| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
JESTEM POCZĄTKUJĄCY - pytanie zoltodzioba
slawek5000 - 18-06-2007, 20:40 Temat postu: pytanie zoltodzioba Witam
Mam prosbe o podzilenie sie Waszymi doswiadczeniami zwlaszcza tych z poczatkow nurkowania. Tak sie sklada, ze wlasnie jestem swiezo po kursie PADI OWD i mimo , ze uzysklalem certyfikat mam pewne watpliwosci zwiazane z nurkowaniem ponizej 16metrow. Mowiac wprost po zejsciu w toni na 18 metrow nie potrafilem racjonalnie sie zachowywac pod woda, bylem poczywiscie pod opieka instruktora. Najpierw w skrocie opisze w miare dokladnie to zejscie.
- zanurzenie w toni , bardzo kontrolowane poniewaz dzien wczesniej mialem problemy z regulowaniem cisnienia w jedym uchu.
- na okolo 14 metrze zaczalem sie zanurzac w spsob nie kontrolowany tzn ze stresu przestalem pompowac jacket, to spowodowalo szybkie zejscie na glebokosc 19 metrow
- na "dole" poprostu sie balem , moj oddech byl nierownomierny , podswiadomosc nakazywala mi wypluc automat ale resztkami rozsadku staralem sie nie dopuscic do tego. Caly czas wokol widzialem instruktora , ktory przygladal sie temu baletowi (ze strachu robilem niekontrolowane salta)
- instruktor podplynal do mnie, ale mimo to cigle sie balem , nawet kiedy sie opanowalem to mam wrazenie ze bylem lekko "pijany" - nie bylem w stanie nic zrobic - woda decydowala za mnie- nie potrafilem zlapac plywalnosci, poprostu zero racjonalnego myslenia.
- po analizach (bardziej rozmyslaniach ) wydaje mi sie , ze chyba takze zetkniecie z zimna woda spotegowalo u mnie stan w jakim sie znalazlem
- z instruktorem wynurzylismy sie o kilka metrow do gory( mysle ze gdzies na 9 metrow) ale nie bylem w stanie ze strachu wrocic na doł. Instruktor kilka razy pytal ale ostatecznie poprosilem o wyplyniecie.
To tak w skrocie, instruktor przy omowieniu dodal ze bylo to spowodowane tym , ze za szybko spadlem na 19 metrow i to spowodowalo ten stan ale ja sam nie jestem tego pewien bo dobrze pamietam , ze na dole poprostu sie balem i nie potrafilem nawet spokojnie poddychac.
Mam nadzieje , ze moja przygoda z nurkowaniem sie nie zakonczy i ze moze jest to kwestia treningu. Bardzo Was prosze o podzielenie sie Waszymi doswiadczeniami. Nie daje mi to spokoju bo o nurkowaniu mazylem od dziecka a tu teraz taka niespodzianka. Jestem poprostu zdruzgotany:(
Po calym zdarzeniu poplynelismy jeszcze na inne cwiczenia na glebokosci 7 metrow i bylo wszytko OK zrobilem ceze, zalewanie maski, plywanie z kompasem..
Bede naptrawde wdzieczny za podzielenie sie Waszym doswidczeniem
Pozdrawiam
Slawek
Grzyb - 18-06-2007, 20:53 Temat postu: Re: pytanie zoltodzioba a co na to Twoj instruktor?
martin - 18-06-2007, 21:00
| Grzyb napisał/a: | | a co na to Twoj instruktor? |
Jak to co? "Nalezy sie 850PLN, plastik bedzie za dwa tygodnie".... SCNR.
| slawek5000 napisał/a: | | na dole poprostu sie balem i nie potrafilem nawet spokojnie poddychac |
Podejrzewam, ze w momencie w ktorym straciles kontrole nad sytuacja, doznales rozkosznego uczucia paniki. W zasadzie nie masz sie czym przejmowac - jestes niedoswiadczony, opanowanie sprzetu sprawia ci klopoty a nowe srodowisko staje sie grozne gdy zaczynasz pojmowac ze w zasadzie jestes bezwladny w nim. Na cos takiego pomaga tylko "oplywanie" - najlepiej z osoba ktorej ufasz. Nie powinienes miec skropolow w zlapaniu za reke partnera, w momencie gdy cos sie dzieje.
hondziak - 18-06-2007, 21:06
W zasadzie to nic nadzwyczjnego sie nie stało .To reakcja na zagrożenie i nową sytuacje czyli stres. Ja w twojej sytuacji ponurkowal bym na gł. około 12 -18 m ale z zejściem po stoku bez opadania. Oswoisz sie z glębokościa (zmarzniesz), ponurkujesz, złapiesz lepszą kontrolę nad sptzętem i swoimi reakcjami i powinno być dobrze.
P.S: czy to opadanie bylo w czasie kursu (zakładam że tak) i czy opadaliście przy opustówce? Jeżeli bez opostówki to brawo za utrzymanie standartów PADI.
Grzyb - 18-06-2007, 21:10
| martin napisał/a: | | plastik bedzie za dwa tygodnie |
kurcze, w padi przynajmniej szybko przychodza plastiki
rhino - 18-06-2007, 21:21
cześć ,
dwa pytania ...
1.Nurasz oczywiście w piance ?
2.Ile ołowiu było na Tobie ?
jcsjacekj - 18-06-2007, 22:38
| slawek5000 napisał/a: | Bede naptrawde wdzieczny za podzielenie sie Waszym doswidczeniem
|
Spoko, nie stresuj się.
Ja też miałem ze 2-3 razy sytuację, gdzie było blisko zabrudzenia pianki
Sam np. nie schodzę głębiej niż na 8-9 metrów - bo nie wiem czy jak coś pójdzie nie tak, to dam radę bezpiecznie się wynurzyć.
Kolega kiedyś chciał mnie zabrać na miętusy (ok 29-30m). Na 24-26 miałem dosyć - dałem sygnał zawracamy (czułem się niepewnie, jakiś takie przyćmienie umysłu, miałem poczucie że gdyby wystąpiła drobna awaria - spanikowałbym).
Więc nie ty pierwszy i ostatni miałeś stracha.
bulgard88 - 18-06-2007, 22:50
Bardzo ciekawy post!!!
Nie przejmuj się wiekszość ludzi ma takie problemy jak Ty! Są one spowodowane tak jak mowili moi przedmówcy: nowym środowiskiem, brakiem doświadczenia w obsłudze sprzętu i takie tam problemiki początkującego!!!
Jak będziesz miał swój własny sprzęt który dobrze poznasz i złapiesz troche doświadczenia to powinno być dobrze.
Ja też poniżej 20m mam dziwne wrażenie że strasznie szybko oddycham! Nie wiem czym to jest spowodowane (ciemno, zimno(nurkuje w piance stres)
Niektórzy przezwyciężają swoje obawy np. przed zalaniem maski albo zdjęciem nie wszyscy od razu chcą to chetnie robić tak samo jak niektórzy maja problemy z oddychaniem tylko przez usta nie przez nos.
Pozdrawiam i życze udanych nurków
WOJTASNUR - 18-06-2007, 22:59
| slawek5000 napisał/a: | | Tak sie sklada, ze wlasnie jestem swiezo po kursie PADI OWD i mimo , ze uzysklalem certyfikat mam pewne watpliwosci zwiazane z nurkowaniem ponizej 16metrow |
to nie nurkuj lub ..zwiększaj głębokośc stopniowo..co to za instruktor Cię szkolił
| slawek5000 napisał/a: | | kiedy sie opanowalem to mam wrazenie ze bylem lekko "pijany" |
Proponuje nie pić przed i w trakcie nurania oraz nie nurać na kacu, napewno nie była to narkoza
Niektórzy tak po prostu reaguja widząc parę cyferek na kompie czy manometrze, moze więc lepiej nie patrzeć nurkując w płytszych zbiornikach stopniowo zwiększajac głębokość.
A nie week.. plastyk..
a po week Hermanice!
Pamiętaj to jak w seksie: "centymetr po centymetrze"- metr po metrze
Justa - 18-06-2007, 23:05
Sprobuj zanurkowac z brzegu.
Zrelaksuj sie.
Poczuj jakbys latal
slawek5000 - 18-06-2007, 23:36
Witam ponownie
Bardzo Wam dziekuje za slowa otuchy. Jest jak widac szansa, ze cos z tego bedzie. Choc nie ukrywam , ze zazdroszcze tym osobom , ktorym sie to udalo podczas tego zanurzenia (nie dowiedzialem sie niestety od nich jakie mieli odczucia -??, ja o swoich wszystkich opowiedzialem)
Nurkowanie zamirzeam traktowac jako przyjemnosc i nie zamirzam bic rekordow i udowadniac komukolwiek , ze cos moge.
Na kursie dowiedzialem sie ze z Advance nie ma sensu czekac bo taki kurs podnosi umiejetnosci, teraz wiem , ze bede musial z tym nieco zaczekac bo jak mi wiadomo za advance trzeba zejsc przynajmniej na 26 metrow- co nie jest teraz w moim zasiegu.
W uzupelnieniu :
| Cytat: | | P.S: czy to opadanie bylo w czasie kursu (zakładam że tak) i czy opadaliście przy opustówce? Jeżeli bez opostówki to brawo za utrzymanie standartów PADI. |
nie wiem co to jest opustowka.. moge sie domyslac ze jest to linka biegnaca od dna do powierzchni....i jesli tak to nie bylo.
