FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

CMAS/PADI/SSI/... - Crazy Shark - zmarnowany czas i pieniądze...

iwusek123 - 21-08-2010, 22:57
Temat postu: Crazy Shark - zmarnowany czas i pieniądze...
Drodzy Forumowicze,

pragnę Was prosić o pomoc w bardzo niemilej dla mnie sytuacji, otóż

Centrum Nurkowe Crazy Shark w osobie szefa oraz jego przyjaciela w bazie nad jeziorem Białym zmarnowało mój czas, pieniądze oraz przysporzyło mi bardzo niemiłych wspomnień. Rozpoczęłam w Crazy Sharku kurs OWD i z początku było wszystko OK, Crazy Boss był miły jak zawsze, lecz z biegiem czasu "Panowie Instruktorzy" zaczęli wmaszerowywać w moje życie prywatne podejmować próby oczerniania osoby mi najbliższej. Na koniec kursu dorzucili pod wodą jedno nieplanowane i nieuzgodnione wcześniej ćwiczenie w postaci całowania pod wodą. W żadnym wypadku bym się nie zgodziła na takowe gdyby ktoś mnie uprzedził, po prostu pod wodą nakazali wyjęcie automatu (to było ćwiczone wcześniej i nie wzbudzało podejrzeń) i przystąpili do całowania mojej osoby oraz drugiej kursantki wykorzystując zaskoczenie oraz stres towarzyszący zajęciom. Na powierzchni Crazy Boss dociśnięty pytaniami skąd się takie ćwiczenie wzięło w programie stwierdził jedynie: "Spokojnie!". Trudno zachować spokój w takiej sytuacji i dodatkowo w obliczu faktu, iż kilka dni później jego przyjaciel zupełnie nie przywoływany przeze mnie zaczął wysyłać do mnie SMS'y o dwuznacznej treści. Siłą rzeczy nie mam ochoty widzieć tych Panów więcej na oczy a fakty są takie, iż zakończyłam kurs a nie otrzymałam certyfikatu za wydanie którego również zapłaciłam, ani jakiegokolwiek dokumentu chociaż obiecano mi ich dosłanie. Jednym słowem na chwilę przed rozpoczęciem nurkowej przygody zostałam z bagażem wspomnień niestety negatywnych. Historia wręcz nieprawdopodobna i niespotykana ale dla mnie niestety prawdziwa.

Czy możecie poradzić co można zrobić w tak przykrej sytuacji oprócz przestrzegania przed ludźmi, którzy zapominają tak łatwo jakie są zadania instruktora oraz granice prywatności kursantów ?

mclammer - 21-08-2010, 23:13

Molestowanie i dreczenie niechcianymi SMSami, niepokojenieb to czyny karalne.
Molesta evenement (element) :stop;

Sonny - 21-08-2010, 23:15

Jedyne co mi przychodzi do głowy do poinformowanie centrali federacji w której bym robiony kurs o zaistniałej sytuacji, ale może koledzy instruktorzy podpowiedzą coś więcej.
zbigniewb - 21-08-2010, 23:33

Sonny napisał/a:
Jedyne co mi przychodzi do głowy do poinformowanie centrali federacji w której bym robiony kurs o zaistniałej sytuacji, ale może koledzy instruktorzy podpowiedzą coś więcej.


Centrala federacji i koledzy instruktorzy mają to w ... wielkim poważaniu. To ta sama korporacyjna grupka biznesmenów.

Jeżeli wydarzenia o których piszesz są prawdziwe i umiesz je udowodnić, to jest to temat dla adwokata i prokuratora.

A może to jakieś nowoczesne metody ratowniczo-treningowe?

iwusek123 - 21-08-2010, 23:47

z zawodu jestem prawnikiem więc kwestie prawne już sobie poukładałam.

nie zapisywałam się również na kursy ratownicze tylko PADI OWD

największy problem jednak w tym, że ten kurs miał mi otworzyć drogę do możliwości nurkowania w trakcie nadchodzącego niebawem urlopu w Egipcie o czym Ci.... "biznesmeni" również wiedzieli.

BitPump - 21-08-2010, 23:50

iwusek123 napisał/a:
Czy możecie poradzić co można zrobić w tak przykrej sytuacji


http://www.padi.com/padi/...management.aspx

training@padi.co.uk

~BitPump

zbigniewb - 22-08-2010, 00:08

BitPump napisał/a:
iwusek123 napisał/a:
Czy możecie poradzić co można zrobić w tak przykrej sytuacji


http://www.padi.com/padi/...management.aspx

training@padi.co.uk

~BitPump


Kolega proponuje koleżance kursantce złożyć skargę na instruktora w związku zawodowym instruktorów PADI. Niezłe. :zdz:

TomS - 22-08-2010, 00:11

Z manuala instruktorskiego PADI 2010

Rozdział: ogólne standardy i procedury, strona 28:
(tłusty druk = bardzo ważny nakaz)

Jeżeli kursant spełnił wszystkie wymagania zaliczeniowe kursu,
Instruktor w ciągu siedmiu dni:
1. Przedkłada PIC (kopertę lub online) bądź właściwy dokument do lokalnego biura PADI.
Wyjątek:opóźnienie z winy kursanta
2. Wydaje kursantowi tymczasowy lub stały certyfikat.
Jeżeli kursant spełnił wymagania zaliczeniowe i dokonał wszystkich ustalonych płatności, wydaj mu certyfikat.
Nie wstrzymuj wydania certyfikatu celem rozwiązania osobistych sporów.



kontakt do polskojęzycznej obsługi w biurze PADI:
olga.wydmuch@padi.co.uk
________________

CS certyfikuje online od lat.
Potwierdzenie certyfikacji instruktor otrzymuje emailem w ciągu 1-2 dni.
Certyfikat tymczasowy drukuje natychmiast zgłaszając certyfikację online.
Jest to arkusz A4 z drukarki z malutką licencją do wycięcia. Jest ważna 90 dni.
Prawdziwy plastik kursant otrzymuje pocztą do domu w ciągu 4-6 tygodni
o ile instruktor zaznaczy tak w zgłoszeniu. Może zaznaczyć, żeby przysłano do centrum.


