kris_14_ss - 10-05-2010, 21:34 Temat postu: ŁOWIECTWO PODWODNEMam mieszane odczucia co do polowania pod woda na ryby i tak sie zastanawiam jak sie odnosza inni nurkowie do tej dyscypliny nurkowej ???
Rozmawiałem z ojcem który jest wedkarzem i ogólnie jest to dość "głeboki" temat
Niby poluje sie na ryby ale w zasadzie na te najwieksze które żywia się jako drapiezniki mniejszymi wiec w danym zbiorniku zmniejszaja populacje innych ryb.
Zinnej strony jednak czy ryba ma realne szanse z nurkiem wyposażonym w kusze ???
Osobiście byłem zawsze przeciwko ale z drugiej jednak strony moze ktos kto jest takim łowczym podzieli się doświadczeniami i opowie cos wiecej ???Nuroslaw - 11-05-2010, 08:13
kris_14_ss napisał/a:
Niby poluje sie na ryby ale w zasadzie na te najwieksze które żywia się jako drapiezniki mniejszymi wiec w danym zbiorniku zmniejszaja populacje innych ryb.
Zinnej strony jednak czy ryba ma realne szanse z nurkiem wyposażonym w kusze ???
1. na duże drapieżniki bez żalu polują także wędkarze.
2. nurek z kuszą może polować tylko w wodach o dużej przeźroczystości, bo inaczej nie widzi ryb, a wędkarzowi to obojętne - ogromna masa polskich wód, to jednak wody o malej widoczności.
3. czy ryba ma szansę: tak, jeśli tylko nurek, a dokladnie łowca poluje zgodnie ze sztuką, czyli
- na bezdechu (nie używa aparatu oddechowego)
- nie uzywa sztucznego oświetlenia
- nie wyciąga ryb z nor
- nie poluje w nocy (może tylko od świtu do zachodu słońca).
W moich okolicach głównym celem są: amury, karpie, leszcze, okonie, sumy, szczupaki, tołpygi.
Powie ktoś, że wędkarz ma szansę wypuścić złowioną przez siebie rybę (nie zawsze, ale jest taka możliwość). Łowca może przymierzyć i odpuścić.
Niestety złą opinię o łowcach czynią inni, nurkowie-kłusownicy - bez uprawnień, polujący zwykle z aparatem oddechowym, w nocy, ze sztucznym światłem, mięsarze - zabijający masowo, a następnie porzucających ryby.
Na zawodach wędkarze-łowcy wyniki są bardzo porównywalne. Żadna grupa nie ma przewagi - a to o czymś świadczyGrzegorz_K - 11-05-2010, 09:47 Moim zdaniem wędkowanie - tak ale powinno się wypuszczać złowione ryby.
Polowanie z kuszą - nie. Nurek powinien "polować" przy użyciu aparatu fotograficznego. W naszych raczej ubogich pod względem zarybienia wodach warto chyba aby każdy miał okazję podziwiania pięknych okazów (to duża frajda podziwiać szczupak majestatycznie wiszącego w toni . ).Henry - 11-05-2010, 10:20
Nuroslaw napisał/a:
W moich okolicach głównym celem są: amury, karpie, leszcze, okonie, sumy, szczupaki, tołpygi.
Nie wiem jak dokładnie jest w twoich okolicach Zirkau (Niemcy ???) ale wiem że w polsce w zasadzie łowiectwo podwodne w pełnym słowa tego znaczeniu nie istnieje po za papierowym zapisem. Ale karty łowiectwa sa i mozna się onie ubiegać.
Nie pisze o kłusowaniu bo takowe istnieje o czym wielu z nas wie bo wie i już. Bez obłudy. Robia to nurkowie ale i z powodzeniem wędkarze.
Podstawowym warunkiem prowadzenia takiego łowiectwa podwodnego jest uzyskanie zgody własciciela akwenu ( a ci już o samych nurkach nie chcą słyszeć nie mówiac o jakis jatkach z polowaniem) . Po uzyskaniu zgody nalezy teren oznaczyć i zabezpieczyc przed wpłynięciem osób trzecich w rejon polowania.
Zabezpieczenie jest możliwe ale ile to zachodu by zrobić to właściwie.
Juz te dwa zapisy czynia całą ta "impreze" nie zwykle trudną do spełnienia.
No i jesli nawet spełnimy teoretycznie wszystkie te warunki to obowiązuje limit połowu taki sam jaki obowiązuje wędkarza. Z tym że wędkarz nie ma tylu ceregieli do spełnienia by wyjąc z wody np. jednego suma i tylko jednego bo tyle wolno jednorazowo
Może w Zirkau jest toszkę inaczej .nuras5 - 11-05-2010, 10:39 Ja w miarę często poluję.