Nie chce podawac kto byl instruktorem bo nie chce poddawac nikogo pod osad w taki sposob aby ktos nie mogl by sie tlumaczyc, w koncy ja sam moge nie byc do konca obiektywny.
| Cytat: | dwa pytania ...
1.Nurasz oczywiście w piance ?
2.Ile ołowiu było na Tobie ? |
Nuralem w piance nr 48 a olowiu mialem 10kg waze 67kg
Aha i zeby nie bylo watpliwosci to bylo pierwsze moje nurkowanie w toni na glebokosc 18 metrow wczesniejsze z zanurzeniem bylo na 5 metrow ale asekurowalem sie linka, bo jednak nie mam tego manewru jeszcze opanowanego.
Bylo tez pytanie co na to instruktor. Wiec instruktor powiedzial, ze przyczyna bylo to ze tak sie zajalem problemem z przedmuchiwaniem uszu , ze zapomnialem dopompowac jacket w trakcie zanurzania w efekcie polecialem na dno jak kamien.
Dziekuje i pozdrawiam
Slawek[/quote]
TOMA52 - 18-06-2007, 23:57
Hej,
Z Advance jest na pewno sens poczekac, do momentu kiedy bedziesz sie czul komfortowo na 18 metrach. Gdzies Ci sie spieszy? Ktos madry powiedzial: "jesli podczas danego nurkowania nie czulbys sie komfortowo, nurkujac solo, nie wykonuj go w ogole".
zielas - 18-06-2007, 23:58
no cóż Sławku...
Życzę powodzenia w dalszej karierze nurkowej!
Trzymam kciuki!!!
Ja sam wypiłem trochę wody zanim poczułem fun z nurkowania...
Pozdro!
zielas
TomM - 19-06-2007, 00:16
| WOJTASNUR napisał/a: | | napewno nie była to narkoza |
Azotowa nie, ale jest jeszcze taki gaz jak CO2. Stres, hiperwentylacja...
Generalnie za krótki ten kurs dla ciebie, wyciagnij właściwe wnioski i trenuj indywidualnie z kims, do kogo masz zaufanie.
waldo - 19-06-2007, 00:28
| slawek5000 napisał/a: | | Na kursie dowiedzialem sie ze z Advance nie ma sensu czekac bo taki kurs podnosi umiejetnosci, |
Każdy kurs, za który niemało płacisz, powinien wnosić do Twojej edukacji zarówno wiedzę teoretyczną jak i nowe umiejętności w wodzie. Jeżeli tego nie wnosi, to szkoda kasy na taki kurs. Jeżeli wnosi, to dla pełnego przyswojenia nowej wiedzy, powinieneś w pełni przetrawić wiedzę zdobytą wcześniej i dopracować troszkę techniki z poprzedniego poziomu szkolenia, tak aby móc w pełni skoncentrować się na nowym kursie, nie skupiając całej uwagi na utrzymaniu pływalności czy technikach poruszania się pod wodą.
Ponurkuj, poczytaj, porozmawiaj z innymi nurkami (spoza grupy Twojego instruktora !!!), aż będziesz wiedział czy i jakie szkolenie jest dla Ciebie najwłaściwsze.
I pamiętaj, że nurkowanie to również biznes i na codzień będziesz spotykał różne slogany reklamowe
bann - 19-06-2007, 07:16
| hondziak napisał/a: | | Jeżeli bez opostówki to brawo za utrzymanie standartów PADI. |
standardy PADI nakazuja zanurzanie sie bez obecnosci wzrokowej referencji na ostatnim nurkowaniu OWD (do 18m)
specjalisto z CMAS
VooDoo_73 - 19-06-2007, 07:24
Cześć Sławek,
w wodzie na pewno bardzo pomaga spokój. Jest tam tak odmiennie, że faktycznie mija trochę czasu zanim się przyzwyczaisz. Z głębokością można sobie radzić pewno na wiele sposobów, chociażby jak wyżej sugerowano stopniowo schodząc po dnie. Niemniej, uważam, że w tym przypadku najbardziej kojąca może być świadomość, że potrafisz zatrzymać się w toni na dowolnej wybranej przez siebie głębokości. Poćwicz na płytszych akwenach, nawet na basenie, popracuj nad obciążeniem, a nie będziesz miał wizji wciągających głębin, nie będziesz panikował, hiperwentylował, uciekał, ani robił kółek
Trzymam kciuki
Marcin
rhino - 19-06-2007, 07:34
cześć Sławek ,
piszesz : "Nuralem w piance nr 48 a olowiu mialem 10kg waze 67kg "...
Wydaje mi się że jeden z Twoich problemów to zbyt duża ilość ołowiu ... przez to na pewnej głębokości tracisz pływalność (neopren) i ... spadasz jak kamień Pewnie do tego jeszcze jakiś tam szkoleniowy jacket o pojemności 10 litrów no i problemy z podniesieniem i stabilizacją w toni . Tak jak pisze VooDoo-73 , popracuj nad pływalnością (spróbuj też zmniejszyć ilość ołowiu) i na 100 % jak zobaczysz że możesz na dowolnej głębokości "zawisnąć" to ... wszystkie strachy Cię opuszczą !
martin - 19-06-2007, 09:14
| slawek5000 napisał/a: | | Na kursie dowiedzialem sie ze z Advance nie ma sensu czekac bo taki kurs podnosi umiejetnosci |
ADV ma sens po jakis 30..50 nurkowaniach. Wczesniej nie opanujesz na tyle siebie i sprzetu, zeby nie walczyc z woda. Olej na razie ADV, wywal namiary na instruktora - trafiles na kolesia czeszacego kase.
| slawek5000 napisał/a: | Nuralem w piance nr 48 a olowiu mialem 10kg waze 67kg
|
No to podobnie jak ja gdy zaczynalem. Na poczatku nuralem z 6 kg (stalowa flacha 10l), po krotkim okresie mozna bylo i bez - 2 kg dla poprawienia konfortu psychicznego partnerow. IMHO 10 kg jest tylko i wylacznie w celu uspokojenia instruktora - kursanta duzo latwiej jest zebrac z dna niz lapac go gdy ucieka w kierunku powierzchi.
BTW: Mieszkasz w Krakowie, masz pod nosem Zakrzowek. Napisz w dziale zaproszenia watek o tekscie "poczatkujacy szuka partnera" - na pewno znajdziesz kogos kto na spokojnie pojdzie pare razy z toba do wody.
mysiar - 19-06-2007, 09:25
myślę, że nie ma co od razu wieszać psów na instruktorze,
w PADI się chyba robi tylko 4 nurki na kursie OWD, instruktor wypełnia standardy i tyle
może nie każdy nadaje się do nurkowania
Mania - 19-06-2007, 09:29
Co nie przeszkadza, ze mam jakies watpliwosci co do instruktora, skoro Slawek na pytanie "w jakiej piance nurkowales" odpowiada - "numer 48".
Slawku - pianki ocenia sie nie po rozmiarze, a po ich grubosci. Im grubsza tym ma wieksza wypornosc, tym wiecej trzeba olowiu.
A to sa informacje, ktore osoba konczaca podstawowy kurs powinna wiedziec - w ramach zajec sprzetowych.
Poza tym jedna rada, ktora juz tutaj padla - znajdz kogos, komu ufasz i kto ma wiecej doswiadczenia niz ty i zacnzij z ta osoba nurkowac. Na poczatku spokojnie, niezbyt gleboko. Nabierz troche doswiadczenia. Dopiero wtedy bedziesz wiedzial czy sie do tego sportu nadajesz czy nie. Jesli tak - dopiero wtedy zacznij AOWD. Nie daj sie nabrac na robienie Advanced natychmiast po OWD, bo taki system jest moim zdaniem chory.
Mania
styx - 19-06-2007, 09:43
i tak dobrze że go zabrali na 18m, ja na swoich OWD zrobiłem max 12
Pierwszy raz na 18m jest ciężko, ale po 10tym razie już podobnie jak na 5 metrach. Powtórze za poprzednikami - nie bój się iść głębiej, ale tylko z doświadczonym partnerem(ami)(kami .
mysiar - 19-06-2007, 10:20
| Mania napisał/a: | | Co nie przeszkadza, ze mam jakies watpliwosci co do instruktora, skoro Slawek na pytanie "w jakiej piance nurkowales" odpowiada - "numer 48". |
kurde a ja nie pamiętam numeru swojej pianki, czy to znaczy, że miałem kiepskiego instruktora
kacperek2231 - 19-06-2007, 10:23
| Cytat: | | w PADI się chyba robi tylko 4 nurki na kursie OWD, |
dokładnie, 4 na basenie lub wodach basenopodobnych i 4 na wodach otwartych.
A ma ktoś porównanie do przebiegu szkoleń PADI z innymi organizacjami? CO w PADI jest okrojone, czego nie ma z tego co jest w innych organizacjach?? Tak z ciekawości se pytam
KasiaK - 19-06-2007, 10:26
| mysiar napisał/a: | | Mania napisał/a: | | Co nie przeszkadza, ze mam jakies watpliwosci co do instruktora, skoro Slawek na pytanie "w jakiej piance nurkowales" odpowiada - "numer 48". |
kurde a ja nie pamiętam numeru swojej pianki, czy to znaczy, że miałem kiepskiego instruktora |
ja nie mialam w ogole pianki
Slawek. trzymam kciuki. nie daj sie! nurkowanie to fajna zabawa
martin - 19-06-2007, 10:27
| mysiar napisał/a: | | a ja nie pamiętam numeru swojej pianki |
Uwierz, w 48 sie nie wbijesz...;)
| kacperek2231 napisał/a: | | A ma ktoś porównanie do przebiegu szkoleń PADI z innymi organizacjami? |
No ale co sobie po czyms takim oczekujesz? Dowiedziec sie ze dostajesz dokladnie to za co placisz?
