| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
CMAS/PADI/SSI/... - Szkolenie techniczne w polskich wodach
Mrówa - 30-03-2004, 17:19 Temat postu: Szkolenie techniczne w polskich wodach Witam Tak w zasadzie to mój pierwszy temat na Forum zatem pozwole sie przywitać . Cześć wszystkim . Przy okazji zapytam o następującą sprawę . Chciałbym zrobic sobie zaawansowany nitrox (najchetniej w iantdi) . Niestety slyszę jedynie o ofertach wyjazdowych typu egipt lub chorwacja . Czy jest ktoś kto prowadzi takie kursy w naszych wodach ? I oczywiście jak to wygląda ? Chciałbym w jakimś niedługim czasie a jak to sie mówi na wyjazd nie ma czasu .
Fother - 30-03-2004, 19:01
Witaj
Już ktoś pytał o instruktorów IANTD z Krakowa, zobacz na stronie
www.iantd.pl tam sa wszyscy wypisani.
Ja robie teraz kurs ntx u Zbyszka Stychno z Knurowa (śląsk)
Pozdrawiam i świetnej zabawy na kursie
Jacek "Fother" Klajn
Swist - 30-03-2004, 19:04
Z tego co mi wiadomo Tomasz Zabierek robi takie kursy na Hanczy
najblizszy termin to zdaje sie 22-25.IV.
kontakt:
Tomasz.Zabierek@iantd.org.pl
Bartek Ł - 30-03-2004, 20:23
No witaj , witaj. Wreszcie się ijawniłeś
Bartosz
jtrembowelski - 31-03-2004, 11:12 Temat postu: Re: Szkolenie techniczne w polskich wodach
| Mrówa napisał/a: | | Chciałbym zrobic sobie zaawansowany nitrox (najchetniej w iantdi) |
Heja
Na stronie www.stajniakleina.prv.pl znajdziesz opis takiego kursu napisany przez Radka (ten akurat był w Chorwacji) ale Robert Klein (tel. 0 602 626 767) prowadzi takie kursy bardzo często w Polsce. Na stronie znajdziesz tez standardy IANTD w zakresie tego kursu.
Polecam
Mrówa - 01-04-2004, 23:11
Dziekuje wszystkim za podpowiedzi byłem juz na tych stronkach wcześniej . Niemniej dzieki za link do stronki stajnia Klaina bo niestety miałem awarie i straciłem wszystkie linki a odnalezienie tej strony jest bardzo ciężkie . Korzystając z tematu chciałbym poznac opinie bardziej doświadczonych kolegów odnosnie tego w jakiej organizacji technicznej najlepiej było by zacząć szkolenie . moze jakieś sugestje odnoiśnie zakresów (programów) kursów , jakie uprawnienia (naturalnie umowne ) dają , moze cos o kosztach . Jednym słowem jaka organizacje byście wybrali na moim miejscu . Jestem bardzo ciekaw waszych opini w których bardzo prosze o pominięcie wymagań wstępnych bo te raczej spełniam .
lobster - 01-04-2004, 23:26
GUE
Radol - 02-04-2004, 09:41
Tak Lobsterku, ale GUE w Bolandii to raczaj niezbyt często a szkoda,
zdecydowanie polecam Ci IANTD, jeśli chodzi o zakres uprawnień i wymagań to Jacek podał Ci stronkę Stajni, w sekcji "Wiedza - kursy" masz tam opisy wymagań i uprawnień poszczególnych kursów.
Są to uprawnienia zbliżone do TDI, ale po tym jak widziałem w wodzie ludzi szkolonych przez instruktorów TDI to przeszła mi ochota na szkolenia w tym systemi.
Wiem, wszystko zależy od instruktora, ale o ile o szkoleniach u Roberta Kleina mogę powiedzieć, że są rewelacyne i znacznie przekraczają zakres samego kursu (dużo dodatkowych ćwiczeń, dużo wymyślania trudnych sytuacji a do tego olbrzymia porcja wiedzy) o tyle o szkoleniach u Tomka Żabierka, mogę tylko powiedzieć że przyglądałem im się z boku i widziałem później ludzi przez niego szkolonych ale też śmiało mogę polecić.
Jeśli chodzi o koszty, to tu proponuję już bezpośreni kontakt z instruktorami. Wiele zależy od tego ile osób będzie na kursie oraz od tego gdzie będzie robiony taki kurs. Inaczej kształtują się ceny gazów w różnych miejscach (chodzi mi o wyjazdy zagraniczne np Austria, czy Chorwacja).
Pozdrawiam
MRP - 02-04-2004, 16:13
| Radol napisał/a: | Tak Lobsterku, ale GUE w Bolandii to raczaj niezbyt często a szkoda, |
Juz niedlugo ta sytuacja ulegnie zmianie, poczynajac od kursow Fundamentals w sierpniu..
Radol - 02-04-2004, 16:15
Mam nadzieję, ale jak na razie jest to tylko jedna jaskółka, która wiosny niestety jeszcze nie czyni.
