FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

HYDE PARK - Wietnam z poziomu kolan widziany...

Misteres - 23-09-2004, 18:08
Temat postu: Wietnam z poziomu kolan widziany...
Nawiazujac do niezwykle sympatycznych, aczkolwiek niestety zarzuconych postow DiW dotyczacych Egiptowa postaram sie podac kilka informacji na temat innego, praktycznie nieznanego u nas, a niewatpliwie wartego poznania kraju.
No to zaczynamy:

- to niestety biedny kraj: roczny dochod na mieszkanca nie przekracza 300 USD

- dlugosc linii brzegowej Wietnamu to 3451 km

- waluta to 1 dong, 1 USD = 15700 dongow

- przecietne wesele trwa tu okolo 2 godzin

- jak podala ostatnio prasa, w zderzeniu 2 skuterow zginelo 5 osob

- chinskie kopie filmow na DVD sa ogolnie dostepne w cenie 17000 dongow za sztuke, co daje okolo 3.90 zl

- przecietne wynagrodzenie to 1 000 000 dongow

- na scianach i ogrodzeniach wciaz widnieja stylizowane portrety ojcow socjalizmu

- kraj ma bardzo zroznicowany klimat: na polnocy wystepuja cztery pory roku, a temperatura zima spada nawet do 12 stopni Celsjusza; na poludniu wystepuja tylko dwie pory roku: deszczowa i sucha, a srednia temperatura roczna to 27 stopni

- Wietnamki sa uwazane za najlepsze zony na swiecie

Beny - 23-09-2004, 22:33

Cytat:
Wietnamki sa uwazane za najlepsze zony na swiecie

Znasz moze jakas kandydatke?
Bo szukam takiej dla kolegi z FN :-D

pozdrawiam. Beny

Garnett - 23-09-2004, 23:20

[quote="Beny]Znasz moze jakas kandydatke?
Bo szukam takiej dla kolegi z FN :-D [/quote]

Beny wyslij kolege do Warszawy. Tutaj na stadionie bedzie mogl do woli wybierac :) jakas sobie znajdzie tylko bedzie mial problem z dogadaniem sie bo one oproc liczebnikow znaja tylko 2 slowa "tanio" i " okazja" :)

Chopin - 24-09-2004, 09:18

Mistres - widziałeś jakieś ślady wojny wietnamskiej - rozbite hueye czy coś takiego... (cholera intersuje mnie ten temat)

Chopin

Misteres - 24-09-2004, 12:13

Jestem tu dopiero od niedawna i nie wychylam sie poki co poza Ho Chi Minh City (dawniejszy Sajgon). Mam duzo pracy. Ale niebawem przyjdzie czas i na blizsze zapoznanie sie z okolica. Wtedy sobie pohasam, bo temat i dla mnie jest interesujacy. :rocket: Jesli kogos jeszcze to interesuje chetnie napisze co widzialem, jesli nie, podesle Tobie to i owo na pw.
Na ulicach HCM City wciaz stoja bunkry pozostawione przez Amerykanow, a jedynego do tej pory Hueya widzialem na placu muzeum wojny.
Za to przez kilka dopoludniowych godzin rozmawialem z jednym z wietnamskich pilotow, ktorzy walczyli z Amerykanami w czasie wojny. Pokazywal mi miedzy innymi zdjecia i ksiazki swoich kolegow, asow mysliwskich (6 do 8 zestrzelonych Phantomow i Thunderchiefow). Ale to zupelnie inny temat...
--------------------------------------

:wave:
Pozdrawiam deszczowo.
Misteres

Misteres - 24-09-2004, 12:16

Beny napisał/a:
Cytat:
Wietnamki sa uwazane za najlepsze zony na swiecie

Znasz moze jakas kandydatke?


Z poznawaniem kandydatek nie ma najmniejszego problemu.
Wystarczy byc. :mrgreen:

Aston - 24-09-2004, 14:51

:wave:

Witam!

No to czekamy, az wychylisz nos poza Sajgon!
Swoja droga zastanawialo mnie skad stukasz - HCMC - teraz juz wiem! :)

:wave: :wave:

Kriss - 24-09-2004, 17:29

Wiem , że to nie zdrowa ciekawość ale co Ty tam na kolanach robisz ? :-D

Pzdr-Kriss

Misteres - 24-09-2004, 20:10

Kriss napisał/a:
Wiem , że to nie zdrowa ciekawość ale co Ty tam na kolanach robisz ? :-D


To proste. Jak klecze, to moge Wietnamczykom patrzec w oczy majac wciaz prosty kregoslup. To podobno zaprocentuje na starosc...

Misteres - 24-09-2004, 20:33

- kobietom nie wypada wychodzic za maz w pewnych latach ich zycia (np. 24, 26, 28), grozi to strasznym pechem w malzenstwie

- praktycznie wszedzie mozna kupic dobre, francuskie pieczywo

- bezpieczne przejscie przez ulice w godzinach szczytu to mission impossible

- jesli na masle lub margarynie nie jest napisane "unsalted" to z cala pewnoscia sa slone

- jesli na gazowanej wodzie sodowej nie jest napisane "no sugar added" to z cala pewnoscia jest slodka

- najpopularniejszym srodkiem transportu na polnocy kraju jest rower, na poludniu skuter

- na polnocy nigdy nie ratuje sie topiacych sie osob - jesli Neptun chce je miec, to i tak niebawem zgina w wypadku

- bilety autobusowe w komunikacji miejskiej mozna kupic tylko u konduktora w autobusie

- puszka Coca-Coli kosztuje rownowartosc 85 groszy

- w Wietnamskich Liniach Lotniczych (Vietnam Airlines) pracuje ponad 130 pilotow-obcokrajowcow, w tym 7 Polakow

Misteres - 27-09-2004, 14:08

- obecna roznica czasu miedzy Polska i Wietnamem to 5 godzin (+5 w Wietnamie)

- roczny dochod chlopa zwykle nie przekracza 1 000 000 dongow (okolo 63 USD)

- czlowiek, ktory wyemigrowal ze wsi do miasta i znalazl prace w zakladach wytwarzajacych dobra dla znanych swiatowych firm (buty, ubrania, meble) jest w stanie zarobic 500 000 dongow miesiecznie, z tego czesto 200 000 wysyla z powrotem rodzinie na wies

- najmniejszy i najtanszy dostepny na rynku samochod (Daewoo Matiz) kosztuje 10 800 USD

- w Wietnamie nie jest uznawane miedzynarodowe prawo jazdy

- w wypadkach komunikacyjnych w calym kraju ginie kazdego dnia 20 - 30 osob

- miejscowe sieci komorkowe dzialaja wylacznie w systemie pre-paid

- z miejscowego telefonu komorkowego nie da sie wyslac sms za granice, nie da sie rowniez odebrac sms wyslanego zza granicy

- telefony z aktywacja polskich operatorow komorkowych nie dzialaja w Wietnamie - brak umow miedzynarodowych

- Wietnam slynie z doskonalej kawy, nawet w niewielkim sklepie mozna kupic kilkanascie gatunkow swiezo palonych ziaren :kawa5:

- banki dzialajace na terenie Wietnamu nie maja prawa wydawac obcokrajowcom kart kredytowych

- w godzinach wczesnoporannych (juz od czwartej rano) parki sa pelne ludzi w roznym wieku zajmujacych sie wszelkimi formami aktywnosci ruchowej :pajac: :wiggle: :spac:

- cztery razy wpisywalem ten tekst, zanim udalo mi sie go do Was wyslac

Beny - 27-09-2004, 19:14

Cytat:
cztery razy wpisywalem ten tekst, zanim udalo mi sie go do Was wyslac

nie zrazaj sie
bardzo ciekawe informacje

pozdrawiam. Beny

kjar - 27-09-2004, 19:36

Misteres napisał/a:

- cztery razy wpisywalem ten tekst, zanim udalo mi sie go do Was wyslac

Przepraszam, czy wysyłasz te posty z Wietnamu ? :-D

Misteres - 28-09-2004, 03:25

kjar napisał/a:
Przepraszam, czy wysyłasz te posty z Wietnamu ? :-D


Potwierdzam. Na wszelki wypadek pytalem jeszcze wczoraj ludzi na obchodach swieta Full Moon (takie ichniejsze swieta Bozego Narodzenia), a potem pania w barku gdzie serwuja niezly rosolek z kluchami (i niestety kolendra samosiejna :cry: ), i pucybuta, i taksowkarza, i sprzedawce waty cukrowej (tak, tak, dokladnie takiej samej) - wszyscy twierdzili, ze to Wietnam.

