| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
MEDYCYNA NURKOWA - Menstruacja i nurkowanie
TomM - 14-12-2004, 12:15 Temat postu: Menstruacja i nurkowanie Pewnie gromy na moją głowę spadną, ale ostatnio wpadł mi w ręce tekst autoryzowany przez DAN z którego wynikają nastepujące tezy związane z płcią piekną:
1) Kobiety sa bardziej podatne na chorobę dekompresyjna, zwłaszcza DCS typ II występuje częściej niż u mężczyzn
2) Kobiety w czasie menstruacji są bardziej podatne na DCS w związku z retencją wody i sodu i powinny nurkować bardziej zachowawczo (nurkowania powtórzeniowe, dłuższe safety stopy, płytsze i krótsze nurkowania)
3) Szczególne narażenie występuje u kobiet stosujących antykoncepcję doustną, wśród wszystkich badanych kobiet z DCS i miesiączką 85% stosowało antykoncepcję.
4) Kobiety cierpiące na zespół napięcia przedmiesiączkowego są ofiarami wypadków nurkowych znamiennie częściej niż reszta populacji.
Co najlepsze, u młodych kobiet cierpiących na zespół napięcia przedmiesiączkowego lekarze często stosują "sekwencyjną terapię estro-progestagenową" czyli antykoncepcję doustna jako środek zaradczy. Z powyższego wynika, że z deszczu pod rynnę...
Mirka Żytkowska - 14-12-2004, 12:41
Cześć!
Skąd te podejrzenia o gromach, które czają się , by spaść na Twoją głowę?
Fajnie, że o tym napisałeś - natknęłam się też na takie informacje dosłownie wczoraj (szukając informacji, czy menstruacja zwiększa ryzyko ataku rekina ) i byłam bardzo zaskoczona - nie miałam wcześniej o tym pojęcia...
W gruncie rzeczy to super rada, żeby kobiety miały to na uwadze i tak jak piszesz - nurkowały bardziej zachowawczo.
Oto strona, na której są informacje, o których piszesz:
http://www.diversalertnet...q.asp?faqid=109
Pozdrawiam serdecznie, Mirka
TomM - 14-12-2004, 12:50
Ja to akurat wziąłem z artykułu: D.M. Uguccioni, M.S., R. Moon, M.B. Taylor: "DAN Explores Fitness and Diving Issues for Women"
Co do gromów, hmmm... Kobiety nie lubią, jak mężczyźni przytaczają dane wskazujące, że są w czymś "gorsze". Nie lubią jak wypływa sprawa innej fizjologii i ograniczeń związanych tylko z płcią. To przecież taki "seksizm". Odmiana "przebrzydłego męskiego szowinizmu". Oczywiście pisałem o gromach z przymrużeniem oka
Mania - 14-12-2004, 12:52
Tom
Moze bys jednak poczytal? Na przyklad tutaj:
http://www.diversalertnet...asp?articleid=9
No i warto jendak dokladnie czytac.
Are women at greater risk of experiencing decompression illness (DCI) while menstruating? Theoretically, it is possible that, because of fluid retention and tissue swelling, women are less able to get rid of dissolved nitrogen. This is, however, not definitively proven.
Czy kobiety sa bardziej zagrozone DCI podczas miesiaczki? TERETYCZNIE jest to mozliwe, retencja płynów i obrzek tkanek moze powodowac utrudnienia w wysycaniu sie z rozpuszczonego azotu. NIE JEST TO JEDNAK KONKRETNIE UDOWODNIONE.
albo tutaj:
http://www.scuba-doc.com/rskwomdiv.htm
no i tutaj:
http://www.scuba-doc.com/rskwomdiv.htm
To tak na szybko - nie chce mi sie dalej szukac, bo musze troche popracowac. Ale to co napisales - przynajmniej jesli chodzi o nurkowanie w okresie menstruacji (nie wnikam w kwestie zwiazane z braniem lekarstw) jest - szczerze mowiac - nieprawdziwe.
Mania
TomM - 14-12-2004, 12:54
Noooo... podajesz m.innymi link do fragmentu tego artykułu w necie. Nie bardzo rozumiem do czego zmierzasz?
No tak... A nie mówiłem, że tak będzie. No to droga Maniu jak coś cytujesz, to do końca.
Four other studies have provided evidence that women are at higher risk of DCI, and in one study of altitude bends, menses also appeared to be a risk factor for bends
oraz
it may be advisable for menstruating women to dive more conservatively, particularly if they are taking oral contraceptives
i na koniec
Research has shown that accidents in general are more common among women during PMS
O co ci chodzi, czyżbyś mój post uznała za "seksistowski", a informacje podawane w dobrej wierze za dezinformację? DAN nie jest wyrocznią, ale skoro zaleca jakieś postępowanie powołując sie na jakieś opracowania, to chyba warte jest to przynajmniej wzięcia pod uwagę. Jakoś spodziewałem się reakcji tego typu
Mania - 14-12-2004, 13:16 Temat postu: Re: Menstruacja i nurkowanie
| TomM napisał/a: | | Pewnie gromy na moją głowę spadną ... |
Gromy spadna, ale za niedokladne czytanie i wyciaganie zbyt pochopnych wnioskow....
| TomM napisał/a: | 1) Kobiety sa bardziej podatne na chorobę dekompresyjna, zwłaszcza DCS typ II występuje częściej niż u mężczyzn
2) Kobiety w czasie menstruacji są bardziej podatne na DCS w związku z retencją wody i sodu i powinny nurkować bardziej zachowawczo (nurkowania powtórzeniowe, dłuższe safety stopy, płytsze i krótsze nurkowania)... |
Juz jeden fragment tekstu przetlumaczylam. Teraz drugi:
In general, diving while menstruating does not seem to be a problem as long as normal, vigorous exercise does not increase the menstrual symptoms. As long as the menstrual cycle poses no other symptoms or discomforts that affect her health, there is no reason that a menstruating female should not dive. However, based upon available data, it may be prudent for women taking oral contraceptives, particularly if they are menstruating, to reduce their dive exposure (depth, bottom time or number of dives per day).
