| |
FORUM-NURAS Froum dla nurkujących i nie tylko ... |
 |
JESTEM POCZĄTKUJĄCY - Pytanie Digital uwateca czy tani komputer?
baciok - 19-03-2009, 01:35 Temat postu: Pytanie Digital uwateca czy tani komputer? Witam,
Mam dylemat czy kupić sobie głębokościomierz czy dozbierać kaski i od razu kupić komputer nurkowy co myślicie na ten temat. Dodam tylko ze dopiero zaczynam przygodę z nurkowaniem i nie chciałbym zrobić złego zakupu.
Pozdrawiam
Tyran - 19-03-2009, 07:18
Powtórzę to po raz 7 ;D Bierz Digitala.
nseal - 19-03-2009, 08:49
Kup tani komputer, jeżeli nie będzie to kosztem jakości reszty zakupionego sprzętu. Digital ma super stosunek jakości do ceny. Jest dobrym wyborem w przypadku podczepionego do niego nurka sprawnie posługującego się paroma sprytnymi technikami i na pewnym poziomie umiejętności, które zapewne posiądziesz za jakiś czas.
Różnica cenowa między tanim kompem a digitalem jest na tyle niewielka, że warto na tym etapie Twojej przygody przemyśleć jednak zakup komputera. Chociażby ściągniesz sobie profil.
Marek Majas - 19-03-2009, 08:58
Moim zdaniem na początek tylko digital- nauczysz się kontrolować siebie pod wodą czyli czas, głębokość, manometr, natomiast kiedy kupisz komputer nauczysz się polegać na nim własnie
Konrad Dubiel - 19-03-2009, 09:15 Temat postu: Re: Pytanie Digital uwateca czy tani komputer?
| baciok napisał/a: | | Mam dylemat czy kupić sobie głębokościomierz czy dozbierać kaski i od razu kupić komputer nurkowy co myślicie na ten temat. Dodam tylko ze dopiero zaczynam przygodę z nurkowaniem i nie chciałbym zrobić złego zakupu. |
W przypadku głębokościomierza musisz umieć sprawnie posługiwać się tabelami. Umiesz?
Albo mieć tabele gdzieś i dekompresję (a w zasadzie czas bezdekompresyjny) liczyć po swojemu. Ale tego to na razie nie polecam
Do analogowego głębokościomierza musisz dodatkowo mieć zegarek więc w sumie tańszy i lepszy będzie Uwatec Digital, który ma jeszcze sporo funkcji extra.
Komputer będzie trochę myślał za Ciebie co ma swoje dobre i złe strony. Za tani komputer (np. Suunto Gekko, Mares Puck) trzeba zapłacić ok 2x więcej niż za Digitala co pewnie też jest nie bez znaczenia.
Digital za to zmusi Ciebie do myślenia i planowania co też ma swoje dobre strony
baciok - 19-03-2009, 09:32
dzięki trochę mi rozjaśniliście sprawę
Pozdrawiam
Artur G - 19-03-2009, 09:44
również polecam Digitala:) sprawny, bezawaryjny, czytelny ekranik:)
jaros4 - 19-03-2009, 12:23
podobno istnieje scisly zwiazek pomiedzy wzrostem przypadkow choroby deko. A wprowadzeniem do szerokiego uzytku komputerow nurkowych.
baciok - 19-03-2009, 12:55
| jaros4 napisał/a: | | podobno istnieje scisly zwiazek pomiedzy wzrostem przypadkow choroby deko. A wprowadzeniem do szerokiego uzytku komputerow nurkowych. |
Hej:D
Wydaje mi się ze najlepszym rozwiązaniem będzie Digital i planowane nurkowanie, podszkolę się a jak przyjdzie czas pojawi się na moim przedramieniu komp, Digital zostanie jako back-up:D
Katarzyna - 19-03-2009, 13:05
Ja sama miałam jeszcze niedawno podobny dylemat (znajomi wybrali za mnie - hihi miły prezent). Nie jestem doświadczonym nurkiem, ale wydaje mi się, że jest dużo racji w tym, że z lenistwa wiele osób polega na komputerze zamiast planować.
Ale co do tego, że taniej, to bym się nie do końca zgodziła (w sumie w pewnych okolicznościach mogłoby się okazać że drożej). No bo do digitala potrzebujemy tabele (chyba, ze ktoś woli ratio deco;p), bo jeśli nie mamy komputera, to tabele musimy mieć przy sobie, tak? A jeśli chcemy jeszcze planować wielopoziomowo (wiadomo dłuższy czas pod wodą), to zostaje nam albo komputer (taki zwykły PC czy laptop), albo Pedi Whell (za ok. 200zł). Wiec kupując tabele to ze 300zł pójdzie. I to się tak wyrówna z ceną najtańszego komputera.
A co do nas, początkujących, chyba nic nie stoi na przeszkodzie, żeby planować nurkowanie (np. w domu na kompie) i później w trakcie nurkowania tylko kontrolować komputerem.
baciok - 19-03-2009, 13:20
| Katarzyna napisał/a: | | A co do nas, początkujących, chyba nic nie stoi na przeszkodzie, żeby planować nurkowanie (np. w domu na kompie) i później w trakcie nurkowania tylko kontrolować komputerem. |
Przyznaj czy sama planujesz na PC, a później wchodzisz do wody z kompem?
Pewnie na początku kilka razy tak zrobiłaś ale później jak stwierdziłaś ze Twój komp jest niezawodny, zaprzestałaś planowanego nurkowania. Jeżeli ktoś kupuje kompa rzadko go wykorzystuje jako back-up, a szczególnie jak to jest początkujący. Myślę ze Digital zmusi mnie do planowego nurkowania, a co za rym idzie dalszego rozwoju w tej kwestii. Także na chwile obecna na 80% jestem za Digitalem.
Pozdrawiam.
Katarzyna - 19-03-2009, 16:02
| baciok napisał/a: | | Przyznaj czy sama planujesz na PC, a później wchodzisz do wody z kompem? |
Komputer dostałam dopiero 2 dni temu i jeszcze nie miałam okazji go używać. Jak na razie bawiłam się jakimś programikiem na laptopie i całkiem przyjemnie (przynajmniej pomarzyć można, że jakieś trimixy się ma ). Mam nadzieję, że będę używać go częściej.
No i tu wyszedł mój kompletny brak wiedzy - no bo jak ja mam zaplanować porządnie nurka, jak ja np. nie wiem co tam jest pod wodą, gdzie jak głęboko itp.
baciok - 19-03-2009, 16:11
hej:D
W takim razie życzę miłej zabawy z nowym nabytkiem i szybkiego nura:D
Pozdrawiam
Katarzyna - 19-03-2009, 16:28
| baciok napisał/a: | | życzę miłej zabawy z nowym nabytkiem i szybkiego nura:D |
Dziękuję, rzeczywiście oby jak najszybciej, bo już mnie nosi
Andrzej Minorczyk - 19-03-2009, 16:46
Dla niedoswiadczonego nurka,zakładam poziom OWD/AOWD, dobrym wyborem bedzie tani komputer plus planowanie nurkowania i gazu. Dlaczego?
A dlatego, ze do digaitala potrzeba nieco oplywania. Nie wierze ze nurek OWD zrobi: plan podstawowy,plan na przegłębienie,plan na przedluzenie czasu dennego oraz plan na total fuckup. Nie ujmuje nikomu, bo to jest do zrobienia jednak niewielu instruktorow uczy dobrego planowania nurkowania na kursie podstawowym.
