FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

MEDYCYNA NURKOWA - 47m i brak narkozy azotowej

zbigi - 20-09-2014, 00:27
Temat postu: 47m i brak narkozy azotowej
właśnie zaliczyłem swój rekord głębokości nurkowania na powietrzu- 47m. Krótko tam byłem, ale poniżej 35m będzie ok 8min. brak jakichkolwiek objawów narkozy N. możecie to skomentować?
Yavox - 20-09-2014, 00:35

Gorąco Ci gratuluję. Ciekaw jestem skąd wiesz, że nie miałeś jakichkolwiek objawów? :) Miałem trochę nurkowań na taką głębokość, co do których mogę zaręczyć, że były bezobjawowe, tylko kurka jest problem, bo niektóre opinie współnurkujących jakoś uparcie wcale nie chcą tego potwierdzić... Oczywiście jest całkowicie możliwe, że bardzo dobrze się czułeś i funkcjonowałeś na tej głębokości na powietrzu - to się ludziom zdarza i trudno takiej relacji zaprzeczyć.
zbigi - 20-09-2014, 00:44

z samoobserwacji. Postanowiłem sobie uwiecznić ten wyczyn fotografując głębokościomierz. W tym celu musiałem odszukać aparat ( ta cholera zawsze mi znika gdzieś za plecami), uświadomić sobie, że przy tej odległości obiekt - aparat konieczne jest przełączenie tego ostatniego na tryb makro i wykonanie odpowiedniej sekwencji przycisków. Z tego co czytałem o narkozie nie był bym w stanie wykonać tego bez problemów.
piotr_c - 20-09-2014, 01:28

Niestety jest to mało precyzyjna ocena. Z jednej strony nie mam żadnych problemów z obsługą komputera a dokładniej w mieszaniu w parametrach i menu czasem nawet czterech komputerów które mam ze sobą, ale gdy wykonuję mierzalne testy okazuje się, że kojarzenie czy też szybkość odpowiedzi na bodźce mam mocno zaburzoną w stosunku do głębokości "nienarkotycznych".

Żeby uświadomić sobie w jakim stopniu jesteśmy pod wpływem narkozy, wykonaj proste obliczenia mierząc czas ich wykonania na 10m i 50m. Wtedy zobaczysz różnicę.

Zresztą w ciepłych wodach, na 47m narkoza przez pierwsze kilka minut może być bardzo słaba i wcale nie musi narastać liniowo wraz ze wzrostem głębokości. U mnie w przypadku nurkowań w ciepłych wodach solidny przeskok następuje w okolicach 55m.

lozerka - 20-09-2014, 01:42

mnie też narkoza nie bierze- zupełnie, także głebiej...
tylko jakoś tak nagle koło 35/36 m nagle przestaje być zimno ;-)

Yavox - 20-09-2014, 02:37

Przecież wiadomo, że najzimniejszy jest środek słupa wody. Głębiej jest cieplej, bo bliżej jądra ziemi. Płycej też jest cieplej, bo bliżej do słońca.
Miły Maciej - 20-09-2014, 07:26

Co się stało z forum nuras ?? już kilka odpowiedzi a żadnego głosu że powietrzu to tylko do 30m można a potem to trymiks ;) tfu.... że na powietrzu w ogóle nie można .... jesli juz to na nitroxie :)

A tak serio to różnie z tą narkozą bywa, mnie się czasem "kompas wiesza" jak płynę w zimnej ciemnej wodzie na większej głebokosci (60-70m)

kraken - 20-09-2014, 08:13

Zbigi jesteś jak gość po 4,7 kieliszkach wina który twierdzi, że nic nie czuje i samochód mu się prowadzi jak zawsze.
Narkozy nie czyje się u siebie tylko zauważa u innych. My zawsze jesteśmy trzeźwi :-)
To nie znaczy że to jest coś strasznego i nic nie da się zrobić, po prostu robi się trochę gorzej, wolniej, itp.
MSC

Nuroslaw - 20-09-2014, 08:32

hehhe. Najlepiej to widać gdy powietrze jest gazem transportowym, a na głębokości operacyjnej przejdziemy po czasie na gaz denny :D

Z gładkiej ściany zauważamy że nie taka gładka. Pole widzenia też nagle ciut większe.

kolego: aby tylko tak objawiało się Tobie działanie narkotyczne azotu.

Darecki - 20-09-2014, 09:10

Yavox napisał/a:
Przecież wiadomo, że najzimniejszy jest środek słupa wody. Głębiej jest cieplej, bo bliżej jądra ziemi. Płycej też jest cieplej, bo bliżej do słońca.
Bardzo ciekawa Teoria :ping:
Torpeda - 20-09-2014, 09:14

Bierze, bierze, tylko tego nie zauważasz ;)
Po paru głebszych nurkowaniach co rozmawiam z partnurami, to też wszyscy święcie przekonani, że nic nie czuli i ich nie ruszyło. Ja to trochę inaczej pamiętam ;)

Jeśli wydaje Ci się, że nie ma narkozy - zwiększ czujność, bo to prawda - wydaje Ci się :)

Lutenet - 20-09-2014, 09:48

Yavox napisał/a:
Przecież wiadomo, że najzimniejszy jest środek słupa wody. Głębiej jest cieplej, bo bliżej jądra ziemi. Płycej też jest cieplej, bo bliżej do słońca.

A widzisz... To już teraz wiem dlaczego mi się na 37m raptem ciepło zrobiło :ok2:
Tylko, że ja postanowiłem zawrócić :(

waterman - 20-09-2014, 11:13

Lutenet napisał/a:
To już teraz wiem dlaczego mi się na 37m raptem ciepło zrobiło
upppssss.
Jeśli robi sie sporo nurkowań glebokich to zachowania można wyćwiczyć i narkoza nie bedzie bolesna. Jak w życiu trening czyni mistrza. A zlej baletnicy to i tmx bedzie przeszkadał. Zbigi sazcun i do przodu :)

TomKur - 20-09-2014, 11:15

Cześć,
no i widzisz zbigi, wszyscy tutaj wiedzą lepiej od Ciebie, miałeś czy nie miałeś narkozę. Twoje odczucia i wrażenia i testy nie maja najmniejszego znaczenia - inni wiedza lepiej, nawet nie nurkując z Tobą. Ja w każdym razie gratuluję Twojego najgłębszego nurkowania powietrznego bez objawów narkozy. Pewnie jesteś bardziej odporny na jej działanie i nie musisz na 40 m. mieszać trimiksów.
Pozdrawiam.
Tomek.

syn_biskupa - 20-09-2014, 14:07

Narkoza azotowa odczuwalna jest bardzo różnie. Duży wpływ na nią ma skupienie na zadaniu, stopień nawodnienia, "roznurkowanie", obycie się z wysokim PPN2, stopień wypoczęcia (w tym długotrwałe zmęczenie- nie wystarczy ze prześpisz jedną noc, jak przed urlopem siedziałeś tydzień po nocach), syndromy dnia wczorajszego itd. W przemądrych książkach teoretyków przeczytasz o tym b. duzo.
Prawda jest taka ze ja najpłycej kiedy ja poczułem to 25m AIR, a zdarzało sie w zimnej ciemnej i 80m AIR bez wielkiego bałaganu w głowie, a było tez nurkowanie ze na 60m o mało nie zasnąłem. Dodam jeszcze ze nie było to po imprezie. Skupienie na wykonaniu zadania ma niewiarygodnie duzy wpływ- zwłaszcza kiedy wszystko idzie zgodnie z planem- natomiast jak plan sie sypie to sie zaczyna hustawka- wtedy dopiero zaczynasz odczuwac jak azot wierci berecik

lozerka - 20-09-2014, 15:08

narkoza może objawiać się różnie i to zarówno osobniczo, jak i na tę samą osobę w odmiennych warunkach nurkowych, czy zdrowotnych, ze tak ogólnie to ujmę.

ale założenie, że nie działa w ogóle na prawie 50 m, to może prowadzić do szarżowania i nieszczęścia, gdy nagle trafi się ten gorszy dzień, czy coś się tam wydarzy.

Ja naprawdę bardzo dobrze toleruję głębsze nurkowania powietrzne, bardzo je lubię i świetnie się czuję. Zdarzały mi się też jakieś fuckupy, więc wiem też, że w zakresie nurkowań, które robię- raczej dam radę. Tyle, że ja wiem, że mimo, że czuję się super- narkoza działa, doskonałym testem jest właśnie to nieodczuwanie zimna, jak receptory zaczyna odcinać. I trzeba mieć świadomość, że odcina nie tylko receptory, ale także działa na inne funkcje organizmu, nawet jak tego nie dostrzegamy- a możemy nie dostrzegać- bo...azot działa, czy też są niewyraziste. Mnie np. ogarnia totalny spokój i luz, nie na zasadzie otumanienia, ale takiego spokojnego wyciszenia. Więc ja np. staram się nie dać ponieść temu świetnemu uczuciu, żeby mnie całkowicie nie spowolniło, tylko jednak się koncentrować na tym, co robię, jak i swoich reakcjach.

A pomagają zachowywać czujność ( oczywiście nie chodzi o ciągle powtarzanie tabliczki mnożenia w głowie, czy badanie sobie pulsu co 3 sekundy, a jedynie skupienie ) takie choćby relacje, jak syna_biskupa, jak to po znacznie większych głębokościach, azotówka nagle potrafi trzepnąć poważnie dużo płycej.

Zibi, Ty nurkujesz w ciepłej wodzie, tam objawy narkozy co do zasady mogą być inne, bardziej przyjemne, no i nie ma tego "mojego" prywatnego testera nagłego ocieplenia po przekroczeniu pewnej głębokości. Jednak nie daj się zwieść temu, że nic nie poczułeś, bo jeśli założyłeś, że to będzie totalne otumanienie, które uniemożliwi Ci jakiekolwiek działanie i tego nasłuchiwałeś, to był to błąd, mogłeś przeoczyć inne, mniej oczywiste objawy, a dwa - 1 przypadek uśpi Twoją czujność i gdy azot pokaże swoje gorsze oblicze innego dnia, możesz być zupełnie do tego nieprzygotowany.

