FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

FORUM-NURAS - List do F

Aleksander - 16-06-2012, 20:23
Temat postu: List do F
Drogie Forum – o czym to już nie napisano na Twoich łamach. Było o mądrości, pokorze, pouczaniu. Było tez o najlepszym na świecie sprzęcie. O poczuciu zajebistości i federacjach nurkowych, z którymi komuś tam jest po drodze, było też o myśleniu i bólu z tym związanym, było o papierosach via DCS. Było o ortografii i lekceważeniu. Było o forumowych Guru, którzy nie dawno brzuchem po dnie koparek szorowali. Było o kłamcach, chamach i innych.
Krótko mówiąc – pełne spektrum wiedzy, doświadczeń, uczuć, odruchów i, co chyba najważniejsze, …odczuć.
Prawie jak w „Przeminęło z Wiatrem” albo przekładając na nasz polski rynek „M jak Miłość”.
Czego zatem nie było?... hm, nie było o sobie, o nas – a wiec śmiało – zachęcam do wpisów, z taka samą pasją i przekonaniem jak w każdym innym wątku :-)

Dariusz Ozga - 16-06-2012, 21:10

Ok! To ja nieśmiało zacznę Guru kocham cię :serce:
beroduar - 16-06-2012, 22:06

A tak w ogóle czemu ma służyć Twój post, bo nie rozumiem ?
Doznałeś jakiegoś emocjonalnego uszczerbku z powodu krytyki Twoich wcześniejszych wypowiedzi i chcesz się wyżalić ?

jacekplacek - 16-06-2012, 22:08

Dariusz Ozga napisał/a:
Ok! To ja nieśmiało zacznę Guru kocham cię :serce:

Było: wszyscy tu się kochamy.

Bul-kot - 16-06-2012, 22:24

Dlaczego do F? Samo F niczego nie napisze, ale już N tak.
I z pasją napiszę ;) do Hajd-parku temata...

Pawel_B - 16-06-2012, 23:13

Mam 3 koty!
Fridzia - 16-06-2012, 23:20

lubię Kabaret Moralnego Niepokoju :)oraz "drinki z palemką oraz malować paznokcie"*


* kto rozpozna cytat stawiam piwo :)

Bogdan WEG - 16-06-2012, 23:28

Fridzia napisał/a:
lubię Kabaret Moralnego Niepokoju :)oraz "drinki z palemką oraz malować paznokcie"*


* kto rozpozna cytat stawiam piwo :)


Nr.3 Fiona :pa:

[ Dodano: 16-06-2012, 23:29 ]
Aleksander napisał/a:
Drogie Forum – o czym to już nie napisano na Twoich łamach. Było o mądrości, pokorze, pouczaniu. Było tez o najlepszym na świecie sprzęcie. O poczuciu zajebistości i federacjach nurkowych, z którymi komuś tam jest po drodze, było też o myśleniu i bólu z tym związanym, było o papierosach via DCS. Było o ortografii i lekceważeniu. Było o forumowych Guru, którzy nie dawno brzuchem po dnie koparek szorowali. Było o kłamcach, chamach i innych.
Krótko mówiąc – pełne spektrum wiedzy, doświadczeń, uczuć, odruchów i, co chyba najważniejsze, …odczuć.
Prawie jak w „Przeminęło z Wiatrem” albo przekładając na nasz polski rynek „M jak Miłość”.
Czego zatem nie było?... hm, nie było o sobie, o nas – a wiec śmiało – zachęcam do wpisów, z taka samą pasją i przekonaniem jak w każdym innym wątku :-)


Proponuje, żebyś zaczął od Siebie.

andrzej4380 - 16-06-2012, 23:33

ja mam 40-sto tonową koparkę

i co z tego kogo to interesuje temat bardzo zaczepny i nie bardzo nadający się na forum nurkowe

Fridzia - 16-06-2012, 23:40

Boguś jak się cieszę, że to to Ty :) piwko dla Ciebie, miłych kolegów i pięknej małżowinki :) Szczegóły ogarnijmy na priva
Torpeda - 17-06-2012, 04:36

andrzej4380 napisał/a:
ja mam 40-sto tonową koparkę

i co z tego kogo to interesuje temat bardzo zaczepny i nie bardzo nadający się na forum nurkowe

Koparka nie dość, że zaczepna, to jeszcze możesz kogo nabrać ;)