"U nas" kurs zacznyna sie jesienia, baseny sa dwa razy w tygodniu, wod otwartych jest tyle, az sie pokazesz ze umiesz wykonac wszystkie cwiczenia + 6 nurkowan "pokazowych".
| KasiaK napisał/a: | | nurkowanie to fajna zabawa |
Moze w PADI. Inne organizacje uwazaja ze jest to sport wymagajacych pewnych predyspozycji fizycznych i psychicznych, ubezpieczalnie nawe twierdza ze jest sportem ekstremalnym.
KasiaK - 19-06-2007, 10:28
| kacperek2231 napisał/a: |
A ma ktoś porównanie do przebiegu szkoleń PADI z innymi organizacjami? CO w PADI jest okrojone, czego nie ma z tego co jest w innych organizacjach?? Tak z ciekawości se pytam |
w IANTD/OWD - 10 basenow, 10 wód otwartych - wiec latwiej by bylo powiedziec co w PADI jest w ogole, w porownaniu "godzinowym"
TomS - 19-06-2007, 10:35
| Mania napisał/a: | | pianki ocenia sie nie po rozmiarze, a po ich grubosci. Im grubsza tym ma wieksza wypornosc, tym wiecej trzeba olowiu. |
To lokalny stereotyp. Wyporność pianki bardzo zależy od jej rozmiaru czyli od ilości (w metrach kwadratowych) materiału (neoprenu). Grubość to trzeci, także niezbędny do oceny, parametr. Aż dziwne, że wcześniej to nie wyszło w dyskusjach (wystarczająco jasno).
I jeszcze jedno pytanko:
Czy kupując / dobierając piankę ważniejszy jest rozmiar (dopasowanie) czy grubość?
Lepiej mieć źle dopasowaną o odpowiedniej grubości czy wręcz przeciwnie? Dobrze dopasowaną o grubości "mniej-więcej-okej"?
Ja preferuję po pierwsze dobre dopasowanie.
Może dla instruktora zimnowodnego grubość była domyślna i zalecał przymiarki pod kątem dobrania rozmiaru?
martin - 19-06-2007, 10:50
| TomS napisał/a: | | Wyporność pianki bardzo zależy od ilości (w metrach kwadratowych) materiału |
Raczej w metrach szesciennych. Przejscie z 5m na 7mm to jakies 30% wiecej olowiu - jesli pianka jest tak samo dopasowana i ma ten sam kroj.
D@rek - 19-06-2007, 10:56
spoko koleś ćwicz ćwicz najlepiej pod okiem bardziej doświadczonego partnera nie
koniecznie instruktora
a jak spostrzeżesz fakt że w wodzie wszystko oprócz sraczki dzieje się powoli to możesz być z siebie zadowolony
styx - 19-06-2007, 10:57
| KasiaK napisał/a: |
... 10 wód otwartych ... |
uff. w PADI się mniej chleje
KasiaK - 19-06-2007, 11:09
| martin napisał/a: |
| KasiaK napisał/a: | | nurkowanie to fajna zabawa |
Moze w PADI. Inne organizacje uwazaja ze jest to sport wymagajacych pewnych predyspozycji fizycznych i psychicznych, ubezpieczalnie nawe twierdza ze jest sportem ekstremalnym. |
nie. w IANTD. bo z gory zakladamy, ze jest to sport niebezpieczny i zeby miec z niego FAJNA ZABAWE, to najpierw musimy sie wszystkiego dobrze nauczyc/wytrenowac, zeby nurek nie byl dla nas walka o przezycie, tylko srodkiem do celu, czyli FAJNEJ ZABAWY.
ps. tez uwazam, ze to sport ekstremalny.
Grzyb - 19-06-2007, 11:17
kazde nurkowanie powinno byc fajna zabawa - nawet bardzo trudne i meczace nurkowanie szkoleniowe, z ktorego wychodzi sie na czworakach
bo po co wchodzic do wody, jesli nie ma z tego funu?
nseal - 19-06-2007, 11:33
| martin napisał/a: |
| KasiaK napisał/a: | | nurkowanie to fajna zabawa |
Moze w PADI. Inne organizacje uwazaja ze jest to sport wymagajacych pewnych predyspozycji fizycznych i psychicznych, ubezpieczalnie nawe twierdza ze jest sportem ekstremalnym. |
Twoim zdaniem jedno wyklucza drugie? Ja sie przychylam do oponii Was obojga.
Inaczej: predyspozycje ktore wymieniles + wyszkolenie pozwlaja poczuc ze nurkowanie to fajna zabawa. Co do ubezpieczalni: roznie z tym bywa.
[ Dodano: Wto 19 Cze, 2007 ]
Sławku,
Szacunek, ze sie dzielisz obawami a nie probujesz ich zachowac dla siebie. To cenna cecha dla członka zespolu.
Reszta - małymi krokami. Jak się nie czujesz pewnie w jakiś warunkach, nie pchaj się tam na siłe. Nie ma tam nic wartego by sobie zrobic krzywde. Trzymaj sie strefy gdzie czujesz sie dobrze, jak poczujesz potrzebe by rozszerzyc zakres, przyjdzie samo. Nie daj sie tylko presji grupy, tzn. nie daj sie podpuscic.
W miare opływania, opanowania procedur i sprzetu bedzie przyjemniej. A jezeli nie to w podanym przez Ciebie zakresie glebokosci i tak masz najwiecej do ogladania zarowno na wakacjach w tropikach jak i u nas.
W sumie to nic odkrywczego nie napisałem
martin - 19-06-2007, 11:52
| nseal napisał/a: | | Twoim zdaniem jedno wyklucza drugie? |
Moim zdaniem jest duza rozmica miedzy:
"bawie sie" a "uprawiam niebezpieczny sport, ktory sprawia mi duzo radochy". Kaska napisala roznice wynikajaca z podejscia PADI i IANDT.
bann - 19-06-2007, 12:45
| kacperek2231 napisał/a: |
dokładnie, 4 na basenie lub wodach basenopodobnych i 4 na wodach otwartych. |
nie chce was martwic robaczki, ale nurkowan na basenie lub w.basenopodobnych (tzw. confined water) jest 5
opcjonalne jest rowniez nurkowanie nr.5 na wodach otwartych (OW) - nazywa sie skin dive, i jest niczym innym tylko wstepem do freedivingu
program kursu OWD jest naprawde ulozony dobrze i niewiele mu brakuje - co innego z realizacja, ta juz zalezy od instruktora, potwierdza sie zatem wniosek, ktory na tym forum padal juz nie raz: to nie jest kwestia federacji, w jakiej robi sie kurs - tylko instruktora
swoja droga - zrealizowanie go w 4dni jest niezlym przedsiewzieciem i przy dwoch dobrych kursantach jeszcze sie udaje, chociaz czasu na pogawedki jest raczej malo
TomS - 19-06-2007, 13:55
| martin napisał/a: | | Raczej w metrach szesciennych | Niepotrzebnie się czepiasz. Przeczytaj (lub zacytuj) całość a Twoja wypowiedź będzie tylko uzupełnieniem mojej
W to, że zrozumiałeś - nie wątpię.
kacperek2231 - 19-06-2007, 14:20
| bann napisał/a: | | program kursu OWD jest naprawde ulozony dobrze i niewiele mu brakuje |
a gdzie można takowy poczytać??
bann - 19-06-2007, 15:08
u najblizszego instruktora PADI
w manualu instruktorskim
kacperek2231 - 19-06-2007, 19:10
| bann napisał/a: | u najblizszego instruktora PADI
w manualu instruktorskim |
Jakoś mi nie po drodze do najbliższego instruktora PADI, myślałem że może ma ktoś i może podesłać, bym z ciekawości poczytał. Ale to chyba jakas pilnie strzeżona tajemnica
bann - 19-06-2007, 20:00
| kacperek2231 napisał/a: | | Ale to chyba jakas pilnie strzeżona tajemnica |
podobnie jak materialy szkoleniowe - jakos nie znajdziesz podrecznika do kursu w *.pdf w swobodnym obiegu w sieci, mimo ze ta wiedza nie jest tajemnica wojskowa...
styx - 19-06-2007, 23:10
| bann napisał/a: | | kacperek2231 napisał/a: | | Ale to chyba jakas pilnie strzeżona tajemnica |
podobnie jak materialy szkoleniowe - jakos nie znajdziesz podrecznika do kursu w *.pdf w swobodnym obiegu w sieci, mimo ze ta wiedza nie jest tajemnica wojskowa... |
jak się poszuka to się i znajdzie...o ile ktoś niezwykle pragnie, dysponuję takowym w edycji 1999 po angielsku.
jcsjacekj - 20-06-2007, 17:56
| styx napisał/a: | | jak się poszuka to się i znajdzie...o ile ktoś niezwykle pragnie, dysponuję takowym w edycji 1999 po angielsku. |
Zastanow sie (zanim udostepnisz) co sie stanie jak ktos sobie to poczyta, stwierdzi ze umie nurkowac i wejdzie do wody ze sprzetem.
mysiar - 20-06-2007, 18:09
| jcsjacekj napisał/a: | | Zastanow sie (zanim udostepnisz) co sie stanie jak ktos sobie to poczyta, stwierdzi ze umie nurkowac i wejdzie do wody ze sprzetem. |
to się po prostu utopi i bedzie jednego kretyna mniej, najważniejsze tylko, żeby utopił się sam
jcsjacekj - 20-06-2007, 18:59
| mysiar napisał/a: | | o się po prostu utopi i bedzie jednego kretyna mniej, najważniejsze tylko, żeby utopił się sam |
Tylko ze niestety potem czasami zostaje brat/siostra/zona/dziecko/rodzice i oni juz tak tego spokojnie nie przyjmą.
