FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

CMAS/PADI/SSI/... - CMAS??PADI?? CZY ............???????

raaber - 05-03-2006, 20:30
Temat postu: CMAS??PADI?? CZY ............???????
Witam wszytkich...zaczne od początku...
chciał bym zrobić kurs nurka, dowiedziałem sie ze kumpel robi kurs w klubie przy ochotniczej strazy pozarnej,
cena wydała mi sie strasznie niska wiec poszełem (100zł wpisowe,10zł miesiecznie i 200 zł patet)....
MAM TAKIE TYTANKA:
1.co to jest za organizacja?? bo ja znam tylko 2 cmas i padi a tam papiery kosztują wiecej...?
2.czy one cos mi dają?
3.mam robic?czy to jest bezsesowne;/

Z GÓRY DZIEKI ZA ODPOWIEDZ I OPINIE

duch - 05-03-2006, 20:37

A jakiej organizacji patent dostaniesz, Ochotniczej SP czy Państwowej SP ? :22:
A tak na poważnie to zapytaj o system szkolenia, może to jest jednak CMAS, jeśli nie to LOK jak coś innego to nie mam zielonego pojęcia.
Pozdr Duch

tsharny - 05-03-2006, 21:22
Temat postu: Re: CMAS??PADI?? CZY ............???????
duch napisał/a:
A jakiej organizacji patent dostaniesz, Ochotniczej SP czy Państwowej SP ?

no jakto jakiej przeca napisał :mrgreen:
raaber napisał/a:
kurs w klubie przy ochotniczej strazy pozarnej


raaber napisał/a:
(100zł wpisowe,10zł miesiecznie i 200 zł patet)

no dobre, ciekawe ilu mają chętnych naiwniaków :22:
no i pytanie - przez ile lat tą miesieczną składkę trzeba uiszczać? :mrgreen:

raaber napisał/a:
co to jest za organizacja??

cholera ich wie...

raaber napisał/a:
czy one cos mi dają?

kto ci co daje? uprawnienia? może będziesz mógł jeździć na akcje ze strażakami, albo popłynąć w cholerę...

raaber napisał/a:
mam robic?czy to jest bezsesowne

mniemam, że jesteś dużym i rozsądnym chłopcem/mężczyzną i na takie pytanie potrafisz sobie sam odpowiedzieć :-D

raaber napisał/a:
Z GÓRY DZIEKI ZA ODPOWIEDZ I OPINIE

ależ proszę...

martin - 06-03-2006, 10:00

tsharny napisał/a:
no dobre, ciekawe ilu mają chętnych naiwniaków


IMO jest to sensowny sposob szkolenia. Moj klub funkcjonuje podobnie (~180 Euro rocznie), w tym zawarte sa treningi na basenie (1x tygodniowo, w okresie zimowym 2x), wyporzyczenie sprzetu, wstep na platne jezioro, dostep do drugiego jeziora (zamknietego dla publicznosci), wszelakie kursy, powietrze i nitrox do 40% - w dowolnej ilosci.

Przewaga tego typu szkolenia jest ze trafiasz na pasjonatow a nie zawodowcow. Dostajesz gratis grupke ludzi z ktorymi mozesz isc do wody oraz instruktorow ktorych bawi nurkowanie - nie robia tego z powodu kasy a dla przyjemnosci.

raaber napisał/a:
mam robic?czy to jest bezsesowne;/


Idz na spotkanie, pogadaj z ludzmi, popros o jeden probny trening. Sprawdz tylko jakiej organizacji "patent" dostaniesz, zebys potem nie mial problemow w bazach, gdzie beda Ci wciskali OWD, bo nie znaja "patentu".