Mania - 28-09-2004, 08:52

Misteres

Ale jeszcze zapomniales sie uszczypnac....
A nuz ci wszyscy ludzie tylko ci sie snili????
Mania
PS. Czekam na dalsze relacje :mrgreen:

Misteres - 28-09-2004, 15:40

Mania napisał/a:
A nuz ci wszyscy ludzie tylko ci sie snili????


Nie mogli mi sie snic. Bylem po kawie. :multi:

A tak a propos kawy. Jest tu taka miejsowosc Pleiku. Mniej wiecej w 1/3 dlugosci kraju liczac od dolu. Slynie z upraw kawy, ktora podobno udaje sie tam jak nigdzie indziej. Wiecie jak sie przygotowuje kawe po wietnamsku?

Na niewielkiej szklaneczce, na dziurkowanej, metalowej podstawce, stawia sie metalowe sitko (takie mini-wiaderko z siatka na dole). Do sitka wsypuje sie miarke swiezo zmielonej kawy i ubija specjalnym tloczkiem. Sitko-wiaderko wypelnia sie wrzatkiem, przykrywa pokrywka i zostawia do czasu, az woda przedrze sie przez kawe i juz jako napar splynie do szklaneczki. Trwa to chwile. Jest tego niewiele, zaledwie jakas 1/5 szklaneczki. Do naparu wsypuje sie dwie lyzeczki cukru, dopelnia sie polowa jego objetosci slodzonym, skondensowanym mlekiem i miesza sie do rozpuszczenia cukru. Nastepnie zawartosc szklaneczki wlewa sie do wiekszej szklanki z pokruszonym lodem i kawa jest gotowa do spozycia. Bardzo mocna, bardzo aromatyczna i bardzo, bardzo slodka.
Fantastycznie smakuje w letni, upalny dzien wsrod wzgorz pokrytych uprawami kawy.

Smacznego! :kawa5:

Dorota i Wojtek - 28-09-2004, 19:14

Witaj Bartek !

Mamy nadzieje, że już się zadomowiłeś i wszystko ok?

Super pomysł z tym tematem (wreszcie czepialscy przestaną się czepiać, że tylko Egipt i Egipt... ;-) )

Mamy zatem parę pytań:

Na czym latasz? (niezorientowanym, albo raczej nie czytającym poprzednich postów naszego wietnamskiego szpiega ;-) podpowiadamy, że Bart jest pilotem)

Może jakieś foty wietnamskich stalowych ptaków?

Kto w Wietnamie lata samolotami?

Na jakich trasach latasz?

Ile jest linii lotniczych - czy są prywatni przewoźnicy?

Może jakieś aktualne info pogodowe?

Czytałeś "List z Wietnamu" ? ;-) autor DeMille


Mamy jeszcze kilkadziesiąt następnych, ale zaczekamy...


Wogóle to foty są dalece na miejscu - więc działaj ...


Powodzenia!


:wave:

Chopin - 29-09-2004, 09:56

Jej Mistres - próbowałem się kiedyś tam dostać (wietnam)- ale były tylko jakieś dziwne programy dla wolontariuszy pomagających w edukacji dzieci rodziców dotkniętych wojną - niestety taka przyjemność kosztowała ok. 1000 USD /mies. :roll: niezły wolontariat. Czytałem jednak na stronie amerykańskich weteranów o jakimś specjalnym programie dokumentacji pól bitewnych - ponoć współpracują teraz z NVA... coś może ci się obiło na ten temat - ponoć akcja jest nieźle rozreklamowana na miejscu.

Chopin

Misteres - 29-09-2004, 16:35

Chopin napisał/a:
coś może ci się obiło na ten temat

Niestety nie. Jak juz wspominalem, mam bardzo duzo pracy i w przeciagu najblizszych tygodni nie dam rady poszperac. Ale potem...

Cytat:
Na czym latasz?

Wciaz ujezdzam niesmiertelnego ATR - 72. W Vietnam Airlines mamy 9 takich maszyn: 6 w starszych wersjach 200 do 202 i 3 nowiutkie 500tki. I cos Wam powiem - nigdy nie ufajcie samolotowi, ktory nie ma smigiel... ;-)

Cytat:
Może jakieś foty wietnamskich stalowych ptaków?

Pewnie. Postaram sie dokleic. Nigdy tego nie robilem i moge miec tylko nadzieje, ze sie uda.

Cytat:
Kto w Wietnamie lata samolotami?

Pasazerami sa i miejscowi i turysci. W zaleznosci od trasy przewazaja jedni, albo drudzy. Ogolnie jednak mozna powiedziec, ze jest mniej wiecej remis.

Cytat:
Na jakich trasach latasz?

W przewazajacej czesci po kraju. Jesli interesuja Was dokladnie miejscowosci, podam w nastepnym poscie. Po kraju, nie znaczy blisko - z Ho Chi Minh do Vinh leci sie przecietnie 2 godziny 40 minut w jedna strone. Za granice latamy tylko do Phnom Penh (stolica) i Siem Reap (Angkor Wat) w Kambodzy, oraz Vientiane w Laosie. Mowie oczywiscie tylko o trasach obslugiwanych przez ATRki. VAC jako firma lata po calej Azji, do Moskwy, Frankfurtu i Paryza w Europie i od nowego rozkladu bedzie latal do USA.

Cytat:
Ile jest linii lotniczych - czy są prywatni przewoźnicy?

Sa tylko dwie duze linie lotnicze - Vietnam Airlines (czyli VAC, narodowy przewoznik) i Pacific Airlines (operator pracujacy na rzecz VAC). Sa jeszcze jacys bardzo mali operatorzy wspolpracujacy z VAC, ale wiem tylko tyle, ze jeden znich lata na malo obciazone lotniska wykonujac polaczenia jako VAC (rosyjskie samoloty, ukrainscy i rosyjscy piloci), a drugi wozi poczte i cargo. Widzialem na lotnisku typowo dyspozycyjny samolot Beechcraft 200, ale nie wiem, czy nalezy do prywatnego operatora, czy do jakiejs instytucji rzadowej.

Cytat:
Może jakieś aktualne info pogodowe?

Dzisiaj w HCM City bylo 32 stopnie C. i burze z przelotnymi opadami deszczu. Wilgotnosc nieznacznie przekraczala 80%. Ale idzie ku lepszemu. Temperatura i wilgotnosc wprawdzie w gore, ale pozegnamy sie z burzami. :-D Temperatura wody na poludniu powinna wkrotce osiagnac 30 stopni C. :cool:

Cytat:
Czytałeś "List z Wietnamu" ? autor DeMille

Wyobrazcie sobie, ze usilowalem przed wylotem kupic w MPiKu i nie bylo! Ale znajduje sie wysoko na liscie priorytetow do przywiezienia. Przeczytam niechybnie i napisze, czy gosc nie sciemnia... :mrgreen:

Misteres - 29-09-2004, 17:13

Jak sie wkleja zdjecia?
Beny - 29-09-2004, 17:22

Misteres,
Ty idz juz spac :-D
U Ciebie to jest juz kolo 22

pozdrawiam. Beny

Misteres - 29-09-2004, 17:30

Beny napisał/a:
Misteres,
Ty idz juz spac :-D
U Ciebie to jest juz kolo 22


Dokladnie 22.29. Nie ma mowy. Nie spoczne, dopoki sie nie dowiem.
Z gory dziekuje za pomoc :razz:

Dorota i Wojtek - 29-09-2004, 20:40

no to próbujemy pomóc... :)


-najpierw przygotuj zdjęcie wg. wymogów podanych w Galerii (rozmiar, cieżar)
-no i wyślij

a nastepnie:

Cytat:
oto tajny sposób :
1. otwierasz zdjecie w galeri
2. kopiujesz adres
3. wklejasz w stosownym poście
4. w wklejonym adresie zmieniasz "view" na "see"
5. zaznaczasz adres i klikasz "Img"
6. okazujesz dziką radość na min. 2 sposoby...
7. wysyłasz posta...


powinno działać - w razie draki daj znać...


powodzenia,

:wave:

Misteres - 30-09-2004, 05:04

Dziekuje Panstwu Instruktorstwu za wsparcie. :-D Wyniki ponizej.


Airbus A320 jeszcze w starym malowaniu.


Airbus A321 juz w nowym malowaniu. Duzo ladniejsze, prawda?

[img]http://www.forum.jds.pl/album_see.php4?id=1087[/img]
ATR-72 na chwile przed przywiezieniem pasazerow. Niestety ATRki nie beda przemalowywane w nowe barwy :cry: .
Moze jak przyjda nowe...


Trzy ATR-72 spotkaly sie na lotnisku w Danang. Pierwszy w wersji 202, pozostale dwa to 500tki.
Latwo poznac - policzcie lopaty smigiel :cool: .