Generalnie nurkowanie podczas mienstruacji nie wydaje sie problemem, o ile normalne, energiczne cwiczenia nie zwiekszaja symptomow miesiaczkowania. Tak dlugo jak menstruacja nie powoduje innych efektow, ktore mialyby wplyw na jej (kobiety) zdrowie, NIE MA POWODU by majaca miesiaczke kobieta nie nurkowala. Jednakze, bazujac na dostepnych danych, byloby roztropne gdyby kobieta bioraca doustne srodki antykoncepcyjne, zwlaszcza w trakcie menstruacji, zredukowala swoja nurkowa espozycje (glebokosc, czas denny i liczbe nurkowan w ciagu jednego dnia).
Tomek - tak jak napisalam wczesniej - warto wiecej poczytac zanim sie wyciagnie proste - tak jak Twoje - wnioski. Wyjales tylko pojedyncze zdania z tekstu, a nie przeczytales calosci. Calosc wyraznie wskazuje na to, ze po pierwsze NIE MA DOWODOW, a przeprowadzone badania nie daja podstaw do jednoznacznych wnioskow, ktore ty podales. I nie ma to nic wspolnego z seksizmem tylko nierzetelnoscia cytowania.
Wszystkim zainteresowanym po prostu polecam przejrzenie WSZYSTKICH przytoczonych w moim poprzednim poscie linkow.
Jesli natomiast masz jakies problemy z angielskim - daj znac - zawsze, jako osoba dwujezyczna, chetnie pomoge.
Mania
Sandii - 14-12-2004, 13:20
| Cytat: | | TERETYCZNIE jest to mozliwe |
ta teoretyczna możliwość już u niektórych ograniczyła np. picie alkoholu
Taka sama teoria dotyczy lekarstw (jak się zachowuje aspiryna w organizmie pod cisnieniem?). O paleniu tylko wspomnę (brrr, ten smród;)
Dla mnie nie jest niczym dziwny to że kobita która ciężko znosi miesięczkę nie powinna nurkować głęboko (w trakcie miesiączki of course). Tak jak każdy nur (bez względu na płeć) którego boli np. ząb lub ma kaca
Czyli jak to mówiła moja śp Babcia: Gdyby babcia miała wąsy to by była dziadkiem gdybamy sobie i czekamy na rzetelne badania (np: amerykańskich naukowców sponsorowanych przez dajmy na to ... producenta Viagry;)
Sandii
TomM - 14-12-2004, 13:26
Maniu, nie pozwól, aby typowo kobiece emocje przysłoniły ci racjonalizm spojrzenia. Ten artykuł zawiera zalecenia DAN dla nurkujących kobiet. Nie ma sensu się licytować i kontynuować w tym tonie. Nigdzie nie piszę, że kobiety mają nie nurkować. Cytuję zdania zawarte w tym artykule zawierające słowa: "have provided evidence", "research has shown". Niewątpliwie są to tezy zawarte w artykule. Słowo "teza" oznacza twierdzenie, a nie dowód niepodważalny. To nie ja tak twierdzę, tak twierdzą autorzy artykułu. Artykuł trafił do redakcji jednego z pism nurkowych w Polsce przesłany przez Dr Marroni celem autoryzowanej publikacji na Dzień Kobiet. Tak się składa, że poproszono mnie o konsultację medyczną tego artykułu. Jeśli chcesz zbadać jakie mam kwalifikacje do takiej konsultacji, to proszę na priv. Jeśli posądzasz mnie o niezrozumienie tekstu, to wybacz, ale pozwolę sobie być dokłądnie przeciwnego zdania. Skąd taka twoja reakcja?
Mania - 14-12-2004, 13:36
| TomM napisał/a: | | Jeśli posądzasz mnie o niezrozumienie tekstu, to wybacz, ale pozwolę sobie być dokłądnie przeciwnego zdania. Skąd taka twoja reakcja? |
No bo wlasnie odnosze wrazenie, ze nie doczytales do konca tego tekstu albo nie zrozumiales. Poniewaz tekst ten nie stawia tak ketegorycznych wnioskow, jak ty je postawiles w pierwszym poscie. Kobiece emocje nic do tego nie maja - Sandii zreszta twierdzi, ze ja nie jestem kobieta.
Jesli chcesz poglebic swoja wiedze w tym zakresie to jeszcze polecam kolejny link - no niestety znowu w jezyku langlydz - ale chetnie pomoge w tlumaczeniu.
http://www.mtsinai.org/pu...scuba/women.htm
Nie wiem na ile znasz Mount Sinai, ale mam nadzieje, ze wiesz iz jest to jedna z czolowych na swiecie placowek badawczych dotyczacych nurkowania.
Mania
TomM - 14-12-2004, 13:47
| Mania napisał/a: | | No bo wlasnie odnosze wrazenie, ze nie doczytales do konca tego tekstu albo nie zrozumiales. |
Maniu, zastanów się co piszesz...
| Mania napisał/a: | | Poniewaz tekst ten nie stawia tak ketegorycznych wnioskow, jak ty je postawiles w pierwszym poscie. |
Troszkę tracę cierpliwość, uparta jesteś jak oślica. To nie są WNIOSKI. Pisze jak wół. To są TEZY zawarte w tym artykule. Droga Maniu - są takie zdania, czy ich nie ma! Są takie TEZY w artykule? Mam zacytować zdania i podać wersy?
