| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
SIDEMOUNT - ZAGROŻENIA typowe (tylko?) dla SM - jak sobie radzić?
TomS - 18-11-2011, 10:27 Temat postu: ZAGROŻENIA typowe (tylko?) dla SM - jak sobie radzić? [ Bardzo ciekawy i ważny temat - pozwoliłem sobie go przylepić. TomS ]
_____________________________________________
| mi_g napisał/a: | | procedury awaryjne w SM - logika wskazuje że niektóre powinny być inne, zagrożenia w SM - niektóre niebezpieczeństwa stają się mało realne np. OOG za to być może pojawiają się inne... |
piotr_c - 18-11-2011, 10:31
Największe zagrożenie, jakie wiąże się z SM to uzależnienie. Problem w tym, że ciężko sobie z nim poradzić
TomS - 18-11-2011, 10:44
Ojtamojtam
Bardziej liczę na rozwinięcie merytoryczne. Potrzeba poprawnego gospodarowania gazem (zamiana automatów jeśli mamy dwie butle - jak, kiedy, czym grożą błędy). Problemy ze źródłami wyporu, przebywanie na wodzie przy dużej fali, pływanie po powierzchni na dystans, skakanie z wysokości, wychodzenie na łódź przy dużej fali (oddać butle czy nie)... Potrzeba / brak potrzeby posiadania fajki w warunkach wody otwartej...?
Wydobywanie partnera pionowo i transport poziomy. Rozbieranie ze sprzętu w wodzie (tak / nie / jak?)
BitPump - 18-11-2011, 11:14
| TomS napisał/a: | | Potrzeba poprawnego gospodarowania gazem (zamiana automatów jeśli mamy dwie butle - jak, kiedy, czym grożą błędy). |
Odnośnie gospodarki gazami to weźmy pod uwagę sytuację, że w jednej butli mamy 200 bar, a w drugiej 50 bar gazu. Pomijam kwestię "przechyłu na cięższą stronę" oraz zakładam, że butle są identyczne. W poniższych rozważaniach nie biorę pod uwagę także pozostawienia rezerwy, bo chodzi mi tylko o rozważenie jednego problemu i nie komplikowanie go. Co wówczas robimy?
Rozwiązanie 1: przetoczka. Po chwili mamy po równo i idziemy na nura.
Ale nie mamy przetoczki:
Rozwiązanie 2: uznajemy naszą konfigurację jako obarczoną wadą i rezygnujemy z nurkowania, niemal jak zakonni jacyś (rezygnować z nurkowania, jak mamy 250 bar gazu tylko dlatego, że chcemy sobie drugą butlę przypiąć???)
Rozwiązanie 3: spuszaczamy w jednej butli gaz w atmosferę z 200 do 50 bar i mamy w obu po równo. (Trochę szkoda gazu, nie?)
Rozwiązanie 4: korzystamy po równo z obu butli i traktując tę 200-tkę tak, jakby tam było tylko 50. Po zakończeniu nurkowania zostaje w niej dużo gazu, który można było potraktować jako "na wszelki wypadek". (No, ale zużyliśmy w końcu tylko maks. 50 + 50, czyli tak jakbyśmy spuścili w atmosferę... z dodatkowym wariantem bezpieczeństwa).
Rozwiązanie 5: "Oczywista" koncepcja - oddychamy pod wodą tylko z jednej butli aż z 200 zejdzie nam do 50 bar i wówczas mamy po równo.
JESTEM PRZECIWNIKIEM TEGO POMYSŁU!
Bo jeśli ktoś w SM wejdzie do jakiejś dziury z taką gospodarką gazami i po 150 bar okaże się, że druga butla "zepsuta", to mamy do dyspozycji 50 bar, a zużyliśmy w jedną stronę 150 bar. Koncepcja 1/3 łagodzi problem, ale go nie rozwiązuje.
Rozwiązanie 6: ... Kto zaproponuje rozwiązanie?
(Tu proszę, aby osoby, które dobrze wiedzą o jakie rozwiązanie chodzi aby się wstrzymały chwilę z udzieleniem odpowiedzi, aby dać możliwość pokombinowania tym, którzy kursu nie przeszły, a chcą przedstawić swoje pomysły).
~BitPump
TomekP - 18-11-2011, 11:24
Rozwiązanie 6: Bierzemy pod pachę tą jedną flaszkę i idziemy ją dobić do 200 bar
TYMOTEUSZ - 18-11-2011, 11:31
jesli zakłądam ze butla z 50 barami moze sie popsuc to planuje zuzycie 1/3 gazów z 200 barów (66 barów) i 1/3 z 50 barówej (16 barów) , najpierw jade na mniejszej , pózniej na większej (bo jak mniejsza sie popsuje to automatycznie koncze nurkowanie, jak sie nie psuje to przy 30-paru przechodze na wiekszą i oprózniam ja do 130-paru.
tak mi sie wydaje ze postapił bym w nurkowaniu na nieznanym/trudnym akwenie, bo np. na jeziorze z głebokoscia do 15 metrów bez zadnych zagrozen pewno opierdzielibym 150 barów z duzej i wyszedł na powierzchnie (albo jeszcze dobił te 50 barów )
TomS - 18-11-2011, 12:14
...6...
Butla B (50bar) jest moją rezerwą. Musi starczyć na powrót w razie awarii butli A.
Czyli na butli A penetruję tak głęboko aby na powrót i "deko" starczyło 50 bar (co oznacza nurkowanie w NDL ).
Takie określenie uwzględnia występowanie prądu i nierówne problemy wejścia/wyjścia.
Jeśli to prosta droga i bez prądu - penetruję zużywając maks. 50 bar.
