| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
MEDYCYNA NURKOWA - ratownictwo w przypadku konwulsji w wyniku zatrucia O2
luis - 21-09-2007, 17:09 Temat postu: ratownictwo w przypadku konwulsji w wyniku zatrucia O2 Szanowni, ostatnio uczestniczyłam w gorącej dyskusji n/t sposobów i możliwości uratowania zatrutego tlenem nurka z objawami konwulsji. Dyskusja została przerwana stwierdzeniem że każdy przypadek jest inny, i nie ma jednej słusznej drogi, poza tym wiedzy jest bardzo mało. Tak czy siak pytań jest sporo: czy zabezpieczyć, czekać aż miną drgawki i podać automat, (jednocześnie wynurzając nurka), czy nie czekać tylko rozpocząć wynurzenie razem z nurkiem lekceważąc jego i swoją dekompresję, czy posłać go na powierzchnie samego licząc na to, że ktoś na górze go przejmie Jest całe mnóstwo argumentów przemawiających za i przeciw do nich dochodzą jeszcze oczywiście względy moralne. Jestem ciekawa Waszego zdania - zapraszam do dyskusji.
Lui
ps. jeśli ten wątek powinien wylądować w innym miejscu, proszę Adminów o przeniesienie.
Mania - 21-09-2007, 17:22
Gue proponuje tak:
http://www.gue.com/Expedi...dures/oxtox.htm
Domyslam sie, ze ta procedura zostala stworzona po tym jak Georgitis (wtedy jeszcze szef wyszkolenia GUE) uratowal faceta z oxtoxem (jeden ze znanych mi, oczywiscie z czytania, a nie z autopsji, bodajze 4 przypadkow uratowania kogos z zatruciem tlenowym).
Mania
Aronax - 22-09-2007, 18:37
Mnie uczono, ze wynurzać się można z delikwentem dopiero po ustaniu drgawek, ponieważ połączone są ze skurczem krtani - blokującym gazu w płucach w przypadku ewentualnego wynurzania.
A jeszcze lepiej nurkować w maskach pełnotwarzowych
TURBISS - 25-09-2007, 08:39
Witam
IMHO "ratowanie" osboby która doznała drgawek tlenowych jest bardzo problematyczne jeśli nie niemożliwe
Wystąpienie takich drgawek pod wodą raczej skończy się utonięciem
Drgawki w przypadku zatruciu tlenowym są to napady uogólnione podobne do ataków "grand mal"
które składają sie z krótszej fazy tonicznej z skurczem mięśni z wyprostowaniem napięciem ciała z utratą przytomności i zatrzymaniem oddechu
oraz dłuższej fazy klonicznej z drgawkami spowodowanymi nieskoordynowanymi skurczami mięśni
może dość do nietrzymania moczu i stolca
cały napad trwa zwykle od 2-5 min
po napadzie może nastąpić stan ponapadowy np w postaci głębokiego snu czy bólu głowy czy innych dolegliwości
oczywiście może dojść do do samych napadów klonicznych czy tonicznych czy atonicznych czy mioklocznych czyli ciut innych jak wyżej lecz też niebezpiecznych
Reasumując na około 5 minut jako partner tracimy jakąkolwiek kontrole nad naszym kolegą a obniżenie ciśnienia parcjalnego tlenu nie przerwie trwania napadu
gorcio - 25-09-2007, 10:06
| TURBISS napisał/a: |
Reasumując na około 5 minut jako partner tracimy jakąkolwiek kontrole nad naszym kolegą a obniżenie ciśnienia parcjalnego tlenu nie przerwie trwania napadu
|
Nie chodzi, jak mi sie wydaje o przerwanie napadu, a o zabezpieczenie partnera przed utonieciem (zachlysnieciem sie woda), kiedy minie pierwsza faza ataku, i kiedy partner wznowi oddychanie.
Mania - 25-09-2007, 10:29
| TURBISS napisał/a: | | IMHO "ratowanie" osboby która doznała drgawek tlenowych jest bardzo problematyczne jeśli nie niemożliwe |
Co najmniej 4 przypadki uratowania sa opisane w siecie. Tak wiec jest to jednak mozliwe.....
Mania
$$ - 25-09-2007, 10:41
| Cytat: | | a obniżenie ciśnienia parcjalnego tlenu nie przerwie trwania napadu | Napadu nie przerwie, ale nie wywoła następnego bo ustanie przyczyna wysokie ppO2.
Dlatego podoba mi się nurkowanie w pełnych maskach z przełączaniem mieszanin oddechowych kranikiem jak systemie Interspiro. Ratowanie w tamtej konfiguracji to przełączenie na niższe ppO2, kranikiem i odczekanie razem z zatrutym.
powodzenia
TURBISS - 25-09-2007, 11:15
| gorcio napisał/a: | | Nie chodzi, jak mi sie wydaje o przerwanie napadu, a o zabezpieczenie partnera przed utonieciem (zachlysnieciem sie woda), kiedy minie pierwsza faza ataku, i kiedy partner wznowi oddychanie. |
kurcze a jak kolega chce to osiągnąć jak to zrobić technicznie jaką masz pewność że partner odzyska pełną świadomość gdyż raczej będzie miał niepamięć wsteczną będzie śpiący niezorientowany w miejscu i przestrzeni
| Mania napisał/a: | | Co najmniej 4 przypadki uratowania sa opisane w siecie. Tak wiec jest to jednak mozliwe..... |
czy były to przypadki pełnych napadów uogólnionych czy raczej typu napadów cżeściowych??? bo stanowi to wielką różnice
| $$ napisał/a: | Dlatego podoba mi się nurkowanie w pełnych maskach z przełączaniem mieszanin oddechowych kranikiem jak systemie Interspiro. Ratowanie w tamtej konfiguracji to przełączenie na niższe ppO2, kranikiem i odczekanie razem z zatrutym.
