FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

NURKOWANIE REKREACYJNE - Chorwacja baza Abyss Adventure J.Maciejewski-KU PRZESTRODZE!

Paweł Małecki - 13-08-2006, 22:46
Temat postu: Chorwacja baza Abyss Adventure J.Maciejewski-KU PRZESTRODZE!
Chorwacja wyspa Brać – KU PRZESTRODZE ...
...długo dojrzewałem do tego tematu. Po ok. miesiĹĄcu od pobytu w Chorwacji. Piszę KU PRZESTRODZE ponieważ nie życzę Wam spędzania urlopu tak jak ja i moi znajomi.
Zaczęło się od zapewnień i rozmów telefoniczych (jeszcze przed wyjazdem). Miało być pięknie – cudowne kwatery (okazało się poŸniej, że dwukrotnie droższe niż „normalnie”), nurkowania zapierajĹĄce dech, najlepsze miejsca (gdzie nie pływa konkurencja) i w ogóle wszystko miało być wyjĹĄtkowe. I było – było arcy wyjĹĄtkowe ...
Zaczęło się już zaraz po przybyciu na wyspę – sobota – mamy za sobĹĄ ponad 14 godzin jazdy i znajomi (z trójkĹĄ małych dzieci) dostajĹĄ kwaterę w piwnicy (zapłacili za to jakšœ chorendalnĹĄ zaliczkę, która oczywiœcie przepadła-jak znaleŸli kwaterę za która zapłacili znacznie mniej niż wynosiła sama zaliczka za „piwnicę”).
Sobota minęła, niedziela mija – obiecanej odprawy w bazie nadal nie ma – czas leci. Do piĹĄtku mamy wykonać 10 zapłaconych nurkowań. W poniedziałek po południu okazuje się, że mamy za sobĹĄ 1 nurkowanie - intro. We wtorek szef bazy p. Maciejewski zarzĹĄdza przerwę w nurkowaniach – współwłaœciciele wybrali się po łodŸ. Zapytaliœmy czy zdĹĄżymy wykożystać cały zapłacony pakiet – OdpowiedŸ przeszła nasze najœmielsze oczekiwania; „jak zostaniecie jeszcze tydzień to może zdĹĄżycie. Ha, ha ...”
Œroda – wypływamy nie sprawdzonĹĄ łodziĹĄ na wrak. Nurkujemy (wrak piękny, sporo ludzi bo przecież konkurencja nie pływa). Napisałem, że nie sprawdzonĹĄ łodziĹĄ bo powrót z jedynego w tym dniu nura zajĹĄł nam ponad 6 godzin. Następny dzień to 2 nurki i cały dzień z głowy (łódŸ nie daje rady) – próbujmy ratować sytuację dojeżdżajĹĄc do dalszych miejsc własnymi samochodami.
Nasze rodziny zaczynajĹĄ mieć do nas pretensje – ciężko wytłumaczyć się, że powodem ogromnych opóŸnień jest totalny brak organizacji w pożal się Boże pseudo bazie.
Z góry zapłacony pakiet nie gwarantuje w zasadzie niczego-kolega Rafał jak przed nurkowaniem stwierdził , że nie znalazł kostek balastu w bazie, szef bazy odpowiedział: -Twój problem...
Koledzy i kolezanki nurkowie!Żenada!
Cała baza znajduje się jakies 3m od toalety hotelowej(Urynolandia)
Poza tym nurkowanie na wraku(które doszło cudem do skutku) odbyło sie bez przewodnika,a poza tym skończyło sie pytaniem -Nie swędza Was włosy?-Czy to jest pytanie J.Maciejewskiego Course-Directora?
KU PRZESTRODZE-nie życze Wam takiego spędzenia zaplanowanego urlopu....
„3majcie się głęboko”

widmoboy - 13-08-2006, 23:11

dlaczego mnie to nie dziwi, tylko Polak Polakowi może zgotować taki los, znajomy miał podobne perypetie w bazie u ziomali w Chorwacji, wstyd :cry:
asiulkaa - 14-08-2006, 08:13

Miałam okazję skorzystać z ich usług. Co do nurkowania to nie mogę narzekać, ale faktycznie pod względem finansowym trzeba ich pilnować. My musieliśmy jechać rano do bazy i pakować butle na samochód, a po nurkowaniu rozpakować, a wydawało by się że to powinien robić organizator.
No i my zawsze płacimy na koniec nurkowań wtedy mamy pewność, że jak coś będzie nie tak to nie zapłacimy.

Tomek P. - 14-08-2006, 10:43

Ja też byłem "gościem" tej bazy. Noszenie butli na łódź i z powrotem, ciągłe problemy z organizacją, kombinowanie ze znikającym np. balastem, dojazdy we własnym zakresie na miejsca nurkowe, to tylko kilka z wielu rodzynków-atrakcji czekajĹĄcych na Was w pseudobazie nurkowej Abyss Adventure na wyspie Brać w Chorwacji.
Niezwykła pazerność na pieniądze i totalny brak pomysłu jak wywiązać się z danych obietnic swoim było nie było gościom - to bardzo krótka charakterystyka wspólników.
Ustawili się na szybki zysk - nie dajcie się im wysterować.

Tomek

Krzysiek W - 14-08-2006, 18:55
Temat postu: „NURKOWANIE TO NOSZENIE BUTLI”
Witam;

Jeżeli usłyszycie, że „NURKOWANIE TO NOSZENIE BUTLI” – uważajcie! Właśnie wtedy możecie być pewni, że znaleźliście się w NIEODPOWIEDNIM MIEJSCU, czyli w bazie Abyss Adventure J.Maciejewskiego na wyspie Brać. Mnie również spotkała wątpliwa przyjemność nurkowania w tej bazie. Niech was nie zwiedzie to, co możecie przeczytać na stronach WWW – oczywiście, jeśli chodzi o ekipę bazy. Zaczytuję „ …jest świetnym przewodnikiem, zna wszystkie ciekawe miejsca nurkowe w okolicy i wie, kiedy można je zobaczyć …” ha, pod warunkiem, że nie zapomni wziąć ze sobą pianki do nurkowania (uwierzcie mi: zapomniał!!)
Nie będę się powtarzał i pisał o tym, co możecie przeczytać w komentarzu Pawła – wszystko to przeżyłem i na własne oczy widziałem. Jakby na domiar wszystkiego było mało to łódź, o której pisał Paweł była „rzecząÂ” najważniejszą dla naszego dzielnego przewodnika do tego stopnia, iż cały sprzęt – oczywiście nasz sprzęt nurkowy, który szanujemy i który jest gwarancją naszego zdrowia i życia, – o który w innych bazach gospodarze dbają – dla naszych akurat stanowił chyba spory problem gdyż mógł porysować świeży lakier na łodzi. Ciągłe pouczanie jak ma leżeć, gdzie ma leżeć, że tak nie może, tak też nie - było dość denerwujące. Łódka nie przystosowana zupełnie do prowadzenia nurkowań. Pomimo świetnego opisu na stronie www: „…Na nurkowania pływamy naszą dzielną, 130-sto konną aluminiową motorówką, która zapewnia nam szybki i bezpieczny transport do wszystkich naszych pozycji nurkowych w czasie nie dłuższym niż godzinę” – to jest dowcip – uwierzcie! W godzinę zapewne kajakiem dopłynęlibyście dokładnie w to samo miejsce!
I nie myślcie sobie, że oczekiwałem luksusu i narzekam. Nie! To nie prawda! Jak większość nurków rozpoczynających podwodną przygodę w naszym kraju na śródlądziu wiem, co to znaczy przygotowanie się do wyprawy nurkowej, wiem ile waży butla itd., ale zawsze chętnie je noszę, bo wiem, że czeka mnie wspaniały dzień z przyjaciółmi.
Jednak w tej bazie poznałem „nowe – inne” oblicze nurkowania.

