| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
CMAS/PADI/SSI/... - Co Strugalski pisze?
Tomasz Strugalski - 16-05-2004, 22:00 Temat postu: Co Strugalski pisze? Wróciłem z mazur. Było dobrze. Nurkowaliśmy twardo i nikomu nie stała się krzywda. Po powrocie zauważyłem zdumiewająco wysokie zainteresowanie moim postem "Po odc. 9 ...". Ponad 1100 wyświetleń to rekord, który niełatwo będzie pobić.
Miło mi, że jestem czytany czy jednak na pewno wszyscy rozumieją co piszę?
Nie chodzi przecież o to, by udowodnić wyższość CMAS nad PADI, czy świąt Bożego Narodzenia nad świętami Wielkiej Nocy. Co za różnica z jakiej jesteśmy federacji? I tak przecież wszyscy jesteśmy nurkami!
Oczywiście są programy szkoleń lepsze i gorsze. Kto twierdzi, że wszystkie są jednakowe ten najwyraźniej nie wie co plecie i polemizować z nim - ja nie mam siły. Są wśród nas lepiej i gorzej wyszkoleni, słabsi i silniejsi, starzy zawodowcy i początkujący novilieros itd. Uważam, że prawda ta jest równie oczywista, jak to że słońce świeci. I co z tego? Mimo tych różnic (moim zdaniem niewątpliwych!) wszyscy JEDNAKOWO zasługujemy na szacunek.
Problem polega na czym innym.
Od kilku lat obserwuję PRZERAŻAJĄCĄ PRYMITYWIZACJĘ nurkowania. Działalność, w której jeden człowiek powierza swoje życie drugiemu człowiekowi, bo mu ufa - niesie w sobie bezcenne wartości wychowawcze. Jeśli jednak działalność ta jest sprowadzana wyłącznie do roli pobudzacza wydzielania adrenaliny (jak to ma miejsce w solowych wejściach "na rekord" uprawianych przez, wybacz Boże, niestety również CMASowców) lub traktowana wyłącznie jako sposób łojenia szmalu (jak to ma miejsce w komercyjnych federacjach - a kto tego nie widzi niech otworzy oczy) - wartości te bywają zaprzepaszczane.
Aby nie zostały zaprzepaszczone całkiem - po to właśnie piszę moje teksty.
I nagle okazało się, że można zrobić za darmo cykl wykładów, na które przychodzi po sto osób. Że można zrobić publiczną projekcję fascynujących filmów, a nie tylko wciąż obiecywać i obiecywać...
Bo NURKOWANIE JEST LEKARSTWEM NA SAMOTNOŚĆ. Jednym z najskuteczniejszych lekarstw na jedną z najgroźniejszych chorób naszego wieku. Odkrywając to lekarstwo trafiliśmy szóstkę w totka!
Oczywiście nikt nam nie zabroni wyrzucić tego lekarstwa do śmieci.
Byłoby jednak chyba trochę szkoda.
Szóstka w totka nie trafia się co chwila.
Ze sportowym pozdrowieniem
Szef szkolenia klubu płetwonurków Active Divers PTTK
Tomasz Strugalski
Azzie - 16-05-2004, 22:05 Temat postu: A gdzie sa te wyklady? A gdzie sa te wyklady i o ktorej? Niestety przegapilem zdaje sie pierwsze 6, to moze przynajmniej na zakonczenie sie zalapie. 20 maja? ale gdzie?
--------------------
Ok, juz nieaktualne, znalazlem. Widze ze tylko na podsumowanie sie zalapie... Ehhh
Jak zwykle jestem sto lat za murzynami
Garnett - 16-05-2004, 23:28
Wyklady odbywają sie w budynku Wydziału Inżynierii Lądowej Politechniki Warszawskiej przy ul. Armii Ludowej 16, w sali 201, w godzinach od 19:00 do 20:15
Kriss - 17-05-2004, 12:00 Temat postu: Re: Co Strugalski pisze?
| Tomasz Strugalski napisał/a: | ". Ponad 1100 wyświetleń to rekord, który niełatwo będzie pobić.