|
niestety w żaden sposób nie chroni danego delikwenta od zachłyśnięcia się treścią żołądkową co jest zagrożeniem podczas napadu drgawkowego
pozdro
ps ten problem naprawdę jest bardzo trudny do rozwiązania
gorcio - 25-09-2007, 12:48
| TURBISS napisał/a: |
kurcze a jak kolega chce to osiągnąć jak to zrobić technicznie jaką masz pewność że partner odzyska pełną świadomość gdyż raczej będzie miał niepamięć wsteczną będzie śpiący niezorientowany w miejscu i przestrzeni
|
NIe wiem, mam nadzieje, ze nie bede w takiej sytuacji. Gdybym jednak sie znalazl, postaralbym sie zadbac, zeby gosc nie stracil plywalnosci, zwlaszcza zeby nie szedl do gory. Poniewaz prawdopodobnie stracilby automat podczas drgawek, przy ich ustaniu postaralbym sie ten automat wlozyc mu z powrotem, przewentylowac go. To co GUE opisuje z pozycja pozioma, rowniez bym sprobowal zastosowac. Ale to tylko moje gdybania, czekam raczej na opinie kogos doswiadczonego-czytalem tez opis Pawla Poreby z jego akcji.
Tomasz-Szeryf - 25-09-2007, 12:56
| gorcio napisał/a: | | opis Pawla Poreby z jego akcji |
No niechciałem go tu wywoływać ale może warto.
$$ - 25-09-2007, 14:15
| TURBISS napisał/a: | | jaką masz pewność że partner odzyska pełną świadomość gdyż raczej będzie miał niepamięć wsteczną będzie śpiący niezorientowany w miejscu i przestrzeni | Zamieszczę opis ze strony osoby która uległa zatruciu w komorze, ponieważ słyszałem o tym prawie 20 lat temu to trzeba traktować jedynie jako luźną informację.
Paweł Sowisło nurkował razem z kolegą i instruktorem, nie wykonali właściwej dekompresji Paweł Sowisło zgłosił się do wymiany śruby na Generale Zaruskim, popracował na małej głębokości i nie odczuwał żednych objawów. U kolegi wystąpiły objawy DCS, wszystkich zapakowano do komory, podczas oddychania tlenem kolega stracił przytomność, ze szczękościskiem został zaintubowany po wyłamaniu 2 zębów.
Drogi kolegów się rozeszły, ten który miał zatrucie miał w pamięci obraz kolegi który nie udzielił jemu pomocy, nie miał kontroli nad ciałem, zachował obraz z akcji ratunkowej w pamięci.
powodzenia
TURBISS - 25-09-2007, 14:25
| Tomasz-Szeryf napisał/a: | | gorcio napisał/a: | | opis Pawla Poreby z jego akcji |
No niechciałem go tu wywoływać ale może warto. |
czy może ktoś mi przybliżyć o co biega?
luis - 25-09-2007, 14:36
| TURBISS napisał/a: | | Tomasz-Szeryf napisał/a: | | gorcio napisał/a: | | opis Pawla Poreby z jego akcji |
No niechciałem go tu wywoływać ale może warto. |
czy może ktoś mi przybliżyć o co biega? |
chodzi o kontrowersyjny w odbiorze wypadek nurkowy. Instruktor uratował kursanta (czy bodajże exkursanta, w każdym razie swojego partnera) który pomylił mixy i na 21m. zapodał sobie 100% O2. W efekcie przez jednych został okrzyknięty bohateram (bo uratował) a przez innych frajerem (bo jako instruktor dopuścił do pomyłki)
TURBISS - 25-09-2007, 14:45
Dziex za info
jest gdzieś opis tego "wypadku" ????
Mania - 25-09-2007, 14:54
Turbiss
Zarowno tego wypadku jak i co najmniej jeszcze dwoch, o ktorych ja wspomnialam - opisy znajdziesz w sieci. Trzeba poszukac...
Google is your friend
Mania
luis - 25-09-2007, 14:55
| TURBISS napisał/a: | Dziex za info
jest gdzieś opis tego "wypadku" ???? |
http://forum-nuras.com/viewtopic.php?t=11300 - proszę, tutaj.
TURBISS - 25-09-2007, 15:38
dziex dziex
z opisu który znalazłem można pokusić się przypuszczenie że na skutek szybkiej reakcji i powrotu do właściwej mieszanki nie doszło do pełnego rozwinięcia się napadu typu "grand mal" i dlatego udało się uratować człowieka
tak czy inaczej IMHO zachowanie P.P. wzbudza mój szacunek gdyż tak skuteczne akcje niestety należą do rzadkości
Mania - 25-09-2007, 17:10
Turbiss
poniewaz widze, ze google nie sa twoim najwiekszym friendem to masz tutaj inny, znany przypadek:
http://tinyurl.com/ywc2wf
Mania
TURBISS - 25-09-2007, 18:43
| Mania napisał/a: | urbiss
poniewaz widze, ze google nie sa twoim najwiekszym friendem to masz tutaj inny, znany przypadek:
http://tinyurl.com/ywc2wf
Mania |
z tego opisu niestety bardzo cięko zawyrokować o rodzaju napadu drgawkowego którego doznał Diver X
oky mamy dwa może cztery opisane( wg Ciebie ) przypadki uratowania nurków z takich opresji -- to super ciesze się że znajdują się ludzie którzy ratują czyjeś życie
(niestety nic nie wiemy o jakie drgawki chodziło jak był stopień nasilenia --- dosłownie nic konkretnego )
a jesli google jest Twym the best friendem ---to czy możesz przybliżyć mi ile jest opisanych przypadków tragicznych ???
a rzeczywiście google mym najlepszym przyjacielem nie jest ---może szkoda a może dobrze
Na razie zostaję przy swoim ( i nie tylko ) twierdzeniu że napad drgawkowy pod wodą jest śmiertelnie niebezpieczny i że szanse na wyciągnięcie kogoś z takiej sytuacji są nieznaczne a przypadki kazuistyczne nie zmieniają mojego widzenia tej sprawy
chociaż bardzo chciałbym żeby ktoś zdołał opracować skuteczny schemat postępowania takiej sytuacji
$$ - 25-09-2007, 20:13
| TURBISS napisał/a: | | Na razie zostaję przy swoim ( i nie tylko ) twierdzeniu że napad drgawkowy pod wodą jest śmiertelnie niebezpieczny | Pojedź na konferencję porozmawiaj z dr Piotrem Siermontowskim, dr Komandor Bogumiłem Filipkiem był pracownikiem Ośrodka Szkolenia Nurków i Płetwonurków WP. Jeżdżą na tleniakach z wycieczkami do 15m i stosowali dekompresję tlenową od 12m
powodzenia
Mania - 25-09-2007, 20:16
Turbiss
co do jednego nie ma watpliwosci - uratowanie jest bardzo trudne. Ale nie niemozliwe.
