| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
NURKOWANIE EKSTREMALNE I TECHNICZNE - Hańcza w poprzek przez 104m
Damass - 24-07-2013, 10:46 Temat postu: Hańcza w poprzek przez 104m Gratulacje dla śląsko-warszawskiego teamu nurków CCR Michała (Pks) i Andrzeja (syn_biskupa)
którzy jako pierwsi na HH przeplyneli Hańcze w poprzek po dnie zaliczając 104 m. !!! W czasie 3.5 godz.
Konrad Dubiel - 24-07-2013, 10:50 Temat postu: Re: Hańcza w poprzek przez 104m
| Damass napisał/a: | Gratulacje dla śląsko-warszawskiego teamu nurków CCR Michała (Pks) i Andrzeja (syn_biskupa)
którzy jako pierwsi na HH przeplyneli Hańcze w poprzek po dnie zaliczając 104 m. !!! W czasie 3.5 godz. |
Gratulacje!
Od nurkowania Banana w 2004 chyba nikt tego wyczynu dotychczas nie powtórzył.
PawelW - 24-07-2013, 11:02
Gratulacje !!!!
TYMOTEUSZ - 24-07-2013, 13:22
gratulacje
dawajcie jakis opis
tOmki - 24-07-2013, 13:32
gratulacje
zawsze to coś innego od windy
ps. możecie wrzucić profil głębokości ?
ziemia - 24-07-2013, 18:41
Gratulacje!
Crypturgus - 25-07-2013, 00:58
Gratuluję.
Podobnie jak poprzednicy czekam na opis i profil.
Pks - 25-07-2013, 02:44
Dzięki
Konrad masz rację z Bananem z tym że z tego co wiem i doszukałem się w necie Hańcze zrobił w najszerszym miejscu, ponoć z pierwszego parkingu czyli przez max 80m i w dodatku na skuterze.
Co do profilu to ciężka sprawa. Nie ma z czego zgrać. Digitale i handsety. To wszystko niestety.
pozdrawiam
Michał
D@rek - 25-07-2013, 07:15
Gratulacje !!!
stefanis - 25-07-2013, 08:39
No to niezly wyczyn wielkie gratulacje
KasiaK - 25-07-2013, 09:49
a może opowiecie Panowie jaki był plan nurkowania? może dodacie, że to co zrobiliście jest wynikiem błędu nawigacyjnego? może powiecie o ile obsunął się Wam plan godzinowy i jak Wasz support powierzchniowy latał po wszystkich parkingach pytając "nie widzieliście ich"?
bo ja to doskonale pamiętam i pamiętam też jak zastanawialiśmy się z kolegami, jak tu Was ewentualnie szukać. Co oczywiście z góry było skazane na klęskę (poszukiwanie), skoro Wasz plan zakładał zakończenie nurkowania na 1 parkingu, a skończyliście na ....drugim brzegu.
Wydaje mi się, że to co wyczyniacie teraz to jakaś masakra. Trąbią Wasi koledzy jaki to rekord zrobiliście, a wyjściowo plan był zupełnie inny. Nie wstyd? Mi to by było głupio.
No ale jak to kumpel powiedział - Kolumb też się kiedyś pomylił i fajnie wyszło.
No fajnie, ale nerwów przysporzyliście absolutnie wszystkim. Rozumiem, że przeżycie tego nurkowania to duży wyczyn, ale nie chwalcie się jak to Hańczę w poprzek strzeliliście, skoro plan zakładał coś absolutnie innego.
PS jak to Paula powiedziała - dobrze, że na Zakrzówku nie wyszli.
paulina_sandra - 25-07-2013, 09:57
| KasiaK napisał/a: | a może opowiecie Panowie jaki był plan nurkowania? może dodacie, że to co zrobiliście jest wynikiem błędu nawigacyjnego? może powiecie o ile obsunął się Wam plan godzinowy i jak Wasz support powierzchniowy latał po wszystkich parkingach pytając "nie widzieliście ich"?
bo ja to doskonale pamiętam i pamiętam też jak zastanawialiśmy się z kolegami, jak tu Was ewentualnie szukać. Co oczywiście z góry było skazane na klęskę (poszukiwanie), skoro Wasz plan zakładał zakończenie nurkowania na 1 parkingu, a skończyliście na ....drugim brzegu.
Wydaje mi się, że to co wyczyniacie teraz to jakaś masakra. Trąbią Wasi koledzy jaki to rekord zrobiliście, a wyjściowo plan był zupełnie inny. Nie wstyd? Mi to by było głupio.
No ale jak to kumpel powiedział - Kolumb też się kiedyś pomylił i fajnie wyszło.
No fajnie, ale nerwów przysporzyliście absolutnie wszystkim. Rozumiem, że przeżycie tego nurkowania to duży wyczyn, ale nie chwalcie się jak to Hańczę w poprzek strzeliliście, skoro plan zakładał coś absolutnie innego.
PS jak to Paula powiedziała - dobrze, że na Zakrzówku nie wyszli. |
no pewnie, ze dobrze bo Panowie musieliby uregulowac oplate w kwocie 30 zl za wstepn na Zakrzówek
Grotto8 - 25-07-2013, 10:14
| Pks napisał/a: |
Konrad masz rację z Bananem z tym że z tego co wiem i doszukałem się w necie Hańcze zrobił w najszerszym miejscu, ponoć z pierwszego parkingu czyli przez max 80m i w dodatku na skuterze.
|
Zatem dowiedz się i poszukaj więcej.
Całe nurkowanie opisane było na stronie Abyss Diving, ale ona niestety już chyba nie istnieje. Poza tym w księdze pamiątkowej u Słowików.
Scaner - 25-07-2013, 10:15
| paulina_sandra napisał/a: |
no pewnie, ze dobrze bo Panowie musieliby uregulowac oplate w kwocie 30 zl za wstepn na Zakrzówek |
Nieprawda, na Zakrzówku płaci się tak jak napisałaś za wstęp a nie za wyjście stamtąd
Miły Maciej - 25-07-2013, 10:40
Gratuluje i trzymam kciuki za następne plany !!
KasiaK - 25-07-2013, 11:07
| Miły Maciej napisał/a: | | Gratuluje i trzymam kciuki za następne plany !! |
oby udało się je zrealizować!!!
andrzej z - 25-07-2013, 11:23
Szukająch było by napewno wieku 2 HH jako nagroda Nad Hańczą wszystkie kompasy maj problem nie ma się czego czepiać
Gratulacje
KasiaK - 25-07-2013, 12:02
| andrzej z napisał/a: | Szukająch było by napewno wieku 2 HH jako nagroda Nad Hańczą wszystkie kompasy maj problem nie ma się czego czepiać
|
jasne, ale wystarczy napisać PRAWDĘ - plan był taki i taki, zwaliło się to i to, i wyszło tak i tak - nie mniej jednak, dokonaliśmy tego i tego. i git.
a tak to wstyd po prostu, żeby z fuckup'u fetę robić.
bo to tak wiesz, szłam szłam, wyrąbałam się jak długa i walnęłam szpagat z jednoczesnym zgięciem kolana - nic mi nie jest, żywa jestem, dokonałam niezłego wyczynu fizycznego.
no i super, ale totalną porażką by było gdybym mówiła, że jak tak CELOWO ten szpagat z kolanem zrobiłam - no nie, niecelowo, wywaliłam się i mi niechcący wyszedł.
wracając do tematu - chłopcy sami sobie kuku zrobili w związku z tym nurkowaniem, bo teraz w środowisku nurków tech, nikt nie będzie opowiadał tego wydarzenia jako "wielkie wow, hańcza w poprzek" tylko "mieli goście farta i wyszli w innym miejscu, a potem zrobili cyrk i prawie ordery przyjmowali"
andrzej z - 25-07-2013, 12:15
KasiaK Może i tak, ale chyba Damass nie pisał nic o planie. Nurkowie Andrzej i Michał poza wypowiedzią na temat Banana i tego że nie mają profilu też nic nie napisali może coś napiszą i wtedy ich bedziemy krytykować i dawać dobre rady na przyszłość bo wiem że plany już mają.
KasiaK - 25-07-2013, 12:29
| andrzej z napisał/a: | | KasiaK Może i tak, ale chyba Damass nie pisał nic o planie. |
no właśnie o to chodzi,
nie pisał.
a powinien był napisać, że to nurkowanie było wynikiem błędu nawigacyjnego, a Panowie Andrzej i Michał napędzili stracha wszystkim obecnym na Hańczy, a nie pałować się że przeżyli i szerzyć info o tym jacy to mistrzowie są.
| andrzej z napisał/a: |
na przyszłość bo wiem że plany już mają. |
z całego serca życzę realizacji założonego planu a nie fuckup'u jak tym razem.
Roxi - 25-07-2013, 12:47
Po pierwszych postach w temacie przyszła myśl- wow, fajnie.
Po wpisie KasiaK całe to "wow" przepadło. W moim odczuciu "rekordziści" powinni się cieszyć, że wszystko dobrze się skończyło i uchylić kapelusza przed tymi którzy byli na brzegu: | KasiaK napisał/a: | i jak Wasz support powierzchniowy latał po wszystkich parkingach pytając "nie widzieliście ich"?
bo ja to doskonale pamiętam i pamiętam też jak zastanawialiśmy się z kolegami, jak tu Was ewentualnie szukać. Co oczywiście z góry było skazane na klęskę (poszukiwanie), skoro Wasz plan zakładał zakończenie nurkowania na 1 parkingu, a skończyliście na ....drugim brzegu. |
Ale oczywiście... gratuluję wyczynu...
andrzej z - 25-07-2013, 12:49
Nie widzę gdzie robią z siebie mistrzów ale dla mnie sztukę odwalili wielką z kilku względów. Hańcza to trudny akwen i niestety nie wszędzie w niej są widoczne stoki a kompasy nie jednemu tam szalały. Pozostaje nam czekać na ich relację chociaż mam nadzieję ze tak jak Ela B. nie podadzą zbyt wiele szczegółów
Damass - 25-07-2013, 12:58
| KasiaK napisał/a: | | andrzej z napisał/a: | | KasiaK Może i tak, ale chyba Damass nie pisał nic o planie. |
no właśnie o to chodzi,
nie pisał.
a powinien był napisać |
Nie czuję obowiązku pisania relacji z tego nurkowania podałem tylko informację do publicznej wiadomości więc nie pisz mi proszę co powinienem był zrobić.
pmk - 25-07-2013, 14:31
Kiedyś słyszałem, że "niedopowiedzenia mogą być gorsze od kłamstwa". Tyle tytułem komentarza...
Miły Maciej - 25-07-2013, 15:59
| andrzej z napisał/a: | Nie widzę gdzie robią z siebie mistrzów |
No ja też nie widzę
Za to wyraźnie widzę w tym watku Matkę Polkę ratującą biednych niedoświadczonych pętaków, którzy śmieli na jej terenie (w ten czy inny sposób ) wykonać nurkowanie daleko wykraczające poza jej wyobraźnie
I w dodatku się qrwa nie zabili ani co gorsze nie trafili nawet do komory
[ Dodano: 25-07-2013, 16:15 ]
I żeby nie było - również jestem zwolennikiem dobrego planowania i realizowania później tego planu ... ale jestem też człowiekiem i nie wydaje osądów jak nie znam szczegółów.
D@rek - 25-07-2013, 16:41
ja rozumiem Kasię bo .. sam byłem autorem podobnego rock&rolla w tym roku, choć w znacznie łatwiejszych warunkach. Nurkowanie 3,5 h a szukało nas paru ludzi w tym mój syn po 3 h wszyscy byli przerażeni. Reby dają naprawdę duże możliwości he he.
Scaner - 25-07-2013, 18:32
| D@rek napisał/a: | | Reby dają naprawdę duże możliwości he he. |
Jeżeli to nurkowanie było błędem nawigacyjnym (?) To szacun dla rebów i ich elastyczności.
ps. Nie podoba mi się taka publiczna krytyka bądź co bądź grubego nura.
krzkus - 25-07-2013, 18:44
| Miły Maciej napisał/a: |
andrzej z napisał/a:
Nie widzę gdzie robią z siebie mistrzów
No ja też nie widzę
Za to wyraźnie widzę w tym watku Matkę Polkę ratującą biednych niedoświadczonych pętaków, którzy śmieli na jej terenie (w ten czy inny sposób ) wykonać nurkowanie daleko wykraczające poza jej wyobraźnie
I w dodatku się qrwa nie zabili ani co gorsze nie trafili nawet do komory
[ Dodano: 25-07-2013, 16:15 ]
I żeby nie było - również jestem zwolennikiem dobrego planowania i realizowania później tego planu ... ale jestem też człowiekiem i nie wydaje osądów jak nie znam szczegółów. |
Już przynajmniej półtora miesiąca wiadomo mi było, że jacyś Goście na rebach chca przepłynąć Hańczę w poprzek, chyba nawet w wyborczej pisali , więc myślę, że jednak błąd w nawigacji to nie był
Gratulację !!!
thoms - 25-07-2013, 20:03
Poziom jadu i żali wszelakich sięga jak widać wszędzie i wszystkich. Znalezienie wątku bez odbijania piłeczek i dosrywania zaczyna podchodzić pod granice "cudu". Jak widać sama moderacja ma problemy z okazywaniem profesjonalizmu. Nie dziwi mnie natomiast, że co po mądrzejsi się w ogóle nie wypowiadają.
Tak czy siak - Gratuluję nura, co by tam się nie działo i jakby to na górze nie wyglądało.
Ps. Znam instruktorów którzy mają problemy z kompasem, ze sobą etc., a instruktorami są... czas spojrzeć też od góry na siebie... bo uprawnienia się z kosmosu nie biorą... podobno
TomKur - 25-07-2013, 20:20
Cześć,
jeżeli nurek był planowany - to gratulacje, nie lada wyczyn. Jeżeli nurek był nieplanowany (jak w opisie Kasi), a uczestnicy przeżyli głównie dzięki sprzętowi (CCR) - to powinni o tym napisać, a jedyne czego można pogratulować to zimna krew i szczęście. Ja nie widzę jadu w krytyce nurka, który był szczęśliwie zakończonym wypadkiem - o ile było, jak pisała Kasia.
maran - 25-07-2013, 21:13
| Pks napisał/a: | | Co do profilu to ciężka sprawa. Nie ma z czego zgrać. Digitale i handsety. |
Mnie ciekawi czy płynęliście cały czas po dnie, czy wynurzenie i płynięcie do brzegu było w toni.
Może pamiętasz w której minucie przekroczyliście stówkę.
Tak czy siak gratulacje, mało osób klepnęło stówkę z brzegu.
D@rek - 25-07-2013, 21:25
| thoms napisał/a: | Poziom jadu i żali wszelakich sięga jak widać wszędzie i wszystkich. Znalezienie wątku bez odbijania piłeczek i dosrywania zaczyna podchodzić pod granice "cudu". Jak widać sama moderacja ma problemy z okazywaniem profesjonalizmu. Nie dziwi mnie natomiast, że co po mądrzejsi się w ogóle nie wypowiadają.
|
widać jeszcze nie zesrałeś się na lądzie ze strachu czemu ich jeszcze nie ma.
Nie pyskuj tylko nurkuj wszystko przed tobą.
nurkowacz - 25-07-2013, 22:02
NIe pamietam, ale czy Banan nie przepłyną tego na powietrzu?
Podobne ale...tam i z powrotem kilka lat temu zrobili Miodzio z Robertem Kalchertem na OC. Jak dobrze kojarze to najpierw wiekszość drogi oporęczowali.
http://www.nurkowanie.elk.pl/?page_id=568
KasiaK - 25-07-2013, 22:05
| TomKur napisał/a: | Cześć,
jeżeli nurek był planowany - to gratulacje, nie lada wyczyn. Jeżeli nurek był nieplanowany (jak w opisie Kasi), a uczestnicy przeżyli głównie dzięki sprzętowi (CCR) - to powinni o tym napisać, a jedyne czego można pogratulować to zimna krew i szczęście. Ja nie widzę jadu w krytyce nurka, który był szczęśliwie zakończonym wypadkiem - o ile było, jak pisała Kasia. |
Dokładnie o tym piszę.
Więcej komentować nie będę, bo śmiech na sali. Rebowcy pozostali leją po nogach z tego "mega nurkowania", przedstawianego jako wyczyn total, a nie jako "przeżyliśmy mimo że zwaliliśmy plan nurkowania"
Dla tych, którzy piszą że to mój prywatny jad i że zazdroszczę, komentarz mam tylko jeden - buehehehehehheheheh <leżę>
dla tych co się czepiają mojej moderacji proszę się odwalić, bo niczego nie zmoderowałam a wypowiadam się jako użytkownik tego forum, zwykły nurek. I mam do tego prawo.
Podsumowując - byłam na miejscu. Kolega z supportu powierzchniowego przybiegł z pytaniem "nie widzieliście ich?", a następnie dokładnie POWIEDZIAŁ JAKI BYŁ PLAN.
I proszę mi tu kitów nie wciskać jakie to planowane było pół roku temu, bo przy rozmowie z owym supportem było osób 7 (słownie SIEDEM) i wszystkie słyszały to samo - plan to start nura z 1 parkingu, kończący się na 3 parkingu.
Skończył się na drugim brzegu, po mega obsuwie czasowej.
Nie mam nic więcej do dodania.
D@rek - 25-07-2013, 22:13
he he reby górą jeszcze raz chłopaki gratki, plany są po to żeby je zmieniać !!
Tylko szkoda tej ekipy, lepiej na przyszłość zrobić to po cichu.
slawek290 - 25-07-2013, 22:27
Gratulacje - Wyczyn dobry nawet jak na ratowanie własnej D....y .
Kasia może zgodnie z planem powtórzysz wyczyn chłopaków jak taka mądrala z Ciebie .
stefanis - 25-07-2013, 22:34
| D@rek napisał/a: | | thoms napisał/a: | Poziom jadu i żali wszelakich sięga jak widać wszędzie i wszystkich. Znalezienie wątku bez odbijania piłeczek i dosrywania zaczyna podchodzić pod granice "cudu". Jak widać sama moderacja ma problemy z okazywaniem profesjonalizmu. Nie dziwi mnie natomiast, że co po mądrzejsi się w ogóle nie wypowiadają.
|
widać jeszcze nie zesrałeś się na lądzie ze strachu czemu ich jeszcze nie ma.
Nie pyskuj tylko nurkuj wszystko przed tobą. |
Gdzie tu widzisz pyskowanie? Napisal jak to wyglada z jego perspektywy ma do tego prawo.
thoms - 25-07-2013, 22:58
bardziej chodziło mi oto że moderator pewnej grupy powinien trzymać jakiś poziom kultury - buehehehhehe - takimi komentarzami sama pokazujesz jak tym forum zarządzasz...
@D@rek- owszem nie zesrałem się, być może dzięki temu też nie śmierdzi obok mnie... albo patrząc na to z drugiej strony nie mam takich znajomych jak ty/wy... cieszyć się czy zazdrościć?
kończę oftop niegodzien jestem waszych progów...
pozwólcie jednak że będe obserwował od czasu do czasu was... herosów... phieee
Pks - 26-07-2013, 00:34
Droga Kasiak.
Świadomość tego iż jesteś na brzegu gotowa organizować akcję ratunkową napawała nasze serca otuchą podczas nurkowania.
Jedyną rysą na naszej świadomości była ilość pustych butelek po Waszej imprezie.
Dobrze że nam się nic nie stało bo ofiar mogło być więcej,
A teraz o samym nurkowaniu.
Zaplanowany został czas nurkowania, czas "szukania" setki oraz miejsce wyjścia.
Miejscem tym miał być pierwszy-drugi parking. W zależności od naszych sił.
Najważniejszy dla nas był czas poszukiwania setki i w której minucie mamy niezależnie od wszystkiego zacząć wynurzanie.
Po osiągnięciu zamierzonej głębokości i czasu do powrotu okazało się iż jesteśmy przy stoku na drugim brzegu.
Mieliśmy dwa wyjścia: wynurzanie w toni na bojce (co dla saportu było oznaką total fuckupu) albo po ścianie zgodnie z planem ponieważ powrót do ściany właściwej był zbyt czasochłonny.
