FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

NURKOWANIE EKSTREMALNE I TECHNICZNE - Droga do nurkowania technicznego

phoenix - 23-01-2012, 20:21
Temat postu: Droga do nurkowania technicznego
Witam wszystkich!

Nurtuje mnie od jakiegoś czasu pewna sprawa... Myślę o nurkowaniu technicznym, raczej w kierunku jaskiń, eksploracji zalanych bunkrów, kopalń i wszystkiego ciasnego i ciemnego co woda zalała. Jaką najlepiej drogę wybrać? Jak się szykować ? Pomijam kwestie czasu (ilości nurkowań, itp). Chodzi mi głownie o kursy, co po kolei żeby nie zrobić sobie krzywdy a przy okazji partnerowi ;)

KSD - 23-01-2012, 20:36

Myślę, że dobrze byłoby zacząć od znalezienia instruktora, który specjalizuje się w takich ciemnych, ciasnych, buknrowo-jaskiniowych nurkowiskach :) Można zacząć od jakichś warsztatów aby lepiej zapoznać się z tematem ale najlepiej chyba porozmawiać z kimś takim o możliwościach szkoleniowych i wymaganiach. Zerknij np na tę stronkę: http://cave-diving.pl/
slawek290 - 23-01-2012, 20:36

phoenix napisał/a:
Nurtuje mnie od jakiegoś czasu pewna sprawa... Myślę o nurkowaniu technicznym, raczej w kierunku jaskiń, eksploracji zalanych bunkrów, kopalń i wszystkiego ciasnego i ciemnego co woda zalała. Jaką najlepiej drogę wybrać? Jak się szykować ? Pomijam kwestie czasu (ilości nurkowań, itp). Chodzi mi głownie o kursy, co po kolei żeby nie zrobić sobie krzywdy a przy okazji partnerowi


Padi - ma jakieś szkolenia jaskiniowe .

raptor_xxl - 23-01-2012, 20:36

Jeżeli masz dużo pieniędzy, to rób dużo kursów u dobrych instruktorów i dojdziesz z czasem do technicznych. Jeśli masz mniej pieniędzy, to Adv. nitrox + Deco Procedures możesz zrobić w TDI mając OWD i nitrox, oczywiście też rób u dobrego instruktora.
phoenix - 23-01-2012, 20:56

Dzięki Panowe :)

Myślałem żeby zrobić : AOWD->Nitrox-> RD ->

w tym specjalizacje wreck, deep, night

potem coś w kierunku jaskiń.

raptor_xxl - 23-01-2012, 21:20

Nitrox jest specjalizacją, a nie kursem wymaganym do zrobienia rescue :P
Dodam, że ważniejsze jest uczenie się u dobrego instruktora, niż zaliczenie kursów. Są instruktorzy (chociaż w Polsce raczej nie), u których po kursie rescue nadal będziesz pływał konikiem morskim, czyli nie opanujesz jednej z podstawowych umiejętności wymaganych od nurka technicznego. Natomiast u dobrego instruktora będziesz w miarę dobrze miał opanowaną pływalność już na kursie OWD.

hubert68 - 23-01-2012, 21:31

Witaj, kurs Adv. EAN + Deco Proc. jest dobrym pomysłem (jeżeli masz ochotę, to zapraszam do mnie) ale wcześniej musisz mieć dobrze opanowane podstawy.Jeśki masz, to ok. A jeśli nie: w tej chwili są 4 takie kursy, w różnych federacjach, dające Ci solidne podstawy, zarówno pod nurkowania techniczne, jak i jaskiniowe. Pierwowzorem jest kurs GUE Fundamentals, ma on swój odpowiednik w UTD, chyba o nazwie Essential ale mogłem coś przekręcić oraz w TDI o nazwie Intro to Tech i jak się ostatnio dowiedziałem w PSAI - ABC. Jeżeli jesteś zainteresowany kursami GUE lub TDI napisz do mnie PW a postaram się naświetlić Ci sprawę dokładniej.