Kiedyś polowałem w różnych akwenach - obecnie w jeziorach nie ma to sensu. Kłusownicy sensu stricte [ używający elektrycznych "wędek" ] i rybacy prowadzący rabunkową gospodarkę tak przetrzebili ryby, że to tylko strata czasu.
Obecnie poluję w prywatnych wodach- za zgodą i na prośbę właściciela. 3-5 kg szczupaki wycinają mu całą drobnicę innych gatunków i pragnie się ich pozbyć. W czym z radością mu pomagam. Fuchas - 11-05-2010, 11:15 Ja zawsze jak mam do czegoś wątpliwości szukam podstaw prawnych ta Ustawa
z dnia 18 kwietnia 1985 r.
o rybactwie śródlądowym.
można wpisać w google i znajdzie art 7 pkt 1 o ile sie niemyle mówi że kuszą wolno łowić dlatego jak spotka Cię jakiś niedouczony patrol straży miejskiej bądź policji warto mnieć dla pokazanie przy sobie a za nieznanie prawa napisać skargę. Swoją drogą w polsce mało jest jezior gdzie można łowić z kuszą ryby najtaniej i najłatwiej w morzu.
Pozdrawiam miłęgo polowania.DarekS - 11-05-2010, 11:30
nuras5 napisał/a:
Obecnie poluję w prywatnych wodach- za zgodą i na prośbę właściciela.
kiedy mam przyjechać i Ci pomóc?Henry - 11-05-2010, 11:53
DarekS napisał/a:
kiedy mam przyjechać i Ci pomóc?
no dobra. Mogę być drugiNuroslaw - 11-05-2010, 13:46
Henry napisał/a:
Nie wiem jak dokładnie jest w twoich okolicach Zirkau (Niemcy ???) ale wiem że w polsce w zasadzie łowiectwo podwodne w pełnym słowa tego znaczeniu nie istnieje po za papierowym zapisem. Ale karty łowiectwa sa i mozna się onie ubiegać.
Podstawowym warunkiem prowadzenia takiego łowiectwa podwodnego jest uzyskanie zgody własciciela akwenu ( a ci już o samych nurkach nie chcą słyszeć nie mówiac o jakis jatkach z polowaniem) . Po uzyskaniu zgody nalezy teren oznaczyć i zabezpieczyc przed wpłynięciem osób trzecich w rejon polowania.
Ale jakie oznaczenie ? Pływasz z bojką i to już wystarczy. Nie ma też specjalnego problemu z uzyskaniem zgody właściciela zbiornika. tylko trzeba iść jak do człowieka i pogadać. Przez to że jest obraz jaki jest łowiectwa wielu nie chce nas widzieć. Ale pokazuje się dokumenty, że mam uprawnienia, obgaduejmy warunki - czyli że jak będę pływac to przy okazji wyciągam/wskazuje mu gdzie sa sieci nie będące jego własnoscią, umawiamy się na konkretne ryby - np. w tym jeziorze szczupaka i karpia nie, ale amury, tołpygi i suma to goń.
Nie ma dużego znaczenia czy ryby znikną z jeziora w wyniku połowów rybackich, wędkarskich czy łowcy. ważne że gospodarz dba i zarybia jeziora.
Dziwię sie że ktoś likwiduje szczupaki bo wyjadaja drobnicę - na jeziorze to zbawienie.
Teraz często wpuszcza się własnie po to drapieżnika by woda była czysta w zbiorniku a nie wiecznie zielona. Bo szczupak to najlepszy przyjaciel planktonu. A nadmierną materię organiczną i tak trzeba wyłowić.
No i ja nurkuję i poluje w Polsce.
[ Dodano: 11-05-2010, 13:53 ]
dziwne że tu nie ma opcji edytuj ?
Najłatwiej w wodach RZGW, gdzie nie ma dzierżawcy, np. rzeka Warta. Wpłaca się na ich konto oplatę z tytułu amotorskiego połowu ryb i już można działać.
Niestety że w Polsce łowiectow nie istnieje ? Jak może istnieć jak na cały powiat tylko 3 osoby mają kartę łowcy, a ja sam wiem/znam 12 którzy polują bez uzgodnień z właścicielami ?
staramy się przekonać uzytkowników jezior, że im więcej bedzie nas legalnych, tym mniej strat będzie miał. Ja musze zapłacić za możliwość połowu - czyli za upolowane ryby ryczatłem a przy okazji widzimy kto jest nad jeziorem i czy kto nie kłusuje. Czyli zarobi a nie straci. A wędkarze, bywają różni, ale okazuje się że jak najpierw się znim pogada co i jak i gdzie, to nie ma nic przeciwko. Ale trzeba ich niestety uświadomić co oznaczają kody flag, bo mało kto na śródlądziu je rozpoznaje.nuras5 - 11-05-2010, 17:19
DarekS napisał/a:
kiedy mam przyjechać i Ci pomóc?
