FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

FORUM-NURAS - Zlot Forum Nuras Łagów lubuski 20-22 Kwiecień 2012

Jozio - 22-04-2012, 15:51
Temat postu: Zlot Forum Nuras Łagów lubuski 20-22 Kwiecień 2012
Dzisiaj to jest w niedziele wlasnie wrucilem z 3 dniowego zlotu nurkowego z Forum Nuras w Łagowie który odbywał sie w dniach 20-22 kwietnia 2012 roku było extra a przez 3 dni zrobilem 5 nurkowac tyle nurkowan do normalnie w poltora miesiaca a tym jedno wieczorno-nocne i jedno nocne a byl to moj debiut na takim nurku mimo mojej cienkiej pianki i wody która miala 7 do 8 stopni nurki trwaly do 45 minut i i to miedzy innymi dzieki prezentom jakie dostalem od Seradama i Slawka290 oraz dodatkowo podziekowania dla Slawka290 za pozyczenie butli i za partnerowanie oraz za mia atmosfere i pomoc w pokazaniu tego i owego.
Ogromne także podziekowania dla Wieśkonura i jego rodziny za partnerowanie i pokazanie mi kilku cwiczen oraz za filmik z moich nurkow oraz za zabranie mnie na nocne nurkowanie.

Ponizej klika zdjec z tego miejsca.























Nasz gospodarz Włodek K ze Sławkiem290

Pozdrawiam i dzieki za miłą atmosfere i doborowe i miłe towarzystwo.

Pozdrawiam Jozio

[ Dodano: 22-04-2012, 15:55 ]
Z tego tez miejsca prosze wszystkich ktorzy chca miec zdjecia te ktore jak robilem o wysylanie pustego maila na jozef1963@o2.pl z tematem zdjecia ze zlotu.

Pozdrawiam Jozio

Wieśkonur - 22-04-2012, 16:16

Jozio również bardzo dziękujemy za miłe towarzystwo. Nurkowanie i przebywanie w Twoim towarzystwie było dla nas przyjemnością. Nocne to jeszcze nic ale stropowe w nocy z zerową widocznością bez poręczówki, które razem wykonaliśmy było przynajmniej jak dla mnie nie lada przeżyciem. Wszystkim dziękujemy za miłą atmosferę i pozostajemy w nadziei, że uda nam się jeszcze spotkać.
Z pozdrowieniami Wieśkonurowa, Wieśkonur i Filipesku

michałP - 22-04-2012, 17:26

Witam
Miło było spotkać i pogadać z klożankami i kolegami z FN pozdrawiam
Michał

Wieśkonur - 22-04-2012, 17:45

Michał Tobie również serdecznie dziękujemy za arcy ciekawą prezentację Twojego najmłodszego dziecka MEGAGLONA
Pozdrawiamy familia Wieśkonurów

Abo - 22-04-2012, 18:18

Było super :pigs: :pigs: :pigs: Jak rozpakuję samochód, może jutro??? :bee; To też zamieszczę fotki.
canimo - 22-04-2012, 18:50

Brawo Jozio za pierwsza relacje.
Czekam na dalsze, a na nastepny zlot umawiajcie sie wczesniej, zebym mogla fizycznie a nie tylko w myslach towarzyszyc.
Wiem od Wizy, ze mieliscie maly komplecik pomaranczek- pisnijcie cos w stosownym temacie
Pozdrowienia :pa: :pa: :pa:

slawek290 - 22-04-2012, 20:40

Joozef - wspólne nurkowanie z Tobą było SUPEER.


Może warto dodac iż JOOZEF zaliczył na w Łagowie kursy .

1) Nocne
2) Wrakowe
3) Jaskiniowe
i najważniejsze
Rescue and stress

Instruktorami była Familia Wieśko-nurków Która tak obstawiła Joozefa iż ciężko było się dopchac aby z nim 2 raz zanurkowac .

Aleksander - 22-04-2012, 21:51

Przyznam się bez bicia - nura w Łagowie zazdroszczę :-( Podeślijcie wiecej fotek a video też pewnie wszyscy chętnie obejżą :-)
pomorzanka - 22-04-2012, 22:19

Aleksander napisał/a:
Przyznam się bez bicia - nura w Łagowie zazdroszczę :-( Podeślijcie wiecej fotek a video też pewnie wszyscy chętnie obejżą :-)

do pozazdroszczenia są nie tylko nury w Łagowie, ale i świetne spotkanie :-)
a z upublicznianiem zdjęć - wierzę w rozsądek zlotowiczów :-)
:papa:

jacekplacek - 22-04-2012, 22:24

pomorzanka napisał/a:
a z upublicznianiem zdjęć - wierzę w rozsądek zlotowiczów

Ojjjj, już żałuję... Jakie ekscesy mnie minęły? :D

slawek290 - 22-04-2012, 22:26

pomorzanka napisał/a:
a z upublicznianiem zdjęć - wierzę w rozsądek zlotowiczów


Najwięcej zdjęc ma chyba zrobione Joozef , jako zlotowy celebryta. Udało się nam załatwic zgodę na publikowanie jego podobizny i filmów z jego udziałem pod wodą .

pomorzanka - 22-04-2012, 22:26

jacekplacek napisał/a:
pomorzanka napisał/a:
a z upublicznianiem zdjęć - wierzę w rozsądek zlotowiczów

Ojjjj, już żałuję... Jakie ekscesy mnie minęły? :D

Jacku :-D za to, że byłeś,
za to, jaki byłeś (jesteś)
i za to, co zrobiłeś :-D
gwarantuję powtórkę w dowolnym miejscu i terminie :hihi-:

slawek290 - 22-04-2012, 22:29

jacekplacek napisał/a:
Ojjjj, już żałuję... Jakie ekscesy mnie minęły?


Podobno zastępowałem drzewo w ognisku ( ale oparzeń nie mam ) . Do chodzenia po węglach mnie nie dopuszczono .

jacekplacek - 22-04-2012, 22:36

pomorzanka napisał/a:
i za to, co zrobiłeś :-D
gwarantuję powtórkę w dowolnym miejscu i terminie

Brzmi tak, że nie polubią mnie panowie.... :ping: :D
slawek290 napisał/a:
Podobno zastępowałem drzewo w ognisku ( ale oparzeń nie mam ) . Do chodzenia po węglach mnie nie dopuszczono .

:D

filipesku - 22-04-2012, 22:41

Ja zliczyłem u siebie od czwartku 9 nurków, wszystkie powyzej 40 min. Rekordzista jest oczywiscie Jooozef ktory chodzil z nami na te nurki w piance 3mm. Żeby każdy forumowicz mial taki zapal do nurkowania jak on to może w koncu ilosc postow nie byla by odwrotnie proporcjonalna do ilosci nurkowan :)
jacekplacek - 22-04-2012, 22:45

filipesku napisał/a:
Żeby każdy forumowicz mial taki zapal do nurkowania jak on to może w koncu ilosc postow nie byla by odwrotnie proporcjonalna do ilosci nurkowan :)

Się czepiasz :P

slawek290 - 22-04-2012, 22:54

Joozef - pobił wszystkich . Można nabrac pokory przy przebywaniu z nim .

Chyba ruszy akcja " Pianka dla JOOZEFA " i JOOZEF pobija rekord świata w przebywaniu w chłodnej wodzie . Mit iż nawet kaczorowi się zwinie zostanie niewątpliwie obalony .

TYMOTEUSZ - 22-04-2012, 22:59

Skoro tak jozek - przeczytaj moj post z dzialu oddam- jak potrzebujesz są twoje
Jozio - 22-04-2012, 23:01

No Sławek nie przesadzaj bo zaczynam sie czerwienić ;-)

[ Dodano: 22-04-2012, 23:07 ]
TYMOTEUSZ napisał/a:
Skoro tak jozek - przeczytaj moj post z dzialu oddam- jak potrzebujesz są twoje


Pletwy mam przydalby mi sie docieplacz ale na razie musze na to nazbierac reszte sprzetu niezbednego no moze za wyjatkiem kompasu juz posiadam ale dzieki za propozycje.

Jozio

Torpeda - 23-04-2012, 10:22

Strasznie żałuję, że musiałam was wcześniej opuścić :((:

Bardzo dziękuję za miłe chwile:) Było rewelacyjnie :)

Torpeda - 23-04-2012, 10:22

Strasznie żałuję, że musiałam was wcześniej opuścić :((:

Bardzo dziękuję za miłe chwile:) Było rewelacyjnie :)

Abo - 23-04-2012, 11:06

Było super :) Koniecznie trzeba powtórzyć :)
slawek290 - 23-04-2012, 11:59

Abo napisał/a:
Koniecznie trzeba powtórzyć


Tak

arkac123 - 23-04-2012, 17:00

Świetni ludzie, nurkowanie (chociaż ja akurat czuję niedosyt ;) ), bunkry, nietoperze, ognisko -było rewelacyjnie, dziękuję wszystkim za towarzystwo :ping:
Locus - 23-04-2012, 18:32

Było super , wszystkim dziękujemy za fajnie spędzony czas :ping:
Abo - 23-04-2012, 19:01

fotki są tutaj
Jakby ktoś chciał w trochę lepszej jakości to pisać na maila albo PW. :humor:

jacekplacek - 23-04-2012, 19:22

Abo napisał/a:
fotki są tutaj

Kanoniarze krajów Świata łączcie się! Kolega im bliżej poznany, tym więcej plusuje :D

ps. A jak wyszły warsztaty? Mnie cholerne zatoki do wody nie wpuściły, ale słyszałem, że Włodek dwoił się i troił by wszystkim do godzić: na raz, w podgrupach i indywidualnie :D

filipesku - 23-04-2012, 19:37

Ale mam podrapane butle, takie niefotogeniczne. Macie jakas siatke na twina :D ?
Aleksander - 23-04-2012, 19:52

pomorzanka napisał/a:
Aleksander napisał/a:
Przyznam się bez bicia - nura w Łagowie zazdroszczę :-( Podeślijcie wiecej fotek a video też pewnie wszyscy chętnie obejżą :-)

do pozazdroszczenia są nie tylko nury w Łagowie, ale i świetne spotkanie :-)
a z upublicznianiem zdjęć - wierzę w rozsądek zlotowiczów :-)
:papa:


Wiem, wiem - mam nadzieję, że na nastepny wyjazd sie załapię :-)

rafik-1 - 23-04-2012, 20:09

pomorzanka napisał/a:
do pozazdroszczenia są nie tylko nury w Łagowie, ale i świetne spotkanie
a z upublicznianiem zdjęć - wierzę w rozsądek zlotowiczów


taaaaa spotkanie rewela -bardzo milutko inurkowo było. Tak jak wspominałaś jesteśmy umówieni na Bałtyku?

[ Dodano: 23-04-2012, 20:11 ]
:bee; mam zdjęcia yawoxa jak zaciesza z nowego skafandra :zdz: zapodać :ping: :co:

[ Dodano: 23-04-2012, 20:12 ]
Torpeda napisał/a:
Strasznie żałuję, że musiałam was wcześniej opuścić :((:

Bardzo dziękuję za miłe chwile:) Było rewelacyjnie :)

Podziękowania za backup powierzchniowy . Jak tam noga? Pozdrawiam

Wilczy - 23-04-2012, 20:22

Wielkie podziękowania dla towarzystwa podwodnego i nadwodnego, domkowego i pozadomkowego, ogniskowego i bunkrowego :) Włodkowi za możliwość podsłuchania paru mądrych rzeczy i... praktycznie każdemu za jakieś coś :) Za krótko było!

A psyche już zaczęła grzebać w zdjęciach.

Marcin

lozerka - 23-04-2012, 20:25

filipesku napisał/a:
Macie jakas siatke na twina :D ?


Wydziergam Ci na szydełku ;-) nie udało się dziergać koronek do sukni bezplec, wobec czego gdzieś sie muszę zrealizować artystycznie ;-)

np. w podziękowaniu za wspolne czuwanie do świtu przy ognisku i pomoc w nieprzekraczaniu średniej 3 h snu na dobę ;-)

Dalsza lista podziękowań ;-) kolejność przypadkowa ;-)

Dorocie dziękuję za podtrzymywanie ogniska domowego, by mogło od jednego dmuchnięcia zapłonąc dnia następnego :)

A Forumowiczowi Roku, że wizyta w tym zoologu ;-) dzięki Niemu była taka fajna i nadal za najszybsze warsztaty świata i za naprawienie płetw, które nagle zechciały zasuwać szybką żabką i że jest po prostu świetny facet :-) i chciałam powiedzieć, że wcale nie 7 z kawałkiem dziennie, a 3 z malutkim kawałeczkiem ;-)

i bardzo proszę, zaopiekuj się maluchem, do czasu, gdy nie znajdzie tego swojego jedynego lub jedynej...

i pomorzance- po prostu za pomorzankę, a Iśce - za Iśkę :))

Sage- co ja będę dużo gadać- przecież wiesz :-)

Rafikowi, że się okazał najfajniejszą mało piszącą forumowo niespodzianką zlotową :-)

Wilczemu- za wspólne nurki i cierpliwe znoszenie moich desantów na brzeg ;-)

Wilczemu i Beacie za tolerancję dla nieustająco paplających bab witających niemal codziennie swit tuż za ich oknem i nieoczekiwane pożegnanie na jakiejś stacji w świecie ;-)

Yavoxowi za wynurzenie celebryckie, Torpedzie za diagnozę przyczyn wad wzroku u niektórych nurków ;-) a razem- za czadową podróz, wspolne kibicowanie mojemu wozu, żeby dojechał na tych oparach i z żalem, ze skończyło się znacznie wcześniej niż miało sie skończyć...

Abo za nieustający uśmiech i poczucie humoru :)

Jackowi za wpadanie i z żalem, że tak mało, bo było super :-) i za fantastyczną kawę mniaaaaaaaaam :-D

Locusowi za omówienia sprzętowe, a i Edycie, ze gdyby było wiecej czasu pewnie całkiem fanie by sie gadało :)

Wszystkim Pozostałym, z którymi tak blizej sie nie udało, za ogólne pogaduchy, wymianę historyjek nurkowych i za wszystko :)

było super, a ja (jak widać ;-) ) zaczynam dochodzić do siebie :-D

a dzisiaj u mnie to nawet niebo płacze, że się skonczyło ....

do następnego- mam nadzieję w czerwcu, a na pewno na Bałtyku :))

Jozio - 23-04-2012, 20:38

Ja w SS zdjecia ze zlotu w Lagowie pierwszy raz mialem cos takiego na sobie :-)





Ubrany na DIRowca ;-)



Próba wodna fajne uczucie szkoda ze nie moglem wejsc dalej :-(



Chyba mi wyszlo a SS nawet sie spodobal choc byl przyciasny w pasie.

Pozdrawiam Jozio

jacekplacek - 23-04-2012, 20:59

Jozio napisał/a:
Chyba mi wyszlo a SS nawet sie spodobal choc byl przyciasny w pasie.

Ale podobno masz go obiecany... pod drobnym warunkiem :)

Jozio - 23-04-2012, 21:42

jacekplacek napisał/a:
Jozio napisał/a:
Chyba mi wyszlo a SS nawet sie spodobal choc byl przyciasny w pasie.

Ale podobno masz go obiecany... pod drobnym warunkiem :)


Podobno ale ciezko bedzie go spelnic chyba :buuu:

slawek290 - 23-04-2012, 21:44

Jozio napisał/a:
Podobno ale ciezko bedzie go spelnic chyba


Dasz radę - Jak dałeś ze sprzętem i z nurkowaniem to i z brzuchem się uporasz .

Jozio - 23-04-2012, 21:48

slawek290 napisał/a:
Jozio napisał/a:
Podobno ale ciezko bedzie go spelnic chyba


Dasz radę - Jak dałeś ze sprzętem i z nurkowaniem to i z brzuchem się uporasz .


Czas i mozliwosci pokazą jak to bedzie :P

pomorzanka - 23-04-2012, 22:40

rafik-1 napisał/a:
[Tak jak wspominałaś jesteśmy umówieni na Bałtyku?

peeeeeewnieeee :-) że tak :-)
niedługo będzie czas dogrywać szczegóły, żeby fajna miejscówkę w sezonie w Jastarni zaklepać :-)
i myślcie, chłopaki, nad Lansem w czerwcu :-)

jacekplacek - 23-04-2012, 22:50

pomorzanka napisał/a:
niedługo będzie czas dogrywać szczegóły, żeby fajna miejscówkę w sezonie w Jastarni zaklepać :-)

Królowa jest tylko jedna :)


pomorzanka - 23-04-2012, 22:55

jacekplacek napisał/a:
pomorzanka napisał/a:
niedługo będzie czas dogrywać szczegóły, żeby fajna miejscówkę w sezonie w Jastarni zaklepać :-)

Królowa jest tylko jedna :)


baza TAK po stokroć :-) ale jednak ja już starsza pani jestem i oczekuje większych wygód noclegowych ;-)

TYMOTEUSZ - 23-04-2012, 23:09

A dziub na helu ( tak tak na helu) wykańcza nową baze- docelowo ma byc 30 pomieszczeń
jacekplacek - 23-04-2012, 23:21

pomorzanka napisał/a:
oczekuje większych wygód noclegowych ;-)

No chyba nie pojedziesz tam się wyspać? :ping:

lozerka - 23-04-2012, 23:37

jacekplacek napisał/a:
pomorzanka napisał/a:
oczekuje większych wygód noclegowych ;-)

No chyba nie pojedziesz tam się wyspać? :ping:


wyspać sie, to na pewno nie, juz ja o to zadbam ;-)

ale jak się spi 2-3 h, to tym bardziej ważne, żeby było wygodnie, miękko i jak sie człowiek o ściany będzie odbijał:-), zeby dom sie nie zawalił ;-)

Torpeda - 24-04-2012, 09:05

Było rewelacyjnie kochani :D

Co do nogi, to w chwilach słabości rozważałam amputację w warunkach domowych, ale po fachowych konsultacjach lekarskich (Mój niezawodny "doktor House":) Jak ja się odwdzięczę... ) postanowiłam wziąć się w garść i jest O.K. :)

Lozerko, pomorzanko, Iśka- już za wami tęsknię:) Strasznie się cieszę, że was poznałam!
Rafik, sage- dzięki za "support powierzchniowy", dzięki temu poczułam się lepiej :)
Sławku290- nie gniewam się ;D

pomorzanka - 24-04-2012, 09:10

i vice - wrsja ;-) :-D Trzymaj się, kofana i nie daj przeciwnościom losu. Chociaż Twoje rany łagowskie martwią mnie :-(
Ichacha - 24-04-2012, 09:20

Już się nie mogę doczekać kolejnego spotkania.
Włodku bardzo dziękuję za wskazówki, jak tylko wyzdrowieję wskakuje do wody żeby się cieszyć zdobytą wiedzą.
Pomimo tego, że prwie wcale nie zamaczałam dupki bardzo się cieszę, że mogłam was poznać.
Było super extra fantastycznie :)

stefanis - 24-04-2012, 09:39

pomorzanka napisał/a:
jacekplacek napisał/a:
pomorzanka napisał/a:
niedługo będzie czas dogrywać szczegóły, żeby fajna miejscówkę w sezonie w Jastarni zaklepać :-)

Królowa jest tylko jedna :)


baza TAK po stokroć :-) ale jednak ja już starsza pani jestem i oczekuje większych wygód noclegowych ;-)


masz racje ze super baza ale ja tez wole nocleg zaklepac gdzies na miescie jak to moja zona ujela jakbys mi kazal nocowac w tej przyczepie to bym cie chyba zabila bylismy z 3 letnim dzieckiem :ping:

lozerka - 24-04-2012, 15:03

Torpeda napisał/a:

Lozerko, pomorzanko, Iśka- już za wami tęsknię:) Strasznie się cieszę, że was poznałam!
Rafik, sage- dzięki za "support powierzchniowy"

Dokładnie tak - i tęsknię, i się cieszę :-)
i mam nadzieję, że już za 3 tygodnie uda nam się powtórzyć, a w gronie szerszym za równie niedługo :)

I osobiscie będę sprawdzać stan scieżek przed Tobą i nogawek w ss, by się nic nie przypałętało Tobie ;-)

I jeszcze- OGROMNE PODZIĘKOWANIA DLA RAFIKA :roz: za sprawdzający się na razie rewelacyjnie patent z jaskrawą, długą smyczą- od 3 dni ANI RAZU nie poszukiwałam kluczy :-D
Jakbyś jeszcze tak patent na portfel wymyslił :mail;

Wilczy - 24-04-2012, 15:11

lozerka napisał/a:
Jakbyś jeszcze tak patent na portfel wymyslił :mail;

To oczywiste. Daj mnie. Nie zgubię - zawartość wykorzystam na miłe rzeczy :)))

A ja jakoś tak u Yavoxa mocowanie latarki backupowej zainspirowało. Oczywiście, u siebie zrobiłem nieco inaczej, hehe, no ale impuls poszedł :)

lozerka - 24-04-2012, 15:14

Wilczy...na razie Twój patent nie wzbudził mojego entuzjazmu :-D ale kto wie, do patentu rafika tez przekonana nie byłam :-D

ale chciałam powiedzieć, że znalazłam korkociąg połaczony ze scyzorykiem i otwieraczem do butelek z granatową rączką- mimo starań nie udało mi sie na miejscu ustalić własciciela- zatem czyj on jest :) ?

