FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

OPOWIADANIA NURKOWE - MOJ SPRZET KONTRA JA

romek - 16-03-2006, 11:52
Temat postu: MOJ SPRZET KONTRA JA
Gdzies kolo 1995 roku mialem zrobine P3 w LOK (posluguje sie obecnie obowiazujacymi nazwami stopni) a poniewaz afiliowalismy nasz klub w PTTK i przymierzalem sie do kursu instruktorskiego trzeba bylo zaliczyc starze przed instruktorskie. Dwa juz mialem za soba a trzeci zdecydowalem sie odbyc u Irka Katnego na Serwach. Od znajomych ktorzy wczesniej na Serwach robili stopnie i starze wiedzielm ze wymagania wzgledem starzystow i kursantow sa spore.

Po przyjezdzie weryfikacja uprawnien i sprzetu z jakim sie przyjechalo, rozbicie namiotu, jakis szybki nur zeby sie zapoznac z woda.
A nastepnego dnia na odprawie porannej dowiaduje sie ze poprowadze grupke kursantow na jakies proste cwiczenie przy opustowce na 20m, oczywiscie pod woda bedzie nam trowarzyszyl jeden z instruktorow, ale calosc cwiczenia prowadze ja a on jest tylko obserwatorem. Krotko mowiac wstepny egzamin praktyczny dlamnie.
W stresie ubierajac sie urwalem pasek od glebokosciomierza, ktos porzyczyl zapasowy. Na szybko zalozylem i do wody, gdzies na 10 metrach zaczyna sie jazda, pasek nie jest gumowy ale plastikowy i mimo mocnego dociagniecia gdy zmniejszenia sie objetosci pianki glebokosciomierz slicznie obrucil sie w dol a ja zamiast glebokosci moglem obserwowac klamerke. (glebokosciomierz na lewej rece krora trzymam opustowke) Ostatecznie dociagnolem go do lokcia ale na 20m i tak sie znowu obrucil.
W kazdym razie mimo walki z glebokosciomierzem udalo nam sie w miare wychamowac nad dnem, kursanci zaliczyli cwiczenie. Potem zamieszanie przy oderwaniu sie do dna, i oczywiscie klamerka zamiast gleboksciomierza. Wynurzenie na oko czyli w oparciu o opustowke i babelki powietrza przystanek bezpieczenstwa na 4,5m a nie na trzech metrach.... Po nurkowaniu uslyszalem ze musze popracowac nad konfiguracja srzetu bo mialem klopoty w czasie zanurzania, do cwiczenia i wynurzania uwag nie bylo.
Glupi pasek... i cale nurkowanie zepsute.

Drugi przypadek z tego samego obozu w ostatnich dniach pekl mi plasti o ktory zaczepialem "oktopusa" machnolem na to reka drugi automat wsadzalem poprostu do kieszeni jaketu. (To byl moj pierwszy jacket kupilem go tuz przed wyjazdem, wczesniej nurkowalem na porzyczanym chomontku albo bez jaketu) I bylo by swietnie gdyby nie proba robienia glebokosci na Hanczy. Wybralismy sie we trzech, wszyscy P3 dobrze roznurkowani. Docelowo docelowo mialo byc 60m, wtedy nie bylo jeszcze ograniczenia jakie obowiazuje obecnie. Pomine moze milczeniem konfiguracje sprzetowa i automaty na jakich nurkowalismy, w kazdym razie kazdy mial oktopusa i pojedyncza butle. Planowalismy zejscie po stoku i wynurzenie zaleznie od zapasu powietrza w toni albo powrot po stoku.
Warunki jak na polskie wody bardzo dobre przejrzystosc wody w okolicach 10m.
Gdzies na 50m robi sie pod woda mlyn. Jednemu z partnerow zawiesil sie automat, a drugi akuratnie jest zajety ogladaniem czegos na dnie kilka metrow od nas. A ja niejestem w stanie wyjac drugiego automatu, bo kieszen jest naszyta na komore powietrzna jacketu i po napomowaniu go nieda sie nic do niej wlozyc ani wyjac.
Wszystko sie skonczylo dobrze to znaczy glebokosci nie zrobilismy ale wieczorkiem bylo o czym dyskutowac przy piwie. A do dzisiaj czasem z jednym z partnerow z tego nurkowania wspominamy probe robienia glebokosci.