[ Dodano: 23-01-2012, 21:32 ]
raptor_xxl napisał/a:
Są instruktorzy (chociaż w Polsce raczej nie),
W Polsce większość, niestety...
phoenix - 23-01-2012, 21:37

Wiadomo :) Ale przyda się tak czy inaczej. Przede wszystkim jakość szkoleń.
BitPump - 23-01-2012, 22:41

raptor_xxl napisał/a:
Jeśli masz mniej pieniędzy, to Adv. nitrox + Deco Procedures możesz zrobić w TDI mając OWD i nitrox


Wymaganiem wstępnym na TDI Deco Procedures jest Advanced Adventure Diver, Advanced Diver lub równoważny (np. AOWD w innych organizacjach). Samo OWD i Nitrox nie wystarczą.

jacekplacek - 23-01-2012, 22:47

phoenix napisał/a:
Myślałem żeby zrobić : AOWD->Nitrox-> RD ->
w tym specjalizacje wreck, deep, night
potem coś w kierunku jaskiń.

Cześć. Nie kombinuj, tylko idź na warsztaty technik jaskiniowych do Majkiego: przy okazji dowiesz na czym stoisz i którędy droga. Reszta to półśrodki a Majki o ile wiem, jest jedyny, który takie możliwości oferuje. Poza tym jest jednym z najlepszych nauczycieli jakich miałem przyjemność poznać - a to chyba najważniejsze.

Yavox - 23-01-2012, 23:17

KSD i jacekplacek dobrze Ci napisali.
mi_g - 24-01-2012, 14:30

Podobnie jak Yavox, jacekplacek, KSD, polecam warsztaty (i kursy) u Majkiego. Bedziesz mogł sobie na warsztatach zrobić techniczno-jaskiniowe ćwiczenia bez stropu, lub zobaczyc jak wyglada prawdziwe nurkowanie pod stropem z butlami "pod pachami". A jak się spodoba to później jeszcze kilka kursów cię czeka...
phoenix - 25-06-2012, 14:02

Wszystko przede mną. Obecnie szykuje się sprzętowo, brakuje tylko światła i stage'a. Rozumiem że w Polsce jest trochę jaskiń i zamkniętych przestrzeni do nurkowania? Jak ktoś nurkował, może coś powiedzieć, jaka jest ich specyfika, głębokość, długość ? tak dla przykładu w kilku słowach.
Jagmin - 25-06-2012, 16:46

phoenix napisał/a:
jaka jest ich specyfika, głębokość, długość ? tak dla przykładu w kilku słowach.

O nurkowaniu w zalanych korytarzach fortyfikacji, takich trochę większych, pisał np. miesięcznik "Odkrywca" w nr 6/2011 (i tu są także mapki), a później "Podwodny Świat". ("Odkrywca" zamieszczał też materiały o nurkowaniu np. w zalanych kopalniach pod Tarnowskimi Górami.)

Jednak takich miejsc w budowlach fortyfikacyjnych (tzw. "bunkrach") jest bardzo mało.
Natomiast jaskiń całkiem sporo :-)
O zalane kopalniane chodniki też jest łatwiej...

phoenix - 25-06-2012, 17:24

Dzięki wielkie, postaram się czegoś poszukać. Jak u Ciebie wygląda to doświadczenie ? Nurkowałeś gdzieś ? Zdradź trochę tajemnicy, oczywiście z pominięciem nazwy i lokalizacji miejsca.
kraken - 25-06-2012, 17:39

Możesz jeszcze napisać do niejakiego Honza
honzo@o2.pl
Jest mistrzem łażenia po dziwnych dziurach
MSC

jacekplacek - 25-06-2012, 19:38

Jagmin napisał/a:
Natomiast jaskiń całkiem sporo :-)

W Polsce? Tylko w Tatrach a dostęp mocno ograniczony: nie tylko kwitami, ale przede wszystkim umiejętnościami.

phoenix napisał/a:
...trochę tajemnicy, oczywiście z pominięciem nazwy i lokalizacji miejsca.