Krzysiek

luna - 16-08-2006, 23:06

Niestety na stronie internetowej zawsze wygląda to pięknie i różowo, a później rzeczywistość bywa bolesna :(
Dzięki za przestrogę - im więcej takich opinii, tym lepiej dla kolejnych potencjalnych zainteresowanych.

Paweł Małecki - 18-08-2006, 11:57

Nie ma za co Luna.
Chodzi o to aby kazdy planując urlop, wypoczynek nie fiksował po jego zakończeniu, a tak było w moim przypadku, bo jest zawsze conajmniej kilka baz nurkowych do wyboru, a ja wybrałem chyba najgozej jak mogłem.
Po zapłaceniu przeważnie wychodzi "szydło z worka"
Pozdrowionka :)

Sarenka - 18-08-2006, 15:58

ale historia... współczuję... widzę, że przy tym, moje ostatnie nieciekawe doświadczenia z bazą na Korsyce nabierają pozytywnych aspektów :???: . dzięki za przestrogę
Bigas - 22-08-2006, 12:52

Słyszałem kiedyś coś takiego:

Co różni siekierkę od ziomala (rodaka) na obczyźnie?
Siekierkę trzeba ostrzyć, a ziomala tępić.
:22:

Ciekaw jestem kiedy populacja Polaków spadnie do 0 ? Bo niestety wszystko idzie w tym kierunku. Dlaczego tak się dzieje, że każdy każdemu jest wrogiem ? Echhhhh......

Wysysacz - 24-08-2006, 20:47

Obiecałem mojej rodzinie niezapomniany wyjazd do Chorwacji, no i udało się dotrzymałem słowa.
Podziękować za to chciałem mistrzowi nad mistrze i jego super ekipie z bazy nurkowej ABYSS ADVENTURE
niejakiemu panu Jarkowi Maciejewskiemu i jego niezwykłemu przyjacielowi i wspólnikowi Zbyszkowi (nazwiska
niestety nie poznałem).
Zaczęło się dość "banalnie" - od wpłaty ogromnej zaliczki i setki obietnic. Po przejechaniu 1200 km z trójką małych dzieci
próbują wpakować nas do super-hiper "apartamentu" ... w piwnicy. Żeby było śmieszniej "apratamentu" nie zamykanego
praktycznie wogóle. Tłumaczenie ... "po co Ci zamki - jak coś tu Polak nie ukradnie to Chorawat napewno nie " ... jakoś mało
do mnie trafia.
Dalszy wypoczynek, mój i mojej rodziny to pasmo cudów nad cuda. Wpłacona zaliczka przysłowiowo poszła się
paść bo nie uśmichało nam się mieszkać w w/w apartamencie przez nadchodzące 2 tygodnie i na prędce
zorganizowaliśmy sobie lokum zastępcze. Żeby było śmieszniej - za 30% ceny, bez łaski.
O nurkowaniach i nurkowiskach pisali już koledzy wcześniej. Ja tylko dodam, że za cyrk na wiecznie psującej się łodzi, byle jaką organizację
i brak podstawowego sprzętu w razie "W" (choćby tlenu) zamknął bym to w cholerę i kijem drzwi podparł.
Na szczęście nie dałem się utopić choć możliwości było sporo; choćby nurkowanie na wraku na 44 m bez przewodnika bo zapomniał
pianki, czy nurkowanie nocne na torze wodnym promów obsługujących transport na wyspę w asyście błyskacza na 5-ciu metrach.
Możnaby tak jeszcze długo - ale szkoda słów ....
NIE JEDŹCIE TAM BO WCZEŚNIEJ CZY PÓŹNIEJ DOJDZIE TAM DO TRAGEDII.
Pozdrawiam Rafał

Habibi - 29-08-2006, 22:26

No tak czasami bywa,najlepiej jak kazdy z nas opisze swoje negatywne doswiadczenia
w takich pseudo bazach bo w koncu nie poto sie placi zeby pozniej taki KOSZMAR
przejsc.A reklama miedzy nami robi wrarzenie i wlasnie w ten sposob mozemy te
CZARNE OWCE wyeleminowac.
Pozdrawiam!!!!

WW - 01-09-2006, 14:48

Szczerze współczuje

Mam pytanie.
Czy p. Jarek nie jest przypadkiem z Łodzi.
Razem z p.Jarosławem Maciejewskim robiłem stopnie w klubie i wiem, że pracuje w Chorwacji.
To do jego bazy mam jechac, ale nazywa sie Amber Dive Center, i tez jest na wyspie Barć :sad:

Wysysacz - 01-09-2006, 23:33

Czeœć!

Amber Dive Center – to byli wspólnicy Maciejewskiego ale niechcĹĄ go znać
a rozstali się z nim z takich samych powodow jak już czytałeœ.Baza znajduje się na terenie
hotelu KAKTUS .SĹĄ OK.!!!
Pozdrawiam

WW - 02-09-2006, 12:06

Dzięki za info.
Zastanowie sie nad wyborem bazy.

mroczny - 02-09-2006, 13:51

Wydaje mi się że baza nurkowa Amber Dive Center * link * gdzie
p. Maciejewski widnieje jako jeden z współwłaścicieli a baza
Abyss Adventure Dive Center * link * to dokładnie to samo...

WW - 02-09-2006, 14:59

Chyba masz racje :angryfire:
Piterek - 03-09-2006, 22:20

A tą bazę mogę Wam spokojnie polecić (wprawdzie to Istria) a baza jest Chorwacka
www.krnica.com

i nie do końca zgadzam się, że wszędzie trzeba uciekać od naszych rodaków...

Paweł Małecki - 04-09-2006, 09:35

Dokładnie,
Amber i Abyss Advenrture to ta sama baza, i Ci sami właściciele.
Pozdrawiam.

piotr_by - 05-09-2006, 19:08

:angryfire: Szanowni panowie "WYSYSACZE". Przeszytałem z waszą opinię na temat bazy ABYSS ADVENTURES pana Jarka Maciejewskiego i w 100% się z nią NIE ZGADZAM. Ponieważ korzystałem z ich usług w roku 2004 i byłem bardzo zadowolony ponownie w tym roku odwiedziłem ich na 2 tygodnie.

Uważam po pierwsze, że organizacja bazy jest bardzo dobra. Wszystkie zbiórki przed wypłynięciem odbywały się bardzo punktualnie zgodnie z dzień wcześniej ustalonym grafikiem. Po drugie panowie Wysysacze zapomnieli dodać, że baza korzysta z 2 łodzi motorowych pływających w rózne miejsca zaleznie od prowadzonych grup oraz to, że pownie z 90% sprzętu do wypożyczenia jest nowe.

Nigdy nie zdarzyło się by jakakolwiek osoba szukała sprzętu, balastu itp. - to wierutne kłamstwo. Sprzętu jest dosyć i w doskonałym stanie. Dodatkowo zauważyłem nowy kompresor, który na pewno kosztuje "kilka złotych" więc sugestia, że właściciele pracują na
szybki zysk jest nietrafiona. Przeciwnie, uważam, że są bardzo zaangażowani w swoją pracę i starają się każdemu względem potrzeb lub zdolności cos ciekawego pokazać - ja zobaczyłem kolejne nowe miejsca. Przed każdym nurkowaniem pan Maciejewski na planszy przedstawiał opis nurkowania z wyrysowaną topografią terenu, ciekawymi miejscami i wszystko szczegółowo omawiał - ciekawe czy tak jest we wszystkich bazach?