Nuroslaw - 20-09-2014, 17:34

W przypadku alkoholu gdy nie odczuwamy już różnic to alkoholizm? :D

Cieszę się Zibi z Tobą. Też tak miewałem, gdy byłem dobrze roznurkowany. To jest jedna z przyczyn, gdzie po długiej przerwie nie powinno się robić od razu głębokich nurków. Bo nie wiemy jak organizm będzie reagował na nowo.

waterman - 20-09-2014, 19:08

I widzisz chłopie co narobiłeś? Chciałeś sie tylko pochwalić a tu masz elaboraty z narkozy :)
Za moment sie okaże ze zrobiłeś najwieksza głupotę w życiu ..... ze nie jesteś przygotowany...... do nurkowania
Ja ostatnio tez zacząłem urodzinki pięćdziesiątka w swoim ulubionym jeziorku

syn_biskupa - 20-09-2014, 22:03

waterman napisał/a:
I widzisz chłopie co narobiłeś? Chciałeś sie tylko pochwalić a tu masz elaboraty z narkozy :)
Za moment sie okaże ze zrobiłeś najwieksza głupotę w życiu ..... ze nie jesteś przygotowany...... do nurkowania
Ja ostatnio tez zacząłem urodzinki pięćdziesiątka w swoim ulubionym jeziorku



Jeżeli Tobie podobni będą temat ciągnąc to na pewno stanie się jak piszesz.
ciach bajera

piotr_c - 20-09-2014, 22:17

waterman napisał/a:
Za moment sie okaże ze zrobiłeś najwieksza głupotę w życiu


Największą głupotą w życiu jest opowiedzenie o Arch'u na powietrzu podczas imprezy pewnej organizacji, w której używa się trimixu powyżej 30m :ping:

TYMOTEUSZ - 20-09-2014, 22:31

na jednej flaszce
piotr_c - 20-09-2014, 23:06

TYMOTEUSZ napisał/a:
na jednej flaszce


Nie ma znaczenia. Nawet z twinem to nie do pomyślenia :ping:

Generalnie w EU podchodzą do tego z większym dystansem. W USA postawy są trochę bardziej zradykalizowane.

zbigi - 20-09-2014, 23:45

no i nabroiłem...
parę szczegółów: agua 25st., butla 12/200 (ale miałem asekurację, kolega miał zapasową flaszkę) szybkie zejście na 41m, 3-4 min, zejście na 47, ok 2min, powolne wyjście na 16m, tam 10 min, 5 m 3 min, 3m 8 min. Do tej głębokości dochodziłem stopniowo, "pogłębiając" się po kilka metrów.

Haw - 21-09-2014, 01:37

zbigi napisał/a:
butla 12/200
na Allaha, napisz jeszcze ze w piance nurales i lincz gotowy :D
mirek crow - 21-09-2014, 08:23

A może koledzy i koleżanki napiszą jakie ciężkie mieli doświadczenia z narkozą ? Ja np . tydzień temu na Prelle właśnie na 36 m zacząłem patrzeć na kompas i nie bardzo wiedziałem co z nim mam robić !? PATRZĘ NA NIEGO ,ŚWIECĘ NA NIEGO,I TAK SOBIE WISZE . Partner pokazuje mi płyńmy ,ja dalej rozkminiam kompas :bee; Po chwili biorę jego rękę i patrze na jego kompas,i znów na swój . W tym momencie partner pokazuje zawracamy. Ale ja dalej kompas . Złapał mnie w końcu za twina i ciągnie mnie do góry,czego nie pamiętałem nawet już po wyjściu z wody . Na około 11 metrze mnie " puściło " Jeśli można to tak nazwać . PO WYJŚCIU CZUŁEM ,ZAWÓD ŻE NIE UDAŁO NAM SIĘ ZEJŚĆ głębiej bo plan był 45 + . Ale oczywiście najważniejszy powrót ! . W tym roku jeszcze czasnęła mną narkoza na Chorwacji ,w tedy dodawał mi umysł jedna cyfrę do odczytów na komputerach :tak: To było . A jak było z wami ?[/list]
Miły Maciej - 21-09-2014, 09:53

TYMOTEUSZ napisał/a:
na jednej flaszce


Przypomniało mi sie że mam nawet taki filmik na dysku (z któregoś wypadu do egiptu), z takiej typowej egipskiej windy na pojedynczej flaszce.
Enjoy : https://vimeo.com/106714311

andrzej z - 21-09-2014, 09:59

:) Ja też wtrącę 2 słowa opiszę mój test na narkoz który pewnie wielu z Was robiło
Wszystko odbyło się na Hańczy, zanurzenie do dłubanek na powietrzu po czym zmiana na 15/50 zrobiło się jakoś przyjemniej i trochę inaczej. Wszystkim znajomym nie mającym narkozy polecam takie doświadczenie uważam je za bezcenne :)

arkac123 - 21-09-2014, 10:02

mirek crow napisał/a:
W tym roku jeszcze czasnęła mną narkoza na Chorwacji ,w tedy dodawał mi umysł jedna cyfrę do odczytów na komputerach :tak: To było . A jak było z wami ?[/list]


Na Chorwacji zrobiłam mężowi awanturę na 47 m (chodziło o głębokość, oczywiście) - wymiana zdań zażarta, identyczna jak w domu na kanapie, u obydwu brak oznak narkozy. Kłótnia małżeńska z jednoczesnym patrzeniem na manometr i komputer - bezcenne :aaa:

Mój mąż nawet pod wodą nie ma spokoju..... :bee;

Yavox - 21-09-2014, 10:21

Mnie się partner na 40m zawiesił. Nie chciał puścić opustówki, nie reagował na nic, oczy w słup w maskę, żadne tam pukanie w szybę, łapanie za ramię, nic. Powoli odpiąłem go od linki i wynurzyłem, zaczął reagować na kilkunastu metrach.

Nie miałem jakiegoś specjalnego pietra tak jak pamiętam. Dzień później zrobiłem znacznie głębsze nurkowanie na powietrzu, biorąc ze sobą instruktora załadowanego tmx.

Doświadczenie z partnerem bezcenne, zwłaszcza że jego też to spotkało wtedy pierwszy raz w życiu a z fazy "dennej" niewiele pamiętał. Myśl o tym, co by było, gdyby tak którymś razem przypadkiem trafiło dwie osoby a nie jedną skutecznie mnie zniechęca do takich nurkowań - mimo, że jakichś specjalnych problemów narkotycznych na 50m osobiście nie doświadczam.

Mucha - 21-09-2014, 11:46

Zawiechy nigdy nie miałem.
Raz na Trałowcu, trafiliśmy na wizurę niecały metr, i jakoś tak przy nadbudówce gdzie jest koło sterowe zaczęło mi powietrza brakować, miałem wrażenie jakby płuca same się kurczyły itp ;) Pierwsza myśl przez sekundę, chcę na powierzchnię. Po powrocie do opustówki, parę metrów różnicy, było już ok.
To samo miałem później raz w kopalni, pierwszy dzień nuraliśmy na trimixie, drugi ta sama kopalnia i powietrze z resztkami helu z dnia poprzedniego. Na 45 metrach podobne objawy do tych z Trała, ale je opanowałem.
Mam z kolei kolegę, który się zawiesza od około 25 metra.. Zero kontaktu, wielkie oczy itp.

lozerka - 22-09-2014, 00:15

Nuroslaw napisał/a:
W przypadku alkoholu gdy nie odczuwamy już różnic to alkoholizm? :D
.


upicie :) ?

Waterman, na pewno czytamy ten sam wątek? Lincz ??

Zapewne ze strony tych, którzy te głębsze powietrzne robią .. pewnie zazdrość ;-)

Piotr, to musiała być naprawdę niezła impreza, jak mu instynkt samozachowawczy odcięło ;-)

Zetkazet - 22-09-2014, 03:13

Czytam ten wątek i nie wiem czy Wy tak na poważnie, czy z "przymrużeniem oka" się wypowiadacie? Zbigi zrobił 47m nie stwierdził objawów narkozy, a wy mu wmawiacie ze miał ale nie wiedział? Miał "narkozę bezobjawową"? Przecież wykonał proste i WYSTARCZAJĄCE ! w tej sytuacji testy sprawdzające swój stan (wykonywanie jakichś obliczeń pod wodą to jakaś paranoja - nie po to idzie się pod wodę). Jego organizm po prostu toleruje wysokie PN2.
Sam mam w tym roku kilka zejść w przedziale 40-50 m, wszystkie na standardowej pojedynczej 12l butli, zrobione ot tak "z płetwy" i na dodatek solo . Mam tyle lat co Zbigi i trochę doświadczenia , nie uważam by był to jakiś wyczyn. O sobie wiesz tyle na ile się sprawdziłeś i Zbigi to zrobił. Szacunek

TomS - 22-09-2014, 04:29

Zetkazet napisał/a:
Sam mam w tym roku kilka zejść w przedziale 40-50 m, wszystkie na standardowej pojedynczej 12l butli, zrobione ot tak "z płetwy" i na dodatek solo .
Jaki miałeś plan na wypadek utraty powietrza w końcowym stadium fazy dennej? Myślę o średnio intensywnym wycieku z obszaru LP. Przy jakim ciśnieniu rozpoczynałeś planowe wynurzanie?
Scaner - 22-09-2014, 05:08

