| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
MEDYCYNA NURKOWA - Zawroty głowy pod wodą
Marcin H. - 12-01-2005, 11:30 Temat postu: Zawroty głowy pod wodą Więc mam taki problem - czasem zdarza mi się, że podczas wynurzania mam zawroty głowy. Wydaje mi się, że ma to miejsce tylko wtedy, gdy "skoczę" trochę szybciej niż powinienem powiedzmy o jakiś metr, póltora w górę. Za którymś razem, w Hańczy, miałem tak silne zawroty, że aż "zrobiło mi się ciemno przed oczami". Pomyślcie co może być przeczyną czegoś takiego bo jak za którymś razem skończy się to omdleniem a będzie to np.w Egipcie gdzie nia ma dna to na pewno nie będzie mi fajnie
Mój instruktor stwierdził, że najprawdopodobniej mam bardzo wrażliwy błędnik - może są jakieś sposoby wytrenowania go, żeby nie był taki wrażliwy;) a może przyczyna jest inna.
Proszę o pomoc, bo według mnie sprawa jest dosyć poważna.
Z góry dzięki.
snoop - 12-01-2005, 12:40
| Marcin H. napisał/a: | | Mój instruktor stwierdził, że najprawdopodobniej mam bardzo wrażliwy błędnik |
A może to najzwyczajniejsze w świecie zatrucie CO2 ? Nie jestem szpecem w tej dziedzinie ale doświadczyłem zawrotów głowy spowodowanych zatruciem CO2 i hmmm Twoje wydają się mi bardzo podobne [ja nie miałem mroczków przed oczami (blackout? bez omdlenia)].
Sposób "zwalczenia" [jeżeli to to o czym mówię] to stała wentylacja płuc bez wsytrzymywania oddechu na długi czas. Przy wynurzeniu rośnie ppO2 ale rośnie też bardzo szybko ppCO2 i mogłoby to być przyczyną Twoich zawrotów głowy podczas wynurzania.
pozdravki
martin - 12-01-2005, 13:09
| snoop napisał/a: | | Przy wynurzeniu rośnie ppO2 ale rośnie też bardzo szybko ppCO2 i mogłoby to być przyczyną Twoich zawrotów głowy podczas wynurzania. |
Cos ci sie pomieszalo. Przy wynurzaniu maleja wszystkie cisnienia....
snoop - 12-01-2005, 13:35
| martin napisał/a: | | Cos ci sie pomieszalo. Przy wynurzaniu maleja wszystkie cisnienia.... |
Tak to jest jak się pisze na "gorąco" w stanie prztłumienia uczelniano-magistersko-sesyjnego
"Moja mea culpa Asterixie"
Tak tutaj autopoprawka
maleje ppCO2 ale i bardzo szybko maleje ppO2 co przy zwiększonej produkcji przez organizm tego pierwszego mogło spowodować zatrucie.
Jeszcze raz wielkie przepraszam bardzo za moje roztrzepanie
Jadę się odstresować, ale to już inny wątek będzie
pozdravki
ArturP - 12-01-2005, 13:50
Miałem podobny problem kiedy często nurkowałem ( 7 dni pod rząd po 2 -3 nurki dziennie ).
Wtedy organizm troszeczke mi się przeziębiał i przy wynurzaniu miałem spore zawroty głowy. Co się okazało zapychała mi się trąbka eustachiusza ( ze względnu na minimalny stan zapalny),i błęnik przez ciśnienie zaczął szaleć. Objawy ustępowały około po 20- 40 sek po wynurzeniu. Jak zapobiegać : Wyleczyć dokładnie drobne stany zapalne w uchu środkowym. Dbać aby uszek nie zaziębić. Zmniejszc prędkość wynurzania ( maxymalnie jak tylko potrafisz.
martin - 12-01-2005, 15:40
| snoop napisał/a: | Tak tutaj autopoprawka
maleje ppCO2 ale i bardzo szybko maleje ppO2 co przy zwiększonej produkcji przez organizm tego pierwszego mogło spowodować zatrucie. |
Hmmmm.... A nie mieszasz dalej z nurkowaniem na bezdechu?
