| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
REBREATHERY - Drager Dolphin lub inny SCR
slawek290 - 13-11-2011, 15:55 Temat postu: Drager Dolphin lub inny SCR Jakie są inne SCR-y oprócz Dolphina . Czy ktoś z okolic Oświęcimia chciałby zaprezentować takiego Reba na basenie w Oświęcimu i dał spróbować jak się na czymś takim nurkuje .Przymierzamy się do ćwiczeń na tym basenie , może ktoś z rebem dołączy .
Kula - 14-11-2011, 13:50
jest cała masa SCR'ów w dodatku Dragger Dolphin wcale nie jest typowym ich przedstawicielem.
To była taka próba rekreacyjnego rebreathera - nie udana zresztą.
bardziejpopularne sa takzwane pscr - rebreathery pasywne
zobacz sobie www.rebreathers.pl
slawek290 - 14-11-2011, 14:36
| Kula napisał/a: | | To była taka próba rekreacyjnego rebreathera - nie udana zresztą. |
Czytałem na ten temat trochę ale jeśli możesz napisać Twoje zdanie to bardzo proszę . Dlaczego te reby się nie sprawdziły?
Pscr raczej mnie nie interesują , są dużo droższe . Interesuje mnie reb do nurkowania na 10 m może 20 m w porywach do 30 m .Ekonomi tu żadnej nie będzie bo traktuję to w formie zabawy , nurkowanie na OC jest do tej głębokości sporo tańsze a i z logistyką gazów nie mam problemów bo mam własną sprężarkę i trochę butli .
Chodzi raczej aby pobawić się w niepuszczanie bąbli .
Kula - 14-11-2011, 16:23
nie przyjęły się - pewnie nie ma jednoznacznej odpowiedzi.
Może słaby marketing,może jak na tamte czasy wysoka cena
ilość wypadków
mała dostępność urządzeń i szkolenia
właściwie żaden zysk jeżeli chodzi o nurkowanie
limit głębokości, limit tylko i wyłącznie użycia 3 mieszanek itp...
Żeby zanurkować dla zabawy raz czy drugi w basenie albo płytkiej wodzie...ok ale żeby kupić poto żeby nurkować..nie przemawia to do mnie ale rozumiem że kazdego bawi co innego. Może rozważ jakieś wojskowe konstrukcje - tleniaki na przykład.
W tej chwili za nie duże stosunkowo pieniądze można kupić CCR więc aSCR - nie rozumiem poprostu
Moann - 14-11-2011, 16:39
Jak kupiłam mojego dolpbina bo trafiła mi się zajefajna okazja a był funkiel nówka jeszcze z jakimś fabrycznym plastikiem i folią w środku.
Traktuję go jako alternatywę dla singla (którego nie posiadam) - czyli, żeby sobie po pracy śmignąc na pogorię i zrelaksować się w szuwarach na 10m. Jest mały kompaktowy - mam frajdę, ale nie jest to jakies wielkie nurkowanie. Pewnie jak się w przyszłym roku przeprowadzę nad głebsze akweny, scr pójdzie w odstawkę
slawek290 - 14-11-2011, 17:05
| Kula napisał/a: | | Może rozważ jakieś wojskowe konstrukcje - tleniaki na przykład. |
Możesz więcej napisać na ten temat . Czego konkretnie szukać . Myślałem o jakimś ruskim , wojskowym ale stopień skomplikowania i brak czytelnych procedur chyba czyni zabawę z ruskimi strasznie niebezpieczną .
Ja dostrzegam jedną wadę w SCR .... dysza jak to powiedział kiedyś TomM ziarenko piasku może zabić .
Kula nurkujesz na Rebach napisz coś więcej jeśli wiesz na temat wojskowych tleniaków czy ich ewentualnej przeróbki .
Jak wygląda ewentualnie dorobienie " pomiaru tlenu " do Dragera który tego nie posiada ? i w jakim stopniu zwiększy to bezpieczeństwo nurkowania na tym sprzęcie .
Cały czas chodzi mi po głowie nurkowanie szuwarowo bagienne .
