FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

HYDE PARK - Nie dajcie się robić w "bambuko"...

jaros4 - 11-08-2015, 16:15
Temat postu: Nie dajcie się robić w "bambuko"...
Którys raz z kolei slyszę w radiu o koniecznych obnizeniach stopnia zasilania energetycznego z uwagi na susze.Pan Piechocinski wraz z pania Kopacz na zmianę i na wyścigi ostrzegają o ewentualnych trudnościach z zasilaniem,zwlaszcza dla podmiotow gospodarczych.Wydaje się że trzymaja "rękę na pulsie".Pamietajmy jednak o tym ze to energetyka ,jako resort strategiczny,w ostatnich latach dostal najbardziej w du..pę od POwców za sprawa cięć kosztów.Linie przesyłowe są w opłakanym stanie i byle wichurka odcina całe miasta.A robic nie ma kim :zdz:
Energetycy rozpoczeli akcje protestacyjna,a wszystko w atmosferze totalnej niewyróbki. ;fuck:

A czemu o tym tu?Może ze względu na te nie ładujące się Ganze i X-deepy.Tam też coś było o sieciowych zakłóceniach...Wyszło Szydło z worka.Wszystko przez PO. :ping:

steve1973 - 11-08-2015, 18:11
Temat postu: Re: Nie dajcie się robić w "bambuko"...
Tak się składa, ze trochę a nawet więcej niż trochę się na tym znam. Naprawdę wysoka temperatura i braki ilości wody są poważnym problemem dla wytwarzania i przesyłu energii elektrycznej. To ekoterrorysci są największym zagrożeniem. Wychodzą oni z założenia, ze energia jest...... W gniazdku. Mówią tez, ze energia odnawialna jest panaceum na wszystko. Nie wiem czy wiecie ale w Polsce mamy już ponad 4000 MW zainstalowanych w wiatrakach ( to tylko trochę mniej niż elektrownia Bełchatów) i co .... Nie ma tej energii w systemie bo...... Nie wieje.
jaros4 - 11-08-2015, 18:30

Ok,skoro troche sie na tym znasz,to napisz po ile energetyka miala placic za 1 KW mocy wyprodukowanej ,tak jak to sie dzieje np.w niemczech,a po ile placi obecnie,i nic nie wskazuje na to zeby mielo sie cos z tym zmienic.De facto ci ktorzy zainwestowali w male przydomowe elektrownie zostali zrobieni w "bambuko",bo te wieksze inwestycje nigdy im sie nie zwroca.
steve1973 - 11-08-2015, 20:25