________________

Z manuala instruktorskiego PADI 2010

Rozdział: Profesjonalne członkowstwo
Podrozdział 1: Zobowiązanie członkowskie / Kodeks Postępowania, strona 136-138
(ponownie tłusty druk)

18. Przyjmij do wiadomości, że wyrok odnośnie wykorzystywania seksualnego osoby dorosłej, zarówno w trakcie posiadania członkostwa w PADI, jak i uprzednio, stanowi podstawę do odmówienia lub odebrania członkostwa w PADI.


Nie jest to może dokładnie to o co by chodziło ale dokładnie wskazuje na stosunek PADI do takich zachowań.

Unikanie obu panów nie jest wyjściem ale jest możliwe.
Koniecznie zgłoś się do Centrum na Popiełuszki, zażądaj certyfikatu tymczasowego (do załatwienia w 10 minut nawet jeśli nie wysłali) i dowodu zakupu kursu czyli np. paragonu z napisem za co jest konkretnie. Niech twoje zaniechanie nie będzie przyczyną dalszych kłopotów. Od rozwiązania problemów etyczno-emocjonalnych będzie biuro PADI i ewentualnie policja / sąd. Ty dopilnuj swoich interesów aktywnie.

jaros4 - 22-08-2010, 00:34

ale o coz ci chodzi,dziewczyno?!wszak to "creazy shark".sama nazwa mowi wszystko.nic ci tu nie pomoze prawnicze wyksztalcenie,bo wiedzialas na co sie decydujesz... :ping:
Marcin13736 - 22-08-2010, 02:13

jaros4, SZALEŃSTWO ( CRAZY z ang.), jakoś inaczej rozumiem. A chciałbyś tam może pod wodą dostać "klapsa z niespodzianką" ( palec środkowy wciśnienty między pośladki) od parturka/faceta? Ciekawe, czy nazwa specjalnie "sugeruje" taką "ewentualność". Osobiście, jakbym się z czymś takim spotkał- ten palec musiłby pozostać w jeziorze po interwencji noża nurkowego, jako kolejna atrakcja jeziora Białego...
Serdeczne współczucie dla koleżanki iwusek123

DeDeK - 22-08-2010, 09:41

jaros4 napisał/a:
ale o coz ci chodzi,dziewczyno?!wszak to "creazy shark".sama nazwa mowi wszystko.nic ci tu nie pomoze prawnicze wyksztalcenie,bo wiedzialas na co sie decydujesz... :ping:


jaros rozumiem ze to byl taki zarcik ;) a jednak nie pochwalacz takiego postepowania

BTW ja wyslalbym do pacjentow 4 kolegow bo sie piaty w samochodzie nie miesci zrobiliby takim z d u p y jesien sredniowiecza odechcialoby sie im szkolen i czegokolwiek jesli to prawda

Aero - 22-08-2010, 09:50

no cóż znamy tylko wypowiedź jednej strony, a jak było w realu .... może koleżanka nie powiedziała wszystkiego ... albo coś przeinaczyła .... albo .... iwusek123 czegoś chciała, nie dostała i się odgryza ....
to tylko domysły ....
Znam Jacka od jakiegoś czasu i wydaje mi się, że raczej Jacek nie robiłby takich głupot.

Henry - 22-08-2010, 11:58

jaros4 napisał/a:
nic ci tu nie pomoze prawnicze wyksztalcenie,bo wiedzialas na co sie decydujesz...

wiedziała ???? czyzby ???? to tak wyglądaja obnecnie standarty szkolenia w Padi ????
Z tobą tez instruktor w sline leciał na kursie pod wodą ???
Byłbym ostrozny w forumowej dyskusji osądzać o winie i ferować wyroki ale.... tu swoja wypowiedzią przegiołes.

iwusek123 - 22-08-2010, 12:35

Aero napisał/a:
Znam Jacka od jakiegoś czasu i wydaje mi się, że raczej Jacek nie robiłby takich głupot.


myślę że jednak jeszcze poznasz inną stronę tego Pana. Ja skupiłam się na konkretnych faktach chcąc przekazać istotę problemu plotki i przechwałki zostawiając za sobą. Forma opisu była bardzo łagodna względem dokonań "Panów Instruktrów" (konkretnie tych dwóch). Zagłębiając się bardziej w tę sprawę doszlibyśmy to obnażenia wielu innych problemów nie tylko z życia Crazy Shark (przykład chyba dość trafnie podaje zbigniewb) tymczasem ja chciałabym wiedzieć jak uzyskać to, za co wniosłam opłaty. Zaręczam też że nie brak moich predyspozycji czy umiejętności leżał u podwalin powstałego problemu - było zupełnie na odwrót

Forumowicz TomS udzielił wielu precyzyjnych uwag z tym że zapytany Instruktor tłumaczył się ostatnim razem tym, iż nie miał prądu w bazie (bardzo mętne tłumaczenie)

Mam kilka pytań do ogółu Instruktorów które pozwolą mi lepiej uporządkować sytuację:
1) Czy którykolwiek z programów szkoleniowych na stopień podstawowy przewiduje ćwiczenie polegające na pocałunkach od Instruktora ?
2) Czy takie ćwiczenia można określić jako przekroczenie uprawnień?
3) Czy biorąc pod uwagę relację instruktor-uczeń oraz stres i emocje towarzyszące w trakcie zajęć opisane działania można określić mianem wykorzystania sytuacji?