Styx: Prosze zatsanow sie, co sie stanie jak twoj pdf trafi do takiego nieszczesnika.
Łukasz M. - 20-06-2007, 19:30
| jcsjacekj napisał/a: | | Styx: Prosze zatsanow sie, co sie stanie jak twoj pdf trafi do takiego nieszczesnika. |
Taaaaak, najlepiej zabronić wszystkiego, wszystko utajnić, wprowadzić reżim totalitarny, bo przecież "szery" człowiek jest zbyt głupi, by samemu pomyśleć, niechaj zatem państwo za Niego myśli i działa, staaary, czy Ty czasami czytasz, co za bzdury wypisujesz ?
ania1311 - 20-06-2007, 19:52
| jcsjacekj napisał/a: |
Zastanow sie (zanim udostepnisz) co sie stanie jak ktos sobie to poczyta, stwierdzi ze umie nurkowac i wejdzie do wody ze sprzetem |
Widzaialam taka ksiazke "naucz sie nurkowania w weekend" czy Twoim zdaniem ona rowniez moze byc zabojcza?? Moze uwierzmy w to, ze jednak wiekszosc ludzi nie tylko posiada mozgi ale ich takze uzywa.
Beeker - 20-06-2007, 19:53
| jcsjacekj napisał/a: | | co sie stanie jak twoj pdf trafi do takiego nieszczesnika. |
naprawdę myślisz że jeśli można sobie kupić w sieci manuale serwisowe wielu samolotów to ludzie z tego powodu zaczynają je sami naprawiać?
Ela - 20-06-2007, 20:08
ku przestrodze!!!
mój znajomy jakiś czas temu,gdy dowiedział się,że robię kurs, postanowił sam nauczyć się nurkować. Pojechał na stadion kupił od Rosjan sprzęt, założył to wszystko na siebie i w swojej rodzinnej wsi wskoczył do rzeki. Z mostu. Nie wiem jak to się stało,że żyje, bo on nawet nie wiedział czy ma powietrze w butli, którą nota bene też kupił na stadionie. Generalnie sprzęt był zardzewiały i nadawał się do muzeum. To cud,że jakoś się wygramolił na brzeg. Jak widać głupich nie sieją,a dla chcącego nie ma nic trudnego. Mam nadzieje,że takich oszołomów nie ma zbyt wielu.
jcsjacekj - 20-06-2007, 20:25
| ania1311 napisał/a: | | Widzaialam taka ksiazke "naucz sie nurkowania w weekend" czy Twoim zdaniem ona rowniez moze byc zabojcza?? Moze uwierzmy w to, ze jednak wiekszosc ludzi nie tylko posiada mozgi ale ich takze uzywa. |
Wiekszosc posiada mozgi, ale nie wszyscy.
| Łukasz Mączka napisał/a: | | Taaaaak, najlepiej zabronić wszystkiego, wszystko utajnić, wprowadzić reżim totalitarny, bo przecież "szery" człowiek jest zbyt głupi, by samemu pomyśleć, niechaj zatem państwo za Niego myśli i działa, staaary, czy Ty czasami czytasz, co za bzdury wypisujesz ? |
Nie wiem skad wyciagnoles wnioski, ale ja tego nie powiedzialem.
Ja nikomu nie zabraniam, nie ograniczam, nie narzucam.
Ja tylko prosze aby zastanowic sie jakie moze ZABOJCZE skutki wywolac manual "naucz sie nurkowac sam".
Nigdzie nie napisalem ze zakladam ze wszyscy ludzie sa glupi, wiec prosze mi nie wkladac do ust czego nie napisalem.
Ale wiem ze wsrod czytajacych zawsze tacy sie znajda.
Najpradopodobniej w 99 przypadkach na 100 czytajacych nie przyniesie, ale w 1 przypadku moze. Dlatego ja bym nigdy nie udostepnil.
To jest apel o zastanowienie sie, a nie grozba czy nakaz.
Ela - 20-06-2007, 20:58
wydaje mi się,że nie chodzi o to,żeby NIE UDOSTĘPNIĆ materiałów szkoleniowych, bo jak nie dasz Ty to da pan Kowalski- nie ubliżając nikomu- ale żeby wytłumaczyć na czym polega tak naprawdę nurkowanie i niebezpieczeństwa z tym związane. Jeśli osoba zainteresowana będzie posiadała wyobraźnię to zrozumie co do niej mówisz i nie rzuci się w odmęty wód. A jeśli cierpi na brak wyobraźni i odrobiny pokory wobec żywiołów, to sorry,ale nic na to nie poradzisz. Opisałam powyżej przypadek kolegi pozbawionego wyobraźni i takim ludziom nic nie pomoże.
mysiar - 20-06-2007, 20:58
| jcsjacekj napisał/a: | | mysiar napisał/a: | | o się po prostu utopi i bedzie jednego kretyna mniej, najważniejsze tylko, żeby utopił się sam |
Tylko ze niestety potem czasami zostaje brat/siostra/zona/dziecko/rodzice i oni juz tak tego spokojnie nie przyjmą. |
czy to znaczy, że bedziesz się użalał nad każdym głupkiem w naszym kraju, który zabije się z powodu własnej głupoty ?
np. koleś na bańce, który rozwali się na drzewie samochodem ?
ja jestem jak najbardziej za selekcją naturalną głupków, grunt, żeby nie zabili przy okazji kogoś
Ela - 20-06-2007, 21:23
Jacuś J. chyba jesteś totalnym pesymistą. Naprawdę nie można wszystkim się tak przejmować i brać za wszystkich odpowiedzialność. Sama z tym walczę.
orzech - 20-06-2007, 21:43
| Ela napisał/a: | ku przestrodze!!!
mój znajomy jakiś czas temu,gdy dowiedział się,że robię kurs, postanowił sam nauczyć się nurkować. Pojechał na stadion kupił od Rosjan sprzęt, założył to wszystko na siebie i w swojej rodzinnej wsi wskoczył do rzeki. Z mostu. Nie wiem jak to się stało,że żyje, bo on nawet nie wiedział czy ma powietrze w butli, którą nota bene też kupił na stadionie. Generalnie sprzęt był zardzewiały i nadawał się do muzeum. To cud,że jakoś się wygramolił na brzeg. Jak widać głupich nie sieją,a dla chcącego nie ma nic trudnego. Mam nadzieje,że takich oszołomów nie ma zbyt wielu. |
no cóż, znajomy nie był -widać - szczególnie rozgarnięty.
Rozumiem, że organizacje nie udostępniają swoich programów nauczania bo programy te sa ich własnością, opracowanie ich kosztowało, więc stanowią wartość .
Nie widzę powodu, żeby rozdawać je za darmo.
Jeśli ktoś chciałby kupić książkę do OWD, to nie sądzę, żeby w jakimś CN robili trudności - przychodzisz, wywalasz kasę i kupujesz.
Odezwałem się w tym temacie, bo bardzo mnie martwią głosy promujące ograniczanie dostępu.
Ja właśnie (osobiście) jestem takim, który kupił zestaw u ruskich, napełniał go po znajomości w straży przemysłowej i nurkował w nim po przestudiowaniu "Macke-Kruszewski-Zieleniec".
I - o zgrozo - przeserwisowałem go sam przed I zanurzeniem, bo okazało się, że ciśnienie międzystopniowe jest 1.5 raza większe niż powinno być (wyczytane z instrukcji).
Nie piszę tego żeby zgrywać "smoka" - chciałem przedstawić dowód z pierwszej ręki, że opisana wyżej procedura nie zabija (co chcieliby udowodnić niektórzy).
Piszę to, bo wyczuwam delikatnie osobistości świętsze od papieży. Nie podoba mi się też szaleństwo postępującej legalizacji wszystkich dziedzin życia. Tylko czekać licencji na używanie drabin - w końcu mógłby się znaleźć palant, co wlezie na pękniętą, spadnie i zrobi sobie krzywdę.
o.
jcsjacekj - 20-06-2007, 22:08
Orzech rozumiem gdybyś otwierał bazę nurkową to nie pytałbyś nikogo o plastiki ?
(przecież selekcja naturalna zadziała)
Rozumiem że swoje dziecko (jak masz/będziesz miał) też dasz książeczkę do poczytania, weźmiesz za rączkę i siup do wody ?
