| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
CMAS/PADI/SSI/... - Krajowy Instruktor Nurkowania
hab - 15-02-2005, 10:41 Temat postu: Krajowy Instruktor Nurkowania Ktos wie może co to jest i na jakich dokumentach prawnych to sie opiera??
Podobno każdy instruktor bez względu na organizacje musi posiadać ten stopień aby móc szkolić w Polsce.
Marek Macner - 15-02-2005, 10:51
Poprawna nazwa: instruktor rekreacji ruchowej ze specjalnością płetwonurkowanie. Każdy instruktor szkolący na stopień: podstawowy (OWD, P1, itp), średni (Rescue, P2, itp) i zaawansowany (DM, P3, itp) musi takowy papier posiadać. Instruktorzy szkolący na inne stopnie/uprawnienia - nie muszą. Opiera się to na rozporządzeniu RM w sprawie uprawiania płetwonurkowania z maja 2002 roku
hab - 15-02-2005, 10:59
no tak ale wedlug tego samego dokumentu
§ 8
1. Szkolenie umożliwiające uzyskanie kwalifikacji, o których mowa w § 4-7 i 20, prowadzą podmioty, których program szkolenia płetwonurkowego został zatwierdzony przez ministra właściwego do spraw kultury fizycznej i sportu.
2. Szkolenie sportowe płetwonurków mogą prowadzić osoby posiadające kwalifikacje zawodowe trenera lub instruktora sportu o specjalności płetwonurkowanie sportowe.
3. Szkolenie rekreacyjne płetwonurków mogą prowadzić osoby posiadające kwalifikacje zawodowe instruktora rekreacji ruchowej o specjalności płetwonurkowanie.
Wiec jesli program szkolenia np PADI jest zakceptowany przez ministra sporu (a jest, chyba ze sie myle) to uprawnienia instruktora PADI powinny odpowiadac instruktorowi krajowemu ??
Czyż nie?
Judas - 15-02-2005, 10:59
Chodzi Ci zapewne o instruktora rekreacji ruchowej o specjalnosci pletwonurkowanie. Dokument taki wydaje MENiS na podstwie czesci ogolnej kursu rekreacji (organizowanej w skocie przez MENiS i szczegolowej (to robi kazda organizacja nurkowa).
Wg Polskiego prawa sa to uprawnienia obowiazkowa dla KAZDEGO instruktora (np. narciarstwa rowniez). Opiera sie to na rozporzadzeniu "ds nurkowania"
Marek Macner - 15-02-2005, 11:06
| hab napisał/a: |
Wiec jesli program szkolenia np PADI jest zakceptowany przez ministra sporu (a jest, chyba ze sie myle) to uprawnienia instruktora PADI powinny odpowiadac instruktorowi krajowemu ??
Czyż nie? |
Niestety nie - programy szkoleniowe dotyczą stopni nurkowych a nie instruktorskich. Ich akceptacja polega na ustaleniu i potwierdzeniu przez MENiS, że odpowiedni stopień w danym programie szkolenioweym jest odpowiednim stopniem wg rozporządzenie (zakres wiadomiści, ćwiczeń, uprawnień, itp).
Programy te nie dotyczą szkoleń instruktorskich. Wyszkolenie jako instr. rekr, ruch ze specj. płetwonurkowanie składa się z 2 etapów: część ogólna - taka sama dla wsyzskich rodzajów rekreacji (narty, żagle, nurkowanie, itp) oraz część specjalistyczna w zakresie specyfiki danej dziedziny rekreacji. Obie części mają egzaminy - tak więc kurs instruktora nurkowania robiony przez federacje (wszystko jedno jakie) - nie jest częścią specjalistyczną, chyba, że kurs taki jest zgłoszony w MENiS i odbędzie się na nim stosowny egzamin.
Judas - 15-02-2005, 11:06
mylisz sie...
jesli nie masz zrobionego kursu instruktora rekreacji ruchowej to w Polsce nie mozesz legalnie szkolic
[ Dodano: Wto 15 Lut, 2005 ]
Ufff... umowmy sie ze Marek odpowiada, bo jest troche szybszy
Pozdro
hab - 15-02-2005, 11:11
Skoro tak to aby szkolic nurków wystarczy mi stopień instruktora rekreacji ruchowej o specjalnosci pletwonurkowanie ??
Marek Macner - 15-02-2005, 11:12
tak
hab - 15-02-2005, 11:16
a kto w polsce przeprowadza te kursy ?
