FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

TESTY - Suchacz Bare Trilam ATR Light

TomS - 11-04-2006, 01:18
Temat postu: Suchacz Bare Trilam ATR Light
Nie napiszę od razu pełnego testu bo mam skafanderek od kilku godzin ale finalnie - przy współudziale posiadaczy - na pewno powstanie wartościowy wątek.
Nie ma na co czekać; lód schodzi, "sezon" się zaczyna - wiele/u nurasek/ów ruszy na zbrojenia...

Na początek kilka istotnych faktów:
- skafandra nie ma już w oficjalnej sprzedaży (katalogi, strona producenta i importera)
- skafander nadal jest produkowany na zamówienie, nie ma z tym problemu; jest w cenniku.
- materiał i wykonanie bardzo podobne do popularnego Trilama ProDry (w końcu ProDry jest młodszym bratem a jednocześnie tańszym zastępcą w kolekcji)
- krój zbliżony do Trilam HD Tech Dry (stary Trilam ATR HD)

czyli:
* materiał cienki, elastyczny (nie mylić z rozciągliwy)
* kombinezon jest lekki na sucho i na mokro
* kryza szyjna neoprenowa
* manszety lateksowe, butelkowe
* suwak z przodu kryty padami łączonymi dodatkowym suwakiem (podobno każdy kiedyś się zapnie tylko na zewnętrzny :mrgreen: )
* nie ma klasycznych łat na kolanach lecz wielkie kawałki dodatkowego materiału z przodu piszczeli i na tyłku (wg mnie o wieele lepsze rozwiązanie)
* nie ma "gatorsów" jak "HD"
* w standardzie dwie kieszenie na udach (rodzaj kieszeni do wyboru)
* za szelki jakoś nie policzyli dodatkowo choć nie było wzmianki o braku dopłaty.

Ponieważ nie ma tego modelu w sprzedaży to jak go przymierzyć?
Rozmiar wystarczy określić przy pomocy ProDry! Teleskopowość korpusu uwzględniono prawidłowo. Konsekwencją elastycznego ATR'a jest... hmm... parcie na krok. Ale przy uprzęży z pasem krocznym to tylko zaleta - skafanderek od razu układa się prawidłowo a nie "po skejtosku".
Jednak wydaje mi się, że w ProDry były nieco dłuższe rękawy niż teraz mam w ATR Light. Wynika to zapewne z innej konstrukcji góry korpusu i potrzeby zapasu materiału z powodu suwaka przez grzbiet... Warto wziąć na to poprawkę, około 15-20mm (na oko).

Do skafandra wchodzi się szyfrem. Myślę, że dla każdego osobnika - innym... Polecano mi sekwencję : prawa ręka > głowa > lewa ręka... Zawiodła! Niby dałem radę... ale o wiele wygodniej dla mnie jest prawa ręka > lewa ręka > głowa. Wydostawanie się ze skafandra w przeciwnej kolejności ale na pewno nie "tak samo lecz od tyłu". Potrzeba zupełnie innych "posunięć strategicznych" Brzmi to kiepsko ale do nauczenia i opanowania. Bardzo pomaga śliski i przylegający w ramionach ocieplacz. Samodzielność prawie pełna. Jedynym problemem jest ostatnie ~6cm suwaków (za ramieniem, już na łopatce) podczas otwierania ale tu bardzo pomaga dowolny haczyk, klamka, sęk itp. Myślę, że popchnięcie pętelki "popychaczykiem z widełkami" (DIY) rozwiąże problem.
Podczas pierwszych prób wchodzenia do wnętrza znakomicie pomaga... wielkie lustro :-D