Piotr Wozniak - 06-03-2006, 15:38

Raber, widze,ze jestes z KAlisza. Zatem odpowiadam:

Znam ten klub - zaczynalem tam nurkową edukacje. Zdecydowanie nie warto. Cena wprawdzie niska, ale umiejestnosci po kursie równiez zerowe. Nie wiem, czy Pan Instruktor wchodzi do wody (za moich czasow stal na brzegu, a delikwenci nurkowali na sznurku). Do jego wiedzy merytorycznej tez mialbym spore zastrzezenia. Absolutna strata czasu.
Lepiej szkoli Dominik na Staszica, ale ten to z kolei tylko kaske liczy. moze wejdz kiedys do nas do klubu - jest kilku chetnych na kurs, to moze cos razem uradzicie? Ja osobiscie jeździlem do Krzysia Janickiego nad Powidz.
Jak chcesz wiecej info zadzwon do mnie (601567241)

raaber - 06-03-2006, 20:23

to jest klub "bursztyn" ja mam znajomego sławomira lasickiego który jest instruktorem cmasa.... jest jedyny problem z którym sie teraz borykam nie mam czasuu :-|

no wiec tak nasuwa mi sie jeszcze jedno pytanko:

zadzwoniłem do kumpla który mi powiedział o tym kursie i to jest z LOK (liga obrony kraju :lol: )

czy to jest gdzieś uznawany papier??????

[ Dodano: 06-03-2006, 20:30 ]
i jakie ja mam po tym kwalifikacje, co moge robić :-D ??????????

martin - 07-03-2006, 12:13

raaber napisał/a:
i jakie ja mam po tym kwalifikacje, co moge robić

Papier jest tylko po to potrzebny, zeby sie w bazach nie czepiali...

Piotr Wozniak - 07-03-2006, 12:42

Ale jak juz Ci powiedzialem, to o ile znam tego instruktora, Twoje umiejetnosci bedą raczej nikłe.
Nie obraź sie, ale wiekszosc moich nurkujacych kumpli odeszlo stamtąd i zaczeli sie szkolic u innych instruktorów. Tylko dzieciaki dają sie nadal mamic "tanimi" szkoleniami. Nurkowanie niestety do tanich sportow nie należy - sprzet, szkolenia, wyjazdy etc. wiec musisz tak czy inaczej liczyc sie ze sporymi wydatkami. Moim zdaniem nie warto oszczedzac na szkoleniu.
Twoje pieniądze, Twoj wybór. Jak sie nauczysz nurkowac zawsze mozesz jeździc z nami (info w moim profilu)

Campos - 30-03-2006, 01:18

raaber napisał/a:
1.co to jest za organizacja?? bo ja znam tylko 2 cmas i padi a tam papiery kosztują wiecej...?

Niż 200pln ??????????/
W obu tych organizacjach papiery są tańsze !!!!

Zanzara - 12-05-2006, 22:23

hehehe
wszędzie liczy się kasa
sam uważam, iż szkolić należy się tam gdzie jest instruktor dobry i nie ważne czy ma cmasa czy padi czy cus całkiem innego - to on winien mnie nauczyć co, jak i kiedy aby nie dołączyć do tych co szkoleni byli być może przez mniej doświadczonych. Sam do teraz (ponad rok czasu) często nurkuję ze swoim instruktorem (padi), który za darmo, z własnej woli nadal mnie uczy, podpowiada, sugeruje i co najważniejsze jest zawsze obok
pozdro

brzezik - 01-10-2006, 12:43

hej

[ Dodano: 01-10-2006, 12:49 ]
hej chciałbym się dowiedzieć o kursach nurkoawnia ,oczywiście gdzie się używa znaków umownych:CMAS,i zeby instruktorzy mieli uprawnieniaBSAC(British Sub-Aqua Club)lub jego sekwęcje zagraniczna ,i zeby kurs podasawoeywynosił 1.200zł.albo w jakiś kulbach,czy ktoś by mógł mi podać adresy kursów ,czy nawet kulbów nurkowych z góry dziękuje za wiadomośc :)

mysiar - 01-10-2006, 14:14

brzezik napisał/a:
hej

[ Dodano: 01-10-2006, 12:49 ]
hej chciałbym się dowiedzieć o kursach nurkoawnia ,oczywiście gdzie się używa znaków umownych:CMAS,i zeby instruktorzy mieli uprawnieniaBSAC(British Sub-Aqua Club)lub jego sekwęcje zagraniczna ,i zeby kurs podasawoeywynosił 1.200zł.albo w jakiś kulbach,czy ktoś by mógł mi podać adresy kursów ,czy nawet kulbów nurkowych z góry dziękuje za wiadomośc :)