Uwaga: jeśli na końcu (po zużytych 49 barach z butli A) osiągnąłem "miejsce docelowe w przetrzeni" to mogę sobie pozostać w tym miejscu aż do osiągnięcia 50 bar w butli A z uwzględnieniem nieprzekroczenia planu deko-gazowego dla butli B, choć to jazda nieco po bandzie; lepiej rozpocząć odwrót nieco wcześniej aby na wypadek awarii pozostać konserwatywnym.
Tak czy siak butla B warunkuje Minimum Gas i rozpoczynając powrót mam mieć w obu butlach taką wartość na wypadek awarii dowolnej z nich.
Po drodze obowiązkowo i często sprawdzam sprawność butli B. To, że jej nie używam nie może oznaczać braku zainteresowania. Awaria lub wątpliwości oznaczają odwrót.
Oddycham z butli A do osiągnięcia 50 bar (o ile wciąż jestem pod wodą) a dalej gospodaruję często zmieniając (ja bym zamieniał co około 10 bar aby nie dopuścić do dużej dysproporcji wyrażanej procentowo).
"Miejsce docelowe" oznacza najdalszy punkt w przestrzeni. Od tej pory mogę się nie poruszać i "coś robić" np. rysunek, zdjęcie) lub sukcesywnie lecz powoli wracać czy może zwiedzać wracając. Osiągnięcie MG dla Butli A skutkuje zdecydowanym odwrotem, bez ociągania i czynności pobocznych.
Będzie OK ?
Grotto8 - 18-11-2011, 12:55
Strasznie to zagmatwałeś. Napiszę prościej, bo też uważam, ze to jest właściwe postępowanie:
Butla A = 200brar
Butla B = 50bar
Zaczynamy nurka, zanurzamy się i sprawdzamy obie butle, płyniemy i oddychamy z A, po 30barach przechodzimy na B, 3-5 oddechów i przechodzimy na A, i tak do zużycia 150 barów z butli A.
Planujemy nurka dla zużycia 150 barów gazu w wodach otwartych z NDL.
W jaskini ...nie wiem, ... ale zaraz coś wymyślę .
| TomS napisał/a: |
.......Oddycham z butli A do osiągnięcia 50 bar (o ile wciąż jestem pod wodą) a dalej gospodaruję często zmieniając (ja bym zamieniał co około 10 bar aby nie dopuścić do dużej dysproporcji wyrażanej procentowo). |
Tego tu już nie rozumiem. A dlaczego nie kończysz nurkowania?
lozerka - 18-11-2011, 13:00
| piotr_c napisał/a: | Największe zagrożenie, jakie wiąże się z SM to uzależnienie. Problem w tym, że ciężko sobie z nim poradzić |
ale to nie jest zagrożenie specyficzne dla SM - wręcz przeciwnie, jest to zagrożenie bardzo typowe dla całego nurkowania
TomS - 18-11-2011, 13:34
| Grotto8 napisał/a: | | Tego tu już nie rozumiem. A dlaczego nie kończysz nurkowania? | Kończę | TomS napisał/a: | | (o ile wciąż jestem pod wodą) | Nie dopisałem "szczegółów" bo i tak już uznałeś wpis za zagmatwany Przy braku awarii wyjdę mając w butlach po około 25 bar (50 w sumie). Z awarią liczyłem "na zero" - w jednej brak (awaria) a w drugiej ~brak - wykorzystany zapas. To wszystko przy założeniu "pobytu w miejscu docelowym". Jeśli po zużyciu 50 bar z A nie mam co robić bo nie dopłynąłem do celu (lub celem było popchnięcie poręczówki) to wracam od razu i kończę z 100 w A i 50 w B.
Nie robił bym 3-5 oddechów. 1 oddech i sprawdzenie ciśnienia w B.
Podałem propozycję postępowania dla nura penetracyjnego bo o takim pisał Bacio. OW jest problemem zbyt prostym i mało wymagającym.
mi_g - 18-11-2011, 14:29
| TomS napisał/a: | | Potrzeba poprawnego gospodarowania gazem |
| BitPump napisał/a: | | w jednej butli mamy 200 bar, a w drugiej 50 bar gazu |
Ogólna zasada jest taka że w każej z butli musze nieć ilość powietrza wystarczajacą na powrót/wynurzenie. Jeżeli mówimy że wynurzenie w OW to min 50 bar to zestaw 200/50 możemy potraktować jako butla 200+pony (czyli tej z 50 nie tykam) . W przpadku 200/100 moglibysmy jechać na tej 200 do poziomu 100, przejść na drugą a dalej standardowo naprzemiennie i tak aż do stanu 50/50.
Założenie "penetracyjne" TomS, wynika dokladnie z tego samego płyniemy do miejsc gdzie minimum gaz to 50 i wracamy bo w jednej z butli mamy 50.
Oczywiscie pomijam to że niechciałbym być w sytuacji gdy jestem pod stopem w odległości 50bar od wejścia i po awari muszę sie przerzucic na butlę w której jest dokładnie 50bar
KowiKowi1979 - 18-11-2011, 15:15
| Grotto8 napisał/a: | W jaskini ...nie wiem, ... ale zaraz coś wymyślę |
Hej. Mnie uczono tak oddychać, aby różnica ciśnień między butlami nie przekraczała 20 ata. Zaczynając od 200 bar robię tak: ściągam na przykład z lewej do 190, z prawej do 180, potem lewa 170, prawa 160, lewa 150, prawa 140 i tak dalej. W wypadku nurkowań overhead, zasada 1/3 jest tu bardzo "na styk", więc można w planowaniu przesunąć punkt powrotu w bezpieczną stronę, na przykład do 1/4.
sms - 18-11-2011, 18:01
| Cytat: | | (Tu proszę, aby osoby, które dobrze wiedzą o jakie rozwiązanie chodzi aby się wstrzymały chwilę z udzieleniem odpowiedzi, aby dać możliwość pokombinowania tym, którzy kursu nie przeszły, a chcą przedstawić swoje pomysły). |
pomijając rozwiązanie, które ma na myśli BitPump
rozwiązanie nr 6 - wersja na chłopski rekreacyjny rozum - przy założeniu, że nurkujemy w ramach NDL bez sufitów. SM zakłada także konfigurację i nurkowanie wyłącznie z jedną butlą, zatem planując takie nurkowanie tak jak dla tradycyjnego singla, dodatkowa butla będzie tylko /aż dodatkową rezerwą.