A tak kto potrafi?
http://www.youtube.com/wa...e&v=B4jAGCRy7Dw

Miły Maciej - 22-09-2014, 06:28

no dobra dzieciaczki, przyznawajcie się - kto robił 100m na air (a są tu tacy) albo chociaż kto robił Archa na pojedynczej 11,1l (tych jest cała masa). ;) ;)
Nie mówiąc juz o pływaniu po jaskiniach bez poręczowania na znacznej głębokości i też na powietrzu .... ;)

mirek crow - 22-09-2014, 07:10

Tak czytam te dokonania na pojedyńczych butelkach ,i tak sobie myślę ,osobiście sam bym tak nie robił ani nie schodził z kimś na 40,50 m z kimś kto ma 1 butelczyne . Ale non stop słyszę ,ja byłem w Egipcie a tam 60 na butelce ! nie wiem czy jest tu ktoś kto takich historii nie słyszał ?! Tylko tak jak napisał TomS ,co gdy sprzęt zawiedzie !? albo sami zawiedziemy ,przy narkozach jakie nas trafiają o takie błędy nie jest trudno . Z drugiej strony lat kilkanaście wcześniej , takie zejścia były codziennością . Dzięki takim ludziom teraz wiemy że tak nie powinno się robić ,wielu ,bardzo wielu już nie żyje ! i nie zmarli śmiercią naturalną ! Jeśli tacy" śmiałkowie " są nadal ,no cóż ,choć NIECH NIE NURKUJĄ SAMI ! by ktoś mógł dalej opisywać PRZYPADKI I OKOLICZNOŚCI ŚMIERCI ,tak by dalej można się było uczyć od nich ,Czego nie powinno się robić ! starajmy się jednak robić WSZYSTKO NAMAWIANIEM ICH BY TAK NIE CZYNILI ! JAK I nie pili na umór przed i po nurkowaniu ,nie zostawiali stojących butli na ławkach ,Itp .
mi_g - 22-09-2014, 09:38

andrzej z napisał/a:
15/50 zrobiło się jakoś przyjemniej

Czy ja wiem... Na TMX się jest zimno już w fazie dennej a na powietrzu dopiero na deco :-)
Miły Maciej napisał/a:
no dobra dzieciaczki, przyznawajcie się

Widze że jeszcze parę przede mną :-) Choć z pewnością miałbym się do czego przyznawać ;)
A wracjąc do pytania zbigi, my nic na to...
Z narkozą jest jak z alkoholem. Możesz być bardziej odporny możesz mniej. Czasem wypijesz i jesteś jak młody bóg, czasem po kieliszku czujesz że coś jest nie tak. No i oczywiście twoje własne odczucie nijak się ma do stanu faktycznego.
U siebie narkozę diagnozuje na dwa sposoby: czuje nienaturalny dyskomfort (to jak narkoza przyjdzie płytko 30-35m) albo gdy przestaje czuć zimno (taka typowa narkoza mocznych wód na głebkości około 50m).

Scaner - 22-09-2014, 09:49

mi_g napisał/a:

A wracjąc do pytania zbigi, my nic na to...
Z narkozą jest jak z alkoholem.

Dokładnie dla mnie to pełna analogia, chwalenie się nurkowaniem na powietrzu na pojedynczej flaszce na takie głębokości to jest dokładnie to samo co kozakowanie piciem denaturatu na śniadanie przed jazdą samochodem do roboty na budowie na czarno. Jestem pod taki samym "wrażeniem"

andrzej z - 22-09-2014, 10:07

mi_g
Zimno się nie zrobiło bo to były 3 może 4 świeże wdechy a potem to już wszystko się w płucach ogrzało :)
Ale masz rację że hel wychładza ale i podobno nie zamraża automatów co dodatkowo poprawia bezpieczeństwo

nuras5 - 22-09-2014, 10:59

No dobra- nie chciałem się wytpowiadac, ale Zibi - szacun.
Mój rekord to 69m na powietrzu - byłem dobrze wytrenowany miałem dużo nurkowań głębokich za sobą, mieliśmy Kajmany na plecach- prowadziłem 3 kumpli. nic się nie stało. mieliśmy depozyt na 30m.
decyduje wytrenowanie i determinacvja psychiczna.
Jedynym objawem narkozy było zwężenie widzwnia .

andrzej z - 22-09-2014, 11:28

Szacun dla wszystkich nurkujących głęboko na powietrzu kiedyś magiczne było 100m ale już chyba dawno nikt tego nie robił chyba idzie to w parze z dostępnością helu i brakiem czasu na porządną rozpływkę.
piotr_c - 22-09-2014, 11:40

andrzej z napisał/a:
kiedyś magiczne było 100m ale już chyba dawno nikt tego nie robił


Wierz lub nie, ale są ludzie, dla których setka na powietrzu to "chleb powszedni" i którzy setki na powietrzu robią jako rozgrzewkę do głębszych nurkowań. I nie mówię tego na zasadzie "koledzy mi mówili" albo "czytałem na forum".

waterman - 22-09-2014, 11:52

lozerka napisał/a:
Waterman, na pewno czytamy ten sam wątek? Lincz ??
????
Kurcze mialem zwiedzić kopalnie w Wieliczce..... to teraz pewnie bez tmxu nie dam rady co???

Scaner - 22-09-2014, 11:55

nuras5 napisał/a:

Mój rekord to 69m na powietrzu -

Kiedy to było, w którym mniej więcej roku ?

mi_g - 22-09-2014, 11:59

andrzej z napisał/a:
Ale masz rację że hel wychładza

Raczej miałem na myśli to że azot znieczula.
Nurkowanie w zalanej suchej rękawicze na powietrzu woda 6*C:
6m - trochę zimno
21m - nie jest dobrze
30m - wydaje sie ze jednak jakoś to bedzie
40m - przesadzałem z tym zimnem
50m - wlaściwie to mógłbym nurkować bez rękawiczek...
w drodze powrotnej na deko zaczyna się drżenie z zimna, po kilkunastu minutach jest już całkiem źle.

jackdiver - 22-09-2014, 17:01

mi_g napisał/a:
andrzej z napisał/a:
Ale masz rację że hel wychładza

Raczej miałem na myśli to że azot znieczula.
Nurkowanie w zalanej suchej rękawicze na powietrzu woda 6*C:
6m - trochę zimno
21m - nie jest dobrze
30m - wydaje sie ze jednak jakoś to bedzie
40m - przesadzałem z tym zimnem
50m - wlaściwie to mógłbym nurkować bez rękawiczek...
w drodze powrotnej na deko zaczyna się drżenie z zimna, po kilkunastu minutach jest już całkiem źle.

A skad wiadomo że takie symptomy nie są li tylko oznaką walki organizmu z wychłodzeniem ?
Wszak jesteśmy ssakami stałocieplnymi więc organizm walczy o utrzymanie temperatury ile może.
Podobnie jest po skoku i pływaniu w zimnej wodzie.
Najpierw jest szok, potem przyzwyczajenie do temeratury a dopiero na końcu powolna utrata czucia.
Ja bym wiec tak w ciemno wszelkich przejawów naszej normalnie działającej fizjologii pod wodą nie przypisywał tylko narkozie.
Pozdrawiam z Malty Jacek
:cool:

lozerka - 22-09-2014, 18:32

waterman napisał/a:
lozerka napisał/a:
Waterman, na pewno czytamy ten sam wątek? Lincz ??
????
Kurcze mialem zwiedzić kopalnie w Wieliczce..... to teraz pewnie bez tmxu nie dam rady co???


Ale to tak konkretnie mnie pytasz :) ? Które moje posty ( w tym, czy innym wątku ) wytworzyły u Ciebie przekonanie, że ode mnie uzyskasz odpowiedź na swoje rozterki ;-)
Jak dla mnie, to możesz iść w litoral z trymixem i robić stówy na powietrzu - ale jak z tej stówy wrócisz i oznajmisz radośnie, że wydaje Ci się, że nie miałeś narkozy, to powiem- że Ci się wydaje :)

Dla mnie nurkowanie w przedziale 40-45 m na powietrzu, z czasem dennym nie 5 minut, a 20-30 to standard, a zdarza się głebiej, też początkowo uznałam, że jestem odporna na narkozę, bo nie miałam żadnych wyraźnych objawów. Mogłabym oczywiście uznać, że skoro fizjologia przeczy temu mojemu wrażeniu, to..tym gorzej dla fizjologii ;-) Tyle, że generalnie uznaję, że moje wyobrażenia nie kreują rzeczywistości, więc zaczęłam pytać, sprawdzać i dośc łatwo ustalić, że narkoza ujawnia się nie tylko w tych super wyraźnych objawach, jak opisywane- nieadekwatna euforia, bezdenny smutek, czy porażający niepokój, bądź niezborność myśli, czy brak koordynacji ruchów i totalne opóźnienie reakcji.

To może warto, by inni, którzy chcą robić takie nurkowania, też mieli świadomość, że jednak azotówka potrafi objawiać się mniej wyraźnie, ale nie znaczy, że nie działa, a nie przekonali się o tym w bardziej bolesny sposób, gdy ich naprawdę z jakiegoś powodu trzepnie na ich typowym nurkowaniu i zrobi się problem ?

jackdiver napisał/a:
mi_g napisał/a:
andrzej z napisał/a:
Ale masz rację że hel wychładza

Raczej miałem na myśli to że azot znieczula.
Nurkowanie w zalanej suchej rękawicze na powietrzu woda 6*C:
6m - trochę zimno
21m - nie jest dobrze
30m - wydaje sie ze jednak jakoś to bedzie
40m - przesadzałem z tym zimnem
50m - wlaściwie to mógłbym nurkować bez rękawiczek...
w drodze powrotnej na deko zaczyna się drżenie z zimna, po kilkunastu minutach jest już całkiem źle.