Wesołek - 17-06-2012, 08:57

Torpeda, poszło w świat

[ Dodano: 17-06-2012, 10:01 ]
Tekst, świetny w przeciwineństwie do naszych orłów.

sowa_m - 17-06-2012, 09:21

od siebie? i szczere aż do bólu...dobrze.... przespałam wszystkie mecze naszej reprezentacji na euro2012
Marcin13736 - 17-06-2012, 14:05

Mam problem z alkoholem... Moja wątroba nie toleruje "czystej" w większej ilości jak 300ml. Więc pomyślałem, że jestem stworzony do degustowania- przesiadłem się na alkohole z "górnej półki".
Ostatniej nocy, wracając do domu z imprezy, mały jelonek rozwalił mi auto :(

sowa_m - 17-06-2012, 16:30

Marcin13736 napisał/a:

Ostatniej nocy, wracając do domu z imprezy, mały jelonek rozwalił mi auto :(



ależ ten jelonek musiał mieć imprezę......a mówili, zeby borówek tyle nie jeść

jacekplacek - 17-06-2012, 20:06

sowa_m napisał/a:
przespałam wszystkie mecze naszej reprezentacji na euro2012

Że co przespałaś?

Andrzej Kosko - 17-06-2012, 20:19

[quote="sowa_m"]przespałam wszystkie mecze naszej reprezentacji na euro2012
jacekplacek napisał/a:
quot;]Że co przespałaś?


O,to teraz bardzo modne-nie interesować się Euro...ale tak,żeby wszyscy wiedzieli :)

sowa_m - 17-06-2012, 21:08

a nie, Andrzejku, w tym jestem konsekwentna, nie oglądam żadnych meczy - ani w piłkę nożną, ani ręcznej, siatkówki, koszykówki, krykieta, jak również rajdu Barbórki, F1 czy tour de France. po prostu mnie to nudzi niesamowicie. kibic ze mnie żaden.
nie wiedziałam natomiast, że taka moda nastała, ba - zdziwiona byłam bardzo pozytywnie dziś widzac ludzi w koszulkach w barwach narodowych i samochody nadal oflagowane:):):)

jacekplacek - 17-06-2012, 21:15

sowa_m napisał/a:
a nie, Andrzejku, w tym jestem konsekwentna, nie oglądam żadnych meczy - ani w piłkę nożną, ani ręcznej, siatkówki, koszykówki, krykieta, jak również rajdu Barbórki, F1 czy tour de France. po prostu mnie to nudzi niesamowicie. kibic ze mnie żaden.

Dokładnie jak ja :)

Andrzej Kosko - 17-06-2012, 21:38

sowa_m napisał/a:
kibic ze mnie żaden.

jacekplacek napisał/a:
Dokładnie jak ja


Rozumiem-zwracam honor :)
A moda-głupia-owszem jest...jak sie niczym nie może "błysnąć",to chociaż tak...
PS.
Żeby nie było-pisane w przerwie meczu :)

piotr_c - 18-06-2012, 00:16

Marcin13736 napisał/a:
Ostatniej nocy, wracając do domu z imprezy, mały jelonek rozwalił mi auto


Rozumiem, że w weekend będzie pasztet? :)

Kiedyś we mgle przy 30 km/h zderzyłem się z klępą (ponoć to samica łosia). Reflektor, maska, szyba i luterko do wymiany. Niestety sprawczyni zbiegła. Jednak poszukiwania na szeroką skalę dokonane przez miejscowe koło łowieckie doprowadziły do ujawnienia miejsca ukrywania się podejrzanej wczesnym rankiem na drugi dzień i jej natychmiastowego wyeliminowania (pewnie stawiała opór) :ping:

A tak na poważnie to ponoć 5'ciu chłopa jej szukało z psami, "bo skoro ranna to trza ją dobić". A ja nie dostałem ani odszkodowania, ani nawet kilograma mięsa :(

Marcin13736 - 18-06-2012, 10:00

Cytat:
Rozumiem, że w weekend będzie pasztet?

Niestety sprawca zbiegł :( Teraz jedynie po DNA można by go szukać, bo pozostawił trochę krwi na błotniku i pokrzywioną blachę. Szczęście w nieszczęściu, że to on nasz uderzył a nie my jego- przez to straty są mniejsze.
Nie zdążył wejść na drogę, wpaść przez przednią szybę i wyjść tylną...

jacekplacek - 18-06-2012, 10:10

Cytat:
A tak na poważnie to ponoć 5'ciu chłopa jej szukało z psami, "bo skoro ranna to trza ją dobić". A ja nie dostałem ani odszkodowania, ani nawet kilograma mięsa :(

Casco tego nie obejmuje?

piotr_c - 18-06-2012, 11:47

jacekplacek napisał/a:
Casco tego nie obejmuje?