Dotknąłeś bardzo poważnego, moim zdaniem, tematu. Pytasz „ile energetyka płaci a ile miała płacić”. Domyślam się, że chodzi Ci o tzw poprawkę poselską do ustawy o odnawialnych źródłach energii OZE dotyczącą prosumentów. W tym zakresie masz rację- rzutem na taśmę jeden z posłów wprowadził zapisy, że za kWh z mikroinstalacji odbiorca energii ma płacić 0,65PLN. Ja sam chciałem zamontować sobie ogniwa fotowoltaiczne aby na tym zarobić. Nikomu (a jak już to jednostkom) jednak nie udało się otrzymać takiego wynagrodzenia bo… ustawa, zanim jeszcze zaczęła obowiązywać rząd zaczął wprowadzać do niej autopoprawki. Moim zdaniem słusznie a poniżej postaram się obronić moje stanowisko.
Porównajmy (wyliczenia robię przy pewnych uproszczeniach i uśrednieniach- dlatego moje wyliczenia mogą się nie zgadzać z Twoimi rachunkami ale chodzi mi o zasadę a nie precyzyjne wyliczenie kwot):
1. Przeciętny Kowalski płaci za odebraną energię elektryczną gdzie 50% rachunku to koszty wytworzenia a 50% to koszty dystrybucji,
2. Cena wytworzonej obecnie energii elektrycznej to 0,20 PLN za kWh
3. Powyższe oznacza, że odbiorca końcowy (ja, Ty i inny Kowalski) płaci 0,20 PLN za wytworzenie i 0,20 PLN za dystrybucję co łącznie daje 0,40PLN za 1kWh odebranej energii.
4. Bardzo ważna uwaga- powyższe ceny za produkcję energii nie pokrywają (albo ledwo ledwo) pokrywają koszty
A teraz jak wyglądałaby sytuacja gdyby dostawca energii (ten, któremu prosument sprzeda) miał przenieść koszty wytworzenia energii w instalacji OZE
1. Jak napisałem wyżej- cena za 1kWh energii OZE to 0,65 PLN
2. Dodajmy do tego 0,20PLN za przesył (tu zmieniamy procentowy udział)
3. Otrzymujemy 0,85PLN za 1 kWh
Napisałem, że tak wyglądałaby sytuacja ale nie wygląda bo …. aby odbiorca energii mógł sprzedać Kowalskiemu energię po takich cenach najpierw musi przejść uzgodnienia taryfy z Urzędem Regulacji Energetyki (to trwa i nie zawsze jest skuteczne). Co się więc dzieje?- różnicę kosztów bierze na siebie. Czy na długo?- oczywiście, że nie bo skoro jego własna produkcja jest na granicy opłacalności to musi na czymś zarobić. Ten odbiorca zrobi wszystko aby ostatecznie cenę przenieść na Kowalskiego.
To wszystko doprowadziłoby do tego, że w ostatecznym rozrachunku ja, Ty i przeciętny Kowalski zamiast 0,40 PLN musiałby zapłacić 0,85 PLN za 1kWh.
Osobiście znam kilku „pasjonatów”, którzy z założenia chcą skłonni zapłacić więcej za energię tylko dlatego, że pochodzi ona z OZE. Ja do nich nie należę a Ty?
Jeszcze na jedno chciałbym Ci zwrócić uwagę- powyżej mówiłem tylko o „przeciętnym Kowalskim” a zostaje jeszcze cały przemysł a właściwie koszty energii elektrycznej dla gospodarki- tu mechanizmy byłyby bardzo podobne jak wyżej opisałem (tylko inne poziomy kwot). Na koniec odniosę się do Twojego porównania do Niemiec. Mamy tu na forum kilka osób na stałe mieszkających w Niemczech. Może podzielą się z nami informacją ile ich kosztuje 1kWh?