Marek Macner - 15-02-2005, 11:18
Ministerstwo Edukacji... - tylko, że: po takim kursie nurków szkolić będziesz mógł, ale nie wystawisz im certyfikatu, który byłby gdziekolwiek honorowany.
Judas - 15-02-2005, 11:26
wydaje mi sie, ze ministerstwo prowadzi tylko kurs instruktora rekreacji ruchowej cedujac prawo do czesci szczegolowej na organizacje nurkowe (pewnie te co maja zatwierdzony program)
pzdr
Marek Macner - 15-02-2005, 11:27
Nie do końca - decuje uprawnienia na firmy, które wystąpiły o zgodę na prowadzenie stosownych kursów. Na stronie ministerstwa gdzieś jest ich lista.
hab - 15-02-2005, 11:27
Musi byc respektowany w Polsce, a przypuszczam ze mało która baza nurkowa poza granicami naszego kraju robiła by problemy z tego powodu ponieważ certyfikat (jak widac na rysunku) opisany jest w jez polskim i angielskim wiec watpie aby ktos odmówił posiadaczowi takiego dokumentu (tym bardziez ze bardzo czesto wystarczy powiedziec ze ma sie certyfikat ale zapomialo sie go wziac z domu i większości przypadków baza pozwoli na nurkowanie)
[/list]
Marek Macner - 15-02-2005, 11:35
Może tak, może nie.
Jakbyś coś takiego pokazał gdziekolwiek na świecie - to na 100% by uznali, ale po tym jaby Ci kazali wejść do wody i pokazać co umiesz. Oczywiście sprawdzenie to byłoby za kasę.
A w kraju: po pierwsze to jeszcze nikt takiego cetyfikatu do dziś nie wystawił, a po drugie - obowiązuje hasło: "prawo prawem a sprawiedliwość musi być po mojej stronie" - i w związku z nim na moje kursy z takim certyfikatem delikwenta bym po prostu nie przyjął, ani zresztą do wody bym z nim na nurkowanie rec/tec nie poszedł (chyba, żeby miał jakiś "normalny" certyfikat). Wg rozporządzenia, do którego załącznikiem jest certyfikat w poprzednim poście - aby go zdobyć wystarczy 1 (jedno) nurkowanie na 50 metrów na kursie. Bez komentarza.
Praktyka kursów instr. rekreacji ze specj. płetwonurkowanie - póki co jest "komunistyczna". Dla instruktorów nurkowania kurs taki ("eksternistyczny") sprowadza się do 2 dniowego spotkania, i egzaminu, który zdaje 100% tych co za "kurs" zapłacili (ostatnia znana mi cena to ok 1.200 zł). Kurs robią na przykład prywatne firmy, które zgłosiły się do ministerstwa i z nurkowaniem nie mają nic wspólnego. Wystarczy, że na zgłoszeniu umieszczą listę odpowiedniej "kadry". Co do "prawa" - to program kursu ma mieć minimum 150 godzin - czyli minimum 3 tygodnie.... - znaczy sprawiedliwość jest po "właściwej" stronie
hab - 15-02-2005, 12:50
Więc wygląda na to iż od 2002 roku 99% centr szkoli nurków bezprawnie ??
Marek Macner - 15-02-2005, 12:56
Tak - dotyczy to organizacji krajowych, gdyż te nie wystawiają certyfikatów o których mowa w rozporządzeniu. Nie mogą ich wystawiać bo nie są stowarzyszeniami, tylko innymi organizacjami. Rozporządzenie mówi wyraźnie, że certyfikaty mogą wystawiać tylko stowarzyszenia - a więc określony w ustawie o stowarzyszeniach byty prawne.
Wszystkie organizacje zagraniczne - szkolą legalnie, bo szkolą na inne stopnie, niż te, które są wymienione w rozporządzeniu. I po za tym certyfikaty wystawiają ich "centrale" za granicą RP.
Tak jak już pisałem wcześniej - rozporządzenie mówi, że na "te" stopnie szkolić wolno wyłącznie "instruktorowi rekreacji ruchowej ze specjalnością płetwonurkowanie" a o innych nic nie mówi - zatem "co nie jest prawem zabronione - jest dozwolone".
MTBiker - 15-02-2005, 13:02
| hab napisał/a: | Musi byc respektowany w Polsce, a przypuszczam ze mało która baza nurkowa poza granicami naszego kraju robiła by problemy z tego powodu ponieważ certyfikat (jak widac na rysunku) opisany jest w jez polskim i angielskim wiec watpie aby ktos odmówił posiadaczowi takiego dokumentu (tym bardziez ze bardzo czesto wystarczy powiedziec ze ma sie certyfikat ale zapomialo sie go wziac z domu i większości przypadków baza pozwoli na nurkowanie)
|
Cos mi sie wydaje ze mialbym duze obiekcje zeby z osoba z takim certyfikatem (bez normalnego plastiku jakiejs ogolnie znanej organizacji) wejsc do wody - a na pewno nie na nurkowanie do 50m ... przeczytawszy wymagania na ww stopien mielbym jeszcze wieksze...
