HOBBY - Zagubiony pierscionek zareczynowy w jeziorze
Pierscionek - 25-07-2010, 00:13 Temat postu: Zagubiony pierscionek zareczynowy w jeziorzeWitam,
Wczoraj plywajac w jeziorze zeslizgnal mi sie z palca pierscionek zareczynowy. Nie moge przebolec straty a wiec zwracam sie na tym forum o pomoc. Wiem ze istnieja podwodne wykrywacze metali, chcialabym dowiedziec sie czy ktos kto posiada taki sprzet i moglby ze mna wybrac sie nad pechowe jezioro w celu poszukiwawczym?
Jezioro lezy w okolicach Poznania a dokladnie to kolo zaniemysla w Jeziorach Wielkich.
Pozdrawiam,
ZareczonaKasiaK - 25-07-2010, 10:32 uj, slabo to widze, ale powodzenia...Pierscionek - 25-07-2010, 11:11 Dziekuje
Wiem, wyglada to dosc nieciekawie ale nie plywalam zbyt daleko od brzegu wiec mysle ze da sie cos jeszcze zrobic.
Jesli nikt z was nie posiada takiego sprzetu to moze wie ktos gdzie moge podwodny wykrywacz metali wypozyczyc?
Pozdrawiam
M.adriano210 - 25-07-2010, 20:41 moim skromnym zdaniem akcja poszukiwawcza to zbyt duże koszty, biorąc pod uwagę że plynąc w wodzie nie wiesz dokładnie gdzie upadł, do tego głębokość plus to że pewnie zapasł się w osady denne, taniej chyba będzie kupić nowy, bo nawet jeżeli wiesz dokładnie gdzie to tak naprawdę tylko ci się wydaje gdzie on może być, a wykrywacz podwodny to raczej droga zabawka, i raczej dla profesjonalistówPierscionek - 25-07-2010, 20:53 Szczerze to sie nie znam na tym wszystkim ale licze na to ze ktos kto ma taki wykrywacz moze pomoc. Plywalam caly czas majac grunt pod nogami a wejscie do jeziora jest dosc niewielkie a wiec obszar poszukiwan nie jest rozlegly.
Nie znam sie coprawda na osadach i nie wiem na ile sa wstanie taki pierscionek wciagnac..
Co do kupna nowego.. to raczej chodzi o symbol i o fakt ze to byl "ten" pierscionek a nie zaden inny..adriano210 - 25-07-2010, 21:12 Pierscionek, bardzo mi przykro ale nie tylko ty się tam kąpiesz, ktoś mógł na mim stanąć albo poprostu zobaczyć błysk w wodzie i go podnieść, mówiąc obrazowo to trzeba przesiać muł na minimum 20m kwadratowych, ja nie wiem czy ktoś ma taki i zechciał by go użyć, najtańszy jaki znalazłem to cena 1200 zł więc jeżeli woda płytka to kup wykrywacz maskę fajkę płetwy i poślij przyszłego mężaPierscionek - 25-07-2010, 21:42 hm ja zgubilam , wiec moj problem. A narzeczony brzebywa w Korei wiec raczej nic zdzialac nie moze.
Z tego co sie zorientowalam na innym forum ktos juz kiedys szukal pierscionka w jeziorze takowym wykrywaczem ,zakonczylo sie happy endem..adriano210 - 25-07-2010, 22:41 oczywiście ale trzeba mieć wykrywacz, który kosztuje i ja znam mase ludzi z normalnymi wykrywaczami ale z podwodnym nikogo, więc musisz pytać albo kupić wykrywacz,jacekplacek - 26-07-2010, 01:22
sekta napisał/a:
Witam,
Mam ogromna prosbe - wierze, ze moze ktos z Was moze mi pomoc - dzis przy
pomoscie utopilem obraczke slubna. Glebokosc ok. 1,5 m, jestem w stanie
okreslic miejsce z dokladnoscia do 1-2 m. problem w tym, ze to w trzcinach i
slaba widocznosc - na bezdechu i bez maski hopeless... Lokalizacja: jezioro
Gilwa obok Gietrzwaldu (15 km od Olsztyna). Bardzo prosze o pomoc -
oczywiscie zaplace poszukiwaczowi (kazda cene)! oczywiscie przywioze na
miejsce i odwioze spowrotem...