Dla własnego bezpieczeństwa i komfortu wybraliśmy stok. Ot cała afera.
Ani ja ani Andrzej nie powiedzieliśmy ani nie napisaliśmy o tym że wynurzymy się po drugiej stronie.
Określiliśmy jedynie czas wynurzenia. I to się zgadzało.
Sorki dla saportu za nerwy. Nauczkę mamy taką że należy brać telefon do suchacza.
Nie wiem jak Ciebie uczyli planowania nurkowania, ale mnie tak że planem jest czas i głębokość.
Kiedyś wyczytałem iż jesteś wprawiona wrakowo.
Skoro tak to powiedz mi jak się wynurzasz np z Frankena jak wiesz żę braknie Ci czasu na dopłynięcie do poręczówki?
Strzelasz boje i wychodzisz czy naginasz własny plan by był koszerny?
Tak mniej więcej wyglądało z nami. Wybraliśmy nasze bezpieczeństwo i pewność że wystarczy nam gazów backupowych.
Oczywiście można było przyjąć iż dwa reby naraz nie padną i gazów trzeba dla jednego ale to kruche jest i dopiero byś miała używkę.
Koniec końców przepraszam za brak ofiar a przynajmniej za nie trafienie do komory.
Pofolgowałaś sobie po mojej i Andrzeja osobie. Stwierdziłaś że domagamy się orderów, laurów czy czegoś tam jeszcze.
O określeniu siebie mistrzami nie wspomnę.
Ani ja ani mój partner nie zabrał w sprawie nurkowania głosu. Nie obwołaliśmy się zajebistymi wymiataczami na rebach ani niczym podobny.
BARDZO PROSZĘ ZACYTOWANIE NASZYCH WYPOWIEDZI. JEŻELI TAKICH NIE MA PROSZĘ O PUBLICZNE PRZEPROSINY.
Wszystko co napisałaś oparłaś na innych źródłach. A można było nas zapytać. Ale gdzie wtedy byłaby sensacja???
Rebowcy niech leją po nogach. Oby mieli P-valve.
Z innej beczki skoro najgłośniej krzyczysz opisz swoje projekty tego typu.
Chętnie się czegoś nauczę.
pozdrawiam
Michał i Andrzej
syn_biskupa - 26-07-2013, 01:10
Jak wyżej.
Pozdrawiam.
Andrzej
Don Gregor - 26-07-2013, 04:08
Hah! Rebowcy leja teraz po nogach, czytajac wypociny, wielce przejetej Kasi, organizujacej akcje piszukiwawcza, na brzegu Hanczy, pod kryptonimem "skaczacy gul buehehehe".
Robcie swoje chlopaki!
Gratulacje!
KasiaK - 26-07-2013, 09:02
| Pks napisał/a: | Droga Kasiak.
Świadomość tego iż jesteś na brzegu gotowa organizować akcję ratunkową napawała nasze serca otuchą podczas nurkowania.
Jedyną rysą na naszej świadomości była ilość pustych butelek po Waszej imprezie.
Dobrze że nam się nic nie stało bo ofiar mogło być więcej, |
po tym co powyżej napisałeś, straciłeś w moich oczach jeszcze bardziej.
ale dziękuję za te słowa, pokazały że nie warto przejmować się czyimś nurkowaniami, a przy kolejnych pytaniach w przyszłości "nie widzieliście ich?", odpowiem "spier...j"
co do Twojego opisu - nie komentuję,
powiem tylko - biedny ten suport, który nie miał zielonego pojęcia, że w planie jest ewentualne wynurzenie na drugim brzegu, słowa o tym nie powiedział, tylko panikował że przy 1 Was nie ma.
Kantować to my, a nie nas.
Ale ok, widzę że kontynuujecie taktykę - peeeeeroszę, ogólnie mnie to rypie, a dzięki Waszemu nurkowaniu i zachowaniu po nim, jeszcze długo będzie się z czego na nurkowiskach i imprezach śmiać.
dzięki!
EOT
Miły Maciej - 26-07-2013, 09:07
edit ....................................
ale faktycznie uśmiałem się zdrowo
Roxi - 26-07-2013, 09:42
| thoms napisał/a: | | Znam instruktorów którzy mają problemy z kompasem, ze sobą etc., a instruktorami są... |
Gratulacje dla Instruktorów...
Grotto8 - 26-07-2013, 09:57
Prawda jak zwykle siedzi gdzieś pośrodku zadymy...
Pks - 26-07-2013, 10:15
Nie wiem jak się ogarnę po stracie w Twoich oczach.
Już nic nie będzie takie jak kiedyś. Masakra.
A tak na poważnie nadal czekam na zacytowanie nas albo przeprosiny.
Pokrzyczałaś, pokrzyczałaś i to wszystko.
Nie ja założyłem temat, niej ago redagowałem.
Ciekawe czy będziesz mieć tyle odwagi by się przyznać że obrobiłaś mi dupe na bazie nie moich słów.
Nie odpowiedziałaś mega nurku na moje pytanie o wynurzenie z wraku. Czekam z niecierpliwością.
ferret - 26-07-2013, 11:06
| KasiaK napisał/a: | po tym co powyżej napisałeś, straciłeś w moich oczach jeszcze bardziej.
ale dziękuję za te słowa, pokazały że nie warto przejmować się czyimś nurkowaniami, a przy kolejnych pytaniach w przyszłości "nie widzieliście ich?", odpowiem "spier...j"
....
Kantować to my, a nie nas.
....
ogólnie mnie to rypie, a dzięki Waszemu nurkowaniu i zachowaniu po nim, jeszcze długo będzie się z czego na nurkowiskach i imprezach śmiać. |
Od dłuższego już czasu czytam Twoje wypowiedzi na forum i z przykrością muszę stwierdzić że poziom tych wypowiedzi leci na pysk
Nie wiem co Cię tak ruszyło w tym nurkowaniu Andrzeja i Michała, ambitna jesteś i może szarpie Cię że to oni a nie Ty, ale wyluzuj trochę, ponurkuj, poćwicz to może też kiedyś pochwalisz się wyczynem podobnej klasy. Bo jak na razie, to prócz pyskówek na forum i rozdzielanych ostrzeżeń na lewo i prawo tym którzy ośmielili się Ciebie skrytykować, to nie wniosłaś za dużo w żadnym temacie.
Łukasz W. - 26-07-2013, 13:10
No to forum rozpoczyna się kolejny temat obrzucania się błotem, gratulacje oby tak dalej na pewno pomoże to w rozwoju forum.
A tak w temacie chłopakom gratuluje ciekawego nurkowania i wyczynu. Bez względu na to czy było to planowane czy nie.
gazeliusz - 26-07-2013, 22:59
| KasiaK napisał/a: | | odpowiem "spier...j" |
Czym nurek na forum nasiąknie, tym nad wodą trąci..
Piotrek Ginter - 26-07-2013, 23:35
Gratuluje.
I ciesze sie ze wszystko zakonczylo sie szczesliwie.
Jak zrozumialem z Waszej wypowiedzi to Wasz planowany runtime byl zgodny z wykonaniem, ale miejsce wynurzenia bylo inne.
I to troche nerwow spowodowalo u supportu.
Nie jest to pierwszy przypadek ze support wypatruje nurka, ktory zachowujac planowany runtime, w koncu pojawila sie w innym miejscu niz bylo to pierwotnie ustalone.
Jesli natomiast mozecie, to podajcie jaki byl Wasz runtime na tego nurka - normalny i bailoutowy. Ciekawi mnie to tym bardziej, ze nuraliscie na rebach z handsetami, na samych digitalach, bez kompow.
Haw - 27-07-2013, 01:29
niedlugo bedziemy gratulowac nowej skroconej metody dekompresji bo nurek wzial za malo gazu, albo niesamowicie dlugiego czasu dennego bo sie gosc zaplatal czy zgubil we wraku.
jedyny komentarz jaki mi sie nasuwa to refren pewnej piosenki
http://youtu.be/ZGbup4z4Gb8?t=50s
dziwia pretensje do kasiak ktora opisala to co faktycznie mialo miejce na brzegu
porownanie do poreczowki na frankenie wyjatkowo perfidne, chyba ze ktos nie odroznia akwenu morskiego od jeziora.
syn_biskupa, Pks, pretensje powinniscie kierowac do autora watku ktory opisal to nurkowanie tak jak opisal. autor gratuluje wam, pytanie czego? jesli tego ze nic sie wam nie stalo, to sie dolaczam, jesli tego ze sie wynurzyliscie nie tam gdzie planowaliscie to...
nie dziwcie sie, ze sa ludzie ktorym zostalo troche przyzwoitosci i nie chca nurkowac w marketingowym g.....
ferret - 27-07-2013, 08:46
| Haw napisał/a: | dziwia pretensje do kasiak ktora opisala to co faktycznie mialo miejce na brzegu |
Mnie bardziej chodziło o formę wypowiedzi, napastliwy, arogancki ton. Można to było napisać zupełnie inaczej i nie było by problemu. A tak pozostaje niesmak.
A prawda, jak ktoś już to wcześniej zauważył, zazwyczaj leży pośrodku...
napoleon604 - 27-07-2013, 09:54
Gratulacje panowie grubego nura, co do nie planowanego wynurzenia na drugiej stronie, to czemu nie planowaliście właśnie takiego sposobu od początku? Przecież wiadomo że 100 m jest blisko (w zasadzie, nie blisko , a bliżej) strony zachodniej. Jak to wyglądało? Dopłynęliście i co któryś z was stwierdził że nie chce mu się pedałować z powrotem? Czasowo wyszło by pewnie podobnie, bo deko i tak musieliście odstać, chociaż nie wiem reby to dla mnie czarna magia. Kaśka "niechaj pierwszy rzuci kamień" ty rzuciłaś, naprawdę nigdy nie zdarzyło ci się modyfikować planu pod wodą? Siostra czy też Synu Biskupa (dopiero po zdjęciu doszedłem) i tak twierdzę że się kiedyś doigrasz Żeby nie było, gratuluję i zazdraszczam fajnego nura.
pozdro
Haw - 27-07-2013, 11:17
| ferret napisał/a: | Mnie bardziej chodziło o formę wypowiedzi, napastliwy, arogancki ton. Można to było napisać zupełnie inaczej i nie było by problemu. A tak pozostaje niesmak.
| jak dla mnie ton wypowiedzi zostal dostosowany do chamskiego niedoinformowania od ktorej watek sie zaczal. ale wiadomo - ile ludzi tyle pogladow, jednym polprawda nie przeszkadza, innym bardziej.
ferret - 27-07-2013, 11:33
| Haw napisał/a: | | jak dla mnie ton wypowiedzi zostal dostosowany do chamskiego niedoinformowania od ktorej watek sie zaczal |
Chamskiego niedoinformowania??? Trochę mocne słowa, byłeś tam, widziałeś, uczestniczyłeś? Czy tylko opierasz się na relacji osób trzecich?
Damass - 27-07-2013, 12:42
| Haw napisał/a: | | jak dla mnie ton wypowiedzi zostal dostosowany do chamskiego niedoinformowania od ktorej watek sie zaczal. |
Chamskie niedoinformowanie ?
Napisałem ten post podając źródło (facebook) Jesteś kolejną osobą, której się wydaje, że coś się należy zrozum nie Ty decydujesz kto i co pisze...
Jest jeszcze jedna kwestia o której warto wspomnieć NIKT z supportu nie pytał KasiaK o chłopaków i to są mega JAJA...
paulina_sandra - 27-07-2013, 13:14
| ferret napisał/a: | | Haw napisał/a: | dziwia pretensje do kasiak ktora opisala to co faktycznie mialo miejce na brzegu |
Mnie bardziej chodziło o formę wypowiedzi, napastliwy, arogancki ton. Można to było napisać zupełnie inaczej i nie było by problemu. A tak pozostaje niesmak.
A prawda, jak ktoś już to wcześniej zauważył, zazwyczaj leży pośrodku... |
Oj Panowie, Panowie, Panowie....czemu dyskusja zamienila sie w dym.
Tylu Panów na Jedną Panią. Nieładnie.
Kasia wyraziła swoją opinie, dlaczego ma byc za to zlinczowana bo nie gratuluje chlopakom nura?? Przeciez kazdy post , ktory sie tutaj pojawi moze byc oceniony z roznych perspektyw i kazdy z nas ma prawo do wlasnej opinii...Ale po co atak?
Po co ta agresja?
Kasia powiedziala co mysli o tym nurkowaniu z informacji uzyskanych od osob 3-cich zwiazanych bezposrednio z Panami pod wodą. Byłam wtedy tez na brzegu i naprawde tak wyglądalo to wszystko z naszej perspektywy i wszystkich osob znajdujących sie na brzegu. Moze zostalismy niedoinformowani, moze nie...
z Panami, ktorzy owe nurkowanie robili nie rozmawialismy. Hancza jest mala i jak cos takiego sie dzieje, wiedza wtedy wszyscy i opinie byly podobne...Nie zamierzam nic tutaj kwestionowac, klocic się, Panowie zrobili, ustanowili jakis swoj rekord, ok . Twierdzą, ze wynurzenie na 2 brzegu bylo ze wzgledow bezpieczenstwa...ok. Nie wnikam w to..Wazne, ze nurkowanie skonczylo sie szczesliwie. Nie mnie juz osądzac gdzie lezy prawda a gdzie nie...Mowie tylko, ze tak zostalo to wielu osobom przedstawione na brzegu, stąd taki osąd i opinia odnosnie tego nura. Wiec powatarzam, kazdy ma prawo do swojego zdania, a w tym przypadku zdania popartego jakimis faktami.
WIec po co atak na osobe, ktora powiedziala dokladnie tak jak widziala to z brzegu. I wypominanie poziomu wypowiedzi lub odnoszenie sie do innych wątkow i tematow z forum, tez jest nie na miejscu... wiec Panowie luuuuuuuuuuuuuuzzzzzzzz
Damass - 27-07-2013, 13:31
| paulina_sandra napisał/a: |
Kasia powiedziala co mysli o tym nurkowaniu z informacji uzyskanych od osob 3-cich zwiazanych bezposrednio z Panami pod wodą. |
Paulina informacje od osób 3-cich w dodatku oddalonych o 700 km od Hańczy są warte tyle co zeszłoroczny śnieg i nie można na ich podstawie budować opinii nie mówiąc już o publicznym linczu.
Ruski - 27-07-2013, 13:33
Wydaje mi się, że forumowiczów bardziej bolą słowa między innymi takie jak te:
| Cytat: | ...a nie pałować się że przeżyli i szerzyć info o tym jacy to mistrzowie są.
...nie warto przejmować się czyimś nurkowaniami, a przy kolejnych pytaniach w przyszłości "nie widzieliście ich?", odpowiem "spier...j"
Ale ok, widzę że kontynuujecie taktykę - peeeeeroszę, ogólnie mnie to rypie...
|
KasiaK, jeżeli masz coś do powiedzenia to zachowaj proszę chociaż minimalny poziom kultury. Tym bardziej, że pełnisz na tym forum funkcję, która wymaga od ciebie z goła odmiennego zachowania. Nawet jak piszesz jako zwykły user!
Miły Maciej - 27-07-2013, 13:38
| Ruski napisał/a: | | KasiaK, jeżeli masz coś do powiedzenia to zachowaj proszę chociaż minimalny poziom kultury |
Za dużo chyba wymagasz ...
| paulina_sandra napisał/a: | | .czemu dyskusja zamienila sie w dym. |
A kto jest głównym zadymiarzem, kto pierwszy zaczął deprecjonować w chamski sposób ludzi którzy nic jej nie zawinili ?
paulina_sandra - 27-07-2013, 13:47
| Damass napisał/a: | | paulina_sandra napisał/a: |
Kasia powiedziala co mysli o tym nurkowaniu z informacji uzyskanych od osob 3-cich zwiazanych bezposrednio z Panami pod wodą. |
Paulina informacje od osób 3-cich w dodatku oddalonych o 700 km od Hańczy są warte tyle co zeszłoroczny śnieg i nie można na ich podstawie budować opinii nie mówiąc już o publicznym linczu. |
Dlatego napisalam, ze rozmowy z Panami, ktorzy owe nurkowanie robili nie bylo. Ale tez nie zauwazylam linczu ze strony Kasi, tylko wyrazenie jakiejs swojej opini.
Bardziej chodzi mi o całą ta dyskusje, która zamienila sie w dym...przeciez mozna normalnie rozwiać wątpliwości.
Dobra zeby zaraz nie bylo, ze ja tutaj mowie kto co ma robic.
Jak napisalam nie zamierzam ani krytykowac, ani wypowiadac sie na ten temat. To nie moje sprawa. Jedynie mowie, ze po rozmowie z ludzmi, którzy chlopaków szukali takie wnioski zostały wyciagniete, co Kasia napisala. Nastepnie cala Hancza o tym huczała i u Slowikow w gospodarstwie i na parkingach. I tyle...
KasiaK - 27-07-2013, 14:57
| Damass napisał/a: |
Jest jeszcze jedna kwestia o której warto wspomnieć NIKT z supportu nie pytał KasiaK o chłopaków i to są mega JAJA... |
jezu, to już jest szczyt bezczelności, zakłamania i obłudy.
no nie wierzę, matko, po prostu nie wierzę.
człowieku, nie pogrążaj się.
tak, masz rację, nikt totalnie wprost się mnie nie zapytał - stałam obok Pauliny i Jacka Trembowelskiego, a pytanie brzmiało "nie widzieliście ich?".
hmmm, no tak, sorry, to pytanie było pewnie tylko do Pauliny i Jacka.
Boże, nie wierzę że można być takim kłamcą i manipulatorem.
Damass - 27-07-2013, 16:38
Nie uruchamiaj się bo chyba mylisz mnie z kimś innym.
Jak przyszedłem na pierwszy parking rozmawiałem przez telefon przekazywałem go potem Paulinie, podeszła do mnie dziewczyna, którą widziałem pierwszy raz na oczy i zapytała czy rebowcy się już wynurzyli dpowiedziałem, że nie. Skąd ona wiedziała nie mam pojęcia.
Rozmawiałem z Jackiem na temat reba, zapytał o czas ich wejścia i planowany czas wyjścia odpowiedziałem zgodnie z prawdą.
Z tego co pamiętam nawet koło nas nie stałaś krzątałaś sie wokół samochodu.
Nie wiem dlaczego nie chciałaś poczekać do opisu nurkowania i w chwili gdyby napisali nieprawde zjechać ich w swoim stylu...
Rozpoczęłaś zadymę bez powodu dla mnie EOT.
Haw - 28-07-2013, 17:05
| ferret napisał/a: | Chamskiego niedoinformowania??? Trochę mocne słowa, byłeś tam, widziałeś, uczestniczyłeś? Czy tylko opierasz się na relacji osób trzecich?
| opieram sie na relacji osob pierwszych - panowie ktorzy wykonali to nurkowanie potwierdzili, ze przeplyniecie jeziora nie bylo planowane - podjeli taka decyzje na dole. moze dla ciebie to bez znaczenia, dla mnie dosc istotny "szczegol" ktorego zabraklo w chwalebno-dziekczynnej "relacji" Damassa.
| Damass napisał/a: | Napisałem ten post podając źródło (facebook) Jesteś kolejną osobą, której się wydaje, że coś się należy zrozum nie Ty decydujesz kto i co pisze...
| to tobie sie wydaje ze mi sie cos wydaje. kazdy pisze co uwaza, ale jak pisze publicznie to musi sie liczyc z tym ze odbiorca komunikatu to oceni.
twoja wypowiedz ocenilem jednoznacznie jak marketingowe g.... i nie widze sensu sie dluzej nad tym rozwodzic.
jezeli zamierzasz mowic ze deszcz pada w sytuacji gdy ktos na ciebie napluje, to twoja sprawa.
Damass - 28-07-2013, 18:10
| Haw napisał/a: | | dla mnie dosc istotny "szczegol" ktorego zabraklo w chwalebno-dziekczynnej "relacji" Damassa. |
Za wszelką cenę starasz się mnie obrazić za coś czego nie napisałem, ciekawe jaki masz w tym cel.