Marcin H. - 12-01-2005, 16:10
Ojej ależ wszyscy są mądrzy
Może ktoś się wypowie jednak na temat tego postu czy tak będziemy zbaczali na tematy co jest wyższe a co może niższe i kto jest mądrzejszy a kto nie...
martin - 12-01-2005, 16:42
| Marcin H. napisał/a: | | Może ktoś się wypowie jednak na temat tego postu czy tak będziemy zbaczali na tematy co jest wyższe a co może niższe i kto jest mądrzejszy a kto nie... |
Odpowiedz dostales od Artura:
Najprawdopodobniej jakies zapchanie gornych drog oddechowych sluzem, stan zapalny ucha srodkowego, wplyw cisnienia na blednik i.t.p.
Proponuje laryngologa...
Marcin H. - 13-01-2005, 14:56
W sumie fakt - być może i była to przyczyna choć niezwykle rzadko mam jakiekolwiek przoblemy z uszami.
Dzięki za rady i sugestie - zobaczymy jak będzie w tym sezonie
snoop - 16-01-2005, 22:29
| martin napisał/a: | | Hmmmm.... A nie mieszasz dalej z nurkowaniem na bezdechu? |
Tak dzieje się to przy nurkowaniu z zatrzymanym oddechem ale przy "oszczędzaniu" pod wodą nie jest to wykluczone.
No chyba, że już kompletnie zgłupiałem i trzeba odstawić te niebieskie pigułki i przerzucić się na brązowe jak pan doktor mówił
pozdravki
Tomasz-Szeryf - 19-01-2005, 14:30
| Cytat: | | Więc mam taki problem - czasem zdarza mi się, że podczas wynurzania mam zawroty głowy. |
Może w jakimś stopniu pomogą Ci informacje zawarte tutaj: http://mnowakowski1.webpark.pl/ (ból głowy)
Powodzenia i oby te głowy nas nie bolały (przynajmniej w sprawach nurkowych)!
Piotrek Kędzia - 23-01-2005, 15:40
No to może ja kilka słów
Ja mam takie zawroty głowy bardzo często, o ile nie przy każdym wynurzaniu . Nazywa się to "Vertigo" i nie trzeba jakoś szczególnie się tego bać. To co należy robić, to spowolnić wynurzanie, zatrzymać się albo na chwilę lekko się zanurzyć (powiedzmy o jakiś metr), przytrzymać się czegoś i poczekać aż przejdzie. Dobrze jest patrzeć w jakiś jeden punkt (starać się, bo to nieraz nie jest łatwe
Dodatkowo polecam ruszanie szczękami w lewo i prawo i przełykanie śliny.
Powodów może być kilka. U mnie (wg. laryngologa - nurka) problem polega na niesymtrycznej budowie uszów i podobno uszy odtykają mi się nierównomiernie, czego wynikiem są zaburzenia błędnika.
Zauważyłem, że vertigo jest silniejsze, gdy jestem leciutko podziębiony lub gdy nurkuję kilkakrotnie tego dnia - gdy jestem już trochę "wyeksploatowany". Też gdy jestem zmęczony (nienurkowo) zawroty są silniejsze.
Pozdrawiam
Piotr
żaku - 17-02-2005, 13:09
Mam dokładnie to samo niestety i u mnie występuje to na głębokości 7-5 metrów podczas wynurzania. A na jakich głębokościach wam się to przytrafia?
