| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
HYDE PARK - Co wolno
TomM - 15-02-2005, 00:53 Temat postu: Co wolno Jakie w tym dziale obowiązują zasady? Jak rozumiem - powstał wskutek sugestii w wątku "czas na opamiętanie". Co tu wg wersji osoby, która dział utworzyła można napisać?
TomS - 15-02-2005, 01:51
Cokolwiek ale licz się ze słowami
Marcin_alien - 15-02-2005, 06:18
Znajac temperament niektorych uczestnikow forum wiekszosc dyskusji przeniesie sie do tego dzialu
Adam Frajtak - 15-02-2005, 06:36 Temat postu: Hyde Park No coz jak nazwa mowi wolno wszystko tak mi sie wydaje )
Pozdro Scaner
A teraz maly test:
PADI nie jest wpożo bo niegdzie nie pisze na swoim opakowaniu ze nurkowanie moze byc przyczyna wielu groznych chorob a nawet mozna zrobic sobie qq tylko dlatedgo zeby nie tracic klientow
KDP/ CMAS je... byl w pozo jakies 15 lat temu a teraz powinien sam sie rozwiazac jak zrobila to kiedys PZPR i odejsc w zapomnienie razem z Trabantami
DIR - To esencja madrosci i swietlana przyszlosc nurkujacych narodow
" UWAGA !!! UWAGA!!!! AHTUNG AHTUNG!! WROGIE ORGANIZACJE WYKORZYSTUJA WASZE SLICZNE TWINSETY WZYWA WAS MEGAFON I SFfff.. swetry trza nosic bo zimno sie zrobilo
Pozdro Scaner
[ Dodano: Wto 15 Lut, 2005 ]
no minelo juz chwil pare i watek dalej jest tam gdzie go zostawilem to wyglada ze w Hyde Park mozna wszystko
pozdro Scan
[ Dodano: Wto 15 Lut, 2005 ]
Sam sie wal
I nie podskakuj mnie tu!!! bo i tak jak widac po usmiechu nie wiele zabkow Ci zostalo pewnie od nie DIRowego Posejdona co? wydmuchal Ci co nie co hehehehehehehe a DIR mowi " Posejdon jest be bo ma srednie cisnienie zbyt wysokie i zbaki mozna stracic"
Pozdr Scaner
[ Dodano: Wto 15 Lut, 2005 ]
.... nie wiem o co chodzi odpowiedzialem Pitowi a tu ups nie ma jego postu hmmmmm...
TomM - 15-02-2005, 10:45
DIR esencją mądrości. JJ przewodnikiem duchowym. Jak Towarzysz Che. Wypociny JJ "...better diving" to prawie "Mein Kampf". DIRowcy wszystkich krajów łączcie się. Tylko nie zapominajcie worków na zwłoki. Tylu dupków wokoło. Ponieście pochodnię światowej rewolucji w nurkowaniu. Tylko nie podpalcie Reichstagu.
TomS - 15-02-2005, 10:53
miało NIE być o nurkowaniu !! w tym miejscu
Marek Macner - 15-02-2005, 10:55
nooooooooo - całkiem mi się to podoba. Większość haseł leje miód w duszę moją
TomM - 15-02-2005, 10:59
To nie było o nurkowaniu tylko o filozofii
Adam Frajtak - 15-02-2005, 11:15 Temat postu: wolno
| TomM napisał/a: | To nie było o nurkowaniu tylko o filozofii |
Wlasnie o filozfii ktora nadaje sens zyciu
Pitt_M - 15-02-2005, 11:28 Temat postu: Re: Hyde Park
| scaner napisał/a: |
.... nie wiem o co chodzi odpowiedzialem Pitowi a tu ups nie ma jego postu hmmmmm... |
Sorki Scaner - chciałem coś dopisać i kliknąć "Edytuj" a kliknęłem obok w "usuń"
z rana rączki się trzęsą
Podtrzymuję poprzednią wiadomość : wal się.....
A tak apropo's to gdzie widziałeś DIR'a w mokrym Equesie bo co by nie być wzięty za wyznawcę jedynej i słusznej ideologii DIR w takim właśnie nurkuję.
Pozdrawiam
Adam Frajtak - 15-02-2005, 11:55 Temat postu: Re: Hyde Park [quote="Pitt_M"] | scaner napisał/a: |
A tak apropo's to gdzie widziałeś DIR'a w mokrym Equesie bo co by nie być wzięty za wyznawcę jedynej i słusznej ideologii DIR w takim właśnie nurkuję.