Ale temat jak najbardziej ciekawy i fajnie, że powstał bo ożywił troszeczkę uczestników w dziale, bo jak ktoś już tutaj wspomniał SM wywołał entuzjazm, który delikatnie przygasł.
| Cytat: | | Największe zagrożenie, jakie wiąże się z SM to uzależnienie. Problem w tym, że ciężko sobie z nim poradzić |
| Cytat: | | ale to nie jest zagrożenie specyficzne dla SM - wręcz przeciwnie, jest to zagrożenie bardzo typowe dla całego nurkowania |
I tutaj zgadzam się w 1000% mi kompletnie odwaliło.
Co do przetoki, jak się okazuje w SM odgrywa istotną rolę i nie chodzi mi o wyrównanie ciśnienia L=P a o transfer gazu z banku, za który o dłuższego czasu robi twin nad akwenem gdzie nie ma kompresora a żal nie wejść kolejny raz do wody
A, że SM to fun widać całkiem serio na załączonym obrazku
Serious Pool Session
Pozdrawiam, Jeżu
slawek290 - 18-11-2011, 19:18
| sms napisał/a: | | Co do przetoki, jak się okazuje w SM odgrywa istotną rolę i nie chodzi mi o wyrównanie ciśnienia L=P a o transfer gazu z banku, za który o dłuższego czasu robi twin nad akwenem gdzie nie ma kompresora a żal nie wejść kolejny raz do wody |
Mam przetoczkę od Piórewicza i jest zajebista , można polecić .
TomS - 18-11-2011, 20:08
| mi_g napisał/a: | | Oczywiscie pomijam to że niechciałbym być w sytuacji gdy jestem pod stopem w odległości 50bar od wejścia i po awari muszę sie przerzucic na butlę w której jest dokładnie 50bar | Sprawę nieco uprościłem do poziomu "akademii". Po pierwsze 50 bar to penetracja hmm... krótka Po drugie MG powinno uwzględniać większe zużycie (stres) niż penetracja "na luzaka". O ile większe to sprawa osobnicza.
Zakładając realia: jeśli wskazówka pokazuje 50 bar to realnie mam do wykorzystania ~40 bar. Nie jestem nerwowy więc stres może podniesie mi sac o ~30% czyli 40 bar w stresie to 30 bar "na luzaka".
To mi daje skrócenie penetracji i osiągnięcie punktu odwrotu po 30 barach z butli A. Na "robienie zdjęć" w drodze powrotnej będę miał zatem 200 - (50+30) = 120 bar.
mi_g - 20-11-2011, 13:34
| TomS napisał/a: | | powinno uwzględniać większe zużycie |
Moja uwaga to było była próba zwrócenia uwagi że to takie "ogólne wytyczne" a nie dokładne przepis na zarządzanie gazami. Potencjalnie ktoś mógłby to źle zrozumieć.
Jak wcześniej zauważył:
| KowiKowi1979 napisał/a: | | W wypadku nurkowań overhead, zasada 1/3 jest tu bardzo "na styk" |
TomS - 20-11-2011, 14:40
Mnie najbardziej interesuje jak się to ma do Szóstej Porawki Bacia..?
lozerka - 02-04-2012, 17:27
Czytałam prawie jak powieść sensacyjną i...ukradli ostatnie kartki
Andrzej, albo ktoś podejrzewany przez Bacia o znajomość właściwej odpowiedzi, powiecie, jak jest właściwa odpowiedz w wersji 6 ?
mi_g - 03-04-2012, 13:44
| lozerka napisał/a: | | Czytałam prawie jak powieść sensacyjną i...ukradli ostatnie kartki |
A co konkretnie cię tak wciągnęło, bo po historii widać że wątek po 2 dniach i kilkunastu postach wszyscy inni chyba uznali ze nudne... Przez co nie dowiedziałem się czy istnieje specyficzne dla SM zagrożenie. Oczywiście można się wodą zachłysnąć podczas zmiany automatów
Wersja 6 to ta sms'a dotycząca nurkowań OW? Nadal skłaniam się do mojego wcześniejszego zdania: w każdej chwili nurkowania w każdej z butli musisz mieć co najmniej ilość gazu wystarczajacą na powrót/wynurzenie. O ile dobrze zrozumiałem sms on to realizuje tak: powiedzmy że na wynurzenie potrzebuje 80bar to idzie na jednej butli do 80 bar i się wynurza (druga została użyta jako duże "pony" i jest pełna).
Oczywiscie można oddychać naprzemiennie jak pisał KowiKowi1979, aż w obu będzie po 80bar (dwa razy dłużej pod wodą - równie bezpiecznie a dodatkowo awarie moga być wykryte wcześniej). Można też iść na jednej do 80bar przepiąć się na drugą, dojść do 80bar i się wynurzyć.