[ Dodano: 11-08-2015, 20:28 ]
Dotknąłeś bardzo poważnego, moim zdaniem, tematu. Pytasz „ile energetyka płaci a ile miała płacić”. Domyślam się, że chodzi Ci o tzw poprawkę poselską do ustawy o odnawialnych źródłach energii OZE dotyczącą prosumentów. W tym zakresie masz rację- rzutem na taśmę jeden z posłów wprowadził zapisy, że za kWh z mikroinstalacji odbiorca energii ma płacić 0,65PLN. Ja sam chciałem zamontować sobie ogniwa fotowoltaiczne aby na tym zarobić. Nikomu (a jak już to jednostkom) jednak nie udało się otrzymać takiego wynagrodzenia bo… ustawa, zanim jeszcze zaczęła obowiązywać rząd zaczął wprowadzać do niej autopoprawki. Moim zdaniem słusznie a poniżej postaram się obronić moje stanowisko.
Porównajmy (wyliczenia robię przy pewnych uproszczeniach i uśrednieniach- dlatego moje wyliczenia mogą się nie zgadzać z Twoimi rachunkami ale chodzi mi o zasadę a nie precyzyjne wyliczenie kwot):
1. Przeciętny Kowalski płaci za odebraną energię elektryczną gdzie 50% rachunku to koszty wytworzenia a 50% to koszty dystrybucji,
2. Cena wytworzonej obecnie energii elektrycznej to 0,20 PLN za kWh
3. Powyższe oznacza, że odbiorca końcowy (ja, Ty i inny Kowalski) płaci 0,20 PLN za wytworzenie i 0,20 PLN za dystrybucję co łącznie daje 0,40PLN za 1kWh odebranej energii.
4. Bardzo ważna uwaga- powyższe ceny za produkcję energii nie pokrywają (albo ledwo ledwo) pokrywają koszty
A teraz jak wyglądałaby sytuacja gdyby dostawca energii (ten, któremu prosument sprzeda) miał przenieść koszty wytworzenia energii w instalacji OZE
1. Jak napisałem wyżej- cena za 1kWh energii OZE to 0,65 PLN
2. Dodajmy do tego 0,20PLN za przesył (tu zmieniamy procentowy udział)
3. Otrzymujemy 0,85PLN za 1 kWh
Napisałem, że tak wyglądałaby sytuacja ale nie wygląda bo …. aby odbiorca energii mógł sprzedać Kowalskiemu energię po takich cenach najpierw musi przejść uzgodnienia taryfy z Urzędem Regulacji Energetyki (to trwa i nie zawsze jest skuteczne). Co się więc dzieje?- różnicę kosztów bierze na siebie. Czy na długo?- oczywiście, że nie bo skoro jego własna produkcja jest na granicy opłacalności to musi na czymś zarobić. Ten odbiorca zrobi wszystko aby ostatecznie cenę przenieść na Kowalskiego.
To wszystko doprowadziłoby do tego, że w ostatecznym rozrachunku ja, Ty i przeciętny Kowalski zamiast 0,40 PLN musiałby zapłacić 0,85 PLN za 1kWh.
Osobiście znam kilku „pasjonatów”, którzy z założenia są skłonni zapłacić więcej za energię tylko dlatego, że pochodzi ona z OZE. Ja do nich nie należę a Ty?
Jeszcze na jedno chciałbym Ci zwrócić uwagę- powyżej mówiłem tylko o „przeciętnym Kowalskim” a zostaje jeszcze cały przemysł a właściwie koszty energii elektrycznej dla gospodarki- tu mechanizmy byłyby bardzo podobne jak wyżej opisałem (tylko inne poziomy kwot). Na koniec odniosę się do Twojego porównania do Niemiec. Mamy tu na forum kilka osób na stałe mieszkających w Niemczech. Może podzielą się z nami informacją ile ich kosztuje 1kWh?

adamjoker - 11-08-2015, 20:31

Jaros4 chodzi Ci o prąd czy po miesiecznicy smolenskiej PO kluje Cie w d..pe??
steve1973 - 11-08-2015, 20:37

Sorki, coś mi się kliknęło i dwa razy wkleiło a teraz nie mogę edytować
jaros4 - 11-08-2015, 21:12

nie interesuje mnie brzoza,czy byla zelazna,czy teleskopowa :ping:

Takie sa fakty.Robią nas w "bambuko".Na każdym kroku.I tyle.

Nuroslaw - 11-08-2015, 21:47

jaros4 napisał/a:
Ok,skoro troche sie na tym znasz,to napisz po ile energetyka miala placic za 1 KW mocy wyprodukowanej ,


W sumie placi tyle, ile im płacisz za sam prąd: 0,2 zł/kWH.

Więc w przypadku małych instalacji, opłaca się produkować tyle, ile zużywamy, beznaprodukcji. Licznik we/wy dadzą. układ jest o tyle dobry, że ICH sieć traktujesz jak magazyn (nie jest to dla nich obojętne). Wówczas nadprodukcja z dobrego okresu (silnego wiatru czy nasłonecznienia) przy półrocznym okresie rozliczeniowym, wychodzi dość wyrównanie, z brakami w produkcji w innym okresie.
Imho, ten "sieciowy magazyn" to bardzo tani magazyn. Policz ile kosztowałyby Cię utrzymanie odpowiednich akumulatorów, by zmagazynować taką ilość prądu którą produkujesz, a będziesz potrzebował w okresie zimowym.

piotrkw - 12-08-2015, 08:03

Nuroslaw napisał/a:
Policz ile kosztowałyby Cię utrzymanie odpowiednich akumulatorów, by zmagazynować taką ilość prądu którą produkujesz, a będziesz potrzebował w okresie zimowym.