Niestety - właściciel zastrzegł sobie wyłączność
Zresztą są to małe i płytkie akweniki. Ale ryyyba jest !grzegorz - 11-05-2010, 20:26
Nuroslaw napisał/a:
Najłatwiej w wodach RZGW, gdzie nie ma dzierżawcy, np. rzeka Warta
kazdy ocinek Warty jest wydzierżawiony pod względem wykorzystania rybackiego.Ponadto jak widzisz strzelanie kuszą w wodzie pod powierzchnią której widoczność jest rzędu 20 cm do 0?Nuroslaw - 11-05-2010, 20:53
grzegorz napisał/a:
Nuroslaw napisał/a:
Najłatwiej w wodach RZGW, gdzie nie ma dzierżawcy, np. rzeka Warta
kazdy ocinek Warty jest wydzierżawiony pod względem wykorzystania rybackiego.Ponadto jak widzisz strzelanie kuszą w wodzie pod powierzchnią której widoczność jest rzędu 20 cm do 0?
poczekaj do września, października, przez okres 7-14 dni ma widoczność ponad 2 m. woda brązowa, ale przeźroczysta. Od 3-4 lat to obserwuje. poniżej Jeziorska.
zaledwie na 5 jeziorach mam wodę "cały rok", a na innych sezon jes tniezwykle krótki.
[ Dodano: 11-05-2010, 20:56 ]
2 lata temu, był problem z wyborem dzierżawcy, ponowanie ogłoszone przetarg i w tym czasie chętni mogli wpłacac pieniądze na połów wprost do RZGW (za okres do dnia kolejnego przetargu) - nie interesuje ich w ogóle czy to wędka czy kusza: ustawa mówi o amotorskim połowie i wsio, za to płacisz i jazda.Henry - 11-05-2010, 21:23
Nuroslaw napisał/a:
staramy się przekonać uzytkowników jezior, że im więcej bedzie nas legalnych, tym mniej strat będzie miał
Powodzenia. Z mojego doświadczenia to oni "przepadają" za nami jak za kormoranamigrzegorz - 11-05-2010, 22:01
Nuroslaw napisał/a:
nie interesuje ich w ogóle czy to wędka czy kusza: ustawa mówi o amotorskim połowie i wsio, za to płacisz i jazda.
wymieniłeś tylko dwie metody,czy amatorski połów ryb siecią,np. wontonem,jest dopuszczalny?:)Henry - 12-05-2010, 06:56
grzegorz napisał/a:
siecią,
energetyczną ???Nuroslaw - 12-05-2010, 07:48
Henry napisał/a:
Nuroslaw napisał/a:
staramy się przekonać uzytkowników jezior, że im więcej bedzie nas legalnych, tym mniej strat będzie miał
Powodzenia. Z mojego doświadczenia to oni "przepadają" za nami jak za kormoranami
Problem to często wędkarze którzy uzurpują sobie prawo do całego jeziora na wyłączność. Dotyczy to nie tylko nurkowań, ale takze pływania kajakiem, żaglówką czy nie wspominając o łowiectwie. Obecnie użytkownik kalkuluje ile dochodu przynoszą mu wędkarze a ile łowcy. Idzie ku lepszemu, ale to praca u podstaw. Widząc wędkarzy wiadomo że nie łowimy im pod nosem. Ci co mieli okazję przyjrzeć się prawdziwemu polowaniu już nie są tak wrogo nastawieni, raczej stwierdza "musialoby mnie zdrowo popie...ć by tyle godzin siedzieć w wodzie za jedną rybą". Najgroźniejsi są CI co tylko słyszeli (niestety wyczyny kłusowników, często z nocnych polowań kiedy to mozna poczuć się jak w supermarkecie ).
A ustaw mówi wyraźnie: za amatorski połów ryb uważa się połów wędką lub kuszą.Fuchas - 16-05-2010, 22:18 Tutaj odnośnie opowieści o kłusowaniu http://www.splawik.com.pl...showtopic=19829 to jest strona źródłowa tego co zacytuje poniżej.
"wędkarz który nie przestrzega przepisów może ewentualnie wziąść nie wymiarowych ryb lub mieć więcej ilościowo natomiast nurek ma troooochę więcej możliwości upolowania szlachetnej ryby np worek węgorza. sam niejednokrotnie widziałem na własne oczy jeszcze perfidnie zaznaczał bojką miejsce gdzie były węgorze a jak zwróciliśmy z ojcem mu uwagę to gośc się podniecił że ma zezwolenie i g. mu możesz zrobić.I to mnie wkurza"
Niewiem czy jest może na tym forum osoba, która wyciągneła z jeziora worek węgorza ??.
