FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

TESTY - jetfin scubapro - jet scubatech - avanti quattro mares

Dorota i Wojtek - 27-05-2004, 21:15
Temat postu: jetfin scubapro - jet scubatech - avanti quattro mares
Nie mając nic lepszego do roboty ;-) postanowilismy popływac trochę w płetwach...

Wymyśliliśmy kilka konkurecji, w których postawiliśmy przeciwko sobie płetwy z tematu tego posta.
Chcieliśmy do kompletu dołożyć którąś z "rozciętych" płetw (np. twin jet), ale niestety nikt tu w takich nie pływa...

Na początek spójrzmy na zawodników:

od lewej: avanti quattro, jetfin i jet

We wszystkich płetwach stosujemy sprężyny. Oto jak wyglądają poszczególne mocowania:

Sporo kontrowersji budzi sposób mocowania sprężyny w płetwach z grzybkiem. Wiele osób obawia się, że metalowe "oczko" może ściąć grzyba. Naszym zdaniem nic takiego im nie grozi - poniżej widok grzybka po ok. 100 nurkowaniach ze sprężynami. Widoczne ślady zostały na grzybku po firmowych zapięciach:

warto przyglądnąć się przedniej ściance grzybka, gdzie siła ścinająca jest największa. Wydaje nam się, że ok 80 godz. pracy bez widocznych uszkodzeń dobrze rokuje...

Poniżej rozwiązanie stosowane w jetfin'ach:


Tutaj mocowanie w jet'ach:


Wiele się mówi o tym, że jet i jet fin odlewane są z jednej formy, a różnią się tylko detalami... Niestety różnic jest trochę, a co za tym idzie formy pewnie też różne:

powyżej widok na jetfina (lewa płetwa) i jet'a z góry - widoczne drobne różnice w dyszach

a tutaj od spodu:


Mimo pozornie dużej różnicy w wielkości, okazuje się, że główna część pióra obydwu płetw jest identyczna. Dopiero w okolicach dysz, jetfin robi się dłuższa.

Inaczej wygląda też kieszeń na płetwę:

powyżej od lewej: jet, jetfin i avanti

Zdecydowanie najwygodniejszą kieszeń ma płetwa Maresa. Najwęższą okazała się jet Scubatech'a. Dodajmy, że wszystkie płetwy są w rozmiarze XL.

Dla osób z wysokim podbiciem, decydujących się na jet'a - proponujemy największy dostępny rozmiar XXL.
Popatrzmy jak to wygląda z butem w środku (rozm. 43)

powyżej jet

a tu jetfin:


i avanti:



Jak chcemy przeprowadzić test:
oprócz typowych obserwacji typu "coś się urwało" chcemy przeprowadzić nie do końca obiektywny test pływania.

1. Pływanie na czas do przodu dystans - 100 metrów
2. Pływanie na czas do tyłu dystans - 20 metrów (w tył krótszy dystans spowodowany jest brakiem lusterek wstecznych ;-) - tak na serio to rzadko kiedy trzeba taki kawał pedałować do tyłu - więc chyba wystarczy...?

Niestety nie mamy łącza o odpowiedniej przepustowości, żeby wysłać do Was filmiki z pływania, więc jak tylko główny tester nie padnie :padn: to wstawimy jakieś fotki.

Pierwsze obserwacje:
-nabardziej miękką wśród startujących płetw jest wyrób Maresa, jeżeli chodzi o twardość dwóch pozostałych - to nie ma większych różnic

-przesiadka z avanti na jetfina jest mocno odczuwalna m.in dlatego, że jetfin waży blisko 1,5kg/szt, a quattro niespełna kilogram

-operatywność, czy jak kto woli zwrotność w wypadku naszych trzech modeli wygląda następująco: jet i jetfin - na tym samym poziomie, quattro niestety wyraźnie zostaje z tyłu; najłatwiej zauważyć to przy pływaniu wstecz: z pozoru sztywna płetwa maresa, okazuje się bardzo elastyczna, co prawda cofamy w niej dosyć sprawnie, ale w porównaniu z dwoma pozostałymi... to trochę tak jak cofać samochodem na lodzie w letnich oponach i robić to samo w oponach z kolcami... (w tym czasie próba cofania w np. twinjet'ach - płetwy rozcięte, to cofanie samochodem po gładkim lodzie, pod górę na łysych oponach)

-jet i jetfin reagują bardzo gwałtownie na każdy ruch nogi - precyzja w sterowaniu "łodzią podwodną" jaką jest nurek wręcz zachęca do komplikowania manewrów jakie możemy sobie wyobrazić... W tym czasie quattro reaguje poprawnie, ale pozwala na swobodniejsze ruchy płetwami, bez natychmiastowej reakcji

-quattro dają spore rezerwy jeżeli chodzi o przyspieszenie i konieczność "startu z płetwy" w sytuacjach awaryjnych. Pozostałe dwa modele jeszcze bardziej zwiększają te możliwości, ale... nic za darmo: próba szybkiego pływania może co niektórych przykro rozczarować... jet'y i jetfin'y wymagają dobrej kondycji...

-wbrew pozorom wspomniane wyżej możliwości mogą w odpowiednim pływaniu zaoszczędzić sporo sił: jeżeli tylko odpowiednio dobrać ruch płetw, to okazuje się, że sztywność przekłada się na sporą oszczędność, objawiającą się zachowaniem tej samej prędkości pod wodą z użyciem dużo oszczędniejszych ruchów...

-jet ma zdecydowanie węższą od pozostałych, kieszeń na buta - odczują to zarówno osoby z wysokim podbiciem, jak i te z niewielką stopą (jet jest dostępny tylko w dwóch rozmiarach: XL i XXL)

-nie przekonanym wyznawcom płetw rozciętych, proponujemy test "kajakowy":
wyobraźmy sobie trzy nieco zmodyfikowane wiosła, gdzie wiosło zamiast typowego pióra:
1. na końcu ma płetwy tupu jet czy jetfin
2. na końcu ma quattro
3. na końcu ma, którąkolwiek rozciętą płetwę...
...no i można zrobić zawody kajakowe...

Tyle na razie - jeżeli ktoś z Was ma jakiś ciekawy pomysł jakim innym testom porównawczym można poddać naszych bohaterów - czekamy na podpowiedzi.
Jak tylko znajdziemy troche czasu - zabieramy się za pływanie... :help:


:wave:

NavySEAL - 27-05-2004, 22:31
Temat postu: Re: TEST: jetfin scubapro - jet scubatech - avanti quattro m
Dorota i Wojtek napisał/a:
ups, sie wysłało... prosimy o usunięcie - dzięki


:?: :?: :?:

Wnioskuje z waszego testu i doswiadczen ze odradzacie zakupu wszelkiego rodzaju split-ow, twin-ow itd...?

Miłosz - 28-05-2004, 01:37

Dobra robota DiW!

Mam takie pomysły:
1) Przyspieszenie z miejsca (w których najszybciej nurek się ruszy)
2) Walka z prądem (choć ten się pewnie zmienia)
3) Uniesienie ciężaru z dna - w których płetwach da się największy (pusty jacket i suchy)
4) Prędkość na powierzchni
i wszystkie testy z jedną płetwą na wypadek zgubienia.
Szkoda, że mnie z Wami nie ma - pobawiłbym się...

hihihihi...
a potem w ramach konkurencji dodatkowych:
5) klapsy w tyłek - kolor pośladków ;)
6) wachlowanie
7) podrywanie turystek i turystów (na które płetwy najlepiej) - dla niektórych pewnie to kluczowe.

Uściski,
Nishi

Dorota i Wojtek - 28-05-2004, 06:47

Cześć Nishi! Dzięki za miłe słowa :razz:

Niektóre z Twoich propozycji już przerobiliśmy ale jakoś nam uciekło...

