| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
REBREATHERY - Dyskusja o rebach miedzy tymi co reba nie mieli na plecach
KasiaK - 03-01-2009, 21:09
Tak w między czasie:
$$ - dostałeś właśnie ostrzeżenie. Jeszcze raz gdzieś się wbijesz ze swoimi "mądrościami", które się mają nijak do dyskusji, to osobiście doprowadzę do trwałego wywalenia Cię z tego forum. Z wielu już wyleciałeś, do tej listy będziesz mógł dodać FN. Przenieś się człowieku na sektę, bo tam moderacji nie ma i do woli możesz pisać o swoich patentach i innych cudach na kiju.
Mam Cię po kokardę. I nie tylko ja.
jacekplacek - 03-01-2009, 21:18
| $$ napisał/a: | Zgodnie z Artykułem z MN 3/08, 300min to 5h wymaga to 5kg wapna sodowanego, analogicznie 600 min to 10kg wapna sodowanego.
Która konstrukcja seryjna posiada tak duże pochłaniacze CO2 ? |
Tak trudno na to odpowiedzieć, że trzeba dawać jakieś dziwne ostrzeżenia?
KasiaK - 03-01-2009, 21:24
Jacku,
no mi trudno
ale nie w tym rzecz. ostrzeżenie jest za co innego.
przypominam, że wątek dotyczy BEZPIECZEŃSTWA, a nie pochłaniaczy i wapna o których z uporem maniaka pisze ten dziwny człowiek.
proszę powrócić do tematu.
tomek Sienicki - 03-01-2009, 21:34
| KasiaK napisał/a: | | przypominam, że wątek dotyczy BEZPIECZEŃSTWA, a nie pochłaniaczy i wapna |
Kasiu, właściciel tego forum nie wytypował Ciebie na moderatora tego działu, więc pewnie uznał, że nie wiele się na tym znasz. Skąd zatem w Tobie taka pewność, że Twoja ocena jest słuszna?
--
tS
$$ - 03-01-2009, 21:38
| KasiaK napisał/a: | | Jeszcze raz gdzieś się wbijesz ze swoimi "mądrościami" | Na obecną chwilę jestem autorem 2 zgłoszeń w Urzędzie Patentowym dotyczące obiegów zamkniętych. Przedstawione wyliczenia pokazują nie prawdziwe informacje podawane przez "Tomasz Żabierek".
pozdrawiam rc
KasiaK - 03-01-2009, 21:43
| tomek Sienicki napisał/a: | | KasiaK napisał/a: | | przypominam, że wątek dotyczy BEZPIECZEŃSTWA, a nie pochłaniaczy i wapna |
Kasiu, właściciel tego forum nie wytypował Ciebie na moderatora tego działu, więc pewnie uznał, że nie wiele się na tym znasz. Skąd zatem w Tobie taka pewność, że Twoja ocena jest słuszna?
--
tS |
Tomku,
i słusznie uznał, że się na tym nie znam. Nawet nie nie wiele, ale w zasadzie w ogóle.
Mam natomiast swój łeb i skoro mamy tu pisać o bezpieczeństwie, a $$ regularnie szuka czegoś do czego może się przyczepić w wypowiedziach Tomka Żabierka i Kluski, to chyba jest coś nie halo.
I mimo, że naprawdę nie znam się na rebach, to jednak rozróżniam dyskusję na temat od osobistych przytyków i wątek o bezpieczeństwie a wynurzenia na temat ilości kilogramów wapna sodowanego, pozwalającego na daną liczbę minut pod wodą.
Jeśli masz jakieś uwagi co do mojej moderacji to zapraszam na mój priv, albo właściciela forum. Nie potrzeba znowu rozwalać wątku.
KasiaK - 03-01-2009, 21:59
| jacekplacek napisał/a: | | KasiaK napisał/a: | | i wątek o bezpieczeństwie a wynurzenia na temat ilości kilogramów wapna sodowanego, pozwalającego na daną liczbę minut pod wodą. |
To nie dotyczy bezpieczeństwa? |
wątek brzmi - czy rebreathery są niebezpieczne? czy aby na pewno?
więc nie dotyczy tego czy ...
| piotrkw napisał/a: |
(...) instruktor i "guru" RB w Polsce co innego mówi,co innego myśli, co innego wie, a i co innego pisze, to chyba jest coś nie halo.
|
ps Jeśli chcecie teraz rozkładać na części pierwsze, że tak powiem, Tomka Żabierka, to załóżcie sobie oddzielny temat, w którym bez wulgarnych przepychanek, tylko rzeczowo, z argumentami i dowodami, napiszecie mu co myślicie o jego wiedzy, umiejętnościach i wszystkich innych sprawach.
Obiecuję, że jeśli nie będzie tam tekstów w stylu " ty buraku" etc, to nie ruszę tego wątku.
martin - 03-01-2009, 22:22
| KasiaK napisał/a: | | ps Jeśli chcecie teraz rozkładać na części pierwsze, że tak powiem, Tomka Żabierka.... |
Sek w tym, ze tu nikt nikogo nie rozbiera na czesci pierwsze. Jak zwykle emocje wyszly na pierwszy plan, pojawil sie konflikt interesow i zrobilo sie goraco.
W poscie wyzej Tomek dosc wyraznie opisal roznice. Jesli sprzet ma byc uzywamy do nurkowania a nie budzenia podziwu na parkingu, oraz nie musi zastepowac wiagry, to kazdy kto choc troche potrafi pomyslec jest w stanie ocenic, jak to jest. Problem powstaje, gdy trzeba znalesc sobie wymowke, zeby utopione x0 kPLN tak bardzo nie bolalo.
nurkowacz - 03-01-2009, 23:06
Stanowczo za duzo emocji.