Poczatkujacemu nurkowi dekompresja kojarzy sie z czyms strasznym i dobrze. Zastanowmy sie jak zachowa sie adept nurkowania kiedy jemu lub jego partnerowi cos sie popieprzy pod woda... W wiekrzości wypadkow spanikuje. Nawet jak bedzie posiadał tabele to czy w stresie ,pod woda uda mu sie prawidłowo zaplanowac i dokonczyc nurkowanie powtórzeniowe?? Zakladam ze w wiekrzosci przypadków jest to nie do zrobienia. Komputer liczy saturacje/desaturacje ondive wiec w sytuacji stresowej pokaze nurkowi jak sie bezpiecznie wynurzyc a nie spowoduje nawarstwienia problemu jak w tym przypadku spowodowalby to digital.
Jasne ze to co napisalem jest wyolbrzymione jednak wiele widzialem i wiem ze wypadek nurkowy powstaje najczesciej z nawarstwienia sie problemow.
Wybor komputera jest inna sprawa. Ja polecam taki ktory ma funkcje gauge,powietrze/nitrox oraz sprawdzony empirycznie algorytm.
baciok - 19-03-2009, 16:53
| Andrzej Minorczyk napisał/a: | | do digaitala potrzeba nieco oplywania. Nie wierze ze nurek OWD zrobi: plan podstawowy,plan na przegłębienie,plan na przedluzenie czasu dennego oraz plan na total fuckup. Nie ujmuje nikomu, bo to jest do zrobienia jednak niewielu instruktorow uczy dobrego planowania nurkowania na kursie podstawowym. |
Witam,
Musze przyznać, że mi trochę namieszałeś i dałeś do myślenie. Bardzo cenna uwaga, także dzięki za pomoc
Crowley - 19-03-2009, 17:13
polecacie młodemu nurkowi digitala jako podstawowy komp? ciekawe co zrobią w KOMH w razie wypadku... profil z kosmosu zczytają... no, ale cóż ja się mało znam, tylko raz w komorze wylądowałem i cieszę się, że miałem kompa a nie digitala(mimo, że "na komputer" praktycznie nie nurkuje)
martin - 19-03-2009, 19:32
| Andrzej Minorczyk napisał/a: | | Komputer liczy saturacje/desaturacje ondive wiec w sytuacji stresowej pokaze nurkowi jak sie bezpiecznie wynurzyc a nie spowoduje nawarstwienia problemu jak w tym przypadku spowodowalby to digital. |
Napewno duzy plus tego rozwiazania. Rownoczesnie jednak duzy minus - po paru razach poczatkujacy dochodzi do wniosku, ze nie trzeba planowac, bo komputer i tak pokaze "jak wyjsc". No i cholernie kusi do nie calkiem zdrowego slizgania nie po NDL'u.
nseal - 19-03-2009, 21:13
Dokładnie jak napisał Andrzej. To miałem na myśli polecając nie digitala a właśnie prosty tani komp.
Rozbrajająca jest dla nie mantra doradcza: "digital, jetfiny, suchy i twin" jako jedyny słuszny wybór dla początkującego nurka.
Andrzej Minorczyk - 19-03-2009, 21:26
| martin napisał/a: | Andrzej Minorczyk napisał/a:
Komputer liczy saturacje/desaturacje ondive wiec w sytuacji stresowej pokaze nurkowi jak sie bezpiecznie wynurzyc a nie spowoduje nawarstwienia problemu jak w tym przypadku spowodowalby to digital.
Napewno duzy plus tego rozwiazania. Rownoczesnie jednak duzy minus - po paru razach poczatkujacy dochodzi do wniosku, ze nie trzeba planowac, bo komputer i tak pokaze "jak wyjsc". No i cholernie kusi do nie calkiem zdrowego slizgania nie po NDL'u. |
Dlatego napisalem takze to:
Dla niedoswiadczonego nurka,zakładam poziom OWD/AOWD, dobrym wyborem bedzie tani komputer plus planowanie nurkowania i gazu.
| nseal napisał/a: | | Rozbrajająca jest dla nie mantra doradcza: "digital, jetfiny, suchy i twin" jako jedyny słuszny wybór dla początkującego nurka. |
Dobrze prawisz. Jednak nie ma zlotego srodka na adepta nurkowania. Wielu poczatkujacych ,ma kase (bo nurkowy sprzet jes drogi) i wydaje im sie ze za te swoje pieniazki dostanie kurs w pigulce. A nurkowanie to takze sport - trening jest wazny.
PawelW - 19-03-2009, 21:39
| Andrzej Minorczyk napisał/a: | | asne ze to co napisalem jest wyolbrzymione jednak wiele widzialem i wiem ze wypadek nurkowy powstaje najczesciej z nawarstwienia sie problemow. |
po OWD i digial jes jo | Andrzej Minorczyk napisał/a: | | nurkowanie to takze sport - trening jest wazny. |
a digital glupi jest jak gosc co nie wie co on pokazuje
martin - 20-03-2009, 08:00
| Andrzej Minorczyk napisał/a: | | Dlatego napisalem takze to: |
Widzialem - moja odpowiedz byla tylko uzupelnieniem bazujacym na obserwacjach poczatkujacych. Gdy bedziesz mial chwilke czasu, przyjzyj sie jak w realu wyglada "planowanie" - polecam weekend nurkowy na koparkach.
W calej reszcie - kompletnie sie zgadzam z twoim pogladem - prosty komp jest lepszy od digitala - przynajmniej w 90% wypadkow, gdy poczatkujacemu brak jest konsekwencji w planowaniu, a zaplanowanie powtorzeniowego to juz czarna magia.
WW - 20-03-2009, 08:10
Chyba za dużo tu "prawdziwych nurków" a za mało zwyczajnych.
Zapomnieliście już, że nurkowanie to wielka frajda.? Większość ludzi rozpoczyna i kończy przygodę na wakacjach. Ma płytkie nurkowania do których planowanie jest zbędne.
W takich nurkowaniach właśnie komp jest bezcenny, bo wystarczy od czasu do czasu na niego zerknąć i dalej rozkoszować sie ciepła woda i rybkami na wraku. Dlatego najlepszy jest prosty tani komp. Uwatek do tego jest doskonały. Jak jeszcze pokazuje czas denny to ideał.
Jak ktoś zacznie nurkować głęboko, zmieniać mieszaniny itp., to na pewno nie będzie tu pytał "jaki komp kupić".
kamlex - 23-03-2009, 18:09
Hej,
Mam takie pytanie: nurkuję już jakiś czas i zastanawiam się nad zamianą komputera na digital. Nie potrzebuję, żeby komputer liczył mi czas bezdekompresyjny. Wolę planować nurkowanie i robić to samemu. Tylko, że z tego co wiem to Digital nie pokazuje prędkości wynurzania w m/min tylko w procentach. Dodatkowo prędkość ta zmienia się wraz z głębokością. Skąd więc miałbym wiedzieć ile procent to 9 m/min, a ile 3 m/min? Komputer, którego teraz używam to Mares Nemo Wide, który prędkość wynurzania pokazuje właśnie w m/min. Czy jest może jakaś zasada odnośnie odczytu prędkości? Jak Wy to stosujecie? Czy może wystarczy obserwować zmianę głębokości w określonym czasie.
pozdrawiam,
Kamil
PawelW - 23-03-2009, 18:17
| kamlex napisał/a: | | Czy może wystarczy obserwować zmianę głębokości w określonym czasie. |
tak zawsze to wystarczalo . ale mam tez do ciebie pytanie , co ci przyszło do głowy zamieć siekierka na kijek ??? jak masz problem z zamianą % na metry w digitalu to obawiam sie ze licząć samemu runtime krzywde sobie zrobisz .
kamlex - 23-03-2009, 18:43
| PawelW napisał/a: | | co ci przyszło do głowy zamieć siekierka na kijek |
Po co mi funkcja, której nie będę wykorzystywał? A poza tym sprzedając ten komputer mógłbym zyskać jakieś 800zł.
| PawelW napisał/a: | jak masz problem z zamianą % na metry w digitalu to obawiam sie ze licząć samemu runtime krzywde sobie zrobisz .