Kilka elementów jest ze sobą dosyć mocno powiązanych:

-przyspieszenie:
zakładając, że mówimy o osobie posiadającej odpowiedni zapas sił start z miejsca wygląda nastepująco:
1. jet i jetfin
2. quattro
3. z dużym opóźnieniem w stosunku do Quattro twinjet (kiedyś robiliśmy takie zawody ;-) )

Sytuacja zmienia się, jeżeli do płetw podepniemy nurka o ograniczonych możliwościach siłowo-wytrzymałościowych:
taki podwodniak startuje następująco:
1.quattro
2.jet
3.jetfin

Warto wziąć pod uwagę nieco mniejszą masę i długość płetwy jet, w stosunku do jetfin'a.
Osoby niższe/słabsze lepiej radzą sobie z tymi pierwszymi, a operatywność pozostaje na tym samym poziomie (Dorota woli pływać w jet'ach).

Tak czy owak postaramy się zrobić test na przyspieszenie 0-10metrów :roll:


powalczmy z prądem...
tutaj to jest trochę jak z omawianym w innym poście balastem: nie siła nurka i "moc" przerobowa płetw, ale logiczne myślenie jest odpowiednim rozwiązaniem. Choć w życiu różnie bywa, a wtedy:
1.jet i jetfin
2. quattro

choć przy dłuższym, siłowym pływaniu w naprawdę silnym prądzie:
1.quattro
2.jet i jetfin

Niestety w prądzie raczej trudno jest zrobić cokolwiek w płetwach rozciętych i... w modelu volo maresa

Warto pamiętać, że sytuacji "porwał mnie prąd i co teraz?!" nie rozwiązuje się przez taki czy inny model płetw... ale te "silniejsze" mogą pomóc.


Ciężar z dna:
1. jetfin i jet (zdecydowanie przed pozostałymi ze wskazaniem na jetfina)
2.quattro


Inne:
klaps:
1.quattro pozostawia piękny przestrzenny rysunek... ;-)
2. 1,5kg jetfin pozostawia... hm... to tak jakby walnąć kogoś rakietką do ping-ponga i... łopatą...

wyrywanie lasek:
1.quattro (zdecydowanie, szczególnie w jaskrawych kolorach...)
2.jety i jetfiny daleko z tyłu... bo brzydko pachną , zwykłą czarną
gumą... ;-)


aaa... jedna płetwa... krąży tu taki "dowcip-zagadka": jak nie zgubić blondynki pod wodą? otóż założyć jej jedną płetwę - będzie pływała w kółko...


:wave:

Radol - 28-05-2004, 09:14

Heyka,
tak sobie patrzę na te fotki i muszę przyznać, że Jet w rozmiarze XL odpowiada Jet Finom w rozmiarze L.
Jest dokładnie taka sama różnica, mniejsza płetwa i mniejsza kieszeń na stopę.

Ciekawe jak wtedy wyglądało by porównanie.

Natomiast JetFiny w rozmierze XXL mają taką samą płetwę, i OLBRZYMIĄ kieszeń na stopę. Bardzo

Pozdrawiam

Dorota i Wojtek - 28-05-2004, 19:09

Radol - dzięki za info.
Czy mógłbyś wstawić fotki?


:wave:

Dorota i Wojtek - 29-05-2004, 09:05

NavySEAL napisał/a:
Wnioskuje z waszego testu i doswiadczen ze odradzacie zakupu wszelkiego rodzaju split-ow, twin-ow itd...?


Witaj!
Naszym zdaniem:
zdecydowana wiekszość rozciętych płetw do wyroby bardzo miękkie - czyli z założenia negujace pływanie tzw. "techniczne" (mamy tu na myśli bardzo precyzyjne sterowanie naszą pozycją pod wodą przy użyciu płetw).

Pływa się w nich bardzo lekko (pamiętam pierwszy kontakt z twinjet'em - wydawało mi się, że nie mam niczego na nogach), idealne warunki to stojąca woda i możliwie lekki sprzęt.

Prąd, sytuacje gdzie potrzebna jest duza "siła ciągu" w krótkiej chwili, pływanie z dużym obciążeniem (twin, dodatkowe butle), pływanie w ciasnych przestrzeniach, wymagające sporej precyzji- to sytuacje, w których ten rodzaj płetw może okazać sie nie najlepszym wyborem.

Pewną "zaletą" naszego rozciętego środka napędowego jest to, że toleruje on praktycznie wszystkie błędy przy pływaniu do przodu.
Aby popłynać, wystarczy jakoś pomyrdać nogami i jazda... To czy ruch jest "z biodra", czy też uprawiamy "kolarstwo" - nie ma tu większego znaczenia - będziemy płynąć w przód wywijając radośnie naszymi dolnymi kończynami...


Oczywiście pozostaje druga strona medalu: reklama tych wszystkich wyrobów poparta najprzeróżniejszymi testami. Nigdy nie negujemy testów, ale zawsze staramy się zweryfikować co też producent miał na myśli pisząc, że jego wyrób jest "lepszy od pozostałych", a czasem nawet "najlepszy na świecie".

Jesteśmy tylko ludźmi i to w dodatku podatnymi na różne formy reklamy - wiele osób mogłoby się zdziwić ile największe firmy nurkowe wydają na badania o których tyle piszą, a ile na właściwe dotarcie do klienta.

Kto z nas nie chciałby mieć najlepszego na świecie wyrobu? Każdy - pozostaje jedynie kwestia przekonania, że on właśnie takim jest: ciężar sprzętu nurkowego zna każdy, większość zaliczała różne formy pływania z wszystkimi gratami na sobie - co stwarzało spore opory w wodzie i do relaksacyjnych nie należało... cóż, czytając jakiś czas później: "z naszymi płetwami popłyniesz szybciej o 30%, zaoszczędzisz połowę siły !!! "

...i kupujemy wyrób, nad którym pracowano w laboratoriach na poziomie kosmicznym...

a wszystko za jedyne np. 500-600pln...

Młody adept sztuki nurkowej nie zastanawia się zbyt długo - to nic, że będzie nurkował tylko 10 razy w roku, to nic, że za wydane pieniądze mógłby kupić lepszy automat i mniej kosmiczne płetwy - najważniejsze, że wreszcie je ma - ma w szafie coś, co powoduje, że jest o 30% lepszy... ;-)

Czasem kiedy kończą sie nam argumenty (niektórych osób nie można przekonać w sposób racjonalny), powołujemy się na reklamę super środków na budowę najlepszej sylwetki:
" koniec z nieprzyjemną siłownią, nie musisz już się męczyć biegając - super środek "..." załatwi to za Ciebie w 14 dni"

co ciekawe, niektórzy proponują nam wtedy środki działające w 10dni...


Niezależnie od wszystkiego co napisaliśmy powyżej:
każdy z nas ma całkowita swobodę w wyborze sprzętu - mamy nadzieję, że każdy wybierze go całkowicie świadomie - bez wskazówek typu "kup to - bo ja też to mam".
To czy nasze płetwy są rozcięte, mają kształt ulubionego ciastka z kremem czy czarny męski kolor - jest sprawą całkowicie drugorzędna.

Najważniesze żeby w płetwach dobrze nam się pływało


:wave:


PS.
tutaj można oglądnąć prawdziwy płetwiarski wypas :cool: ... http://www.forcefin.com/F...rce_product.htm
cena coś koło 1800pln - więc jest czym błysnąć... ;-)

ed - 29-05-2004, 11:29

każdy z nas ma całkowita swobodę w wyborze sprzętu - mamy nadzieję, że każdy wybierze go całkowicie świadomie - bez wskazówek typu "kup to - bo ja też to mam".




Calkowita swiadomosc maja ludzie z duza praktyka. Wiedza co z czym i za ile. Osoby ktore kupuja pierwsze moze drugie pletwy w zyciu, sa skazani na testy producentow, roznych gazet itp. Naszczescie ceny wszystkich pletw rozcietych sa koszmarne, co daje dosc duzy impuls do refleksji, nad zasadnoscia takiego zakupu.