Niech ktoś poda konkretne punkty niebezpieczne w rebie to wtedy bedzie mozna o nich podyskutować.
Swoją drogą jeżeli Tomek Ż. jest be, to kto jest dobry w tym kraju? Niech ktos poleci kogoś dobrego.
maran - 03-01-2009, 23:59
Nie znam się, ale kiedyś gdzieś czytałem i tak to zapamiętałem. Więc napiszę tak.
Uważam że rebreathery są bardziej niebezpieczne od OC ponieważ nie ma w nich sensorów poziomu co2 w pętli. Przez co nie wiem czy z wapnem jest wszystko OK.
BitPump - 04-01-2009, 08:37
| maran napisał/a: | | ponieważ nie ma w nich sensorów poziomu co2 w pętli |
Na ostatnich targach nurkowych w Birmingham został taki czujnik zaprezentowany. Producent twierdził, że dostępne będą w sprzedaży w okolicach lutego.
Firma nazywa się "amphilogic".
Autor i prototyp urządzenia na zdjęciu: http://junior.csl.pl/temp/p1050214.jpg
~BitPump
$$ - 04-01-2009, 12:21
| maran napisał/a: | | ponieważ nie ma w nich sensorów poziomu co2 w pętli | Jak już jest znaczący ppCO2 to czasu na działanie pozostało niewiele. Rozwiązanie oceniające stopień zużycia pochłaniacza CO2 jest długo znane US 4440162 , daje to większy zapas czasu.
pozdrawiam rc
nurkowacz - 04-01-2009, 12:21
| maran napisał/a: | | Uważam że rebreathery są bardziej niebezpieczne od OC ponieważ nie ma w nich sensorów poziomu co2 w pętli. Przez co nie wiem czy z wapnem jest wszystko OK. |
Dlatego nie wszyscy powinni na tym pływać jak juz wcześniej o tym pisałem.
Tolerancje na co2 mozna sprawdzić przed kursem CCR. Potem można sobie odpowiedziec czy jest to dla mnie czy nie.
Wielu pływa i zyją, a wypadki zdażają sie wszedzię i trzeba podjąć ryzyko obojetnie na czym sie pływa.
$$ - 04-01-2009, 13:55
| nurkowacz napisał/a: | | i trzeba podjąć ryzyko obojetnie na czym sie pływa. | AO jest przejrzystą konstrukcją, pochłaniacz CO2 niby prosty, a jak działa to wie niewielu.
Wielokroć więcej parametrów ma wpływ na działanie, jak to w chemii.
pozdrawiam rc
nseal - 04-01-2009, 14:18
| nurkowacz napisał/a: |
Dlatego nie wszyscy powinni na tym pływać jak juz wcześniej o tym pisałem.
Tolerancje na co2 mozna sprawdzić przed kursem CCR. Potem można sobie odpowiedziec czy jest to dla mnie czy nie. |
Hę? Na pytanie o problem: brak sensorów odpowiadasz że załatwia to osobnicza tolerancja?
Domyślam się że to skrót myślowy, ale jeżeli tak to wyjątkowo nieudany.
nurkowacz - 04-01-2009, 14:45
| nseal napisał/a: | | Hę? Na pytanie o problem: brak sensorów odpowiadasz że załatwia to osobnicza tolerancja? |
Po co odpowiadac na pytanie, na które wszyscy znaja odpowiedź? Ale potwierdze to jeszcze raz.Sensorów CO2 obecnie nie ma ( mówię o juz pływających CCR ).
Jeżeli uważasz to za wielki problem to Twoja sprawa. Mi to wogóle nie przeszkadza.
Ja nikomu nie karzę w tym pływać. Każdy potrafi sam podjąc taką decyzje , ale napewno nie czytając forum.
Nawet nie wiem czego ma dotyczyc ta dyskusja.... moich skrótów myslowych czy Twoich domysłów?
nseal - 04-01-2009, 15:21
Po co reagujesz emocjonalnie? Wyjaśnij mi po prostu że się mylę, a nie pisz "jak Ci to przeszkadza Twoja sprawa". Jestem ciekaw, bo wydaje mi się to wątpliwe. Wolałbym mieć mechanizm, który sygnalizowałby mi niezależnie od odczuć organizmu poziom CO2. I wiem że sensorów CO2 w maszynach na rynku nie ma.
Niepotrzebnie odgryzasz się, ja nie jestem wrogiem CCR.
nurkowacz - 04-01-2009, 17:32
W żadnym wypadku nie bylo w tym emocji, a juz zwlaszcza negatywnych:-).
źle to odebraleś. Chciałem tylko wytłumaczyc dlaczego nie odpowiedziałem na pytanie , na które odpowiedź jest znana.
Domysliłem sie też , że nie jesteś przeciwnikiem CCR.:-)
pozdrawiam.
nseal - 04-01-2009, 17:51
oki, mam jasność, dzięki i pozdrawiam
Włodek K - 04-01-2009, 19:11
| nurkowacz napisał/a: | Tolerancje na co2 mozna sprawdzić przed kursem CCR. Potem można sobie odpowiedziec czy jest to dla mnie czy nie.
