FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

MEDYCYNA NURKOWA - Maść na zimna wodę

BeataG. - 02-08-2005, 18:23
Temat postu: Maść na zimna wodę
Zwracam się z prośbą o informacje dotyczące kremów , badź innych smarowideł, które pozwolą ochronić organizm przed oziębieniem w wodzie. Jakie tą są kremy i jakie są ich ceny?
Dorota i Wojtek - 02-08-2005, 19:13

ooo...
Czyżbyśmy przespali kolejną wielką premierę?

Beato - coś nam się wydaje, że tajemnicze smarowidła o których piszesz są z tej samej serii co większość produktów typu "koniec z męczącą siłownią, nigdy więcej biegania - posmaruj się naszym rewelacyjnym budującym mięśnie kremem..."

ale... kto to wie - mieszkamy na wsi - to może znowu coś do nas nie dotarło...


:wave:

BeataG. - 02-08-2005, 20:47

Jeśli uznaliście, że to czego szukam to specyfik cudowny nieistniejący, w który wierzy tylko lud wielkiej naiwnośći, to byłby to wniosek słuszny. Bo ja w kwestiach nurkowych jestem zielona jak zakwitłe jezioro Rudnickie.
A naiwność moja zresztą jest naiwnością z drugiej ręki. Bierze się stad,że siostra moja osoba wielkiego chartu ducha i o komandoskich planach na przyszłość jedzie na obóz, na którym będą ją ganiać o świcie w zimne wody jeziora. I z tego co słyszała, to oni się tam, z braku foczego sadła, smarują smalcem. Czy smalec ze skwarkami czy nie ,to nie wiem. No i teraz szukam dla niej sposobu, zeby smalca uniknąć, i szukam go u was, bo ta moja siostra wymyśłiła, że jeśli już ktoś taki sposób zna, to będą to nurkowie.

Dorota i Wojtek - 02-08-2005, 21:32

BeataG. napisał/a:
... że jeśli już ktoś taki sposób zna, to będą to nurkowie.


tiaa... my nurkowie to pijamy tran z wieloryba 3x dziennie po pół litra zaraz po jedzeniu... ;)

Można też zastosować SGWMT (system gwałtownego wzrostu masy tłuszczowej) - czyli kuchnia skrajnie polska z deserami pomiędzy każdym posiłkiem ;) do wszystkiego zasmażka :) (to właśnie tajny sposób wszystkich komandosów)

najmniej doświadczeni nurkowie stosują amatorski system docieplania polegający na zakładaniu ciasnych gumopodobnych ubrań bezpośrednio na ciało.

użyty do szycia tych ubrań materiał bywa nazywany "neoprenem" neo (nowicjusz) pren - od greckiego prenes opadający , nisko położony... generalnie taki co się nie zna i nie wie gdzie złowić wieloryba, żeby wyssać z niego trochę tranu...

Siostrze proponujemy nie myśleć o tych wyuzdanych nurkowych technikach...



:wave:

kjar - 02-08-2005, 22:05

Dorota i Wojtek napisał/a:
Siostrze proponujemy nie myśleć o tych wyuzdanych nurkowych technikach...

Pozwolę sobie potraktować problem siostry poważnie :-|
Domyslam się, że wcale nie musi chodzić o nurkowanie. Sprawa może dotyczyć długodystansowego pływania w zimnej wodzie. W takim wypadku faktycznie stosuje się (lub stosowało) pokrywanie całego ciała grubą warstwą kremu na bazie tłuszczu. Ma to tę przewagę nad cienkim nawet neoprenem, że zupełnie nie ogranicza ruchów.
Sprawę znam jedynie z "widzenia" i niewiele o owym kremie mogę powiedzieć (biały kolor :))
Jednak można się nie poddawać i szukać dalej.

BeataG. - 02-08-2005, 22:09

Wy jesteście po prostu niepoważni, a moja siostra to taka zaangażowana osoba i wam, norkom wodnym, zaufała. Ona się teraz załamie. A jak wlezie ze skwarkami do jeziora to ją ryby mogą zeżreć.
Oczywiście, pięknie dziękuję za odp i za cierpliwośc w udzielaniu jej na moje zionące amatarszczyzną pytania.

[ Dodano: 02-08-2005, 22:15 ]
kjar, dziękuję za odp, biały krem tłusty to już jakiś półkonkret.
Wiem już,ze istnieje!
Jakby mi sieć chodziła szybciej to bym wcześniej nie przegapiła twojej odpowiedzi.
A krem niveła to odpada, prawda?

kjar - 02-08-2005, 22:24

BeataG. napisał/a:
A krem niveła to odpada, prawda?