Ichacha - 24-04-2012, 17:34

No jak to czyj :) tej co wino piła. Założę się, że to przyżąd Torpedy :)
lozerka - 24-04-2012, 17:56

Torpedko, jeśli tak, wiozę sprzęt do Piechcina :-)
pomorzanka - 24-04-2012, 18:47

lozerka napisał/a:
do patentu rafika tez przekonana nie byłam :-D

tak jakoś jak sama nie upomnę się o swoje, to mnie z patentu ograbią :-P to jest mój patent od lat :-) wcześniej pół doby traciłam na szukanie kluczy - od kiedy klucze zasmyczkowałam, jest o niebo lepiej :-)
ale wiem - w moje pomysły nie należy wierzyć :-P
poza tym - szkoda mi tego Piechcina :-( ale cóż :-( ;-)
no i - odebrałam juz swój zagubiony kaptur od kurtki i jeszcze jakies drobiazgi :-) chyba przyjechałam w całości :-) nie jestem tez chora :-)

Torpeda - 24-04-2012, 19:13

Ichacha napisał/a:
No jak to czyj :) tej co wino piła. Założę się, że to przyżąd Torpedy :)


Ależ oczywiście, że mój :D
Ja mam wiele korkociągów, zawsze kilka przy sobie i dlatego zwykle gdzieś jakiś po sobie zostawiam :)

Ichacha - 24-04-2012, 19:29

Torpeda napisał/a:
Ależ oczywiście, że mój
Ja mam wiele korkociągów, zawsze kilka przy sobie i dlatego zwykle gdzieś jakiś po sobie zostawiam

No kochana :) do Jastarni zabiesz wszystkie :) przydadzą się jak będziemy Cię odwiedzać.

lozerka - 24-04-2012, 22:13

pomorzanka napisał/a:
lozerka napisał/a:
do patentu rafika tez przekonana nie byłam :-D

tak jakoś jak sama nie upomnę się o swoje, to mnie z patentu ograbią :-P (...)
ale wiem - w moje pomysły nie należy wierzyć :-P

no przeciez wiesz, że z wiarą to ja mam pewne problemy ;-)

a rafik trochę mnie pod ścianą postawił, gdy po kolejnym poszukiwaniu wręczył mi smycz do ręki ;-) i nagle okazało się, że działa- na razie :-)

przyznaję- miałaś rację :-D

Ichacha - 25-04-2012, 08:35

Loozerko mam dla Ciebie patent ;) są takie portwele z zamontowanym kółeczkiem do którego zakładasz dłuuuugi łańcuch :) zapinasz go do w jakimś miejscu w torebce i tadam masz go zawsze w jednym miejscu :)
michałP - 25-04-2012, 08:55

witam
Myślę że w następne spotkanie zanuram z Wami, tym razem było tak jak fotce

Torpeda - 25-04-2012, 09:32

Ichacha napisał/a:
Torpeda napisał/a:
Ależ oczywiście, że mój
Ja mam wiele korkociągów, zawsze kilka przy sobie i dlatego zwykle gdzieś jakiś po sobie zostawiam

No kochana :) do Jastarni zabiesz wszystkie :) przydadzą się jak będziemy Cię odwiedzać.


W związku ze zmiana pracy zmieniłam też plany wyjazdowe. Nie będzie mnie w Jastarni, kochani :)

Ale będziemy się spotykać na wyjazdach, bo ten ok zapowiada się bardzo intensywnie podwodnie ;)

jacekplacek - 25-04-2012, 10:16

Torpeda napisał/a:
Nie będzie mnie w Jastarni, kochani :)

Xmeni i xlaski lubiły Jastarnię. Głównie w Jasie się zaszywali. Nie ma w planie w tym roku?

Torpeda - 25-04-2012, 10:45

jacekplacek napisał/a:
Torpeda napisał/a:
Nie będzie mnie w Jastarni, kochani :)

Xmeni i xlaski lubiły Jastarnię. Głównie w Jasie się zaszywali. Nie ma w planie w tym roku?


A tego jeszcze nie wiem, Jacku:)
Na nurkowanie to na pewno się tam wybiorę, ale nie ma co liczyć, że będę tam siedzieć 3 miesiące... :)

Włodek K - 25-04-2012, 11:00

Ja tak sobie leżąc w łóżeczku ze zbitą gorączką już mogę odpisać. Bo padłem po tym zjeździe ale dopiero w niedzielę późną nocą. Ale dzielnie walczę z wrogim drobnym ustrojstwem :)

Jozio napisał/a:
jedno wieczorno-nocne i jedno nocne a byl to moj debiut na takim nurku

A ja słyszałem (bo nie miałem czasu na prawdziwe nurkowania) że zrobiłeś na jednym nurku prawie specjalizację wrakową, nocną, w przestrzeniach zamkniętych, w zimnych wodach i rescue :)
Ale na pewno dzielnie sobie radziłeś w tej swojej 3 mm piance :) No i co tu dużo gadać, trafiłeś na doborowe dla Ciebie towarzystwo nurkowe.

Cytat:
Miło było spotkać i pogadać z klożankami i kolegami z FN pozdrawiam


Michał, miło mi i nam było się z Tobą spotkać i z ciekawością oglądałem Twojego MegaGlona w rozłożeniu na części wraz z wyjaśnianiem co i po co jest tam montowane. Za co dziękuję.

Abo napisał/a:
Było super :pigs: :pigs: :pigs: Jak rozpakuję samochód, może jutro???


Abo, furę masz zajefajną, lubię duże fury :) Niestety muszę z przykrością stwierdzić że zaliczyłeś tylko pół SM czyli pobujałeś się z jedną flaszką zamiast z dwoma. :) Mam nadzieję, że następnym razem weźmiesz dwie flaszki na raz :)

Akurat trafiliście na marną przezroczystość wody. Tydzień wcześniej było o ok. 1 m więcej. Zmienność warunków wizury dało się zauważyć także na tym zlocie. Jednego dnia wizura w drzewie po lewej stronie wynosiła max 2 m - spacerowałem tam z Isią. Drugiego dnia gdy zapuściłem się tamże z Yavoxem wizura była około 2 x większa :) Miejmy nadzieję że przyrost wizury utrzyma się kilka dni z rzędu :)

jacekplacek napisał/a:
Ojjjj, już żałuję... Jakie ekscesy mnie minęły? :D

No to żałuj dalej, człowieku pracy upierdliwej i równie upierdliwych obowiązków familijnych :) Ale nie zazdrość mi zbytnio bo ja tam głównie pracowałem raz w wodzie a potem słuchałem warkotu sprężarki. Taka to już upierdliwa rola tzw forumowicza roku :)

pomorzanka napisał/a:

Jacku :-D za to, że byłeś,
za to, jaki byłeś (jesteś)
i za to, co zrobiłeś :-D
gwarantuję powtórkę w dowolnym miejscu i terminie :hihi-:


No no JacekP... brzydki, gruby niski a jednak musiałeś wywrzeć piorunujące wrażenie :) Sławek290 warto uczyć się od najlepszych :)
Mnie tak Jacek Placek nie umiał by porazić piorunem :)

slawek290 napisał/a:

Chyba ruszy akcja " Pianka dla JOOZEFA " i JOOZEF pobija rekord świata w przebywaniu w chłodnej wodzie . Mit iż nawet kaczorowi się zwinie zostanie niewątpliwie obalony .


Myślę że już ruszyła. Ja się też dopisuję. A że tylko kaczorowi to fakt a nie mit :)

Torpeda napisał/a:
Strasznie żałuję, że musiałam was wcześniej opuścić :((:

Bardzo dziękuję za miłe chwile:) Było rewelacyjnie :)


No żal że tak krótko.
Rzadko kiedy dobrze wygląda dziewczyna z flaszką wina w dłoni popijająca drobnymi łyczkami trunek bogów z miną niewiniątka :)
Ta flaszka miała być wypełniona specjalnym trunkiem na zlot? Nie pamiętam abym coś spróbował :)

jacekplacek - 25-04-2012, 11:09

Włodek K napisał/a:
No no JacekP... brzydki, gruby niski

Tylko nie niski... , no!

Torpeda - 25-04-2012, 11:18

Włodek K napisał/a:


Torpeda napisał/a:
Strasznie żałuję, że musiałam was wcześniej opuścić :((:

Bardzo dziękuję za miłe chwile:) Było rewelacyjnie :)


No żal że tak krótko.
Rzadko kiedy dobrze wygląda dziewczyna z flaszką wina w dłoni popijająca drobnymi łyczkami trunek bogów z miną niewiniątka :)
Ta flaszka miała być wypełniona specjalnym trunkiem na zlot? Nie pamiętam abym coś spróbował :)


Dziękuję :) Lata praktyki :D
To było zwykłe wino, jedyne, które było w sklepie :D A w tak miłym towarzystwie i i w ta miłych okolicznościach smakowało wybornie:)

lozerka - 25-04-2012, 11:43

michałP napisał/a:
witam
Myślę że w następne spotkanie zanuram z Wami, tym razem było tak jak fotce


Michał, bardzo fajnie było Cię poznać, chociaż ja akurat załapałam się tylko na krótką rozmowę na brzegu :) Ani megadlona nie widziałam, ani nie miałam okazji posłuchać opowiesci o nim, na co niektórzy mieli okazję się załapać :)

Ale- do następnego :)

Iśku, ja Ci bardzo dziękuję za patent :-) , ale ( :P się zaczyna ) ja korzystam ze sporej ilości torebek , a czasami z żadnej, więc przywiązywanie do dna łańcuchem może być dość trudne :)

michałP - 25-04-2012, 12:56

Lozerka
pomarańczowo było :) i jak po nurkowaniu w tymże sprzęcie ?

Włodek K - 25-04-2012, 13:04

Cytat:
Świetni ludzie, nurkowanie (chociaż ja akurat czuję niedosyt ;) ), bunkry, nietoperze, ognisko -było rewelacyjnie, dziękuję wszystkim za towarzystwo :ping:

arkac123
Ja też żałuję że wymieniliśmy może ze dwa zdania. Ale już rozpoznaję męża od nie męża :) Nie było mi dane być obecny na miejscu cały czas.

jacekplacek napisał/a:
A jak wyszły warsztaty? Mnie cholerne zatoki do wody nie wpuściły, ale słyszałem, że Włodek dwoił się i troił by wszystkim do godzić: na raz, w podgrupach i indywidualnie :D


Tak się dwoił i troił że złapał choróbsko też zatokowe. A czy dogodziłem?
Mam niedosyt z Yavoxem bo za mało spraw omówiliśmy bo za mało czasu mieliśmy, za krótko w wodzie aby poprawić drobne niedociągnięcia przez przećwiczenie określonych ćwiczeń. Za szybko aby było dobrze. Dzisiaj jeszcze ściągnę jego filmiki na kompa i chociaż omówienie końcowe zrobię na spokojnie. Nie jestem zadowolony z tych zajęć. :(

Z Isią podobnie. Nie udało się ustawić trymu w sposób mnie zadowalający mimo rewolucyjnych zmian w konfiguracji jej balastu, nie udało się kilku innych zmian w nawykach uczynić, choć myślę, mam nadzieję, że udało się zbudować świadomość co tak naprawdę Isia robi pod wodą i dlaczego. Są też spore wątpliwości co do niektórych innych spraw. Myślę jednak że to będzie dobra podstawa do jej dalszej pracy nad sobą.

Tu uwaga szerszej natury wynikającej z mojego poglądu na nurkowanie.
Nie uważam za zasadne specjalne wykonywanie jakichś ćwiczeń w oderwaniu od celów prawdziwego nurkowania. (szkolenia czy warsztaty nie są nurkowaniami prawdziwymi)

Natomiast zdobywanie umiejętności w ramach wykonywania nurkowań które nie są sprzeczne z doświadczeniem, klamotami i plastykami daje możliwość poprawiania techniki wtedy gdy podstawy zdobyte, na szkoleniu warsztatowym, będą ćwiczone przy okazji nurkowań dających satysfakcję nurkowi.
Myślę że wtedy nurek będzie rozwijał się w sposób zrównoważony czyli będzie miał satysfakcję z nurkowania (bo po to nurkuje) i rozwinie swoje osobiste umiejętności (bo te wpływają na satysfakcję z planowanego nurkowania)

Pomorzanka, szybko osiągnęliśmy konsensus w najważniejszych sprawach choć nie obeszło się bez zmian w konfiguracji balastu. Płetwy też chyba bardziej zaczęły słuchać nóg i poszczególne fazy pracy wróciły na właściwe miejsce.

Znowu uwaga szerszej natury. Omówię ją na bazie filmiku zamieszczonego przez bodaj Huberta68 z nurkowań GUE gdzieś tam w czystym morzu. Tam bodaj tylko jedna osoba ładnie stylistycznie płynęła żabką, reszta nurków owszem płynęła żabką ale, jak to określiła Pomorzanka, była to żabka "nie skromna" Czyli żabka której szerokie rozstawione płetwy i nogi dają widok nie skromnie rozkraczonego człowieka. Co ważniejsze są nie skromne w oszczędzaniu energii płynięcia, przez hamownie szeroko rozstawionymi płetwami. Przy okazji występuje chęć do nie poprawnego ustawiania płetw w ruchu pracy. Nie dawno któryś z forumowiczów stwierdził że żabka to taki ruch płetw który służy do kopania partnera. To prawda ale w odniesieniu do nie skromnego machania płetwami.
Skromne machanie płetwami czyli takie machanie które mieści się w obrysie ciała z pewnością nie skopie partnera.
Dlatego warto się zastanowić dlaczego nurkowie rozszerzają swoje końcówki zamiast wykorzystać właściwości sprzętu - skrzydła, do stabilizacji poprzecznej. O ile dobrze kojarzę dwa razy na zlocie zwracałem na to uwagę :) .

Lozerka - tak naprawdę nie taka luzerka jak nazwa wskazuje :) Najkrótsze warsztaty. Sprawdź trym. Akurat pomorzanka poprawiała balast a ja walczyłem z Isią to po wynurzeniu widzę jak wchodzi do wody pomarańczka wyraźnie kobitka. Pomyślałem (o ile chłop może myśleć jak widzi kobitkę) że właśnie pomorzanka weszła do wody i trzeba ją sprawdzić No to za nią pogoniłem, jak pies za suką, i patrzę i widzę trym sylwetkę pozycję ok. No to wychodź z wody na omówienie. Robiąc zwrot zauważyłem inny balast? Ale nawet nie pomyślałem że zmiana jest aż tak duża bo na osoby obleczone taką samą pomarańczkę :)
Dopiero na powierzchni zauważyłem tą zasadniczą różnicę :)

Z krnąbrnymi płetwami mamy prawie zawsze do czynienia. Lozerka stwierdziła że ma płetwy do d... czyli buble nie chcące się odwdzięczyć za ich zakup. Pomacałem (faceci to tak bardziej na macanta działają) i widzę że płetwy są ok. Zatem to nie to w diagnozie czyni problem. No to druga chwilówka Płyniemy i widzę znany i oczywisty problem nie tylko dotyczący płetw tego typu. No to czarodziejskie rączki pod wodą, na macanego, od tyłu pokazały co i jak się robi tymi płetwami. Rzeczywiście zajęło to może z minutę Razem lozerce poświęciłem może 2 min i trudno to nazwać warsztatami.

lozerka napisał/a:
A Forumowiczowi Roku, że wizyta w tym zoologu ;-) dzięki Niemu była taka fajna i nadal za najszybsze warsztaty świata i za naprawienie płetw, które nagle zechciały zasuwać szybką żabką i że jest po prostu świetny facet :-) i chciałam powiedzieć, że wcale nie 7 z kawałkiem dziennie, a 3 z malutkim kawałeczkiem ;-)

i bardzo proszę, zaopiekuj się maluchem, do czasu, gdy nie znajdzie tego swojego jedynego lub jedynej...


Znaczy w zoologu robiłem za małpkę do podziwiania :) No i wyszło ze fajny jestem :)
Ale tego 7 i 3 nie Qumam ?
Psiak jeszcze w niedzielę znalazł się pod moim autem w drugiej części Łagowa w oczekiwaniu na goniące się dwie moje suki :)

Jozio napisał/a:

Podobno ale ciezko bedzie go spelnic chyba :buuu:


Popracuj a nie narzekaj Może się okazać całkiem dobrą inwestycją w siebie.

[ Dodano: 25-04-2012, 13:12 ]
jacekplacek napisał/a:
Włodek K napisał/a:
No no JacekP... brzydki, gruby niski

Tylko nie niski... , no!

No a kto na kogo z góry patrzy?
Ale jak chcesz to możesz być wielgi :)
Co mi tam bo i tak będę patrzył z góry :)

Yavox - 25-04-2012, 13:24

Włodek K napisał/a:
Mam niedosyt z Yavoxem bo za mało spraw omówiliśmy bo za mało czasu mieliśmy, za krótko w wodzie aby poprawić drobne niedociągnięcia przez przećwiczenie określonych ćwiczeń. Za szybko aby było dobrze. Dzisiaj jeszcze ściągnę jego filmiki na kompa i chociaż omówienie końcowe zrobię na spokojnie. Nie jestem zadowolony z tych zajęć. :(


Włodku, spokojnie, nadrobimy. Kupię ocieplacz i wpadnę na robienie balastu to się będzie czas zastanowić, jak poprawić różne szczegóły. Z kalendarza widzę, że mi się szykuje kilka wyjazdów zawodowych w tym roku do Łagowa, na pewno się uda przy ich okazji znaleźć jakieś wspólne terminy. Trudno też było, bo mi nogi z zza dużych butów w suchym wypadały, od przytrzymywania podgiętymi palcami łapały mnie skurcze :( Poprawię to i owo w konfiguracji, zrobimy balast na singla i na pewno się od razu poprawi kilka rzeczy.

Włodek K - 25-04-2012, 13:50

Ichacha napisał/a:
Włodku bardzo dziękuję za wskazówki, jak tylko wyzdrowieję wskakuje do wody żeby się cieszyć zdobytą wiedzą.


To jest problem bo mi nie udało się poznać wszystkich uczestników tego zlotu :(
Ale cieszę się że to co opowiadałem przyda się w praktyce :)

Zresztą najgorsze było to że zamiast się zlotować do bólu musiałem pracować. Bo się poumawiałem. A to warsztaty w środę i czwartek z kolegą z Krakowa, a to warsztaty w piątek, a to następne ekspresowe warsztaty w sobotę. Pomiędzy pracą wyszło słuchanie sprężarki w klamociarni aby zlotowicze mogli się trochę pobawić przebywaniem w świecie ciszy.
Następnym razem, jeśli będzie, spróbuję rozdzielić przyjemność od obowiązku :)

[ Dodano: 25-04-2012, 14:10 ]
Yavox napisał/a:
Trudno też było, bo mi nogi z zza dużych butów w suchym wypadały, od przytrzymywania podgiętymi palcami łapały mnie skurcze


Poproś o zmianę butów na bardziej dopasowane. Myślę że dla dobra własnego wizerunku i dla dobra klienta firma Eques zrobi Ci dobrze na nogach co najmniej tak samo jak na reszcie Twojej powłoki cielesnej.
Myślę że zamiast tych butów Boryny dobrze było by abyś miał skarpety neoprenowe a na to jakieś buty trampkowe np RockBots czy jakoś tak.
Ale musisz wiedzieć że takie buty nie usztywniające śródstopia przenoszą obciążenie z napędu na śródstopie. Aby nie nabawić się urazów trzeba, mimo wszystko, wytrenować mięśnie śródstopia (narastający wysiłek) aby podołały ciężkiej pracy jaką nakładają na nie płetwy twarde np jety dive systemu lub pierwszy model naszych rodzimych Mant.

Naprawdę to jest spora różnica w obciążeniu do odczucia wtedy gdy przechodzimy z płetw mniej obciążających śródstopie na płetwy bardziej obciążające. W odwrotną stronę nie czujemy istotnej różnicy.
Natomiast same te buty nie są złe (nurkowałem w czymś takim i dało się dobrze pracować płetwami) Tylko nie może Ci noga latać w środku. Jakbyś był Lwem to pazurami byś się zaczepił w środku i ustabilizował. Ale Lwem nie jesteś niestety :)
Zatem kontakt do firmy i niech robią co trzeba abyś był usatysfakcjonowanym klientem.

Jozio - 25-04-2012, 14:11

Czyli wniosek jest prosty trzeba taki zlot jeszcze powtorzyc najlepiej jak bedzie juz cieplo wtedy mozna polaczyc przyjemne z pozytecznym a mianowicie troche sie oderwac od codziennosci i sie jeszcze dodatkowo czegos nauczyc od takiego fachowca jakim jest Wlodek a jakby jeszcze i Jacekplacek Wlodka wspomogl i plus jeszcze Hubert swoje dorzucil mogloby byc bardzo ciekawie.

Co wy na to???






wyslane z mojego htc hd2

lozerka - 25-04-2012, 14:54

Włodek K napisał/a:
No to czarodziejskie rączki pod wodą, na macanego, od tyłu pokazały co i jak się robi tymi płetwami. Rzeczywiście zajęło to może z minutę Razem lozerce poświęciłem może 2 min i trudno to nazwać warsztatami.


Niestety, z uwagi na obleganie Cię, jak i wcześniejsze nieumówienie się i jeszcze konieczność odwiezienia pomarańczek nie mialam możliwości wykorzystanie nawet tych 15 minut gdzieś tam w biegu wyżebranych ;-) . Ale część, na której mi zależało i w tak ekspresowym tempie udało się załatwić :-) I daleka jestem od uznania, że z całą pewnością już żabkę dokładnie taką, jak trzeba mam, ale głowne zepsucie moich płetw polegało na tym, że jakoś tak nieefektywnie pracowały ;-) Póżniejszy nurek pokazał, ze mają zdecydowanie większego kopa, niż przez ostatnie kilka miesięcy mi się wydawało, więc na pewno w miarę dobry kierunek został im nadany, resztę nadal będziemy cwiczyć wspólnie :))
A najlepsze w tym to, ze u zarania mojej kariery żabkowej moja pozycja żabkowa była niezwykle skromna, tylko ówczesne płetwy ;-) nie bardzo ruch chciały wykonywac właściwy. Więc intensywną pracą i myśleniem, by było mniej skromnie, osiągnęłam ten mniej właściwy kąt rozstawu nóg - trzeba więc będzie pracę odwrotną wykonać :-D

Włodek K napisał/a:
lozerka napisał/a:
chciałam powiedzieć, że wcale nie 7 z kawałkiem dziennie, a 3 z malutkim kawałeczkiem ;-)

i bardzo proszę, zaopiekuj się maluchem, do czasu, gdy nie znajdzie tego swojego jedynego lub jedynej...


Ale tego 7 i 3 nie Qumam ?
Psiak jeszcze w niedzielę znalazł się pod moim autem w drugiej części Łagowa w oczekiwaniu na goniące się dwie moje suki :)


Przez cały pobyt liczyłeś mi mój dzienny urobek forumowy postów ;-) koryguję podawaną liczbę, chociaż ją przez ostatnie dwa dni dośc mocno nadrobiłam ;-)

a psiak....no, cóż, moje obserwacje psiaka pokazują, że zdecydowanie bardziej przyciąga go Człowiek, niż inne psy, nawet te płci przeciwnej i w mocno gorącym okresie :) A miejsce pod Twoim autem upodobał sobie od samego poczatku :-)

Jakbyś mógł sprawdzić mu za parę dni tę obroże p-pchelnokleszczową, byłoby super, niestety, nie doszacowałam go i jest nieco za mała, dobrze byłoby, gdyby się nie podduszał np. jak mu już lepiej się na świecie zrobi ;-)

michałP napisał/a:
Lozerka
pomarańczowo było :) i jak po nurkowaniu w tymże sprzęcie ?