Obejmuje, ale niby dlaczego ja mam tracić zniżki?

Tak naprawdę za szkody wyrządzone przez zwierzynę odpowiedzialne są lasy państwowe, ale że na większości terenów zwierzyna jest dzierżawiona przez koła łowieckie, to one w myśl prawa ponoszą odpowiedzialność. Takie koła oczywiście nie mają pieniędzy i nie ubezpieczają się, bo wiedzą, że praktycznie nikt nie idzie z tym do sądu.

Znajomy po zderzeniu z dzikiem zabrał go do domu. Parę godzin później był u niego prezes koła z policją. Dzika zabrali a na pismo w sprawie odszkodowania odpowiedzieli, że nie mają pieniędzy. Facet poszedł jednak do sądu i po kilku miesiącach było po sprawie.

jacekplacek - 18-06-2012, 12:13

piotr_c napisał/a:
Obejmuje, ale niby dlaczego ja mam tracić zniżki?

Tak naprawdę za szkody wyrządzone przez zwierzynę odpowiedzialne są lasy państwowe, ale że na większości terenów zwierzyna jest dzierżawiona przez koła łowieckie, to one w myśl prawa ponoszą odpowiedzialność. Takie koła oczywiście nie mają pieniędzy i nie ubezpieczają się, bo wiedzą, że praktycznie nikt nie idzie z tym do sądu.

A nie jest to tak, że jak jest sprawca, to ubezpieczyciel ściąga sobie z niego a nie Tobie zabiera zniżki? Czyli w tym przypadku, nie Ty a ubezpieczyciel dochodzi swego w sądzie.
No bo jeżeli myśleć: nie z mojej winy, ale nie zgłoszę bo i tak zabiorą zniżki, to po cholerę płacić za martwe ubezpieczenie?

piotr_c - 18-06-2012, 12:38

jacekplacek napisał/a:
A nie jest to tak, że jak jest sprawca, to ubezpieczyciel ściąga sobie z niego a nie Tobie zabiera zniżki?


Niestety tutaj tak to nie działa. Tego typu rozwiązanie, w którym odszkodowanie wypłaca Fundusz Gwarancyjny, który kieruje następnie roszczenia do sprawcy, działa jedynie w przypadku, gdy sprawcą jest osoba, na której ciąży obowiązek posiadania OC, a która tego obowiązku nie dopełniła. Tu pozostaje jedynie powództwo cywilne.

Tak przynajmniej powiedzieli mi wtedy w PZU.

klon - 18-06-2012, 12:48

piotr_c napisał/a:
Tego typu rozwiązanie, w którym odszkodowanie wypłaca Fundusz Gwarancyjny, który kieruje następnie roszczenia do sprawcy, działa jedynie w przypadku, gdy sprawcą jest osoba, na której ciąży obowiązek posiadania OC, a która tego obowiązku nie dopełniła. Tu pozostaje jedynie powództwo cywilne.

Tak przynajmniej powiedzieli mi wtedy w PZU.

temat mnie zaciekawił, dlatego "pociągnę" - nie jestem specjalistą w zakresie ubezpieczeń OC - a to nie jest tak, że faktycznie dochodzenie roszczeń z powództwa cywilnego, ale to niech sobie ubezpieczyciel pozywa do sądu koło łowieckie z kodeksu cywilnego a nie Ty? - Ty zapłaciłeś OC i chcesz naprawić samochód, który został uszkodzony nie z Twojej winy...

z powództwa cywlinego czy nie - ubezpieczyciel chyba sobie potem odzyskuje...?

zastanawiam się czy po prostu w PZU nie chcieli Ci naprawić auta z odszkodowania a potem gonić się z kołem łowieckim sai - i nastraszyli Cię, że to Ty powinieneś się użerać na drodze cywilnej żebyś odpuścił temat - zgłoś to u Rzecznika Praw Ubezpieczonych - zobaczymy co Ci odpowie...
czy się mylę?
k

Khoza - 18-06-2012, 13:34

gwoli ścisłości chodzi o AC
W warunkach ubezpieczenia zawarte są wyłączenia odpowiedzialności ubezpieczyciela - jeżeli w konkretnym AC które posiadał Piotr C nie było wyłączenia w tym zakresie (a raczej nie było) ubezpieczyciel powinien przyjąć sprawę do likwidacji - zlikwidować ją jako szkodę Casco, a następnie wystapić z postępowaniem regresowym do Lasów Państwowych - które powinny posiadać ubezpieczenie OC.
Sprawa regresowa zasadniczo powinna zakńczyć się zwrotem kosztów regresu i nie obciążać zniżek Piotra *.