Myslę, że tak. Z kilku powodów.
Po pierwsze - nie opłaca się. Kremu trzeba dosyć dużo nałozyć (gruba, wyraźnie widoczna warstwa). Na każde wejście do wody trzeba by chyba z dziesięć typowych opakowań.

Po drugie - wydaje mi się, że ten o którym piszę ma nieco rzadszą konsystencję (pewnie nieco się to zmienia w zimnej wodzie).

Po trzecie - ten właściwy dużo łatwiej rozprowadza się na skórze (prawdopodobnie też dużo łatwiej go usunąć)

martin - 02-08-2005, 22:41

BeataG. napisał/a:
kjar, dziękuję za odp, biały krem tłusty to już jakiś półkonkret.
Wiem już,ze istnieje!
Jakby mi sieć chodziła szybciej to bym wcześniej nie przegapiła twojej odpowiedzi.
A krem niveła to odpada, prawda?


Nivea odpada. Moi znajomi smaruja przed nurkowaniem pod lodem twarz kremem, ktory tu sprzedaje sie pod nazwa "Melkfett" - nazwa sugeruje ze mozna uzywac go do smarowania wymion krowich przed dojeniem. W kazdym badz razie jest to bialo-zolte mazidlo, o konsystencji gestego tawotu. Do nabycia w wiekszych opakowaniach
:cool:

BTW: gdyby siostra potrzebowala pomocy przy dokladnym rozprowadzeniu mazidla na ciele: Dla dobra sportu moge sie poswiecic i pomoc.....

Jadore - 02-08-2005, 22:42

hmmm...a moze by tak wazeliną?... tylko jak sie potem tego tłustego diabelstwa pozbyc?... :22:
BeataG. - 02-08-2005, 22:53

O, dziękuję za rady. Wszystko jej opowiem. Nawet o pomocy przy rozprowadzaniu, tylko musiałbyś nad to jezioro przyjść o świcie. To bardzo wcześnie, okropnie wcześnie.
A Melkfett jest w ogóle do kupienia w Polsce?, być może zresztą wystarczy inna maź na wymiona. Brrrr
A wazelina wydaje mi się fajna, nawet cywilizowana.

martin - 02-08-2005, 23:25

BeataG. napisał/a:
Nawet o pomocy przy rozprowadzaniu, tylko musiałbyś nad to jezioro przyjść o świcie.


Derf frßhe Vogel fängt den Wurm :)

BeataG. napisał/a:
A Melkfett jest w ogóle do kupienia w Polsce?, być może zresztą wystarczy inna maź na wymiona.


Mysle ze tak. Popytac w spoldzielniach rolniczych. Melkfett, to takie mazidlo co sie wymiona smaruje, zanim zaklada sie automatyczne dojarki. Wiki pisze, ze wiekszosc tego mazidla to wazelina. U nas w drogeriach pelno jest kosmetykow na bazie tego.

Na opakowaniu pisze:
INGREDIENTS: Petrolatum, Isopropyl myristate, Caprylic / Capric Triglyceride, Lanolin
Moze ktos z tutejszych lekarzy sie wypowie, co to takiego?

bann - 03-08-2005, 06:00

Lanolin - lanolina? :22: ,
teraz na powaznie,
smarowanie kremem, owszem, stosowalo sie kiedys, np. na zawodach plywackich i triathlonach, kiedy woda byla zimna, do czasu jak wszyscy nie kupili sobie pianek triathlonowych (3mm neopren, rozciagliwy w odpowiednich miejscach), przepisy pozwalaja na uzywanie ich na zawodach (ze wzgledu na dodatnia plywalnosc) dopiero gdy temperatura wody spada ponizej 22oC (chyba).
smarowanie kremem jest dobre, (zmniejsza nawet troche opory w wodzie, zwlaszcza jak ktos nog nie goli :22: ), ale odpada na dluzsza mete, pomysl co sie dzieje ze skora, ktora codziennie rano dostaje taka dawke tluszczu, nawet przy namietnym szorowaniu po wyjsciu z wody czesc zostaje, a na obozie to raczej malo czasu jest...
a tak btw, czy ta twoja siostra nie jedzie przypadkiem do Chyciny? bo to mi tak jakos znajomo wyglada... ;)
wtedy proponawalbym uzyc argumentu triatlonowego, moze dadza sie przekonac,
jesli nie - zdrowiej jest sie przyzwyczaic, woda do 22-23oC tylko tak zimno wyglada, grunt to po odpowiednim przyzwyczajeniu (schlodzeniu organizmu) zaczac zaraz plynac i plynac... hm... w miare szybko :20:
na przekonanie siostry mozesz uzyc z kolei tego argumentu o lepszych czasach ...