Ja tam od początku jestem piewcą pomarańczki, od pierwszego dotknięcia uznałam, że on(a) i tylko on(a) i nurkowanie tylko to potwierdziło :-) muszę tylko dopracowac kwestie stroju podsucharowego i ilości balastu ( no i jeszcze jednej bardzo drobnej kwestii - prawda Wilczy ;-) ? ) i zostaniemy z sobą już na zawsze :-D

hubert68 - 25-04-2012, 15:03

Jozio napisał/a:
Czyli wniosek jest prosty trzeba taki zlot jeszcze powtorzyc najlepiej jak bedzie juz cieplo /.../Co wy na to???
Jestem za, może wtedy będę w PL i będę mógł być z Wami nie tylko sercem?
Jozio - 25-04-2012, 15:06

Ja tam wprawdzie pomaranczki nie testowalem bo nie bylo takiego rozmiaru na mnie ale za to inny SS mialem po raz pierwszy na sobie nawet byla proba wodna i powiem wam fajne uczucie moze kiedys uda sie i mi w SS ponurkpwac ale jak to bedzie czas pokaze.







wyslane z mojego htc hd2

sage - 25-04-2012, 15:52

Też chciałbym podziękować wszystkim i każdemu z osobna za baardzo sympatyczne spotkanie :) Do zobaczenia następnym razem, może w cieplejszej porze roku (Yavox, strasznie żałuję, że nie nakręciłem filmu z Twojej delirki) ;)
Yavox - 25-04-2012, 15:56

sage napisał/a:
(Yavox, strasznie żałuję, że nie nakręciłem filmu z Twojej delirki) ;)


Żeby sobie nikt niczego nie pomyślał, co bym później musiał dementować :) - zimno w domku strasznie było, podobno się pod tymi kołdrami i kocami bardziej trząsłem, niż robiąc pierwszą dwudziestkę bez rękawiczek i bez butów, w płetwach na gołe stopy :)

Sage cwany jest, bo miał śpiwór :) :)

lozerka - 25-04-2012, 16:03

Aaaa, a propos zimna- Włodek, powodzenia w walce z drobnoustrojami- takie małe pryszcze nie mogą Cię na pewno na dlugo pokonać ;-)
Wilczy - 25-04-2012, 16:11

lozerka napisał/a:
Ja tam od początku jestem piewcą pomarańczki,

Póki co, na pierwszą partię się nie zapisałem, temat muszę jeszcze przemyśleć, najlepiej przymierzyć z jakimś sensownym ocieplaczem i... jeśli Wiza się postara, to może będę uderzał do drugiej partii? ;-)

A konkurencja pewnie nie śpi, a nawet jeśli, to się obudzi. Może być ciekawie :)

lozerka napisał/a:
muszę tylko dopracowac (...) ( no i jeszcze jednej bardzo drobnej kwestii - prawda Wilczy ;-) ? )
Oj tam, oj tam, to było bardzo interesujące. Przy okazji mi się Normandia w 1944 przypomniała :)))
Włodek K - 25-04-2012, 16:12

lozerka napisał/a:
ale głowne zepsucie moich płetw polegało na tym, że jakoś tak nieefektywnie pracowały ;-) Póżniejszy nurek pokazał, ze mają zdecydowanie większego kopa, niż przez ostatnie kilka miesięcy mi się wydawało,


Ale to nie było zepsucie płetw :) Gdyby w miejsce plec wstawić oczy to z pracą płetw było by znacznie lepiej u wszystkich.
Apropo nie widziałem obiecywanych nagich plec, czy coś mnie minęło w trakcie nie bycia tamże ?
:)

Cytat:
a psiak....no, cóż, moje obserwacje psiaka pokazują, że zdecydowanie bardziej przyciąga go Człowiek,

No cóż, właśnie wróciłem ze spaceru z Mańką i Norkiem. Ów "uczłowieczony" zwierzaczek towarzyszył nam przez cały długi spacer mimo odpędzania. Co nie zmienia faktu że akurat ten psiak rasy kundel to wdzięczny przyjaciel człowieka.

Czy ktoś chce, grzecznego, sympatycznego i mądrego psa, rozumiejącego co się od niego chce?
Póki moje suki będą miały ruje puty on tu będzie do namierzenia.

lozerka napisał/a:
A miejsce pod Twoim autem upodobał sobie od samego poczatku :-)


Bo tym autem jeździ Norek więc i auto. po woni, ma ruję :)

[ Dodano: 25-04-2012, 16:18 ]
sage napisał/a:
Też chciałbym podziękować wszystkim i każdemu z osobna za baardzo sympatyczne spotkanie

Także miło było poznać i widzieć wielkie zaufanie do lokalnej społeczności :)
Ale gdyby się stróż nie znalazł....... paru chłopaków przemykało przez ośrodek :)

pomorzanka - 25-04-2012, 16:21

Włodek K napisał/a:
Pomorzanka, szybko osiągnęliśmy konsensus w najważniejszych sprawach choć nie obeszło się bez zmian w konfiguracji balastu. Płetwy też chyba bardziej zaczęły słuchać nóg i poszczególne fazy pracy wróciły na właściwe miejsce.

dziękowałam w temacie o forumowiczu roku, podziękuję i tu :-) przede mną praca w kierunku przez Ciebie wytyczonym i zdecydowanie powtórka warsztatów :-) Zdecydowanie moja nieskromna żabka nie podobała mi się i mam nadzieję - że uda mi się z nią rozstać na zawsze :-) nowa konfiguracja balastu była dla mnie sporym zaskoczeniem. I dzięki za twinową deprawację ;-)

Włodek K napisał/a:
pomorzanka napisał/a:

Jacku :-D za to, że byłeś,
za to, jaki byłeś (jesteś)
i za to, co zrobiłeś :-D
gwarantuję powtórkę w dowolnym miejscu i terminie :hihi-:


No no JacekP... brzydki, gruby niski a jednak musiałeś wywrzeć piorunujące wrażenie :) Sławek290 warto uczyć się od najlepszych :)
Mnie tak Jacek Placek nie umiał by porazić piorunem :)

ale nie tylko Jacek poraził, bo i Tobie świetnie poszło - przy najmniej ze mną ;-) buziaki :-)

Włodek K napisał/a:
Czy ktoś chce, grzecznego, sympatycznego i mądrego psa, rozumiejącego co się od niego chce?


pies jest nie do podrobienia :-) śliczny :-) niezbyt duży :-) przylepa kochana :-) i niesamowicie usłuchany :-)

sage - 25-04-2012, 16:33

Włodek K napisał/a:
Także miło było poznać i widzieć wielkie zaufanie do lokalnej społeczności :) Ale gdyby się stróż nie znalazł....... paru chłopaków przemykało przez ośrodek :)


Pisemnie dziękuję jeszcze raz, a być może będzie w najbliższych dniach okazja do ponownego podziękowania za "opiekę" na miejscu u Ciebie w Łagowie :)

Włodek K - 25-04-2012, 16:38

pomorzanka napisał/a:
I dzięki za twinową deprawację

Ach, człowiek nagrzeszy, nagrzeszy i zapomina :)
Deprawacja była i myślę że bardziej przyjaznym okiem spojrzałaś na taki mały twinset?
Niestety oprócz i tak już zdeklarowanego Abo nikt inny nie został zdeprawowany na SM mimo że były do dyspozycji dwie uprzęże Seamonster i mój wymysł widoczny na fotkach Abo, być może także X-deep SM by się znalazł.
Ja swobodnie mogłem bawić się warsztatowo w dużym twinie tak dla przypomnienia sobie jak się nim robi pod wodą i jak fajny jest SM :) . Coś z planów jednak uciekło :(

pomorzanka napisał/a:
pies jest nie do podrobienia :-) śliczny :-) niezbyt duży :-) przylepa kochana :-) i niesamowicie usłuchany :-)

Taki zasługuje tylko na dobrą rodzinę!
Działania ze znalezieniem mu domu już ruszyły wczoraj. Ponoć będzie miał dom w Zielonej Górze.

pomorzanka - 25-04-2012, 16:43

Włodek K napisał/a:
Niestety oprócz i tak już zdeklarowanego Abo nikt inny nie został zdeprawowany na SM mimo że były do dyspozycji dwie uprzęże Seamonster i mój wymysł widoczny na fotkach Abo, być może także X-deep SM by się znalazł.

zabrakło czasu na wszystko :-) warsztaty, testy pomarańczki, deprawacja twinowa, zajęcia towarzyskie - i zleciało, chociaż ja na SM patrzę bardzo przychylnym okiem :-) następnym razem :-)

Włodek K napisał/a:
Taki zasługuje tylko na dobrą rodzinę!
Działania ze znalezieniem mu domu już ruszyły wczoraj. Ponoć będzie miał dom w Zielonej Górze.

trzymam kciuki :-) bo sporo myślę o chłopaczku i bardzo mu kibicuję :-) prawie byłam gotowa wrócić po niego we wrześniu, ale - myślę, że dom w Zielonej Górze będzie dla niego duuuuuużo lepszy niż mój, zazwyczaj pusty......

lozerka - 25-04-2012, 17:50

Włodek K napisał/a:


Ale to nie było zepsucie płetw :) Gdyby w miejsce plec wstawić oczy to z pracą płetw było by znacznie lepiej u wszystkich.


Ojj, Włodek, no przeca wiem ;-) Ale miałam nadzieję uniknąć publicznego przyznania, że to mój staw skokowy nie wiedział, jak tymi płetwami kierować ;-)

Cytat:
Apropo nie widziałem obiecywanych nagich plec, czy coś mnie minęło w trakcie nie bycia tamże ?
:)


Chyba bez plec pozostawimy na zlot w cieplejszej porze ;-) w tych temperaturach występowanie na imprezach wieczorowo - nocnych w moooooim wieku w takim stroju ;-) mogłoby się skończyć jakimś lumbago, czy co ;-) Obiecuję, jak nadejdzie pora na bez plec i na te kabaretki własnoręcznie wycinane- nic Cię nie ominie ;-)

Włodek K napisał/a:

Czy ktoś chce, grzecznego, sympatycznego i mądrego psa, rozumiejącego co się od niego chce?
Póki moje suki będą miały ruje puty on tu będzie do namierzenia.

myślę, ze trochę dłużej nawet :-) , ale psiak rzeczywiscie szuka domu, młodziutki, przytulny, ale i z charakterem, mądry, błyskawicznie czyta intencje człowieka- naprawde warto :)

Włodek K napisał/a:

Także miło było poznać i widzieć wielkie zaufanie do lokalnej społeczności :)
Ale gdyby się stróż nie znalazł....... paru chłopaków przemykało przez ośrodek :)


a to z kolei mnie ominęło....a poniewaz jest wysokie prawdopodobieństwo, że i ja testowałąm poziom uczciwości mieszkańców Łagowa, to zawczasu podziękuję stróżowi :))

Włodek K - 25-04-2012, 18:19

lozerka napisał/a:
a to z kolei mnie ominęło....

A o tym niech sage opowie, jak zechce :)

[ Dodano: 25-04-2012, 18:30 ]
lozerka napisał/a:
Ale miałam nadzieję uniknąć publicznego przyznania

Przecież to nie wstyd nie wiedzieć co z tyłu, poza oczyma, się dzieje.
Ja też od czasu do czasu się skręcam żeby zmysły nie grały ze mną w kulki :)

Ale najlepiej zmysły pogrywają gdy zamkniemy oczy pod wodą i zaczniemy płynąć "na azymut" czyli po najzwyczajniejszej prostej.
Kiedyś założyłem się o cały komplet mojego sprzętu, który mój kursant miał na grzbiecie, że nie trafi do brzegu z połowy dystansu, jaki jest na nauczycielskim. Pewnie z 70 m jeśli na drugi brzeg jest 150.

Wygrałem :) i wygrałem to że słuchał się co do joty. Ale niestety dziś gdy go spotykam zawsze jest napity.
A taki sympatyczny był chłopak.

Ichacha - 25-04-2012, 19:03

Wiem Włodku, że nam się nie do końca udało, ale otworzyłeś mi oczy. Wiem już jaką ścieszką kroczyć. Jadę w sobotę z kupą balastu nad jeziorko i zacznę szukać, aż znajdę swój trym. Potem czeka mnie długi weekend na Bałtyku gdzie podczas przyjemnego nurkowania będę stosować się do twoich wskazówek, w końcu załapię :) Już się nie mogę doczekać kolejnych warsztatów :)
Włodek K - 25-04-2012, 19:35

Ichacha napisał/a:
Wiem Włodku, że nam się nie do końca udało, ale otworzyłeś mi oczy.

No widzisz a ja tu plotę głupoty że niby nie wiem kto to jest Ichacha. Ale nie wiedziałem naprawdę. Po jednej odpowiedzi mogłem się zorientować ale często nie patrzę na nick.
Na drugi raz na jakimś zlocie przedstawienie się winno wyglądać tak
1. nick
2. imię
no i cała reszta wg uznania :)

Ichacha - 25-04-2012, 19:59

Tak jest Panie Kapitanie :)
Następnym razem będę pamiętać (wiesz, ja nowa na forum)
Pozdrawiam Isia :)

Jozio - 25-04-2012, 20:29

A ja jako zalozyciel tego wątku dodaje jeszcze filmik z pod wody wykonany przez Wieśkonurka z moim udzialem.

Mozecie poogladac jak mi szlo pod wodą tylko prosze sie nie śmiać.

Moje nurki na jeziorze Trześniowskim

Pozdrawiam Jozio

filipesku - 25-04-2012, 20:38

Jozio pamietaj o rekach :) Jezeli dotrzesz do Wlodka na warsztaty Twoje konczyny beda jednym wielkim siniakiem :P Znam z autopsji :) Pozycja calkiem spoko, jednak nad stylami plywania trzeba popracowac. Reszte uwag przekazalismy Ci nad woda :)
Jozio - 25-04-2012, 20:49

Dzieki postaram sie o tym pamietac.
Mam nadzieje ze sie nie gniewasz ze wrzucilem ten film na youtuba.
Jesli masz cos przeciw daj znac to go usune.

filipesku - 25-04-2012, 21:21

Jozio ja tylko dla Twego dobra :)
Powtorze jeszcze raz. Zeby kazdy z nas mial taki zapal jak Ty do nurkowania nasz poziom nie bylby jak to okreslic lekko-pol-sredni :)

Odwaga pokazania swojego poziomu jest wiecej warta niz setki napisanych postów :)

Zdecydowanie nie usowaj tego filmu.

Jozio - 25-04-2012, 21:25

ok
lozerka - 25-04-2012, 22:04

natomiast ja mam inny apel- ponieważ link przekierowuje na stronę YT, gdzie można stwierdzić, że masz, Jozio, zamiłowanie do nagrywania różnych ludzi i wstawiania filmów z nimi do sieci wraz z danymi ich identyfikującymi, to chociaż zastrzeżenie padło już w Łagowie, po obejrzeniu Twoich wrzutów zdecydowanie je powtórzę.

Bardzo proszę o nieumieszczanie niczego ze mną w obszarze publicznym.

Jozio - 25-04-2012, 22:08

ok JA SIE DOSTOSUJE a na umieszczenie tego filmu uzyskalem zgode patrz post filipescu powyzej.

Jozio

Bul-kot - 25-04-2012, 22:22

Zauważ że link do filmiku jest niepubliczny, czyli nikt kto bezposrednio linka nie otrzyma = nie zobaczy tegoż.
Choć dostęp do forum jest publiczny...Spytnę admina czy nie da sie zrobić tak aby linki/fotki byly widoczne tylko dla zarejestrowanych.

edit:
Loozerka

lozerka - 25-04-2012, 22:26

Nie wiem, Bul-Kocie, czy to do mnie, czy do Jozia, jeśli do mnie, to nie chodzi mi o link, który tu został umieszczony, a resztę filmów wrzuconych na YT, a kręconych przez Jozia osobiscie. Te mnie sprowokowały do ponowienia zastrzeżenia.
Wilczy - 25-04-2012, 22:27

To ja w temacie: przed kilkoma chwilami wysyłaliśmy z psyche różnymi prywatnymi kanałami link do galerii zdjęć z Łagowa. Galeria jest ukryta (i tak ma pozostać) właśnie ze względu na wizerunki i inne ochrony ;-)

Nie mogę wykluczyć, że pominąłem kogoś zainteresowanego, więc jakby co, to proszę o zgłaszanie do mnie tego faktu (też najlepiej przez PM, żeby nie śmiecić).
Niestety, nie wszyscy załapali się na ten wybór zdjęć - najwyraźniej, kiedy były robione, cześć zdjęć nie wyszła albo część ludzi wyszła.

Bul-kot - 25-04-2012, 22:37

lozerka napisał/a:
a resztę filmów wrzuconych na YT


Jozio - 25-04-2012, 22:38

lozerka napisał/a:
Nie wiem, Bul-Kocie, czy to do mnie, czy do Jozia, jeśli do mnie, to nie chodzi mi o link, który tu został umieszczony, a resztę filmów wrzuconych na YT, a kręconych przez Jozia osobiscie. Te mnie sprowokowały do ponowienia zastrzeżenia.



Innych filmow z tego zlotu nie wrzuce bo nie mam.


Jozio

Włodek K - 25-04-2012, 22:58

Jozio napisał/a:
Mozecie poogladac jak mi szlo pod wodą tylko prosze sie nie śmiać.

Moje nurki na jeziorze Trześniowskim

Pozdrawiam Jozio

Śmiać się nie będę ale jak następnym razem nie posłuchasz mnie tak jak napisała
Ichacha napisał/a:
Tak jest Panie Kapitanie :)
a następnie zgodnie z obietnicą nie zrealizujesz zobowiązania. To skopię Ci tyłek i powyrywam końcówki z tegoż i będziesz wyglądał jak pękaty kociołek z siwym dekielkiem.
:)

Bo:
- O konieczności podwiązania manometru np karabinkiem, gumką, sznureczkiem lub przełożenie za szelką czyli aby znajdował się w odpowiednim miejscu, a nie rył w mule. Gadaliśmy owej niedzieli gdy konfigurowaliśmy i omawialiśmy konfigurację Twoich nowych klamotów (otrzymałeś kawałek wiedzy takiej o której nie zdążyliśmy rozmawiać z Ichacha i pomorzanką (z braku czasu i ich w miarę dobrego ogarnięcia w tej kwestii).
- Wówczas także omawiałem po co jest pas kroczny w tym systemie mocowania i dlaczego ma być odpowiednio naciągnięty. Na powierzchni, w trakcie zlotu, zwróciłem Ci uwagę na wiszący pas kroczny (wiem że ktoś inny także)

Reszta jest do przyjęcia i poprawienia na warsztatach. Ale Tobie jako nurkowi samodzielnemu nikt w tym ja nie będzie służył za pomocnika i przypominacza o najważniejszych i najprostszych sprawach o których już powinieneś wiedzieć.

Jozio jeśli chcesz uzyskać przyzwoite zachowanie pod wodą to sprawy konfiguracyjne mają być także dobrze opanowane. Nie ma dla mnie, jako przyszłego trenera na warsztatach, znaczenia, że znalazłeś się na fajnym dla Ciebie wyjeździe i nie chciało Ci się dołożyć należytej staranności do poprawnego skonfigurowania klamota, który bierzesz na grzbiet pod wodę.
To że byłeś w niebo wzięty nie oznacza że można zapominać o szczegółach nurkowych.

Teraz, wyobraź sobie taką sytuację gdy znalazłeś się pod platformą i wiszący manometr jakimś cudem wlazł np w linki podtrzymujące pompę wodną (to to co wygląda jak armata) i się zakleszczył albo wlazł w szczeliny wraku żelaznego roweru obok leżącego albo zakleszczył się pomiędzy odciągami platformy.

No niby miałeś znakomitych partnerów na których pomoc mógł byś liczyć. Ale gdyby to oni potrzebowali Twojej pomocy? To co wtedy. Ty zapewne nie wiesz.

Ale ja wiem jak mogła by się skończyć taka pierdoła, wiem także że Jozio:
- Zaczyna się szarpać nie umiejąc się rozplątać na czas ale nie jest w stanie się urwać z zaczepu bo coś go trzyma nie wiadomo jak.
- Jozio wpada w stres bo nie może sobie poradzić z problemem,
- Joziowi rośnie ciśnienie, wzrasta częstotliwość oddechu znaczy zadyszka jako skutek wtrysku adrenaliny,
- W efekcie Jozio ginie zaczepiony manometrem o gówniany sznurek nie warty narażania życia:
* albo nagłą śmiercią sercową (tak definiuje się niektóre zgony nurków pochodzenia stresowego)
* albo przyjemnie zabija go hipercapnia czyli zatrucie kumulującym się CO2

Zarysowałem SKRAJNĄ sytuację aby Ci uzmysłowić jak ważne jest to czego nie zrobiłeś mimo że mogłeś.

Wyobraź sobie, że zdarzają się wypadki nurkowe wynikające z niewiarygodnego splotu całkiem prozaicznych okoliczności.

Poza tym cieszę się że miałeś okazję podpatrywać familię wieśkonurków :)

[ Dodano: 25-04-2012, 23:15 ]
Jozio napisał/a:
ok JA SIE DOSTOSUJE a na umieszczenie tego filmu uzyskalem zgode patrz post filipescu powyzej.

To nie chodzi o to kto Ci dał zgodę tylko kto jest na filmie. Jak na filmie/foto pokazuje się w mediach oblicze osób które nie chcą tam się znaleźć to ty w imię swojego spokoju i prawa musisz tego posłuchać. Wierz mi możesz mieć wielkie kłopoty za upublicznianie czyjegoś wizerunku. Nawet fotograf (byłem nim przez sporo lat) nie może upubliczniać wizerunku bez zgody właściciela facjaty.