Takie rozwiązanie jest lepsze o tyle, że wyliczone odszkodowanie w sprawie casco będzie wyższe niż analogiczne wyliczenie w OC (inne wyliczenia kosztów części i robocizny), dlatego nie warto zwracać się bezpośrednio do ubezpieczyciela OC sprawcy szkody.

Opisywany przypadek nie podlega działalności UFG.


*) istnieje oczywiście ryzyko, że jeśli szkoda powstała na krótko przed terminem końca ubezpieczenia i podpisania nowej umowy, a sprawa regresowa nie została zakończona zniżki na moment przedłużenia umowy nie będą obowiązywać.
Nie jestem pewien czy po wyregresowaniu kwoty od sprawcy ubezpieczyciel zwróci nam kwotę utraconych czasowo zniżek. Na pewno nasza klasa Bonus Malus powinna powrócić do stanu sprzed zgłoszenia szkody + ewentualna zmiana zgodnie z warunkami umowy (np dalsza zniżka za kolejny bezszkodowy rok)

klon - 18-06-2012, 13:39

Khoza napisał/a:
gwoli ścisłości chodzi o AC


ups - oczywiście ;-)

Grotto8 - 18-06-2012, 15:30

gwoli ścisłości: nawet jeśliby chodziło o OC
jest to ubezpieczenie Twojej odpowiedzialności, a nie odpowiedzialności strony drugiej (kierowcy, dzika czy LP)

Aleksander napisał/a:
hm, nie było o sobie, o nas – a wiec śmiało –

No nie wiem, nie wiem. Historie niektórych forumowiczów są mi lepiej znane niż nazwiska dłużników :)
sowa_m napisał/a:
a nie, Andrzejku, w tym jestem konsekwentna, nie oglądam żadnych meczy -

A ja z synem (4 lata) kupiliśmy sobie trąbkę i nienawidzą nas wszyscy sąsiedzi :)

piotr_c - 18-06-2012, 17:02

Grotto8 napisał/a:
gwoli ścisłości: nawet jeśliby chodziło o OC
jest to ubezpieczenie Twojej odpowiedzialności, a nie odpowiedzialności strony drugiej (kierowcy, dzika czy LP)


Nie zawsze. Jeśli wypadek spowoduje kierowca który nie ma OC, to wtedy idziesz do ubezpieczyciela, u którego Ty masz OC i to on wypłaca Ci odszkodowanie. Z tego co wiem tak działa procedura.

Grotto8 - 18-06-2012, 17:24

Nie do końca. Twój ubezpieczyciel nie bierze na siebie odpowiedzialności za nieubezpieczonych sprawców Twojej kolizji. W tym celu powołano UFG -
www.ufg.pl
Twój ubezpieczyciel tylko wskaże Ci drogę.

piotr_c - 18-06-2012, 17:53

Grotto8 napisał/a:
Twój ubezpieczyciel nie bierze na siebie odpowiedzialności za nieubezpieczonych sprawców Twojej kolizji.


Pewnie że nie bierze, ale załatwia za Ciebie sprawę.

Zadzwoniłem do agenta i wg. jego słów jest tak, że zwracasz się do swojego ubezpieczyciela i ten przygotowuje komplet dokumentów do UFG i załatwia za Ciebie sprawę.

Problem jednak w tym, że jak masz AC to i tak Ci nic nie wypłacą - musisz korzystać z AC.

Fridzia - 19-06-2012, 01:34

piotr_c napisał/a:
Tak naprawdę za szkody wyrządzone przez zwierzynę odpowiedzialne są lasy państwowe,

NIE. Lasy Państwowe odpowiadają, w dużym uproszczeniu "za drzewa" i zalesianie.
piotr_c napisał/a:
ale że na większości terenów zwierzyna jest dzierżawiona przez koła łowieckie, to one w myśl prawa ponoszą odpowiedzialność.