Pływa się w nich bardzo lekko (pamiętam pierwszy kontakt z twinjet'em - wydawało mi się, że nie mam niczego na nogach), idealne warunki to stojąca woda i możliwie lekki sprzęt

Czyli w Polsce te pletwy nadaja sie do plywania w jeziorze, w okresie letnim, powyzej termokilny.


pozdrowienia
ed

Dorota i Wojtek - 29-05-2004, 13:06

ed napisał/a:
Czyli w Polsce te pletwy nadaja sie do plywania w jeziorze, w okresie letnim, powyzej termokilny.


hm... nie określalibyśmy tego tak skrajnie...

Leśną drogą z dziurami i wystającymi korzeniami można przejechać maluchem i wielkim autem terenowym. Wiele zależy od kierowcy. Cóż... może się okazać, że maluch sprytnie kierowany przejedzie bez problemu, a zbyt pewny kierowca hummer'a zawiśnie na jakimś drzewie ;-) .

Ale, dobry kierowca, mogący wybrać samochód wybierze bezpieczniejsze i wygodniejsze rozwiązanie...

Oczywiście większość użytkowników maluchów będzie święcie przekonana, że pozycja embrionalna to jedyna pozycja kierowcy ;-) , a każde wieksze auto nosi znamiona autobusu - tyle, że czasem trzeba kogoś podwieźć/podcholować... a wtedy... :???:

znamy co prawda nurkujących w twinie i twinjet'ach, i jakoś się nie potopili ;-) , ale problemy zazwyczaj zaczynają się na deko, kiedy trzeba się przesunąć trochę w tył - oj ręce wtedy bolą, a namachać się trzeba... ;-)

ok. koniec marudzenia:

w jednym z PW dostaliśmy bardzo istotną uwagę:
otóż nie zaznaczyliśmy, że pływamy w 99% frog kick'iem, więc wszystkie nasze "oceny" należałoby zweryfikować pod tym kątem.
Pozostały 1% to rezerwa na szybki start w sytuacjach krytycznych - wtedy działamy "nożycowo".
Testy na przyspieszenie będziemy robić właśnie tym ostatnim stylem.


:wave:

Konrad Kowalczuk - 29-05-2004, 14:08

[quote="Dorota i Wojtek"]
ed napisał/a:

w jednym z PW dostaliśmy bardzo istotną uwagę:
otóż nie zaznaczyliśmy, że pływamy w 99% frog kick'iem, więc wszystkie nasze "oceny" należałoby zweryfikować pod tym kątem.
Pozostały 1% to rezerwa na szybki start w sytuacjach krytycznych - wtedy działamy "nożycowo".
Testy na przyspieszenie będziemy robić właśnie tym ostatnim stylem.
:wave:


jako że byłem kiedyś szczęśliwym użytkownikiem żółtych avanti 4 :oops: ale po spotkaniu ludzi mądrzejszych stałem się jeszcze szczęśliwszym posiadaczem "czarnej gumy" :roll: proponuję abyście dodali kilka innych zabaw:
1. zawracanie (helikopter),
2. pływanie zmodyfikowanym kraulem,
3. pływanie zmodyfikowaną żabką,
4. delfin

wyniki znam i są oczywiste choć może nie dla wszystkich... ;-)

tomkozd - 30-05-2004, 17:53

Przy okazji mam pytanie do Radola. Jaki masz rozm. JetFinów ? Nie wiem na jakie mam się ewentualnie nastawiać, bo w suchaczu Bare mam dość duże kapcie (XL) i nie wiem czy brać XL czy XXL ? :roll:
Cezar - 31-05-2004, 12:36

tomkozd napisał/a:
Przy okazji mam pytanie do Radola. Jaki masz rozm. JetFinów ? Nie wiem na jakie mam się ewentualnie nastawiać, bo w suchaczu Bare mam dość duże kapcie (XL) i nie wiem czy brać XL czy XXL ? :roll:


Hej,

Stanowczo XXL. Tak mówiąc szczerze to Scubapro do niedawna produkowało Jet Finy w rozmiarach L i XL ale teraz tylko rozmiar XXL (no chyba, że dostaniesz jeszcze ze starych zapasów XL).
Ja tez mam suchy Bare, rozmiar buta L (42) i XL wchodzą na styk. Bare ma buty bardzo masywne (jak zapewne zauważyłeś), a Jet Finy SP mają stosunkowo krótki (szczególnie pod stopą) i wąski kapeć. XXL na pewno nie będą z duże. Ważny jest też odpowiedni dobór sprężyn, bo one regulują "długość" miejsca na but.

pzdr
Czarek

tomkozd - 31-05-2004, 12:44

Hej Czarek.

Dzięki za odpowiedź. No fakt Bare ma niezłe buciki ;) Nurkuję w nim 1,5 roku i jak dotąd poza moimi Stratosami (największy model) nic nie wchodziło na te kamasze. Nawet zacząłem się zastanawiać czy z takim butami potrzebuję płetw ;) ;)
Teraz na powaznie to już wiem, że JetFiny XXL to będzie chyba to.

NavySEAL - 31-05-2004, 21:17

To i ja sie przylanczam z podobnym pytaniem. Mam rozmiar buta 45,5 - 29,5 jaki rozmiar jetow bede potrzebowal do zwyklych "mokrych" butkow lub skarpet. Jakos to XXL mnie przeraza a pletwy pewnie bede sprowadzal z usa wiec przymiarka odpada.
Victoria - 31-05-2004, 23:41

NavySEAL napisał/a:
pletwy pewnie bede sprowadzal z usa wiec przymiarka odpada.

Mozesz sobie zorganizowac przymiarke bez problemow. Wystarczy poprosic, aby danego dnia przyszlo na dany basen pare osob ze swoim pletwami i przymierzyc, poplywac...
Kiedys kolega chcial kupic pletwy i zebralismy sie w 10 osob na Warszawiance z roznymi modelami pletw (niektorzy przyniesli nawet wiecej niz jedna pare :)
A ze jestes z Warszawy, to masz sprawe bardzo ulatwiona...

Radol - 01-06-2004, 09:46

tomkozd napisał/a:
Przy okazji mam pytanie do Radola. Jaki masz rozm. JetFinów ? Nie wiem na jakie mam się ewentualnie nastawiać, bo w suchaczu Bare mam dość duże kapcie (XL) i nie wiem czy brać XL czy XXL ? :roll:

Heyka,
Ja zacząłem swoją historię JetFinów od rozmiaru L, mam buta 43-44 i do mokrej pianki były idealne (nadal są). Potem przyszedł czas na suchego. Kupiłem BARE ATR HD i wiedziałem że L-ki będą za małe, więc szybciutko ściągnąłem ze Stanów największe JetFiny jakie udało mi się znaleźć, a był to rozmiar XL i nawet weszły m ina nagę (but XL), ale tylko do polowy stopy :( Oczywiście dało się tak pływać, ale po nurkach bardzo bolało mnie śródstopie :( Więc dorosłem do tego aby zakupić jeszcze jedne JetFinki, zwłaszcza, że pojawiły się w rozmiarze XXL. Na szczęście znalazł się ktoś kto ściągną do Polski właśnie XXL i bardzo chciał je wymienić na XL :) Co też uczyniłem.
Ale uwaga różnica pomiędzy XL a XXL jest tak kolosalna, że teraz z kolei mam jeszcze luzy w otworze na stopę, ale i tak jest wygodniej niż z płetwą do połowy stopy :)

DiW, postaram się jak najszyciej umieścić fotki L i XXL (XXL od XL różnią się tylko butem, pióro jest identyczne)

NavySEAL,
jeśli nie będziesz miał butków tak rozbudowanych jak właśnie BARE, to prawdopodobnie XL Ci wystarczy.

Pozdrawiam

tomkozd - 01-06-2004, 10:15

Radol napisał/a:
Ale uwaga różnica pomiędzy XL a XXL jest tak kolosalna, że teraz z kolei mam jeszcze luzy w otworze na stopę, ale i tak jest wygodniej niż z płetwą do połowy stopy :)


No spodziewam się, że są większe. Też sprowadzam je przez znajomych, którzy lecą do US. Mam nadzieję, że w okolicach NY coś znajdą.