Jozio - 25-04-2012, 23:17

No i sobie nabrechtalem i teraz wiem jak to poprawic bede mial to okazje zweryfikowac juz niedlugo bo znowu jade na nurka potrenowac i wezme sobie do serca to co napisales Wlodek

A co do mojej konsoli wiem ze sie ciagnela akurat na tym filmie dynda bo mam rece wyciagniete do przodu bo prubowalem sie ustabilizowac musze dokupic karabinczyc i jakos zaczepic te konsole ale tak zeby byl do niej dostep swobodny.

Na wczesniejszych nurkach mialem ja zamocowana innaczej ale troszke trudniejszy dostep do niej wiec prubowalem to poprawic i z tego co widze ten sposob nie okazal sie dobry bo mi dyndala

Pas kroczny tez musze dociagnac.

Reszta do dogrania na najblizszych warsztatach.

Włodek K - 25-04-2012, 23:43

Jozio napisał/a:
No i sobie nabrechtalem

E tam od razu nabrechtałeś. A co, zamiast prawdy, mam Ci kadzić aby Ci było przyjemnie.
:)

Jozio napisał/a:
i teraz wiem jak to poprawic

Nie. Wiedziałeś to już wcześniej.
Poprawna konfiguracja nie musi opierać się na drogim karabinku. Równie dobrze można zastosować zwykłą gumkę odpowiednio powiązaną. O zasadach poprawnego umieszczania poszczególnych elementów też kompleksowo rozmawialiśmy u mnie w klamociarni.

Jozio napisał/a:
Pas kroczny tez musze dociagnac.

No musisz. Myślałeś że jak Ci zwróciłem uwagę nad jeziorem, to o niej zapomnę gdy zobaczę wiszące w kroku dyndadło?
Gdybym zobaczył że zrobiłeś postęp bym się cieszył że moja gadanina dała efekt. A tak nagadał się nagadał i kupa wyszła :)

TYMOTEUSZ - 25-04-2012, 23:50

Joziu najprostszy patent- przełóż konsole pod ramieniem ( pod jacketem), a jak plywasz w ss to połącz gumką z wezem od suchego
pomorzanka - 25-04-2012, 23:54

dziękuję, Włodku, ze napisałeś to, co napisałeś wyżej :-)

ale chciałabym, aby również do innych trafiło to, co zacytowałam niżej ;-)

Włodek K napisał/a:
Jozio napisał/a:
i teraz wiem jak to poprawic

Nie. Wiedziałeś to już wcześniej.
Poprawna konfiguracja nie musi opierać się na drogim karabinku. Równie dobrze można zastosować zwykłą gumkę odpowiednio powiązaną. O zasadach poprawnego umieszczania poszczególnych elementów też kompleksowo rozmawialiśmy u mnie w klamociarni.


Jozek - mimo infantylnego stylu pisania jest facetem (sorki :-) ) koło 50 tki. Robienie z niego dziecka albo osoby niepełnosprawnej mierzi mnie okrutnie. Bo co będzie, jak co niektórym znudzi się? Bo spełnili już swój "obowiązek" i mają dość pojenia obcego gościa herbatą, robienia mu kanapek i pilnowania go pod wodą?

a Jozkowi chciałam podziękować za to, że:

po wielu namowach Włodka w końcu poszedł po pas balastowy, który był mi potrzebny, a byłam już w sprzęcie (Jozek na brzegu)

po jeszcze większej ilości nalegań Włodka Jozek poszedł w końcu (niezbyt chętnie) do jego samochodu (stojącego kilkanascie metrów dalej) po inny kaptur dla mnie (bo znowu byłam już w sprzęcie w wodzie, a zegar tykał) I super, że nim rzucił we mnie :-) Bo kaptur - chociaz mokry - dotarł do mnie :-D

Włodek K - 26-04-2012, 09:08

pomorzanka napisał/a:
po wielu namowach Włodka w końcu poszedł po pas balastowy, który był mi potrzebny, a byłam już w sprzęcie (Jozek na brzegu)

To do Jozefa
Jest bardzo bardzo normalną praktyką nurkową, że gdy ktoś bywa słoniem trombalskim zapominalskim, bo zapominalskim bywa dokładnie każdy i zapomina o czymś stojąc już w wodzie to wszyscy nurkowie obecni na brzegu po jednym słowie lecą z pomocą.

Bo na przykładach to nawet w kościele jadą :)
Wide moje zapomnienie aparatu gdzie bodaj Wilczy natychmiast pogonił do domku i przyniusł co miał aby pomóc. Pomógł za co dziękuję ale słoń we mnie już o tym zapomniał na chwilę :( A może zapomniał bo to w środowisku nurkowym jakie znam i akceptuję jest całkiem normalnym działaniem?

Jeśli nie przyjmiesz tego typu otwartej pomocowej postawy to środowisko nurkowe przestanie myśleć o Tobie jako dobrym partnerze nurkowym. Zapewniam że przestaną z Tobą nurkować bo to tylko kwestia czasu. Ot tak mówi życie. + kilka słów przez telefon wyrażonych przed chwilą wraz z znakomitym przykładem z moich doświadczeń nurkowo-partnerskich.

Torpeda - 26-04-2012, 09:20

Włodek K napisał/a:
pomorzanka napisał/a:
po wielu namowach Włodka w końcu poszedł po pas balastowy, który był mi potrzebny, a byłam już w sprzęcie (Jozek na brzegu)

To do Jozefa
Jest bardzo bardzo normalną praktyką nurkową, że gdy ktoś bywa słoniem trombalskim zapominalskim, bo zapominalskim bywa dokładnie każdy i zapomina o czymś stojąc już w wodzie to wszyscy nurkowie obecni na brzegu po jednym słowie lecą z pomocą.



To BARDZO miła i fajna praktyka.
Każdy czasem potrzebuje pomocy, a prędzej czy później przychodzi taka chwila, że ile dasz, tyle otrzymasz.
Warto o tym pamiętać.

Mnie wciąż zaskakuje niesamowita koleżeńskość naszego środowiska.
P.S. Chcę linka do fotek:)

lozerka - 26-04-2012, 09:25

Jozio napisał/a:

A co do mojej konsoli wiem ze sie ciagnela akurat na tym filmie dynda bo mam rece wyciagniete do przodu bo prubowalem sie ustabilizowac musze dokupic karabinczyc i jakos zaczepic te konsole ale tak zeby byl do niej dostep swobodny.

Na wczesniejszych nurkach mialem ja zamocowana innaczej ale troszke trudniejszy dostep do niej wiec prubowalem to poprawic i z tego co widze ten sposob nie okazal sie dobry bo mi dyndala

Pas kroczny tez musze dociagnac.
.

Jedyny raz się wypowiem, bo generalnie uwazam, ze dorosły człowiek jest w stanie sam ogarnąć taką raczej mało skomplikowaną kwestię, jak dyndająca konsola.

Konsola/ zapas, coś Ci się dynda niemal na każdym filmie. Zawsze, gdy ktoś zwróci Ci uwagę masz wyjaśnienie. Zdecydowanie skuteczniej byłoby, gdybyś zamiast wymyślać tłumaczenia po, czemu się dyndało, czemu pas NADAL jest nieskrócony, pomyślał przed - aby się nie dyndało.
A dynda się, bo nie jest zaczepione- a nie- bo ręce masz z przodu, tyłu, boku.

I to nie jest rada. To jest próba zwrócenia Tobie i ludziom uwagi na to, że metodą robienia z siebie sierotki nauczyłeś się ciągnąć na maksa pomoc, jednocześnie, jak się okazuje z relacji pomorzanki - sam z siebie, gdy inni pomocy potrzebują, z trudem cokolwiek dając.

Jakimś cudem dorosły i to dość mocno dorosły facet, który jest całkiem dobrze obeznany w necie, potrafi zrobić zdjęcia, nakręcić film, wstawić wszystko do internetu osiągnął to, że grono dorosłych ludzi rzuca się, by mu radzić, że dyndający manometr można wetknąć za szelkę uprzęży, by się nie dyndał.

Ja naprawdę widzę, że masz parcie na nurki i w jakimś stopniu pokonujesz przeszkody, których pewnie innym, by się nie chciało pokonywać. Ale po lekturze tego i innych forów widzę, że nauczyłeś się też tak działać, że inni za Ciebie zrobią, załatwią, dadzą.

To ja sobie powtórzę za Włodkiem, który jest naprawdę mądrym nie tylko nurkowo, ale i życiowo facetem i ma, jak na faceta, świetną intuicję do ludzi :-) p.s. znaczy, ogólnie ma, nie tylko jak na faceta ;-)

Włodek K napisał/a:

Jozio napisał/a:

Podobno ale ciezko bedzie go spelnic chyba :buuu:


Popracuj a nie narzekaj Może się okazać całkiem dobrą inwestycją w siebie.


to jest doskonała rada :) A ja, może nurkowo nie jestem nestorem tego forum ;-) , to życiowo od wieku niemowlęcego jakiś czas temu odeszłam i potrafię to i owo ocenić. A że dyplomata ze mnie do d... i jak coś dojdzie do mojej granicy tolerancji, to ciężko mi się zamknąć, to sobie popisałam- nie tak delikatnie jak inni, w nadziei, że moze dotrze gdzieś.

jacekplacek - 26-04-2012, 09:25

Włodek K napisał/a:
Wide moje zapomnienie aparatu gdzie bodaj Wilczy natychmiast pogonił do domku i przyniusł co miał aby pomóc

Czyli aparat: ortodontyczny, destylacyjny, gębowy, władzy, szparkowy, słuchowy, telefoniczny, zapłonowy... co tam pod rękę mu wpadło :D

Wilczy - 26-04-2012, 10:29

jacekplacek napisał/a:
Włodek K napisał/a:
Wide moje zapomnienie aparatu gdzie bodaj Wilczy natychmiast pogonił do domku i przyniusł co miał aby pomóc

Czyli aparat: ortodontyczny, destylacyjny, gębowy, władzy, szparkowy, słuchowy, telefoniczny, zapłonowy... co tam pod rękę mu wpadło :D

No, na aparacie destylacyjnym to pewnie i nurkować by się dało :)

Cieszę się, Włodku, że mogłem pomoć - a przy okazji też skorzystałem: przekonałem się, że akumulatorki od aparatu warto by jednak w końcu wymienić. Dostałeś świeżo naładowane, a jednak odmówiły współpracy szybciej niż powinny...

Mnie natomiast niesamowicie ujęło, że dwie Osoby zaproponowały mi pożycznie na nocnego nurka swoich suchych, mimo że nie tylko nigdy ze mną nie nurkowały, ale jeszcze widziały w Łagowie pierwszy raz. Obojgu Wam naprawdę bardzo dziękuję! Może wtedy podziekowałem dość zdawkowo, ale to naprawdę we mnie siedzi :)

pomorzanka - 26-04-2012, 10:53

Wilczy napisał/a:
Może wtedy podziekowałem dość zdawkowo, ale to naprawdę we mnie siedzi :)


to jest chyba to, o czym Włodek napisał :-) większość z nas miała okazję niejako przyzwyczaić się do tego, że otrzymuje pomoc od innych nurków :-) i to pomoc, która często wykraczałaby wręcz poza granice rozsądku w innych sytuacjach.
Ja na przykład zbyt zdawkowo podziękowałam filipesku za szybkie i sprawne przekonfigurowanie moich automatów na chwilę przed moim nocnym nurkiem (okazało się, że jeden z zaworów w butli puszcza i z dwóch pierwszych stopni AO trzeba było skręcić jeden).
Równie zdawkowo podziękowałam Wilczemu za pożyczenie mi butli, ale również za jej noszenie i za zaniesienie mi twina na górę (na prawdę z uwagi na moje spore problemy z kręgosłupem ta pomoc nie była zwykłym wykorzystywaniem faceta przez kobietę).

Dziękuję Wam bardzo :-) i na pewno jest jeszcze sporo osób, które zrobiły dla mnie coś na zlocie, ale czasem takie rzeczy ulatują. Bo są normą w naszym środowisku. Natomiast te dwie pomoce siedzą we mnie :-)

ps. i mojej Iśce za posprzątanie moich klamotów, zabranie ich z brzegu i ładne pochowanie, kiedy w pośpiechu pędziłam z luzerką do Świebodzina przekazać Jackowi pomarańczki dla Wizy.

no i nieustająco Jackowi i Wizie :-)

ps.2 i luzerce, że zerwała się rano i popędziła do remizy nabić twina dla mnie i jeszcze za to, że dzięki jej pomocy ;-) mogłam w ogóle uczestniczyć w zlocie :-)

ps.3 rafikowi, za ofertę pożyczenia mi swojego ocieplacza na najbliższe trzy tygodnie, bo jemu nie będzie potrzebny :-D

Yavox - 26-04-2012, 10:57

To w takim razie ja bardzo dziękuję Włodkowi, szczególnie za to, że mnie podwiózł w sobotę do pociągu, i Rafałowi za to że przybiegł z kluczami do domku z miasta nad jezioro, i lozerce że nadłożyła kilkaset kilometrów przyjeżdżając do Wwy po mnie i Torpedę i w ogóle wszystkim bardzo dziękuję :)
Jozio - 26-04-2012, 11:42

Jak juz wszyscy wszystkim dziekuja to i ja sie przylacze.

Dziekuje szczegolnie Wlodkowi za podwiezienie mnie z przystanku do osrodka Wieskonurowi i jego rodzinie za zabranie mnie na nocne nurki i pozyczenie latarki oraz za czestowanie herbata i za partnerowanie podczas moich nurkowan Slawkowi290 za pozyczenie butli i za odwiezienie mnie na Stacje w Toporowie oraz za mozliwosc przymierzenia SS oraz innym nie wymienionym za mile towarzystwo.
Jednoczesnie przepraszam jezeli komus dokuczylem lub nie daj Boze obrazilem.
Zadko mi sie ostatnio zdaza bywanie na takich zlotach i raczej prowadze samotne zycie

Pozdrawiam Jozio

lozerka - 26-04-2012, 12:46

ja juz wprawdzie listę podziękowań miałam, ale emocjonalną....a pomocowa :) ?
tak, jak napisała pomorzanka, odruchy pomocy są w tym środowisku tak naturalne, że czasem po prostu umykają...

ale bardzo, bardzo dziękuję sage, ze przygotował dla mnie komplet ao do SM, załatwił krótkie węże do inflatora, wziął małe kieszonki i...sama nie wiem, czemu, jakoś tak nie udało się tego wszystkiego wykorzystać- ale mam nadzieję, będzie okazja i to niedługo :-)

Wilczemu za przeniesienie mi butli, bo chociaz zwykle staram się robić sama takie rzeczy, tego dnia fizycznie mnie to przerastało :-) i za pas i za balast :)

pomorzance- że dokładnie takiej samej pomocy, jak ja Jej, udzielała mi wielokrotnie i zawsze się martwi, czy dojechałam do domu i nadal chce się Jej radzić, mimo, że ja zawsze wiem lepiej ;-)

dobrej duszy, pewnie Isi :-) może wraz z pomocnikiem/kami także za pochowanie moich rzeczy rozsianych w biegu do samochodu z pomarańczką :-)

Rafikowi za butlę- z przeprosinami, ze musiał po nią przez moje gapiostwo rano jeździć :-)

Włodkowi, że zamiast siedzieć z nami i się bawić, wieczorami słuchał czasem zbyt długo warkotu sprężarki :-)

Yavox i Darii, ze zerwani przeze mnie o świcie, nie marudzili potem, gdy podróż im się na wstepie opóźniła o te 3 h i...Yavox, tylko 100 i z ogromną przyjemnością, bo już powrót bez Was, za to z choroba był zdecydowanie mniej przyjemny ...

Jackowi, że odwiózł na czas :-)

się rzewnie zrobiło ;-)

Yavox - 26-04-2012, 13:05

Dobra, to może bardziej konkretnie - kiedy kolejny zlot? Forumowicz Roku Strikes Back :) Proponuję lipiec :)
Jozio - 26-04-2012, 13:21

jestem za o ile to bedzie Lagow lub gdzies w poblizu.
No chyba ze mnie macie juz dosyc... :rozpacz:

Bul-kot - 26-04-2012, 15:04

Qurde no, nie mam za co podziękować, ale może choć za to dobre info, (może za szybko).
Po zapytaniu admin odrzekł że da sie zrobić tak, aby wszelakie fotki/załączniki/linki w postach użyszkodników były widoczne tylko po zalogowaniu na forum.

Jozio nie odpuszczaj - niech się przyzwyczajają :beer3:

Howgh

adriano210 - 26-04-2012, 16:53

dobra nic nie piszę
lozerka - 26-04-2012, 17:15

adriano210 napisał/a:


faktycznie ale to porady -> pewnie za takie się płaci i nazywa to warsztatami, dajcie mu troszkę czasu sam się nauczy, akurat ja nie wierzę w te Polskie pełne niebezpieczeństw akweny :D


Adrian :) Ja byłam w Łagowie i owszem, pewne rzeczy są płatne, ale Włodek jest skarbnicą wiedzy i naprawdę uwielbia mówić/pisać o nurkowaniu. Wystarczy czytać ze zrozumieniem Jego posty tutaj i ćwiczyć to, o czym pisze pod wodą, by już mnóstwo zyskać, ja tzw dolnego, górnego oddechu uczyłam się czytając Go i potem próbując sama pod wodą robić to, co opisał. A z tego, co mówił w czasie zlotu, można było jeszcze więcej wyciągnąć :) .

Poza tym, ja tam np. na warsztatach z pływalności byłam raz, jakieś 9 miesięcy temu. Poznałam ćwiczenia i potem sama, w jeziorze, na platformie- bo nie znalazłam u siebie chętnego do tych ćwiczeń, albo w zimie na basenie, na którym mam kawał drogi ćwiczyłam to. A ćwiczenia te można znaleźć w necie także. I mam plan robić to dalej, bo akurat tych ćwiczeń nigdy za wiele :)

Kasa na pewno nie przeszkadza, a nawet jest bardzo pomocna, ale bez pracy własnej nic nie daje. Ale, co ważne, bez kasy można także bardzo dużo zrobić samemu - bazując choćby na poradach.

Wystarczy słuchać i...działać na zasadzie "tak jest, Kapitanie ;-) "

adriano210 - 26-04-2012, 17:25

lozerka, no tak ale każdy jest inny józkowi trzeba tłumaczyć troszkę więcej,

lub sam musi do czegoś dojść - czasem to jest wywarzanie otwartych drzwi no ale niektórzy tak mają i nie tylko ci co mają 50 lat

jeden kumpel z forum 6 mcy truł mi dupe i wybajerżonej uprzęży bo uważał że dirowa będzie go uwierać
ąz dirowej spróbował i już nie chce ,,deluxe harness'' ani czincza a ni nic innego ...

trzeba niektórym dać czasu na praktykę umiejętności z czasem same przyjdą
a co do jego pasa jajecznego itd.. postawy pod wodą

jak 90% nurków będzie tak pływać jak on to będzie dobrze

bo pomimo wieku, masy, i innych rzeczy o których nie wypada na forum ogólnym,
to całkiem niezle mu idzie i jest opływany, większość ludzi nie wytrzymała by w wodzie w tym skafanderku 20 minut, znam takich co na Malcie latem w sucharach nurali :D

dlatego ja mu kibicuję,

Włodek K - 26-04-2012, 17:29

Cytat:
Czyli aparat: ortodontyczny, destylacyjny, gębowy, władzy, szparkowy, słuchowy, telefoniczny, zapłonowy... co tam pod rękę mu wpadło :D

Nie byłeś, nie widziałeś, nie będziesz wiedział :)
To tak jakoś odwrotnie niż Veni, vidi, vici :)

adriano210 - 26-04-2012, 17:30

Włodek K napisał/a:
Cytat:
Czyli aparat: ortodontyczny, destylacyjny, gębowy, władzy, szparkowy, słuchowy, telefoniczny, zapłonowy... co tam pod rękę mu wpadło :D

Nie byłeś, nie widziałeś, nie będziesz wiedział :)
To tak jakoś odwrotnie niż Veni, vidi, vici :)


aparat do destylacji z deflegmacją by się przydał

nic tak nie smakuję po nocnym jak szklanka bimbru przy ognisku :D

Bogdan WEG - 26-04-2012, 21:45

TYMOTEUSZ napisał/a:
Joziu najprostszy patent- przełóż konsole pod ramieniem ( pod jacketem), a jak plywasz w ss to połącz gumką z wezem od suchego


Zastosuj retraktor :!!:

Połączenie konsoli z wezem od ss jest niefortunne, bo moze spowodować jego wypiecie

TYMOTEUSZ - 26-04-2012, 21:57

Czego wypięcie- węża od ss, nurkuje tak od kilku lat i nigdy nic sie nie wypieło, nikt nie mówi o zwiazywaniu tego na supeł łańcuchem od krowy, kawałek dętki w zupełności wystarcza
Bogdan WEG - 26-04-2012, 22:03

TYMOTEUSZ napisał/a:
Czego wypięcie- węża od ss, nurkuje tak od kilku lat i nigdy nic sie nie wypieło, nikt nie mówi o zwiazywaniu tego na supeł łańcuchem od krowy, kawałek dętki w zupełności wystarcza


Łańcuchem od :muu: Mówisz, ha ha

Moze i sie rzeczywiście nie odepnie, ale jak dla mnie to troche takie chalupnictwo.

Jak plywalem w jackecie, to wolałem retraktor.

TYMOTEUSZ - 26-04-2012, 22:15

A ja wole - dętka, silvertape i trytytka, bez tego nie wchodze pod wode
Jozio - 26-04-2012, 22:23

Tymoteusz zrob zdjecie tego mocowania i podeslij jak mozesz??
slawek290 - 26-04-2012, 22:24

Bogdan WEG napisał/a:
Jak plywalem w jackecie, to wolałem retraktor.


A jak pływasz w płycie to co stosujesz ?

Jooze ma płytę -może karabinek ... Jak GUE mówi ;-) w połączeniu z konsolą będzie prawie jak GUE .