Też NIE. Koła łowieckie absolutnie nie odpowiadają za wypadki komunikacyjne z udziałem zwierzyny! Mimo faktu dzierżawienia danego terenu przez Koło w myśl Ustawy "Prawo Łowieckie" zwierzyna w dalszym ciągu stanowi własność "Skarbu Państwa".Jedyny wyjątek stanowi tu polowanie pędzone czyli takie z naganką, celowo płoszącą zwierzynę. Masz jednak nikłe sznase udowodnić, że takie polowanie miało miejsce... A co może bardzo Cię zdziwi, za wypadek komunikacyjny " z winy" dzikiego zwierza, odpowiada miejscowy Zarządca drogi czyli w gros przypadków Wojewoda czy inny Zarządca drogi. JEDNA WAŻNA UWAGA: jeżeli Zarządca umieścił na drodze znak "Uwaga! Dzika Zwierzyna!" to o odszkodowaniu możesz zapomnieć (tak samo jest w przypadku wybojów (sic!!!) czy zwierząt gospodarskich)
piotr_c napisał/a:
Takie koła oczywiście nie mają pieniędzy i nie ubezpieczają się, bo wiedzą, że praktycznie nikt nie idzie z tym do sądu.

Koła nie ubezpieczają się na taką okoliczność, bo nie ma takiej potrzeby, patrz powyżej.
piotr_c napisał/a:
Znajomy po zderzeniu z dzikiem zabrał go do domu. Parę godzin później był u niego prezes koła z policją. Dzika zabrali a na pismo w sprawie odszkodowania odpowiedzieli, że nie mają pieniędzy. Facet poszedł jednak do sądu i po kilku miesiącach było po sprawie.

W świetle przepisów: ukradł własność Skarbu Państwa. Szybka reakcja Koła sugeruje dla mnie jasno właśnie "polowanie pędzone" i być może dlatego udało mu się uzyskać odszkodowanie.
Inną sprawą są tak zwane OHZ czyli Ośrodki Hodowli Zwierzyny- nie wiem jak tu wygląda odpowiedzialność, ale temat mnie interesuje, sprawdzę i napiszę co ustaliłam.

Co do "klępy" vel "łoszy" jest to gatunek objęty ochroną, nie jest gatunkiem łownym- tym bardziej Koło Łowieckie- nie może odpowiadać za szkody poczynione przez to zwierzę. To co opisałeś to był tzw. odstrzał sanitarny i apeluję mocno aby w przypadku gdy zwierzę przeżyje i pójdzie w las jednak zawiadamiali Policję i jeżeli mają możliwość miejscowe Koło łowieckie. Takie zwierzę naprawdę bardzo cierpi, a jest gnane adrenaliną i to, że szukali potrąconego przez Ciebie łosia przez całą noc to jedynie świadczy o solidności tych ludzi i ich wysokiej etyce. Jeżeli powiadomiłeś Policję i to na ich zlecenie ruszono myśliwych, to oni też nie "zakosztowali" łosiny, bo prawo obliguje ich do zwrotu właścicielowi czyli Wojewodzie.
Mam nadzieję, że wpis jest czytelny. Postaram się opracować krótki manual jak postępować w takim przypadku ze stosownymi paragrafami i wyjątkami :) Myślę, że będzie to przydatne, bo do wielu nurkowisk dojeżdżamy właśnie przez tereny, gdzie taki wypadek może nas z dużym prawdopodobieństwem spotkać.

jacekplacek - 19-06-2012, 07:38

Fridzia napisał/a:
Mam nadzieję, że wpis jest czytelny. Postaram się opracować krótki manual jak postępować w takim przypadku ze stosownymi paragrafami i wyjątkami :) Myślę, że będzie to przydatne, bo do wielu nurkowisk dojeżdżamy właśnie przez tereny, gdzie taki wypadek może nas z dużym prawdopodobieństwem spotkać.

:beer3:

Grotto8 - 19-06-2012, 09:34

piotr_c napisał/a:

Problem jednak w tym, że jak masz AC to i tak Ci nic nie wypłacą - musisz korzystać z AC.

Czyli: jeśli zapłaciłeś składkę, to musisz korzystać z AC i dopłacić za utratę zniżek.
A jeśli zaoszczędziłeś na AC, to spoko, dalej nic nie zapłacisz.

?


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group