| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
HOBBY - Łowiectwo
sabina - 12-08-2007, 18:38 Temat postu: Łowiectwo Czy wśród nurków-pacyfistów zdarzają się również myśliwi?
Pozdrawiam
TomekR - 12-08-2007, 20:01
Absolutnie!
To jest narzedzie:
A tu jest zwierzyna:
pzdr
T
Łukasz M. - 12-08-2007, 20:27
Mocne
VooDoo_73 - 12-08-2007, 20:31
Tomek, czy to chociaż był terrorysta islamski?
Marcin
Łukasz M. - 12-08-2007, 20:34
| VooDoo_73 napisał/a: | | czy to chociaż był terrorysta islamski? |
Jakie, to ma znaczenie ?
sabina - 12-08-2007, 20:36
A co to ma wspólnego z łowiectwem?
Łukasz M. - 12-08-2007, 20:42
| sabina napisał/a: | | A co to ma wspólnego z łowiectwem? |
Np, to że wielu "myśliwych" korzysta z takich "zabawek" strzelając do bezbronnego zwierzęcia z dużej odległości, pozostawiając zwierzę bez szansy, na wyczucie "przeciwnika" i reakcję obronną.
sabina - 12-08-2007, 20:55
Broń to nie zabawka a w rękach nieodpowiedzialnych ludzi może stać się tym bardziej niebezpiecznym narzędziem. Prawdziwy (czytaj: etyczny) myśliwy nie strzela do zwierzęcia z dużej odległości tylko z odległości zapewniającej strzał skuteczny taki, który oszczędzi zwierzęciu niepotrzebnego cierpienia. Nie strzela do zwierzyny przy paśniku, podczas krycia, wypróżniania się itd, czyli w sytuacjach, kiedy zwierzyna nie ma żadnej szansy na "zwietrzenie" myśliwego. Nie poluje się dla przyjemności - dla przyjemności uprawia się łowiectwo: sprząta lasy, sadzi drzewa, karmi zwierzynę w zimie... poluje się, ponieważ brak w przyrodzie naturalnych drapieżników, których występowanie zapewniało równowagę. Najważniejszy jest człowiek. Gdybyś zobaczył rolników, którzy z powodu dzików czy jeleni stracili dorobek wynikający z ciężkiej pracy kilku miesięcy, plon, który miał im zapewnić byt przez cały rok może zrozumiałbyś po co i dlaczego należy selekcjonować występowanie gatunków zwierzyny łownej na danym terenie.
VooDoo_73 - 12-08-2007, 20:55
Łukasz, rozumiem, że jak jesz hamburgera, to krowę zabijasz własnoręcznie i dajesz jej szansę wyczucia przeciwnika?
M.
Łukasz M. - 12-08-2007, 20:59
| VooDoo_73 napisał/a: | | Łukasz, rozumiem, że jak jesz hamburgera, to krowę zabijasz własnoręcznie i dajesz jej szansę wyczucia przeciwnika? |
Tak, zdecydowanie sam - rżnę mieczem, jak Joda.
Wybacz, ale śmieszny jesteś z takim porównaniem.
sabina - 12-08-2007, 21:07
Wybacz, ale osobiste wycieczki to nie jest grunt do racjonalnej, dojrzałej dyskusji. Użyj argumentów godnych adwersarza
pogadamy jak równy z równym?
Obrzucanie się błotem nie świadczy dobrze o inteligentnych, kulturalnych ludziach - do grona, których niewątpliwie chciałbyś się zaliczać, prawda?
VooDoo_73 - 12-08-2007, 21:08
1. wolnego z wycieczkami osobistymi
2. polecam wizytę w rzeźni
3. czy zdajesz sobie sprawę, że właśnie dzięki łowcom, wiele gatunków żyjących w warunkach naturalnych jest chronionych?
4. zdaje się, że takie obrazki, które miały zilustrować wypowiedź tomka, na forum się pojawiać nie powinny - tu ukłon w stronę moderatora
5. proszę, nie padajmy ofiarami generalizowania. fakt, że słyszy się o tym, że ryby można łowić na akumulator nie oznacza, że wszyscy wędkarze to niehumanitarni mordercy. Podobnie z myśliwymi.
Pozdrawiam
Marcin
sabina - 12-08-2007, 21:52
Dobrze posłuchać mądrego
Pozdrawiam VooDoo_73
Łukasz M. - 12-08-2007, 22:06
| VooDoo_73 napisał/a: | | 1. wolnego z wycieczkami osobistymi |
Oczywiście, że tak - nie mam i nie miałem takiego zamiaru.
| VooDoo_73 napisał/a: | | 2. polecam wizytę w rzeźni |
Zdaję sobie sprawę z tego, co się tam dzieje i nie usprawiedliwiam tego w żaden sposób, boli mnie, to bardzo.
| VooDoo_73 napisał/a: | | 3. czy zdajesz sobie sprawę, że właśnie dzięki łowcom, wiele gatunków żyjących w warunkach naturalnych jest chronionych? |
Tak zdaję sobie z tego sprawę.
| VooDoo_73 napisał/a: | | 5. proszę, nie padajmy ofiarami generalizowania. fakt, że słyszy się o tym, że ryby można łowić na akumulator nie oznacza, że wszyscy wędkarze to niehumanitarni mordercy. Podobnie z myśliwymi. |
Nie generalizuję.
TomekR - 12-08-2007, 22:45
| VooDoo_73 napisał/a: | | Tomek, czy to chociaż był terrorysta islamski? |
Nie to byl pobozny pielgrzym wedrujacy do Mekki. Tylko przypadkiem mial na sobie kamizelke wypelniona ladunkami wybuchowymi.
pzdr
t
Tomek Radomski - 12-08-2007, 22:54
Programy graficzne czynią cuda.
Niemożliwe jest, aby gość idący pieszkom (do przodu) po trafieniu w łeb (w czoło) padł dokładnie w swój mózg (no chyba, że spadł na niego przypadkowo A-10 zestrzelony przypadkowo przez jego brata, który przypadkowo postanowił wystrzelić w niebo rakietę domowej produkcji)
sabina - 13-08-2007, 06:56
train - 13-08-2007, 12:23
Wygląda raczej jak by coś go przejechało lub oberwał pociskiem przeciwpancernym... albo to jeden z takich pocisków który robi mała dziurkę wlotową, po drodze duże spustoszenie i na wylocie bardzoooo dużą dziurę wylotową.
agrest - 14-08-2007, 13:05
| sabina napisał/a: | | Czy wśród nurków-pacyfistów zdarzają się również myśliwi? |
Mieszkam z takimi dwoma pod jednym dachem. Przyznaje, generalizowanie tematu myslistwa bardzo krzywdzi mysliwych. WKladaja bardzo duzo serca i wlasnego czasu zeby utrzymac to co jeszcze zostalo w jako takim porzadku a z kazdej strony tylko klody pod nogi. Malo kto zdaje sobie sprawe co Ci ludzie naprawde robia. Poza tym sa tacy ktorzy wogole nie lubia strzelac do zwierzat a przepysznej kielbaski z dzika do ust nie wezma.