Mania
TURBISS - 26-09-2007, 07:51
| $$ napisał/a: | | TURBISS napisał/a: | | Na razie zostaję przy swoim ( i nie tylko ) twierdzeniu że napad drgawkowy pod wodą jest śmiertelnie niebezpieczny | Pojedź na konferencję porozmawiaj z dr Piotrem Siermontowskim, dr Komandor Bogumiłem Filipkiem był pracownikiem Ośrodka Szkolenia Nurków i Płetwonurków WP. Jeżdżą na tleniakach z wycieczkami do 15m i stosowali dekompresję tlenową od 12m
powodzenia |
dzięki smoku ale co rozmowa Piotrkiem ma zmienić ??????????? poza tym porównywanie procedur stosowanych w wojsku z cywilnymi nie zawsze ma sens i ty też chyba o tym wiesz
że granice "bezpieczeństwa " są tam "inaczej ustawione"
| Mania napisał/a: | Turbiss
co do jednego nie ma watpliwosci - uratowanie jest bardzo trudne. Ale nie niemozliwe.
Mania |
Maniu nasza uwielbiana i szanowana przez nas moderatorko muszę się znowu z Tobą zgodzić ale w sumie lot na księżyc jest tylko bardzo trudny ale nie niemożliwy
pozdrawiam
$$ - 26-09-2007, 09:03
| TURBISS napisał/a: | | ale co rozmowa ale co rozmowa Piotrkiem ma zmienić | Bo mają znacznie większe doświadczenie, zdobyte na większej próbie, w zakresie wyższych ppO2.
Dotrzesz do informacji ile faktycznie odratowano i jaka procedura jest stosowana.
powodzenia
Tomek Radomski - 26-09-2007, 09:47
| $$ napisał/a: | | jaka procedura jest stosowana | Wiesz jakie są stosowane?
Mania - 26-09-2007, 10:53
| TURBISS napisał/a: | | w sumie lot na księżyc jest tylko bardzo trudny ale nie niemożliwy |
eee tam...on juz jest tylko drogi. Bardzo trudny dawno nie jest. Masz wolne 20 milionow $ i lecisz....
Mania
$$ - 26-09-2007, 11:21
| Tomek Radomski napisał/a: | | jakie są stosowane? | Namiar posłałem na PW z przyczynami dlaczego.
powodzenia
TURBISS - 26-09-2007, 12:53
| Mania napisał/a: | | eee tam...on juz jest tylko drogi. Bardzo trudny dawno nie jest. Masz wolne 20 milionow $ i lecisz.... |
nasz ukochany moderatorze z tego co wiem to od czasu wypraw apollo to nikt nie wybrał się na księżyc --- chyba że coś przeoczyłem
pozdrowionka
| $$ napisał/a: | | Tomek Radomski napisał/a: | | jakie są stosowane? | Namiar posłałem na PW z przyczynami dlaczego.
powodzenia |
mógłbyś podzielić się tą wiedzą jednak na szerszym forum ????????????????
Mania - 26-09-2007, 13:26
| TURBISS napisał/a: | | od czasu wypraw apollo to nikt nie wybrał się na księżyc | ale w kosmos tak...
acha lot na sam ksiezyc jest drozszy - 100 milionow zielonych i bedziesz mogl poleciec juz za chwilke....
Mania
Tomasz-Szeryf - 26-09-2007, 13:51
| Mania napisał/a: | | 100 milionow zielonych i bedziesz mogl poleciec juz za chwilke |
To ja wolę gdzieś na głębokie dno albo do innego szelfu zejść - krajobraz prawie ten sam, stan nieważkowści podobny - tylko światła nic nie odbija. (no chyba że tego azona bym miał.....)
Pozdrawiam!
TURBISS - 26-09-2007, 13:53
| Mania napisał/a: | ale w kosmos tak...
acha lot na sam ksiezyc jest drozszy - 100 milionow zielonych i bedziesz mogl poleciec juz za chwilke....
|
well well z Pania Moderator zawsze i wszędzie no prawie
Mania - 26-09-2007, 14:05
| TURBISS napisał/a: | | z Pania Moderator zawsze i wszędzie |
Lizus
Mania
TURBISS - 26-09-2007, 14:12
| Mania napisał/a: | Lizus
|
tak tak lizus i nie wstydzę sie tego --- ale czy nie sympatyczny ???????????
pozdro
$$ - 26-09-2007, 14:19
| TURBISS napisał/a: | | mógłbyś podzielić się tą wiedzą | US Navy Diving Manual, to otwarta droga, wiele więcej osobiście od wskazanych osób i kilku jeszcze.
powodzenia
TURBISS - 26-09-2007, 14:44
| $$ napisał/a: | US Navy Diving Manual, to otwarta droga, wiele więcej osobiście od wskazanych osób i kilku jeszcze.
|
a oto co rzecze owa księga:
Treatment for CNS Convulsions. If a diver convulses, the UBA should be ventilated
immediately with a gas of lower oxygen content, if possible. If depth control
is possible and the gas supply is secure (helmet or full face mask), the diver’s
depth must be kept constant until the convulsion subsides. If an ascent must take
place, it should be done as slowly as possible. A diver surfacing unconscious
because of an oxygen convulsion or to avoid drowning must be treated as if
suffering from arterial gas embolism. Convulsing divers in the recompression
chamber should be protected from physical harm. When the convulsion subsides,
the diver should be kept with head back and chin up to ensure an adequate airway
until consciousness is regained. Forcing the mouth open to insert a bite block is
unnecessary. CNS oxygen toxicity occurring during recompression therapy is
discussed fully in paragraph 21-5.5.6.1.
a ilu z nas nurkuje w maskach pełnotwarzowych ?? czy hełmach nurkowych ???