W naszym pięknym kraju jest tak wędkarzowi wolno wszystko a nurkowi nic. Puki środowisko wędkarzy się nie odmłodzi i nie wyedukuje to się nic w temacie nie zmieni. A tak na marginesie troche mam wynurkowane w różnych akwenach no i się zastanawiam czy jak bym z tym automatem nurkował i kuszą to cokolwiek bym miał żeby ustrzelić, niewiem czy jestem tutaj akurat wyjątkiem czy macie może nurkujecie w rybniejszych akwenach. Ja dopiero widze ryby jak nurkuje bez aparatów wspomagających oddychanie.Nuroslaw - 16-05-2010, 22:55
Fuchas napisał/a:
Niewiem czy jest może na tym forum osoba, która wyciągneła z jeziora worek węgorza ??.
Ja dopiero widze ryby jak nurkuje bez aparatów wspomagających oddychanie.
coś niemozliwego jeśli wyciąga "tyle" węgorzy. chyba że łamie prawo i wyciąga je z nor. Węgorz pływa głównie w nocy. A w nocy nie wolno z kusza. A w dzień? spotkać mozna pojedyncze sztuki, reszte należy wyciągac z nor (co jest proste, ale nie dozwolone).
A reb zmienia punkt odniesienia - nic nie straszy ryb.
[ Dodano: 16-05-2010, 23:00 ]
no i druga kwestia. Łowcę obejmuje te same limity ilościowe jak wędkarzy.WW - 17-05-2010, 07:39
Fuchas napisał/a:
Niewiem czy jest może na tym forum osoba, która wyciągneła z jeziora worek węgorza ??.
Obecny Fuchas - 17-05-2010, 08:44 Tak co do reb to racja że zmienia postać żeczy ale ja z tym nie nurkuje i nie miałem okazji nurkować ale co do tego to słyszałem że ryb nie płoszy a pytanie mam jeszcze ile w tym worku węgorzy było 1 ?? .WW - 17-05-2010, 08:57 Po rozpakowaniu w domu była tego pełna wanna.
Siedziałem na stołku i obierałem cały dzień.
Gdyby tak ktoś przyszedł i powiedział "wezmę", to bym mu chyba jeszcze dopłacił.
Takich połowów było kilka, ale ten jeden był ekstra. Byliśmy wtedy Fiatem 125p i graty trzymaliśmy w drodze powrotnej na kolanach, bo w bagażniku nie zmieścił się ubój 3 nurów.
Warunki połowu - jezioro prawie we wsi, noc księżycowa i oczywiście na bezdechu.
Ech, stare dobre czasy
Dla potwierdzenia - mistrz Polski w łowiectwie podwodnym z 1985 r. Lechu_ - 17-05-2010, 09:21 Przepraszam, ze to napisze, ale po co to opisujesz? Dyskusja toczy sie na temat czy lowiectwo jest ok? Po Twojej wypowiedzi kazdy kto nadaje na nurkow, ze sa klusownikami ma argument. Takie opowiesci to jasne, ale w zaufanym gronie, przy piwie a nie na ogolnym forum. To samo sie dzialo na forum lowieckim. Kolesie pisali jacy to wedkarze zli bo nie chca wpuszczac na swoje wody, a temat nizej kolo zamieszczal fotki wegorzy, z opisem jak to je w nocy strzelal. Rewelacja!!
ps: obecnie wegorza nie wolno pozyskiwac kuszaWW - 17-05-2010, 09:32 Musisz być wielkim optymista aby wierzyć, że cokolwiek napiszemy na tym czy podobnym forum, zmieni nastawienie do nas wędkarzy.
Oni wiedza swoje i stawiając na noc sznury narzekają na kłusujących nurków.
Łowiectwo podwodne było kiedyś jedyna forma swobodnego nurkowania poza ścisłą kontrolą.
O sprzęcie czy wyjazdach zagranicznych można było tylko pomarzyć.
Funkcjonowała nawet stwierdzenie "pornografia nurkowa", na określenie zachodnich czasopism nurkowych kupowanych za ciężkie pieniądze w MPIK-u.
Dziś jest na szczęście inaczej, ale pewna grupa ludzi lubi polować i ja także.
Podjąłem kilkadziesiąt prób zdobycia pozwolenia gospodarza wody na polowanie i kilka razy ledwo uniknąłem linczu w PGRyb. Uzyskałem je raz
Przepisy na temat polowania są chore i mówiliśmy to już w momencie ich stanowienia. Jednak warszawka nas nie słuchała i dziś zgodnie z prawem kaleczył bym jedynie ryby.