Piotrek Kędzia - 17-02-2005, 15:01
u mnie pojawia się to na głębokościach 2-15m., tak więc nie ma reguły. głębiej raczej nie, ale nie pamiętam. Trzeba się przyzwyczaić
Marta_W - 18-02-2005, 11:34
mi zdarzyło się to kilka razy przy wynurzaniu z ok. 10 metrów, nie było to za przyjemne, ale w końcu przeszło. Widać, taki urok nurkowania...
maczaty - 18-02-2005, 12:50 Temat postu: Re: Zawroty głowy pod wodą
| Marcin H. napisał/a: | | instruktor stwierdził, że najprawdopodobniej mam bardzo wrażliwy błędnik - może są jakieś sposoby wytrenowania go, żeby nie był taki wrażliwy;) |
Są, stosują je m.in. adepci różnych krwawych sportów. W praktyce wygląda to tak: machasz przewroty ile fabryka dała, tzn. do momentu, w którym zacznie Ci się kręcić w głowie, a wtedy do akcji wkracza partner, który zaczyna Cię kontrolnie oklepywać. Cel: utrzymać się na miętkich nogach w prawidłowej pozycji i ładnie pounikać bęcków. Nie jest to proste, ale działa.
Zatwierdzone przez babunię.
voytar - 18-02-2005, 19:28
Niestety też mam te zawroty.
Występują na głębokościach koparkowych. ;]
M@riusz - 18-02-2005, 20:17
Też mam kłopoty z uszami, ale zawroty pojawiły sie tylko raz jak wychodziłem z ponad 40, tak gdzieś w połowie drogi i musiałem się przytrzymać partnura trwało to ok. 2-3 minuty ale wydaje mi się, że to było wynikiem zatrucia CO2 - chwilę przedtem nieźle się zadyszałem.
Myślę, że nie ma to za dużo wspólnego z uszami tylko właśnie z CO2. Ale to tylko moje zdanie. Poza tym, każdy z nas ma inny organizm.
Piotrek Kędzia - 19-02-2005, 01:26
zatrucie CO2 na 20 metrach? Hmmm,
ciekawe
conan - 19-02-2005, 13:03
widze ze sporo osob ma podobny problem
wiec ja tez sie przyznam ze zdarzylo mi sie to pare razy glownie na koparkach ale po paru sekundach niezbyt przyjemnego uczucia wszystko wracalo do normy wystarczylo ze przytrzymalem sie koparki lub zamknelem oczy i probowalem sie skoncentrowac
Marta_W - 19-02-2005, 18:15
szczęście mieć pod ręką koparkę
patentu z zamykaniem oczu nie znałam, moze wypróbuję.
voytar - 24-02-2005, 21:04
| conan napisał/a: | widze ze sporo osob ma podobny problem
wiec ja tez sie przyznam ze zdarzylo mi sie to pare razy glownie na koparkach ale po paru sekundach niezbyt przyjemnego uczucia wszystko wracalo do normy wystarczylo ze przytrzymalem sie koparki lub zamknelem oczy i probowalem sie skoncentrowac | Otóż to. Łapiesz się kopary i wszystko po sekundzie jest git. ;]]]
Father - 25-02-2005, 17:17
Moi drodzy: jedzcie więcej czosnku, oddychajcie równomiernie i spokojnie, wynurzajcie się wolniutko... A co z paleniem ? Może winien jest papierosek tuż przed nurkiem? Pozdrawiam.. Piotr B.
amalcz - 25-02-2005, 18:28
| Piotrek Kędzia napisał/a: |
Powodów może być kilka. U mnie (wg. laryngologa - nurka) problem polega na niesymtrycznej budowie uszów i podobno uszy odtykają mi się nierównomiernie, czego wynikiem są zaburzenia błędnika. |
Ja miałem dokładnie to samo i lekarz laryngolok zalecił mi bardzo prosty sposób na pozbycie się tej dolegliwości, a mianowicie przed każdym nurkowaniem włożyć sobie do jednego i drugiego ucha kulkę z waty nasączoną olejkiem, uwierzcie mi jak ręką odjął !!!.