Wielu pływa i zyją, a wypadki zdażają sie wszedzię i trzeba podjąć ryzyko obojetnie na czym sie pływa. |
Radku ja na obiegach zamkniętych się nie znam - programowo. Natomiast to co napisałeś jednoznacznie świadczy że mylisz tu pewne podstawowe pojęcia. Mam nadzieję że się przejęzyczyłeś ale wtedy warto się do tego przyznać bo to żaden dyshonor się pomylić w ferworze gorącej dyskusji. Rzecz ludzka się mylić - zwłaszcza wtedy gdy wiesz co chcesz napisać ale nie wyszło. Znacznie gorzej wychodzi unikanie gdy ktoś zwróci Ci uwagę - nseal. Dlatego pokrótce spróbuję Ci to wyjaśnić. A jak nie Tobie to tym którzy mogli uwierzyć że test tolerancji na CO2 może dużo pomóc w bezpieczniejszym użyciu obiegu zamkniętego.
Tolerancja na CO2 jest osobniczym i zmiennym zjawiskiem i w dużym stopniu zależy od min treningu specjalistycznego nurka. Zwykle ważna jest u nurków bezdechowych bo pozwala na dłuższe panowanie nad bodaj najbardziej stresorodnym i szybko nasilającym się łaknieniem oddechu. Niestety od tolerancji do groźnych skutków wzrostu CO2 droga jeszcze dość daleka. Bo tolerancja to głównie odporność psychiczna a nie wyrobienie sobie większej odporności na hipercapnie.
Nie ma się to nijak do tego co dzieje się wtedy gdy CO2 zaczyna być na tyle dużo że zaczynamy mówić o zatruciu tym gazem. A więc osobnicza tolerancja na CO2 nie ma nic do tego czy nurek podejmie decyzje o użyciu obiegów zamkniętych. Nie jest to jak sądzę główną przesłanką stosowania tego typu sprzętu jak próbujesz sugerować?
Sprawdzanie tego przed jakimkolwiek kursem w tym CCR nie ma znaczenia dla odporności na hypercpnie czyli zatrucie CO2 mogące zabić nurka. Do tego droga jeszcze dość daleka choć w obiegach zamkniętych warto wiedzieć jak działa na nas kumulowanie CO2. Raczej wyłącznie po to by w razie czego jak najszybciej potrafić rozpoznać symptomy. Z tekstu czy opowieści to raczej trudne zadanie....
Może się mylę i w procesie szkolenia CCR jest procedura testu odporności na CO2 JAK NAJDOKŁADNIEJ odzwierciedlająca narastanie tego gazu w pętli oddechowej urządzenia??
W trakcie zwykłych ćwiczeń bezdechowych nie ma możliwości symulować tego co dzieje się z nurkiem w trakcie kumulacji CO2 oddychając na obiegu zamkniętym. Prędzej dało by się to za symulować zakładając worek na głowę i dodawać zużytego tlenu nie usuwając produktów oddychania.
Natomiast najczęściej głównym celem takiego zwykłego testu jest sprawdzenie tego ile wytrzyma nurek i jak zachowuje się w sytuacji braku możliwości oddychania. Tak jak wiele ćwiczeń ma także na celu wyrobienie odporności na niewątpliwie silny stresor wynikający z łaknienia oddechu np; OOA z dopłynięciem pewnej odległości itd.
Kumulacja CO2 w organizmie odbywa się na trzech głównych drogach mogących współdziałać ze sobą kumulując swoje działanie:
1. niepoprawny oddech do wysiłku, brak podaży czynnika oddechowego, zbyt duże przestrzenie martwe sprzętu przy niepoprawnym oddechu. zbyt ciasne ubrania nurkowe,
2. zanieczyszczony czynnik oddechowy CO2, uszkodzony sprzęt np uszkodzone zaworki jednokierunkowe w układach dwu wężowych,
3. uszkodzeń sprzętu - a więc grupa uszkodzeń powodująca wzrost oporów oddechowych, w.w zaworki, uszkodzenia filtrów w obiegach zamkniętych lub nieprawidłowe ich eksploatowanie np źle ułożone złoże, zbyt zużyte.
W obiegach zamkniętych jak wiemy na plan pierwszy wysuwają się problemy z oczyszczaniem pętli oddechowej z mogącego kumulować się CO2 z naszego oddechu. (sieje grozą np. wtedy gdy bardzo doświadczeni nurkowie i z pewnością rozsądni giną na tych klamotach a pełnego wyjaśnienia przyczyn i ewentualnych błędów nie ma dostępnych dla ogółu) Niektóre czynniki wymienione wyżej mogą pomagać w tej kumulacji jak np uszkodzenie zaworków jednokierunkowych, niepoprawny oddech, problemy ze złożem np z kompensacją zmian objętości (zresztą podobnie jak w każdym innym filtrze chemicznym który będzie się układał w trakcie używania) lub zła procedura przygotowania sprzętu do zanurzenia.
Pozdrawiam Włodek
[ Dodano: 04-01-2009, 19:39 ]
| BitPump napisał/a: | Na ostatnich targach nurkowych w Birmingham został taki czujnik zaprezentowany. Producent twierdził, że dostępne będą w sprzedaży w okolicach lutego.
Firma nazywa się "amphilogic".
Autor i prototyp urządzenia na zdjęciu: http://junior.csl.pl/temp/p1050214.jpg
|
To ciekawe że dopiero teraz próbuje się kontrolować to wielkie zagrożenie. Bo ja już dawno temu (już 11 lat jak nie robię pomiarów) mierzyłem zanieczyszczenia atmosfery dwutlenkiem węgla za pomocą prostych cyfrowych przyrządów elektronicznych wytwarzanych nawet w PL i ale i przez Dragera.
Pozdrawiam
nurkowacz - 04-01-2009, 20:16
| Włodek K napisał/a: | | Do tego droga jeszcze dość daleka choć w obiegach zamkniętych warto wiedzieć jak działa na nas kumulowanie CO2. Raczej wyłącznie po to by w razie czego jak najszybciej potrafić rozpoznać symptomy. |
Witam Włodku.