Przytoczysz w którym miejscu napisałem jakąś relację z tego nurkowania czy poziom żółci, który wylewasz przesłania ci oczy.
| Haw napisał/a: | | jezeli zamierzasz mowic ze deszcz pada w sytuacji gdy ktos na ciebie napluje, to twoja sprawa. |
Nie to ty starasz się mnie opluć i wmówić mi, że to deszcz.
Na szczęście większość ludzi czyta ze zrozumieniem i dostrzega kto tu kręci i robi z siebie idiotę.
Pluj sobie ile chcesz dla mnie EOT.
Yavox - 28-07-2013, 19:50
@Damass:
Panowie nad Hańczą zrobili coś, co dla 99,99% osób z tego forum (jak nie lepiej) jest na tyle dużym wyzwaniem (tak pod względem sprzętu jak i umiejętności), że prawie na pewno nie będzie miało miejsca w ich karierze nurkowej. Z tym absolutnie nie ma dyskusji.
To, o co jest kocioł, to drobny acz istotny detal związany z relacją z tego wydarzenia.
Kiedy czytam komunikat taki, jak w Twoim pierwszym poście:
| Cytat: | | Gratulacje dla śląsko-warszawskiego teamu nurków CCR Michała (Pks) i Andrzeja (syn_biskupa) którzy jako pierwsi na HH przeplyneli Hańcze w poprzek po dnie zaliczając 104 m. |
i jednocześnie widzę fotki ze szczęśliwymi bohaterami tego wydarzenia, to odruchowo myślę sobie coś takiego: goście chcieli przepłynąć Hańczę w poprzek po dnie i jako pierwsi tego dokonali. Powyższy komunikat sugeruje (choć nie bezpośrednio, ale jednak - taki jest odbiór), że:
- była intencja przepłynięcia w poprzek,
- że jest to jakoś ważne (bo po cóż innego chwalić się, że ktoś osiągnął to jako pierwszy)
- i że jest sukces, bo powyższe się udało.
Tymczasem sprawa jest całkiem inna: bohaterowie chcieli zrobić stówę na rebach, zrobili ją, po czym (jak rozumiem całą dotychczasową kłótnię) wypłynęli trochę nie tam, gdzie planowali - co oczywiście absolutnie niczego im nie ujmuje.
Nur był zajebisty i całe szczęście, że wszystko dobrze się skończyło. Spierdzielona jest tylko relacja, bo jako sukces eksponuje coś (pierwsi w poprzek po dnie) co akurat wyszło zupełnie przypadkiem.
Panowie, gratulacje za samo nurkowanie. A do tego odrobinę więcej zastanowienia nad tym, co się później w necie pisze.
Damass - 28-07-2013, 20:11
@Yavox
Pełna zgoda tylko zwróć uwagę, że pierwszy post to cytat: KLIK był stosowny odnośnik niestety jeden z moderatorów wyciął link.
Ok mój błąd nie przewidziałem, że niektórych to zaboli mogłem dużymi literami napisać "CYTUJĘ"
Wracając do tematu to czy nurkowanie zakończyło się na drugim brzegu bo było zaplanowane czy też spowodowały to warunki, które zastali nie zmienia faktu, że to zrobili więc w czym problem ?
Czy ktoś napisał nieprawdę ?
Haw - 28-07-2013, 20:24
| Damass napisał/a: | Za wszelką cenę starasz się mnie obrazić za coś czego nie napisałem, ciekawe jaki masz w tym cel.
| dude, zrobilem ci obrazek bo twoje wypowiedzi sugeruja ze masz problemy z tekstem pisanym (dopiero teraz staram sie ciebie obrazic)
http://img24.imageshack.us/img24/3913/8kkh.jpg
| Damass napisał/a: |
Haw napisał/a:
jezeli zamierzasz mowic ze deszcz pada w sytuacji gdy ktos na ciebie napluje, to twoja sprawa.
Nie to ty starasz się mnie opluć i wmówić mi, że to deszcz. | tego niestety tez nie pojeles, ale nie mam pomyslu na wariant komiksowy niestety
P.S. cytat z twojej stopki pasuje jak ulal...
syn_biskupa - 29-07-2013, 11:10
Dla stłumienia ognia:
Nurkowanie na drugi brzeg Hańczy było planowane już jakiś czas wstecz. Tym razem jednak plan miał być trochę inny. Nurkowanie na dno jeziora Hańcza po stoku wykonałem w zeszłym roku na OC z zachodniego brzegu osiągając głębokość 100m w 15 minucie- całe nurkowanie trwało około 2,5h (o ile dobrze sięgam pamięcią). W tegoroczny weekend czerwcowy wykonałem serie nurkowań ćwiczeniowych na CC ze wschodniego brzegu osiągając max 90m w 18 minucie. Pomysł nurkowania na dno jeziora Hańcza po stoku ze
wschodniej strony rzucił Michał. Nie zastanawiając się dołączyłem do jego projektu. Po gruntownym zaplanowaniu nurkowania określiliśmy miejsce wejścia do wody na trzecim parkingu, miejsce wyjścia na pierwszym , lub drugim polu, gazy na CC oraz gazy bailout'owe oraz czas odwrotu z setnego metra- czterdziesta minuta nurkowania. Droga powrotna z dna jeziora miała prowadzić po dnie z powrotem na wschodni brzeg Hańczy, lub w przypadku FUCKUP'u mięliśmy strzelić boję i wynurzać się w toni jeziora.
Opcja ta jednak nie napawała ani mnie ani Michała radością, ale tak było w planie. W niedzielę około południa spotkaliśmy się na trzecim parkingu, przygotowując się do nurkowania raz jeszcze przeanalizowaliśmy cały plan. Głębokość 100m osiągnęliśmy w 28 minucie od zanurzenia. Wszystko przebiegało zgodnie z planem. Warunki na dole były trudne. Widoczność nie przekraczała 0,5m wskazania kompasu nie były stabilne, mając jednak duży zapas czasu postanowiliśmy popłynąć dalej. Osiągnęliśmy max 104m.
Dochodziła czterdziesta minuta nurkowania. Orientacyjnie znajdowaliśmy się wtedy bliżej zachodniego, aniżeli wschodniego brzegu Hańczy. Mięliśmy do wyboru- boja, albo stok, który zaczął się nieznacznie rysować w kierunku przeciwnym aniżeli wskazania kompasów. Wybraliśmy opcje wynurzenia po stoku. Około 90 m widocznosc uległa znacznej poprawie. Po 52 minutach osiągnęliśmy 80m, dekompresja przebiegała
wynurzając się cały czas po stoku. Żałuje ze żaden z nas nie miał przyrządu z którego dałoby się odczytać profil- dałoby to zarys dna Hańczy. Po drodze na około 40 m znaleźliśmy ściankę skalna bardzo podobną do ścianki "księżycowej" znajdującej się pomiędzy drugim a trzecim parkingiem na brzegu wschodnim akwenu. Około 20m wyłączyłem latarkę i przełączyłem zasobnik od latry do zasilana ogrzewania.
W okolicach 11m widocznosc ponownie spadała do ok 2m. Komputery "wypuściły" Nas z wody po 220min od zanurzenia. Ja jednak z racji swego samopoczucia oraz znając swój organizm przedłużyłem dekompresje. Michał wynurzając się jako pierwszy na zachodnim brzegu poinformował nasz support o miejscu naszego wynurzenia.
Osiągnęliśmy dno jeziora Hańcza przepływając na drugi brzeg po 104m pomimo tego ze plan był inny- decyzja była świadoma. Nie były to błędy nawigacyjne, choć warunki i ukształtowanie dna znacznie utrudniały prawidłowe odczytywanie przyrządów.
TomekP - 29-07-2013, 12:02
| Damass napisał/a: | | Wracając do tematu to czy nurkowanie zakończyło się na drugim brzegu bo było zaplanowane czy też spowodowały to warunki, które zastali nie zmienia faktu, że to zrobili więc w czym problem ? |
Damass luzik .. zadowolenie uczestników akcji jest dla nich dużo bardziej istotne niż zawiść paru osób
Grotto8 - 29-07-2013, 12:04
| Damass napisał/a: | Gratulacje dla śląsko-warszawskiego teamu nurków CCR Michała (Pks) i Andrzeja (syn_biskupa)
którzy jako pierwsi na HH przeplyneli Hańcze w poprzek po dnie zaliczając 104 m. !!! W czasie 3.5 godz.
|
Jeszcze raz wielkie gratulacje za przepłynięcie Hańczy po dnie.
Nawet jeśli była to decyzja nieplanowana.
Moje wątpliwości budzi jednak coś innego, co wydaje się umykać większości czytających ten wątek, a co zauważył jedynie Konrad Dubiel.
Nie byliście ani jedyni, ani pierwsi którzy przepłynęli Hańczę w najgłębszym miejscu!
Wiele lat demu dokonał tego Grzegorz "Banan" Dominik.
Jak byście mieli problemy ze znalezieniem, to służę:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Grzegorz_Dominik
2004 - przepłynięcie jeziora Hańcza po dnie w najszerszym miejscu, którego dokonał na rebreatherze Buddy Inspiration
http://www.osn.com.pl/web.n4?go=74
...Grzegorz "Banan” Dominik, który podczas pobytu na Hańczy dokonał rzeczy, której dotąd nikt nie zrobił: Nurek samotnie przepłynął po dnie jezioro w poprzek (ok. 1 km). Przez trzydzieści minut w przeraźliwym zimnie płynął na głębokości stu metrów, opierając się głównie na wskazaniu kompasu. A potem przez 170 minut, by było to bezpieczne, wynurzał się...
http://www.wielkiblekit.p...more=1669496688
Wśród jego największych dokonań warto pamiętać:
- przepłynięcie na rebreatherze najgłębszego polskiego jeziora Hańcza w najszerszym miejscu (1 km, 2004 r.)
http://nototenia.pl/index...&id=62&Itemid=1
Pierwszy samotnie przepłynął po dnie jezioro Hańcza – przez trzydzieści minut w przeraźliwym zimnie płynął na głębokości stu metrów, opierając się głównie na wskazaniu kompasu.
http://mapyourinfo.com/wi...gorz%20Dominik/
Przepłynięcie Hańcza - po dnie w najszerszym miejscu, którego dokonał na rebreatherze Buddy Inspiration
I na koniec mapka batymetryczna Jeziora Hańcza (dla tych, którzy mają wątpliwości gdzie jest najszersze miejsce):
| Pks napisał/a: |
Konrad masz rację z Bananem z tym że z tego co wiem i doszukałem się w necie Hańcze zrobił w najszerszym miejscu, ponoć z pierwszego parkingu czyli przez max 80m i w dodatku na skuterze.
|
Możesz wskazać informację o skuterze?
TomekP - 29-07-2013, 13:57
| Grotto8 napisał/a: | | Nie byliście ani jedyni, ani pierwsi którzy przepłynęli Hańczę w najgłębszym miejscu! |
W oryginalnej "relacji" jest napisane "PIERSI" więc zapewne autorowi chodziło o to żeby podkreślić heteroseksualne upodobania kolegów
Konrad Dubiel - 29-07-2013, 14:08
| Grotto8 napisał/a: | Moje wątpliwości budzi jednak coś innego, co wydaje się umykać większości czytających ten wątek, a co zauważył jedynie Konrad Dubiel.
Nie byliście ani jedyni, ani pierwsi którzy przepłynęli Hańczę w najgłębszym miejscu! |
Cała informacja dotycząca feralnego nurkowania opiera się na pewnych drobnych "niedopowiedzeniach".
Zauważ, że w zdaniu:
| Damass napisał/a: | | jako pierwsi na HH przeplyneli Hańcze |
kluczowe jest sformułowanie "na HH". Banan przepłynął na 'BI' więc to inna kategoria.
Tak więc ranking jest ciągle otwarty - można np. jako pierwszy przepłynąć Hańczę w różowych płetwach
syn_biskupa - 29-07-2013, 14:52
Grotto8....
Z tego co wiem z relacji osób stacjonujących nad jeziorem w czasie gdy Banan przepływał Hańcze to rzeczywiście zrobił to z pierwszego pola na drugi brzeg. Tam max jest 80m, stówy tam nie znajdziesz. Nie umniejszając jego osiągnięcia, zwłaszcza ze zrobił to SAM na BI.
A pismacy pisza to co ludzi zaintryguje- autorzy pisza ze płynął 30 min po stówie i niby deco pózniej tylko 2h....????? Jak cos piszesz to pomysl nad tym- albo sobie policz.
P.S najszersza Hańcza jest wzdłuż.....
wagrzes - 29-07-2013, 20:53
| syn_biskupa napisał/a: | | P.S najszersza Hańcza jest wzdłuż..... |
Dobre.
Siostra, ostatnio jak Cię widziałem, miałeś VR3, co się z nim stało?Piszesz:
| syn_biskupa napisał/a: | | Komputery "wypuściły" Nas z wody po 220min od zanurzenia | , więc mieliście jednak liczydła.I szczegół logistyczny:
| syn_biskupa napisał/a: | | Michał wynurzając się jako pierwszy na zachodnim brzegu poinformował nasz support o miejscu naszego wynurzenia. |
Miał komórę ze sobą?
syn_biskupa - 29-07-2013, 21:58
Mój VR3 poszedł do żyda rok temu (teraz żałuje bo była to niezniszczalna wersja Spectrum z C4). Tak Liczydła to Handsety rebreathera i Digitale- niestety z żadnego z tych urzdzen nie da sie profilu wydusić. Komórki nikt nie brał na nurka ale na pólnocno-zachodnim brzegu jeziora sa agroturystyki i o człowieka z telefonem nie było trudno.
KasiaK - 30-07-2013, 09:09
| Konrad Dubiel napisał/a: | | Grotto8 napisał/a: | Moje wątpliwości budzi jednak coś innego, co wydaje się umykać większości czytających ten wątek, a co zauważył jedynie Konrad Dubiel.
Nie byliście ani jedyni, ani pierwsi którzy przepłynęli Hańczę w najgłębszym miejscu! |
Cała informacja dotycząca feralnego nurkowania opiera się na pewnych drobnych "niedopowiedzeniach". |
zupełnie drobnych....
a na sam koniec się okazało, że mnie tam w ogóle nie było i nikt nie mną nie rozmawiał i ogólnie to wszystko pewnie wymyśliłam.
i mimo tej całej zadymy i nagonki na mnie (bo niby zazdroszczę - naprawdę śmiech na sali) nie żałuję, że się włączyłam i te "drobne niedopowiedzenia" starałam się przekazać.
świętowanie czegoś, co nie było zaplanowane (nie uwierzę w plan awaryjny pt stok, o którym support nie miał zielonego pojęcia), do tego od początku nie była podawana PEŁNA informacja a teraz jeszcze jest total napór na to, że Banan to w ogóle gówno zrobił, a oni są najpIERSi, powoduje że mi się normalnie śniadanie cofa.
Ja nie wiem, że można nie mieć za grosz godności osobistej i honoru i zamiast atakować, od razu powiedzieć jak wszystko było.
Nie mówię, że zrobienie tego nura - jako takiego - jest jakimś marnym wyczynem, oczywiście że nie - jest total nurkowaniem i 98% tego forum, łącznie ze mną, jeszcze długo takiego nie zrobi. Ja tylko od samego początku powtarzam o tym ....niesmaku, który pozostał....
a sądząc po sposobie dalszej dyskusji, że Banan to 80m tylko zrobił a artykuły są bo "pismaki piszą" więc jednak oni są the best, ten niesmak będzie się tylko pogłębiał.
| Konrad Dubiel napisał/a: |
Zauważ, że w zdaniu:
| Damass napisał/a: | | jako pierwsi na HH przeplyneli Hańcze |
kluczowe jest sformułowanie "na HH". Banan przepłynął na 'BI' więc to inna kategoria.
Tak więc ranking jest ciągle otwarty - można np. jako pierwszy przepłynąć Hańczę w różowych płetwach |
syn_biskupa - 30-07-2013, 12:05
| KasiaK napisał/a: |
a sądząc po sposobie dalszej dyskusji, że Banan to 80m tylko zrobił a artykuły są bo "pismaki piszą" więc jednak oni są the best, ten niesmak będzie się tylko pogłębiał.
|
Banan wykonywał nurkowania na dno Hańczy ,ale nie przepłynął jej z brzegu na brzeg po dnie zaczepiając stówę- policz to (jeżeli potrafisz). Dojście do stówy w najlepszym wypadku 25min (w tym ok 8-10 min poniżej 75m)- płyniecie po stówie 30 minut- jak otrzymują źródła (ciekawe w którym miejscu na Hańczy w azymucie wschód zachód jest taka odległość ażeby płynąc tam pół godziny- to też możesz policzyć jak na geografii w nosie nie dłubałaś), od stówy do 75m ok 10min i dalej DECO. Jak już się doliczysz to skoreluj to z opisami kiepskich dziennikarzy. Z moich informacji- Banan przepłynął cała stówę w pół godziny szukajac najgłebszego miejsca w azymucie północ-południe zanurzając się w toni i w niej wychodząc- wtedy ma to jakieś ręce i nogi i to tez trudne nurkowanie. Z drugiej strony jeżeli tak ci szkoda tego nurka to idź i zrób to z planem- pomogę ci w przygotowaniu planu- jako ze nie jestem najlepszy ale byłem tam i wykonałem to nurkowanie to służę wskazówkami. Podczas naszego nurkowania przebywaliśmy na gł 100-104m 12minut i czas łączny 220min. POMYŚL co gdyby czas wynosił 30 minut przy profilu stoku a później gadaj brednie, albo wracaj na kurs TMX.
Swoją drogą jak osoba która ma blade pojecie moderuje na forum nurkowania ekstremalne i techniczne ??
P.S nie doczekałem sie przeprosin z Twoje strony za publiczne obrazanie
zresztą nawet jak sie nie doczekam to i tak jak widzisz ZDECYDOWANA większość uczestników forum ma juz o tobie wyrobiona opinie na która cieeeeżko zapracowałaś
bez wyrazów szacunku
juwisz - 30-07-2013, 12:21
Z tego co zrozumiałem, mieliście ogrzewanie?!
A pamiętasz jaka była temperatura na dnie? 4 st czy mniej?
Digital chyba pokazuje temperaturę.
syn_biskupa - 30-07-2013, 12:49
4 stopnie C od 15m w dół. tak mieliśmy ogrzewanie, ale dopiero właczyłem w drodze powrotnej na ok 25m
Roxi - 30-07-2013, 12:51
| syn_biskupa napisał/a: |
zresztą nawet jak sie nie doczekam to i tak jak widzisz ZDECYDOWANA większość uczestników forum ma juz o tobie wyrobiona opinie na która cieeeeżko zapracowałaś |
A może ta ZDECYDOWANA większość uczestników forum woli nie wypowiadać się w temacie standardowej forumowej pyskówki?
Proszę nie uogólniaj...
P.s. Nura zrobiliście fajnego, ale trzeba było powiedzieć, że wyszło jak wyszło przez przypadek i tematu by nie było.
syn_biskupa - 30-07-2013, 13:09
| Roxi napisał/a: | | syn_biskupa napisał/a: |
zresztą nawet jak sie nie doczekam to i tak jak widzisz ZDECYDOWANA większość uczestników forum ma juz o tobie wyrobiona opinie na która cieeeeżko zapracowałaś |
A może ta ZDECYDOWANA większość uczestników forum woli nie wypowiadać się w temacie standardowej forumowej pyskówki?
Proszę nie uogólniaj...
P.s. Nura zrobiliście fajnego, ale trzeba było powiedzieć, że wyszło jak wyszło przez przypadek i tematu by nie było. |
Ja nie zacząłem pyskówki ani nikogo nie obraziłem.
Nie przypominam sobie ażebyś była na brzegu jak wyszliśmy, czy jak planowalismy nurka, ani tez nie znam Cie i o tym nurku z Tobą nie rozmawiałem- wiec o czym mówisz- chyba do końca nie wiesz, albo znasz to z relacji Twojej koleżanki, która tez niewiele na temat tego nurka wie.
Jeżeli Ci to pomoże to przeczytaj raz jeszcze opis nurkowania który zamieściłem.
