| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
NURKOWANIE EKSTREMALNE I TECHNICZNE - Głęboki hel
AkademiaNurkowania - 03-12-2013, 11:02 Temat postu: Głęboki hel Ponieważ co jakiś czas pojawiają się bzdury na temat nurkowań technicznych, samego nurkowania, zmiany gazów i użycia helu, wrzuciłem ciekawy art. Wienke & Leary "Głeboki hel". Życzę miłej lektury
https://www.facebook.com/...57712647656461/
Jacek B
connan1973 - 03-12-2013, 11:06
Jacek , fajnie ale daj jakąś inną wersję bo tu musisz mieć fejsboka
AkademiaNurkowania - 03-12-2013, 11:07
A co masz przeciw fejsowi?
Ale może zadziała tak:
https://attachment.fbsbx.com/file_download.php?id=1433788730183296&eid=AStt9wi05CTNEHPttKEzAn5wC6nZmwivirM8sx9WSf00cn1C55672PG2bgS_XRZT1Q8&ext=1386065285&hash=ASs_7YUILPdAK11R
connan1973 - 03-12-2013, 11:19
| AkademiaNurkowania napisał/a: | | A co masz przeciw fejsowi? |
Że trzeba go mieć
gazeliusz - 03-12-2013, 11:28
U mnie nie zadziałał..
AkademiaNurkowania - 03-12-2013, 12:19
Ok, to na skosztowanie
Helowe mity i fakty
Bóg dał nam do nurkowania hel jednak diabeł zastąpił go azotem. Nie tylko zastąpił, ale
sprawił, że hel owiany został złą sławą.
Hel jest gazem szlachetnym obecnie używanym do głębokich nurkowań. Jednak nie zawsze
tak było. W momencie kiedy dopiero rozwijało się rekreacyjne i techniczne nurkowanie
odradzano używanie helu do głębokich nurkowań. Po prostu obawiano się jego oddziaływania
ponieważ bazowano na kilku niepotwierdzonych historiach opisujących problemy w trakcie
głębokich nurkowań z użyciem tego gazu.
Hel traktowany był jako „voodoo". Jego użycie było wręcz niedozwolone.
connan1973 - 03-12-2013, 12:22
Możliwe że mam coś poblokowane. Spróbuję za kilka godzin na innym kompie.
jackdiver - 03-12-2013, 12:59
| AkademiaNurkowania napisał/a: | Ok, to na skosztowanie
Helowe mity i fakty
Bóg dał nam do nurkowania hel jednak diabeł zastąpił go azotem. Nie tylko zastąpił, ale
sprawił, że hel owiany został złą sławą.
Hel jest gazem szlachetnym obecnie używanym do głębokich nurkowań. Jednak nie zawsze
tak było. W momencie kiedy dopiero rozwijało się rekreacyjne i techniczne nurkowanie
odradzano używanie helu do głębokich nurkowań. Po prostu obawiano się jego oddziaływania
ponieważ bazowano na kilku niepotwierdzonych historiach opisujących problemy w trakcie
głębokich nurkowań z użyciem tego gazu.
Hel traktowany był jako „voodoo". Jego użycie było wręcz niedozwolone. |
I na zakończenie dla równowagi
"Hel był podstawą nurkowań komercyjnych. Jego szersze wykorzystanie w społeczności
nurków technicznych nastąpiło dopiero w ciągu ostatnich 10 lat. Po części jest to
spowodowane ceną tego gazu. Nurkowania helowe nie są tanie. Ale powodem był też brak
wiedzy. W tej chwili ulega to zmianie."
Wiedzy pewnie przybyło natomiast kasy raczej nie. Hel drożeje z roku na rok.
Oryginalny artykuł ukazał się chyba w 2010 roku w http://www.advanceddiverm...deephelium.html ale niestety ceny helu wciąż idą do góry więc mimo oczywistych zalet trudno mówić o jego powszechnej dostępności.
