| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
HYDE PARK - ściśle fajne -> POLSAT, wtorek 21.00
maczaty - 07-02-2005, 10:14 Temat postu: ściśle fajne -> POLSAT, wtorek 21.00 Wszystkich przeżywających wiek pacholęcy w latach 80. zapraszam do odbycia wzruszającej wycieczki w głąb mroków własnej pamięci. 8 lutego o 21.00 POLSAT uraczy nas produkcją pt. "Ściśle tajne" ("Top Secret", prod. 1984), bodaj najbardziej udanego dziecka kooperatywy twórczej ZAZ ("Czy leci z nami pilot?", "Spokojnie, to tylko awaria") . W roli głównej młody i gładki Val Kilmer, w epizodach m.in. Peter Cushing i Omar Szarik .
Wszystkim się pewnie jednako nie spodoba, bo miejscami humor tyleż bezlitosny co z misia cięty, ale dwie sceny to majstersztyk i obejrzeć je mus absolutny. Pierwsze primo to szwedzki antykwariat , drugie primo to bójka z wykorzystaniem technik bezdechowych . Miłośnicy freedivingu tudzież podwodnego filmowania nie powinni czuć się zawiedzeni.
Przyjemnego wieczoru, przyjemnego odbioru!
tsharny - 07-02-2005, 12:54
filmik jest kapitalny również go gorąco polecam, niestety ja go nie obejrzę bo nie mam telewizora (no ale jakoś to przeżyję)
pozdrawiam
tsharny
maczaty - 07-02-2005, 13:22
| Cytat: | | niestety ja go nie obejrzę bo nie mam telewizora |
Na szczęście dobrzy ludzie wydali go na DVD.
tsharny - 07-02-2005, 14:34
| maczaty napisał/a: | Na szczęście dobrzy ludzie wydali go na DVD. |
dalatego, że tak powiem, muszę sobie zrobić taką kopię bezpieczeństwa z tym filmem
pozdrawiam
tsharny
Whiskey - 07-02-2005, 17:46
Ciesze sie, ze nie tylko ja lubie ten film
Dla mnie to klasyk.
maczaty - 08-02-2005, 10:30
| Whiskey napisał/a: | Ciesze sie, ze nie tylko ja lubie ten film
Dla mnie to klasyk. |
Zacny, bezpretensjonalny film z analogowymi efektami specjalnymi
Docenia się go pamiętając, ile szajsu (tzw. "zwariowanych komedii" ) nakręcono przez następne 20 lat. Poprzeczka z okolic splotu słonecznego przesunęła się w okolice kostek...
Nick Rivers wielkim pieśniarzem był!
tsharny - 08-02-2005, 11:28
| maczaty napisał/a: | Docenia się go pamiętając, ile szajsu (tzw. "zwariowanych komedii" ) nakręcono przez następne 20 lat. |
hmm... było jeszcze kilka fajnych komedii w tym czasie np. Historia Świata Mel'a Brooks'a to też jest moim zdaniem jeden z kultowych filmów, kto oglądał to na pewno się ze mną zgodzi, a jak nie to
hahaha
pozdrawiam
tsharny
maczaty - 08-02-2005, 12:08
Meeeen, nie napisałem, że przed dwie dekady nic dobrego nie powstało, ino że cały gatunek podupadł - zobacz, jaki miał zalega w wypożyczalniach!
W ogóle teraz mizeria: Monty Python rozmontowany, Machulski wypalony, Allen spiłował pazurki
tsharny - 08-02-2005, 12:42
No zgadzam się z tobą. Np. te pseudo komedie z J. Cerey'em - żenada !!
Co do Monty Pythona - hmm... genialna grupa Mam nagrane pięć sezonów na dvd . Można to oglądać i oglądać
Jeśli chodzi o seriale kom. to jak ci się widzi słynne ALLO ALLO !!
pozdrawiam
tsharny
Whiskey - 08-02-2005, 13:06
| Cytat: | | Monty Python rozmontowany |
Sens zycia wg Monty Pythona to mnie rozmontowal... dla mnie najlepszy.
tsharny - 08-02-2005, 13:16
| Whiskey napisał/a: | | Sens zycia wg Monty Pythona to mnie rozmontowal... dla mnie najlepszy. |
hmm... ja nie potrafie wybrać, który najlepszy czy. Sens życia, czy np. Święty grall, czy też JabberWookie... i inne...
wszystkie są rewelacyjne
pozdrawiam
tsharny
orzech - 08-02-2005, 13:43
zdecydowanie Święty Graal - to mój faworyt z MPFC.