Z gory dziekuje za pomoc!!!
W razie czego podaje tez telefon +7 985 763 46 47 (rosyjski, ale jakby co to
prosze o sms i ja oddzwonie).
tatanka - 26-07-2010, 09:09 taniej i prosciej kupic nowy i sie nie przyznacleon - 26-07-2010, 19:23 Witaj,
mam wykrywacz (do 60m) i czasami coś tam znajduję ( sukces zależy od w miarę dokładnego podania miejsca, a na wodzie jest ciężko, chyba że przy punktach charakterystycznych np.pomost, na wprost małej plaży, itp.)
Mogę spróbować pomóc ale dopiero we wrześniu, wcześniej nie dam rady, brak urlopu.Pierscionek - 26-07-2010, 19:40 oh bylo by cudownie! Niestety we wrzesniu wylatuje do Korei na rok ale moja siostra wie dokladnie gdzie znajduje sie miejsce w ktorym plywalam wiec mogla by pokazac.
Tam gdzie plywalam jest dosc niewielekie wejscie do wody z plazy.. plywalam do okolo 3 metrow glebokosci. Obszar poszukiwan jest raczej niewielki. Wydaje mi sie ze z takim wykrywaczem moglo by sie udac.
PozdrStaszex - 27-07-2010, 10:38 Pierścionku, ducha nie trać, myślę że ze pierścień się odnajdzie. Poszukaj podwodnego wykrywacza na forum Odkrywców. Na pewno znajdzie się ktoś kto Ci pomoże
http://odkrywca.pl/tatanka - 27-07-2010, 17:59 nie rozumiem tylko jednego, to byly zareczyny z jeziorem ?, bo jezeli nie to kto w "pełnym rynsztunku" wchodzi do wody ? ( widzialem cene tego pierscionka )
Chyba że zawsze nosisz ze soba cały dobytek ( tak jak to maja w zwyczaju ... chyba arabowie )Pierscionek - 27-07-2010, 19:46 tatanka: pierscionek zareczynowy jest poto by go nosic. Jesli cokolwiek dostajesz odrazu chowasz gleboko to jaki jest tego sens?
Pozatym prosze tu o pomoc i sadze ze twoja wypowiedz jest nie na miejscu i dosc niskiego lotu ale rozumiem ,ze ludzie sa rozni i musza sie w internecie wyzyc..
Staszex, dziekuje juz sie tam odezwalam.. jest dosc ciezko wszystko zgrac poniewaz duzo osob z podwodnym wykrywaczem mieszka w okolicach Warszawy..Nuroslaw - 28-07-2010, 11:35
Pierscionek napisał/a:
Plywalam caly czas majac grunt pod nogami
Pierscionek napisał/a:
plywalam do okolo 3 metrow glebokosci.
to wysoka jesteś . A szanse na znalezienie pierścionka sa minimalne. Nawet jeśli stoisz i spada Ci pod nogi, masz już problem go znaleźć.Bartolomeo - 28-07-2010, 12:59 Kiedyś udało mi się znaleźć zgubiony w wodzie przy brzegu mały kolczyk. Dziewczyna powiedziała że zgubiła 'gdzieś tu', ja zacząłem szukać przesiewając piasek palcami i znalazłem dość szybko. Fart niesamowity, ale jak widać się zdarza
powodzenia
aaa może zgubienie kolczyka to jakiś znak? Pierscionek - 28-07-2010, 15:17 oby to nie byl znak
co do glebokosci to na poczatku zle ocenilam az taka wwysoka nie jestem martin - 28-07-2010, 19:01
tatanka napisał/a:
widzialem cene tego pierscionka
Pierscionek napisał/a:
jest dosc ciezko wszystko zgrac poniewaz duzo osob z podwodnym wykrywaczem mieszka w okolicach Warszawy.