Pozdrawiam Jacek
connan1973 - 03-12-2013, 13:05
Szansa dla naszych fizyków i chemików młodego pokolenia by jednak nie było tak źle z pozyskiem tego gazu.
AkademiaNurkowania - 03-12-2013, 13:10
| jackdiver napisał/a: | Wiedzy pewnie przybyło natomiast kasy raczej nie. Hel drożeje z roku na rok.
Oryginalny artykuł ukazał się chyba w 2010 roku w http://www.advanceddiverm...deephelium.html ale niestety ceny helu wciąż idą do góry więc mimo oczywistych zalet trudno mówić o jego powszechnej dostępności. |
Art podlinkowałem, ponieważ dość nachalnie ostatnio wprowadza się ludzi w błąd. Cena helu nie jest tu usprawiedliwieniem. No i raczej mocno naciągane jest mówienie o braku dostępności - praktycznie każdy moze pójść do hurtowni i kupić sobie dowolną jego ilość.
chlebu - 03-12-2013, 17:02
Czy to jest taki sam Hel jak do pompomwania balonów na odpuscie?
Yavox - 03-12-2013, 17:33
| chlebu napisał/a: | | Czy to jest taki sam Hel jak do pompomwania balonów na odpuscie? |
Trochę inny, bo żeby pacjent oddychający z balona na odpuście nie stracił po chwili przytomności, są one pompowane specjalnym helem, co najmniej normoksycznym I wtedy to już jest hel przez wielkie "H", pełną gębą.
PawelW - 03-12-2013, 17:43
Po tym balonowym robisz deco w locie
filipesku - 03-12-2013, 18:11
Określa się czystość gazu liczbowo. Np Hel 5.3 to taki 99.9993% czystego helu lub więcej, natomiast 4.6 to 99.996% i chyba poniżej 4.0 lepiej nie kirać
Mówio że optymalny na tmx jest 5.0
sQba - 03-12-2013, 19:33
| filipesku napisał/a: | Określa się czystość gazu liczbowo. Np Hel 5.3 to taki 99.9993% czystego helu lub więcej, natomiast 4.6 to 99.996% i chyba poniżej 4.0 lepiej nie kirać
Mówio że optymalny na tmx jest 5.0 |
tylko niemów ze to 0,004 % niewiadomego gazu zrobi jakąś różnicę
mike217 - 03-12-2013, 20:24
Gorzej jak tym niewiadomym gazem będzie tlenek węgla pod ciśnieniem 200Ata...
AdamP - 03-12-2013, 21:13
Dla tych co nie mają facebooka...
Tłumaczenie tego i kilku innych artykułów na stronie białostockiego centrum nurkowego Seahorse:
http://www.seahorse.net.pl/wiedza/54-gleboki-hel
-notabene to strona autorów tego tłumaczenia
Andrzej Barnat - 03-12-2013, 21:16
200At..... 1At to jakieś 10m słupa wody. Czy wyszło mi 2000m? Nie nie 1990. To nie możliwe, musiałem cos pokręcić. Poprawcie mnie.
trzesiek - 03-12-2013, 22:21
| Andrzej Barnat napisał/a: | | Czy wyszło mi 2000m? Nie nie 1990. To nie możliwe, musiałem cos pokręcić. Poprawcie mnie. |
Dobrze Ci wyszło. Przecież hel stosuje się do nurkowań głębokich
gazeliusz - 04-12-2013, 00:05
| chlebu napisał/a: | | Czy to jest taki sam Hel jak do pompomwania balonów na odpuscie? |
Nie.. taki hel jest bardzo niebezpieczny.. Było sporo wypadków w latach 90tych z udziałem nurków używających ''balonowego'' helu.. Jak tylko przełączali się na ten gaz wynosiło ich na powierzchnię. Co więcej wynosiło ich do stratosfery i tam pękali.. Widok takiego pękniętego nurka w pełnym sprzęcie, leżącego na polu daleko, daleko od najbliższego zbiornika wodnego, był przez wiele miesięcy kryminalną zagadką.. Sprawę tych wypadków i pękniętych nurków udało się wyjaśnić i od tamtej pory używa się ciężkiego helu, tzw. kolejowego..