Dopasowanie:
Warto grymasić (samemu sobie najbardziej) i korzystać z "opcji". Na skafander i tak się czeka więc poproszenie o zmiany w kroju nic nie zmieniają w terminie realizacji (u mnie 6 tygodni zamiast deklarowanych 4).
Można korygować długości nogawek i rękawów +/- 1 cal i 2 cale (1 cal = 25,4mm). Ja przedłużyłem nogawki o 1 cal i warto było!
Nogawki są dobrze (ciasno) dopasowane, szczególnie na odcinku od półłydki w dół. Warto zwrócić uwagę, że "kalosz" Bare nie ma wysokiej cholewki wymuszającej szeroki dół nogawek. Zastosowano pomiędzy niziutką cholewką a "trilaminatem" buforową warstwę z kompresowanego (chyba) neoprenu o ciasnym pasowaniu. Dzięki elastyczności tegoż stopa wchodzi łatwo do buta a nie ma denerwującego i szkodliwego nadmiaru "wora" w okolicy kostki.

Można przesunąć zawory....
hmmm....
Tu dali ciała! Mieli przesunąć upustowy i klops! Jest po staremu (czyli po nowemu :???: ) - dla opasłych bisnesmenuf.
Zobaczymy jak się sprawa potoczy...

To, co poczułem od razu to jak bardzo przeszkadzał mi suwak na plecach! (kiedyś).
Suwak z przodu, po ułożeniu się szczęśliwego właściciela wewnątrz skafandra, jest w zasadzie nieodczuwalny a brak sztywnej "listwy" na łopatkach wspaniale podnosi komfort wszelkiego "sięgania". No i nie koliduje z blachą.

Reasumując:
zaletami wejścia od frontu są niezależność od zapinającego, znacznie większa wygoda użytkowania i doping w dbaniu o własną gibkość; wadą zaś wyraźnie spowolnione ubieranie i zdejmowanie w stosunku do wejścia na plecach (nie dotyczy jeśli skafanderek jest "nieco za luźny");
zaletą ATR'a jest utrzymywanie w porządku fałd skafandra.
Jednak skuteczniej robi to konkurencja - przy pomocy 25mm taśmy w kroku wymuszającej każdorazowe klarowanie części "nerkowej"; do Bare można spokojnie taką taśmę doszyć i wtedy muszka nie siada :)

Czego się spodziewam?
Trwałość zapewne analogiczna do ProDry testowanych już przez DiW.
Jeśli zawór wylotowy pozostanie - podobnych "przygód".
Ale posiadacze różnych innych Bare pocieszają mnie - im nic nie przeszkadza w upuszczaniu gazu.
Znacznie mniej gazu w nogach w porównaniu do Eq i OP, porównywalnie do kompresowanego neo.
Zobaczymy.

Gdyby nie wpadka z zaworem nie miał bym się do czego przyczepić. Poszukiwania skafandra rozpocząłem de facto w 2003 i gdybym teraz narzekał to ... hmmm.... nie świadczyło by to najlepiej o... mnie. Wybrałem zbiór moim zdaniem (i przy pomocy porad doświadczeńszych nurów) zalet najistotniejszych dla mnie a jednocześnie bez istotnych (a może żadnych) wad. Nawet cena jest na umiarkowanym poziomie.
Dzięki rozbudowanej tabeli rozmiarowej obyło się bez szycia na miarę (drogie) a efekt jest conajmniej dobry.
Czepiając się bezsensownie to wolał bym inny wykrój podeszwy buta bo ta nie opisuje najlepiej mojej stopy (może wtedy miał bym butki numer mniejsze).

Fota z katalogu 2003 w albumie (zawór upustowy jeszcze normalnie, we właściwym miejscu) ale stary model "wielgachnych" butów (neo 6mm, teraz 4mm)

Adam Frajtak - 11-04-2006, 05:44
Temat postu: Re: Suchacz Bare Trilam ATR Light
TomS napisał/a:

Tu dali ciała! Mieli przesunąć upustowy i klops! Jest po staremu (czyli po nowemu :???: ) - dla opasłych bisnesmenuf. Zobaczymy jak się sprawa potoczy...
Spokojnie bez obaw przesuniecie zaworu ulatwia zakladanie i zdejmowanie skrzydla bo szelka nie zawiesza sie na wystajacym zaworze dodatkowo w razie przeciskania sie w waskich miejscach zawor jest mniej narazony na uszkodzenia. Przesuniecie zaworu nic nie zmienilo w jego funkcjonowaniu dziala automatycznie i tkzw gest kozakiewicza nie jest konieczny choc byc moze jezeli ktos ma kiepska technike nurania to bedzie musial sie nim wspomagac. Ja wywazam sie skrzydlem dlatego nie musze w "panice" napierać na zawor nadmiarowy suchego.
Fother - 11-04-2006, 07:59

Gratuluję wyboru
Ja Lighta nabyłem (a właściwie otrzymałem) w sierpniu zeszłego roku, zrobiłem w nim ponad sto nurów. Przeszwendał się ze mną po całej Europie plus Egipt. Był na stu metrach i narazie bez uwag. Mój od twojego różni sie tym że mam osobno buty. Z zaworem upustowym można powiedzieć że nie ma problemów.
Zalety dla których zdecydowałem sie go kupić to
-mozliwość dopasowania (ja jestem dużym człowiem z długimi rekami)
-elastyczny materiał (naprwdę rewelacja)
-zamek z przodu,
-kryza neoprenowa (miałem już ją w innym skafandrze i było rewelacyjnie)
-buty osobno, twarde buty które rewelacyjnie trzymaja moje (kiedyś)połamane śródstopia. Nieprawdą jest że nogi szybciej marzną. Skarpeta w skafandrze jest z 3mm neoprenu, sam but wykładany jest neoprenem, no i ciepła skarpeta polarowa. Prawie cały sezon (czyli cały rok) pływam głównie w temp. 3 st. C i nogi raczej mi nie marzną.
-i ostatnia żecz bardzo ważna skafander mozna tak zamówić, że ma wszystko co się potrzebuje. Nie trzeba więc jak to sie zdarza w innych bardzo znanych markach skafandrów, że po zakupie dokleja sie kieszenie ,łaty itp.
OK to było miłe teraz
Wady
-jeżeli chodzi o skafander to jedyna wada to taka że po pierwszych dwóch dniach nurkowania logo Bare które jest po lewej stronie na "klatce piersiowej" skafandra starło się do połowy. I żeby było smieszniej do dziś nie starło się nic więcej
-jeżeli chodzi o producenta to permanentnie nie dotrzymuje terminów, wiąże sie to z dosyć skomplikowanym systemem dostarczania skafandrów do odbiorcy. Więc czasami czeka sie o tydzień a nawet dwa dłużej,
-jeżeli chodzi o dystrybutora w Polsce to mam ty pewien niedosyt, brakowało mi jego fachowej opieki na etapie zamawiania skafandra. Nie doradził mi w sprawie szelek (więc ich nie dostałem), nie wiedziałem nic o zaworze że został przesunięty. I wymiary- trzeba weryfikowac proponowane przez dystrybutora wymiary bo nie zawsze ma racje.
A poza tym duży pozytyw zamowiono mi zły rozmiar butów więc dzięki poświęceniu i zaangazowaniu dystrybutora wymieniono mi je na nowe mniejsze.
To z grubsza wszystko
Jak byś miał jakieś pytania wal smiało
Pozdrawiam

TomS - 11-04-2006, 15:17

Ja wybrałem klasyczne buty (trochę "wbrew sobie") po ostrzeżeniach związanych z możliwością łatwego przebicia skarpety (np. w fazie przejściowej pomiędzy zdjęciem butów a reszty skafandra; czasem przebieram się na podłożu żwirkowo-szyszkowo-dziwnym). Poza tym Trek Buty mają jakby jeszcze gorszy (dla mnie) obrys od klasyków (są bardziej szpiczaste). No i wymiana płetw bankowa. Natomiast nie miałem wystarczająco dopracowanego pomysłu na Zastępcze Trek Buty. Myślałem o trampkach ale te odpadły z powodu silnych tendencji do przecierania skarpet na piętach.