W tym artykule w ogóle nie ma WNIOSKÓW. Są tylko zalecenia, sformułowane ostrożnie na podstawie przedstawionych TEZ. Zalecenia te tezy UWZGLĘDNIAJĄ. Gdzie znalazłaś jakieś moje wnioski? Nie ma ich, są tylko zacytowane twierdzenia, zresztą nie autorów, tylko osób trzecich na które autorzy się powołują.
Ja nie podaję zaleceń. Może osobno je podam. W poście podałem tylko garść TEZ i tak tez napisałem. Zdaje się, że to ty czytasz nieuważnie albo bez zrozumienia.
Mania - 14-12-2004, 13:56
Tomek
slownik jezyka polskiego. Teza: twierdzenie zawierające treść podstawową dla jakiejś dziedziny.
Jestes lekarzem, przedstawiasz fragmenty artykulu DAN, nie obwarowujac ich innymi fragmentami, ktore ja podalam. Dla wielu osob nie czytajacych po angielsku oznacza to fakty, a nie nieudowodnione!!!! tezy.
Inaczej mowiac - trzeba myslec jak sie cos pisze. Gdybys tego posta napisal tak:
"znalazlem tezy 1,2,3,4, ale nie ma badan ich potwierdzajacych, i tezy te nie zostaly udowodnione, wiec po prostu zalecam zdrowy rozsadek" to bym nic nie powiedziala. I jeszcze sie z toba zgodzila.
A to juz zasadnicza roznica, nieprawdaz?
Mania
TomM - 14-12-2004, 14:10
Maniu. Daj sobie na luz. Przetłumacz proszę droga lingwistko nastepujące zdanie:
Four other studies have provided evidence that women are at higher risk of DCI, and in one study of altitude bends, menses also appeared to be a risk factor for bends
Do artykułu jest piśmiennictwo, nie znam prac źródłowych i nie chce mi się ich wygrzebywać. Zakładam jednak, że DAN jako instytucja o pewnym prestiżu nie pozwoli sobie na cytowanie badań naukowych "które zawierają nieudowodnione tezy" i "niepotwierdzone". Zwłaszcza, że stanowią podstawę do zaleceń tej organizacji dla nurkujących kobiet. Teza to twierdzenie zawierające treść podstawową. Tak. Nie jest wnioskiem, ani dowodem. Swoje tezy udowadniają autorzy je stawiający w swoich pracach. DAN jest ostrożny, tezy te cytuje, ale nie traktuje jak prawdę objawioną, niemniej uwzględnia.
O co ci chodzi? Przecież nikt ci nie każe zachowawczo nurkować w czasie miesiączki. Nurkuj jak chcesz. Nie masz obowiązku przestrzegać zaleceń DAN ani też nie masz obowiązku wierzyć w tezy naukowe postawione przez cytowanych w tej pracy autorów.
Czego jednak chcesz ode mnie robaczka biednego? Czy to wyniki moich badań? Ja cytuję to co napisała powszechnie szanowana instytucja. Jak ci sie to nie podoba, to napisz: "Nie podoba mi się to, co DAN wypisuje, niesprawdzone nieudokumentowane badania itd. itp." Dla mnie są wiarygodne, uzasadnione, ale ja nie zajmuję wobec tego stanowiska.
Ja tylko to przytaczam. Owszem, nie zacytowałem całego artykułu, tylko wybrane przez siebie TEZY NAUKOWE. Ty możesz przytoczyć inne, możemy polemizować itd. Ale to nie są moje wnioski, jeszcze raz to podkreślam. Zwróć ostrze swojej krytyki do włąściwych autorów, podważaj ich prace. To nie są moje prace na litość...
Poza tym twoje tłumaczenie
| Cytat: | | NIE JEST TO JEDNAK KONKRETNIE UDOWODNIONE. |
jest niewłaściwe. Zdanie powinno brzmieć:
NIE JEST OSTATECZNIE UDOWODNIONE
albo
NIE JEST DOSTATECZNIE UDOWODNIONE
Sformułowanie "konkretnie udowodnione" niesie taką treść, że "w ogóle nie jest udowodnione konkretami". Natomiast w mojej wersji oznacza, że jest udowodnione, ale nie potwierdzone dostatecznie dobrze. W medycynie rzadko cokolwiek przyjmuje się za ostatecznie udowodnione, a jak już to w wyniku wieloośrodkowych badań randomizowanych z podwójną slepą próbą. Wtedy tak udowodniona tez staje się kanonem, do chwili gdy zostanie on równie przekonująco obalony.
sharkey - 14-12-2004, 14:10
dziwaczna ta Wasza dyskusja - Tomek ( tak jak zrozumiałem) przytacza tezy z artykułu na podstawie których można wyciągnąć wnioski że nurkująca kobieta w trakcie okresu powinna nurkować ostrożniej i bardziej na siebie "uważac"( w szerokim tego słowa znaczeniu - też już spotkałem się ze wskazaniem na niebezpieczeństwo pojawienia się krwi w wodzie i ewentualną reakcją na ten fakt rekinów)
więc w czym problem? Reakcja Mani w tym kontekście wydaje mi się ........... nadwrażliwa?
pzdr
Mania - 14-12-2004, 14:17
Tomek
Nic nie poradze na to, jesli nie rozumiesz mojej propozycji jak ja bym napisala Twoj post. Zgadza sie, tezy te sa zawarte w artykule, ale w tym samym artykule jest wyraznie napisane, ze sa tylko studies, a nie researches, ktore by to potwierdzaly w sposob jednoznaczny. Mysle, ze kazda myslaca kobieta nie bedzie nurkowala jesli w czasie miesiaczki sie zle czuje. Tak samo jak kazdy myslacy facet nie bedzie nurkowal jesli bedzie go na przyklad glowa bolala.
natomaist ty podales te tezy jako fakty, a takimi nie sa. I szkoda, ze nie chce ci sie szperac po literaturze zrodlowej - wtedy moze bys wiedzial, ze nie sa to fakty i ze przeprowadzone studia nie daja podstaw do kategorycznych stwierdzen, ktorych uzyles.