W tym, że środowisko Instruktorów (poza wspomnianymi Panami) nie pochwala zachowań w których Instruktor przekracza granice już zdążyłam się przekonać. Pani Olga jest niestety chwilowo na urlopie.

martin - 22-08-2010, 12:42

nie - tak - tak
rush - 22-08-2010, 13:06

Skoro jesteś prawnikiem, to wiesz co robić: zniszcz skur...
Może warto byłoby dotrzeć do innych kursantek ? Zapewne nie jesteś ich pierwszą ofiarą.
Opisz koniecznie jak się sprawa skończy, jeżeli się potwierdzi to obiecuje, że moja noga w bazie CS, ani w ich sklepie więcej nie postanie.
Nie lubię chamstwa w stosunku do kobiet po prostu :snajp:
Aero, ręczysz ? Czego mogłaby kursantka nie dostać , a chcieć tak bardzo aby posunąć się do fałszywego oskarżenia o tak poważne przestępstwo ? Naprawdę ciężko mi to sobie wyobrazić.
P.S.
Zakładam oczywiście, że koleżanka mówi prawdę.

zbigniewb - 22-08-2010, 13:08

iwusek123 napisał/a:
W tym, że środowisko Instruktorów (poza wspomnianymi Panami) nie pochwala zachowań w których Instruktor przekracza granice już zdążyłam się przekonać.


Iwusek123, Ty jeszcze nie znasz tego środowiska.
- szara lub czarna strefa biznesowa
- ograniczanie zajęc szkoleniowych, czasem znacznie poniżej standardów organizacji certyfikującej
- zgubienie kursanta pod wodą
- prowadzenie zajęc podwodnych na obszarze ruchu łodzi motorowych ( kursantka w szpitalu)
To tak na szybko. Nie jest mi znany żaden przypadek ukarania instruktora przez krajowego CD lub jego organizację.

Są nieliczni zawodowcy w tej dziedzinie. Powtarzam NIELICZNI.

Ruski - 22-08-2010, 14:30
Temat postu: Re: Crazy Shark - zmarnowany czas i pieniądze...
iwusek123 napisał/a:
i przystąpili do całowania mojej osoby oraz drugiej kursantki wykorzystując zaskoczenie oraz stres towarzyszący zajęciom.

Dlaczego ni udałaś się na Policję? Jak piszesz nie byłaś odosobniona i masz świadka tego zdarzenia. Nie zgłaszając tego faktu organom ścigania wyrażasz aprobatę na tego typu naganne zachowania.

Moonspell - 22-08-2010, 14:38

mysle ze samo to co tu opisujesz juz jest dla nich jakas nauczka.. tez jestem prawnikiem, i mysle ,ze w pierwszej kolejnosci wyslalbym im listem poleconym wezwanie do wydania dokumentow potwierdzajacych ukonczenie przez Ciebie kursu, zobaczymy co odpisza
TomS - 22-08-2010, 18:22

iwusek123, odbierz sobie PW, kliknij na górze "Nie masz wiadomości" lub "Masz X wiadomości" - zależnie co tam Ci wyskoczyło.
jacekplacek - 22-08-2010, 19:16

Aero napisał/a:
Znam Jacka od jakiegoś czasu i wydaje mi się, że raczej Jacek nie robiłby takich głupot

iwusek123 napisał/a:
myślę że jednak jeszcze poznasz inną stronę tego Pana

Mi nie podobało się tak kilka rzeczy, więc zostałem przez "tego pana" bezczelnie i bezwzględnie zaatakowany, naruszył moją prywatność, nakłonił swojego kolegę rc(vel $$, vel smok) do zdobycia i ujawnienia moich danych osobowych, posypały się publiczne pogróżki... Nie będziecie miały dziewczyny lekko. "Ten pan" traktuje kk jak taryfikator i zatrudnia prawników dla prowadzenia swoich licznych procesów(jak sam stwierdza). Mała próbka tutaj:
http://forum-nuras.com/vi...10730&start=220
A mnie tylko nie spodobał się brud w kiblach, wciskanie kitu z wizurą i nie wydanie biletu, czym złamałem jakąś iluzoryczną, wymyśloną przez "tego pana" sztamę... Kicha, jednym słowem :(

Aero - 22-08-2010, 20:57

z góry informuję, że nie wiąże mnie nic z CS
to co piszę staram się aby było raczej obiektywne:

co do naszej założycielki wątku:
po pierwsze jeżeli twierdzisz, że ukończyłaś kurs zażądaj wydania certyfikatu tak jak radzili we wcześniejszych wpisach, a jeżeli Twoja koleżanka potwierdza Twoją wersję zgłoście to na policję - jako prawnik lepiej znasz procedury.

co do Twojej wypowiedzi Jacku to przeczytałem linki:
1/ wizura na białym jest dobra ale tylko do soboty rano po 9tej jest kiepsko :(
2/ bardzo dużo wyjaśnił we wskazanym przez Ciebie linku TomS:
jezioro jest całkowicie prywatne należy do pewnej rodziny, której przedstawiciel robi objazd "posiadłości" i zbiera haracz - byłem tego świadkiem ( ps nie miał czarnych okularów i bmw :) ); CS płaci za taką dzierżawę grube pieniądze,
teren bazy jest własnością CS i jest w miarę utrzymany - masz gdzie siąśc, gdzie się przebrac, możesz zrobi grila itp - wykonanie tego też kosztuje
utrzymanie tego stanu nie jest tanie - sądzę że jest to koszt znacznie przewyższający 50k
a baza musi to zarobi w ciągu sezonu letniego, zobacz ile kosztuje sama sprężarka, mają 3szt i bank

jak zaczynałem nurkowac w każdej napotkanej bazie irytowała mnie partyzancka infrastruktura - a najbardziej WC :) ale niestety coś kosztem czegoś,

może, gdyby ceny były egiptowe to zaczęliby filtrowa wodę w jeziorach :) to tak dla rozluźnienia

jacekplacek - 22-08-2010, 21:14

Aero napisał/a:
co do Twojej wypowiedzi Jacku to przeczytałem linki:

Aero, nie chodzi mi o przyczyny problemów Jacka a o sposób w jaki mnie potraktował: skuteczne nawoływanie do publicznego ujawnienia danych osobowych swojego klienta, straszenie, rozesłanie przez jego kolesia maili do moich znajomych i cholera wie do kogo jeszcze... Zamiast rzeczowego wyjaśnienia i zwykłych przeprosin. Ten gosć posunie się do każdego świństwa, byle upieprzyć kogoś, kogo uzna za swojego wroga. Swego czasu na sektę napisał niezadowolony klient jego sklepu. Nie chce mi się teraz szukać, ale też byłą z Nim "jazda". A problemy w pracy ma każdy: piekarz u którego kupuję bułki, też. Mało mnie obchodza problemy piekarza, fryzjera czy właściciela bazy. Dla mnie to usługa i ma być wykonana z należytą starannością. Jak cie fryzjer krzywo obetnie i zacznie straszyć, to co? Przyznasz mu rację(bo zupa była za zimna, albo był źle obsłużony na nurkowisku...), czy dasz kopa w d...?

MROKXXX - 22-08-2010, 22:38

ZWYKLE SWINIE IGNOROWAC ICH SKLEP IGNOROWAC KURSY TOTALNIE ich olac . michal z poznania
tomek Sienicki - 23-08-2010, 00:11

Panowie, proponuję w tym temacie trochę rozwagi i obiektywnej ostrożności. Takich niusów można w ciągu godziny wysłać setki, aby kogoś zdyskredytować, obrazić, poniżyć. Aby oceniać CS konieczne jest posiadanie 100 % pewności, że takie zdarzenie miało miejsce - post anonimowej postaci takiej gwarancji nie daje. Dlatego, wydaje się, że przed pochopnymi i ostrymi uwagami należy schłodzić swoje kaptury. Jeżeli otrzymamy informację, że niejaki iwusek123 złożyła formalne doniesienie do właściwych urzędów o czynach instruktorów, a nie jedynie skargę do koleżeńskiego grona na FN - to już to będzie coś. Na razie to jedynie plota, i nic więcej.

--
tomek Sienicki

zbigniewb - 23-08-2010, 00:42

tomek Sienicki napisał/a:
Na razie to jedynie plota, i nic więcej.


W poczuciu obiektywnej ostrożności i oczekiwaniu pod zimnym prysznicem na formalne doniesienie do właściwych urzędów o czynach instruktorów - przeczytaj jeszcze raz wpis IWUSEK 123.

Twój post to retoryka by A.Lepper.

tomek Sienicki - 23-08-2010, 07:40

zbigniewb napisał/a:
Twój post to retoryka by A.Lepper.


Pewnie jest reakcją na opisywanie rzeczywistości i jej postrzeganie w stylu A.Maciarewicza, a więc popełniono zbrodnię - wydajmy wyrok i poszukajmy dowodów. Nim je znajdziemy, to ogłośmy światu, że to skurwy..ny, świnie i bojkotujmy ich bazę - bez zweryfikowania tych informacji. Oskarżenia są ciężkie i dziwi mnie fakt, że osoba podająca się za prawnika obiera tą drogę i w tej kolejności. Jeżeli jest świadek zdarzenia, zapisane sms-y to wydaje się, że są dowody pozwalające ruszyć na drogę prawną.

Tak więc, jeżeli ten post informowałby, że wydarzył się taki fakt, że zostały podjęte kroki prawne zarówno na płaszczyźnie nurkowej jak i organów ścigania, to nawet anonimowość usera nie miałaby znaczenia, bo w końcu, kto by się chciał przyznać, że był całowany przez JK? Ponieważ jednak post ten napisano w zgoła inny sposób dla mnie pozostaje jedynie plotą.

I dla Twojej wiadmości: uważam w przeciwieństwie do A.Leppera, że prostytutkę także można zgwałcić.

--
tS

Darkoe85 - 23-08-2010, 07:47

tomek Sienicki napisał/a:

I dla Twojej wiadmości: uważam w przeciwieństwie do A.Leppera, że prostytutkę także można zgwałcić.
--
tS


Ale tylko wtedy, gdy dana sytuacja zdarzyła się w godzinach poza pracą.

Tequas - 23-08-2010, 08:55

W sądzie nie zawsze wygrywa poszkodowany a do tego czas trwania sprawy... moim zdaniem nie ma sensu ;/. Proponował bym odzyskanie certyfikatu a następnym razem przed zapisaniem się na kurs o sprawdzenie opinii centrum/instruktora bądź zapytanie kogoś bardziej doświadczonego gdzie najlepiej zapisać się na szkolenie.
Aero - 23-08-2010, 09:23

[quote="jacekplacek"
Aero, nie chodzi mi o ...[/quote]


Jacku zerknąłem przed chwilą na mapę mniej więcej w połowie drogi mamy jezioro sulejowskie k. Piotrkowa Trybunalskiego - co Ty na to?