a w przypadku automatu oddechowego utrzymanie stałego dopływu gazu do osoby w drgawkach wydaje mi sie dużym osiągnięciem jeśli skutecznym to moje szczere gratulacje
$$ - 26-09-2007, 16:14
| TURBISS napisał/a: | | a ilu z nas nurkuje w maskach pełnotwarzowych ?? | "Nurofen" pytał mnie dlaczego się nie zajmę produkcją dla nurkowania, jeśli nie ma popytu na pełne maski to mogę płaską szybę do maski Panorama Nova Draeger sobie w szafie trzymać. Złożysz zamówienie zrobię też dla Ciebie, wywraca to typową DIR konfigurację, ale w polskich wodach jest wygodne. | TURBISS napisał/a: | | szczere gratulacje | To jak zaczniesz pływać w pełnej masce, mojej produkcji.
powodzenia
tomek Sienicki - 26-09-2007, 17:45
| Cytat: | | Złożysz zamówienie zrobię też dla Ciebie |
Rozumiem, że dla siebie sam zrobiłeś. Jest tu dział technika, daj się namówić i wstaw opis prac i jakieś foto.
Dzięki
--
tS
Mania - 26-09-2007, 18:56
| TURBISS napisał/a: | | ale czy nie sympatyczny |
No troche tak
Mania
wiesiek01 - 26-09-2007, 19:14
| tomek Sienicki napisał/a: | | wstaw opis prac i jakieś foto |
No właśnie. To jest oryginał:
a jak wygląda po przeróbce ?
$$ - 26-09-2007, 19:32
| wiesiek01 napisał/a: | | a jak wygląda po przeróbce ? | "DarekS" wie, R Gałach też.
powodzenia
wiesiek01 - 26-09-2007, 20:06
| $$ napisał/a: | | "DarekS" wie, R Gałach też |
Nie pytałem kto wie. Poprosiłem abyś pokazał jak wygląda Twoja przeróbka do nurkowania maski dla strażaków.
$$ - 26-09-2007, 20:21
| wiesiek01 napisał/a: | | Twoja przeróbka do nurkowania maski dla strażaków. | Tą maskę stosuje się też do nurkowania, jest informacja na stronie Apeks. Jest zrobione przejście między cylindryczną powierzchnią jaką jest szyba obecna, a płaską szybą antywłamaniową w tych które będę realizował komercyjnie. Nie zgłoszony wzór użytkowy, nie będę się palił z pokazywaniem. Jest w poziomie szersze pole widzenia niż maskach Draeger i większe w pionie do dołu w porównaniu do maski Nira. Maska żółta którą pokazałeś jest silikonowa, czarna z gumy. Do "Tomka Siennickiego" poślę zdjęcia.
powodzenia
TURBISS - 26-09-2007, 20:33
| Mania napisał/a: | No troche tak
|
OKY OKY postaram się jeszcze bardziej podlizywać
| $$ napisał/a: | | To jak zaczniesz pływać w pełnej masce, mojej produkcji. |
naprawdę z dzika chęcią ją wyprobuje tylko daj znać kiedy jak i gdzie ---- i mowie to całkiem poważnie
Niestety maska pełnotwarzowa rozwiązuje tylko część problemu ---- jak już wcześniej pisałem w czasie napadu może dość do zachłyśnięcia się treścią pokarmowa co w niesprzyjającej sytuacji może doprowadzić do uduszenia się naszego delikwenta ------
IMHO maska pełotwarzowa jest dobrym rozwiązaniem lecz nie do końca rozwiązuje nasz problem
$$ ----- daj mi znać kiedy gdzie i jak można by wejść w " Twojej " masce do wody----- jak sie utopie to pewnie dużo moich przyjaciół się ucieszy
$$ - 26-09-2007, 22:13
| TURBISS napisał/a: | | jak sie utopie to pewnie dużo moich przyjaciół się ucieszy | To się tak łatwo nie uda, To nie maska z PW-2 z cholernym trójnikiem.
powodzenia
TURBISS - 26-09-2007, 22:21
| $$ napisał/a: | To się tak łatwo nie uda, To nie maska z PW-2 z cholernym trójnikiem.
powodzenia |
$$ nie zmieniaj tematu ""obiecałeś ""pamiętasz???????
| $$ napisał/a: | To jak zaczniesz pływać w pełnej masce, mojej produkcji.
|
Czekam na wyznaczenie przez Ciebie czasu i miejsca kiedy będę mógł wypróbować Twoją maseczkę ?????????
Czy może już zmieniłeś zdanie ?????
pozdro
$$ - 27-09-2007, 07:36
| TURBISS napisał/a: | | Czy może już zmieniłeś zdanie ?? | Przejrzyj e-maila.
powodzenia
wiesiek01 - 27-09-2007, 08:23
| $$ napisał/a: | | Tą maskę stosuje się też do nurkowania |
A jak z zaparowaniem szkła w takich maskach ? Z racji tego, że wydychamy powietrze do maski to jest większe ryzyko zaparowania szkieł. Jaka jest "procedura" aby zmniejszyć to ryzyko ? Taka sama jak dla "zwykłych" masek ?
tomek Sienicki - 27-09-2007, 08:47
| Cytat: | | Do "Tomka Siennickiego" poślę zdjęcia. |
Otrzymałem od Smoka foto wykonanej pracy. Potwierdzam tym samym, ze maska jest wykonana i wygląda na solidną robotę, choć jak rozumiem jest to wersja warsztatowa przy udziale podzespołów używanych. Zastanawiam się jedynie, w przypadku przedsięwzięcia komercyjnego, czy jesteś w stanie zbudować ją od podstaw (wyłączając automat), czy jednak musisz się ograniczyć do przebudowania istniejącego modelu.