Oczywiscie czasy dawne, sprzet na ktorym nurkowalismy rozniacy sie od obecnie stosowanego i zupelnie inne zasady organizacji nurkowania i bezpieczenstwa.
Ale w obu wypadkach drobiazgi w ukladzie sprzetu ktore zmienilem na szybko, krotko przed nurkowaniem a potem wlasnie one zawiodly.

wiesiek01 - 16-03-2006, 13:28

romek napisał/a:
dociagnolem
:22:


romek napisał/a:
obrucil
:22:

romek napisał/a:
wychamowac
:22:
Tomek Radomski - 16-03-2006, 14:09

i inne :mrgreen: tysz
agrest - 16-03-2006, 14:52

No i co? Macie przez to jakies problemy ze zrozumienim tego co napisal? Dajcie sobie spokoj, a jak wam nie pasuje pisowania to zawsze mozecie wlaczyc ignorowanie uzytkownika.
Niedawno ktos mi przyslal takie fajne doswiadczenie. Polegalo ono na tym ze slowa mialy poprawnie umieszczone tylko pierwsza i ostatnia litere, reszta byla wymieszana. Tekst byl jednak czytelny. Doswiadczenie bylo przeprowadzane na jakims uniwerku w anglii.

Sprawdzmy.

>Ndiweano kots mi pyrzlsal tkaie fnaje desizwadconie.

Sorki wiecej mi sie nie chce.
J.

Tomek Radomski - 16-03-2006, 15:09

Nie chodzi o treść, która jest zrozumiała, ale o ortografię świadczącą o autorze.
Dodam (IMHO :mrgreen: ) świadczącą słabo.

wiesiek01 - 16-03-2006, 16:00

agrest napisał/a:
Macie przez to jakies problemy ze zrozumienim


Zobacz tu - chyba ktoś miał ....

Łukasz - 16-03-2006, 16:56
Temat postu: 10 lat mineło
Witam
Mineło tylko 10 lat, a jak zmieniły się zasady postępowania i sprzęt nurkowy. Jestem ciekawy czy te tempo zmian się utrzyma i jak nurkowanie będzie wyglądało za kolejne 10lat. Sam robiłem kurs u Irka Kontnego w 1997r. Jak teraz potrzę z perspektywy lat na to jak się kiedyś nurkowało, to w paru kwestiach włos staje na głowie.
Nie znam statystyk, ale nie sądzę żeby było więcej wypadków nurkowych wtedy niż jest teraz. Może się mylę?

maczaty - 16-03-2006, 17:02

agrest napisał/a:
Sorki wiecej mi sie nie chce.


Sam widzisz, jakie to upierdliwe ;)

Wodnik Szuwarek - 16-03-2006, 21:09

Zamiast przeczytać ze zrozumieniem tekst zaczyna sie zabawa w ortograficzne dyktando. Naprawdę poco komentować jak merytorycznie nic się nie wprowadzi do dyskusji (przepraszam za off topic)
Dimiro - 16-03-2006, 21:52

: Agrest : - bravo, zgadzam się w twoją opinią . :beer:
Może co poniektórzy pomylili fora... :cool: romek siada i opisuje swoje wspomnienia nurkowe - a tu - - bach! dwója z dyktanda! okazuje sie, że to forum powiatowych, bezkomropisowych polonistów a nie nurkowe. Romek uważaj - jeszsze czy błendy i bann... :22:

romek - 17-03-2006, 10:41

Coz zostaje mi przeprosic osoby ktore moje podejscie do ortografi jezyka polskiego zbulwersowalo. Niestety byla to zawsze moja slaba strona. W kazdym raze za uwagi dziekuje.
pozdrawiam r

maczaty - 17-03-2006, 11:23

Może wyjdę na maksymalną konserwę i ogólny radiowęgiel, ale jak dla mnie dorośli ludzie powinni o pisownię dbać - chociażby po to, żeby nie robić błędów w nazwiskach innych osób (jak powyżej). Przecież to wstyd.