Pozdrawiam |
Nie no mokry jest jak najbardziej ok tak przynajmniej sądzę po bardzo wnikliwej lekturze Poradnika lepszego nurkowania autorstwa Jarroda Jablonskiego
Pozdro Scan
Pitt_M - 15-02-2005, 11:58 Temat postu: Re: Hyde Park
| scaner napisał/a: |
Nie no mokry jest jak najbardziej ok tak przynajmniej sądzę po bardzo wnikliwej lekturze Poradnika lepszego nurkowania autorstwa Jarroda Jablonskiego
Pozdro Scan |
Nie czytałem ...
Gryzli - 16-02-2005, 10:27
TomM!!! JESTEŚ MOIM IDOLEM! JAK DOROSNĘ, TO CHCĘ BYĆ TAKI JAK TY!!!
A DIROWCY NIECH PAMIĘTAJĄ, ZE KAŻDA REWOLUCJA ZŻERA WŁASNE DZIECI.... A JAK COŚ JEST DO WSZYSTKIEGO TO JEST DO NICZEGO!!
Whiskey - 16-02-2005, 12:20
Ja szanuje DIR, poniewaz jest to przejaw marketingowego geniuszu!!
JJ powinien napisac ksiazke pt "Poradnik lepszego manipulowania zasobami ludzkimi"
Halcyon rulez!
Adam Frajtak - 16-02-2005, 12:50 Temat postu: Geniusz
| Whiskey napisał/a: | Ja szanuje DIR, poniewaz jest to przejaw marketingowego geniuszu!!
|
No trudno żeby geniusz tworzyl rzeczy nie genialne od A do Z coz z tego ze ćwierćinteligent stworzyłby dobry system nurkowania ale nikt by się o nim nie dowiedzał lub sposób w jaki zostałoby to podane nie zainteresowaloby nikogo. A to co napisałeś tylko potwierdza że ten genialny system został stworzony przez geniuszy i podany tak genialnie ze zainteresował wielu ludzi na calym swiecie. Co do sprzętu Halcyon to skoro piszesz to pewnie w takim nurkujesz wiec pewnie sie przekonales ze jest wart swojej ceny.
Pozdro Scaner
piotrm - 16-02-2005, 13:23 Temat postu: Re: Hyde Park
| scaner napisał/a: | | No coz jak nazwa mowi wolno wszystko |
Pod warunkiem, ze nie obraza sie Krolowej.
Pozdr
maczaty - 16-02-2005, 14:20 Temat postu: Re: Hyde Park
| piotrm napisał/a: | Pod warunkiem, ze nie obraza sie Krolowej. |
Jak wiemy, ataki na Królową można uskuteczniać w innych działach FN.
Beeker - 16-02-2005, 16:17
Czyżbym przegapił jakąś dobrą imprezkę z okazji koronacji?
Andrzej Kosko - 16-02-2005, 18:02
I wymalujcie na sprzęcie: Tauchen macht frei
TomM - 16-02-2005, 23:09
Hi hi hi... Frywolna metafora się zdaje się spodobała . Skoro o królowej mowa, to co powiecie na taką parafrazę E.A.Poe (ze zmianą płci podmiotu lirycznego ):
Ściąć mu głowę na rozkaz Królowej... Ściąć mu głowę!!!!!
Ale Kochanie - może procesik, taki malutki...
No ddddobrze. Zacznij od chwili w której wyczerrrpała sie moja cierpliwośść...
A tak nieco poważniej, to mam szacunek dla ludzi, którzy mają wytknięty cel i dążą do niego (byle nie po trupach), nawet jeśli tym celem jest gonienie króliczka, tfu.. to znaczy hmmm.... poszukiwanie Graala... hm... to znaczy zostanie prawdziwym DIRowcem
Te prześmiewcze metafory są wg mnie uzasadnione, bo niech mi ktoś wreszcie powie KTO jest prawdziwym DIRowcem? W którym miejscu króliczek daje się złapać? Dokąd może sięgać "droga samuraja"? Czyżby tak jak w metaforach była to droga bez końca???