Wata nasączona olejkiem powoli przepuszca wodę wydostającą się z ucha, a za tym idzie to, że woda wydostająca się ma tą samą temperaturę co powoduje że błędnik nie wariujeje.
Sposób prosty a jaki skuteczny
Marcin H. - 28-02-2005, 10:16
Kurcze dawno tu nie zaglądałem a widzę, że wywiązała się niezła dyskusja. Okazuje się, że nie jestem osamotniony w swoich dolegliwościach. Wszystkim bardzo dziękuję za wypowiedzi. Jeżeli podobne problemy ma tyle osób znaczy, że nie jest to nic specjalnego i nie ma co się tym do przesady martwić - tylko uważać, żeby nie przesadzać z prędkością wynurzania i w razie problemów czegoś się złapać (np.podręcznej koparki;) i uspokoić.
Dzięki i pozdrawiam wszystkich!
piotrm - 28-02-2005, 11:59
| amalcz napisał/a: |
Ja miałem dokładnie to samo i lekarz laryngolok zalecił mi bardzo prosty sposób na pozbycie się tej dolegliwości, a mianowicie przed każdym nurkowaniem włożyć sobie do jednego i drugiego ucha kulkę z waty nasączoną olejkiem, uwierzcie mi jak ręką odjął !!!.
|
Jakims konkretnym olejkiem, czy po prostu olejkiem?
Pozdrawiam
amalcz - 01-03-2005, 17:35
| piotrm napisał/a: | | Jakims konkretnym olejkiem, czy po prostu olejkiem? |
Jest to dokładnie "Parafina ciekła" w szklanej małej butelece, do kupienia w każdej aptece
Henry - 13-06-2005, 16:16
Witajcie. Zawroty głowy w moim przypadku pojawily sie dopiero po kilku latach nurkowania. Wczesniej ich nie miałem. Faktem jest że moje nurkowanie było i jest warunkowe (wysokie cisnienie, krzywa przegroda, alergia) ale do niedawna bylo o.k.
Dopiero kiedy zaczołem nurkowac głebiej w naszych wodach tzn 30-40 m. dolegliwość ta mi sie pojawiła. Zastanawiam sie czy w moim przypadku nie jest przyczyną zimno. Strasznie marzne. Czy to może mieć wpływ ?
Nurkowałem w ciepłych wodach na podobne głebokości i nic takiego mi sie nie zdarzało.
Wiem że są na tym forum również lekarze-nurkowie. Więc może małe jakies zalecenia w takich przypadkach ?
pozdrawiam
TomS - 13-06-2005, 23:32
| amalcz napisał/a: | | piotrm napisał/a: | | Jakims konkretnym olejkiem, czy po prostu olejkiem? |
Jest to dokładnie "Parafina ciekła" w szklanej małej butelece, do kupienia w każdej aptece |
Przypuszczam, że mechanizm jest nieco inny. Nie chodzi o temperaturę wody. Olej parafinowy jest standardową substancją laryngologiczną zmiękczającą czopy woskowinowe przed myciem uszu. W tym przypadku może chodzić o delikatne zmiękczenie woskowiny w celu łatwiejszego, naturalnego wyrównywania ciśnienia - swobodniejszy przepływ cieczy. Może także olej zmiękcza "jakiś organ", np. błonę bębenkową, uelastycznia ją??
sharkey - 14-06-2005, 01:39
| Cytat: | | lekarz laryngolok zalecił mi bardzo prosty sposób na pozbycie się tej dolegliwości, a mianowicie przed każdym nurkowaniem włożyć sobie do jednego i drugiego ucha kulkę z waty nasączoną olejkiem, uwierzcie mi jak ręką odjął !!!. |
I ta kulka z waty jest cały czas w trakcie nurkowania w przewodzie słuchowym zewnętrznym???Jeżeli tak jest to prosisz się o kłopoty :
- cisnienie zewnętrzne ubija ci tą kulkę głęboko w przewodzie co może spowodwać niemożność wyjęcia jej . A to skutkuje albo uszkodzeniem ucha zewnętrznego (zapalenie ucha zewn . -"ucho pływaka " ), czy nawet perforacją błony bębenkowej przy manipulacjach samemu ,albo natychmiastową wizytą laryngologiczną.