Niczego nie pomyliłem tylko nie rozbudowałem tego tak jak zrobiłes to Ty:-)
Chodziło mi o dokładnie o to co ty powiedziałeś. w żadnym wypadku nie mialem zamiaru wspominać nic o zatruciu a tylko o rozpoznaniu symptomów, aby można było podjać jak najszybsze przejście do odpowiedniej procedury.
$$ - 04-01-2009, 20:42
| nurkowacz napisał/a: | | aby można było podjać jak najszybsze przejście do odpowiedniej procedury. | Ponieważ przy szybko narastającym ppCO2, utrata przytomności następuje szybko, to jakiej procedurze mówisz.
pozdrawiam rc
nurkowacz - 04-01-2009, 21:12
Słyszałem o kilku przypadkach podtrucia CO2 ale żaden nie był szybki
andrzej4380 - 05-01-2009, 00:58
| nurkowacz napisał/a: | | Słyszałem o kilku przypadkach podtrucia CO2 ale żaden nie był szybki |
czy to nie zależy od czasu adaptacji??
skąd będzie wiadomo że mamy przyrost co2 jeżeli będzie on narastać bardzo powoli i organizm będzie się adoptował nawet do 2%bez objawów
Włodek K - 05-01-2009, 10:44
| Cytat: | Witam Włodku.
Niczego nie pomyliłem tylko nie rozbudowałem tego tak jak zrobiłes to Ty:-)
Chodziło mi o dokładnie o to co ty powiedziałeś. w żadnym wypadku nie mialem zamiaru wspominać nic o zatruciu a tylko o rozpoznaniu symptomów, aby można było podjać jak najszybsze przejście do odpowiedniej procedury. |
Tak przypuszczałem że skrót myślowy źle się przysłużył całości i zabrzmiało to tak jak nie powinno.
Natomiast poruszyłem tam w tej dłużyźnie sprawę ćwiczenia-testu mającego pokazać jak to w praktyce wygląda kumulowanie CO2 przy istniejącej podaży O2. Zresztą sam wspominasz o rozpoznawaniu symptomów Zdaje się jest to kluczowa umiejętność lub doświadczenie własne nurka w sytuacji wystąpienia jakichś perturbacji związanych z kumulacją tego gazu w obiegu.
Pytanie brzmi;
Czy robi się jakieś ćwiczenia podczas szkolenia CCR czy też pozostawia się ten element ryzyka własnemu losowi wyczytanemu z różnych bajek?
| andrzej4380 napisał/a: | | skąd będzie wiadomo że mamy przyrost co2 jeżeli będzie on narastać bardzo powoli i organizm będzie się adoptował nawet do 2%bez objawów |
Z tego co wiem a wiem to na podstawie zwykłej wiedzy to główny mechanizm adaptacji organizmu do zwiększonej kumulacji polega na zwiększonej wentylacji płuc (bodaj do 5 razy) Ten efekt z psyche o którym pisałem zapewne nie dorasta do 2 % w czynniku oddechowym (o ile dobrze pamiętam to to graniczne ciśnienie CO2 w żyłach wynosi do około PP 60 mm/Pb. (40 to stan zwykły)
Mechanizmy adaptacji fizjologicznej (specjalnym treningiem) owszem są, ale nie sądzę by były aż tak duże?
Pozdrawiam
[ Dodano: 07-01-2009, 12:05 ]
| Włodek K napisał/a: | | główny mechanizm adaptacji organizmu do zwiększonej kumulacji polega na zwiększonej wentylacji płuc (bodaj do 5 razy) |
Poprawiam bo sprawdziłem nie będąc pewnym.
Rożne źródła podają różne wartości wzrostu wentylacji minutowej płuc.
Jedne podają wartość 10 razy w stosunku do spoczynkowej określanej na 6-8 l/min inne twierdzą że nawet dochodzić może do wentylacji rzędu 200 l/min co jest już ponad 20 krotnym wzrostem w stosunku do spoczynkowego liczonego jako około 16 oddechów na min po 0,5 l. Inne jeszcze podają że wartością graniczną wentylacji minutowej jest 150 l/min a za maksymalną uznaje się 120 l/min.
Zapewne mamy tu do czynienia z rożnymi sposobami liczenia. Niemniej jednak 5 krotny wzrost jest błędem który poprawiam i chyba dobrą wartością je 10 krotny wzrost wentylacji minutowej od spoczynkowej. Zresztą potwierdzenie pośrednie jest widoczne w tabelach określających wentylacje minutową podczas wysiłku. W nich kończy się to na 80 l/min
Myśle że ktoś obeznany z tematem szkoleń na obiegach zamkniętych mógłby spróbować odpowiedzieć na zadane przeze mnie pytanie
| Włodek K napisał/a: | jak to w praktyce wygląda kumulowanie CO2 przy istniejącej podaży O2. Zresztą sam wspominasz o rozpoznawaniu symptomów Zdaje się jest to kluczowa umiejętność lub doświadczenie własne nurka w sytuacji wystąpienia jakichś perturbacji związanych z kumulacją tego gazu w obiegu.
Pytanie brzmi;
Czy robi się jakieś ćwiczenia podczas szkolenia CCR czy też pozostawia się ten element ryzyka własnemu losowi wyczytanemu z różnych bajek? |
Pozdrawiam
nurkowacz - 07-01-2009, 22:03
| Włodek K napisał/a: | | Zdaje się jest to kluczowa umiejętność lub doświadczenie własne nurka w sytuacji wystąpienia jakichś perturbacji związanych z kumulacją tego gazu w obiegu. |
Umiejętności kluczowych jest kilka przy CCR. Dobrze jest przy okazji wiedziec jakie symptomy są przy rosnącym CO2 i jak to wygląda w praktyce.