Ja w ramach Lowiectwa kupilem ostatnio fajnego posokowca Wabi sie gumka i narazie ma tylko 8 tygodni ale juz niezla z niej zadra Za jakis czas zaczniemy ja z tesciem ukladac. Narazie ma jeszcze troche "wolnego".
Pozdrowki
J.
Mania - 14-08-2007, 15:04
| agrest napisał/a: | | kupilem ostatnio fajnego posokowca |
Bawarski czy Hanowerski?
Mania
agrest - 14-08-2007, 15:25
No nie takiego stu procentowego. Moj raczej z tych mniejszych ale jako posokowiec sprawuje sie idealnie. Na dzika jest poprostu wysmienity. Przykleja nos do gleby i nie oderwiesz go dopoki nie znajdzie tego czego szuka .
Czyli inaczej szorstkowlosy
Ale mamy tez fouska czeskiego. Dobrze ze zaczyna sie sezon na kaczki bo to strasznie gupi pies jest Normalnie jak labrador albo dalmatynczyk, nic tylko by sie bawil. Moze jak troche pogania za drobiem to mu sie odechce.
sabina - 14-08-2007, 16:42
A ja mam Amę bawarkę i dwa teriery walijskie oraz do kompletu konia rasy fryzyjskiej niezłe stadko, co?
Pozdrawiam serdecznie Darzbór!
agrest - 14-08-2007, 16:49
| sabina napisał/a: | | i dwa teriery walijskie |
Teriery to niezle szajbusy, musisz miec z nimi niezly ubaw
Sam dla urozmaicenia chcialem sobie kupic cos terieropochodnego. Takiego malego amstafka ale tutaj tez panuja legendy jak w przypadku mysliwych takze bez szans. Narazie .....
A stadko faktycznie imponujace.
Mania - 14-08-2007, 17:13
| sabina napisał/a: | | Amę bawarkę i dwa teriery walijskie |
No Sabina...
chyba jednak bede musiala Cie lubic
Moj tez bawarczyk (chociaz wziety ze schorniska - wiec troche blizszy agrestowemu). A poprzednio (i to nawet przez chwile hodowlano) terriery walijskie.
Welshe to moje absolutnie ukochane psy.....Jedne z najinteligentniejszych. wiedzlaas, ze w Walii sluza jako psy policyjne? Widzialam je tam w pracy. Rewelka....
Wkupilas sie
Mania
sabina - 14-08-2007, 17:33
O rany ale fajnie!
Faktycznie generalnie teriery są szalone, najbardziej jagtteriery (czyli teriery niemieckie). Moje walijczyki, chociaż bez papierów są naprawdę świetne... suka w 5 pokoleniu wstecz miała babkę jagtterierkę, więc jest nieźle rąbnięta . Ale tym psom nie można ufać, niestety. W jednej chwili łaszą się jak kotki a jeśli coś im nie pasuje gryzą bez zapowiedzi... i nikt mi nie powie, że to wina właściciela czy złego ułożenia... uwierzcie. Terier to taki indywidualista... no może tapczanowiec jest inny, ale pies polujący - no chance.
Za to posokowiec - diametralnie inna psychika. Wierny do bólu, ciepły, przesympatyczny pies, mojej suce mogę robić dokładnie wszystko - wkładać palec w oko i zęby, jeśli trzeba... ale kiedy poluje, kiedy jest w lesie - zupełnie inny pies, nic więcej ją nie interesuje. Poza tym jej wyjątkowość polega na tym, że jest to jedyny pies, jakiego znam, który nie liże ludzi - w ogóle, ani porękach ani po twarzy - po prostu przytula się i wącha ale nie liże. Mnie polizała tylko raz - kiedy po 2 miesiącach wróciłam ze szpitala - natomiast doznałam szoku, kiedy zobaczyłam, jak facetowi, którego widziała po raz pierwszy w życiu po kilku godzinach wlazła na kolana i lizała bez opamiętania po twarzy - dobrały się dwa czubki widać
Mam też rocznego ogierka - fryzyjczyka, z posokowcem rozumieją się super, z suką walijką - średnio ale z psem welshem - no bloody way.... kiedy pies biega koń zamknięty w stajni, koń biega - pies w kojcu - inaczej się nie da...
Tak, więc Maniu - cieszę się, że "musisz" mnie polubić - mam nadzieję, że będziemy miały jeszcze nie jeden wspólny temat i okazję ku temu, aby się poznać i polubić
Pozdrawiam
[ Dodano: 14-08-2007, 17:39 ]
Agrest, a z tym układaniem 8 tygodniowej suni to Ty chłopie sporo poczekaj Jakieś 5 miesięcy... Moja suka zaczynała ze mną staż w "wieku" 4,5 miesiąca od chodzenia w naganki, generalnie posokowiec nie powinien w ogóle chodzić na zbiorowych w nagance, ale wychowywany z terierami - to se ne da, Pane Havranek. I muszę CI powiedzieć, że pierwszego dzika znalazła w wieku 6 mcy a jelenia po deszczowej dobie w wieku 9 m-cy. Ale ona jest naprawdę wyjątkowa. A szczenięta po niej zbiera takie pochwały, że jestem dumna, jakby to moje dzieciaki były . Swoich nie mam, więc podszywam się lekko...
Połamania - Darzbór
agrest - 14-08-2007, 22:50
| Mania napisał/a: | | Moj tez bawarczyk (chociaz wziety ze schorniska - wiec troche blizszy agrestowemu). |
Nie no ja nie zakupilem miszanca takiego nie wiadomo co. Zakupilem jamniora bo zona je kocha a do polowan sa super. Najlepsze sa szorstkowlose bo to wlasnie mieszanka jest zwyklego krotkowlosego z terrierem tylko teraz nie pamietam ktorym. Te to dopiero maja charakter. Nasz gumka mimo tego ze kurdupel z niej jeszcze to juz foszki pokazuje A starej fousce zyc nie daje. W dodatku te cholery to straszne tapczanowce, nic tylko by sie wylegiwaly na lozkach swoich panow
| sabina napisał/a: | z tym układaniem 8 tygodniowej suni to Ty chłopie sporo poczekaj Jakieś 5 miesięcy |
Spoko spoko, nasz poprzedni jamnior (budyn ) pierwszy raz na dzika poszedl w wieku 6 miesiecy i znalazl go szybko a inni mysliwi z pasmi szukali juz wczesniej bardzo dlugo bez rezultatow. Z ta bedzie podobnie. Ale wyznaczac "wloczke" a pozniej przygotowywac szlak to juz zaczniemy wczesniej
Zreszta ona juz biega i uzywa wiecej nosa niz oczu. Czasami smiesznie wyglada jak szuka jedzenia i mimo ze je widac to idzie za nosem.
pozdrowki i niech tam, darzbor.
Zibi72 - 15-08-2007, 06:46
| Mania napisał/a: | | sabina napisał/a: | | Amę bawarkę i dwa teriery walijskie |
No Sabina...
chyba jednak bede musiala Cie lubic
Moj tez bawarczyk (chociaz wziety ze schorniska - wiec troche blizszy agrestowemu). A poprzednio (i to nawet przez chwile hodowlano) terriery walijskie.