Ale mam nadziję że to się zmieni
Pozdrawiam
lobster - 02-04-2004, 17:40
W niedalekiej germanii Aachim Schloeffel rowniez prowadzi fundamentals/tech1/2 , w rownie nieodleglej skandynawii Richard Johansson fundies, u poludniowych sasiadow odbywaja sie okazjonalnie fundies/tech1, w chorwacji rowniez.
MRP - 02-04-2004, 17:55
| Radol napisał/a: | Mam nadzieję, ale jak na razie jest to tylko jedna jaskółka, która wiosny niestety jeszcze nie czyni.
Ale mam nadziję że to się zmieni
Pozdrawiam |
Od czegos trzeba zaczac. W przyszlosci wszystko bedzie zalezec od zainteresowania i zaangazowania osob w Polsce. Ktos musi zorganiozowac przyjazd instruktora, zadbac o logistyke itp., przynajmniej do czasu wyszkolenia polskich instruktorow GUE. Widzac zapal osob organizujacych tegoroczne kursy jestem dobrej mysli )
MRP
MRP - 02-04-2004, 18:03
| lobster napisał/a: | | W niedalekiej germanii Aachim Schloeffel rowniez prowadzi fundamentals/tech1/2 , w rownie nieodleglej skandynawii Richard Johansson fundies, u poludniowych sasiadow odbywaja sie okazjonalnie fundies/tech1, w chorwacji rowniez. |
Jasne. Jak sie chce to opcji jest wiele. Ale trzeba chciec..
jtrembowelski - 09-04-2004, 11:44
| Radol napisał/a: | | zdecydowanie polecam Ci IANTD, jeśli chodzi o zakres uprawnień |
Heja
Pewnie już po terminie...patrząc na daty postów
... ale IANTD nie daje uprawnień do używania czystego tlenu a np.: CMAS daje...
Pozdrawiam
Radol - 09-04-2004, 12:46
Wydawało mi się że tech diver już daje uprawnienia do czystego telnu, ale mogę się oczywiście mylić.
Jest jeszcze TDI, który od razu przy Adv Nitrox daje uprawnienia do czystego tlenu )o ile nie pokręciłem)
Pozdrawiam
Aisa - 09-04-2004, 13:15
| Radol napisał/a: | Wydawało mi się że tech diver już daje uprawnienia do czystego telnu, ale mogę się oczywiście mylić.
|
nie mylisz sie IANTD tech diver daje uprawnienia do czystego tlenu
Marek Macner - 10-04-2004, 10:03
Zapraszam na kurs nurkowania technicznego DSAT Tec Deep Diver:
- uprawnienia dekompresyjne do 50 m - gaz denny powietrze lub nitrox,
- gazy deco - nitrox do czystego tlenu
Termin: maj lub czerwiec - w zależności od chętnych.
(UWAGA - najbliższy termin od 13 kwietnia (wtorek) - Chorwacja, Sv. Marina na Istrii - wyjazd z Bielska-Białej ok 15.00 - są jeszcze 2 miejsca w samochodzie - powrót 20 kwietnia - zajęcia prowadzić będą: Witek Śmiłowski i Marek Macner. W programie Tec Deep Diver oraz Gas Blender na poziomie podstawowym i instruktorskim)
Miejsce: Bielsko-Biała/Jaworzno/Zakrzówek/Łagów lub Hańcza lub Chorwacja.
Czas trwania: 7-8 dni lub metoda weekendowa.
Pozdrawiam
Marek
Fan - 28-04-2004, 21:04 Temat postu: PN2 Czolem,
Ja rowniez interesuje sie tym tematem, jak sie uda, to w tym roku chcialbym zrobic Adv. Nitrox... Jest tego troche na rynku i zastanawiam sie co wybrac
Czy ktos z kolegow z "Forum" mial okazje szkolic sie w CMAS-sie na PN2...? Nie mam pojecia jak wyglada szkolenie CMAS-su, w poruwnaniu do innych organizacji. (Chodzi o nurkowania bardziej techniczne)
Fan
CZACHO - 29-04-2004, 00:57
| Fother napisał/a: | | Już ktoś pytał o instruktorów IANTD z Krakowa, zobacz na stronie www.iantd.pl tam sa wszyscy wypisani. |
Troche nieaktualne info tam jest, ale obiecuje sie poprawic (w miare wolnego czasu )
Leszek Nowak - 29-04-2004, 01:22
Witam!
| Radol napisał/a: |
Są to uprawnienia zbliżone do TDI, ale po tym jak widziałem w wodzie ludzi szkolonych przez instruktorów TDI to przeszła mi ochota na szkolenia w tym systemi.
Pozdrawiam |
Zarzuty do TDI ?? Poproszę o szczegóły. Do kogo konkretnie i jakie masz uwagi odnośnie szkolenia. Kiedy i gdzie było prowadzone. itp.
Radol - 04-05-2004, 10:17
konkretne zarzuty??