Zakładając którąś z tych metod jakakolwiek pojedyncza awaria nawet nie do usunięcia pod wodą nie powoduje OOG, nawet pojedynczy skrajny błąd ludzki (nie zmieniam automatu, nie patrze na manometr) też nie doprowadza do sytuacji krytycznej.
lozerka - 03-04-2012, 14:45
| mi_g napisał/a: | | lozerka napisał/a: | | Czytałam prawie jak powieść sensacyjną i...ukradli ostatnie kartki |
A co konkretnie cię tak wciągnęło, bo po historii widać że wątek po 2 dniach i kilkunastu postach wszyscy inni chyba uznali ze nudne... . |
co mnie wciągnęło ? a to, jakie jest prawidłowe rozwiązanie zagadki zadanej przez BitPumpa w którymś z pierwszych postów, tzn.opcja nr 6- propozycji padło sporo różnych, pytanie Tomka w poście tuż przed moim pozostało bez odpowiedzi i... jestem ciekawa, czy ktoreś z zaproponowanych rozwiązań jest tym najwłaściwszym, a moze kilka z nich ? Nie ukrywam, ze liznąwszy dopiero i to bardzo powierzchownie SM nie umiem do konca ocenić- chociaż moze tu wystarczy czysta matematyka i logika
TomS - 03-04-2012, 14:55
| mi_g napisał/a: | | idzie na jednej butli do 80 bar i się wynurza (druga została użyta jako duże "pony" i jest pełna) | Wątpię aby była to "procedura" standardowa dla SM. Za duża różnica w wadze gazu po obu stronach - będzie niemiło przechylać.
Pamiętaj, że worki SM raczej nie dają możliwości "przelewania" gazu dla skompensowania przechyłu.
Bogdan WEG - 03-04-2012, 21:41
| Cytat: |
mi_g napisał/a:
idzie na jednej butli do 80 bar i się wynurza (druga została użyta jako duże "pony" i jest pełna)
Wątpię aby była to "procedura" standardowa dla SM. Za duża różnica w wadze gazu po obu stronach - będzie niemiło przechylać.
Pamiętaj, że worki SM raczej nie dają możliwości "przelewania" gazu dla skompensowania przechyłu. |
worek Eques , ktory używam, daje mozliwosc przesuwania pod wodą celem korekty trymu
robilem to wielokrotnie i nie jest to problemem.
TomS - 03-04-2012, 22:15
| Bogdan WEG napisał/a: | worek Eques , ktory używam, daje mozliwosc przesuwania pod wodą celem korekty trymu
robilem to wielokrotnie i nie jest to problemem. | Lewo prawo? Jakie przesunięcie daje zauważalny efekt?
Przecież jeśli worek jest tylko trochę pełny (a tak jest pod koniec nura na płytkim...) to gaz a worku wędruje i tak w najwyższe miejsce. Trzeba by przesunąć krawędzią w okolice kręgosłupa... Co wtedy z inflatorem..?
Jakoś nie widzę tego procederu w mojej praktyce... Ale przy okazji sprawdzę.
O ileż prościej zmieniać automat co 20-30 bar....
MaciekCh - 03-04-2012, 22:46
| TomS napisał/a: | | Bogdan WEG napisał/a: | worek Eques , ktory używam, daje mozliwosc przesuwania pod wodą celem korekty trymu
robilem to wielokrotnie i nie jest to problemem. | Lewo prawo? Jakie przesunięcie daje zauważalny efekt?
Przecież jeśli worek jest tylko trochę pełny (a tak jest pod koniec nura na płytkim...) to gaz a worku wędruje i tak w najwyższe miejsce. Trzeba by przesunąć krawędzią w okolice kręgosłupa... Co wtedy z inflatorem..?
Jakoś nie widzę tego procederu w mojej praktyce... Ale przy okazji sprawdzę.
O ileż prościej zmieniać automat co 20-30 bar.... |
Doświadczenie w SM mam minimalne ale zgadzam się z Bogdanem. W equesie zreszta jak i w xdeep workiem poprostu da sie krecic wokol ciała - próbowałem. Więc jak łapiemy przechył bo zdeponowaliśmy butlę albo - tak jak w tym watku postawiono problem - zaczynamy nura ze znaczną różnicą gazu to da się to skorygowac wlaśnie obracając worek tak aby zredukować moment.
mi_g - 03-04-2012, 22:59
| TomS napisał/a: | | Wątpię aby była to "procedura" standardowa dla SM |
Nie twierdze ze "standardowa". Raczej "da się" i nie wpływa to w znaczący sposób na bezpieczeństwo choć pewnie nie jest wygodnie. Ale czasem jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma - przykładowo 3 butle na dwa nurkowania. Jedna prosta zasada którą napisałem rozwiązuje wszystkie dylematy zarządzania gazem i można z niej wyprowadzić kilka mniej lub bardziej sensownych zasad zużywania gazów w butlach.
Bogdan WEG - 03-04-2012, 23:30
| TomS napisał/a: | Bogdan WEG napisał/a:
worek Eques , ktory używam, daje mozliwosc przesuwania pod wodą celem korekty trymu
robilem to wielokrotnie i nie jest to problemem.
Lewo prawo? Jakie przesunięcie daje zauważalny efekt?
Przecież jeśli worek jest tylko trochę pełny (a tak jest pod koniec nura na płytkim...) to gaz a worku wędruje i tak w najwyższe miejsce. Trzeba by przesunąć krawędzią w okolice kręgosłupa... Co wtedy z inflatorem..?
Jakoś nie widzę tego procederu w mojej praktyce... Ale przy okazji sprawdzę.
O ileż prościej zmieniać automat co 20-30 bar.... |
zmiana o ok. 30 stopni daje efekt rownowazny do wyrowniania trymu 150 atm. pomiedzy butlami.
Moj sposob na rekreacyjne nurki jest taki:
Lewa butla z dlugim węzem jest oprozniana do 50 atm, prawej nie uzywam w ogole, no chyba ze jest planowany dluzszy nurek. po osiagnieciu w lewej ok 100 atm przesuwam worek wraz z przepieciem butli na przedni dering.
To mi wystarcza na osiagniecie wymaganego trymu do zakonczenia nurkowania.