Adam Frajtak - 16-02-2005, 23:17
| TomM napisał/a: | A tak nieco poważniej, to mam szacunek dla ludzi, którzy mają wytknięty cel i dążą do niego (byle nie po trupach), nawet jeśli tym celem jest gonienie króliczka, tfu.. to znaczy hmmm.... poszukiwanie Graala... hm... to znaczy zostanie prawdziwym DIRowcem
Te prześmiewcze metafory są wg mnie uzasadnione, bo niech mi ktoś wreszcie powie KTO jest prawdziwym DIRowcem? W którym miejscu króliczek daje się złapać? Dokąd może sięgać "droga samuraja"? Czyżby tak jak w metaforach była to droga bez końca??? |
no i o to chodzi!!! o to chodzi!!! zeby miec cel zeby poza praca miec cos co chcemy robic coraz lepiej po prostu DIR!
Pozdro Scan
TomM - 16-02-2005, 23:36
No zgoda. Róbmy dobrze. Róbmy coraz lepiej. Doskonalmy się. Jak najbardziej. Z szyldem, czy bez niego. Tylko nie popadajmy w fanatyzm. Mnie osobiście bardziej przemawia do wyobraźni "szmaciarz" w wytartej piance, który w swoim szmaciaku ma taką pływalność, że w klatce z Fundamentalsów mógłby wisieć do zużycia powietrza lub zmarznięcia, nie 5 tylko 50 minut bez żadnego wysiłku - w porównaniu do kogoś, kogo po prostu stać na "modny" teraz "koszerny" sprzęt, a w wodzie wierzga jak stara kobyła, dycha jak parowóz, odprawia jojo, a potem opowiada, że mu się inflator cieknie, albo I stopień ma za wysokie LP, albo cos tam. To oczywiście nie do Ciebie - ale zapewniam, że takich prze-DIRowców też widziałem. Jeśli wierzymy w DIR-owska świetlaną przyszłośc nurkowania - OK - róbmy tak. Tylko nie (za przeproszeniem) nie wycierajmy sobie gęby DIRowaniem w kółko. Konfigurujmy coś w określony sposób dlatego, że mamy przekonanie, że tego potrzebujemy, a nie dlatego, że "tak trzeba". Nie ma jedynie słusznej drogi do czegokolwiek. Żadna prawda nie jest "najmojsza". Jest "prawda Czasu i prawda Ekranu"
Gryzli - 17-02-2005, 00:00
A ja dodam tylko tyle, że nienawidzę totalitaryzmu i wszelkie jego przejawy są dla mnie nie do zaakceptowania. A jak wskazje historia, nauczycielka życia imperia budowane na tej podstawie padały niczym muchy potraktowane "muchozolem"!
Nie ma "jedynej słusznej drogi" FREESTYLE RULEZ!
maczaty - 17-02-2005, 11:59
| Gryzli napisał/a: | Nie ma "jedynej słusznej drogi" FREESTYLE RULEZ! |
Niestety, jeśli masz na sobie całą graciarnię, to style przestaje być free i zaczyna się liczyć dostęp, ergonomia itp. praktyczne kwestie.
Ale nie mówię tego jako ajatollah .
Adam Frajtak - 17-02-2005, 12:13
| TomM napisał/a: | | No zgoda. Róbmy dobrze. Róbmy coraz lepiej. Doskonalmy się. Jak najbardziej. Z szyldem, czy bez niego. Tylko nie popadajmy w fanatyzm. Mnie osobiście bardziej przemawia do wyobraźni "szmaciarz" w wytartej piance, który w swoim szmaciaku ma taką pływalność, że w klatce z Fundamentalsów mógłby wisieć do zużycia powietrza lub zmarznięcia, nie 5 tylko 50 minut bez żadnego wysiłku - w porównaniu do kogoś, kogo po prostu stać na "modny" teraz "koszerny" sprzęt, a w wodzie wierzga jak stara kobyła, dycha jak parowóz, odprawia jojo : |
Tomku szczerze mowiac to przeczytalem 3 razy to co napisales i nie wiem o co Ci chodzi czy wytarta pianka i klasyczny jacket gwarantuja taka doskonala plywalnosc? a z kolei czy sprzet zgodny z DIR gwarantuje to ze pacjent bedzie wierzgal jak kobyla tylko dlatego ze swoje pieniazki przeznaczy wlasnie na taki sprzet?. Nie wiem czy porownujesz poczatkujacego nurka w sprzecie DIR czy starego nura w sprzecie klasycznym? bo jezeli tak to Twoj post jest po prostu bez sensu. Natomiast jezeli zakladasz ze 2 nurow o takim samym poziomie umiejetnosci ale w roznym sprzecie tak wlasnie beda zachowywac sie pod woda jak napisales to tez Twoj post jest bez sensu. Jakbym go nie czytal to to nie wiem o co Ci w nim chodzi
Pozdro Scaner
Pitt_M - 17-02-2005, 12:42
Witam
Ja chyba zrozumiałom o co chodzi Tomkowi i na całej linii go popieram.