Chciałem zgasić dyskusje ale widzę ze się nie da, a przynajmniej nie na tym forum
Przypadkiem tego się nie da zrobić- a jak nie wierzysz to spróbuj liczac na przypadek- może się uda.
P.S Jeżeli kogokolwiek obraziłem pisząc prawdę to przepraszam ale czasami prawda boli- prawda KasiaK ??
Scaner - 30-07-2013, 13:15
| Roxi napisał/a: |
Proszę nie uogólniaj...
P.s. Nura zrobiliście fajnego, ale trzeba było powiedzieć, że wyszło jak wyszło przez przypadek i tematu by nie było. |
à propos uogólnień i pyskówek.
Uogólniasz zbyt mocno pisząc "wyszło jak wyszło"
Chłopaki zaplanowali nura do dna jeziora i to zrealizowali. Modyfikacji uległa droga powrotu i co z tego? Nurkowanie zostało zrealizowane zgodnie z planem czasu i gazów i z pełną realizacją celu nurkowania.
Nurek to nie małpa w cyrku wykonująca po raz tysięczny ten sam numer za daktyla w nagrodę od instruktora czy tresera.
Nawet gdyby strzelili bojkę awaryjnie i po niej zrealizowali skuteczne wynurzenie to co nurkowanie byłoby mniej wartościowe?
Jeszcze raz gratuluje mega wyczesanego nura. A co do elastycznego wyboru sposobu wynurzenia to moim skromnym zdaniem potwierdza to tylko wasz kunszt nurkowy i umiejętność myślenia pod wodą.
Czego wszystkim życzę... tym zacietrzewionym też.
Roxi - 30-07-2013, 13:29
| syn_biskupa napisał/a: | | Ja nie zacząłem pyskówki ani nikogo nie obraziłem. |
Mi do obrażania Ciebie też było daleko.
| syn_biskupa napisał/a: | | Nie przypominam sobie ażebyś była na brzegu jak wyszliśmy, czy jak planowalismy nurka, ani tez nie znam Cie i o tym nurku z Tobą nie rozmawiałem- wiec o czym mówisz- chyba do końca nie wiesz, albo znasz to z relacji Twojej koleżanki, która tez niewiele na temat tego nurka wie. |
Po pierwsze pisząc- ZDECYDOWANA większość użytkowników forum, odniosłeś się też do mnie jako do użytkownika forum.
Po drugie, Kasia nie jest moją koleżanką. Nie znamy się...
Po trzecie, tak się składa że temat śledzę od samego początku i jak każdy człowiek potrafiący czytać ze zrozumieniem mam prawo do własnej opinii.
Pisząc posta, chyba można łatwo przewidzieć, że przeczyta go troszeczkę więcej osób niż tylko Ci, którzy byli wtedy na miejscu. A jeżeli miało być inaczej, to trzeba było zaznaczyć- zakaz komentowania
| syn_biskupa napisał/a: | | Przypadkiem tego się nie da zrobić- a jak nie wierzysz to spróbuj liczac na przypadek- może się uda. |
Może się uda, może sie nie uda- Wam się udało.
| syn_biskupa napisał/a: | | P.S Jeżeli kogokolwiek obraziłem pisząc prawdę to przepraszam ale czasami prawda boli- prawda KasiaK ?? |
A to stwierdzenie jest w ogóle bez sensu, bo jak wiadomo racja jest jak d...a, każdy ma swoją.
I uprzedzając...
Nie, nie zazdroszczę Ci i nie, żółć nie zalewa mi oczu, czy jak to tam było
Jakub Cieślak - 30-07-2013, 13:34
Też bym prosił o niewypowiadanie się w typie "zdecydowana większość". Nie zabierałem głosu w tej dyskusji właśnie ze względu na jej poziom, nie zabierałem głosu w tematach, w których z Kaśką się wojuje. Zarówno jedna jak i druga strona nie pokazuje się z najlepszej strony i stylem równacie mocno w dół. Obu stronom zalecałbym wyluzowanie, odsapnięcie i bardziej wyważone wypowiedzi bez wycieczek osobistych.
Podkreśliłbym, że wyczyn był kozacki, ale zwróciłbym uwagę, przynajmniej tak w książkach piszą od nas (teoretycznie) mądrzejsi, że sukces jest wtedy, kiedy zostanie zrealizowany plan. Sukces był, że wszyscy przeżyli, wrócili, sprzęt dał radę, support nie umarł na zawał, żadna ryba nie ucierpiała, podatnik nie dołożył do tego złotówki. Z całym szacunkiem, na serio, myć Wam brudnych Waszych nóg nie jestem godzien, bo daleko mi do takich osiągnięć.
syn_biskupa - 30-07-2013, 13:45
Jeżeli kogokolwiek obraziłem którąkolwiek z moich wypowiedzi to przepraszam.
Grotto8 - 30-07-2013, 14:17
Scaner, bardzo mądre słowa, również tak uważam.
Aczkolwiek nie rozważenie z supportem takiej ewentualności z wyjściem na drugim brzegu jest błędem lub co najmniej niedopatrzeniem.
Nie zmienia to faktu, że bezpieczne dostosowanie się do nowopowstałej sytuacji, to objaw dużego kunsztu nurkowego.
| syn_biskupa napisał/a: |
P.S Jeżeli kogokolwiek obraziłem pisząc prawdę to przepraszam ale czasami prawda boli ... |
Tak. Szczególnie jeśli ta prawda, to gówno-prawda. - stwierdzenie dotyczy wyłącznie Waszego ignoranckiego podejścia do nurkowania Grzegorza "Banana" Dominika
KTÓRY ZROBIŁ TO SAMO CO WY, 9 LAT TEMU, SAM, TEŻ NA REBREATHERZE.
Jeśli chcecie poznawać szczegóły tego nurkowania, to można próbować kontaktować się z:
Abyss Diving - może mają gdzieś materiały ze starej strony,
lub z Jackiem Musiałem z Kielc - współpracowali i nurkowali ze sobą
lub z Tadeuszem Słowikowskim - w księdze pamiątkowej jest trochę informacji dotyczących tego nurkowania.
syn_biskupa - 30-07-2013, 14:30
Mylisz nurkowania Banana. Na jednym z nich przepłynął Hańcze po dnie pomiędzy pierwszym parkingiem a drugim brzegiem w azymucie EW, oraz na drugim spektakularnym nurku przepłynął dno na gł 100m poszukując najgłębszego miejsca w azymucie NS. Nie przepłynął jeziora Hańcza z brzegu na brzeg po dnie na 100m. Policz to albo się doucz, a bredni nie pisz- już Ci odpisałem na Twój komentarz , ale Ty widocznie nie przeczytałeś go ze zrozumieniem. Znam tez bliskich współpracowników Banana i temat nie jest mi obcy. Z drugiej strony sadze ze Banan wcześniej czy później tez by takie nurkowanie wykonał gdyby zdążył.
Jakub Cieślak - 30-07-2013, 14:34
Grotto, wszystko fajnie, tylko po co z bluzgiem? Chcesz dyskutować czy bluzgać? Pisząc z mięsnym dodatkiem spodziewasz się teraz otrzymać spokojną i merytoryczną odpowiedź czy wiązkę pod swoim adresem? Zobaczmy, na co by postawili bukmacherzy...
Na odpowiedź (z docinkiem) długo czekać nie musiałeś.
wagrzes - 30-07-2013, 14:57
| Roxi napisał/a: | Może się uda, może sie nie uda- Wam się udało.
|
I tu się po mylisz, nie pierwszy raz.Znam "siostrę" i wiem, że nurkuje grubo.Gdyby nury miały mu się tylko udawać, nie byłoby go wśród nas.I życzę Ci, żebyś mniej pisała, a więcej nurkowała, to uspokaja i wycisza.
KasiaK - 30-07-2013, 15:38
| syn_biskupa napisał/a: |
Swoją drogą jak osoba która ma blade pojecie moderuje na forum nurkowania ekstremalne i techniczne ?? |
a co Ty chłopczyku wiesz o moim nurkowaniu!?! hehehehehehe nie rozśmieszaj mnie,
nawet nie będę tego komentować bo szkoda pary.
| syn_biskupa napisał/a: |
P.S nie doczekałem sie przeprosin z Twoje strony za publiczne obrazanie |
i się nie doczekasz.
| syn_biskupa napisał/a: |
zresztą nawet jak sie nie doczekam to i tak jak widzisz ZDECYDOWANA większość uczestników forum ma juz o tobie wyrobiona opinie na która cieeeeżko zapracowałaś |
mam w nosie co TY myślisz,
inni użytkownicy Ciebie jako adwokata nie potrzebują więc chyba możesz sobie takie teksty darować.
| syn_biskupa napisał/a: |
bez wyrazów szacunku |
a to tylko o Tobie świadczy
miłego dnia!!! ):):):)
[ Dodano: 30-07-2013, 15:42 ]
| Scaner napisał/a: | | Nurkowanie zostało zrealizowane zgodnie z planem czasu i gazów i z pełną realizacją celu nurkowania. |
no Adam, nie osłabiaj mnie chociaż Ty, naprawdę uważasz, że realizacja nurka z godnie z planem CZASU i gazów (na rebie!) to wyczyn?
nie zrealizowali planu, bo plan nie zakładał drugiego brzegu (twierdzą, że zakładał ale jakoś dziwnie support o tym nie wiedział, więc dali dupy z planowanie supportu albo teraz ściemniają - zakładam drugą wersję).
Przeżyli. Git. Helikoptera nie było. Git. Ale to należało od razu powiedzieć.
[ Dodano: 30-07-2013, 15:46 ]
| wagrzes napisał/a: | | Roxi napisał/a: | Może się uda, może sie nie uda- Wam się udało.
|
I tu się po mylisz, nie pierwszy raz.Znam "siostrę" i wiem, że nurkuje grubo.Gdyby nury miały mu się tylko udawać, nie byłoby go wśród nas.I życzę Ci, żebyś mniej pisała, a więcej nurkowała, to uspokaja i wycisza. |
boże, następny ze światłą radą.
a co Ty wiesz o jej nurkowaniu?
od razu odpowiem: ja też nie wiem, bo jej nie znam, dlatego też się nie wypowiadam.
co i Tobie, oraz wszystkim innym, polecam.
Bo zarzucanie komuś brak umiejętności nurkowania, w sytuacji gdy się go pod wodą nie widziało, jest co najmniej żenujące.
lozerka - 30-07-2013, 15:57
Kasia, czy nie wykazujesz za dużej pewności co do tego, jak wyglądać miał ten nurek na podstawie 3-5 zdań wypowiedzianych na zasadzie jedna pani drugiej pani na brzegu ? Jeszcze pewnie w lekkich nerwach, bo chłopaków nie widziano ponad 3h ?
Z tego, co czytam, to poza 3 osobami nikt nie brał udział w planowaniu nurkowania, ani w nurkowaniu, ani supportowaniu - a na podstawie jakiejś wypowiedzi zbudowana została cała teoria, która została potem przekazana jako wersja obowiązująca wszystkim na Hańczy i krązyłą pewnie z godziny na godziny coraz bogatsza, tak, że nawet ci pierwsi już pierwotnej nie znają.
Nie mam pojęcia, jak było, ale z całą pewnością wypowiedzi na forum świadczą, że ci co twierdzą, że wiedzą na bank i do konca i że na pewno nie było tak, jak to twierdzą sami nurkujący i ich support - także mają za mało danych i informacji, by tak jednoznaczne wersje zdarzenia snuć i podważać wszystko, co nurkujący podają.
a niezależnie, czy plan był pierwotny, czy zapasowy, czy po prostu wyszedł - to gratulacje
bo fakt jest niezbity, że przepłynęliście Hanczę w poprzek po dnie na 104 m
Scaner - 30-07-2013, 16:40
| KasiaK napisał/a: |
no Adam, nie osłabiaj mnie chociaż Ty, naprawdę uważasz, że realizacja nurka z godnie z planem CZASU i gazów (na rebie!) to wyczyn? |
Może i nie wyczyn ale oznacza że nie nagięli zasad bezpieczeństwa albo może właściwsze by było napisać nie wykroczyli poza granice skalkulowanego ryzyka.
| KasiaK napisał/a: |
nie zrealizowali planu, bo plan nie zakładał drugiego brzegu (twierdzą, że zakładał ale jakoś dziwnie support o tym nie wiedział,. |
Z opisu wynika że planowali wyjście na parkingu albo na innym parkingu więc już dopuszczenie tego "albo" jest samo w sobie planem zresztą w tym przypadku nie wiąże się to z żadnymi krytycznymi zmianami.
Fajnie by było gdyby nurkowanie odbyło się ze sterylnie zrealizowanym planem ale nie było bo taki sterylny plan nie powstał - Mieli się wynurzyć tu albo tam taka była taktyka i w jej ramach wynurzyli się gdzie indziej.
| KasiaK napisał/a: |
więc dali dupy z planowanie supportu albo teraz ściemniają - zakładam drugą wersję).
. |
Może tak a może nie, może po prostu support był proaktywny i wolał aktywować dodatkowe czujne pary oczu niż stać jak dupy na weselu.
Jak dla mnie mega nur a plan jak to plan czasem są lepsze czasem też dobre bo skuteczne.
A tego że ściemniają w ogóle nie zakładam.
Don Gregor - 30-07-2013, 17:09
Fajne texty sie tu sypia.... "przezyli", "mieli duzo szczescia", "szczescie, ze nic im sie nie stalo", nie bylo helikoptera", "mieli farta", "szczesliwie zakonczony wypadek" itd itp... Widac tez za to, jak niektorzy mocno przezywaja to nurkowanie, zwlaszcza na forum. Napisane jest, z pierwszej reki, jak przebiegalo nurkowanie i, ze przebiegalo spokojnie, bez awarii, zgodnie z decoplanem.... ale to nie wystarcza. Niektorych mocno krew zalewa, ze krew sie nie polala! Tak to juz jest - niektorzy "przezywaja" kazde swoje nurkowanie, natychmiast wzywajac helikopter, przy wynurzeniu sie,nie w tym miejscu co trzeba, a niektorzy sobie nurkuja poprostu i nieraz jeszcze cos fajnego zrobia
Scaner - 30-07-2013, 17:30
Mi się nie podoba to że fajne nurkowanie jest deprecjonowane z powodu aktywnego supportu czekającego na brzegu. Niestety takie piętnowanie nie przyczynia się do poprawy bezpieczeństwa i mam nadzieję że ktoś kiedyś nie ucierpi w wyniku braku pomocy która nie przyjdzie na czas bo support będzie bardziej dyskretny i nierzucający się w oczy.
Mam nadzieję że pomimo tego co w tym wątku się wylało ( żółć czy mleko?) Fajnie by było aby każdy nurkujący pozostał z przekonaniem że otrzyma życzliwą pomoc od każdego napotkanego nurka i nikt nie będzie z tego powodu umniejszał jego umiejętnością.
gringo - 30-07-2013, 18:10
A ja mam pytanie do Michała i Andrzeja.
Jako, że sam zamierzam się przesiąść na HH i interesuja mnie takie nurki chciałem wiedzieć jak długo nurkuja na tych maszynach jakie maja doswiadczenie ile trwaly przygotowania, u kogo sie szkolili.
ptja - 30-07-2013, 18:26
| KasiaK napisał/a: | | a co Ty chłopczyku wiesz o moim nurkowaniu!?! hehehehehehe nie rozśmieszaj mnie, |
Kasiu, czy jesteś przekonana, że to, co jest reakcją na taki język rzeczywiście jest "nagonką" i dziwisz się, że - niezależnie od ewentualnych racji - taki sposób wyrażania się spotyka się z potępieniem?
Pks - 30-07-2013, 19:36
Szkoda gadać.
Jak widać Kasie nie interesuje prawda tylko jej prawda.
Jak z Kargulem i Pawlakiem. Jeden z nich ładując granaty do kieszenie mówi "sąd, sądem ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie".
Zarówno ja jak i Andrzej umieściliśmy opis nurkowania.
Żaden z nas nie twierdził że plan wynurzenia był taki jaki był.
Ale kogo to teraz obchodzi??
Ważne że nurkowanie jest sp......
Mnie uczono nurkować bezpiecznie zgodnie z planem nurkowania na którym są czas i głębokość. Od tego zależy bezpieczeństwo.
My trzymaliśmy się tego co zaplanowaliśmy jak już napisałem w poprzednim poście.
Czas i głębokość zostały zachowane. Nie było czasu by wracać tak jak chcieliśmy.
Jak Scaner pisze nawet strzelając bojke nurkowanie byłoby udane ponieważ run time zostałby zrealizowany.
Zapytałem Kasie o wynurzanie na wraku bo gdzieś czytałem jaka Ona nie jest wrakowo.
Czy wynurza się zgodnie z planem czy nawet jak braknie jej czasu na dopłynięcie do liny opustowej czy nagnie run time.
Odpowiedzi się nie doczekałem ponieważ każda odpowiedź byłaby jej nie na rękę.
Wrażenie mam że Kasi nie o prawdę chodzi. Gdyby tak było to by zapytała a nie atakowała.
Nie myśmy wątek zaczęli, nie my się chwalili. Nawet orderów nie chcemy o których Kasia wspomina.
Poprosiłem o cytowanie albo sprostowanie z przeprosinami. Jak grochem w ścianę. Nie doczekałem się.
Nie ważne co ja, Andrzej czy ktoś nie napisze.
Ważna jest zadyma
Patrząc na żądną sensacji Kasię to chyba jej idol powiedział "nikt nam nie wmówi że białe jest białe a czarne jest czarne". Ważne jest być przeciw.
Jedna z pierwszych osób z którą miałem przyjemność rozmawiać zaraz po gratulacjach powiedziała "ale wam teraz będą chcieli dopier..."
Ciekaw byłe to będzie pierwszy.
Na Hańczy w tamtym okresie było kilka osób które mogły by zabrać głos bo wiiedzą co mówią.
Szkoda że najgłośniej krzyczy osoba która cytuję "98% tego forum, łącznie ze mną, jeszcze długo takiego nie zrobi".
Jak tu z kimś takim prowadzić dyskusję na poziomie??
Ale jak to mówią jaki kraj tacy terroryści i tacy moderatorzy.
Tak czy inaczej czekam na sprostowanie Kasi że nie ja się chwaliłem, nie ja chciałem orderów.
Pytanie czy się doczekam
Na marginesie znaowco rebów proszę o rozwinięcie myśli:
"no Adam, nie osłabiaj mnie chociaż Ty, naprawdę uważasz, że realizacja nurka z godnie z planem CZASU i gazów (na rebie!) to wyczyn? "
Jakie masz doświadczenie rebowe prócz przebywania wśród rebowców by wiedzieć jak realizuje się tego typu nurkowania w oparciu o gazy backupowe??
pozdrawiam
Michał
md1974 - 30-07-2013, 19:51
Nie wiem czy to jest dobry pomysł zadawać pytanie w tym wątku ze względu na jego rozwój. Ale tak sobie to wszystko czytam i zastanawia mnie jeden szczegół techniczny.
Jakie zadania miał support w tym nurkowaniu? Jestem w stanie sobie wyobrazić ewentualną pomoc nurkującym z zewnątrz w sytuacji gdy wiadomo gdzie oni się znajdują. Mają precyzyjnie określoną drogę wejścia i wyjścia oraz, co nie mniej ważne, członkowie supportu są w stanie dotrzeć na głębokość na jakiej znajduje się nurkujący.
Nie chciałbym aby moje pytanie było potraktowane jak złośliwość czy chęć dołożenia komukolwiek, szczególnie w kontekście rozwoju dyskusji. Po prostu interesuje mnie to z przyczyn zupełnie technicznych.