Nie chodzi przecież o to, by udowodnić wyższość CMAS nad PADI, ...
Problem polega na czym innym.
Od kilku lat obserwuję PRZERAŻAJĄCĄ PRYMITYWIZACJĘ nurkowania.
.......... Jeśli jednak działalność ta jest sprowadzana wyłącznie do roli pobudzacza wydzielania adrenaliny (jak to ma miejsce w solowych wejściach "na rekord" uprawianych przez, wybacz Boże, niestety również CMASowców) lub wyłącznie jako sposób łojenia szmalu (jak to ma miejsce w komercyjnych federacjach - a kto tego nie widzi niech otworzy oczy)
Aby nie zostały zaprzepaszczone całkiem - po to właśnie piszę moje teksty.
I nagle okazało się, że można zrobić za darmo cykl wykładów, na które przychodzi po sto osób. Że można zrobić publiczną projekcję fascynujących filmów, a nie tylko wciąż obiecywać i obiecywać...
Bo NURKOWANIE JEST LEKARSTWEM NA SAMOTNOŚĆ. Jednym z najskuteczniejszych lekarstw na jedną z najgroźniejszych chorób naszego wieku. Odkrywając to lekarstwo trafiliśmy szóstkę w totka!.............
Ze sportowym pozdrowieniem
Szef szkolenia klubu płetwonurków Active Divers PTTK
Tomasz Strugalski |
Piękne , tanie i fachowe . Oby te darmowe wykłady stały się tradycją na stałe wpisaną w kalendarz AD ,TS i KDP .
Powinniśmy wspierać wszystkie poczynania mające na celu obniżenie cen kursów i nurkowania . Pozwoli to na ściągnięcie klienteli z innych stron UE .
Pierwsze efekty już widać - na pl.rec znalazłem ofertę kursu P1 za 350,00 pln-ów . Swiadczy to niewątpliwie o skutecznej walce z komercją innych niż CMAS organizacji i efektach kampanii TS na rzecz nieodpłatnego świadczenia edukacji nurkowej oraz dorażnej pomocy psychologicznej dla samotników - tak trzymać !
W myśl hasła CMAS dla MAS - czekam na niższe cenowo oferty kursów i certyfikacji - w wykładach TS jest najtańszy - kto następny ?
A może wrócimy do czasów non profitowych ideii PTTK ?
Ze sportowym pozdrowieniem wujek Kriss
t0m1 - 17-05-2004, 12:08
| Kriss napisał/a: | | A może wrócimy do czasów non profitowych ideii PTTK ? |
Niezly pomysl. Napewno nie jedna osoba ucieszylaby sie z tego
Tomasz Strugalski - 20-05-2004, 23:16 Temat postu: Re: Co Strugalski pisze? PRZEPRASZAM! Błąd mi się wkradł!
Zwykle bardzo starannie przykładam się do edycji tekstów, w czym się wyraża mój szacunek dla czytaczy. Tym jednak razem, pewnie ze zmęczenia, zrobiło mi się tak:
| Tomasz Strugalski napisał/a: | | Jeśli jednak działalność ta jest sprowadzana wyłącznie do roli pobudzacza wydzielania adrenaliny (jak to ma miejsce w solowych wejściach "na rekord" uprawianych przez, wybacz Boże, niestety również CMASowców) lub wyłącznie jako sposób łojenia szmalu (jak to ma miejsce w komercyjnych federacjach - a kto tego nie widzi niech otworzy oczy) - wartości te bywają zaprzepaszczane. |
Widać gołym okiem, że jest brzydki błąd stylistyczny: brakuje słowa "traktowana" pomiędzy "lub" a "wyłącznie" w drugim wierszu cytatu.
W głównym poście już poprawiłem. JEST TO PIERWSZY PRZYPADEK POPRAWIANIA PRZEZE MNIE POSTU PO JEGO WYSŁANIU - wbrew nigdy nie udowodnionym (choć jak dotąd nieodszczekanym - a szkoda) zarzutom.