Marras - 04-12-2013, 00:24
| gazeliusz napisał/a: | | ..........Widok takiego pękniętego nurka w pełnym sprzęcie, leżącego na polu daleko, daleko od najbliższego zbiornika wodnego, był przez wiele miesięcy kryminalną zagadką........... |
Buhahaha...
Gazeliusz, powinieneś ostrzegać, że czytanie tego jest niebezpieczne bo zwieracze mogą puścić ze śmiechu
Yavox - 04-12-2013, 00:49
| gazeliusz napisał/a: | | Było sporo wypadków w latach 90tych z udziałem nurków używających ''balonowego'' helu.. Jak tylko przełączali się na ten gaz wynosiło ich na powierzchnię. |
Zwłaszcza, jak stosowali taki hel na wspomnianej głębokości 2000m. Pod takim ciśnieniem jest jeszcze więcej helu w helu, bo elektrony przysuwają się bliżej jądra atomowego, przez co robi się w atomach helu mniej pustki w środku, która normalnie była wypełniona powietrzem
syn_biskupa - 04-12-2013, 01:01
| filipesku napisał/a: | Określa się czystość gazu liczbowo. Np Hel 5.3 to taki 99.9993% czystego helu lub więcej, natomiast 4.6 to 99.996% i chyba poniżej 4.0 lepiej nie kirać
Mówio że optymalny na tmx jest 5.0 |
bzdura. nigdy nie pływałem na wyzszym niz 4.6
connan1973 - 04-12-2013, 07:53
| Andrzej Barnat napisał/a: | | 200At..... 1At to jakieś 10m słupa wody. Czy wyszło mi 2000m? Nie nie 1990. To nie możliwe, musiałem cos pokręcić. Poprawcie mnie. |
]
10m=1At przy przyśpieszeniu ziemskim 10m/s2 no ale jakby przyjąć szkolne 9,81m/s2 wyjdzie 9,81m=1At , co da dla 200At = 1962m . Chyba że i ja w błędzie
waterman - 04-12-2013, 11:02
| connan1973 napisał/a: | | Chyba że i ja w błędzie | w błędzie w błędzie..... bo Hel to takie fajne miasteczko na północy PL gdzie można sobie pojechać nawet pociągiem i ponurkować nawet z helem
mike217 - 04-12-2013, 15:51
heheh nie o tyle mi chodziło no ale co tam. Tak czy siak podobno ten gaz rozbija zespoły na " solodiverów" więc nasze gdybanie nie ma sensu
kraken - 04-12-2013, 18:51
| Cytat: | Trochę inny, bo żeby pacjent oddychający z balona na odpuście nie stracił po chwili przytomności, są one pompowane specjalnym helem, co najmniej normoksycznym I wtedy to już jest hel przez wielkie "H", pełną gębą. | Yavox nie sądze aby w tej sprawie coś się zmieniło - sprawdzałem to dwa lata temu.
Hel balonowy to jest hel w którym jest około 97 % helu pozostałe 3% to jest "nie wiadomo co" ale nieoficjalnie to jest azot z domieszką metanu.
Hel balonowy nie jest normoksyczny i jak nim weźmiesz więcej niż 2-3 wdechy to stracisz przytomność.
Yavox skąd masz te informacje o tlenie dodanym do gazu balonowego?
Pozdrawiam
MSC
nurkowacz - 04-12-2013, 19:14
| kraken napisał/a: | | Yavox skąd masz te informacje o tlenie dodanym do gazu balonowego? |
może balony niżej latają...
Yavox - 04-12-2013, 19:21
Poszukam, skąd to wziąłem. Nie pamiętam teraz, ale na pewno gdzieś jest źródło tej informacji - nie wiem, czy to nie było z jakiegoś anglojęzycznego forum.