Kula - 15-11-2011, 10:44
Są rosyjskie IDA, można też znaleźć jakieś NRD konstrukcje, nie jestem specem w tej dziedzinie, więc nie bardzo chcę się wypowiadać. Wiem że podobały mi się takie konstrukcje jak LARV ale ile to kosztuje i czy jest dostępne...nie wiem. Przeróbki to juz zupełnie inny temat, ja raczej jestem przeciwnikiem niż zwolennikiem.
| Cytat: | | Jak wygląda ewentualnie dorobienie " pomiaru tlenu " do Dragera który tego nie posiada ? |
Do Dolphina można było i dalej można dokupić gotową część, którą montowało się w Pętle. Mozna było wtedy podłączyć czujnik tlenu i VR3.
Napewno w znaczny sposób zwiększa to bezpieczeństwo nurkowania na takim rebreatherze. Ponieważ możesz dzięki temu monitorować caly czas poziom Po2 w petli odpada ci problem "ziarnka piasku w dyszy"
slawek290 - 15-11-2011, 11:23
| Kula napisał/a: | | Mozna było wtedy podłączyć czujnik tlenu i VR3. |
Wybacz może głupie pytanie ale jestem laikiem , jeśli możesz powiedzieć co da podpięcie VR3 jeśli zamontujemy orginalny czujnik tlenu z Dragera powinniśmy mieć cały czas wskazania Po2 i ewentualnie je kontrolować o ile będziemy wiedzieć ile powinno w danym momencie być .
Przeglądałem ostatnio manual w pdf ( taka instrukcja do delfina ) czy ktoś nie wie gdzie można
dopaść takie coś po naszemu .
Moann - 15-11-2011, 12:20
widzialam cenę tego interfejsa VR3 do dolpfina - o ile pamietam cena coś koło 2k IMHO do szuwarowych nurków gra nie warta świeczki.
Ja kupiłam używany prosty moduł jak w załaczniku. Mam ciągłe wskazanie ppo2 i to mi wystarcza.
slawek290 - 15-11-2011, 12:57
| Moann napisał/a: | | widzialam cenę tego interfejsa VR3 do dolpfina |
ale co daje oprócz VR3 oprócz wskazania ppo2 ?
Czy w tym Twoim module trzeba wymieniać czujnik tlenu ?
Moann - 15-11-2011, 13:05
tak - tak samo jak w rebie. ponadto trzeba uważać, żeby nie opróżnić całej butli bo wtedy sensor może uleć zalaniu.
a co daje VR3 dodatkowo (poza standardowymi wskazaniami komputera przy nurkowaniu) szczerze powiedziawszy nie wiem - z racji ceny i używania dolphina tylko do szuwarowych nurków nie interesowałam się tym produktem.
michałP - 15-11-2011, 17:01
Witam
ja uzywam Oxygauge Dragera, a to co w pliku gdzie mozna nabyć ?
BILD0082Large.jpg
Moann - 15-11-2011, 17:33
| michałP napisał/a: | Witam
ja uzywam Oxygauge Dragera, a to co w pliku gdzie mozna nabyć ?
BILD0082Large.jpg |
ja kupilam z ogloszenia na forum rebreatherworld
michałP - 15-11-2011, 18:03
Witam
a znasz producenta ?
Moann - 15-11-2011, 18:49
| michałP napisał/a: | Witam
a znasz producenta ? |
jutro się dostanę do garażu ze sprzętem to sprawdzę - bo nie pamiętam (nie sprawdzałam). Identyczny wyświetlacz ma mój instruktor w swoim KISSie -dlatego strzelam, ze to jetsam, ale głową za to nie ręczę...
Kula - 17-11-2011, 13:59
o wilku mowa
zobacz tu
Moann - 17-11-2011, 14:12
| Kula napisał/a: | o wilku mowa
zobacz tu |
haha, znam tego dolphina i właściciela - teraz robi kurs ccr, wiec zmienia sprzęt
Swoją drogą jak na hand-made wygląda całkiem profesjonalnie
PawelW - 17-11-2011, 14:42
| Moann napisał/a: | | haha, znam tego dolphina i właściciela |
zobacz reba MichałaP , zdecydowanie lepiej zrobiony delphin
RebDD made in mpart
nawet ma scruber radialny
Moann - 17-11-2011, 15:30
| PawelW napisał/a: | | Moann napisał/a: | | haha, znam tego dolphina i właściciela |
zobacz reba MichałaP , zdecydowanie lepiej zrobiony delphin
RebDD made in mpart
nawet ma scruber radialny |
Zgadza się - konstrukcja Michała jest dużo bardziej zaawansowana - połączył elementy z innych urządzeń.