Co się zaś tyczy tanich kursów - każdy chyba chce by były tanie (prócz osób związanych ze szkołami nurkowymi, nastawionymi wyłącznie na szmal - to właśnie ci co tak ciągle na mnie napadają, choć ostatnio jakby przycichli).
Całe życie walczę o to, by szkolenia były tanie a nurkowanie powszechne. Zawsze dbałem o to, by moje kursy były tańsze niż gdzie indziej, a sprzęt i powietrze w ogóle za darmo - dla wszystkich nurkujących w bazie.
Jeśli bowiem kursy są drogie - co się dzieje?
Otóż dzieje się to, że studenci i w ogóle młodzież - a więc ludzie, generalnie rzecz biorąc, niemajętni - nie mogą sobie na nie pozwolić.
Sytuacja może się wówczas rozwinąć na dwa sposoby:
Wariant pierwszy: Nie będą nurkować.
To źle, bo to są być może bardzo wartościowi ludzie, środowisko nurkowe mogłoby na ich przyjęciu wiele zyskać, a cała ich wina w tym, że są niemajętni.
Wariant drugi: Będą nurkować bez kursu.
To jeszcze gorzej, będą bowiem w takim razie umierać w wypadkach.
Mój przyjaciel Paweł Ościk (instruktor CMAS) jest biegłym sądowym. Zapytajcie go o takie zdarzenia, kiedy ktoś zginął bo nurkował nie mając uprawnień - to się naprawdę zdarza!
Taki skutek mają wysokie ceny kursów.
Oczywiście, że lubię pieniądze - jak każdy. Trzeba jednak znać umiar i starać się przejść przez życie tak, by nie być świnią - choć przyznaję, że jest to zadanie o (jak mówią na Polibudzie) "skrajnym stopniu trudności".
Cena kursu nie może być za niska. Wysoka jakość wymaga kosztów. Musi być opieka medyczna, środki pływające, komplet ubezpieczeń, zawodowi instruktorzy, rozdawane skrypty i inne materiały dydaktyczne, dobry (a więc drogi) sprzęt itd. Ja już nie potrafię robić szkoleń i nurkowań taniej niż robię. Może ktoś inny potrafi - niech próbuje. Warto się starać.
ze sportowym pozdrowieniem
szef szkolenia klubu płetwonurków Active Divers PTTK
Tomasz Strugalski
lobster - 21-05-2004, 00:30 Temat postu: Re: Co Strugalski pisze?
| Tomasz Strugalski napisał/a: |
Zwykle bardzo starannie przykładam się do edycji tekstów, w czym się wyraża mój szacunek dla czytaczy. |
Wez mnie stary nie rozsmieszaj .
jtrembowelski - 21-05-2004, 11:16 Temat postu: Re: Co Strugalski pisze?
| lobster napisał/a: | Wez mnie stary nie rozsmieszaj . |
Heja Maćku
Trochę off topic, sorki.
Niestety ogólnie to nie jest śmieszne Na wykładach OWD do T. Strugalskiego chodzi sporo osób a na ostatnim pokazie "DIRowskich" filmów było w sumie 5 osób...
Ciekawe skąd taki pęd do wiedzy z poziomu OWD skoro wszyscy mają ten stopień a totalny brak zainteresowania innymi (czy jak to nazwać?)technikami nurkowania?
Pozdrawiam
t0m1 - 21-05-2004, 12:27
Moze to niechec do nauki???
Na OWD mozna blysnac tym co sie juz wie a na GUE czlowiek dowiaduje sie, ze wie nie wiele i musi uczyc sie od nowa. Narod jest zarozumialy i nie lubi gdy mowi mu sie, ze trzeba zweryfikowac swoja wiedze.