Chowanie głowy w piasek nic nie da.
A odezwałem się dlatego, że poproszono o zgłoszenie worka
Posiadacz legitymacji Łowieckiej nr 23 kris_14_ss - 17-05-2010, 13:46 WW niestety musze przyznać że psujesz reputacje.
W tym momencie piszac na forum i po 2 łowiąc zbyt duza ilość ryb do tego w nocy !!!
Rozumiem że to było dawno i bys już tego nie zrobił wiecej ???
Co do przepisów co właściwie jest w nich tak złego ???
Masz okres ochrony ryb, wymiary itp do czego konkretnie bijesz ???Nuroslaw - 17-05-2010, 15:22
kris_14_ss napisał/a:
Co do przepisów co właściwie jest w nich tak złego ???
Masz okres ochrony ryb, wymiary itp do czego konkretnie bijesz ???
zapewne o głupi zapis dotyczący ilości grotów i ich rozstawienia - chociażby, tu cytat
Cytat:
Kuszą z naciągiem gumowym, sprężynowym lub pneumatycznym, miotającą harpun na uwięzi, który nie może mieć więcej niż 3 ostrza rozstawione w taki sposób, aby nie wykraczały poza obwód koła o średnicy 30 mm;
tak miały kiedyś ruskie kusze. Na dużą rybę złe, bo za bardzo hamuje, a w małych robi dziurę. W jedynym i drugim przypadku mało kiedy zabija a ryba z wyrwaną dziurą odpływa.
Na dużą rybę dobry jest pojedynczy grot, najlepiej odłaczalny, tak by słabiej trafiona ryba nie wyrwała go z ciala, a do bialej ryby lepszy jest płaski harpun z delikatniejszymy zębami o szerokości ok 60-80 mm.WW - 17-05-2010, 16:13 Dokładnie tak Lechu_ - 17-05-2010, 18:45 Jest w Polsce grupa ludzi którzy starają się od jakiegoś czasu zmienic cos na lepsze, odnośnie łowiectwa. Czasem się udaje, czasem nie. Przepisy: owszem, sa idiotyczne. Niestety chcąc rozmawiac z zarządcami wód (a coraz więcej wód jest w rękach prywatnych) nie możemy jednocześnie dostarczac argumentów na "nie".
WW zapraszamy w takim razie do zachodniopomorskiego. Kilka jezior udostepnionych mamy (i nawet jeszcze są w nich ryby). I wędkarze w pewnym stopniu już się na nich przyzwyczjają...powoli... Fuchas - 17-05-2010, 22:30 Gratuluję załatwienia zezwoleń czy jest ktoś może z woj. Pomorskiego, który wskazał by miejsca gdzie można legalnie polować na rybę.WW - 18-05-2010, 08:13
Lechu_ napisał/a:
WW zapraszamy w takim razie do zachodniopomorskiego. Kilka jezior udostepnionych mamy (i nawet jeszcze są w nich ryby). I wędkarze w pewnym stopniu już się na nich przyzwyczjają...powoli...
Pełny szacunek.
Niewątpliwie się pojawię.
Tylko tak w dzień, to mi nie bardzo idzie. Lechu_ - 18-05-2010, 22:08 W zasadzie to nie było chyba jakiegoś wielkiego problemu z tym załatwianiem...Gospodarstwa rybackie chcą zarabiac... Jakoś tak na dniach będą zawody w łowiectwie. Niby na Drawskim ale ostatnio sa to zwykle trzy jeziora. Chłopaki nawet ładne rybki w zeszłym roku strzelili, a dodatkowo można wygrac fajne nagrody.WW - 19-05-2010, 07:20 Jedne już wygrałem.
Dawno temu.
Dam szanse młodym jaros4 - 21-05-2010, 00:07 a w baltyku?mozemy sobie turbocika czasem zlapac?hazi - 21-05-2010, 21:00
Fuchas napisał/a:
Tutaj odnośnie opowieści o kłusowaniu http://www.splawik.com.pl...showtopic=19829 to jest strona źródłowa tego co zacytuje poniżej.