Natomiast sprzęt Andreasa to tylko dodana obudowa, gauge ppo2 i apeks. (no i lanserskie osłony na pętlę
Ja od zawsze podziwiam ludzi, którzy nurkują na własnych konstrukcjach - trochę jak dawni piloci oblatywacze własnych samolotów bo dla mnie szczytem hand-made jest zaplecenie uprzęży albo ''zrobienie'' stage'a
slawek290 - 21-11-2011, 10:53
Zastanawiam się czy były różne modele Dragera Delfina czy tylko różniły się kolorem obudowy , wiecie coś na ten temat .
I widziałem gdzieś jeszcze dysze do tego modelu na 100 % tlenu , czy to fabryczne rozwiązanie .
michałP - 22-11-2011, 09:33 Temat postu: delphin Dolphin Sealing Insert 26,- Euro (no flow)
slawek290 - 22-11-2011, 12:10
Jutro nurkuję na intro na Delfinie , zobaczymy ile na prawdę poleci bąbli .
Rozmawiałem z Michałem chyba z godzinę przez tel . Trochę mi się rozjaśniło w sprawie Delfina . Szkoda Michał że nie mieszkasz bliżej .
[ Dodano: 24-11-2011, 00:17 ]
Intro było ... chyba ze 45 min na Delfinie . Trza zbierać kasę na robaka
niedzwiedz - 04-04-2012, 06:57
na jaki czas wystarcza 1 zasypanie absorbentu w Dragger Dolphin ??
Moann - 04-04-2012, 08:48
| niedzwiedz napisał/a: | | na jaki czas wystarcza 1 zasypanie absorbentu w Dragger Dolphin ?? |
ja standardowo robię na jednym 2 nurkowania - chyba, że jest bardzo wilgotny (po każdym nurku sprawdzam)
jacekplacek - 04-04-2012, 09:15
| Moann napisał/a: | | 2 nurkowania |
Bardzo szerokie pojęcie: od kilkunastu minut do kilku godzin.
Qbas - 04-04-2012, 09:16
Mówi się o 3h pracy. Czyli wychodzą 2 dłuższe nurki lub 3-4 krótsze.
Chociaż co bardziej konserwatywni mówią o 3h od zasypania...
Moann - 04-04-2012, 09:47
| jacekplacek napisał/a: | | Moann napisał/a: | | 2 nurkowania |
Bardzo szerokie pojęcie: od kilkunastu minut do kilku godzin. |
No fakt.
Mówię o dwóch ~1h nurkowaniach w ciągu dnia (szuwarowych).
Rozkręcam kanister sprawdzam zawilgocenie skrubera (u mnie generalnie jest czysto - ale jak kolega nurkował to miałam wrażenie, że napluł mi do pętli bo sorbent byl po godzinie niebieski)
PawelW - 04-04-2012, 10:24
| Moann napisał/a: | | Rozkręcam kanister sprawdzam zawilgocenie skrubera (u mnie generalnie jest czysto - ale jak kolega nurkował to miałam wrażenie, że napluł mi do pętli bo sorbent byl po godzinie niebieski) |
wilgoć jest naturalna , kolor wapna filetowy nie ma nic wspólnego z wilgocią , lecz jest to efektem dużej pracy wapna wskutek czego uwolniło się dużo pary wodnej fiolet mówi o zużyciu sorbenu , kolega porostu oddycha inaczej , tj. "produkuje dużo CO2" nie ma to nic z pluciem wspólnego , a jeśli dobrze pamiętam to czas ochronny scrubera w Dregerze jest 1,5 godziny ...
Moann - 04-04-2012, 11:19
| PawelW napisał/a: | | Moann napisał/a: | | Rozkręcam kanister sprawdzam zawilgocenie skrubera (u mnie generalnie jest czysto - ale jak kolega nurkował to miałam wrażenie, że napluł mi do pętli bo sorbent byl po godzinie niebieski) |
wilgoć jest naturalna , kolor wapna filetowy nie ma nic wspólnego z wilgocią , lecz jest to efektem dużej pracy wapna wskutek czego uwolniło się dużo pary wodnej fiolet mówi o zużyciu sorbenu , kolega porostu oddycha inaczej , tj. "produkuje dużo CO2" nie ma to nic z pluciem wspólnego , a jeśli dobrze pamiętam to czas ochronny scrubera w Dregerze jest 1,5 godziny ... |
Oczywiście masz rację żartowała z tym pluciem - kolega słusznych rozmiarów był i oddychał intensywnie
- chodziło mi o to, że jeśli po pierwszym nurku odkręcam pokrywę, oglądam sorbent i jest suchy i czysty, idę na drugiego nura z tym samym - jeśli widzę wilgoć i zmianę koloru zmieniam
Poza tym mniej wilgoci dostaje się do kanistra w czasie lajtowego nurka - ale jeśli ćwiczy się ''zamknięcie'' pętli i przejście na OC - wystarczy zrobić to niedokładnie i woda (wilgoć) w środku gotowa.