- przy stworzeniu korka ( wata + olejek + woda + woszczyna ) szczelnie zamykającego przewód słuchowy zewn. narażasz się na barotraumę ucha środkowego - z rozerwaniem na zewnątrz błony bębenkowej.
Nigdy nie należy wkładać nic do ucha na czas nurkowania -wyjątkiem są specjalne koreczki do uszu dla nurków z mikroporami wytwarzanymi przez wyspecjalizowane firmy .
Rafal T - 15-06-2005, 00:12
Witam.
W 100 % zgadzam się z sharkey. Przewodu słuchowe majmą być drożne!
Jeżeli chodzi o vertigo to mam je często. Mechanizm powstawania jest prosty.
W czasie stanów zapalnych górnych dróg oddechowych śluzówka robi się nabrzmiała i produkuje dużą ilość śluzu (katar) co powoduje zmniejszenie światła trąbki Eustachiusza, która łączy ucho śrotkowe z gardłem. Podczas wynurzania wydzielina śluzowa często zapycha przewód trąbki( blokada powrotna), uwięzione powietrze nie ma ujścia i uwypukla błonę bębenkową na zewmątrz oraz oddziaływuje poprzez okienko i paralimfę na błędnik.
Może to doprowadzić do perforacji błony bębenkowej na zewnątrz lub uszkodzenia okienka łączącego ucho środkowe z błędnikiem.
jak sobie radzić:
1. nie stosować kropli do nosa przed nurkowaniem
2. wynurzać się powoli.
3. kiedy wystąpi zatrzymać wynurzanie, zejść 2-3 m niżej, wyrównać ciśnienie i wolno kontynuować wynurzanie i tok do skutku. Wynurzanie na siłę może się przykro skończyć.
Po czym poznać że jest to vertigo? W większości przypadków słychać w uchu delikatny ciągłu pisk przemieszczającego się powietrza poprzez zator i uldze po nim występującej.
Znam to wszystko z autopsji.
Pozdrawiam.
TomS - 15-06-2005, 00:41
To czym tłumaczyć skuteczność metody stosowanej na Amalcz'u???
Rafal T - 15-06-2005, 01:33
Nie jestem laryngologiem ale może to być zbieg okoliczności, autosugestia, lub częściowy wpływ nagrzania ucha poprzez olejek (stosowanie olejków rozgrzewających, amolu, spirytusu salicylowego powoduje zrogowacenie błony bębenkowej i pogorszenie słuchu)
Postaram się zasięgnąć informacji u jednego z moich kursantów który jest laryngologiem i lekarzem chorób nurkowych.
amalcz - 15-06-2005, 09:29
Na pewno wszyscy macie rację i ja tu nawet nie próbuję zaprzeczać.
Oczywiście olejek nie jest do końca rozwiązaniem, jest to raczej tymczasowe zastosowanie do momentu kiedy nie zrobię badań (tomografię poziomą zatok), które tak naprawdę pokaże co jest prawdziwą przyczyną dolegliwości.
Alę tak czy inaczej mi to pomogło
Jeśli chodzi o specjalne koreczki to napewną są lepsze od waty, a czy można prosić o jakieś namiary gdzie to można kupić i jak się to facho nazywa.