I tylko o to chodzi w tej dyskusji.
A jesli juz ktorys z panow nie widzac swojego bledu podciaga to pod "nadwrazliwosc kobieca" no to po prostu rece opadaja...
Mania
Tomasz-Szeryf - 14-12-2004, 14:22
Dzięki Ci Boże żeś mnie stworzył płcią męską !
TomM - 14-12-2004, 14:26
Maniu, czego ty bronisz? Jakiegoś absolutu?
Dokąd zmierzasz? Skąd wiesz, że prace źródłowe, których tezy przytaczają autorzy związani z DAN są błędne? Na jakiej podstawie tak twierdzisz? Czy nie wystarczy ci, że DAN swoim autorytetem "stoi" za takimi stwierdzeniami? Dlaczego i na jakiej podstawie podważasz doniesienia naukowe z tej dziedziny? Masz jakiś osobisty stosunek do tych tez czy co? Dlaczego uważasz, że powinienem zarzekać się, że że to niesprawdzone, że takie czy owakie przed zacytowaniem? Rzeczywiście, nie rozumiem twojego stanowiska w tej sprawie i nie wiem o co walczysz tak naprawdę przy okazji zarzucając mi:
nieuważność
nieznajomość języka
nierozumienie tekstu
Może jeszcze napiszesz, że jestem cyklistą
Przy okazji angielskie "study" to praca naukowa zawierająca tezy badawcze, materiał i metodykę, wyniki, dyskusje i wnioski. Takie prace publikuje sie po ich recenzowaniu przez zespół recenzentów oceniający ich wartość merytoryczną. Praca naukowa to nie artykuł w "Praktycznej Pani". To jest coś konkretnego właśnie.
Natomiast "researches" to właśnie ogólne pojęcie "jakichś badań" ale nie ujętych w przyjęte w nauce formy, a więc rodzaj "przesłanki".
W pracy naukowej "study" to publikacja naukowa opracowana wg pewnych zasad, godna cytowania.
Mania - 14-12-2004, 14:32
| TomM napisał/a: |
Poza tym twoje tłumaczenie
| Cytat: | | NIE JEST TO JEDNAK KONKRETNIE UDOWODNIONE. |
jest niewłaściwe. Zdanie powinno brzmieć:
NIE JEST OSTATECZNIE UDOWODNIONE
albo
NIE JEST DOSTATECZNIE UDOWODNIONE
. |
wszystkie te slowa sa bliskoznaczne. Mozna wrecz przetlumaczyc doslownie - DEFINITYWNIE.
Definitywnie:w sposób definitywny; ostatecznie, stanowczo
Konkretny:istniejący materialnie, określony pod względem czasu, miejsca, warunków; realny, rzeczywisty, nieabstrakcyjny
dostatecznie:wystarczający, zadowalający
Tak wiec jesli chodzi o tlumaczenia i znajomosc obu jezykow - nie radze ze mna dyskutowac. Jestem polonistka (UW) i anglistka (London University). A co do pracy naukowej to mam skonczony i obroniony doktorat - i to USA (PhD). Wiec chyba cos wiem o pracy naukowej.
Mania
TomM - 14-12-2004, 14:39
Jakoś się Maniu nie boję tej dyskusji językowej. Z tego co napisałeś sama wynika, że miałem rację. Można przetłumaczyć "definitywnie". Zgoda.
Ale nie mozna przetłumaczyć "konkretnie" bo to zmienia znaczenie w języku polskim.
Jak coś nie jest "konkretnie udowodnione" to znaczy, że "nie jest udowodnione konkretami", a przynajmniej mozna to tak rozumieć. Natomiast jak coś nie jest "definitywnie udowodnione", to znaczy, że są dowody, ale nie jest ich na tyle dużo, aby twierdzenie stało się dogmatem.
Ukończenie wyższych studiów nawet na więcej niz jednym wydziale nie daje licencji na nieomylność. Trochę cię przypieram do muru, ale sama się prosiłaś.
| Cytat: | | A co do pracy naukowej to mam skonczony i obroniony doktorat - i to USA (PhD). Wiec chyba cos wiem o pracy naukowej |
Jak rozumiem, ma to być argument w tej dyskusji?
Gratuluję stopnia naukowego, to już bez kpin. Poważnie.
A mniej poważnie, to możemy teraz uprawiać szermierkę słowną jak... Jak to powiedział Wałęsa Rakowskiemu?
kjar - 14-12-2004, 14:40
| Mania napisał/a: | nie radze ze mna dyskutowac. Jestem polonistka (UW) i anglistka (London University). Any other questions????
Mania |
TomM - daj spokój Lepiej przyznaj się że jesteś cyklistą
P.S.
A taki ciekawy temat się zapowiadał
TomM - 14-12-2004, 14:53
A tak poważnie, to proponuję zmoderować ten wątek prawie do początku i podjąć ewentualna dyskusję, czy rozwijać temat w mniej emocjonalnej atmosferze. Pewnie będzie to z korzyścią dla wszystkich.