Jest to całkowicie nieopłacalne , koszt wymiany baterii akumulatorów przy okresie żywotności 4-5 lat a nieraz krócej ( trudne warunki pracy, nienaładowane , nienaładowane w pełni , ) przewyższy koszt uzyskanej w tym okresie energii. Do tego dojdzie "nieekologiczna " produkcja i utylizacja akumulatorów , ilosc energii potrzebne do ich wytworzenia i całe przedsięwzięcie w żaden sposób nie chce zbilansować się dodatnio ;-)

jaros4 napisał/a:
Takie sa fakty.Robią nas w "bambuko".Na każdym kroku.I tyle.


Energetyka to biznes , nic nie da nikomu za darmo , a jak ma dopłacić to musi mieć skąd. Czyli energia dotowana z kieszeni nas wszystkich, czyli ja za taką dziękuje ;-)

Zbudowałem kilka małych systemów skojarzonych , ale na wyraźne życzenie klientów , uprzedzając, że czas zwrotu inwestycji przekracza żywotność urządzeń . Ale .... kto bogatemu zabroni ... ;-)

jaros4 - 12-08-2015, 08:51

I w tym miejscu zamykamy koło.Z racji absolutnej nieoplacalnosci inwestycji,w polsce male elektrownie solarne to tylko fanaberia garstki entuzjastów.
W niemczech to już powazna gałąż energetyki,na takie upały wsparcie systemu w sam raz.
Polskie sieci powoli obracaja sie w ruine,i konieczne bedzie zwiekszenie nakladow na utrzymanie.A za to zaplacimy my wszyscy.Tak czy inaczej rachunki za prad pojda do gory.conajmniej o 20%.I tak wlasnie robią nas w "bambuko".

kraken - 12-08-2015, 09:31

Jaros4 - może ciebie robią w bambuko nie "NAS". Te 20% o których piszesz, oraz wiele innych który "ONI" zabierają ci w postaci niemożności założenia małej elektrowni oraz przyszłych podwyżek prądu i wiele innych "ONI" wysyłają NAM kablami. Po prostu z gniazdka wychodzą banknoty z lewej strony złotówki a z prawej strony euro (nie wiem dlaczego tak a nie odwrotnie ale tak podobno musi być).
Zauważ Jaros4, że u osób należących do grupy która nie uważają że ONI robią ich w bambuko gniazdka mają trochę większą średnicę szczególnie z prawej strony - banknoty euro są sztywniejsze. Idź do znajomych następnym razem z suwmiarką tylko taką starą mechaniczną bo te nowe elektroniczne mają taki specjalny program i pokażą, że otworki są takie same i znowu ktoś kogoś zrobi w bambuko ;-)
Kris (niektórzy nie pilnują laptopów)

jaros4 - 12-08-2015, 09:59

Kraken,siadła Ci klima?

Place podatki(z racji etatu i działanosci)do tego pracuje w branzy.

Ps.stare suwmiarki,te metalowe nie maja zadnej klasy izolacji i z tego powodu nie nadaja sie do wykonywania opisanych przez Ciebie pomiarów,podczas ktorych mozna ulec powaznemu porazeniu.Byc moze Tobie sie to wlasnie przytrafilo,a o tym nie wiesz...

hennessy - 12-08-2015, 10:40

Z całym szacunkiem ale Jaros bredzisz i mylisz pojęcia.
I proszę nie pisz, że jesteś z branży.

