FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

JESTEM POCZĄTKUJĄCY - Strzelanie bojki pytania początkowe.

Przemo_C - 05-09-2007, 13:07
Temat postu: Strzelanie bojki pytania początkowe.
Wybieram się w weekend potrenować strzelanie bojki, kiedyś miałem okazję tego próbować i większych problemów nie miałem jednak teraz chcę to na pewno zrobić dobrze.
Pojawiają się oczywiście pewne pytania, np. transport bojki, czy trzymać ją spiętą ze szpulką na tylnym d-ringu, czy w kieszeni pod płytą, a szpulkę osobno (gdzie?) ?
Jeżeli w kieszeni pod płytą to jak, od góry, czy wsunąć od dołu między materiał, a płytę, czy mocować ją gdzieś karabinkiem ?
Co do strzelania, analizowałem film z hogartian, nie zauważyłem jednak czy trzeba coś kombinować z pływalnością, np. ustawić się lekko ujemnie przy strzelaniu lub zwijaniu?

Poradźcie coś praktycy, bo nie chciałbym zmarnować sobotniego nurka odkrywając coś z pozoru oczywistego.

Aha dałem temat w dziale JESTEM POCZĄTKUJĄCY, żebyście sobie jaj nie robili. :ping:

Nul - 05-09-2007, 13:22

Moja bojka "podróżuje" w gumkach przymocowanych na stałe do dolnych dziur w płycie. Zdjęcia chyba tu pod ręką nie mam, to nie pokażę. Nie jest "z góry" przypięta do szpulki czy kołowrotka. W razie potrzeby - ruch lewą ręką do tyłu i wyszarpnięcie nie sprawia problemów, udaje mi się to również przy stejdżach. Mój partnur ma też rozwiązanie gumkowe, ale z boku płyty.
Szpulkę trzymam w lewej kieszeni. Na tylnym dringu jeżdzi kolowrotek. Strzelam albo z tym, albo z tym.
Dmucham z wydechu, ostatnio ćwiczę trzymanie bojki jedną ręką, ale jakoś odruch mam, żeby toto łapać dwiema... No nic, może wyćwiczę...
Pzdr,
Nul

styx - 05-09-2007, 13:32

Przemo, tu jak zwykle - ile ludzi tyle rozwiązań - a bez praktyki się i tak nie obejdzie - proponuję wypróbować kilka sposobów i wybrać najwygodniejszy.

Abstrahując od miejsca montażu jeszcze można się zastanowić czy instalować bojkę razem ze szpulką czy zabawiać się w montaż tego pod wodą ?

Zibi72 - 05-09-2007, 13:54

Szpulka z bojką i do kieszeni :) .
Osobiście polecam szpulkę Agira ,jest naprawdę doskonale wykonana i nie sprawia trudności przy utrzymaniu jej podczas rozwijania (strzelania) bojki.



Przemo_C - 05-09-2007, 13:58

Zibi72 napisał/a:
Szpulka z bojką i do kieszeni :) .........


Nuram w mokrym, musiałbym do bojki jakieś gacie z kieszeniami zakładać.

gladius - 05-09-2007, 14:04

Zibi72 napisał/a:
Szpulka z bojką i do kieszeni :) .
Osobiście polecam szpulkę Agira ,jest naprawdę doskonale wykonana i nie sprawia trudności przy utrzymaniu jej podczas rozwijania (strzelania) bojki.

Obrazek


Toto jest bardzo fajna i wygodna szpulka, o ile operuje się nią bez rękawiczki.

silver111 - 05-09-2007, 14:16

gladius napisał/a:
Toto jest bardzo fajna i wygodna szpulka, o ile operuje się nią bez rękawiczki.