Welshe to moje absolutnie ukochane psy.....Jedne z najinteligentniejszych. wiedzlaas, ze w Walii sluza jako psy policyjne? Widzialam je tam w pracy. Rewelka....
Wkupilas sie
Mania |
Maniu a ja mam patyczaka
gromada-owady
rząd -straszyki
rozmnażanie-partenogeneza
polubisz mnie trochę ??
Mania - 15-08-2007, 09:56
| agrest napisał/a: | | ja nie zakupilem miszanca takiego nie wiadomo co |
Ja tez nie. Wzielam go ze schroniska, po czym oczywiscie prosto do weterynarza. A ten na to : Jaki ladny posokowiec
Wtedy w ogole po praz pierwszy uslyszalam o tej rasie.
Ale lagodny to on nie jest. Kilka osob na FN to sie go boi. Chociaz na starosc (ma 15 lat) zdecydowanie zlagodnial.
| Zibi72 napisał/a: | Maniu a ja mam patyczaka
polubisz mnie trochę |
No masz
Pamietam w liceum na bilogii hodowalismy patyczaki. Sa strasznie smieszne...
mania
Moann - 15-08-2007, 12:27
| Zibi72 napisał/a: |
Maniu a ja mam patyczaka
gromada-owady
rząd -straszyki
rozmnażanie-partenogeneza
polubisz mnie trochę ?? |
to ja tez sie podlize
9 letni mieszaniec pies mysliwsko-bojowy. z adhd - niezrownowazony
9 miesieczny nowofundland wielki ciapek i pierdoła. jak sie nauczy byc moze stanie sie odpowiedzia na pytanie ''jak targnac twinseta''. Uwielbia nurkowac
dopisane:
a co polowań to absolutnie tam siebie nie widze - nie moglabym z zimna krwia strzelic do bezbronnego zwierzecia, ktorego zycie zalezy tylko ode mnie.
Ale kazdy robi co lubi.
VooDoo_73 - 15-08-2007, 12:43
Łowiectwo przeewoluowało w hodowlę
A ja nie mam czym się chwalić, czy to znaczy, że nikt mnie nie będzie lubił?
M.
sabina - 15-08-2007, 13:23
No jak możesz
Czyż nie lubię Cię wystarczająco bardzo?
Tak dalece, że gotowam zabrać Cię na dzika
A w przyszłym roku, obdaruję Cię dzieckiem mojej bawarki i Mania również Cię polubi - będzie musiała.......
martin - 15-08-2007, 13:39
| Moann napisał/a: | | z adhd - niezrownowazony |
Futrem z ADHD tez sie moge pochwalic. Nasz czarnuch do zrownawazonych niestety nie nalezy. Targac twinseta nie chce, natomiast obgryzac lubi - sorry Scaner
sabina - 15-08-2007, 13:43
Generalnie adhd to zespół przynależny obowiązkowo terierom ...
A Twój czarnuch to kto?
Pozdrawiam
martin - 15-08-2007, 13:54
| sabina napisał/a: | | A Twój czarnuch to kto? |
Tego to nikt nie wie - warczy to, szczeka, po firankach chodzi, muchy lapie... Moze jakas wydra, czy cos takiego.
Moann - 15-08-2007, 14:08
Moj mieszaniec z adhd to krzyżówka owczarka niemieckiego dlugowlosego z ogarem albo gonczym (nieudany eksperyment p***ego pseudohodowcy).
Nie wiem czy nadawalby sie do prawdziwych polowań ale myśliwy z niego świetny - potrafi na otwartej przestrzeni wytropic dopasc i zamordowac szczura (a potem ja to musze sprzatac-brrr), oprocz tego łapie ptaki i wszystko co sie rusza.
Natomiast niuf to 1000% nowofundlanda - kocha wode pod kazda postacia. 60kg futra i miłości
[ Dodano: 15-08-2007, 14:10 ]
| martin napisał/a: | | Moann napisał/a: | | z adhd - niezrownowazony |
Futrem z ADHD tez sie moge pochwalic. Nasz czarnuch do zrownawazonych niestety nie nalezy. Targac twinseta nie chce, natomiast obgryzac lubi - sorry Scaner |
hehe - czyli juz wiadomo dlaczego Scaner sie pozbywa jednego twina
agrest - 15-08-2007, 14:29
A to ja sie swoim siersciuchem tez pochwale
Siersciuch na focie jest w fazie odpoczynku.
Moann - 15-08-2007, 14:41
| agrest napisał/a: | A to ja sie swoim siersciuchem tez pochwale
Siersciuch na focie jest w fazie odpoczynku. |
Śliczności siersciuch
agrest - 15-08-2007, 15:13
| Moann napisał/a: | Śliczności siersciuch |
Zgadza sie, jest sliczna jak na siersciucha
jankos - 15-08-2007, 16:11
Wydrę to ja mam
Już dzwoniłem do hodowli z której brałem mojego weimara, że się pomylili.
Wodę kocha do tego stopnia, że skacze z wysokiego pomostu na główkę z pełnym zanurzeniem
Pozdrawiam - jankos.
sabina - 15-08-2007, 17:35
No i jak się pięknie zrobiło
Tak rodzinnie.... widać łowiectwo nie takie straszne, jak się niektórym wydaje... mało tego myśliwi to czasem też ludzie .. no chyba, że kobiety - jak ja...
Jankos - szczerze gratuluję wyboru rasy - cudowny pies i wcale nie dziwi mnie, że lubi wodę - przecież to idealny pies na pióro (czytaj: na ptactwo).
Poznajcie Amę - bawarkę - tu 4 lata wstecz.
Czy jednak wśród Was jest ktoś, kto poluje?
Tomek O. - 16-08-2007, 08:42
Ja jestem myśliwym. Uprawiam jednak łowiectwo podwodne. Mam kuszę pneumatyczną 40 cm, kartę łowcy podwodnego, przestrzegam wymiarów i okresów ochronnych. Jednakże, do tej pory nic nią nie ustrzeliłem z braku okazu godnego wystrzału. Poluję rzadko ze względu na durne przepisy ograniczające podwodnym łowcom dostęp to wód.
agrest - 16-08-2007, 11:38
| Tomek O. napisał/a: | | durne przepisy ograniczające podwodnym łowcom dostęp to wód. |
Mozesz rozwinac?
J.
sabina - 11-09-2007, 09:46
Kwestie legalnego wykonywania łowiectwa reguluje w Polsce ustawa prawo łowieckie oraz rozp dotyczące warunków wykonywania polowania. Okreslają one gatunki zwierzyny łownej i broń mysliwską, Miedzy innymi oczywiście. Rybek i innych podwodnych zyjątek nie zalicza się do gatunków łownych... no chyba, że np piżmak-drapieżnik, ktorego strzela się w wodzie... jakkolwiek: ryby nie są gatunkami łownymi, a do tego kusza nie zalicza się do broni mysliwskiej.... Tak, więc z tego wynika, że polowanie na "węgorze, pod wodą, z kuszy czy "z noża" to nie jest legalne polowanie.