Radol - 01-06-2004, 10:24

Znajdą w samym NY :)
Contact us for any of your customer needs at : LeisurePro
42 West 18th Street
New York, NY
10011, USA
Telephone Number : 888 805-3600
Fax Number: 212 691-7286
E-mail Address: info@leisurepro.com

A jak nie w samym NY to via internet :)
www.leisurepro.com

Pozdrawiam

Dorota i Wojtek - 01-06-2004, 21:08

...no to sobie popływaliśmy... :cool:

konfiguracja sprzętowa - czyli jak się wystroiłem:
-skafander mokry Scubapro 7mm (w suchaczu chyba nie dałbym rady ;-) )
-jacket Zeagle Rescue
-automat TX-100
-butla alu 12l
-balast 10kg
-płetwy...

a poszło tak:

I.Pływanie po powierzchni (klasyczny kraul), w dziobie automat dystans 100m

3.quattro - 2:30''
2.jet - 2:23''
1.jetfin - 2:17''

-tempo równe, bez zrywów
-na każdy dystans zjadłem 120 litrów powietrza, niezależnie do typu płetw
-w trakcie pływania najwygodniej płynęło się w jet'ach, następnie jetfin i quattro

II.Pływanie pod wodą zmodyfikowany kraul (na życzenie Konrada), dystans 100m

3.quattro - 4:29"
2.jetfin - 4:03"
1.jet - 3:59"

-jednoznacznie najwygodniejsze jet'y
-najgorzej płynęło się w quattro
-zużycie powietrza dla każdej próby ok. 60litrów

III.Pływanie pod wodą zmodyfikowany frog kick - dystans 100m

3.jet - 4:21"
2.quattro - 4:07"
1.jetfin - 4:03"

-najlżej frogowało się w quattro
-jet i jetfin - bardzo podobne odczucia
-zużycie powietrza jak w poprzedniej próbie ok.60litrów, bez względu na rodzaj płetw

Takie tam..., czyli luźne spostrzeżenia:
-najlepszy stosunek łatwości pływania - do efektywności wydają się mieć jet'y, w nich też, dosyć sprawnie wychodzą wszystkie manewry.
-jetfiny na nogach - to najwyżsdzy stopień kontroli nad jakimkolwiek manewrem
-jetfiny na długim dystansie stają się męczące
-tempo pływania nie było ani maksymalnie szybkie, ani bardzo wolne - z założenia miało być w miarę równe
-cały test robiony był na głębokości nie przekraczającej 2,5 metra
-dystans odmierzony był linką - ewentualny błąd pomiaru to max. 1 metr
-wszystkie próby przeprowadzone były tylko w jednym kierunku, tak aby wykluczyć działanie prądu (przez co trochę sobie popływałem ;-) ...)
-zmodyfikowany kraul i żaba - to wersja w której pracuje praktycznie stopa i podudzie - od barków po kolana nurek pozostaje nieruchomy

No to zostało co nastepuje:
-pływanie w tył dystans 20m
-przyspieszenie dystans 10m
-helikopter

Macie jeszcze jakeś pomysły? - jeżeli jutro będę umiał chodzić chętnie sobie popływam... :mrgreen:


:wave:

Victoria - 01-06-2004, 22:05

Chcialam Wam bardzo podziekowac...
Przez Wasze testy zrobilam i ja dzis tescik...
Do tej pory plywalam w avanti quatro, na paski.
Dzis na basenie poprobowalam jetfiny...

W zwiazku z tym - w wielka radoscia wymienie avanti na jetfiny... ktos chetny?

W suchym ewidentnie lepiej sie mi plywa ze sprezynami - z paskami mialam wrazenie ze mi sie co 2 metry pletwa zsuwa i ciagle musialam dociagac paski...

Poza tym, czuje, ze lepiej panuje nad jetfinami. Teraz do boju rusza nastepne pletwy...

Bardzo dziekuje... do tej pory bardzo lubilam swoje pletwy, teraz juz ich nie chce :(

Sandii - 02-06-2004, 11:48

Victoria napisał/a:
do tej pory bardzo lubilam swoje pletwy, teraz juz ich nie chce :(


kobieta zmienną jest ;)
i to bardzo ;)))
chętnie sam spróbuje jak to jest (w innych płetwach, a nie być zmiennym ;)
Sandii

Dorota i Wojtek - 02-06-2004, 18:46

Victoria napisał/a:
Chcialam Wam bardzo podziekowac...


Viki - to my dziekujemy :razz: - cieszymy się, że zaintrygowaliśmy Cię w efekcie czego objawiła się Twoja zmienność ;-)

Przepraszamy wszystkich dokładnoczytaczy, za nieścisłość, którą od razu wyłapaliście: oczywiście że pływałem z butlą i balastem... już poprawiłem :oops:

Takie małe ostrzeżenie:
nie chcielibyśmy, aby nasze opisy spowodowały u kogoś zmianę światopoglądu... ;-) . Zmiana płetw nie zawsze musi wyjść na dobre - najlepszym rozwiązaniem wydaje nam się rada, której w którymś z postów udzieliła Viki: zanim kupisz - wypróbuj.

Na codzień jesteśmy wyznawcami Quattro - to naprawdę dobre płetwy.
Przesiadka na jetfiny z innych, lekkich płetw może okazać się średnim pomysłem.

Jet'y to doskonałe płetwy techniczne, jednak warto się zastanowić, czy muszę je kupić robiąc kilkanaście nurkowań w roku, w ciepłej wodzie, cienkiej piance i kiedy nie mam pojęcia co robią helikoptery pod wodą... ;-)

Tak gwoli przypomnienia: jetfin i twinjet to dwa bardzo różne modele płetw produkowane przez tego samego producenta - Scubapro.
Nazwa podobna, ale płetwy z dwóch skrajnych biegunów i to praktycznie pod niemal każdym względem: ciężar, możliwości, cena itd...
Przed zakupem upewnijmy się, że mówimy o tym samym kawałku gumy...


:wave:

Victoria - 03-06-2004, 00:02

Dorota i Wojtek napisał/a:
Victoria napisał/a:
Chcialam Wam bardzo podziekowac...

Viki - to my dziekujemy :razz: - cieszymy się, że zaintrygowaliśmy Cię w efekcie czego objawiła się Twoja zmienność ;-)

... ktora bedzie mnie kosztowala kilkaset zlotych... biore jetfiny na weekend, bede je testowala :) moze nie tak dokladnie jak Wy, ale wg swoich wlasnych kryteriow. Jesli znajde jakis, ktory jest wazny dla mnie, a nie zostal przez Was ujety, to pozwole sobie dodac. Mysle, ze moze sie tez okazac, ze do pianki wystarcza mi avanti quattro, a do suchego bede wolala jetfiny. Dwoje moich znajomych ma po 2 pary pletw w zaleznosci od tego w jakiej plywa konfiguracji, a moze wiecej osob plywa w innych pletwach do suchego i w innych do pianki?

Dorota i Wojtek napisał/a:
Zmiana płetw nie zawsze musi wyjść na dobre - najlepszym rozwiązaniem wydaje nam się rada, której w którymś z postów udzieliła Viki: zanim kupisz - wypróbuj.

Na naszym najblizszym spotkaniu Forum (oddzial Warszawa i okolice) http://forum.jds.pl/viewtopic.php4?p=23397#23397 bedzie mozliwosc poplywania na basenie w roznych pletwach - napewno bedzie kilka rodzajow. Jestem przekonana, ze takie spotkanie przyda sie wielu osobom.