Uwazam ze zmiana co butli co 30 atm, jest niepotrzebna i tylko komplikuje nurkowanie, jezeli nurkujemy bez sufitu deco, oraz w przestrzeniach zamkniętych.
Do tego ustalona jest procedura 1/3 gazów.
Z inflatorem nie ma problemu w worku Eques, bo ma na tyle dlugi wąż , ze nawet przesuniecie worka o 60 stopni nie powoduje problemu z jego obsługą.
TomS - 03-04-2012, 23:51
Bogdan WEG, Widzę kilka niefajności w takim postępowaniu.
1. Do takiej procedury gazowej stanowczo wolę singla na plecach i stage - o wiele, wiele łatwiej (nie mam pewności czy chciałeś napisać "bez sufitu deco, oraz w przestrzeniach NIE-zamkniętych" ) i bezpieczniej.
2. Skoro opróżniasz butlę z długim wężem do 50 to w sytuacji OOG podajesz.... najbardziej opróżnioną butlę osobie o potencjalnie najwyższym sac... bardzo mi się to nie podoba.
3. Układ "butla negatywna + butla pozytywna + przekrzywiony worek" jest trudno przewidywalny i jak sądzę znacznie mniej wygodny podczas "jazdy figurowej" - na boku, na plecach, dziwacznie itd... co z kolei nie ma miejsca przy jednakowo opróżnionych butlach i worku na środku a wręcz ustabilizowanym (poprzecznie) do uprzęży.
4. Uważam także, że jeśli dla nurka zmiana automatów jest zbyt trudna, uciążliwa, niekomfortowa itp... to może jednak powinien pozostać przy BM...
Osobiście przyzwyczaiłem się do zmiany automatów a nawet jak jest "nudno" to nie mogę się jej doczekać Nurkowałem ćwiczebnie z jedną tylko butlą (S080) (co jest niejako odpowiednikiem rozpatrywanego sposobu) i pisząc krótko było mi na tyle niemiło iż stwierdziłem, że wolę brać dwie butle tylko po to, żeby mieć symetryczne obciążenie.
Muszę dodać, że nie miałem worka wypornościowego a jedynie ss lub i tego nie co oczywiście pogłębiało dyskomfort "przechyłowy". Starałem się kompensować przekładając balast między kieszonkami (miałem nawet kieszonkę na butli) ale było to po prostu zbyt upierdliwe i w końcu zaniechałem takiego układu.
Lepiej wziąć 2 butle S040 zamiast jednej S080 i równomiernie zużywać gaz.
MaciekCh - 04-04-2012, 01:03
A tu zgadzam się z Tomkiem w 100%, propozycja Bogadana moim skromnym zdaniem generująca zbyt wiele "zawałowych" sytuacji
| Cytat: | | 2. Skoro opróżniasz butlę z długim wężem do 50 to w sytuacji OOG podajesz.... najbardziej opróżnioną butlę osobie o potencjalnie najwyższym sac... bardzo mi się to nie podoba. |
Tutaj jescze bym przypomniał że do lewej butelki mamy podpięty inflator (zakładam że jedziemy w piankach "mordercach":-)), w razie OOG skazujemy partnera na butelkę w dużej mierze opróżnioną, ale i podkradamy mu powietrze używając inflatora. Ostatnio dyskutowałem chwile z moim instruktorem, zeznał że da się przepiąć inflację na drugą butlę (miałem wątpliwości ponieważ wężyki są krótkie) ale sam tego nie próbowałem jeszcze no i w przypadku OOG raczej bym zapomniał....
Mało tego jak by partnur wyssał już powietrze z lewej do końca musimy przejść na oddychanie z jednego automatu z butelki prawej- a tam mamy zwykle krótki wąż. No i nieszczęsny inflator, teraz już musimy go przepiąć, suma sumarum, jak to nas uczono jeden mały błąd na powierzchni (błędne planowanie) MOŻE przerodzić się w totalny chaos na dole:
- jesteśmy niewytrymowani (raczej nie myślimy o kręceniu workiem w przypadku OOG partnera)
- podajemy koledze gaz z butelki "na wykończeniu" lub
- musimy jechać paszcza-paszcza na jednym automacie, a w międzyczasie
- w przypadku pianki musimy przepinać inflator
Nie wiemna ile kolega czuje sie mocny ale jak na mnie to już by było trochę za dużo emocji na jeden nur
TomS - 04-04-2012, 01:24
Do takiego postępowania pasuje jak ulał konfig 2 węże 2 metry, odpowiednio sklarowane na butlach (oczywiście po jednym 2-gim stopniu na butlę a nie po 2 ).
Wtedy podajesz nową butlę potrzebującemu. Albo butlę (zespół SMSM) albo wąż (zespół SMBM) samemu zostawiając sobie .... 50 bar na sytuację stresującą zespół... Znacznie lepiej ale daleko do doskonałości.
Oddychając równomiernie z obu butli uzyskujesz "efekt BM" - każdy ma sprawiedliwie po pół zasobów minimum gas. Tyle, że BM dzieli po matczynemu "każdemu według potrzeb aż rodzina osiągnie zero" a SM socjalistycznie - każdemu po równo
System "rezerwa vs. full " to jakaś forma feudalizmu
Chłopaki, tak szczerze... to jakieś kuriozum w gospodarce gazami... muszę iść na kurs chyba bo nie rozumiem zalet tego rozwiązania
mi_g - 04-04-2012, 08:31
| TomS napisał/a: | | muszę iść na kurs chyba bo nie rozumiem zalet tego rozwiązania |
Ono nie ma zalet a jedynie jest możliwe jak ktoś się uprze. Nigdy czegoś takiego nie próbowałem i sadze że też bym wolał w takim przypadku BM + stage.