NIe, nie są to konkretne zarzuty do szkolenia, bo nie widziałem jak było prowadzone szkolenie, ale jeśli widzę ludzi, którzy na wrak idą z fajkami (jeden przypocowaną ma do nogi, drugi na masce), do tego jedyne narzędzie tnące jest przymocowane na łydce. Węże poprowadzone są tak, że sterczą w każdą stronę a do tego zabierają ze sobą butlę z gazem dekompresyjnym mocowaną z przodu w poprzek na d-ringach, to widzę że nikt w czasie szkolenia nie zwrócił im uwagi na konfigurację sprzętu.
Nie był to odosobniony przypadek i to właśnie przez takich ludzi wyrobiłem sobie opinię co do szkoleń prowadzonych w tym systemie.
Mój kurs Adv Nitrox zaczą się od tego że omówiony został każdy element wyposażenia, sposób jego mocowania, jak i sens zabierania pod wodę rzeczy, które nie będą przydatne (jak np. ta fajka, która poza możliwością zaplątania w sieci nie daje nic więcej)
Uważam, że kolejne stopnie nurkowe to nie jest tylko zdobywanie kolejnego plastiku, a każdy kurs powinien wnosić ze sobą coś więcej i jeśli ktoś się decyduje na krok w kierunku nurkowań technicznych, to powienien również przygotować do tego swój sprzęt, ale to instruktor powienien pokazać kierunek i wytłumaczyć dlaczego tak jest lepiej a to jest niedozwolone.
Nie znam programu szkolenia TDI, i wiem że najwięcej i tak zależy od samych instruktorów, ale to właśnie jakiś instruktor wypuścił tych ludzi. Wiem też że pewnie są też instruktorzy, którzy wypuszaczją bardzo dobrze przygotowanych nurków, ale nie miałem z nimi jeszcze doczynienia, stąd też taka moja opinia.
Pozdrawiam
Leszek Nowak - 04-05-2004, 13:16
| Radol napisał/a: | | ... ale jeśli widzę ludzi, którzy na wrak idą z fajkami .. do tego jedyne narzędzie tnące ... Węże poprowadzone są tak, że sterczą w każdą stronę ... butlę z gazem dekompresyjnym mocowaną z przodu w poprzek na d-ringach |
Witam!
No cóż. Jak zwykle są dwie szkoły Falenicka i Otwocka
Piszesz o fajce. Akurat na ten temat mam całkowicie odmienne zdanie. Według mnie fajkę powinno się zabierać na każde nurkowanie. Argumet o możliwości zaplątania w sieci nie jest żadnym argumentem. O sieci równie dobrze mogę się zaczepić płetwami. Czy według Ciebie jest to powód, żeby nurkować bez płetw? Za to na morzu na powierzchni fajka jest bardzo pomocna. Co do sposobu mocowania stage to wiem, że DIR zaleca jeden i tylko jeden sposób mocowania co nie oznacza, że jest to jedyny prawidłowy
Co do pozostałych uwag w zupełności się z Tobą zgadzam. Na szkoleniach te sprawy są dokładnie opisywane. Inna sprawa, że nie wszyscy się później do tego stosują i dotyczy to wszystkich organizacji, nie tylko TDI
Prosty przykład: Kursant przyjeżdża z automatami oddechowymi firmy X które nie umożliwiają prawidłowego poprowadzenia węży, za to kosztują sporo. Na szkolenie dostaje oczywiście prawidlowy sprzet i zostaje pouczony, ze powinien wymienic swój sprzet na inny. Część takich osób się połucha. Niestety zostaje ileś tam procent osób, którym jest żal wydanej kasy.
Radol - 04-05-2004, 13:53
| Leszek Nowak napisał/a: |
No cóż. Jak zwykle są dwie szkoły Falenicka i Otwocka
Piszesz o fajce. Akurat na ten temat mam całkowicie odmienne zdanie. Według mnie fajkę powinno się zabierać na każde nurkowanie. Argumet o możliwości zaplątania w sieci nie jest żadnym argumentem. O sieci równie dobrze mogę się zaczepić płetwami. Czy według Ciebie jest to powód, żeby nurkować bez płetw? Za to na morzu na powierzchni fajka jest bardzo pomocna. Co do sposobu mocowania stage to wiem, że DIR zaleca jeden i tylko jeden sposób mocowania co nie oznacza, że jest to jedyny prawidłowy
|
Leszku, wiem że się czepiam, ale jak pomocna może być fajka(pomijam nurkowania podlodowe oczywiście)?? Chodzi Ci o falowanie na powierzchni??
Nie, nie może to być to, bo jeśli planujesz dobrze nurkowania wraz z odpowiednim zarządzaniem gazami, to fajka nie jest Ci potrzebna, bo płynąc na powierzchni (jeśli nie jesteś w stanie płynąć na plecach) bierzesz po prostu automat. Przy dużym falowaniu fajka i tak może zostać zalana, co wcale nie jest fajnym uczuciem. Czy są jeszcze jakieś inne przesłanki do zabierania fajki??