Spoko. Wyciagna tyle kapsli, puszek po piwie, starych rowerow, kolpakow, ze na zlomie spokojnie dostanie na nowy pierscionek....Pierscionek - 28-07-2010, 19:18 Nawet Moderator tego miejsca ma niewiele klasy. Szczerze to prosze o usuniecie wpisu i mojego konta.martin - 28-07-2010, 21:10 Moderator tez czlowiek. A ty niepotrzebnie sie obrazasz.
Podejrzewam ze nigdy nie widzialas dna jeziora w miejscu przeznaczonym do kapieli z bliska. Realnie patrzac na problem, szansa znalezienia niewielkiego kawalka metalu w obszarze 20..30m² jest rowna wygranej w totka. Nawet z wykrywaczem, ktory (jak nazwa wskazuje) reaguje na kazdy matalowy przedmiot znajdujacy sie na dnie oraz parenascie cm w mule.
Osobiscie zycze powodzenia (choc rownie dobrze moge zyczyc powodzenia wygrania w Totka), nie zapomnij powiadomic nas czy sie udalo.tatanka - 28-07-2010, 22:56 ciekawe co nazywasz klasa ?
Czy klasa jest chwalenie sie ze masz faceta w Korei ?
Noszenie pierscionka na plaze za ponad 1000zl to tez klasa ?adriano210 - 28-07-2010, 23:18 moja żona ma pierścionek z diamentem, i jak by go utopiła (kapiąc się z nim) to bym ją wyśmiał, klasa to nie obnoszenie się z bogactwem. po prostu dostałaś więc jak dla ciebie to łatwo przyszło łatwo poszło,
Jak ten pan z wykrywaczem podwodnym policzy cię za dojazd, za dymanie flaszek i za roboczogodzinę pod wodą to może wyjść rachunek 2000 zł, ale co to dla kogoś kto ma chłopaka w Korei. I myśli że szukanie czegoś w wodzie to bułka z masłemKasiaK - 29-07-2010, 00:15 ale zescie sie do dopierdzielili do chlopaka w Korei i sensu noszenia pierscionka do kapieli...
matko.
no chce laska znalezc cos, co ma dla niej wartosc sentymentalna i chwala.
a ze sama nie wierze w znalezienie to inna sprawa, tylko po co tak po niej jezdzic?
ps sama nie sciagam np kolczykow na nurkowaniach i co? oznacza to ze obnosze sie z "bogactwem"? nie. po prostu nie chce mi sie ich sciagac. i tyle.tomek Sienicki - 29-07-2010, 00:44 Pierścionek za 1000 pln to bogactwo? Co za bzdura! Chłopak poza granicami kraju to powód do "obnoszenia się"?
Dziewczyna zwróciła się o pomoc, i tyle. Nie sądziła, że spotka w odpowiedzi nurków twardzieli, którzy ją zmieszają z mułem, nurków lansujących swoje krwawo zdobyte doświadczenia, którzy na codzień walczą z 3 metrowymi otchłaniami, kurczowo trzymając się tataraku...
--
tSOnyks - 29-07-2010, 07:54 Witam,
tomek Sienicki napisał/a:
Nie sądziła, że spotka w odpowiedzi nurków twardzieli, którzy ją zmieszają z mułem, nurków lansujących swoje krwawo zdobyte doświadczenia, którzy na codzień walczą z 3 metrowymi otchłaniami, kurczowo trzymając się tataraku...
tS
Tomku czytając twój post oplułem kawą klawiaturę , co do poszukiwań podwodnych przy pomocy piszczałki to nie musi być aż tak skomplikowane , jeżeli jest to obszar 40-50 m2 to można to spokojnie przeczesać , przeszukując z dokł. 90%. W gwoli wyjaśnienia jestem początkującą kijanką. Na koniec przeczytajcie
http://www.poszukiwaniesk...r=asc&highlight
pozdro PiotrG - 29-07-2010, 08:34 Witam
Gościowi od obrączki w jeziorze Giłwa udało mi się pomóc. Niestety teraz nie dysponuję czasem. No i od Olsztyna pod Poznań to jest kawałek.martin - 29-07-2010, 09:02 Jaki lans? Jakie mieszanie z mulem?