W konfiguracj opisanej prze Bogdan WEG jak już to bym opróżniał butlę z krótkim wężem zostawiając pełną tą z długim.
Przy okazji długiego węża i mojego stwierdzenia że OOG właściwie dla SM jest nieprawdopodobne. Może ktoś opisze sytuacje gdy jedna awaria/błąd doprowadza do OOG w SM. Myslę i myślę i jakoś wymyslić nie mogę.
Jeżli żle zarzadzaliśmy gazami (to nie jeden błąd tylko cała seria) i wyssaliśmy z obu butli gaz do 0, to z dużym parawdopodobieństwem u naszego partnera też już w tych butlach resztki...
Włodek K - 04-04-2012, 08:33
| TomS napisał/a: | Chłopaki, tak szczerze... to jakieś kuriozum w gospodarce gazami... muszę iść na kurs chyba bo nie rozumiem zalet tego rozwiązania |
Fakt, dziwne jest to wydudlanie jednej flaszki do 50 bar przy drugiej pełnej
Nie rozumiem tego.
Być może jednak jest jakiś głębszy sens którego nie rozumiem?
Poza tym ja np mam długi na prawej flaszce i w rekreacyjnych nurkach zużywanie po 50 bar wydaje się sposobem bardzo zachowawczym. Bo mało zmian AO (bo to bardzo trudne działanie wziąć z paszczy jeden i włożyć drugi ), zmiany pływalności flaszek niewielkie.
Walka z przesuwaniem worka nawet jeśli możliwa jest bezsensownym dodatkowym zabiegiem mającym za cel naprawienie złej metody. Tak mi się coś wydaje i też być może muszę się wybrać na kurs abym był przekonany o potrzebie przestawiania worka żeby zniwelować różnice w wadze butli.
Bogdan WEG - 04-04-2012, 10:51
| Włodek K napisał/a: | TomS napisał/a:
Chłopaki, tak szczerze... to jakieś kuriozum w gospodarce gazami... muszę iść na kurs chyba bo nie rozumiem zalet tego rozwiązania
Fakt, dziwne jest to wydudlanie jednej flaszki do 50 bar przy drugiej pełnej
Nie rozumiem tego.
Być może jednak jest jakiś głębszy sens którego nie rozumiem?
|
Istota jest taka, że traktujemy te procedurę identycznie jak nurkowanie z jedną flaszką. Druga jest traktowana jako zapas gazu i spełnia identyczną rolę jak stage w nurkowaniu jednobutlowym.
Co do OOG, gdyby ona rzeczywiście się wydarzyła w granicach 50 bar, byłaby kłopotliwa, szczególnie ze smokiem na dużej głębokosci.
Przewaga nad zestawem jednobutlowym jest taka, że w momencie podania długiego węża , przechodzę na krótki wąż (prawa butla) i delikwent ma 50 bar do wyłącznej dyspozycji.
Chciałbym jednak zwrócić uwagę, że 50 bar nie powinno być problemem. ponieważ w tym momencie nurkowania powinniśmy się znajdować na przystanku bezpieczeństwa (nurkowanie jest z założenia bezdekompresyjne i w wykonywane jest w wodach otwartych).
Co do kursu to skończyłem SM AOWD IANTD, stąd takie pocedury.
Starnaś - 04-04-2012, 12:59
Gwoli wyjaśnienia do tego co pisze Bogdan bo wymaga to wyjasnienia.
Najlepsza metodą oddychania z butli SM podczas nurków w wodach otwartych jest oddychanie na przemian z nie większą różnicą niż 30 ata pomiędzy butlami.
Ale przy nurkowaniach w wodach otwartych można sobie pozwolić na zużywanie tylko jednej butli a drugiej trzymanie jako zapasu na wszelki wypadek.
Warunek tylko jest taki, żeby w każdej butli zawsze było odpowiednia ilość gazu do wynurzenia się na powierzchnię i wykonania dekompresji, oraz co pewien czas sprawdzamy czy nasza nieużywana butla jest sprawna poprzez branie z niej kilku oddechów.
Zaleta takiej metody jest, że po nurkowaniu mamy tylko jeną butle do ładowania i w niektórych przypadkach jest to bardzo istotne nie tylko cenowo.
Wada takiej metody że mamy nierówny trym na boki ale to można sobie spokojnie wyrównać przesuwaniem worka na boki.
Krzysiek Starnawski
TomS - 04-04-2012, 13:20
Dzięki Krzychu
Czyli: automaty i tak trzeba przekładać. Niewygoda z przesuwaniem worka ma być receptą wyłącznie na problemy logistyczne - czyli procedura raczej zalecana "awaryjnie".
Zawsze dla każdej butli zachowujemy minimum gas dla zespołu. Teraz się zgadza
Starnaś - 04-04-2012, 15:08
| TomS napisał/a: | Dzięki Krzychu :)
Czyli: automaty i tak trzeba przekładać. Niewygoda z przesuwaniem worka ma być receptą wyłącznie na problemy logistyczne - czyli procedura raczej zalecana "awaryjnie".
|
Przesuwanie worka to duże udogodnienie nie tylko przy takim planie nurkowania jaki opisałem powyżej. (często tak nurkuje w wodach otwartych jak mam kłopot z ładowaniem butli)
Zawsze trym się zmieni jak dopinamy lub odpinamy dodatkowe butle, jak dopinamy i odpinamy kolejne kołowrotki, tudzież jak dojdzie do awarii jednej butli i zrobi się naturalnie przeciążenie na jedną stronę, lub dopniemy do siebie znaleziony skarb na wraku. Wtedy możliwość przesuwania worka pozwala nam skorygować trym i zachować komfort nurkowania. Sm Eques pozwala właśnie na taką korektę dzięki montowanemu workowi na elastycznych gumach na brzuchu. Łatwo przesuwa się go góra-dół, prawo-lewo
Yavox - 04-04-2012, 15:36
Hmm... Nie znam się, ale koncept nie jest głupi a i uzasadnienie z sensem
TomS - 04-04-2012, 15:41
| Starnaś napisał/a: | | Łatwo przesuwa się go góra-dół, prawo-lewo | Jak ma się do tego przesuwania położenie inflatora?