A skad wiadomo że takie symptomy nie są li tylko oznaką walki organizmu z wychłodzeniem ?
Wszak jesteśmy ssakami stałocieplnymi więc organizm walczy o utrzymanie temperatury ile może.
Podobnie jest po skoku i pływaniu w zimnej wodzie.
Najpierw jest szok, potem przyzwyczajenie do temeratury a dopiero na końcu powolna utrata czucia.
Ja bym wiec tak w ciemno wszelkich przejawów naszej normalnie działającej fizjologii pod wodą nie przypisywał tylko narkozie.
Pozdrawiam z Malty Jacek
:cool:


Jacek, nie znam Twoich doświadczeń nurkowych, teraz piszesz z Malty, nie wiem, ile nurkowałeś w naprawdę zimnych wodach, na większe glębokości, z dłuższymi czasami dennymi.

m_ig opisał dokładnie działanie azotu, a to, o czym Ty piszesz to zupełnie inne zjawisko. Uczucie przy schodzeniu w doł, po przekroczeniu pewnej granicy głebokości nie ma nic wspólnego z adaptacją do zimna. Zrób to, o czym pisze m_ig pozostając na 21 m w wodzie 4 st C- zobaczysz, czy czując zimno od początku w 10, 15, czy 20 minucie się "zaadaptujesz", czy też będzie Cie trzepać coraz bardziej. Ale przy zanurzaniu to dzialanie azotu nie jest tak wyraźne. Naprawdę się to czuje przy wynurzaniu. Bo to jest tak, że pozostając w rejonie, gdzie azot działa i myślę, ze tu głębokość może być indywidualna, może nie tyle jest ciepło, co nie czuje się zimna. I wynurzenie o ten 1-2 m powoduje, że robi się zaj...ście zimno. Bo żartobliwe powiedzenie, że azot "grzeje" nie ma nic wspolnego z rzeczywistością. On po prostu upośledza odczuwanie- a proces wychładzania cały czas postępuje. I gdy azot przestaje działać to nagle zaczyna się czuć jak bardzo wyziębiony jest organizm, tu nie ma żadnej utraty czucia- tu właśnie je odzyskujesz.

Właśnie niedawno usłyszałam opowieść kogoś, kogo narkoza "zawiesza" już koło 40 m, ale tak naprawdę. Parturzy to zauważyli, próbowali nurka "odwiesić" trącaniem, stukaniem w maskę, szarpaniem za rękaw. W końcu się udało. Po wynurzeniu nie miał pojęcia, że coś takiego się działo, gdyby nie niezależne takie same relacje kilku osób, nie uwierzyłby, po prostu go odcięło na kilkadziesiąt sekund i nie kojarzył niczego z tego momentu. A jest to osoba nurkująca bardzo często i takie głębokości nie są dla niej niczym nadzwyczajnym, po prostu standard. Decyzja- trimix. Ciekawa jestem, skąd osoba nurkująca np. solo wiedzialaby, że coś takiego ją trafiło ? Już pomijam sposób wyjścia z tego stanu, bo w sumie, nie mam zielonego pojecia czy samo przechodzi.

Aleksander - 22-09-2014, 19:10

lozerka napisał/a:
Jak dla mnie, to możesz iść w litoral z trymixem i robić stówy na powietrzu - ale jak z tej stówy wrócisz i oznajmisz radośnie, że wydaje Ci się, że nie miałeś narkozy, to powiem- że Ci się wydaje

A skąd to wiesz? Byłaś na tym nurkowaniu w skórze Watermana?
lozerka napisał/a:
Zrób to, o czym pisze m_ig pozostając na 21 m w wodzie 4 st C- zobaczysz, czy czując zimno od początku w 10, 15, czy 20 minucie się "zaadaptujesz", czy też będzie Cie trzepać coraz bardziej

Nie trzepie
lozerka napisał/a:
Ale przy zanurzaniu to dzialanie azotu nie jest tak wyraźne. Naprawdę się to czuje przy wynurzaniu. Bo to jest tak, że pozostając w rejonie, gdzie azot działa i myślę, ze tu głębokość może być indywidualna, może nie tyle jest ciepło, co nie czuje się zimna. I wynurzenie o ten 1-2 m powoduje, że robi się zaj...ście zimno.

Piękna definicja książkowa, nie uwzględniajaca uwarunkowań osobniczych
lozerka napisał/a:
A jest to osoba nurkująca bardzo często i takie głębokości nie są dla niej niczym nadzwyczajnym, po prostu standard. Decyzja- trimix.

No co Ty opowiadasz? Moderator napisał, że prawie na 70 m można na powietrzu

waterman - 22-09-2014, 19:36

Loozerko tylko początek był do Ciebie- pytanie o wątek
Jak większość kobiet Ty.... wiesz, otóż nie masz pojęcia co czuje i jak zachowuje sie nurkując.
Dużo i głęboko nurkując mozna swoje zachowania i reakcje wyćwiczyć. Przykładem moze byc nurek diabetyk , ktory znając swój organizm moze bardzo dokładnie określić stan organizmu.

lozerka - 22-09-2014, 19:39

1. Aleksander??!! Na jakim nurkowaniu ?? na tym hipotetycznym, na 100 m na powietrzu. na którym nie czuł narkozy?? Nie, nie byłam, a nawet myślę, że ani waterman, ani Jego skóra tam nie były ;-) Bo było HIPOTETYCZNE.

2.rozumiem, ze jak po 5 minutach na 21 metrach robi Ci się zimno, to w 20-tej minucie nagle Cię grzać zaczyna?

2. podrzucisz ksiązkę, z której ją zaczerpnęłam ?? Wydawało mi się, że to odczucia własne i ludzi, z którymi nurkuję, a to patrz...literatura ;-) ?

4. Oczywiście, że można i nie musi mi tego mówić moderator. Tylko warto, by nurek, który tam się wybiera też WIEDZIAŁ, a nie wyobrażał sobie, że może

piter83 - 22-09-2014, 19:57

w morzu śródziemnym na 46 m też nie czułem żadnych objawów narkozy. Natomiast pewnego razu w polskim jeziorze na 33 m zaczęło mnie mielić (niewywołany niczym niepokój).
Offshore - 22-09-2014, 20:18

66.6 m na powietrzu, i też czułem się w sumie dobrze. Jedyny objaw który u siebie zaobserwowałem to metaliczny posmak w ustach. 70 dych kusiło bo było w zasiegu płetwy, ale odpusciłem, więc mnie chyba ta narkoza nie pozbawiła zdrowego rozsądku ( 66.6 to był plan, a wiadomo: planuj nurkowanie i nurkuj zgodnie z planem :) )
Aleksander - 22-09-2014, 20:22

lozerka napisał/a:
2.rozumiem, ze jak po 5 minutach na 21 metrach robi Ci się zimno, to w 20-tej minucie nagle Cię grzać zaczyna?

Rzecz w tym, że nic nie rozumiesz. A w szczególności nie rozumiesz o czym mowa.
Przeczytaj ze zrozumieniem to o czym piszą tu różni Ludzie.
Ja sobie juz ten temat odpuszczam.
Z całym szacunkiem pozdrawiam

lozerka - 22-09-2014, 20:26

waterman napisał/a:
Loozerko(...)
Jak większość kobiet Ty.... wiesz,

Watermanie, za to Ty, jak ten jedyny mężczyzna na świecie- nie czytasz mnie, a to, co sobie wyobrazasz, że mówię, dodajesz mi jakies myśli, których nie wypowiedziałam, przypisujesz mi coś..itp,. itd..
nie mam pojęcia, jak nurkujesz i nigdzie nie powiedzialam, że to wiem. Napisalam tylko, że mozesz sobie nurkować, jak tam sobie wymyślisz, Twoja sprawa. To, że Aleksander ulokował Cię w wodzie na calkowicie fikcyjnym nurkowaniu, które sobie 10 minut temu wymyśliłam- to kolejna rzecz.

I ...sorry? a ja gdzieś napisałam, że swojej reakcji na narkozę nie można wyćwiczyć ? Bo wydaje mi się, ze jest nawet odwrotnie- pisałam nawet, że sama jakoś tam, w takim zakresie, w jakim mi jest potrzebne, ją kontroluję.

Doskonale wiem, że są kursy, które ćwiczą zachowania na głębokich nurkowaniach powietrznych, sprawdzają percepcję, jak i trenują nurka. Tylko czego to dowodzi ? Nieistnienia narkozy ;) ? Znaczy te kursy po to są, żeby walczyć z wymyślonym duchem ?

Bo chyba tego ten wątek dotyczy, czy narkoza występuje na określonych głębokościach, czy nie... ?

Aleksandrze ?? Gdzie się podział Twój savoir vivre, szarmanckość i subtelność ;) ?

gienas - 22-09-2014, 20:36

Skoro Aleksander zabrał głos to i ja spróbuję ;) :aaa:
zbigi nie przejmuj się co piszą bo piszą przez najzwyklejszą zazdrość ;) też by chcieliby nurać w słońcu Florydy :prez:
:beer3:

Haw - 22-09-2014, 21:00

mi_g napisał/a:
Nurkowanie w zalanej suchej rękawicze na powietrzu woda 6*C:
troche obok: zmien ociepacz: 2* C, 2h w zalanym suchym (niedokrecony zawor dodwaczy, jakies 2l wody w skafandrze), ze jestem zalany zorientowalem sie... po zdjeciu skafandra, ale podejrzenia mialem juz po wyjsciu na brzeg - jakos dziwnie mi nogi skleilo :D
a jestem raczej zmarzluch - w suchym neopranowym, w dresie (bez normalnego ocieplacza) i mokrych rekawicach mialem problem zeby w 4*C wytrzymac 15 min...

jackdiver - 22-09-2014, 21:11

lozerka napisał/a:

Jacek, nie znam Twoich doświadczeń nurkowych, teraz piszesz z Malty, nie wiem, ile nurkowałeś w naprawdę zimnych wodach, na większe glębokości, z dłuższymi czasami dennymi.