TYMOTEUSZ - 26-04-2012, 22:42

Zrobie jutro fotke jak nie zapomne

Dla mnie karabinek i lewy dering nie jest najwygodniejsze, ale co kto lubi, ja przy moim patencie wystarczy Ze spojrze do dolu i widze mano, przy dirowskim musisz odpiąć karabinczyk , wziąć mano i z powrotem odczepic dla mnie za duzo roboty- a ja ogólnie to leniwy jestem

slawek290 - 26-04-2012, 22:53

TYMOTEUSZ napisał/a:
e spojrze do dolu i widze mano, przy dirowskim musisz odpiąć karabinczyk , wziąć mano i z powrotem odczepic dla mnie za duzo roboty- a ja ogólnie to leniwy jestem


Tymek - Joozef ambitny nurkowo jest i na pewno ogarnie karabinek . Czasu do cwiczeń na sucho ma sporo , to może mu nie ułatwiac roboty .

Bogdan WEG - 26-04-2012, 23:04

slawek290 napisał/a:
Bogdan WEG napisał/a:
Jak plywalem w jackecie, to wolałem retraktor.


A jak pływasz w płycie to co stosujesz ?

Jooze ma płytę -może karabinek ... Jak GUE mówi ;-) w połączeniu z konsolą będzie prawie jak GUE .


nurkuje wyłącznie w SM

Włodek K - 27-04-2012, 09:32

Cytat:
Czego wypięcie- węża od ss, nurkuje tak od kilku lat i nigdy nic sie nie wypieło,


To nie chodzi o to że się nie wypieło przez x lat. To chodzi o to że może się wypiąć i z tego wyłącznie powodu nie zalecał bym takiego rozwiązania jako sprzecznego z zasadami konfiguracji sprzętu. Można tą zasadę dobrej praktyki nurkowej nazwać zasadą "odseparowania systemów" To trochę już filozofia ale to działa w praktyce.

Dokładnie tej samej zasadzie podlega ponowny podział konsoli na pojedyncze przyrządy pomiarowe i umieszczanie ich w "odpowiednich miejscach" (była/jest wciąż tendencja na łączenie tego co tylko się dało w zintegrowany zespół kontrolno pomiarowy pod nazwą konsola)

Tak samo jest z łączeniem manometru z inflatorem.

Pewnie że tak można, ale też można to zrobić lepiej.

TYMOTEUSZ - 27-04-2012, 12:08

Włodku - lepiej czyli jak

Nie zgodze sie ze majac argon po lewej i 2 stejdze lepiej oznacza karabincYk do lewego deringu

Ale to tylko moje zdanie

Wieśkonur - 27-04-2012, 15:11

lozerka napisał/a:
gdzie można stwierdzić, że masz, Jozio, zamiłowanie do nagrywania różnych ludzi i wstawiania filmów z nimi do sieci wraz z danymi ich identyfikującymi,

Nie miałem wcześniej czasu. Ale muszę się odnieść do zarzutów kierowanych pod Adresem Józia. Józef jest roztropnym człowiekiem i zanim opublikował ten materiał napisał do mnie kilka maili z zapytaniem czy może, następnie dla upewnienia się rozmawiał jeszcze ze mną przez telefon. Otrzymał pełna naszą zgodę na upublicznienie tego materiału. Nie ma najmniejszych podstaw do twierdzenia, że Józef zrobi coś nieświadomie coś upubliczni.
Korzystając z okazji jeszcze raz Józiu dziękuję za miłe nurkowania i towarzystwo.
A tak na marginesie dodam, że fajnie by było aby nurkowie w Polsce tak spokojnie zachowywali się pod wodą jak Józef, a tym bardziej w sytuacjach w których znaleźli się po raz pierwszy (nurkowanie nocne), a nie szamotali się wykonując dziwne figury aby się zanurzyć lub w fazie wynurzania wyskakiwali do pasa z wody z nadymanym na full źródłem wyporu.
I jeszcze jedna uwaga do Józefa. stosuj się do rad udzielanych Ci przez Włodzia bo to zapewni Ci komfort i bezpieczeństwo nurkowania.

lozerka - 27-04-2012, 15:17

Wieśkonur napisał/a:
lozerka napisał/a:
gdzie można stwierdzić, że masz, Jozio, zamiłowanie do nagrywania różnych ludzi i wstawiania filmów z nimi do sieci wraz z danymi ich identyfikującymi,

Nie miałem wcześniej czasu. Ale muszę się odnieść do zarzutów kierowanych pod Adresem Józia. Józef jest roztropnym człowiekiem i zanim opublikował ten materiał napisał do mnie kilka maili z zapytaniem czy może, następnie dla upewnienia się rozmawiał jeszcze ze mną przez telefon. Otrzymał pełna naszą zgodę na upublicznienie tego materiału. Nie ma najmniejszych podstaw do twierdzenia, że Józef zrobi coś nieświadomie coś upubliczni.
.


chyba zaczyna mnie to męczyć, ale spróbuję jeszcze raz. Nie mam nic do filmów ze wspolnych nurkowań wstawianych przez Jozia, pewnie gdybym była pod wodą z Wami, też nie miałabym nic przeciwko temu. Natomiast inne filmy wstawione przez Jozia na YT, niemające nic wspólnego z nurkowaniem, oceniam już zupełnie inaczej i fakt, że zostały nakręcone, a potem upublicznione - z konkretnymi tytułami spowodował mój wpis. I tyle. A jesli ktoś chce rzetelnie ocenić moje zastrzeżenie, niech się zapozna z tym, czego ono faktycznie dotyczy.

Wieśkonur - 27-04-2012, 15:23

Cytat:
Ja naprawdę widzę, że masz parcie na nurki i w jakimś stopniu pokonujesz przeszkody, których pewnie innym, by się nie chciało pokonywać. Ale po lekturze tego i innych forów widzę, że nauczyłeś się też tak działać, że inni za Ciebie zrobią, załatwią, dadzą.

Jasne widzę, że Ty dochodzisz do wszystkiego sama nie korzystasz z warsztatów i wymyślasz własne konfiguracje sprzętowe... Moim zdaniem każdy z nas tak samo jak Józef korzysta z pomocy osób bardziej doświadczonych, podpatruje, a co najważniejsze znajduje na swojej drodze życzliwych mu ludzi. I to właśnie spotkanie w Łagowie bardzo podniosło mnie na duchu i przywróciło wiarę w ludzi. Spotkaliśmy wielu bardzo fajnych ludzi chętnych do wszelkiej pomocy innym za co z tego miejsca pragnę gorąco podziękować.

[ Dodano: 27-04-2012, 15:26 ]
lozerka napisał/a:
Natomiast inne filmy wstawione przez Jozia na YT, niemające nic wspólnego z nurkowaniem, oceniam już zupełnie inaczej i fakt, że zostały nakręcone, a potem upublicznione -

Rozumie, że na tych filmach jesteś Ty lub ktoś z Twoich znajomych. Bo jeżeli nie to nie masz pewności, że nie uzyskał zgody od tych ludzi. Jeszcze raz to podkreślę mnie pytał kilka razy przez zamieszczeniem tego filmu w YT

[ Dodano: 27-04-2012, 15:36 ]
adriano210 napisał/a:
jak 90% nurków będzie tak pływać jak on to będzie dobrze

bo pomimo wieku, masy, i innych rzeczy o których nie wypada na forum ogólnym,
to całkiem niezle mu idzie i jest opływany, większość ludzi nie wytrzymała by w wodzie w tym skafanderku 20 minut, znam takich co na Malcie latem w sucharach nurali :D

dlatego ja mu kibicuję,

Adriano210 i tu trafiłeś w sedno, zgadzam się z Tobą w 100% może będzie to niegrzeczne ale dotyczy to również (te 90%) nurków z tego forum...

lozerka - 27-04-2012, 15:43

Wieśkonur napisał/a:

Jasne widzę, że Ty dochodzisz do wszystkiego sama nie korzystasz z warsztatów i wymyślasz własne konfiguracje sprzętowe...


wiesz, co ? naprawdę nie mam ochoty się kłócić. Owszem, jak pisalam, korzystam z warsztatów, owszem, korzystam z pomocy innych, a pomoc niektórych jest dla mnie nieoceniona, co niejednokrotnie podkreslałam :) . Ale staram się też słuchać rad w sprawach, o które pytam i się do nich stosować. Jak również stosowac się do rad w sprawach, w których nie mam swiadomości popełnianych błedów i ich nie powielać

Wieśkonur napisał/a:
Bo jeżeli nie to nie masz pewności, że nie uzyskał zgody od tych ludzi.


owszem, mam pewność i tylko powtórzę się

Cytat:
A jesli ktoś chce rzetelnie ocenić moje zastrzeżenie, niech się zapozna z tym, czego ono faktycznie dotyczy.

gdybyś zrobił, o co prosiłam, zapewniam Cię, także nie miałbyś wątpliwości.

I tyle na tym mojego udziału w dyskusji na ten temat :)

pomorzanka - 27-04-2012, 15:43

Wieśkonur napisał/a:
[ Dodano: 27-04-2012, 15:26 ]
lozerka napisał/a:
Natomiast inne filmy wstawione przez Jozia na YT, niemające nic wspólnego z nurkowaniem, oceniam już zupełnie inaczej i fakt, że zostały nakręcone, a potem upublicznione -

Rozumie, że na tych filmach jesteś Ty lub ktoś z Twoich znajomych. Bo jeżeli nie to nie masz pewności, że nie uzyskał zgody od tych ludzi. Jeszcze raz to podkreślę mnie pytał kilka razy przez zamieszczeniem tego filmu w YT

króciutko, Wiesiu, bo próbuję ogarnąć pracę przed wyjazdem majówkowo - nurkowym :-)
ja bardzo doceniam Wasze zaangażowanie :-D super, że są tacy nurkowie.
Jednak - chociaż jeszcze w poniedziałek machnęłam na to ręką - Jozek zamieścił w tym temacie zdjęcie z moich warsztatów z Włodkiem, kiedy bezpośrednio po zrobieniu tego zdjęcia poprosiłam Jozka o niepublikowanie żadnych moich zdjęć - Jozek powiedział, że to rozumie i szanuje. Słyszał to Włodek i słyszała Iśka.
Nie chodzi mi absolutnie o to, żeby nad Jozkiem się pastwić czy go gnębić :-) staram się obiektywnie podejść do tematu :-D

Wieśkonur - 27-04-2012, 15:43

lozerka napisał/a:
Kasa na pewno nie przeszkadza, a nawet jest bardzo pomocna, ale bez pracy własnej nic nie daje. Ale, co ważne, bez kasy można także bardzo dużo zrobić samemu - bazując choćby na poradach.

Bez kasy to możesz zasiąść sobie na fotelu zamknąć oczy i wizualizować sobie nurkowanie. Pieniądze potrzebne są np. na gazy, na zakup samochodu aby z klamotami nie jeździć rowerem. Oświeć mnie proszę co bez kasy można tak dużo zrobić w nurkowania. Nie masz na samochód, paliwo, gazy na basen itd.

[ Dodano: 27-04-2012, 15:47 ]
pomorzanka napisał/a:
Jednak - chociaż jeszcze w poniedziałek machnęłam na to ręką - Jozek zamieścił w tym temacie zdjęcie z moich warsztatów z Włodkiem, kiedy bezpośrednio po zrobieniu tego zdjęcia poprosiłam Jozka o niepublikowanie żadnych moich zdjęć - Jozek powiedział, że to rozumie i szanuje. Słyszał to Włodek i słyszała Iśka.

Ok w takim razie przepraszam pomyliłem się ale z drugiej strony się cieszę bo uniknąłem takiej sytuacji. Na podstawie własnego przykładu byłem przekonany, że jest to praktyka stosowana przez Józefa.

jacekplacek - 27-04-2012, 15:56

Wieśkonur napisał/a:
Bez kasy to możesz zasiąść sobie na fotelu zamknąć oczy i wizualizować sobie nurkowanie. Pieniądze potrzebne są np. na gazy, na zakup samochodu aby z klamotami nie jeździć rowerem. Oświeć mnie proszę co bez kasy można tak dużo zrobić w nurkowania. Nie masz na samochód, paliwo, gazy na basen itd.

Alternatywą jest nurkowanie na zasadach klubowych. Można znaleźć sponsora, kupić na grupę ludzi kompresor, udostępnić samochód i jeździć na składkowe paliwo, nocowaćpod namiotem lub w agroturystyce... rozwiązań jest wiele. Ja wiele lat byłem członkiem klubu. Np. koszt wyjazdu do Tornali (z Bytomia), nocleg, obiadokolacja, obiad, wstęp do Morskiego oka = 100zł w 2007 roku. Kursy nurkowe robiło się w klubie za prawie symboliczne opłaty, ale też instruktorzy i asystenci pracowali za darmo- odrabiali to, co chwilę wcześniej dostali sami. Oczywiście ta forma nurkowania, przy obecnie "łatwym" dostępie do sprzętu i szkoleń, jest raczej marginalna. Ale ciągle jest :)

lozerka - 27-04-2012, 15:59

Wieśkonur napisał/a:
Oświeć mnie proszę co bez kasy można tak dużo zrobić w nurkowania. Nie masz na samochód, paliwo, gazy na basen itd.


Wiesiek, a może zacznij mnie czytać bardziej dogłebnie ?, Bo na Twoje pytania już odpowiedziałam, a tak zadane pytanie jest demagogią.
Oczywiste, ze na to wszystko trzeba mieć pieniądze.
Ale jeśli ma się dostęp do netu- zupełnie bezpłatnie można przeczytać mnostwo stron poświęconych nurkowaniu, zdobyć całe morze wiedzy, a żeby nie szukac daleko- czytać Włodka, który na temat nurkowania napisał tyle, że mając ukonczony kurs, można wejsc pod wodę i na głupich 3-5 metrach samodzielnie ćwiczyć to, o czym pisze i wiele osiągnąc w ten sposób. W tym także porad skierowanych indywidualnie do bohatera dyskusji.

I już dzisiaj napisałam- ktoś sobie wymyślił, ze jakims wrogiem Jozia jestem. To jakiś kosmos. Ja wyłacznie miałam zamiar nim trochę potrzasnąć, bo ciągłe chwalenie nic nie daje, a Jozio zamiast brać sobie do serca najprostsze rady Włodka, które padają i tu i padały na zywo, tłumaczy po raz n-ty, czemu nie podpiął czegoś tam, czy czegoś nie uporządkował w sprzęcie. Wybacz, ale żeby skrócić pas, o którym Włodek powiedział po 1 nurku Jozkowi przy mnie nie trzeba żadnych warsztatów, a czasu tyle, co kot napłakał. A Józek po 3 dniach w doborowym nurkowym towarzystwie nadal się tłumaczy, czemu pas mu wisi. Może warto to zobaczyć i jeśli chce się pomagać, właściwie ukierunkować pomoc- na umiejętność, ale i chęć samodzielnego ogarniania się.

I szkoda, że widząc we mnie osobę atakującą Jozia, nie widzisz, że Włodek pisał mu dokładnie to samo- nie raz. Przepraszam Włodek, że Cię wciągam, ale jakos tak wszyscy się do Ciebie odwołują tutaj :)

pomorzanka - 27-04-2012, 16:10

Wieśkonur napisał/a:
Cytat:
Ja naprawdę widzę, że masz parcie na nurki i w jakimś stopniu pokonujesz przeszkody, których pewnie innym, by się nie chciało pokonywać. Ale po lekturze tego i innych forów widzę, że nauczyłeś się też tak działać, że inni za Ciebie zrobią, załatwią, dadzą.

Jasne widzę, że Ty dochodzisz do wszystkiego sama nie korzystasz z warsztatów i wymyślasz własne konfiguracje sprzętowe... Moim zdaniem każdy z nas tak samo jak Józef korzysta z pomocy osób bardziej doświadczonych, podpatruje, a co najważniejsze znajduje na swojej drodze życzliwych mu ludzi

a ja jednak, Wiesiu, pozwole sobie nie zgodzić się z Tobą i stwierdzić, że jesteś trochę nieobiektywny ;-)

bo:
Włodek K napisał/a:

Jozio napisał/a:
Mozecie poogladac jak mi szlo pod wodą tylko prosze sie nie śmiać.

Moje nurki na jeziorze Trześniowskim

Pozdrawiam Jozio

Śmiać się nie będę ale jak następnym razem nie posłuchasz mnie tak jak napisała
Ichacha napisał/a:
Tak jest Panie Kapitanie :)
a następnie zgodnie z obietnicą nie zrealizujesz zobowiązania. To skopię Ci tyłek i powyrywam końcówki z tegoż i będziesz wyglądał jak pękaty kociołek z siwym dekielkiem.
Bo:
- O konieczności podwiązania manometru np karabinkiem, gumką, sznureczkiem lub przełożenie za szelką czyli aby znajdował się w odpowiednim miejscu, a nie rył w mule. Gadaliśmy owej niedzieli gdy konfigurowaliśmy i omawialiśmy konfigurację Twoich nowych klamotów


- Wówczas także omawiałem po co jest pas kroczny w tym systemie mocowania i dlaczego ma być odpowiednio naciągnięty. Na powierzchni, w trakcie zlotu, zwróciłem Ci uwagę na wiszący pas kroczny (wiem że ktoś inny także)


oraz, bo

Włodek K napisał/a:
Jozio napisał/a:
No i sobie nabrechtalem

E tam od razu nabrechtałeś. A co, zamiast prawdy, mam Ci kadzić aby Ci było przyjemnie.
:)

Jozio napisał/a:
i teraz wiem jak to poprawic

Nie. Wiedziałeś to już wcześniej.
Poprawna konfiguracja nie musi opierać się na drogim karabinku. Równie dobrze można zastosować zwykłą gumkę odpowiednio powiązaną. O zasadach poprawnego umieszczania poszczególnych elementów też kompleksowo rozmawialiśmy u mnie w klamociarni.


zdaję sobie sprawę, że Jozkowi może nie być miło czytać krytyczne uwagi o sobie, które zreszta mogą być odbierane jako ataki - jednak Jozek, decydując się na skupianie uwagi na swojej osobie zdawał sobie - mam nadzieję - sprawę z tego, że nie będą to same ochy i achy.
Ja nie widziałam go na żywo pod wodą, a poza tym sama jestem na początku swojej drogi nurkowej i uczę się. Więc nie mi oceniać poziom innych. Jednak nie widzę żadnych podstaw do twierdzeń, że Jozek podchodzi ambitnie do nurkowania i niesamowicie rozwija się oraz podpatruje i korzysta z wiedzy innych. Na pewno jednak spotyka ludzi mu życzliwych :-) tylko jak długo tym ludziom cierpliwości starczy, skoro Jozek nie uczy się niczego po tych spotkaniach? Jak widać z cytatów Włodka - nie wykorzystał wiedzy, którą od niego dostał (nie kupił na warsztatach). Może jak weźmie udział w normalnych warsztatach, to wiedzę doceni. Niektórzy tak mają :-)
Nie wiem, czy zachwytami nie robicie Jozkowi więcej krzywdy - ale trudno mi powiedzieć, bo każdego co innego motywuje do pracy :-)

Wieśkonur - 27-04-2012, 16:50

Dobrze, że wymieniamy poglądy, każdy ma prawo mieć odmienne zdanie. Wiem jednak, że Józef ma dużo zapału, sprawia mu nurkowanie przyjemność, a moim zdaniem o to chodzi w nurkowaniu przez co budzi mój szacunek. Pewnie, że są sprawy, które powinien poprawić w swojej konfiguracji ale to oczywiste.
Bul-kot - 27-04-2012, 18:00

W tym tygodniu od poniedziałku do czwartku - 14;35 - kanał bbc knowledge - leciał program "Oceany", oglądając go momentami zbierałem szczękę z podłogi.
Dlaczego ?
Ano dlatego że widząc jak zaawansowani nurkowie w jaskiniach ( cave ), czyli uprawnienia mają, jadą rowerkiem nad dnem podnosząc tumany takie że powtarzają ujęcia, a i potem montażysta na stole ma co robić ;) .
Widząc jak bez żenady pływają przed kamerą z majtającymi się oktopusami/kompasami, jak rękami nadają kierunek pływu...
Nie mówię że tak trzeba, ale skoro zawodowcy mogą to dlaczego ja nie ?

Dajcie na luz, są ludzie którym dobrze jest jak jest.
Facet szczęśliwy że poznał nowych ludzi, zanurał z nimi i pochwalic się chciał, a tu dostał zjebki że filmy czyjeś/że nie lapie w czym rzecz...


Kiedy będziecie mieli pół wieku na grzbiecie...

TYMOTEUSZ - 27-04-2012, 18:18

Loozerko- przepraszam ze wtrącam się w temat który częsciowo mnie nie dotyczy bo nie bylem w łagowie

Czemu tak bardzo boisz sie upublucZnienia filmów z twojego nurkowania?

slawek290 - 27-04-2012, 18:34

Lozeko możesz odpowiedziec mi na proste pytanie - Jak wyglądzły Twoje zlotowe kontakty z Joozefem .
1) Czy go podwiozłaś tak jak obiecywałaś ?
2) Ile zdań z nim zamieniłaś lub jaki czas to zajęło .
3) Czy zrobiłaś cokolwiek dla niego ? zanim poprosiłaś o podanie tego czegoś niestety nie pamiętam czy kaptura czy balastu ?

Trzy proste pytania , trzy proste odpowiedzi ?

Tylko proszę nie pisz elaboratu na kartkę , bo nikt nie będzie go w stanie zrozumiec , no może poza Pomorzanką .

Wieśkonur napisał/a:
Dobrze, że wymieniamy poglądy, każdy ma prawo mieć odmienne zdanie.


Od jakiegoś czasu zauważam iż ta wymiana poglądów bardzo mnie drażni a i tutaj okazuje się iż białe jest czarne a czarne jest białe . Jakoś myślałem iż albo z moją głową coś nie tak albo mam problemy ze zrozumieniem tekstu . Jakże się ucieszyłem jak okazało się iż forumowi znajomi ( i nie były to Wieśkonurki ani Arkace ) mają ten sam problem .

O ile sądzę iż Włodek miał prawo do krytyki Joozefa o tyle myślę iż inne osoby były tego prawa pozbawione . A pisanie aby joozef nie zamieszczał fotek bez autoryzacji to lepiej było do niego zadzwonic i zapytac czy nie ma bomby atomowej w du...pie lub nie terroryzuje teraz czasem jakiejś 14 letniej dziewicy . Związek czy prawdopodobieństwo takie samo .