Do wspomnianego Allo Allo dodałbym jeszcze Hotel Zacisze - mam niestety tylko 2 odcinki na VCD.
I nie przesadzajcie z tą stetryczałą gadką, że kiedyś wszystko było lepsze, bo jest przecież SNATCH czy LOCK, STOCK AND TWO SMOKING BARRELS (ze wskazaniem na ten pierwszy). Niestety (stety) w tych filmach szybko i dużo się gada, więc w oryginale najlepsze.
Przeglądam teraz na szybko moje zbiory i znajduję jeszcze "4 pokoje", a w nich niezapomniany Tim Roth.
Z polskich ostatnich produkcji "Ciało" - całkiem nizłe.
orzech
maczaty - 08-02-2005, 14:14
| tsharny napisał/a: | Jeśli chodzi o seriale kom. to jak ci się widzi słynne ALLO ALLO !! |
No nie żarło mi, jak na serię zbyt stereotypowe i przewidywalne. Z drugiej jednak strony diabelnie ciężko jest taśmowo pisać dobre scenariusze. Jeśli mają być i dobre, i śmieszne, to rzecz jest prawie awykonalna.
"Alfa" lubiłem, "Murphy Brown" miewała przebłyski, ale generalnie wolę seriale obyczajowe (rewelacyjny "Przystanek Alaska" - Northern Exposure) tudzież produkcyjniaki (np. mistrz świata i okolic "Nowojorscy gliniarze" - NYPD Blue, tuż za nim The Sopranos ). Doceniam też ikrę "6 stóp pod ziemią", ale raczej nie przepadam za tematyką funeralną.
Teraz chyba największy ubaw mam z "Kryminalnych", gdzie państwo władza posługują się wy-dworną literacką polszczyzną, a zdania budują tyleż kunsztownie, co wielokrotnie złożone. Fałsz taki się z telewizora ulatnia, że mi się pianino w drugim pokoju rozstraja
Marta_W - 08-02-2005, 14:31
jej, naprawdę ktoś pamięta jeszcze "NYPD Blue"? To był jeden z moich ulubionych seriali, a skończył się jakoś zupełnie bez uprzedzenia...
Top Secret nareszcie obejrzę go od początku!!!!!!!!!!!!!!!
A jeżeli chodzi o Monty Pythona, to zdecydowanie "św. Graal". I piosenka o sir Robinie
Mania - 08-02-2005, 15:20
Murphy Brown byla niezla. No i wywolala powazna burze polityczna w Stanach, a to sie niewielu serialom komediowym udalo....
No ale ja ogladajac to porownywalam amerykanski newsroom z polskimi...
Mania
maczaty - 08-02-2005, 16:32
| Marta_W napisał/a: | | jej, naprawdę ktoś pamięta jeszcze "NYPD Blue"? To był jeden z moich ulubionych seriali, a skończył się jakoś zupełnie bez uprzedzenia... |
Tego się nie da zapomnieć - potęga! . Powinno się na nim uczyć montażu w szkołach filmowych. Dopiero przy NYPD widać, jak bardzo rodzima "Ekstradycja" przeczyszcza łagodnie, nie przerywając snu (że się podeprę spółką Tuwim/Słonimski ).
| Mania napisał/a: | | Murphy Brown byla niezla. |
Była, ino ja wtedy nie bardzo miałem się jak utożsamić z bohaterką... Dzisiaj pewnie inaczej bym na to patrzył, bo to i wiek inny, i frustracje w fabryce podobne, a i remont zrobiłem.