Jadore - 03-08-2005, 08:51

hmmm..no to moze spróbujmy...
PETROLATUM to nic innego jak wazelina właśnie :arrow: pokrywa skórę warstwą izolującą, hamuje parowanie wody ze skóry, co powoduje nawodnienie nadkórka (hmm...przydatne po nurach). Wada: dłuższe stoswanie może podrażniać skórę (często występują uczulenia)
LANOLINA jest tez podłożem maściowym, często używamnym jako emulgator do wazeliny - zwiększa jej zdolność do wiązania wody.
Pozostałe dwa składniki wydają mi się jedynie dodatkami służacymi uzyskaniu dobrej konsystencji mazidła itp... :)

BeataG. - 03-08-2005, 14:30

Za porady b. dziękuję.
Moja siostra nie jedzie do Chyciny, tylko do nnej miejscowości, i to nie jest nawet obóz przetrwalnikowy, tylko pływacki, a na przetrwalnikowym już była wcześniej.
Wymyśliła sobie też, że zanim wyjedzie na obóz to sie obsmarje w jednym kawałku olejem, w drugim wazeliną , w trzecim smalcem, wlezie do zimnej wody i zobaczy, który kawałek dłużej wytrzyma.
Niestety przy wzmiance o maści na wymiona nawet jej sie nie zajarzyły oczy, bo stwierdziła, ze to na pewno wielka drożyzna.

martin - 04-08-2005, 09:05

BeataG. napisał/a:
Niestety przy wzmiance o maści na wymiona nawet jej sie nie zajarzyły oczy, bo stwierdziła, ze to na pewno wielka drożyzna.


Hmm... w granicach 1..2 Euro za 1/4 l. W wiekszych opakowaniach napewno duzo taniej

Marcin_alien - 04-08-2005, 11:47

to ja moze z innej beczki ... mozesz umiescic zdjecie siostry na stronie? :lol:

:alien:

BeataG. - 05-08-2005, 14:22

1,2 euro przełknie na pewno.
Zdjęcie bym umieściła, bo to ładna siostra, ale ona się ne zgodzi. Już nawet sie bała,że puszczę farbę, o tym gdzie dokładnie jedzie,że ktoś z jej znajomych przeczyta ten wątek i potem się będą z niej naśmiewać,że się smalcu boi. Tacy z nich twardziele.

martin - 05-08-2005, 14:37

BeataG. napisał/a:
Zdjęcie bym umieściła, bo to ładna siostra, ale ona się ne zgodzi.


Send PICS prze mail... nie musi wiedziec :)

BeataG. - 05-08-2005, 14:43

Marti, tak nie można, to nieuczciwe. A do tego w ogóle o moim sumieniu nie pomyślałeś. Ja myślałam, ze wy nurki, jak harcerze, macie swój kodeks!
martin - 05-08-2005, 15:25

Mamy :) Glebiej zawsze mozna :)
Mania - 05-08-2005, 16:30

Martin....
popusciles wodze fantazji czy jak?
Mania

BeataG. - 05-08-2005, 18:49

Martin już z samej niechęci mojej siostry do smalcu musiał domyślić sie,ze to kobieta subtelna i delikatna, mimo zamiłowania do komandoskiego życia. Ideał wręcz. Nie dziwię się wręc jego zainteresowaniu jej zdjeciem. Jako, że zdjęcia mi nie wolno wysyłać, mogę tylk oprzekazać opis słowny. Dziewczę to smukłej budowy ciała, o skórze spalonej słońcem na kolor podrabianej mlecznej czekolady, o oczach niebieskich, licu delikatnym lecz surowym, po którym poznać nie jeden trud przetrwalnikowego życia.
Gryzli - 05-08-2005, 20:41

Odczułem dziwny.... niepokój czytając poprzedniego posta!
:22: :22: :22: :22: :22: :22: :22: :22: :22: :22: :22:

BeataG. - 05-08-2005, 20:49

Niedźwiedziu, a co Cię tak zaniepokoiło? Nie mów, że się przestraszyłeś? Zresztą, zawsze możesz dać nura pod wodę.
Szwendaczek - 05-08-2005, 20:58

BeataG. napisał/a:
Dziewczę to smukłej budowy ciała, o skórze spalonej słońcem na kolor podrabianej mlecznej czekolady, o oczach niebieskich, licu delikatnym lecz surowym, po którym poznać nie jeden trud przetrwalnikowego życia.