Nurkowania nitroxowe,podlodowe,dekompresyjne też tak się sam będziesz uczył/uczysz się.
| orzech napisał/a: | | Piszę to, bo wyczuwam delikatnie osobistości świętsze od papieży. |
Nie jestem święty. Tylko argumentuję czemu nie udostępniłbym podstawowego kursu w postaci elektronicznej w miejscu ogólniedostępnym (gdzie jest ryzyko że przeczyta to ktoś kto na tej podstawie zacznie nurkować).
ania1311 - 20-06-2007, 22:44
| Ela napisał/a: | ku przestrodze!!!
mój znajomy jakiś czas temu,gdy dowiedział się,że robię kurs, postanowił sam nauczyć się nurkować. Pojechał na stadion kupił od Rosjan sprzęt, założył to wszystko na siebie i w swojej rodzinnej wsi wskoczył do rzeki. Z mostu. Nie wiem jak to się stało,że żyje, bo on nawet nie wiedział czy ma powietrze w butli, którą nota bene też kupił na stadionie. Generalnie sprzęt był zardzewiały i nadawał się do muzeum. To cud,że jakoś się wygramolił na brzeg. Jak widać głupich nie sieją,a dla chcącego nie ma nic trudnego. Mam nadzieje,że takich oszołomów nie ma zbyt wielu.
|
jak sama napisalas glupich nie sieja... ale czy dla tego, ze jest jakis 10% ludzi nieodpowiedzialnych zainteresowanych nurkowaniam ( badzmy optymistami) to pozostalym 90% mamy zabronic o tym czytac ? Ograniczenie dostepu do wiedzy niczemu dobrem nie sluzy. Zreszta jest masa ksiazek, ktore nie sa niby podrecznikami a ktore wszystko dokladnie i po kolei opisuja.
| jcsjacekj napisał/a: | Nie jestem święty. Tylko argumentuję czemu nie udostępniłbym podstawowego kursu w postaci elektronicznej w miejscu ogólniedostępnym (gdzie jest ryzyko że przeczyta to ktoś kto na tej podstawie zacznie nurkować).
|
a czym sie rozni kurs podstawowy od ksiazki "Nurkowanie" Kuszewskiego i Zielenca ? Tam tez jest wszystko krok po kroku przeanalizowan. Nie uwazasz, ze dorosly czlowiek jest odpowiedzialny sam za siebie?
Beeker - 20-06-2007, 23:34
| jcsjacekj napisał/a: | | Orzech rozumiem gdybyś otwierał bazę nurkową to nie pytałbyś nikogo o plastiki |
Napisz, proszę w której bazie Ci kazali plastik pokazać przed wejściem do wody... Przyjeżdżasz, wyciągasz twina, suchara i takie tam inne, i co? Ktoś pyta?
Ja nie zanotowałem...
jcsjacekj - 20-06-2007, 23:45
| ania1311 napisał/a: | | Nie uwazasz, ze dorosly czlowiek jest odpowiedzialny sam za siebie? |
Tak powinno być, ale tak nie zawsze jest.
Po to np. sa limity głębokości, ograniczenia prędkości, prawo jazdy.
To nakazy w celu ochrony "odpowiedzialnych" przed "nieodpowiedzialnymi".
Do przeciwników "nakazów" i piewców "pełnej wolności"
- proszę włączyć wyobraźnię
- wyobrażamy sobie świat w którym nie ma kodeksu drogowego
- nie ma policji
- nie ma znaków drogowych, nakazu, zakazu, ograniczeń prędkości
- nie ma obowiązku badań technicznych pojazdów
- nie ma ograniczeń w stosunku do kierowców (wiek, stan zdrowia, upojenie alkoholem, drugami)
To jest świat w pełni wolny. Teraz wsiadamy do auta i jedziemy np. Gdańsk-W-wa.
Proszę ręka w górę zwolenników życia w świecie "w pełni wolnym od nakazów" a który może jednak w takim świecie jaki mamy teraz (co nie znaczy że jest on idealny).
Pytanie retoryczne, nie musicie odpowiadać
[ Dodano: 20-06-2007, 23:49 ]
| Beeker napisał/a: | Napisz, proszę w której bazie Ci kazali plastik pokazać przed wejściem do wody... Przyjeżdżasz, wyciągasz twina, suchara i takie tam inne, i co? Ktoś pyta?
Ja nie zanotowałem... |
Nurkowałem w jednej bazie (Kulka), nie pytali.
Ale wracając do pytania gdybyś odpowiadał za ludzi w swojej bazie, na łódce to byś wszystkim wierzył na "ładne oczy" czy jednak chciał wiedzieć gdzie się szkolili ?
Czy jakbym powiedział, że sam się nauczyłem nurkować to byś się ucieszył i chętnie ze mną zanurkował ?
Czy może lepiej jakbym miał logbook z 300 nurkami z plastikami IANTD/TDI/GUE ?
Beeker - 20-06-2007, 23:51
| jcsjacekj napisał/a: | | Po to np. sa limity głębokości, ograniczenia prędkości, prawo jazdy. |
Od wolności czytania manuali, do wolnosci działań wszelakich droga jest dość daleka.
Hiperbolizujesz Waść. (IMHO)
jcsjacekj - 21-06-2007, 00:10
Dobra idę spać, kolega zadał proste pytanie, a ja tutaj wzniecam emocje.
Dobranoc adwersarzom !
Chemol - 21-06-2007, 00:18
Powrócę do wątku poruszanego trochę wcześniej. Ja już podczas drugiego nurkowania zszedłem wraz z instruktorem na 16 metrów; podczas czwartego zaliczyłem już 22. Robiłem kurs OWD w PADI
Beeker - 21-06-2007, 00:26
to wtedy miałeś tą krew w masce?
Chemol - 21-06-2007, 08:55
Nie, krew poszła mi podczas innego nurkowania (byliśmy wtedy na 9 metrach). Z tego co się dowiedziałem to pękły mi jakieś drobne naczynia włosowate.
train - 21-06-2007, 11:41
Nie wiem co macie do udostępniania manuali ale ja po pożyczeniu i przeczytaniu załatwiłem sobie swój własny, który... przeczytałem raz jeszcze.
Przekonałem się że warto i 1,5 m-ca później już robiłem kurs do którego czułem się dobrze przygotowany teoretycznie, a przede wszystkim psychicznie wiedząc co mnie czeka i na co powinienem uważać.
styx - 21-06-2007, 12:12
o zgubiłem ten wątek chyba a tak się ładnie rozwinął...co do udostępnienia manuala po przeczytaniu którego jakiś człowiek skoczy na kupionym od ruskich sprzęcie z mostu w celu nurkowania to jestem za - zapewne głosował na PIS...
abstrahując od tego że przecież w manualu instruktorskim niewiele jest kwestii opisów podstaw nurkowania jako takich - to nie podręcznik mający nauczyć kogoś nurkować a kompendium pragramowo - ćwiczeniowo - marketingowe - a jak ktoś zna PADI to wie czego jest przewaga.
A i słowa o skakaniu z mostu tam nie ma, przejrzałem.
Ela - 21-06-2007, 12:18
| styx napisał/a: | | człowiek skoczy na kupionym od ruskich sprzęcie z mostu w celu nurkowania to jestem za - zapewne głosował na PIS... |
strzał w 10
waterman - 21-06-2007, 12:40
| Beeker napisał/a: | Napisz, proszę w której bazie Ci kazali plastik pokazać przed wejściem do wody... Przyjeżdżasz, wyciągasz twina, suchara i takie tam inne, i co? Ktoś pyta?
Ja nie zanotowałem...
|
np w Krakowie zawsze prosza
orzech - 21-06-2007, 15:43
| waterman napisał/a: | | Beeker napisał/a: | Napisz, proszę w której bazie Ci kazali plastik pokazać przed wejściem do wody... Przyjeżdżasz, wyciągasz twina, suchara i takie tam inne, i co? Ktoś pyta?
Ja nie zanotowałem...
|
np w Krakowie zawsze prosza |
żeby mieć pewność, że zwrócisz kluczyk od bramy
Jeśli nura więcej osób, to zostawiamy 1 plastik. Pozostałych nikt nawet nie wyciąga z auta.
o.
Beeker - 21-06-2007, 17:27
| waterman napisał/a: | | np w Krakowie zawsze prosza |
faktycznie
| orzech napisał/a: | | Jeśli nura więcej osób, to zostawiamy 1 plastik. Pozostałych nikt nawet nie wyciąga z auta. |
tak było ... było im nawet wszystko jedno który plastik zostawię ...
a mam ich nieco bom z PADI
martin - 21-06-2007, 20:04
| Cytat: | | w Krakowie zawsze prosza |
Jako zastaw za kluczyk..... Nie ma roznicy czy zostawiasz brewet czy karte stalego klienta do jakiegos night clubu....
Aronax - 21-06-2007, 22:37
styx napisał/a:
| Cytat: | | człowiek skoczy na kupionym od ruskich sprzęcie z mostu w celu nurkowania to jestem za - zapewne głosował na PIS... |
A może gdyby ten człowiek jednak przeczytał podręcznik to nie robiłby takich głupot ?
waterman - 22-06-2007, 00:44
| Cytat: | Nie ma roznicy czy zostawiasz brewet czy karte stalego klienta do jakiegos night clubu....
|
no nie dokońca tak jest
martin - 22-06-2007, 07:45
| waterman napisał/a: | | no nie dokońca tak jest |
Pisze o moich doswiadczeniach.
The_PiotREX - 22-06-2007, 08:05
A propo kart stałego klienta do night clubów, był ktoś z was we wrocławskiej Pruderii ?
styx - 22-06-2007, 09:15
| Aronax napisał/a: | styx napisał/a:
| Cytat: | | człowiek skoczy na kupionym od ruskich sprzęcie z mostu w celu nurkowania to jestem za - zapewne głosował na PIS... |
A może gdyby ten człowiek jednak przeczytał podręcznik to nie robiłby takich głupot ? |
z pewnością lektura akurat manuala instruktorskiego od tego ochroni.