nie mogłem się powstrzymać, czy to powyżej jest napisane po polsku :?:

brzezik - 01-10-2006, 17:19
Temat postu: bardzo śmieszne z tą encykloprdją nurkową hahaha czasem
martin napisał/a:
tsharny napisał/a:
no dobre, ciekawe ilu mają chętnych naiwniaków


IMO jest to sensowny sposob szkolenia. Moj klub funkcjonuje podobnie (~180 Euro rocznie), w tym zawarte sa treningi na basenie (1x tygodniowo, w okresie zimowym 2x), wyporzyczenie sprzetu, wstep na platne jezioro, dostep do drugiego jeziora (zamknietego dla publicznosci), wszelakie kursy, powietrze i nitrox do 40% - w dowolnej ilosci.

Przewaga tego typu szkolenia jest ze trafiasz na pasjonatow a nie zawodowcow. Dostajesz gratis grupke ludzi z ktorymi mozesz isc do wody oraz instruktorow ktorych bawi nurkowanie - nie robia tego z powodu kasy a dla przyjemnosci.

raaber napisał/a:
mam robic?czy to jest bezsesowne;/


Idz na spotkanie, pogadaj z ludzmi, popros o jeden probny trening. Sprawdz tylko jakiej organizacji "patent" dostaniesz, zebys potem nie mial problemow w bazach, gdzie beda Ci wciskali OWD, bo nie znaja "patentu".

tsharny - 03-10-2006, 09:36

co chciałeś przez to powiedzieć?
boozy - 10-10-2006, 22:31

Ja zrobiłem kurs w CMAS. .Robiłem z ramienia straży i nie uważam żeby źle szkolili. Kurs trwał 9 dni podczas których wchodziliśmy 2x dziennie do wody, z tym że zawsze było z nami w wodzie min 2 instruktorów. Jestem zadowolony. Jestem zadowolony że nie zrobiłem w swojej miejscowości w Padi, bo bym przepłacił 3krotnie.... Poza tym dla mnie nie ma znaczenia organizacja w jakiej masz papiery, liczy sie zamiłowanie do nurkowania.

Pozdrawiam

unknown44 - 13-10-2006, 16:51

Ale liczy się, czy jesteś dobrze wyszkolonym nurkiem z zamiłowaniem do nurkowania, czy źle wyszkolonym nurkiem, a tylko Ci się wydaje, że dobrze uczyli.
Ja nie "kiblowałem" i nie widziałem jak w innych klubach uczą na OWD, ale myślę, że wszystko odbyło się wg. (owszem niskich) standardów PADI.

EcikHel - 14-10-2006, 23:57

unknown44
a ty jak jesteś wyszkolony??????????
cooooooooooo nurku z zamiłowania hehe

unknown44 - 15-10-2006, 17:10

Nie mówię, że jestem dobrze wyszkolony. Napisałem, że standardy PADI są niskie, dlatego będę to nadrabiał robiąc P2 i P3 w CMASie. Wiem, że przepłaciłem, gdybym najpierw przeglądnął kilka postów na tym forum, to nie robiłbym kursu w PADI, ale w CMAS.
A Ty co taki złośliwy nurku z zamiłowania? Hehe...