Analizując wasze sarkastyczne wywody ciekawi mnie czy panowie zawsze nurkują z obsługą z Hiltona? Ponadto widzę, że co niektórzy na forum są podatni na choćby 1 głos krytyki i niesprawdziwszy prawdy dołaczają się do głaskania "pokrzywdzonych". Już teksty typu "Cała baza znajduje się jakies 3m od toalety hotelowej(Urynolandia)" świadczą o złośliwości panów Wysysaczy i powinno wystarczyć na forum, że coś z tą opinią jest nie do końca tak - z daleka widać złośliwość. Broń mnie Boże od spotkania was gdzieś wiecznie marudzących na nurkowym urlopie. Jeżeli cos było nie tak trzeba było mówić im od razu a nie sączyć jad po wyjeździe. Co do waszej kwatery się nie wypowiadam - ja miałem nocleg b. wygodny i nikt nie wołał kasy "z góry".

Śmieszą mnie również opinie dotyczące noszenia butli etc. Po pierwsze jak ja przychodziłem do bazy butle stały na pomoście do załadowania do łodzi i to pracownicy wozili je kilkanaście metrów na wózku. Po drugie jeżeli jesteście tacy wrażliwi na wysiłek fizyczny to zapraszam na chorwacką bazę na Bolu gdzie widziałem jak nurasy śmigają ze 120 metrów pod górę i tachają swój kompletny sprzęt - jakoś nikt nie marudzi. Co do waszej kwatery się nie wypowiadam - ja miałem nocleg b. wygodny i nikt nie wołał kasy "z góry".

Po prostu WSTYD - sami o sobie wydajecie opinię a kto był u nich na pewno wrócił zadowolony - no chyba, ze był z kręgu jaki wy reprezentujecie.

Kochani - nie wierzcie Wysysaczom - ich problemy wynikają może po prostu ze złego wyboru formy i miejsca wypoczynku a może mają je po prostu z sobą. Myslę, że jeszcze wiele osób dołączy się do moich słów poparcia tej bazy a na jednostkowe i złośliwe teksty w tym przypadku nie zwracałbym uwagi.

D@rek - 05-09-2006, 19:27

hEJ
nie byłem w tej bazie ale wiele dobrego słyszałem o właścicielu .
Wiecie jak to jest z turystami niezależnie z jakich krajów pochodzą poprostu czasami ludzie
to marudy naprawde nie potrafią okreslić swoich oczekiwań a do tego stres na wakacjach może z wydanych pieniedzy i już gotowy temat na forum.
pozdrawiam D@rek

Tomek Radomski - 05-09-2006, 20:04

A może niech jedna i druga strona wklei pare zdjątek.
Zdjęcia wszystkiego nie oddają, ale zobaczymy wszyscy o co kłótnia.

piotr_by - 05-09-2006, 21:20

kilka zdjątek na początek

[ Dodano: 05-09-2006, 21:23 ]
łodzie

[ Dodano: 05-09-2006, 21:25 ]
jak widać cały sprzęcik nóweczka

agrest - 05-09-2006, 21:26

Piotrze_by...
Zarejestrowales sie na formu specjalnie po to zeby bronic tej bazy?
Masz w niej jakies udzialy?

piotr_by - 05-09-2006, 21:28

nie - po prostu wróciłem z Chorwacji w Sobotę i jak czytam takie brednie to się do nich odnoszę...

[ Dodano: 05-09-2006, 21:31 ]
cd

[ Dodano: 05-09-2006, 21:32 ]
..

urwis - 05-09-2006, 21:53

piotr_by napisał/a:
nie - po prostu wróciłem z Chorwacji w Sobotę

I tak poprostu kliknąłeś w net i znalazłeś FN i od razu trafiłeś na ten post
szczęściarz jersteś !!!

Paweł Małecki - 06-09-2006, 00:05

Piotrze_by, czy jak Ci tam...
FN jest po to zeby wyrazic opinie i zdanie na jakis temat.Nie Kwestionuj czyjegos zdania tylko napisz swoje.
Podpisałem sie swoim imieniem i nazwiskiem, i proponuje to także Tobie-nabierze to powagi.
Jestes faktycznie szczę�ciarzem skoro trafiłe� na dobra obsługe w bazie Amber(Abyss Adventure).
Jeżeli nie widziałes kibla obok wej�cia do bazy to zmień dealera, bo sprzedaje Ci Oregano.
Nasza ekipa nura po calym �wiecie i nie tylko w �Hiltonach�,może być skromnie,ale z zasadami- chyba nikt nie lubi jak robi się go w konia i marnuje Ci jakis niezorganizowany go�ć czas urlopu.
Życze Ci nadal takiego szczę�cia i wszystkich baz nurkowych takich jak Twoja uwielbiana na wyspie Brać.
Pozdrawiam.

piotr_by - 06-09-2006, 08:27

Panie Pawle Małecki - tak jak opisałem moje spostrzeżenia dotyczĹĄce tej bazy uważam za obiektywne. Ja byłem tam 2 razy w odstępie 2 lat i zawsze było ok. Wy byliscie raz i jakież wielkie nieprawidłowoœci zauważyliœcie... Może i były jakieœ podknięcia - tego nie neguję - ja jednak opisuję jedynie to co widziałem. Co do tematu kibla, który w FN tak często się pojawia to lekka przesada. Pewnie gdyby był 30 m dalej też byłyby pretensje, że tak daleko.
PRETORIANIN - 06-09-2006, 08:55

Cos mi tu "pachnie" ze pan Piotr_by to jeden ze wspolwlascicieli ktory probuje ratowac swoja baze po negatywnych opiniach.Wybaczcie ale nie wierze w zbiegi okolicznosci.Zobaczcie jego logowanie na FN .Pozdrawiam
Michal_M - 06-09-2006, 10:44

Nigdy nie podejrzewałem siebie o chęć nadmiernego umartwiania a tu proszę - nie dość, że pierwszy raz w życiu uczestniczę w tworze p.n. "forum" (poziomy wypowiedzi i polemiki jak wiadomo wielce nierówne) to jeszcze okazuje się, że od 4 lat korzystam z usług ww. bazy. I bez złych wspomnień - wręcz przeciwnie. Miejsca nurkowe i bezpieczeństwo grup są wg. mnie bez zarzutu, opis miejs przed nurkowaniami perfekcyjny - poparty planszami poglądowymi. I zawsze dobra atmosfera na łódce (łódkach) + bezproblemowe porozumienie nurkujących - często grup międzynarodowych (służę licznymi kontaktami e-mailowymi). Co do kwater - ??? - myślę, że wszystko jest kwestią tego, czego się oczekuje za określone pieniądze. Dodam jeszcze, że nie jestem w żaden sposób zainteresowany w finansowym wspieraniu bazy - tylko mnie trochę "ruszyła" jednostronność tematu. Pozdrawiam gorąco wszystkich na tym forum.
Paweł Małecki - 06-09-2006, 11:42

Kolego Michale,
Też Cie pozdrawiam i szanuję Twoja opinię.
Im więcej opini ,czy to pozytywnych, czy negatywnych tym więcej trafnych decyzji o wyborze bazy i tym więcej zadowolonych Nurasów jakby nie było -"jednej wielkiej rodziny płetwonurków".
Powodzenia 3maj się.

Beeker - 06-09-2006, 12:31

Paweł Małecki napisał/a:
Kolego Michale,
Też Cie pozdrawiam i szanuję Twoja opinię.


Paweł, zwróć uwagę na podobieństwo loginów "Piotra" i "Michała", ich "zbieżność" miejsc zamieszkania i dzisiejszą datę rejestracji oraz debiutancki post Michała.