A jeśli napiszesz jakieś pozytywne aspekty mocowania stage w poprzek, to chętnie poczytam, dla mnie są to dodatkowe opory (i to wcale nie małe) i nie są niczym przyjemnym. Mocowanie stega po jednej stronie wzdłuż ciała powoduje, że staje się on bardzo opływowy i nie wywołuje niepotrzebnych zawirowań.
A płetwy, cóź nie wspominałem o nich bo rozumiem że jeśli ktoś wydał 400-500PLN na jakieś super maresy czy inne takie to nie będzie chciał kupować płetw typu Jef Fin, a tymi raczej ciężko się zaczepić. Ja zdecydowanie preferuję właśnie takie płetwy, tym bardziej że jeden z ludków o których pisałem zaplątał się właśnie płetwą w sieci. Niestety jedyny nóż (niemałych rozmiarów) wypadł mu z dłoni i osiadł na dnie. Nuż kolegi też został gdzieś na dnie. Na szczęście udało się wyszarpać nogę z płetwy i koleś wynurzał się z jedną płetwą. Cóż, może następne płetwy kupi już takie które nie mają aż takich zdolności do zaczepiania.
Zaczepić się można wszystkim, automatem, zaworami itp. co wcale nie znaczy że nie trzeba ich zabierać, ale uważam że na nurkowanie powinno zabierać się tylko to co jest niezbędne do danego nurkowania, a wszystkie dodatkowe sprzęty niech lepiej zostaną na brzegu
Pozdrawiam
Leszek Nowak - 04-05-2004, 14:37
Witam!
Widzę, że zawiązuje się ciekawa dyskusja
| Radol napisał/a: | ... ale jak pomocna może być fajka(pomijam nurkowania podlodowe oczywiście)?? Chodzi Ci o falowanie na powierzchni??
.. odpowiednim zarządzaniem gazami, to fajka nie jest Ci potrzebna, bo płynąc na powierzchni (jeśli nie jesteś w stanie płynąć na plecach) bierzesz po prostu automat
|
Odnośnie fajki. Wykorzystanie fajki przy nurkowaniach podlodowych to kolejny mit. Próbowałeś kiedyś wyciąć otwór na fajkę w 20 cm lodzie i jakiś czas przez nią oddychać ?
Odnośnie fajki na morzu to faktycznie nie będzie potrzebna póki nic się nie dzieje. Podam jednak jeden przykład: Szyper nie zauważył ekipy, która się wynurzyła 50 m od łodzi. Prąd był na tyle silny, że po ok 1h wylądowali na plaży na Helu i dopiero przez telefon wezwali szypra (celowo nie podaję nazwisk). Niewiele brakowało by prąd wyniósł ich na pełne morze. Gdyby mieli oddychać z butli na długo by im nie starczyło.
To tyle odnośnie planowania gazami i możliwości skorzystania z nich na powierzchni:)
Co do falowania to faktycznie oddychanie wtedy przez fajkę jest utrudnione, ale i tak oddycha się wtedy o wiele lepiej niż bez fajki
| Radol napisał/a: | .. pozytywne aspekty mocowania stage w poprzek ... bardzo opływowy i nie wywołuje niepotrzebnych zawirowań.
|
2. Mocowanie stage.
Opory spowodowane opływem są istotne w przypadku gdy pływasz szybko. Na wrakach jednak pływanie w stylu "Olimpijskim" jest bardzo niewskazane. Ze wzgledu na sieci należy płynąć wolno i dokładnie sie rozgladać. Ja jeśli płynę z jednym stage to zwykle mocuję go sobie z przodu w poprzek (ale nie zawsze), jeśli z dwoma to wzdłuż. Wszystko zależy od tego co mam do zrobienia pod wodą. Mocując stage w poprzecznie mam go praktycznie całego w polu widzenia.
Ja osobiście nikomu nie narzucam sposobu mocowania. Powinien sobie wybrać z czym mu jest wygodniej i każdej sytuacji musi umieć go zdjąć i założyć pod wodą
| Radol napisał/a: | ... nurkowanie powinno zabierać się tylko to co jest niezbędne do danego nurkowania, a wszystkie dodatkowe sprzęty niech lepiej zostaną na brzegu
|
3. Zgadzam się z Tobą. Tylko różnimy się w poglądach na to co jest niezbędne pod wodą.
Ja swoich kursantów uczę, że fajka (tak jak nóż) w sumie do normalnego nurkowania nie jest potrzebna, ale brak tych elementów może zabić.
Nurkując na wrakach zawsze zalecam posiadanie 3 narzędzi tnących: noża, sekatora i noża do sieci. Wcale nie uważam, żeby to był nadmiar
Radol - 04-05-2004, 15:13
| Leszek Nowak napisał/a: | Witam!