PawelW - 04-04-2012, 12:00
| Moann napisał/a: | | - chodziło mi o to, że jeśli po pierwszym nurku odkręcam pokrywę, oglądam sorbent i jest suchy i czysty, idę na drugiego nura z tym samym - jeśli widzę wilgoć i zmianę koloru zmieniam |
zupełnie nie podzielam takiej techniki , na ocenę czy jeszcze nurać czy nie , czas ochronny jest jak dla mnie nie do przekroczenia nawet o minutę , gdzie nawet dodaje 10min do czasu nurkowania . Ot taka jest moja sprawa do tego tematu , a co zrobisz jak ocenisz sorbent , jak będziesz miał wapno bez indykatora ???
Moann - 04-04-2012, 12:31
| PawelW napisał/a: | | Moann napisał/a: | | - chodziło mi o to, że jeśli po pierwszym nurku odkręcam pokrywę, oglądam sorbent i jest suchy i czysty, idę na drugiego nura z tym samym - jeśli widzę wilgoć i zmianę koloru zmieniam |
zupełnie nie podzielam takiej techniki , na ocenę czy jeszcze nurać czy nie , czas ochronny jest jak dla mnie nie do przekroczenia nawet o minutę , gdzie nawet dodaje 10min do czasu nurkowania . Ot taka jest moja sprawa do tego tematu , a co zrobisz jak ocenisz sorbent , jak będziesz miał wapno bez indykatora ??? |
Wiesz, dla mnie dolphin to sprzęt na szuwary - średnia głebokośc z wykonywanych nurków nie przekracza 10m (byłam z nim maxymalnie na 17m). Używam tylko sorbentu z indykatorem
Robię na nim max dwa nurki dziennie z przerwą na zmianę/przetoczenie gazu.
Nie mam parcia na naginanie ani czasu ani głebokości - dla mnie to zabawa.
Z "prawdziwym" ccr-em dopiero zaczynam przygodę z należytą pokorą dla zasad i procedur.
BTW: nie wiem czy ktoś już nie wrzucał instrukcja użytkowania dolphina http://www.draeger.com/ST..._Dolphin_GA.pdf
PawelW - 04-04-2012, 13:06
| Moann napisał/a: | Nie mam parcia na naginanie ani czasu ani głebokości - dla mnie to zabawa.
|
dla mnie też , i nie ma odstępstw czy nurkuje na 100m czy na 2m , jak to mówią i w szklance wody utopić się można )
Moann - 04-04-2012, 13:16
Jeśli dobrze mnie uczono to czas ochronny scrubera to 3h - wiec przy dwoch godzinnych nurkach może jedynie nie stosuję się do instrukcji, która nakazuje wymieniac sorbent po każdym nurkowaniu
cyt: "The Dolphin's canister is an axial design and contains 2.5kg of sorbe allowing a maximum scrubber time of 180min (figures from Draeger). This canister can be halved with the half fill canister device, ideal for pool sessions or discover Rebreather diving or simply for shorter immersions. "
PawelW - 04-04-2012, 16:06
Moją przygodę z Rebem rozpoczołem od BI , wiec nie jestem partnerem do dyskusji o SCR sorrki ze tak wtrącam słowo , każdy jakiś tam ma system kontroli , choć chwilę czasu temu byłem nawet myśli by kupić delphina na suwarowanie ale jakoś umarło śmiercią naturalną , w końcu na Megu też szuwary można robić
Moann - 04-04-2012, 16:38
no ja właśnie jestem na etapie zbierania kasy na CCRa i pewnie będzie to Meg (w mysl zasady - nurkuj na tym na czym Twoja grupa
A posiadaczką dolphina stałam się 2 lata temu przez przypadek: skusiła mnie cena i stan (miał jeszcze fabryczną folię w środku) - specjalnie nigdy się scr-ami nie interesowałam
jacekplacek - 04-04-2012, 17:27
Skad takie szuwarowe ograniczenie Delfina?