Na moje oko styl pisania jest również podobny ("co do ...", sposób używania myślników w tekście, odpowieadanie na własne pytania itp.), ale to moje subiektywne wrażenie i oczywiście mogę się mylić. :mrgreen:

Pozdrawiam
Piotr "Beeker" Braune

Michal_M - 07-09-2006, 09:34

Paweł Małecki napisał/a:
Kolego Michale,
Też Cie pozdrawiam i szanuję Twoja opinię.
Im więcej opini ,czy to pozytywnych, czy negatywnych tym więcej trafnych decyzji o wyborze bazy i tym więcej zadowolonych Nurasów jakby nie było -"jednej wielkiej rodziny płetwonurków".
Powodzenia 3maj się.


Dzieki za odpowiedź.
Dla informacji - bo się już pojawiają zarzuty podszywania - link do forum dostałem właśnie od Piotra_by - w Chorwacji nurkowaliśmy w tym roku razem.
Inaczej pewnie w życiu bym na to forum nie trafił.
Podaję swój mail i pozdrawiam.
Michał Mianowski (Michal_M) armimi@wp.pl

Paweł Małecki - 07-09-2006, 13:14

Dzieki Beeker,
Miło było Cie poznać w poprzedni piątek na Piasecznie.
Byliśmy tam z Łukaszem R. z Lublina, kiedy dziadek na łódce wyklinał w niebogłosy jakąś pare nurków która buszowała pod jego łódka w trakcie kiedy łowił ryby;)
Pozdrowionka.

Beeker - 07-09-2006, 13:58

Paweł Małecki napisał/a:
Miło było Cie poznać w poprzedni piątek na Piasecznie.


Hejka - cała przyjemność po mojej stronie :22:

Paweł Małecki napisał/a:
kiedy dziadek na łódce wyklinał w niebogłosy jakąś pare nurków która buszowała pod jego łódka w trakcie kiedy łowił ryby;)

Rzeczywiście! Ja wtedy sobie coś tam solo kombinowałem ...

Ale jaką gość miał wenę, talenty słowotwórcze i szeroką znajomość "łacińskich" związków frazeologicznych i idiomów!!! To trzeba było nagrać i rozpowszechniać instruktarzowo np. w wojsku, na Politechnikach itp. :!: :mrgreen:

Ale jak zaczął rzucać jakimś sporym odważnikiem na linie w wodę, to już mi się mniej spodobało ... :evil:

P.S. sorry za OT

Jar - 07-09-2006, 20:32

Witam
Postanowiłem ustosunkować się do zamieszczonych komentarzy.
Sprawa jest poważna i może trzeba by się nad nią choć przez chwile zastanowić.
Otóż nie dotyczy ona baz nurkowych lecz ludzi a konkretnie Polaków do nich przyjeżdżających.
W czasie sezonu nurkowego który trwa ok. 6 mies. do bazy nurkowej przyjeżdżają setki ludzi i to nie tylko z Polski ale z całego świata. Wszyscy którzy prowadzą bazę za granicami Polski znają problem.
Niestety dzięki ludziom typu "wysysacze"- jakże słusznie sie nazwali, opinia o Polakach nie jest najlepsza.
Oczywiście nie można wszystkich wkładać do tego samego worka.
Na całe szczęście większość to wspaniali koledzy i doskonali nurkowie.

Wracając do meritum i w odpowiedzi na brak reakcji ze strony organizatora grupy.
Rzeczywiście mieliśmy problem z nowym silnikiem co pociągnęło za sobą kłopoty organizacyjne, za co grupa została przeproszona.
Na przyszłość sprawimy sobie dla specjalnych gości kajak.
Co do faktów.
Stroną zawierającą umowę z nami był Irek Szegda. On był organizatorem grupy i on ustalał z nami cenę oraz wszystkie dodatkowe warunki pobytu grupy z Rzeszowa.
Wszystkie zaliczki były wpłacane do organizatora a nie do nas.
To na temat wpłacania "astronomicznej" zaliczki i próby jej odzyskania.
Do grupy „wysysaczy”
Rafał Dziedzic gdyby miał zastrzeżenia co do apartamentu powinien poinformować właściciela w momencie wprowadzenia. Wprowadził się przed południem z cała rodziną i wieczorem uciekł ….tak uciekł z niego nie informując nikogo nawet swojego organizatora przyjazdu, że rezygnuje??? o czym dowiedzieliśmy się 2 dnia…?A przeniósł się do apartamentu w którym mieszkał jego znajomy. I co w takiej sytuacji z wynajętym na 14 dni 6 os apartamentem? Jak w takiej sytuacji ma się zachować właściciel i jak wynajmujący.???
Każdy ma prawo rezygnować ale , żeby w taki sposób …..??Ojciec rodziny...?WSTYD.
Nie będę się ustosunkowywać do bardzo subiektywnej opinii na temat „piwnicznego apartamentu”.
Kilka słów dotyczących opinii niebezpiecznego miejsca nurkowego usytuowane „na szlaku promowym”. To jest idealne miejsce dla wszystkich początkujących nurków. Jest najczęściej odwiedzanym miejscem nurkowym w okolicy Braća. To za sprawa niewielkiej głębokości(6m-16m), usytuowania w odległości 800m od Supetaru i swojej atrakcyjności podwodnej.
Nazwanie nurkowania (w asyście swojego instruktora )na głębokości 14 metrów - niebezpiecznym, jest dla "deep divera" co najmniej niestosownym, nie wspominając juz o poziomie jego wyszkolenia.

Baza nurkowa dysponuje trzema niezależnymi zestawami tlenowymi dostępnymi na każdej łodzi która wypływamy, jak również na miejscu w bazie.
Pan Dziedzic zapomniał już jak skrzętnie układał swój sprzęt nurkowy w bakiście z zestawem tlenowym. To tez pozostawię bez komentarza…
Odnośnie noszenia sprzętu do i z łodzi czy tez samochodu.
Magazyn usytuowany jest 25m od linii brzegowej i jeśli załadowanie i zwiezienie lub przeniesienie własnego ekwipunku stanowi problem proponuję zmienić albo hobby albo grupę kolegów za która trzeba było nosić sprzęt.
Ostrzeżenie dla innych baz nurkowych. Po wyjeździe grupy nie mogliśmy doliczyć się 30kg balastu oraz stanu butli nie wspominając o niezapłaconym rachunku za spanie w wynajętych apartamentach. Przepraszam tu osoby które były wraz w/w grupą i nie miały z tym faktem nic wspólnego.
Na koniec chciałbym powstrzymać osoby posuwające się w swoich opiniach do osobistych wywodów na temat moich kontaktów zawodowych i ich rozwiązywania, nie mających żadnej wiedzy na ten temat.

Pozdrawiam serdecznie Brać Nurkową nie zależnie od wyboru bazy.
Jarosław Maciejewski

Paweł Małecki - 08-09-2006, 11:54

Witaj Jarku,
Dobrze ,że zajĹĄłeœ stanowisko w tej dyskusji, i dzięki za wypowiedŸ.
Żeby nie odbijać piłeczki i nie rozczulać się nad szczegółami,
Jedno jest pewne-to co zobaczyłem pod wodĹĄ było piękne i niezapomniane-wraki,jaskinia, jednak organizacja i twoje podejœcie do klientów-„braci nurkowej” pozostawia wiele do życzenia,a mam porównanie z wielu innych baz nurkowych.
Przyjechaliœmy do Was z zamiarem spędzenia wspaniałego urlopu i niesamowitych wrażeń, i takie tez były, chociaż w większoœci negatywne-z resztĹĄ, nie kryliœmy niezadowolenia na miejscu
Tak jak wspomniałem nie będę wnikał w szczegóły. Może trafilismy na zły okres gdzie borykałeœ się z problemem psujĹĄcej się łodzi, brakiem ołowiu, dojazdy własnymi samochodoami na drugĹĄ stronę wyspy itd.-nie wiem, może Ÿle trafiliœmy z czasem, każdy ma jakieœ problemy...
Z perspektywy czasu widzę,że spora(kilkunastoosobowa) grupa przerosła możliwoœci bazy i pewnie to było przyczynĹĄ niezadowolenia i rozgoryczenia i bezpoœrednim powodem powstania tego tematu na FN.
Proponuję na przyszłoœć-weŸ pod uwage opinie byłych swoich klientów, bo krytyka jest bodŸcem i motywacja do porawy dla przyszłych klientów...
Pozdrawiam.