[img]http://www.forum.jds.pl/album_see.php4?id=1082[/img]
Kawalek wybrzeza po starcie z Danang w kierunku poludniowym. Musicie sobie wyobrazic, ze z lewej sa jeszcze piekne wysepki, a z prawej gory. Powiadam Wam, trudno sie skupic...

[img]http://www.forum.jds.pl/album_see.php4?id=1083[/img]
Takie widoki mozna podziwiac przy jednej z glownych ulic Ho Chi Minh City. Pamiatka po Sajgonie i Amerykanach.

[img]http://www.forum.jds.pl/album_see.php4?id=1081[/img]
Miejscowy rodzinny sposob podrozowania... To jest wariant minimum. Zdarza sie widywac do pieciu osob na jednym skuterze, w tym troje dzieci :!: .

[img]http://www.forum.jds.pl/album_see.php4?id=1080[/img]
Typowy widok typowej ulicy. Uwierzylibyscie? Zaznaczam, ze jest to juz po porannym, ale jeszcze przed popoludniowym szczytem...

[img]http://www.forum.jds.pl/album_see.php4?id=1088[/img]
I na koniec Wasz Wesoly Sanitariusz usmiechajacy sie na mysl o czekajacym go dniu.
Kilka minut po starcie z lotniska Tansonnhat w HCM City. Miasto w tle.

Dorota i Wojtek - 30-09-2004, 06:46

...no proszę :razz: zdolni ci nasi piloci... :cool:

Bartek - fajne foty - dziekujemy nie tylko w naszym imieniu :razz:

Fajnie masz w tym swoim dyliżansie - teraz wreszcie wpadłem na to czemu nie chcesz latać jakimś pociągiem (747 albo inny IŁ... ;-) ) - okna fajnie położone i se widoki możesz oglądać... :mrgreen: , wiem już też dlaczego kapitanowie tych drugich chodzą zawsze z nosami do góry ;-)


No to kolejne zamówienie:

-Wietnam nocą...
-kawałek dżungli (Doro chciałaby jakieś rośliny... krzaki, kaktusy czy co tam rośnie ;-) )
-nurkowanie w Wietnamie :?:
-jak się mówi po wietnamsku cmas, a jak padi :mrgreen:

Jeżeli podasz adres - to wyślemy Ci "Listy z Wietnamu"


Powodzenia,

:wave:

Piotr N. - 30-09-2004, 09:17

Misteres napisał/a:
Jestem tu dopiero od niedawna...


Goooood Mooooorniiiiing Wietnammmmm!!!!.

Dlaczego akurat Wietnam? Skąd pomysł na pracę tam? Czy długo zamierzasz tam pozostać?

P.S.
Za każdym razem zamawiając sajgonki albo kujciaka w ciecie :)) wspomnę Cię...

Pozdrawiam

Chopin - 30-09-2004, 10:30

jej super zdjęcia...
Mania - 30-09-2004, 10:56

Tez poprosze o wiecej zdjec. Moze jacys przystojni (HIHIHI) lokalesi????
Jestem za opcja Doro - roslinki. Ale troche zabytkow by mnie interesowalo.

Ale sobie miejsce pracy wybrales.... o rany.....
Mania

Beny - 30-09-2004, 16:04

Cytat:
nurkowanie w Wietnamie

no wlasnie :-D

PS. Na jednym ze zdjec zauwazylem jakies dziwne znaki drogowe :???:
Chyba dotycza zakazu wjazdu. Ale czego :?:

pozdrawiam. Beny

robertraft - 01-10-2004, 13:17

Może przylecisz i zabierzesz nas na nurkowanie do Witenamu ?
Tomek Tatar - 01-10-2004, 17:40

Beny napisał/a:
PS. Na jednym ze zdjec zauwazylem jakies dziwne znaki drogowe :???:
Chyba dotycza zakazu wjazdu. Ale czego :?:

To chyba zakaz wjazdu ciężarówek z ptakami w klatkach i rowerów z kotami na bagażnikach... :)

A na poważniej, to ciekawe informacje i zdjęcia - dzięki!
Pozdrawiam.

Misteres - 01-10-2004, 18:51

Dorota i Wojtek napisał/a:
-Wietnam nocą...
-kawałek dżungli (Doro chciałaby jakieś rośliny... krzaki, kaktusy czy co tam rośnie ;-) )
-nurkowanie w Wietnamie :?:
-jak się mówi po wietnamsku cmas, a jak padi :mrgreen:


Niestety na zdjecia bedziecie musieli chwile zaczekac.
Ale obiecuje opstrykac wszystko czego noca nie widac i co zielone :mrgreen: .

Owszem jest :!: To byl jeden z powodow, dla ktorych sie tu znalazlem! Jesli sprawdzicie sobie www.divevietnam.com bedziecie wiedzieli na ten temat dokladnie tyle co ja. Oczywiscie po pierwszych praktycznych probach wszystko ze szczegolami opisze.

CMAS sie w ogole nie mowi, choc to przeciez byla francuska kolonia. Za to PADI wymawia sie z podzialem na sylaby. Wietnamski to typowy jezyk sylabiczny. Nawet moje imie wymawiaja dzielac je na dwa. :roll:

Piotr.N napisał/a:
Dlaczego akurat Wietnam? Skąd pomysł na pracę tam? Czy długo zamierzasz tam pozostać?


Moze zaczne od konca. Dzisiaj mamy piatek..., to tak do srody posiedze. ;-) Dlaczego tu? Od pierwszej wizyty w Bangkoku (trzy lata temu) chcialem poznac troche Azji, ale nie z pozycji turysty, ktory spieszy sie zeby zobaczyc jak najwiecej w ograniczonym urlopem czasie. Chcialem poczuc te kulture wtapiajac sie w nia (operacja oczu i te sprawy...). W tym roku pojawily sie szanse dostania tutaj pracy i ja tylko je wykorzystalem. Zostane tu tak dlugo, jak tylko bede mogl. Z perspektywy dnia dzisiejszego miara sa lata...
Przy okazji prosze przekazac uklony dla Pana Wlodzimierza.

Beny napisał/a:
Na jednym ze zdjec zauwazylem jakies dziwne znaki drogowe
Chyba dotycza zakazu wjazdu. Ale czego?


Beny, toc przeciez widac! Zakaz wjazdu pojazdow przewozacych zywe zwierzeta i zakaz wjazdu rikszy. Tutaj wziaz uzywa sie ich jako srodka transportu, a nie jako atrakcji turystycznej. :)

robertraft napisał/a:
Może przylecisz i zabierzesz nas na nurkowanie do Witenamu ?


Niech no policze... Jakies 9000 km, srednio 500 km/h przez 7 godzin dziennie... Wiesz, chyba taniej, szybciej i wygodniej bedzie w jakis inny sposob. Z drugiej strony warto by dla samej zabawy... :razz:

Mania napisał/a:
Ale troche zabytkow by mnie interesowalo.


Maniu, mnie tez. A jest na co popatrzec. Kolonialna architektura HCM City wiele mowi o tesknocie Francuzow za swoja stolica. Prosze o troche cierpliwosci. :glupi;

Dorota i Wojtek - 02-10-2004, 07:50

...no to nękania kłeszczynami ciąg dalszy:

- jak wygląda opieka medyczna dla obcokrajowców?
- jak wygląda dzień pracy MisterEsa ?
- gdzie jadacie? i co?
- co się robi w czasie wolnym?


:wave:

Marta_W - 02-10-2004, 10:06

Cześć!
Wielkie dzieki za spory łyk egzotyki! Zdjęcia świetne, mnie również, tak jak Manię, interesują zabytku - ale i roślinki mogą być, od czasu do czasu :) . No i, oczywiście, ciekawi mnie bardzo strona nurkowa Wietnamu.
Miłej pracy i wysokich lotów (tak się mówi?).
Pozdrowienia,

Misteres - 02-10-2004, 12:29

c.d.

- jakis czas temu rzad wprowadzil program majacy na celu ograniczenie przyrostu naturalnego; w mysl przepisow glowa rodziny, w ktorej przyszlo na swiat trzecie dziecko musi sie liczyc z utrata pracy

- powyzszy zapis prowadzi do ukrywania przed szeroko rozumianym panstwem narodzin trzeciego i nastepnych dzieci

- zonaci mezczyzni nosza obraczke na lewej rece, zamezne kobiety na prawej

- dla Wietnamek, jak zreszta dla wiekszosci kobiet krajow azjatyckich, powszechne jest marzenie o bialej skorze; chronia sie przed sloncem jak tylko moga i uzywaja calej masy wybielajacych kosmetykow (kremy, balsamy do kapieli, mleczka do ciala itp. itd.)