Szkoda że nie znasz moich doświadczeń. Widac moje 35 lat doświadczenia w nurkowaniu to za mało w porówniani do Twoich doświadczeń.
lozerka napisał/a:

m_ig opisał dokładnie działanie azotu, a to, o czym Ty piszesz to zupełnie inne zjawisko.

Dokładnie to można opisać budowę maski nurkowej a nie działanie gazów narkotycznych.
lozerka napisał/a:

Uczucie przy schodzeniu w doł, po przekroczeniu pewnej granicy głebokości nie ma nic wspólnego z adaptacją do zimna. Zrób to, o czym pisze m_ig pozostając na 21 m w wodzie 4 st C- zobaczysz, czy czując zimno od początku w 10, 15, czy 20 minucie się "zaadaptujesz", czy też będzie Cie trzepać coraz bardziej. Ale przy zanurzaniu to dzialanie azotu nie jest tak wyraźne. Naprawdę się to czuje przy wynurzaniu. Bo to jest tak, że pozostając w rejonie, gdzie azot działa i myślę, ze tu głębokość może być indywidualna, może nie tyle jest ciepło, co nie czuje się zimna. I wynurzenie o ten 1-2 m powoduje, że robi się zaj...ście zimno. Bo żartobliwe powiedzenie, że azot "grzeje" nie ma nic wspolnego z rzeczywistością. On po prostu upośledza odczuwanie- a proces wychładzania cały czas postępuje. I gdy azot przestaje działać to nagle zaczyna się czuć jak bardzo wyziębiony jest organizm, tu nie ma żadnej utraty czucia- tu właśnie je odzyskujesz.

Często nurkuję na Zakrzówku na gł. w zakresie 20-30m i powiem Ci że moje odczucia sa nieco inne niż Twoje i wcale je nie wiąże z żadną narkozą. Po pierwsze mam suchy skafander i nie narażam się na wychłodzenie a po drugie mam też suche rękawice więc odczucie jakoby nagle robiło się jakoś szczególnie ciepło na skutek działania azotu wkladam miedzy bajki bo wystarczy mieć dobry suchy i już nie doświadczasz takich odczuć.
To jedna kwestia a druga to podobne działanie innych gazów a mianowicie tlenu i dwutlenku węgla czy wręcz innych gazów dostających się do butlii w trakcie nieprawidłowego działania kompresora. Symptomy ostrzegawcze przy zatruciu tlenem dają porównywalne efekty jak przy narkozie a dodatkowa retencja CO2 przyśpiesza działanie narkozy. ( Jak nie wierzysz to poczytaj Krzyżaka, w końcu ma większe doświadczenie w tej kwestii niż ja ).
Dodatkowym bardzo ważnym elementem jest nasza psychika.
Nurkując w ciemnych, zimnych wodach nasz mózg sam nas alarmuje że jest niebezpiecznie. Wyzwala to z pewnością szereg reakcji obronnych organizmu wpływając równocześnie negatywnie na stan naszej psychiki powodując różnego typu fobie, które normalnie w czystych ciepłych wodach nie występują.
Z powyzszych krótkich wywodów, popartych wszak moim skromnym doświadczeniem i literaturą fachową wnioskuję więc że przypisywanie narkozie wszystkiego co odczuwamy lub nie pod wodą poniżej 30m jest dalekim uproszczeniem i mija się częściowo z prawdą.
Możliwe też że jest częścią wiekszej akcji reklamowej :tam: Od 30m tylko na TMX
Pozdrawiam z ciepłej Malty
Jacek :cool:

lozerka - 22-09-2014, 22:56

jackdiver napisał/a:

Szkoda że nie znasz moich doświadczeń. Widac moje 35 lat doświadczenia w nurkowaniu to za mało w porówniani do Twoich doświadczeń.

jackdiver napisał/a:
Często nurkuję na Zakrzówku na gł. w zakresie 20-30m i powiem Ci że moje odczucia sa nieco inne niż Twoje i wcale je nie wiąże z żadną narkozą.


Jacek, Twoje odczucia muszą być inne, ponieważ ja nie pisałam o nurkowaniu na 20-30 m, a o nurkowaniu w przedziale 40-45m, na 20-30 metrach to mnie żadna narkoza jeszcze nigdy nie złapała.

35 lat temu, to mnie jeszcze do kursów nie dopuściliby, ale... w ciągu ostatniego póltora roku, takich nurkowań, o jakich piszę robię po kilka w miesiącu, wszystkie w zimnej wodzie, na powietrzu, więc mimo braku stażu X-letniego jakieś pojęcie o tym, co się czuje, mam, a do tego jest to pojęcie cały czas świeże i odświeżane co chwilę, nie teoretyzowanie. To moja codzienność nurkowa i mówiąc codzienność myslę niemal dosłownie i nie daję sobie szansy o niej zapomnieć ;)

jackdiver napisał/a:


Po pierwsze mam suchy skafander i nie narażam się na wychłodzenie a po drugie mam też suche rękawice więc odczucie jakoby nagle robiło się jakoś szczególnie ciepło na skutek działania azotu wkladam miedzy bajki bo wystarczy mieć dobry suchy i już nie doświadczasz takich odczuć.

ja za to trzaskam te ponadgodzinne nurki w wodzie 3 st w piance ;-)

A poważnie. Jak założysz kamizelke grzewczą- też pewnie nie poczujesz efektu - czy to zaprzestania odczuwania zimna, czy potem powrotu tego odczucia znacznie silniejszego przy powrocie. Jak jesteś bardzo ciepło ubrany- tez oczywiscie nie. Żeby to poczuć- musisz odczuwać chłod, zimno, inaczej się tego rozpoznać raczej nie da- tak sobie myśle. Bo jak pisałam- to nie jest nagłe odczucie ciepła, gorąca, a zaprzestanie odczuwania zimna.

Mi_g to poczuł, gdy zalał rękawice, ja z kolei bardzo łatwo się przegrzewam, łatwiej znoszę chłod i zmarznięcie, więc ubieram się pewnie lżej niż większość osób i stąd dość łatwo mi to zjawisko zaobserwować, jak również doskonale wiedziałam, o czym pisze Michał. Jak się nie marznie pod wodą, to trochę jak rozmowa ze ślepym o kolorach ;)


jackdiver napisał/a:
Symptomy ostrzegawcze przy zatruciu tlenem dają porównywalne efekty jak przy narkozie a dodatkowa retencja CO2 przyśpiesza działanie narkozy. ( Jak nie wierzysz to poczytaj Krzyżaka, w końcu ma większe doświadczenie w tej kwestii niż ja ).
Dodatkowym bardzo ważnym elementem jest nasza psychika.
Nurkując w ciemnych, zimnych wodach nasz mózg sam nas alarmuje że jest niebezpiecznie. Wyzwala to z pewnością szereg reakcji obronnych organizmu wpływając równocześnie negatywnie na stan naszej psychiki powodując różnego typu fobie, które normalnie w czystych ciepłych wodach nie występują.
Z powyzszych krótkich wywodów, popartych wszak moim skromnym doświadczeniem i literaturą fachową wnioskuję więc że przypisywanie narkozie wszystkiego co odczuwamy lub nie pod wodą poniżej 30m jest dalekim uproszczeniem i mija się częściowo z prawdą.
Możliwe też że jest częścią wiekszej akcji reklamowej :tam: Od 30m tylko na TMX
Pozdrawiam z ciepłej Malty
Jacek :cool:


sorry, Jacek, ale szczerze, nie mam pojęcia o czym do mnie piszesz i ..czemu do mnie :-D ? Tak ubodło Cię moje "nie znam Twoich doświadczeń" , ze przypisujesz mi wszystko, co tu w wątku napisano ?

Ja- nurkuję na powietrzu, także dośc głęboko. Nie doświadczam żadnych negatywnych objawów narkozy. Te, których doświadczam powodują, że nie zamierzam się z powietrzem rozstać- uspokajają mnie, wyciszają, relaksują. Nurkuję niemal wyłącznie w zimnych, ciemnych wodach, które bardzo lubię i nie mam przed nimi żadnych obaw.

Gdybym miała wyłacznie w oparciu o swoje doświadczenia z narkozą coś radzić założycielowi wątku, to powiedziałabym- chłopie, tak trzymaj się, narkozą się nie przejmuj, rób 60, 80, 100 m, jeśli tak świetnie reagujesz.

Tyle, że jak się posłucha tych, którzy wykonali grube dziesiątki takich nurkowan i trudniejszych, jak moje i czuli się świetnie, a potem na swoim typowym, zupełnie niecięzkim nurkowaniu ich trzepnęło- to przynajmniej dla mnie oznacza to, żeby nie napawać się swoją wysoką odpornością na narkozę, bo nie wiadomo, czy i kiedy mnie też to nie spotka, więc warto jednak być świadomym tego, że narkoza to nie zły wilk, o którym się dzieciom opowiada, a coś realnego. I tyle od początku zibiemu przekazuję. A co moi oponenci z moich postów wyczytują i co sobie dodają- to już cięzko mi za to odpowiadać :)

Mieciu - 22-09-2014, 23:05

lozerka napisał/a:
...ciach...
Tyle, że jak się posłucha tych, którzy wykonali grube dziesiątki takich nurkowan i trudniejszych, jak moje i czuli się świetnie, a potem na swoim typowym, zupełnie niecięzkim nurkowaniu ich trzepnęło- to przynajmniej dla mnie oznacza to, żeby nie napawać się swoją wysoką odpornością na narkozę, bo nie wiadomo, czy i kiedy mnie też to nie spotka, więc warto jednak być świadomym tego, że narkoza to nie zły wilk, o którym się dzieciom opowiada, a coś realnego. ...ciach

lozerko - bardzo ciężko czyta się Twoje słowotoki.
To chyba jedno z najdłuższych zdań, w którym ciężko zrozumieć co chciałaś przekazać...
Popracujesz trochę nad stylem?

jackdiver - 22-09-2014, 23:46

lozerka napisał/a:

Ja- nurkuję na powietrzu, także dośc głęboko. Nie doświadczam żadnych negatywnych objawów narkozy. Te, których doświadczam powodują, że nie zamierzam się z powietrzem rozstać- uspokajają mnie, wyciszają, relaksują. Nurkuję niemal wyłącznie w zimnych, ciemnych wodach, które bardzo lubię i nie mam przed nimi żadnych obaw.