Loozerko - patrząc na podziękowania zastanawiam się czy ty jakiegoś niewolnika do obsługi nie potrzebujesz . Mnie uczono iż każdy nurek ma dac sobie radę sam a jak zapomina czegokolwiek to nic go lepiej nie nauczy jak się z całego szpeja rozbierze i zajdzie sam .Wybacz ale często nurkuję w miejscach gdzie nie ma kto pomóc .

Com zaś do zarzutów iż Joozef nie pomaga . Na moją prośbę bierz Włodkową butlę i taskaj do góry poniósł . Na prośbę wyczyśc teren po imprezie posprzątał . Nigdy od nikogo z nas nic nie oczekiwał ( może z podwiezieniem w niedzielę bo chłop nie miał innego wyjscia . Sądzę iż Ty też w takiej sytuacji kogoś byś poprosiła a nie zapier .... 6 czy 10 km na nogach ze sprzętem .

Co zaś się tyczy konsoli dyndającej to kiedyś prostymi słowy na właściwą droge naprowadził mnie mój Mistrz .
" Gówno umiesz a innych chcesz poprawiac "

TYMOTEUSZ napisał/a:
Czemu tak bardzo boisz sie upublucZnienia filmów z twojego nurkowania?


Bo wtedy moglibyśmy wnikac czy lepiej JOOZEF czy LOOZERKA .

pomorzanka - 27-04-2012, 18:46

slawek290 napisał/a:
Lozeko możesz odpowiedziec mi na proste pytanie - Jak wyglądzły Twoje zlotowe kontakty z Joozefem .
3) Czy zrobiłaś cokolwiek dla niego ? zanim poprosiłaś o podanie tego czegoś niestety nie pamiętam czy kaptura czy balastu ?

masz chyba problemy z rozróżnianiem użytkowników forum. Nie wiem, czy luzerka prosiła o coś Jozka i czy sama mu w czymś pomogła :-)
Wiem, że to Włodek zwrócił się do Jozka w dwóch sytuacjach:
a) Włodek przeprowadzał warsztaty ze mną i z Iśką. Jozek przyglądał sięstojąc na brzegu. Podczas warsztatów okazało się, że muszę przekonfigurować balast - część musi wywędrować na górę. Nie zapomniałam swojego pasa balastowego, bo go do tej pory w ogóle nie używałam (i nie miałam). Włodek poprosił (kilkukrotnie) stojącego kilka metrów od nas, na brzegu, Jozka o przyniesienie Włodkowego pasa, który chwilę wcześniej dał Jozkowi.
b) przygotowując się do nurka poskarżyłam się którejś z mojej koleżanek, że mam niewygodny kaptur. Usłyszał to Włodek (warsztatujący w tym czasie Yawoxa) i w naturalnym odruchu zaproponował mi przymierzenie innego kaptura i poprosił (kilkukrotnie) stojącego na brzegu i przyglądającemu się warsztatom Jozka o przyniesienie kaptura z samochodu Włodka.

Nie zapomniałam szpeju i nie oczekiwałam, że Jozek będzie za mną nosił klamoty.

lozerka - 27-04-2012, 18:47

TYMOTEUSZ napisał/a:


Czemu tak bardzo boisz sie upublucZnienia filmów z twojego nurkowania?


Tymuś, że sobie pozwolę..ja pie......

czy ktoś mnie czyta ???

Powiem tak, z ogromną przyjemnoscią bym obejrzała film ze swojego nurkowania, bo nie mam takiego od dobrych paru miesięcy, bo jak właże pod wodę, to skupiam się na tym, żeby nurkować, a nie gwiazdorzyć. A te sprzed paru miesięcy są już pewnie nieco nieaktualne, a zdjęcia są mało reprezentatywne.

Jak zresztą napisałam wyżej, gdybym z bohaterami filmu była pod wodą, z przyjemnością obejrzałabym filmik i nie miałabym nic przeciwko upublicznieniu, bowiem moją twarz za maską wszyscy tu znają, a mam poczucie, że aż takiej kaszany pod wodą nie odstawiam, by się czegoś bać.

Natomiast, gdy wchodzę obejrzeć filmik z nurkowania i tam widzę obok film z jakimś pijanym człowiekiem błąkającym się podczas imprezy plenerowej po ulicach i scenach w mieście Józia, czy też pyskówki autora z jakimiś dzieciakami opatrzone ich inicjałami i nie mam pojęcia, czy coś i co zostało uwiecznione nawodnie podczas 3 dni, to mimo, że zachowywałam się nad wyraz przyzwoicie wolałam zastrzec, że sobie nie zyczę, zanim obudziłabym się z ręką w nocniku. Bo sorry, ale dotychczas nie poznałam nikogo, kto takie filmy kręciłby i wstawiał na YT i nie wiem, czego się mogę spodziewać.

I myśle, że Jozek doskonale zrozumiał, o co mi chodzi...tylko sprawę rozkręcili ci, którzy nie wiedząc zaczęli brać Jozia w obronę - bo przeca się czepiam i chce zepsuc przyjemnosc.

Przepraszam za powtarzanie się tych, którzy to już słyszeli. I nie było moim zamiarem pisanie o tym tu- bo wątek do jakiegoś czasu był naprawdę fajny, ale najwyrażniej wszyscy postanowili zignorować moje wskazówki prowadzące do tego, o co mi chodzi.

Sławek, ponoć dodałeś mnie do ignorów- źle Ci z tym było :-) ?

Yavox - 27-04-2012, 18:47

Ja pierdzielę, co za durna dyskusja się tutaj wytworzyła, sorry. Jeszcze kilka stron temu umawialiśmy się na zlot, były ochy i achy. A teraz od dwóch linijek postu tu czy trzech tam, zabrnęliście od słowa do słowa w tak absurdalne miejsce, że szkoda gadać. Może przeczytam ostatnie 3 strony jeszcze raz przez noc żeby zrozumieć, chociaż nie jestem pewien, czy będzie mi się chciało.

Apeluję do wszystkich tu na ten nowy temat dyskutujących, żebyście się odrobinę ogarnęli i po prostu przestali - w imię atmosfery, którą mieliśmy przez te kilka dni w Łagowie, kiedy wszystko szło fajnie i nikt nie roztrząsał, kto komu rzucił kaptur.

pomorzanka - 27-04-2012, 18:52

Yavox napisał/a:
w imię atmosfery, którą mieliśmy przez te kilka dni w Łagowie, kiedy wszystko szło fajnie i nikt nie roztrząsał, kto komu rzucił kaptur.

widzisz - mi w Łagowie było mega fajnie :-) a po powrocie i przeczytaniu kilku postów otworzyły mi się oczy, w jaki sposób ktoś, kto na zlocie nie zamienił ze mną jednego zdania, ocenia mnie i mój stosunek do innych.
I to tylko dlatego, że ten ktoś postawił mnie po ciemnej stronie mocy, w przeciwieństwie do biednego Jozka. Mam wrażenie, że jestem złą macochą z bajki o kopciuszku.

slawek290 napisał/a:
Loozerko - patrząc na podziękowania zastanawiam się czy ty jakiegoś niewolnika do obsługi nie potrzebujesz . Mnie uczono iż każdy nurek ma dac sobie radę sam a jak zapomina czegokolwiek to nic go lepiej nie nauczy jak się z całego szpeja rozbierze i zajdzie sam .Wybacz ale często nurkuję w miejscach gdzie nie ma kto pomóc .


i to były moje podziękowania, bo z takim niechętnym stosunkiem do podania czegoś komuś moczącemu d-ę w wodzie nie spotkałam się u żadnego nurka

slawek290 - 27-04-2012, 19:00

Lozerko - mogę Cię prosic o odpowiedz na moje 3 proste pytania .

Ignory zakładam ponownie jak wyjaśnimy sprawę Joozefa do końca .

[ Dodano: 27-04-2012, 19:05 ]
pomorzanka napisał/a:
a po powrocie i przeczytaniu kilku postów otworzyły mi się oczy, w jaki sposób ktoś, kto na zlocie nie zamienił ze mną jednego zdania, ocenia mnie i mój stosunek do innych


Nie trzeba było pisac o rzucaniu kaptura - to i problemu by nie było .

Niewątpliwie panie wasz styl pisania jest Mistrzowski . Z pokorą przyznaję iż nikt nie potrafi odwracac tak kota ogonem jak Wy . Proponuję Lozerka i Pomorzanka zamiast Macierewicza a jutro będzie pewne że były 2 wybuchy i sztuczna mgła .

pomorzanka - 27-04-2012, 19:07

slawek290 napisał/a:
Nie trzeba było pisac o rzucaniu kaptura - to i problemu by nie było


a może nie trzeba było nim rzucać? :-) to i pisać nie byłoby o czym :-)

Yavox - 27-04-2012, 19:15

Przecież były dwa wybuchy! Sławek, o co Ci chodzi? :)
slawek290 - 27-04-2012, 19:21

Yavox napisał/a:
Przecież były dwa wybuchy! Sławek, o co Ci chodzi?


jestem przekonany iż nasze mistrzynie potrafią to nawet udowodnic . Mało tego , przekonac 90 % forumowiczów iż tak naprawdę jest . Koleżanki podziwiam wasz sposób argumentacji .

adriano210 - 27-04-2012, 19:22

przciez kaptur i tak byłby mokry no chyba że masz suchy, problem z pasem józka polegał na tym że on gu musiał od siebie wypiąć a nie umiał założyć z powrotem,
dyndający pas kroczny - bo nikt mu nie powiedział że wolny koniec mozna spiąć gumką od dętki a on go skleił taśmną zborojoną a takiej tąsmy nie miał w domu
więć generalnie chodziło o to że bał się spieprzyć to co miał poustawiane
oczywiście nikt nie wposmnie że ktoś z forum doradził mu kupno za dużego skrzydła :D

i że to był jeden z forumowych omnibusów :D

dlatego nie chce mi się czytać tych pierdół - po prostu z wielu rzeczy nie zdajecie sobie sprawy, i chcecie innych mierzyć swoją miarą przypomina mi się post
pary nurków po warsztatach gułe

ludzie kuzwa wezcie sobie po 6 tabletkach lorafenku :D Bercik wam przepisze na warsztatach.

jakie ma znaczenie luźny pas kroczny lub dyndająca konsola jeszcze kilka lat temu wojsko nawet tak nurkowało na Formozie :D

no ale POlski nurek musi być najzajebistrzy :D na świecie

Fridzia - 27-04-2012, 19:22

Bul-kot napisał/a:
W tym tygodniu od poniedziałku do czwartku - 14;35 - kanał bbc knowledge - leciał program "Oceany", oglądając go momentami zbierałem szczękę z podłogi.
Dlaczego ?
Ano dlatego że widząc jak zaawansowani nurkowie w jaskiniach ( cave ), czyli uprawnienia mają, jadą rowerkiem nad dnem podnosząc tumany takie że powtarzają ujęcia, a i potem montażysta na stole ma co robić ;) .
Widząc jak bez żenady pływają przed kamerą z majtającymi się oktopusami/kompasami, jak rękami nadają kierunek pływu...
Nie mówię że tak trzeba, ale skoro zawodowcy mogą to dlaczego ja nie ?

Myślę, że wychodzisz z zupełnie błędnego założenia, że na filmach np. w BBC pod wodą oglądasz zawodowców. Najczęściej są to 100% amatorzy. Nie znam wielu nurków z uprawnieniami "full cave", ale zapewniam Cię, że żaden ze znanych mi (lub oglądanych) nie pływa w jaskini rowerkiem! TV kłamie - pamiętaj o tym :)

Ale sobie dziewczyny bigosu nawarzyłyście... Jak widać z facetami trzeba krótko na temat i w tzw. "żołnierskich słowach" a nie liczyć na uważne czytanie :bee;
Sprawa mnie nie dotyczy, ludzi nie znam, na zlocie nie byłam, ale powiem Wam szczerze, że czytając ten wątek też odniosłam wrażenie, że jesteście nieco hmmm ....( niestety inne słowo nie przychodzi mi do głowy) "upierdliwe"

pomorzanka - 27-04-2012, 19:27

adriano210 napisał/a:
problem z pasem józka polegał na tym że on gu musiał od siebie wypiąć a nie umiał założyć z powrotem,

a któż powiedział, że Jozek miał ten pas na sobie? :-D nie miał i nawet nie przygotowywał się w tym czasie do nurka :-D
ale z jednym masz rację - zaczynamy skupiac się na pierdzie wyrwanej z kontekstu postu, w którym to umieściłam, :-)
a ponieważ Jozkowi kibicuję i życzę powodzenia, to mam nadzieję, że na zlocie zyskał prawdziwego przyjaciela, któremu Jozek i prowadzenie go za rączkę nie znudzi się :-D

lozerka - 27-04-2012, 19:27

a bardzo proszę :)

slawek290 napisał/a:
Lozeko możesz odpowiedziec mi na proste pytanie - Jak wyglądzły Twoje zlotowe kontakty z Joozefem .
1) Czy go podwiozłaś tak jak obiecywałaś ?
2) Ile zdań z nim zamieniłaś lub jaki czas to zajęło .
3) Czy zrobiłaś cokolwiek dla niego ? zanim poprosiłaś o podanie tego czegoś niestety nie pamiętam czy kaptura czy balastu ?


1. dla ścisłości- nie obiecałam, a zaproponowałam, gdy tylko przeczytałam, że Józio ma zamiar na rowerze, ze sprzętem jechać z odległej o 10 km od Łagowa miejscowości. O ile pamiętam nikt inny tego nie zrobił. I nie, nie podwiozłam, ponieważ w rozmowie telefonicznej poprzedniego dnia Jozio poinformował mnie, że dojeżdza bezpośrednio do Lagowa, a gdy zaproponowałam mu, że moge wyjechać po Niego na stację, podziękował mówiąc, ze ma tylko 300 metrów i dojdzie, nawet, gdy ponowiłam propozycję mówiąc, że będzie z cięzkim sprzętem. Nigdy nie deklarowałam odwiezienia, a nawet tłumaczyłam, by poszukał kogoś mieszkającego bliżej, bo ja zamierzam wcześniej wyjechać w drogę powrotną.

2. ze 5 do 7? Potem zobaczyłam, że sobie towarzyszycie i oceniłam, że pewnie trudno nam będzie się wpasować we wspolne klimaty. Prawda, że słusznie :) ?

3. Ja nigdy o nic Józia nie prosiłam, jak również poza deklaracją pomocy w transporcie na wstępie nie robiłam nic dla Niego. I nie uważam, ze powinnam była, każdy z nas miał najwyraźniej swój krąg pomocowy. Nie przypominam sobie np. bym Ciebie prosiła o jakąś pomoc, czy też Ty mnie.

A uwaga dotycząca niewolnika.... ? Nawet nie będę jej komentować, chłopie, ja nawet w Egipcie nie pozwalam sobie sprzętu zakładać, podawać, tylko sama to robię, bo nie lubię, by ktoś mnie obsługiwał :)

a że pomagaliśmy sobie nawzajem :) ? tak, pomagaLIŚMY :)

i tym razem faktycznie dość. Szkoda, bo było miło :)

slawek290 - 27-04-2012, 19:28

adriano210 napisał/a:
więć generalnie chodziło o to że bał się spieprzyć to co miał poustawiane


Dokładnie tak -moim zdaniem . Z konsolą było podobnie . Pytał co zrobic a ja .... zamiast wziąśc karabinek włożyłem mu go za szelkę . On jest fajny facet ale oczekuje prostych komunikatów a nie wywodów na kartkę .

Yavox - 27-04-2012, 19:39

pomorzanka napisał/a:
widzisz - mi w Łagowie było mega fajnie :-) a po powrocie i przeczytaniu kilku postów otworzyły mi się oczy, w jaki sposób ktoś, kto na zlocie nie zamienił ze mną jednego zdania, ocenia mnie i mój stosunek do innych.


Siedzi małżeństwo z 70-letnim stażem przy stole. Dziadek, naprzeciwko babinka. Jedzą zupę. Nagle dziadek robi się czerwony na twarzy i jak nie zacznie babuleńki okładać łychą! Babcia przerażona pyta: "Za co? Za co?!?" A dziadek odkrzykuje: "Jak sobie pomyślę, że jak Ciebie brałem za żonę, to już dziewicą nie byłaś, to mnie cholera jasna bierze!!!"

slawek290 - 27-04-2012, 19:45

Pomorzanko możesz wyjaśnic kto z tobą nie zamienił zdania . Ja czy JOOZEF .O ile pamiętam po przyjeżdzie na miejsce poszłem się z Tobą przywitac . Po przywitaniu z lozerką odezwałem się do Ciebie słowami Ty pewno jesteś Pomorzanka i podałem rękę . Nawet nie chciało ci się tyłka ze stołka ruszyc i wstac choc jak mi się wydaje to tak nakazuje tradycja . Przynajmniej u nas , może na pomorzu jest inaczej .
adriano210 - 27-04-2012, 19:46

Fridzia napisał/a:
Bul-kot napisał/a:
W tym tygodniu od poniedziałku do czwartku - 14;35 - kanał bbc knowledge - leciał program "Oceany", oglądając go momentami zbierałem szczękę z podłogi.
Dlaczego ?
Ano dlatego że widząc jak zaawansowani nurkowie w jaskiniach ( cave ), czyli uprawnienia mają, jadą rowerkiem nad dnem podnosząc tumany takie że powtarzają ujęcia, a i potem montażysta na stole ma co robić ;) .
Widząc jak bez żenady pływają przed kamerą z majtającymi się oktopusami/kompasami, jak rękami nadają kierunek pływu...
Nie mówię że tak trzeba, ale skoro zawodowcy mogą to dlaczego ja nie ?

Myślę, że wychodzisz z zupełnie błędnego założenia, że na filmach np. w BBC pod wodą oglądasz zawodowców. Najczęściej są to 100% amatorzy. Nie znam wielu nurków z uprawnieniami "full cave", ale zapewniam Cię, że żaden ze znanych mi (lub oglądanych) nie pływa w jaskini rowerkiem! TV kłamie - pamiętaj o tym :)

Ale sobie dziewczyny bigosu nawarzyłyście... Jak widać z facetami trzeba krótko na temat i w tzw. "żołnierskich słowach" a nie liczyć na uważne czytanie :bee;
Sprawa mnie nie dotyczy, ludzi nie znam, na zlocie nie byłam, ale powiem Wam szczerze, że czytając ten wątek też odniosłam wrażenie, że jesteście nieco hmmm ....( niestety inne słowo nie przychodzi mi do głowy) "upierdliwe"



poczytaj sobie diver lub inną zachodnią prasę nurkową zobaczysz kto to nurkuje i że nie dość że są znani to jeszcze są znanymi nurkami i mają dużo publikacji naukowych

pomorzanka - 27-04-2012, 19:47

slawek290 napisał/a:
Pomorzanko możesz wyjaśnic kto z tobą nie zamienił zdania . Ja czy JOOZEF .O ile pamiętam po przyjeżdzie na miejsce poszłem się z Tobą przywitac . Po przywitaniu z lozerką odezwałem się do Ciebie słowami Ty pewno jesteś Pomorzanka i podałem rękę . Nawet nie chciało ci się tyłka ze stołka ruszyc i wstac choc jak mi się wydaje to tak nakazuje tradycja . Przynajmniej u nas , może na pomorzu jest inaczej .

na Pomorzu kobieta nie wstaje, jak wita się z mężczyzną :-D ale być może ja mylnie założyłam, że witam się z mężczyzną :-D

adriano210 - 27-04-2012, 19:51

to tylko ci amataorzy szczególnie Paul i Tooni :D


http://toonimahto.com/

http://frankpope.co.uk/

http://en.wikipedia.org/w...TV_presenter%29

Wieśkonur - 27-04-2012, 19:55

Dziewczyny generalnie zlot był super, towarzystwo fajne i miłe mnie chodzi jedynie o to: Po co to..?
lozerka napisał/a:
a ponieważ Jozkowi kibicuję i życzę powodzenia,


[ Dodano: 27-04-2012, 19:57 ]
pomorzanka napisał/a:
Jozek - mimo infantylnego stylu pisania jest facetem (sorki :-) ) koło 50 tki. Robienie z niego dziecka albo osoby niepełnosprawnej mierzi mnie okrutnie. Bo co będzie, jak co niektórym znudzi się? Bo spełnili już swój "obowiązek" i mają dość pojenia obcego gościa herbatą, robienia mu kanapek i pilnowania go pod wodą?

pomorzanka - 27-04-2012, 19:57

Wieśkonur napisał/a:
Dziewczyny generalnie zlot był super, towarzystwo fajne i miłe mnie chodzi jedynie o to: Po co to..?
lozerka napisał/a:
a ponieważ Jozkowi kibicuję i życzę powodzenia,

Wiesiu :-D my jesteśmy dwoma osobami często o skrajnie różnych zapatrywaniach ;-) a często nie ;-D więc zanim zacznie się kolejna wojenka :hihi-: przypisz powyższy cytat mi, nie luzerce :-D

i odpowiem Ci, ale już nie publicznie, dobrze? :-D

Bul-kot - 27-04-2012, 20:09

Fridzia napisał/a:
TV kłamie - pamiętaj o tym
:aaa: no popatrz -zafascynowany wodą przez mysl mi nie przeszła staaaara maksyma :aaa: :roz:

Co do zlotu - nie psujcie mi obrazu please :serce: i tak mnie zazdrosć skręca że "niemnieniebyło" tam :rozpacz:

lozerka - 27-04-2012, 20:32

Wiesiek, wprawdzie to nie mój cytat, ale odpowiem, bo myślę podobnie.

Generalnie Józek nie ma z kim nurkować, tak ? Wszyscy tu zebrani, którzy podjęli się opieki nad Józkiem, nurkują na naprawdę dobrym poziomie, łacznie z tym, że się niektórzy nawet do GUE chętnie przyznają. I Wiesiek, Tobie nie muszę tłumaczyć, że nie jestem 18-tką, która nie zna życia, znam je dość dobrze.
I nie raz widziałam sytuacje, gdy ktoś w nagłym odruchu samarytanizmu zaopiekował się kimś słabszym, pomógl mu i wspierał na duchu mówiąc, że jest zajebiście. I potem widziałam, jak z upływem czasu odruchy słabły, słabły, słabły...aż ten słabszy zostawał sam z poczuciem, że coś mu zabrano, a przecież było tak zajebiście.
Ja jestem ciekawa, ilu z Was zamierza jeżdzić w rejony lubuskiego, by nurkować tam, szczególnie, jeśli Jozio nie będzie robił postępów ? A pewnie nie będzie, jeśli wszyscy będą powtarzać, że jest juz świetny. Ale kiedy zrobi postępy, to z całą pewnością zawsze sie ktos w okolicy znajdzie, bo już takie to towarzystwo nurkowe jest.