Co do Zakrzówka, ja też mogę potwierdzić że tam tylko zostawia się dokument jako zastaw za kluczyk niezależnie od ilości nurków przybywających w samochodzie, nigdy nie byłem tam solo i nigdy nie zostawialiśmy więcej niż jeden plastik, także nikt się o nic podobnego nie pytał.
bann - 22-06-2007, 09:44
| styx napisał/a: | | z pewnością lektura akurat manuala instruktorskiego od tego ochroni. |
vide:
| orzech napisał/a: |
Rozumiem, że organizacje nie udostępniają swoich programów nauczania bo programy te sa ich własnością, opracowanie ich kosztowało, więc stanowią wartość .
|
i tego sie trzymajmy
waldo - 22-06-2007, 10:11
| waterman napisał/a: | | no nie dokońca tak jest |
Certfikat zostawia się tylko jako zastaw za kluczyk. Jeżeli kupujesz bilet, a nie bierzesz kluczyka, nie musisz się legitymować żadnym certyfikatem.
mistret - 24-06-2007, 14:07
Sławku ja miałem idętyczną sytuację jak przez ciebie opisywana tylko że ja opadłem na 21m (dobrze że nie było tam 40 albo i głębiej:-) ) a przez szybkie nie kontrolowane oddychanie zamroziłem automat. Stres tak mi się udzielił że mimo iż miałem oktopus i zaraz obok mnie był mój partniurek wyrwałem do góry nie patrząc na nic, dobrze że była osoba która w danym momęcie myślała za mnie i do niczego złego nie doszło. po zrobieniu rachunku sumienia i przeanalizowaniu całego nurkowania ( choć nie wiele z niego pamiętałem-chyba tak mi się to wszystko udzieliło)doszedłem do wniosku jak ważną rolę odgrywa pływalność i od razu odjołem cięzarki z pasa. Ja przy swojej wadze 64kg miałem 12kg ołowiu a teraz wystarczy mi 6kg. różnica jest prawda?po czym dużo niurałem na głębokościach nie przekraczających 15m, na większe głębokości przyszła póżniejsza pora.
Sławku moja rada- poprostu dużo nurkuj w taki sposób i na na takich głębokościac na których ty się dobrze i komfortowo czujesz. Pozdrawiam
jcsjacekj - 24-06-2007, 21:06
Apropo wyważania. Pierwsze moje nurkowanie (pięć nurkowań temu) w pierwszym własnym skrzydle + worek. Balast 4 kafelki po 1.3kg.
Dziś nurkowałem z jednym. Też się zanurzyłem. Ale jaka różnica - ile mniej dmuchania w skrzydło. Niestety jakieś dmuchanie zawsze zostanie (pianka).
andrzej4380 - 19-08-2007, 18:33
a propo materjałów szkoleniowych
ja mam problem z kursem bo będzie on angielsko języczny bo mieszkam w angli
a mój angielski nie jest wystarczający do poprawnej komunikacji z instruktorem i taki materjał w wersji pdf pomógł by mi napewno
a kurs padi który mam zamiar rozpocząć nie zawiera materjałów w języku polskim
i czy ten fakt też mnie stawia w grupie podwyższonego ryzyka??
wolał bym mieć trochę więcej wiedzy teoretycznej niż coś co błędnie przetłumaczyłem i zinterpretowałem .
mysiar - 19-08-2007, 18:47
jak masz taki problem z angielskim, że nie trybisz książki do kursu to jak zrobisz kurs
i zdasz egzamin
nie wiem w jakiej organizacji robisz kurs bo nie napisałeś
PADI materiały po polsku ma, ale podejrzewam, że BSAC to raczej nie
Justa - 20-08-2007, 12:45
Jesli chcesz robic kurs w innej bazie to znam polskiego instruktora w Londynie. Szkoli w systemie PADI.
andrzej4380 - 20-08-2007, 20:00
co do londynu to mam 300km i odpada ale dziękuje
kurs to jest padi ale nie mają materjałów po polsku i powiedzieli mi że jestem pierwszym polakiem który u nich startuje bez języka ,ta perespektywa i tak nie jest wstanie przekreślić mojego zapału na nurkowanie .
więc zdobycie materjałów po polsku nie tylko dla mnie stanowi problem na obczyżnie
martin - 20-08-2007, 20:46
Kup wysylkowo w PL i kaz sobie odliczyc koszty materialu z ceny kursu.
Justa - 20-08-2007, 22:30
Skoro jestes az tak uparty to moge Ci "przetlumaczyc" te ksiazke,zgrac na dvd i przeslac poczta. Napisz na prv swoj adres. Zalacze Ci rowniez podreczny slowniczek najwazniejszych slowek nurkowych, ktore moga Ci sie przydac w czasie kursu.
Podaj adres na prv.
Pozdrawiam
PS Jesli powaznie myslisz o nurkowaniu to radzilabym Ci zakupic troche fachowej literatury. No i zapisac sie na kurs jezyka angielskiego.
Nuroslaw - 22-08-2007, 16:33
| jcsjacekj napisał/a: | | ania1311 napisał/a: | | Nie uwazasz, ze dorosly czlowiek jest odpowiedzialny sam za siebie? |
Tak powinno być, ale tak nie zawsze jest.
Po to np. sa limity głębokości, ograniczenia prędkości, prawo jazdy.
To nakazy w celu ochrony "odpowiedzialnych" przed "nieodpowiedzialnymi".
Do przeciwników "nakazów" i piewców "pełnej wolności"
- proszę włączyć wyobraźnię
- wyobrażamy sobie świat w którym nie ma kodeksu drogowego
- nie ma policji
- nie ma znaków drogowych, nakazu, zakazu, ograniczeń prędkości
- nie ma obowiązku badań technicznych pojazdów
- nie ma ograniczeń w stosunku do kierowców (wiek, stan zdrowia, upojenie alkoholem, drugami)
To jest świat w pełni wolny. Teraz wsiadamy do auta i jedziemy np. Gdańsk-W-wa.
Proszę ręka w górę zwolenników życia w świecie "w pełni wolnym od nakazów" a który może jednak w takim świecie jaki mamy teraz (co nie znaczy że jest on idealny). |
zobacz Turcja naprimier, ile mniej tam nakazów/zakazów niż w Polsce. I wszyscy grzecznie jadą. To co że są stłuczki, taki klimat, ostatecznie osób poszkodowanych nie ma wcale więcej niż poprawnej Polsce. Zobacz żagle, kodeks mówi że ustąpić musisz tym którzy płyną ... halsem, ale także większym jednostkom itd.
Powiem tak masz ograniczenie głębokości ? o ile mi wiadomo, organizacje nie mówią że nie mozesz głebiej (plastiku z tego powodu nikt Ci nie zabierze), tylko potwierdzają że do tej głębokosci powinieneś dać sobie radę, bo ćwiczyłeś to pod ich okiem co potwierdzają.
Podasz przykład zaraz Austrii itp. gdzie po nurku prosza o pokazenie uprawnień i komputera. gdzie masz jak na dłoni przebytą głębokość ?
Już tłumaczę. Wiele przepisów drogowych, policja itp. nie powstało po to,aby jeden baran z drugim sobie nic nie zrobili, tylko aby nie krzywdzić innych ludzi. Wiadomo jest jak baran jedzie z prędkością 100 km to nie zdąży wyhamować, a teren po którym się porusza, jest np. drogą osiedlową gdzie większość chce swobodnei chodzić bez obawy że jakiś wariat wyskoczy za zakrętu i.... wiadomo.
Wiadomo jest też, że im bardziej ucywilizowany kraj to często więcej zakazów. Dlaczego ? Bo co rusz jakieś dewoty wrzeszczą że idotą trzeba się zająć . Postaw się po stronie ratowników. Nikt nie lubi ratować wkółko tych samych. Najprościej zabronić, wtedy nikt nie będzie miał do sołtysa wsi pretensji że go nikt nie ostrzegł bo sobie tam polazł. A nie unikniesz, jak wszyscy chca tam chodzić. Więc idziesz na kompromis, pozwalasz ale pod warunkami.
Jeśli masz przejąć odpowiedzialność za kogoś, to chcesz przynajmniej mieć jakieś potwierdzenie że Xksinski który się u Ciebie pojawił ma jakieś tam pojęcie o tym co robi, reszta i tak wyjdzie w praniu. Chcesz każdą osobą testować zanim wpuścisz go do wody? przerobisz za każdym razem kurs od początku aby mieć pewność że chłop da sobie radę sam ? - po to są plastiki itp.
Chociaż ja w nurkowaniu nie spotkałem się z koniecznością posiadania uprawnień przy samodzielnych nurkach każdy robi to z rozsądku. Co innego jak przejmujesz jakaś odpowiedzialność za kogoś. Dopuszczasz go do pracy, zabierasz na rejs, wtedy jesteś odpowiedzialny za załogę.
Niestety, kultura życia, nie pozwala na naszej planecie umrzeć nikomu godnie. Wolimy aby człowiek konał w męczarniach przez lat 20 podłączony do aparatury, tylko nie dać mu umrzeć. Ta sama kultura zniszczy człowieka który wpuścił z terenu swojej bazy człowieka bez uprawnień do wody i który zginie. Będą pytania: na jakiej podstawie dopuściłeś go do wody? itd. brakuje jeszcze aby na schodach wszędzie wisiały np. tablice uwaga schody, trzymaj się poręczy itd...