Czy masz "za długi" aby głowica była zawsze na miejscu czy krótki aby zawsze wąż karbowany przylegał a głowica inflatora się przemieszcza?
| Starnaś napisał/a: | | często tak nurkuje w wodach otwartych jak mam kłopot z ładowaniem butli | Ja preferuję opróżnianie równomierne. Mając dwie butle i dwa nurkowania na drugie wchodzę z niepełnymi i z odpowiednio policzonym planem ciśnień. Opcjonalnie na drugie nurkowanie lekko dociążam aluminiaki bo nie lubię butli zbyt pozytywnych.
| mi_g napisał/a: | | Może ktoś opisze sytuacje gdy jedna awaria/błąd doprowadza do OOG w SM | Jeśli o mnie chodzi to mam na uwadze częstsze zjawisko: masz partnera BM bo "takich wariatów bez jacketu" nie ma za wielu w przyrodzie
Starnaś - 04-04-2012, 16:13
| TomS napisał/a: | | Starnaś napisał/a: | | Łatwo przesuwa się go góra-dół, prawo-lewo | Jak ma się do tego przesuwania położenie inflatora?
Czy masz "za długi" aby głowica była zawsze na miejscu czy krótki aby zawsze wąż karbowany przylegał a głowica inflatora się przemieszcza?
| Starnaś napisał/a: | | często tak nurkuje w wodach otwartych jak mam kłopot z ładowaniem butli | Ja preferuję opróżnianie równomierne. Mając dwie butle i dwa nurkowania na drugie wchodzę z niepełnymi i z odpowiednio policzonym planem ciśnień. Opcjonalnie na drugie nurkowanie lekko dociążam aluminiaki bo nie lubię butli zbyt pozytywnych.
| mi_g napisał/a: | | Może ktoś opisze sytuacje gdy jedna awaria/błąd doprowadza do OOG w SM | Jeśli o mnie chodzi to mam na uwadze częstsze zjawisko: masz partnera BM bo "takich wariatów bez jacketu" nie ma za wielu w przyrodzie ;) |
Jak wiem że drugie nurkowanie będę miał krótkie to zużywam butle na pierwszym nurkowaniu równomiernie
Ale jak drugie planuje długie lub podejrzewam ze może być długie to wole mieć obydwie butle pełne i wtedy ja musze dobić tylko jedną a ty dwie butle, a nie zawsze to jest łatwe i możliwe.
Temat jest mało istotny i pokazuje pewne możliwości nie standardowe choć czasem bardzo praktyczne. Zaraz po kursie zalecam zużywanie równomierne jako najwygodniejsze i najbezpieczniejsze ale wspominam o innych możliwościach zarzadzaniem gazami w wodach otwartych.
Worek w SM Eques ma taka długość inflatora i sposoby mocowania, że pozwala na swobodne obracanie i przesuwania worka bez zbędnego nadmiaru długości węży.
Włodek K - 04-04-2012, 17:44
| Cytat: | | Istota jest taka, że traktujemy te procedurę identycznie jak nurkowanie z jedną flaszką. Druga jest traktowana jako zapas gazu i spełnia identyczną rolę jak stage w nurkowaniu jednobutlowym. |
Rozumiem skąd się to wzięło. Takie proste przeniesienie jakichś zasad w zupełnie inną konfigurację sprzętową.
Tyko nie widzę powodu udawania że mam nurkowanie jak z jedną flaszką gdy mam dwie do swobodnego naprzemiennego wykorzystania.
Jasnym jest sens oszczędzania drugiej flaszki w celach logistyczno-oszczędnościowych. Taka decyzja i już. Nie widzę w tym żadnego problemu gdy taka potrzeba zaistnieje.
Ale sensu nurkowego, jako podstawowa procedura, mimo wszystko, nie widzę. Nawet gdy założymy że ma pozostać minimum gazu dla partnera na wszelki wypadek. W nurkowaniach rekreacyjnych może to być owe 50 bar rezerwowe.
Moje nurki zwykle kończą się gdy obie flaszki stają się puste (np 2 godzinki szlajania się po krzakach dnie i z powrotem) zatem wykorzystanie połowy zapasu jest dla mnie znacznym ograniczeniem proceduralny. Bo rozumiem że to co podałeś to oficjalna procedura wzięta z Twojego szkolenia SM.
| Bogdan WEG napisał/a: | | Co do OOG, gdyby ona rzeczywiście się wydarzyła w granicach 50 bar, byłaby kłopotliwa, szczególnie ze smokiem na dużej głębokosci. |
Zakładając głębsze nurkowania przesuwasz granicę rezerwy gazu tak aby starczyło na planowane nurkowanie uwzględniając smoczy apetyt na gaz.
Bogdan WEG - 04-04-2012, 21:30
| Włodek K napisał/a: | Ale sensu nurkowego, jako podstawowa procedura, mimo wszystko, nie widzę. Nawet gdy założymy że ma pozostać minimum gazu dla partnera na wszelki wypadek. W nurkowaniach rekreacyjnych może to być owe 50 bar rezerwowe.
Moje nurki zwykle kończą się gdy obie flaszki stają się puste (np 2 godzinki szlajania się po krzakach dnie i z powrotem) zatem wykorzystanie połowy zapasu jest dla mnie znacznym ograniczeniem proceduralny. Bo rozumiem że to co podałeś to oficjalna procedura wzięta z Twojego szkolenia SM. |
Przeważnie nurkuję w zespole wieloosobowym i stąd potrzeba użycia takiej procedury u mnie.