- prawo pozwala kazdemu doroslemu Wietnamczykowi posiadac tylko jeden motorower; nie ogranicza sie natomiast ilosci posiadanych samochodow :roll:

- w centralnym dystrykcie Ho Chi Minh City wszystkie miejskie drzewa sa ponumerowane - kazde ma swoj numer wymalowany biala farba na pniu

- wczoraj w Phu Quoc przed startem przez 7 minut bezproduktywnie mielilismy smiglami powietrze na progu pasa w oczekiwaniu na oczyszczenie go ze stada krow - akurat przechodzily :-D

- w panstwowych firmach miedzy 11 i 14 obowiazuje przerwa na lunch, mozecie zapomniec o zalatwieniu czegokolwiek w tym czasie

- nie ma tutaj zmiany czasu z letniego na zimowy

- na plakatach propagandowych oprocz zolnierza, robotnika, nauczycielki, chlopa i inzyniera wystepuje rowniez bussinesman rozmawiajacy przez telefon komorkowy :!: :mrgreen:

c.d.n.

Piotr N. - 04-10-2004, 09:14

Misteres napisał/a:


Przy okazji prosze przekazac uklony dla Pana Wlodzimierza.



Dziękuję za pozdrowienia, na pewno przekażę.
Powodzenia :)

Misteres - 04-10-2004, 19:54

Udalo mi sie dzisiaj poczynic kilka fotografii w okolicy lotniska w Da Lat. To na polnocny-wschod od HCM City. Piekne miejsce polozone w malowniczych gorach. To taka namiastka tutejszej przyrody dla czesciowego chociaz zaspokojenia Dorotowego laknienia roslinnosci.

[img]http://www.forum.jds.pl/album_viev.php4?id=1096[/img]
[img]http://www.forum.jds.pl/album_see.php4?id=1097[/img]
[img]http://www.forum.jds.pl/album_see.php4?id=1098[/img]
[img]http://www.forum.jds.pl/album_see.php4?id=1099[/img]

Natomiast dla Chopina drobiazg z lotniska Tansonnhat w HCM City. Zniszczony hangar obslugowy i typowe amerykanskie schronohangary dla Phantomow i Thunderchiefow. Kiedys nalezaly do Lotnictwa Wojskowego Wietnamu Poludniowego. Teraz niszczeja prawie niewykorzystane.

[img]http://www.forum.jds.pl/album_see.php4?id=1100[/img]

DiW, sprobuje pokrotce odpowiedziec na Wasze pytania. Podoba mi sie Wasz sposob myslenia... Czyzbyscie zamierzali zmienic rejon? :cool:
Dorota i Wojtek napisał/a:
- jak wygląda opieka medyczna dla obcokrajowców?

To zalezy do wykupionego ubezpieczenia. Jest tu kilka bardzo przyzwoitych prywatnych placowek sluzby zdrowia z wykwalifikowanym personelem mowiacym w kilku jezykach. Jednak za ich uslugi trzeba placic. I tu jest pole do popisu dla ubezpieczycieli. W sumie jest jak wszedzie - tyle masz, za ile zaplacisz. :mrgreen:

Dorota i Wojtek napisał/a:
- jak wygląda dzień pracy MisterEsa ?

Misteres wstaje o godzinie, jaka wynika z planowania lotow. Czasami jest to bardzo nieprzyzwoicie wczesna godzina. Potem jak kazdy dobry Wietnamczyk biezy do parku i oddaje sie cwiczeniom fizycznym. Nie wie co cwiczy, bo tylko podpatruje innych. Oczywiscie wstaje, jak mu sie chce. Bo jak mu sie nie chce, to dzwoni do planowania zalog i oznajmia, ze mu sie nie chce i zeby mu d...y nie zawracali. Poczekajcie chwile, musze otrzec lzy... Troche sie zagalopowalem... To by dopiero bylo... Musze kiedys sprobowac.
Wszystko zalezy do planowania zalog. Jezeli mam czteroodcinkowy lot, lub dwa loty w ciagu dnia (co sie najczesciej zdarza) znikam z hotelu na dziesiec do dwunastu godzin. Meldowania sa najczesciej miedzy 4.45 a 10.30. Latwo policzyc o ktorej wracam. W chwili obecnej pracuje przez 6 dni w tygodniu. Potem podobno bedzie luzniej. Wieczorami spotykam sie z kolegami w rozlicznych klubach z imperialistyczna muzyka (koniecznie rockowa), organizujemy kolacje u kolegow wynajmujacych domy (latwosc grilowania), albo po wyjatkowo meczacych dniach spedzam czas w hotelu ogladajac zalegle filmy. Albo pisze dla Was posty. Tak jak teraz, choc jest juz 55 minut po polnocy. Mozliwosci spedzania czasu wolnego nie brakuje, choc nie ma ich tak wiele jak np. w Bangkoku.
Repertuar kin jest niezbyt bogaty, a filmy niestety dubbingowane. Czyli kiszka.

Dorota i Wojtek napisał/a:
- gdzie jadacie? i co?

W pracy karmi nas firma. Typowe wietnamskie dania, jak makarony, lub ryz z mieskiem albo robakami z morza. Dobre.
W miescie jest wiele mozliwosci zrealizowania pasji kulinarnych. Najwiecej jest knajp lokalnych bardzo zroznicowanych cenowo, ale ogolnie niedrogich. Dostepne sa rowniez miejsca z jedzeniem wloskim, niemieckim, czy puby wzorowane na amerykanskich. Niestety dosc drogie. Za dobrego steaka trzeba zaplacic okolo 10 USD.
Najpopularniejsze sa tu rozliczne rodzaje zup (czyste rosoly z kurczaka, wolowiny i ryb) z kluchami, owoce morza podawane na miliony sposobow i wszelkie wariacje na temat ryzu. Niestety do bardzo wielu dan dodaje sie kolendre samosiejna, ktorej serdecznie nienawidze. Probowaliscie kiedys? Ma bardzo intensywny i specyficzny smak, ktorym przechodzi cala potrawa. Nijak sie tego paskudztwa nie da wygrzebac jak raz zostanie dodane. Wyglada jak zielona pietruszka.
Bardzo duzo bardzo soczystych owocow. Choc nie wszystkie daja sie zjesc...
Praktycznie wszedzie mozna niedrogo nabyc droga kupna kanapki ze smazonym mieskiem i warzywami, dla ktorych podstawa jest francuskie pieczywo. Swiezutkie!

Dorota i Wojtek napisał/a:
- co się robi w czasie wolnym?

Co to jest czas wolny? Zgodnie z warunkami kontraktu przez szesc tygodni jestem dostepny dla firmy przez 24 godziny na dobe. Za to potem mam dwa tygodnie wolnego. Jeszcze nie mialem, wiec nie wiem dokladnie co bede robil.
Na pewno wybiore sie na nuranie :-D , odwiedze kompleks Angkor Wat w Kambodzy i pobladze troche po Laosie. O wyprawach w przepiekne miejscowe gory nie wspomne. W srodkowej czesci Wietnamu sa jakies niesamowite pozostalosci po kulturze Chamow (okolice Hue), w ktorych odnalezieniu i konserwacji wielki udzial mieli polscy archeolodzy. Poza tym pola bitewne po ostatniej wojnie... Naprawde bede mial sie czym zajmowac przez najblizszych kilka lat. Oczywiscie jakby ktos akurat przejezdzal i mial jakis chytry plan to sie chetnie podlacze... :razz:
---------------------------------------------

:wave:
Pozdrawiam sennie nieco.

Marta_W - 04-10-2004, 20:11

Roślinki pierwsza klasa, szczególnie ten soczyście zielony kolor :)
pozdrawiam

lobster - 04-10-2004, 20:13

Misteres napisał/a:
Niestety do bardzo wielu dan dodaje sie kolendre samosiejna, ktorej serdecznie nienawidze.


kolendra, czyli cilantro, to podstawa kazdej salsy meksykanskiej :) . Bez kolendry sie nie da. Jak schabowy bez kapusty :) .

Tak sobie mysle, ze wiecej ludzi na ziemi zna smak kolendry niz zna smak pietruszki.

bambolo13 - 04-10-2004, 23:39

HCMC Tower ?? :mrgreen:





:lol: MR

Misteres - 05-10-2004, 03:12

lobster napisał/a:
Bez kolendry sie nie da.

Aha. No to lece renegocjowac kontrakt. ;-)

bambolo13 napisał/a:
HCMC Tower ??

Skad wiesz? Byles? :-D

Aston - 05-10-2004, 14:42

:wave:

Nie kazdy lubi kolendre. Ja lubie, ale z umiarem i nie do wszystkiego. :wink1:
Co do tej pietruszki to mozliwe ze zna ja mniej ludzi niz kolendre!

Pozdrowienia!