Dorota i Wojtek - 03-06-2004, 06:12

...i jeszcze jedno, dokładniejsze wyjaśnienie:
spowodowaliśmy nieco zamieszania pisząc o twinjetach.

nasz opis dotyczy 3 rodzajów płetw, wśród których nie ma twinjetów

o płetwach tych (twinjet) wspomnieliśmy m.in. dlatego, że kilka osób pytało czy nie chcielibyśmy ich sprzedać... cóż, niestety nie - nie pływamy w nich (warto dokładnie przeczytać post tytułowy) i nie mamy takowych,

drugi powód był taki, że prywatnie uważamy je za niezbyt udany produkt, mylony czesto z jetfinami (podobna nazwa), dający możliwość przede wszystkim na wydanie masy pieniędzy... :???:


Twinjet występuje w trzech wersjach
-płetwa miękka - kolor czarny
-płetwa bardzo miękka - kolor szary
-płetwa hm... skrajnie miękka - kolor żółty

We wszystkich trzech modelach wystepuje charakterystyczne rozcięcie.

(wabaczcie jakość zdjęcia - to jedyne, które udało nam się "na szybko" wymyslic... ;-) )


Viki - na codzień stosujemy wspomniane przez Ciebie rozwiązanie:
suchy - jetfin/jet
mokry - quattro



:wave:

waldo - 04-06-2004, 20:51

Dorota i Wojtek napisał/a:
nasz opis dotyczy 3 rodzajów płetw, wśród których nie ma twinjetów


A szkoda. Jestem bardzo ciekawy jak wyszłoby takie porównanie.

Dorota i Wojtek - 04-06-2004, 21:18

waldo napisał/a:
A szkoda. Jestem bardzo ciekawy jak wyszłoby takie porównanie.


...ano też tak pomyśleliśmy i właśnie nad tym pracujemy...

Czekamy na przesyłkę z twinjetami z Polski - mamy nadzieję, że dojdzie szybko, a wtedy wszystko stanie się jasne.

W wyniku różnych tzw. "nacisków :maniac: :uuuu: :boks: :laska: "...

...postanowiliśmy powtórzyć "wysiłkową" część testu (pływanie pod wodą), pływając również w twinie i suchaczu...
Bardzo prawdopodobne, że niektóre wyniki ulegną zmianie...

Jak tylko przeżyjemy ;-) - szybko o tym napiszemy...


:wave:

waldo - 04-06-2004, 21:33

A mieliście kontakt z płetwami Mares Volo i macie na ich temat wyrobioną opinię ?
Dorota i Wojtek - 04-06-2004, 21:49

waldo napisał/a:
A mieliście kontakt z płetwami Mares Volo i macie na ich temat wyrobioną opinię ?


Tak, pływaliśmy w nich co prawda nie za wiele, ale był taki okres, że wielu naszych Gości w nich właśnie pływało - to podglądaliśmy ochoczo...

Nasza opinia:
tak jak w wypadku wszystkich pozostałych płetw "łamiących się" w czasie pływania bezpośrednio za kaloszem - tak i w wypadku Volo niestety nie byliśmy z nich zadowoleni... :???:

Woda stojąca - ew. umiarkowane problemy "prądowe", lekki sprzęt, mało wymagająca forma nurkowania (bez helikopterów i innego cofania) - to idealne środowisko pracy dla tych płetw.

Płetwy sprzedają się całkiem nieźle, bo też ponad 90% nurkujących stosuje jako jedyną technikę pływania styl "nożycowy z biodra", dodatkowo w Polsce (poza Bałtykiem) raczej trudno o pływanie w prądzie, więc Volo wydają się być ok...

...a reszta? zerknij kilka postów w górę: reklama robi swoje...

Szkoda, że na Forum nie odzywa się już nasz przyjaciel Piotrek (nick DiveClub) - opisałby pewnie za szczegółami pogoń za wrakiem Salem Express...
...a gonił go własnie w Volo...


:wave:

Radol - 09-06-2004, 09:27

Oh, troszkę to trwało,
ale w końcu znalazłem wczoraj czas aby zrobić obiecane fotki JetFinów.

Obie płetwy są firmowane przez Scubapro, zakupione zostały w tym samym miejscu, tyle tylko że ta po lewej ma rozmiar L a ta po prawej XXL. Miałem również rozmiar XL, pióro jest dokładnie takie samo jak w rozmiarze XXL, jedynie w XL jest mniejszy otwór na buta (i to znacznie :) )


Pozdrawiam

NavySEAL - 13-06-2004, 14:31

Radol napisał/a:
Znajdą w samym NY :)
Contact us for any of your customer needs at : LeisurePro
42 West 18th Street
New York, NY
10011, USA
Telephone Number : 888 805-3600
Fax Number: 212 691-7286
E-mail Address: info@leisurepro.com

A jak nie w samym NY to via internet :)
www.leisurepro.com

Pozdrawiam



Czy jetfiny dostepne w leisurepro sa nadal tymi samymi orginalnymi pletwami produkowanymi od lat 60 przez scubapro?. Gdzies slyszalem ze to juz nie to samo i lepiej poszukac starszych malo uzywanych modeli.

Sonny - 13-06-2004, 16:15

A moze taki test (to jest luzny pomysl):
Dac do nurania przez powiedzmy dwa dni Maresy Quattro, a potem na kolejne dwa dni Jet i Jetfin, ale osobie o troche slabszej kondycji i w piance, a wtedy zobaczymy co ona powie na ten temat :)

I mam jeszcze jedno pytanko:
co to jest ten HELIKOPTER ??
Bo cos nie moge tego rozgrysc...
Pozdrawiam

Dorota i Wojtek - 13-06-2004, 17:21

NavySEAL napisał/a:
...Gdzies slyszalem...


optymalnie byłoby zlokalizować owo "gdzieś" i zapytać o co chodzi...

Sonny napisał/a:
Dac do nurania przez powiedzmy dwa dni Maresy Quattro, a potem na kolejne dwa dni Jet i Jetfin, ale osobie o troche slabszej kondycji i w piance, a wtedy zobaczymy co ona powie na ten temat


Jeżeli będzie obiektywna niewiele będzie umiała powiedzieć (szególnie kiedy pływać będzie wyłącznie do przodu) - w czasie nurkowania pływasz możliwie wolno, więc pewnych plusów/minusów taka osoba praktycznie nie zauważy - dodatkowo pianka stwarzająca mniejsze opory, utudni tylko obserwację.

Częstym komentarzem jest jedynie taka opinia: "ta płetwa jest cięższa, a ta lżejsza".

Pewne "ukryte" walory niektórych sprzętów możemy odkryć dopiero w specyficznych warunkach: krótka, twarda płetwa jest zazwyczaj doceniana przy nauce pływania w tył, precyzyjnym ustawianiu się do zrobienia zdjęcia, czy manewrowaniu wewnątrz wraku - zmiana płetw z miękkich na twarde, daje wtedy nieoczekiwaną wręcz poprawę wyników.

Nasi Goście chętnie próbują pływania w różnych płetwach, ale rzadko kto decyduje się na pływanie w różnych rodzajach płetw przez 6 dni... ;-) - przyjechali zazwyczaj dobrze się zabawić, a nie "coś tam" testować (choć naszym zdaniem jedno nie wyklucza drugiego...)

Przy naszych "testach" najłatwiej wyczuwa się nam różnice, kiedy możemy wykonać to samo zadanie praktycznie od razu: płyniemy 100m - zmiana płetw, płyniemy 100m - zmiana płetw itd.

Sonny napisał/a:
co to jest ten HELIKOPTER ??


wyobraźmy sobie samolot i helikopter (takie całkiem normalne "urządzenia" do fruwania...), jedna i druga maszyna ma wykonać możliwie najciaśniejszy nawrót (zwrot o 180st).

-samolot zrobi pętlę poziomą- tzw. nawrót przez skrzydło ( MisterS - jest forumowym pilotem - więc proszę o poprawę w błędach terminologicznych ;-) )

-pilot helikoptera, zawiśnie w powietrzu i praktycznie w punkcie zrobi obrót o 180st

Podobnie w nurkowaniu:
-płynący stylem "nożycowym" do przodu bedzie potrzebował trochę miejsca na zawrócenie,

-pływający lepiej technicznie nurek zatrzyma się, i wykona obrót w miejscu, gdzie osią obrotu będzie jego pępek :mrgreen: - i to jest właśnie tajemniczy helikopter...