Teraz mam tak, że w płetwie jest "całkiem nieźle" ale za to po ich zdjęciu - milutki luzik czyli w pełni wraca krążenie zaraz po wyjściu z wody i zdjęciu łetw. Doszedłem już do takiego wniosku, że jakie by buty nie były to i tak pasek płetw wciskając stopę w kalosz odpowiada za "ciasnotę"; same buty mają nieco mniejsze znaczenie o ile są dobrane w granicach rozsądku. Tylko, że ciasnawe buty nie "odpuszczają" po zdjęciu płetw.

Wyważam się także worem (przy twinie i bocznej to raczej konieczność a nie kwestia wyboru). Rozumiem, że obaj macie zawory upustowe na nową modłę - od przodu a nie z boku rękawa.
Opiszcie, proszę, dokładniej skutki takiego umieszczenia. Wady i zalety obu lokacji.
Argument o zawadzaniu jest oczywisty, dzięki. O zahaczaniu o szelkę... mniej oczywisty, szczególnie przy ciasnych szelkach. Wierzę na słowo... i sprawdzę :) Próby na sucho z samą płytą jakoś mnie nie naprowadziły na ten trop.
Jeśli powietrze ulata przy wynurzaniu prawidłowo i bez opóźnień (normalnie mam zawsze całkowicie odkręcony) to może nie mam sie czym martwić :cool:

Adam Frajtak - 11-04-2006, 19:47

myslalem ze po nowemu jes nieco przesuniety do wewnatrz rekawa ( ja tak mam) dlatego jest schowany i nie grozi przypadkowe zaczepienie szelki tez latwiej dzieki temu zdjac
TomS - 11-04-2006, 20:08

scaner napisał/a:
myslalem ze po nowemu jes nieco przesuniety do wewnatrz rekawa
No właśnie tak jest. Wkrótce fotki z natury w albumie.
Sonny - 11-04-2006, 20:26

Ja mam ATR HD i jestem dosyc mocno przekonany, ze w moim suhczaczu zawor wylotowy jest w dobrym miejscu...ale to tylko moje 3grosze do tematu...
TomS - 11-04-2006, 23:14

Sonny napisał/a:
Ja mam ATR HD i jestem dosyc mocno przekonany, ze w moim suhczaczu zawor wylotowy jest w dobrym miejscu
Nie wiem co chciałeś zainsynuować :mrgreen: ale ATR HD ma ten zawór dokładnie tam, gdzie ma mieć. Dopiero HD ProDry "poprawili"...
A tak na marginesie... to gdzie go masz?

Adam Frajtak - 12-04-2006, 10:45

cos mi sie wydaje ze gadamy o tym zaworze jakbyśmy byli w narkozie azotowej :22:
TomS - 12-04-2006, 12:40

Ja? W narkozie? Ja nie miewam narkozy!! Na 148 na powietrzu też nie miałem narkozy! Tym bardziej zaworowej... tzn azorowej... azotawej znaczy się... no wiesz, narkozy! :20:
Adam Frajtak - 12-04-2006, 14:52

TomS napisał/a:
Ja? W narkozie? Ja nie miewam narkozy!! Na 148 na powietrzu też nie miałem narkozy! Tym bardziej zaworowej... tzn azorowej... azotawej znaczy się... no wiesz, narkozy! :20:


ja przy 90 m zaczynam mylic inflator z p-valvem :22: dobrze ze dosięgnąć nie mogłem

TomS - 12-04-2006, 15:11

Dlaczego na 90m nie mogłeś dosięgnąć inflatora?? Aaaa... został na utce a Ty nie masz tak długiej ręki!..
I jak się wynurzasz przy pomocy P-V??? Bo chyba nie reakcyjnie?