ups średnia głębokość ok 3,3 m. - trzeba lepiej poszukać

Henry - 23-08-2010, 10:14

tomek Sienicki napisał/a:
Takich niusów można w ciągu godziny wysłać setki

to prawda
tomek Sienicki napisał/a:
post anonimowej postaci .

a tu sie mylisz. Znam osobe która została "namierzona" i pociągnieta do odpowiedzialności za brzydkie wpisy na NK. Jesli autorka postu w istocie jest prawnikiem więc raczej mysli i winna sie liczyc z tym ,że anonimowość ma swoje granice.
tomek Sienicki napisał/a:
Jeżeli otrzymamy informację, że niejaki iwusek123 złożyła formalne doniesienie

chodzi ci o fakt złożenia doniesienia czy uznania że doszło do naruszenia prawa ?
Za sam fakt złożenia doniesienia się nie idzie do pierdla i nie zapada żadna decyzja o winie
Zas jesli zostanie incydent uznany za mało wyczerpujący znamiona przestepstwa i zostanie zakwalifikowany jako cos w rodzaju drobnego przekroczenia uprawnień to ????
a moralność , etyka, zasady, kultura ?
Czy tu tez nie powinniśmy reagować Twoim zadaniem ???

WW - 23-08-2010, 10:24

Może jednak poczekajmy na wniesienie przez poszkodowana formalnej skargi na policje?
Wtedy niejako z urzędu nastąpi potwierdzenie zaistnienia zdarzenia.
Przepraszam koleżanko, ale na tym forum już niejednokrotnie wypisywano takie bzdury, że mamy jednak prawo być podejrzliwi, co absolutnie nie znaczy, że Ci nie wierzę.
Z racji Twojego wykształcenia wierze głęboko, że ze stroną prawną molestowania seksualnego poradzisz sobie bez większych kłopotów.
Co do praktycznej strony PADI, to jednak musisz wymóc na instruktorach wysłanie Twoich papierów do centrali PADI. Możesz tylko zaznaczyć, że chcesz licencje utrzymać do domu.
Jeśli natomiast centrala PADI wydał już dla Ciebie licencje i tylko nie chcą Ci jej wydać, to po prostu zgłoś cały fakt do centrum PADI i poproś o przysłanie kopii na domowy adres.
Pozwolę sobie zalecić bezpośredni kontakt telefoniczny z centrala PADI w celu przyspieszenia działań, skoro planujesz urlop nurkowy. To, że pani z j. polskim jest na urlopie, nich Cię nie zniechęca. Ja w takiej sytuacji proszę kolegę mówiącego płynnie po angielsku. Bezpośrednia rozmowa pozwali jednoznacznie i natychmiast ustalić, czy twoje papiery dotarły do PADI i czy wysłano licencje oraz na jaki adres. Po potwierdzeniu tego na piśmie od PADI , jako prawnik, będziesz już z cała pewnością wiedziała jak przycisnąć firmę przetrzymująca Twoja licencje.
Opisz tu zakończenie całej sprawy, a zaszkodzisz im więcej niż się może wydawać.
życzę powodzenia i będę śledził ten wątek.

p.s.
Mnie kiedyś kazano zapłacić więcej niż się umawiałem, szantażując nieoddaniem licencji w ostatnim dniu pobytu w Chorwacji.
Zapłaciłem :((:

behe - 23-08-2010, 10:33

Bo niestety tu jest tak jak w kościele... Są księża z powołania i księża z interesu... zależy tylko na którego się trafi )
tomek Sienicki - 23-08-2010, 10:36

Henry napisał/a:
Zas jesli zostanie incydent uznany za mało wyczerpujący znamiona przestepstwa i zostanie zakwalifikowany jako cos w rodzaju drobnego przekroczenia uprawnień to ????


To taki fakt wystarczy, aby tu na FN głośno wyrazić dezaprobatę dla takiego zachowania - pisząc delikatnie...

Henry napisał/a:
a moralność , etyka, zasady, kultura ?
Czy tu tez nie powinniśmy reagować Twoim zadaniem ???


i właśnie wtedy będziemy mieć prawo na reakcję.

Co do anonimowości, to formalnie masz rację, oczywiście jest techniczna możliwość dorwania takiej osoby. Ale my na forum nikogo nie "namierzamy", więc dla nas to anonim.

--
tS

Artur1234 - 23-08-2010, 10:55
Temat postu: Ciekawe czy wytną
kiedyś to był całus teraz molestowanie
kiedyś zwykły opier... teraz mobing
ale ten swiat idzie do przodu

ja bym odebrał certyfikat i olał sprawę w myśl zasady nie ruszac g... bo smierdzi a i wyrok za to to nie wiem jaki by dali - w sumie to ciekawe
Art

zbigniewb - 23-08-2010, 11:02

tomek Sienicki napisał/a:
Co do anonimowości, to formalnie masz rację, oczywiście jest techniczna możliwość dorwania takiej osoby. Ale my na forum nikogo nie "namierzamy", więc dla nas to anonim.


Chyba nie rozumiesz znaczenie słowa "anonim"
Dla mnie ten post nie posiada cech anonimu i jest podpisany nickiem.

KonradST - 23-08-2010, 11:15

Moi drodzy zanim zaczniecie wieszać JK może lepiej dajmy mu szanse coś napisać.
Już raz miała miejsce ( a może nie raz ) taka sytuacja- skończyło się przeprosinami i sprostowaniami.
http://forum-nuras.com/viewtopic.php?t=16726
Nie jest to wielki problem oczernić kogoś będąc osoba całkiem anonimową, nie mniej jednak jęśli sytuacja taka miała miejsce to współczuję i radzę nie odpuszczać dochodzenia swoich praw.