Opis w jezyku polskim i angielskim nie jest jakimkolwiek gwarantem uznania takiego dokumentu - np na florydzie nie majac uprawnien wydanych przez rozpoznawalna organizacje (np NACD/ NSS/CDS, IANTD, TDI) w jaskiniach nie zanurkujesz... podobnie zapewne bedzie z takim "dokumentem"
Co do tego ze mozna powiedziec ze masz certyfikat tylko go zapomniales ... a baza nie ma zadnych obiekcji ... to nie skomentuje
Pzdr
Luc
Marek Macner - 15-02-2005, 13:15
Kolejny "kwiatek" z tego rozporządzenia - to jest ono sprzeczne z Traktatem Stowarzyszeniowym UE w zakresie swobodnego dostępu do usług:
w par. 15 opisującym jakie dane musi podać wnioskodawca o wydanie certyfikatu w pkt. 4 jest PESEL. Zatem ogranicza to dostęp dla wszelkich nie-posiadaczy tego numeru - czyli obywateli innych krajów UE niż Polska.
hab - 15-02-2005, 13:48
Czyli jednak mogę szkolić nurków i wystawiać certyfikaty np Padi nie bedąc instruktorem krajowy (czy jak to tam sie nazywa) i będzie to zgodne z prawem ??
[ Dodano: Wto 15 Lut, 2005 ]
| MTBiker napisał/a: | | hab napisał/a: | Musi byc respektowany w Polsce, a przypuszczam ze mało która baza nurkowa poza granicami naszego kraju robiła by problemy z tego powodu ponieważ certyfikat (jak widac na rysunku) opisany jest w jez polskim i angielskim wiec watpie aby ktos odmówił posiadaczowi takiego dokumentu (tym bardziez ze bardzo czesto wystarczy powiedziec ze ma sie certyfikat ale zapomialo sie go wziac z domu i większości przypadków baza pozwoli na nurkowanie)
|
Cos mi sie wydaje ze mialbym duze obiekcje zeby z osoba z takim certyfikatem (bez normalnego plastiku jakiejs ogolnie znanej organizacji) wejsc do wody - a na pewno nie na nurkowanie do 50m ... przeczytawszy wymagania na ww stopien mielbym jeszcze wieksze...
Opis w jezyku polskim i angielskim nie jest jakimkolwiek gwarantem uznania takiego dokumentu - np na florydzie nie majac uprawnien wydanych przez rozpoznawalna organizacje (np NACD/ NSS/CDS, IANTD, TDI) w jaskiniach nie zanurkujesz... podobnie zapewne bedzie z takim "dokumentem"
Co do tego ze mozna powiedziec ze masz certyfikat tylko go zapomniales ... a baza nie ma zadnych obiekcji ... to nie skomentuje
Pzdr
Luc |
Okej zgadzam się z toba, ale powiedz jaki procent przemysłu nurkowego w Polsce stanowia nurkowie techniczni... Gro osób nurkujących to nurkowie rekreacyjni którzy za przeproszeniem mają gdzieś w jakiej organizacji nauczą sie nurkować, a z doświadczenia wiem że 99% baz będzie respektować polski certyfikat (chyba że bedzie to jakieś trudne nurkowanie - jaskinie czy jakiś trudny wrak), ale i wtedy skonczy sie najwyzej sprawdzeniem umiejętości takiego delikwenta
Przeciez nurkowanie to sport rekreacyjny i komercyjny nastwiony na wymierne zyski a nie sport dla wybrańców.
MTBiker - 15-02-2005, 14:54
| hab napisał/a: | [ Dodano: Wto 15 Lut, 2005 ]
| MTBiker napisał/a: | | hab napisał/a: | Musi byc respektowany w Polsce, a przypuszczam ze mało która baza nurkowa poza granicami naszego kraju robiła by problemy z tego powodu ponieważ certyfikat (jak widac na rysunku) opisany jest w jez polskim i angielskim wiec watpie aby ktos odmówił posiadaczowi takiego dokumentu (tym bardziez ze bardzo czesto wystarczy powiedziec ze ma sie certyfikat ale zapomialo sie go wziac z domu i większości przypadków baza pozwoli na nurkowanie)
|
Cos mi sie wydaje ze mialbym duze obiekcje zeby z osoba z takim certyfikatem (bez normalnego plastiku jakiejs ogolnie znanej organizacji) wejsc do wody - a na pewno nie na nurkowanie do 50m ... przeczytawszy wymagania na ww stopien mielbym jeszcze wieksze...
