| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
MEDYCYNA NURKOWA - Honorowe oddawanie krwi a nurkowanie.
MarS - 09-03-2007, 00:34 Temat postu: Honorowe oddawanie krwi a nurkowanie. Witam,
A więc jak to tak naprawde jast z w.w. tematem
No bo nie ukrywajac, w niektorych jeszcze zakladach pracy, przysługuje dzieki temu extra 24h wolnego A, że pomimo iz jest to pewnego rodzaju szlachetny gest. To w dodatku, zawsze mozan gdzies, dzieki temu wyjechac na dłuzszy wyypad nurkowy
Ps. Biorącc pod uwage :
a) Same "Pedalskie nury"
b) Z Deco
c) inne...
maross - 09-03-2007, 00:56
no coz znawca tematu nie jestem, ale na logike kazde oddanie krwi wiaze sie niewatpliwie z fizycznym oslabieniem organizmu jak i pewnym krotkotrwalym spadkiem odpornosci na wszelkiego rodzaju infekcje. Oslabienie organizmu przez oddanie krwi a nastepnie wystawienie go na "nienaturalne" warunki IMHO nie jest nalepszym pomyslem. z cala pewnoscia dlugich nurkow bym odradzal bo zwlaszcza w naszych warunkach drobne przechlodzenie i jakies przeziebienie gotowe.
rekreacyjne nurki no coz. kazdy organizm, jest inny jeden zniesie wieksze wieksze przeciazenia drugi mniejsze tak jak z flaszka jeden wypije wiecej i nic a drugi mniej i kac gigant.
nurki zaawansowane (dluga dekompresja) generalnie odpadaja z miejsca. Mniej kwi > mniejsza skutecznosc wymiany gazowej > wiecej komplikacji nie nalezy oczywisice zapominac o aspekcie fizycznego oslabienia jak i mniejszej zdolnosci koncentracji.
z tego co wiem to maksymalnie mozna pobrac 0,5 l krwi - ciekawe ile organim potrzebuje czasu na zregenerowanie ? moze jakis doktor sie wypowie
Bigas - 09-03-2007, 07:11
Radzę zapomnieć o nurkowaniu po oddaniu krwi.
VooDoo_73 - 09-03-2007, 10:32
Bigas, a może jakieś rozszerzenie wypowiedzi? Ciekawy jestem mechanizmu...
Bigas - 09-03-2007, 10:42
Lekarzem nie jestem, wiem natomiast, że po pobraniu krwi, powiedzmy te 0,5 litra, organizm jest osłabiony i zalecany jest odpoczynek, tak więc nurkowanie jako sport obciążający organizm w dużej mierze moim zdaniem jest niewskazane i podejrzewam, że może okazać sie niebezpieczne. Nie wiem, czy moje przypuszczenia są prawdziwe, ale z ubytkiem krwi maleje w organizmie ilość hemoglobiny która odpowiada za transport tlenu, dla mnie to już wystarczający powód by nie nurkować. Chętnie usłyszałbym zdanie lekarzy na ten temat.
Smok - 09-03-2007, 11:08
| Bigas napisał/a: | | że po pobraniu krwi, powiedzmy te 0,5 litra, |
Po oddaniu przez faceta który nie jest krwiodawcą , mamy poważny kłopot leży i wymaga pomocy. Kobiety znoszą taką utratę spokojnie ma to swoje fizjologiczne uzasadnienie.
Informacje są łatwo dostępne, J. Krzyżak.
pozdrawiam rc
Bigas - 09-03-2007, 11:13
| Smok napisał/a: | | Po oddaniu przez faceta który nie jest krwiodawcą , mamy poważny kłopot leży i wymaga pomocy. |
Chciałbym Cię prosić o napisanie zdania w ten sposób aby treść zawarta była jednoznaczna.
Za pozostałe informacje dziękuję.
tOmki - 09-03-2007, 11:26
Osobiscie oddaje krew (w sumie juz ponad 5l). Zalecany czas miedzy kolejnym oddaniem krwi to 8 tygodni, ale nie czesciej niz 6 razy (kobieta 4 razy) w roku. Wiadomo ze regeneracja u kazdego przebiega wolniej badz szybciej dlatego wg mnie nalezalo by conajmniej 1 miesiac odczekac po oddaniu krwi jezeli mamy zamiar glebiej nurkowac.
Ponadto wystepuja jeszcze inne "odmiany" oddawani krwi:
Pobieranie osocza - plazmafereza
- jednorazowo pobiera się 600ml osocza,
Osocze można oddawać tą metodą co 2 tygodnie, 20 razy w roku.
Pobieranie płytek krwi - trombafereza
- jednorazowo pobiera się 300-400 ml płytek zawieszonych w osoczu,
Płytki można oddawać tą metodą co 1 miesiąc.
Pobieranie krwinek czerwonych - erytroafereza
- jednorazowo pobiera się 600 ml krwinek czerwonych,
Krwinki czerwone można oddawać co sześć miesięcy.