Już nie pamiętam kiedy nurkowałem bez rękawic (suchych) i nigdy nie mam problemu ze strzeleniem bojki właśnie z takiej szpulki.


takie wynalazki to raczej "chłyt markietingowy"

gladius - 05-09-2007, 14:30

Jeżeli chodzi Ci o ten dodatkowy zaczep na karabińczyk, to można i bez tego, ale jak na szpulce jest dużo linki, to czasem ten karabińczyk ciężko zaczepić. Da się z tym żyć.
Mina - 05-09-2007, 15:23

generalnie jak masz skrzydelko to mozesz wykonac na przyklad tak



wiem podniosa sie glosy ze moge zaplatac sie w siec czy cos ,ale puki co mi to nie grozi wiec nie pakuje jej do kieszeni .

co do technicznej strony strzalu samego to mozesz troszke spuscic ze skrzydla potem wziac glebszy oddech i strzelic bojke. ja tak robie ale tak czy inaczej aby plywalnosc byla doskonala przy wykonywaniu czegokolwiek to potrzeba wielu (zaje...ście) wielu godzin treningu.

jcsjacekj - 05-09-2007, 18:13

Nul napisał/a:
Dmucham z wydechu, ostatnio ćwiczę trzymanie bojki jedną ręką, ale jakoś odruch mam, żeby toto łapać dwiema..


A czym trzymasz automat w trakcie dmuchania ?

Zibi72 - 06-09-2007, 06:30

Przemo_C napisał/a:
Zibi72 napisał/a:
Szpulka z bojką i do kieszeni :) .........


Nuram w mokrym, musiałbym do bojki jakieś gacie z kieszeniami zakładać.


No widzisz i już masz problem z głowy gdzie schować bojkę ;) .

TomM - 06-09-2007, 08:09

Przemo_C napisał/a:
musiałbym do bojki jakieś gacie z kieszeniami zakładać.


No cóż, pewnie tak... Pozostaje kwestia czy bojka ma być gadżetem do zabawy/treningu, czy też planujesz wykonac nurkowania, gdzie bojka będzie koniecznym sprzetem awaryjnym. Cel strzelania bojki może być różny - przy zastosowaniu bojki jako dekompresyjnej szybkośc jej strzelenia ma znaczenie drugorzędne. Bojka może podróżować w kieszeni, pod gumkami, na płycie, szpulka w innym miejscu. Mozna sobie pozwolić na składanie tego w wodzie - w końcu potrzebny jest tylko punkt odniesienia na dłuższy przystanek dekompresyjny, który możemy sobie przygotować.
Natomiast nieco inaczej wygląda sytuacja, gdy bierzesz pod uwagę, że bojka będzie strzelona np. z dna jako sygnalizacyjna. Jeśli to ma byc sygnalizacja awaryjna, to szybkość jej strzelenia ma podstawowe znaczenie (np. utrata kontaktu z wrakiem i dekompresja w toni). I tu powstaje problem szpulki.... Przeważnie na szpulce znajduje sie 30-35 m sznurka co oznacza, że z takiej głebokości można bojke strzelić. Wtdy lepiej jak bojka jest w kiezeni skafandra lub w kieszeni na plecach gotowa i złożona ze sznurkiem.
Przy głebszym nurkowaniu gdy zachodzi możliwość konieczności strzelenia w czasie dennym szpulka nie wystarcza - potrzebny kołowrotek awaryjny.
Generalnie najszybciej obsłużysz bojkę z kieszeni skafandra.
A kieszenie i tak potrzebne, bo gdzieś przecież musisz mieć zapasową maskę...

Nul - 06-09-2007, 12:23

jcsjacekj napisał/a:
Nul napisał/a:
Dmucham z wydechu, ostatnio ćwiczę trzymanie bojki jedną ręką, ale jakoś odruch mam, żeby toto łapać dwiema..


A czym trzymasz automat w trakcie dmuchania ?