--
tS
$$ - 27-09-2007, 14:32
| wiesiek01 napisał/a: | | A jak z zaparowaniem szkła w takich maskach ? | Obieg czynnika oddechowego jest taki sam jak w masce AGA Interspiro, czyli na początek do maski potem przez zaworki do "namordnika" wydech osobną drogą szyba nie paruje. | tomek Sienicki napisał/a: | | Zastanawiam się jedynie, w przypadku przedsięwzięcia komercyjnego, czy jesteś w stanie zbudować ją od podstaw (wyłączając automat), czy jednak musisz się ograniczyć do przebudowania istniejącego modelu. | Jest szeroka oferta AO, ruskie robią, Faser robi, Draeger, MSA-Auer, Interspiro i cholera wie kto jeszcze. Ten który jest na zdjęciach to nadciśnieniowy MSA. Widziałem niedawno nadciśnieniowego Draegera podobnego do tego który dostałem ostatnio w MSA-AUER.
Tych masek Draeger robił sporo wersji, np do tleniaków do kopalni z innym przyłączeniem, są też obecnie stosowane z szybkozłączami i trójnikiem do SCR (na allegro.pl była za 3000).
"TURBISS"sygnalizował problem "zapawiowania" i dzięki zgłoszeniu tego problemu, udało się znaleźć rozwiązanie znane z hełmów (znany stan techniki można stosować bez ograniczeń).
powodzenia
TomekR - 28-09-2007, 00:17
| wiesiek01 napisał/a: | | No właśnie. To jest oryginał: |
Draeger sprzedaje maske Panorama Nova do nurkowania w wersji dla otwartych obiegow z tzw maska oralnonosowa oraz w wersji dla obiegow zamknietych "R"z ustnikiem wewnatrz maski.
Tu jest orginal:
W wersji rebreatherowej dostepne sa trojniki do popularnych tleniakow(LarV, FGT) ponadto mozna znalezc trojniki (nie produkcji Draegera) do kilku CCR.
Obie wersje wyposazone sa takze w tak zwane p-porty do ktorych podlaczac mozna bailout regulator zapasowe zrodla powietrza,deco mix czy bezprzewodowa komunikacje.
| TURBISS napisał/a: | | Niestety maska pełnotwarzowa rozwiązuje tylko część problemu ---- jak już wcześniej pisałem w czasie napadu może dość do zachłyśnięcia się treścią pokarmowa |
Podczas pewnych szkolen uzywalismy wlasnie tej maski jako formy kontrolowania warunkow oxytoxu na tleniaku LarV. Swiadomie generowane bylo wysokie ppO2 2.4, 2.6, a nawet wyzej. Z posrod okolo 50 przypadkow (15 uczestnikow, kazdy przynajmnie trzykrotnie eksponowany) tylko jeden nurek, podczas jednej z prob, skarzyl sie na nudnosci. Zero wymiotow - nawet w fazie konwulsji - co oczywiscie nie oznacza bezwzglednego udrzucenia sytuacji opisywanej przez Turbissa. Moim zdaniem, w przypadku hyperoxii, maska pelnotwarzowa znacznie zwieksza szanse przezycia.
Przy okazji:Panorama lezy dobrze na twarzy i nie ogranicza pola widzenia - mysle powaznie o jej zakupie do moich nurkowan na obiegu zamknietym. Zarowno ISC(megledon) jak i Golem gear sprzedaje dostosowane do Panoramy DSV.
W Anglii, wydaje mnie sie, ze maske sprzedaje Apex i to od razu z portem dostosowanym do ich regulatorow.
pzdr
Tomek
TURBISS - 28-09-2007, 08:59
| TomM napisał/a: | Nurek narodowości holenderskiej prawdopodobnie popełnił śmiertelny błąd przepinając gazy w czasie wynurzania na głębokości 60 m - przełączył się omyłkowo na EAN50.
Piszę to jako memento. |
Z wyjątkowym smutkiem cytuje fragment z innego miejsca ---jako bardzo tragiczne zobrazowanie tego o czym psaliśmy --- niestety i z duża dozą refleksji nad naszym sportem
Ciągle my wszyscy(i ja też) chyba chcemy nie pamiętać że podczas każdego nurkowania ryzykujemy życie (co za czarny tydzień !!!!!!!)
luis - 28-09-2007, 12:15
[quote="TURBISS"] | TomM napisał/a: |
Ciągle my wszyscy(i ja też) chyba chcemy nie pamiętać że podczas każdego nurkowania ryzykujemy życie (co za czarny tydzień !!!!!!!) |
to prawda, wielka tragedia
niemniej jednak nie potrafię się nie zastanowić nad tym jak można doprowadzić do takiej pomyłki?!? Większość przypadków zatrucia o2 wynika z tego, że nurek pomylił gaz przy przepinaniu się, a coś takiego nie może być opcją - nie powinno się nigdy wydarzyć, jesli postepuje się zgodnie z procedurą.
martin - 28-09-2007, 12:40
| luis napisał/a: | | nie powinno się nigdy wydarzyć, jesli postepuje się zgodnie z procedurą. |
Procedury sa procedurami, a zycie jest zyciem...
$$ - 28-09-2007, 13:47
Skreślę kilka literek, z których wynika co następuje, od 2 lat wiem jak zrobić obieg otwarty o stałym ciśnieniu cząstkowym tlenu nie zależnie od głębokości, elementy są wykonane skończyć się nie chce, bo uważam że nie ma dla kogo. Czy jesteście zainteresowani nurkowaniem w urządzeniu które utrzymuje stałe ppO2 (czysto mechaniczne rozwiązanie) ?
powodzenia
Tomasz-Szeryf - 28-09-2007, 13:47
| luis napisał/a: | | że nurek pomylił gaz przy przepinaniu się, a coś takiego nie może być opcją |
Cóż człowiek omylna istotą jest.
By wyeliminować słabe ogniwo trza by wyeliminować człowieka.
Tu raczej jest to niemożliwe by mój sprzęt miał lepsze wrażenia z nurkowania niz ja sam więc będę się trzymać procedur i oby mój podczaszkowy komputerek mnie nigdy nie zawiódł.