Niby dlaczego robić tajemnicę? Wszystkie lokalizacje są do namierzenia na internecie. Np. tutaj: http://www.gnj.org.pl/ lub tutaj http://cave-diving.pl/

phoenix - 25-06-2012, 20:07

Znam te strony :) ale dzięki. Co do tajemnicy to wolę nie mówić głośno. Ostatnio miałem dziwny przypadek samotnego nurka (AOWD, po ok 50 nurkach) który poszedł sam na 30 m, a potem w nocy raz jeszcze. Nie chce by ludzie bez przygotowania sami nurkowali, tym bardziej że debile są wśród nas.
jacekplacek - 25-06-2012, 20:16

phoenix napisał/a:
Ostatnio miałem dziwny przypadek samotnego nurka (AOWD, po ok 50 nurkach) który poszedł sam na 30 m, a potem w nocy raz jeszcze. Nie chce by ludzie bez przygotowania sami nurkowali, tym bardziej że debile są wśród nas.

Co nie znaczy, że mamy decydować za innych. Lokalizacje jaskiń np. we Francji są ogólnie dostępne, podobnie jak dostęp do nich.

phoenix - 25-06-2012, 20:19

Zgodzę się. Decydować nie, ale przynajmniej działać w dobrej wierze.
lozerka - 25-06-2012, 20:27

phoenix napisał/a:
Zgodzę się. Decydować nie, ale przynajmniej działać w dobrej wierze.


phoenix :) infomacji o lokalizacji takich miejsc jest w sieci mnostwo, także na tym forum :)
na szczęscie logistyka przygotowania takiego nurkowania jest trochę bardziej skomplikowana, niż wyszukanie miejsca. A swoją drogą, zdecydowałes sie na jakieś warsztaty, kurs pod kątem tego nurkowania w przestrzeniach zamkniętych ?

ja mam w planach warsztaty kolejne u Majkiego na początku października, juz w przestrzeniach zamkniętych, jednak ich odbycie się jest uzaleznione od zebrania 4 chętnych, którzy ukonczyli warsztaty podstawowe, a nie wiem, czy mi się uda zebrać chętnych sposród moich dotychczasowych współwarsztatowców :)

phoenix - 25-06-2012, 20:40

Mobilizuje wszystkie siły obecnie składam sprzęt i trenuje nabyte umiejętności. Trudno jest mi powiedzieć, ale myślę że pod koniec lata zabiorę się za temat i skupię się jedynie na kursach.
filipesku - 25-06-2012, 23:28

Jaka logistyka jest potrzebna aby zanurkowac w Marie Agnes, Browarze czy Wapienniku ?
Każdy jest dorosły i przyjmuje poziom ryzyka jemu odpowiadający. Ale żeby nazywać kogoś debilem to juz torszke chyba za daleko posuniete wnioski :)

jacekplacek - 25-06-2012, 23:49

To może nieco pomogę w tej mobilizacji :ping:
http://www.safecavediving.com/safetybrochure.pdf
http://www.swiss-cave-div...ediver_bill.pdf
http://www.divegearexpres...ls/CaveBook.pdf
http://www.hinko.org/hink...1/2/XI-2-16.pdf
http://www.swiss-cave-div...ing-signals.pdf
ftp://ftp.tecdiving.ru/pu...nual%20v1-1.pdf
http://www.gnj.org.pl/szk...2_nawigacja.pdf
http://scw.wroc.pl/szkolenie/r1.pdf
dla fotografów:
http://konkurs.speleo.waw...45_art_foto.pdf
dla CCR:
http://www.divegearexpres...cave_diving.pdf
Miłej lektury :)

Grotto8 - 26-06-2012, 10:29

phoenix napisał/a:
Ostatnio miałem dziwny przypadek samotnego nurka (AOWD, po ok 50 nurkach) który poszedł sam na 30 m, a potem w nocy raz jeszcze. Nie chce by ludzie bez przygotowania sami nurkowali, tym bardziej że debile są wśród nas.