Słuchaj to na pewno są objawy Twojej narkozy !
Tak ona u Ciebie się objawia.
Euforią.
Nie lekceważ tego.
To uśpienie Twojej czujności.
Na takich głębokosciach czycha przecież mnóstwo potencjalnych niebezpieczeństw i po prostu każdy normalny ma pietra.
Jeśli Ty nie masz to radze Ci przejdź na TMX.
Pozdrawiam Jacek :cool:

lozerka - 23-09-2014, 05:31

jackdiver napisał/a:

Słuchaj to na pewno są objawy Twojej narkozy !
Tak ona u Ciebie się objawia.
Euforią.
Nie lekceważ tego.
To uśpienie Twojej czujności.

Jacek :) Od wczoraj piszę, że - tak właśnie może się objawiać - bo ja tak mam :) I żeby uważać, koncentrować się i nie dać temu ponieść, nie tracić czujności :) .
Do euforii to temu uczuciu baaardzo daleko ( będąc sama w głębokim lesie też się wyciszam i uspokajam mimo wilków, dzików i złoczyńców czyhających za każdym drzewem )
Ale fakt - pewnie raczej w te stronę poszłaby moja narkoza w postaci rozwiniętej :)

jackdiver napisał/a:
Na takich głębokościach czyha przecież mnóstwo potencjalnych niebezpieczeństw i po prostu każdy normalny ma pietra.
Jeśli Ty nie masz to radze Ci przejdź na TMX.

na powierzchni też? Bo ja to po prostu generalnie w życiu dość rzadko czuję pietra, a przecież wiadomo, ze życie jest full of zasadzkas. Ale taka genetyka. Do tego woda jest od zawsze "moim" żywiołem i, chociaż nauczyłam się respektu przed nią, to się jej nie boję. Także na głębokościach nienarkotycznych ;)

Jakim cudem przeszliśmy wyłącznie do mojej narkozy. Chyba nie ma to sensu, bo mam ją rozpoznaną, świetnie nam razem i radzimy sobie :) Także w sytuacjach problematycznych.

Miecio, a może wspólna praca i złoty środek - ja nad skracaniem, Ty odszyfrowywaniem zdań wielokrotnie podrzędnie złożonych :) ?

syn_biskupa - 23-09-2014, 12:15

piotr_c napisał/a:
andrzej z napisał/a:
kiedyś magiczne było 100m ale już chyba dawno nikt tego nie robił


Wierz lub nie, ale są ludzie, dla których setka na powietrzu to "chleb powszedni" i którzy setki na powietrzu robią jako rozgrzewkę do głębszych nurkowań. I nie mówię tego na zasadzie "koledzy mi mówili" albo "czytałem na forum".


Zrozumiałe ze na OC :)

[ Dodano: 23-09-2014, 12:18 ]
mi_g napisał/a:
andrzej z napisał/a:
Ale masz rację że hel wychładza

Raczej miałem na myśli to że azot znieczula.
Nurkowanie w zalanej suchej rękawicze na powietrzu woda 6*C:
6m - trochę zimno
21m - nie jest dobrze
30m - wydaje sie ze jednak jakoś to bedzie
40m - przesadzałem z tym zimnem
50m - wlaściwie to mógłbym nurkować bez rękawiczek...
w drodze powrotnej na deko zaczyna się drżenie z zimna, po kilkunastu minutach jest już całkiem źle.


na chwile po saunie do lodowatej wody też właze. Deco takie jest trudne do wytrzymania

[ Dodano: 23-09-2014, 12:23 ]
Offshore napisał/a:
66.6 m na powietrzu, i też czułem się w sumie dobrze. Jedyny objaw który u siebie zaobserwowałem to metaliczny posmak w ustach.


zmien blendernie bo nabili Ci AIR z olejem:)

[ Dodano: 23-09-2014, 12:25 ]
waterman napisał/a:
Przykładem moze byc nurek diabetyk , ktory znając swój organizm moze bardzo dokładnie określić stan organizmu.

i pewnie pod wodę cukierki bierze w razie gdyby poczuł hipoglikemie:):):)

[ Dodano: 23-09-2014, 12:27 ]
waterman napisał/a:

Dużo i głęboko
to pojecie względne, ale jezeli nauczyłes sie uodparniać sie na azot i hipotermie to chetnie przyjde do Ciebie na warsztaty
kgnopr - 23-09-2014, 15:21

Ja też nigdy nie miałem narkozy na 60 m na powietrzu ;)
Do puki nie zrobiłem nurka na 60 z TMX , wtedy okazało się że jakoś więcej widzę itd. ;)
Nurkującym głęboko na powietrzu polecam przepłynięcie się chociaż raz na TMX , trochę to weryfikuję poglądy ;)

syn_biskupa - 23-09-2014, 18:18

Zabrałem kiedyś kolegę na TMX 50m- na urodziny mu zafundowałem TMX i poszliśmy na 50m- mówił ze miał "lepszą rozdzielczość" :)

Ale cóż- nie kazdy moze sobie pozwolic na wyrzucanie w atmosfere Helu na kazdym nurkowaniu. :) :) :) :) :) :) :marl:

Ja dopóki nie przekonałem sie do CC tez robiłem głębokie nurkowania na AIR, dzwidałem 2x18, a TMX tylko od święta i to na głębsze niż 80m nurkowania, teraz robię wszystkie nurkowania na TMX- nawet na przysłowiowe 40m :)

Janek - 24-09-2014, 14:56

coz tu dodac, ja spektakularnej narkozy (typu podrecznikowe zawieszanie sie , syreny, glosy itp) nigdy nie mialem i raczej uznaje sie za w miare odpornego ale staram sie pamietac ze jest i sie czai ;)

z namacalnych przykladow:
1) dawno temu zanim sobie uswiadomilem ze to ma duzy zwiazek z oddychaniem i najprawdopodobniej synergią z co2 miewalem lękowe stany przy szybkich wrakowych zanurzeniach w ciemnej zimnej wodzie przy opustowce, na glebokosciach powiedzmy 35+

2) kiedys na nurkowaniu air 50+ kolega zaplatal sie w jakas linke i jak sobie probowalem to odtworzyc to wszyscy bylismy troche jak na zwolnionym filmie. tzn na powierzchni wyciagnac nozyk i ciachnac to pare sekund a tu jeden wogole nie zauwazyl ze sie zaplatal, dwoch pozostalych sie zastanawialo kto ma pomoc, ruchy jakies takie powolne...moze dlatego ze sytuacja nie wzbudzala poczucia zagrozenia/nerwowosci...a moze nie wzbudzala bo byla pod narkozą ;)

3) no i oczywiscie spektakularny przeskok na tmx, ladnie ujete powyzej "wyzsza rozdzielczosc" i jakis taki jasniejszy umysl

tyle w temacie, kazdy sobie musi wlasna granice postawic w ramach zarzadzania ryzykiem :)

waterman - 24-09-2014, 16:13

syn_biskupa napisał/a:
to chetnie przyjde do Ciebie na warsztaty
nie prowadze zadznych warsztatow, mozemy się kiedyś umowić na jakiś fajny wypad nurkowy. Bardzo ciekawi mnie twoj nik, znalem kiedyś jednego "biskupa", kiedyś super instruktora i nurka.
syn_biskupa - 24-09-2014, 17:11

Nic wspólnego z tym Biskupem nie mam, a pogadać , zanurać zawsze możemy- ostatnio nieczasowy jestem ale mam nadzieje ze sie to niedługo zmieni
Aleksander - 24-09-2014, 20:26

syn_biskupa napisał/a:
Nic wspólnego z tym Biskupem nie mam

A wiesz, skoro temat został wywołany - skąd pomysł na taki nick?

Nekton74 - 30-09-2014, 00:23

W Attersee na Ofen nakręciłem super ujęcia na 55 m.
....na powierzchni przy oglądaniu było widać 2 razy płetwę partnura...
a czułem się zupełnie "trzeźwy"

lozerka - 30-09-2014, 00:30

Nekton74 napisał/a:
było widać 2 razy płetwę partnura...


ale tylko to :) ? nic innego tam nie było :) ?

stegano - 30-09-2014, 00:48

Z moich krótkich i ubogich doświadczenie wynika tyle, ze ja na szczęście potrafię zauważyć odmienność mojego umysłu na rożnych głębokościach. Na 40m przy 10minutach jest jeszcze ok choć zaczynam odczuwać powolne i narastające ogłupienie (ładna wizura i brak czynników stresowych). Ale podczas ostatniego nurkowania na 48m gdzie przy linie upustowej zrobiła sie niezła kolejka w obydwie strony, przy widoczniejsze max 1m (poniżej 35m) i po zatrzymaniu sie na 48m przy jakiejś lupiance, która tam była a której ja juz nie zauważyłem, doszło wiele czynników stresowych... i to tam poczułem jak zaczyna mnie walić narkoza młotem po głowie... Ale na szczęście instynkt samozachowawczy (strach) powiedział mi i mojemu partnerowi, ze trzeba zawijać do domu...
kawior - 30-09-2014, 10:14