Widzę, że zawiązuje się ciekawa dyskusja
|
I o to chodzi
| Cytat: |
Odnośnie fajki. Wykorzystanie fajki przy nurkowaniach podlodowych to kolejny mit. Próbowałeś kiedyś wyciąć otwór na fajkę w 20 cm lodzie i jakiś czas przez nią oddychać ? |
Nie, ale podczas ostatniego nurkowania na Hańczy wcisnąłem fajkę w szczelinę jaka powstała w lodzie i ... działało długo nie oddychałem bo to była tylko zabawa, ale dziłało i to mnie cieszyło
| Cytat: |
Odnośnie fajki na morzu to faktycznie nie będzie potrzebna póki nic się nie dzieje. Podam jednak jeden przykład: Szyper nie zauważył ekipy, która się wynurzyła 50 m od łodzi. Prąd był na tyle silny, że po ok 1h wylądowali na plaży na Helu i dopiero przez telefon wezwali szypra (celowo nie podaję nazwisk). Niewiele brakowało by prąd wyniósł ich na pełne morze. Gdyby mieli oddychać z butli na długo by im nie starczyło.
To tyle odnośnie planowania gazami i możliwości skorzystania z nich na powierzchni:)
|
Mogę tylko przyznać że to twardziele, ja bym nie wytrzymał godziny z głową pod wodą, tylko przerzuciłbym się na plecy i wypatrywał czy coś płynie czy nie, ewentulanie patrzył gdzie mnie dryfuje
| Cytat: |
Co do falowania to faktycznie oddychanie wtedy przez fajkę jest utrudnione, ale i tak oddycha się wtedy o wiele lepiej niż bez fajki
|
Oj, ale bez falowanie to ja już zupełnie nie widzę zastosowania dla fajki.
A przy falowaniu jedyną opcją byłaby sytuacja, kiedy na ostatnich metrach trzeba się przekręcić aby podejśc do łodzi, ale tu ZDECYDOWNIE poleciłbym automat.
| Cytat: |
Opory spowodowane opływem są istotne w przypadku gdy pływasz szybko. |
Też tak kiedyś myślałem i kupiłem sobie taki worek 2x40l z gumkami, a potem kolega pożyczył mi Dive Rite'a Classic'a, kiedy znowu wróciłem do swojego worka, to mimo że płynąłem wolno, cały czas oglądałem się w co się zaczepiłem bo miałem wrażenie że coś ciągnie mnie do tyłu. To było moje ostatni pływanie z takimi oporami.
| Cytat: |
Ja jeśli płynę z jednym stage to zwykle mocuję go sobie z przodu w poprzek (ale nie zawsze), jeśli z dwoma to wzdłuż. Wszystko zależy od tego co mam do zrobienia pod wodą. Mocując stage w poprzecznie mam go praktycznie całego w polu widzenia.
Ja osobiście nikomu nie narzucam sposobu mocowania. Powinien sobie wybrać z czym mu jest wygodniej i każdej sytuacji musi umieć go zdjąć i założyć pod wodą |
A ja preferuję stałą konfigurację, tak aby w sytuacji stresowej, kiedy człowiek nie myśli racjonalnie, zadziałały odruchy. W związku z czym za każdym razem mocuję stega czy stage tak samo, dzięki czemu nie muszę się zastanawiać ani przez sekundę czy mam łapałać za ten czy inny d-ring jeśli chcę odpiąć czy przypiąć.
Ale oczywiście każdy może robić tak jak mu się to podoba, i mi osobiście wystarczy że widzę tylko zawór stega z manometrem i przymocowanym automatem, nie muszę oglądać go całego
| Cytat: |
Ja swoich kursantów uczę, że fajka (tak jak nóż) w sumie do normalnego nurkowania nie jest potrzebna, ale brak tych elementów może zabić.
Nurkując na wrakach zawsze zalecam posiadanie 3 narzędzi tnących: noża, sekatora i noża do sieci. Wcale nie uważam, żeby to był nadmiar |
Nie, to nie jest nadmiar, ale uważam że nóż potrzebny jest zawsze. Nawet na Koparkach można się zaplątać w poręczówkę, więc jeśli ktoś nie będzie w stanie się wyplątać, to zawsze może się wyciąć.
Tylko że obawiam się że po ostatnich ogłoszeniach odnośnie Koparek, noże mogą zostać zabronione
Pozdrawiam i zachęcam do dalszej dyskusji.
Leszek Nowak - 04-05-2004, 16:06
| Radol napisał/a: |
Nie, ale podczas ostatniego nurkowania na Hańczy wcisnąłem fajkę w szczelinę jaka powstała w lodzie i ... działało długo nie oddychałem bo to była tylko zabawa, ale dziłało i to mnie cieszyło
|
Tak dla ciekawości. Jaka była grubość lodu?
| Radol napisał/a: |
Mogę tylko przyznać że to twardziele, ja bym nie wytrzymał godziny z głową pod wodą, tylko przerzuciłbym się na plecy i wypatrywał czy coś płynie czy nie, ewentulanie patrzył gdzie mnie dryfuje
|
Kto pisał, że mieli głowy pod wodą? Przykład był odnośnie oddychania z automatu w takiej sytuacji. Nie liczyłbym, że wystarczy mi wiatru w butli, żeby przeczekać jeszcze z godzinę na powierzchni, po głębokim i dekompresyjnym nurkowaniu
| Radol napisał/a: |
Oj, ale bez falowanie to ja już zupełnie nie widzę zastosowania dla fajki.