Tomek P. - 11-09-2006, 09:37

W nocy wróciliśmy z kilkudniowego pobytu nurkowego w Austriackich Alpach.

Poczułem się dotknięty oskarżeniem o kradzierz mimo tego, że zabrałem ze sobą kompletny sprzęt i nic z ekwipunku z bazy nie było mi potrzebne. Bez tego nie wyobrażam sobie "załapania" się na zapłacone nurkowania pakietowe.

Zalecałbym ostrożność w tego typu stwierdzeniach - to już nie przelewki ...

Ponieważ znam Rafała (można powiedzieć, że dość dobrze) a ze strony p. Jarka padły dość mocne słowa także w jego kierunku (nieodpowiedzialność, złodziejstwo balastu czy butli :angryfire: ????) - myślę, że Rafał nie pozostawi tego bez odpowiedzi.

Poczekajmy aż się doczyta ....
Pozdrowienia
Tomek

P.S> Gorąco polecam Salzburgerland do nurkowań rekreacyjnych jak i technicznych.

Ka1 - 11-09-2006, 23:00

Jar napisał/a:
...Odnośnie noszenia sprzętu do i z łodzi czy tez samochodu.
Magazyn usytuowany jest 25m od linii brzegowej i jeœli załadowanie i zwiezienie lub przeniesienie własnego ekwipunku stanowi problem proponuję zmienić albo hobby albo grupę kolegów za która trzeba było nosić sprzęt.
Ostrzeżenie dla innych baz nurkowych. Po wyjeŸdzie grupy nie mogliœmy doliczyć się 30kg balastu oraz stanu butli nie wspominajĹĄc o niezapłaconym rachunku za spanie w wynajętych apartamentach. ...
Jarosław Maciejewski


Ktoś kto pisze tak parszywe oszczerstwa musi czuć się STRASZLIWIE winnym, bo nie potrafi wytłumaczyć się w uczciwy sposób. Brakuje mu prawdziwych argumentów więc kłamie.
Ludzie pozbawieni klasy i elementarnej kultury w ten właśnie sposób próbują się bronić.
Jak robactwo.
Człowieku, po prostu posprzątaj w "bazie" a znajdą się rzeczy, o których piszesz, że zostały skradzione.
Byłam tam w tym czasie z rodziną i widziałam ten bałagan i prowizorkę na własne oczy.
Pomagałam dzieciakowi nosić ekwipunek nie na nabrzeże a do własnego samochodu, którym w najlepszym przypadku jechaliśmy na drugi koniec miasteczka do portu. Dla właścicieli bazy to bez znaczenia. W końcu to my jesteśmy intruzami, którzy muszą zapłacić za nieumiejętną organizację.
Współczuję wszystkim, którzy jeszcze dadzą się naciąć na "miłą obsługę fantastycznej bazy Abyss" na wyspie Brać.

Uwaga! Was też mogą bezpodstawnie nazwać złodziejami i oszustami.
Dobrze się zastanówcie zanim tam pojedziecie.

Kasia

Arek T. - 13-09-2006, 09:50

:angryfire: Czeœć witam wszystkich. O komentarzach dowiedziałem się od Irka Szegdy i faktycznie jestem zniesmaczony. Żeby było jasne : Nie jestem w żaden sposób powiĹĄzany z grupĹĄ z Rzeszowa, pojechałem z nimi do Chorwacji czysto przypadkowo. Nie wiem jakie były wczeœniejsze ustalenia dotyczĹĄce kwater, a cena jakĹĄ zapłaciłem to 15 € za osobę /za dobę. Kwatera w dolnych strefach stanów œrednich, ale akceptowalna. (w Chorwacji byłem pierwszy raz i porównać mogę tylko z innymi krajami Europy-pokój ciasny, półtorej łazienki na cztery pokoje, bez klimy). Informacje kolegów na temat bazy ABYSS wszystkie prawdziwe! Było JESZCZE GORZEJ! Organizacja fatalna-przyjechaliœmy w sobotę- poniedziałek cały dzień na dwa nury bardzo bliskie, totalny chaos, łódŸ nie podpłynęła do bazy, więc musieliœmy przetaszczyć cały sprzęt na przyczepkę towarowĹĄ, oczywiœcie kompletnie nie dostosowanĹĄ do tego, częœć z nas przejechała własnymi samochodami do portu, częœć została przewieziona Vitem bazy. ŁódŸ kompletnie nie przystosowana. Nerwowa atmosfera, ciasnota i ogromny dyskomfort podczas ubierania, zejœcie do wody jak to z łodzi rybackiej . CiĹĄgłe problemy z balastem, ciĹĄgłe zacięcia w organizacji. Opis miejsca nurkowania na wspomnianych tablicach- to kpina ! Jarek dysponuje surrealistyczno-prymitywistycznymi bazgrołami mazakiem na pleksie. Następny dzień cały stracony. Jarek nie dojechał, bo coœ tam z łódkĹĄ... Cały dzień w bazie, mętne tłumaczenia Panny (Pani ?) Ewy oscylujĹĄce między arogancjĹĄ i irytacjĹĄ. Szlag nas trafiał !!!! Zwłaszcza, że nikt z nas nie miał czasu w nadmiarze. Żadnego przepraszam- nic z tych rzeczy. Niejaki Zbyszek, grajĹĄcy macho przed PannĹĄ EwĹĄ reagujĹĄcy prostackĹĄ agresjĹĄ na wszelkĹĄ krytykę. Baza mieœci się w piwnicach starego budynku szpitala nad zatokĹĄ nie 30 metrów od wyjĹĄtkowo œmierdzĹĄcej toalety- zasługujĹĄcej na miano latryny (Ale syf!!!) tylko sĹĄsiaduje z niĹĄ przez œcianę. Ciasnota i totalna wilgoć, żadnych warunków do przepłukania sprzętu, przebrania się etc. Do brzegu, do którego łódŸ nie zawsze była w stanie podpłynĹĄć około 150 metrów. NIE 25. Żadnego sprzętu do transporu-wóze3k magazynowy z kółkami 5 cm œrednicy do jazdy po piasku. Palce od noszenia butli bolĹĄ mnie do tej pory . (wielu z nas pracuje precyzyjnie palcami) I głupawe komentarze Zbyszka, że nurkowanie to noszenie. Ogólny bałagan, spóŸnienia w granicach godziny, półtorej nikogo nawet nie denerwujĹĄ – dopiero gdy idĹĄ w trzy cztery godziny krew wszystkich zalewa. Przepraszam słowem obcym i nieznanym w bazie ABYSS ! Zarzut kradzieży balastu jest idiotyczny !!! Prawie każdy miał swój sprzęt za kilka tysięcy złotych i nie wierzę, żeby ktoœ się połakomił na zdewastowane kafle Jarka !!! Tak samo z butlami- myœlę w tym bałaganie zgubić można czołg. ReasumujĹĄc : NIE JEDCIE TAM !!!! Moje spostrzeżenia sĹĄ i tak łagodnie przedstawione – na gorĹĄco przychodziły mi na myœl tylko słowa powszechnie uważane za wulgarne. Byłem tam z synem, który zjeŸdził ze mnĹĄ kawałek œwiata i nie jest też wychowany w hallu Hiltona,. Jego opinia jest jeszcze gorsza. Arek. T.