Hodujemy coraz więcej kalek, idiotów, baranów, i innych zwierząt, i wszyscy normalni muszą się do ich ułomności dostostować. Znów mniejszość rządzi większością.
ufff, kończę, i idę się leczyć z nerwic.
P.S. DO w Polsce obowiązkowy, a w Angli chyba nie jest, a ludzie jakoś żyją
andrzej4380 - 22-08-2007, 17:53
bo widzisz nurosław ja ten kurs robie dla siebie i powiększenia swojej wiedzy a nie dla jakiegoś plastiku .
bo ten plastik napewno mi nie pomomoże utrzymać się na powieszchni jak będę poraz kolejny wchodził do wody ani nie przypomni mi o tym żeby sprawdzić czy flaszke napewno odkręciłem za nim wygnę się za burtę.plastiku potżebuje do zdobywania wiedzy i praktyki bo nikt mnie nie weżnie na nurkowanie jak mu plastiku nie pokaże.
Beeker - 22-08-2007, 22:43
Oj ... Czy aby?
zajezdzam nurkowozem, gadam jak na pl.rec, wyciagam poobijanego twina, suchara, pyte, apeksy, jety, w bagazniku stage, ratowniczy zestaw tlenowy ...
I jedynie w ca. 40% przypadkow/baz prosza mnie o okazanie plastiku ...
connan12345 - 05-09-2007, 18:07
W sumie to masz dobrze bo jeszcze jakaś panika Cię łapie. Ja pod wodą niezależnie od głębokości czuje się za pewnie i to mnie dziwi. Zeszliśmy na 17 metrów na Mamrach i z racji że nie miałem rękawic i nieco za luźną piankę to zacząłem marznąć. Instruktor pokazał bym zszedł niżej to odmówiłem. Nie dlatego że mi rozum odjęło czy miałem jakiś kłopot z decyzją , ale zdałem sobie sprawy że skoro mi i partnerowi jest za zimno i zaczyna się trząść to po co pchać się głębiej? Nie widziałem sensu. Nic na siłę nie robię. Owszem, czasem warto nieznacznie nagiąć swoje możliwości by coś tam zobaczyć ale zeszliśmy dość głęboko gdzie i ciemno i zimno i nie ma nic do oglądania. Przecież nuranie ma przynieść jakąś przyjemność a nie obowiązek czy coś również idiotycznego. Zdrowie ma się jedno! Jeśli miałeś kłopot to nie należy niżej schodzić tylko po odczekaniu minuty zacząć wynurzanie. NIC NA SIŁĘ.
Pozdrawiam i życzę rozwiązania problemu
jcsjacekj - 06-09-2007, 21:31
| connan12345 napisał/a: | | Jeśli miałeś kłopot to nie należy niżej schodzić tylko po odczekaniu minuty zacząć wynurzanie. |
W jakim celu czekac minute ?
| slawek5000 napisał/a: | | - na "dole" poprostu sie balem , moj oddech byl nierownomierny , podswiadomosc nakazywala mi wypluc automat ale resztkami rozsadku staralem sie nie dopuscic do tego. Caly czas wokol widzialem instruktora , ktory przygladal sie temu baletowi (ze strachu robilem niekontrolowane salta) |
Tez tak ostatnio mialem jak sie ostatnio na 9 m zakrztusilem woda podczas dmuchania bojki. Oczy jak 5zl, szybki oddech, niekontrolowane ruchy. To typowa PANIKA.
Na szczescie nie doznalem uszczerbku na zdrowiu (wyrzucilo mnie na powierzchnie ale pamietalem o wydychaniu powietrza).
Ale porady mistrza - cwiczyc, czwiczyc - pomogly. Przy kolejenej probie, zchlysnalem sie (przypadkowo) na 7 m, ale sie okazalo ze kaszel przeszkadza i stresuje ale mozna go opanowac.
Andrzej Minorczyk - 07-09-2007, 08:24
| The_PiotREX napisał/a: | | A propo kart stałego klienta do night clubów, był ktoś z was we wrocławskiej Pruderii ? |
Wiele razy i dla niewtajemniczonych dodam ze to nie BURDEL
A co do watku - strach ma wielkie oczy NIe wolno pozwolic aby przejal inicjatywe bo wtedy zaczynaja sie klopoty.
The_PiotREX - 07-09-2007, 08:34
No ja wiem co to jest , tak mnie tp pytanie wtedy naszło bo jedna z dziewczyn które tańczą w poznańskiej Nefretete pracowała wcześniej w Pruderii. Stąd ciekawość czy ktoś słyszał o takim przybytku.
waterman - 07-09-2007, 12:22
| jcsjacekj napisał/a: | | Oczy jak 5zl, szybki oddech, niekontrolowane ruchy |
Jak mnie taki jeden rozjechał na Kulce po ciemku bo też zapomniał latarki to nie tylko z oddechem miałem problem, ale i ze zwieraczem
Po tym spotkaniu została mi jego płetwa w ręku
Andrzej Minorczyk - 11-09-2007, 08:05
| The_PiotREX napisał/a: | | czy ktoś słyszał o takim przybytku. |
Naprawde mily klub moge polecic tylko uwaga dziewczyny naciagaja na alkohol z gornej polki i przy placeniu niejednokrotnie wychodzi ponad 500 pln bez tancow.
Dobry wieczor w tym lokalu to 1000.
The_PiotREX - 11-09-2007, 17:03
| Nurofen napisał/a: | | dziewczyny naciagaja na alkohol z gornej polki |
No to chyba niestety norma w takich klubach
Paweł - 21-09-2007, 10:40
Spróbuj zanurkować nie biorąc ze soba komputera (głebokosciomierza) albo go weż na wszeli wypadek gdybyś się zgubił z partnerem tylko nie patrz przy zanurzaniu jaka jest głebokosć. Znam przypadek który nazwałem "syndrom 15 metra". Kolezanka nurczyni dopuki widziła na kompie mniej niz 15 było wszystko OK'. Po przekroczeniu tej magicznej cyferki zaczynała sie totalna panika. Jak jej zabrałem pod woda komputer okazało się że problemy zniknęly
Pozdrówka
P.
Andrzej Kosko - 23-09-2007, 02:12
| martin napisał/a: | | uprawiam niebezpieczny sport, ktory sprawia mi duzo radochy". | no tak-ale ten sport nie jest tak niebezpieczny jak by się mogło wydawać-99% zależy ode mnie
jeżdzenie po polskich drogach-to dopiero ekstrema:nigdy nie wiesz,na kogo popadniesz!
[ Dodano: 23-09-2007, 02:28 ]
| Beeker napisał/a: | | jedynie w ca. 40% przypadkow/baz prosza mnie o okazanie plastiku ... | pracowałem w tym roku w jednej z baz nurkowych na Ińsku-na proste pytanie "co i gdzie będziecie robić" usłyszałem odpowiedż-a co ci do tego
[ Dodano: 23-09-2007, 02:29 ]
baza jest tak usytuowana,że każdy może podjechac,założyc szpej i nurać
Zibi72 - 23-09-2007, 07:47
A to chamy... trzeba było dzwonić i kulturę byśmy uskutecznili dla opornych.
Paweł - 24-09-2007, 10:50
| Beeker napisał/a: | Oj ... Czy aby?
zajezdzam nurkowozem, gadam jak na pl.rec, wyciagam poobijanego twina, suchara, pyte, apeksy, jety, w bagazniku stage, ratowniczy zestaw tlenowy ...
I jedynie w ca. 40% przypadkow/baz prosza mnie o okazanie plastiku ... |
To i tak masz niezła startystykę.
Ja nuram od 6-ciu lat. Srednio około 100 nurkowań rocznie z czego 70-80 w polsce .
Nie zawsze "z bazy" ale tylko 1 (słownie JEDEN!!!) raz poproszono mnie o pokazanie plastiku.
Mam pecha czy farta ?
P.
vt0101 - 28-09-2007, 23:11
| Paweł napisał/a: | | ale tylko 1 (słownie JEDEN!!!) raz poproszono mnie o pokazanie plastiku. |
Prawie przez 2 lata - około 10 wyjazdów w ciepłe strony- tylko 1 raz, na Malediwach, poprosili o licencję. W pozostałych nikt nie sprawdzał.
Beeker - 28-09-2007, 23:25
no to normalnie ja jakiś cienias jestem ...
Paweł - 29-09-2007, 16:22
| Beeker napisał/a: | no to normalnie ja jakiś cienias jestem ... |
Może masz za bardzo poobijanego twina i "sciachranego" suchara.
Boja się żebyś sobie kuku nie zrobił tym "złomem"
pozdrówka
P.
slawek5000 - 13-06-2008, 21:46 Temat postu: To znowu ja :) Witam wszystkich!
Minal prawie rok od mojego postu i znowu jestem. Dziekuje za wszystkie uwagi , komentarze etc.
Niedlugo napisze wiecej zeby podzielic sie z Wami moimi spostrzezeniami ....dzis tylko chcialbym powiedziec , ze wszystko z moim nurkowaniem jest OK Ale na razie to wszystko bo jutro rano wyjezdzam na nurkowanie.
Pozdrawiam
S
rekineek - 15-06-2008, 05:25
Slawek milo preczytac ze mimo poczatkowych problemow nie poddales sie. Strach to normalna rzecz i jak kos juz kiedys pisal na tym forum tylko glupcy sie nie boja. Ja moze podczas schodzenia na 20 i na 30m nie odczowalam takiego leku, ale zawsze podniesiony poziom adrenaliny byl. Uwiez mi jednak jak i ja mialam problemy z zapanowaniem nad moimi nerwami kiedy po raz pierwsz nurkowalam pod lodem. Cale nurkowanie jak bym miala opisac jedna wielka porazka nie potrafilam zupelnie zapanowac nad tym co robie jak bym byla pierwszy raz pod woda.