_________________ |
Zapytałem, bo wydawało mi się, że nie jest to takie proste. Rozbieżność prędkości w zależności od głębokości to 7-20 m/min, więc całkiem sporo. Moje nurkowania narazie są "bezdekompresyjne", więc bez obaw, raczej nie zrobię sobie krzywdy.
PawelW - 23-03-2009, 18:50
| kamlex napisał/a: | | Po co mi funkcja, której nie będę wykorzystywał? A poza tym sprzedając ten komputer mógłbym zyskać jakieś 800zł. |
to masz 2 digitale , | kamlex napisał/a: | | Rozbieżność prędkości w zależności od głębokości to 7-20 m/min, więc całkiem sporo. |
a ile Cie uczono na kursie i co sie stanie jak sie szybciej wynurzysz mimo ze nie chce nurkowac dekompresyjnie ???
| kamlex napisał/a: | | Moje nurkowania narazie są "bezdekompresyjne", więc bez obaw, raczej nie zrobię sobie krzywdy. |
to tym bardziej komuter ci o tym przypomni
kamlex - 23-03-2009, 19:03
| PawelW napisał/a: | | to masz 2 digitale |
Raczej chodziło mi o to, że digital + 800zł. Używany Nemo Wide kosztuje jakieś 1200zł.
| PawelW napisał/a: | | a ile Cie uczono na kursie i co sie stanie jak sie szybciej wynurzysz mimo ze nie chce nurkowac dekompresyjnie |
Oczywiście zdaje sobie z tego sprawę. Tylko, że ja pytałem o coś innego.
Zakładając nurkowanie na 30 m zgodnie z tym czego mnie uczono do 15m wynurzam się z maksymalną prędkością 9 m/min, a potem po deepstopie 3m/min. Przez ten czas prękość wynurzania zmienia się na Digitalu z 20 do 7 m/min. I chodziło mi o to jak kontrolować tą prędkość. W takim razie jeżeli Ty planujesz takie nurkowanie to nie patrzysz w ogóle na % tylko obserwujesz zmianę głębokości w określonym czasie, tak?
Andrzej Minorczyk - 23-03-2009, 19:15
| kamlex napisał/a: | | Zakładając nurkowanie na 30 m zgodnie z tym czego mnie uczono do 15m wynurzam się z maksymalną prędkością 9 m/min, a potem po deepstopie 3m/min |
Prosze nie odbierac mnie jako czepialskiego. A co to za zasada z tym deepstopem bo o takiej nie slyszalem? Ma jakas nazwe? Jestem bardzo ciekawy.
PawelW - 23-03-2009, 19:16
| kamlex napisał/a: | | % tylko obserwujesz zmianę głębokości w określonym czasie, tak? |
tak bo nie mam digitala i jego "%"
| kamlex napisał/a: | | Zakładając nurkowanie na 30 m zgodnie z tym czego mnie uczono do 15m wynurzam się z maksymalną prędkością 9 m/min, a potem po deepstopie 3m/min. |
że co ????? to na którym metrze robisz pierwszy przystanek dokompresyjny ???
kamlex - 23-03-2009, 20:10
| Andrzej Minorczyk napisał/a: | | A co to za zasada z tym deepstopem bo o takiej nie slyszalem? Ma jakas nazwe? |
Jest to zasada stosowana w nurkowaniu rekreacyjnym w GUE. Pierwszy przystanek, czyli deepstop jest w nurkowaniu rekreacyjnym na 50% maksymalnej głębokości - najlepiej podzielnej przez 3. Wykorzystuje się to przy obliczaniu Minimum Gas oraz Minimum Deco.
Andrzej Minorczyk - 23-03-2009, 20:45
| kamlex napisał/a: | | Jest to zasada stosowana w nurkowaniu rekreacyjnym w GUE. Pierwszy przystanek, czyli deepstop jest w nurkowaniu rekreacyjnym na 50% maksymalnej głębokości - najlepiej podzielnej przez 3. Wykorzystuje się to przy obliczaniu Minimum Gas oraz Minimum Deco. | Tak szczerze to spytalem aby miec jasnosc... To co opisujesz zacytuję poniżej:
"Rekreacyjne Ratio Deco
1. Punktem wyjścia do planowania jest tzw. set point - czyli założenie wstępne. Tutaj założenia są następujące: gazem używanym jest powietrze lub nitrox32. Głębokość nurkowania do 30 m.
Set point = 30m / 20 minut na powietrzu (na nitosksie32 należy odjąć 20% głębokości, czyli planować tak, jakby się było na 24 metrach)
2. Po wykorzystaniu czasu dennego wynurzamy się na głębokość pierwszego przystanku (deep stop'a) na 50% głębokości (prędkość wynurzenia 10m/min). Trwa on 1 minutę. Potem wynurzamy się robiąc pauzy co 3m (prędkość 6m/min). Pauza to chwilowe zatrzymanie się - czas taki, aby pokazać zespołowi, że wszystko jest ok.
3. Po wynurzeniu się do 9 metrów zaczynamy tzw. minimum deko – czyli 9m/1min ; 6m/1min; 3m/1min (prędkość wynurzenia 3m/1min). Idealnie jest 30 sekund pozostawać na głębokość przystanku, kolejne 30 sekund przechodząc na kolejną płytszą głębokość. Można powyżej 6 metrów wynurzać się z prędkością 1m/min (czyli 30sek./6m + 30sek. na przejście na 5m; 5m/30sek. + 30sek. na przejście na 4m itd do powierzchni).
Dodatki:
Każde +/-3metry głębokości to +/- 5 minut czasu dennego
np. na powietrzu głębokość 33m to czas 15 minut, a głębokość 24m to 30 minut)
Jeżeli przerwa pomiędzy nurkowaniami jest krótsza niż 1,5h to czas na min deco podwaja się (9m/2’; 6m/2’, 3m/2’)
Jeżeli przekracza się czas na set point’cie, to można przyjąć, że czas, o który się przekroczyło się set point dodaje się do czasu deco na 6m. Ale przy RD w wersji rekreacyjnej, przekroczenie czasu z set point raczej powinno się klasyfikować jako coś awaryjnego. "
styx - 23-03-2009, 21:03
To o czym pisze kamlex to chyba teoria deepstopów wg. WKPP. Ale 3m/min od pierwszego deep stopa to chyba lekko za wolno, przynajmniej przy niektórych nurkowaniach.
PawelW - 23-03-2009, 21:25
http://www.nurkomania.pl/..._ratio_deco.htm
5 minutowe obliczanie sredniej głębokości o wiele skraca terię liczenia i da sie to zrobic na bierząco pod wodą
kamlex - 23-03-2009, 22:36
Minimum Deco (wg GUE) dla set point'u 30m/20min: prędkość wynurzenia 9m/min, stop na 50% głębokości i dalej 3m/min i 9m,6m,3m/po 1min
PawelW - 23-03-2009, 23:00
| kamlex napisał/a: | | Minimum Deco (wg GUE) dla set point'u 30m/20min: prędkość wynurzenia 9m/min, stop na 50% głębokości i dalej 3m/min i 9m,6m,3m/po 1min |
rozumiem ze używasz mieszanek dekompresyjnych , a jakich może zdradzić ?? bo na powietrzu jest krócej wg.tabel !!!
kamlex - 23-03-2009, 23:10
| PawelW napisał/a: | | rozumiem ze używasz mieszanek dekompresyjnych |
Nie, nie używam. Jest to wersja dla nurkowań rekreacyjnych.