38m, czas denny 12 min. w ok. 8 min. już zdawałem sobię sprawę podczas puszczania bojki (odcinaliśmy opustówkę przy prosiaku, nieważne)że trzepie mnie azot. Nie mogłem wyciągnąć bojki bo się zaczepiła, pokazałem kumplowi, żeby to on puścił swoją.On zrozumiał, że ja chcę puścić jego bojkę więc mi ją oddał. W międzyczasie on odplątał moją bojkę (zamontowana na płycie na dupsku) czego ja nawet nie zauważyłem próbując zmontować bojkę ze szpulką. W końcu oddał mi moją bojkę która się rozwinęła ja mu oddałem jego, swoją sklarowałem i podczepiłem do uprzęży. Kumpel strzelił i zaczęliśmy wynurzanie. Na dole czułem, że jestem zdekoncentrowany. Wrażenie dokładnie jak po wypiciu jednego - dwóch kieliszków wina. Miałem cały czas świadomość narkozy, wiedziałem też, że procesy myślowe przebiegają wolniej niż zazwyczaj. Kilka metrów wyżej i wszystko puściło. Nie trzeba było mi tego dnia nurkować jakoś specjalnie głęboko, aby doświadczyć narkozy. Wystarczyło niedospać, pójść na nurka bez śniadanka...
grol - 30-09-2014, 10:38

U mnie było tak: trzydzieści kilka metrów, po ok. 5 minutach zauważyłem, że kompas (ten krążek wewnątrz , z podziałką) zaczął się kręcić w jedną stronę, wizura słaba więc nie wiedziałem w którą stronę do domu, a prowadziłem grupę - trochę głupio. Najbardziej byłem zdziwiony z nietypowej awarii kompasu - sam się kręci.
Relacja kolegów: w pewnym momencie zacząłem robić helikopter wpatrując się pilnie w kompas :))) . Po kilku kółkach zgłosiłem koledze awarię kompasu i wyprowadził nas płycej...

Wyszło jak w tym dowcipie: pijany opierając się głową o słup robi kółka wokół niego. Na pytanie przechodnia 'Co robisz?' odpowiada: Kurde - zamurowali

Nuroslaw - 30-09-2014, 11:38

A zobacz ile osób nawet nie połapie się, że skręca na "kompas". Wg nich wszystko jest ok :D , kończą nurkowanie i potrafią bronić swojego zdania "mnie narkoza nie bierze" :D
ziemia - 30-09-2014, 16:08

A może zacząłeś wpatrywać się w ten kompas świecąc w niego latarką cały czas? Wtedy tarcza potrafi wariować.
grol - 30-09-2014, 16:25

dzień był i nie używałem światła...
ziemia - 30-09-2014, 20:39

A spoko, zapomniałam, że istnieją akweny, gdzie na trzydziestu metrach jest widno :)
Aleksander - 30-09-2014, 21:26

ziemia napisał/a:
A spoko, zapomniałam, że istnieją akweny, gdzie na trzydziestu metrach jest widno

Bez problemu, bez latarki. Lewa zatoka na Zakrzówku. Zejście kaskadowe po ścianie (jak robiono wyrobisko). Powrót zalecam w toni bowiem czasami komuś przychodzi do głowy skok z urwiska i zdejowanie płetw nurkom. Konkurencja malo zabawna i skazana na niepowodzenie ale - cóż :-)

Motti - 05-10-2014, 21:10

Aleksander napisał/a:
A wiesz, skoro temat został wywołany - skąd pomysł na taki nick?
Przychodzi do Ciebie do domu sadzasz jego na krześle na którym siedział Wilamowski i .. .

Wiele osób twierdzi że są odporni, lecz ile osób wprost napisało że kolor światła się zmienia, przy nurkowaniu. Było to badane już w latach 60, było niedawno na konferencji prezentowane że występuje zmiana barw obserwowanych pod wpływem ppN2.
Osobiście również to obserwowałem. Przyczyna większej wrażliwości to umiejętnośc' oceny temperatury barwowej światła i pamięc' kolorystyczna.

Jakie są skrajne objawy gadatliwośc' i pewnośc' siebie i brak możliwości wykonywania prostych czynności.

pozdrawiam rc

jackdiver - 05-10-2014, 22:16

Motti napisał/a:


Jakie są skrajne objawy gadatliwośc' i pewnośc' siebie i brak możliwości wykonywania prostych czynności.

Ja dopiero po dobrej wódzie jestem pewny siebie.
Pod woda reczej nie piję a gadanie włącza mi sie po kilku winach.
To takie proste.
Pozdrawiam z Malty Jacek :cool:

Aleksander - 06-10-2014, 19:28

Motti napisał/a:
Przychodzi do Ciebie do domu

Wiesz, ja nie wszystkich zapraszam do domu
jackdiver napisał/a:
Ja dopiero po dobrej wódzie jestem pewny siebie.

Ja nigdy nie jestem pewien siebie a od wódy to się raczej trzymam z daleka.

Niezależnie od powyższego bardzo mnie interesuje skąd skłonność niektórych osób do najzwyklejszej w świecie prowokacji. Nie wiem czy Kolega jest synem Biskupa ponieważ nie raczył zareagować. Jeśli jest - to nick jest zrozumiały, jeśli nie jest to to jest to taka sama prowokacja jak tęcza na Pl. Zbawiciela.
I to jest najciekawsze, dlaczego Ci, którzy walczą o swoje prawa nie potrafią uszanować praw innych? Dlaczego w imię walki o swoje prawa podejmuje się działania zmierzające do sponiewierania praw i przekonań innych ludzi? Nie wiem czy to jest takie europejskie, nowoczesne, fajne, trendy, cool?

grol - 06-10-2014, 19:47

Aleksander napisał/a:
bardzo mnie interesuje skąd skłonność niektórych osób do najzwyklejszej w świecie prowokacji

Ja odbieram część Twoich postów jako prowokacje - możesz mieć odpowiedź z pierwszej ręki :)))

kraken - 06-10-2014, 20:49

Jedni stawiają krzyż, inni tęczę, inni minaret a jeszcze inni flagę nurkową albo flagę swojego kraju. Niektórzy kilka rzeczy na raz. Każdy robi to co chce i chyba nikomu to nie przeszkadza czy nie powinno przeszkadzać.
Mnie nie przeszkadza to co budują inni - to nawet fajnie jak ludzie manifestują swoje przekonania nawet jak są inne od moich. Prosiłbym tylko aby im nie przeszkadzały moje przekonania.
MSC

Aleksander - 06-10-2014, 20:54

kraken napisał/a:
Prosiłbym tylko aby im nie przeszkadzały moje przekonania.

Słusznie Maćku ale w takiej sytuacji ja poproszę o USZANOWANIE moich przekonań skoro oczekuje się odemnie aby mnie nie przeszkadzały cudze przekonania - prawda, że proste?

mpbc - 06-10-2014, 22:15

syn_biskupa napisał/a:
Zabrałem kiedyś kolegę na TMX 50m- na urodziny mu zafundowałem TMX i poszliśmy na 50m- mówił ze miał "lepszą rozdzielczość" :)

Ale cóż- nie kazdy moze sobie pozwolic na wyrzucanie w atmosfere Helu na kazdym nurkowaniu. :) :) :) :) :) :) :marl:

Ja dopóki nie przekonałem sie do CC tez robiłem głębokie nurkowania na AIR, dzwidałem 2x18, a TMX tylko od święta i to na głębsze niż 80m nurkowania, teraz robię wszystkie nurkowania na TMX- nawet na przysłowiowe 40m :)


Ciekawe doświadczenie, ja rozpoznaję iż jestem "pijany" jak przestaję składnie mówić... a że pod wodą trudno o mówienie to ZAWSZE zakładam iż powyżej 20-30 metrów "mam w czubie" i to nie czas na odwagę i brawurę.....

Tylko raz mocno poczułem iż "mam w czubie" jak przestałem rozumieć co mi wyświetla komputer, to znaczy rozumiałem ale trochę inaczej :) Od tamtej pory ZAWSZE uważam iż mam narkozę azotową i świat może być inny niż mi się wydaje :)

waterman - 07-10-2014, 16:07

Aleksander napisał/a:
ponieważ nie raczył zareagować
eeeno.... napisał, że nie ma nic wspólnego......
Aleksander napisał/a:
a od wódy to się raczej trzymam z daleka
no kurna to jak nurkujesz? tak na trzeźwo?? :) nie boisz się? :) :)
syn_biskupa - 07-10-2014, 20:35

Aleksander napisał/a:
Nie wiem czy Kolega jest synem Biskupa ponieważ nie raczył zareagować. Jeśli jest - to nick jest zrozumiały, jeśli nie jest to to jest to taka sama prowokacja jak tęcza na Pl. Zbawiciela.
I to jest najciekawsze, dlaczego Ci, którzy walczą o swoje prawa nie potrafią uszanować praw innych? Dlaczego w imię walki o swoje prawa podejmuje się działania zmierzające do sponiewierania praw i przekonań innych ludzi? Nie wiem czy to jest takie europejskie, nowoczesne, fajne, trendy, cool?


A co Ci do mojego nicka? Jak Cie to bardzo w oczy bodzie to kliknij ignora i nie będziesz musiał czytać moich postów. Zresztą nie wiem czy tego samego nie uczynie bo nie dopatrzyłem sie od dłuższego czasu Twojej sensownej wypowiedzi.
O ile komus nie szkoda czasu to zachęcam przejrzeć ostatnie posty ALEKSANDRA i znalezć w nich coś konstruktywnego oprócz dennych wywodów- swoja drogą szkoda ze nie czasów dennych

:): ):):):))


P.s. Watek na psy schodzi

mpbc - 07-10-2014, 21:01

Aleksander napisał/a:
Motti napisał/a:
Przychodzi do Ciebie do domu

Wiesz, ja nie wszystkich zapraszam do domu
jackdiver napisał/a:
Ja dopiero po dobrej wódzie jestem pewny siebie.