:wave: :wave:

Mania - 05-10-2004, 15:19

Ja tam uwielbiam kolendre i strasznie zaluje, ze w Polsce na niej oszczedzaja i robia guacamole albo salse z zielona pietruszka!!!! Skandal!!!!
Dlatego hoduje kolendre w doniczkach na balkonie. Misteres - chetnie wezme troche kolendry - przeca to pyszotka. A dodana do naszej ogorkowej - rewelacja.
Mania

Misteres - 06-10-2004, 05:46

Jestescie straszni !!! Przyznajcie chociaz, ze kolendry mozna nie lubic. Tak, jak ruskich pierogow (wiem, ze sie narazam ;-) ).

Wczoraj w lokalnej angielskojezycznej gazecie Viet Nam News przeczytalem, ze minela wlasnie kolejna rocznica nawiazania pelnych stosunkow dyplomatycznych miedzy Socjalistyczna Republika Wietnamu, a Republika Czadu.
Co mlodsi to juz nie pamietaja... Tak...
---------------------------------------------

:wave:
Pozdrawiam patriotycznie.

Misteres - 17-10-2004, 13:15

Krotka wzmianka o tym, co mozna zobaczyc na wietnamskim motorowerze (w przypadku wystapienia rzeczownikow niezywotnych obecnosc kierowcy jest domyslna :razz: ):

- piecioosobowa rodzine

- dwie slusznej wielkosci palmy

- cztery pudelka z 19' monitorami komputerowymi

- sredniej mocy generator pradu stalego Honda (taki benzynowy)

- kilkadziesiat zywych kurczakow (powiazanych w peczki :cry: )

- regularnej wielkosci oszklone okno do domu (w poprzek w pionie)

- dwa waly korbowe do szesciocylindrowych silnikow (tylko w poprzek)

- dwanascie skladanych drabin malarskich

- osiem worow ze smieciami (ogromnych!!!)

- szesc pelnych, popularnych, pieciolitrowych butli na wode do automatow

- osiemnascie (!!!) butli jak wyzej, ale pustych

- trzy butle gazowe (takie duze, chyba 15 litrowe?)

- 32' telewizor panoramiczny (w opakowaniu fabrycznym)

- lodowke z zamrazalnikiem (duza, w opakowaniu fabrycznym)

- kilkanascie skrzynek z sadzonkami kwiatow

- piekna, dlugonoga Wietnamke wyciagnieta jak struna (w znacznych ilosciach :mrgreen: )

- zestaw kilkumetrowej dlugosci rur hydraulicznych (z zolta szmatka na koncu :!: )

- kilkanascie zgrzewek z napojami w puszkach

- kilkaset dedek do motorowerow

- osiem skrzynek piwa butelkowanego 0.33 l.

- marmurowa plyte nagrobna

- poranna dostawe pieczywa do sklepiku rodzinnego

- wszystko, co w swiadomosci przecietnego Polaka nie nadaje sie do przewozenia motorowerem, ale w potrojnej ilosci.

:wave:

nuras5 - 17-10-2004, 13:28

Cytat:
- piekna, dlugonoga Wietnamke wyciagnieta jak struna (w znacznych ilosciach )


Czy można prosić o zdjęcie? :lol:

Chopin - 19-10-2004, 22:54

mistres - dzięki za zdjęcie hangarów. swoja drogą to ciekawa historia z tymi f-4 część z nich amerykanie nie zdążyli zniszczyć i zwyczajnie została - prawdopodobnie razem z częściami zapasowymi - i była normalnie użytkowana przez ichniejsze lotnictwo. Co ciekawe były one gruntownie przebadane przez Rosjan - a jeden egzemplarz trafił nawet UWAGA do Polski - tak, tak f-16 nie będą pierwszymi amerykańskimi myśliwcami w Polsce (choć z tego co wiem tamto f-4 nie latało u nas - poprostu było gruntownie badane). Po całej sprawie amerykanie bardzo szybko wdrożyli program budowy f-16, ciekawe dlaczego he?

Chopin

PS

mistres - pisz, pisz i pisz...

Misteres - 20-10-2004, 12:23

nuras5 napisał/a:
Czy można prosić o zdjęcie? :lol:

Widzisz, sprawa nie jest prosta... Nastaje powoli sezon suchy = sloneczne dni = uaktywnienie obsesji bialej skory u 99.9% Wietnamek = pojawianie sie na ulicach w czapkach, maskach na twarzach, dlugich rekawiczkach, okularach. Teraz wygladaja jak roboty z poczatkow ery literatury SF. :lol:
Poza tym, niestety, jeszcze nie opanowalem sztuki wklejania zdjec nowa metoda... Ale pracuje nad tym.
Chopin napisał/a:
a jeden egzemplarz trafił nawet UWAGA do Polski

Wiesz, glowy sobie oberznac nie dam, ale wydaje mi sie, ze to nie byl F-4, ale F-5. Trafil do Instytutu Lotnictwa, a potem na MEL Politechniki Warszawskiej. Czesci po nim jeszcze dluuugie lata walaly sie po piwnicach... Zreszta jeden z jego silnikow z dopalaczem wciaz stoi na wewnetrznyn dziedzincu Politechniki. Ogolnie dostepny.

c.d.

- litr najdrozszej benzyny kosztuje okolo 1.60 zl.

- stewardessa zaczynajaca prace w VAC nie ma prawa do urlopu wypoczynkowego (ani jednego dnia!)

- nielegalna kopie przewodnika po Wietnamie (angielskojezycznego, znanej firmy) mozna w centrum miasta nabyc za rownowartosc okolo 4 USD, w Polsce okolo 100 PLN

- 70% butelkowanej wody mineralnej nie spelnia wymagan stawianych produktom spozywczym - nagminne jest skupowanie pustych butelek po wodzie i napelnianie ich ponownie nawet bez umycia

- w Ho Chi Minh City mieszka okolo 10 milionow ludzi - jest to najwieksze miasto w Wietnamie

- we wczorajszym numerze Viet Nam News pojawil sie artykul (1/3 strony) o odnalezieniu w Siedlcach obrazu El Greco i historii z tym zwiazanej :razz:

- oficjalna wietnamska nazwa HCMC to Thanh Pho Ho Chi Minh

- eksport wietnamskich krewetek do Japonii wzrosl o 25%... :cool:

- w Wietnamie mieszka prawie 80 mln. ludzi, z czego 65% nie przekroczyla 30 roku zycia

- w tym roku byly juz dwie, znaczne, urzedowe podwyzki cen samochodow

- wciaz odkrywa sie zapomniane mogily amerykanskich zolnierzy z ostatniej wojny, ich szczatki sa przekazywane krewnym przez ambasade USA

- choc pozycja spoleczna kobiety wciaz jest niska, to wlasnie wietnamskie kobiety postrzegane sa jako plec bardziej pracowita i zaradna (na pewno ladniejsza ;-) )

c.d.n.

Misteres - 28-10-2004, 12:29

Nadszedl czas na spelnienie pierwszej prosby Mani.
Jak w znanym programie telewizyjnym mam zaszczyt przedstawic trzech kandydatow.







No i jak, moga byc?
Przystojni, w mundurach i na dodatek maja zadatki na dobrych pilotow. Wszyscy, co mam nadzieje widac, pozdrawiaja forumowiczow.
Ale Manie szczegolnie. :mrgreen:

:wave:

Marta_W - 28-10-2004, 12:32

Hmmmmm
może i są przystojni, ale tego ABSOLUTNIE nie widać...
bbb mi przykro :(

Marta_W - 28-10-2004, 12:35

no tak, błąd 404!
Beny - 28-10-2004, 15:38

Misteres,
Okularki sa obowiazkowe czy taka moda? :-D
[/quote]Wszyscy, co mam nadzieje widac, pozdrawiaja forumowiczow.[quote]
Jakies takie wcale nie nurkowe to pozdrowienie :-D

pozdrawiam nurkowo ;OK; Beny

Mania - 28-10-2004, 16:24

A to mialo byc spelnienie mojej obietnicy, a ja wciaz nic nie widze.
BUUUUUUUUUUUUUUU
Mania

maczaty - 28-10-2004, 16:30

Mania napisał/a:
BUUUUUUUUUUUUUUU


Mania napisał/a:
BUUUUUUUUUUUUUUU, CHLIP, CHLIP



Mania eskaluje :asthanos:

Misteres - 28-10-2004, 17:48

Beny napisał/a:
Okularki sa obowiazkowe czy taka moda? :-D


Beny, absolutnie obowiazkowe! :cool: Mamy nawet specjalny zapis w Instrukcji Operacyjnej, czyli naszej firmowej Biblii.
Maniu, nie placz. Z pomoca Darka udalo mi sie to i owo poprawic. :razz:

:wave:

Andrzej S - 28-10-2004, 18:04

Misteres napisał/a:

Przystojni, w mundurach i na dodatek maja zadatki na dobrych pilotow. Wszyscy, co mam nadzieje widac, pozdrawiaja forumowiczow.