Set point:
30m/20min dla powietrza
30m/30min dla EAN32
PawelW - 23-03-2009, 23:12
ok dzieki ... a tabele bulmanowską znasz ??
kamlex - 23-03-2009, 23:16
Tak, chyba każdy płetwonurek choć raz się z nią zetknął .
PawelW - 23-03-2009, 23:27
| kamlex napisał/a: | Tak, chyba każdy płetwonurek choć raz się z nią zetknął . |
to nie rozumiem na hooja liczysz ratio , skoro w takich klasycznych nurach od wieków nurkowalismy wg.nich krócej i nie nabawilismy sie DCSa ... dlaczego ... nowość na topie gue nie jest gooru wiec WHY ????
kamlex - 23-03-2009, 23:50
No właśnie od wieków tak się nurkuje, ale nurkowanie tak naprawdę jest stosunkowo nową dyscypliną i cały czas coś się zmienia. Poprzez stosowanie Minimum Deco zmniejsza się powstawanie mikropęcherzyków, a przez to również prawdopodobieństwo wystąpienia DCS. Zbyt duża liczba takich mikropęcherzyków powoduje także częste złe samopoczucie, senność, ból głowy po nurkowaniu. A poprzez stosowanie MD można to ograniczyć.
Ja sam dopiero od niedawna nauczyłem się obliczać i stosować ten algorytm, więc jeżeli masz jakieś wątpliwości/pytania to lepiej będzie zapytać instruktora, ktory uczy i wykorzystuje tą technikę w nurkowaniu.
Andrzej Minorczyk - 24-03-2009, 00:42
| kamlex napisał/a: | | No właśnie od wieków tak się nurkuje, ale nurkowanie tak naprawdę jest stosunkowo nową dyscypliną i cały czas coś się zmienia. |
Wszystko zalezy w co sie wierzy. Algorytm dekompresyjny to takie "coś" - równanie , które przedstawia saturacje/desaturacje tkanek odniesienia. Tkanki odniesienia to taki wytwór który za wszelką cenę ma za zadanie usystematyzowac prawdziwą tkankę dla ogólu.
Jest to tak naprawde nie do zrobienia bo każdy z nas nurków jest inny i w kazdym z nas proces saturacji/desaturacji przebiega inaczej. Mamy inne nawodnienie, warunki fizyczne itd. , stad po nurkowaniu o równych parametrach (czas/głębokość) dwaj różni nurkowie wyjdą z wody z różnymi przesyceniami tych samych tkanek mimo ze wg. tkanek odniesienia powinni wyjść z równym przesyceniem.
Dlatego właśnie empiria jest tak wazna w nurkowaniu. Wszystkie unowoczesnienia algorytmow to nic innego jak zwiekszenie marginesu bezpieczenstwa nurka poprzez zmiejszenie m-wartosci w poszczegolnych etapach nurkowania.
Jesli tak naprawde przemyslisz to co napisalem olejesz wiele rzeczy na ktorych różne organizacje zbijaja majatek. Nurkowanie to nie apteka tu minuta czy metr na minute nie graja az takiej roli.
TomM - 24-03-2009, 01:13
| Andrzej Minorczyk napisał/a: | | tu minuta czy metr na minute nie graja az takiej roli. |
Ale nie zaszkodzi nikomu umieć to zrobić po aptekarsku. Nawet jeśli na codzień hołdujesz rozmaitym modyfikacjom, nie stosujesz przystanków niemal wcale (głebszych), tylko wynurzasz sie ze stałą prędkością (np. 3 m/5 min) i w ogóle masz własna metodę i wizję, to niech to będzie śwadomy wybór kogoś, kto umie "po aptekarsku" perfekcyjnie. Bo twoją wypowiedź mozna i tak zrozumieć, że właściwie kruszenie kopii o umiejętności jest niepotrzebne, bo i tak minuta czy metr (na minutę) są bez znaczenia...
Andrzej Minorczyk - 24-03-2009, 02:19
Wiesz ze nurkuje wg. Buhlman GF. Nie modyfikuje nie kombinuje. Ciesze sie na tyle dobra kondyca po nurkowaniach ze potrafie po dniu nurkowym z Austrii do Wrocka wrocic jako kierowca.
| TomM napisał/a: | | to niech to będzie śwadomy wybór kogoś, kto umie "po aptekarsku" perfekcyjnie. | Jasne, mozna polowe zycia spedzic na dazeniu do perfekcji podczas nurkowania majac klapki na oczach. Mysle jednak ze najwazniejsza jest swiadomosc nurka. Kolega ktory chcialby digitala ale ma klopot bo nie wynurzy sie z predkoscia 3m/min tylko 4,678m/min nie ma tej swiadomosci. Dlatego w taki a nie inny sposob napisalem moj post. Masz racje niech cwiczy, niech dojdzie do takiej perfekcji w nurkowaniu ze mu "wyrosna skrzela" ale w konfrontacji z kolega ktory w tym czasie zobaczyl wraki ,jaskinie czy rafy koralowe nie potrafiac "helikopterka" bedzie flustratem. No tak flustratem ktory ma "skrzela". Przytoczone GUE ,ktorego nie jestem przeciwnikiem, to takie wyolbrzymione PADI - mega komercja tyle ze droższa i bardziej obludna. Zastanawiam sie czy zasady ktore DIR'owcy przyjmuja nie gubia ich samych, bo zawsze mozna sie do czegos przyczepic a ich federacja tego nie dopuszcza.
nseal - 24-03-2009, 08:40
| Andrzej Minorczyk napisał/a: | | Kolega ktory chcialby digitala ale ma klopot bo nie wynurzy sie z predkoscia 3m/min tylko 4,678m/min nie ma tej swiadomosci. Dlatego w taki a nie inny sposob napisalem moj post. Masz racje niech cwiczy, niech dojdzie do takiej perfekcji w nurkowaniu ze mu "wyrosna skrzela" ale w konfrontacji z kolega ktory w tym czasie zobaczyl wraki ,jaskinie czy rafy koralowe nie potrafiac "helikopterka" bedzie flustratem. |
Ciekawa dyskusja się robi z tego digitala
Zgadzam się z Andrzejem, mam podobne spostrzeżenia.
Odnoszę wrażenie że mamy całe rzesze osób z czarnym pasem w kręceniu helikopterków, będących wzorcem poziomej pozycji w pływaniu, pokonujących kilometry back-kickiem w czarnej masce... robiących od lat to samo. I praktycznie tylko to. I często oceniających innych pod kątem perfekcji w wykonaniu tychże...
Kolego kamlex, skoro tak pięknie przedstawiłeś MD powinieneś wiedzieć, że prędkość wynurzenia 3m/min da się utrzymać bez patrzenia w magiczne "%". Jeżeli brakuje Ci tej wiedzy, to powinieneś porozmawiać ze swoim instruktorem i zweryfikować czy na pewno potrafi Ci przekazać coś więcej niż powtórzyć algorytm opisany na dziesiątkach stron w necie.
PawelW, a na pewno Andrzej, którego wyszkolił Tomek Żabierek, znają doskonale to o czym ty się właśnie dowiedziałeś. Inna kwestia czy podejmują decyzję o jego stosowaniu czy nie.
piotrkw - 24-03-2009, 09:23
| Andrzej Minorczyk napisał/a: | | Przytoczone GUE ,ktorego nie jestem przeciwnikiem, to takie wyolbrzymione PADI - mega komercja tyle ze droższa i bardziej obludna. |
No... Andrzej ... pojechałeś na całość, przez niektórych nie będzie Ci to zapomniane.