A jak potrzebujesz winnego faktu, że podczas upałów po 35 i więcej *C elektrownie muszą pracować z połową mocy znamionowej, to szukaj Pana Carnota i go przekonaj do zmiany tego, co napisał.

Może poskutkuje.

Są wakacje, nurkować trzeba a osoby konserwujące obecny stan w energetyce polskiej są we wszystkich partiach.

A post o gniazdkach bezcenny :-)))

Turlogh - 12-08-2015, 11:22

hennessy napisał/a:


A post o gniazdkach bezcenny :-)))

Post o suwmiarkach jeszcze lepszy. :-D
No dalej panowie, nastawilem popcorn :-)

maciek811 - 12-08-2015, 11:40

Może i dostanę bana za OT.

@kraken - co z tym wypadkiem nurkowym na Zakrzówku?

@admin/i - co z tą powolną akceptacją postów w dziale "wypadki nurkowe"?

arkac123 - 12-08-2015, 12:16

maciek811 napisał/a:

@kraken - co z tym wypadkiem nurkowym na Zakrzówku?


Przeczytaj dokładnie post "krakena" - wygląda na to, że ktoś mu się dorwał do laptopa :prez:


Mnie teoria z banknotami w dzisiejszy dzień jak najbardziej przekonuje.........

A najlepsze były nagłówki we wczorajszej prasie: "Z powodu upałów musimy liczyć się z ograniczeniami. Nie dostaniemy hot-dogów w IKEA"...... :aaa:

Nuroslaw - 12-08-2015, 14:21

Jaros, zmartwię Cię. Znam kilka małych instalacji fotovoltaicznych, gdzie inwestycja się zwraca.
Nawet obecny PROSUMENT zdaje się, będzie wychodzić korzystnie.
Wszak jednak rozwój fotovoltaiki też galopuje i z jednego panelu uzyskujesz coraz więcej Wp.

piotrkw - 12-08-2015, 14:26

Nuroslaw napisał/a:
gdzie inwestycja się zwraca.


Kiedyś każda się zwróci, kwestia kiedy to nastąpi, ;-)
Musisz pamiętać ( a wielu "dostarczycieli" paneli tego nie chce wiedzieć , ) po 15 -15 latach sprawność paneli fotowoltaicznych zaczyna spadać i po 25 latach powinny być wymienione ( to te produkowane do dziś , co będzie jutro jeszcze nie wiemy ;-) )

[ Dodano: 12-08-2015, 14:28 ]
Powinno być 15-18 latach .

Coś się psuje i nie pozwala na edycję postu .

jaros4 - 12-08-2015, 15:37

Ale wcale mnie nie zmartwisz,bo jestem za fotovoltaika i jej sensownym zastosowaniem ba,sam zamontowalem 1,5 KW na dachu warsztatu,ot tak by moc samemu pomacać.
A "clue"tego tematu stanowi teza ktora przedstawialem na poczatku czyli:Sieć nam lezy bo wladcy energetyczni maja to gleboko w d...pach.Wladcy energetyczni z partyjnego nadania,czesto nie majacy nic wspolnego z energetyka,no moze poza adresami do- co miesiecznych przelewow.
Miły Hennesy napisał ze nie mam nic wspólnego z brażą.Skąd taka pewność?

a teraz całkiem z innej beczki,temat może zainteresować każdego budującego się...