Roxi - 30-07-2013, 19:57
| wagrzes napisał/a: | | Roxi napisał/a: | Może się uda, może sie nie uda- Wam się udało.
|
I tu się po mylisz, nie pierwszy raz.Znam "siostrę" i wiem, że nurkuje grubo.Gdyby nury miały mu się tylko udawać, nie byłoby go wśród nas. |
Ale niech sobie nurkuje grubo, chudo... jak tylko chce
Czepiasz się słowa- "udało"? O kuuule chyba już nigdy po wyjściu z wody nie powiem, że mi się nur fajnie udał... bo strach sią bać jak to ludzie zrozumieją
| wagrzes napisał/a: | | I życzę Ci, żebyś mniej pisała, a więcej nurkowała, to uspokaja i wycisza. |
Dzięki za radę
Serdecznie pozdrawiam
sage - 30-07-2013, 20:31
| wagrzes napisał/a: | | I życzę Ci, żebyś mniej pisała, a więcej nurkowała, to uspokaja i wycisza. |
Zanim coś tak kategorycznie napiszesz, włóż minimum wysiłku, żeby zdobyć !minimum! informacji i wiedzy na temat nurkowań Roxi
BTW Przyłączam się do gratulacji dla PKS i syn_biskupa!
syn_biskupa - 30-07-2013, 20:49
| gringo napisał/a: | A ja mam pytanie do Michała i Andrzeja.
Jako, że sam zamierzam się przesiąść na HH i interesuja mnie takie nurki chciałem wiedzieć jak długo nurkuja na tych maszynach jakie maja doswiadczenie ile trwaly przygotowania, u kogo sie szkolili. |
Witaj!
Polecam- spróbujesz raz i juz nie wrócisz na nic innego:) Ja nurkuje na HH od zeszłego roku, rebreather był mi potrzebny bo nurki jakie wykonywałem na OC oscylowały na granicy bezpieczeństwa. Ciężko powiedzieć ile czasu trwały przygotowania do tego nurka - zaczęło sie od 100m po stoku na OC w zeszłym roku z zachodniego brzegu, później seria nurków ze wschodniego brzegu na głębokości 80-90m.
a jeżeli chodzi o kurs i instruktora to zaraz zaczną krzyczeć ze reklamę robię, wiec zapytaj na priv Michała
A jeżeli chodzi o support w tym nurkowaniu to rzeczywiście nie miał zbyt wiele do zrobienia w wodzie. Chodziło raczej o pomoc po wynurzeniu, podjęcie z miejsca wynurzenia (jak już mówiliśmy nie było sprecyzowane czy pierwszy czy drugi parking).
md1974 - 30-07-2013, 21:38
| syn_biskupa napisał/a: | | A jeżeli chodzi o support w tym nurkowaniu to rzeczywiście nie miał zbyt wiele do zrobienia w wodzie. Chodziło raczej o pomoc po wynurzeniu, podjęcie z miejsca wynurzenia (jak już mówiliśmy nie było sprecyzowane czy pierwszy czy drugi parking). |
Tak mi to od początku wyglądało, że raczej na pomoc w wodzie z ich strony nie liczyliście.
Dziękuję za odpowiedź.
KasiaK - 30-07-2013, 23:09
| ptja napisał/a: | | KasiaK napisał/a: | | a co Ty chłopczyku wiesz o moim nurkowaniu!?! hehehehehehe nie rozśmieszaj mnie, |
Kasiu, czy jesteś przekonana, że to, co jest reakcją na taki język rzeczywiście jest "nagonką" i dziwisz się, że - niezależnie od ewentualnych racji - taki sposób wyrażania się spotyka się z potępieniem? |
Jarku, ogólnie w nosie mam czy ktoś robi na mnie nagonkę czy cokolwiek innego, serio.
Uczciwie mówię, wprost, jak zwykle i zawsze i nie tylko via net - w dupie to mam.
Napisałam w ten sposób, bo śmieszą mnie chłopcy, którzy w życiu mnie pod wodą nie widzieli, nie wiedzą jak nurkuję tylko "słyszeli, że wrakowo", a sadzą takie głodne kawałki o tym że gówno wiem o nurkowaniu. I tak uczciwie? Totalnie mnie wali czy jeden chłopczyk z drugim uważają, że cokolwiek wiem czy też nie wiem o nunrkowaniu, ponieważ nie są dla mnie żadnym autorytetem, personą ani innym idolem, żebym się przejmowała co mówią. Oni, czy ktokolwiek inny kto mnie nie zna real.
Już dawno wyrosłam z podniecania się opiniami na mój temat, z netu.
gazeliusz - 30-07-2013, 23:25
Rety..Wali mnie, w dupie, spier.alaj, gówno.. Mama mówili, że nie przystoi kobiecie.. Przecie to puch, wietrzna istota a tu takie rapiery..
syn_biskupa - 30-07-2013, 23:32
na interwencje moderatora nie ma co chyba liczyć....
ptja - 30-07-2013, 23:42
| KasiaK napisał/a: | | Jarku, ogólnie w nosie mam czy ktoś robi na mnie nagonkę czy cokolwiek innego, serio. |
Twoje reakcje zdają się świadczyć o czymś zupełnie przeciwnym. Ale to oczywiście wyłącznie moje wrażenie.
Chirurg - 31-07-2013, 03:14
KasiaK:
---------------------------------------------------------------------------------------------
Nie wstyd? Mi to by było głupio.
---------------------------------------------------------------------------------------------
Hmm
Kiedys spotkalem starego nurka i powiedzial i jedno o glebokich nurkowaniach, niewazne jak sprzet wazne ile masz gazu.Chlopaki mieli do tego nurkowania wstysztkeigo w nadmiarze , sprzet HH ,gazy plan i glowe tam gdzie powinna byc.
A ze zmienili plan na stok a nie w toni , to ich przezornosc .Moze ty byc wynuzala sie w toni ;D ale jak zrobil bym to samo co chlopaki , lepiej miec grunt pod nogami niz zamachac sie w toni w razie komplikacji.
Moja diagnoza :quod si putas te caput
PS. KasiaK ile ty lat nurkujesz ?.
Jakub Cieślak - 31-07-2013, 08:56
Ludkowie, może już pax, pax, pax? Wiecie, ja mam nadzieję, że kiedyś dojdzie do jakiegoś forumowego spędu - zjazdu i obejdzie się bez podduszania przewodami od automatówi i obrzucania się stalowymi butlami i podłączania sobie rur wydechowych do sprężarek.
Jedno: rozumiem, że część ludzi wkurzyło to, że wątek jest zaczęty od wielce hurraśnego hasła: chłopaki zrobili coś czadowego bo zrobili w poprzek Hańczę zaliczając stówę. I tu jak rozumiem, części ludzi nie odpowiada fakt, że planem było zrobienie stówy i to było sukcesem chłopaków, zgodnie z planem. Nikt jednak w planach nie wspominał o robieniu Hańczy w poprzek i to wyszło niejako z przypadku. Samo zaliczenie stówy teoretycznie nie jest wydarzeniem, bo już byli tacy, którzy to zrobili. Fakt jednak pozostaje faktem - jest to poważne wyzwanie, na które nie każdy sobie może pozwolić i ma takie możliwości. Przy okazji wyszło jeszcze przepłynięcie na drugi brzeg, ale na początku wątku zabrakło tej informacji, że to nie było w planach i tym sposobem niektórzy poczuli się niedoinformowani/ zrobieni w konia. Nie znam intencji autora wątku, ani też bohaterów tematu, ale rozumiem, że intencje były szczere i dobre by pochwalić się nie lada dokonaniem. Zwłaszcza, że dramatem żadnym się to nie skończyło.
Drugie: rozumiem, że Kaśka uruchomiła lawinę odnośnie oceny nurkowania ze względu na zamieszanie, którego była świadkiem, jeżeli chodzi o czas wynurzenia i miejsce wynurzenia, które wprowadziły support w niemały popłoch. Poruszone było, że już ktoś tu w taki popłoch wprowadził support (w którym był też syn wspomnianego) i wszyscy chyba się zgodzimy, że nikt nie lubi być wystawiany na takie "doznania". Sam bym pewnie zdechł z nerwów, gdyby mój dobry kumpel/ojciec postanowił zrobić stówkę, podał orientacyjne miejsce i czas wynurzenia i mocno się spóźnił. Też nie wiem czy mu bym gratulował czy nie zrobił zdrowego opier-...-lu za to, że tak testuje moje nerwy. Bądź co bądź idzie tu o duże ryzyko. Nie wiemy tylko jak bardzo support w rzeczywistości się tym przejął, bo są tu sprzeczne doniesienia. No i mam nadzieję, że się jednak support przejął, bo jeżeli się nie przejął, czy nie jest to oznaką braku wyobraźni?
Trzecie: Kaśka, no trudno nie uznać, że jednak moderatora obowiązuje jakaś etykieta. Nawet jeżeli prywatnie masz swoje zdanie w kwestii całej operacji, jesteś niejako ambasadorem pewnej idei funkcjonowania tego forum. Rozumiem, że ideą tego forum nie jest bluzganie i dość bezpośrednie traktowanie użytkowników, ich ocenianie w sposób mało elegancki. Tylko nie pisz, że masz to gdzieś tam, bo jednak jako moderator nie powinnaś mieć tego gdzieś tam. I nic tego nie usprawiedliwia - Ty tu nadajesz ton i moderujesz styl dyskusji, a nie jego użytkownicy.
Czwarte: nie oceniałbym tu niczyich umiejętności - jedynie do prowadzenia kulturalnej dyskusji - każdy jest nurkiem w jakimś stopniu i ma swoje zdanie, które ma prawo wyrazić. Moderator tak samo może nie znać się kompletnie na rzeczy, ma tylko pilnować regulaminu i zasad. Jeżeli w zasadach się znajdzie, że moderator ma także oceniać treść pod względem merytorycznym, albo być arbitrem w dyskusjach, to wtedy oczywiście mamy prawo domagać się od niego wiedzy choćby o TMX, rebach, saturacji, itp. Jest taki punkt w regulaminie?
ptja - 31-07-2013, 09:13
| Jakub Cieślak Best Divers napisał/a: | /.../ zamieszanie, /.../jeżeli chodzi o czas wynurzenia
/.../postanowił zrobić stówkę, podał orientacyjne miejsce i czas wynurzenia i mocno się spóźnił. |
Jakub, chyba się mylisz co do spóźnienia:
| Pks napisał/a: | /.../Mnie uczono nurkować bezpiecznie zgodnie z planem nurkowania na którym są czas i głębokość. Od tego zależy bezpieczeństwo.
My trzymaliśmy się tego co zaplanowaliśmy jak już napisałem w poprzednim poście.
Czas i głębokość zostały zachowane. |
Jakub Cieślak - 31-07-2013, 09:27
| ptja przed chwilą całkiem rozsądnie napisał/a: |
Jakub, chyba się mylisz co do spóźnienia:
| Pks napisał/a: | /.../Mnie uczono nurkować bezpiecznie zgodnie z planem nurkowania na którym są czas i głębokość. Od tego zależy bezpieczeństwo.
My trzymaliśmy się tego co zaplanowaliśmy jak już napisałem w poprzednim poście.
Czas i głębokość zostały zachowane. |
|
Oczywiście, choć w wątku pojawiają się sprzeczne informacje - w zasadzie to Kaśka wspomina o "mega obsuwie" czasowej. Nie oceniam, czy jest to wyolbrzymienie (bardzo proszę o nieekscytowanie się tym przez innych uczestników dyskusji), czy obsuwa w tym przypadku oznacza to, że jak się chłopaki wynurzyły z drugiej strony, zanim się wygramoliły z wody, złapały przypadkowego przechodnia/ sołtysa i zadzwoniły do supportu - wszystko ok, tylko jesteśmy z drugiej strony jeziora - mogło minąć sporo czasu. Może z tego tytułu powstał wątek obsuwy czasowej - samo nurkowanie zamknięte w ramach, jednak czas powiadomienia był na tyle opóźniony, że support miał czas by zjeść własne paznokcie. Jak wiadomo, zabrakło reflektora w stylu batmana, albo jakichś sygnałów dymnych, czy szybkiego telefonu z dna - nie czekajcie z kolacją, będziemy później, bo wynurzamy się po drugiej stronie.
KasiaK - 31-07-2013, 09:59
| ptja napisał/a: | | KasiaK napisał/a: | | Jarku, ogólnie w nosie mam czy ktoś robi na mnie nagonkę czy cokolwiek innego, serio. |
Twoje reakcje zdają się świadczyć o czymś zupełnie przeciwnym. Ale to oczywiście wyłącznie moje wrażenie. |
oczywiście, że masz prawo do własnego wrażenia.
Naprawdę i szczerze, nie ma dla mnie znaczenia co myśli o mnie ktoś, kto mnie nie zna, w wodzie ani nad wodą nawet mnie nie widział, etc. Naprawdę mi wisi czy uważa, że jestem dobrym nurkiem czy dupnym.
Co do uwag, że jako moderator powinnam trzymać poziom bo...bla bla bla. No jasne, ale jako moderator jestem także zwykłym użytkownikiem i mam prawo wypowiadać się jak życzę. Nie wykorzystuję swoich uprawnień tutaj, nie moderuję, nie tnę wypowiedzi, nie daję ostrzeżeń etc. Nie, dlatego że piszę tu jako użytkownik, a nie mod.
Zrozumcie to wreszcie i dajcie mi święty spokój w tej sprawie.
Do Chirurg: 8 lat, ale to nie ma najmniejszego znaczenia w tym przypadku.
[ Dodano: 31-07-2013, 10:01 ]
| gazeliusz napisał/a: | Rety..Wali mnie, w dupie, spier.alaj, gówno.. Mama mówili, że nie przystoi kobiecie.. Przecie to puch, wietrzna istota a tu takie rapiery.. |
Kobieta nurek, to inny rodzaj....kobiety
poza tym - gdybym nie umiała mięsem rzucić, to bym się nie odnalazła wśród 15 chłopa na łódce a tak się składa, że na głębokich nurkowaniach na Bałtyku, innych kobiet nie spotykam W OGÓLE.
[ Dodano: 31-07-2013, 10:03 ]
| Jakub Cieślak Best Divers napisał/a: | | Jeżeli w zasadach się znajdzie, że moderator ma także oceniać treść pod względem merytorycznym, albo być arbitrem w dyskusjach, to wtedy oczywiście mamy prawo domagać się od niego wiedzy choćby o TMX, rebach, saturacji, itp. Jest taki punkt w regulaminie? |
nie,
bo wtedy moderować mógłby jedynie Żabierek i Trembowelski, w porywach do paru innych instruktorów, którzy jednak tu nie wchodzą
pomorzanka - 31-07-2013, 10:06
| KasiaK napisał/a: | Co do uwag, że jako moderator powinnam trzymać poziom bo...bla bla bla. No jasne, ale jako moderator jestem także zwykłym użytkownikiem i mam prawo wypowiadać się jak życzę. Nie wykorzystuję swoich uprawnień tutaj, nie moderuję, nie tnę wypowiedzi, nie daję ostrzeżeń etc. Nie, dlatego że piszę tu jako użytkownik, a nie mod.
Zrozumcie to wreszcie i dajcie mi święty spokój w tej sprawie. |
moim zdaniem jednak nie, jak życzysz. Bo jednak mam nadzieję, że rzucanie mięsem na tym forum jest nieakceptowane. Zarówno przez administrację, jak i większość użytkowników. Czytam to forum od jakiegoś czasu i odpowiada mi, że mięso jednak zwykle nie lata. A jak lata, to głównie i niestety lata w Twoich postach.
Ja nie jestem nastolatką i zdarza mi się dosadniej coś powiedzieć albo użyć pogrubionego przecinka - jednak preferuję przemyślany dobór słów, również tych mięsnych.
Jakub Cieślak - 31-07-2013, 10:32
No więc właśnie, cenię sobie taką postawę i takie podejście, które pozwala Ci przetrwać w tym przesamczonym sporcie w Polsce. Chętnie z Tobą zanurkuję, albo pogadam przy piwku/ ognisku, zawsze imponowały mi babki, które potrafią ustawić pod ścianą samców alfa, których wręcz organicznie nie znoszę (a tych w środowisku nurkowym niestety nie brakuje). Jednak nie zgadzam się z taką koncepcją moderowania i też odnoszę wrażenie, że nie taki cel przyświecał Autorowi forum. Wydaje mi się, ba, wręcz jestem pewien, że moderator może i powinien temperować swoje osobiste oceny, reprezentując tym samym styl, jaki powinien funkcjonować na forum. Można to samo powiedzieć w sposób równie stanowczy, ale jednak z zachowaniem kultury z ciut wyższej półki. Nie można sobie od tak zawiesić odznaki na kołku i powiedzieć: "dobra, teraz nie jestem moderatorem, chcę sobie wreszcie pojechać po niektórych, którzy mnie wkurzają". Bo odwieszaniem odznaki na kołek i jechaniem po niektórych pokazujesz innym, że tak można i wolno tu robić, bo przecież pozwalają sobie na to moderatorzy.
THE END
Wróćmy może do tematu, co? Czy wspomniana obsuwa czasowa mogła wynikać z samego wynurzenia po drugiej stronie, czy rzeczywiście support długo musiał czekać na info - jesteśmy cali i zdrowi, machamy wam z drugiego brzegu?
syn_biskupa - 31-07-2013, 10:48
| KasiaK napisał/a: |
| Jakub Cieślak Best Divers napisał/a: | | Jeżeli w zasadach się znajdzie, że moderator ma także oceniać treść pod względem merytorycznym, albo być arbitrem w dyskusjach, to wtedy oczywiście mamy prawo domagać się od niego wiedzy choćby o TMX, rebach, saturacji, itp. Jest taki punkt w regulaminie? |
nie,
bo wtedy moderować mógłby jedynie Żabierek i Trembowelski |
do tych Panow nic nie mam, Ale rozumiem dlaczego TWOIM zdaniem jeden z nich to GURU ):):)
i wychodzi dlaczego tak cie wkurzylo ze to ja i PKS zrobilismy dno po stoku a nie Twoj GURU
Wyszlo takich dwch z lasu i po twojemu "jebneli" stowe jako pierwsi przeplywajac po najglebszym miescu hanczy na druga strone. A przeciez im sie to nie nalezalo tylko twojemu GURU...
a widzisz....nawet Ci z lasu moga- ZACHECAM GORACO- TY TEZ MOZESZ- zwaszcza na OC- wtedy bedziedz pierwsza ktroa to zrobila na OC (w dodatku kobieta!!!)- tylko spiesz sie bo rozmawialem z Miodkiem- tez mial takie plany....
p.s. do nurkujacych kobiet nic nie mam- zwlaszcza jak zachowuja sie jak kobietom przystalo
JAK MOZNA MODERATORA ZMIENIC?
JAk znajde troche czasu do zmarnowania to pozbieram twoje wypowiedzi z calego forum w jenda komedie z bluzgami
KasiaK - 31-07-2013, 11:07
| syn_biskupa napisał/a: |
i wychodzi dlaczego tak cie wkurzylo ze to ja i PKS zrobilismy dno po stoku a nie Twoj GURU
Wyszlo takich dwch z lasu i po twojemu "jebneli" stowe jako pierwsi przeplywajac po najglebszym miescu hanczy na druga strone. A przeciez im sie to nie nalezalo tylko twojemu GURU... |
matko, Ty naprawdę masz coś z głową, kompleksami i chyba czymś jeszcze w spodniach.
ale lecz to poza forum poproszę.
nie wiem kto to mój guru, ale już wcale mnie nie dziwi że Ty wiesz lepiej, bo przecież wiesz jak nurkuję mimo że mnie pod wodą nie widziałeś, więc z pewnością mojego guru też znasz. Podpowiem Ci tylko, żebyś pary spuścił po pękniesz, że ja nie mam żadnego guru.
zachowujesz się jak mały chłopczyk, serio, leję normalnie hehehehehheehheh
widzisz, każdy sądzi według siebie, więc już wszyscy wiedzą po co to nurkowanie zrobiłeś heheheheheheheheh
padłam. serio.
brak słów.
EOT bo nie mogę non stop opluwać klawiatury ze śmiechu
syn_biskupa - 31-07-2013, 11:08
a zeby nie zasmiecac forum to moze zacznij mi jechac na PRIV
Damass - 31-07-2013, 11:25
| Jakub Cieślak Best Divers napisał/a: |
Wróćmy może do tematu, co? Czy wspomniana obsuwa czasowa mogła wynikać z samego wynurzenia po drugiej stronie, czy rzeczywiście support długo musiał czekać na info - jesteśmy cali i zdrowi, machamy wam z drugiego brzegu? |
Żeby było jasne nikt z supportu nie biegał po parkingach i nie pytał z przerażeniem w oczach czy ktoś ich widział jak to przedstawiła KasiaK.