Oczywiście racja, co do stosowania się do dobrych praktyk nurkowych.
Z takim podejściem na pewno będziesz dobrym bezpiecznym nurkiem.
W tym kontekście niestety nie mogę powiedzieć tego o sobie. Nurkowałem wielokrotnie na 30m solo będąc nurkiem aowd, w nocy również. Co więcej, mam nadzieję, że będę to robił jeszcze wielokrotnie. Z każdym kolejnym rokiem i doświadczeniem staram się to robić bezpieczniej i bardziej świadomie (m.in. dzięki forum). Nie obrażaj tych, którzy taką decyzję podejmują świadomie i taka droga i nurkowania solo im odpowiadają.

lozerka napisał/a:

ja mam w planach warsztaty kolejne u Majkiego na początku października, juz w przestrzeniach zamkniętych, jednak ich odbycie się jest uzaleznione od zebrania 4 chętnych, którzy ukonczyli warsztaty podstawowe, a nie wiem, czy mi się uda zebrać chętnych sposród moich dotychczasowych współwarsztatowców :)

Jeszcze chwilka, jeszcze dwie. Do października powinno się udać. :)

phoenix - 26-06-2012, 12:28

Cytat:
Oczywiście racja, co do stosowania się do dobrych praktyk nurkowych.
Z takim podejściem na pewno będziesz dobrym bezpiecznym nurkiem.
W tym kontekście niestety nie mogę powiedzieć tego o sobie. Nurkowałem wielokrotnie na 30m solo będąc nurkiem aowd, w nocy również. Co więcej, mam nadzieję, że będę to robił jeszcze wielokrotnie. Z każdym kolejnym rokiem i doświadczeniem staram się to robić bezpieczniej i bardziej świadomie (m.in. dzięki forum). Nie obrażaj tych, którzy taką decyzję podejmują świadomie i taka droga i nurkowania solo im odpowiadają.



Częściowo się z Tobą zgodzę i wyrażę przeprosiny. Tutaj akurat był problem dość złożony, i biorąc pod uwagę sposób zachowania i lekceważenie podstawowych zasad bezpieczeństwa przez tą osobę z pełną odpowiedzialnością mogę przypisać epitet. Jeżeli ktoś ma odpowiednie umiejętności i doświadczenie może samodzielnie nurkować z powodzeniem. Z zasady nurkowanie rekreacyjne jest partnerskie i uważam że tak powinno zostać. Techniczne już nie do końca. Idziesz sam, giniesz sam. Rekreacyjnie po 50 nurkowaniach, na nowym, nieopływanym sprzęcie - nie ma tu mowy o byciu "doskonałym nurkiem".

ps. Dzięki jacekplacek za materiały :) Jestem pod wrażeniem, będzie co czytać :)

Jagmin - 26-06-2012, 21:58

jacekplacek napisał/a:
Jagmin napisał/a:
Natomiast jaskiń całkiem sporo :-)

W Polsce? Tylko w Tatrach a dostęp mocno ograniczony


Czy pisałem, że w Polsce?, czy może raczej zwracałem uwagę na to, że w przeciwieństwie do jaskiń, takich zalanych i nieco większych budowli obronnych jest raczej mało?

Czy potrafisz porównać ilość zalanych obiektów fortyfikacyjnych, większych niż 30 m poterna lub schody w Pz.W. 646, do ilości wartych uwagi jaskiń?
(Oczywiście pomijamy zalane chodniki, takie jak w filmie "Gang Olsena na Jutlandii":-)

jacekplacek napisał/a:
nie tylko kwitami, ale przede wszystkim umiejętnościami.

Z fortyfikacjami także wiążą się ograniczenia, a w Polsce kwitami również, a może nawet szczególnie...

D@rek - 27-06-2012, 22:56

kiedyś ktoś napisał na ten temat coś mądrego " zapytaj się bliskich co sądzą o nurkowaniach tego typu i czy zaakceptują to że narażasz się duże ryzyko utraty zdrowia życia...
phoenix - 28-06-2012, 13:37