Przez "automat" mam tu rozumieć podstawowy II stopień? Trzymam go ustami. Mam go w pysku i nie wyciągam, tak mnie nauczono... Przechylam głowę lekko w lewo, powietrze wydychane leci sobie grezcznie do ustawionej w odpowiednim miejscu bijki i jakoś wlatuje... Jedna ręka trzyma bojkę, druga kołowrotek gdzieś nieco odsunięty, cobym się w niego nie zaplątała. Albo też dwie łapki na bojce, a kołowrotek w jednej z noch, co podobno może sprzyjać poplątaniu sznureczka...

Póki co, ćwiczę, nie powiem, żeby zawsze wychodziło doskonale...

Nul

martin - 06-09-2007, 12:59

Nul napisał/a:
Trzymam go ustami....


A bardziej skomplikowanie nie da sie nadmuchac bojki?

Nul - 06-09-2007, 13:03

martin napisał/a:


A bardziej skomplikowanie nie da sie nadmuchac bojki?


Pewnie się da. Można spróbować nosem. Przy okazji przedmuchiwania maski.

Nul

Przemo_C - 06-09-2007, 13:12

TomM napisał/a:

... Pozostaje kwestia czy bojka ma być gadżetem do zabawy/treningu, czy też planujesz wykonac nurkowania, gdzie bojka będzie koniecznym sprzetem awaryjnym. ...


Obecnie, bojka ma być "gadżetem do zabawy/treningu", chcę opanować jej obsługę korzystając z takiej konfiguracji jaką obecnie dysponuję (skrzydło, pianka, brak kieszeni bocznych). Zastosowania stosowne do nurkowania bezdekompresyjnego, oznaczenie własnej pozycji, przystanek bezp. w toni itp..

Co do samego strzału, nie mam problemów, poćwiczę i się nauczę. Zastanawiam się nad kwestiami związanymi z transportem, myślę, że zastosuję sposób podany przez Mina, czyli zmontowana bojka ze szpulką na tylnym d-ringu, lub alternatywnie - szpulka na tylnym d-ringu a bojka w kieszeni pod płytą.

styx - 06-09-2007, 13:34

Przemo_C napisał/a:
lub alternatywnie - szpulka na tylnym d-ringu a bojka w kieszeni pod płytą.


Jest jeden minus tego rozwiązania - źle skręcona szpula potrafi się rozwiązać i nawet tego nie zauważysz. Oczywiście rozwiązuje problem dobre jej zaplątanie i zabezpieczenie karabinkiem ;)

luis - 06-09-2007, 16:07

Nul napisał/a:
martin napisał/a:


A bardziej skomplikowanie nie da sie nadmuchac bojki?


Pewnie się da. Można spróbować nosem. Przy okazji przedmuchiwania maski.

Nul


:)
lub tez sprezentować sobie nieco inną bojkę:

wada: odrobinę większa po zwinięciu
zalety: nie trzeba nic wypinać, wpinać, przekręcać głowy, nadmuchiwać itd - zwyczajnie odkręcasz zawór :)

styx - 06-09-2007, 16:11

luis napisał/a:

zalety: nie trzeba nic wypinać, wpinać, przekręcać głowy, nadmuchiwać itd - zwyczajnie odkręcasz zawór :)


ciekawe co będzie jak ten zawór się odkręci sam kiedy bojka jest przymocowana do dringu czy w kieszeni ;P

luis - 06-09-2007, 16:13

styx napisał/a:
luis napisał/a:

zalety: nie trzeba nic wypinać, wpinać, przekręcać głowy, nadmuchiwać itd - zwyczajnie odkręcasz zawór :)


ciekawe co będzie jak ten zawór się odkręci sam kiedy bojka jest przymocowana do dringu czy w kieszeni ;P


oh, zawsze mam przy sobie nóż wrazie gdyby jakiś złośliwy niewidzialny odkręcacz zaworów chciał mi zrobic takiego psikusa pod wodą ;)

styx - 06-09-2007, 16:16

ahh ;) potrzeba nam tylko teraz $$moka coby obliczyć czas wyjścia na powierzchnię z zadanej głębokości i przeanalizować kwestię wyciągnięcia i użycia noża w tym czasie ;)
luis - 06-09-2007, 16:38

styx napisał/a:
ahh ;) potrzeba nam tylko teraz $$moka coby obliczyć czas wyjścia na powierzchnię z zadanej głębokości i przeanalizować kwestię wyciągnięcia i użycia noża w tym czasie ;)


ale mi nie chodziło o wycinanie się z bojki :) nożem bronic się będę, jak mi wspomniany złośliwy zakręcacz zaworów będzie chciał ten zawór zakręcić :) bo nie wyobrażam sobie sytuacji, w której mogłoby to sie zadziać samo z siebie ;)