Nurkowanie zakończyło się w przewidzianych ramach czasowych.
Ta piętnowana tutaj "obsuwa" była wynikiem braku telefonu, zapałek i czego tam jeszcze potrzebnego do nadania sygnałów dymnych z drugiego brzegu.
Cała plotka zaczęła się od jednego telefonu - jedna pani drugiej pani...
PawelW - 31-07-2013, 11:40
| Damass napisał/a: | Ta piętnowana tutaj "obsuwa" była wynikiem braku telefonu, zapałek i czego tam jeszcze potrzebnego do nadania sygnałów dymnych z drugiego brzegu.
|
proponuje zmienić nagłówek w tym temacie na "nurkowanie TMX , na poziomie nawigacji OWD" i po krzyku
lozerka - 31-07-2013, 12:04
| KasiaK napisał/a: |
| gazeliusz napisał/a: | Rety..Wali mnie, w dupie, spier.alaj, gówno.. Mama mówili, że nie przystoi kobiecie.. Przecie to puch, wietrzna istota a tu takie rapiery.. |
Kobieta nurek, to inny rodzaj....kobiety |
widzę " " ale mimo to poważniej - noszenie twina, 3 stage, robienie 100-tek zdecydowanie nie musi się wiązać z porannym spluwaniem przez zęby, chodzeniem krokiem marynarskim i drapaniem po wyimaginowanych "jajach", a swojej przydatności do nurkowań głębokich nie udowadnia się używając cytowanego przez gazeliusza języka.
| Cytat: | poza tym - gdybym nie umiała mięsem rzucić, to bym się nie odnalazła wśród 15 chłopa na łódce a tak się składa, że na głębokich nurkowaniach na Bałtyku, innych kobiet nie spotykam W OGÓLE.
|
i znowu się zupełnie mylisz jeśli tak sądzisz- to siedzi to wyłącznie w Twojej głowie. Do żadnej komunikacji rzucanie mięsem nie jest potrzebne I uwierz- z całą pewnością wiem to znacznie lepiej niż Ty
No i chyba mylisz pojęcia - czym innym jest rzucenie "k.." bo coś się stało i nierumienienie się - ze wstydu, czy oburzenia na każde "pierd..", a czym innym używanie takich określeń w dyskusji w stosunku do rozmówców- nie bardzo wiem, co chcesz tym okazać- swoj twardy charakter ? bo jeśli tak, to obrałaś złą drogę, tak można pokazać tylko brak kultury- sorry. To tak, jak z tym udowadnianiem posiadania "jaj"- nie tędy droga.
Jest różnica pomiędzy rozmową wśród kilku dobrych znajomych, którzy umownie dopuszczają określony język, a publicznie prowadzoną dyskusją z nieznanymi ludźmi i chyba nie mogę pojąć, że tej różnicy nie widzisz
Bo o to w tym chodzi - też w codziennych okolicznościach przyrody zdarza mi się zakląć ( czasem znacznie częściej, niż sama dopuszczam ), ale nie wyobrażam sobie używania, jako argumentu w dyskusji, tego, że mam kogoś w d... Bo- to po 1 żaden argument, a po drugie jeśli już się chce użyć czegoś w tym stylu, to można ująć to w słowach, które nie sprowadzają rozmowy do rynsztoka.
..p.s. im bardziej zapewniasz, jak Cię to bawi i śmieszy, i jak na to "lejesz" - tym mniej wiarygodnie te zapewnienia brzmią.
Kasia, ja naprawdę nie piszę tego, by Cię atakować, nie mam nic do Ciebie, a jedynie zastrzeżenia do formy Twoich wypowiedzi. Jeśli piszę, to wyłącznie dlatego, że przez takie wypowiedzi poziom dyskusji na forum leci pikującym lotem w dół- a ja tam nie mam ochoty wyrżnąć głową w beton. Mam więc nadzieje, że może coś z tego, co ktoś z nas napisze- dotrze.
przepraszam za OT- chociaz obecnie trudno wskazać, który to temat wiodący
Szkoda, ze tak się to rozwinęło.
syn_biskupa - 31-07-2013, 12:29
| PawelW napisał/a: | | Damass napisał/a: | Ta piętnowana tutaj "obsuwa" była wynikiem braku telefonu, zapałek i czego tam jeszcze potrzebnego do nadania sygnałów dymnych z drugiego brzegu.
|
proponuje zmienić nagłówek w tym temacie na "nurkowanie TMX , na poziomie nawigacji OWD" i po krzyku |
przeczytaj raz jeszcze moj (nie odsob ktorych tam nie bylo) opis nurkowania- tym razem dokladnie
Don Gregor - 31-07-2013, 12:39
| KasiaK napisał/a: | | gdybym nie umiała mięsem rzucić, to bym się nie odnalazła wśród 15 chłopa na łódce |
U nas na lodzi, jakbys zaczela rzucac miesem, to na pewno bys sie nie odnalazla, wsrod 15 chlopa...
Jakub Cieślak - 31-07-2013, 12:57
Co łódź to obyczaj, ostatnim razem na Hańczy zanurzałem się przy blaszance. Ekipa na niej właśnie przygotowywała się do wypłynięcia. W wodzie siedział jakiś brat zza wschodniej granicy w nowym błyszczącym rebie, chyba znajomy ekipy z łodzi. Ekipa wesolutka, uroczo komentowała sobie jego poczynania w wodzie, co drugie słowo to przecinek. Miałem tego dnia skorzystać z usług blaszanki, ale jakoś tak mi się odechciało. Za granicą jeszcze polaczkom puszczają hamulce jeżeli chodzi o zachowanie wobec ludzi nie znających naszej pięknej mowy. Co się wtedy słyszy na łodzi to czasem aż uszy więdną.
Zatem Don Gregor, jak będzie okazja, chętnie zaokrętuję się na Waszą łódź.
Ot, taki cudny Offtop...
Don Gregor - 31-07-2013, 13:06
| Jakub Cieślak Best Divers napisał/a: | | Zatem Don Gregor, jak będzie okazja, chętnie zaokrętuję się na Waszą łódź. |
Jak bedziesz mial okazje i czas wybrac, w te strony, to sluze pomoca.
Pozdrawiam!
Mucha - 31-07-2013, 13:39
| Jakub Cieślak Best Divers napisał/a: | | polaczkom |
Może zacznij od siebie, i przestań używać obelżywego określenia naszej narodowości!
Jakub Cieślak - 31-07-2013, 13:42
Specjalnie użyłem tej konstrukcji, ale tylko i wyłącznie w odniesieniu do wspomnianej grupy indywiduów, którym takie zachowania są nieobecne. Oczywiście wszystkich innych, którzy uznali, że to określenie ich dotyczy i z tego powodu poczuli się urażeni, przepraszam. Nie było to moim zamiarem.
PawelW - 31-07-2013, 14:22
| syn_biskupa napisał/a: | | przeczytaj raz jeszcze moj (nie odsob ktorych tam nie bylo) opis nurkowania- tym razem dokladnie |
ja się z tego śmieje ... mnie nie jest potrzebny rozgłos na forach i wam tego również życzę , róbcie swoje , a nie tłumaczycie się przed całym forum jak i co , rozgłos typu rok nurkuje na rebie i robię Hańczę w poprzek dolewa tylko oliwy do ognia , nie zapominajmy , że czytają to ludzie na różnym poziomie doświadczenia nurkowego
Pozdrawiam
PW
syn_biskupa - 31-07-2013, 14:27
sam wiesz ze reb nie taki starszny jak go pisza. a co do rozglosu to poszedl smrod i staram sie to przewietrzyc . nie chce medalu ani czerwonego dywanu
kraken - 31-07-2013, 15:54
| Cytat: | | nie chce medalu ani czerwonego dywanu | A dlaczego nie. Wiele rzeczy trudnych czy rekordowych robią osoby stosunkowo mało doświadczone. Chwała się należy nie tylko zasłużonym czasowo.
Moim zdaniem to jest proste - ktoś chce robić coś trudnego - robi. Uda mu się, to jeżeli dla kogoś takie trudne sprawy są ważne do budzi to jego uznanie. Jak dla kogoś trudne sprawy nie są istotne - woli przeżycia które oddziaływają na niego inaczej też super.
Moim zdaniem gratulacje niezależnie od tego, że może w nurkowaniu było trochę więcej lub mniej pomyłek lub w sumie nie było żadnych tylko trochę spontaniczności co przyprawiło asekurację o zdenerwowanie (co nie jest przyjemne).
Można nurkować na rebie na 50 metrów przez całe życie i poznawać super miejsca a można czasami machnąć coś trudnego. I to i to jest super jak robisz to co lubisz.
Nie podobają mi się dość ostre oceny nurków w różnych sytuacjach chociaż rozumiem, że to tak jest na forach, że osoby o specyficznym ego tak się wypowiadają (może ja też, najlepiej nie być sędzią w swojej sprawie).
Pozdrawiam uczestników nurkowania, asekurację która się martwiła oraz adwersarzy chociaż bym wolał aby byli mniej satyryczni bo każdy kto dużo nurkował kiedyś się zgubił czy popełnił wiele z tysięcy możliwych błędów którymi los pokazuje nam nasze miejsce.
MSC
pawel282 - 31-07-2013, 22:29
| Don Gregor napisał/a: | | KasiaK napisał/a: | | gdybym nie umiała mięsem rzucić, to bym się nie odnalazła wśród 15 chłopa na łódce |
U nas na lodzi, jakbys zaczela rzucac miesem, to na pewno bys sie nie odnalazla, wsrod 15 chlopa... |
HAHHahhaa u nas tez
maran - 20-08-2013, 11:41
Wracając do nurkowania Grzegorza to pogrzebałem dzisiaj chwilę z czeluściach internetu i znalazłem info
"Oprócz tego szef SDI-TDI POLSKA i zarazem właściciel firmy ABYSS DIVING jako pierwszy w Polsce przepłynął jezioro Hańcza z jednego brzegu na drugi, w jego najszerszym miejscu (ok. 1 km.), tuż nad dnem, osiągając przy tym max. głębokość 106,5 m. Całkowity czas nurkowania wyniósł ponad 200’."
Źródło to stara strona abbysa, niestety chyba nie ma kopi strony z opisem nurkowania ale znalazłem wzmiankę w innym tekscie.
WAYBACKMACHINE
TYMOTEUSZ - 20-08-2013, 17:33
no i własnie o ten czas chodzi- 200min przepłyniecie Hanczy poprzez 100m?, robiąc windę na 100m całkowity czas nurkowania to około 90min wieć albo poszedł mocno po bandzie albo to bzdura
Yavox - 20-08-2013, 17:41
Swoją drogą, będzie trzeba ściągnąć kilka rzeczy z waybackmachine - bo artykuły ze starej strony Abyssa są już inną drogą nieosiągalne.
Grotto8 - 20-08-2013, 17:48
Pisałem z prośbą o udostępnienie starej strony lub treści samych artykułów. Niestety nie dostałem żadnej odpowiedzi.
pmk - 20-08-2013, 18:15
| TYMOTEUSZ napisał/a: | | no i własnie o ten czas chodzi- 200min przepłyniecie Hanczy |
ale tam było napisane więc mogło być sporo więcej...
maran - 20-08-2013, 21:45
Jest jeszcze wzmianka w historii firmy
"- jednocześnie w tym samym miesiącu G.DOMINIK przepływa najgłębsze jezioro w Polsce (HAŃCZA) w jego najszerszym i najgłębszym miejscu 1km-106.5m. BANAN do tego wyczynu użył własnoręcznie przebudowanego rebreathera typu BUDDY INSPIRATION i spędził w najgłębszym miejscu prawie 30min.! Całkowity czas nurkowania wyniósł niecałe 200min."
Historia firmy
Dla mnie to zamyka temat czy to zrobił czy nie, bo nie można już pisać że to pismaki bajki piszą, skoro dane były na jego stronie.
| TYMOTEUSZ napisał/a: | | no i własnie o ten czas chodzi- 200min przepłyniecie Hanczy poprzez 100m? |
Wiesz to jak się dziś robi deco, to nie znaczy że kiedyś też tak się robiło.
Dziś nurkowanie na 50 metrów na powietrzu budzi głębokie poruszenie na tym forum, a przeglądając stronkę abbysa znalazłem informację jak bannan robił na powietrzu 115.
AdamP - 20-08-2013, 21:54
| maran napisał/a: | spędził w najgłębszym miejscu prawie 30min.! Całkowity czas nurkowania wyniósł niecałe 200min."
Dla mnie to zamyka temat czy to zrobił czy nie, bo nie można już pisać że to pismaki bajki piszą, skoro dane były na jego stronie.
| TYMOTEUSZ napisał/a: | | no i własnie o ten czas chodzi- 200min przepłyniecie Hanczy poprzez 100m? |
Wiesz to jak się dziś robi deco, to nie znaczy że kiedyś też tak się robiło.
|
Niby masz rację...
..tylko jednocześnie te 30 min na 100m
edit: Przepraszam ,,...prawie 30min"
(jest różnica)
maran - 20-08-2013, 22:13
| AdamP napisał/a: | Niby masz rację...
..tylko jednocześnie te 30 min na 100m
edit: Przepraszam ,,...prawie 30min"
(jest różnica) |
Owszem jest różnica, bo nie było informacji że 30 min na 100m, tylko "spędził w najgłębszym miejscu prawie 30min" a to można interpretować różnie.
AdamP - 20-08-2013, 22:22
| maran napisał/a: | | AdamP napisał/a: | Niby masz rację...
..tylko jednocześnie te 30 min na 100m
edit: Przepraszam ,,...prawie 30min"
(jest różnica) |
Owszem jest różnica, bo nie było informacji że 30 min na 100m, tylko "spędził w najgłębszym miejscu prawie 30min" a to można interpretować różnie. |
Przecież tak się tylko droczę
Dla mnie równie dobrze mogło to być:
,,...i spędził w najgłębszym miejscu (jeziora - nie nurkowania - a że w toni 30m nad dnem? najgłębsze to najgłębsze!...) prawie (czyli np. 15) 30min.! Całkowity czas nurkowania wyniósł niecałe(czyli np.120) 200min."
Nie jest to żaden zarzut pod adresem ś.p.Banana, raczej zwrócenie uwagi że w tym wątku roztrząsa się teraz relacje rodem z Radia Erewań
Zupełnie jak w relacji z pierwszego postu który zapoczątkował cały ten wątek...
Pozdrawiam
maran - 20-08-2013, 22:36
| Cytat: | | Nie jest to żaden zarzut pod adresem ś.p.Banana, raczej zwrócenie uwagi że w tym wątku roztrząsa się teraz relacje rodem z Radia Erewań |
Generalnie to o tym wątku już zapomniałem, ale w ostatni weekend nad Hańczą usłyszałem podobną opinię że Banan tego nie zrobił, więc poszukałem oficjalnej strony żeby ta plotka nie stała się za jakiś czas faktem.
AdamP - 20-08-2013, 22:54
Mimo wszystko chyba kiedyś był o tym artykuł w Magazynie NURKOWANIE ilustrowany zdjęciami...
Zdaje się że nurkowanie odbyło się z trzeciego parkingu,
Banan zanurzał po stoku się z ś.p.Leszkiem Nowakiem z tym że ten drugi po osiągnięciu setki wynurzył się wcześniej (w toni?).
Artykuł (ani ilustrujące go zdjęcia nic nie wspominały o skuterze).
Gdyby znany był choć przybliżony azymut to rozwiałoby to dywagacje...
W artykule z tego co pamiętam była ilustracja z mapką jeziora z naniesioną linią (na ile odzwierciedlającą rzeczywisty przebieg?) trasy nurkowania.
Może ktoś jeszcze kojarzy ten artykuł?
Bo jednak był to wyczyn i warto o nim pamiętać.
Slawek Packo - 21-08-2013, 09:14
| TYMOTEUSZ napisał/a: | | ...robiąc windę na 100m całkowity czas nurkowania to około 90min ... | W tych "pionierskich czasach troszkę inaczej to wyglądało. Odszukałem profil pierwszej setki na Hańczy i było to poniżej 60' a Banan w porównaniu z nami (Jumbo i ja) mocniej naginał.
TYMOTEUSZ - 21-08-2013, 19:10
Sławek- napisz prosze jakich gazow używaliscie i na podstawie czego planowaliscie deco, bardzo jestem ciekaw jak to było kiedyś
ferret - 21-08-2013, 21:45
| TYMOTEUSZ napisał/a: | | robiąc windę na 100m całkowity czas nurkowania to około 90min |
Winda na 100m z czasem dennym 1m to 67 min max (DT 61m). ZHL-16B GF 30/85. Bottom mix TMX 12/65, gazy deco EAN 50 i O2. VPM-B +2 to 2-3 min dłużej. Więc trochę brakuje do tych 90min.
PawelW - 21-08-2013, 22:27
Zanurzenie 25m/min na dole czas 2 min CCR diluent 10/70 na powierzchni w 45 min wykonalne
Miły Maciej - 22-08-2013, 07:43
| ferret napisał/a: | | Winda na 100m z czasem dennym 1m to 67 min max (DT 61m). ZHL-16B GF 30/85. Bottom mix TMX 12/65, gazy deco EAN 50 i O2. |
spokojnie sporo krócej wyjdzie jesli dorzucisz jeszcze jeden gaz deco
[ Dodano: 22-08-2013, 07:46 ]
no i jak będziesz zapierdalał tak jak Paweł to w ogóle nawet na OC wystarczy trzy kwadranse
ferret - 22-08-2013, 09:19
| Miły Maciej napisał/a: | | spokojnie sporo krócej wyjdzie jesli dorzucisz jeszcze jeden gaz deco |
Niezupełnie, dołożenie np. 35/25 skraca deco o circa 5min. Przy takim profilu raczej nieopłacalne. Ale trochę zwiększa margines bezpieczeństwa i zmniejsza prawdopodobieństwo ICD (jeśli ktoś się tym wielce przejmuje).
| Miły Maciej napisał/a: | | no i jak będziesz zapierdalał tak jak Paweł to w ogóle nawet na OC wystarczy trzy kwadranse |
Ja zakładam 20m/min więc też dość agresywnie, przy 15m/min (bardziej realistyczne) czas wzrasta do ~75min. 25m/min to wg. mnie ekstremum.
Slawek Packo - 22-08-2013, 09:22
| TYMOTEUSZ napisał/a: | | Sławek- napisz prosze jakich gazow używaliscie i na podstawie czego planowaliscie deco, bardzo jestem ciekaw jak to było kiedyś |
Jak mi ktoś powie jak wstawić w forum plik pdf'a to zapodam cały nasz profil wraz z opisem gazów.
Deko planowaliśmy zapomnianym już Abyss-planerem i pierwszą wersją Z-planera. Helu w mieszance dennej nie było za dużo (ca 35%)
Miły Maciej - 22-08-2013, 10:09
Ferret popatrz sobie tez inne modele dekompresyjne, inne GF bo serio da się to zrobić zupełnie bezpiecznie a krócej niż Ty piszesz.
Yavox - 22-08-2013, 10:32
| Slawek Packo napisał/a: | | Jak mi ktoś powie jak wstawić w forum plik pdf'a to zapodam cały nasz profil wraz z opisem gazów. |
Wydrukuj PDFa do JPGa i wstaw na FN do galerii. Albo wklej treść do dokumentu na google docs, udostępnij go do oglądania wszystkim i zapodaj na forum linka.
Slawek Packo - 22-08-2013, 12:59
| Yavox napisał/a: | | Albo wklej treść do dokumentu na google docs, udostępnij go do oglądania wszystkim i zapodaj na forum linka. |
Dziękuje za instrukcję i proszę bardzo:
Hańcza 1999r
Tylko żeby nie było - nikomu nie polecam tego typu nurkowania z takim gazem i taką deko
I uprzedzając ewentualne pytania dlaczego tylko 101m. Bo to głębokość zalogowana na komputerze Suunto wyskalowanym na wodę słoną - ok. 4% większa gęstość. Przeliczenie pozostawiam dociekliwym I tak żeby znaleźć to miejsce kuliśmy wiele przerębli przez cały dzień.