Dziewczyna dostala realistyczna odpowiedz na pytanie ktore zadala - a ze nie pasi to zaraz obrazac sie trzeba.adriano210 - 29-07-2010, 10:36 mi nie chodziło o to że 1000zł to bogactwo, tylko o to że są życzy których wartość ciężko wycenić, bynajmniej ja to tak odbieram. po prostu chodzi mi o zdrowy rozsądek, jeżeli coś jest dla mnie wiele warte (1000zł) dla jednego to może być nic, ale inna osoba to za ten 1000zł musi dymać miesiąc. (lub kupić sobie 15tkę fabera, lub komplet apeksów)
Nikt nikogo z mułem nie miesza, Panna sama zaczęła denne teksty o klasie lub jej braku, pierścionek zaręczynowy ma się na całe życie. to pamiątka więc ma wartość większą niż jego cena sklepowa, a chłopak czy w Korei czy nie to mnie to rybka.
Żeby mieć pieniądze to trzeba tyrać, darmo ich nigdzie nie dają.
troszkę chodziłem z wykrywaczem, ( takim bez dyskryminacji)
i w momencie kiedy jest śmietnik, kapsle, puszki, lub ruda ,
to już nie jest tak pięknie jak by się mogło wydawać, no i trzeba też wziąć pod uwagę że ktoś mógł go wydobyć bo zobaczył coś błyszczącego w wodzie.
KasiaK,
kolczyki przeważnie są tanie, ale pewnie też masz takie które zakładasz na szczególne okazje, i szkoda było by ci gdybyś je zgubiłaKasiaK - 29-07-2010, 11:21
adriano210 napisał/a:
KasiaK,
kolczyki przeważnie są tanie, ale pewnie też masz takie które zakładasz na szczególne okazje, i szkoda było by ci gdybyś je zgubiła
hmmm...zlote kolczyki za tanie nie są
a w tych na "szczegolna okazje" to sie nie da isc pod wode, bo są bardzo dlugie i by mi w kapturze przeszkadzaly Bero - 29-07-2010, 11:30 jak to czesto mi sie zdarza odwolam sie do rajdow bo to moj drugi (a w zasadzie poki co wiodacy sport ) ja poki co obraczki sie nie dorobilem ale wiekszosc moich zonatych kolegow obraczke zdejmuje. nie dlatego, ze moze zginac tylko po prostu przeszkadza (chwyt kierownicy ma byc pewny a jest obowiazek jazdy w rekawicach).
natomiast co do plywania: moja nabrzeczona (tfu, dziewczyna bo zareczynowego piescionka sie jeszcze nie dorobila) plywa bez bizuterii ale tez czesto ja zmienia. moja matka nie zdejmuje pierscionkow bo juz niemal sa przyspawane do palcow i i tak nie spadna. czy sie je zatem zdejmuje czy nie to sprawa samej osoby. jezeli jednak jest ryzyko, ze pierscionek spadnie, zwlaszcza tak bliski sercu, to dobrze jest go zdjac. nie ma to jednak wg mnie nic wspolnego z obnoszeniem sie.
a ze chlop w korei to ma kasiasty byc? no nie wiem, czy to takie jednoznaczne.KasiaK - 29-07-2010, 12:23 hehe
wiedzialam, ze rozmowa teraz zejdze na to, kto i jaka bizuterie, oraz gdzie nosi.
kocham to forum styx - 29-07-2010, 12:36
KasiaK napisał/a:
oraz gdzie nosi.
No to mogłoby się rozwinąć w ciekawym kierunku.
~Statanka - 29-07-2010, 17:27 po co kobiety nosza kolczyk w pępku ??Bero - 29-07-2010, 17:27 bo sie facetom podoba a po co w jezyku?? adriano210 - 29-07-2010, 18:57 w pępku to nie wiem chyba po to że mają niedobór dziurek tatanka - 29-07-2010, 19:30 jedyny pewny sposób mocowania choinki zapachowejMaina - 03-08-2010, 12:19 Ja kupiłam bransoletkę w Jordani a po przyjeździe, w drodze powrotnej z wieczora % utpiłam ją w krzakach przy rynku...Kosztowała tylko 50 dolców... .też się liczy?