Wg.prawa energetycznego obowiązującego w polsce,wszystko do licznika energii to wlasnosc zakladu energetycznego.A za licznikiem energii el.to juz dziedzina właściciela.Ok.
Kazdy budujacy swoj wlasny dom zmuszony jest do zakupienia i zamontowania skrzynki przylaczeniowej,rur izolacyjnych i zaczepów kablowych na wlasny koszt.Sa to wydatki ktore de facto powinny ponosic z.energetyczne.Koszt niby nie wielki,ale przy ogolnej liczbie inwestycji,pokazna suma.Znowu robią nas w "bambuko".I tyle :buuu:

Ps.co do postu krakena,tak "ni z gruchy ni z pietruchy"to odpowiedzialem po chamsku za co mi wstyd,choc te jego ruchy "robaczkowe" na tym forum potrafią budzić prawdziwą odrazę :zdz:

Henry - 13-08-2015, 11:24

jaros4 napisał/a:
Kazdy budujacy swoj wlasny dom zmuszony jest do zakupienia i zamontowania skrzynki przylaczeniowej,rur izolacyjnych i zaczepów kablowych na wlasny koszt.Sa to wydatki ktore de facto powinny ponosic z.energetyczne.Koszt niby nie wielki,ale przy ogolnej liczbie inwestycji,pokazna suma.Znowu robią nas w "bambuko".I tyle

tak było ale już nie jest. Przynajmniej u nas. Teraz płaci się za moc przyłączeniowa i nic więcej aż do szafki z licznikiem. Dwa tygodnie temu podpinano mi obiekt do sieci.

jaros4 - 13-08-2015, 15:26

Znaczy ze przyjechala energetyka,zamontowala szafke przył.,wykopała do niej row(jesli przylacz ziemny,ulozyla kabel)a jesli napowietrzny,zabudowala kabel ze slupa do sciany budynku w odpowiednich rurach i dalej do skrzynki.I jesli wszystkie te prace odbyly sie w ramach oplaty za przylacz no to gratuluje.Tak powinno byc.Ale u na s na Podbeskidziu jest inaczej.Klient placi za przydzial mocy ,na wlasny koszt wykonuje ww.prace,a jak skonczy przyjezdza energetyka i zaklada zegar i plombuje.W tym momecie rozdzial wlasnosci jest taki jak opisywalem wczesniej.
Czyli mowiac wprost robi swoja czesc roboty rekami klienta.
Dodam ze ostatni taki przylacz wykonalem tydz.temu wiec wiadomosci w zasadzie ,z ostatniej chwili.

[ Dodano: 13-08-2015, 17:30 ]
http://wiadomosci.onet.pl...bie-sama/vnv7pk

A tu link adekwatny do początku tej dyskusji...

Henry - 14-08-2015, 07:48

jaros4 napisał/a:
Znaczy ze przyjechala energetyka,zamontowala szafke przył.,wykopała do niej row(jesli przylacz ziemny,ulozyla kabel)a jesli napowietrzny,zabudowala kabel ze slupa do sciany budynku w odpowiednich rurach i dalej do skrzynki.I jesli wszystkie te prace odbyly sie w ramach oplaty za przylacz no to gratuluje.

Dokładnie . Jeszcze geodezje robili bo z słupa przechodzili przez drogę i to miejsce musi być naniesione jak z resztą usytuowanie szafki.
I powiem ci Jaro ,że tak to się odbywa na dolnym śląsku od dobrych kilku lat.

Turlogh - 14-08-2015, 09:37

Henry napisał/a:
jaros4 napisał/a:
Znaczy ze przyjechala energetyka,zamontowala szafke przył.,wykopała do niej row(jesli przylacz ziemny,ulozyla kabel)a jesli napowietrzny,zabudowala kabel ze slupa do sciany budynku w odpowiednich rurach i dalej do skrzynki.I jesli wszystkie te prace odbyly sie w ramach oplaty za przylacz no to gratuluje.

Dokładnie . Jeszcze geodezje robili bo z słupa przechodzili przez drogę i to miejsce musi być naniesione jak z resztą usytuowanie szafki.
I powiem ci Jaro ,że tak to się odbywa na dolnym śląsku od dobrych kilku lat.

Potwierdzam

nuras5 - 15-08-2015, 13:48

Odbywa się tak w całej polsce - wymaga tego prawo energetyczne - tak samo jak ciepłowników, gazowników czy wodociągi.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group