[ Dodano: 13-09-2006, 10:04 ]
JESZCZE komentarz do zdjęć łodzi zamieszczonych przez mióośnika bazy ABYSS- łodż z wyższą nadbudówką - mała, ciasna kompletnie surowa skorupa z laminatu z silnikiem gwarantującym (według szypra !) w porywach 7 węzlów. Złamałem na niej palec u nogi spadając w butle razem z prowizorycznymi, nieumocowanymo schodkami. Łódź druga -Jarka szybsza, jak płynie - ale na ogół nie płynęła! Bardzo ciasna, może fajna była 30 lat temu, ale też nie do nurkowania. Wszechobecny smród benzyny. Polecam Michałowi zobaczyć czym i jak to robią inni. A.T.

divedevil - 13-09-2006, 15:23
Temat postu: BAZA NURKOWA ABBYSS ADVENTURE
Witam wszystkich kolegów zainteresowanych tematem.Dodam do sprawy parę informacji od siebie.Jestem współwłaścicielem centrum nurkowego ze Szczecina.Przez ostatnie pół roku wysłałem do bazy Abbys Adwenture ponad 40 osób i swojego wspólnika .Wszystkie osoby wróciły bardzo zadowolone zarówno z nurkowań jak i zakwaterowania.Jeśli chodzi o noclegi to z tego co wiem można wybrac sobie różny standard.Od luksusowego hotelu po pokoje kilkuosobowe z jedną łazienką i bez klimatyzacji.ja i wszyscy moi znajomi którzy byli w tej bazie twierdzimy stanowczo coś innego niż koledzy w poprzednich postach.Warto jechac i polecamy!!Podejrzewam że pomiędzy waszymi grupami wynikł jakiś konflikt na tle którego nie znamy i teraz jedni jak i drudzy próbują oczerniac sie nawzajem.Myślę że sprawę można było zalatwic innaczej a nie wylewac na siebie nawzajem pomyje na publicznym forum bo to niczemu dobremu nie służy.W razie potrzeby służę kontaktem do osób które wysłałem do powyżej bazy. pozdrawiam Tomasz Szymański SCN DIVE DEVIL SZCZECIN
Paweł Małecki - 13-09-2006, 15:58

Witaj Divedevill,
Pewnie że jak się jest z tego samego miasta co współ-właœciciel bazy Amber-Abyss Adventure... to trudno mówić negatywnie, ale Ok.
LiczĹĄ się wszystkie opinie.
A co do załatwienia sprawy inaczej, to pewnie jakby grupa została przeproszona za zaistniałe sytuacje-moze jakiœ „bulek” w fajnym miejscu? w formie rewanżu, to pewnie nikt nie wywlekał by na forum smrodów, ale najgorsze ,że właœciciel mysli że jest wszystko w porzĹĄdku i tak ma być-a jak widać sĹĄ odmienne zdania, a zapłacenie pakietu 10 nurkowań i nie wykorzystanie ich z przyczyn -problemów z łodziĹĄ, lub innych to przesada.
Byłem kiedys w bazie gdzie nie dołynęlismy do wraku z powodu sztormu-ot, psikus pogody, i nie mam pretensji ani grama do tej bazy-byli super zorganizowani, mieli plan na cały tydzień i chetnie zapłacilismy połowę kasy za nieudanĹĄ wyprawe na wrak nie stanowiło to problemu, poza tym nikogo z uczestników nie obchodziło noszenie butli czy dojazd do portu własnym autem-transferowali wszystkich i zabezpieczyli dojazd (ze sprzętem) na przestronnych łodziach itp.
Jednak widać ,że można....
Pozdrawiam.

Arek T. - 13-09-2006, 16:13

Chciałbym jasno powiedzieć - nie jestem w żadnej grupie, zwłaszcza konflktu. Wyjazd mój do ABYSS był dziełem przypadku, opisałem jak było. Może było wyjątkowo, może mam pecha ???? Byłem tez wtym roku w Egipcie ( W Hurgadzie w centrum VIP-polecam) było całkim fajnie, choć też czsem coś nie grało do końca to reakcja była normalna. Może miałem pecha. Nie sprawdzę czy tak było.Pozdrawiam A.T.
WW - 13-09-2006, 20:20
Temat postu: Re: BAZA NURKOWA ABBYSS ADVENTURE
divedevil napisał/a:

Myślę że sprawę można było zalatwic innaczej a nie wylewac na siebie nawzajem pomyje na publicznym forum bo to niczemu dobremu nie służy.
Tomasz Szymański SCN DIVE DEVIL SZCZECIN

Służy i to jak najbardziej !!! Gdzie, jak nie właśnie tu, mamy zdobywać informacje o dobrych i złych centrach nurkowych. Sam doświadczyłem obu i dobrze rozumiem rozgoryczenie ludzi, którzy stracili urlop i pieniądze a także --marzenia :angryfire:
Często niestety przed własną rodziną :angryfire:
Uwagi właściciela o braku ciężarków czy butli (sic !) brzmia niepoważnie, aby nie powiedzieć obrażliwie.
To oni nie liczą sprzetu po nurkowaniu ??. A ludzi liczą ??? :asthanos:

divedevil - 13-09-2006, 22:35
Temat postu: BAZA NURKOWA ABBYSS ADVENTURE
Nie mam pojęcia który z właścicieli jest ze Szczecina. Nigdy żadnego z nich nie widzialem na oczy.Wszystkie sprawy załatwiamy i załatwialiśmy za pomocą internetu i telefonu i poczty.Uważam że nie na miejscu jest sugerowanie że jeśli podobno współwłaściciel bazy jest ze Szczecina to pewnie mój najepszy kumpel i kolega.pozdrawiam Tomasz Szymański
Wysysacz - 14-09-2006, 11:13

Skoro go nieznasz i niewidziałeœ to œmieszne że go tak bronisz a niewieżysz ludziom z całej Polski chyba masz w tym jakiœ finansowy udział.

Pozdrawiam Ala

ojtek - 14-09-2006, 14:19

Panie Pawle ... we wczesniejszym poscie (04-09-2006, 09:35) napisal Pan:

Paweł Małecki napisał/a:
Dokładnie,
Amber i Abyss Advenrture to ta sama baza, i Ci sami właściciele.


i w kolejnym (13-09-2006, 15:58)

Paweł Małecki napisał/a:
Pewnie że jak się jest z tego samego miasta co współ-własciciel bazy Amber-Abyss Adventure... .