Pierścionek mam nadzieję, że znajdziesz kogoś chętnego do pomocy. Pytałaś może w straży pożarnej? Często mają ekipy nurkowe z cięższym sprzętem więc może i mieliby wykrywacz i moooooże w odruchu ludzkim zechcieliby jakoś pomóc, przynajmniej ja bym tak próbowała.Omułka - 03-08-2010, 14:19 Tragedia ;/ Bardzo współczuję! Moderator ma rację, szansa znalezienia pierścionka w mule, na kąpielisku jest, delikatnie mówiąc, marna... Radzę opisywać pierścionek na każdym forum nurkowym -może ktoś jednak znajdzie lub już znalazł. Plus chyba warto wybrać się do biura rzeczy znalezionych w okolicy, albo może w pobliżu jest jakiś ośrodek wypoczynkowy? Kto wie, któryś z kąpiących "nadział się" na Twój skarb
Gollum by się przydał hubert68 - 03-08-2010, 22:06
Omułka napisał/a:
Gollum by się przydał
Raczej Smeagol on się wtedy jeszcze tak zwał... Miło spotkać wielbicieli Tolkiena.
Wracając do pierścionka - myślę, że szanse znalezienia pierścionka są niestety raczej iluzoryczne. Szczerze współczuję.Omułka - 03-08-2010, 23:23 Racja -Smeagol, tylko że to właśnie pierścień znaleziony w nurtach Anduiny przemienił go w Golluma gladius - 05-08-2010, 13:39
Pierscionek napisał/a:
A narzeczony brzebywa w Korei
Je psy?QQS - 05-08-2010, 14:17 Tam nie zawsze wiadomo co jest na talerzu i do tego czasami sie rusza.
Psa mozna zjesc nawet o tym nie wiedzac, chyba ze zna sie dobrze koreanskitatanka - 05-08-2010, 20:27 albo smak psa QQS - 05-08-2010, 21:22 Lokalny przysmak
Dziwne uczucie jak sie przyssie do jezykaSzopen - 20-08-2010, 15:53
hubert68 napisał/a:
Omułka napisał/a:
Gollum by się przydał
Raczej Smeagol on się wtedy jeszcze tak zwał... Miło spotkać wielbicieli Tolkiena.
Wracając do pierścionka - myślę, że szanse znalezienia pierścionka są niestety raczej iluzoryczne. Szczerze współczuję.
Raczej Déagol. Wielbicieli Tolkiena na tym Forum jest więcej hubert68 - 20-08-2010, 16:19 Fakt pierścień wyłowił Deagol. Ale źle skończył....styx - 20-08-2010, 19:51
Szopen napisał/a:
Raczej Déagol. Wielbicieli Tolkiena na tym Forum jest więcej
prawdziwych fanów można poznać tylko po możliwości wymienienia imienia kreatora Balrogów i identyfikacji przedstawiciela rasy Maiarów z LOTR
~Sklon - 20-08-2010, 22:07
styx napisał/a:
imienia kreatora Balrogów
Melkor pewnie się miota z powodu tej ciszy... :-D
swoją drogą możnaby też podać w tym miejcu imię przywódcy Balrogów
styx napisał/a:
identyfikacji przedstawiciela rasy Maiarów z LOTR
jeżeli w mowimy o trzeciej erze to pewnie w grę wchodzi Mithrandir... podpucha? :-D
pozdrhubert68 - 20-08-2010, 22:32
klon napisał/a:
jeżeli w mowimy o trzeciej erze to pewnie w grę wchodzi Mithrandir... podpucha?
No zapomniałeś o Radagaście Burym. Saruman też był z tegoż bractwa. No i dwóch pozostałych, których imiona się nie pojawiły...klon - 20-08-2010, 22:58
hubert68 napisał/a:
No zapomniałeś
nie tyle zapomniałem ile dałem się zwieźć pytaniu... poszedłem najprostszą drogą
jeżeli w mowimy o trzeciej erze to pewnie w grę wchodzi Mithrandir... podpucha?