Moann - 04-04-2012, 17:51
| jacekplacek napisał/a: | | Skad takie szuwarowe ograniczenie Delfina? |
generalnie Dolphin przy użyciu nitroxu 32% dopuszczony jest do głębokości 40m.
Ja byłam z nim najgłebiej na koparkach ale to tylko mój wybór i wtedy nurkuję sama.
Głębsze nurki wole robić na obiegu otwartym (kiedyś przesiąde się na ccr-a, ale to jeszcze długa droga przede mną) z partnerem.
Po prostu dla mnie dolphin to taki odpowiednik małego twina
jacekplacek - 04-04-2012, 18:05
Ale z czego wynikają te ograniczenia? Opory oddechowe? Coś innego?
Moann - 04-04-2012, 18:31
| jacekplacek napisał/a: | | Ale z czego wynikają te ograniczenia? Opory oddechowe? Coś innego? |
ppo2.
Dolphin przystosowany jest do nitroxów 60% (max głębokość 17m), 50%, (max głebokość 22m); 40% (max głebokość 30m), 32% (max głębokość 40m).
Jeśli chodzi o głebsze nurkowania trzeba popytać tych co przerabiali dolphina.
PawelW - 04-04-2012, 18:38
| Moann napisał/a: | | w mysl zasady - nurkuj na tym na czym Twoja grupa |
no to ładnie , chętnie poznałbym innych nurkujących na Megaodonie , w moich okolicach CCRów brak , mój body ma Homebullding version (dobra konstrukcja) a tak to brak CCRowców , choć ostatnio zaczeli sie pojawiać lecz nie Megi
michałP - 04-04-2012, 18:57
a tak przy okazji dywagacji na temat Delphina, mam OXYgauga Dragera na zbyciu
Moann - 04-04-2012, 19:03
| PawelW napisał/a: | | Moann napisał/a: | | w mysl zasady - nurkuj na tym na czym Twoja grupa |
no to ładnie , chętnie poznałbym innych nurkujących na Megaodonie , w moich okolicach CCRów brak , mój body ma Homebullding version (dobra konstrukcja) a tak to brak CCRowców , choć ostatnio zaczeli sie pojawiać lecz nie Megi |
Ja jestem ''w trakcie'' przeprowadzki do Szwajcarii na pogranicze francuskie - tutaj Megi są bardzo popularne - zaryzykowałabym nawet, że więcej ludzi widzę z nimi niż z Inspiration.
PawelW - 04-04-2012, 20:15
| Moann napisał/a: | | że więcej ludzi widzę z nimi niż z Inspiration. |
włala , ot mów do mnie jeszcze a w Polsce tylko 12 sztuk
michałP - 04-04-2012, 20:32
oxygaug nie aktualny,
jak to piknie brzmi ,,MEG" albo ,,megaGlon" - ohne Blasen
niedzwiedz - 05-04-2012, 07:50
Czyli jak to wszystko sie kalkuluje cenowo taki nurek na delfinie?? Napewno jest droższe niz na otwartym ale o ile , czy to sie wogóle opłaca ?? Napewno zaleta to niska waga delfina ale czy warto??
Qbas - 05-04-2012, 10:57
Czy ja wiem czy tak mocno droższy?
Małe butle, przy dużym EANx starczają na 2 nurki wiec cenowo wychodzi chyba to samo jak na powietrzu.
Jedyny dodatek to sorbent. Ja kupuje za niecałe 90 zł i taki pojemnik starcza na 1,5 załadowania. Jedno załadowanie jak wyżej już napisane to 3h pracy. Czyli prosto licząc masz 20 zł na nurka więcej niż w obiegu otwartym a jedziesz cały czas na nitrox'ie.
niedzwiedz - 05-04-2012, 11:43
a jak to jest z tym sorbentem czy jeśli zaladuje pojemnik to może on stac jakis czas nieużywany ?? Mam na myśli robie nurka 1,5h i stawiam delfina do garażu i za tydzień lub dwa moge kolejne 1.5h ??
Qbas - 05-04-2012, 13:23
Tak raczej się nie powinno robić...
Ogólnie bardzo konserwatywne zalecenia są takie by wymienić sorbent po 3h od zasypania.
Praktycznie liczy się 3h pracy sorbentu bo jego pochłanianie CO2 (i tym samym zużycie) z powietrza jest minimalne.