Ale poważnie, w wielu dziedzinach zainteresowań, po pewnym czasie , następują podziały na grupy idące w swoich kierunkach. I jest to nie do uniknięcia i jeżeli nie jest to drapieżna ekspansja a współistnienie to mi to nie przeszkadza.
Każdy musi odpowiedzieć sobie sam na pytanie co chce realizować i po co.
A, że komercja jest obecna wszędzie wkoło nas ..... już kiedyś o tym było.
| nseal napisał/a: | | pokonujących kilometry back-kickiem w czarnej masce... robiących od lat to samo. I praktycznie tylko to. |
Jeżeli przynosi im to radość i szczęście to czemu nie. Natomiast źle się staje gdy ich ocena wszystkich wokół, odbywa się przez pryzmat własnej osoby.
I kwestia na ile był to ich świadomy wybór czy może podatność na modę, reklamę i chęć nie stania się "passe" ???
Tak trochę jak z tym Digitalem z tematu.
Pozdrawiam Piotr
Andrzej Minorczyk - 24-03-2009, 09:47
| piotrkw napisał/a: | | No... Andrzej ... pojechałeś na całość, przez niektórych nie będzie Ci to zapomniane. | Nie mam problemu ze ktos swiadomie wybiera ta a nie inna organizacje. Nikogo nie postrzegam przez pryzmat organizacji. Widze tylko ze czasem marketingowy"bełkot"przysłania fakty. Wiem takze ze wieleu nurkow dokonuje nieswiadomych wyborow. Dlatego w miarę mojej skromnej wiedzy oraz mozliwosci staram sie pokazac dwie strony medalu.
| piotrkw napisał/a: | | Każdy musi odpowiedzieć sobie sam na pytanie co chce realizować i po co | Tak i to jest sedno. Czesto odpowiedzi na tak zadane pytania nie sa jednak całkiem osobiste.
Naprawde nie chce nikogo urazic- porownanie PADI do GUE bylo tylko pod wzgledem marketingowym, nie szkoleniowym. Jestem zwolennikiem dobrych szkolen, wole nurkowac z dobrymi swiadomymi nurkami bo to bezpieczne.
[ Dodano: 24-03-2009, 09:53 ]
| nseal napisał/a: | | PawelW, a na pewno Andrzej, którego wyszkolił Tomek Żabierek, znają doskonale to o czym ty się właśnie dowiedziałeś. Inna kwestia czy podejmują decyzję o jego stosowaniu czy nie. |
Dokladnie... wszystko idzie o swiadomosc a nie bledne przekonanie przejaskrawione przez nieuczciwego i/lub niedoszkolonego instruktora.
Przemo_C - 24-03-2009, 11:55
Dlatego jedynym obiektywnym kryterium oceny są umiejętności nurkowe jakie dany delikwent nabył na kursie, bez wartości dodanej w postaci prestiżu, kolorów plastików, ilości centr nurkowych na świecie, a nawet nazwiska szkolącego instruktora.
Ja to widzę tak, że z niektórymi się nurkuje lepiej, a z niektórymi gorzej, o organizacje nie pytam.
jacekplacek - 24-03-2009, 12:12
| Andrzej Minorczyk napisał/a: | | porownanie PADI do GUE bylo tylko pod wzgledem marketingowym, nie szkoleniowym |
Nie znalazłem reklam GUE: ani w necie ani w gazetach(także nurkowych). Możesz pomóc?
grzegorz - 24-03-2009, 12:20
| jacekplacek napisał/a: | | Możesz pomóc? |
kryptomarketing?
Andrzej Minorczyk - 24-03-2009, 12:26
Jacku czy marketing dla Ciebie to tylko reklama?
Wikipedia:
"Marketing to:
świadomość, że klient i jego oczekiwania to najważniejszy element biznesu: jeśli nie ma klientów, przedsiębiorstwo traci rację bytu,
wynikający z tej świadomości proces identyfikowania i zaspokajania potrzeb klienta – przy równoczesnym zapewnieniu zysku przedsiębiorstwa i ciągłości funkcjonowania,
techniki wspomagające ten proces: badania rynku, kształtowania produktu, oddziaływania na rynek, ustalania ceny, sprzedaży. "
[ Dodano: 24-03-2009, 12:29 ]
Ja nie tocze batalii przeciw innym organizacjom.
nseal - 24-03-2009, 12:55
Panowie (i Panie), tak naprawdę chodzi tylko o to, by zachować odrobinę rozsądku, bo na bazie dyskusji jak ta widać że schematem powtarzanym osobom, które zaczynają swoją przygodę z nurkowaniem jest:
- kup twina, suchara, apeksy i jet finy, inaczej się utopisz
- kup Digitala, bo przecież będziesz nurkował na MD, którego co prawda nie kumasz, ale co tam, nurkowanie z komputerem czyni z Ciebie lamera (chyba że jest to VR3)
Główne urządzenie do planowania nurkowań mamy między uszami. Do doboru narzędzi do konkretnego zadania używamy tego samego urządzenia.
I sądzę że to też miał na myśli Andrzej.
Zdrowy rozsądek, doświadczenie (jeżeli brak własnego, to mentora nurkowego) zamiast powtarzania utartych sloganów.
jacekplacek - 24-03-2009, 13:31
| PawelW napisał/a: | | to nie rozumiem na hooja liczysz ratio , skoro w takich klasycznych nurach od wieków nurkowalismy wg.nich krócej i nie nabawilismy sie DCSa ... dlaczego ... nowość na topie gue nie jest gooru wiec WHY ???? |
Zastanawia mnie stwierdzenie: MY(nie nabawiliśmy się). Znaczy, nurkujesz z jakąś reprezentatywną populacją nurków, na podstawie której możesz to powiedzieć? A na serio. Możesz dość poważnie uzupełnić swoje braki, czytając niedawną(i wcześniejsze) dyskusję na sekcie. Paweł Poręba dość jasno i składnie określił po co stosujemy minimum/ratio deco i, co najważniejsze, dlaczego unikamy stosowania tabel. Jeżeli będziesz miał jakieś wątpliwości, na pewno Ci odpowie.
| Andrzej Minorczyk napisał/a: | | świadomość, że klient i jego oczekiwania to najważniejszy element biznesu: |
W tej definicji prawie każdy się znajdzie. Faktycznie, rozumiem to w zakresie dość agresywnej reklamy i potężnego wsparcia udzielanego przez federację. Tutaj(reklama) Twoje porównanie było troszkę nieszczęśliwe. Akura GUE jest organizacją skupiającą dość wąską grupę nurków. Tylko, niestety, dużo o tym się mówi w większości opierając swoją wiedzę "ciocia babci słyszała od szwagierki sąsiadki..."
| nseal napisał/a: | | - kup twina, suchara, apeksy i jet finy, inaczej się utopisz |
Kiedyś, jak jeszcze żyły dinozaury a 7l butle miały po 150ata, zakładaliśmy "twina", żeby dłużej siedzieć pod wodą. Obecnie, jak butle mają również po 7l(tyle, że 200ata) są jakieś inne. Nabrały magicznej mocy: stały się sprzętem "technicznym", dla wybranych. Teraz po ilości butli na plecach poznajemy, jakim jest nurek pod wodą. A jak podepnie z dwie po bokach: wow!