Nul - 06-09-2007, 17:59

No ładne... zwłaszcza to dodatkowe użycie narzedzia tnącego :) wobec zakręcacza czy odkręcacza...

A ja sobie i tak dalej będę (wdzięcznie) główkę przechylała na jedną stronę :)

N.

grzegorz - 06-09-2007, 19:07

[


ciekawe co będzie jak ten zawór się odkręci sam kiedy bojka jest przymocowana do dringu czy w kieszeni ;P
_________________
"How odd it seems that we call our home planet Earth when it is so clearly Ocean" Arthur C.Clarke

[/quote]

No co,bojka poleci do góry i wyciagnie cała linkę,stanie na powierzchni i nie trzeba wczesniej zastanawiać sie jak ją nadmuchać:))

jcsjacekj - 06-09-2007, 21:11

Nul napisał/a:
Przez "automat" mam tu rozumieć podstawowy II stopień?


Tak, przepraszam ze uzylem tak niefachowego slowa.

Nul napisał/a:
Przez "automat" mam tu rozumieć podstawowy II stopień? Trzymam go ustami. Mam go w pysku i nie wyciągam, tak mnie nauczono... Przechylam głowę lekko w lewo, powietrze wydychane leci sobie grezcznie do ustawionej w odpowiednim miejscu bijki i jakoś wlatuje... Jedna ręka trzyma bojkę, druga kołowrotek gdzieś nieco odsunięty, cobym się w niego nie zaplątała. Albo też dwie łapki na bojce, a kołowrotek w jednej z noch, co podobno może sprzyjać poplątaniu sznureczka...


No nie znalem tej metody - znam tylko jedna.
Puszka automatu w prawej rece ,w lewej bojka ze szpulka i po wdechu wyjmuje automat i wydech do bojki.

Nie wiem ktora metoda lepsza, bo sam dopiero sie ucze.

sempai - 06-09-2007, 21:23

Hmmm wg mnie metoda z ustnikiem w buzi jest najlepsza(czywiście jak nie mamy takich wynalazków jak pokazała lui:P) poco wyjmować automat z buzi?? naciskając bajpas może nam jakimś cudem zamarznąć automat:P trzymając bojkę i spulkę w jednym ręku coś może nam wypaść itd. ale to tylko moje zdanie więc prosze nie krzyczcie na mnie że są lepsze sposoby:P
WW - 07-09-2007, 08:35

Nul napisał/a:


A ja sobie i tak dalej będę (wdzięcznie) główkę przechylała na jedną stronę :)

N.


Dopóki - czego Ci oczywiście nie życzę - nie zobaczysz odpływającego Twojego statku wielkości pudełka zapałek przy stanie morza 5 (Heweliusz parę lat temu :bee; ).
Wówczas docenisz bojkę bez prezydenckiego (;fuck:) dziobu.

Co do widoczności z większej odległości rożnych bojek, to swego czasu była o tym mowa na forum Doroty i Wojtka. Warto tam zerknąć.

p.s.
Bardzo mi brakuje tego "bzyknięcia od tyłu" :tak:

Zibi72 - 07-09-2007, 09:08

martin napisał/a:
A bardziej skomplikowanie nie da sie nadmuchac bojki?


Można ... oczkiem jak ktoś potrafi (mam kolegę co puszcza banki okiem ale nie nurkuje...) i wtedy automat zawsze pozostanie w buzce.