| Cytat: | | Mnie osobiście bardziej przemawia do wyobraźni "szmaciarz" w wytartej piance, który w swoim szmaciaku ma taką pływalność, że w klatce z Fundamentalsów mógłby wisieć do zużycia powietrza lub zmarznięcia, nie 5 tylko 50 minut bez żadnego wysiłku |
Lepszym nurem jest "szmaciarz itd ..." który ma super pływalność i może wisieć w miejscu nie 5 a 50 min . itd...
niż
| Cytat: | w porównaniu do kogoś, kogo po prostu stać na "modny" teraz "koszerny" sprzęt, a w wodzie wierzga jak stara kobyła, dycha jak parowóz, odprawia jojo :
|
taki "niby DIR" w sprzęcie jak wyżej (bo go stać) a wierzga jak kobyła ... itd.
PS - co do powietrza to nie koniecznie się zgadzam (ważę 120 kg i zużywam 2 x więcej od kolegów) to chyba bardziej sprawa fizjologii, a może po prostu nie potrafię oddychać.
TomM - 17-02-2005, 13:08
Moja myśl szła jeszcze dalej. Która z tych dwóch prezedstawionych postaci jest bardziej "DIR"? Żadna? No właśnie. I o to mi chodzi. Niewątpliwie postać pierwsza "Robi To Lepiej", ale nie jest DIR, bo nie spełnia zasad sprzętowych. Cały czas oscyluję wokół tezy, że można "Robić To Dobrze" nie znając ani książki, ani organizacji,ani jej zasad. Po mojemu: "Robić To Dobrze" - TAK. Ksenofobia (delikatnie mówiąc), fanatyzm i ślepe małpowanie NIE.
Zresztą nawet jak "robisz co możesz" i traktujesz zalecenia JJ jako święte, to i tak proza życia sprawi, że "rycerzem Jedi" nie będziesz. Banalna sprawa. Skąd weźmiesz "jedynie słuszne" mieszanki do nurkowań? Jeszcze 32% to łatwe, ale na > 30 m jedynie słuszny trimiks... Nie mam nic przeciw trymiksowi - przeciwnie! Nurkowałem na tym i spodobało mi się. Mało tego, będę się w tej dziedzinie szkolić i to rychło. Tylko skąd "rycerze Jedi" mają w naszej rzeczywistości brać gazy? Jak DIR to w całości. Bez wyjątków. Wg zasad. A więc - Skaner - skąd planujesz brać gazy? Wbrew pozorom, to bardzo poważne pytanie, sam jestem zainteresowany...
Adam Frajtak - 17-02-2005, 13:33 Temat postu: wolno Uff.... Wreszcie zaczynasz mowic wielkimi literami jednak zanim przejde do wreszcie merytorycznej rozmowy to dopowiem ze nie oceniam jak i kto ani w czym plywa nie dlatego ze jestem takim milym facetem tylko dlatego ze wali mnie to totalnie kompletnie mnie to nie obchodzi i nigdy nie obchodzilo szczerze mowiac to nie jestem w stanie nawet wymienic nazw producentow sprzetu ludzi z ktorymi nuram dosyc czesto wiem co gdzie sie znajduje w razie czego i potrafie ich sprzet obsluzyc ale nic poza tym i nie pamietam dlatego tych nazw bo kompletnie mnie to nie obchodzi zwisa mi to i juz a nie dlatego ze mam problemy z pamiecia. Sprzet moich partnurow znam doskonale prawie tak samo jak oni moj bez wzgledu czy jest DIR czy nie ale to juz zupelnie inna bajka. No dobra a teraz troche normalej rozmowy- Nie wiem skad brac gazy u nas w Czechach to sprawa w miare prosta ale do Pragi daleko pozostaje wyznaczyc limit max na poziomie 30 m ) przynajmniej w Twoim przypadku bo co do mnie to ja ani razu jak do tej pory nie powiedzialem mimo ze chcesz mi to wmowic że stosuje fanatycznie zasady DIR ani nawet ich nie znam i nie chce poki co szczegolowo poznawac pewnie kiedys przyjdzie na to czas ale jak na razie loto mi to Co do nurkowania tec to wybieram sie na kursik do MM choc ostatnio zainteresowalem sie kursami TDI i tak cos mi sie wydaje ze zaczne od nurka solo http://www.ccn.com.pl/pro...%20SAMODZIELNY) pozniej zobaczy sie ...