Maciek Ziomek - 21-05-2004, 12:54 Temat postu: Re: Co Strugalski pisze?
| jtrembowelski napisał/a: | | lobster napisał/a: | Wez mnie stary nie rozsmieszaj . |
Niestety ogólnie to nie jest śmieszne Na wykładach OWD do T. Strugalskiego chodzi sporo osób a na ostatnim pokazie "DIRowskich" filmów było w sumie 5 osób...
Pozdrawiam |
Ja + 1 (taki jeden diabelek) zglaszamy sie na kolejny pokaz:)))
Kuba - 21-05-2004, 13:09
http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php4?t=3080
Kuba
Kriss - 21-05-2004, 13:32 Temat postu: Re: Co Strugalski pisze?
| Tomasz Strugalski napisał/a: | PRZEPRASZAM! Błąd mi się wkradł!
Zwykle bardzo starannie przykładam się do edycji tekstów, w czym się wyraża mój szacunek dla czytaczy. Tym jednak razem, pewnie ze zmęczenia, zrobiło mi się tak:
W głównym poście już poprawiłem. JEST TO PIERWSZY PRZYPADEK POPRAWIANIA PRZEZE MNIE POSTU PO JEGO WYSŁANIU - wbrew nigdy nie udowodnionym (choć jak dotąd nieodszczekanym - a szkoda) zarzutom.
ze sportowym pozdrowieniem
szef szkolenia klubu płetwonurków Active Divers PTTK
Tomasz Strugalski |
MATERIAŁ DOWODOWY JEST ZEBRANY I ZOSTANIE OPUBLIKOWANY DRUKIEM . ZAWSZE MOŻESZ SIĘ POSKARŻYĆ NA KRISS'A W SĄDZIE ALBO GDZIE SOBIE ŻYCZYSZ . DO SZCZEKANIA MAM DWA PSY , SAM ODSZCZEKUJĘ TYLKO NIEPRAWDĘ .
PO PUBLICZNYCH SUGESTIACH JAKOBYM BYŁ SPRAWCĄ TWOICH FISKALNYCH PROBLEMÓW JEDYNYMI ADEKWATNYMI CZYNNOŚCIAMI BYŁYBY ;
1. NAKŁADZENIE CI PO TWARZY - ALE JAKO ESTETA NIE LUBIĘ SIĘ W G. BABRAĆ , PO ZA WSZYSTKIM INNYM JEST TO KARALNE ,
2. DOZGONNE OŚMIESZANIE WSZYSTKIEGO CO ROBISZ POPRZEZ CYTOWANIE TWOICH "FILOZOFICZNYCH " WYWODÓW I TO MASZ JAK W BANKU ,
3. DOGŁEBNE ZBADANIE TWOICH OŚWIADCZEŃ PUBLICZNYCH CO DO UZYSKIWANYCH PRZYCHODÓW MIERZONYCH PRZEZ PRYZMAT ILOŚCI SZKOLEŃ I ICH ILOŚCI DEKLAROWANEJ W NECIE I W TWOICH DEKLARACJACH PODATKOWYCH - ZROBIONE PRZEZ FACHOWCÓW NIE TYLKO FISKALNYCH ALE I NURKOWYCH , KTÓRZY ZBADALIBY TE REWELACJE TRZEPIĄC PRZY OKAZJI KDP .
PISZ WIĘCEJ I DOKŁADNIEJ - ŻADNE DONOSY NIE BĘDĄ POTRZEBNE .
Co do kursów ; wkład Tomasza Strugalskiego w obniżkę cen kursów podstawowych na rynku kursów CMAS jest nie zaprzeczalny . Biorąc pod uwagę zapewnienia TS o wysokim poziomie szkolenia we wszystkich klubach szkolących w tym systemie nie ma różnicy merytorycznej i zakresowej pomiędzy kursem CMAS za 350 pln-ów i za 800,00 pln-nów.
A gdy nie ma różnicy to po co przepłacać ?
Wybierajmy tańsze kursy CMAS a z oferty CMAS najtańsze . Uprawnienia wyższe niż w innych organizacjach , zakres szkolenia większy , kadra instruktorska najlepiej przygotowana i z wyższym wykształceniem , zniżki w ubezpieczeniach DAN i statystycznie najmniej wypadków .