"wędkarz który nie przestrzega przepisów może ewentualnie wziąść nie wymiarowych ryb lub mieć więcej ilościowo natomiast nurek ma troooochę więcej możliwości upolowania szlachetnej ryby np worek węgorza. sam niejednokrotnie widziałem na własne oczy jeszcze perfidnie zaznaczał bojką miejsce gdzie były węgorze a jak zwróciliśmy z ojcem mu uwagę to gośc się podniecił że ma zezwolenie i g. mu możesz zrobić.I to mnie wkurza"
o widze moj temat stary znalazles.ja chcialem pokazac tym baranom ze to jest legalne.I Jest jeszcze jedna wazna sprawa! nawet jak cie zlapia ze z butlami polujesz moge ci tylko wystawic mandat karny wyskosci 300 zł !!! a nie odrazu w kajdany i klusownik!!
l.p. kwalifikacja prawna wykroczenie grzywna
36 art. 27 ust. 1 pkt 1 u.r.ś. Dokonywanie amatorskiego połowu ryb bez posiadania wymaganych dokumentów 200 zł
Dokonywanie amatorskiego połowu ryb:
37 art. 27 ust. 1 pkt 2 u.r.ś. 1) o wymiarach ochronnych 100 zł
38 2) w okresie ochronnym 200 zł
39 3) w odległości mniejszej niż 50 m od budowli i urządzeń hydrotechnicznych piętrzących wodę 100 zł
40 4) łososiowatych i lipieni - więcej niż jedną wędką 200 zł
41 5) wędką w odległości mniejszej niż 50 m od rozstawionych w wodzie narzędzi połowowych uprawnionego do rybactwa 200 zł
42 6) wędką w odległości mniejszej niż 75 m od znaku oznaczającego dokonywanie podwodnego połowu ryb kuszą 100 zł
43 7) wędką przez podnoszenie i opuszczanie przynęty w sposób ciągły, z wyjątkiem łowienia ryb pod lodem 200 zł
44 8) łososiowatych kuszą 300 zł
45 9) kuszą na szlaku żeglownym 300 zł
46 10) kuszą od dnia 15 października do dnia 15 maja 300 zł
47 11) kuszą przy użyciu specjalnych aparatów do oddychania w wodzie 300 zł
48 12) kuszą w odległości mniejszej niż 75 m od innych osób oraz ustawionych w wodzie narzędzi połowowych 300 zł
49 art. 27 ust. 1 pkt 3 u.r.ś. Dokonywanie amatorskiego połowu raka błotnego lub raka szlachetnego 300 zł
50 Brak rejestracji sprzętu pływającego służącego do połowu ryb 200 zł
51 Niewykonanie przez uprawnionego do rybactwa obowiązku trwałego oznakowania narzędzi rybackich w sposób umożliwiający ustalenie ich właściciela 100 zł
[ Dodano: 21-05-2010, 21:02 ]
Czyli np. 200 zl za brak uprawnien , i 300 zl za polowanie z butlami.To jest wykroczenie a nie sprawa karna !!!.Chyba ze mandatu nie przyjmiejsz
[ Dodano: 21-05-2010, 21:08 ]
Pisze ze amatorski polow ryb jest wedka i kusza .Czyli jak wedkarz nie ma uprawnien itd.To moze tez go w kajdany
[ Dodano: 21-05-2010, 21:10 ] http://www.lowiectwopodwo...20MANDAT%C3%93Wkris_14_ss - 22-05-2010, 16:16 Fajny taryfikator
Hazi powiedz mi jaki jest w takim razie problem zrobic ta karte łowcy i mieć problem z głowy ??? Chyba wyjdzie taniej niz ten mandat ??? I do tego problem z z głowy
Obecnie wiem że są prowadzone prace w związku z łowiectwem podwodnym w KDP możecie wypracować wzorcowy model rozwiązań a nie tylko narzekać szczemar - 22-05-2010, 19:04 Żaden. Dowiedz sie gdzie odbywają się zawody łowiectwa podwodnego, naucz się przepisów , limitów, okresów ochronnych itp. Zalicz egzamin, załatw biurokrację(posty wyżej) i masz kartę łowcy podwodnego.hazi - 22-05-2010, 19:21 Policja slyszalem ze nawet nie wie ze taki taryfikator istnieje.Odrazu by chcieli w kajdany zakuć zabrac sprzet o zgrozo i dowalic kolegium.Lepiej wozic te przepisy ze soba jak ktos poluje.
[ Dodano: 22-05-2010, 19:29 ]
Nie raz slysze glupie odzywki wedkarzy itd. Jak tam ryba , Wy ploszczycie i zaganiacie , Po co kusza lepiej pradem .Nie mam nawet kuszy a pierd... takie glupoty.
[ Dodano: 22-05-2010, 19:44 ]
kris_14_ss napisał/a:
Hazi powiedz mi jaki jest w takim razie problem zrobic ta karte łowcy i mieć problem z głowy ???