WW - 07-09-2007, 09:43

Zibi72 napisał/a:
martin napisał/a:
A bardziej skomplikowanie nie da sie nadmuchac bojki?


Można ... oczkiem jak ktoś potrafi (mam kolegę co puszcza banki okiem ale nie nurkuje...) i wtedy automat zawsze pozostanie w buzce.


Dodatkowy wężyk wszystko załatwi. :humor:

Nul - 10-09-2007, 15:54

Jcsjacekj, ja właśnie dłuuugo nie znałam innej metody... Teraz moze poćwiczę inaczej - podobno to też dobre ćwiczenie dla mózgu - robić różne rzeczy inaczej, niż się przywykło.

No i podobnie jak sempai uważam, ze przyciskanie pod wodą róznych takich moze spowodować niekoniecznie pożądane efekty - i staram się nie naciskać tego, czego nie muszę, robienie tego ustami :) wydaje mi się więc prostsze :)

WW, faktycznie jeszcze mi nic nie odpłynęło... A prezydencki element właśnie się zepsuł, pewnie to ciąg dalszy pecha sprzętowego :( A co do bzykania od tyłu, to za dwa tygodnie wracam za krzówek, to zapraszam :)

Pzdr,
Nul

WW - 11-09-2007, 08:45

Nul napisał/a:


WW, faktycznie jeszcze mi nic nie odpłynęło... A prezydencki element właśnie się zepsuł, pewnie to ciąg dalszy pecha sprzętowego :( A co do bzykania od tyłu, to za dwa tygodnie wracam za krzówek, to zapraszam :)

Pzdr,
Nul



No to mam teraz o czym marzyć po nocach, .....tylko co na to moja zona :uuuu:

luis - 11-09-2007, 10:49

sempai napisał/a:
(czywiście jak nie mamy takich wynalazków jak pokazała lui:P)


pragnę tylko zauważyć, że takie wynalazki nie zwalniają oczywiście nurka z nabycia umiejętności związanych ze strzelaniem boi w sposób tradycyjny. Tą małą flaszeczkę czasami można zapomieć nabić - to raz :) , a dwa: żółta boja awaryjna nie występuje w takiej wersji.

wiesiek01 - 17-11-2007, 14:58

Przemo_C napisał/a:
Pojawiają się oczywiście pewne pytania, np.

Jak na lince kołowrotka, i czy w ogóle, oznaczacie długość rozwiniętej linki aby wiedzieć przy zwijaniu ile jeszcze do "celu" ? Jeśli było już na FN to proszę o link...

Crowley - 17-11-2007, 18:01

wiesiek01 napisał/a:
Przemo_C napisał/a:
Pojawiają się oczywiście pewne pytania, np.

Jak na lince kołowrotka, i czy w ogóle, oznaczacie długość rozwiniętej linki aby wiedzieć przy zwijaniu ile jeszcze do "celu" ? Jeśli było już na FN to proszę o link...

spojrzeć na głębokościomierz?? :humor:

wiesiek01 - 17-11-2007, 18:50

Crowley napisał/a:
spojrzeć na głębokościomierz??

W poziomie co to da ? :humor:

Piotr Suchowski - 17-11-2007, 19:14

wiesiek01 napisał/a:

W poziomie co to da ? :humor:

Co 10 metrów kawałek żółtej/czerwonej/niebieskiej/zielonej/jakiejkolwiek taśmy izolacyjnej ?

Arecki - 17-11-2007, 20:48

wiesiek01 napisał/a:
Crowley napisał/a:
spojrzeć na głębokościomierz??

W poziomie co to da ? :humor:


rozwin temat
znasz sposob na strzelanie boi w poziomie? :P

Crowley - 18-11-2007, 08:08

wiesiek01 napisał/a:
Crowley napisał/a:
spojrzeć na głębokościomierz??