Pobieranie krwinek białych - leukafereza
- jednorazowo pobiera się 200 ml
Krwinki białe można oddawać tą metodą co 1 miesiąc.
Wybor jest duzy, ale jak to wplywa na nurkowanie i czas regeneracji poszczegolnych "skladnikow", nalezaloby zapytac sie specjalisty.
Bigas - 09-03-2007, 11:30
tOmki, dzięki za wyczerpującą wypowiedź. Mam nadzieję, że jeszcze ktoś z nurkujących lekarzy się wypowie.
Blue-Ring - 09-03-2007, 14:01
Ja oddawałam krew tylko raz w życiu i czułam się po tym bardzo dobrze. Jednak jak zauważyłam poszliśmy oddawać krew w piątkę (4 facetów), a zakwalifikowałam się tylko ja. Każdy był na coś chory i albo miał być chory. Zatem wyszło na to że to słaba płeć.
A mam spore braki w wiedzy nurkowej i dlatego cichłabym zapytać przy okazji co to są "pedlaskie nury"? To określenie kolokwialne czy fachowe?
Bigas - 09-03-2007, 14:16
Witaj
| Blue-Ring napisał/a: | | To określenie kolokwialne czy fachowe? |
Zdecydowanie to pierwsze.
Pozdrawiam
Smok - 09-03-2007, 14:25
| Bigas napisał/a: | | Chciałbym Cię prosić o napisanie zdania w ten sposób aby treść zawarta była jednoznaczna |
Jestem zdumiony wzrostem jakości komunikowania się po przyznaniu ostrzeżenia.
Wracając do 0,5l Kobieta fizjologicznie jest przystosowana do większej produkcji krwi wynika to z cyklu menstruacyjnego, znosi też dobrze ubytki na poziomie 0,5l. Faceci miękną i leżą to duży szok 0,5l, dlatego nie zalecane jest nurkowanie po Honorowym oddawaniu krwi, Występują też wszystkie zjawiska podobne do Dehydratacji.
| Blue-Ring napisał/a: | | co to są "pedlaskie nury"? To określenie kolokwialne czy fachowe |
Mało miłe określenie nurkowań bez dekompresji, dla zupełnie zdrowego.
| Blue-Ring napisał/a: | | a zakwalifikowałam się tylko ja. Każdy był na coś chory i albo miał być chory. Zatem wyszło na to że to słaba płeć. |
Kobiety znacznie lepiej znoszą wysokie przeciążenia, mniejsza odległość serce mózg i wyższa odporność na słabe ukrwienie (było to dużym zaskoczeniem dla lotnictwa Amerykańskiego).
pozdrawiam rc
Bigas - 09-03-2007, 14:31
| Smok napisał/a: | | Jestem zdumiony wzrostem jakości komunikowania się po przyznaniu ostrzeżenia. |
Gdybyś czytał uważniej to co pisałem i piszę to zauważyłbyś to wcześniej. Ostrzeżenie nie ma z tym żadnego związku. Jestem wręcz skłonny twierdzić, że ostrzeżenie podziałało na Ciebie, bo odnoszę wrażenie, że zaczynasz mnie czytać z uwagą i zrozumieniem.
Smok - 09-03-2007, 14:55
| Bigas napisał/a: | | bo odnoszę wrażenie |
Wybór formy odpowiedzi jest dostosowany do rozmówcy, "TomM" nie przechodzi na argumenty pozamerytoryczne więc rozmawia się przyjemnie.
W Hyde Park zostawiłem pytanie odpowiedzi brak.
pozdrawiam rc
Bigas - 09-03-2007, 14:58
Zadanie pytania nie gwarantuje uzyskania odpowiedzi.
qdlaty - 09-03-2007, 15:12
| Smok napisał/a: | Wracając do 0,5l Kobieta fizjologicznie jest przystosowana do większej produkcji krwi wynika to z cyklu menstruacyjnego, znosi też dobrze ubytki na poziomie 0,5l. Faceci miękną i leżą to duży szok 0,5l, dlatego nie zalecane jest nurkowanie po Honorowym oddawaniu krwi, Występują też wszystkie zjawiska podobne do Dehydratacji.
|
Eeeee,
fizycznie facet też dobrze znosi ubytek 450 ml.
Oddaję krew już 12 lat i faktycznie więcej widywałem mdlejących facetów. Ale to raczej kwestia psychiki.
Nie wiem, jak długo krew się "odnawia". Zapytam przy okazji następnej wizyty. Na żadnej stronie ( www.krewniacy.pl , www.pck.org.pl ) nie ma takiej informacji.
Strzelam, że dość szybko. Lekarz zabrania nurkować w dniu oddania, a następego dnia raczej lajtowo. To samo tyczy się np. siłowni. Trzeciego dnia można już pakować do woli
Q.
robin91 - 09-03-2007, 16:30
Problem także w tym iiż nie mozna "bezbólowo" przestać oddawać. Następuje utrzymującą sie nadprodukcja czegoś tam i w ten sposób dochodzi do problemów z zaprzestaniem krwiodawstwa. Temat znany blizej lekarzom.