Wszystko przez te opóźnienia w albumie. Jak by były już focie to wszystko stało by się prostsze :-D

Tomek Radomski - 12-04-2006, 16:54

TomS napisał/a:
jak się wynurzasz przy pomocy P-V

normalnie - odrzutowo (chyba), innej możliwości nie widzę

Adam Frajtak - 12-04-2006, 23:26

TomS napisał/a:
Dlaczego na 90m nie mogłeś dosięgnąć inflatora?? Aaaa... został na utce a Ty nie masz tak długiej ręki!..
I jak się wynurzasz przy pomocy P-V??? Bo chyba nie reakcyjnie?

Wszystko przez te opóźnienia w albumie. Jak by były już focie to wszystko stało by się prostsze :-D


Ja mowilem o sikaniu do inflatora :mrgreen:
Ps. nie gadaj ze ty sięgniesz?

TomS - 13-04-2006, 13:18

.... Tak to jest jak się chce od pierwszego występu wyglądać poważnie... ćwiczę sobie na sucho zakładanie i zdejmowanie.... postanowiłem ponownie przeczytać instrukcję... a może mają jednak trochę racji... No i trochę mają. Jednak "ich" sekwencja jest najszybsza (lewa ręka > prawa ręka > głowa; i odwrotnie) ale przy zachowaniu pewnego warunku.... spokoju i precyzji. Podstawą okazało się idealne ułożenie lewego rękawa ocieplacza na całej długości z barkiem włącznie, naciągnięcie suwaka niemal do szyi! I posłuszeństwo wbrew rzeczywistości - prawą rękę zaczynamy od łokcia! Wszelkie kozackie próby pchania inaczej nie działają. Tylko zapomnieli dodać, że łokieć zaciągamy niemal do nerek a nie wciskamy na łatwiznę w rękaw :mrgreen:

[ Dodano: 2006-04-14, 14:47 ]
Są już focie:
ATR LT z 2003 (zawór z boku):
http://forum-nuras.com/album_pic.php?pic_id=1738
Obecne położenie zaworu:
http://forum-nuras.com/album_pic.php?pic_id=1739
Dopasowanie nowej nogawki - niski but
http://forum-nuras.com/album_pic.php?pic_id=1740

maross - 24-04-2006, 23:41

A ze tak sie spytam ile zlociszy kosztuje takie cacko ?
TomS - 25-04-2006, 23:38

Mniej niż 4000. Ile mniej - to zależy od obu stron transakcji :)
maross - 07-05-2006, 23:57
Temat postu: Jak dobrac but do suchego ATR'a ?
Jak dobrac but do suchego ATR'a ?
Tzn czy jezeli posiada sie rozmiar nogi np 43 trzeba brac buty wieksze aby uwzglednic skarpety docieplające ?
Jaki rozmiar Jetów pasuje do buta 43 w skafandrze Bare ?

pzdr
maross

TomS - 08-05-2006, 01:38

Po pierwsze - mierzyć. W sklepie. Po drugie sprzedawcy miewają "matrycę" - narysowane obrysy poszczególnych rozmiarów (prod. Bare). Oczywiście mierzyć na docelowe skarpety i nie powinno być ciasnawo. Ja do rozmiaru buta XL (nowy-cieńszy) (stopa 43,5) mam $pro Jet XL ale spoko był by XXL.
kamyk - 09-05-2006, 00:10

TomS gratuluje zakupu suchacza :D Bo chyba to twoj 1szy suchy ? Bo chyba pisales ze pozyczales ?? A jezeli nie to sorry ... Napisz relacje z 1-szego nurkowania w Bari, bo ja prubowalem jeden i sie jakos do nich nie przekonalem, zle wspomnienia :D bylo duzoo wodyyy :D

kamyk

Damass - 22-12-2006, 13:13

TomS napisał/a:
Ja do rozmiaru buta XL (nowy-cieńszy) (stopa 43,5) mam $pro Jet XL ale spoko był by XXL.
Witaj,
Czy mógł byś zrobić fotkę jak głęboko wchodzi but do kalosza XL $pro ?

ps.szukam płetw do Bare lecz ze względu na czas przed świąteczny,
nie bardzo mam gdzie przymierzyć.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group