Myli sie Pan, Panie Pawle ... bazy "Amber Dive Center" i "Abyss Adventure" to dwa rozne obiekty i dzieli je dobre 15 minut marszu.
Tyle tytulem faktow.
a opinie ? (oczywiscie subiektywne)...bylem w jednej i drugiej (koniec sierpnia) i bylo OK.
Pozdrawiam.

divedevil - 14-09-2006, 14:39

Kolego wysysacz napisałem wyraźnie że są to opinie nie tylko moje ale również mojego wspólnika i około 40 osób która w ostatnim półroczu korzystała z usług tej bazy .Proponuję czytac wyraźnie posty i pocwiczyc ortografię. I z tą całą Polską to chyba stanowczo przesadziłeś.Pozdrawiam Tomasz Szymański SCN DIVE DEVIL Szczecin
Tomek P. - 14-09-2006, 14:42

Hmm - z tym dokładnym czytaniem też coś nie halo - kolega ma na imię Ala :22:
divedevil - 14-09-2006, 14:46

Zapomniałem dopisac że oczywiście za każdą wysłaną osobę dostaję prowizję.Wysyłam ludzi do baz na całym świecie i zasady współpracy są wszędzie podobne.W samej Chorwacji współpracuję z czterema bazami nurkowymi.pozdrawiam Tomasz Szymański

[ Dodano: 14-09-2006, 14:53 ]
Panie Tomku P. co znaczy "też coś nie halo" Poproszę o wyjaśnienie bo nie bardzo rozumiem.Jeśli ma na imie Ala to chyba jest to nurkująca koleżanka. Miło by było gdyby ta osoba podpisała się z imienia i nazwiska wtedy wiedziałbym do kogo się zwracam.Pozdrawiam Tomasz Szymański

Tomek P. - 14-09-2006, 15:29

divedevil napisał/a:
Kolego wysysacz napisałem wyraźnie że są to opinie nie tylko moje ale również mojego wspólnika i około 40 osób która w ostatnim półroczu korzystała z usług tej bazy .Proponuję czytac wyraźnie posty i pocwiczyc ortografię. I z tą całą Polską to chyba stanowczo przesadziłeś.Pozdrawiam Tomasz Szymański SCN DIVE DEVIL Szczecin


Jeśli zwraca Pan uwagę przedmówcy aby czytał dokładnie należałoby samemu być skrupulatnym i uważnym (jakby nie było Ala to imię żeńskie). Druga sprawa to sposób podpisywania - zdaje się, że w regulaminie FN nigdzie nie jest napisane, że trzeba podpisywać się imieniem i nazwiskiem. Rozumiem, że jest to wyłącznie dobra wola piszącego. Dla mnie to bez znaczenia bo z założenia Forum jest miejscem na wyrażanie swoich opinii.
To tyle na ten temat proszę Pana. ;-)

Pozdrawiam
Tomek

divedevil - 14-09-2006, 16:07

Ależ oczywiście że nie ma obowiązku podpisywania się imieniem i nazwiskiem.To może byc tylko dobra wola piszącego.Pozdrawiam Tomasz Szymański
Paweł Małecki - 14-09-2006, 20:01

Kolego,
Dostałem w bazie Abyss Adventure wizytówke imienną z logo AMBER.
Jestem natomiast pewien ,że baza kilkaset metrów dalej, w bardzo fajnym hotelu to całkiem inna baza, i nie sądzę ,że J.Maciejewski posiada dwie bazy
A jak sie nazywa tamta baza, to nie pamietam-wiem jedno.Własciciele tej bazy to powaznie traktujacy klienta, bo podpytalismy o miejsca nurkowe u nich, wzielismy namiary od nich.
Jak wrócimy kiedys na Brać -to do kazdej bazy ale nie do Abyys Adventure.
Pozdrawiam.

ojtek - 15-09-2006, 07:52

Panie Pawle...
...nie wiem jaka Pan otrzymal wizytowke ale rzeczywiscie baza (jak to Pan napisal) "w bardzo fajnym hotelu " reklamuje sie w tym roku pod nazwa Fun Dive Club. Nazwa ktora podalem wczesniej dotyczyla roku 2005 /przepraszam za nieprecyzyjne dane/.
Generalnie chodzilo mi o to , ze funkcjonuja dwie rozne bazy i to chyba dobrze bo im wiecej tym wiekszy wybor.
Pozdrawiam

WW - 15-09-2006, 08:12

ojtek napisał/a:
reklamuje sie w tym roku pod nazwa Fun Dive Club. Nazwa ktora podalem wczesniej dotyczyla roku 2005


Czy to nie dziwne, że baza tak czesto zmienia nazwy ??

Paweł Małecki - 15-09-2006, 13:41

Panowie,
Baza jak napisałem "w fajnym hotelu" to całkiem inna baza.
Fun Dive to właśnie ta baza gdzie zostaliśmy poinformowani fachowo o miejscach nurkowych wokół wyspy Brac i potraktowano nas super, to całkiem inni ludzie niż w Abyss Adventure.Wzielismy od nich namiary i jak sie tam znowu wybierzemy na nuranie to właśnie do nich...Maja fajne centrum,miła obsługe i szybką płaskodenną łódź...

Pozdrawiam.

Krzysiek W - 17-09-2006, 11:08

Czytam, czytam i jestem pod wrażeniem tego co dowiedziałem się nowego o rzeczonej bazie na forum.
Cieszę się że szef bazy (Jarek) zajął stanowisko.
Cieszy też spora ilość postów mówiących o tym, że w bazie jest już OK. Bo oznacza to że uwagi jakie zamieszczone zostały w tej dyskusji przyczyniły się do osiągnięcia oczekiwanych standardów w bazie. Jeżeli tak jest w rzeczywistości to należy oczywiście tylko pogratulować! Na pewno tego nie sprawdzę już osobiście ale może inni będą mieli więcej szczęścia niż ja.
Zapewnie nie zabierałbym głosu w dyskusji "bo co miałem Wam do powiedzenia to przeczytaliście" ale nie mogę przejść do porządku dziennego nad zarzutami o rzekome przywłaszczenie balastu i "o litości" butli. Żeby nie używać mocnych słów powiem tylko "KŁAMSTWO" i to w marnym stylu - komentarza Arka jest jak najbardziej na miejscu.
Jak, już zostało powiedziane przez jednego z uczestników forum mieliśmy własny sprzęt poczynając od balastów na butlach kończąc. Ciekaw jestem, kiedy w bazie zorientowano się że stan butli i balastu jest inny niż oczekiwany? A to dlatego że po wyjeździe części grupy po tygodniowym pobycie (większej części) - na miejscu przez kolejny tydzień był organizator naszego wyjazdu - takie sprawy załatwia się natychmiast na nie po 2 miesiącach. Dodatkowo to jego postawa (Irka) pozwolił nam w jako takim komforcie psychicznym dotrwać do końca pobytu.
I jeszcze fakty:
- 25 metrów do linii brzegowej - może i tak. Jednak nie ma bezpośredniego zejścia z magazynu na brzeg do którego może przybić tylko i wyłącznie "KAJAK" jak wszyscy wiedzą z powodu płycizny. Sprzęt trzeba było nosić na odcinku wielokrotnie dłuższym.
- nurkowanie na szlaku promowym - odnosiło się do nurkowania nocnego z łodzi. Wtedy to dowiedzielićmy się że jesteśmy na szlaku promowym. Zapewne Jarek nie zauważył ale nie było z nami "NASZEGO PRZEWODNIKA". Zapewne moje wyszkolenie nie dorównuje wyszkoleniu ekipy bazy a moja wiedza na temat miejsc nurkowych na wyspie Brać była marna - dlatego właśnie korzysta się z usług baz nurkowych. Byłem pod wrażeniem tego nurkowania nocnego, które w zasadzie wykonaliśmy sami bez jakiegokolwiek przewodnika gdyż ekipa bazy (Jarek) pozostał na łodzi. Kwestia wyszkolenia - nie zgubiliśmy się, wszyscy wypłynęli cali i zdrowi, bez przewodnika odnaleźliśmy dwie "głowice" i wróciliśmy do łodzi, pod którą na 3m wisiał mini błyskacz, pożyczony tak na marginesie od Pawła, który był częścią jego ekwipunku na nocne nurki.