Hamer - 09-03-2007, 16:41
| robin91 napisał/a: | | Problem także w tym iiż nie mozna "bezbólowo" przestać oddawać. Następuje utrzymującą sie nadprodukcja czegoś tam i w ten sposób dochodzi do problemów z zaprzestaniem krwiodawstwa. Temat znany blizej lekarzom. |
Jest to nieprawda. Będąc kiedyś w stacji krwiadastwa lekarz powiedział, że jest to mit.
Smok - 09-03-2007, 17:27
| Smok napisał/a: | | Po oddaniu przez faceta który nie jest krwiodawcą | Wysłany: 09-03-2007, 11:08
| qdlaty napisał/a: | fizycznie facet też dobrze znosi ubytek 450 ml.
Oddaję krew już 12 lat i faktycznie więcej widywałem mdlejących facetów. Ale to raczej kwestia psychiki.
| Wysłany: 09-03-2007, 15:12
Jak widzisz odróżniam Ciebie od zwykłych ludzi (wyrazy szacunku i uznania dla "qdlaty"i "tOmki")
| qdlaty napisał/a: | | Lekarz zabrania nurkować w dniu oddania, a następego dnia raczej lajtowo. To samo tyczy się np. siłowni. Trzeciego dnia można już pakować do woli |
To zaczyna być jakąś wskazówką.
| Bigas napisał/a: | | Zadanie pytania nie gwarantuje uzyskania odpowiedzi |
Pytanie było za trudne przepraszam za złe zaadresowanie.
pozdrawiam rc
Bigas - 09-03-2007, 17:31
| Smok napisał/a: | | Pytanie było za trudne przepraszam za złe zaadresowanie. |
Gratuluję. Widzę, żeś się nauczył wyciągać wnioski. Teraz pozostało Ci jeszcze nauczyć się wyciągać słuszne wnioski a nie sugerować się swoimi jako wyłącznie jedynymi prawdziwymi. Wiesz, nie zawsze możesz mieć rację. Proponuję Ci przyzwyczaić się do tego. Nie odpowiedziałem, bo nie czułem takowej potrzeby. To tyle.
P.S. A miałeś nie wychodzić poza temat. Innych natomiast próbujesz pouczać.
Smok - 09-03-2007, 17:39
| Bigas napisał/a: | | A miałeś nie wychodzić poza temat. Innych natomiast próbujesz pouczać. |
To temat o "Honorowe oddawanie krwi a nurkowanie."
pozdrawiam rc
Kuba - 09-03-2007, 22:20
to ja wracajac do tematu oddawania krwi
tez juz mam za soba 12 lat honorowego krwiodawstwa i mimo, ze bardzo dobrze reaguje na jej utrate to nie ryzykowalbym po nim nurkowania.
nie ma po co sprawdzac wytrzymalosci organizmu.nie warto
oczywiscie mozna teraz rozpoczac dyskusje o tym, ze lekkie nurkowanie nie powinno zaszkodzic, jezeli ktos dobrze znosi utrate krwi, ale granice "latwego nurkowania" dosc latwo przekroczyc.
lepiej sluchac sie lekarzy, ktorzy podkreslaja, ze po oddaniu krwi nie nalezy meczyc organizmu.
no i polecam pojawianie sie raz na te pare miesiecy w punktach krwiodawstwa. pobranie krwi nie boli, czasu duzo nie zajmuje, jak zauwazzl MarS mozna sobie wziasc nawet wolne z pracy czy ze szkoly jesli ktos chce, a mozna komus uratowac zycie.
swoja droga tez czytalem i slyszalem o tym, ze kobiety lepiej znosza oddawanie krwi, ale w punktach krwiodawstawa to przede wszystkim widuje mezczycn
Kuba
ps. no i mozna uszczesliwic znajomych pokazna paczka czekolad
agrest - 09-03-2007, 22:30
| qdlaty napisał/a: | | Nie wiem, jak długo krew się "odnawia". |
Obilo mi sie o uszy ze 72h to czas zycia erytrocytow... co z reszta budulca krwi... nie wiem.
J.
Kuba - 09-03-2007, 22:38
| qdlaty napisał/a: | | Nie wiem, jak długo krew się "odnawia" |
z tego co wiem ok 7-8 tygodni trwa wyprodukowanie calej brakujacej krwi. dlatego nie nalezy jej oddawac czesciej nic co 2 miesiace. ale lekarzem to nie jestem, moze jest inaczej
K.
kjar - 09-03-2007, 23:05
| robin91 napisał/a: | | Problem także w tym iiż nie mozna "bezbólowo" przestać oddawać. Następuje utrzymującą sie nadprodukcja czegoś tam i w ten sposób dochodzi do problemów z zaprzestaniem krwiodawstwa. Temat znany blizej lekarzom. |
Nie zgodzę się z takim poglądem. Przez większość dorosłego życia oddawałem krew. Uzbierało się tego prawie 30 litrów. Gdy zacząłem nurkować wstrzymałem się z oddawaniem przez ponad dwa lata. Żadnych skutków zaprzestania nie zaobserwowałem (ani pozytywnych, ani negatywnych). Po dwóch latach wróciłem do oddawania krwi jednocześnie znacznie zwiększając czestotliwość nurkowania.