No zapomniałeś o Radagaście Burym. Saruman też był z tegoż bractwa. No i dwóch pozostałych, których imiona się nie pojawiły...
Było ich pięciu: Radagast, Saruman Gandalf, Pallando oraz Alatar.....hubert68 - 23-08-2010, 14:36
Szopen napisał/a:
Było ich pięciu: Radagast, Saruman Gandalf, Pallando oraz Alatar.....
Zupełnie nie kojarzę gdzie pojawiają się imiona dwóch ostatnich. W "Silmarilionie" raczej nie. W "Księdze Niedokończonych Opowieści..."?
Miało być o pierścionku a wyszedł bardzo fajny Tolkienowy OT Szopen - 23-08-2010, 15:22
hubert68 napisał/a:
Szopen napisał/a:
Było ich pięciu: Radagast, Saruman Gandalf, Pallando oraz Alatar.....
Zupełnie nie kojarzę gdzie pojawiają się imiona dwóch ostatnich. W "Silmarilionie" raczej nie. W "Księdze Niedokończonych Opowieści..."?
Miało być o pierścionku a wyszedł bardzo fajny Tolkienowy OT
Kiedyś próbowałem zmierzyć się z "Historią Środziemia" (2 z 12 tomów wydane po polsku) w której syn Tolkiena - Christopher na podstawie notatek ojca szczegółowo opisuje mitologie oraz proces powstawania tego wspaniałego i unikalnego świata. Przyznaje poległem, ale właśnie tam natknąłem się na imiona przybyłych do Śródziemia Majarów.....Omułka - 23-08-2010, 16:53 Prawda jest taka, że syn nie dorastał do pięt ojcu... Jego książki są strasznie drętwe.hubert68 - 23-08-2010, 19:21
Szopen napisał/a:
Kiedyś próbowałem zmierzyć się z "Historią Środziemia" (2 z 12 tomów wydane po polsku)
Masz na myśli "Niedokończone Opowieści Numenoru i Śródziemia" i "Księgę Zaginionych Opowieści"?Szopen - 23-08-2010, 22:16
hubert68 napisał/a:
Szopen napisał/a:
Kiedyś próbowałem zmierzyć się z "Historią Środziemia" (2 z 12 tomów wydane po polsku)
Masz na myśli "Niedokończone Opowieści Numenoru i Śródziemia" i "Księgę Zaginionych Opowieści"?
Dokładnie. "Księga zaginionych opowieści" oraz "Ostatnie legendy śródziemia". Róznica w tytułach wynika z dwóch wydań po polsku. W wersji angielskiej występowały one pod tytułami : "The Book of Lost Tales 1" , "The Book of Lost Tales 2"klon - 25-08-2010, 09:19
Omułka napisał/a:
Prawda jest taka, że syn nie dorastał do pięt ojcu... Jego książki są strasznie drętwe.
no niestety - geniusz nie zawsze przechodzi w genach... z resztą w przedmowie do Silmarillionu można znaleźć info o tym, że Christopher tylko poskładał i zredagował zapiski ojca...piotr_c - 26-08-2010, 17:35
styx napisał/a:
prawdziwych fanów można poznać tylko po możliwości wymienienia imienia kreatora Balrogów i identyfikacji przedstawiciela rasy Maiarów z LOTR
No to się łapię
Ale to proste, bo wystarczy przeczytać Silmarilion lub Niedokończone Opowieści. Od prawdziwego fana trzeba wymagać czegoś więcej!
Szopen napisał/a:
ale właśnie tam natknąłem się na imiona przybyłych do Śródziemia Majarów.....
Z tego co pamiętam, są też w jednym z przypisów w Niedokończonych Opowieściach.
hubert68 napisał/a:
No zapomniałeś o Radagaście Burym. Saruman też był z tegoż bractwa. No i dwóch pozostałych, których imiona się nie pojawiły...