W poziomie co to da ? :humor:

jak wystrzelisz bojkę w poziomie to zobaczysz :beee:

wiesiek01 - 18-11-2007, 12:31

Arecki napisał/a:
rozwin temat
znasz sposob na strzelanie boi w poziomie?

OK niefortunnie zamiesciłem pytanie pod tematem "Strzelanie bojki" ale i też nie pisałem, że przypięta jest bojka do kołowrotka. Chcę oznaczyć równe długości na lince kołowrotka, jak to zrobić aby oznaczenie nie zmyła woda, wytrzymało kilkanaście zwinięć i rozwinięć linki.

Arecki - 18-11-2007, 12:54

wiesiek01 napisał/a:
Arecki napisał/a:
rozwin temat
znasz sposob na strzelanie boi w poziomie?

OK niefortunnie zamiesciłem pytanie pod tematem "Strzelanie bojki" ale i też nie pisałem, że przypięta jest bojka do kołowrotka. Chcę oznaczyć równe długości na lince kołowrotka, jak to zrobić aby oznaczenie nie zmyła woda, wytrzymało kilkanaście zwinięć i rozwinięć linki.

ja uzywam silvertape i markera wodoodpornego

WW - 19-11-2007, 07:08

[quote="wiesiek01"]
Arecki napisał/a:
Chcę oznaczyć równe długości na lince kołowrotka, jak to zrobić aby oznaczenie nie zmyła woda, wytrzymało kilkanaście zwinięć i rozwinięć linki.


Jest kilka metod.
Są specjalne plastikowe znaczniki, taśma kolorowa itp.
Jednak ja używam węzłów. Są tak zawiązane, że na czucie wiem, ile jest metrów do początku i co ważne, w którą stronę jest początek !!!.
Przy wyborze metody oznaczenia postaw się w sytuacji nurka, który zagubił się i nie ma światła.
I jeszcze jedno, upewnij sie diablo dokładnie przed nurkowaniem, że twój partner zna i rozumie Twoje oznaczenia. !!!

wiesiek01 - 21-11-2007, 08:48

WW napisał/a:
ednak ja używam węzłów. Są tak zawiązane, że na czucie wiem, ile jest metrów do początku i co ważne, w którą stronę jest początek !!!.

Mógłbyś podzielić się tym rozwiązaniem ? Czy węzły nie blokują linki przy zwijaniu/rozwijaniu ?

WW - 21-11-2007, 09:05

wiesiek01 napisał/a:

Mógłbyś podzielić się tym rozwiązaniem ? Czy węzły nie blokują linki przy zwijaniu/rozwijaniu ?


Oczywiście, to nie tajemnica.
Zresztą już tu gdzieś o tym pisałem.
Na kołowrotku mam 85 m linki. Co 10 m są powiązane węzły w ilości odpowiadającej ilości dziesiątek metrów od początku. Począwszy od 30 metra, jeden węzeł jest wiązany w pewnym oddaleniu od pozostałych. w kierunku początku linki.
Dzięki temu nawet w ciemności na czuja wiem, w którym kierunku mam sie posuwać do wyjścia.
Co ciekawe, nie trzeba liczyć ręką węzłów. Wystarczy wyczuć, czy jest ich dużo czy mało i to już daje mi pojecie o odległości.
Węzły bez problemu przechodzą przez wodzik kołowrotka.

Dla przykładu ----++++-+----- oznacza, że wyjście jest 50 m w prawą stronę.

Ja po swoich niezbyt miłych doświadczeniach, używam wyłącznie mokrych rękawic tak, że wyczucie węzłów nie stanowi kłopotów. Poza tym zawsze mogę jednym ruchem zdjąć rękawiczkę. Koledzy w suchych też twierdzą, że nie mają problemów z wyczuciem węzłów.

Pozwolę sobie jeszcze raz podkreślić bezwzględną konieczność zapoznania partnera ze stosowanym sposobem oznaczania.

wiesiek01 - 21-11-2007, 10:56

Dzięki Wojtku,

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group