Forumowicze - tu nie ma nad czym dyskutować - wybór jest prosty .
Z pozdrowieniami dla myślących - Kriss.
P.S> Jacku - Twoje zdziwienie małym zainteresowaniem techniką uważam za całkowicie nie uprawnione . Obecny na Forum OMC socjolog wyjaśni Ci dla czego stado woli cyrk niż szkołę . Według głównego animatora bezpłatnej edukacji nurkowej " DIR to chwyt marketingowy i program lojalnościowy . CMAS natomiast to Filozofia nurkowania . Wybór pomiędzy byciem ofiarą marketingu a słuchaczem wykładu " filozoficznego" jest w zasadzie jeden . Na szczęscie wybór jest - dzięki ,między innymi, Tobie.
Pozdrawiam - Kriss.[/right]
Tomasz Strugalski - 21-05-2004, 14:04
Przyznaję, że to może nie całkiem eleganckie ale co ja na to poradzę, że uwielbiam patrzeć jak ten facecik się wścieka - tupie nóżkami i bezsilnie zaciska piąstki!
pozdr
Strugal
PS. To jak - odszczekasz kłamstwa, czy nie odszczekasz?
Nazwałeś mnie publicznie oszustem, bo rzekomo zmieniam treść postów po ich opublikowaniu. Jako prawnik wiesz zapewne, że masz obowiązek udowodnić stawiany zarzut.
Potrafisz udowodnić? To udowodnij!
A jak nie potrafisz - to pod stół i chau, chau...
Andrzej - 21-05-2004, 14:16
A miało już być bez takich epitetów z obu stron. Ale wy chyba oboje do tego jeszcze nie dorośliście. Ja osobiście uważam takie pisanie jako zaśmiecanie forum
Mania - 21-05-2004, 14:34 Temat postu: Re: Co Strugalski pisze?
| Maciek Ziomek napisał/a: |
Ja + 1 (taki jeden diabelek) zglaszamy sie na kolejny pokaz:))) |
Taaa, wy to sie z tym Diabelkiem ciagle na cos zglaszacie, a widzial Was ktos przez ostatnich kilka miesiecy????
Mania
Maciek Ziomek - 21-05-2004, 14:40 Temat postu: Re: Co Strugalski pisze?
| Mania napisał/a: | | Maciek Ziomek napisał/a: |
Ja + 1 (taki jeden diabelek) zglaszamy sie na kolejny pokaz:))) |
Taaa, wy to sie z tym Diabelkiem ciagle na cos zglaszacie, a widzial Was ktos przez ostatnich kilka miesiecy????
Mania |
No co Ty:) jak juz sie zglaszamy to przychodzimy, to prawda ze na nic ostatni....sie nie zglaszalismy no i nie przychodzilismy za duzo rzeczy na glowie...
Kriss - 21-05-2004, 15:47
| Tomasz Strugalski napisał/a: | Przyznaję, że to może nie całkiem eleganckie ale co ja na to poradzę, że uwielbiam patrzeć jak ten facecik się wścieka - tupie nóżkami i bezsilnie zaciska piąstki!
pozdr
Strugal
PS. To jak - odszczekasz kłamstwa, czy nie odszczekasz?
Nazwałeś mnie publicznie oszustem, bo rzekomo zmieniam treść postów po ich opublikowaniu. Jako prawnik wiesz zapewne, że masz obowiązek udowodnić stawiany zarzut.
Potrafisz udowodnić? To udowodnij!
A jak nie potrafisz - to pod stół i chau, chau... |
Nie odszczekuję - potwierdzam w całej rozciągłości i wystawiam zaświadczenia w tej sprawie . Zawsze możesz mnie skarżyć gdzie chcesz i jak chcesz .
Chyba jednak mało rozumiesz i nie doceniasz mojej sympatii do Ciebie , a ta jest dozgonna jak już wielokrotnie deklarowałem i zbliżona do tej , której doświadczasz na co dzień .