Ale pozostawienie go na tydzień... Ja bym takiego sorbentu nie użył... Taki sorbent jest wilgotny, albo wręcz mokry więc mogą się w nim wykluć grzyby, pleśń lub inne paskudztwa.
Jeśli idziesz na jednego nura zawsze można użyć takiej nakładki, która powoduje że zasypujemy tylko połowę sorbentu, tak w sam raz na pojedynczego nura.
niedzwiedz - 05-04-2012, 16:37
lubie konkretne odpowiedzi , to teraz pytanie nr 2 jak sprawuje się reb z maskami pełnotwarzowymi ?? ktos sprawdzał??
Moann - 05-04-2012, 18:02
Ja nie mam doświadczenia, ale kolega-instruktor używa ( z evo) i bardzo sobie chwali.
TomekR - 05-04-2012, 19:31
| slawek290 napisał/a: | | Jakie są inne SCR-y oprócz Dolphina . |
Rozumiem, ze pytasz o SCRy aktywne. Rekreacyjnie najpopularniesze to Ray i Dolphin Dragera i juz w mniejszym stopniu Nemesis Son-o-Sub, czy japonski Fieno Nissana.
W wiekszosci byly to proby urekreacyjnienia urzadzen stosowanych na rynku militarnym (np. rebreathery dla podwodnych saperow FGT, czy nawet polskie produkcje APW 6M, czy GAN87 ten ostatni takze z sfery zawodowej), czy SCR-ow do nurkowan zawodowych(Divex SLS, Drager SMS, Arawak). Ray i Delphin to takie adaptacje FGT, z ta roznica, ze w FGT zamiast wyjmowac dysze dozujaca, przekreca sie tylko przelacznik dobierajac odpowiedni przeplyw jedna z trzech dysz, do znajdujacego sie w butlach nitroxu. Son-O-Sub rowniez sprzedaje SCR na rynek wojskowy. Tak czy inaczej, jak juz ktos zauwazyl, do tej pory, proby raczej nie zakonczyly sie ekonomicznym sukcesem. Kolejna proba jest GEM KISSa.
| slawek290 napisał/a: | | Dlaczego te reby się nie sprawdziły? |
Moim zdaniem, w nurkowaniu przyjemnosciowym to slepa uliczka. Wiekszy stopien skomplikowania w stosunku do niewielkich zalet. Inwestujesz w sprzet, ktory troche przedluza Ci pobyt, kosztem zwiekszenia ryzyka popelnienia potencjalnego bledu, bodz w samym przygotowaniu urzadzenia, badz w czasie nurkowania. Nurkujesz prawie bez babli - "prawie" bedace kluczowym slowem. Oszczedzasz nitrox, ale wydajesz na absorbent. Nie zwiekszasz zakresu glebokosci. Moze troche oszczedzasz sily przy taszczeniu sprzetu. Moja filozofia, jezeli juz to isc "na calego" w strone CCR.
| slawek290 napisał/a: | | Ja dostrzegam jedną wadę w SCR .... dysza jak to powiedział kiedyś TomM ziarenko piasku może zabić . |
Teraz mozesz dokupic filtry, ktore w znacznym stopniu zmniejszaja takie prawdopodobienstwo. Po drugie, przestrzeganie przednurkowych procedur i testow powinno wykryc taki problem, w wiekszosci przypadkow, jeszcze na powierzchni.
| slawek290 napisał/a: | | napisz coś więcej jeśli wiesz na temat wojskowych tleniaków czy ich ewentualnej przeróbki . |
Co prawda pytanie nie do mnie, ale pozwole sobie sie wtracic.
Oczywiscie musze zaczac od cliche, ze absolutnie nie nalezy przystepowac do takich dzialan, bez gruntownego przygotowania teoretycznego w zakresie znajomosci konkretnego urzadzenia. Jak juz pisalem w innym watku, te zabawki moga zabic bez uprzedzenia.
Przerobki tleniakow do aktywnych SCRow wymagaja, moim zdaniem, laboratoryjnego zaplecza. Dobranie wlasciwych dysz do nitoxow to jedno, oszacowanie ilosci gazu wypuszczanego, dobranie przekrojow i przeplywow to drugie. Oczywiscie mozna zainstalowac pomiarowke, ale i tak czeka nas zmudny proces prob i bledow doboru odpowiednich parametrow.
Znacznie latwiej pojsc na calego i zamienic tleniaka na mCCR.
Generalnie, bardzo pobieznie, sa trzy elementy takiej przerobki.