Moje doświadczenia w tym względzie wskazują, iż nie należy nurkować w dzień oddania krwi (0,45l) i ewentualnie w dzień następny (łatwiej o zmęczenie i zadyszkę). Na trzeci dzień nie widzę żadnej różnicy w sampoczuciu. Samopoczucie podczas i po nurkowaniach "bezdekompresyjnych" wykonywanych na drugi lub trzeci dzień po oddaniu krwi nie różniło się od nurkowań odległych w czasie od oddawania.
Postawiłbym hipotezę, iż od momentu nastania równowagi płynów w organizmie po oddaniu, wpływ oddania na proces dekompresji nie jest wielki. Zauważalny wpływ na wydolność może natomiast mieć obniżone stężenie hemoglobiny we krwi.
Powyższe jest wynikiem wyłącznie osobistego doświadczenia i może nie dotyczyć innych oddających krew.
Dla oszacowania wpływu oddania krwi na wydolność organizmu, można wykonać serię ćwiczeń wydolnościowych (Przed i po oddaniu, w dzień oddania i dni kolejne).
FotoMiś - 09-03-2007, 23:53
| agrest napisał/a: | | Obilo mi sie o uszy ze 72h to czas zycia erytrocytow.. |
Zasadniczo dobrze Ci sie obiło z tym, że nie 72 lecz ca 100-120, i nie godzin lecz dni.
Michał
agrest - 10-03-2007, 01:00
a wez mnie nawet nie denerwuj bo bede musial poszuakc nie wiem czy nie bylo na patofizjologi odnosnie zatrucia tlenkiem wegla. Poszukam, jak znajde to walne cos mooondrego
J.
Tomek Radomski - 10-03-2007, 02:54
| kjar napisał/a: | | Dla oszacowania wpływu oddania krwi na wydolność organizmu, można wykonać serię ćwiczeń wydolnościowych (Przed i po oddaniu, w dzień oddania i dni kolejne). | OK, opiszę swoje doznania.
TomM - 10-03-2007, 08:06
| kjar napisał/a: | | od momentu nastania równowagi płynów w organizmie po oddaniu, wpływ oddania na proces dekompresji nie jest wielki |
A jeśli, to korzystny... Obniża się hematokryt.
| kjar napisał/a: | | . Zauważalny wpływ na wydolność może natomiast mieć obniżone stężenie hemoglobiny we krwi. |
Na wydolność na powierzchni. W warunkach hiperbarycznych już na niewielkich głebokościach możemy funkcjonować w ogóle bez hemoglobiny
Bigas - 12-03-2007, 11:10
Dzięki TomM za szczegółowe wyjaśnienia.
Tyran - 12-03-2007, 16:49
| Smok napisał/a: | | Bigas napisał/a: | | że po pobraniu krwi, powiedzmy te 0,5 litra, |
Po oddaniu przez faceta który nie jest krwiodawcą , mamy poważny kłopot leży i wymaga pomocy... |
Gdybyś oddawał czasem krew nie powtarzałbyś takich głupot.
robin91 - 14-03-2007, 10:40
Temat nie jest taki jednoznaczny. Nawet ministerstwo zdrowia refunduje leki, któe były honorowy dawca krwi przyjmować musi całę życie: po zaprzestaniu bycia krwiodawcą.
Podobno nadmierna aktywność powoduje jednak problemy w wieku emerytalnym i często wiąże sie z koniecznością trwałego przyjmowania leków.
O szczególy musiałbym popytać lekarzy, bo od nich to słyszałem.
robsen - 14-03-2007, 21:38
Witam
Honorowi Dawcy Krwi nie mają żadnych leków refundowanych już od kilku lat. A co do tego ze w organizmie nastepuje nadprodukcja to jest to nieprawda, radze omijac lekarzy którzy coś takiego powiedzieli- ja przez kilka lat oddawałem krew regularnie od 3 lat tego nie robie i w zaden sposob to mi nie zaszkodzilo.- poczytaj krewniaków i pare innych stron + jesli to mozliwe wybierz sie do punktu krwiodastwa .
Pozdrówka
Robert
TomM - 14-03-2007, 21:46
| robin91 napisał/a: | | któe były honorowy dawca krwi przyjmować musi całę życie |
Z ciekawości: Co to za leki? Człowiek uczy się całe życie, więc może czegoś się nauczę...
Może ci sie pomyliło z biorcą przeszczepu?