TURBISS - 28-09-2007, 14:47
| $$ napisał/a: | | Czy jesteście zainteresowani nurkowaniem w urządzeniu które utrzymuje stałe ppO2 (czysto mechaniczne rozwiązanie) ? |
kurcze samobójca jestem czy co ???? ale spróbowałbym ponurać na takim urządzeniu jak już zgłosiłem się na wypróbowanie maski pełnotwarzowej to muszę być konsekwentny (głupi byłem )
A jak to oddycharka będzie miała opcje kontrolowania poziomu co2 to nawet sie uspokoję wchodząc do wody
$$ - 28-09-2007, 15:06
| TURBISS napisał/a: | | A jak to oddycharka będzie miała opcje kontrolowania poziomu co2 to nawet sie uspokoję wchodząc do wody | To obieg otwarty o udoskonalonych funkcjach. Odpadnie konieczność wtykania w pysk różnych AO na różnych głębokościach. Można ustalić na jakim ppO2 ma się trzymać. Zakres podstawowy to ppO2=1at z możliwością zmiany w górę i w dół.
Nie bardzo się spieszę bo to patent zależny w stosunku do zgłoszenia SCR, a zastrzeżeń nie publikowałem.
powodzenia
Andrzej Minorczyk - 29-09-2007, 09:34
| $$ napisał/a: | | To obieg otwarty o udoskonalonych funkcjach. Odpadnie konieczność wtykania w pysk różnych AO na różnych głębokościach. Można ustalić na jakim ppO2 ma się trzymać. Zakres podstawowy to ppO2=1at z możliwością zmiany w górę i w dół. |
Ok ja takze chce to zobaczyc. I maske takze. Dziwie sie ze majac takie pomysly i patenty nie wspolpracujesz z jakas z czolowych firm z branzy.
Moj kolega zaczynal od projektowania wieczorami aby nauczyc sie programu a ze byl dobry teraz pracuje dla BMW-Sauber.
Wiec albo Twoje projekty sa do kitu a Ty zyjesz marzeniami albo cos zle robsz aby sie sprzedac (co nie jest dziwne po tym co wyczyniasz na forum). Znajdz sobie osobe ktora" sprzeda Ciebie" z patentami.Gwiazdy tak robia.
$$ - 29-09-2007, 10:10
| Nurofen napisał/a: | | albo cos zle robsz aby sie sprzedac ..... Znajdz sobie osobe ktora" sprzeda Ciebie" z patentami. | Znasz taką firmę czy tylko wyobrażasz sobie że Polska to USA. Czasem masz rację lecz bez infrastruktury.
powodzenia
Andrzej Minorczyk - 29-09-2007, 10:16
| $$ napisał/a: | | Znasz taką firmę czy tylko wyobrażasz sobie że Polska to USA. Czasem masz rację lecz bez infrastruktury. |
Z twoich wypowiedzi wynika ze jestes pasjonatem i wydaje mi sie ze jakis % twoich pomyslow jest to realizacji,wiec jak w Polsce nie da rady to ruszaj na podboj USA. Jak jestes pewien swoich racji nie zastanawiaj sie, szkoda czasu.
$$ - 29-09-2007, 10:23
| Nurofen napisał/a: | | Z twoich wypowiedzi wynika ze | Też jestem zaskoczony że dzisiaj możemy się dogadać, ciekawe jak długo to potrwa.
powodzenia
Andrzej Minorczyk - 29-09-2007, 10:26
Zle myslisz jesli piszesz ze biale jest pomaranczowe to ja sie z tym nie zgodze ale jesli piszesz prawde to nie jestem oslem. Czesto z bardzo skrajnych opini dochodzi sie do wspolnego mianownika ale czasem droga jest wyboista:)
luis - 10-10-2007, 11:54
| TURBISS napisał/a: |
cały napad trwa zwykle od 2-5 min
|
w przypadku nurkowania na obiegu otwartym, bo w przypadku konwulsji na rebie słyszałam, że trwa nieprzerwanie do...no.. do końca.
TURBISS - 10-10-2007, 12:28
| luis napisał/a: | | w przypadku nurkowania na obiegu otwartym, bo w przypadku konwulsji na rebie słyszałam, że trwa nieprzerwanie do...no.. do końca. |
napad drgawkowy rzeczywiście trwa zaledwie kilka minut lecz przy założeniu że obniżymy poziomu ppO2 w innym przypadku albo napad się przedłuży lub delikwent ponownie wejdzie w napad drgawkowy -------najważniejszą sprawą jest jak najszybciej obniżyć poziom ppO2 jeśli to możliwe
$$ - 10-10-2007, 13:19
| luis napisał/a: | | bo w przypadku konwulsji na rebie słyszałam, że trwa nieprzerwanie do...no.. do końca. | Jeśli nikt nie zmieni ppO2 i nie wymusi płukania obiegu, lub nie przełączy na otwarty.
powodzenia
luis - 10-10-2007, 13:34
| $$ napisał/a: | | luis napisał/a: | | bo w przypadku konwulsji na rebie słyszałam, że trwa nieprzerwanie do...no.. do końca. | Jeśli nikt nie zmieni ppO2 i nie wymusi płukania obiegu, lub nie przełączy na otwarty.
powodzenia |
no dobrze, to co ma ostatecznie zrobic nurek, żeby uratować drugiego nurka w konwulsjach i nie zabic przy okazji siebie (nie chodzi mi o opowieści w stylu "death or glory")?
Tomek Radomski - 10-10-2007, 14:12
| luis napisał/a: | | Szanowni, ostatnio uczestniczyłam w gorącej dyskusji n/t sposobów i możliwości uratowania zatrutego tlenem nurka z objawami konwulsji. Dyskusja została przerwana stwierdzeniem że każdy przypadek jest inny, i nie ma jednej słusznej drogi, poza tym wiedzy jest bardzo mało. |
Rozmawiałem z dr Jarosławem Krzyżakiem i dr Piotrem Siermontowkim, obaj stwierdzili, że nie ma procedur postępowania, które gwarantowałyby powodzenie w uratowaniu nurka zatrutego tlenem.
| luis napisał/a: | | no dobrze, to co ma ostatecznie zrobic nurek, żeby uratować drugiego nurka w konwulsjach i nie zabic przy okazji siebie (nie chodzi mi o opowieści w stylu "death or glory")? |
Skoro autorytety wiedzy medycznej w nurkowaniu twierdzą, że nie ma procedur to znaczy, że ich nie ma.