Pozdro Scan
Gryzli - 17-02-2005, 15:24
Maczaty! Mnie chodziło o to, że każdy niech ma tę swoją ukochaną konfigurację, niech zna "na dotyk" dostęp do całego swego szpeju i.... niech nikt mu wtedy nie mówi że powinno być inaczej!
Marcin_alien - 17-02-2005, 17:21
A ja wiem o co Tomowi chodzi. Kilka miesiecy temu maialem 2 takie przypadki. Pierwszy to pan po 50, OWD i ponad 400 nurow. Stara pianka, jacked adv, automaty wygladaly zak z muzeum. Drugi przypadek podobny, tyle ze pan po 40, AOWD, ponad 500 nurow, sprzet podobny, tyle ze mial skrzydlo (i to maresa). I moge powiedziec jedno - przy nich czulem sie jak zoltodziub i znam tylko jedna osobe, ktora w plywaniu moze im dorownac. Plywali do przodu, tylu, do boku (tak, tak), glowa w dol, etc. I co z tego, ze sprzet nie byl dirowy. Wg mnie ich wyszkolenie bylo duzo lepsze niz wiekszosc znanych mi osob, ktore uwazaja siebie za DIR
Adam Frajtak - 17-02-2005, 19:20
| Marcin_alien napisał/a: | | A ja wiem o co Tomowi chodzi. Kilka miesiecy temu maialem 2 takie przypadki. Pierwszy to pan po 50, OWD i ponad 400 nurow. Stara pianka, jacked adv, automaty wygladaly zak z muzeum. Drugi przypadek podobny, tyle ze pan po 40, AOWD, ponad 500 nurow, sprzet podobny, tyle ze mial skrzydlo (i to maresa). |
Czy chcesz powiedzieć że gdyby Ci doświadczeni panowie byli DIR nie potafili by tak nurkować?
Pozdro Scan
[ Dodano: Czw 17 Lut, 2005 ]
| Marcin_alien napisał/a: | | Wg mnie ich wyszkolenie bylo duzo lepsze niz wiekszosc znanych mi osob, ktore uwazaja siebie za DIR |
No i jeszcze jedno gdyby te osoby ktore nazywasz DIR miałyby takie doświadczenie jak CI panowie nie nurkowali by tez tak samo tylko dlatego ze sa DIR?
Pozdro Scan
Marcin_alien - 17-02-2005, 19:47
Tego nie napisalem. Za to Ty czytasz od dupy strony. Jesli nie rozumiesz co napisalem to coz ...
Adam Frajtak - 17-02-2005, 20:20
| Marcin_alien napisał/a: | | Tego nie napisalem. Za to Ty czytasz od dupy strony. Jesli nie rozumiesz co napisalem to coz ... |
A jednak jestem przekonany ze dobrze to odczytalem i dodatkowo jak czytam takie teksty to jakos tak czuc ze autor jest sfrustrowany
Pozdro Scaner
Marcin_alien - 17-02-2005, 20:25
Coz twoje prawo. Moim prawem jest uczucie ze osoba, z ktora dyskutuje jest idiota.
Adam Frajtak - 17-02-2005, 20:31
| Marcin_alien napisał/a: | | Moim prawem jest uczucie ze osoba, z ktora dyskutuje jest idiota. |
A nie mowilem po prostu to zwykla frustracja
Milego dnia
Scan
Leszcz_6 - 18-02-2005, 07:52
Witam.
DIR to nie tylko żabka do tyłu i konfiguracja.
DIR to kondycja i sprawność fizyczna, a większość mi znanych " DIR-owców " ma problem z podciąganiem na drążku 5 razy.A co dopiero biegi i maratony pływackie.
Pozdrawiam .
P.s.Od sprawdzenia sprawności i kondycji kandydata powinno się zaczynać szkolenia podstawowe DIR.