A przy falowaniu jedyną opcją byłaby sytuacja, kiedy na ostatnich metrach trzeba się przekręcić aby podejśc do łodzi, ale tu ZDECYDOWNIE poleciłbym automat.
|
Jeśli jeszcze coś by było w tej butli
Co do typowych sytuacji:
- trzymanie się opustówki przy silnym prądzie i falowaniu (spróbuj na plecach i ze stage )
- płynięcie "z falą"
- itp.
| Radol napisał/a: |
Też tak kiedyś myślałem i kupiłem sobie taki worek 2x40l z gumkami, a potem kolega pożyczył mi Dive Rite'a Classic'a, kiedy znowu wróciłem do swojego worka, to mimo że płynąłem wolno, cały czas oglądałem się w co się zaczepiłem bo miałem wrażenie że coś ciągnie mnie do tyłu. To było moje ostatni pływanie z takimi oporami.
|
Jesteś pewien, że było to spowodowane workiem, a nie konfiguracją pozostałego sprzętu?
Na swoim sprzęcie zrobiłem kiedyś test. Zdjąłem gumki z worka, zmierzyłem czas i zużycie powietrza na ściśle określonym odcinku i głębokosci. Następnie ponownie założyłem gumki i w tej samej konfiguracji i tym samym miejscu powtórzyłem nurkowanie. Nie zauważyłem żadnych różnic odnośnie czasu i zużycia
| Radol napisał/a: |
A ja preferuję stałą konfigurację, tak aby w sytuacji stresowej, kiedy człowiek nie myśli racjonalnie, zadziałały odruchy. W związku z czym za każdym razem mocuję stega czy stage tak samo, dzięki czemu nie muszę się zastanawiać ani przez sekundę czy mam łapałać za ten czy inny d-ring jeśli chcę odpiąć czy przypiąć.
|
To naprawdę ciekawe. Na każde nurkowanie zabierasz np. po dwa stage? Na Groźnego też?
Każde nurkowanie jest inne i na każde należy się odpowiednio przygotować. Nie da się tak skonfigurować sprzętu, żeby był doskonale dopasowany do każdego rodzaju nurkowania. Inaczej będziesz postępował jak masz jeden stage, inaczej jak dwa. W sytuacji stresowej dobrze wyćwiczone odruchy są bardzo pomocne, ale nie zwalnia nas to od myślenia.
Piszesz "w sytuacji stresowej" tak jakby to mogła być tylko jedna sytuacja. Tymczasem możliwości jest o wiele więcej. Przed każdym nurkowaniem należy sobie przemyśleć co może się zdarzyć na tym kokretnym nurkowaniu i zaplanować postępowanie awaryjne. Zresztą jeśli potrafimy przewidzieć zagrożenia, to najlepszą opcją jest profilaktyka
Podsumowując: nawyki możesz wyćwiczyć tylko do podstawowych sytuacji. Pod wodą nic nie dzieje się nagle. W większości wypadków odpowiednio wyszkolony nurek powinien potrafić odpowiednio wcześniej rozpoznać zagrożenie.
| Radol napisał/a: |
mi osobiście wystarczy że widzę tylko zawór stega z manometrem i przymocowanym automatem, nie muszę oglądać go całego
|
Ja z kolei wolę jednak widzieć co tnę jakbym musiał się wyplątać z sieci
Mogę i potrafię to zrobić na "ślepo", ale po co sobie niepotrzebnie komplikować sytuację
Radol - 04-05-2004, 16:39
| Leszek Nowak napisał/a: |
Tak dla ciekawości. Jaka była grubość lodu?
|
Ano z 15 cm i wyglądał jak szwajcarski ser
| Cytat: |
Kto pisał, że mieli głowy pod wodą? Przykład był odnośnie oddychania z automatu w takiej sytuacji. Nie liczyłbym, że wystarczy mi wiatru w butli, żeby przeczekać jeszcze z godzinę na powierzchni, po głębokim i dekompresyjnym nurkowaniu
|
W sumie, to nikt nie pisał, ale też i nie wubrażam sobie aby leżąc na plecach oddychali przy pomocy fajki , wiem generalizuję, a co do wiatru, to policzmy.
Założenia, długie dekompresyjne, czyli minimalny zestaw to 2x12 (wiem, nie będzie długie, ale przy mniejszym zestawie to nie nawet sensu teoretyzować), czyli mają na początek 2*12*200=4800 l wiatru. Zachowujemy zasadę 1/3, czyli po zakończeniu nurkowania zostało im 1584 l wiatru. Zakładając 20l/min, moją jeszcze 79 minut oddychania na powierzchni. Czyli nie jest tak źle
| Cytat: |
Co do typowych sytuacji:
- trzymanie się opustówki przy silnym prądzie i falowaniu (spróbuj na plecach i ze stage )
- płynięcie "z falą"
- itp.
|
| Cytat: |
Jesteś pewien, że było to spowodowane workiem, a nie konfiguracją pozostałego sprzętu?