A tak wyglądał nurek w Hańczy do dna w 2003r:
Filmik
pozdrawiam
Yavox - 22-08-2013, 14:04
Kurde, Sławek, to ty jesteś kozak. Dwóch się trzyma linki a Ty sobie spokojnie wisisz parę metrów dalej, żeby ich filmować. Gratulacje
lozerka - 22-08-2013, 14:26
a setka podlodowa to pikuś ?
stefanis - 22-08-2013, 14:33
| Slawek Packo napisał/a: | | Yavox napisał/a: | | Albo wklej treść do dokumentu na google docs, udostępnij go do oglądania wszystkim i zapodaj na forum linka. |
Dziękuje za instrukcję i proszę bardzo:
Hańcza 1999r
Tylko żeby nie było - nikomu nie polecam tego typu nurkowania z takim gazem i taką deko
I uprzedzając ewentualne pytania dlaczego tylko 101m. Bo to głębokość zalogowana na komputerze Suunto wyskalowanym na wodę słoną - ok. 4% większa gęstość. Przeliczenie pozostawiam dociekliwym I tak żeby znaleźć to miejsce kuliśmy wiele przerębli przez cały dzień.
A tak wyglądał nurek w Hańczy do dna w 2003r:
Filmik
pozdrawiam |
Slawku mozesz udostepnic na komórki?
Slawek Packo - 22-08-2013, 15:23
| stefanis napisał/a: | | Slawku mozesz udostepnic na komórki? |
Ale co? Filmik czy profil? Filmik to standardowy Youtube a profilu nie potrafię
stefanis - 22-08-2013, 15:30
Filmik wyskakuje mi ze właściciel nie udostępnił na komórki:(
Slawek Packo - 22-08-2013, 15:48
| stefanis napisał/a: | | Filmik wyskakuje mi ze właściciel nie udostępnił na komórki:( |
Na YT zapodałem standardowe ustawienia
stefanis - 22-08-2013, 15:53
Niestety ja sie na tym nie znam wroce do domu obejrze na m kompie
Pozdrawiam
Miły Maciej - 22-08-2013, 16:32
A trymiks jaki kozacki !! gdyby nie fakt że Ty to Ty to by tu się za chwilę piekło rozpętało
stefanis - 22-08-2013, 17:04
Pieklo to malo powiedziane; )niektorzy by chcieli zabrac uprawnienia; )
lozerka - 22-08-2013, 17:04
| Miły Maciej napisał/a: | | Ty to Ty |
Ty, to Ty i...15 lat w nurkowaniu to jednak robi różnicę
mnie tam np. zachwyciły te malutkie latarenki na kaskach na setce w drugim filmie
kaaaawał historii nurkowej
oczywiście jakieś dodatkowe doświetlenie do filmu musiało być ?
AdamP - 22-08-2013, 18:34
| lozerka napisał/a: | | Miły Maciej napisał/a: | | Ty to Ty |
Ty, to Ty i...15 lat w nurkowaniu to jednak robi różnicę
|
Miałaś na myśli +15 lat doświadczenia Sławka Paćki od tamtego nurkowania
Czy raczej chodziło Ci o postęp 15 lat w...
| hubert68 napisał/a: | | nie macie bladego pojęcia o nowoczesnym nurkowaniu technicznym. |
lozerka - 23-08-2013, 01:35
| AdamP napisał/a: |
Czy raczej chodziło Ci o postęp 15 lat w... |
zdecydowanie to nie jestem typem archiwisty badajacego historię, ale nawet pobieżna jej znajomość to jednak pokazuje, że standardy, pewne średnie w nurkowaniu się przez ten okres bardzo zmieniły Jak nikt nie śmieje się, że X lat temu nurkowało się w chomącie, czy w ogóle bez bcd, tak chyba byłoby bez sensu sadzić gromy, że ktokolwiek 15 lat temu na mocno niezgodnej ze współczesną wiedzą ( a i pewnie możliwościami ) mieszance nurkował a dwa...to nawet odnowiony wątek o nurkowaniu na powietrzu jest pełen takich myśli o tym, czego to drzewiej się nie robiło To taki mój luźny wniosek, bo badań, jak sie nurkowało i na czym, nie robiłam.
np. filmik z setki ? moze osoby nurkujące długo takiej uwagi nie zwróciły na to, ale ja już na innych standardach sprzętowo- technicznych wyrosłam, z czym innym się stykam pod wodą i ten film trochę oglądam z takim rozrzewnieniem jak niemy film z celuloidowej taśmy na zasadzie- o matko, to tak kiedyś bywało ?
Szczególnie, że "wyrosłam" na filmach obecnych Sławka, które oglądam regularnie i...ten trochę jest "jak wykuwała się stal"
| AdamP napisał/a: |
|
niedyskretnie zapytam ...tęsknisz ??
i masz zbiór myśli wybranych, czy przeszukiwałeś posty ?
TomM - 23-08-2013, 07:20
| lozerka napisał/a: | | standardy, pewne średnie w nurkowaniu się przez ten okres bardzo zmieniły |
Ja tego nie dostrzegam. Wg mnie od 2000 roku do dziś niemal nic się nie zmieniło, przynajmniej z mojego punktu widzenia. Może technologia latarek... Zmiany standardów miały miejsce, ale raczej drobne. Niewątpliwie zmieniła się struktura społeczna polskiego nurkowania, ale nie jestem pewien, czy jest to zmiana korzystna. No i hel podrożał, wg mojego odczucia 10-krotnie...
Slawek Packo - 23-08-2013, 07:35
| stefanis napisał/a: | | niektorzy by chcieli zabrac uprawnienia; ) |
Ale jakie? Przecież ja żadnych nie mam
piotrkw - 23-08-2013, 07:44
| TomM napisał/a: | | Ja tego nie dostrzegam. |
Jak to , przecież dziś nie do pomyślenia jest aby nurek techniczny występował w .... kapturze firmy Cressi . Tego żadne standardy nie przewidują
A na poważnie , jak różne jest postrzeganie zmian w zależności od stażu nurkowego .
Sławek , jeden z nurków to nie Ela C ?? Bo chyba, o ile pamietam rozmawiałem z nią w tym okresie, o tym nurkowaniu .
Pozdrawiam Piotr
stefanis - 23-08-2013, 07:45
| Slawek Packo napisał/a: | | stefanis napisał/a: | | niektorzy by chcieli zabrac uprawnienia; ) |
Ale jakie? Przecież ja żadnych nie mam |
Hehe Slawku wierz mi nie chciałbym i ja i uprawnien jakbym mial w loogbok tyle wspaniałych nurow co ty dziękuje chcociaz za filmy ktore stoja na super poziomie i nie jednokrotnie zapieraja dech w piersiachkiedy mozna zobaczyc tyle super miejsc nurkowych l
Slawek Packo - 23-08-2013, 08:13
| piotrkw napisał/a: | | Sławek , jeden z nurków to nie Ela C ?? | Nie, Ela zanurkowała w podobnym czasie ze swoim późniejszym mężem Markiem Michalakiem. Na filmie oprócz Jumba jest Witek Skrodzki.
Motti - 23-08-2013, 08:19
| Slawek Packo napisał/a: | | Przecież ja żadnych nie mam | Nurek klasyczny, zdobyte na jednym z pierwszych kursów cywilnych.
pozdrawiam rc
Miły Maciej - 23-08-2013, 08:33
A skoro już jesteśmy w tym wątku to ... dobrze że to inne czasy a na brzegu nie było KasiaK - bo by musiała Was "ratować" z tego wyczynu
A gdybyście się nie daj boże pochwalili publicznie to mogło by być:
| KasiaK napisał/a: | | buehehehehehheheheh <leżę> |
AdamP - 23-08-2013, 10:47
| lozerka napisał/a: |
niedyskretnie zapytam ...tęsknisz ??
i masz zbiór myśli wybranych, czy przeszukiwałeś posty ? |
Nieeeee...
Takie ,,posty-debeściaki" znam na pamięć
KasiaK - 23-08-2013, 13:21
| Miły Maciej napisał/a: | A skoro już jesteśmy w tym wątku to ... dobrze że to inne czasy a na brzegu nie było KasiaK - bo by musiała Was "ratować" z tego wyczynu
A gdybyście się nie daj boże pochwalili publicznie to mogło by być:
| KasiaK napisał/a: | | buehehehehehheheheh <leżę> |
|
Sławek nie musi się chwalić, żeby ludzie mieli do niego szacunek i wiedzę na temat jego dokonań. Bo Sławek robi a nie mówi, a jak mówi to mówi prawdę.
Koniec dyskusji, a użytkownik dostaje ostrzeżenie za próbę wywołania kolejnej zadymy.
ferret - 23-08-2013, 14:47
| KasiaK napisał/a: | | Koniec dyskusji, a użytkownik dostaje ostrzeżenie za próbę wywołania kolejnej zadymy. |
Chyba żartujesz???
To co zaczyna się wyprawiać na tym forum jest nie do pojęcia, a admin ma to wszystko w ... gdzieś, zero reakcji.
KasiaK - 23-08-2013, 14:56
| ferret napisał/a: | | KasiaK napisał/a: | | Koniec dyskusji, a użytkownik dostaje ostrzeżenie za próbę wywołania kolejnej zadymy. |
Chyba żartujesz???
|
a wyglądam jakbym żartowała?
nie żartuję,
chcieliście spokoju i reakcji modów to będzie,
a użytkownik Miły Maciej szuka dymu - ale go nie znajdzie na FN.
"Koniec dyskusji" tyczy się zadymy rzecz jasna, a nie samej rozmowy o Hańczy etc.
TomM - 23-08-2013, 19:52
| piotrkw napisał/a: | | dziś nie do pomyślenia jest aby nurek techniczny występował w .... kapturze firmy Cressi |
Kurczę, mam taki sam...
Zmieniła się dostepność drogich gadżetów. W 2000 roku cena skutera czy Inspiration wbijała w ziemię, a suchy skafander rodem z Wrocka sie szanowało. Niektóre pływaja do dzis BTW - trwałośc raczej nieosiagalna dla dzisiejszych sztandarowych produktów.
Ludzie maja więcej kasy do wydania i to raczej widać, chocby po samochodach na koparkach, czy po tłumie walącym do Miltitz po 40 euro za nurkowanie...
D@rek - 23-08-2013, 20:42
| TomM napisał/a: | | Ludzie maja więcej kasy do wydania i to raczej widać, chocby po samochodach na koparkach, czy po tłumie walącym do Miltitz po 40 euro za nurkowanie... |
a jak to widać na Zakrzówku nawet potrafią podpieprzyć nie swój ocieplacz, butle...
KasiaK - 23-08-2013, 20:45
| TomM napisał/a: |
Zmieniła się dostepność drogich gadżetów. |
dokładnie.
szkoda tylko, że jakość sprzętu nie przekłada się na "jakość" danego nurka i niejednokrotnie "wielki pan milion dolarów" obładowany sprzętem o wartości, której ja rocznie nawet nie zarabiam, pod wodą jest zwykłym pajacem.
D@rek - 23-08-2013, 21:12
| KasiaK napisał/a: | | "wielki pan milion dolarów" obładowany sprzętem o wartości, której ja rocznie nawet nie zarabiam, pod wodą jest zwykłym pajacem. |
Kasiu ale to cudowny klient jakich bym życzył wszystkim CN w Polsce. Wchodzimy w metafizykę a to trąca mamutami.
slawek290 - 23-08-2013, 21:23
| KasiaK napisał/a: | dokładnie.
szkoda tylko, że jakość sprzętu nie przekłada się na "jakość" danego nurka i niejednokrotnie "wielki pan milion dolarów" obładowany sprzętem o wartości, której ja rocznie nawet nie zarabiam, pod wodą jest zwykłym pajacem. |
Analogicznie ten sam wielki pan " milion dolarów " powie że jesteś w pracy i na powierzchni wielkim nieudacznikiem i pajacem .
AdamP - 23-08-2013, 21:43
Ja myślę że nie ma co demonizować coraz powszechniejszego dostępu do sprzętu czy technik jeszcze kilka lat temu dostępnych jedynie dla wąskiego grona.
Równie ważne jeśli nie groźniejsze jest według mnie ,,przesunięcie" pewnych granic w świadomości społecznej (w tym wypadku nurkowej).
Gdy zaczynałem nurkować (raptem 7 lat temu) nurków którzy zaliczyli setkę pokazywało się nad Hańczą palcem - a dziś? ...phi!
Podejrzewam że 6-7 lat temu statystyczny nurek zanim pierwszy raz miał styczność z trymiksem to miał pewnie ze 300-400 nurów na koncie...
A teraz moi znajomi myślą że jak sobie zrobili AdvRecTMX to tak jakby już ,,wszystko mogli obnurkować" i snują jakieś fantasmagorie o nurkach na 70-80m.
Z jednej strony OK- postęp i rozwój techniki czy wiedzy o dekompresji, ale z drugiej strony świadomość baaardzo wielu za tym nie nadąża a jednocześnie chcieliby ten postęp jeszcze wyprzedzić (w społeczeństwie mylone z modnym dziś ,,znoszeniem ograniczeń w dostępie do ...")
Kiedyś ktoś na FN napisał że granice się ciągle przesuwają, że to co kiedyś było hardcorowym wyczynem dziś jest przeciętne...
I to jest chyba główny problem:
Niektórym się wydaje że jak przed nimi 100 osób zanurkowało na dno Hańczy to to nagle stało się łatwiejsze czy bezpieczniejsze...
A przecież tam nadal jest takie samo ciśnienie i te same zagrożenia...
No ale teraz co drugi nurek to albo ,,elitarny nur bałtycki", rebreatherowiec od trzech pokoleń, albo chociaż jaskiniowiec.
hehehe...
*Ale przeze mnie zazdrość przemawia - gdybym tylko miał na to kasę to pewnie już dawno miałbym reba i plastik trymiksowy.
Scaner - 23-08-2013, 22:09
| AdamP napisał/a: |
Kiedyś ktoś na FN napisał że granice się ciągle przesuwają, że to co kiedyś było hardcorowym wyczynem dziś jest przeciętne... |
A mnie na szczęście to ominęło, tak samo jak na początku radochę mam z płytkich nureczków na EAN 21 Wczoraj w nocy zrobiłem z córką wrak Boka ( długość 106 m) max depth 20 m i po raz pierwszy widziałem "łopaciarza" Giganta ( scylarus) miał cca 50 cm ... o ośmirnicach i murenie nie wspominam Po prostu uwielbiam nurać z pojedynczą flachą jednym pierwszym stopniem - minimum szpeju maksimum przyjemności i to wszystko na tanim lufcie. Narkoza na powietrzu ? To mity wystarczy nurkować na odpowiedniej głębokości i nie przekraczać 30 m
D@rek - 23-08-2013, 22:20
Adaś oj tam oj tam jakie 8nice my z Jasiem leżeliśmy na dnie 8m na plecach przez 15' w Przydrożnym a nad nami błękit z 400 ma płotkami i 1 szczupakiem
stefanis - 24-08-2013, 06:38
| Scaner napisał/a: | | AdamP napisał/a: |
Kiedyś ktoś na FN napisał że granice się ciągle przesuwają, że to co kiedyś było hardcorowym wyczynem dziś jest przeciętne... |
A mnie na szczęście to ominęło, tak samo jak na początku radochę mam z płytkich nureczków na EAN 21 Wczoraj w nocy zrobiłem z córką wrak Boka ( długość 106 m) max depth 20 m i po raz pierwszy widziałem "łopaciarza" Giganta ( scylarus) miał cca 50 cm ... o ośmirnicach i murenie nie wspominam Po prostu uwielbiam nurać z pojedynczą flachą jednym pierwszym stopniem - minimum szpeju maksimum przyjemności i to wszystko na tanim lufcie. Narkoza na powietrzu ? To mity wystarczy nurkować na odpowiedniej głębokości i nie przekraczać 30 m |
Adam tej wrak nie jest przypadkiem w okolicach Orebic i mozna go z plazy zrobic ?
piotrkw - 24-08-2013, 08:29
| stefanis napisał/a: | | wrak nie jest przypadkiem w okolicach Orebic i mozna go z plazy zrobic ? |
Dokładnie koło Mokalu , do Orebicia parę km. Z plaży jak najbardziej , cześć wystaje nad powierzchnię a reszta w kilku kawałkach mocno zdemolowana , płynąc wszedł na skały. Ale z Mokalu nad Hańczę daleko
Pozdrawiam Piotr
stefanis - 24-08-2013, 08:42
| piotrkw napisał/a: | | stefanis napisał/a: | | wrak nie jest przypadkiem w okolicach Orebic i mozna go z plazy zrobic ? |
Dokładnie koło Mokalu , do Orebicia parę km. Z plaży jak najbardziej , cześć wystaje nad powierzchnię a reszta w kilku kawałkach mocno zdemolowana , płynąc wszedł na skały. Ale z Mokalu nad Hańczę daleko
Pozdrawiam Piotr |
Kurde widzisz Piotr chcialem Vedrana namowic ale powiedzial ze jestem pierwszym nurkiem ktory o niego pyta i nic ciekawego tam nie ma
piotrkw - 24-08-2013, 08:52
Z Trstenika to z 15 km w lini prostej , nie chciało mu się ...
Pozdrawiam Piotr
Scaner - 25-08-2013, 12:12
| stefanis napisał/a: |
Adam tej wrak nie jest przypadkiem w okolicach Orebic i mozna go z plazy zrobic ? |
Dokładnie, z plaży da się go zrobić. Nawet na snorkla się nadaje. Warto go odwiedzić w nocy jeżeli chce się zobaczyć co w tamtejszej wodzie żyje. Na jednym nurku widziałem na nim więcej stworków niż na pozostałych kilkunastu nurkowaniach w tamtych rejonach co jest o tyle fajne że ogólnie region Peljaśacia i Korculi pozostawił na mnie trochę smutne wrażenie podwodnej pustyni.
stefanis - 25-08-2013, 13:16
Adam polecam fajny wraczek s 57 torpedowiec niezle zachowany
Slawek Packo - 25-08-2013, 13:33
| Scaner napisał/a: | | stefanis napisał/a: |
Adam tej wrak nie jest przypadkiem w okolicach Orebic i mozna go z plazy zrobic ? |
Dokładnie, z plaży da się go zrobić. Nawet na snorkla się nadaje. Warto go odwiedzić w nocy jeżeli chce się zobaczyć co w tamtejszej wodzie żyje. Na jednym nurku widziałem na nim więcej stworków niż na pozostałych kilkunastu nurkowaniach w tamtych rejonach co jest o tyle fajne że ogólnie region Peljaśacia i Korculi pozostawił na mnie trochę smutne wrażenie podwodnej pustyni. |
To chyba TEN wraczek. Tak wyglądał 14 lat temu (dźwięk na filmiku się gdzieś zapodział przy konwersjach ). Warto zwrócić uwagę na "wrakową" konfigurację sprzętu u Jumba
Scaner - 25-08-2013, 13:53
| Slawek Packo napisał/a: | Tak wyglądał 14 lat temu (dźwięk na filmiku się gdzieś zapodział przy konwersjach ). Warto zwrócić uwagę na "wrakową" konfigurację sprzętu u Jumba |
Dziękuję Po ilości cylindrów silnika poznaję że to Boka Porównując to co widziałem z filmem widać jak szybko postępuje jego rozkład.
Slawek Packo - 25-08-2013, 15:38
| Scaner napisał/a: | | ogólnie region Peljaśacia i Korculi pozostawił na mnie trochę smutne wrażenie podwodnej pustyni. |
Pamietam że nie było tak źle. Na dole ściany (tej przed Peljesacem) i pod ścianami Korczuli było sporo dużych langust. Fakt że dopiero koło 60m. Ale nikt się nie czepiał za ich wyciąganie (i zjadanie oczywiście ). Jakieś życie widać od 3'30" na TYM filmiku z 2000r.
Scaner - 25-08-2013, 17:03
Póki co przypisuję ten księżycowy pejzaż regionowi i mam nadzieję że tak jest bo byłoby źle gdyby okazało się że tak się zmieniło w ciągu 2 lat, w tamtym roku nie byłem w Chorwacji a wcześniej było normalnie ... może nie nachalnie fajnie ale jakieś życie było.