PawelW - 14-03-2007, 23:30
| TomM napisał/a: | | Z ciekawości: Co to za leki? Człowiek uczy się całe życie, więc może czegoś się nauczę... |
za komuny dostawało sie kawe i czekolade moze o to chodziło ?!
robin91 - 15-03-2007, 08:24
Spytam autora informacji:) poprostu wiem to z przypadkowej rozmowy.
A na stronie ministerstwa zdrowia jest informacja o lekach refundowanych, które kwriodawca musi przyjmowac po zaprzestaniu .....
qdlaty - 15-03-2007, 09:49
| robin91 napisał/a: | Spytam autora informacji:) poprostu wiem to z przypadkowej rozmowy.
A na stronie ministerstwa zdrowia jest informacja o lekach refundowanych, które kwriodawca musi przyjmowac po zaprzestaniu ..... |
A możesz linka podrzucić?
Q.
The_PiotREX - 15-03-2007, 09:54
A czekolade nadal dają BTW: 16-18.03 w Poznaniu akcja oddawania krwi dla dzieci ofiar wypadków.
maross - 18-03-2007, 19:33
Bob Cole, Meandry Dekompresji strona 99
| Cytat: |
Oddawanie krwi obniża ilość krwi u dawcy. Krew zostanie uzupełniona w ciągu następnych dwóch, trzech dni, jednak ilość czerwonych ciałek krwi powróci do normy po dwóch tygodniach. dawcom sugeruje sie, aby zrobili czterodniowa przerwę od momentu oddania krwi do nurkowania; w tym czasie należy pic dużo napoi bezalkoholowych. Powinno sie również zrobi czterodniową przerwę pomiędzy nurkowaniem, a planowanym oddawaniem krwi.
|
Tyran - 18-03-2007, 20:50
maross - Dzięki za info.
robin91 - Jeśli masz taką możliwość to poproś tego lekarza, żeby się powołał na jakieś konkretne źródła tych informacji.
Ja się już różnych złych rzeczy nasłuchałem o krwiodawstwie, głównie od osób, które nigdy krwi nie oddawały. A czekolady jak dawali - tak dają
tOmki - 18-03-2007, 22:19
| Tyran napisał/a: | A czekolady jak dawali - tak dają |
Czekolade daja ale juz nie ta sama co byla przez dlugi czas, teraz jak jem to czuje jakbym margaryne z kakao jadl.
Do kawy badz herbaty kiedys byl Snickers albo Mars, pozniej zmienili na wafelki - Grzeski w czekoladzie. A teraz sa Grzeski ale bez czekoladowej polewy.
Tak jest w Koszlinie, jak jest gdzie indziej tego niewiem.
robin91 - 24-03-2007, 12:00
Zapytałem. Kwiodawca oddający istotne ilości krwi i dłuższym okresie czasu po zaprzestaniu oddawania krwi ma nadprodukcję czerwonych krwinek... i nadmiar hemoglobiny we krwi.
Wskutek tego jest "zagęszczony" i wzrasta ryzyko zawałów, zakrzepów, zatorów. Ponadto czesto dołacza sie nadciśnienie.
Stan taki powinien byłć dokładnie monitorowany przez okres pół do ewetualnie 1 roku po zaprzestaniu oddawania krwi i ewetualnie przyjmowane leki ograniczajace ryzyko jak wyżej.
Ponieważ w praktyce z monotringiem bywa różnie i różnie nawet bywa z jakością badań przy oddawaniu krwi (np, w sytuacji ciut dłuzej przerwy i braku regularnego krwioupustu) ryzyko może być istotne. Oczywiscie dochodzi kwestia wieku, zdrowia, skłonności do w/w schorzeń i przypadku.
Prawidłowo monotrowany okres wzmożonego oddawania i zwłaszcza po zaprzestaniu oddawania krwi prowadzi do unormowania sytuacji, ale jest ot okres pewnego ryzyka. Dotyczy zwłaszcza osób juz starszych.
Mniej wiecej o to chodzi, mam nadzieję iż dokładnie przekazałem.
pozdrawiam
[ Dodano: 24-03-2007, 12:04 ]
Stanem rzykownym byłby zatem bardziej okres (dla regularnego dawcy) dłużej po pobraniu, a przed kolejnym upstem, kiedy "zagęszczeie" wzrasta a tym samym ryzyko zatorów i zakrzepów.
TomM - 24-03-2007, 13:42
Ale miało byc o tym:
| robin91 napisał/a: | | jest informacja o lekach refundowanych, które kwriodawca musi przyjmowac po zaprzestaniu |
Bo to co napisałeś jest dość oczywiste, chociaż czerwienica prawdziwa u krwiodawców ma przebieg łagodny i przemijający. A tak nas zaciekawiłeś swoim pomysłem na leczenie owej czerwienicy....
robin91 - 24-03-2007, 21:57
o refundacji link mi uciekł i nie mogę znaleźć. jak temat był poruszony to właczyłem gooogla. Spis leków na stronie ministerstwa jest zrobiony po nazwach leków. Natomiast tego rodzaju pozycja powinna być w spisie leków refundowanych w tekście autentycznym ale wersja lexa mi dostępna nie ma aktulaneg spisu leków refundowanych. Sądzę iż w pełnej wersji lexa czy podobnego programu jest pełny teskt odpowiedniego rozporządzenia/zarządzenia.