Szczegółów mozna się dowiedzieć na kursie.
| Włodek K napisał/a: | | Czy robi się jakieś ćwiczenia podczas szkolenia CCR czy też pozostawia się ten element ryzyka własnemu losowi wyczytanemu z różnych bajek? |
O jakich ćwiczeniach mówisz? O wejściu do wody bez absorbentu?
No to takich sie nie robi.
Na powierzchni test mozna zrobic w kontrolowanych warunkach.
Co do bajek to faktycznie kilka przeczytałem w ksiegach nurkowych.
Ciekawe czy się robi jakies cwiczenia na narkozę azotową lub CO2 dla AOWD?
| Włodek K napisał/a: | Rożne źródła podają różne wartości wzrostu wentylacji minutowej płuc.
Jedne podają wartość 10 razy w stosunku do spoczynkowej określanej na 6-8 l/min inne twierdzą że nawet dochodzić może do wentylacji rzędu 200 l/min co jest już ponad 20 krotnym wzrostem w stosunku do spoczynkowego liczonego jako około 16 oddechów na min po 0,5 l. Inne jeszcze podają że wartością graniczną wentylacji minutowej jest 150 l/min a za maksymalną uznaje się 120 l/min. |
Nie wiem co miało dac przepisanie książki na forum?
| Włodek K napisał/a: | Pytanie brzmi;
Czy robi się jakieś ćwiczenia podczas szkolenia CCR czy też pozostawia się ten element ryzyka własnemu losowi wyczytanemu z różnych bajek? |
Polecam kurs. Tam sie dowiesz wszystkiego. Rozważania na forum niektórych aspektów nurkowania na CCR nie maja żadnego sensu.
Po za tym pomyliłem wątek i z uwagi na tytuł dyskusji nie powinienem brac w niej udziału. "Dyskusja o rebach miedzy tymi co reba nie mieli na plecach"
pozdrawiam.
andrzej4380 - 07-01-2009, 23:01
| nurkowacz napisał/a: | | Polecam kurs. Tam sie dowiesz wszystkiego. Rozważania na forum niektórych aspektów nurkowania na CCR nie maja żadnego sensu. |
widzisz mają sens jeśli na postawione pytania uzyskujemy odpowiedzi
rozumiem twój punkt widzenia ale nie każdy ma czas i pieniądze które może wrzucić w kurs tylko po to by uzyskać odpowiedź na kilka pytań związanych z danym zagadnieniem
co do zwiększenia wentylacji nawet do kilkunastu razy ok. ale nasuwa mi się kolejne pytanie (czysto teoretyczne )co się stanie jeżeli dany nurek będzie wykonywał 2nury dziennie i przy tym będzie pracował fizycznie pod wodą i będzie to trwało miesiąc dzień w dzień
jak wielki stopień adaptacji do zwiększonego co2 powstanie w organizmie ludzkim i jak zmieną się reakcje i odruchy
bo wydaje mi się że dane podane przez Włodka,są to dane dla jednostkowego przypadku podtrucia
nurkowacz - 07-01-2009, 23:12
| andrzej4380 napisał/a: | co do zwiększenia wentylacji nawet do kilkunastu razy ok. ale nasuwa mi się kolejne pytanie (czysto teoretyczne )co się stanie jeżeli dany nurek będzie wykonywał 2nury dziennie i przy tym będzie pracował fizycznie pod wodą i będzie to trwało miesiąc dzień w dzień
jak wielki stopień adaptacji do zwiększonego co2 powstanie w organizmie ludzkim i jak zmieną się reakcje i odruchy
bo wydaje mi się że dane podane przez Włodka,są to dane dla jednostkowego przypadku podtrucia |
Nie wiem. takiej pracy nie wykonuje i tylu nurkowań również.
| andrzej4380 napisał/a: | | rozumiem twój punkt widzenia ale nie każdy ma czas i pieniądze które może wrzucić w kurs tylko po to by uzyskać odpowiedź na kilka pytań związanych z danym zagadnieniem |
Andrzeju polecam Ci spotkanie sie z instruktorem CCR w cztery oczy. Szczera rozmowa myślę że wyjaśni wiekszość Twoich wątpliwości.
Wiadomo ze w ciemno takiej kasy sie nie wydaje. Proponuje tez intro.
andrzej4380 - 07-01-2009, 23:18
chętnie bym skorzystał ale syn mi się urodził i jakoś nie będę miał na razie czasu stąd taka a nie inna odpowiedz .
jednak bym był bardzo wdzięczny jak by ktoś chociaż przybliżył to zagadnienie na łamach forum( przeczytam w czasie karmienia )
Tomasz Zabierek - 07-01-2009, 23:53
| andrzej4380 napisał/a: | chętnie bym skorzystał ale syn mi się urodził i jakoś nie będę miał na razie czasu stąd taka a nie inna odpowiedz .
jednak bym był bardzo wdzięczny jak by ktoś chociaż przybliżył to zagadnienie na łamach forum( przeczytam w czasie karmienia ) |
Robi sie cwiczenia/testy tak na hipoksje jak i na CO2. Rzadko ludzie maja problemy z zauwazenim hipoksji (powiedzmy okolo 1 na 5), natomiast czesciej maja problem z zauwazenim CO2 na niskim poziomie (lekie przyspieszenie tetna) - powiedzmy 1 na 3. Rzadko ludzie zauwazaja CO2 dopiero na wysokim poziomie (1 na 10), pozostali na srednim - wyrazne przyspieszeni tetna.