Na swoim sprzęcie zrobiłem kiedyś test. Zdjąłem gumki z worka, zmierzyłem czas i zużycie powietrza na ściśle określonym odcinku i głębokosci. Następnie ponownie założyłem gumki i w tej samej konfiguracji i tym samym miejscu powtórzyłem nurkowanie. Nie zauważyłem żadnych różnic odnośnie czasu i zużycia
|
Tak, ale zwróć uwagę, że jest to wciąż ten sam worek, który ma taki a nie inny krój. Jeśłi możesz to powtórz to doświadczenie, ale na drugiego nurka zabierz Dive Rite'a Classik'a albo Halcyona Explorera. Sam byłem w wielkim szoku że jest to aż taka różnica. Tym bardziej że byłem zatwardziałym zwolennikiem worów z gumkami.
Do testu mogę Ci porzyczyć swój worek Explorer, różnica bajeczna i to przy tej samej konfiguracji. Ale ostrzegam lojalnie, że potem odchodzi ochota na nurkowanie w starym worku. Tak było w moim przypadku , co skończyło się dodatkowymi zakupami.
| Cytat: |
To naprawdę ciekawe. Na każde nurkowanie zabierasz np. po dwa stage? Na Groźnego też?
|
Nie, nie zrozumiałeś mnie. Wcześniej napisałem, że nie biorę niepotrzebnego sprzętu, tak więc jęśli nie będę chciał robić przyspieszonej dekompresji na Groźnym to nie zabiorę staga. Ale jeśli już go gdzieś biorę to za każdym razem montuję go dokładnie w tym samym miejscu.
Masz rację, każde nurkowanie jest inne i na każde należy się odpowiednio przygotować. Nie da się tak skonfigurować sprzętu, żeby był doskonale dopasowany do każdego rodzaju nurkowania, ale każdy element ma swoje stałe miejsce, dzięki czemu uczymy się odruchów, co oczywiście nie zwalnia nas od myślenia
| Cytat: |
Ja z kolei wolę jednak widzieć co tnę jakbym musiał się wyplątać z sieci
Mogę i potrafię to zrobić na "ślepo", ale po co sobie niepotrzebnie komplikować sytuację |
Ależ mocowanie stega po boku w niczym nie przeszkadza i raczej mało realne jest aby stage zaplątał się w jakimms innym miejscu niż zawór.
No chyba że ktoś ma stalowe ze stopką, które mają jeszcze to słynne wycięcie na rezerwę, ale to już zupełnie inna bajka i ja bał bym się przechodzić obok czegoś takiego Żartuję oczywiście.
Pozdawiam
Leszek Nowak - 04-05-2004, 17:22
| Radol napisał/a: |
.. nie wubrażam sobie aby leżąc na plecach oddychali przy pomocy fajki ,
|
Jak jest mozliwość na plecach to nie ma problemu, bo fajka niepotrzebna
Chciałem Ci tylko pokazać, że nie jest to oczywiste, bo czasami trzeba na brzuszku i wcale nie na chwilę
| Radol napisał/a: |
.. zostało im 1584 l wiatru. Zakładając 20l/min, moją jeszcze 79 minut oddychania na powierzchni. Czyli nie jest tak źle
|
Założyłeś, że nie naruszyli zapasu i wynurzyli się przy linie opustowej. Czyli blisko i bezpiecznie
Teraz sytuacja z życia: Woda 2 st. Głębokość 30 m. Zamrożenie automatu pod wodą. Wynurzenie w toni z wykorzystaniem boi deco. Na powierzchni prąd i dwujeczka. Czy to zmienia sytuację?
Zużycie powietrza w tej sytuacji na poziomie 20 l/ min też raczej mało realne
| Radol napisał/a: |
Tak, ale zwróć uwagę, że jest to wciąż ten sam worek
|
Właśnie. Zdaje się, że chodziło Ci o wpływ gumek na opory płynięcia? Jeśli tak to najlepiej przetestować na tym samym worku .
Załóż na swój gumki i zobacz czy to coś zmieni
Jeśli z kolei mówimy o porównaniu sprzętu to już inna historia
Przy takim porównaniu trzeba podać do czego dany sprzęt ma być wykorzystywany bo z tego bezpośrednio wynika konstrukcja.