Kto przyjmuje zapisy? :20:

martin - 05-08-2005, 21:01

Szwendaczek napisał/a:
Kto przyjmuje zapisy?


Ty won do kolejki... bylem pierwszy :)

bann - 05-08-2005, 21:02

najpierw to opublikuj swoje zdjecie, bo nie wiadomo, czy nie bedziesz ostatni... :22:
Gryzli - 05-08-2005, 21:03

Tutaj smalec, tu znów dziewczę przecudnej urody. Sama piszesz Beatko, że ideał!! :deg: :mrgreen: Nie dość że :facelick: to jeszcze :oczy: ! No po prostu czasami wyobraźnia płata mi figle przy takich połączeniach! :22: :22: :22:
BeataG. - 05-08-2005, 21:09

Ależ to już kanibalizm! I do tego z wytrzeszczem. Ja widzę,ze tu dochodzi do jakiś patologicznych zmian. To może być jakaś poważna choroba. Przepraszam za niedyskretne pytanie, ale to tylko z troski, czy wam się przypadkiem czasem woda na mózg nie rzuca?
Gryzli - 05-08-2005, 21:17

martin napisał/a:
Szwendaczek napisał/a:
Kto przyjmuje zapisy?


Ty won do kolejki... bylem pierwszy :)


A ja jestem... matka samotnie wychowująca i mnie kolejka nie obowiązuje!! :20:

Beatko!!
Nooooooo.... booooooo..... ja właśnie z nurkowania wróciłem i...... ten.... tego...... no....
w głowie mi dziwnie bulgocze jakoś. :22:

martin - 05-08-2005, 21:20

bann napisał/a:
najpierw to opublikuj swoje zdjecie...


Zbieram komplet papierow. Skrocony zyciorys, swiadectwa szkol i uniwersytetow, opinie pracodawcow, zdjecia mieszkania, wyciagi z kasy chorych i banku juz mam... Co jeszcze?

BeataG. napisał/a:
Przepraszam za niedyskretne pytanie, ale to tylko z troski, czy wam się przypadkiem czasem woda na mózg nie rzuca?


Nazwijmy to "sezon ogorkowy"...

Mania napisał/a:
popusciles wodze fantazji czy jak?


Nie.... Pogrzebalem po necie szukajac sloganu dla nurkow. Moj ideal stoi w stopce :)

BeataG. - 05-08-2005, 21:39

Martin ,ty ten ideał napisałeś w zagranicznym języku, co ja i tak sobie przetłumaczyłam, bo w świecie bywała jestem ,ale co ma do ideału instrukacja jedzenia musu, nie rozumiem. No i dlaczego tem mus ma jeść złodziej i dlaczego powoli, a w ogóle to tam jest dużo literowek w tej sentencji. No i czy to wszystko zdrowe, bo przecież to forum medyczne?
Lista zebranych dokumentów wygląda obiecująco, widać, że robota profesjonalisty. Ja bym dorzuciła jeszcze ręcznie pisany list motywacyjny.
No i oczywiście poproszę jeszcze listę osób w kolejce, to tak dla porządku, no i listę uprzywilejowanych niedźwiedzi.

[ Dodano: 05-08-2005, 21:41 ]
A z tego wszystkiego to moja siostra kazała mi jeszce zszukać społdzieleni mleczarskiej.

martin - 05-08-2005, 21:52

BeataG. napisał/a:
Martin ,ty ten ideał napisałeś w zagranicznym języku, co ja i tak sobie przetłumaczyłam, bo w świecie bywała jestem ,ale co ma do ideału instrukacja jedzenia musu, nie rozumiem. No i dlaczego tem mus ma jeść złodziej i dlaczego powoli, a w ogóle to tam jest dużo literowek w tej sentencji.


Ideal jest napisany w gwarze nie ma ani zlodzieja, ani musu...

BeataG. napisał/a:
No i czy to wszystko zdrowe, bo przecież to forum medyczne?


....a zdrowe to to jest napewno - w koncu jestesmy na forum medycznym. Zdrowsze niz sie pewnym Diveminister wydaje.

BeataG. napisał/a:
Lista zebranych dokumentów wygląda obiecująco, widać, że robota profesjonalisty. Ja bym dorzuciła jeszcze ręcznie pisany list motywacyjny.


Ide ostrzyc olowek. Pisac bede moze jutro, dzis wypilem zbyt duzo kawy, rece mi sie trzesa i niezbyt ladnie by to wygladalo :)

BeataG. napisał/a:
A z tego wszystkiego to moja siostra kazała mi jeszce zszukać społdzieleni mleczarskiej.