:-|

Tomek Radomski - 17-03-2006, 13:29

: maczaty : - bravo, zgadzam się z Twoją opinią . :beer:

Przy okazji : Dimiro : - nie jestem powiatowym, bezkompromisowym polonistą, tylko sam mając od dziecka problem z ortografią, przykładam do niej niejaką wagę.

Efraim Ryba - 17-03-2006, 13:56

Wszystko pięknie, ale czy to jest na temat?
Może założymy gdzieś na forum dział "reguły języka ojczystego" albo "nurkowie piszą piękną polsczyzną" i tam przeniesiemy tego rodzaju dyskusje...

maczaty - 17-03-2006, 14:31

Efraim Ryba napisał/a:
Wszystko pięknie, ale czy to jest na temat?
Może założymy gdzieś na forum dział "reguły języka ojczystego" albo "nurkowie piszą piękną polsczyzną" i tam przeniesiemy tego rodzaju dyskusje...


Efraim, mi nie chodzi o napawanie się jerami i derywatami wstecznymi w oddzielnym wątku, tylko o używanie schludnej polszczyzny - a to akurat dotyczy wszystkich działów FN.

Jeszcze jedno. Ten dział nazywa się "Opowiadania nurkowe" i gdzie jak gdzie, ale tu można byłoby oczekiwać większej dbałości o słowo.

Tomek Radomski - 17-03-2006, 14:38

i tylko o to chodzi :!:
wiesiek01 - 17-03-2006, 16:08

Ponieważ ja wywołałem tę burzę to:
1. nie było to
Dimiro napisał/a:
dwója z dyktanda

a
maczaty napisał/a:
Opowiadania nurkowe

więc wymagana jest większa dbałość. Tym bardziej, że jest to długi tekst więc można było go przygotować w edytorze tekstu i sprawdzić pisownię. Skopiować i wkleić na FN dobrą wersję.
2.
maczaty napisał/a:
ludzie powinni o pisownię dbać


3.
romek napisał/a:
W kazdym raze za uwagi dziekuje.

Kolega przyjął do wiadomości naszą krytykę i na tym zakończmy.

tsharny - 17-03-2006, 18:26

puryści językowi się znaleźli :mrgreen:
Dimiro - 17-03-2006, 18:53

Nie wiem, czy panowie puryści ( tsharny - :) również cię pozdrawiam ) zauważyli drobny fakt - przygotowali długie teksty w edytorze tekstu, sprawdzili pisownię, skopiowali i wkleili na ten wątek dobrą super wersję - ale niestety słowa nawet na temat ....
hmmm ...

Bogen - 17-03-2006, 19:40

Czy osoby, którym tak przeszkadzają błędy czytały kiedyś sieciowy Savoir-Vivre czyli tzn. Netykiete?

Zachęcam, jest tam pkt.

cyt" W bardzo zlym tonie jest zwracanie dyskutantom uwagi na literowki, bledy ortograficzne i gramatyczne, a szczegolnie robienie tego na forum publicznym."

waterman - 17-03-2006, 20:15

wiesiek01 napisał/a:
Czy osoby, którym tak przeszkadzają błędy czytały kiedyś sieciowy Savoir-Vivre czyli tzn. Netykiete?

Zachęcam, jest tam pkt.

cyt" W bardzo zlym tonie jest zwracanie dyskutantom uwagi na literowki, bledy ortograficzne i gramatyczne, a szczegolnie robienie tego na forum publicznym."


i tego sie trzymajmy

maczaty - 17-03-2006, 23:00

Ostatniej wypowiedzi Dimira najzwyczajniej nie rozumiem, ale może niesłusznie poczułem się wywołany do tablicy. ;)

Bogen napisał/a:
cyt" W bardzo zlym tonie jest zwracanie dyskutantom uwagi na literowki, bledy ortograficzne i gramatyczne, a szczegolnie robienie tego na forum publicznym."