Takie same testy dla ludzi ktorzy sa juz przyzwyczajeni do oddychania ze swojego rebreathera (po kilkudzisieciu godzinach w wodzie) przesuwaja to w zasadzie o rzad na korzysc nurkujacego.
$$ - 08-01-2009, 07:22
| Tomasz Zabierek napisał/a: | | Rzadko ludzie maja problemy z zauwazenim hipoksji | Hipoksja (tu był czysty azot) słabo się manifestuje zwłaszcza bez obecności CO2, na początku nie ma reakcji ze strony układu oddechowego. Dopiero z opóźnieniem narasta głębokość oddechu. Nie towarzyszą temu istotne symptomy. Tego się boję najbardziej.
Całość badań odbywała się w szpitalu (82r) pod opieką lekarza, z kontrolą i rejestracją tętna, ilości i głębokości oddechu, oceną podciśnienia wytwarzanego przez płuca i ppO2 i ppCO2.
Hiperkapnia mocno się manifestuje szybko narasta głębokość oddechu i częstotliwość rośnie tętno robi się gorąco (to może być nie zauważalne przy zmarznięciu) są inne objawy trudne do przegapienia. Ciekawy był efekt połączenia hipoksji i hiperkapnii tu wyszło przeszkolenie nurkowe wyłączałem się z urządzenia wcześniej niż zwykli ludzie.
Wiedząc czego nie powinienem przekraczać.
pozdrawiam rc
Włodek K - 08-01-2009, 12:28
| nurkowacz napisał/a: | Włodek K napisał/a:
Zdaje się jest to kluczowa umiejętność lub doświadczenie własne nurka w sytuacji wystąpienia jakichś perturbacji związanych z kumulacją tego gazu w obiegu.
Umiejętności kluczowych jest kilka przy CCR. Dobrze jest przy okazji wiedziec jakie symptomy są przy rosnącym CO2 i jak to wygląda w praktyce.
Szczegółów mozna się dowiedzieć na kursie. |
Tak się składa że w nurkowaniu w ogóle jest wiele kluczowych umiejętności:-) Co ćwiczenie to kluczowa umiejętność A im więcej się dzieje pod wodą tym ilość umiejętności kluczowych rośnie Jak się nic nie dzieje to niewiele potrzebujemy wiedzy i umiejętności żeby przeżyć pod wodą:-) Albo inaczej te ważne umiejętności zaczynają nabierać większego znaczenia a nie opanowane umiejętności i stają się kluczowymi - ale dla wypadku.
Właśnie zapytałem o to jak to się robi w praktyce aby przy okazji wiedzieć jak działa rosnące CO2 na konkretnego nurka...
| nurkowacz napisał/a: | | O jakich ćwiczeniach mówisz? |
Ja nie mówię ja pytam. Jakbym mówił to pewnie bym już to wiedział
| Cytat: | | Na powierzchni test mozna zrobic w kontrolowanych warunkach. |
I jak ten test wygląda? Tak najprościej jak dla nie wtajemniczonego który nigdy nie miał takiego klamota na grzbiecie....
| nurkowacz napisał/a: | | Nie wiem co miało dac przepisanie książki na forum? |
| Włodek K napisał/a: |
Poprawiam bo sprawdziłem nie będąc pewnym.
Rożne źródła podają różne wartości wzrostu wentylacji minutowej płuc. |
Rzecz w tym kolego że nie jest to przepisanie książki jak sugerujesz (było by tego pewnie ze 30 str) a skrót z wielu publikacji (4 źródła) z którymi się zapoznałem (znane i nie znane) szukając odpowiedzi na moje wątpliwości co do krotności zwiększania wentylacji. Chciał bym abyś to docenił a nie próbował dyskredytować.
| nurkowacz napisał/a: | Co do bajek to faktycznie kilka przeczytałem w ksiegach nurkowych.
Ciekawe czy się robi jakies cwiczenia na narkozę azotową lub CO2 dla AOWD?
|
To super, ksiazki trzeba czytać, ja też trochę przeczytałem bajek i opasłych tomisk nurkowych
Oczywiście że robi się ćwiczenia np. na poprawny oddech mający za cel główny wyrobienie poprawnej techniki oddychania. Wprawdzie nie są to ćwiczenia na kumulację CO2 bo do niej dobrze wyszkolony nurek nie powinien dopuścić i skupiamy się na zapobieganiu. W obiegach otwartych do kumulacji CO2 typowej dla obiegów zamkniętych nie dochodzi (w typowym obecnie stosowanym sprzęcie) więc i celowych ćwiczeń mających za cel główny pokazanie jak to czujesz NIE ROBI SIĘ bo nie ma takiej potrzeby. Wystarczy zapobieganie.
Niektórzy moi absolwenci znają mechanizmy i symptomy oraz metody zapobiegania kumulacji tego gazu z mojego podręcznika który czytają na kursie CMAS.
Natomiast jest wiele ćwiczeń które można zrobić a które pokażą jak działa CO2 na organizm. Zresztą to samo zagadnienie wymagało by dużo więcej czasu niż mogę tu poświęcić.
Robi się także ćwiczenia na pokazanie wpływu N2 nawet w PADI. Czyżbyś tego nie zauważył?
Ponieważ tu nie jest miejsce na dzielenie się warsztatem szkolenia na obiegach otwartych to z oczywistych powodów nie podam ćwiczeń i ich celów głównych oraz współistniejących.