Zaiste. Pytanie dlaczego to robimy ? Kręci nas adrenalina i ciekawość. Gdyby ludzie zawsze o tym myśleli, nikt by nie jeździł samochodem, skakał ze spadochronu i mył się codziennie na siedząco w trosce o głowę. Przede wszystkim chodzi mi o doskonałe przygotowanie, a to wymaga praktyki i odpowiednich umiejętności. Do przypięcia plakietki "nurek techniczny" jeszcze wiele lat.
hubert68 - 28-06-2012, 14:04

phoenix napisał/a:
Kręci nas adrenalina
No nie wiem. Dla mnie w jaskiniach nie ma adrenaliny. Jest za to absolutny, niczym nie zakłócony spokój i piękno. Adrenalina zostaje na zewnątrz. Ale to moje odczucia...
Grotto8 - 28-06-2012, 15:01

Ja również zauważyłem, że pod wodą wzrost adrenaliny jest rzadkością. Bardziej się podniecam przed wejściem do wody, albo po nurku kiedy sobie gadamy. Ale pod wodą jest spokój i cisza. Odmienne stany świadomości :) .
Czasami adrenalina skacze kiedy płynę w słabej widoczności i "wyrasta" przed mną jakaś kłoda albo inny "potwór". :)


P.S.
Faktycznie w jaskiniach też nigdy nie czuję adrenaliny. Nawet przy solo.
Może jak kiedyś zrobię kurs jaskiniowy, to się to zmieni. :)

- taki żarcik sytuacyjny

Pozdrawiam Torpedę. :)

kraken - 28-06-2012, 19:07

Muszę powiedzieć, że w sumie często widzę olbrzymią różnice między ludźmi których spotykam na nurkowaniach a NIEKTÓRYMI którzy piszą tutaj. Nie jestem pewny czy oznacza to, że ludzie piszący w necie częściej są "inni" niż ci co nurkują czy tylko piszą inaczej a w realu są normalnymi nurkami... Pewnie trochę tak i tak :-)
Kiedy jadę na fajne nurkowanie to czuję oraz widzę w oczach nurków na przeciwnej burcie Riba właśnie mieszankę adrenaliny i zabawy. Czasami jest więcej adrenaliny, czasami więcej radości. Oczywiście pod wodą istnieje również cisza i spokój ale adrenalina i radość jest tam również a często, a w nowych miejscach zdecydowanie przeważa.
Kiedy płyniemy w nowe miejsce nurkowe, obojętnie czy to nowy dla nas wrak czy ogrody koralowe albo szansa na Mantę czy rekina, patrzę po sobie i innych na łodzi -czasami tylko uśmiechy, czasami skupienie, czasami silne skupienie. Po nurkowaniu fajne wspomnienia.
Oczywiście na łodziach też trafią się czasami nudziarze ale na szczęście w większości ludzie po prostu się dobrze bawią.
Wracając do ciszy i spokoju. Czasami wybieram się jesienią, kiedy jest najlepsza widoczność na Zakrzówku na nurka wzdłuż całej drogi. Cisza, spokój. Świetny kontrast do tych nurkowań wyprawowych. To fajne nurkowania ale w moim odczuciu i jak obserwuję większość nurków jednak tylko drobna cząstka. Nie wiem czy nurkował bym oraz czy nurkowała by większość ludzi gdyby nurkowanie wyglądało tylko tak.
Oczywiście ludzie i nurkowie na szczęście są różni jedni lubią wyzwania, inni spokój a jeszcze inni zabawę LUB WSZYSTKO NA PRZEMIAN. Tutaj chodzi mi tylko o to, że w realu na łodziach tych od adrenaliny i zabawy jest tak na oko 90% a w necie jakoś te proporcje inaczej się rozkładają ;-)
Pozdrawiając i tych kochających spokój i tych od adrenaliny ale z lekką rezerwą do nudziarzy....
Maciek "Szczęściarz" Curzydło

hubert68 - 28-06-2012, 20:07

Adrenalina i zabawa nie są równoznaczne. Jeśli tak jest, no cóż, pozostaje współczuć. Ja też widzę często nurków z poziomem adrenaliny "w oczach". Z reguły wynika to z obawy przed wykonaniem nurkowania. Z obawą, czy na takie nurkowanie jest się wystarczająco przygotowanym. Nie ma to za wiele wspólnego z zabawą...
lozerka - 28-06-2012, 20:22

kraken napisał/a:
Nie jestem pewny czy oznacza to, że ludzie piszący w necie częściej są "inni" niż ci co nurkują czy tylko piszą inaczej a w realu są normalnymi nurkami... Pewnie trochę tak i tak :-)


a może tak, że nie do końca rozumiesz to, co owi niektórzy piszą :) ? Bo ja pewnie opisałabym swoje niektóre emocje tak c/a podobnie, jak wyżej, a na pewno nie brakuje mi poczucia radości, zabawy, ciekawości każdego drobiazgu, jaki pod wodą mogę spotkać :)