Więc w moim poczuciu, w interesie tego słabszego jest, by stał się mocniejszy, a nie utwierdzanie w przekonaniu, że jest rewelacyjnie. I o tym myślalam pisząc pierwszego posta w temacie, ale widząc, że dobrotliwe rady nie działają, jak i nie działa poszturchiwanie- szturchnęłam mocniej. I wiesz, co ? Moze jestem zarozumiała, ale zadziałało, bo Jozio zaczął sam szukać metody zaczepienia czegoś tam.

Co potem zrobiono z moimi intencjami...hmmm, cóż. Tak to pewnie jest, kiedy ktoś sobie ubzdura, że przyczyną odrzucenia Józia przeze mnie i nie tylko przeze mnie, było to, że On ma mniej kasy i tę wieść rozpowszechnia na prawo i lewo.
A pewnie do tego dochodzi to, że gdy siedzę na tym swoim świeczniku, to mnie bolec w tyłek uwiera i dlatego zgryźliwa jestem ;-) .

I Bul-Kocie, naprawdę było fajnie...mnie aż ssało z tesknoty, gdy wracałam. A potem zaczęłam czytać o bogatych i biednych, co to żyją w innych światach, mimo, że chociaż juz w nie najlepszych stosunkach z piszącym, próbowałam wyjaśnić, że to zarzut w odniesieniu do mnie i grona, z którym bliżej się zaprzyjaźniłam, z sufitu.

I naprawdę już nie chcę przypominać, jak skomentowałam żarty większego grona osób z niektorych nurkowych sław internetowych.

Ale ogromnie się cieszę, że poznałam większość tu, że z częścia nawiązałam naprawdę super relacje :-)

i tym razem, tą konkluzją mam nadzieję skonczyć. A jakby mi się nie udało, to bardzo proszę mi dać po łapach, bo i tak mnie czeka bezsenna noc przed wyjazdem.

Fridzia - 27-04-2012, 20:39

adriano210 napisał/a:
to tylko ci amataorzy szczególnie Paul i Tooni :D

http://toonimahto.com/

http://frankpope.co.uk/

http://en.wikipedia.org/w...TV_presenter%29

Odszczekuję. :ping: Tylko tak na marginesie nie uważasz, że w tych przypadkach przeważa jednak "celebryctwo" i papiery? Nie udało mi się obejrzeć żadnego fragmentu z ich udziałem w jaskini, tylko jakieś foki w szuwarach więc siłą rzeczy nie jestem w stanie zweryfikować czy faktycznie rowerkowli czy nie, ale tez nie mam powodów nie wierzyć bul-kotowi. Istnieje też możliwość, że nie chcą po prostu "onieśmielać" na ekranie swoimi umiejętnościami przeciętnego widza :ping: Co powiesz o takiej teorii?

Cytat:
no ale POlski nurek musi być najzajebistrzy :D na świecie

podpisuję się obiema rencami...

adriano210 - 27-04-2012, 20:50

Fridzia, :)

po prostu niektórzy zamiast walczyć z tym gdzie coś podpiąć wolą nurkować, zamiast wydawać kasę w tysiącach na sprzęt - wolą nurkować

zamiast kręcić gałkami w twwinach wolą nurkować :D

z tąd w ich nurkowaniach obok maski FF ZA 2500 funtów z komunikacją podwodną profesjonalną i jednym z najbardziej doświadczonych kierownikiem prac podwodnych jako szefem NURKOWAŃ,
mają jackety i PONY jako bAIL OUT

a nie wyglądają jak podwodni Krzyżacy z GUłE Z twinami poubierani na czarno z maskami zaklejonymi taśmą do kartonów :D :D:D

ludzie wolą śmigać po świecie i nurać a nie wydawać tysiące na sprzęt żeby potaplać się w jeziorku :D lub pokopać płetwami po głowach na koparkach :D

Fridzia - 27-04-2012, 20:56

adriano210 napisał/a:
ludzie wolą śmigać po świecie i nurać a nie wydawać tysiące na sprzęt żeby potaplać się w jeziorku :D lub pokopać płetwami po głowach na koparkach :D

wiem, że są tacy ludzie, bo sama do nich należę (vide: wątek o wypożyczanym sprzęcie).
O ku... czyli kolejny raz okazuje się, że nie jestem "prawdziwą" Polką :zdz: :zdz: :zdz:

adriano210 - 27-04-2012, 21:02

ja robię zdjęcia pentaxem, i fuji, mogę nurać na byle czym aby powietrze dawało :D
Fridzia - 27-04-2012, 21:08

no naprawdę.... siać takie zgorszenie!!! :ping:
adriano210 - 27-04-2012, 21:10

Yavox napisał/a:
pomorzanka napisał/a:
widzisz - mi w Łagowie było mega fajnie :-) a po powrocie i przeczytaniu kilku postów otworzyły mi się oczy, w jaki sposób ktoś, kto na zlocie nie zamienił ze mną jednego zdania, ocenia mnie i mój stosunek do innych.


Siedzi małżeństwo z 70-letnim stażem przy stole. Dziadek, naprzeciwko babinka. Jedzą zupę. Nagle dziadek robi się czerwony na twarzy i jak nie zacznie babuleńki okładać łychą! Babcia przerażona pyta: "Za co? Za co?!?" A dziadek odkrzykuje: "Jak sobie pomyślę, że jak Ciebie brałem za żonę, to już dziewicą nie byłaś, to mnie cholera jasna bierze!!!"



buhahahahahaha

Bul-kot - 27-04-2012, 21:19

:aaa:
adriano210 napisał/a:
mogę nurać na byle czym aby powietrze dawało
:aaa: Roślinki tyż daja powietrze - to może z paprotką :beer3:
adriano210 - 27-04-2012, 21:29

Bercik by mi nigdy nie wybaczył ani żaden inny forumowy purysta :D

ino przcie każdy szlachcic wie że trzymając paprotkę z przodu trym będzie do bani


więc oto hicior firmy Gułeg-ormo paproć z goodmanem Hit zezonu nurkowego 2012 polecana przez najlepszych specjalistów od nurkowania w wiecznej zmarzlinie z Irkucka


Bul-kot - 27-04-2012, 21:49

leżem i kwiczem :aaa: :aaa:
..zmarzlina... to mi przypomina trzech niezapomnianych hokeistów czeskich: Popil, Poruchal a Smutny.

Jozio - 27-04-2012, 21:51

Witaj lozerko

Mozesz mi w podpunktach napisac co masz do mnie bo czytajac twoje posty dotyczce mnie niektorych rzeczy nie zrozumialem.

Natomiast co do moich filmow na youtube na moim kanale tam tez sa powrzucane filmy moich zlodziejaszkow co mi sie do mieszkania wlamali i co mnie okradali jak dla mnie jest to jedyny sposob zeby ich w ten sposob napietnowac gdyz jest to jeden ze skuteczniejszych sposobow na tych malolatow czego skutkiem bylo to ze ich wszystkich juz miedzy innymi i za to pozamykali.

Wybacz ale jesli widzisz ze ktos kogos okrada i masz mozlikwosc nagrania tego jako dowodu to co prosisz tego kogo nagrywasz o zgode chyba nie sądze.

Dalej chyba jestes jedyna osoba ktora miala cos do mnie mimo ze ze nawet nie poznalismy dobrze bo cie nie kojarze a staram sie pamietac ludzi mi zyczliwych.

To tyle co mi na razie przyszlo do glowy.



A co do zlotu to chetnie bym to powtorzyl bo bylo fajnie a co do mojego "zachowania" napisze ponownie tak:
Wszystkich tych ktorym moje zachowanie nie odpowiadalo przepraszam choc z wieloma moze zamienilem z 2 slowa.

Rzadko bywam na takich imprezach gdyz prowadze samotne zycie ale na razie daje jakos sobie rade a nurkowanie mnie wciagnelo mimo ze to drogi sport moze i dla mnie troche za drogi ale co mi tam mam juz swoje lata i moze mysle troche innaczej niz inni.

I to na tyle by bylo

Jozio

slawek290 - 27-04-2012, 22:01

No - Lozerko - Podaj może link po którym doszłaś do wniosku iż Józef może zamieszczac filmy , bez pozwolenia osób które były filmowane , może okradających go pomińmy , no chyba iż sądziż ze trzeba chronic wizerunek złodzieja ?No i może występy estradowe . Chyba że JOOZE ma tantiemy zaiksowi płacic

[ Dodano: 27-04-2012, 22:02 ]
Jozio napisał/a:
wieloma moze zamienilem z 2 slowa.


Joozef nie kłamiesz ? lozerka napisała iż zamieniła z Tobą 7 zdań .

Jozio - 27-04-2012, 22:13

Cytat:
Joozef nie kłamiesz ? lozerka Jozuem iż zamieniła z Tobą 7 zdań


Widac musialem jej nie zapamietac ale to chyba nic zlego ??

arkac123 - 27-04-2012, 22:28

Jozio napisał/a:
Slawek290 napisał/a:
Joozef nie kłamiesz ? lozerka Jozuem iż zamieniła z Tobą 7 zdań


Widac musialem jej nie zapamietac ale to chyba nic zlego ??


Od pewnego momentu dyskusja stała się żenująca, teraz zaczyna być chamska.

Dochodzę do wniosku, że z niektórymi osobami nie chcę mieć już więcej nic wspólnego. Koniec.

A było naprawdę tak przyjemnie. :rozpacz:

Haw - 27-04-2012, 22:36

jacekplacek napisał/a:
Alternatywą jest nurkowanie na zasadach klubowych. Można znaleźć sponsora, kupić na grupę ludzi kompresor, udostępnić samochód i jeździć na składkowe paliwo, nocowaćpod namiotem lub w agroturystyce... rozwiązań jest wiele. Ja wiele lat byłem członkiem klubu. Np. koszt wyjazdu do Tornali (z Bytomia), nocleg, obiadokolacja, obiad, wstęp do Morskiego oka = 100zł w 2007 roku. Kursy nurkowe robiło się w klubie za prawie symboliczne opłaty, ale też instruktorzy i asystenci pracowali za darmo- odrabiali to, co chwilę wcześniej dostali sami. Oczywiście ta forma nurkowania, przy obecnie "łatwym" dostępie do sprzętu i szkoleń, jest raczej marginalna. Ale ciągle jest
w innym watku piszesz gosciowi ktory pyta o trym ze najlepiej i najtaniej wykupic warsztaty, jacek WTF?!?


czytam sobie i czytam, i dochodze do wniosku, ze niektorzy to powinni czesciej na zloty jezdzic i nurkowac a rzadziej na forum pisac - mam wrazenie ze to pierwsze idzie im lepiej :-)))))

Jozio - 27-04-2012, 22:37

Proponuje jako zalozyciel tego wątku zakonczyc ten temat bo jak napisal Arkac123 robi sie juz niemilo i przejdzmy do weselszych tematow.

Koniec kropka.

Jozio

Wieśkonur - 27-04-2012, 22:41

Jozio napisał/a:
jak napisal Arkac123

Józef Arkac123 jest naszą przemiłą koleżanką. :aaa:

Jozio - 27-04-2012, 22:47

Wieśkonur napisał/a:
Jozio napisał/a:
jak napisal Arkac123

Józef Arkac123 jest naszą przemiłą koleżanką. :aaa:


ups moj blad :ok2:

adriano210 - 27-04-2012, 23:13

no rozluźnienie napięcia filmik z nurkowego bicia rekordu na 320m

http://www.youtube.com/wa...e&v=tz9joNbcnnY

jacekplacek - 27-04-2012, 23:23

Fridzia napisał/a:
Nie znam wielu nurków z uprawnieniami "full cave", ale zapewniam Cię, że żaden ze znanych mi (lub oglądanych) nie pływa w jaskini rowerkiem!

:D Przed wejściem do Goul Tannerie


kraul poprawiony przyspągowym skuterem :D

adriano210 - 27-04-2012, 23:37

jacekplacek, przesadziłeś
lozerka - 27-04-2012, 23:42

żeby nie było, że niegrzecznie nie odpowiadam- Józek komplet pytań wysłał mi również na pw i tam udzieliłam odpowiedzi.

sławek290, z całą pewnością kwestie, które jeszcze powstrzymywały Cię przed reignorowaniem mnie zostały wyjaśnione ( z mojej strony ostatecznie ), więc możesz guzika użyć ponownie :)

jacekplacek - 27-04-2012, 23:43

adriano210 napisał/a:
jacekplacek, przesadziłeś

Ja?! Za chwilę z pewnej grupy zrobią tu strzelających z palca kosmitów. Nurek, jak każdy: wchodzi do wody i nura jak umie.

Jozio - 27-04-2012, 23:50

Dokladnie
Włodek K - 28-04-2012, 00:32

TYMOTEUSZ napisał/a:
Włodku - lepiej czyli jak


No nie można jednym zdaniem gdy jednak chyba nie zrozumiałeś do końca o czym napisałem.
Od początku. Zanim np. Jozio założy stage, argon po to by adekwatne nurkowania robić. Jestem absolutnie przekonany że minie bardzo dużo czasu albo nie zdarzy się to nigdy.

Zatem uzasadnienie innej konfiguracji mano/konsoli przeszkadzaniem deringu biodrowego i na nim mano/konsoli nie ma poprostu głębszego sensu.

Aby umocować mano/konsolę na wężyku zasilającym SS wydaje się mi że najpierw trzeba mieć SS i ów wężyk.
Aby próbować konfigurować mano/konsole pod szelką najpierw trzeba spojrzeć na konfigurację uprzęży w tym ułożenie szelek na konkretnej sylwetce np Jozia.

Uwzględniając co powyższe uważam że warto rozważyć:
1. Standardową konfig na deringu biodrowym z odpowiednim karabinkiem, nawiasem mówiąc Joziowi omawiałem także co i jak powinien rozłożyć aby było dobrze, gadaliśmy także i o tym że przerobię mu jego niezbyt dobre deringi - ich dogięcie aby tak nie sterczały itd,

2. Pod szelką, na odpowiedniej gumce montowanej nie na deringu lewym piersiowym ale tworząc taką pętelką trochę podobną do "8" złożonej z trzech kółek, którego górne kółko przechodzi przez stoper/taśmę deringu piersiowego lewego pod D, przez środkowe kółko przechodzi konsola dość ciasno - podobnie do pętli obejmującej ustnik AO szyjnego, zaś dolne kółko stabilizuje całość do szelki. Odpowiednio związana gumka pozwoli na utrzymywanie się konsoli wzdłuż szelki Gdy trzeba spojrzeć na mano swobodnie podstawiamy sobie tarczę przed oczy Zaś gdy trzeba użyć np busoli swobodnie wysuwamy konsolę z objęć gumy i działamy.

3. Diametralnie zmienić typ uprzęży z typowej jednotaśmowej na taki układ pozwalający podtrzymać przednią część pasa pod brzusznego tworząc z niego stabilny pas brzuszny.

Wtedy otwierają się szersze możliwości konfiguracji sprzętu uprzęży i mano/konsoli dostosowanej do sylwetki Jozia np mano pod szelką ale stabilizowane gumką do prawego mocowania szelki do taśmy pasa brzusznego np za pomocą odpowiedniego patentu do wykonania z drutu w 10 min.

Wszystkie te i jeszcze wiele innych możliwości rozwiązania tego problemu zawsze trzeba spróbować w praktyce czy będzie to dobrze współpracowało ze swoim właścicielem. :)

Wieśkonur napisał/a:
Ale muszę się odnieść do zarzutów kierowanych pod Adresem Józia. Józef jest roztropnym człowiekiem i zanim opublikował ten materiał napisał do mnie kilka maili z zapytaniem czy może, następnie dla upewnienia się rozmawiał jeszcze ze mną przez telefon. Otrzymał pełna naszą zgodę na upublicznienie tego materiału. Nie ma najmniejszych podstaw do twierdzenia, że Józef zrobi coś nieświadomie coś upubliczni.

Potwierdzam w pełni. Do mnie dzwonił także po akceptację mimo że nad wodą też pytał. Dostał zgodę mimo że mam diabełka nad głową Ale że jest rozświetlony anielską poświatą, pomyślałem że to znak niebios :)
W sumie niech sobie publika szarga moją facjatę po trotuarach świata :)

pomorzanka napisał/a:
Jozek zamieścił w tym temacie zdjęcie z moich warsztatów z Włodkiem, kiedy bezpośrednio po zrobieniu tego zdjęcia poprosiłam Jozka o niepublikowanie żadnych moich zdjęć - Jozek powiedział, że to rozumie i szanuje. Słyszał to Włodek i słyszała Iśka.


Tu też tak było, ale myślę że to przypadek zapominalstwa Ja nie celowego działania i że naprawił to jak najszybciej?

lozerka napisał/a:
Twoje pytania już odpowiedziałam, a tak zadane pytanie jest demagogią.


Lozerka to naprawdę nie jest demagogia w odniesieniu do bardzo wielu osób. Ty zapewne to wiesz bdb. "Krótka kołderka" ma to do siebie że jak naciągniesz ją na nos to nogi zostaną gołe. Nie masz kasy nie nurkujesz. Przy czym pamiętajmy że Jozio ma kasę, rozwija się sprzętowo bardzo szybko. Pewnie dlatego że jego parcie na nurkowanie jest na tyle duże że jego decyzje finansowe są takie jakie są.

Znacznie ważniejsze jest to żeby Jozef skutecznie wprowadzał w życie to co bardzo wiele osób dla niego robi w kwestii jego rozwoju nurkowego. Pisałem o tym ja, pisała Lozerka, wie o tym z własnego doświadczenia sławek 290 a także JacekPlacek i pewnie inni...

Natomiast zawsze warto zapaleńcowi pomóc, pomaga się do czasu gdy masz choćby z tego satysfakcję że gość robi postępy. Nie robi postępów szybko staje się jasne, że nie warto było się produkować.
lozerka napisał/a:
po 3 dniach w doborowym nurkowym towarzystwie nadal się tłumaczy, czemu pas mu wisi.

No właśnie.....

[ Dodano: 28-04-2012, 00:59 ]
Wieśkonur napisał/a:
Dobrze, że wymieniamy poglądy, każdy ma prawo mieć odmienne zdanie. Wiem jednak, że Józef ma dużo zapału, sprawia mu nurkowanie przyjemność, a moim zdaniem o to chodzi w nurkowaniu przez co budzi mój szacunek. Pewnie, że są sprawy, które powinien poprawić w swojej konfiguracji ale to oczywiste.


Na mój także, na basenowe zajęcia z JP umówił się i je odbył. Min innymi dlatego że z Jackiem rozmawiałem iż Jozef prze do nurkowania i chce coś osiagnąć w tym hobby. Dlatego staram się mu pomóc i pomogę jak będzie słuchał i realizował. Mamy w planie warsztaty i na nich kompleksowo podejdziemy do jego nurkowania. Będę miał satysfakcje gdy uczyni postępy.

adriano210 - 28-04-2012, 01:14

jacekplacek, w pozytywnym sensie :D czad fota :D w sensie że śmieszne
:D :D:D

Włodek K - 28-04-2012, 01:37

Przeczytałem sporo z tego tematu.
Jest mi, jako temu dla którego przyjechaliście, bardzo przykro że ta akurat rozmowa tak się obróciła jak widać.
Proszę więcej nie czepiać się Jozefa bo swoją burę merytoryczną otrzymał.
Nie ma co go bronić bo wierzę że On swoją skorygowaną postawą sam się obroni następnym razem bo mam nadzieję że wie już dlaczego i jak się zachowują nurkowie wobec siebie na nurkowisku i że następnym razem będzie lepiej bo w sumie to w porządku gość.

Bardzo proszę o nie rozwijanie dalej wojenek o rzeczy i sprawy tego naprawdę nie warte.
Było fajnie i niech nam nie zostanie kac po fanie spędzonym czasie. Myślę że na co dzień mamy zbyt wiele utrapień aby jeszcze w necie się napierniczać.
Dam przykład żeby nie było.
Ostatnio zaniechałem dwóch wojenek mimo że w nich mnie obrażano i poważano moje kompetencje.

Ponieważ od lat stosuję zasadę życiową wynikającą z filozofii oczywiście zinterpretowanej przezemnie na własne potrzeby :)

"Niebo burzowe nademną, prawo moralne we mnie"


To takie jakieś napierdalanki bez znaczenia łatwiej mi znieść nawet gdy interlokutor bzdury pisze.
Czego i Wam wojowniczo nastawieni życzę.

[ Dodano: 28-04-2012, 01:41 ]
Wilczy napisał/a:
Mnie natomiast niesamowicie ujęło, że dwie Osoby zaproponowały mi pożycznie na nocnego nurka swoich suchych,


To jest dokładnie to co jest podstawą zaufania do drugiego nurka. Dawno temu takie dyskusje też były udziałem nurków ale jeszcze w klubach. Nie umiem sobie wyobrazić aby po słowie chciał bym spróbować jakiegoś klamotka odpowiedź padła "nie" Tzn kiedyś padła w stosunku do mnie a chodziło o maskę nurkową Nova czy jakoś tak Konstrukcja kołnierza w rodzaju teleskopu i inne zachowanie w stosunku do mojego kolegi. Skutek był taki że powstał klub Ciernik w Sławie. To nie chodzi o to że mnie nie było stać ale o to że w innej sytuacji zapewne nie mógł bym liczyć na niego pod wodą. Ów czas to częste pływanie w jednej płetwie dlatego że mój kolega nie miał płetw to się dzieliliśmy.

Sam gdy stałem się pierwszym posiadaczem KRW w bliższej i dalszej odległości, nie miałem najmniejszych oporów aby moi ówcześni koledzy klubowi nie tylko pomacali klamotka ale w nim spróbowali popływać.

Dziś z podobnych powodów uzupełniam klamoty swoim absolwentom nie odpłatnie. Płacą tylko za nabicie butli a nie za sprzęt. Zaczynają od kompletu, kończą gdy wszystko już mają swoje.