Jakby co to zapraszam do mnie na kurs podstawowy (wg CMAS ale i w PADI tylko mniej) tam uczę jak zapobiegać kumulacji CO2 i narkozie gazów obojętnych.
| Cytat: | | Polecam kurs. Tam sie dowiesz wszystkiego. Rozważania na forum niektórych aspektów nurkowania na CCR nie maja żadnego sensu. |
Otóż mają i to głęboki sens właśnie w takim miejscu rozważania z tego zakresu. Twoja wymijająca odpowiedź mi przynajmniej daje sporo do myślenia. Gdybym przeczytał że np cała nazwijmy to kontrola CO2 to wielorakie działania a zaczyna się od ......... a kończy na..... zapewne byłbym usatysfakcjonowany. Ja i zapewne wielu to czytających i być może w przyszłości nurkujących na obiegach zamkniętych aby dowiedzieć się podstaw zagadnień nie musi iść na kurs. Jak się ten system spodoba to jest oczywistym że taki kurs powinna ukończyć aby poprawnie nauczyć się tych wszystkich umiejętności od kompetentnego instruktora w zgodzie ze standardami i programami szkolenia.
Odbijanie pałeczki "idź na kurs tam się dowiesz" jakie zaprezentowałeś nie służy dobrze sprawie popularyzacji i zrozumienia tego czym są tego typu urządzenia i jakie procedury tamże obowiązują.
Widzisz, choćby w jednym przypadku większa świadomość ogólna tego jakie symptomy są przy zatruciu CO2 mogła by dać szanse i zapobiec tragicznemu zdarzeniu z przed kilku lat właśnie na obiegach zamkniętych. Zatem takie merytoryczne dyskusje podnosić mogą tą świadomość i są warte tego by w nich brać udział.
| nurkowacz napisał/a: | | Po za tym pomyliłem wątek i z uwagi na tytuł dyskusji nie powinienem brac w niej udziału. "Dyskusja o rebach miedzy tymi co reba nie mieli na plecach" |
JESTEŚ pewien? To widać już kilka razy go pomyliłeś
| Tomasz Zabierek napisał/a: | | Robi sie cwiczenia/testy tak na hipoksje jak i na CO2. |
Kilka słów (ogólnie) przybliż na temat tego jak to się robi w praktyce.
Pozdrawiam
nurkowacz - 08-01-2009, 15:11
Nikt kto jest zainteresowany powaznie kursem na tym poziomie nie siedzi na forum tylko szuka instruktora aby się z nim spotkac i porozmawiac ewentualnie zrobić jakies intro. Jeżeli myślisz że Ci streszczę tutaj podręcznik rebreatherowy to sie mylisz Włodku.
Po za tym oczywiście chętnię sie od Ciebie pouczę ? Uczę sie od wszystkich.
Tylko że ja nie przez forum a przez osobisty kontakt.
Ty widzę że lubisz się chwalić ile czego przeczytałeś, co napisałeś i jakie to dobre szkolenia robisz. Dla mnie to za wysoki poziom;-).
O poziomie mojego szkolenia moga mówić tylko moi kursanci.
Tomasz Zabierek - 08-01-2009, 15:25
| Włodek K napisał/a: |
| Tomasz Zabierek napisał/a: | | Robi sie cwiczenia/testy tak na hipoksje jak i na CO2. |
Kilka słów (ogólnie) przybliż na temat tego jak to się robi w praktyce.
|
Odpowiem:
| Włodek K napisał/a: |
Ponieważ tu nie jest miejsce na dzielenie się warsztatem szkolenia na obiegach otwartych to z oczywistych powodów nie podam ćwiczeń i ich celów głównych oraz współistniejących.
Jakby co to zapraszam do mnie na kurs podstawowy (wg CMAS ale i w PADI tylko mniej) tam uczę jak zapobiegać kumulacji CO2 i narkozie gazów obojętnych. |
Stosowne modyfikacje powyzszej wypowiedzi kazdy moze zrobic sobie sam.
nurkowacz - 08-01-2009, 15:50
KasiaK - 08-01-2009, 15:59
Bardzo mnie cieszy, że w obydwu tematach wszyscy sobie kulturalnie dyskutują i walczą, ale na argumenty. Normalnie serce rośnie
Dla mnie, debila CCRowego, teraz nie lada zadanie - wszystko spróbować połączyć w jedną całość, a co poniektore zdania ... spróbować zrozumieć
jaros4 - 08-01-2009, 17:18
a mnie ciekawi to co sie dzieje z gazowymi wydzielinami naszego ciala(np. po sniadaniu skladajacym sie z glownie z kielbasy krakowskiej skadinad bardzo smacznej,ktora mozemy odczuwac nawet pare ladnych godzin po spozyciu.)czy absorbent poradzi sobie rowniez i z tym,czy moze lepiej zachowac scisly post na dluzszy czas przed nurkowaniem.a moze ow gaz bedzie tak sobie w nas krazyl jakis czas nie robiac nikomu krzywdy,tylko przypominajac o tym jakich to mamy doskonalych rzeznikow.
i nie ma w tym pytaniu krzty zlosliwosci,w koncu tu dyskutuja ci co reba nigdy na plecach nie mieli...
Włodek K - 08-01-2009, 18:00
| nurkowacz napisał/a: | | Nikt kto jest zainteresowany powaznie kursem na tym poziomie |
Witaj
ależ ja nie jestem zainteresowany kursem Na zadane pytanie dotyczące istnienia ćwiczeń i specyfiki Obiegów otwartych w kwestiach CO2 i N2 ogólnie odpowiedziałem
| KasiaK napisał/a: | Bardzo mnie cieszy, że w obydwu tematach wszyscy sobie kulturalnie dyskutują i walczą, ale na argumenty. Normalnie serce rośnie |
Kasiu K jeszcze nie padł żaden argument w temacie, przynajmniej w zakresie w jakim ja włączyłem się do rozmowy. Jak na razie jest to unikanie odpowiedzi lub stwierdzenie ze owszem coś się robi. To nie jest żaden argument warty zastanowienia.
| Cytat: | Odpowiem:
Włodek K napisał/a:
Ponieważ tu nie jest miejsce na dzielenie się warsztatem szkolenia na obiegach otwartych to z oczywistych powodów nie podam ćwiczeń i ich celów głównych oraz współistniejących.