Gryzli - 18-02-2005, 08:49
Jeeeezzuu! A wiecie drodzy Forumowicze, że także wg. polskiego prawa NIEBEZPIECZNE SEKTY można delegalizować???
maczaty - 18-02-2005, 11:02
| Gryzli napisał/a: | Maczaty! Mnie chodziło o to, że każdy niech ma tę swoją ukochaną konfigurację, niech zna "na dotyk" dostęp do całego swego szpeju i.... niech nikt mu wtedy nie mówi że powinno być inaczej! |
Kumaju, kumaju Tylko tak sobie myślę, że rzecz sprowadza się do tego, by z zamkniętymi oczami śmigać nie tylko po swojej konfiguracji, ale i konfiguracji partnera. Im konfiguracja prostsza i bardziej powtarzalna, tym większe bezpieczeństwo wspólnych zanurzeń z - excusez le mot - przygodnymi partnerami .
W sytuacji silnego stresu wolę szukać np. inflatora partnera w konfiguracji d**, a nie w jakimś trendowym hubie na podbój Marsa. Jak w woju, gdzie jest określone miejsce na indywidualny pakiet z opatrunkiem - jak co do czego przychodzi, wiadomo gdzie go szukać.
Gryzli - 18-02-2005, 13:53
I tutaj popieram swego przedpiszcę w pełnej rozciągłości. Tylko......
1. Smigamy po konfiguracji partnera równie dobrze wtedy, kiedy ją znamy bo zapoznaliśmy się z nią przed wejściem do wody a nie dlatego że jest DIR.
2. Nurkujemy z pewnym partnerem, któłrego możliwości, wady i zalety już poznaliśmy. A jak mamy kogoś świerzego?? To nie robimy z nim rano Deep Diving (tylko "czekdajving" ) a rozwinąć skrzydła ew. możemy po południu, prawda?? Bądż nawet dnia następnego, żeby było zgodnie z zasadami sztuki!
FAKTEM JEST jednak niewątpliwym, że ta powtarzalność o której piszesz ułatwia życie.
Mnie jednak uczono lat temu kilka, że do każdego nuranka należy przygotować się oddzielnie. To tak jak z jazdą "na pamięć" w ruchu drogowym. "Panie Władzo, a wczoraj tego znaku tam nie było...."
Dla mnie TO właśnie są nurkowe prawdy absolutne. Oldschool?? Być możę, ale takie podejście nigdy mnie nie zawiodło. Dalej uważam, że czasy "jedynej słusznej opcji" mamy już dawno za sobą
maczaty - 18-02-2005, 14:17
| Gryzli napisał/a: |
1. Smigamy po konfiguracji partnera równie dobrze wtedy, kiedy ją znamy bo zapoznaliśmy się z nią przed wejściem do wody a nie dlatego że jest DIR. |
Inaczej powiem: śmigamy po obu konfiguracjach a) kiedy je wcześniej na własny użytek rozpoznaliśmy b) kiedy są wykonane wg spójnych założeń funkcjonującego systemu. W takim wypadku konfiguracja DIR (spełniająca ogólnie znane założenia) znaczy "ośmigana".
| Gryzli napisał/a: |
2. Nurkujemy z pewnym partnerem, któłrego możliwości, wady i zalety już poznaliśmy. A jak mamy kogoś świerzego?? To nie robimy z nim rano Deep Diving (tylko "czekdajving" ) a rozwinąć skrzydła ew. możemy po południu, prawda?? Bądż nawet dnia następnego, żeby było zgodnie z zasadami sztuki! |
Człowiek to bardzo zagadkowa istota i tutaj polemizować nie ma co - czujność wskazana zawsze. Tym bardziej warto zapewnić sobie płynność procedur awaryjnych, czyli znów wraca sprawa szukania i znajdowania różnych elementów ekwipunku.
Dobra, finito - rok temu wlazłem do wody, a nie wiedzieć why brnę w eksperckie gadki.
| Gryzli napisał/a: | FAKTEM JEST jednak niewątpliwym, że ta powtarzalność o której piszesz ułatwia życie.
Mnie jednak uczono lat temu kilka, że do każdego nuranka należy przygotować się oddzielnie. To tak jak z jazdą "na pamięć" w ruchu drogowym. "Panie Władzo, a wczoraj tego znaku tam nie było...." |
Wiem, bo sam płaciłem za "znikniętą zieloną strzałkę"
Gryzli - 18-02-2005, 17:53
Ot... Cała prawda! Mieć możliwość wyboru i nie dyskwalifikować nikogo z góry.
Pozdrowienia Maczaty!
maczaty - 20-02-2005, 23:51
| Gryzli napisał/a: | Pozdrowienia Maczaty! |
i z wicewersą, i z wicewersą
|
|