Ale dlaczego nikt nie wpadł na pomysl, ażeby z inicjatywy obywatelskiej spróbowac przepchnąc te kwestie i uregulować je prawnie?
Cza na działanie stowarzyszenia
Pozdrawiam cieplutko znad słonecznego Bałtyku
Sabcia
VooDoo_73 - 11-09-2007, 10:49
ona chyba jest uregulowana przez polski związek wędkarski, ale na ten temat to wędkarze już raczej powinni...
M.
sabina - 11-09-2007, 11:04
Myślisz? Jeśli chodzi o "przedmiot" połowu może tak, ale jeśli chodzi o "narzędzie".... nie wiem,... jesli miałaby być to kusza to raczej wchodzi w narzędzia niebezpieczne i łowienie za pomocą kuszy nie ma nic wspólnego z wędkarstwem... przy pomocy noża tym bardziej.... więc raczej to ustawa prawo łowieckie powinna okreslać te kwestie i rozp dot. wykonywania polowania z okresleniem dopuszcalnych narzędzi.
Pozdrowionka VooDoo
martin - 11-09-2007, 11:09
Wiem: http://www.abc.com.pl/serwis/du/2001/1559.htm
sabina - 11-09-2007, 12:05
No to w czym problem? Uzycie kuszy jest legalne. Jednak zboczenie zawodowe nie pozwala mi na pominięcie faktu, że użycie tak niebezpiecznego narzędzia jak kusza powinno być uregulowane trochę poważniejszym aktem prawnym... np ustawą o broni iamunicji.. ol ile nie jest, nie interesowałam się dotąd kwestią uzycia kuszy. W łowiectwie nie jest dopuszczalna. Jakkolwiek - to niebezpieczne narzędzie i jej posiadanie i używanie powinno być obwarowane przepisami ustawy o broni i aminucji = moja opinia rzecz jasna. Na marginesie - skandalem jest to poziom dostepności do używania wiatrówek ... niebezpieczne jak cholera a obwarowane w żadnym stopniu...
FotoMiś - 11-09-2007, 12:25
| sabina napisał/a: | | skandalem jest to poziom dostepności do używania wiatrówek ... niebezpieczne jak cholera a obwarowane w żadnym stopniu... |
No jaaaasne.... Jeszcze zapomniałaś o nożach, za pomocą których popełnia się w Pomrocznej gros zabójstw. Koniecznie powinny być którsze niż 10 cm i obowiązkowo mieć zaokrąglone końce - reszta wyłącznie na pozwolenie. Bo przecież najbezpieczniej nam było za Stalina..
Michał
VooDoo_73 - 11-09-2007, 12:29
a swoją drogą ciekawe, że w łowiectwie nie można kuszami. to z łuku też nie można do zwierzyny? jak nasi dziadowie?
M.
sabina - 11-09-2007, 12:47
FotoMiś - niebezpiecznym narzedziem może być teoretycznie wszystko, nawet łyzeczka do herbaty, jesli wsadzisz ją komuś w oko lub w nos i dotrzesz do mózgu... jeśli go znajdziesz...
Znam wiele przypadków, kiedy z wiatrówki dziaciak postrzelił czlowieka w głowę, oko tętnicę szyjną itd. z bliskiej odległści... efekt - wiadomo, trwałe kalectwo, duży uszczerbek na zdrowiu, zgon. Chyba moja obawa jest uzasadniona, zatem. Natomiast wkrętka o staliniźmie - mało na miejscu raczej.
VooDoo - takie mamy przepisy, dobre, czy nie.... nie dyskutuję. Z całą pewnością kusza jest ciekawym narzędziem, cichym... w wielu krajach legalnie używa się jej do polowań np w Kanadzie. Łuk podobnie. W sumie nie wiem, co stoi na przeszkodzie. Może obawa przed zbyt dużą dostepnością. Może potrzeba obwarowania wykonywania polowań w taki sposób, aby nie miało do niego dostepu nielegalnie zbyt dużo osób. Gdyby kusza była dozwolona a jest legalna pod wodą np. , to nurek spokojnie może ja kupić, tak? Zresztą chyba każdy - nie wiem. I może sobie kusować - tak? Po cichu - tak? Chyba nie moznaby bylo nad tym zapanowac...
Adam Frajtak - 13-09-2007, 23:51
| sabina napisał/a: | | FotoMiś - niebezpiecznym narzedziem może być teoretycznie wszystko, nawet łyzeczka do herbaty, |
Dlatego wlasnie nie powinno być ograniczen w posiadaniu broni zarowno scyzorykow szabli mieczy toporow kusz pistoletow karabinow granatow granatnikow min czolgow armat bomb bombowcow wyrzutni rakiet broni atomej chemicznej biologicznej i wszelkiej innej jaka czlowiek jest w stanie wyprodukowac
sabina - 15-09-2007, 10:40
Nie odniosę się do Twojej odpowiedzi, z oczywistych względów.
WW - 17-09-2007, 08:58
Scaner ma rację. To nie broń zabija.
A co do jego wypowiedzi. Ja też mam dość rożnej maści nawiedzonych, co to twierdzą, że jak dadzą nam pozwolenie to się zaraz pozabijamy.
Tak, jak byśmy noży w kuchni nie mieli.
A tu patrz pan, nasi sąsiedzi jeszcze nie maja popodcinanych gardeł.
A co do jej legalnego posiadanie.
"Wolę, aby 3 mnie sądziło, niż 4 niosło".
sabina - 17-09-2007, 09:39
Mam inne zdanie. Jestem zdecydowaną przeciwniczką legalizacji, udostępnienia możliwości posiadania broni palenj bez żadnych ograniczeń. Podobnie jak eutanazji i innych...
A to z prostej przyczyny: uważam, że dopóki istnieje ograniczenie znacznie mniejszy odsetek sięga po to, co zabronione a i łatwiej jest to kontrolować. Jeżeli dalibyśmy możliwość nieograniczonego dostępu np do posiadania broni palnej to po pierwsze ze zwykłej ludzkiej ciekawości znacznie wiecej osób sięgnełoby po nią, po drugie ludzie mając świadomość, że sąsiad ma lub może mieć - chceliby mieć możliwość użycia wspólmiernej siły "w razie czego", po trzecie właściwie nie byłoby możliwości kontrolowania kto, co, ile, kiedy itp. Inna szkoła mowi, że owoc zakazany smakuje najlepiej i wręcz przeciwnie: gdyby wszyscy mieli możliwość to wcale nie mieliby na to ochoty...
Moje zdanie jednak jest takie ja powyżej. Mam prawo, prawda?
Pozdrowionka
[ Dodano: 17-09-2007, 09:39 ]
Mam inne zdanie. Jestem zdecydowaną przeciwniczką legalizacji, udostępnienia możliwości posiadania broni palenj bez żadnych ograniczeń. Podobnie jak eutanazji i innych...