Aero - 23-08-2010, 11:47

KonradST napisał/a:

http://forum-nuras.com/viewtopic.php?t=16726


tak - oskarżac łatwo

tomek Sienicki - 23-08-2010, 12:00

zbigniewb napisał/a:
Chyba nie rozumiesz znaczenie słowa "anonim"



Możliwe. Jednak dla mnie nick nie jest wystarczającym podpisem na forum w sprawie stawiania ciężkich zarzutów. Ale jak napisałem wcześniej nie wymagam od nikogo ujawnienia swojego nazwiska, choć było by to dla mnie wiarygodniejsze. Jeżeli Tobie taki post wystarczy, to Twoja decyzja. Ja póki co traktuję go jako oszczerstwo i nic więcej.

Jeżeli natomiast sprawa potoczy się formalnie i zostaniemy o tym powiadomieni, to będę jednym z pierwszych co kamieniem rzucą.

--
tS

zbigniewb - 23-08-2010, 12:36

tomek Sienicki napisał/a:
Jeżeli natomiast sprawa potoczy się formalnie i zostaniemy o tym powiadomieni, to będę jednym z pierwszych co kamieniem rzucą.


Okay. Jak mówią starzy Eskimosi ... pożyjemy, zobaczymy. :ping:

jacekplacek - 23-08-2010, 12:40

tomek Sienicki napisał/a:
Ale my na forum nikogo nie "namierzamy", więc dla nas to anonim.

Może na TYM forum nie. Ale na innym forum jacek kurzątkowski dał publiczne zlecenie dla swojego kolesia rysia czareckiego, namierzenia mnie i upublicznienia moich danych, co czarnecki uczynił i czyni. "Iwusek123" ma pełne prawo do anonimowości, co nie jest równoważne z daniem prawa do pisania nieprawdy. Czy pisała prawdę, czy nie czas pokaże. I nie sądzę, że będzie to długi czas.Próby dyskredytacji już na tym i innych forach się odbywały. Akurat na Forum-Nuras bardzo szybko sprawa się wyjaśniała. Mimo całego gówna jakie kurzątkowski z czarneckim na mnie wylewają, nie życzę mu aby sprawa okazała się prawdziwa, bo dla mnie powinna zakończyć się odebraniem prawa do szkolenia.
Artur1234 napisał/a:
kiedyś to był całus teraz molestowanie

Rozumiem Artur1234, że dopuszczasz czułe całowanie Cię w usta przez innego samca - będzie to tylko całus, niewinny całus... A może sobie tego nie życzysz, bo będzie to przeżycie paskudne i obleśne?

Darkoe85 - 23-08-2010, 12:41

Ciekawe jak się cała ta sytuacja potoczy :D Czekam na razie jestem neutralny i się przyglądam.
Henry - 23-08-2010, 13:19

Aero napisał/a:
tak - oskarżac łatwo

Narazie nie jest źle. Nic takiego narazie nikt nie napisał. Więc bez histerii.
Ale gdybym był włascicielem takiego CN i uznał że zostałem pomówiony to nie siedziałbym jak mysz pod miotłą .

kesser - 23-08-2010, 13:39

W kwestii głównej wątku koledzy powiedzieli wszystko, na dobrą sprawę można też podejść do innego CN PADI i poprosić o sprawdzenie on-line czy jest się zarejestrowanym w PADI myślę, że chwila czasu minęła więc powinny być informacje na stronie nawet jeśli plastik fizycznie jeszcze nie wyszedł z PADI. Jeśli są na stronie twoje dane o certyfikacji to na dobrą sprawę w każdym CN PADI na świecie powinni Cię obsłużyć na tej podstawie bez okazywania plastiku. Jeśli nie wysłali dokumentów to już gorsza sprawa.
Niemniej zastanawia mnie wypowiedź zbigniewb nie wiem kto i jak Cię skrzywdził i jaki jest twój związek z nurkowaniem ale piszesz dość ostre słowa.
Iwusek123, Ty jeszcze nie znasz tego środowiska.
- szara lub czarna strefa biznesowa
- ograniczanie zajęc szkoleniowych, czasem znacznie poniżej standardów organizacji certyfikującej
- zgubienie kursanta pod wodą
- prowadzenie zajęc podwodnych na obszarze ruchu łodzi motorowych ( kursantka w szpitalu)

Ta szara lub czarna strefa to wg. Ciebie co to jest? Instruktorzy szkolący bez uprawnień? Jeśli tak to o co masz pretensje do federacji nurkowych? To wina kursanta, że nie sprawdził.
Zajęcia poniżej standardów można spokojnie zgłaszać do federacji i te zgłoszenia są weryfikowane.
Zgubienie kursanta pod wodą jeśli jesteś instruktorem to dobrze wiesz z praktyki, że w naszych wodach jest to banalnie proste, kwestia czy dobrze było prowadzone szkolenie teoretyczne wcześniej i kursant zna procedury radzenia sobie w tej sytuacji jeśli nie to patrz wyżej (standardy szkolenia). Uważasz, że jak na kursie się nie zgubi kursanta to ten kursant później się też nie będzie gubił jako nurek??
Zdefiniuj obszar ruchu łodzi motorowodnych? Masz na myśli kanał portowy?? Poczytaj wątki na forum o przestrzeganiu zasad dot. bojki w naszym kraju i ruchu nawodnego. Łodzie, skutery itp. są wszędzie, żaglówki, deski z żaglem to dopiero wyzwanie usłyszeć, zobaczyć. Mało jest miejsc gdzie nie ma takiego ruchu. Kiedy można unikajmy takich miejsc ale z drugiej strony ma to swoje plusy kursant od razu oswaja się z myślą, że bojka to nie tylko gadżet i daje większe szanse :ping: , po kursie będzie w takich miejscach nurkował. Jeśli doszło do wypadku to jest od tego prokurator oraz komórki w federacjach, które mają za zadanie ustalić winnych i wszcząć procedury. Nikt w centralach federacji nie będzie się litował nad instruktorem któremu udowodni się winę szczególnie po wypadku czy w przypadku tego tematu.