Ale stan nieważkości, odcięcia od zwykłych dzwięków, powolne fruwanie w wodzie, taki błogi spokoj, który jest z tym związany jest elementem tej zabawy i radości :)

i bardzo cenię sobie, ze nauczyłam się i technicznie, i emocjonalnie tak nurkować, bo tak teraz mam poczucie, że przez takie zachłanne zasuwanie pod wodą, jakie uprawiałam początkowo, to bardziej traciłam coś, niż udawało mi sie zobaczyc więcej :)

co nie zmienia tego, ze nadal lubię się pokręcić na plecy, zrobic fikołka pod wodą, czy powygłupiać się z innymi nurkami :-D

arkac123 - 28-06-2012, 20:42

lozerka napisał/a:
co nie zmienia tego, ze nadal lubię się pokręcić na plecy, zrobic fikołka pod wodą, czy powygłupiać się z innymi nurkami :-D


Ty też???? :beer3:

Ostatnio ze znajomymi "puściliśmy" się przy przelewającej się przez tamę wodzie i dosłownie fruwaliśmy, razem z ławicami dużych ryb - to było jednio z moich najlepszych nurkowań, całkowicie spontaniczne, nieprzewidziane i nieomówione wcześniej. Adrenaliny tam za bardzo nie było, raczej zespołowy entuzjazm (żeby nie napisać głupawka) z lotu - rozłożyliśmy ręce i machaliśmy nimi jak skrzydełkami :aaa:

lozerka - 28-06-2012, 21:24

arkac123 napisał/a:
lozerka napisał/a:
co nie zmienia tego, ze nadal lubię się pokręcić na plecy, zrobic fikołka pod wodą, czy powygłupiać się z innymi nurkami :-D


Ty też???? :beer3:


ależ oczywiscie, od zawsze :-D i jeszcze powisieć nad innym nurkiem, żeby sobie w jego bąblach jakuzi zrobic :-) albo popływać pod kimś i komuś dać trochę bąbelków :-D to nurkowanie to strasznie fajna zabawa po prostu jest :-D i chyba dlatego jakos tak się buntuję przeciwko wszelkiemu zadęciu :-D

A Ciebie chyba od razu zauważyłam na forum, bo 500 lat temu ;-) , w jakimś watku, gdzie była dyskusja na temat zużycia gazu właśnie napisałaś, że ( nomen omen ) Hubertowi to raczej nie dorównasz, bo..no własnie sie pod wodą lubisz pokręcić - dokładnie, jak wyżej :-)

Włodek K - 29-06-2012, 09:35

Cytat:


Wysłany: Wczoraj 21:24
arkac123 napisał/a:
lozerka napisał/a:
co nie zmienia tego, ze nadal lubię się pokręcić na plecy, zrobic fikołka pod wodą, czy powygłupiać się z innymi nurkami :-D


Ty też???? :beer3:


ależ oczywiscie, od zawsze :-D i jeszcze powisieć nad innym nurkiem, żeby sobie w jego bąblach jakuzi zrobic :-) albo popływać pod kimś i komuś dać trochę bąbelków :-D to nurkowanie to strasznie fajna zabawa po prostu jest :-D i chyba dlatego jakos tak się buntuję przeciwko wszelkiemu zadęciu :-D


E tam takie mało ekscytujące kręcenie się :)
Ja wolę puścić się z buta po litoralu. Ostatnio na demodaysach w Plotkach opłynąłem jeziorko w koło. Zajęło mi to nieco ponad dwie godziny ciągłego płynięcia.
Wyszedłem z wody i jakoś tak mordka mi się sama uśmiechała :)

Czy może jestem nie normalny?