Ja nigdy nie jestem pewien siebie a od wódy to się raczej trzymam z daleka.

Niezależnie od powyższego bardzo mnie interesuje skąd skłonność niektórych osób do najzwyklejszej w świecie prowokacji. Nie wiem czy Kolega jest synem Biskupa ponieważ nie raczył zareagować. Jeśli jest - to nick jest zrozumiały, jeśli nie jest to to jest to taka sama prowokacja jak tęcza na Pl. Zbawiciela.
I to jest najciekawsze, dlaczego Ci, którzy walczą o swoje prawa nie potrafią uszanować praw innych? Dlaczego w imię walki o swoje prawa podejmuje się działania zmierzające do sponiewierania praw i przekonań innych ludzi? Nie wiem czy to jest takie europejskie, nowoczesne, fajne, trendy, cool?


Naprawdę przeszkadza Ci nick "syn biskupa"? W wielu kościołach biskupi mają dzieci bo to jest normalne. A nawet choćby w kościele rzymsko-katolickim nawet papieże mieli dzieci, często nawet liczne stadka, sławna Lukrecja Borgia też była córką papieża Aleksandra VI i miała z ośmioro rodzeństwa z różnych matek ale z jednego ojca :)

Po drugie dlaczego biskup napisałeś wielką literą? Toż to zwykła funkcja kościelna....

ed - 07-10-2014, 21:23

A kto powiedział, że to katolicki biskup ;) .
StarteR - 07-10-2014, 21:31

Ale Off-Top się zrobił, ostatnie parę stron wpisów to nic związanego z tematem przedmówcy @Zbigi, tylko jakieś prywatne wycieczki, tak jak by większość tych piszących była własnie w stanie = pod wpływem tej narkozy. :D :) :P
Mucha - 07-10-2014, 22:04

StarteR, młodys jeszcze (na tym forum) to się patrz i ucz :aaa:
Aleksander - 08-10-2014, 13:30

syn_biskupa napisał/a:
A co Ci do mojego nicka?

Jesteś prowokatorem
syn_biskupa napisał/a:
Jak Cie to bardzo w oczy bodzie to kliknij ignora i nie będziesz musiał czytać moich postów.

Och, foch - nie poczytam :-)
syn_biskupa napisał/a:
Zresztą nie wiem czy tego samego nie uczynie bo nie dopatrzyłem sie od dłuższego czasu Twojej sensownej wypowiedzi.

Śmiało, bez łez
syn_biskupa napisał/a:
...swoja drogą szkoda ze nie czasów dennych

A skąd wiesz, że chcę być na dnie?

No, wypisałeś się - a po za tym masz odwagę w sposób prosty odpowiedzieć na zadane pytania?

[ Dodano: 08-10-2014, 13:32 ]
ed napisał/a:
A kto powiedział, że to katolicki biskup ;) .

A kto powiedział, że o Takowego mi chodzi?

Yavox - 08-10-2014, 14:31

Aleksander napisał/a:
ed napisał/a:
A kto powiedział, że to katolicki biskup ;) .

A kto powiedział, że o Takowego mi chodzi?

A kto powiedział, że "takowy" pisze się w języku polskim z wielkiej litery? :aaa:

No, pytaniem na pytanie, aż dojdziemy do dziesiątej strony wątku. Jest łańcuszek, jest impreza. Dawajcie panie i panowie! :aaa:

mpbc - 08-10-2014, 14:38

Yavox napisał/a:
Aleksander napisał/a:
ed napisał/a:
A kto powiedział, że to katolicki biskup ;) .

A kto powiedział, że o Takowego mi chodzi?

A kto powiedział, że "takowy" pisze się w języku polskim z wielkiej litery? :aaa:

No, pytaniem na pytanie, aż dojdziemy do dziesiątej strony wątku. Jest łańcuszek, jest impreza. Dawajcie panie i panowie! :aaa:


Zwrot "z wielkiej litery" to rusycyzm..... a my z ruskimi mamy na pieńku :) Po polsku piszemy "wielką lub duża literą" nigdy "z wielkiej litery".

waterman - 08-10-2014, 14:44

A wracając do wątku o narkozie....... to z całą stanowczością stwierdzam, że w Piłaknie jej nie ma...... ale jest wanna z prysznicem :(
Krokodyl - 31-12-2014, 09:18

Czytam czytam czytam , w sumie każdy ma racje.. 47m na 12l i tym czym opisałeś to spokojnie da się zrobić,
Przede wszystkim spokój w nurkowaniu.
Relaks.
Pamiętaj żeby być wypoczętym ( a nie po imprezie) jak planujesz głębokie i nawet płytkie nurkowanie na powietrzu.

Ja w tym roku w Adriatyku zaliczyłem 60,2m
15l/220atm czas nurkowania 33min wyszedłem z zapasem powierza 110atm !! wiec zapas miałem.
Obok mnie był partner na Twinie 2x12l / 200atm
wyszedł ze stanem 80atm.
po omówieniu i obserwowaniu siebie na wzajem nie zauwazylismy narkozy.

Wiec wszystko zależy od wytrenowania opanowania i miotania si e wodzie , nie mowiac o zużyciu powietrza ;)

wiesiek01 - 31-12-2014, 09:22

Krokodyl napisał/a:
Ja w tym roku w Adriatyku zaliczyłem 60,2m
15l/220atm czas nurkowania 33min wyszedłem z zapasem powierza 110atm !! wiec zapas miałem.
Obok mnie był partner na Twinie 2x12l / 200atm
wyszedł ze stanem 80atm.

Miszcz ....

Krokodyl - 31-12-2014, 09:31

wiesiek01 napisał/a:
Miszcz ....


był niezły relaks i wtedy czasem się zapomina oddychać ;)

waterman - 31-12-2014, 10:40

Krokodyl napisał/a:
Ja w tym roku w Adriatyku zaliczyłem 60,2m
15l/220atm czas nurkowania 33min wyszedłem z zapasem powierza 110atm
a jak sie obudzileś to byłeś spocony czy nie?? Masz jakiś zapis tego nurkowania?
Yavox - 31-12-2014, 10:51

Krokodyl napisał/a:
Ja w tym roku w Adriatyku zaliczyłem 60,2m
15l/220atm czas nurkowania 33min wyszedłem z zapasem powierza 110atm !!
Obok mnie był partner na Twinie 2x12l / 200atm
wyszedł ze stanem 80atm.

Jaki miałeś plan na wynurzenie w sytuacji utraty gazu przez partnera w momencie, kiedy właśnie mielibyście zacząć się wynurzać z tych 60 metrów? Nie chce mi się teraz liczyć gazów, ale coś mi się tutaj trochę nie dopina. Tytułowanie się "partnerami" przy tego rodzaju nurkowaniu to IMHO jakby trochę na wyrost...

Scaner - 31-12-2014, 11:32

Krokodyl napisał/a:


był niezły relaks i wtedy czasem się zapomina oddychać ;)

A jak zapominasz oddychać to CO2 ulatnia ci się uszami czy wykształciłeś zdolność jego metabolizowania?

Mucha - 31-12-2014, 12:16

Z racji napiętych planów świąteczno noworocznych, nie miałem zbyt wielu okazji czytać co tam na nurasie..
Ale wchodzę, i się nie zawiodłem ;)
Jeden twierdzi że nauczył się wydalać co2 przez cholera wie co, drugi w innym temacie tworzy nową filozofię sidemounta tyle że w konfiguracji backmount.. :)
Błogosławione nie będzie forum nuras, mam nadzieję że tego dzieci nie czytają hehe.

mi_g - 31-12-2014, 12:56

waterman napisał/a:
a jak sie obudzileś to byłeś spocony czy nie?

No nie przesadzajmy, kolega napisał:
Krokodyl napisał/a:
czas nurkowania 33min

Wrzuciłem na szybko do HLPLanera:
0' - 0m (lecimy na 60m)
4' - 60m (czas denny 4' na dnie realnie <1min)
19' - 20m (w 8' jesteśmy na 20m i zwiedzamy okolicę)
29' - 10m (tu też zwiedzamy okolice przez 10')
32' - 6m (przystanek)
33' - powierzchnia
Zostaje dokładnie 120 bar w butli 15l/220bar przy SAC 15l/min, jak partner miał 20l/min i twina nabitego na 200 to i jego dane są OK.
:-)
Oczywiście to nie odpowiada na pytanie Yavox'a ale pokazuje ze dane nie muszą być przekłamana.

Krokodyl - 31-12-2014, 13:16

Cytat:
4' - 60m (czas denny 4' na dnie realnie <1min)


w 5 minucie bo partner powolny był ;)

BitPump - 31-12-2014, 15:12

mi_g napisał/a:
4' - 60m (czas denny 4' na dnie realnie <1min)


Że też się ludziom chce turlać nad wodę i szpej szarpać na minutowego nura...
Ja na to za stary jestem.

mi_g - 01-01-2015, 20:02

BitPump napisał/a:
Ja na to za stary jestem.

Ja nie wiem... Jakoś nigdy nie próbowałem :-)
Krokodyl napisał/a:
w 5 minucie bo partner powolny był

czyli mniej więcej trafiłem :-)

Krokodyl - 02-01-2015, 19:29

BitPump napisał/a:
mi_g napisał/a:
4' - 60m (czas denny 4' na dnie realnie <1min)


Że też się ludziom chce turlać nad wodę i szpej szarpać na minutowego nura...
Ja na to za stary jestem.



ps każdy robi to co lubi ;)
i ja nurkuje tak jak lubie wiec raz jest tak a innym razem tak.

ps ja to w ogóle nie rozumiem ludzi którzy wchodzą ubrani jak choinki do wody jeszcze w twinie na nurka na 10m 30min... szkoda dźwigania ;) ale to jest ich wybór ;)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group