A to z prostej przyczyny: uważam, że dopóki istnieje ograniczenie znacznie mniejszy odsetek sięga po to, co zabronione a i łatwiej jest to kontrolować. Jeżeli dalibyśmy możliwość nieograniczonego dostępu np do posiadania broni palnej to po pierwsze ze zwykłej ludzkiej ciekawości znacznie wiecej osób sięgnełoby po nią, po drugie ludzie mając świadomość, że sąsiad ma lub może mieć - chceliby mieć możliwość użycia wspólmiernej siły "w razie czego", po trzecie właściwie nie byłoby możliwości kontrolowania kto, co, ile, kiedy itp. Inna szkoła mowi, że owoc zakazany smakuje najlepiej i wręcz przeciwnie: gdyby wszyscy mieli możliwość to wcale nie mieliby na to ochoty...
Moje zdanie jednak jest takie ja powyżej. Mam prawo, prawda?
Pozdrowionka
Jaga19 - 17-09-2007, 09:46
| sabina napisał/a: | | że dopóki istnieje ograniczenie znacznie mniejszy odsetek sięga po to, co zabronione |
Święte słowa.
Pomyślcie o tych wszystkich, którym agresja nie jest obca i działają impulsywnie.
Strach się bać, że mogliby chwytać za broń kiedy im to tylko przyjdzie do głowy.
Zibi72 - 17-09-2007, 09:47
| sabina napisał/a: | Mam inne zdanie. Jestem zdecydowaną przeciwniczką legalizacji, udostępnienia możliwości posiadania broni palenj bez żadnych ograniczeń. Podobnie jak eutanazji i innych...
A to z prostej przyczyny: uważam, że dopóki istnieje ograniczenie znacznie mniejszy odsetek sięga po to, co zabronione a i łatwiej jest to kontrolować. Jeżeli dalibyśmy możliwość nieograniczonego dostępu np do posiadania broni palnej to po pierwsze ze zwykłej ludzkiej ciekawości znacznie wiecej osób sięgnełoby po nią, po drugie ludzie mając świadomość, że sąsiad ma lub może mieć - chceliby mieć możliwość użycia wspólmiernej siły "w razie czego", po trzecie właściwie nie byłoby możliwości kontrolowania kto, co, ile, kiedy itp. Inna szkoła mowi, że owoc zakazany smakuje najlepiej i wręcz przeciwnie: gdyby wszyscy mieli możliwość to wcale nie mieliby na to ochoty...
Moje zdanie jednak jest takie ja powyżej. Mam prawo, prawda?
Pozdrowionka
[ Dodano: 17-09-2007, 09:39 ]
Mam inne zdanie. Jestem zdecydowaną przeciwniczką legalizacji, udostępnienia możliwości posiadania broni palenj bez żadnych ograniczeń. Podobnie jak eutanazji i innych...
A to z prostej przyczyny: uważam, że dopóki istnieje ograniczenie znacznie mniejszy odsetek sięga po to, co zabronione a i łatwiej jest to kontrolować. Jeżeli dalibyśmy możliwość nieograniczonego dostępu np do posiadania broni palnej to po pierwsze ze zwykłej ludzkiej ciekawości znacznie wiecej osób sięgnełoby po nią, po drugie ludzie mając świadomość, że sąsiad ma lub może mieć - chceliby mieć możliwość użycia wspólmiernej siły "w razie czego", po trzecie właściwie nie byłoby możliwości kontrolowania kto, co, ile, kiedy itp. Inna szkoła mowi, że owoc zakazany smakuje najlepiej i wręcz przeciwnie: gdyby wszyscy mieli możliwość to wcale nie mieliby na to ochoty...
Moje zdanie jednak jest takie ja powyżej. Mam prawo, prawda?
Pozdrowionka |
Mam podwójne widzenie.
A co do legalizacji to jestem przeciwnikiem synek zawinie gnata tatusia do szkoły i będzie Doom w realu .
Jak ktoś chce sobie postrzelać to na strzelnicy albo niech jedzie do Afganistanu tam jeszcze bedzie ciekawiej.
sabina - 17-09-2007, 10:27
Zyzowaty baranek jesteś
Tak mi jakoś wyszło... ale może w ten sposób dobitniej wyraziłam swoje poglądy
Jaga - dzięki za wsparcie, ale żeby zaraz święte słowa... w moich ustach nie pojawią się raczej - jakkolwiek - miłe to.
Pozdrowionka
Sabcia
WW - 17-09-2007, 14:43
| sabina napisał/a: | | Mam inne zdanie. Jestem zdecydowaną przeciwniczką legalizacji, udostępnienia możliwości posiadania broni palenj bez żadnych ograniczeń. Podobnie jak eutanazji i innych... |
Ależ ja nie mówiłem, że bez żadnych ograniczeń. Problem w tym, że poruszamy się "od bandy do bandy". To nie tak, że albo całkowity zakaz, jak obecnie, albo broń na straganie. Prawo jazdy też jest dla wszystkich, ale nie dla każdego. Ale jako niekarany, który przeszedł test psycho to dlaczego nie ???
| sabina napisał/a: |
A to z prostej przyczyny: uważam, że dopóki istnieje ograniczenie znacznie mniejszy odsetek sięga po to, co zabronione a i łatwiej jest to kontrolować. |
Problem w tym, że przestępcy już ją mają. Natomiast zwykły obywatel jej nie ma i dlatego bandyta śmiało wchodzi do jego domu jak do swojego. Bo nic mu nie można zrobić !!!! No przesada, można zadzwonić na policję
W chwili powszechnego dostępu do broni złodziej musiał by założyć, że ofiara może się skutecznie bronic. Większość włamań i napadów zakłada całkowita bezradność ofiary. Już sam fakt, że MOŻE ona mieć broń, skłoniła by ich do wyważenia , czy opłaci się ryzykować własnym życiem.
| sabina napisał/a: |
Jeżeli dalibyśmy możliwość nieograniczonego dostępu np do posiadania broni palnej to po pierwsze ze zwykłej ludzkiej ciekawości znacznie wiecej osób sięgnełoby po nią, |
I bardzo dobrze. Może bandyci czuli by się mniej bezkarnie.
| sabina napisał/a: |
po drugie ludzie mając świadomość, że sąsiad ma lub może mieć - chceliby mieć możliwość użycia wspólmiernej siły "w razie czego" |
Teraz ma nóż, piłę spalinowa, grabię, kosę itp. , ale sąsiad nadal żyje, więc może nie chcemy ich wszystkich natychmiast pozabijać.
| sabina napisał/a: |
, po trzecie właściwie nie byłoby możliwości kontrolowania kto, co, ile, kiedy itp. |
Wszak jej kupno wiąże się z rejestracją, więc była by kontrola i to ścisła.
| sabina napisał/a: |
Inna szkoła mowi, że owoc zakazany smakuje najlepiej
Ja w to wierzę i wręcz przeciwnie: gdyby wszyscy mieli możliwość to wcale nie mieliby na to ochoty... |
W USA jest miasteczko, gdzie istnieje obowiązek posiadania broni. W miasteczku jest tylko sam szeryf i nie ma policji. Zniknęły też kradzieże i napady a wieczorami można spokojnie iść ulicą.