TURBISS - 10-10-2007, 14:22
| Mania napisał/a: | Turbiss
co do jednego nie ma watpliwosci - uratowanie jest bardzo trudne. Ale nie niemozliwe.
|
| Tomek Radomski napisał/a: | | Rozmawiałem z dr Jarosławem Krzyżakiem i dr Piotrem Siermontowkim, obaj stwierdzili, że nie ma procedur postępowania, które gwarantowałyby powodzenie w uratowaniu nurka zatrutego tlenem. |
Well w 100% popieram powyższe stwierdzenia że --pomimo opisu osób które rzekomo uratowały sie po wystąpieniu pełnoobjawowego zespołu toksyczności tlenowej to IMHO nie widzę możliwości wykonania takiej skutecznej procedury ratowniczej o czym pisałem wcześniej (wystarczy nawet na sucho zaobserwować jak przebiega napad drgawkowy typu grand mal aby zrozumieć dlaczego)
luis - 10-10-2007, 14:32
| TURBISS napisał/a: | | Mania napisał/a: | Turbiss
co do jednego nie ma watpliwosci - uratowanie jest bardzo trudne. Ale nie niemozliwe.
|
| Tomek Radomski napisał/a: | | Rozmawiałem z dr Jarosławem Krzyżakiem i dr Piotrem Siermontowkim, obaj stwierdzili, że nie ma procedur postępowania, które gwarantowałyby powodzenie w uratowaniu nurka zatrutego tlenem. |
Well w 100% popieram powyższe stwierdzenia że --pomimo opisu osób które rzekomo uratowały sie po wystąpieniu pełnoobjawowego zespołu toksyczności tlenowej to IMHO nie widzę możliwości wykonania takiej skutecznej procedury ratowniczej o czym pisałem wcześniej (wystarczy nawet na sucho zaobserwować jak przebiega napad drgawkowy typu grand mal aby zrozumieć dlaczego) |
no dobrze, wobec tego zapytam wprost: zostać i próbować wepchnąć automat w zęby, jak przejdą drgawki, wysłąć na powierzchnię samego, czy wynurzyć się razem z poszkodowanym olewająć swoja dekompresję (nie mówię tu o 10 min na 6 metrach ofc.) żeby miec pewność że na powierzchni ktoś się nim zajmie. Brak procedur nie jest równoważny z brakiem reakcji - moje pytanie dotyczyło nie tyle procedur, co reakcji na taką sytuację.
wiesiek01 - 10-10-2007, 14:36
| luis napisał/a: | | Brak procedur |
Procedury są a powyżej mowa była o procedurach gwarantujących w 100 % uratowanie.
Polecam zapoznać się z materiałami do rescue...
$$ - 10-10-2007, 14:44
| Tomek Radomski napisał/a: | | że ich nie ma. | Nurkowanie w parze i selekcja przed dopuszczeniem do wysokich ppO2.
| TURBISS napisał/a: | | nie widzę możliwości wykonania takiej skutecznej procedury ratowniczej | Dziękuję za to stwierdzenie, po zastanowieniu się w trakcie pisania postu, znalazłem rozwiązanie, jeszcze raz dziękuję. Na szczęście to nie jest nauka, więc mogę to zgłosić.
powodzenia
luis - 10-10-2007, 14:54
| wiesiek01 napisał/a: | | luis napisał/a: | | Brak procedur |
Procedury są a powyżej mowa była o procedurach gwarantujących w 100 % uratowanie.
|
gdzie konkretnie była o tych 100% gwarancji mowa??
| wiesiek01 napisał/a: |
Polecam zapoznać się z materiałami do rescue... |
rozumiem, że tymi z PADI?
wiesiek01 - 10-10-2007, 15:04
| luis napisał/a: | | gdzie konkretnie była o tych 100% gwarancji mowa?? |
Tu...
| Tomek Radomski napisał/a: | | e nie ma procedur postępowania, które gwarantowałyby powodzenie w uratowaniu nurka zatrutego tlenem. |
"Gwarancja i powodzenie" to wg mnie 100%..
| luis napisał/a: | | rozumiem, że tymi z PADI? |
Nie tylko ale i te też... Nie rozumiem sarkazmu w Twoim poście - lepiej znać procedury ratowania życia bez względu na to kto szkoli niż o nich tylko dyskutować.
luis - 10-10-2007, 15:09
| wiesiek01 napisał/a: | | luis napisał/a: | | gdzie konkretnie była o tych 100% gwarancji mowa?? |
Tu...
| Tomek Radomski napisał/a: | | e nie ma procedur postępowania, które gwarantowałyby powodzenie w uratowaniu nurka zatrutego tlenem. |
"Gwarancja i powodzenie" to wg mnie 100%..
|
nie rozumiem dokąd zmierzasz - zaprzeczasz mi czy Tomkowi Radomskiemu czy dr Krzyżakowi i dr Siermontowkiemu?
wiesiek01 - 10-10-2007, 15:19
| luis napisał/a: | | nie rozumiem dokąd zmierzasz |
Nie zaprzeczam bo akurat ze stwierdzeniami TR i dr'ow się zgadzam.
Chciałem tylko sprostować Twoje stwierdzenie, że "brak procedur".
Procedury ratownicze są aczkolwiek nigdy nie gwarantują 100 % powodzenia i to niezależnie kto te procedury wprowadza/szkoli/"wymyślił"...
luis - 10-10-2007, 15:34
| wiesiek01 napisał/a: | | luis napisał/a: | | nie rozumiem dokąd zmierzasz |
Nie zaprzeczam bo akurat ze stwierdzeniami TR i dr'ow się zgadzam.
|
zgadzasz się z tym co poniżej:
| Tomek Radomski napisał/a: |
Rozmawiałem z dr Jarosławem Krzyżakiem i dr Piotrem Siermontowkim, obaj stwierdzili, że nie ma procedur postępowania, które gwarantowałyby powodzenie w uratowaniu nurka zatrutego tlenem.
|
a nie zgadzasz się z tym co tu poniżej, tak?
| wiesiek01 napisał/a: |
Chciałem tylko sprostować Twoje stwierdzenie, że "brak procedur". |
sory ale dalej nie mogę za Toba nadążyć.
| wiesiek01 napisał/a: |
Procedury ratownicze są aczkolwiek nigdy nie gwarantują 100 % powodzenia i to niezależnie kto te procedury wprowadza/szkoli/"wymyślił"... |
cz mogę Cię prosić o źródło do tych procedur (bez względu na to z jakiej federacji pochodzą)? Bo to by była właściwie odpowiedź na moje pytanie z topicu.
wiesiek01 - 10-10-2007, 15:52
| luis napisał/a: | | sory ale dalej nie mogę za Toba nadążyć. |
Proponuję czytać ze zrozumieniem.