Siemka!

A czy dla zachowania równowagi w przyrodzie można liczyć na fotki tamtejszych stewardes. Chodzi mi oczywiście o fotki z pozdrowieniami dla Forumowiczów........ :pa:

Pozdrawiam,
AndrzejS

Marta_W - 28-10-2004, 21:53

Teraz widać :) . Całkiem, całkiem przyjemnie :D
Mania - 29-10-2004, 09:09

No nareszcie widac.
Zgodnie z regula programu telewizyjnego wybieram kandydata numer dwa
:22:
Mania

robertraft - 29-10-2004, 11:48

Może byś przedstawił kandydatów z imienia i nazwiska oczywiście w oryginalnej pisowni
TomS - 29-10-2004, 11:56

. :idea:
TomS - 29-10-2004, 11:57

:arrow:
urwis - 29-10-2004, 16:16

U mnie wyświetlają się zdjęcia.
Misteres - 01-11-2004, 15:57

Mania napisał/a:
Zgodnie z regula programu telewizyjnego wybieram kandydata numer dwa.

Bardzo dobry wybor! Nie dosc, ze przesympatyczny facet, to jeszcze plynnie mowi po... polsku! Ach ta kobieca intuicja... :roll:

robertraft napisał/a:
Może byś przedstawił kandydatów z imienia i nazwiska oczywiście w oryginalnej pisowni

Nie moge niestety. Ochrona danych osobowych. Ale ostatnio latalem z panem Phung Thien Quan. Nie jestem w stanie przedstawic pisowni oryginalnej ze wzgledu na wielka ilosc przecinkow, kropek, daszkow i apostrofow poumieszczanych we wszelkich mozliwych pozycjach nad, pod, ze skosa wzgledem liter. Nie do odwzorowania bez ichniejszych fontow. :sad:

Marta_W napisał/a:
Teraz widać . Całkiem, całkiem przyjemnie :D

Sluze kontaktami do korespondencji... :mrgreen:

AndrzejS napisał/a:
można liczyć na fotki tamtejszych stewardes

Andrzeju, wiesz, ze dla Ciebie prawie wszystko! Zalatwione. Niestety nie natychmiast, bo przez najblizsze dwa tygodnie nie bedzie mnie w miescie i firmie. Ale jak tylko wroce strugam obiektyw i zabieram sie do roboty.

:wave:

Marta_W - 01-11-2004, 16:34

Cytat:
Sluze kontaktami do korespondencji...
... To ja się jeszcze zastanowię, porozważam możliwości... A na razie przekaż im pozdrowienia :)
Andrzej S - 01-11-2004, 21:34

Misteres napisał/a:
AndrzejS napisał/a:
można liczyć na fotki tamtejszych stewardes

Andrzeju, wiesz, ze dla Ciebie prawie wszystko! Zalatwione. Niestety nie natychmiast, bo przez najblizsze dwa tygodnie nie bedzie mnie w miescie i firmie. Ale jak tylko wroce strugam obiektyw i zabieram sie do roboty.


Wiem, wiem, URLOPIK! Ja żyję tym, że za dwa tygodnie zaczyna się mój - prawie TRZYTYGODNIOWY! Bawcie się dobrze i czekam na relacje jak było!

Pozdrawiam,
Andrzej S

Misteres - 26-11-2004, 05:33

c.d.

- bilet na autobus komunikacji miejskiej w HCM City kosztuje od 1000 do 4000 dongow (0.21 do 0.84 zlotego) w zaleznosci od klasy autobusu (klimatyzacja, wielkosc i te sprawy)

- wypozyczenie motoroweru Honda Future (125 cm3) kosztuje 80 USD miesiecznie

- ten sam motorower mozna miec za 3 USD za dzien

- Wietnamczycy z polnocy uwazaja sie za ogolnie lepszych od tych z poludnia :roll:

- zarowno Wietnamczycy z polnocy jak i z poludnia nie lubia i nie ufaja mieszkancom srodkowej, gorzystej czesci kraju - odmawiaja im nawet prawa do nazywania sie Wietnamczykami; w/g nich to po prostu gorale (highlanders)

- wszyscy mieszkancy Wietnamu uwazaja sie za lepszych od mieszkancow Kambodzy, czyli Khmerow i generalnie ich nie lubia - z wzajemnoscia

- pojazdy jednosladowe znanych marek wyprodukowane w Chinach i Korei, a dostepne w sprzedazy w Wietnamie, ciesza sie jak najgorsza opinia i kosztuja kilkakrotnie mniej niz japonskie oryginaly :roll:

- powyzsza opinia jest nie do konca zasluzona, jesli sie wezmie pod uwage co przecietny Wietnamczyk potrafi przewiesc na swoim jednosladzie (polecam jeden z wczesniejszych postow)

- obcokrajowcy nie majacy prawa stalego pobytu w Wietnamie, nie maja rowniez prawa do zakupu i rejestracji zadnego pojazdu mechanicznego :sad:

- w VAC pojawily sie dwie nowe stwardessy o wzroscie 175 cm kazda :!: :mrgreen:

- jednemu z naszych pilotow 40 minut zajelo wytlumaczenie personelowi w restauracji, ze na sniadanie kawe mozna podawac ze swiezym mlekiem, w kubeczku i bez cukru

- osoby kochajace zwierzeta raczej nie powinny odwiedzac Wietnamu :cry:

- woda plynaca ulica po deszczu rozpuscila mi sandaly i koncowki nogawek spodni :?: :!: :roll:

c.d.n.

Sonny - 26-11-2004, 09:33

Nie, zebym byla natretny...ale kiedy pojawia sie zdjecia stwardess ?? A takze moga byc zdjecia z HCMC ladnych pan... :lol: :cool:
Przemek - 26-11-2004, 16:40

Nie żebym popierał Sonnego czy co, ale gdzei te zdjęcia?! :mrgreen:
Mistress fajnie że znowu piszesz posty, ostanio było cicho i bałem się że o nas zapomniałeś...

Misteres - 27-11-2004, 12:48

Nie zebym jako ten pies ogrodnika Wam chopaki czegos zalowal, ale faktycznie ostatnio troche sie namieszalo.
Pogonili mnie do pracy, mialem (wlasciwie wciaz mam) problemy z dostepem do sieci i stracilem dostep do aparatu. Cierpliwosci, cierpliwosci...

:wave:

Marta_W - 27-11-2004, 18:07

- woda plynaca ulica po deszczu rozpuscila mi sandaly i koncowki nogawek spodni :?: :!: :roll:

z czego masz te sandały?????

iwan - 28-11-2004, 00:15

Witaj.
Na wiosne robie szybowcowy a na jesieni....
Czy sa wolne miejsca na 2 pilota?

Misteres - 28-11-2004, 16:23

Marta_W napisał/a:
z czego masz te sandały?????

Ze slomy ryzowej. Jak wszyscy. ;-)
Sandaly i spodnie byly bardzo porzadne. Sformulowal bym pytanie nieco inaczej - co bylo w tej wodzie?
Napisalem o tym, zeby zwrocic Wasza uwage na fakt, ze lekko nie jest. Niespodzianek nalezy sie spodziewac w najmniej oczekiwanych momentach...
iwan napisał/a:
Czy sa wolne miejsca na 2 pilota?

Na drugiego niestety nie, ale jak sie doczlapiesz lewego fotela daj znac. Pomyslimy...
Poza tym gratuluje pomyslu. Szybowce to jedyne prawdziwe latanie. :cool:

:wave:

Tomek Tatar - 30-11-2004, 11:55

Witam. Dzisiaj usłyszałem, że w Wietnamie nie da się kupić żadnej mapy drogowej Wietnamu. Podobno w celu zmylenia przeciwnika (Chińczyków). W Chinach natomiast można kupić mapę drogową Wietnamu. Czy jest w tym jakieś ziarnko prawdy?

Pozdrawiam.

Misteres - 05-12-2004, 07:13

Tomek Tatar napisał/a:
w Wietnamie nie da się kupić żadnej mapy drogowej Wietnamu

Tomku, sprawdze przy najblizszej okazji, czyli jutro. Mam wolne :cool: . Faktem jest, ze w czasie moich wypraw do ksiegarni nigdzie nie wpadl mi w oko zaden atlas drogowy...

I w koncu obiecane zdjecia. Jakosc troche nie taka jakbym chcial, ale zawsze co bardziej pilni cos sobie wypatrza ;-) . Zdjecia udostepnila jedna ze stewek...