seaway - 15-10-2006, 23:38

chyba dyskusja totalnie bez sensu.
moim (bardzo) skromnym zdaniem, wszedzie jest tak samo. w jednych organizacjach przesadzaja z wiedza, a w innych z kolei niedoszkalaja. ktos juz gdzies wspomnial, ze wszystko zalezy od instruktora i jego wiedzy oraz zdolnosci dydaktycznych - i to sie sprawdza, a najmniej wazne jest to jaka jest nazwa tej organizacji.
sam zaczynalem w loku, ale pozniej, jak wielu innych "polozylem laske" na logbook i takiem tam bzdety. nie bylo mi to do niczego potrzebne. troche sobie ponuralem i gicio.
obecnie, kiedy zaczalem troszke wiecej podrozowac turystycznie okazalo sie, ze przydalby mi sie plastik, bo latwiej z tym wypozyczyc sprzet. majac niby uprawnienia lok i po odnalezieniu obecnie "obowiazujacych" norm, postanowilem takowy plastik zdobyc. i iwecie co ? wybralem padi bo bylo najlatwiej i najtaniej to zrobic, ale zadna z organizacji nie wymieniala tego, ze tak powiem "w locie". wiec nie mowcie, ze dla przykladu cmas - nie jest nastawiony na zysk, tylko na wyszkolenie, a padi to supermarket gdzie wszystko kupisz za pieniadze - bzdura, bzdura i jeszcze raz bzdura.
pzdr

martusia - 16-10-2006, 08:42

seaway napisał/a:
a padi to supermarket gdzie wszystko kupisz za pieniadze - bzdura, bzdura i jeszcze raz bzdura.


Nie do końca jest to bzdura. Przejżyj sobie zakres teorii i praktyki ( czyli ćwiczeń które musisz zaliczyć ) w CMAS i PADI.
A także wymaganą liczbę nurkowań.
Prawda jest natomiast , ze dobry instruktor nie wypuści kursanta z plastikiem po 4 nurkowaniach jeżeli nie będzie pewien jego umiejętności.
Chociaż ludzie są rózni - czego przykładem może być " wyszkolenie ludzi w Egipcie :mrgreen:

seaway napisał/a:
w jednych organizacjach przesadzaja z wiedza,


chyba mamy inne podejście do wiedzy, nurkowania i zycia - dla mnie wiedzy nigdy za dużo :idea:


seaway napisał/a:
wybralem padi bo bylo najlatwiej



brawo, tak trzymaj :22:

seaway - 16-10-2006, 21:31

martusia nie zgodze sie z toba.

zakres wiedzy na kursach nie stanowi o umiejtnosciach pozniejszych. liczyc jedynie, ze zakres wiedzy jaka ci "maja" dostarczyc na kursie, wystarczy ci zeby byc "miszczem" to blad. wiedze i doswiadczenie zdobywa sie przez lata. ot i tyle.

styx - 17-10-2006, 00:02

standardy kursowe są zwykle dość niskie - i jest w tym cel. Kwestią instruktora i studenta jest to czy ten materiał rozszerzą i przećwiczą odpowiednią ilość razy (nie tylko kursowy one-shot) aby być wystarczająco pewnymi że zakres tego do czego dany kurs upoważnia jest faktycznie opanowany...organizacja gdzie kurs jest robiony ma tu akurat najmniej do "powiedzenia" :)
jcsjacekj - 17-10-2006, 00:43

seaway napisał/a:
zakres wiedzy na kursach nie stanowi o umiejtnosciach pozniejszych


Są różne podejścia. Jedni wolą wyjaśnienie "jak się zanurzasz i bolą uszy to się trochę wynurzasz" i nie chcą wiedzieć dlaczego. Inni wolą wiedzieć skąd się bierze ten ból.

Albo dlaczego np. na 27m kręci Ci się w głowie, odczuwasz podwyższony lęk.
Niektórzy wolą wiedzieć o zrozumieć co się dzieje z twoim ciałem na 10,20,30... metrach.