Sorry ale nad refundacja nie myśłałem, tylko nad szkodliwością.
Jeżeli to istotne to jak znajdę chwilę to cały wtór pan ministra ściągnę w jakimś pliku albo oryginalnym druku. To ylko akt prawny jak każdy inny ?
pozdrawiam
TomM - 24-03-2007, 22:00
Obawiam się, że chodzi raczej o leki, które były krwiodawca musi przyjmować do końca życia - jak napisałeś.... Refundację to sobie odpuść. Skup się na leczeniu czerwienicy
robin91 - 24-03-2007, 22:18
]Przepraszam, następuje to zaprzestaniu oddawania krwi.... czy do końca, nie wiem
Nie sądzę abym zabierał się za leczenie czerwienicy, nawet nie wymieniłem jej nazwy.
Leczenie następstw uprawnia do refundacji leków - jeżeli jest refundacja to znaczy, że istnieje potrzeba pomocy krwiodawcom i wcale nie wyjątkowa (albowiem trudno wówczas spodziewać sie refundacji ze strony dosć skąpego Skarbu Państwa), co naprowadza na ślad iż jakiej konsekwencje wymagajacei interwencji lekarskiej istnieją i należałoby zdobyć o tym wiedze.
Dla mnie choroba i ryzyka przy oddawaniu krwi nie były oczywiste. Dyskutowaliśmy na temat zagrożeń wynikajacych z krwiodawstwa.
[color=red][/color]
pozdrawiam
TomM - 24-03-2007, 22:27
| robin91 napisał/a: | | i należałoby zdobyć o tym wiedze |
Skoro tak, to przyjmij do wiadomości , że nie masz zielonego pojęcia o czym piszesz (to nie sugestia, to profesjonalna opinia) , więc IMHO wystarczy tej dezinformacji. Poza tym masz problem ze zrozumieniem dość prostych zdań, więc dajmy spokój tej wymianie jałowych postów.
robin91 - 24-03-2007, 22:27
sorry napisałem : mój bład, przepraszam
[ Dodano: 24-03-2007, 22:34 ]
pewnie że nie mam, nie jestem lekarzem. Nie mam takich ambicji. Ale bez przesady. jednak komplikacje istnieją i problemy zdrowotne również. Określenie iż "zazwyczaj przechodzi" bez problemu nie oznacza, że zawsze i nie jest czynnikiem szokdliwym. O wiele jaśniejsze byłoby poddanie szczegółowych informacji jak czesto statystycznie są komplikacje, jak długo trwaja, ilu osób dotyczą itd.
Sądzę iż nie jest to podawane krwiodawcom dokłądnie, aby ich nie zniechęcić.
Zakończy jednak taką wymianę, nie prowadzi ona nas do niczego. Chętni poszukają inforamcji na włąsną rękę.
pozdrawiam
robsen - 26-03-2007, 22:11 Temat postu: Nie ładnie burzyć zaufanie do HDK ;) Nie po to ludzie walczą o zachęcenie do oddawania krwi żebyście teraz na tym forum straszyli przyszlych ewentualnych dawców:
Dlatego kilka uwag ponizej z różnych stron:
...jeÂli raz oddam krew, będę to musiał robić zawsze. Oddawanie krwi nie spowoduje wzmożonego jej wytwarzania. Nic Cię nie zmusza do regularnego jej oddawania, ponieważ jednorazowe jej oddanie wywiera taki sam wpływ na jej produkcję jak krwawienie z nosa, miesiĹĄczka czy skaleczenie w palec. Jednakże wielu systematycznych dawców oddaje krew regularnie 3, 4 lub nawet 5 razy w roku i robiĹĄ to nie dlatego, iż muszĹĄ ale dlatego że postanowili to robić...
StĹĄd
Oddaję krew od ponad 20 lat. Krew i osocze. Mam już ponad 60 litrów oddane. Mam niewielkie nadciÂnienie i przyjmuję systematycznie Mapryl 10 mg. Czy mogę nagle zaprzestać oddawania krwi czy też lepiej robić to stopniowo i czy moje nadciÂnienie może mieć zwiĹĄzek z oddawaniem krwi?
 Przerwać oddawanie krwi można nagle. NadciÂnienie nie ma zwiĹĄzku z oddawaniem krwi.
Z krewniaków
Uwaga!!! W tym roku wprowadzono ulge podatkowĹĄ Może to kogo zachęci jeÂli możliwoÂć ratownia to zamało
OdnoÂnie leków myliłem się uległo to jednak zmianie chodzi oczywiÂcie o zasłużonych dawców krwi w przypadku mężczyzn to 6l lub odpowiednia iloÂć zamienników wg. okreÂlonych rozporzĹĄdzeń.