| sabina napisał/a: |
Moje zdanie jednak jest takie ja powyżej. Mam prawo, prawda?
|
Dokładnie tak. Jak ktoś nie chce, to wszakże nie musi mieć broni. Jak ktoś chce, to powinien mieć prawo ją posiadać i odpowiadać za jej użycie. Skoro badanie psyche potrafi określić czy morderca może wyjść na przepustkę, to dlaczego zakładać, że takie samo badanie nie wykaże, kto nie powinien mieć broni.
sabina - 17-09-2007, 15:08
Bardzo rozsądne te Twoje uzasadnienia - przyznaję. Jednakże moje zdanie póki co jest niezmienne, co nie znaczy, że nie ewoluuję i podobno tylko krowa nie zmienia zdania bo nie myśli . Wiesz, ja mam kilka sztuk broni i w pełni zdaję sobie sprawę z odpowiedzialności, jaka na mnie ciąży z tego tytułu oraz z wielu ograniczeń, jakie są z tym związane. Temat nie jest łatwy i tyle, ile życiowych sytuacji, tyle pomysłów na uregulowanie tego typu kwestii. Wszystko jest dla ludzi, ale jedynie dla tych rozsądnych. Niestety nikt nam nie da gwarancji, że gość, który pomyślnie przejdzie badania psycho nie jest schizofrenikiem... nie oszukujmy się... sama znam co najmniej jednego gościa, który posiada zarówno broń osobistą jaki i myśliwską a wierz mi - mówię to nie bez uzasadnienia - powinien leczyć się u psychiatry...
Po raz kolejny - niestety - nie potrafimy stworzyć takiego systemu prawnego, który wyczerpywałby wszystkie możliwe konfiguracje.. życie pisze ciekawsze scenariusze. Tak, więc póki co - jestem przeciw legalizacji.
Pozdrawiam
Sabcia
The_PiotREX - 17-09-2007, 15:22
| WW napisał/a: |
Problem w tym, że przestępcy już ją mają. Natomiast zwykły obywatel jej nie ma i dlatego bandyta śmiało wchodzi do jego domu jak do swojego. Bo nic mu nie można zrobić !!!! No przesada, można zadzwonić na policję |
Nie przesadzaj. Ci bandyci którza ja mają to bynajmniej nie zajmują się drobnymi rozbojami ani wchodzeniem ci "na chatę" kiedy w niej jesteś. Tak więc póki co ~ 90% przestępców nie ma broni palnej. A ci którzy ją mają zajmują się powazniejszymi rzeczami (banki, tiry, porwania etc.) a nie "drobnicą" która jest dla przeciętnego obywatela najbardziej uciążliwa.
| WW napisał/a: |
W chwili powszechnego dostępu do broni złodziej musiał by założyć, że ofiara może się skutecznie bronic. Większość włamań i napadów zakłada całkowita bezradność ofiary. Już sam fakt, że MOŻE ona mieć broń, skłoniła by ich do wyważenia , czy opłaci się ryzykować własnym życiem.
|
Ależ ofiara ma moralne prawo się bronić (abstrahujmy tutaj prosze do kwestii prawnych, bo tutaj to praktyka pokazuje ze nadzbyt czesto z ofiary stajesz sie katem) i ma ku temu mozliwości. Tylko po cholere Ci do tego broń palna? Trudno mi wyobrazic sobie realna sytuacje w której broń palna byłaby niezbędna do obrony przed złodziejem. A jeslibys posiadał takową broń to albo stałaby sie łatwym łupem i byłaby skradziona wraz z innymi rzeczami z domu,a lbo byłaby łądnie zamknieta w kasetce, niezaładowana, amunicja tzrymana osobno w drugiej kasetce: wsyztsko zgodnei z prawem. Tyle tylko ze wtedy mozliwosci jej użycia sa minimalne. A czy napastnik by się zastanowił? Pewnie tak. Jesli były zdecydowany zaatakowac/włamac się to na penwo postarałby się o własną broń i na pewno były gotowy jej użyc przeciwko tobie jeśli tlyko bys drgnął. On miałby świadomość ze może zginąć od twojej kuli jelsi sie obudzisz. Gdybys NIE miał broni pozostałaby mu opcja pt ucieczka, ale w tej sytaucji gdy moze zarobic kulke w plecy bo ty masz/mozesz meic bron,to raczej cie zastrzeli i wteyd zwieje z łupem.[/quote]
| WW napisał/a: | Teraz ma nóż, piłę spalinowa, grabię, kosę itp. , ale sąsiad nadal żyje, więc może nie chcemy ich wszystkich natychmiast pozabijać. |
Popełnaisz zasadniczy błąd. Uważasz że jeśli Ty nikogo nie zabiłeś to:
a) nie bedziesz skłonny tego zrobic
b) nikt inny tego nie zrobi
A tymczasem jest całe mnóstwo przypadków ludzi którzy przechodzą testy psychologiczne "na bron" a okazuje się że nie powinni.
| WW napisał/a: | | Wszak jej kupno wiąże się z rejestracją, więc była by kontrola i to ścisła. |
Ale większa ilosc jednostek broni posiadanych przez obywateli pociągnie za sobą większa liczbę jednostek skradzionych/zagubionych. A wiec takich które dostaną się w ręce niebezpieczne.
Poza tym WW, zauważ proszę że prawo nie zabranai ci posiadania broni. Jeśli spełniasz wymogi może się ubiegac o pozwolenie. To że pozwolenie jest wydawane ludziom którzy mają powód aby sie o nie ubiegac? Bo chyba konieczność przejscia badań i wykazania się prze dkomisją umiejetnoscią obsługi nie budzi twojego sprzeciwu?
sabina - 17-09-2007, 15:41
Pełna zgoda Piotrex!
The_PiotREX - 17-09-2007, 18:59
Dziekuję :]
FotoMiś - 17-09-2007, 21:22
| sabina napisał/a: |
Niestety nikt nam nie da gwarancji, że gość, który pomyślnie przejdzie badania psycho nie jest schizofrenikiem... |
Acha! Czyli nie należy dawać ludziom broni, bo jednemu na 100 tysięcy może odbić i kogoś odstrzeli. Naprawdę nie widzisz subtelnego zaburzenia proporcji? Ponieważ ewentualnie kiedyś może zaistnieć wariat, który się przemknął przez sito to zablokujesz tysiącom możliwość obrony? Pomijam już takich jak ja, którzy używają broni rekreacyjnie a nie do obrony..