Jakby co to zapraszam do mnie na kurs podstawowy (wg CMAS ale i w PADI tylko mniej) tam uczę jak zapobiegać kumulacji CO2 i narkozie gazów obojętnych.
Stosowne modyfikacje powyzszej wypowiedzi kazdy moze zrobic sobie sam. |
Ależ ja nie pytam o warsztat a o standardy, zalecane ćwiczenia programowe czyli to co zakłada program federacji (zalecenia producenta) tego rodzaju szkolenia. Lub bardzo ogólne wyznaczenie tego jak po kolei wyglądają procedury mające na celu wyeliminowanie ryzyka kumulacji CO2 wtedy jeśli postawiono wyłącznie na zapobieganie tym przypadkom (producent, federacje).
Rozumiem przez takie podejście do mojego pytania raz zaawansowanego użytkownika urządzenia, dwa instruktora od obiegów zamkniętych, że to albo jakaś tajemna wiedza dostępna wyłącznie na kursie. Albo po prostu nie istnieją stosowne ćwiczenia uczące rozpoznawać tą groźną sytuacje i trudno jest to przyznać na tym forum.
Tomku jak będzie dyskusja dotycząca obiegów otwartych i w niej wynikną pytania dotyczące tego jak coś osiągnąć to z pewnością podzielę się swoimi doświadczeniami w tym zakresie.
| jaros4 napisał/a: | | a mnie ciekawi to co sie dzieje z gazowymi wydzielinami |
Ale najprawdopodobniej masz na myśli inne gazy jak CO2 Wapno sodowane raczej kiepsko sobie z nimi poradzi No i filtry np węglowe trzeba było by zakładać z odwrotnej strony. A jak masz refluks żołądka to ciekawe czy te gazy będą się kumulowały
Pozdrawiam
$$ - 08-01-2009, 18:31
| jaros4 napisał/a: | | .a moze ow gaz bedzie tak sobie w nas krazyl jakis czas nie robiac nikomu krzywdy | Pytanie dobre, odpowiedź prosta. CO2 jest wiązane przez wapno sodowane.
Metan tlenek węgla aceton, acetylen akroleina, amoniak etylen, formaldehyd Nie są wiązane i kumulują się w szczególności w CCR, następne w kolejności jest SCR CMR, CMF i CVR. OC nie ma tego problemu wcale.
pozdrawiam rc
[ Dodano: 08-01-2009, 18:36 ]
| Włodek K napisał/a: | | Albo po prostu nie istnieją stosowne ćwiczenia uczące rozpoznawać tą groźną sytuacje i trudno jest to przyznać na tym forum. | Podałem ze swej strony, bo to tajemnicą nie jest. A sprawdzanie zachowania się podczas hipoksji może mieć skutki uboczne jak każde niedotlenienie mózgu.
pozdrawiam rc
jaros4 - 08-01-2009, 19:31
podobno ostre niedotlenienie(faza zejsciowa)objawia sie zawezeniem pola widzenia,przyslowiowy tunel,zakonczony swiatelkiem.czy moze uratowac nurka reb.to ze nie poplynie w kierunku swiatla?
martin - 08-01-2009, 19:43
| Włodek K napisał/a: | | Kilka słów (ogólnie) przybliż na temat tego jak to się robi w praktyce. |
Troszke masz na http://www.waldbrenner.de/db8us/rbtrain0604.htm - wprawdzie tylko z PSCR, ale jako laik (albo czlowiek ktory nie ufa maszyna), mysle ze cwiczenia sa podobne.
BTW: Na starej www.ekpp.de byla obszerniejsza relacja - lacznie z dosc obszerna dyskusja, jak wplywa podwyzszone pPO2 na subiektywne odczucie hyperkapii oraz dlaczego nie jest tak rozowo z rozpoznawaniem hyperkapii podczas normalnych nurkowan. Moze Tomek/Robert opowie cos na ten temat?
$$ - 08-01-2009, 20:04
| martin napisał/a: | | jak wplywa podwyzszone pPO2 na subiektywne odczucie hyperkapii oraz dlaczego nie jest tak rozowo z rozpoznawaniem hyperkapii podczas normalnych nurkowan. | Wystarczy dla porównania popłynąć na bezdechu z asekuracją, na tlenie w płucach i powietrzu.
pozdrawiam rc
andrzej4380 - 08-01-2009, 20:04
że bym ja to jeszcze niemiecki znał
Włodek K - 08-01-2009, 20:59
| $$ napisał/a: | | Całość badań odbywała się w szpitalu (82r) pod opieką lekarza, z kontrolą i rejestracją tętna, ilości i głębokości oddechu, oceną podciśnienia wytwarzanego przez płuca i ppO2 i ppCO2. |
Ale to nie są zwykłe procedury stosowane na szkoleniu - prawda?
Pytanie dotyczyło standardowych procedur przygotowujących do spotkania i rozpoznania hiperkapni w tych urządzeniach w których najprawdopodobniej to zjawisko (niezależnie od przyczyny i nie o nich tu dyskusja) zbiera takie żniwo jakie zbiera.
Pozdrawiam
|
|