To oczywista bzdura i trudno wymagać od rozsądnego człowieka, żeby się czymś takim przejmował. Można jednak wymagać od rozsądnego człowieka, by konstruował swoje wypowiedzi poprawnie i precyzyjnie - pozwoli to uniknąć wielu nieporozumień.

Nie szukając przykładu szczególnie daleko... Jak widzicie ciut wyżej, waterman nie sprawdził przed wysłaniem swojego posta i wypowiedź Bogena przypisał wieśkowi01. Banalna rzecz, ale podobnie jak błąd w nazwisku czy dacie wprowadza niepotrzebny bałagan.

Jeśli nie obowiązują zasady, powstaje zamęt. Ów cytat z Netykiety jest zaś próbą usankcjonowania zamętu. :evil:

PS waterman, bez urazy - gdybym nie zauważył, to by się chłopaki śmiali, że nie zauważyłem. ;)

EcikHel - 22-03-2006, 18:06

Do Tomka Radomskiego!!!
O co ci chodzi??
co jam mam myśleć hmmmmmmmmmm
bo zabardzo cie nie kumam :29:

[ Dodano: 22-03-2006, 18:08 ]
hehe

wiesiek01 - 22-03-2006, 21:47

EcikHel napisał/a:
Do Tomka Radomskiego!!!


No właśnie. Możesz zmienić "to coś" pod kreską ? Denerwuje ...

Tomek Radomski - 23-03-2006, 11:28

wiesiek01 napisał/a:
Możesz zmienić "to coś" pod kreską ? Denerwuje

OK chcesz masz ;-)

maczaty - 23-03-2006, 15:35

Cytat:
ściskam Cię gorąco NN


Tom, rozumiem że chcesz pognębić DarkaS jego własną bronią? :22:

Tomek Radomski - 23-03-2006, 15:59

Zaraz tam pognębić :mrgreen:
qdlaty - 23-03-2006, 16:22

Tomek Radomski napisał/a:
wiesiek01 napisał/a:
Możesz zmienić "to coś" pod kreską ? Denerwuje

OK chcesz masz ;-)


No wlasnie Tomek,
sciskasz mnie?
Dzieki :)

EcikHel - 23-03-2006, 16:43

ej tomek my sie znamy ?? hmmmmm

[ Dodano: 23-03-2006, 16:46 ]
nie poisz takich tekstów bo pomyślą że jesteś pedo....
hehe
ty mnie znacz czy tak dla beki??

Pitt_M - 23-03-2006, 20:52

Tomek Radomski napisał/a:
ściskam Cię gorąco Pitt_M

O w mordę - w awatarze masz Sherwooda zdaje się Oazis - ale jak się okazuje, to tylko kamuflarz :lol: tak naprawdę to Mares..... co... :mrgreen:

(bez obrazy :razz: )

Adam Frajtak - 23-03-2006, 21:52

Tomek Radomski napisał/a:
_________________
ściskam Cię gorąco scaner


tfu! tfu! brrrr

Andrzej Kosko - 24-03-2006, 11:34

Cytat:
ściskam Cię gorąco Andrzej Kosko
A myślałem,że cię znam-no no....
Tomek Radomski - 26-03-2006, 11:21

Pitt_M napisał/a:
to Mares...

no Mares Maximus :mrgreen:

scaner napisał/a:
tfu! tfu! brrrr

nie bój nic dziś za to nie palą na stosie

Andrzej Kosko napisał/a:
A myślałem

Endrju, nie przesadzaj :mrgreen:

EcikHel - 27-03-2006, 22:15

ściskam Cię gorąco Tomek Radomski
buhahahahaha :lol: :lol:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group