Pewien typ ludzi tak ma - ktoś im w twarz pluje a oni mówią , że deszcz pada .
Co do bezsilności MASZ RACJĘ - jestem bezsilny , słaby i robię to co mi każą , nie mam własnego zdania i nie potrafię odmawiać . Jak mi jakiś dupek powie , że mam nie nazywać tego co piszę tak jak chcę to nie odmawiam i z filozofii CMAS robię filozofię Strugalskiego . Jak mi każą robić za darmo to robię wykłady i nadaję im piętno pereł rzucanych przed wieprze - mówię , że deszcz pada . Zapominam o tym , że rzeczony dupek to mój przełożony - oczywiście zapominam oficjalnie i medialnie bo w rzeczywistości włażę mu w tyłek bez wazeliny . Człowieku marny zrób jakiegoś głębokiego nura , zgodnego z uprawnieniami oczywiście , i napisz jak było . Oderwij się od szkoleń reklamy i kasy; pomyśl o rozrywce , przyjemnościach , radości nurkowania . Jak skończysz się bawić wróć do pracy i przeczytaj swoje teksty jeszcze raz . Niszczenie odpadów w moim przypadku to właśnie ta rozrywka , ubaw , odskocznia . Niektóre odpady są trudne do utylizacji ale to kwestia czasu , metod , konsekwencji i cierpliwości a tej mi nie brakuje . Ja się bawię a ty pracujesz za friko i niech tak zostanie .
A teraz zajmę się pracą ; dość przyjemności na dziś , a po za wszystkim innym za to mi płacą .
Jak zwykle bez pozdrowień ; Kriss - hedonista .
kijanek - 21-05-2004, 16:20
A propos odszczekiwania: może kolega Strugalski wyjaśnił już jak to jest z tymi specjalnymi zniżkami dla lepiej wyszkolonych CMAS-owców w DAN-ie... Może jakieś małe hau, hau?
zdegustowany pieskim poziomem dyskusji
kijanek
lobster - 21-05-2004, 18:37 Temat postu: Re: Co Strugalski pisze?
| jtrembowelski napisał/a: |
Ciekawe skąd taki pęd do wiedzy z poziomu OWD skoro wszyscy mają ten stopień a totalny brak zainteresowania innymi (czy jak to nazwać?)technikami nurkowania?
|
Tak sobie mysle, ze duza ilosc osob z nurkowaniem ma flirt 3, 4 razy w roku, a caly pozostaly czas spedzaja na zapominaniu tego co sie nauczyli. A szczegolnie to widac po zimie. Dla nich wyzwaniem jest nie zabicie sie na kolejnym nurku, a nie samodoskonalenie . To na jaki kurs maja pojsc? Powtorke z podstawowego, gdzie powtornie wylozone im zostanie wszystko jak laikom, czy na wyklad o doskonaleniu nurkowania zakladajacy u sluchaczy posiadanie podstawowych umiejetnosci?
Tak troche jak uczenie kontrolowanego poslizgu ludzi, ktorzy nie umieja skrecac w lewo.
Akurat wyklady Strugala uwazam za trafiony pomysl. To jest forma reklamy, ktora uwazam za fantastycznie trafiona i autentyczna. Gdyby jeszcze sobie odpuscil reklamowe wodolejstwo i zaczal pisac mniej, ale konkretnie i z jakas mysla przewodnia a nie pozowac na Platona nurkowania, nawet bym go przestal obszczekiwac. I mysle ze Kriss tez.
kijanek - 21-05-2004, 19:24 Temat postu: Re: Co Strugalski pisze?