Na wszelki wypadek przyznaję, że miałem poprawkę z matematyki w III licealnej, anatomię zdawałem w II terminie, raz wybiłem piłka szybę z piwnicy, wysadziłem kosz na śmieci w Komendzie Wojewódzkiej MO w 1976 roku i jestem cyklistą, szowinistą, n... NIE NOBLISTĄ nie jestem
Poważnie zmoderuj proszę tą dość mało ciekawą dyskusję i zacznijmy od początku.
Mania - 14-12-2004, 14:59
Tom
Nie chodzi o szermierke slowna ani udowadnianie sobie czegokolwiek. Chodzi o prosta zasade - wlasnie wynikajaca z badan naukowych. Wrocmy wiec do poczatku - przedstawiles pewne tezy nie podajac jednak dokladnie zastrzezen co do ich wartosci naukowej, ktore to zastrzezenia sa w cytowanym przez Ciebie artykule zawarte.
Wiec jeszcze raz - czy kobiety powinny nurkowac w trakcie menstruacji?
Wpadl mi w rece artykul z DAN, z ktorego wynika ze:
Nie ma badan jednoznacznie wskazujacych, ze menstruacja zwieksza szanse DCS. Na pewno kobiety, u ktorych miesiaczkowanie jest bolesne, wiaze sie z dodatkowymi objawami (jak na przyklad - zawroty glowy, mdlosci, etc) nie powinny w te dni nurkowac. Kobiety, u ktorych menstruacja przechodzi bezbolesnie moga bezproblemowo nurkowac z zachowaniem normalnych, obowiazujacych wszystkich, niezaleznie od plci, zasad bezpieczenstwa i zdrowego rozsadku.
Lepiej by bylo gdyby kobiety silnie odczuwajace PMS lub biorace doustne srodki anytkoncepcyjne nurkowaly na mniejszych glebokosciach, z krotszym czasem dennym oraz zmniejszajac liczbe dziennych nurkowan.
Tomek jesli nadal nie widzisz roznicy pomiedzy taka trescia posta, a swoim pierwszym postem to ja juz nic nie poradze.
Mania
PS. I EOT dla mnie.
Isabelle - 14-12-2004, 15:04
No dobra Maniu jesli o mnie chodzi to sie doczekalas
wiec powolujac sie na ma znana powszechnie zlosliwosc oraz ponadprzecietna pamietliwosc, pozwole sobie dolac oliwy do ognia
Nie pamietam dokladnie/konkretnie czy jakkolwiek gdzie i kto ale padly swego czasu takie oto dwa stwierdzenia:
| Cytat: |
Isabelle - nie, nie po to jest Forum by przerodzilo sie w PRYWATNA dyskusje dwoch osob. Raz jeszcze powtorze - to nie jest pl. rec. nurkowanie. |
oraz
| Cytat: |
taka dyskusje toczy sie albo na ringu albo przy piwie. A nie publicznie.
To jest prywatne Forum, moderowane, co ma swoje plusy i minusy. Take it or leave it |
Take it or leave it?
Z troszke zlosliwym ale szczerym pozdrowieniem
isabelle
jeszcze pewnie zaraz dostane za to bana ale nie moglam sobie odmowic
TomM - 14-12-2004, 15:21
Z PMS autorzy wiążą raczej inne problemy. Stwierdzono, że zespół napięcia przedmiesiączkowego nakładając się na istniejące już choroby afektywne zaostrza ich przebieg. Mam tu na myśli przede wszystkim depresję i inne psychozy przebiegające z depresją. Istnieja doniesienia wskazujące, że częstość wypadków nurkowych w grupie kobiet z PMS jest większa. Nie ma jednoznacznych zaleceń o ograniczeniu nurkowania u kobiet z zespołem napięcia przedmiesiączkowego, jednak warto rozważyć, czy mimo to nie ograniczyć nieco aktywności nurkowej.
Miesiączka u kobiety to nie tylko złe samopoczucie. Z punktu widzenia nurkowego to przede wszystkim zaburzenie równowagi wodno-elektrolitowej. Istnieją pewne dane, że desaturacja w tych zaburzonych warunkach może być upośledzona. Statystycznie niektórzy stwierdzają ostrzejszy przebieg choroby dekompresyjnej (większą częstość DCS typ II) niż u kobiet poza okresem okołomiesiączkowym. Dane te nawet jeśli nie zostaną potwierdzone ponad wszelką wątpliwość, na obecnym etapie wiedzy wskazują na zmniejszone bezpieczeństwo nurkującej kobiety. Dlatego tez DAN zaleca bardziej zachowawcze profile nurkowe. Nawet, jeśli nie występuje złe samopoczucie lub ból głowy, zaburzenia wodno-elektrolitowe mają miejsce, co jest twierdzeniem nie podlegającym dyskusji. Co najwyżej teza o upośledzeniu szybkości desaturacji nie jest obecnie udowodniona bezspornie.
Bania - 14-12-2004, 17:05
Temat jest rzeczywiscie bardzo ciekawy
(szkoda ze poszlo w slowna szermierke - bo zaczelam tracic watek i cierpliwosc)
Tez spotkalam sie z opracowaniami sugerujacymi podwyzszone ryzyko wystapienia choroby dekompresyjnej u kobiet z PMS badz w czasie menstruacji.
co tu duzo mowic - nie zawsze jest to bol glowy badz inne objawy fizyczne - czesto fizycznie jest ok lecz wystepuje rozkojarzenie, zle samopoczucie, o tak zwanym "podkurwieniu" nie wspomne - mnie to bardzo przeszkadza nurkowac .
oj chlopaki - wam to dobrze..
Beeker - 14-12-2004, 17:54
Taaa ...
PMS miewa straszne objawy. Nie tylko pod wodą, ale i przy kompie.