Pamiętam dyskusję o oddychaniu helem, informację że z powodu braku tlenu natychmiast gradient wyciąga tlen z krwi (pamiętam, że się zdziwiłem, że hemoglobina może tak łatwo tlen oddać) i potem info, że właśnie dlatego hel balonowy ma tlen, żeby sobie ludzie krzywdy nie zrobili. Była też w tej dyskusji zdaje się informacja sugerująca konieczność udzielenia pomocy takiemu osobnikowi, który sobie tlen z organizmu w tak głupi sposób wyeksportował - dość charakterystyczna, bo z niej wynikało, że bez pomocy ktoś taki się już może w ogóle nie obudzić.
Poszukam, dam linka jeśli to jeszcze odnajdę.
mi_g - 05-12-2013, 08:43
| Yavox napisał/a: | | Nie pamiętam teraz, ale na pewno gdzieś jest źródło tej informacji - nie wiem |
Prawdopodobnie z amerykańskich stron. Zdaje sie tam jest takie wymaganie właśnie po to aby ktoś nie "odpłynął" wciągając gaz z balonika, szczególnie że to zabawka dla dzieci. Jak jest u nas nie wiem.
AkademiaNurkowania - 05-12-2013, 08:47
A najlepsze jest, że Poręba w artykule znalazł dość poważnie błędy I to od tłumaczenia po oryginał...
Powodzenia w szukaniu ich
kraken - 05-12-2013, 09:06
Cześć Yavox
Jak z anglojęzycznego forum to jasne, tak jest w USA. Tam gaz balonowy to helioks 20/80 (20% tlenu i 80% helu). W Polsce gaz balonowy to techniczny hel - po prostu zanieczyszczony ale dalej latający.
Trzeba uważać z wrzucaniem takich informacji bez weryfikacji bo potem ktoś spróbuje pobawaić się w kaczora donalda na gazie balonowym i będziesz go miał na sumieniu.
Co do "wyciągania" tlenu z hemoglobiny to nie prawda, a właściwie uproszczenie, pochodzące też z angielskiej literatury. Im się chyba nie chce pewnych rzeczy tłumaczyć więc przekładają to na łopatologię. Chodzi o to, że skutek oddychania czystym helem jest dużo gorszy niż skutek np. bezdechu.
Kiedy wstrzymujemy oddech to zużywamy tlen i jego procent oraz ciśnienie parcjalne w płucach spada ale ciągle wynosi ileś tam - 12%, 10%, 8% i w momencie utraty przytomności nurek jest na granicy ilości wystarczająca / nie wystarczająca. Wystarczy początek sztucznej wentylacji czy samoistne wdechy nieprzytomnego nurka po szybkim wydobyciu przez asekurację aby taka osobo się "obudziła". Kiedy ktoś weźmie kilka wdechów czystym helem to wytwarza sobie najpierw trimix a potem po 3-4 wdechach ma w płucach praktycznie sam hel. Pewnie można by to policzyć zakładając np. 2 litry zalegające i 4 litry wydychane i wymieniane. Teraz krew przepływająca przez płuca wymienia gazy w praktyce w 100% z gazami będącymi w pęcherzyku płucnym. Jeżeli parcjal tlenu jest bliski zero to po pierwsze hemoglobina nie zabierze z płuc tlenu po drugie może nawet do tego pęcherzyka odda resztkę tlenu która jej została po przejściu tkanek. Tak czy tak krew opuszczająca płuca ma nasycenie hemoglobiny bliskie zeru i jak dotrze do mózgu, to ktoś traci przytomność, a w płucach ma dalej sam hel. Jeżeli teraz zatrzyma mu się krążenie i oddech to reanimacja jest na pewno trudniejsza - więcej tlenu trzeba wprowadzić a moment zatrzymania krążenia może nastąpić szybciej po utracie przytomności niż w przypadku bezdechu.
Więc to nie jest tak, że hel wyciąga tlen, bo nie wyciąga - hel w tym przypadku powoduje, że zupełnie nie ma tlenu a reszta jest następstwem naszej fizjologii i przebiegu transportu tlenu.