| lobster napisał/a: | | Tak sobie mysle, ze duza ilosc osob z nurkowaniem ma flirt 3, 4 razy w roku, a caly pozostaly czas spedzaja na zapominaniu tego co sie nauczyli. A szczegolnie to widac po zimie. Dla nich wyzwaniem jest nie zabicie sie na kolejnym nurku, a nie samodoskonalenie :). To na jaki kurs maja pojsc? Powtorke z podstawowego, gdzie powtornie wylozone im zostanie wszystko jak laikom, czy na wyklad o doskonaleniu nurkowania zakladajacy u sluchaczy posiadanie podstawowych umiejetnosci? |
Nie jest to problem tylko "nurkowy".. Zwłaszcza w dziedzinach, gdzie postęp jest najszybszy można bardzo szybko "wypaść z obiegu". Oto na przykład w lobsterowym kraju lekarz dostaje specjalizcję na 5 lat i po tym czasie musi zdać "odnawiający" egzamin. Z tego co pamiętam tak chyba było kiedyś ze stopniami instruktorskimi w żeglarstwie: przez trzy lata nie szkoliłeś - tracisz uprawnienia.
Oczywiście można sobie wyobrazić koncepcję, że np. OWD, który nie ma w ciagu ostatnich 2 lat zalogowanych, powiedzmy "25 nurków" traci uprawnienia (a im wyższy stopień, to tym więcej potrzebnych do jego utrzymania nurków), ale cięzko mi sobie wyobrazić kto miałby odwagę z taką propozycją wystąpić (już nie mówiąc o tym jaki handelek zacząłby się wpisami do logoooków...).
Kriss - 21-05-2004, 20:02 Temat postu: Re: Co Strugalski pisze?
| lobster napisał/a: | Tak sobie mysle, ze duza ilosc osob z nurkowaniem ma flirt 3, 4 razy w roku, a caly pozostaly czas spedzaja na zapominaniu tego co sie nauczyli. A szczegolnie to widac po zimie. Dla nich wyzwaniem jest nie zabicie sie na kolejnym nurku, a nie samodoskonalenie . To na jaki kurs maja pojsc? Powtorke z podstawowego, gdzie powtornie wylozone im zostanie wszystko jak laikom, czy na wyklad o doskonaleniu nurkowania zakladajacy u sluchaczy posiadanie podstawowych umiejetnosci?
Gdyby jeszcze sobie odpuscil reklamowe wodolejstwo i zaczal pisac mniej, ale konkretnie i z jakas mysla przewodnia a nie pozowac na Platona nurkowania, nawet bym go przestal obszczekiwac. I mysle ze Kriss tez. |
Powtórka z podstawowego + ze dwa nury pod nadzorem nikomu nie zaszkodziły - co najwyżej mogĹĄ kosztować trochę czasu i pieniędzy . Jak kto chce to może teorii posłuchać za darmo .
Wynajęcie instruktora to koszt od 40 - 100 plnów - ale....... szkoda kasy , szkoda czasu , szkoda potem czlowieka .
Co do obszczekiwania Lobsterku (jak mawia Mania ) - ja się raczej odgryzam a na porozumienie jest stanowczo za póżno . Wojna to wojna i trzeba być twardym nie miętkim .
Pzdr- Kriss
lobster - 21-05-2004, 20:12 Temat postu: Re: Co Strugalski pisze?
| kijanek napisał/a: |
Oczywiście można sobie wyobrazić koncepcję, że np. OWD, który nie ma w ciagu ostatnich 2 lat zalogowanych, powiedzmy "25 nurków" traci uprawnienia (a im wyższy stopień, to tym więcej potrzebnych do jego utrzymania nurków), ale cięzko mi sobie wyobrazić kto miałby odwagę z taką propozycją wystąpić (już nie mówiąc o tym jaki handelek zacząłby się wpisami do logoooków...). |
GUE tak robi.. instruktorzy maja obowiazek rocznie wykonac pewna ilosc nurkow pozaszkoleniowych o pewnym stopniu trudnosci, zeby utrzymac uprawnienia.
Ale nie sadze zeby ktorakolwiek z agencji podjela ten pomysl. Zbyt wielu profesjonalow wykosiloby to z obiegu - a to sie przeklada wprost na mniejsze wplywy dla agencji.
Ciekawe ilu instruktorow zrobilo papiery bez zadnego nurka pozaszkoleniowego. Ja znam co najmniej 4 takie osoby.