TomM - 14-12-2004, 17:55
Tak to prawda. W zasadzie mężczyznom lepiej na świecie. Dlatego powinniśmy kobietom słać życie różami, aby wyrównać szanse. Z tego punktu widzenia nie powinienem był zaogniać dyskusji, ale zarzuty o nierzetelność mnie sprowokowały.
Wszystkich zanudzonych serdecznie za to przepraszam.
Andrzej Kosko - 15-12-2004, 09:42
Maniu-czy byłaś lub jesteś nauczycielką ? Pytam,ponieważ sposób prowadzenia dyskusji przypomina mi szkołę(tą sprzed lat) no i....moja Panią nauczycielkę.Dlatego chwalę sobie nurkowanie i polecam żonatym,jako że pod wodą nic nie można powiedzieć.
To,oczywiście,żart.
Pozdrawiam,Andrzej
Mania - 15-12-2004, 09:54
Andrzej - nie bylam nauczycielka. Musialam tylko na studiach odbyc praktyki i ledwo mi to poszlo.
OK, troche przesadzilam (moze mam PMS i nie nurkuje...), pare rzeczy z TomM wyjasnilismy sobie na PW i mysle, ze co do zasady sie zgadzamy - nurkujac w trakcie menstruacji trzeba zachowac zdrowy rozsadek i pewna ostroznosc. Co zreszta trzeba robic zawsze, prawda????
Mania
nuras5 - 15-12-2004, 10:11
| Cytat: | | Co zreszta trzeba robic zawsze, prawda???? |
I to uwielbiam w kobietach- zawsze muszą mieć ostatnie słowo
Victoria - 15-12-2004, 10:28
| Mania napisał/a: | pare rzeczy z TomM wyjasnilismy sobie na PW |
uffffffffffffffffffff
| Mania napisał/a: | co do zasady sie zgadzamy - nurkujac w trakcie menstruacji trzeba zachowac zdrowy rozsadek i pewna ostroznosc. Co zreszta trzeba robic zawsze, prawda????
Mania |
Ano prawda Ja np mam wyjatkowo wrednego PMS-a i wtedy zachowuje wieksza ostroznosc. Panowie, ktorzy rowniez zachowuja wtedy wieksza ostroznosc postepuja bardzo rozwaznie
A roze? Tak, tak, slijcie...........
Efraim Ryba - 15-12-2004, 10:37
Abstrahując od spraw nurkowych, miałbym do wszytkich koleżanek wielką prośbę. Mówcie czasami facetom, w czym tkwi problem
Facet to bydlę proste, prymitywne rzec by można i nie wszytkiego się domyśla.
Oczywiscie że nie chodzi mi o zawieszanie na szyi tabliczek z napisem: "mam zespół napiecia". Ale czasami w chwilach podkurwienia warto to zakomunikować. Bo wtedy faceci rzeczywiście bedą ostrożniejsi, wyrozumialsi itp.
Pracowałem kilka lat w terenie razem z koleżanką. Nauczyła sie komunikować mi o swoich dolegliwościach a ja wiedziałem, że w takie dni należy dużo się uśmiechać a agresję puszczać mimo uszu.
pozdrawiam serdecznie
Tomasz-Szeryf - 15-12-2004, 10:39
Viki napisała:
| Cytat: | | Panowie, ktorzy rowniez zachowuja wtedy wieksza ostroznosc postepuja bardzo rozwaznie |
Ostożność wobec Ciebie ?
Jeśli tak to słuszna rada - stwierdzam po wczorajszej dyskusji z płcią piekną, której PMS chyba nie był obcy. Dostało mi się, chyba dlatego, że nie miałem tej róży .....
Mania - 15-12-2004, 10:39
dlaczego kobieta jak ma PMS gotuje jedno danie w 10 garnkach?
A DLACZEGO NIEEEEEEEEEEE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Mania
TomM - 15-12-2004, 12:00
Trochę irytujące to "afeejąc". Rozumiem, że skrypt forum dba o szlachetność języka, ale chyba troszkę zbyt agresywnie.
Moim zdaniem zespół napięcia przedmiesiączkowego to nic wstydliwego. Natomiast wracając do pierwszego postu w całym wątku - PMS wpływa na jakość życia, jeśli jest powodem skarg kobiety zgłąszającej się do lekarza, to próbuje sie to leczyć. Wchodzi w grę kilka podobnych metod, nieodmiennie wiążących się z ingerencją hormonalną. A więc można podawać gestageny (hormony II fazy cyklu) w różnych postaciach, ale często zapisuje się leki antykoncepcyjne w celach "leczniczych". Rzeczywiście, takie postepowanie czasem pomaga. Jednak biorąc pod uwagę (choćby krytycznie) niektóre treści zawarte w "spornym" artykule, dla nurkujących kobiet to wcale nie musi być takie dobre. To jest kierunek dyskusji, który miałem na uwadze. Potoczyła się w inną stronę, ale chyba warto do tego wrócić.
Mało tego, na tej podstawie warto rozważyć ogólnie wpływ leczenia hormonalnego na fizjologię nurka. Nie zajmuję stanowiska - podkreślam na wszelki wypadek - w przedmiotowej sprawie. Niewątpliwie istnieją doniesienia, że nawet fizjologiczne dla kobiety zmiany w zakresie równowagi hormonalnej, a co za tym idzie - wodnoelektrolitowej - mogą mieć wpływ na "wydolność nurkową". Skoro tak, to może także niefizjologiczne zmiany równowagi hormonalnej, spowodowane przez stosowanie leków (nie tylko antykoncepcji) też mogą mieć wpływ?