Oferuje przywiesc wiadro mazidla jak zostane zaproszony na smarowanie.... :muu:

BeataG. - 05-08-2005, 21:56

Ale ty chyba jesteś gdzieś daleko, w obcej ziemi, a smarowanie już tuż tuż. Czy dasz radę stawić się na czas?
martin - 05-08-2005, 22:01

BeataG. napisał/a:
Ale ty chyba jesteś gdzieś daleko, w obcej ziemi, a smarowanie już tuż tuż. Czy dasz radę stawić się na czas?


Do smarowania potrzebne jest smarowidlo :) Bez pedzla nie bedzie obrazu a szkoda by bylo. Podaj addres, pedze co sil.....

BeataG. - 05-08-2005, 22:09

Wiesz,ze ona chce być komandoską? Jak źle posmarujesz to Cię może pobić zanim dobiegniesz do wody. Czy aby na pewno chcesz ryzykować swym cennym, zagranicznym, przez firmy ubezpieczeniowe na euro przeliczanym, życiem i zdrowiem?
martin - 06-08-2005, 10:24

BeataG. napisał/a:
Jak źle posmarujesz to Cię może pobić zanim dobiegniesz do wody.


Nie ma szans zebym zle wysmarowal. Tymi delikatnymi raczkami (wycwiczonymi przy kopaniu kilometrow rowow i przerzucaniu ton piasku i wegla) wysmarowalem juz nie jedno wymionko. I myslisz ze ktoras z wlascicielek :muu: sie skarzyla?

bann - 06-08-2005, 17:16

uff, hc ... \m/ (0.0)
miś-magnum - 07-08-2005, 22:50

Ja też bym chciał zapisać się w kolejkę do smarowania, ale może narazie wrócę do tematu, Więc, siostra zajmowała się, pływaniem. Gdy pływała w maratonach, smarowała się maścią z sadła świstaka, to zapobiegało wychłodzeniu organizmu. Gdy zamierzam nurkować głębiej, smaruję nim policzki, i w porównaniu z nurkiem w nie posmarowanych policzkach, jest lekka różnica.
BeataG. - 08-08-2005, 13:04

No ale gdzie ona tego świstaka znajdzie? Jak do tej pory to ja jej nawet nie znalazłam okolicznej spółdzielni mleczarskiej.
Ostanio widziałam film, w którym zabili nurka. Uważajcie na siebie.

Jadore - 08-08-2005, 17:19

maść z sadła świstaka jest do kupienia w aptekach. Tyle że w dość małych opakowaniach. Należałoby pewnie wcześniej wymierzyć dokładnie pole powierzchni smarowalnej...Hmm.. Ciekawe kto pierwszy w kolejce sie ustawi?.. :22:
BeataG. - 09-08-2005, 08:37

Wysłałam jej sms o maści ze świstaka. Może kupi bez wymierzania pola.
lobster - 09-08-2005, 23:02

A macie jakis plan na usuniecie mazidla po uzyciu?




Slyszalem ze sadlo swistaka jest jak najbardziej jadalne... :mrgreen:

kjar - 09-08-2005, 23:22

lobster napisał/a:
A macie jakis plan na usuniecie mazidla po uzyciu?

Uporczywe i metodyczne tarzanie sie w piachu ;-)

Tomek Radomski - 09-08-2005, 23:32

lobster napisał/a:
plan na usuniecie mazidla po użyciu

mydło, szczotka, pasta, zimna woda.............. , może być ciepły prysznic i mydło

bez kurde podtekstów

bann - 09-08-2005, 23:36

Cytat:
A macie jakis plan na usuniecie mazidla po uzyciu?


po tygodniu zjelczeje i samo odpadnie

Marcin_alien - 10-08-2005, 09:37

jak sie wysuszy to sie wykruszy (tez bez podtekstow) :lol:

:alien:

BeataG. - 10-08-2005, 20:50

A może się nie wykruszy, tylko zostanie do zimy na dalsze ogrzewanie.

[ Dodano: 26-08-2005, 20:39 ]
Moja siastra już wróciła z obozu. Przesłała mi następującą wiadomość:"Cześć Siostra, napisz nurkom, ze wazelina i inne kremy są do d..., tylko smalec! Sprawdzone:)Na obozie było cięzko ale super(...)"
Dzięki za wszytkie porady.
Życzę miłego nurkowania po wsze czasy, albo i krócej, jak kto woli.
Pozdrawiam
Beata


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group