TomM - 15-06-2005, 09:59
| amalcz napisał/a: | | Oczywiście olejek nie jest do końca rozwiązaniem, jest to raczej tymczasowe zastosowanie |
Do czasu perforacji błony, znaczy się? Wlanie płynnej parafiny do przewodu słuchowego nie zaszkodzi (może byc na watce) - rozpuszcza korki woszczynowe. Natomiast wkładanie sobie do ucha watki przed nurkowaniem i to świadome jest - wybacz - idiotyzmem.
| amalcz napisał/a: | | do momentu kiedy nie zrobię badań (tomografię poziomą zatok), które tak naprawdę pokaże co jest prawdziwą przyczyną dolegliwości. |
Co sobie zrobisz? Jak coś już piszesz publicznie powołując się na zalecenia lekarskie, to postaraj się nie wprowadzać żadnych własnych modyfikacji i nie przekręcać. Nie wierzę, że jakikolwiek laryngolog mógł ci zalecić zatykanie przewodów słuchowych przed nurkowaniem. Może miałeś włać sobie po kropli oleju parafinowego na watce, a nie wkładać watkę? Może tak jak z tym zdjęciem poziomym....
amalcz - 15-06-2005, 10:42
Wiem co mi lekaż zalecił i pozwól, że będę się stosował do jego zaleceń i jego skierowania na badania (dziwnym faktem jest, że takie badanie jest wykonywane i nie mało kosztuje).
Niechcąc dalej rożdrażniać tematu i zejście z nim do hyde parku uważam temat co do nazwy badania za zamknięty.
Z całym szacunkiem dla Ciebie TomM
sharkey - 16-06-2005, 01:11
Amalcz - jednak mimo wszystko skontaktuj się jeszcze raz z tym laryngologiem, jeżeli tylko jemu wierzysz - i to PRZED nurkowaniem z jakimikolwiek wkładkami do uszu , szczególnie z waty - wata to celuloza która pod wpływem wody pęcznieje i ubija się tworząc stosunkowo szczelny i twardy korek . W trakcie nurkowania ciśnienie wody może Ci przesunąć taki tłok z następstwami:
- zablokowanie kanału słuchowego zewnętrznego
- uszkodzenie ww. z następstwem zapalenia ucha zewnętrznego
- przy zablokowaniu się w przewodzie z wytworzeniem przestrzeni podciśnienia między korkiem a błoną bębenkową barotrauma z rozerwaniem błony bębenkowej na zewnątrz.
- w ekstremalnym przypadku tłok z waty ( nasączony do tego olejkami wodą , woskowiną )może przerwać błonę bębenkową i wtłoczyć się do środka jamy bębenkowej ,zniszczyć łańcuch kosteczek słuchowych ,z wywołaniem ciężkiego zapalenia ucha środkowego i
dużym niedosłuchem po stronie uszkodzonej.
Wierz lub nie wierz - ale po prostu ŻADEN larygologog który ma chociaż mizerne pojęcie o nurkowaniu nie zaleci wkładek z waty do ucha w trakcie nurkowania. To by było mniej więcej tak jakby lekarz ortopeda zajmujący się urazami kręgosłupa zalecał skoki na głowę z mostu do wody.
W przypadku vertigo nurkowego stosuje się inne metody zapobiegające lub zmniejszające objawy.
[ Dodano: Czw 16 Cze, 2005 ]
| Cytat: | | To czym tłumaczyć skuteczność metody stosowanej na Amalcz'u??? |
bo to oczywiście wyrównuje temperaturę w uszach zmniejszając różnicę temperatur w uchu lewym i prawym , wyrównując impulsowanie ucha wewnętrznego- ale vertigo podwodnemu zapobiega się inaczej. Ta metoda to tak jakby wbijanie gwoździ w ścianę przy pomocy zabytkowego, drogocennego przedmiotu .Efekt owszem jest ,tylko że straty niewspółmiernie wielkie-" operacja się udała ale pacjent zmarł"
amalcz - 16-06-2005, 09:24
Dzięki za poradę, ale i tak już niebawem się do niego wybierałem tylko najpierw muszę wyleczyć moje zatoki.
|
|