A zatem wniosek z całej sprawy jest taki, że w przypadku stosowania hormonów, czy to antykoncepcyjnie czy nie, czy nawet w czasie menstruacji, nie można wykluczyć zwiększonej podatności na chorobę dekompresyjną i warto wziąć pod uwagę taka możliwość, na przykład w czasie wyjazdów nurkowych. Wiadomo, że zdarzają sie przypadki DCS w czasie nurkowań wcale nie ekstremalnych, na głebokość kilkunastu metrów, właśnie w czasie wyjazdów nurkowych. Często wiąże sie to z licznymi nurkowaniami powtórzeniowymi, odwodnieniem itp. Miesiączka lub stosowanie leków hormonalnych być może należą także do czynników, które przy splocie okoliczności mogą sprzyjac rozwojowi DCS i dlatego warto o tym wiedzieć.
nuras5 - 15-12-2004, 12:36
| Cytat: | | PMS wpływa na jakość życia, jeśli jest powodem skarg kobiety zgłąszającej się do lekarza, to próbuje sie to leczyć. |
Każdy facet to robi- najlepsze lekarstwo to uśmiech, kwiatek i...selektywny słuch.
Ja tak robie i jestem już 25 lat po ślubie[jednym]
Victoria - 15-12-2004, 12:59
| nuras5 napisał/a: | Każdy facet to robi- najlepsze lekarstwo to uśmiech, kwiatek i...selektywny słuch.
Ja tak robie i jestem już 25 lat po ślubie[jednym] |
Madry facet, oj madry...
Przeciez z reguly widac, kiedy jestesmy jakos tak bardziej rozdraznione
Dodam przy okazji moja wypowiedz na temat PMS-u jaka kiedys popelnilam:
PMS - Premenstrual Syndrome - Zespół napięcia przedmiesiączkowego
Zespół napięcia przedmiesiączkowego występuje u 70-90% kobiet, jak sama nazwa wskazuje przed miesiączką. Jest spowodowany nieprawidłową reakcją mediatorów nerwowych na prawidłową czynność jajników.
Charakteryzuje się podenerwowaniem, zmianą nastrojów, chwiejnością emocjonalną, nabrzmieniem i bolesnością piersi, zatrzymaniem wody. Nawet mały problem urasta do rangi wielkiego problemu. Kobieta krzyczy i się awanturuje wbrew sobie. Nawet, gdy wie, że nie ma powodu, robi awanturę. To jest silniejsze od niej. I tak co miesiąc...
Poniżej znajdują się sposoby na zmniejszenie objawów PMS:
- przyjmowanie wiesiołka
- przyjmowanie witaminy B6
- przyjmowanie witaminy E (zmniejsza bolesność piersi)
- przyjmowanie preparatów wapnia, magnezu i manganu:
wapń - w dawce 1000 mg dzienni znosi objawy związane z zatrzymaniem wody oraz zmianą nastroju
magnez - w dawce 300-500 mg znosi objawy związane z zatrzymaniem wody oraz nadmiernym apetytem
- odpowiednia dieta (mało obfite posiłki z dużą ilością warzyw, pełnoziarniste pieczywo, kasze)
- ćwiczenia dotleniające przez cały miesiąc 3-4 razy w tygodniu, ze szczególnym uwzględnieniem okresu przedmiesiączkowego (spacery, pływanie, jazda na rowerze)
- kąpiel relaksująca
- relaksująca muzyka
- lekki film, lekka książka
- rozładowywanie sytuacji śmiechem
- rozczulanie się nad kobietą typu "moja biedna dziewczynka, PMS niedobry ją dopadł, będziemy z nim walczyć"
- dużo, dużo, dużo czułości
- w wielu przypadkach na rozladowanie napiecia przedmiesiaczkowego pomaga seks (oj tak...), ale gdy kobieta odmawia, to lepiej nie naciskać, szczególnie w tych dniach!
Sandii - 15-12-2004, 13:28
raczej słychać, a i to po fakcie
niby kobieta, blondynka a z sensem pisze
| Cytat: | | ale gdy kobieta odmawia, to lepiej nie naciskać |
oj tak, lepiej poszukac takiej co nie odmawia ;P
ech, życie. Kobity to maja dobrze, zawsze mogą zrzucic na PMS, a facet jak jest agresywny to nie ma jak sie wytłumaczyć (a co powiem że mnie głowa boli;)
Sandii
antonioni - 15-12-2004, 13:45
Taa, kobiety to sa rozdrażnione, bo mają PMS, potem są rozdraznione, bo maja mentruację, a potem sa rozdrażnione, bo po, a potem PMS się zbliża...
Już nie wydalam z tą wyrozumiałością
TomM - 15-12-2004, 13:49
| Cytat: | | Jest spowodowany nieprawidłową reakcją mediatorów nerwowych na prawidłową czynność jajników |
Victoria, to nie całkiem tak jest. Napiszę tylko kilka haseł, bo to forum to nie poradnik medyczny, ale spłyciłaś problem i coś troszkę pomieszałaś.