(we wszystkich tych manewrach, do zmiany położenia służą wyłącznie płetwy - ręce grzecznie czekają na swoją kolejkę żeby pokręcić tym, albo owym... ;-) )

Na Forum jest wiele osób posiadających filmiki szkoleniowe GUE i inne podobne - na 100% chętnie Ci takowe udostępnią.


:wave:

ArturP - 13-06-2004, 17:28

Sonny daj maila, to wyśle ci filmik z tzw. helikopterkiem ;-)
NavySEAL - 13-06-2004, 17:36

Nowe jetfiny sa podobno produkowane na licencji scubapro przez jakas firme i nie jest to juz ten sam produkt. Jakis czas temu wyczytalem to na ktoryms amerykanskim forum dyskusyjnym, chyba nawet wojskowym.
Sonny - 13-06-2004, 18:55

Ok dzieki za odpowiedz, ale mam kolejne pytanko co to jest GUE ??

I prosba do NavySEAL:
Moglbys mi dac namiary na te amerykanskie forum dotyczacer nurkowania i tematyki nurkowej ??

Pozdrawiam...

Dorota i Wojtek - 13-06-2004, 19:20

Proszę bardzo:
http://www.gue.com/

w sierpniu (chyba), w Polandzie będzie po raz pierwszy organizowany kurs GUE Fundamental - wtajemniczeni :blue2: :smokin: znają szczegóły...

Warto pojechać i popodglądać :oczy:


:wave:

NavySEAL - 13-06-2004, 19:22

http://www.scubaboard.com/

http://www.cameldive.com/...lt.asp?CAT_ID=2

http://thescubastop.com/forums/index.php?

http://www.socnetcentral....bd4&forumid=223

NavySEAL - 13-06-2004, 19:40

Wracajac do jetfinow, nie wszystkie egzemplaze mala wytloczony rozmiar, dlaczego?
Radol - 15-06-2004, 09:36

Hmmm,
widziałem dużo Jet Finów Scubapro i jeszcze nie widziałem takiego bez numeru, więc ..... czy to na 100% JetFin Scubapro??

Pozdrawiam

Garnett - 15-06-2004, 15:11

Witam zauwazylem ze Poseidon robi tez takie pletwy i sa bardzo podobne do Scubapro , mysle ze to jest to samo.
fotke znalazlem na Allegro wiec chcacym kupic takie pletwy polecam tam zajzec.

[img]C:\WIN98\Pulpit\2.jpg[/img]

kubik - 21-06-2004, 22:15

Radol napisał/a:
Na szczęście znalazł się ktoś kto ściągną do Polski właśnie XXL i bardzo chciał je wymienić na XL :) Co też uczyniłem.

Ano, nawet byłem świadkiem tej zamiany :-D Okazuje się, że nawet stopa rozmiaru kajaka, to zbyt mało na JF XXL przy miękkich gatesowych butach.

Dorota i Wojtek - 28-06-2004, 22:28

Jako, że mój stan zdrowia poprawił sie nieco - wróciliśmy do zawodów płetwiarskich...

Oto wyniki dalszych naszych testów:

Pływanie w tył na dystansie 10 metrów (początkowo zakładalismy 20 m. )

1. JET (Scubatech) czas: 47,20 sek.
2 JET FIN (Scubapro) czas: 50,70 sek.
3. QUATRRO (Mares) czas: 1min. 00,34 sek.

Przy pływaniu tyłem, okazało się, że najlepiej nie tylko pod wzgledem czasu zachowują sie JET'y Scubatech'a.
Najgorzej zdecydowanie płyneło się w Quatrro Mares'a (płetwa jest za miękka, aby efektywnie przekładać ruch wsteczny, na faktyczne płynięcie wstecz).

Uzyskane czasy byłyby zdecydowanie bardziej rozbierzne, gdyby pływanie odbywało się na dystansie 4 metrów, gdzie liderem byłyby JET FIN'y, a QUATRRO pozostałyby na ostatniej pozycji.

Tempo płynięcia było szybsze od normalnego, spokojnego "pedałowania"

Przyspieszenie ze startu zatrzymanego - dystans 10 metrów

(kraul)
1. QUATRRO czas: 10,91 sek.
2. JET czas: 11,13 sek.
3. JET FIN czas: 11,44 sek.
(delfin)
1. JET czas: 11,38 sek.
2. JET FIN czas: 11,62 sek.
3. QUATRRO czas: 12,02 sek.

Najmniej wysiłku wkłada się w szybkie pływanie w Quatrro, ale Jet Fin'y ciągle pozostawiają wrażenie zbyt słabego przygotawania siłowego, które mogłoby spowodować zmianę na ich korzyść...
Najprzyjemniej płynęło się w Jet'ach

Helikopter
(robiony w max. tempie)

obrót w prawo:
1. JET czas: 6,24 sek.
2. JET FIN czas: 8,10 sek.
3. QUATRRO czas: 8,70 sek.
obrót w lewo:
1. JET FIN czas: 7,12 sek.
2. JET czas: 7,54 sek.
3. QUATRRO czas: 7,84 sek.

Różnice w czasach kółek robionych w prawo i lewo, wynikają zdecydowanie z jakieś mojej wady konstrukcyjnej, niż z podobnej w odniesieniu do płetw...

Nigdy wcześniej nie robiłem helikoptera na czas, więc byłem bardzo ciekaw wyników... Podobno (zdaniem obserwatorów) najfajnieszy był ogólny efekt wizualny... Całość przypominała ponoć opędzanie się przed komarami przy użyciu... nóg :) . W teście skupiłem sie na możliwie najszybszym :los: obrocie z zachowaniem stałego "punktu podparcia" oraz poziomej pozycji, piękne ruchy :laska: jakoś mi umknęły... pewnie stąd zadowolenie :mrgreen: na twarzach obserwatorów...



:wave:

darek two - 29-06-2004, 15:59

co wtym jest
SCUBAPRO- 675 PL ZŁ
SCUBATECH- 156 PL ZŁ
OBIE ROBIONE NA TAIWANIE

Radol - 29-06-2004, 17:01

Poprawka,
Scubapro 61,95 USD

Pozdrawiam

Dorota i Wojtek - 07-07-2004, 21:47

Trochę o twinowych wynikach:

I. Pływanie po powierzchni:

1.JET FIN - 2,29,50 min
2.QUATRRO - 2,31,30 min
3.JET - 2,44,54 min

II. Pływanie pod wodą:

zmodyfikowany kraul
1.JET FIN - 4,05,15 min.
2.JET - 4,09,50 min.
3.QUATRRO - 4,16,00 min.

zmodyfikowany frog-kick
1.JET - 3,58,80 min.
2.JET FIN - 4,01,32 min.
3.QUATRRO - 4,11,30 min.

pływanie tyłem
1. JET - 1,11,36 min.
2. JET FIN - 1,34,92 min.
3. QUATRRO - 1,56,47 min.

przyspieszenie ze startu zatrzymanego 10m
kraul:
1. JET - 10,69 sek.
2. JET FIN - 10,74 sek.
3. QUATRRO - 12,67 sek.
delfin:
1. JET - 11,84 sek.
2. JET FIN - 12,27 sek.
3. QUATRRO - 13,02 sek.

helikopter
obrót w prawo:
1. JET - 7,73 sek.
2. JET FIN - 9,27 sek.
3. QUATRRO - 9,97 sek.
obrót w lewo:
1. JET - 8,29 sek.
2. JET FIN - 9,00 sek.
3. QUATRRO - 9,97 sek.