No bo pewnie taki wewnętrznie uśmiechnięty musiałem wyglądać jak jakiś debil :)
:)

Grotto8 - 29-06-2012, 09:41

arkac123 napisał/a:
lozerka napisał/a:
co nie zmienia tego, ze nadal lubię się pokręcić na plecy, zrobic fikołka pod wodą, czy powygłupiać się z innymi nurkami :-D

Ty też???? :beer3:
Ostatnio ze znajomymi "puściliśmy" się przy przelewającej się przez tamę wodzie i dosłownie fruwaliśmy, razem z ławicami dużych ryb - to było jednio z moich najlepszych nurkowań, całkowicie spontaniczne, nieprzewidziane i nieomówione wcześniej. Adrenaliny tam za bardzo nie było, raczej zespołowy entuzjazm (żeby nie napisać głupawka) z lotu - rozłożyliśmy ręce i machaliśmy nimi jak skrzydełkami :aaa:


Kilka tygodni temu skoczyłem z kumplem nad białe. Lajcik nurek do 15m.
Płyniemy wzdłuż poręczówki, bo woda kiepska, ledwie się widzimy.
I nagle słyszę .... nadlatujące niemieckie myśliwce, potem serię z karabinu, ekslozje, wycofanie samolotów. Q...rwa, co jest? Daję w bok i nagle widzę bombowiec, szeroko rozłożone "skrzydła", i wali, wali do wszystkiego co się rusza, do czołgów, dział przeciwlotniczych, partyzantów wybiegających z lasu. Potem jakaś walka w powietrzu z wrogiem, potem w muł uderzają pięści... pfu wróć, na Berlin spadają alianckie bomby, wojna Panie wojna na całego. Po zakończonym nalocie słyszę jeszcze "Koko Koko Euro Spoko" przy którym okoń stepuje na platformie do utraty tchu. Potem jeszcze wymiana popularnego znaku nurkowego "Ale jesteś poj...any" :) i powoli do góry.

lozerka - 29-06-2012, 10:03

Włodek K napisał/a:


E tam takie mało ekscytujące kręcenie się :)
Ja wolę puścić się z buta po litoralu. Ostatnio na demodaysach w Plotkach opłynąłem jeziorko w koło. Zajęło mi to nieco ponad dwie godziny ciągłego płynięcia.
Wyszedłem z wody i jakoś tak mordka mi się sama uśmiechała :)

Czy może jestem nie normalny?

No bo pewnie taki wewnętrznie uśmiechnięty musiałem wyglądać jak jakiś debil :)
:)


Wlodek, mało ekscytujące :-D ? a kiedy to ostatnio robiłeś :-) ?? Bo ja uwielbiam połozyć się na plecach, gdzies tak na 5 m, kiedy widać jeszcze słonce prześwietlające tafle wody i rozchodzące sie promienie i jak bąble powietrza wędrują do góry, rozpadają się na coraz mniejsze bąbelki i iskrzą sie w tym słońcu :-D Ja nie wychodzę uśmiechnięta spod wody- uśmiecham się do tego pod wodą :-) A jeszcze ostatnio ktoś mi pokazał, jak robić puszczając bąble po wyjęciu automatu takie krążki z powietrza...super wędrują do góry :-D

co nie zmienia tego, że równie bardzo uśmiecha mnie wędrówka po litoralu- ostatnio taką rundke jak Ty, zrobiłam sobie wokoł Piechcina, tak własnie do 5-7 m, gdzie jest pełno ławic, sliczne rośliny, wiszące w rosnących pod wodą krzakach szczupaki i super scianki :-)
i tylko szkoda, gdy trzeba wychodzić ....

Grotto8 napisał/a:
wojna Panie wojna na całego. Po zakończonym nalocie słyszę jeszcze "Koko Koko Euro Spoko" przy którym okoń stepuje na platformie do utraty tchu.