Do szybkiego pływania i na duże odległości lepiej wybrać sprzęt bardziej opływowy. Do innego typu nurkowań jest inny sprzęt
| Radol napisał/a: |
Do testu mogę Ci porzyczyć swój worek Explorer ..
|
OK. W takim razie zapraszam nad Hańczę na 15-16.05.2004 Zrobimy sobie mały test
| Radol napisał/a: |
Nie, nie zrozumiałeś mnie.
|
Zrozumiałem, tylko chciałem zwrócić Ci uwagę, że nie zawsze poleganie na odruchach jest najlepszym wyjsciem z sytuacji.
| Radol napisał/a: |
.. raczej mało realne jest aby stage zaplątał się w jakimms innym miejscu niż zawór .. .
|
No to cuda się zdarzają Bo kiedyś (co prawda jak dopiero zaczynałem zabawę ze stagami) miałem przypadek zaplątania się luźnej opustówki pomiedzy stage i głównym zestawem. Więc wcale nie jest to takie nierealne (stage co prawda stalowy, ale bez żadnych wycięć itp).
Radol - 05-05-2004, 09:52
| Cytat: |
Zdaje się, że chodziło Ci o wpływ gumek na opory płynięcia ...
|
Nie , chodziło mi generalnie o duże worki przystosowane do gumek, worku typu OMS, DiveSystem czy SopraSub.
| Cytat: |
Załóż na swój gumki i zobacz czy to coś zmieni
|
Na szczęście na mój worek nie ma zarówno potrzeby jak i możliwości zakładania gumek.
| Cytat: |
Jeśli z kolei mówimy o porównaniu sprzętu to już inna historia
Przy takim porównaniu trzeba podać do czego dany sprzęt ma być wykorzystywany bo z tego bezpośrednio wynika konstrukcja.
Do szybkiego pływania i na duże odległości lepiej wybrać sprzęt bardziej opływowy. Do innego typu nurkowań jest inny sprzęt
|
A ja bym wybrał sprzęt bardziej opływowy również na wolne pływanie po małym wraczku:) Po co się męczyć z dużymi oporami, a jeśli chciałbym wykonać jakąś pracę pod wodą typu wydobycie czegoś tam, to zabrałbym ze soba jeszcze jakieś lift bag'i a worek nadal opływowy:)
| Cytat: |
OK. W takim razie zapraszam nad Hańczę na 15-16.05.2004 Zrobimy sobie mały test
|
Obawiam się że nie dam rady, ale jeszcze zobaczymy
| Cytat: |
No to cuda się zdarzają
|
No to faktycznie cuda się zdarzają
Pozdrawiam
Leszek Nowak - 05-05-2004, 10:04
| Radol napisał/a: | Po co się męczyć z dużymi oporami
|
Faktycznie po co się męczyć, zwłaszcza jeśli tych oporów nie ma
Przynajmniej ja pod wodą nie widzę różnicy. Za to dużą objętość jacketu zaczynasz doceniać jak bierzesz na plecy coś więcej niż twina i dwa stage
Radol - 05-05-2004, 10:15
Ah, zapomniałem jeszcze o jednej istotnej sprawie.
Jeśli nie poruszasz się pod wodą w pozycji poziomej, to faktycznie nie powinno być różnicy pomiędzy workiem typu baleron(czyli przystosowanym do gumek) a innym opływowym workiem (Dive Rite Clasic, Halcyon).
Ale mam nadzieję że uda nam się spotkać nad woda i będziesz miał okazję zanurkować w moim worku. Ciekaw jestem kolejnej reakcji, bo to samo ca ja przeżyłem, zrobiłem ze swoim kumplem.
Kolega stał się posiadaczem długo oczekiwanego i wymarzonego worka OMS, takiego fajnego czerwonego z podwójnym pęcherzem.
Na jedno z nurkowań dałem mu swojego Explorera.
Zgadnij co zrobił???
Teraz pływamy w takich samych skrzydłach
Pozdrawiam i dzięki za dyskusję
Leszek Nowak - 05-05-2004, 10:21
| Radol napisał/a: |
Jeśli nie poruszasz się pod wodą w pozycji poziomej
|
To chyba oczywiste, że w poziomej
| Radol napisał/a: |
Zgadnij co zrobił???
|
Zgaduję. Popełnił błąd
Chyba, że zamierza pływać wyłącznie rekreacyjnie
Radol - 05-05-2004, 10:32
| Leszek Nowak napisał/a: |
Zgaduję. Popełnił błąd
Chyba, że zamierza pływać wyłącznie rekreacyjnie |
Hmm, to mnie zastrzeliłeś.
A możesz określić ramy nurkowania rekreacyjnego??
Pozdrawiam
Leszek Nowak - 05-05-2004, 10:36
[quote="Radol
A możesz określić ramy nurkowania rekreacyjnego??
[/quote]
Najprościej to bez zmiany czynnika oddechowego pod wodą
Dla mnie osobiście rekreacja kończy się przy konieczności zastosowania więcej niż jednego trimiksu
Radol - 05-05-2004, 10:38
W takim razie nie popełnił błedu, tylko zrobił duży krok do przodu
Ufff, już mi lepiej
Leszek Nowak - 05-05-2004, 10:42
| Radol napisał/a: | zrobił duży krok do przodu
|
Dla jednego krok do przodu, dla innego krok do tyłu
Jak zwykle punkt widzenia zależy od punktu siedzenia
Myślę, że na razie wystarczy. Do zobaczenia nad Hańczą
|
|