I jeszcze coś - uważasz, że gdy ktoś zechce wysłać paru bliźnich (nie mylić z parą bliźniąt!) do krainy wiecznych łowów to musi koniecznie użyć broni palnej?? Kurczę, gdybyś Ty wiedziała jakie śmiercionośne środki można kupić bez żadnego zezwolenia w zwykłym hipermarkecie, nie mówiąc już o GS'ach to by Ci się słabo zrobiło. Może zatem powinniśmy prewencyjnie te GS'y pozamykać?
| sabina napisał/a: | | Jeżeli dalibyśmy możliwość nieograniczonego dostępu np do posiadania broni palnej to po pierwsze ze zwykłej ludzkiej ciekawości znacznie wiecej osób sięgnełoby po nią, po drugie ludzie mając świadomość, że sąsiad ma lub może mieć - chceliby mieć możliwość użycia wspólmiernej siły "w razie czego", po trzecie właściwie nie byłoby możliwości kontrolowania kto, co, ile, kiedy itp |
Skoro strzelasz to zapewne znasz UBiA, zatem doskonale wiesz, że niektóre rodzaje broni palnej od kilku lat można posiadać bez żadnego zezwolenia dzięki czemu do rąk ludzi trafiło parę tysięcy jednostek broni długiej i krótkiej. I co? Słyszałaś ostatnio jakąś kanonadę na ulicy?
Co więcej, od kilku lat dość silnie wzrosła liczba wydanych zezwoleń, głownie na broń sportową i myśliwską a jednocześnie spada liczba przestępstw z użyciem broni (2002 - 3.0, 2004 - 2.5, 2006 - 2.1). Istny cud, nieprawdaż? Przeciez gdyby liczba zezwoleń przekładała się wprost na liczbę ofiar, czego wydajesz się bezpodstawnie obawiać, to rzeki krwi już powinny płynąć ulicami...
| The_PiotREX napisał/a: | | Ale większa ilosc jednostek broni posiadanych przez obywateli pociągnie za sobą większa liczbę jednostek skradzionych/zagubionych. A wiec takich które dostaną się w ręce niebezpieczne. |
Demagogia.. Broń zagubiona czy skradziona legalnym posiadaczom to promile tego, co jest w nielegalnym obrocie. Zgodnie z szacunkami KGP na rynku jest ok. 200 tyś. jednostek nielegalnej broni (Gazeta Policyjna 08/2004), tymczasem legalni tracą rocznie ok 500 szt. a policja odzyskuje ok 1300 (2004 - 1328 szt, 2005 - 1396), zatem prawie 3x więcej niż tracą legalni. Jak słusznie zauważył Wojtek, przestępcy broń mają lub bez problemu mieć mogą i bynajmniej nie jest im do tego potrzebna ta, pozyskiwana od 'legalnych'. Natomiast praworządny obywatel w zasadzie nie ma na nią szans - jak dla mnie to lekko chore.
| The_PiotREX napisał/a: | | Poza tym WW, zauważ proszę że prawo nie zabranai ci posiadania broni. Jeśli spełniasz wymogi może się ubiegac o pozwolenie... |
Jaaaasne... może.. Troche szkoda tylko, że nie ma ŻADNYCH obiektywnych kryteriów wydawania pozwoleń i wszystko zależy od widzimisię naczelnika Wydziału Postępowań Administracyjnych. I tak na przykład województwo mazowieckie w ciągu ostatniego roku stało się superbezpieczne - dostanie tam pozwolenia (również na broń sportową!) graniczy z cudem, wiec widocznie brak jakiegokolwiek zagrożenia. A w Łodzi czy Krakowie jakoś nie ma z tym większych, niż normalnie, problemów - co wcale nie znaczy że tam to zezwolenie łatwo otrzymać. Czasem dochodzi do takich debilizmów, że w niektórych województwach rutynowo odmawia się pozwoleń nawet policjantom, więc po służbie, gdy zgadzą broń, można im już w miare bezpiecznie spuścić łomot gdy jakiemuś dresowi podpadną.
Tak więc nielegalny idzie na bazar i za tysiaka najmarniej po dwu dniach ma P64 + komplet pestek a legalny ma... przechlapane
Michał
WW - 18-09-2007, 09:48
Popieram FotoMisia. - w końcu tez Łodzianin
A poważnie. Znam ludzi. którzy nabyli legalnie broń czarnoprochową i noszą ja jako osobista. Myslę, że wielka ołowiana kula, wystrzelona z repliki kolta zrobi znacznie więcej szkód niż pocisk 5,5 mm.
A nadzwyczajna ilość członków klubów strzeleckich, gdzie po 12 miesiącach masz dużą szanse na zezwolenie na groń sportową, którą nosisz przy sobie stale.
Nasi władcy nie chcą, aby ludzie czuli sie pewniej. Wystraszonymi łatwiej manipulować.
Ale myślę, że temat dawno wykroczył poza Łowiectwo podwodne.
The_PiotREX - 18-09-2007, 16:58
dlaczego akurat 5,5 mm?
[ Dodano: 18-09-2007, 17:00 ]
Ponadto jesli uważasz żenoszenei broni czarnoprochowej jest dobrym pomysłem: proszę bardzo, rób tak. A co do borni sportowej to się nie wypowiadam: podowiem Ci tylko ze prawo do posiadania broni nie jest tożsame z prawme do jej noszenia.
WW - 18-09-2007, 19:26
| The_PiotREX napisał/a: | dlaczego akurat 5,5 mm?
[ Dodano: 18-09-2007, 17:00 ]
Ponadto jesli uważasz żenoszenei broni czarnoprochowej jest dobrym pomysłem: proszę bardzo, rób tak. |
Nie jest dobrym. Ale, poza nielicznymi wyjątkami, istnieje powód, że ludzie ją noszą. Jak myślisz, gdyby mieli legalne prawo ją posiadać, to robili by cyrk z czarnoprochową ?? Po prostu życie nie znosi próżni i skoro policja zabrania "normalnej" to kupujemy replikę na czarny proch i ładujemy 5 kulami średnicy kciuka. Trzeba wyrównać szanse.
| The_PiotREX napisał/a: |
A co do borni sportowej to się nie wypowiadam: podowiem Ci tylko ze prawo do posiadania broni nie jest tożsame z prawme do jej noszenia. |
Ja też znam prawo. Można ją przewozić w drodze na trening. Mając ją na pasku popełnia się jedynie wykroczenie a nie przestępstwo.
filip - 18-09-2007, 20:03
| WW napisał/a: | Popieram FotoMisia. - w końcu tez Łodzianin
A poważnie. Znam ludzi. którzy nabyli legalnie broń czarnoprochową i noszą ja jako osobista. Myslę, że wielka ołowiana kula, wystrzelona z repliki kolta zrobi znacznie więcej szkód niż pocisk 5,5 mm.
A nadzwyczajna ilość członków klubów strzeleckich, gdzie po 12 miesiącach masz dużą szanse na zezwolenie na groń sportową, którą nosisz przy sobie stale.
Nasi władcy nie chcą, aby ludzie czuli sie pewniej. Wystraszonymi łatwiej manipulować.