Poniżej widok zestawienia sprzętowego "cięższego" i "lżejszego" w jakim robiliśmy testy


Już za niedługo podsumowanie naszego testu płetwowego czyli "którą płetwę wybrać... :cool: "

:wave:

NavySEAL - 10-07-2004, 15:49

Czy moglby mi ktos wytlumaczyc dlaczego zadna firma nie sprowadza jet finow do polski?
Dorota i Wojtek - 17-07-2004, 06:37

...aby pokazać miękkość pióra, próbowaliśmy uchwycić moment, kiedy w trakcie pływania do tyłu płetwa ugina sie najbardziej...

łatwe toto nie było - szybkość aparatu zawsze płatała figle...

nie mniej najbardziej miękką okazała się Quattro, najtwardszą Jet Fin


oto Quattro:


Jet'y...


...i Jet Fin'y



Niestety w dalszym ciągu nie mamy dostepu do Twin Jetów - sposób w jaki pracuje pióro tych ostatnich daje wiele do myślenia... :roll:


:wave:

Misteres - 17-07-2004, 07:54

Dorota i Wojtek napisał/a:

-samolot zrobi pętlę poziomą- tzw. nawrót przez skrzydło ( MisterS - jest forumowym pilotem - więc proszę o poprawę w błędach terminologicznych ;-) )

-pilot helikoptera, zawiśnie w powietrzu i praktycznie w punkcie zrobi obrót o 180st


No, no, Wojciechu, musze przyznac, ze jestem pod wrazeniem. Nasze spotkania, widac, nie poszly na marne. Tym bardziej, ze poziome petle to naprawde wyzsza szkola pilotazu :-D .
Jestem pod wrazeniem wysilku, jaki wlozyliscie w testowanie sprzetu. Obiecuje poprobowac przy najblizszej okazji. A jest szansa zrobic to w naprawde tajemniczej okolicy... Ale o tym za jakis czas.
A tak na marginesie... Angielski mysliwiec z czasow I WS Sopwitch Camel robil zakret w lewo na przestrzeni nie przekraczajacej rozpietosci jego skrzydel. Ale tylko w lewo... Wplatajac do terminologii nurkowej troche lotniczych zwrotow mozna by o kims powiedziec, ze "kreci jak wielblad", ale nie bylby to chyba najszczesliwszy zwrot. :sad: Nawiazanie do Egiptowa wyszlo przypadkiem. ;-)
---------------------------------

:wave:
Pozdrawiam naprawde goraco.
Misteres

Fantomas - 17-07-2004, 18:21

pytanie może OT, ale czy ktoś wie, gdzie w Wawie można kupić sprężyny do Quattro? i czy się da taniej niż za 270 PLN?
Dorota i Wojtek - 18-07-2004, 19:53

...przez przypadek wpadły mi w ręce Twin Jet'y Scubapro (dla
niezorientowanych: super płetwy, którym ktoś przeciął pióra... ;-) )

Jeden z naszych kursantów, przyjechał do nas na szkolenie wyposażony w model "szary" tych płetw... Szary - czyli średni, jeżeli chodzi o "twardość".

Pomiędzy nurkowaniami ochoczo wziąłem się do krecenia dolnymi kończynami (niestety nie było nikogo, kto mógły zrobić mi zdjęcia... ;-) )

Miałem w pamięci mój ostatni kontakt z "czarną", czyli najbardziej twardą wersją...

Niestety niewiele się zmieniło: odczucie "nicości na nogach" ma się nijak do możliwości technicznych tych płetw...

Pływanie do przodu wychodzi najlepiej kraulem

Frog - kick jawi się jako nieporozumienie... (wersja zmodyfikowana nie wchodzi wogóle w rachubę)

Pływanie do tyłu "na upartego" jest wykonalne, ale posuw w wodzie stającej jest kilkakrotnie mniejszy niż w Quattro o innych nie wspominając...

Helikopter... taa... na początku myślałem że coś niedobrego dzieje się z dolną częścią mojego ciała... ale potem zrozumiałem, że pilot helikoptera i użytkownik Twin Jet'ów chadzają bardzo rozbieżnymi drogami. Ta technika jest niemal niewykonalna.

Zapytany o cenę właściciel - powiedział, że dostał rabat i zapłacił tylko 590pln...


:wave:

martin - 18-07-2004, 21:04

Fantomas napisał/a:
pytanie może OT, ale czy ktoś wie, gdzie w Wawie można kupić sprężyny do Quattro? i czy się da taniej niż za 270 PLN?


Obi, Praktiker etc. Sprezyny sprzedawane sa jako pomoc do giecia rurek, poszukaj na woda/gaz/kanalizacja...

Sandii - 19-07-2004, 16:34

Dorota i Wojtek napisał/a:
...Zapytany o cenę właściciel - powiedział, że dostał rabat i zapłacił tylko 590pln...


zawsze z przyjemnością czytam takie teksty.
producenci sprzetu pewnie też ;)))

sandii
ps. spróbowałem Jet-y Scubatecha i jak dla mnie ok

Sonny - 31-07-2004, 22:13

Jet Finy (ze sprezynami) sa do kupienia u Andrzeja Sali (jastarnia) za 360 -370 zl. Ktos Chetny ??



Pozdrawiam

Dorota i Wojtek - 01-08-2004, 06:15

Kilka dni temu dzięki uprzejmości Victorii i Pawła, dotarły do nas JET'y Scubatech'a w rozmiarze XXL.

Mimo sporych obaw, okazało się, że można się do nich zmieścić w masywnych buciorach BARE. Po założeniu sprężyn w rozm. XL - nie trzeba było ich skracać.

Mam spore obawy co do tego, jak będzie wyglądało dopasowanie buta w większym rozmiarze niż 43, o masywnej konstrukcji (np. BARE) i ze stopą właściciela o wysokim podbiciu.

Po zastosowaniu największych proponowanych rozmiarów, zestaw wydaje się być odpowiewdni co prawda dla max. rozm. 43, ale, niskie podbicie, albo delikatniejszy but, mogą umożliwić bezproblemowe pływanie również wielkoludom ;-) .

Może ktoś posiadający stopę w słusznym rozmiarze i używający JET'ów podzieli się swoimi uwagami ?


:wave:

Bogen - 25-06-2005, 10:59

Cytat:
Może ktoś posiadający stopę w słusznym rozmiarze i używający JET'ów podzieli się swoimi uwagami ?



Chetnie.
Posiadam sobie rozmiar buta 48. Próba wcisniecia sie w JET'y Scubatech'a (XXL)zostala zakonczona wynikiem NEGATYWNYM. Nie ma szans na plywanie .....
Dodam, ze ww. pletwy zaklądalem do piankowycyh butów.

Z uwagi na powyzsze planuje zakupic SCUBAPRO Jet Fins XXL. Gdzies wyczytalem ze XXL tych pletw odpowiada rozmiarowi (13 - 14) buta.

Problem w tym, ze przedmiotowe pletwy bede scigal z USA bez mozliwosc wczesniejszej przymiarki.

Czy ktos posiada wiedze jak to jest z rozmiarem SCUBAPRO Jet Fins XXL?
Czy jest to faktycznie duuze kopyto?

dzinks - 25-06-2005, 12:57

Wlasnie zdecydowalem sie na XXL+ sprezyny dirozka 30 cm. Juz zamowilem. A mam rozmiar nogi 45, uzywam piankowych butow i mialem okazje wyprobowac w wodzie. Mam wysokie podbicie. But zatrzymuje sie na ok 2-3 cm przed konce kalosza, absolutnie to nie przeszkadza przy plywaniu.
Pierwsze co zauwazylem to brak obciazen lydek przy standardowym szybkim plywaniu w porownaniu do moich Aqualung Blades 2.
No ale wszystko okaze sie w praniu, wiecej bede mogl powiedziec jak troche w nich poplywam.