Do tego Saruon i nienazwany barlog z Morii.klon - 26-08-2010, 21:24
piotr_c napisał/a:
nienazwany barlog z Morii.
no tu trochę pojechałeś - Balrogowie, przynajmniej zgodnie z Silmarillionem, zostali stworzeni przez Melkora (później przez Feanora nazwanego Morgothem) a Majarowie to byli słudzy Valarów. Jakby na to nie spojrzeć to Balrogów raczej do Majarów bym nie zaliczył.
Sauron był Majarem związanym z Melkorem/Morgothem, ale ten nie miał mocy tworzenia Majarów...
tyle zrozumiałem z Silmarillionu... choć to dyskusja pewnie na dłuższe godziny
no... - ale OT tu walnęliśmy piotr_c - 27-08-2010, 07:52
klon napisał/a:
no tu trochę pojechałeś - Balrogowie, przynajmniej zgodnie z Silmarillionem, zostali stworzeni przez Melkora (później przez Feanora nazwanego Morgothem) a Majarowie to byli słudzy Valarów
Cytat z Silmarillionu: "Inne demony gromadził u swego boku w Utumno, a były to duchy, które pierwsze przystały do niego na służbę, jeszcze za dni jego świetności, i upodobniły się najbardziej do swego pana: serca miały z płomieni, lecz spowijała je ciemność i groza biła od nich z daleka; uzbrojone były w bicze z płomieni, a nazwano je później w Śródziemiu Balrogami." klon - 27-08-2010, 08:01
piotr_c napisał/a:
a nazwano je później w Śródziemiu Balrogami
ale do Majarów bym ich nie zaliczył... piotr_c - 27-08-2010, 09:10
klon napisał/a:
ale do Majarów bym ich nie zaliczył...
No to do czego?
Nie byli valarami (bo jasno powiedziane że im służyli) a byli ainurami. Siłą rzeczy musieli być więc majarami klon - 27-08-2010, 09:53
piotr_c napisał/a:
No to do czego?
...temat głębszy... - na sucho się nie rozstrzygnie piotr_c - 27-08-2010, 10:15
klon napisał/a:
na sucho się nie rozstrzygnie
Szopen - 27-08-2010, 21:34
klon napisał/a:
piotr_c napisał/a:
No to do czego?
...temat głębszy... - na sucho się nie rozstrzygnie
Ajtam, ajtam,
nie to, żebym miał coś przeciwko uczestnictwu w powyższym „rozstrzygnięciu” na "mokro" ,
ale wtrącę swoje 3/100.
Obaj w pewnym sensie macie racje:
1.Początkowo Balrogowie byli Majarami
2 W wyniku przejścia pod rozkazy Melkora, zatracili ideologię dobra tracąc przywilej przynależności do Majarów
Jakby trzeba było dalej rozstrzygać, to ja się piszę klon - 27-08-2010, 22:29
Szopen napisał/a:
akby trzeba było dalej rozstrzygać, to ja się piszę
ja tam w sumie przekonany nie jestem...
tylko jak my się na to rozstrzyganie zjedziemy... i gdzie... Szopen - 31-08-2010, 13:01
klon napisał/a:
Szopen napisał/a:
akby trzeba było dalej rozstrzygać, to ja się piszę
ja tam w sumie przekonany nie jestem...
tylko jak my się na to rozstrzyganie zjedziemy... i gdzie...
No, tak....
Jak zwykle sprawe kładzie logistyka. Tymczasem, pozwolę sobie dzisiaj wieczorem wypić pifko za zdrowie koleżanek/kolegów wielbicieli Tolkiena hubert68 - 31-08-2010, 20:15
Szopen napisał/a:
Tymczasem, pozwolę sobie dzisiaj wieczorem wypić pifko za zdrowie koleżanek/kolegów wielbicieli Tolkiena
Też wzniosę toast ale tylko Colą
Chyba w "Silamarilionie", w dalszych częściach, nie w samej "Quenta Silmarilioni", jest opis Saurona i Balrogów jako sług Melkora, pierwotnie zaliczanych do Majarów.