Piotr - Malediwy - 08-02-2005, 17:21
Super film z angielskim humorem to "Wyścig szczurów". Najlepsza scena: zaklad w samolocie o to kto pierwszy zwymiotuje...
tsharny - 08-02-2005, 19:42
| Mania napisał/a: | | Murphy Brown byla niezla. |
eee... to może teraz ja mógłby mi ktoś naświetlić o czym był ten serial chociaż moja pamięć jest dobra, to niestety chyba krótka
z seriali to jeszcze pamiętam taki jak "Ostry dyżur" - o lekarzach na izbie przyjęć... nasi chyba próbowali zrobić coś na wzór tego serialu ("Na dobre i na złe"), ale za bardzo to im nie wyszło...
ps. jakby kogoś interesował taki serial jak "X-Files" to mam nagrane na dvd 5 sezonów i jakby ktoś reflektował na niego, to mogę udostępnić (chociaż nie wiem czy się znajdą jacyś maniacy lubiący ten serial - oprócz mnie)...
| Mania napisał/a: |
_________________
"jeb**** Moderator"
|
ps. Maniu podpis masz hmm... zajedwabisty
pozdrawiam
tsharny
Rybak - 08-02-2005, 21:08
witam
X-files oglądałem nałogowo, niezłe, a ostatnio to polski Glina jakoś mi podpasował nawet
A co do Monthy to w związu z wykonywanym zawodem no 1 jest skecz, że tak go nazwę "Księgowy - poskramiacz lwów" pierwsza klasa
amanecer - 08-02-2005, 21:15
Skoro w temacie smiechu jestesmy to ja polecam filmy jakze zyciowe- ‘’Old School’’ (moze i troche oklepane i tandetne, ale ZAWSZE rycze ze smiechu), ‘’Napoleon Dynamite’’ (to dla dorastajacej mlodziezy tudziez ich prawnych opiekunow ), ‘’Sideways’’ (dla amatorow wina i nie tylko... ) i bezbledna “Hydrozagadke” (‘rozmowa umila prace, porzmawiam z Panem’… jakos u mnie w robocie nie chca sie przekonac do tej prawdy zyciowej).
Serialowo to Da Ali G show i ‘’Co ludzie powiedza?’’ z apodyktyczna Hiacynta Bukiet
Ps. Murphy Brown ideal feministek
Piotr - Malediwy - 08-02-2005, 21:16
Bylem zafascynowany pierwszymi odcinkami X-files. Podobały mi się również wersje kinowe tego serialu.
tsharny - 08-02-2005, 21:24
| Piotr - Malediwy napisał/a: | | Bylem zafascynowany pierwszymi odcinkami X-files. Podobały mi się również wersje kinowe tego serialu. |
a jak ci się reszta podoba (pozostałe odcinki)
pozdrawiam
tsharny
jcsjacekj - 08-02-2005, 22:41
A ktoś pamięta "Hotel Zacisze" ?
Dla mnie rewelacyjny humor angielski.
No i ten aktor - John Cleese znany z Monty Pythona.
Mania - 09-02-2005, 09:24
| tsharny napisał/a: |
eee... to może teraz ja mógłby mi ktoś naświetlić o czym był ten serial chociaż moja pamięć jest dobra, to niestety chyba krótka |
Wszystko sie dzialo w newsroomie i na wizji jednej ze stacji telewizyjnych. Murphy byla dziennikarzem, reporterem. Zarabiala kupe pieniedzy i byla samotna kobieta. No i generalnie bylo smiesznie....
| tsharny napisał/a: |
| Mania napisał/a: |
_________________
"jeb**** Moderator"
|
ps. Maniu podpis masz hmm... zajedwabisty
pozdrawiam
tsharny |
A dziekuje, dziekuje....
Mania
tsharny - 09-02-2005, 09:44
| Mania napisał/a: | | Wszystko sie dzialo w newsroomie i na wizji jednej ze stacji telewizyjnych. Murphy byla dziennikarzem, reporterem. Zarabiala kupe pieniedzy i byla samotna kobieta. No i generalnie bylo smiesznie.... |
opis krótki, zwięzły i treściwy - bardzo dziekuję
| Mania napisał/a: | A dziekuje, dziekuje....
Mania |
a proszę, proszę...
pozdrawiam
tsharny
maczaty - 09-02-2005, 11:25
| Mania napisał/a: | | Wszystko sie dzialo w newsroomie i na wizji jednej ze stacji telewizyjnych. Murphy byla dziennikarzem, reporterem. Zarabiala kupe pieniedzy i byla samotna kobieta. No i generalnie bylo smiesznie.... |
Taka zupełnie samotna to ona nie była - zawsze po powrocie z fabryki zastawała w pieleszach tego samego mężczyznę. Konkretnie malarza pokojowego, który miał niejakie problemy z dokończeniem zlecenia.