Opis w jezyku polskim i angielskim nie jest jakimkolwiek gwarantem uznania takiego dokumentu - np na florydzie nie majac uprawnien wydanych przez rozpoznawalna organizacje (np NACD/ NSS/CDS, IANTD, TDI) w jaskiniach nie zanurkujesz... podobnie zapewne bedzie z takim "dokumentem"
Co do tego ze mozna powiedziec ze masz certyfikat tylko go zapomniales ... a baza nie ma zadnych obiekcji ... to nie skomentuje
Pzdr
Luc |
Okej zgadzam się z toba, ale powiedz jaki procent przemysłu nurkowego w Polsce stanowia nurkowie techniczni... Gro osób nurkujących to nurkowie rekreacyjni którzy za przeproszeniem mają gdzieś w jakiej organizacji nauczą sie nurkować, a z doświadczenia wiem że 99% baz będzie respektować polski certyfikat (chyba że bedzie to jakieś trudne nurkowanie - jaskinie czy jakiś trudny wrak), ale i wtedy skonczy sie najwyzej sprawdzeniem umiejętości takiego delikwenta
Przeciez nurkowanie to sport rekreacyjny i komercyjny nastwiony na wymierne zyski a nie sport dla wybrańców. |
Nie pisze o nurkowaniach technicznych - wypowiedz moja dotyczyla osoby ktora przychodzi do mnie i chce znurkowac ze mna jako parnurkiem w ramach posiadanych uprawnien i pokazuje mi taki "kwitek" Nie obchodzi mnie w jakiej organizacji ktos ma uprawniania do momentu gdy wciaz jest to organizacja znana mi lepiej lub gorzej (moze byc i malo u nas znany BSAC)
Przyklad jaskin florydy mial stanowic komentarz do twojego argumentu o dwujezycznosci papierku ustawowego....
Sprawdzenie umiejetnosci to w nurkowanich rec i uprawnianiach malo znanej organizacji to standard .... dluzsze lub krotsze sprawdzenie ...
Co do zdania ze nurkowanie to sport rekreacyjny i komercyjny nastawiony na wymierne zyski to szkoda mi ze tak myslisz.... dla sporej grupy osob na tym forum nurkowanie to przyjemnosc, chwila niczym nie ograniczanej swobody i wolnosc, mozliwosc oderwania sie na chwile od przyziemnych spraw, spedzenia czasu z przyjaciolmi i dzielenia sie z nimi ta radoscia... komercja i zysk to jeden z powodow dla ktorych usilnie nie chce byc instruktorem - uczyc innych TAK zatracic radosc NIE Zrob instruktora popracuj z 2-3 lata a potem wrocmy do rozmowy - praca instruktora ktory chce zyc z nurkowania to ciezki kawalek chleba o czym czesc ludzi zapomina
Nie bardzo wiem dokad zmierza ta dyskusja... ale dla mnie EOT
stachu - 16-02-2005, 14:04
Wiesz hab jestes jednym z wielu ludzikow ktorzy dociekaja kto w naszym kraju moze szkolic a kto nie im bardzie bedziesz zaglebial sie w temat tym bardziej zaczniesz sie gubic Nurkowanie jest specyficzna forma rekreacji nie kazdy jest stworzony do tego aby nauczac nurkowania wiec i niema konkretnego kierunku studiow o tym profilu Znam osoby ktore jeszcze pare miesiecy temu lataly po basenach z monitorem ustaw ze oni maja wylacznosc do szkolenia i wiesz co niema ich na rynku dlaczego zapytasz a to dlatego ze sa potezne organizacje na swiecie przed ktorymi monitor ustaw jest maly a z drugiej strony wystarczy dana osobe certyfikowac w innym kraju i po bolu bez wielkiej demagogi Pozdrawiam
Piotrek Kędzia - 25-02-2005, 17:50
Ja biorąc kogoś pod wodę zaglądam również do logbooka, a jeśli ktoś nie ma, traktuję jako OWD do sprawdzenia
Myślę, że papier jakiejkolwiek organizacji, plus logbook dają w jakimś stopniu pogląd na potencjalne umiejętności nurka, choć nie zawsze, dlatego warto zobaczyć, jak dany facet radzi sobie pod wodą.
|
|