Mieto - 21-05-2004, 22:52
| Kriss napisał/a: | Wojna to wojna i trzeba być twardym nie miętkim .
|
Komiczny człowieku jesteś. Wiesz.
Nerwy ci puszczają, że twoje posty mało kto czyta w porównaniu z postami Tomka Strugalskiego.
Czytałem w poprzednich postach jak ci jakiś małolat tłumaczył, że tym gadaniem czy jak to ty nazywasz "wojowaniem" tylko się kompromitujesz.
Co do wykładów to myślę, że to był naprawdę dobry pomysł. Jak na razie nikt na to nie wpadł. Może się mylę, ale nie spotkałem się z żadnymi wykładami w takiej formie (naturalnie oprócz targów Wiatr i Woda, ale i te były prowadzone w niezadowalający sposób). Wszędzie chcą pieniędzy, a patrząc na nasze społeczeństwo (zarobki) to ludzi odstrasza.
Myślałem, że na tym forum dyskusyjnym to ludzie starają się wymieniać poglądy, wiedzę, spostrzeżenia itp. A ja widzę, że jak kolega zaczyna coś polemizować po swojemu to zaraz posty zamykają, bo do awantury blisko.
Oj nie ładnie.
Co do tracenia uprawnień z powodu małej ilości nurkowań to dobry pomysł. Jednak nie przejdzie w naszym kraju. Ludzie by po prostu oszukiwali i wpisywali by sobie nurkowania.
Pozdrawiam wszystkich nurków i apeluję o "dyscyplinę oraz szacunek" do samych siebie, bo kogo innego pod wodą my mamy.
kijanek - 22-05-2004, 09:37
Tak mi się nasunęło na myśl, że w rzeczywistości to nie problem widzy i umiejętności, ale... psychiki i rozumu. Bo w końcu czy pierwszy nurek po np. dwuletniej przerwie musi być niebezpieczny? Nie! Ale pod warunkiem, że ktoś taki myśli racjonalnie i zdaje sobie z tego sprawę i rozpocznie - nawet bez płacenia instruktorowi - od odpowiedniego stopnia trudności: 10-12 metrów, kilka prostych cwiczeń z pływalnością i wiedza z kursów (o ile były przyzwoicie prowadzone) wróci błyskawicznie. Co innego jeżeli ktoś po takiej przerwie "porwie się" np. na trałowca i to w nowo zakupionym, nieopływanym "suchym" - kolejne "światełka" w internecie po kolejnych topielcach pewne. Tak więc może zamiast tracenia uprawnień za małą ilość "nurów" w ciągu roku może lepiej badania psychologiczne przed uzyskaniem uprawnień sprawdzające predyspozycje do tego sportu - wzorem badań dla pilotów, kierowców, posiadaczy broni czy - ostatnio - psów uznanych za niebezpieczne. Każdy powinien umieć indywidualnie ocenić czy dla niego dany "nurek" będzie bezpieczny czy nie. Ach, no i jeszcze kurs asertywności, żeby umieć odmówić bandzie "podpuszczaczy": "Co ty, stary, litra gorzały potrafisz wytrąbić duszkiem a na "trała" nie zajdziesz? Nie bądź baba!". Moim skromnym zdaniem idiotyczne hasełko, że trzeba być "twardym" wykończyłojuż więcej nurów niż wszystkie awarie sprzętu razem wzięte; to ono bowiem zmusza wiele osób (zmęczonych, na kacu, w nowym sprżecie, po przerwie w nurkowaniu, szkolonych w innych warunkach) do nurkowania poza ich indywidualną granicą ryzyka. W obawie, że się zostanie uznanym za "mięczaka".
martin - 22-05-2004, 11:26 Temat postu: Re: Co Strugalski pisze?
| lobster napisał/a: | | Ciekawe ilu instruktorow zrobilo papiery bez zadnego nurka pozaszkoleniowego. |
W pewnych organizacjach podejrzewam ze ~95% procent.
|
|