To jeszcze raz:
tu | luis napisał/a: | Tomek Radomski napisał/a:
Rozmawiałem z dr Jarosławem Krzyżakiem i dr Piotrem Siermontowkim, obaj stwierdzili, że nie ma procedur postępowania, które gwarantowałyby powodzenie w uratowaniu nurka zatrutego tlenem.
|
jest mowa o procedurze ratowania życia, która zawsze zakończyłaby się uratowaniem nurka (moje 100% w poście wyżej). Procedury takiej jednoznacznej i gwarantującej przeżycie nie ma. Nie oznacza to jednak wcale, że nie należy podejmować kroków w celu ratowania nurka. Te kroki są zdefiniowane i można się z nimi zapoznać np. na kursach ratownictwa ....
luis - 10-10-2007, 16:08
| wiesiek01 napisał/a: |
Proponuję czytać ze zrozumieniem.
|
proponuję pisać ze zrozumieniem - dalej sam sobie zaprzeczasz.. really.
Wracając do tematu, bo nie o awanturę mi chodzi - pisałeś że są procedury, to ja o nie proszę. Jeśli jesteś przekonany że masz rację, to podziel się tą wiedzą.
hondziak - 04-11-2007, 11:19
| TURBISS napisał/a: | | $$ napisał/a: | US Navy Diving Manual, to otwarta droga, wiele więcej osobiście od wskazanych osób i kilku jeszcze.
|
a oto co rzecze owa księga:
Treatment for CNS Convulsions. If a diver convulses, the UBA should be ventilated
immediately with a gas of lower oxygen content, if possible. If depth control
is possible and the gas supply is secure (helmet or full face mask), the diver’s
depth must be kept constant until the convulsion subsides. If an ascent must take
place, it should be done as slowly as possible. A diver surfacing unconscious
because of an oxygen convulsion or to avoid drowning must be treated as if
suffering from arterial gas embolism. Convulsing divers in the recompression
chamber should be protected from physical harm. When the convulsion subsides,
the diver should be kept with head back and chin up to ensure an adequate airway
until consciousness is regained. Forcing the mouth open to insert a bite block is
unnecessary. CNS oxygen toxicity occurring during recompression therapy is
discussed fully in paragraph 21-5.5.6.1.
a ilu z nas nurkuje w maskach pełnotwarzowych ?? czy hełmach nurkowych ???
a w przypadku automatu oddechowego utrzymanie stałego dopływu gazu do osoby w drgawkach wydaje mi sie dużym osiągnięciem jeśli skutecznym to moje szczere gratulacje |
Odnosząc sie do tego co pogrubilem to w najczęście u nas stosowanych konfiguracjach US Navy Diver zrobił by tak:
1. Zminiejszył ciśnienie parcjalne O2-przez wynurzenie o około 2-3 m
2. Postarał się przywrócić dostęp do gazu zapobiegając utopieniu przez włożenie automatu lub był by do tego przygotowany w razie rozpoczęcia oddychania przez poszkodowanego.
3. Wynurzał śie z poszkodowanum wolno jak to tyko możliwe traktując go jak nieprzytomnego nie oddychającego nurka.
4. Na powierzchni doprowadzić do pozycji z gowa odchylona do tylu i brodą do góry, umożliwiając otwarcie dróg oddechowych.
Pamiętajmy że zrobienie czego kolwiek w takiej sytuacji jest lepsze niż skazanie nurka na pewną śmierć.
Jeżeli istnieją namniejsze szanse na wyzdrowienie po podtopieniu lub/i barotraumie płuc to IMHO nie wolno z takiej możliwości zrezygnować chocby procent uratowanych w ten sposób był znikomy.
$$ - 04-11-2007, 12:41
| hondziak napisał/a: | | Pamiętajmy że zrobienie czego kolwiek w takiej sytuacji jest lepsze niż skazanie nurka na pewną śmierć. | Zgubiłeś 2 elementy w pierwszej fazie mamy zablokowane drogi oddechowe, podnoszenie to droga na uraz płuc, czas bezdechu w trakcie ataku jest długi "Bezdech w przypadku drgawek tlenowych trwa 6 - 12 minut.Potem oddech wraca, przytomność przez pewien czas nie. " dr P Siermontowski. W innych sytuacjach brak dopływu tlenu przez 2 min to obumieranie mózgu. Nikomu nie życzę konieczności podejmowania decyzji. Atak serca? zatrucie tlenem? zasłabnięcie?
powodzenia
Bogen - 04-11-2007, 13:06
| $$ napisał/a: | | pierwszej fazie mamy zablokowane drogi oddechowe, |
Całkowicie?
$$ - 04-11-2007, 14:08
| Bogen napisał/a: | | Całkowicie? | Tak.
powodzenia
waldo - 04-11-2007, 18:27
| luis napisał/a: | | zapraszam do dyskusji. |
Jakiś czas temu były prowadzone na sekcie dość rozbudowane dyskusje na temat ratownictwa podczas konwulsji :
Wątek 1
Wątek 2
Wątek 3
Bogen - 04-11-2007, 22:08
$$ napisał/a:
Odważne stwierdzenie.
$$ - 05-11-2007, 08:10
| Bogen napisał/a: | | Odważne stwierdzenie. | Według różnych źródeł ten czas jest różny, w materiałach podanych przez "waldo" jest krótszy (wiele podanych tam czasów "SLY" jest niższa niż podają inni J Krzyżak, P Siermontowski) , w innych dłuższy z określeniem "zwykle 30s "
Jeszcze raz podziękowania dla "luis" i "TURBISS" za bycie katalizatorem zmian, jakich wiecie.
powodzenia
|
|