Teraz cos, zeby i Panie nie czuly sie tak do konca pokrzywdzone.



I na koniec prawie kompletna zaloga B777. Moze byc?



:wave:

Dorota i Wojtek - 05-12-2004, 08:55

Witaj Bartku!

nic nie widać :buuu: , a może powinnam napisać: "u nas nic nie widać..."?

:wave:

Misteres - 05-12-2004, 09:00

Witaj Dorota!
Niestety nie tylko u Ciebie. Znowu cos narozrabialem. :???:
Darku ratuj!

Dorota i Wojtek - 05-12-2004, 09:18

Bartek - wydaje mi się, że nie wpisałeś w adresie swojego podkatalogu - pod podanym adresem na ftp tych zdjęć nie ma... :sad:

spróbuj dodać "mist" do adresu - może sie uda...


:wave:

Przemek - 05-12-2004, 11:12

No właśnie, nic nie widać ;[[[[[
Andrzej S - 05-12-2004, 22:15

Witam,

Niedziela 05-12-2004r., g.22.15 - Dalej nic nie widac :rozpacz: a chetnie cos by sie obejrzalo!!!


Pozdrowionka,
Andrzej S

Sonny - 05-12-2004, 22:29

Tez uwazam ze cos by sie obejrzalo i pragnolbym zaznaczyc ze trzy fotki to taka zapowiedz mam nadzieje...
DarekS mowi ze cos z podanymi linkami jest nie tak...mam nadzije ze szybko zostanie to naprawione...

Misteres - 06-12-2004, 05:44

Kolezanki i Koledzy (szczegolnie Koledzy ;-) ) - juz widac!
Darek jak zwykle wykazal sie refleksem i zblizona do nieskonczonosci cierpliwoscia.
Ale jak juz wiem jak, to sobie w najblizszym czasie troche pouzywam...

:wave:

Przemek - 06-12-2004, 11:42

Ha, ja też już widze;] i mam nadzieje że kiedyś coś jeszcze dodasz;]
dzięki, pozdrawiam;]

Sonny - 06-12-2004, 21:54

Cytat:
mam nadzieje że kiedyś coś jeszcze dodasz


Misteres, to byla zapowiedz dopier to co nastapi prawda ?? prawda ?? no powiedz ze prawda prosze...
Bo ja tu se ten...jak by to powiedzec...no bo ja tu...eee..no...nadzeje na lepsze jutro sobie robie... :lol:

Chopin - 07-12-2004, 10:36

jej ale piękne dziewczyny i jeszcze te azjatyckie wychowanie hehehehehe - nie byłoby problemów ze śniadaniem rano... (a tak zawsze trzeba kłócić się, prosić albo prezenty kupować) - takie dziewczyny to nawet termostat w aucie by wymieniły (to tak w ramach równouprawnień) hehehe


Choopin

Marta_W - 08-12-2004, 12:10

Bardzo ładne zdjęcia :D Czy taką sukienkę można nabyć, czy też robione są wyłącznie na zamówienie linii?
pozdrawiam,
Marta

Misteres - 08-12-2004, 13:12

Marta_W napisał/a:
Czy taką sukienkę można nabyć, czy też robione są wyłącznie na zamówienie linii?

Wlasciwie to nie jest sukienka. Ten jak najbardziej tradycyjny, Wietnamski stroj nazywa sie "ao dai" i sklada sie z czegos w rodzaju dopasowanego kaftana ze stojka i dlugimi polami z przodu i z tylu oraz dopasowanych w biodrach spodni z szerokimi nogawkami.
Mozna taki nabyc, ale caly urok tego stroju polega na dopasowaniu go do kobiecej sylwetki, wiec lepiej uszyc na miare. Kaftan zaczyna sie kilka cm nad spodniami, choc tego nie widac. Bardzo sexi.
Niezwykle sprytny przyodziewek. Niesamowicie wydluza optycznie sylwetke, a nogi w szczegolnosci. Wietnamki nie sa na tyle glupie, zeby sie zachwycac biodrowkami...

Pozwolicie, ze pokaze Wam kilka zdjec zrobionych na przystanku autobusowym. Z gory przeprazam za jakosc, ale aparat do jakiego mialem dostep nie jest za szybki :oops: .
Ot mozna poczuc klimat miejsca. Nieznacznie.


Jak juz wspominalem riksze sa wciaz bardzo popularnym srodkiem transportu. To tylko jeden ze sposobow zaladunku.


To na dowod, ze nie zmyslalem piszac posta o mozliwosciach przewozowych jednosladow.


Typowy stroj Wietnamki na sloneczny dzien. Bardzo sie rozni od wspomnianego wczesniej wizerunku robota z pierwszych lat SF?


Wprawdzie to nie "gorale", ale przyznajcie, ze urok takiego roweru jest niezaprzeczalny. Oczywiscie wylacznie z rowerzystka... To najbardziej popularny sposob na droge do i ze szkoly. Biale ao dai sa natomiast typowe dla uczennic.


Ulice sluza kazdemu rodzajowi ruchu kolowego...

:wave:

Chopin - 08-12-2004, 15:23

ja nic nie widzę :sad:
Dorota i Wojtek - 08-12-2004, 15:39

Chopin napisał/a:
ja nic nie widzę



w Egiptowie mamy wizję :cool: ...

... i wszystkie sexy sukienki widzimy :cool: :cool:


Czekamy na foty z Wietnamu nocą...


:wave:

Beny - 08-12-2004, 16:02

Cytat:
Czekamy na foty z Wietnamu nocą...

Podpisuje sie równiez pod tym.
Szczególnie uczennic bez ao dai :mrgreen:

Pozdrawiam. Beny

Chopin - 08-12-2004, 21:56

nastała jasność - WIDZĘ (inny komp)
jcsjacekj - 08-12-2004, 22:14

Takie małe pytanie (mam nadzieję, że nie głupie).
Opaski na ustach widoczne podczas poruszania się na ulicy, to z powodu zanieczyszczenia powietrza, czy innej przyczyny ?

yogi - 09-12-2004, 01:16

ogladajac wczesniejsze zdjecia stewardes to chyba lepiej ze takie opaski istnieja.
Dzieki przynajmniej autor uswiadomił nam jakie mamy szczescie mieszkajac w Polsce obcując z kobietami na których nie tylko sukienki są sexy.
yogi

Dorota i Wojtek - 10-12-2004, 23:05

no to tak z innej strony:

Załóżmy, że przyfrunęliśmy do Wietnamu i... co dalej? Mamy czas 5- 10 - 15 dni... Termin pomiędzy styczniem, a marcem.

-gdzie przyfrunać?
-na ile czasu
-gdzie się zatrzymać?
-jaki przykładowy plan nic nie robienia?
-jakie koszty pobytu?
-czy załatwiać wszystko na miejscu po przylocie, czy raczej wcześniej przez Misteres'a?
-jak sie ubrać? (ładnie, albo tak sobie ;-) )
-czego ze sobą nie zabierać?
-inne?
-...?


:wave:

Misteres - 11-12-2004, 12:04

jcsjacekj napisał/a:
Opaski na ustach...

Powody sa przynajmniej dwa:
- ochrona przed sloncem;
- zabezpieczenie przed pylem.
Powietrze w HCM City nie jest zle. Pomimo duzej ilosci jednosladow jest duzo lepsze niz np. w Bangkoku. Zabudowa miasta jest niska i odczuwalny jest przeplyw powietrza. Poza tym ogromna wiekszosc pojazdow napedzana jest czterosuwami.
Natomiast ulice sa dosc zapylone. Po calym dniu przebywania w miescie wokol nosa badziecie mieli ciemnoceglastego koloru obwodke. Wielu mieszkancow przybywa spoza miasta, gdzie jest wiele gruntowych, wlasnie ceglastoczerwonych drog. Szczegolnie po opadzie deszczu pojawia sie na ulicach mnostwo blota. A potem wysycha...

yogi napisał/a:
ogladajac wczesniejsze zdjecia stewardes to chyba lepiej ze takie opaski istnieja.

Przesadzasz. :cool: Mnie sie podobaja. Poza tym trudno mi oceniac w kategoriach bezwzglednych. Zapeniam Cie, ze zmienilbys zdanie gdybys je poznal. To przemile, ujmujace swa uczynnoscia i okazywanym szacunkiem istoty. Koniec bialej rasy jest coraz blizszy...

Beny - 11-12-2004, 16:36

[quote]To przemile, ujmujace swa uczynnoscia i okazywanym szacunkiem istoty.[quote]
Misteres,
Powyzsze przymiotniki nie dotycza mam nadzieje tylko stewardes? Jesli cala zenska populacja Wietnamu taka jest to zazdroszcze Ci obcowania z tak milymi osóbkami :-D
[quote]Załóżmy, że przyfrunęliśmy do Wietnamu i... co dalej?[quote]
Wlasnie. Z Twoich opisów wynika, ze to bardzo interesujacy kraj a i do znurkowania cos sie znajdzie. Wiec jak?