Cóż to byłoby na tyle

Pozdrawiam Wszystkich

leon6 - 25-09-2006, 14:49
Temat postu: Re: Chorwacja baza Abyss Adventure J.Maciejewski-KU PRZESTRO
Witam Was wszystkich! Byłem u rzeczonego Jarka M. ze cztery lata temu z grupą przyjaciół. Chcieliśmy coś zmienić, bo kilka lat ciągle nuraliśmy w okolicach Korczuli...
Zmieniliśmy...
Nie chcę zanudzać szczegółowym opisem, ale najbardziej utkwiły mi w pamięci wieczory: Jarek roztaczający cudowne wizje jutrzejszego nurania. Pięknie mówił! W ogóle fajny facet był taki, miało się dojmujące wrażenie obcowania z fachowcem i świetnym organizatorem. Niestety rzeczywistość skrzeczała- za jednym wyjątkiem (nurkowanie na kutrze), wszystkie inne wyprawy kończyły się fiaskiem, celem zastępczym (byle się zanurzyć i sztukę odliczyć z pakietu) lub wręcz katastrofą. Jaką? Ano po odpłynięciu +- 400 m w morze łódź zaczęła tonąć!
Bezradność Jarka i jego kompletny brak pomysłu na cokolwiek rozwiązał nasz kolega, instruktor M2, który błyskawicznie przejął dowodzenie i uratował łódź + nasze tyłki. Oczywiście my to som twardzi, ale mieliśmy 15letnią adeptkę po P1 na swej pierwszej nurkowej wyprawie! I falę na metr.
Mieszkaliśmy wtedy po drugiej stronie portu, więc w okolice kibla i magazynu ze sprzętem wędrowaliśmy ze trzy kilosy co rano.
Fascynujące kontakty zakończyły się tym, że nasz kolega co sobie chciał rekreacyjnie pobyć na wakacjach poprowadził z nami kilka ostatnich nurkowań. I tyle.
Po zapłaceniu całości kwoty wieczorem, następnego dnia rano wracaliśmy do Polandu. Zapakowaliśmy busa i czekaliśmy na właściciela, żeby się pożegnać. Niestety, nie był łaskaw... Kasa już wpłynęła, więc nagle fajnisty właściciel się zawiesił. Koniec? Nie, w drodze powrotnej zadzwonił i oskarżył nas o KRADZIEŻ noża do krojenia chleba z kuchni!
Sam ten nóż kupiłem w supermarkecie pod Częstochową podczas robienia ostatnich zakupów, więc posłałem wiąchę i tyle w kwestii pożegnania.
Jestem daleki od robienia dymu, nie włączam sie do pyskówek, nie opisałbym i tej "przygody nurkowej" gdyby nie wyjaśnienia Dojarka (póżniej sie dowiedziałem, że taką ma ksywę ze względu na wielki talent do ssania kasy). Nas nie przeprosił za spitolenie wyjazdu, miał tylko ciągle w zapasie miliony wspaniałych planów z których nic nie wyszło, spieprzył wszystko co możliwe i na zakończenie zarzucił nam złodziejstwo. No, super facio!
Nie twierdzę, że człek sie nie zmienia, nie twierdzę, że się nie uczy, nie wiem, nie pojadę do niego już nigdy. I milczałbym dalej gdyby nie jego argumenty.
Pozdrawiam
W razie czego służę kontaktem z innymi uczestnikami wyjazdu.
Leon
PS. O zgubieniu grupy przez prowadzącego Jarka nie wspominam, bo to detalik był jeden z wielu. Wynurzyłem grupę, po 5 minutach wynurzył sie i Jarek, machnął nam ręką kierunek i... zanurzył się znowu. Spotkaliśmy sie na miejscu. Takie nowe procedury poćwiczyliśmy.

dpif - 15-02-2007, 10:12

[quote="piotr_by"]:angryfire: Szanowni panowie "WYSYSACZE". Przeszytałem z waszą opinię na temat bazy ABYSS ADVENTURES pana Jarka Maciejewskiego i w 100% się z nią NIE ZGADZAM. Ponieważ korzystałem z ich usług w roku 2004 i byłem bardzo zadowolony ponownie w tym roku odwiedziłem ich na 2 tygodnie.


Całkowicie zgadzam się z twoją opinią . Byłem w tej bazie 3 razy i nigdy nie zdarzyły się wypadki opisywane jakie przeczytałem w innych postach . Co do noclegu to na stronie jest jasno napisane jakie są warunki mieszkaniowe i można sobie wybrać w jakich warunkach chce się mieszkać. Nie jest to mój pierwszy post więc nie zapisałem się dla obrony tej bazy . Dziwnym trafem jest to iż gdyby to była tak zła baza to dlaczego wielu tam powraca ? . I to nie tylko polaków .
Tomek

[ Dodano: 15-02-2007, 10:16 ]
[quote="leon6"]Witam Was wszystkich! Byłem u rzeczonego Jarka M. ze cztery lata temu z grupą przyjaciół. Chcieliśmy coś zmienić, bo kilka lat ciągle nuraliśmy w okolicach Korczuli...
Zmieniliśmy...



Byliśmy wtedy razem . I jakoś inaczej odbierałem ja i moi przyjaciele którzy byli z nami wasz pobyt w bazie . A co do waszego zachowania może porozmawiamy o powrocie. Jak pięknie zachowuje się brać nurkowa wobec kolegów z którymi nurkowała ??? .

agrest - 15-02-2007, 11:33

No to nie czaruj tutaj tylko pisz. Robi sie ciekawie. :asthanos:
dpif - 15-02-2007, 13:58

szukam właśnie fotek . na poparcie moich słów było to dosyć dawno więc może potrwać.
agrest - 15-02-2007, 14:20

Luzik, poczekamy. Wszystko dla dobra sprawy i lepszego jutra :)
Jakub_Dabski - 06-04-2007, 17:47

czekamy na mięcho

wersje są według mnie dwie

1. jak to kolega już wspomniał dwie grupy które się pokłóciły na wyjeździe, organizator z nurkami i teraz obrzucają sie błotkiem i mięskiem wymyślając pewnie trochę i koloryzując

2. Rezczywiście wyprawa była do chrzanu, możęe akurat się tak trafiło, zawsze są niezadowoleni klienci, nie wszystkim da się dogodzić


ps. nie jestem z nikim stąd związany,nigdy tam nie byłem, tylko wyrażam opinię i spostrzeżenia na bazie przeczytania tego topicu :)


pozdrawiam bul bul,

Jakub Dąbski

atego815 - 25-08-2010, 17:12

Trudno mi powiedzieć jak to wyglądało kiedyś,wiec nie mogę opiniować.Ale byłem w tej bazie u Jarka w tym miesiącu.Nurkowałem pakietowo,czyli "10". Plus jedno extra. Wyjazd zorganizował nam Krzysztof Haracz."krzysiek haracz" Ogólnie wyjazd bardzo udany,nurkowanie ciekawe,atmosfera dobra. Przed wyjazdem szukałem info na temat tej bazy i trafiłem na tę burzę na forum. Jechałem trochę z duszą na ramieniu. A jak to wszystko prawda? A jak mi każą nosić butle? A jak mi każą samemu dojechać na miejsce nurkowe? (chyba miało być:dopłynąć... Ale tak pisał autor postu...) Trudno,najwyżej sie spakujemy i poszukamy innej bazy...Na szczęście żadne z doniesień się nie potwierdziły. Baza sama w sobie fajna,zadbana. Łódź z której nurkowaliśmy też ok. Nurkowanie prowadził Jarek.Na łodzi,pod wodą,oraz przy stole równy gość.Pozostała załoga bazy też ok. Wyjeżdżaliśmy z Supetaru zadowoleni,uśmiechnięci.Urlop udany.Bazie Amber wystawiamy pozytywa. ;OK;

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group