MarSku - 23-08-2010, 14:13

Cytat:
no cóż znamy tylko wypowiedź jednej strony, a jak było w realu .... może koleżanka nie powiedziała wszystkiego ... albo coś przeinaczyła .... albo .... iwusek123 czegoś chciała, nie dostała i się odgryza ....


Panowie z Crazy Shark, jeśli coś jest nieścisłego w stawianych Wam zarzutach - przedstawcie swoją wersję.

Artur1234 - 23-08-2010, 15:17
Temat postu: Ej tam
Ej tam jacekplacek przez innego samca apsolutnie nie :bee;
ale przez samicę atoooooooooo inna sprawa nigdy chętniej :serce:
Art

zbigniewb - 23-08-2010, 15:22

kesser napisał/a:
Niemniej zastanawia mnie wypowiedź zbigniewb nie wiem kto i jak Cię skrzywdził i jaki jest twój związek z nurkowaniem ale piszesz dość ostre słowa.


Kolego, postaraj się coś zrozumieć z przeczytanego tekstu, albo jesteś z jakiejś całkiem innej bajki.
1. Nie mam najmniejszej ochoty tłumaczyć Ci co to jest szara i czarna strefa w usługach świadczonych przez instruktorów nurkowania.
2. Nie mam również ochoty tego robić i nikomu tego nie polecam, aby ewentualne spory z tytułu wadliwego wykonania usługi (kurs nurkowy ) reklamować w związku zawodowym instruktorów nurkowania PADI. Od tego są inne instytucje.
3. Twoje opinie na temat zagubienia pod wodą kursanta OWD to bzdury.
4. Może Twoja organizacja dopuszcza prowadzenie zajęć z kursantami na torach portowych. Ja pisałem o konkretnym wypadku, który miał miał miejsce tuż za liną znaczącą kąpielisko miejskie.
5. Na stronach PADI.pl, PADI.com nie widziałem informacji zarządu stowarzyszenia w związku z negatywnymi skutkami działań stowarzyszonych członków z PL.

Na koniec nie mam żadnych awersji do jakiejkolwiek organizacji nurkowej. Nie jestem i zamierzam być instruktorem nurkowania. Jestem zwykłym rec nurkiem, dla którego nurkowanie jest czymś więcej niż formą spędzania wolnego czasu.

waterman - 23-08-2010, 15:38

zbigniewb napisał/a:
Na stronach PADI.pl, PADI.com nie widziałem informacji zarządu stowarzyszenia w związku z negatywnymi skutkami działań stowarzyszonych członków z PL.
takie informacje są przesyłane do zainteresowanych stron. Jeśli klient wyśle informacje o źle przeprowadzonym szkoleniu lub innym uchybieniu PADI działa dosyć szybko, żądając wyjaśnień.
kesser - 23-08-2010, 16:12

zbigniewb napisał/a:
kesser napisał/a:
Niemniej zastanawia mnie wypowiedź zbigniewb nie wiem kto i jak Cię skrzywdził i jaki jest twój związek z nurkowaniem ale piszesz dość ostre słowa.


Kolego, postaraj się coś zrozumieć z przeczytanego tekstu, albo jesteś z jakiejś całkiem innej bajki.
1. Nie mam najmniejszej ochoty tłumaczyć Ci co to jest szara i czarna strefa w usługach świadczonych przez instruktorów nurkowania.
2. Nie mam również ochoty tego robić i nikomu tego nie polecam, aby ewentualne spory z tytułu wadliwego wykonania usługi (kurs nurkowy ) reklamować w związku zawodowym instruktorów nurkowania PADI. Od tego są inne instytucje.
3. Twoje opinie na temat zagubienia pod wodą kursanta OWD to bzdury.
4. Może Twoja organizacja dopuszcza prowadzenie zajęć z kursantami na torach portowych. Ja pisałem o konkretnym wypadku, który miał miał miejsce tuż za liną znaczącą kąpielisko miejskie.
5. Na stronach PADI.pl, PADI.com nie widziałem informacji zarządu stowarzyszenia w związku z negatywnymi skutkami działań stowarzyszonych członków z PL.

Na koniec nie mam żadnych awersji do jakiejkolwiek organizacji nurkowej. Nie jestem i zamierzam być instruktorem nurkowania. Jestem zwykłym rec nurkiem, dla którego nurkowanie jest czymś więcej niż formą spędzania wolnego czasu.

AD.1 Myślałem, że forum służy wymianie doświadczeń i zdobywaniu wiedzy ale widzę, że nie dowiem się co to są te kolory stref.
AD.2 Między innymi właśnie po to są te związki i federacje.
AD.3 Piszesz to jako osoba prowadząca szkolenia?
AD.4 Pierwsze słyszę, żeby nurkowanie za liną wytyczającą kąpielisko miejskie było czymś nagannym, wręcz przeciwnie nurkowie raczej unikają takich miejsc ze względu na małą atrakcyjność (chyba, że chodzi o akcje sprzątania świata). To tak jakby się uczyć jazdy samochodem tylko na placu. A wypadki się zdarzają i tego nie unikniesz.
AD.5 Kolega wyżej już się wypowiedział. Ochrona danych osobowych od czegoś jest. Akurat w PADI możesz sprawdzić czy ktoś nadal ma uprawnienia do uczenia i to wystarczy, przeciętny człowiek nie musi wiedzieć za co ktoś stracił uprawnienia.