TomM - 24-03-2009, 13:41
| Andrzej Minorczyk napisał/a: | | niech dojdzie do takiej perfekcji w nurkowaniu ze mu "wyrosna skrzela" ale w konfrontacji z kolega ktory w tym czasie zobaczyl |
Jedno drugiemu nie przeszkadza, a nawet pomaga. Jestem nawet skłonny akceptować postawy typu "sztuka dla sztuki". Natomiast pomijania w ogóle kwestii umiejętności bo "zwiedzać trza" juz nie. Ci pierwsi mi nie przeszkadzają. Tych drugich staram sie unikac.
| Przemo_C napisał/a: | | Dlatego jedynym obiektywnym kryterium oceny są umiejętności nurkowe jakie dany delikwent nabył na kursie |
Nie. G... mnie obchodzi jakich umiejętności nabył na kursie. Interesuje mnie jakie umiejetności posiada.
| jacekplacek napisał/a: | | GUE jest organizacją skupiającą dość wąską grupę nurków |
Niestety, już nie. Coraz większą grupę nurków, którym po kilkudniowym powierzchownym (siłą rzeczy) treningu się zaczyna coś wydawać. Nie mam podstaw, aby silić sie na jakiekolwiek oceny, ale obserwując kilkakrotnie z boku kursy GUE (Niemcy, Francja) na poziomy T lub C też odniosłem wrażenie, że to festiwal komerchy, takie zadęcie na wiwat. Niemniej, nikt i nic nie przeszkadza uczestnikom, aby po kursach się rozwijali.
PS. Zdumiewające, ale gułowców rozpoznaje się dość łatwo w tłumie nurków, czy w Dahabie czy w Ressel. I to nie po sprzęcie, furach, niepaleniu czy umiejętnościach. Po zadęciu i amputowanym poczuciu humoru. Być więź tego "bractwa w mocy" w istocie polega na "potrzebie wyjątkowości" - takiej "zabawie w rycerzy dżedaj" - po prostu na ofertę GUE reagują ludzie o pewnych cechach i potrzebach, niekoniecznie mających związek z nurkowaniem. To obserwacja "z życia", nie krytyka.
Przemo_C - 24-03-2009, 14:00
| TomM napisał/a: | | Nie. G... mnie obchodzi jakich umiejętności nabył na kursie. Interesuje mnie jakie umiejetności posiada. |
Jak nabył to posiada.
baciok - 24-03-2009, 14:03
Dzięki za pomoc:D zdecydowałem się na komputer, planuje zakup Suunto Vyper 2 lub Vytec DS .
Pozdrawiam
TomM - 24-03-2009, 14:19
| Przemo_C napisał/a: | | Jak nabył to posiada. |
Otóż nie.
Mogł "nie nabyć" a mimo to posiada.
Mogł tez "nabyć" ale nie posiada.
nseal - 24-03-2009, 14:41
| jacekplacek napisał/a: | | Paweł Poręba dość jasno i składnie określił po co stosujemy minimum/ratio deco i, co najważniejsze, dlaczego unikamy stosowania tabel. Jeżeli będziesz miał jakieś wątpliwości, na pewno Ci odpowie. |
Wiesz, przy całym moim szacunku dla instruktorskiej klasy Pawła Poręby, fakt że coś napisał nie czyni z tego automatycznie prawdy objawionej. Wielu znakomitych nurków nie planuje w oparciu o RD.
[ Dodano: 24-03-2009, 15:46 ]
| TomM napisał/a: | | gułowców rozpoznaje się dość łatwo w tłumie nurków, czy w Dahabie czy w Ressel. I to nie po sprzęcie, furach, niepaleniu czy umiejętnościach. Po zadęciu i amputowanym poczuciu humoru. "z życia", nie krytyka. |
"Z życia" to spotykaliśmy GUEowców w dziurach francuskich i przy Fontanazzi i jakoś specjalnie się nie lansowali, Ci we FR byli bardzo uprzejmi i sympatyczni, Ci w IT po prostu... byli. Tylko mogli nie ciągnąć poręczówki przez restrykcje, można się było zabić o nią
Zatem jak widzisz nie ma zasady Wojtka też trudno posądzać o jakiekolwiek zadęcie.
WW - 24-03-2009, 14:46
| TomM napisał/a: |
PS. Zdumiewające, ale gułowców rozpoznaje się dość łatwo w tłumie nurków, czy w Dahabie czy w Ressel. |
A wiesz, że podobne wrażenie odniosłem, obserwując rodaków zagramanicą.
Zdumiewająco odróżniają się do innych nurków "kalibrem" sprzętu.
Może w ten sposób leczymy kompleksy, lub przekrój socjalny jest u nas inny ?.
Tam, gdzie królują lekkie skafandry i butelki u "nasi" obowiązkowo słuchacze, twiny dociążone ołowiem i steki majdającego się sprzętu.
Przemo_C - 24-03-2009, 14:49
| TomM napisał/a: | | ....Zdumiewające, ale gułowców rozpoznaje się dość łatwo w tłumie nurków, czy w Dahabie czy w Ressel. I to nie po sprzęcie, furach, niepaleniu czy umiejętnościach. Po zadęciu i amputowanym poczuciu humoru. Być więź tego "bractwa w mocy" w istocie polega na "potrzebie wyjątkowości" - takiej "zabawie w rycerzy dżedaj" - po prostu na ofertę GUE reagują ludzie o pewnych cechach i potrzebach, niekoniecznie mających związek z nurkowaniem. To obserwacja "z życia", nie krytyka.... |
No to dokonałeś segmentacji, jako, że zrobiłem kurs Gue Fundamentals pewnie posiadam cechy o jakich myślisz, potrzebę wyjątkowości i brak poczucia humoru? Zapytam najbliższych, może zmieniłem się po tym kursie
W sumie to dosyć proste: LOK-komandosi, CMAS-twardziele, PADI-nurkowie akwaryjni, GUE - bogaci frustraci, itd..
Naprawdę namawiam do oddzielenia faktów od mitów, te kursy jak każde inne, uczą nurkowania, reszta i tak pozostaje na brzegu.
jacekplacek - 24-03-2009, 15:58
| nseal napisał/a: | | Wielu znakomitych nurków nie planuje w oparciu o RD. |
Chodziło o tabele, nie RD czy Pawła.
TomM - 24-03-2009, 16:01
| Przemo_C napisał/a: | | No to dokonałeś segmentacji |
?
| Przemo_C napisał/a: | | zrobiłem kurs Gue Fundamentals |
Gratuluję.
| Przemo_C napisał/a: | | może zmieniłem się po tym kursie |
Dlaczego miałeś sie zmieniać? Przenież napisałem tylko, że na ofertę GUE reagują (czasem) ludzie do których trafia ona z powodów pozanurkowych. I tyle. Czyż wynika z tego, że GUE ludzi zmienia? Jeśli już, to raczej selekcjonuje. Zarówno w sensie pozytywnym, jak i każdym innym. Zabawa w "rycerzy dżedaj" tak ostatnio "modna" jest nieszkodliwa. Tylko zabawna, i to nie "przez sam fakt", ale przez śmiertelną powagę.
Nic w tym złego, ot taka obserwacja...
Przemo_C - 24-03-2009, 16:12
TomM wiem o co Ci chodzi, spoko .
I zgoda, że przez tą gwiezdnowojenną retorykę dziwnie to zaczyna wyglądać. Zaczęło się pewnie od jakiegoś żartu, a zaraz niektórzy spróbują za pomocą mocy wyciągać wraki z pod wody.
Gdybym miał na to wpływ, wycofałbym się z tych porównań, system szkolenia i poziom instruktorów obroni się samą merytoryką.