W sumie jak bedziesz mial karte i bedziesz to robil wedlug przepisow to i tak mozesz spotkac policje za brzegu albo w tepie ekspresowym mozna zaliczyc wioslem w glowe.W ich srodowisku zawsze bedziesz klusownikiem .Nawet na skuter beda gadali ze to kusza tylko wiekszego kalibrukris_14_ss - 22-05-2010, 19:46
szczemar napisał/a:
Żaden. Dowiedz sie gdzie odbywają się zawody łowiectwa podwodnego, naucz się przepisów , limitów, okresów ochronnych itp. Zalicz egzamin, załatw biurokrację(posty wyżej) i masz kartę łowcy podwodnego.
Właśnie tak planuje zrobić
[ Dodano: 22-05-2010, 19:52 ]
hazi napisał/a:
Policja slyszalem ze nawet nie wie ze taki taryfikator istnieje.Odrazu by chcieli w kajdany zakuć zabrac sprzet o zgrozo i dowalic kolegium.Lepiej wozic te przepisy ze soba jak ktos poluje.
[ Dodano: 22-05-2010, 19:29 ]
Nie raz slysze glupie odzywki wedkarzy itd. Jak tam ryba , Wy ploszczycie i zaganiacie , Po co kusza lepiej pradem .Nie mam nawet kuszy a pierd... takie glupoty.
[ Dodano: 22-05-2010, 19:44 ]
kris_14_ss napisał/a:
Hazi powiedz mi jaki jest w takim razie problem zrobic ta karte łowcy i mieć problem z głowy ???
W sumie jak bedziesz mial karte i bedziesz to robil wedlug przepisow to i tak mozesz spotkac policje za brzegu albo w tepie ekspresowym mozna zaliczyc wioslem w glowe.W ich srodowisku zawsze bedziesz klusownikiem .Nawet na skuter beda gadali ze to kusza tylko wiekszego kalibru
Co do policji to troche masz racje czesto jest tak że ucza sie na błedach ale nie popadajmy w skrajości w koncu po drugiej stronie tez mamy do czynienia z człowiekiem który z zasady chce dobrze
Jezeli chodzi o wędkarzy to trzeba budować pozytywny wizerunek nurków. A tu chodzi bardziej po raz kolejny o kwestie braku wiedzy dotyczacych łowiectwa podwodnego.Miły Maciej - 22-05-2010, 22:16 Powiem Wam tak ludziska: nigdy nie strzelałem z kuszy do ryb ale często łowiłem ryby - jestem nastawiony proekologicznie i jak łowię rybę to staram się łowić takie , które posłuzą mi potem za posiłek.
Proszę jednak zgłebmy temat ciut bardziej - dla wielu z Nas (dla mnie na pewno) Wielkim Idolem jest Jezus Chrystus a On i owszem łowił ryby... czemu więc nie pstryknąć od czasu do czasu na karabińczyk jakiegoś dorszyka, szczupaczka ??szczemar - 22-05-2010, 23:01
Miły Maciej napisał/a:
nigdy nie strzelałem z kuszy do ryb
A ja i owszem.Mam kartę łowcy podwodnego i kartę wędkarską. W obu przypadkach interesuje mnie połów etyczny. Nie zmienia to faktu ,że miewam potyczki z wędkarzami bo to istny beton.....so kiss my ass. Sorki ale nie widzę tu szans na poprawę.....:(Dauntless - 23-05-2010, 11:24 Wszystkich zainteresowanych uzyskaniem uprawnień Łowcy Podwodnego - licencja zapraszamy do udziału w szkoleniu zakończonym egzaminem i uzyskaniem "karty łowcy". Szkolenie odbędzie się w sobotę 5-go czerwca 2010 w godzinach popołudniowych w miejscowości Stare Drawsko - ośrodek wypoczynkowy AQUARIUS. Informacje i zapisy u organizatora XXXVIII Mistrzostw Polski w Łowiectwie Podwodnym kolegi Mariana Kurtiaka tel.605 351 574
[ Dodano: 23-05-2010, 11:26 ]
Na podstawie strony KDP Plskahazi - 28-05-2010, 17:29 Jeszcze jest jedna ważna sprawa nie raz moga powiedziec ze ukradles bo klusownictwo to kradzierz.Mozna wtedy odpowiedziec kradziesz do 250 zl jest wykroczeniem nie sprawa karna. .Przepis brzmi tak:
Kradzież rzeczy ruchomej o wartości nieprzekraczającej 250 zł stanowi wykroczenie (art. 119 k.w.). Ograniczenie to nie dotyczy kradzieży broni, amunicji i materiałów lub przyrządów wybuchowych. Kradzież tych przedmiotów jest zawsze przestępstwem, niezależnie od ich wartości. Wartość przedmiotu przestępstwa nie ma również znaczenia przy zaborze karty bankomatowej albo energii.