Pierwszy to instalacja pomiaru ppO2.
Na rynku dostepna jest cala gama takich komponentow: od gotowych systemow do zainstalowania, jak wspomniany oxygauge, KISS, czy TECME, po elementy skladowe do wlasnego wykonczenia, jak obudowy, przepusty, uklady scalone itp. Niebagatelny jest tez wybor lokacji sensora tlenowego w systemie.
Drugi to dostarczanie tlenu do ukladu.
W zaleznnosci od tego jaki mamy istniejacy element dozujacy tlen w wojskowym rebreatherze, mozemy go wykorzystac, albo usunac zastepujac calkiem nowym. Tu znowu dostepna jest szeroka oferta producentow lub mozemy zdac sie na wlasna przedsiebiorczosc. Warunek konieczny musimy wiedzec co robimy.
Trzeci element to dostarczenie diluentu(rozpuszczlnika gazowego dla naszego tlenu).
Najlepiej jak zawor dodajacy jest typu ADV, umozliwiajacy nie tylko dodanie inertu, ale takze zapobiegajacy zapadnieciu sie worka oddechowego ponizej krytycznej objetosci podczas zanurzenia. Inna istotna cecha takiego zaworu powinien byc duzy przeplyw i latwa aktywacja, umozliwiajaca, w przypadku trzech "H" blyskawiczne przeplukanie petli "dobrym" gazem.
Reszta, jak np. trym, wychodzi podczas prob w wodzie - dla przykladu wszystkie militarne konstrukcje, z przeciwplucem na okolo glowy, wymagaja kilkukilogramowych kolczykow w uszacz aby zachowac pozioma pozycje.
pzdr
Tomek
[ Dodano: 05-04-2012, 13:34 ]
| Kula napisał/a: | | Wiem że podobały mi się takie konstrukcje jak LARV ale ile to kosztuje i czy jest dostępne...nie wiem. |
Lar V, z uwagi na ich asocjacje z Navy Seals, sa duzo drozsze niz inne tleniaki. Od 2500 USD w gore w zaleznosci od stanu. na cene wplywa takze ich dostepnosc - w wielu krajach sa niedostepne dla cywili, wiele krajow nie pozwala takze na ich export.
niedzwiedz - 05-04-2012, 20:20
| Moann napisał/a: | | Ja nie mam doświadczenia, ale kolega-instruktor używa ( z evo) i bardzo sobie chwali. | dokładnie o taki zestaw mi chodziło na on tez zintegrowany zwykły automat
TomekR - 05-04-2012, 22:45
| Qbas napisał/a: | Mówi się o 3h pracy. Czyli wychodzą 2 dłuższe nurki lub 3-4 krótsze.
Chociaż co bardziej konserwatywni mówią o 3h od zasypania... |
Bardzo mocno na czas ochronny pochlaniacza wplywa temperatura. W badaniach US Navy, pochlaniacz tleniaka Lar V(niemal identyczny do tych w Dolphinie) wskazywal czas ochronny miedzy 80-90 minut w temperaturze 0C. W temp 4C okolo 110 min, odpowiednio 140 min w temp 8C do 200 min w poblizu 22C. Podkreslic nalezy, ze sa to temperatury pochlaniacza, a nie otaczajacej go wody.
Co prawda od tego czasu fiberglas zastapiono poliuretanem(lepsze wlasciwosci izolujace) a mod 2 tegoz urzadzenia zawiera neoprenowa skarpete izolujaca, to fakt pozostaje faktem, ze w niskich temperaturach, mozemy sie spodziewac przebicia duzo wczesniej.
Natomiast nie bardzo rozumiem uwage na temat liczenia czasu od zasypania. Material pochlaniajacy zamkniety w obiegu rebreathera, w sensie praktycznym nie ulega zuzyciu. Nalezy sie tylko upewnic, ze nie sasiaduje z otwartym zrodlem CO2. Bardzo czesto, napelnialem pochlaniacz na dzien, czasem tydzien wczesniej przed nurkiem i nie spotkalem sie z zadnym problemem.
| Moann napisał/a: | | chodziło mi o to, że jeśli po pierwszym nurku odkręcam pokrywę, oglądam sorbent i jest suchy i czysty, idę na drugiego nura z tym samym - jeśli widzę wilgoć i zmianę koloru zmieniam |
Wilgoc, szczegolnie oceniana wizualnie, nie jest, w mojej opini, zadna podstawa do okreslania stopnia zuzycia absorbentu. Kolor, krotko po zakonczeniu nurkowania, moze byc pomocny w okresleniu, jak daleko, w masie absorbentu, posunela sie reakcja, choc nie daje to gwarancji na ocene, jak dlugo jeszcze mozna ten wsad uzytkowac.