Ale myślę, że temat dawno wykroczył poza Łowiectwo podwodne. |
no tak przydało by sie jakieś forum na temat łowiectwa podwodnego...
pozdrawiam łowców
filip
FotoMiś - 19-09-2007, 02:17
| The_PiotREX napisał/a: | | dlaczego akurat 5,5 mm |
bo relatywnie najłatwiej dostać pozwolenie na broń sportową, przeważnie właśnie o takim kalibrze - dokładniej to 0.22 cala
| The_PiotREX napisał/a: | | jesli uważasz żenoszenei broni czarnoprochowej jest dobrym pomysłem: proszę bardzo, rób tak |
Cóż, repliki niestety mocno umiarkowanie się nadają do celów obronnych - są rozpaczliwie zawodne i upierliwe w obsłudze, oczywiście w porównaniu do broni współczesnej. Zreszta, właśnie ze względu na ich relatywnie niedużą wartość bojową praktycznie w całej Europie można je mieć bez większych ograniczeń. W Polsce można je nosić absolutnie legalnie - nie ma przepisu który by zabraniał obciągania sobie kieszeni dwoma kilogramami Colta Walkera.
Michał
Zibi72 - 19-09-2007, 07:03
Dla wszystkich lubiących strzelac z broni krotkiej ale z wykopem polecam film-
Desert Eagle
Polecam też resztę filmików... jak jest jakaś broń krótka którą mógłbym mieć to
to jest on/a jak strzelać to strzelać.
P.S.
Najpiękniejsza użytkowniczka
sabina - 19-09-2007, 10:37
ad FotoMiś i WW - macie prawo mieć zdanie odmienne, ale dlaczego z taką zaciętością próbujecie je narzucać innym? Wystarczajaco długo i wystarczająco intensywnie mam do czynienia z bronią, aby wypowiadać się w tym temacie. Jakkolwiek chociaż nie popieram to szanuję zdanie odrębne. Przez moment pozwolę sobie na drobną złośliwość - tak po kobiecemu - śledząc, z jaką zaciętością wyrażacie swoje poglądy, brak dystansu, spokoju ducha... mocno zastanowiłabym się nad wydaniem Wam pozwolenia na broń... taka impulsywność)))))
Filip - czytaj proszę uważniej tematy - i od początku najlepiej.... temat nie jest o łowiectwie podwodnym a o łowiectwie lądowym... przynajmniej tak został zapoczątkowany. Poza tym, skoro rozmawiamy o broni to temat nadal mieści się w ramach a gdyby nawet nie... nie popadajmy...
Zibi72 - suknia do wykopu ok., ale obuwie, pozostawia wiele do życzenia, chyba że laska trafia szpilką w oko gościa...
Pozdrawiam
Sabina
WW - 19-09-2007, 13:47
| sabina napisał/a: | | ad FotoMiś i WW - macie prawo mieć zdanie odmienne, ale dlaczego z taką zaciętością próbujecie je narzucać innym? |
A gdzie Ty tu widzisz zaciętość ??
| sabina napisał/a: |
Wystarczajaco długo i wystarczająco intensywnie mam do czynienia z bronią, aby wypowiadać się w tym temacie. Jakkolwiek chociaż nie popieram to szanuję zdanie odrębne. Przez moment pozwolę sobie na drobną złośliwość - tak po kobiecemu |
To wiele tłumaczy
| sabina napisał/a: |
- śledząc, z jaką zaciętością wyrażacie swoje poglądy, brak dystansu, spokoju ducha... mocno zastanowiłabym się nad wydaniem Wam pozwolenia na broń... taka impulsywność))))) |
Ja też podejrzliwie patrzyłem na psychologa jak dawał mi wyniki badań zezwalające na posiadanie.
Moim zdaniem był on jeszcze bardziej pokopany niż ja.
Ach, dla porządku, wszyscy moi sąsiedzi nadal żyją.
Zibi72 - 20-09-2007, 10:08
| sabina napisał/a: | Zibi72 - suknia do wykopu ok., ale obuwie, pozostawia wiele do życzenia, chyba że laska trafia szpilką w oko gościa...
Pozdrawiam
Sabina |
Taka suknia + trampki lekka przesada 10chy muszą być.
Och naoglądali sie ludki westernów i chcą teraz zrobić z kraju dziki zachód panowie i panie cieszę sie z tego ze w naszym kraju jest bardzo rygorystyczne prawo mowiące o posiadaniu broni .
Gdyby byla ona dostepna dla naszego sfrustrowanego spoleczenstwa nasza populacja znowu by zmalała o kolejny milion bo ludzie by sie wystrzelali jak kaczki .Kto mi da taka gwarancje ze wszyscy pelnoletni mogacy posiadac bron "tylko do obrony...przed czym grizli ufo politykami " beda ja trzymali w domu ????
Zreszta widok goscia w maluchu z remingtonem 1100 ledwo mieszczacym sie na desce ( bron nie moze byc schowana w samochodzie w USA tylko na widoku jak sie myle poprawcie) wzbudzil by u mnie politowanie.
VooDoo_73 - 20-09-2007, 10:18
Zibi72,
| Cytat: | | bo ludzie by sie wystrzelali jak kaczki |
sugerujesz, że do kaczek strzela się nagminnie?
M.
FotoMiś - 20-09-2007, 22:44
| Zibi72 napisał/a: | | cieszę sie z tego ze w naszym kraju jest bardzo rygorystyczne prawo mowiące o posiadaniu broni |
Wiesz, ja nawet nie miałbym nic przeciwko rygorystycznemu prawu gdyby bylo klarowne, spójne i jednakowe dla wszystkich, jak np w Reichu czy Szwecji, gdzie masz jasno określone jakie warunki trzeba spełnić (niekaralność, badania, przeszkolenie, czasem staż w klubie itp) a po ich spełnieniu urząd MUSI wydać pozwolenie. U nas jedynie MOŻE... i w efekcie wszystko zależy od fanaberii pana naczelnika, niepodlegającego praktycznie żadnej kontroli.
BTW mam nadzieję, że nie masz jakiejś broni pneumatycznej... Bo jeżeli się utrzyma w obecnej postaci projekt nowelizacji, nad którą pracuje pan inspektor Jarosław K. z KGP, to czeka Cię przymusowe badanie za marne 500 zł (na szczeście tylko raz w życiu) i obowiązkowe przeszkolenie - oczywiście w koncesjonowanej szkółce. Wykłady w niektórych z nich prowadzi oraz książki potrzebne do kursów pisze niejaki pan Jarosław K. ale to zapewne czysty zbieg okoliczności.
I to tyle jeżeli idzie o prawdziwe przyczyny utrzymywania wszelkich pozwoleń, zezwoleń tudzież koncesji w naszym pięknym, choć dręczonym przez frustratów i niewyżytych kowbojów kraju.
Michał
Zibi72 - 21-09-2007, 06:58
| VooDoo_73 napisał/a: | Zibi72,
| Cytat: | | bo ludzie by sie wystrzelali jak kaczki |
sugerujesz, że do kaczek strzela się nagminnie?
M. |
O tym najlepiej powinna widziec nasza Myśliwka .
Fotomisiu- zgadzam się moze za daleko wybieglem z rygorystycznym, jak wiemy nasz kraj jest poukładany ale nie w pozytywnym tego słowa znaczeniu.Broni nawet pneumatycznej nie posiadam na szczescie i ominie mnie kolejny cudowny wymóg(za ktory bedzie trzeba zaplacic) w naszym kraju .
[/b]
|
|