Jozio - 28-04-2012, 08:36

Drogi Wlodku bardzo ci dziekuje za tego posta jak go przeczytalem zaraz poprawilo mi sie samopoczucie bardzo madrze go napisales.

Pozdrawiam i do zobaczenia niedlugo.

Jozio





wyslano z mojego htc hd2

Torpeda - 28-04-2012, 10:49

Adrian- gułe-ormo paprotka poprawiła mi z rana humor :D Ja mam bananowca. Wiem, że to nie to samo, ale może da się co wykombinować. Tyle, że duży jest, skubaniec, potrzebowałby własnego skutera.


Jak zobaczyłam, ile stron przybyło, to już myślałam, że się umawiamy na kolejny zlot.
Szkoda...

Chciałam dopisać, że jezioro Trześniowskie strasznie m się podobało. Do te pory byłam średnio pozytywnie nastawiona do jezior (szuwary, muł, nuda ;) ), ale ku własnemu zaskoczeniu zmieniłam zdanie- zatopione konary, a najbardziej chyba sterta jesiennych liści, takich rdzawo-czerwonych zrobiły na mnie duże wrażenie:) Obejrzałam żwawego raka, który gdzieś maszerował, kilka rybek...
I to wszystko bez przekraczania 5m, przy minimalnym zużyciu gazu, leniwym machnięciu płetwą raz na jakiś czas.
Już wiem, że wrócę do Łagowa, bo chętnie obejrzałabym pod wodą miejsce, w którym robiłam za support powierzchniowy :) Sławka i Rafała, powisiała jeszcze nad tymi liśćmi na 3m, zobaczyła ściankę węglową i posnuła się leniwie po szuwarach.
Było tak ładnie, że skojarzyło mi się z Plitvicami w Chorwacji:)

adriano210 - 28-04-2012, 10:58

no 2 czerwca bede w pl zawijam to obejżę mam nadzieję że baza będzie otwarta bo w PL mam tylko flaszkę 8l :D taka to się na stage nadaje :D

mam zamiar oblukać te jeziorko :D , bo też nigdy tam nie byłem to ode mnie ok 100km
więc jest kawałek

a co do 3m to w litoralu są najlepsze nurki - rybki roślinki raki coś się dzieje :D

dla Szanownej pani wersja na wyspy tropikalne


Jozio - 28-04-2012, 11:12

To i ja sie wybiore o ile bede mial tam czym dojechac :-)
jacekplacek - 28-04-2012, 12:18

Torpeda napisał/a:
Już wiem, że wrócę do Łagowa




i tym optymistycznym akcentem proponuję przejść do - jeszcze nie założonego - wątku umawiania kolejnego spotkania :)


.

adriano210 - 28-04-2012, 12:19

jacekplacek, to ty jesteś na tym zdjęciu ?
jacekplacek - 28-04-2012, 12:46

adriano210 napisał/a:
jacekplacek, to ty jesteś na tym zdjęciu ?

Tej wersji muszę się trzymać. Mam nieco nadwagi, nie całkiem idealny trym a:
adriano210 napisał/a:
hicior firmy Gułeg-ormo paproć z goodmanem Hit zezonu nurkowego 2012 polecana przez najlepszych specjalistów od nurkowania

chłopaki na skuterach są czujni i nie wiem, czy w centralnym ormo forum zatwierdzą mi kwity :D :D:D

adriano210 - 28-04-2012, 13:09

jacekplacek, dlaczego miałeś flaszki spięte taśmami :D

i kto wyspawał ci takie czaderskie nie dirowe osłony :D

czyżby nie było wtedy SM jeszcze ? :D :D:D

jacekplacek - 28-04-2012, 14:12

adriano210 napisał/a:
jacekplacek, dlaczego miałeś flaszki spięte taśmami :D

i kto wyspawał ci takie czaderskie nie dirowe osłony :D

czyżby nie było wtedy SM jeszcze ? :D :D :D

Eeej,ja myślałem, że o śpiewaka pytasz!! :)
Na zdjęciu jest francuski nurek jaskiniowy. Polski internetowy nurek jaskiniowy nie przeżyłby takiej konfiguracji. Nie chce mi się wklejać filmików z Estramar, gdzie Francuzi napierają kraulem, albo leżą sobie na deko, zdumionym i niedowierzającym wzrokiem obserwując, że można wisieć :) Dobrze, że nie znam języka, to nie musiałem się tłumaczyć dlaczego mogąc się położyć, nie zrobiłem tego :)

adriano210 - 28-04-2012, 15:08

zdjęcie z tyłu

w sumie myślałem że to Hubercik za młodu zanim został gułe,



francuski mam opanowany :D ale na forum się nie nadaje :D :D:D:D:D
buahhahahahaha

Torpeda - 28-04-2012, 15:34

adriano210 napisał/a:

dla Szanownej pani wersja na wyspy tropikalne

Obrazek


Ale mi SAC spadnie :D
Jak trochę poćwiczę, to powietrza w butla zamiast ubywać, będzie przybywało :)
A bananowiec trochę świata zobaczy :D

adriano210 - 28-04-2012, 15:35

i się podleje :D
Bogdan WEG - 28-04-2012, 15:36

Yavox napisał/a:
Ja pierdzielę, co za durna dyskusja się tutaj wytworzyła, sorry


nie przeszkadzaj w akcji . jest fajnie.
Za chwile dojdzie do rękoczynów.

Jeszcze z kilkanascie postów i jeden drugiemu nie poda powietrza pod wodą. :tam: :uuuu: :snajp:

adriano210 - 28-04-2012, 15:42

ani wody :D
pomorzanka - 28-04-2012, 15:45

adriano210 napisał/a:
ani wody :D

szklanki herbaty :-P

Bogdan WEG - 28-04-2012, 15:47

Jozio napisał/a:
Wybacz ale jesli widzisz ze ktos kogos okrada i masz mozlikwosc nagrania tego jako dowodu to co prosisz tego kogo nagrywasz o zgode chyba nie sądze.


Zaczyna być ciekawie nawet dla sądów i prokuratury.

Czy lozerka kogoś okradła ( np ze złudzeń ze jest inteligentny) na zlocie, skoro Józio ją włozył na YT?

adriano210 - 28-04-2012, 15:48

a widzisz ją na jutubie :D

józek dobrze robi, na takich łebów nie ma siły - bo to niska szkodliwość :D

a że nie chce ich bić bo by miał przerąbane to wkleja filmiki

tak żeby rodzice mogli być dumni z swych pociech :D

Bogdan WEG - 28-04-2012, 15:56

adriano210 napisał/a:
a widzisz ją na jutubie


no własnie nie moge jej zlokalizować.

Czy ktoś może dac namiar na oskarżana/poszkodowaną Lozekę na YT.

Józio. podaj link. please. :562:

Bul-kot - 28-04-2012, 16:19

Bogdan WEG napisał/a:
Józio. podaj link. please


A taki spokój już był ...
Kolega żabką czy rowerykowo mąci ?

adriano210 - 28-04-2012, 16:24

stopień ma z padi / czy z padnij jak to się teraz nazywa - STAWIAM NA ROWEREK buahahahahaha
Jozio - 28-04-2012, 17:24

Bogdan WEG napisał/a:
adriano210 napisał/a:
a widzisz ją na jutubie


no własnie nie moge jej zlokalizować.

Czy ktoś może dac namiar na oskarżana/poszkodowaną Lozekę na YT.

Józio. podaj link. please. :562:


NIe ma co szukac bo nie znajdziecie nie ma jej tam nigdzie a jesli chodzi o lozerke to napisalami na PW ze do mnie nic nie ma i zyczy mi wszystkiego dobrego w tym co robie z nurkowaniem wlacznie.

I proponuje po raz kolejny zakonczmy te dyskusje i jak to bedzie mozliwe umowmy sie na wspolnego nura bo sie juz cieplo robi i bedzie mozna troche dluzej w wodzie posiedziec co wy na to??

Pozdrawiam Jozio

Bogdan WEG - 28-04-2012, 20:48

Bul-kot napisał/a:
A taki spokój już był ...
Kolega żabką czy rowerykowo mąci ?
_________________


OK. Od teraz cisza.

Była wojenka, jest załoba po tym co się rozlało, a nie musiało.


Co do stylu, to obserwuje w tej chwili kijanki w moim oczku.
Trzeba sie uczyć od podstaw. :!!:

jacekplacek - 28-04-2012, 20:54

Bogdan WEG napisał/a:
Co do stylu, to obserwuje w tej chwili kijanki w moim oczku.
Trzeba sie uczyć od podstaw. :!!:

Tyle, że w przypadku ludzi pływanie żabką nie przeszkadza w wywijaniu ogonkiem: na całe szczęście nie odpada wraz z rozwojem :D

Bogdan WEG - 28-04-2012, 21:35

jacekplacek napisał/a:
Bogdan WEG napisał/a:
Co do stylu, to obserwuje w tej chwili kijanki w moim oczku.
Trzeba sie uczyć od podstaw. :!!:

Tyle, że w przypadku ludzi pływanie żabką nie przeszkadza w wywijaniu ogonkiem: na całe szczęście nie odpada wraz z rozwojem :D


i własnie dlatego przeszedłem na niepoznaną stronę mocy czyli SM.

tylko ten system ma pas podtrzymujący "ogonek" :sex:

lozerka - 28-04-2012, 21:35

Jozio napisał/a:
a jesli chodzi o lozerke to napisalami na PW ze do mnie nic nie ma


oczywiście, że nie mam :) . Dlaczego miałabym mieć coś do Kogoś, kogo praktycznie nie znam.
Ale, że nie zaprzyjaźniam się z każdym, kto się pojawi na mojej ścieżce życiowej lub tym, który tego chce, to też prawda. Tylko kto z nas się zaprzyjaźnia :) ?


Jozio napisał/a:
i zyczy mi wszystkiego dobrego w tym co robie z nurkowaniem wlacznie.


I oczywiście, że życzę, co próbowałam wyjaśnić kilkakrotnie tu i paru osobom prywatnie :) . Tylko czasem komuś ciężko zrozumieć, że można mieć inną wizję pomocy, mimo wkładania kupy emocji w tłumaczenie.

I naprawdę powodzenia, Jozio i...tylko dodam - rada, której także Ci udzieliłam, naprawdę była od nurkowego serca i mam nadzieję, że z niej skorzystasz - a masz możliwości :)

Dobranoc forum, witaj Malto :-)

Jozio - 28-04-2012, 21:41

Dzieki i milego wypoczynku.
slawek290 - 28-04-2012, 21:51

Bogdan WEG napisał/a:
Była wojenka, jest załoba po tym co się rozlało, a nie musiało.


Bogdan - moim zdaniem nie było żadnej wojenki i nie ma żałoby . Jak prześledzisz moje posty polityczne to spostrzeżesz iż podobne sprzeczki toczyliśmy na tym polu . Ja i Lozerka wieczni polityczni przeciwnicy . Jeśli popatrzysz na posty tyczące nurkowania to nasze zdania są zbieżne i chyba nigdy na tym polu nie dochodziło do różnic . Teraz do polityki doszły nauki społeczne . Inaczej to postrzegamy . Każdy ma prawo do swojego zdania . Lepiej że się wylało jak to nazwałeś i nie ma co swoich poglądów ukrywac . Ja ze swojej strony nie czuję urazy do Lozerki , ale nigdy więcej dyskusji o polityce i postrzeganiu społeczeństwa z nią prowadzic nie będę , bo ani ja ani ona raczej nie zmienimy poglądów . Co nie wyklucza tego iż o nurkowaniu przynajmniej , ja z nią mogę gadac godzinami . Cenie sobie to iż ktoś wyraża swoje zdanie w sposób otwarty , niestety coraz częściej mam
odmienne doświadczenia .

Co się zaś tyczy zlotu , bo przez tę polemikę społeczną mógł powstac jego zafałszowany obraz . Zlot był super i jeśli by się dało , mógłbym go odbywac co tydzień w tym samym składzie . Szkoda było z Łagowa wyjeżdżać , zdecydowanie za krótko to trwało i czułem straszy niedosyt .
Jako iż osób było na zlocie chyba około 20 to było kilka podgrup które od razu zajęły się omawianiem interesujących ich tematów . U nas gadało się o sprzęcie dwu-flaszkowym , wyprawie do sztolni , kopalni i o Wieśkonurkowych kamieniołomach no i jak machac nogami przy żabce a w ręku trzymac piwko .Naturalnym był Joozef który potrafił się wkręcic w nasze towarzycho i słuchac , oraz opowiadac o swoich wodnych eksperymentach nurkowych . Przynajmniej ja czułem niedosyt tych dyskusji , nie wiem jak innni .
Szkoda iż nie było jeszcze ze 2 dni - to pewno i by się więcej ponurkowac udało .Nawet z Włodka pod wodą nie widziałem , ale brzegowy Włodek K , to Facet z Wielką Charyzmą . Polecam Łagów . Będę chciał kiedyś pojechac z dziecmi w to miejsce .

Jak ktoś chyba wcześniej zauważył lepiej idzie mi nurkowanie jak pisanie więc wybaczcie ....

Jozio - 28-04-2012, 22:09

:beer3:
slawek290 - 28-04-2012, 22:23

Joozef - ty kuflami nie stukaj - bo i tak browca nie pijesz . Pas wyregulowany ? Znalazłeś na necie jak się karabinek do konsoli mocuje ?
Przed Tobą dużo pracy : 20 kg albo lepiej ( napisałeś PW do Huberta ) ?
Warsztaty u Włodka ?
Zlot na Głębokim .?Maj masz chyba zapełniony .

Bogdan WEG - 28-04-2012, 23:22

Cytat:
Do Slawka




Nowy jestem, nie wiedziałem, ze takie :snajp: polemiki w gronie potencjalńie ratujących życie kolegów to normalka na FM.

Historia Józka mnie poruszyła.

Gość ma jakaś kasę (pisze posty z HTC),
Ale swojego zdania sie ńie dorobił jeszcze.
Na szczescie trafił na Wlodka.
Jak go poslucha to powinno pomoc ( przynajmniej doraźnie)

Torpeda - 28-04-2012, 23:52

Adrian- podlewam roślinki moje, bananowca i siebie także podlewam dość szczodrze :) Żadnej żywej istocie wina nie żałuję:)
Chociaż pogoniłam kota, jak wsadzał puchaty pysk do szklanki z łyskaczem ;)


I myślami w dużej mierze jestem przy jeziorze i przy Łagowie. Bardzo żałuję, że nie nurkowałam więcej i nie zostałam, dłużej... Teraz, kiedy pogoda taka piękna, też siedzę uziemiona, bo moja kostka goi się bardzo paskudnie i nawet krótki spacer dalej stanowi wyzwanie dla mojej silnej woli ;(
Ale już niedługo...

Wakacje wkrótce i ja bardzo chcę wrócić do Łagowa. Obstawiam lipiec. I chyba się uda :)

Wilczy - 29-04-2012, 00:02

A ja... w piątek siedząc już na fotelu dentystycznym przyznałem się, że byłem kilka dni w Łagowie. I wtedy się zaczęło! Okazało się, że dentystka jest miłośniczką Łagowa. I rowery i spacery i lato filmowe i nurkowanie (a co, też) i zlot harleyowców i zamek i rezerwat ptasi i bunkry i w ogóle. W dodatku okazało się, że też nocowała w "naszych" domkach "VIP" w ośrodku szkolnym.

Mając już zajęty pysk mogłem tylko inteligentnie podtrzymywać rozmowę: "mhhhm", "ooo", "nnnnmmm"...

Włodek K - 29-04-2012, 09:59

Wilczy napisał/a:
Okazało się, że dentystka jest miłośniczką Łagowa. I rowery i spacery i lato filmowe i nurkowanie

mhymmmm, a nie ma na nazwiska na K?

Wilczy - 29-04-2012, 16:25

Włodek K napisał/a:
Wilczy napisał/a:
Okazało się, że dentystka jest miłośniczką Łagowa. I rowery i spacery i lato filmowe i nurkowanie

mhymmmm, a nie ma na nazwiska na K?
Nie... Na "S".
TYMOTEUSZ - 29-04-2012, 20:48

Widze z juz spokój

Pozdawiam ze słonecznego bornholmu :pa:

rafik-1 - 09-05-2012, 09:39

lozerka napisał/a:
Torpeda napisał/a:

Lozerko, pomorzanko, Iśka- już za wami tęsknię:) Strasznie się cieszę, że was poznałam!
Rafik, sage- dzięki za "support powierzchniowy"

Dokładnie tak - i tęsknię, i się cieszę :-)
i mam nadzieję, że już za 3 tygodnie uda nam się powtórzyć, a w gronie szerszym za równie niedługo :)

I osobiscie będę sprawdzać stan scieżek przed Tobą i nogawek w ss, by się nic nie przypałętało Tobie ;-)

I jeszcze- OGROMNE PODZIĘKOWANIA DLA RAFIKA :roz: za sprawdzający się na razie rewelacyjnie patent z jaskrawą, długą smyczą- od 3 dni ANI RAZU nie poszukiwałam kluczy :-D
Jakbyś jeszcze tak patent na portfel wymyslił :mail;
A zaden to dla mnie problem Lozerko. Co do portwela-cos pomyslimy. Pozdrawiam
lozerka - 09-05-2012, 09:43

byłoby booosko :-D

Bo po 2 tygodniach nadal mogę powiedzieć, ze patent działa :-D a sprawdzam go nieustajaco wtykajac klucze, gdzie się da, ale dluga jaskrawa smycz zawsze mnie ratuje przed długimi poszukiwaniami :-D

Myśl nad nadmorzem ;-) i Zakrzówkiem :-)

rafik-1 - 09-05-2012, 10:14

jacekplacek napisał/a:
Ojjjj, już żałuję... Jakie ekscesy mnie minęły? :D

Cytat:
no to żałuj dalej, człowieku pracy upierdliwej i równie upierdliwych obowiązków familijnych :) Ale nie zazdrość mi zbytnio bo ja tam głównie pracowałem raz w wodzie a potem słuchałem warkotu sprężarki.
Wlodku jeszcze nie doczytalem,sam wiesz dlaczego i tak puzno to robie chyba ,ze ktos mnie wyprzedzil,ale chce podziekowac Tobie za prace przy sprezarce bo bez niej i Ciebie cienko by bylo...;-) pozdrawiam
Nie wiem dlaczego Wlodku,ale twoj cytat mi sie nie zacytowal.

pomorzanka - 09-05-2012, 12:49

lozerka napisał/a:
Myśl nad nadmorzem ;-) i Zakrzówkiem :-)

właśnie, Rafał - myśl i daj szybko znać, co wymyśliłeś :-D żeby kwaterowo poogarniać :-)
i jeszcze myśl nad, mam nadzieję, że wiesz "CZYM" ;-) :soon:

rafik-1 - 09-05-2012, 14:24

pomorzanka napisał/a:
jeszcze myśl nad, mam nadzieję, że wiesz "CZYM"


Pamiętammmmmmm,pamietam :-) kwaterowo nie ma problema chyba wiem do kogo się uśmiechne........ S.....?

Ichacha - 09-05-2012, 15:51

A to w ogóle jest taka opcja żeby Rafała nie było na Zakrzówku?? Ja już trzymam dla Ciebie śliczny pokoik :) Musisz przyjechać :)
Wilczy - 11-05-2012, 01:08

Pojawiła się namiastka relacji z Łagowa na mojej i psyche stronie włóczykijowej:

http://www.psyche.osx.pl/wyprawy/lagow2012/

sage - 25-02-2013, 13:05

Jakaś druga edycja, Łagów 2013, jest planowana? :hihi-:
slawek290 - 25-02-2013, 15:02

Lista już się dawno temu zapełnia .

Poczytaj tutaj

http://www.technikanurkow...opic.php?t=2498

Yavox - 25-02-2013, 15:10

slawek290 napisał/a:
Lista już się dawno temu zapełnia


Sławek, ale to nie ta impreza :) Sage pisze o forumnurasowej, naszej własnej :)

Ja myślę, że by się coś przydało zrobić z okazji braku okazji dla ludzi z FN.

Włodek K - 25-02-2013, 16:10

Yavox napisał/a:

Ja myślę, że by się coś przydało zrobić z okazji braku okazji dla ludzi z FN.


Zapraszam, ale żadnych warsztatów tym razem. Bo zamiast luzować zlotowo usiłowałem coś zrobić i wielkie nic (zwane łajnem) z tego wyszło w mojej ocenie.

slawek290 - 25-02-2013, 17:37

Yavox napisał/a:
Sławek, ale to nie ta impreza Sage pisze o forumnurasowej, naszej własnej


Adam - normalnie lubię się bawić niedopowiedzeniami . Nie sądzisz że fajnie było by połączyć 2 imprezy i poznać jeszcze ludzi z Techniki Nurkowania .
Takie spotkanie ponad podziałami .

ptja - 25-02-2013, 17:47

A są jakieś podziały między forami? Ja nie zauważyłem :-)
Yavox - 25-02-2013, 17:53

slawek290 napisał/a:
Nie sądzisz że fajnie było by połączyć 2 imprezy i poznać jeszcze ludzi z Techniki Nurkowania. Takie spotkanie ponad podziałami .


Sławek, na pewno masz rację. Tylko żebyśmy nie wylali dziecka z kąpielą - ludzie z TN to dość mała, kameralna społeczność. Na zlot swój własny się umawiali sami ze sobą, żeby zobaczyć znajomych albo się poznać z tymi, co się nie znają. Ja tam na TN się odrobinę udzielam, może ze 100 postów popełniłem przez rok czy półtora, więc się na zlot tam zapisałem - po prostu żeby poznać ludzi i żeby sobie wpisać jakieś nurkowania póki termin wolny w kalendarzu, bo jak nie to się ulotni.

W żadnym wypadku nie czuję się uprawniony do tego, żeby na kameralną imprezę dwudziestu kilku osób, na którą ludzie z tego co widzę z listy, z rodzinami całymi przyjeżdżają, próbować ściągnąć całą hordę swoich znajomych z Forum Nuras. :)


@Jarek - nie sądzę, żeby były podziały. Argument jest jak wyżej - po co prosić kupę obcego luda obcym prawie jeszcze ludziom na ich własną imprezę?

Poza tym, ja wolę mieć dwie imprezy nurkowe - raz pojechać na zlot TN a potem jeszcze mieć w innym terminie zlot FN :)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group