| Moann napisał/a: | | Wiesz, dla mnie dolphin to sprzęt na szuwary - średnia głebokośc z wykonywanych nurków nie przekracza 10m (byłam z nim maxymalnie na 17m). |
Produkcja CO2 na 10m i 40 m specjalnie sie nie rozni, podobnie przebieg hypercapnii.
| Moann napisał/a: | | "The Dolphin's canister is an axial design and contains 2.5kg of sorbe allowing a maximum scrubber time of 180min (figures from Draeger). |
Podkreslic warto okreslenie "maximum".
| jacekplacek napisał/a: | | Ale z czego wynikają te ograniczenia? Opory oddechowe? Coś innego? |
Sa to ograniczenia konstrukcyjne wynikajacej z zasady dzialania. Parametry przeplywu okreslonego gazu i jego wentylacji sa dobrane tak, ze w okreslonym zakresie glebokosci urzadzenie zapewnia przewidywalny ppO2. Zmieniajac gaz(mniejszy %O2) i dysze (wiekszy przeplyw l/min) zmieniamy zakres uzywalnosci na glebszy, kosztem wiekszego zuzycia gazu.
[ Dodano: 05-04-2012, 22:02 ]
| niedzwiedz napisał/a: | | a jak to jest z tym sorbentem czy jeśli zaladuje pojemnik to może on stac jakis czas nieużywany ?? Mam na myśli robie nurka 1,5h i stawiam delfina do garażu i za tydzień lub dwa moge kolejne 1.5h ?? |
Osobiscie, w takiej sytuacji ustawiam pochlaniacz na kilkanascie minut w przewiewnym miejscu i kiedy zniknie zawigotnienie zamykam caly pojemnik w gazoszczelnej torbie foliowej. Tak przechowywany matrial uzywalem po dwoch tygodniach. Oczywiscie to moja(i nie tylko) praktyka, a nie oficjalne zalecenie.
Po dwoch tygodniach, nawet jezeli nie zanurkuje absorbent wywalam. Tak samo przed powazniejszym nurkiem(dekompresja, glebokosc) zawsze uzywam swiezy material.
Generalnie niema co uszczedzac na absorbencie - za duze ryzyko.
| Qbas napisał/a: | | Taki sorbent jest wilgotny, albo wręcz mokry więc mogą się w nim wykluć grzyby, pleśń lub inne paskudztwa. |
Ja raczej obawiam sie zbytniego wyschniecia absorbentu - swiezy material pochlaniajacy wysychajac traci wlasciwosci pochlaniajace. Szczerze watpie czy jakiekolwiek grzyby lub plesnie wyroslyby na "zasadowoj pozywce" w pochlaniaczu.
W petli, w workach powietrznych czy karbowanych wezach wilgotne, mokre, ciemne srodowiska sprzyja rozwijaniu sie drobnoustrojow, dlatego wazna jest dezynfekcja.
| niedzwiedz napisał/a: | | to teraz pytanie nr 2 jak sprawuje się reb z maskami pełnotwarzowymi ?? ktos sprawdzał?? |
tak na szybko: Z jednej strony FFM moga zwiekszac bezpieczenstwo nurkowan na CC. W wielu wypadkach koncowym stadium jest utrata przytomnosci i utoniecie. Maska pelnotwarzowa zwieksz szanse przezycia takiego epizodu, szczegolnie jak ma sie obok kumatego partnura. Z drugiej strony wieksza komplikacja logistyczna szczegolnie jezeli musimy zmieniac gazy. BOV? Co uzyc do podpiecia, jakie konfiguracje szybkozlaczki, manifoldy czy switchblocki? Po drugie sama maska musi spelniac pewne wymogi: ustnik zamiast kolnierza nos -usta, minimalna przestrzen martwa uniemozliwiajaca kumulacje CO2. Ja osobiscie uzywam czasami Drager Panorama Nova wersja R rebreather. Dobre pole widzenia nawet z wezami powietrznymi, dwa dodatkowe P-porty pozwalajace na podlaczenie bailoutu, czy komunikacji.
pzdr
Tomek
|
|