:-D :-D :-D

i...tylko adrenaliny w tym brak ;-)

Jozio - 29-06-2012, 10:40

Grotto tak czytajc Tego twojego ostaniego posta pomyslalem sobie czy ty cos piles lub brales czy to moze narkoza azotowa :-P
TomS - 29-06-2012, 11:09

Grotto8 napisał/a:
Potem jeszcze wymiana popularnego znaku nurkowego "Ale jesteś poj...any"
Jak to pokazujecie?
ptja - 29-06-2012, 11:14

lozerka napisał/a:
A jeszcze ostatnio ktoś mi pokazał, jak robić puszczając bąble po wyjęciu automatu takie krążki z powietrza...super wędrują do góry :-D


Jak to robić? Mi jakieś takie mało okrągłe wychodzą...
A propos (chyba jest taka scena w tym filmiku, ale nie mam możliwości sprawdzenia teraz) http://www.youtube.com/watch?v=yd7N8KmQEuU

Grotto8 - 29-06-2012, 11:53

TomS napisał/a:
Grotto8 napisał/a:
Potem jeszcze wymiana popularnego znaku nurkowego "Ale jesteś poj...any"
Jak to pokazujecie?

Zrywasz koledze maskę i ją wyrzucasz.

Wariant "Jesteś totalnie poj..ny" :
Zrywasz maskę i wyrywasz automat, zakręcasz zawory i zaplątujesz o nie wyrwany automat.
Nie uczyli na kursie? To czego oni Was tam uczą za głupot.
Tutaj film z naszych skillsów:

lozerka - 29-06-2012, 12:02

ptja napisał/a:
lozerka napisał/a:
A jeszcze ostatnio ktoś mi pokazał, jak robić puszczając bąble po wyjęciu automatu takie krążki z powietrza...super wędrują do góry :-D


Jak to robić? Mi jakieś takie mało okrągłe wychodzą...
A propos (chyba jest taka scena w tym filmiku, ale nie mam możliwości sprawdzenia teraz) http://www.youtube.com/watch?v=yd7N8KmQEuU


ja też nie mogę odtworzyć, ale po prostu wyjmuję automat i układam usta w kółko i wychodzi :-)

malinka - 03-07-2012, 20:44
Temat postu: Re: Droga do nurkowania technicznego
phoenix napisał/a:
<ciach> Myślę o nurkowaniu technicznym, raczej w kierunku jaskiń, eksploracji zalanych bunkrów, kopalń i wszystkiego ciasnego i ciemnego co woda zalała. Jaką najlepiej drogę wybrać?<ciach>

Może najpierw zrób jakieś warsztaty albo kurs cavern żeby sie przekonać czy takie nurkownaie ci się spodoba. Do cavern diver nie potrzebujesz adv nitrox czy jego odpowiedników, jak wybierzesz warsztaty to nawet jeżeli ci się nie spodobaja jaskinie to nauczysz się rzeczy przydatnych w nurkach wrakowych czy podlodowych. Na jesieni wybieram się na takie warsztaty jak chcesz wiedzieć coś więcej to pisz na priv.

Torpeda - 04-07-2012, 12:04

Zajebisty film :D
A ta wymiana koszulek pod woda? Miodzio ;)

Aż żal, że mój kurs podstawowy tak nie wyglądał ;)

Pawel_B - 05-07-2012, 11:20

Torpeda napisał/a:
Aż żal, że mój kurs podstawowy tak nie wyglądał


Zawsze możesz poprosić Majkiego o takie atrakcje w ramach RD :) . Na pewno dwa razy nie będzie trzeba powtarzać ;)

phoenix - 05-07-2012, 11:20

Zawsze możesz iść do formozy, zapewniam Cię że po samej preselekcji będziesz mieć dosyć :)
Torpeda - 05-07-2012, 12:31

phoenix napisał/a:
Zawsze możesz iść do formozy, zapewniam Cię że po samej preselekcji będziesz mieć dosyć :)


Widać, że mnie nie znasz ;)

phoenix - 06-07-2012, 20:56

Może nie, bo skąd ? :) Przesłanie postu wystarczająco dużo mówi.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group