Pierwotną przyczyną jest względny lub bezwzględny hiperestrogenizm, czyli nadmierna aktywność lub produkcja estrogenów, i towarzyszący mu niedobór progestagenów w drugiej fazie cyklu. Estrogeny m.in. pobudzają wydzielanie wazopresyny i aldosteronu - substancji odpowiedzialnych za zatrzymywanie wody w organizmie. Prowadzi to do uogólnionych obrzęków. Obrzęk jelit objawia się wzdęciem, uczuciem pełności i rozpierania brzucha, biegunkami lub zaparciami. Uczucie ciężaru w podbrzuszu oraz bóle okolicy krzyżowej są następstwem zatrzymania płynów w macicy i zastoju żylnego w miednicy mniejszej. Pojawia się również tzw. mastodynia, czyli napięcie i bolesność piersi oraz nadwrażliwość brodawek sutkowych. Opuchnięte ręce, nogi, tkanka podskórna wraz ze świądem i wykwitami skórnymi są także wynikiem wymienionych procesów. Obrzęk komórek ośrodkowego układu nerwowego jest przyczyną bólów i zawrotów głowy, nudności, napięcia psychicznego, bezsenności, lęku, skłonności do depresji, wzmożonego apetytu. Zespołowi napięcia przedmiesiączkowego towarzyszy często zaostrzenie objawów chorób alergicznych, takich jak astma oskrzelowa, katar sienny, alergiczne zmiany skórne, oraz chorób przewlekłych przewodu pokarmowego lub układu nerwowego. Zespół napięcia przedmiesiączkowego występuje z mniejszym lub większym nasileniem u około 30-60% dojrzałych płciowo kobiet, szczególnie często u 30-40-letnich. Trwają spory o to, czy zespół napięcia przedmiesiączkowego należy traktować jako nasilenie fizjologicznych zmian w organizmie kobiety podczas prawidłowego cyklu miesiączkowego, czy jako proces patologiczny. Jest on uznawany za jednostkę chorobową, której omówienie znajduje się w każdym współczesnym podręczniku ginekologii i jego istnienia nikt nie neguje. Przyczyn rozdrażnienia emocjonalnego, dolegliwości psychicznych upatruje się również we wzajemnym wpływie różnych substancji i hormonów wydzielanych przez układ nerwowy. Wymienia się tu noradrenalinę, dopaminę, serotoninę i prolaktynę.
Dość tego pouczania. Trzeba wyodrębnić okres premenstrualny - czystą fizjologię, którą głównie Victorio opisujesz, od choroby, jaką jest PMS. Złe samopoczucie przed miesiączką, to wcale nie musi być ten zespół.
Victoria - 15-12-2004, 13:59
[quote="TomM"] | Cytat: | | Jest spowodowany nieprawidłową reakcją mediatorów nerwowych na prawidłową czynność jajników |
Victoria, to nie całkiem tak jest. Napiszę tylko kilka haseł, bo to forum to nie poradnik medyczny, ale spłyciłaś problem i coś troszkę pomieszałaś.
To zdanie napisalam pod dyktando lekarza - oczywiscie mogl sie mylic, prawda?
Problem splycilam, bo jestem zwyklym laikiem i na podstawie literatury medycznej oraz pod okiem ginekologa napisalam te wypowiedz dla zwyklych ludzi, ktorzy nie bardzo maja ochote zanurzac sie w medyczne zagadnienia i slownictwo.
[quote="TomM"] | Cytat: | | Dość tego pouczania. Trzeba wyodrębnić okres premenstrualny - czystą fizjologię, którą głównie Victorio opisujesz, od choroby, jaką jest PMS. Złe samopoczucie przed miesiączką, to wcale nie musi być ten zespół. |
Jesli mam byc szczera, to mnie tak naprawde jest wszystko jedno, czy mam chorobe, czy zespol, czy fizjologie.... bardziej mnie interesuje, jak temu przeciwdzialac i to, aby nasi kochani Panowie potrafili zrozumiec, ze czasami jestesmy paskudne mimo sobie i bardzo nam jest z tego powodu przykro.
Dziekuje rowniez za glebsze wylozenie tematu ze strony medycznej, mimo, ze jako zwykly laik niewiele z tego rozumiem...
kjar - 15-12-2004, 14:08
| TomM napisał/a: | | Pierwotną przyczyną jest względny lub bezwzględny hiperestrogenizm, czyli nadmierna aktywność lub produkcja estrogenów, i towarzyszący mu niedobór progestagenów w drugiej fazie cyklu. Estrogeny m.in. pobudzają wydzielanie wazopresyny i aldosteronu ............. |
Ależ te kobiety sa skomplikowane
TomM - 15-12-2004, 14:09
| Cytat: | | To zdanie napisalam pod dyktando lekarza - oczywiscie mogl sie mylic, prawda |
Prawdopodobnie twoje "źródło" powiedziało dobrze, tylko zbyt rozwlekle. Jak się to skróciło, to pierwotny sens uciekł. Dlatego wymądrzałem sie przydługawo.
Mediatory układu nerwowego biorą udział w tym przedstawieniu. W okresie premenstrualnym pewne zaburzenia są fizjologiczne, czynność jajnika jest prawidłowa.
Jednak w PMS (chorobie) czynność jajnika nie jest prawidłowa.
Istotą jest hiperestrogenizm. Reszta to skutki.
Dlatego PMS można (a czasem trzeba) leczyć hormonalnie.
Człowiek jest skomplikowany. Są problemy związane z każdą z płci. Mężczyźni nie są wyjątkiem, nie maja problemów kobiecych, mają męskie, typowe dla siebie. Też skomplikowane. Natomiast nie słyszałem o związku męskich problemów z desaturacją. I teraz żartem erekcja jest reakcją na tlenki azotu.... he he he.... Może więc saturacja ma jakiś związek z fizjologią erekcji... Quien sabe????
Efraim Ryba - 15-12-2004, 14:59
| TomM napisał/a: | I teraz żartem erekcja jest reakcją na tlenki azotu.... he he he.... Może więc saturacja ma jakiś związek z fizjologią erekcji... Quien sabe???? |
Może rozwiniesz tą myśl. Chętnie sie pouczę
TomM - 15-12-2004, 16:53
Niestety, azot jako "inert gas" nie jest metabolizowany i nie ma szans na działanie. Ale pomarzyć nie można ...
Efraim Ryba - 16-12-2004, 08:50
| TomM napisał/a: | Ale pomarzyć nie można ... |
A już miałem nadzieję....
Tomek Radomski - 18-12-2004, 12:35
|
|