Zycze wiec udanych nurkow i tylu wynurzen co zanurzen
slawek5000 - 28-06-2008, 13:15 Temat postu: banalne czy nie, ale jest: podsumowanie Witam,
moze lepiej cos napisze bo mi umknie.
Po tym nazwijmy to incydencie uruchomilem niepotrzebnie -jak sie dzis wydaje szereg akcji zwiazanych z badaniem moich predyspozycji. Zaczalem od dokladnych badan u laryngologa. Wyszlo tylko tyle, ze nie mam jakichs wad , ktore mialby uniemozliwic mi nurkowanie. Owszem w jednym uchu (nie potrafie teraz powiedziec fachowej nazwy) mam cos tam wezszego ale jak mnie zapewnila lekarka, nie widzi ona zadnych powiazan z jakoscia nurkowania. Zaczalem kombinowac juz najgorsze! No pewnie mam jakis rodzaj fobii- zimny pot na sama mysl! To mnie przerazalo bo zawsze mazylem zeby burkowac, z drugiej strony - mysle , nie moge narazac moich dzieci na to aby zostaly sierotami tylko dlatego ze ja musze sobie cos udowodnic. Ale dalem sobie troche czasu i przestalem o tym myslec (2 , 3 miesiace) Po tym czasie znowu juz bardziej na chlodno zaczalem analizowac wszystko to co pamietam z tamtego dnia (bylem zaskoczony kiedy przelalem wszystko na kartke papieru) Reasumujac po analizach wyszlo mi , ze4 nie koniecznie stres pod woda wynikal z moich predyspozycji. Nie chce Was teraz zanudzac szczegolami dlatego ogolnie: bylo zbyt duzo czynnikow zanim wskoczylem do wody , ktore z zalozenia oznaczaly , ze cos podobnego sie przytrafi. (nieprzespana noc, starszny upal, w bazie harmider- wrazenie ze nikt nei panuje nad porzadkiem itd takze to ze w tych dniach mialem problemy z przedmuchaniem, to ze bylem fizycznie wyczerpany - troche przez stres przed nieznanym, pare jescze innych rzeczy) Moj organizm zereagowal w tej sytuacji jakby zareagiowalby kazdy inny w podobnej ilosci negatywnym boccow.
Podbudowany tym, udalem sie do pobliskiego klubu nurkowego (nie w polsce, ale tez zimna woda jesli nie zimniejsza opowiedzialem facetowi o moich przezyciach i o tym , ze mam plan zeby ponownie sprobowac ale zgodnei z moim planem, ten sie zgodzil i uznal nawet ze jest to jego zdaniem jedyna mozliwa droga. Troche skrytykowal kilka rzeczy z mojego szkoolenia ale tez ja sam nie jestem bez winy w tym wszystkim bo na szkoleniu wyraznie mowia o tym ze jesli ktos nie czuje sie dobrze itd pwoienien powiedziec o tym instruktorowi, ja nie powiedzialem bo tez nie wiedzialem i nie moglem zalozyc ze przy natsepnym nurkowaniu nie bedzie tak samo- brak jakiegos punktu odniesienia i w zwiazku z tym trudno samemu ocenic czy to jak sie czuje jest wystarczajace aby nie nurkowac....
Przy pierwszym nurkowniu bardzo "dygalem" ale tez instruktor bardzo doklanie mnie opbserwowal, trzymal mnie wrecz za reke. Tak czy owak ze stresu przed tym co sie stanie zapomnialem nawet o tak prostej rzeczy jak zalewanie maski a potem jej " odwadnienie" heh bylismy na 4 metrach wiec wyplynelismy na powieszchnie wtedy instruktor wytlumaczyl mi jak sie robi to co ja wlasciwie wiedzialem. Ale ok 2 proba i juz w porzadku. W tym momencie bylem juz dosc dobrze oswojoony z obcym srodowiskiem a wlasciwie z tym ze musze oddychac nieco inaczej niz na ladzie to bylo dla mnie bardzo wazne !! (byc przekonanym ze moj organizm ma sie dobrze i leb tez) wiec dalem znak instruktorowi do zanuzania. ustalilem wczesniej , ze nie schodzimy nie glebiej niz 12 metrow (caly czas gosc mnie prawie ze trzyba za reke!) ok jestesmy na 12 metrach , ja czuje sie dos dobrze , woda w okolicach 7 stopni powyzej zera. Zaczelismy penetracje .... drobne zyjatka wodne, male rybki, widocznosc jesli dobrze pamietam na jakies 8 metrow, calkiem fajnie mysle! Gosc dal sygnal ze powli bedziemy sie udawac na powieszchnie, zajalo to okolo 5 minut moze kapke wiecej bo po drodze podziwialismy co w trawie piszczy (ja juz plynalem obok dowaodzacego bez trzymania sie za reke i nawet mi to dobrze wychodzilo (przed nurkowaniem balem sie ze wyzkocze jak korek na powieszchnie) Wynurzenie i krotkie omowienie, potem okolo 1 h przerwa i drugie nurkowanie z zalozeniem ze tez nie glebiej bo mioj plan przewidywal , ze nie ma sie co napalac na pobijanie rekordow glebokosci zanim nie zalicze kilku nurkowan. Wiec drugie mialobyc wylacznie dla relaksu bo juz wiedzialem , ze nic sie nie wydarzy bo na tej glebokosci czuje sie dobrze. Tym razem ja plynalem pierwszy i juz sam kontrolowalem jak schodzimy w dol itd Na 12 metrach dalem znak instruktorowi ze chce sprobowac jednak troche glebiej zejsc bo czuelm sie bardzo dobrze!! Zeszlismy na 22 metry i oprocz zimnych policzkow nie odczuwalem zadnych innych dolegliwosci (tych psychicznych glownie) co mnie juz tam na dole tak ucieszylo ze gotow bylem zejsc nieco glebiej ale instruktor pokazal mi ze to wystarczy. Mysle sobie zajebiscie!!! bede nurkowal!!!
Dwa slowa na temat konfiguracji zbiornika bo chyba od tego powinienenm zaczac. Woda lekko slona, gklebokosc okolo 40 metrow. Z brzegu skad zaczynalem nurkowanie prawie pionowy spadek w dol ale w kilku miejscach wyplycenia ale nie dalej jak 2 metry od brzegu a potem stromo w dol. Skala granitowa. Ale to nie zbiornik sztuczny
O moich kolejnych nurkowaniach nie ma sensu pisac bo jest to normalne zdobywanie doswiadczenia. Ale jest bardzo dobrze. Moim celem w nurkowaniu - juz teraz wiem , bedzie nie sam fakt zejscia na jakas tam glebokosc i potem pieprzenia ze moje osiagi to sa takie i takie. moim celem - jak na razie, jest to zeby nauczyc sie nurkowania takiego , ktore pozwoli mi na eksploracje dna ale w sposob taki jak robil to jeden ze znanych podroznikow. Nie dorownam a ni jemu ani jego kolegom w doswiadczneniu ale mysle ze bede zadowolony.
Teraz 2 slowa na temat sedna tematu. Moze sie myle dlatego nie traktujcie tego jak prawdy oczywistej a jedynie subiektywne opinie zotodzioba. Uwazam, ze jesli ktokolwiek kto zaczyna nurkowanie (kurs) i ma jakiekolwiek obawy- nie tylko te o jakich pisza w ksiazce! powinien je powiedziec intsruktorowi. Jesli widzisz , ze instruktor powaznie wzial do siebie to co mu pwoiedziales i potem podczas nurkowania zwraca na to uwage to super. Jesli nie to pogadaj jeszcze raz albo zmien instruktura. Trzeba pamietac, zeby byc sczerym do bolu , instruktorzy tez ludzie i popelniaja bledy , pozatym oni z tego zyja i podswiadomie moze nawet daza do tego zeby kurs sie jak najszybciej zakonczyl i przyjac nasepna grupe ludzi- tego jak sie domyslam oczekuja od nich szefowie!!!! - to jest biznes. Jesli przed wykoanie czego s na wodach otwartych boisz sie , nie wiesz jak to zrobic nei wstydz sie powiedziec o tym - nie wyjdziesz na glupka. Ludzie zrozumieja ze moze masz stres, jesli nei jebac to!
Jak wyszlo na moim przykladzie najwazniejsze jest aby pokazac swojej swiadomosci , ze jest bezpiecznie a mozesz to zrobic tylko wtedy jesli nie walisz w gacie przy kazdej czynnosci. Powoli stopniowo!
niektorym nurkowanie na 20 metrow wychodzi za pierwszym razem i moze sa gotowi zejsc glebiej innym tak jak mi potrzebne byly lekcje dla opornych. Co nie znaczy wcale ze bedzieci gorszymi nurkami bo co za roznica nauczyc sie czegos za 1 razyem czy za 10 jesli rezultat jest w koncu ten sam??
Pewnie ktos zauwazy , ze wlasciwie nic odkrywczego to nie napisalem- i pewnie ma racje!
Jeszcze raz dziekuje za Wasze uwagi.
Ciekawe kiedy po raz pierwszy zanurkuje w cieplejszych wodach......tez k. m. nie moge sie doczekac!
pozdrawiam
S
p.s podoba mi sie ta swinia tanczaca
|
|