Pozdrawiam. Beny

Misteres - 11-12-2004, 18:14

Dorota i Wojtek napisał/a:
Załóżmy, że przyfrunęliśmy do Wietnamu i...

... i jestescie !!! Pomysl genialny. A teraz po kolei:

Biorac pod uwage odleglosc, zmiane czasu, koszty przelotu sugeruje nie mniej niz 15 dni.
Miedzy styczniem i marcem na poludniu bedzie niezmiennie pora sucha (czyli ponad 30 stopni dzien w dzien). Za to na polnocy przyjemny chlodek. Zawsze mozna cos sobie wybrac.

Z wyborem miejsca przylotu nie poszalejecie. Miedzynarodowe loty z Europy laduja tylko na lotniskach w Hanoi i Ho Chi Minh City. Wszystko zalezy od zaplanowania pobytu. A nawet jesli sie rozmyslicie tragedii nie ma. Polaczen lotniczych miedzy Hanoi i HCM City jest wiele i kosztuja okolo 99 USD. Innego sposobu nie polecam. Najszybszy pociag jedzie troche ponad 35 godzin. :roll: Za to niedrogo.

Nie opyla sie zatrzymywac. Ruszac sie trzeba! :pajac: W wiekszych miastach nie jest trudno znalesc sobie jakies miejsce. Rozciaglosc standardow i cen jest ogromna. Od 2 USD za lozko dla backpackersow do kilkuset USD za pokoj w renomowanych sieciach hotelowych. W mniejszych miastach nie ma tak duzego wyboru, ale bedzie na tyle cieplo ze i pod palemka nie powinno byc zle. ;-) I niedrogo.

Przelatujac taki kawal drogi mozna przy okazji zahaczyc o sasiednie kraje. Angkor i Phnom Penh w Kambodzy obowiazkowe. Ale to przynajmniej 4 dni + 20USD za wize i 25USD oplaty wylotowej (zdziercy!!!). Zeby powdychac spalin po sielskim klimacie Kambodzy mozna wyskoczyc do Bangkoku. Na ile dni, to zalezy od ambicji osobniczych. I znowu 30USD za wize + 500 bathow oplaty wylotowej. Program zobaczenia Wietnamu spokojnie zajmie te 15 dni. Stolica i HCM City obowiazkowe! Poza tym Halong Bay na polnocy, Nha Trang, delta Mekongu i oczywiscie Phu Quoc. Dodajac do tego pamiatki po ostatniej wojnie czasu robi sie niepokojaco malo. Moze trzy tygodnie?

Nie jest drogo. Najdrozej jest sie tu dostac.

Nie wiem co Wam poradzic w sprawie rezerwacji hoteli, czy tym podobnych. Nie powinno byc problemu z dnia na dzien. Ale zawsze mozna cos zaklepac przez internet jesli nie czulibyscie sie komfortowo. Choc to usztywnia program zwiedzania. Wszelkie wycieczki wykupuje sie w momencie przybycia, czyli wyjazdu. Ja ze swej strony sluze wszelka pomoca (tylko musicie mnie odpowiednio wczesniej uprzedzic) w ramach swych skromnych mozliwosci. Niedrogo.

Ubrac sie prosze skromnie. :-D Dobrze miec ze soba lekkie, ale dlugie spodnie. Wietnamczycy praktycznie nie chodza w krotkich spodenkach i uwazaja to za nieeleganckie. To samo dotyczy T-shirtow. Po tym poznaje sie turystow od rezydentow. Dobrze jest miec sandaly, a nie pelne buty. Raz, ze chlodniej, dwa, ze nie jest sie nekanym przez pucybutow. A bycie bialym czlowiekiem jest wystarczajacym powodem do bycia nekanym przez armie sprzedawcow, rikszarzy, taksowkarzy, masazystow... Zupelnie niedrogo.

Nie zabierajcie cieplych rzeczy. Poza tym narkotykow, bo tu za to grozi :snajp: . W sumie nic mozecie nie zabierac, bo tu prawie wszystko mozna kupic. Niedrogo.

Jest jedna rzecz, o ktorej powinniscie pomyslec zanim tu przylecicie. Musicie sie wewnetrznie znieczulic na traktowanie zwierzat. Nic wiecej nie powiem. :sad:

Zapraszam :!: :!: :!:

:wave:

[ Dodano: 2004-12-15, 17:54 ]
Moi Drodzy.
Zeby Was nieco zmotywowac zalaczam co nastepuje.

Wschodni brzeg wyspy Phu Quoc. Niebrzydki prawda?


To niestety jedyne zdjecie nocne, jakie posiadam. Widok scislego centrum zrobiony z dachu hotelu "Rex". Mozecie sie poczuc jak Paul Brenner :cool: .


Wlasciciele zdaje sie spozywali kawe w minibarku obok...

... podobnie jak zolnierze widoczni ponizej.


Jak widac zabudowa HCM City jest nie za piekna. I bardzo chaotyczna. Sam rog to chyba jeszcze francuska pozostalosc, reszta powstala w roznych etapach szeroko rozumianego "pozniej". Nie cale miasto jest takie. Kolonialnego charakteru HCM City obecnie coraz czesciej trzeba sie domyslac. Dlaczego, przedstawie nastepnym razem.


:wave:

[ Dodano: 2005-01-14, 13:00 ]
c.d.

- Viet i Nam to popularne imiona meskie

- Wietnamczycy po posilkach praktycznie zawsze uzywaja wykalaczek, sa one dostepne w kazdym barze i restauracji

- jesli Wietnamczyk podaje komus pudelko z wykalaczkami, nalezy ich wziac nie mniej niz 3 – wziecie mniejszej ilosci sugeruje niechetny, czy nawet wrogi stosunek do podajacego

- prasa podala ostatnio informacje o wykonaniu wyroku smierci na 6 mezczyznach przylapanych na przemycie narkotykow

- w HCM City jest legalnie zarejestrowanych ponad 2 400 000 skuterow, szacuje sie, ze drugie tyle jezdzi po ulicach nielegalnie

- ze wzgledu na zageszczenie ruchu ulicznego w centralnych dystryktach Hanoi zaprzestano rejestracji nowych jednosladow

- kilka tygodni temu United Airlines zainaugurowalo regularne polaczenie miedzy San Francisco a HCM City, bylo to pierwsze ladowanie w Wietnamie amerykanskiego samolotu rejsowego po 1975 roku

- VAC zakupilo wlasnie 10 nowych Airbusow A321

- kilka dni temu w wiosce Cao Duong stado 7 dzikich sloni stratowalo miejsowe uprawy i ogrody warzywne

- bufet kolacyjny (od 18.00 do 22.00) z nieograniczonym dostepem do wina i rozlicznych dan (miedzy innymi swiezutkich i pysznych owocow morza) w hotelu Sheraton w HCM City kosztuje 25 USD od osoby

- Wietnamczycy sa bardzo przywiazani do swojej kuchni i slabo toleruja dania inne niz wietnamskie

- w sklepach mozna kupic polska czekolade i kakao znanej krakowskiej firmy

c.d.n.

[ Dodano: 16-07-2012, 22:21 ]
Włos mi się na głowie zjeżył, jak spojrzałem na datę ostatniego posta o Wietnamie. Ja wciąż tu jestem.
Nie sądzę, żeby ktoś je jeszcze czytał, ale wiele rzeczy się od tego czasu zmieniło. Jakby się ktoś wybierał będzie jak znalazł.

- 1 USD to już 20800 VND - kurs jest wciąż sztywny i regulowany.

- Litr benzyny kosztuje 21200 VND.

- Za równowartość 10 USD można dostać przeciętnego steka. Dobry kosztuje dwa razy tyle.

- Inflacja jest wysoka. Oficjalnie koło 11%. Nieoficjalnie dwa razy tyle.

- Miska zupy pho w sieciowym barze to wydatek rzędu 35000 VND.

- Nie mieć iPhona to obciach (nie mam).

- Liczba lotnisk międzynarodowych w Wietnamie zwiększyła się do pięciu i ma tendencję wzrostową.

- Widok Wietnamczyka śpiącego w budce z bankomatami (klimatyzacja na krzywkę!) wciąż mnie zadziwia.

- Zezwolono rodzinom na opiekę nad cmentarzem żołnierzy armii Połudnowego Wietnamu pod Sajgonem.

- Liczba niszczonych corocznie kolonialnych budynków jest zatrważająca.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group