TomM - 24-03-2009, 16:28
| Przemo_C napisał/a: | | przez tą gwiezdnowojenną retorykę dziwnie to zaczyna wyglądać |
Wiesz, co - powiem coś szczerze. Była juz raz taka zabawna "sekta" facetów w czerni, którzy selekcjonowali kandydatów, doskonalili ciało i umysł wśród rytuałów rodem z Sagi o Zygfrydzie. I nie chodzi o żadne porównywanie celów, a zwłaszcza kontekst późniejszego wpływu tych ludzi na losy świata, bo nie o to mi chodzi. Na pewno wielu, którzy wstępowali do "zakonu" pociągała owa mityczna retoryka, atrakcyjna forma, elitarność, bez wgłębiania się w istotę. Do dziś jakże atrakcyjnie to wygląda na filmach!
Odżegnuję sie od dalej idących porównań.
Ale tak sobie czasem myślę, że na retorykę elitarności podatni są "fanatycy" - i rzeczywiście przejawy fanatyzmu wśród GUE-padawanów nie są rzadkie.
| Przemo_C napisał/a: | | system szkolenia i poziom instruktorów obroni się samą merytoryką. |
Myślę, że obroni sie efektami. Czyli to absolwenci - ich cechy i poziom powinny stanowic ową wartość. Sam system, frazeologia, a nawet poziom instruktorów nic nie znaczy bez realnych wyników. Skutków. Produktów. Czyli - opinia o GUE zależy także od CIEBIE
[/i]
Przemo_C - 24-03-2009, 16:59
| TomM napisał/a: | | ...Do dziś jakże atrakcyjnie to wygląda na filmach!... | Najwięcej historycznych grup rekonstrukcyjnych odgrywa właśnie ich role. To niewątpliwy sukces twórców wizerunku, niestety treść przegrała z formą.
| TomM napisał/a: | Czyli - opinia o GUE zależy także od CIEBIE |
Wiem, wielka odpowiedzialność spadła na moje barki po tym kursie, niezłomnie próbuję temu sprostać.
nseal - 24-03-2009, 17:15
A biedny baciok się pewnie zastanawia czy swoim pytaniem czy ma kupić digitala nie rozpętał piekła, np. kolejnej wojny światowej... Zerknijcie na pierwszego posta w temacie i ciąg dalszy, ja to właśnie zrobiłem.
baciok - 24-03-2009, 17:29
| nseal napisał/a: | A biedny baciok się pewnie zastanawia czy swoim pytaniem czy ma kupić digitala nie rozpętał piekła, np. kolejnej wojny światowej... Zerknijcie na pierwszego posta w temacie i ciąg dalszy, ja to właśnie zrobiłem. |
Próbuje nadarzyć za waszymi wypowiedziami, trochę się dowiedziałem ciekawych i mniej ciekawych rzeczy.......
kurek - 24-03-2009, 18:05
Witaj.
Tani komputer ma tą wadę że nie można go przełączyć w tryb gauge. Digital nie pozwala ściągać profili. Ot takie są problemy. Świadomy nurek powinien poradzić sobie z każdym bezpiecznym sprzętem. Albo umieć wygenerować profil w głowie albo przerobić zaimplementowany algorytm. A OWD jak nurkować świadomie w NDL.
ps.
Przypadkowo okazało się ze kolega Bacior mieszkał 2 klatki dalej ode mnie przez 20 lat. Ot tak offtopic.
PawelW - 24-03-2009, 18:50
[quote="jacekplacek"]Zastanawia mnie stwierdzenie: MY(nie nabawiliśmy się). Znaczy, nurkujesz z jakąś reprezentatywną populacją nurków, na podstawie której możesz to powiedzieć?
ja sie bawie nurkowaniem...
| jacekplacek napisał/a: | | A na serio. Możesz dość poważnie uzupełnić swoje braki, czytając niedawną(i wcześniejsze) dyskusję na sekcie. Paweł Poręba dość jasno i składnie określił po co stosujemy minimum/ratio deco i, co najważniejsze, dlaczego unikamy stosowania tabel. Jeżeli będziesz miał jakieś wątpliwości, na pewno Ci odpowie. |
obawiam sie ze czytają nie dałbym rady zrozumieć co pisze a mam z tym problemy ... zrasztą gdzie nurkuje zawsze jestem na dnie ... daruj sobie uwagi ...
jacekplacek - 24-03-2009, 19:44
| kamlex napisał/a: | | Tylko, że z tego co wiem to Digital nie pokazuje prędkości wynurzania w m/min tylko w procentach. |
Nikt nie sprostował. Pokazuje w m/min. Alarmy są wyliczone w % założonej prędkości.
Poprzednia wersja wskazuje tylko w %
sskijop - 29-03-2009, 00:17
starczy ci digital a z czasem kupisz komputer. dobry nurek dubluje wszystko. zwieksza to jego szanse wyjscia calo z opresji.
neoart - 02-04-2009, 13:53
| Cytat: | Dzięki za pomoc:D zdecydowałem się na komputer, planuje zakup Suunto Vyper 2 lub Vytec DS .
Pozdrawiam |
poleca vypera 2 lub już air jest poprostu czytelny i łatwo skorzystać z niego pod wodą. ds pod tymi względami jest gorszy:)
ps kurcze zobacz chcesz kupić komputer a tu sie porobiło:)
stiop - 02-04-2009, 17:47
Moje zdaniem zdecydowanie komputer! Wiele zalet: obecnie liczne modele mają już funkcje gauge, wiec skorzystac z komputera jako digitala (dla chcacego) nie bedzie problemem. W komputerze ekran jest podswietlany, a bodaj w Maresie można było właczyć swiatlo na stałe (dla początkującego na nocnym nurku to bedzie zaleta, zwiekszenie komfortu, poczucia bezpieczenstwa i w konsekwencji wzrost bezpieczenstwa). Wiele modeli ma samodzielnie wymienianą baterię. Co najwazniejsze komputer pozwala nurkowac nie posługując sie tabelami i nie zajmujac uwagi. Dla początkującego nurka to zaleta i zwiekszenie bezpieczenstwa, nie mowiac o przyjemności. Niestety wszystko co pozwala korzystać z digitala, twina, jetfinow swiadomie, pojawia sie po zdobyciu pewnego doswiadczenia i nie jest dostepne początkującym. Poza tym w sumie mała czesc poczatkujacych nurków wchodzi w faze nurkowan z digitalem, a okazuje sie to takze, dopiero po pewnym czasie. Jesli tak sie okaze, w komputerze wlączysz na stałe tryb gauge i bedzie digital.
Andrzej Minorczyk - 02-04-2009, 18:08
| stiop napisał/a: | | Niestety wszystko co pozwala korzystać z digitala, twina, jetfinow swiadomie, pojawia sie po zdobyciu pewnego doswiadczenia i nie jest dostepne początkującym. |
Jest to nieprawda.
!! Brałem udział w kursie OWD gdzie kursantka miała na pierwszym basenie:
Suchy skafander,twina, jety i właśnie digitala- radzila sobie swietnie. Adepta nurkowego trzeba porownac(w wiekszosci przypadków) do niezapisanej tablicy. Co sie go nauczy zarowno dobrego jak i złego to bedzie umial bo wczesniej nie mial kontaktu z nurkowaniem. Wszystkie przekazane prawidla bedzie uwazal za słuszne. Dlatego rola instruktora OWD jest bardzo ważna a wielokrotnie ten kurs jest robiony "po łebkach".