-
Art.43 Ustawy o Âwiadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze Ârodków publicznych (Dz.U. 04. Nr 210, poz. 2135).
[URL=http://www.mz.gov.pl/wwwm...t=&my=&ma=03230 ]ustawa[/URL]
A tutaj mamy leki podstawowe i uzupełniajĹĄce
Poprosze o materiały dotyczĹĄce tej czerwienicy bo w poskim googlu nie ma o tym ani słowa.
To znaczy wróć jest - jest to wg tego co znalazłem jedna (chyba nie jedyna) z chorób które leczy się upuszczaniem krwi (czyli nie mal jak w Âredniowieczu) stĹĄd może jej kojarzenie z HDK?hm?
Na dzisiaj tyle czas udać się na spoczynek jutro odpowiednio jeszcze z edytuje ten wĹĄtek.
Pozdrawiam
Wybaczcie nie wiem co z tym kodowaniem Postaram się jutro poprawić
TomM - 26-03-2007, 23:27
| robin91 napisał/a: | | Ale bez przesady. jednak komplikacje istnieją i problemy zdrowotne również. |
I bądź tu człowieku grzeczny i kulturalny. Zwróć uwagę, broń Boże nie uraź....
Tak się to kończy. Małpka ciagle swoje. Scaner ma jednak rację. A zatem:
Spieprzaj bucu
robin91 - 03-04-2007, 22:30
pewnie będę musiał poprosić o dane wraz adresem?
FotoMiś - 03-03-2008, 15:51
Ponieważ parę osób z FN oddaje krew to pozwolę sobie wskrzesić temat.
Onegdaj kolejny as dziennikarstwa, tym razem z TVNu był łaskaw wydalić z siebie informację, że honorowi dawcy dostają za litra upuszczonej krwi aż 130 PLN, a za litr osocza całe 170 złotych polskich, co jest ewidentną bzdurą (honorowy=za friko). Jeżeli ktoś czuje potrzebę nawtykania temu żałosnemu tłumokowi, może to uczynić TUTAJ
Tamże znajduje się wyemitowany materiał, jeżeli ktoś mi nie wierzy na słowo.
Michał
kjar - 03-03-2008, 20:13
Wysłałem na służbowy e-mail tego "dziennikarza" pytanie o sposób sprostowania błędnej informacji. Jeśli doczekam się odpowiedzi - poinformuję, jeśli nie, lub odpowiedź będzie nosiła znamiona wykrętu to ... coś wymyślę.
The_PiotREX - 03-03-2008, 20:38
Już sie pojawiło sprostowanie.
kjar - 03-03-2008, 21:02
| The_PiotREX napisał/a: | | Już sie pojawiło sprostowanie. | Czy masz na myśli tekst, który się ukazał w nagłówku działu "zdrowie"? Nie, to nie jest sprostowanie (z co najmniej 2 względów). Mam nadzieję że piszesz o czymś innym.
FotoMiś - 03-03-2008, 23:38
Spisane z materiału video:
| Cytat: | | Coś skapnąć może także tym, którzy oddają krew. Za litr krwi honorowi dawcy inkasują 130 zł, za litr osocza - 170. To niewiele ale całość można dodatkowo odpisać od podatku |
I 'wyjaśnienia', bo sprostowanie lege artis to nie jest, dopisane na stronie przez 'dziennikarza':
| Cytat: | | Oczywiście w żadnym wypadku nie chcieliśmy sugerować, że te pieniądze Honorowi Krwiodawcy otrzymują bezpośrednio do kieszeni. |
Coż, jak mawiają wytrawni kryminaliści: gdy cię złapią za rękę, mów że to nie twoja.
Michał
kjar - 09-03-2008, 14:53
Po tygodniu łamania sobie głowy prawnicy TNV wymyśli sformułowanie "otrzymują w sensie podatkowym". http://dziendobrytvn.onet.pl/zdrowie.html
Słabo to się ma do padającego w pierwszym materiale sformułowania "inkasują 130 zł, które dodatkowo może być odliczone od podatku". No ale trudno. Jeśli ktoś nie potrafi przyznać się do błędu i przeprosić, świadczy to tylko o jego kulturze.
nurkot - 09-03-2008, 16:05
Hmm, no cóż, z finansami zawsze każdy wypowiada się jak mu pasuje. A wracając do tematu o wpływie nurkowania na oddawanie krwi i vice versa to jako dawca od lat 6, medyk od lat kilku a nurek od kilku miesięcy mogę nieco wypowiedzieć się w temacie.