MSC
jackdiver - 05-12-2013, 18:26
| AkademiaNurkowania napisał/a: | A najlepsze jest, że Poręba w artykule znalazł dość poważnie błędy I to od tłumaczenia po oryginał...
Powodzenia w szukaniu ich |
W jakim artykule ?
Jeśli w tym co polecałeś na początku to dlaczego o tym dopiero teraz mówisz.
Po co mamy szukać skoro już ktoś je znalazł.
Skoro są błędy to należało trochę inaczej rozpocząć ten wątek i może wtedy dyskusja poszła by zupełnie w innym bardziej rozwojowym kierunku.
Pozdrawiam Jacek
AkademiaNurkowania - 05-12-2013, 19:42
| jackdiver napisał/a: | | Po co mamy szukać skoro już ktoś je znalazł. |
Dla wprawy? Powodzenia Jacku
KowiKowi1979 - 06-12-2013, 09:09
| Cytat: | Yavox napisał/a:
Nie pamiętam teraz, ale na pewno gdzieś jest źródło tej informacji - nie wiem
Prawdopodobnie z amerykańskich stron. Zdaje sie tam jest takie wymaganie właśnie po to aby ktoś nie "odpłynął" wciągając gaz z balonika, szczególnie że to zabawka dla dzieci. Jak jest u nas nie wiem. |
Również słyszałem o dodawaniu tlenu do helu balonowego. To informacja zapamiętana z kursu tmx, ale według standardów amerykańskich, więc pewnie dotyczyła tamtego "podwórka"
Pawel_B - 06-12-2013, 10:10
| AkademiaNurkowania napisał/a: | | Dla wprawy? |
A co z ludźmi, dla których to będzie pierwszy kontakt z tmx nawet w teorii? Jak mają wyłapywać błędy, skoro dopiero się uczą? Po co czytać taki tekst? Dobrze by było Jacku, byś wskazał te "byki", niech ludzie zdobywają od początku rzetelną wiedzę.
Pozdrawiam, Paweł
AkademiaNurkowania - 06-12-2013, 11:05
| Pawel_B napisał/a: | | A co z ludźmi, dla których to będzie pierwszy kontakt z tmx nawet w teorii? Jak mają wyłapywać błędy, skoro dopiero się uczą? Po co czytać taki tekst? Dobrze by było Jacku, byś wskazał te "byki", niech ludzie zdobywają od początku rzetelną wiedzę. |
Ludzie, którzy mają pierwszy kontakt z trimiksem, mają też pierwszy kontakt z kursem trimiksowym, gdzie wszystkie te i wiele innych zagadnień mają doglebnie wyjaśnione. Jak chodzi o tekst, to konkluzje Pawła dają lekcję pokory i dystansu do wszelkiego materiału i autorów, jakie pojawiają się. Szczególnie, do tłumaczonego materiału. Po prostu warto przeczytane informacje sprawdzić, czytając myśleć a nie przyjmować aksjomaty wyłącznie ze wzgledu na "grube" nazwiska.
Pawel_B - 06-12-2013, 11:25
| AkademiaNurkowania napisał/a: | | Po prostu warto przeczytane informacje sprawdzić |
I tu do chodzimy do pytania - gdzie sprawdzić i w jakiej kolejności, skoro się okazuje, że tylu autorów jest niekompetentnych .
AkademiaNurkowania - 06-12-2013, 11:47
| Pawel_B napisał/a: | | AkademiaNurkowania napisał/a: | | Po prostu warto przeczytane informacje sprawdzić |
I tu do chodzimy do pytania - gdzie sprawdzić i w jakiej kolejności, skoro się okazuje, że tylu autorów jest niekompetentnych . |
Słowo "niekompetentnych" jest tutaj mocnym nadużyciem. Zbyt mocnym.
Pawel_B - 06-12-2013, 12:33
Rozpatruję to czysto teoretycznie, nawet nie mam na myśli żadnego autora. Niestety dość często bywa, że ludzie piszą co wiedzą, a nie wiedzą co piszą.
Pozdrawiam, Paweł
|
|