Przykładem na to jak Nurek OWD wierzy instruktorowi jest allegro gdzie po pewnym czasie londuje jego pierwszy sprzet nurkowy ,który zostaje zastąpiony odpowiednim. To nie jest regula.
jacekplacek - 02-04-2009, 18:47
| Andrzej Minorczyk napisał/a: | | Brałem udział w kursie OWD gdzie kursantka miała na pierwszym basenie: suchy skafander,twina, jety i właśnie digitala- radzila sobie swietnie. |
Niedawno usłyszałem taką anegdotę o kursach nurkowych w Szwecji:
Instruktor do grupy kursantów
- Podobno są kraje, gdzie nurkuje się w piankach 7+7
| stiop napisał/a: | | Niestety wszystko co pozwala korzystać z digitala, twina, jetfinow swiadomie, pojawia sie po zdobyciu pewnego doswiadczenia i nie jest dostepne początkującym. |
Wyjaśnij, proszę pojęcia:
- świadome korzystanie z twina, kontra świadome korzystanie z singla
- świadome korzystanie z jet`ów, kontra świadome korzystanie z dowolnych innych
- świadome korzystanie z digitala, kontra świadome korzystanie z kompa
Myślę, że nie tylko ja będę wdzięczny.
stiop - 02-04-2009, 18:58
| Cytat: | | Co sie go nauczy zarowno dobrego jak i złego to bedzie umial bo wczesniej nie mial kontaktu z nurkowaniem |
To wszystko prawda, tylko nie wiemy co w przypadku kokretnej osoby bedzie odpowiednim sprzetem. Komputer mający tryb pomiarówki daje tak czy owak szersze pole manewru i pare jeszcze plusów ponad digitala. Różnica w cenie wydaje się warta tego (mnie). W sprawie zakupu skafandra, płetw, pewnie, że warto od razu inwestować w to co najsensowniejsze (choc to tez w koncu subiektywna opinia).
| Cytat: | Wyjaśnij, proszę pojęcia:
- świadome korzystanie z twina, kontra świadome korzystanie z singla
- świadome korzystanie z jet`ów, kontra świadome korzystanie z dowolnych innych
- świadome korzystanie z digitala, kontra świadome korzystanie z kompa |
a czemu ma to służyć?
| Cytat: | | - Podobno są kraje, gdzie nurkuje się w piankach 7+7 |
Są ludzi, którzy nurkują tylko w tropikach w trakcie letnich wakacji, szkoda, że ten instruktor ironizował w taki sposób, akurat w Szwecji jest nie mało takich osób
Crowley - 02-04-2009, 19:07
powtórzę się
| Cytat: |
polecacie młodemu nurkowi digitala jako podstawowy komp? ciekawe co zrobią w KOMH w razie wypadku... profil z kosmosu sczytają... |
digital jest super, ale jako backup. nie zapisuje profili i w razie wypadku jest lipa.
Andrzej Minorczyk - 02-04-2009, 19:07
| stiop napisał/a: | | To wszystko prawda, tylko nie wiemy co w przypadku kokretnej osoby bedzie odpowiednim sprzetem. Komputer mający tryb pomiarówki daje tak czy owak szersze pole manewru i pare jeszcze plusów ponad digitala. Różnica w cenie wydaje się warta tego (mnie). W sprawie zakupu skafandra, płetw, pewnie, że warto od razu inwestować w to co najsensowniejsze (choc to tez w koncu subiektywna opinia). |
Przeczytaj caly temat dokladnie, od poczatku a poznasz moje zdanie komputer vs digital. To co napisalem odnioslem tylko do tego co napisales.
stiop - 02-04-2009, 19:16
| Cytat: | | Przeczytaj ...od poczatku a poznasz... |
Przeczytałem, przeczytałem i znam Twoje zdanie, odpowiedziałem bo w pewnym aspekcie przyznałem Ci rację i poczułem potrzebę uściślenia mojej opini.
sskijop - 02-04-2009, 22:43
| stiop napisał/a: | | Moje zdaniem zdecydowanie komputer! Wiele zalet: obecnie liczne modele mają już funkcje gauge, wiec skorzystac z komputera jako digitala (dla chcacego) nie bedzie problemem. W komputerze ekran jest podswietlany, a bodaj w Maresie można było właczyć swiatlo na stałe (dla początkującego na nocnym nurku to bedzie zaleta, zwiekszenie komfortu, poczucia bezpieczenstwa i w konsekwencji wzrost bezpieczenstwa). Wiele modeli ma samodzielnie wymienianą baterię. Co najwazniejsze komputer pozwala nurkowac nie posługując sie tabelami i nie zajmujac uwagi. Dla początkującego nurka to zaleta i zwiekszenie bezpieczenstwa, nie mowiac o przyjemności. Niestety wszystko co pozwala korzystać z digitala, twina, jetfinow swiadomie, pojawia sie po zdobyciu pewnego doswiadczenia i nie jest dostepne początkującym. Poza tym w sumie mała czesc poczatkujacych nurków wchodzi w faze nurkowan z digitalem, a okazuje sie to takze, dopiero po pewnym czasie. Jesli tak sie okaze, w komputerze wlączysz na stałe tryb gauge i bedzie digital. |
swiete słowa. nuram 6 lat mam 2 digitasle i styka. ostatnio bylem na groznym z 2 warszawiakami co mieli sprzet za ok 30tys i mówili NA GROZNEGO BEZ KOMPA NIE MA CO. innym przypadkiem był nurek który po wyjęciu przeze mnie tabel deko niewiedział co to. miał tez drogi sprzet i kurs wrakowy w basenie z 1 nurem na 3 metry. ale dostał książke i płyte dvd:) po 2 minutach nurania myslalem ze mam juz prokuratora na glowie takie jaja.
jacekplacek - 03-04-2009, 06:07
| sskijop napisał/a: | | nuram 6 lat mam 2 digitasle i styka |
| sskijop napisał/a: | | mam p1 od 9 lat i wale nawet 40 solo |
neoart - 04-04-2009, 00:07
| sskijop napisał/a: | | bylem na groznym z 2 warszawiakami co mieli sprzet za ok 30tys |
jako warszawiak z urodzenia i nie tylko swojego, protestuje. to że mieli sprzęt nie robi tutaj akurat nic:) i zaraz czy to byli prawdziwi Warszawiacy?
napisałem tylko dlatego że zasadniczo nie lubię przyklejania etykiet:)
pozdro
[ Dodano: 04-04-2009, 00:09 ]
| jacekplacek napisał/a: | sskijop napisał/a:
nuram 6 lat mam 2 digitasle i styka
sskijop napisał/a:
mam p1 od 9 lat i wale nawet 40 solo |
nic dodać nic ująć
piotrkw - 04-04-2009, 10:36
| jacekplacek napisał/a: | sskijop napisał/a:
i wale nawet 40 solo |
Jop.. proponuję poszukać partnerki , to...... ręka odpocznie
Pozdrawiam Piotr
TomekP - 04-04-2009, 21:12
| sskijop napisał/a: | | ostatnio bylem na groznym z 2 warszawiakami co mieli sprzet za ok 30tys i mówili NA GROZNEGO BEZ KOMPA NIE MA CO |
Może mieli nawet więcej niż jeden komputer i do tego nie puszczali bąbelków pod wodą ?
baciok - 15-04-2009, 16:42
Dzięki za pomoc:D zdecydowałem się na komputer;p suunto vytec DS.
Pozdrawiam
Andrzej Minorczyk - 15-04-2009, 18:33
| Cytat: | | Pytanie Digital uwateca czy tani komputer? |
| baciok napisał/a: | | zdecydowałem się na komputer;p suunto vytec DS. |
To faktycznie tani Za to w trybie gauge ma czas liczony w sekundach.
baciok - 16-04-2009, 15:00
| Andrzej Minorczyk napisał/a: | To faktycznie tani Za to w trybie gauge ma czas liczony w sekundach. |
może nie należy do najtańszych ale zdecydowałem się trochę dołożyć i kupić Vyteca DS, na pewno będzie mi służył przez wiele lat, także myślę że to dobra inwestycja wynikająca z moich długich poszukiwań:)
Pozdrawiam i dziękuje.
|
|