Nie nurkowaliśmy poniżej 39 m większość nurkowań w przedziale 15-25 m
KasiaK - 26-08-2013, 09:02
| slawek290 napisał/a: | | KasiaK napisał/a: | dokładnie.
szkoda tylko, że jakość sprzętu nie przekłada się na "jakość" danego nurka i niejednokrotnie "wielki pan milion dolarów" obładowany sprzętem o wartości, której ja rocznie nawet nie zarabiam, pod wodą jest zwykłym pajacem. |
Analogicznie ten sam wielki pan " milion dolarów " powie że jesteś w pracy i na powierzchni wielkim nieudacznikiem i pajacem . |
rozumiem, że szukasz powodu żeby się dowalić do mnie, ale niestety Ci się nie udało, w tym co napisałeś nie widzę analogii - nie wyglądam jak milion dolarów.
Daj mi spokój poproszę. Może merytorycznie coś napiszesz?
EOT z Tobą.
GerardM - 26-08-2013, 09:12
| KasiaK napisał/a: | | slawek290 napisał/a: | | KasiaK napisał/a: | dokładnie.
szkoda tylko, że jakość sprzętu nie przekłada się na "jakość" danego nurka i niejednokrotnie "wielki pan milion dolarów" obładowany sprzętem o wartości, której ja rocznie nawet nie zarabiam, pod wodą jest zwykłym pajacem. |
Analogicznie ten sam wielki pan " milion dolarów " powie że jesteś w pracy i na powierzchni wielkim nieudacznikiem i pajacem . |
rozumiem, że szukasz powodu żeby się dowalić do mnie, ale niestety Ci się nie udało, w tym co napisałeś nie widzę analogii - nie wyglądam jak milion dolarów.
Daj mi spokój poproszę. Może merytorycznie coś napiszesz?
EOT z Tobą. |
Nie wiem dlaczego niektórzy podświadomie tworzą zależność pomiędzy ceną sprzętu a umiejętnościami nurka. Wydaje się nawet, że to lekki obciach mieć dobry sprzęt Czyli trzeba przyjąć, że jak kupię najtańsze rzeczy z allegro to już żaden certyfikat nie jest mi potrzebny ..... jestem zajebisty z definicji
ferret - 26-08-2013, 11:08
| GerardM napisał/a: | Nie wiem dlaczego niektórzy podświadomie tworzą zależność pomiędzy ceną sprzętu a umiejętnościami nurka. Wydaje się nawet, że to lekki obciach mieć dobry sprzęt Czyli trzeba przyjąć, że jak kupię najtańsze rzeczy z allegro to już żaden certyfikat nie jest mi potrzebny ..... jestem zajebisty z definicji |
IMHO zwykła zazdrość, zawiść i próba dowartościowania siebe. Szkoda czasu na czytanie takich pierdół
Grotto8 - 26-08-2013, 11:25
| GerardM napisał/a: | ...
Nie wiem dlaczego niektórzy podświadomie tworzą zależność pomiędzy ceną sprzętu a umiejętnościami nurka. ... |
Ale dlaczego podświadomie? Raczej świadomie.
Sprzęt (nie koniecznie jego cena) wiele o nurku powie.
Np: przybywa pan w jaguarze, wyciąga graty, wbija się w suchacza bez najmniejszej łatki czy plamki, zakłada na siebie twina który wygląda tak jak by 17 minut temu opuścił magazyn sklepowy. Niby wszystko jest ok, nie śmiejemy się z niego, podziwiamy jaguara i sprzęcior hi-tec, ale jednak staramy się wejść do wody przed tym panem...
KasiaK - widzę Twój wpis i na 50% jestem pewien, że będzie generował zadymę. Czytam... oczywiście Bingo.
GerardM - 26-08-2013, 15:16
Grotto .... że po stanie sprzętu można coś powiedzieć to pewnie w wielu przypadkach i prawda. Chodziło mi raczej o to, że tworzymy jakiś dziwny podział na biedniejszych nad wodą ale lepszych pod nią i tych bogatszych nad ale gorszych pod. Ja niestety nie potrafię wychwycić tej reguły.
Polska to taki dziwny kraj gdzie musisz się wstydzić, że ciut lepiej Ci się wiedzie, bo może byłeś trochę bardziej zdeterminowany niż inni, a może miałeś trochę więcej szczęścia po prostu ...
Najważniejsze dla mnie jest jednak to, że jak zaczynałem nurkować to liczyłem naiwnie, że nie będę się musiał nad tym zastanawiać, bo przecież to bez znaczenia .... liczy się fun
Scaner - 26-08-2013, 15:20
| GerardM napisał/a: |
Najważniejsze dla mnie jest jednak to, że jak zaczynałem nurkować to liczyłem naiwnie, że nie będę się musiał nad tym zastanawiać, bo przecież to bez znaczenia .... liczy się fun |
Bo tak jest, nie zastanawiaj się nad tym i czytaj selektywnie Liczy się pasja reszta to szum.
Grotto8 - 26-08-2013, 15:49
| GerardM napisał/a: | Chodziło mi raczej o to, że tworzymy jakiś dziwny podział na biedniejszych nad wodą ale lepszych pod nią i tych bogatszych nad ale gorszych pod. Ja niestety nie potrafię wychwycić tej reguły.
Polska to taki dziwny kraj gdzie musisz się wstydzić, że ciut lepiej Ci się wiedzie, bo może byłeś trochę bardziej zdeterminowany niż inni, a może miałeś trochę więcej szczęścia po prostu ...
Najważniejsze dla mnie jest jednak to, że jak zaczynałem nurkować to liczyłem naiwnie, że nie będę się musiał nad tym zastanawiać, bo przecież to bez znaczenia .... liczy się fun |
Na co byś nie liczył to podziałów nie zmienisz: sa biedni i bogaci, są lepsi nurkowie i gorsi nurkowie.
Ale po co zaprzątać sobie tym głowę...
Podałem przykład dlaczego warto zerknąć na innych. Nie z powodu zazdrości czy nienawiści, tylko dla lepszej organizacji nura.
KasiaK - 27-08-2013, 09:04
| GerardM napisał/a: |
Nie wiem dlaczego niektórzy podświadomie tworzą zależność pomiędzy ceną sprzętu a umiejętnościami nurka. Wydaje się nawet, że to lekki obciach mieć dobry sprzęt Czyli trzeba przyjąć, że jak kupię najtańsze rzeczy z allegro to już żaden certyfikat nie jest mi potrzebny ..... jestem zajebisty z definicji |
ależ zupełnie świadomie,
ja to mówię z doświadczenia, z tego co widziałam sama.
nie mówię o osobach, które mają kompletny sprzęt, firmowy, że tak ujmę, bo sama taki posiadam, tylko o "przeroście formy nad treścią". widziałam wielokrotnie na oczy po prostu takie sytuacje i dlatego o tym piszę:)
Roxi - 27-08-2013, 09:24
| Grotto8 napisał/a: |
Np: przybywa pan w jaguarze, wyciąga graty, wbija się w suchacza bez najmniejszej łatki czy plamki, zakłada na siebie twina który wygląda tak jak by 17 minut temu opuścił magazyn sklepowy. Niby wszystko jest ok, nie śmiejemy się z niego, podziwiamy jaguara i sprzęcior hi-tec, ale jednak staramy się wejść do wody przed tym panem... |
A może ten Pan po prostu dba o swój sprzęt w takim stopniu, że suchacz nie ma łatek i plam?
A może zaledwie dzień wcześniej postanowił zostawić przecioraną butlę w garażu i przyjechał na nura z nowiutką?
A to że stać go na Jaguara? Cóż z tego? Co mi do tego?
Nie znam, nie oceniam.
GerardM - 27-08-2013, 10:58
| KasiaK napisał/a: | | GerardM napisał/a: |
Nie wiem dlaczego niektórzy podświadomie tworzą zależność pomiędzy ceną sprzętu a umiejętnościami nurka. Wydaje się nawet, że to lekki obciach mieć dobry sprzęt Czyli trzeba przyjąć, że jak kupię najtańsze rzeczy z allegro to już żaden certyfikat nie jest mi potrzebny ..... jestem zajebisty z definicji |
ależ zupełnie świadomie,
ja to mówię z doświadczenia, z tego co widziałam sama.
nie mówię o osobach, które mają kompletny sprzęt, firmowy, że tak ujmę, bo sama taki posiadam, tylko o "przeroście formy nad treścią". widziałam wielokrotnie na oczy po prostu takie sytuacje i dlatego o tym piszę:) |
świadomie? No to jeszcze większa lipa
Jak pod wodą niemotą okazywał się gość bez Jaguara i w złochanym sprzęcie to też podkreślaliście, że przyjechał np. CC 700 albo Matizem i że miał 120 łatek? Wątpię.
Jak gościa stać żeby ss wymieniać na nowy co 100 nurkowań to tylko pozazdrościć (sam chętnie bym wymieniał)
tomz - 27-08-2013, 11:05
a może te rozważania przenieść do innego wątku bo się śmietnik robi.
Grotto8 - 27-08-2013, 11:09
Pisałem, nic mi do jego jaguara, podziwiam. Może faktycznie jest tak jak mówisz że sprzęt nowy (bardziej możliwe) albo super zadbany (mniej możliwe), ale większe prawdopodobieństwo jest takie, że pod wodą wokół tego Pana będzie tuman podniesionego mułu.
Podjęliście temat bogactwa... Jak kogoś razi, jego sprawa, ja zawszę podziwiam. Ale wnioski dotyczące nurkowania zawsze warto wyciągnąć, chociażby pobieżnie. Co innego że mogą okazać się błędne (Czarnecki swoje rekordowe nurkowania w Meksyku robił w piance Equesa).
I tylko o to mi chodzi. Nie o rozliczenia finansowe, ale o nurkowanie. A fakt że był to Jaguar też o czymś świadczy. Takie auto nie nadaje się na wyjazdy nurkowe. Jeśli nurek jest doświadczony i z pasją, to na wyjazdy kupi dostawczaka, pickupa, terenówkę ... nie Jaguara.
(cały czas mam na myśli swoje doświadczenie z Hańczy. Było dokładnie tak jak opisałem, łącznie z marką samochodu Nie wiem jak nurkował ten człowiek, ale starałem się wejść do wody przed nim).
Off top na maksa...
Roxi - 27-08-2013, 12:11
| Grotto8 napisał/a: | | Jeśli nurek jest doświadczony i z pasją, to na wyjazdy kupi dostawczaka, pickupa, terenówkę ... nie Jaguara. |
Jaaaacieee...
Ja swego czasu jeździłam na nury Audi TT i co? Że samochód mały i sportowy, to znaczy że nie ma we pasji? A stwierdzenie, że taki samochód nie nadaje się na wyjazdy nurkowe? Kpina- każdy jeździ czym chce i niech na nura nawet rowerem przyjedzie w nowiutkim sucharze!
Grotto8 - 27-08-2013, 12:20
Dlaczego oprócz krzyku nie możesz użyć jakiś merytorycznych argumentów ?
Nikomu nic nie zabraniam. Wyciągam wnioski. Dla mnie możesz jeździć na nury nawet bolidem F1, ja chcę tylko wejść do wody przed "Tobą".
ptja - 27-08-2013, 12:25
| Grotto8 napisał/a: | | Nikomu nic nie zabraniam. Wyciągam wnioski. Dla mnie możesz jeździć na nury nawet bolidem F1, ja chcę tylko wejść do wody przed "Tobą". |
a jakby ktoś przyjechał 14-letnią astrą classic, to jaki wniosek byś wyciągnął? Kolejność nurkowania miałaby znaczenie?
Grotto8 - 27-08-2013, 12:48
Tak. Jak czarna to wchodzę po, jak zielona to przed.
Roxi - 27-08-2013, 13:56
| Grotto8 napisał/a: | Dlaczego oprócz krzyku nie możesz użyć jakiś merytorycznych argumentów ?
. |
A jakich argumentów i do tego merytorycznych można użyć na stwierdzenie, że gość który jeździ Jaguarem i nurkuje w nowym suchaczu jest niedoświadczonym nurkiem bez pasji? Chyyyba że miał to wypisane na plecach.
Ja zwyczajnie nie oceniam ludzi po pozorach i tyle.
I czy ktoś tutaj krzyczy?
KasiaK - 27-08-2013, 13:56
| Grotto8 napisał/a: | | Tak. Jak czarna to wchodzę po, jak zielona to przed. |
Johnny_ - 27-08-2013, 14:47
| Roxi napisał/a: | | niech na nura nawet rowerem przyjedzie w nowiutkim sucharze! |
ciekawe, czy nie zmarł by po drodze od przegrzania?
wszak kilka górek miałby do pokonania
ptja - 27-08-2013, 16:14
| Grotto8 napisał/a: | | Tak. Jak czarna to wchodzę po, jak zielona to przed. |
dobry wybór, choć nie wiem, kto ma zieloną
A czarną...: KS w drodze do jaskiń (facebook)
GerardM - 27-08-2013, 16:28
Moi drodzy Grotto i Kasiu
Trochę mnie uspokoiliście. Już wiem, że jak idąc na nura zobaczę dużego faceta i drobną blondynkę kręcących się po parkingu koło mojego auta to wcale nie chodzi o zajumanie mi radia, a o ocenę moich nurkowych kwalifikacji. Kamień z serca
Piotrek Ginter - 27-08-2013, 16:31
| GerardM napisał/a: | | jak idąc na nura zobaczę dużego faceta i drobną blondynkę kręcących się po parkingu koło mojego auta to wcale nie chodzi o zajumanie mi radia, a o ocenę moich nurkowych kwalifikacji. |
stefanis - 27-08-2013, 16:44
| GerardM napisał/a: | Moi drodzy Grotto i Kasiu
Trochę mnie uspokoiliście. Już wiem, że jak idąc na nura zobaczę dużego faceta i drobną blondynkę kręcących się po parkingu koło mojego auta to wcale nie chodzi o zajumanie mi radia, a o ocenę moich nurkowych kwalifikacji. Kamień z serca |
Grotto8 - 27-08-2013, 17:53
GerardM, twa radość jest przedwczesna. Będziesz musiał okazać się dokumentami uprawniającymi Cie do nurkowania w Polsce, po weryfikacji będziesz mógł wejść do wody. Ale będę miał Cię na oku.
Bul-kot - 27-08-2013, 17:55
| Grotto8 napisał/a: | | Ale będę miał Cię na oku. |
Siniak murowany
lozerka - 27-08-2013, 18:03
| Grotto8 napisał/a: | | Będziesz musiał okazać się dokumentami uprawniającymi Cie do nurkowania w Polsce, po weryfikacji będziesz mógł wejść do wody. |
a to wóz odpowiedniej marki/klasy/wieku nie wystarczy do oceny ? tzn oczywiscie każdy przewidujący nurek powinien mieć ze trzy samochody w zapasie na nurkowisku-bo w koncu nie wiadomo na jakie oczekiwania się trafi ...
Grotto8 - 27-08-2013, 21:37
Oczekiwania są sprecyzowane:
5 letni czarny pickup lub kombi, siedzenia z ekoskóry, bez klimy, benzyna, jeśli diesel to z turbosprężarką.
Do wody nie wchodzą właściciele aut sportowych, luksusowych lub droższych niż 50 tyś zł netto.
Reszta może się ewentualnie wykąpać przy brzegu.
Pytania?
Abo - 29-08-2013, 16:01
Taaak, czasy końca komuny, jedzie sobie biały błyszczący mercedes, siedzenia pokryte grubym białym futrem. Zatrzymuje milicja, na siedzeniu pasażera leżą narzędzia, gostek w rozciągniętym podkoszulku.
No to gleba, twarz w błoto, kajdanki, z kopa na wszelki wypadek bo może ugryzie.
Kolega jechał do pracy, to się nazywają stereotypy....
Czuję że po wyglądzie mojego samochodu miałbym ocenę co najmniej full cave trimix hydrox i jeszcze parę innych
JaSBG - 29-08-2013, 16:16
| Grotto8 napisał/a: | Oczekiwania są sprecyzowane:
5 letni czarny pickup lub kombi, siedzenia z ekoskóry, bez klimy, benzyna, jeśli diesel to z turbosprężarką.
Do wody nie wchodzą właściciele aut sportowych, luksusowych lub droższych niż 50 tyś zł netto.
Reszta może się ewentualnie wykąpać przy brzegu.
Pytania? |
A co jesli przyjade samochodem pow. 50k PLN ale bede mial uzywany sprzet taki sobie i gdzie niegdzie zabrudzony suchy? Wolno mi?
Staram sie wybadac czy moge zanurkowac w Polsce, ale przyjaciol raczej zapraszal nie bede... (dyskwalifikacja natychmiastowa)
Swoja droga to bardzo glupie i prymitywne podejscie mowiac, ze jesli ktos przyjezdza jaguarem i ma nowy sprzet na pelnym wypasie to zaden nurek z niego i trzeba wejsc przed nim do wody bo podniesie mul. Proponuje przejechac sie po nurkowiskach w Austrii lub Niemczech i wtedy kolega ktory zacza pisac te brednie przekona sie jak gleboko-sredniowiecznie mysli...
Pozdrawiam!
Yavox - 29-08-2013, 16:20
Myślę, że temat dość mocno zdryfował z wartościowej refleksji jaką jest stwierdzenie, że w kontekście umiejętności nurkowych mocno diagnostyczna może być obserwacja nurka od momentu przyjazdu do momentu wejścia do wody (ze szczególnym uwzględnieniem tego, jak obchodzi się ze sprzętem, jak się klaruje, zakłada klamoty itp.) w stronę bredni - bo trudno inaczej nazwać pomysł, że o umiejętnościach można wnioskować po tym, jak drogi sprzęt nurek ma na sobie.
grol - 29-08-2013, 16:37
| JaSBG napisał/a: | | Swoja droga to bardzo glupie i prymitywne podejscie |
Trochę luzu - w Salzburgu nie żartują?
Miły Maciej - 29-08-2013, 17:37
| GerardM napisał/a: | Moi drodzy Grotto i Kasiu
Trochę mnie uspokoiliście. Już wiem, że jak idąc na nura zobaczę dużego faceta i drobną blondynkę kręcących się po parkingu koło mojego auta to wcale nie chodzi o zajumanie mi radia |
Ale musisz też wiedzieć że: jak zobaczysz tego samego dużego faceta jak bierze Twój twinset 2x18l i zaczyna z nim uciekać sprintem po ulicach .... to go nie goń
stefanis - 29-08-2013, 18:18
[quote="Miły Maciej"] | GerardM napisał/a: | Moi drodzy Grotto i Kasiu
Trochę mnie uspokoiliście. Już wiem, że jak idąc na nura zobaczę dużego faceta i drobną blondynkę kręcących się po parkingu koło mojego auta to wcale nie chodzi o zajumanie mi radia |
Ale musisz też wiedzieć że: jak zobaczysz tego samego dużego faceta jak bierze Twój twinset 2x18l i zaczyna z nim uciekać sprintem po ulicach .... to go nie goń
Gerard masz 2x18?
GerardM - 30-08-2013, 09:44
Macieju cenna rada A co jeżeli z 2x18 pobiegnie ta drobna blondynka i to w dodatku w szpilkach? Tutaj logika podpowiadająca "nie goń" może niestety przegrać z samczym instynktem krzyczącym do ucha "goń! goń! goń!"
Stefanis. Twina 2x18 nie mam ponieważ mam jedną fundamentalną zasadę - jak tylko coś się chociaż troszkę porysuje to nawet nie wyciągam z wody, tylko zostawiam i odpływam wiem, wiem - mało ekologicznie
Grotto8 - 30-08-2013, 11:18
| grol napisał/a: | | JaSBG napisał/a: | | Swoja droga to bardzo glupie i prymitywne podejscie |
Trochę luzu - w Salzburgu nie żartują? |
Na pewno żartują.
No bo jak inaczej wytłumaczyć pogląd sugerujący, że wartość samochodu nie ma wpływu na umiejętności nurkowe.
|
|