A np. jakie są przyczyny, jak uniknąć, jakie się podstawowe objawy barotraumy płuc to wolałbyś wiedzieć czy nie ?

seaway - 17-10-2006, 01:17

jacek, ale nie wynika to z tego, ze jedna organizacja o tym mowi, a druga nie. to jest kwestia, nie gdzie sie tego uczysz, tylko, czy ktos ci to zechce i potrafi wyjasnic.

bo mozna jeszcze inaczej: czy i ilu z was przed rozpoczeciem kursu zaliczylo komore ? a ja tak mialem. ale czy znaczy to, ze mialem najlepszy kurs ? w zadnym wypadku tego nie twierdze.

dyskusja jest raczej o tym, czy ma znaczenie skad kto jest (tzn organizacja), wiec moje zdanie jest takie jest takie , ze absolutnie NIE. ale jesli ktos uwaza sie za lepszego, bo jest z ktorejs z organizacji, to jego sprawa, wedlug zasady: jedni lubia sliwki, a inni jedynie pestki i nic nikomu do tego.
uwazam ze mozna ewentualnie podyskutowac o konkretnych centrach, instruktorach, kto jak i czego uczy, ale czepianie sie nazw jest bezsensowne. podobnie zreszta jak i to, ze ktos zrobil kurs w egipcie, to jest be, bo my dopiero, brac wyszkolona na zimnych polskich jeziorach, my to dopiero potrafimy. :mrgreen:

a przede wszystkim, to nurkowanie ma sparwiac przyjemnosc i o to chyba w tym chodzi.
jesli ktos ma "glod" glebokosci, prosze bardzo, jesli natomiast ktos lubi sie nurac na 10 metrach, to co komu do tego ?
i prztypomina mi sie stare powiedzenie: nie zna zycia, kto nie sluzyl w marynarce :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Judas - 17-10-2006, 09:12

Moze wyjasnie cokolwiek przedstawiajac punkt widzenia instruktora...

Otoz dobry kurs musi kosztowac. Olbrzymia konkurencja na rynku spowodowala ustabilizowanie sie cen na bardzo niskim poziomie. Niestety jest to cena za ktora nie da sie zrobic porzadnego kursu. Jak wiadomo instruktor na kursie chce zarobic, to nie praca charytatywna.

Efekt tego jest taki, ze zeby wyjsc na swoje obniza sie jakosc. Np. pozadny kurs P1/OWD powinien kosztowac ok 1200 zl, ale poniewaz wszyscy robia za 600 to instruktor bierze 6 kursantow zamiast 3. Suma sie zgadza, ale czas poswiecony kazdemu kursantowi z osobna juz nie... :arrow: spadek poziomu szkolenia.

Tak wiec pozadny kurs musi kosztowac, a jak sie chce tanio... to do Tesco :22:

Pozdrawiam

styx - 17-10-2006, 10:24

Judas napisał/a:

Tak wiec pozadny kurs musi kosztowac, a jak sie chce tanio... to do Tesco :22:
Pozdrawiam


Proszę Cię nie strasz, wykraczesz i niedługo będziesz miał jak w banku Tesco OWD ;)
"nurkuj już za 299 PLN!" ;)

unknown44 - 18-10-2006, 18:51

Raczej TescoWaterDiver (TWD)
jacket i automat + pianka gratis za jedyne 399 zł.
A swoją drogą widziałem taką sytuację:
gość wychodzi przede mną z Teso z rowerkiem. Płaci kartą, staje po drugiej stronie kasy i niechcący odrywa dzwonek. Po przejechaniu kilkunastu metrów urywa mu się zderzak :)

The_PiotREX - 18-10-2006, 20:14

Zderzak w rowerze? wow! Nawet ja w swoim sfx700 nie mam :(
unknown44 - 20-10-2006, 16:54

Hehe, rzeczywiście. CHodziło mi o błotnik. Zawsze mi się myli... :) Jak będzie trochę czsau to dam fotę roweru ze zderzakiem ;)
The_PiotREX - 20-10-2006, 18:59

Nie szkodiz błotnika tez nie mam :D
unknown44 - 23-10-2006, 09:03

Ja też nie, ale miałem :P Urwałem bo mnie ostro wkurzał. Tylko dodatkowa waga, a błoto twarzy i tak waliło... ;)
piotrm - 23-10-2006, 09:46

unknown44 napisał/a:
Raczej TescoWaterDiver (TWD)
jacket i automat + pianka gratis za jedyne 399 zł.


+ ksiazka "Nauka nurkowania w weekend". :mrgreen:

Pozdrawiam


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group