Jedni mają twina 2x12 na plecach na dwa nurki od razu , inni wymieniają pojedyncze butle na drugi nurek, a ja mam 3 alu S080 ( dwie lewe i jedna prawa) i ten zestaw pozwala mi zrobic dwa nurki bez potrzeby ładowania butli.
Oczywiscie dużo lepsze jest oddychanie z butli naprzemiennie, ale do tego musiałbym dokupic jeszcze jedną prawą.
Czy warto ?
, tym bardziej że w samochodzie to już mało miejsca wolnego zostało.
Włodek K - 04-04-2012, 21:35
| Bogdan WEG napisał/a: | | a ja mam 3 alu S080 ( dwie lewe i jedna prawa) i ten zestaw pozwala mi zrobic dwa nurki bez potrzeby ładowania butli |
Trzy flaszki wyjaśniają wiele
Chce Ci się targać trzy flaszki zamiast dwóch?
Bogdan WEG - 04-04-2012, 22:01
| Włodek K napisał/a: | Bogdan WEG napisał/a:
a ja mam 3 alu S080 ( dwie lewe i jedna prawa) i ten zestaw pozwala mi zrobic dwa nurki bez potrzeby ładowania butli
Trzy flaszki wyjaśniają wiele
Chce Ci się targać trzy flaszki zamiast dwóch? |
Na dwóch flaszkach, drugi nurek byłby oczywiście możliwy, ale w mojej ocenie zbyt niebezpieczny / lewą flaszkę miałbym pustą po pierwszym, a nie mam jej gdzie nabić/
Trzy flaszki to minimum, za to drugi nurek jest planowany zawsze jako dłuższy, aż do granic deco , bo gazu mam aż nadto i wszystko gra.....
Haw - 04-04-2012, 23:11
| Bogdan WEG napisał/a: | | Jedni mają twina 2x12 na plecach na dwa nurki od razu | skoro da sie zrobic te 2 nurki na 2x12 to z duzym prawdopodobienstwem da sie tez na 2xs80.
| Bogdan WEG napisał/a: | | Na dwóch flaszkach, drugi nurek byłby oczywiście możliwy, ale w mojej ocenie zbyt niebezpieczny / lewą flaszkę miałbym pustą po pierwszym | no wlasnie jakbys oddychal naprzemiennie to nie .
i wiecej miejsca w samochodzie zostanie.
Bogdan WEG - 04-04-2012, 23:54
| Haw napisał/a: | | Bogdan WEG napisał/a: | | Jedni mają twina 2x12 na plecach na dwa nurki od razu | skoro da sie zrobic te 2 nurki na 2x12 to z duzym prawdopodobienstwem da sie tez na 2xs80.
| Bogdan WEG napisał/a: | | Na dwóch flaszkach, drugi nurek byłby oczywiście możliwy, ale w mojej ocenie zbyt niebezpieczny / lewą flaszkę miałbym pustą po pierwszym | no wlasnie jakbys oddychal naprzemiennie to nie .
i wiecej miejsca w samochodzie zostanie. |
Pewnie masz racje, ale na obecnym poziomie wyszkolenia nie czulbym sie komfortowo zaczynając drugiego nura z połowa gazu w butlach.
Moze to zbyt zachowawcze podejście, ale lubię mieć pełny bak jak wyruszam w nieznane
krzys76 - 13-09-2012, 22:11
Witam
Starnaś - "Najlepsza metodą oddychania z butli SM podczas nurków w wodach otwartych jest oddychanie na przemian z nie większą różnicą niż 30 ata pomiędzy butlami."
Dokladnie tak robie nurkuje w zestawie 2x12 lub 2x18 butle stalowe i S40 lub S80
Oddycham z glownych butli (stage mam jako rezerwe ruszam go czasami pod koniec nurka)
Pozdrawiam
raptor_xxl - 14-09-2012, 10:25
Po moich niedawnych doświadczeniach z nurkowania w kawernach w SM mogę podać jako zagrożenie SM dla początkujących, że jak się wpływa pod coś będąc tuż pod tym, to się o to zahacza nogami Trzeba nauczyć się pływać z prostymi nogami
TomS - 14-09-2012, 11:24
| raptor_xxl napisał/a: | | Trzeba nauczyć się pływać z prostymi nogami | Bardzo cenna uwaga Do kompletu informacji:
aby z wyciągniętymi nogami nie tracić trymu trzeba nogi (podudzia+stopy+płetwy) wyważyć na neutrala - stąd między innymi "powrót" do płetw elastomerowych (plastikowych zamiast gumowych), szczególnie nurkując w piance. Wyprost nogi w kolanie nie powinien mieć wpływu na pozycję pod wodą.
Włodek K - 14-09-2012, 15:49
| raptor_xxl napisał/a: | Po moich niedawnych doświadczeniach z nurkowania w kawernach w SM mogę podać jako zagrożenie SM dla początkujących, że jak się wpływa pod coś będąc tuż pod tym, to się o to zahacza nogami Trzeba nauczyć się pływać z prostymi nogami |
Tak, nie mając garba na plecach łatwo wpasować się blisko powały. Przy czym ważniejsze wydaje się to aby się przyzwyczaić do tego czyli zapamiętanie i świadomość gdzie te nasze końcówki się znajdują.
Pływam bez szczególnego wyważania nóg na neutral także pod nisko położonymi przeszkodami. Wyprost nóg nie stanowi problemu ponieważ.... no właśnie płynę pod przeszkodą a nie wiszę. Gdybym jednak planował stałe pływanie w przestrzeni o wysokości 50 cm pewnie nieznacznie przestawił bym trym zamiast specjalnie zmieniać płetwy na neutralne.
|
|