Bogen - 25-06-2005, 15:54

Cytat:
Wlasnie zdecydowalem sie na XXL+ sprezyny dirozka 30 cm. Juz zamowilem. A mam rozmiar nogi 45, uzywam piankowych butow i mialem okazje wyprobowac w wodzie. Mam wysokie podbicie. But zatrzymuje sie na ok 2-3 cm przed konce kalosza



Rozmiar 45 to chyba jest 10.
Ja mam 48 czyli.............13. Co Ty na no?
Wg. Ciebie wejde w nie czy nie?

dzinks - 26-06-2005, 20:42

Moim zadniem nie. To co ja mam to już chyba max. rozmiar nogi do tego kalosza XXL Scubatechowskiego.
Bogen - 26-06-2005, 21:40

dzinks napisał/a:
Moim zadniem nie. To co ja mam to już chyba max. rozmiar nogi do tego kalosza XXL Scubatechowskiego.



Oooo no w te to na 100% nie wejde. Dzieki uprzejmosci jednego z furumowiczów miałem okazjie przeprowadzic testy. Nie ma szans. ZA MAŁE.

PYTANIE czy wejde w SCUBAPRO Jet Fins XXL?
Moze ktos ma te pletwy i podobny rozmiar buta?

Swoja droga ciekawe ktore sa wieksze:

SCUBAPRO Jet Fins XXL
czy
XS Scuba Turtle Rubber Fin

waldo - 26-06-2005, 23:45

Bogen napisał/a:
PYTANIE czy wejde w SCUBAPRO Jet Fins XXL?


Wszystko zależy od typu buta. Trudno porównać buty używane w suchaczach Bare, z butami w suchaczach Ocean Pro.
Ja mam rozmiar nogi 45 i przy średniej wielkości buta, Jet Fin XXL jest na mnie za duzy.
Moim zdaniem powinieneś się zmieścić.

poseidon - 27-06-2005, 23:47
Temat postu: rozmiar 47 i but bare
Koledze z rozmiarem 48 moge smialo polecic te pletwy scubapro XXL.
Osobiscie uzywam takich, a posiadam skromna nozke 47 i przez wielu za powiekszajacego buta frmy Bare(stary model). Moge tylko dodac ze jeszcze mam troszke luzu.
POza tym polecam sprezynki od Dirozka.

Bogen - 04-07-2005, 09:24

Waldo i Posejdon - pocieszyliscie mnie.
Widze, ze jest nadzieja. :lol:

MarcinM - 01-01-2006, 17:12

Witam

Doroto, Wojtku. Bardzo fajne teksty i przede wszystkim testy.
Jesli można to i ja dorzucę słówko na temat płetw.
Na kursie OWD pływałem w... no sam nie wiem, ale to cos się płetwy nazywało :???: .
Natomiast podczas wyjazdu nad jezioro podpatrzyłem u kolegi Jet Finy. Zapytałem czy da mi wypróbować i.... zaraz po powrocie, stałem się posiadaczem Jet Finów :mrgreen:
Nie wiem jak Wy, ale ja lubię czuć, że mam cos na stopie i najważniejsze, spisuja się idealnie.

Pozdrawiam

Dorota i Wojtek - 01-01-2006, 17:32

Witaj!
MarcinM napisał/a:
Bardzo fajne teksty i przede wszystkim testy.


To bardzo miło z Twojej strony - cieszymy się, że ktoś ciągle zagląda w nasze "stare" materiały :)


:wave:

mariner69 - 02-01-2006, 20:47

Witam
Przeszedłem (moze lepiej przepływałem)
różne płetwy; Idea 3, blades, propower wszystko do pianki.
Lecz ciagle to nie było te płetwy (jakiś wybredny jestem :lol: )
Grutnownie przeanalizowałem Wasz test i postanowiłem
spróbować JET Scubatecha (finanse :cry: ).
Od trzech miesięcy mam swoje jety xxl.
do pianki i do suchacza, jeziora i Bałtyk
i jest miodzio. muszę sobie jeszcze fundnąć sprężyny
bo pasek jest jakiś taki mało wiarygodny
pozdrawiam

Dorota i Wojtek - 02-01-2006, 21:26

Hej!

mariner69 napisał/a:

Grutnownie przeanalizowałem Wasz test i postanowiłem
spróbować JET Scubatecha


Od czasu tego testu minęło ponad 1,5 roku - po tym czasie zastanawiamy się nad jego kolejną odsłoną...
Wiele się w międzyczasie nauczyliśmy - tym razem zrobilibyśmy test oparty wyłącznie na płetwach typu "jet" (produkuje je kilka firm). Na pierwszy rzut oka każda z tych płetw to bardzo podobny kawałek zazwyczaj czarnej gumy. Okazało się, że bardzo podobny, może oznaczać bardzo różny :) . Różne kąty ustawienie pióra względem kalosza, dopasowanie tego ostatniego do buta czy kształt powierzchni pióra mogą być traktowane jako nieistotne, ale mogą też znacząco wpłynąć na jakość naszego manewrowania pod wodą.

Długo zastanawialiśmy się nad możliwością zastosowania płetw typu "split" (rozcięte pióro) - o których też była mowa w teście. Okazało się, że płetwa ta może być z powodzeniem wykorzystywana jako... przyrząd rehabilitacyjny :) .


Generalnie zalety płetwy "jet" zaczyna doceniać coraz więcej osób. Często okazuje się, że to co wydawało się niemożliwe, naraz staje w zasięgu... płetwy :)


:wave:

mariner69 - 02-01-2006, 21:52

witam
rozmiar pletw dobierałem do wysokiego podbicia w stopach
i mam wrażenie (osobiste), że szerokość kalosza jest zbyt duza i wycierają
mi dość solidnie boki butów do pianki.
w suchaczu nie ma tego problemu, guma buta w suchym i kalosz płetw jakoś się polubiły.
Jety pomogly mi przy przesiadce na suchacza.
Dwóch partnurów ma płetwy z ciętym piórem: jeden TUSA, drugi Scubapro
bardzo sobie chwalą
Pluskają się w nich w jeziorach i na Bałtyku.
Mam w planach delikatną persfazję i wypożyczenie na testowe nurki
Pozdrawiam

stefan-stefan - 17-02-2006, 18:17

Mam pytanie do autorów testu, a właściwie jednego płci męskiej.
W związku z tym, że na ostatnich warsztatach porównywaliśmy jety $Pro i DiveS, stwierdziliśmy co natępuje, identyczna wielkość pióra, DS twardszy od $P, DS zdecydowanie milszy dla osób z dużym podbiciem ze względu na rodzaj wcięcia.
Pytanie dotyczy użytego materiału.
W - nie wiem jak długo jesteś posiadaczem tych płetw, ale osoby które posiadaja je dłużej stwierdziły, że niestety po dłuższym (kilku miesięcznym) używaniu (w słonych wodach) materiał uległ znacznemu zużyciu.
Parcienie gumy, w przypadku modelu w kolorze żółtym zmiana koloru.Czy jesteś w stanie potwierdzić lub zaprzeczyć?
Kto z właścicieli Dive Systemu może cos na ten temat powiedzieć...?
Pozdrawiam
PTB

Dorota i Wojtek - 17-02-2006, 22:03

Hej!

Płetwy Jet Fin Scubapro używałem przez około 300 nurkowań (to szacunkowa ilość), a w zasadzie pływała w nich przede wszystkim Doro i potem sprzedaliśmy je w stanie wręcz idealnym - żadnych oznak zużycia.

Obecnie pływamy w DS i Scubatech'u - jak na razie jest ok - ewentualne pęknięcia mogą się pojawiać w miejscach narażonych na silne rozciąganie gumy przy niedopasowaniu płetw do buta - tak było w wypadku moich Scubatechów...

Ocena zużycia sprzętu nurkowego jest bardzo mało miarodajna przez pryzmat czasookresu używania - "mam ten skafander już 5 lat i nic się nie dzieje" (ilość wykonanych nurkowań 80); "mam ten skafander od 9 miesięcy - rozpadł się w 8-mym" (ilość nurkowań 450).

Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest podanie ilości nurkowań i częstotliwości użycia.


:wave:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group