***
A propos malarzy pokojowych i Murphy zarazem - scenka z tego serialu, która wwierciła mi się w łepetynę i ucząc bawi po dziś dzień. W detalach mogłem coś przeinaczyć, ale esencja została.
Recepcja redakcji, za biurkiem siedzi nowy recepcjonista. Brunet w sweterku, ostre rysy, czesany w najsłynniejszy ząbek świata z takimże hitlerowskim wąsikiem. Koło biurka przechodzi jeden z bohaterów, rzuca przelotnie okiem na recepcjonistę, idzie dalej, zatrzymuje się, wraca i bacznie przygląda się fuehrerkowi. Po sekundzie doznaje olśnienia i z uśmiechem pyta:
- Hej, nie chodziliśmy razem do college'u?
Piotr - Malediwy - 09-02-2005, 16:29
| tsharny napisał/a: | a jak ci się reszta podoba (pozostałe odcinki)
pozdrawiam
tsharny |
A dalszych odcinkow juz tak uwaznie nie ogladalem. Wydaje mi sie, ze potem producentom pomyslow juz zaczynalo brakowac i za czesto wracali do problemow Scaly i faceta z papierosem
tsharny - 09-02-2005, 16:43
| Piotr - Malediwy napisał/a: | A dalszych odcinkow juz tak uwaznie nie ogladalem. Wydaje mi sie, ze potem producentom pomyslow juz zaczynalo brakowac i za czesto wracali do problemow Scaly i faceta z papierosem |
jakby nie było, to raczej był główny wątek filmu... a reszta to były jakieś tam poboczne sprawy, które prowadzili...
pozdrawiam
tsharny
Piotr - Malediwy - 09-02-2005, 22:40
| tsharny napisał/a: |
jakby nie było, to raczej był główny wątek filmu... a reszta to były jakieś tam poboczne sprawy, które prowadzili...
pozdrawiam
tsharny |
Ale ten główny wątek pojawił się duzo pozniej niz w pierwszych odcinkach. Te przede wszystkim wogole nie byly ze soba powiazane. Kazdy odcinek to inna sprawa archiwum X. Pozniej, kiedy serial stal sie popularny i dokrecano nastepne odcinki to te dwie sprawy staly sie jego glownym watkiem. Tak przynajmniej ja pamietam...
snoop - 09-02-2005, 23:00
No i proszę hehe utworzył nam się mały DKF'ik
Dyskusyjny Klub Filmowy/Forumowy "NURAS"
pozdravki
tsharny - 10-02-2005, 00:35
| Piotr - Malediwy napisał/a: | | Ale ten główny wątek pojawił się duzo pozniej niz w pierwszych odcinkach. Te przede wszystkim wogole nie byly ze soba powiazane. Kazdy odcinek to inna sprawa archiwum X. Pozniej, kiedy serial stal sie popularny i dokrecano nastepne odcinki to te dwie sprawy staly sie jego glownym watkiem. Tak przynajmniej ja pamietam... |
tylko trzeba jeszcze pamiętać, że wiele niejasności wyjaśnia długo-metrażowy film (x-files), jest on jak najbardziej powiązany z pierwszymi dwoma sezonami archiwum... kolejne sezony były kręcone na podstawie scenariuszy przysyłanych przez widzów/fanów serialu... ona raczej nie miały za dużo powiązań z głównym wątkiem serialu... nie twierdzę, że na taki obrót sprawy nie miała wpływu coraz większa popularność serialu...
jak tylko będziesz miał ochotę odświeżyć sobie pamięć o tym serialu, to daj znać, posiadam 5 sezonów zgrancyh na płytach (takie małe zboczenie )...
| snoop napisał/a: | No i proszę hehe utworzył nam się mały DKF'ik
Dyskusyjny Klub Filmowy/Forumowy "NURAS" |
może też zaczniemy kręcić rodzime produkcje
Wytwórnia Filmów Nurkowych i Nie Tylko "NURAS" - nazwa trochę dziwaczna... lepiej już nic nie będę wymyślał o tej godzinie...
pozdrawiam
tsharny
|
|