W ankiecie, którą uzupełnia się przed oddaniem krwi występuje pytanie o ekstremalne hobby (np. nurkowanie), które zawsze skrupulatnie zaznaczam:D i jedyne co słyszałam od lekarzy to aby wstrzymać się co najmniej dzień z nurkowaniem z powodu odwodnienia głównie. Oddając 450ml krwi - standardowa jednostka, tracimy tyle płynu i nie natychmiast on się uzupełni jeśli coś wypijemy,lecz następuje to dopiero po kilkunastu godzinach, a jak wiadomo nurkowanie odwodnionym nie jest najlepszym pomysłem. Może też dojść do czasowego spadku ciśnienia krwi tuż po oddaniu (dlatego oddać krew mogą tylko osoby o ciśnieniu skurczowym ponad 100). Nie zaleca się wykonywania większych wysiłków w dzień oddania, aczkolwiek nieraz zdarzyło mi się intensywnie ćwiczyć wieczorem po oddaniu, skutkiem był co najwyżej duży siniak po serii pompek, nigdy się nie czułam osłabiona po oddawaniu krwi, ale pod wodę bym się nie pchała. Nie ma to związku ze zmniejszeniem poziomu hemoglobiny, aby zostać zakwalifikowanym, musi mieć dawca jej odpowiedni poziom, większy niż minimum normy. Po oddaniu jednostki, poziom Hb spada o 1g, a więc nie jest to jakaś znacząca ilość. Człowiek po oddaniu krwi może czuć się gorzej w związku ze stresem jakim może być oddanie - psychika, ból, ale wcale tak być nie musi. Tzn dla organizmu i tak jest stresujące takie wkłucie przez kilka minut i utrata krwi, następuje szereg procesów adaptacyjnych przystosowujących człowieka do utraty tej ilości krwi, dzięki czemu nic nie czujemy, tzn nie jest zauważalna ta utrata. Utrata większej ilości krwi oczywiście utrudnia znacznie utrzymanie homeostazy przez organizm, ostatecznie prowadząc do wstrząsu, ale mówimy o honorowym krwiodawstwie a nie wykrwawieniu przez wampira. Hemoglobina regeneruje się w ciągu 7-8 tygodni. Krwinki czerwone żyją ok 110-120 dni. Stąd minimalny okres pomiędzy oddaniami krwi jak ktoś już zauważył to 8tyg u mężczyzn i 12tyg u kobiet z powodu dodatkowych utrat krwi na jakie narażone są kobiety. Oddawanie innych składników krwi generalnie również ma podobny związek z nurkowaniem - stres fizjologiczny, odwodnienie, regulacja homeostazy. Generalnie więc w dzień oddania - zdecydowanie nie - ryzyko omdlenia (niższe ciśnienie, odwodnienie), ponoć delikatnie zwiększone ryzyko toksyczności tlenowej i ch.dekompresyjnej (literatura fachowa). Jeśli chodzi jednak o nury techniczne, albo ktoś chce mieć całkowitą pewność powinien odczekać 72h.
Tak czy siak oddawanie krwi to super sprawa, a nurkowanie...hmmm...chyba nie muszę nic mówić
kjar - 10-03-2008, 18:53
Otrzymałem dzisiaj odpowiedź z TVN na mój post w którym domagałem się wyjaśnień w tej sprawie. Merytorycznie odpowiedź nic nie wnosi (jest tylko kilku-zdaniowym odwołaniem do teksu "wyjaśnienia" umieszczonego na forum "Zdrowie"), jednak sam fakt, że podjęto próbę bezpośredniej odpowiedzi na prywatny e-mail uważam za pozytywny.
marta_d - 16-04-2008, 18:16
| Kuba napisał/a: |
no i polecam pojawianie sie raz na te pare miesiecy w punktach krwiodawstwa. pobranie krwi nie boli, czasu duzo nie zajmuje, jak zauwazzl MarS mozna sobie wziasc nawet wolne z pracy czy ze szkoly jesli ktos chce, a mozna komus uratowac zycie.
swoja droga tez czytalem i slyszalem o tym, ze kobiety lepiej znosza oddawanie krwi, ale w punktach krwiodawstawa to przede wszystkim widuje mezczycn
|
ja też polecam... i można nawet w sobotę i nurkować następnego dnia bym raczej nie pobiegła, 3-4 dni odpoczynku to chyba dobry pomysł.
m.
live4u - 16-04-2008, 21:05
Marto. jak juz wczesniej wspominano- kazdy ma inny organizm i inaczej odczuwa ubytek 450ml krwi. ja osobiscie dosc slabo reaguje na donacje i na dzien po czasami zdarza mi sie ostro fizycznie popracowac bez "skutkow ubocznych". oddaje od 10 lat. powtorze po poprzednikach: Zapraszam do RCKiK - ale uwaga, oddawanie krwi wciaga satysfakcja gwarantowana
pozdrawiam
marta_d - 17-04-2008, 20:22
Ale ja nie podważam tego, że każdy organizm reaguje inaczej, napisałam tylko jak reaguje mój. Odświeżyłam wątek bo uważam, że warto czasem o tym wspomnieć
| live4u napisał/a: | powtorze po poprzednikach: Zapraszam do RCKiK - ale uwaga, oddawanie krwi wciaga satysfakcja gwarantowana |
Ja jestem jedną z tych "wciągniętych" i uwielbiających tą gwarantowaną satysfakcję
pozdrawiam,
m.
|
|