Nie znajomosc prawa szkodzi .No jak wartosc ryb bedzie powyzej 250 zl to lipaNuroslaw - 29-05-2010, 14:00 tylko że tu następuje kradzież z użyciem niebezpiecznego narzedzia.....D555 - 25-11-2010, 14:13 @WW: Gratulacje Kłusolu! JacekD - 04-02-2011, 12:17 Polecam
Dąbek69 - 28-02-2011, 11:01 Na kursie poznałem policjanta i on np. powiedział mi,że woli nurków którzyz apoluja z kuszą i tyle co na posiłek niż chamstwo z agregatami czy sieciami .Rozmawiałem z wędkarzem który potwierdził słowa tego policjanta .
Wydaje mi się ,ze jako "nurasy" powinnismy wchodzic z "układy" z włascicielami zbiorników i tak jak juz ktos pisał wczesniej powiadamiac o sieciach itp.
Tego znajomego wędkarza straż wodna (lesna , jak zwał tak zwał)chcieli karac za brak aktualnej opłaty na danym terenie .Wygarnał im ,że był na wędkowaniu podlodowym i to co widział przeszło jego wyobrażenie ...Lód był "zasmiecony" rybami niewymiarowymi ,pozostawionymi przez kłusowników i tu "strażników" nie było ...No ale to jest Polska nasza kochana .Nuroslaw - 28-02-2011, 11:11
Dąbek69 napisał/a:
Tego znajomego wędkarza straż wodna (lesna , jak zwał tak zwał)chcieli karac za brak aktualnej opłaty na danym terenie .Wygarnał im ,że był na wędkowaniu podlodowym i to co widział przeszło jego wyobrażenie ...Lód był "zasmiecony" rybami niewymiarowymi ,pozostawionymi przez kłusowników i tu "strażników" nie było ...No ale to jest Polska nasza kochana .
A on miał pecha i powinien zapłacić. Straż nie jest od stanowienia prawa, tylko jego egzekucji. I tak jest na całym świecie, nie tylko w Polsce. tylko że na "Zachodzie" dostałby mandat, a u NAS rozumiem że mu odpuścili ? I gdzie ta nieuchronnośc kary ?
Do do wchodzenia w układy - Wiele osób się uskarża że nie ma gdzie polować. Nie dziwię się właścicielom. Część takich osób znam i też bym im nie dał zezwolenia.Dąbek69 - 04-03-2011, 10:52 Kazali uiscic opłatę.Ale sami dobrze wiemy ,ze Oni wiedza kto zrobił ten bałagan.
Co do nieuchronności kary , no cóż sa równi i równiejsi ...spearo - 13-11-2012, 15:10 Temat postu: Re: ŁOWIECTWO PODWODNE
kris_14_ss napisał/a:
Mam mieszane odczucia co do polowania pod woda na ryby i tak sie zastanawiam jak sie odnosza inni nurkowie do tej dyscypliny nurkowej ???
Rozmawiałem z ojcem który jest wedkarzem i ogólnie jest to dość "głeboki" temat
Niby poluje sie na ryby ale w zasadzie na te najwieksze które żywia się jako drapiezniki mniejszymi wiec w danym zbiorniku zmniejszaja populacje innych ryb.
Zinnej strony jednak czy ryba ma realne szanse z nurkiem wyposażonym w kusze ???
Osobiście byłem zawsze przeciwko ale z drugiej jednak strony moze ktos kto jest takim łowczym podzieli się doświadczeniami i opowie cos wiecej ???
Ja w miarę często poluję.
Kiedyś polowałem w różnych akwenach - obecnie w jeziorach nie ma to sensu. Kłusownicy sensu stricte [ używający elektrycznych "wędek" ] i rybacy prowadzący rabunkową gospodarkę tak przetrzebili ryby, że to tylko strata czasu.
Obecnie poluję w prywatnych wodach- za zgodą i na prośbę właściciela. 3-5 kg szczupaki wycinają mu całą drobnicę innych gatunków i pragnie się ich pozbyć. W czym z radością mu pomagam.
Odpowiedz proszę szczerze.
Na prywatnym akwenie polujesz z butlą czy bez?Voltek - 11-12-2012, 17:32 Właściciel lub dzierżawca może (choć nie musi) wymagać legalnych uprawnień, choćby po to by upewnić się że dana osoba zna przepisy i potrafi łowić bezpiecznie z jak najmniejszą szkodą dla otoczenia.
Każdy akwen ma swój operat operat wodno-prawny i właściciel/dzierżawca ma się go trzymać. Np jeżeli dane jezioro jest przeznaczone do ruchu wodnego to nie ma prawa go zabraniać. itd. itp.