octopus89 - 23-08-2010, 16:13

Muszę zabrać głos w tej sprawie, ponieważ zaczyna to wyglądać jak polowanie na czarownice...

przede wszystkim, Panowie Nurkowie czy nigdy nie zdazylo Wam sie zaprzyjaznic z kursantem? czy zawsze postepowaliscie zgodnie z procedura nie pozwalajac sobie na odrobine sympatii? czy koncowe mianowanie na nurka jest gdzies opisane? czy Wasz zawod nie pozwala na odrobine ludzkich odruchow?

bylam postronnym swiadkiem calej sytuacji. kurs z ta Pania Jacek odbywal indywidualnie, byc moze przyjazn jest zbyt wielkim slowem,ale z reka na sercu moge powiedziec ze oni sie zwyczjanie lubili. nie wiem skad wiec teraz te oskarzenia i o co chodzi w tej calej sprawie.nie przypominam sobie zeby ta Pani po wyjsciu z wody robila jakas awanture,zeby miala jakiekolwiek zastrzezenia do Jacka. na koniec widzialam nawet jak sie milo pozegnali.skad wiec takie ostre slowa?

mam nadzieje ze wszystko szybko sie wyjasni bez strat dla obu stron. [/stream][/list]

zbigniewb - 23-08-2010, 16:24

waterman napisał/a:
Jeśli klient wyśle informacje o źle przeprowadzonym szkoleniu lub innym uchybieniu PADI działa dosyć szybko, żądając wyjaśnień.


Jarek Ok,a co trzeba zmajstrować aby dostać się na tą ?

listę

[ Dodano: 23-08-2010, 16:41 ]
kesser napisał/a:
AD.4 Pierwsze słyszę, żeby nurkowanie za liną wytyczającą kąpielisko miejskie było czymś nagannym, wręcz przeciwnie nurkowie raczej unikają takich miejsc ze względu na małą atrakcyjność (chyba, że chodzi o akcje sprzątania świata).


KESSER - proszę skup się.
Jest woda, zbiornik wodny 54 ha. Część jest wydzielona na miejską plaże. Łapiesz?
Ta plaża jest ogrodzona liną - pływającą. W obrębie tej liny kąpią się dzieci itp.
ZA TĄ LINĄ na nieco głębszej wodzie, instruktor prowadzi kurs OWD. Nie ruszył tyłka do ratowników WOPRU z informacją, nie obojkował miejsca nurkowego. Skutek- łódka WOPRU przejechała kursantce po głowie. Kursantka wyszła z tego z życiem. Limit szczęścia wyczerpała do końca życia.

A teraz rozumiesz?

Darkoe85 - 23-08-2010, 18:49

octopus89 napisał/a:
Muszę zabrać głos w tej sprawie, ponieważ zaczyna to wyglądać jak polowanie na czarownice...

przede wszystkim, Panowie Nurkowie czy nigdy nie zdazylo Wam sie zaprzyjaznic z kursantem? czy zawsze postepowaliscie zgodnie z procedura nie pozwalajac sobie na odrobine sympatii? czy koncowe mianowanie na nurka jest gdzies opisane? czy Wasz zawod nie pozwala na odrobine ludzkich odruchow?

bylam postronnym swiadkiem calej sytuacji. kurs z ta Pania Jacek odbywal indywidualnie, byc moze przyjazn jest zbyt wielkim slowem,ale z reka na sercu moge powiedziec ze oni sie zwyczjanie lubili. nie wiem skad wiec teraz te oskarzenia i o co chodzi w tej calej sprawie.nie przypominam sobie zeby ta Pani po wyjsciu z wody robila jakas awanture,zeby miala jakiekolwiek zastrzezenia do Jacka. na koniec widzialam nawet jak sie milo pozegnali.skad wiec takie ostre slowa?

mam nadzieje ze wszystko szybko sie wyjasni bez strat dla obu stron. [/stream][/list]


Dziwna sprawa rejestrujesz się akurat dzisiaj i nagle znasz temat i wszystko widziałaś na dodatek jest to twój jedyny post. :aaa: :aaa:

DeDeK - 23-08-2010, 18:58

Cytat:
Dziwna sprawa rejestrujesz się akurat dzisiaj i nagle znasz temat i wszystko widziałaś na dodatek jest to twój jedyny post. :aaa: :aaa:


moze ktos z adminow zweryfikuje IP z ktorych byly pisane posty i powinno sie wszytsko rozswietlic kto za kogo sie podszywa mniej wiecej :)

piotr_c - 23-08-2010, 19:16

Niezła jazda...

Jeśli oskarżenia te są prawdziwe, to nie chciałbym byc w skórze oskarżanego.

Problem jednak w tym, że takich "spraw" widziałem już wiele. Kilka takich w miesiącu trafia na moje biurko w postaci pisma z prokuratury, w którym żądają ujawnienia danych osobowych ukrywających się za danym adresem IP w związku z postępowaniem z art.212 KK ("Kto pomawia..."). W internecie można znaleźc setki, jeśli nie tysiące, takich "sensacji", pisanych w złudnym poczuciu bezkarności i anonimowości.

Winny czy niewinny, Pani "prawniczka" powinna doskonale wiedziec, jakie są konsekwencje tego, co właśnie zrobiła.

kesser - 24-08-2010, 08:12

zbigniewb napisał/a:
waterman napisał/a:
Jeśli klient wyśle informacje o źle przeprowadzonym szkoleniu lub innym uchybieniu PADI działa dosyć szybko, żądając wyjaśnień.


Jarek Ok,a co trzeba zmajstrować aby dostać się na tą ?

listę

[ Dodano: 23-08-2010, 16:41 ]
kesser napisał/a:
AD.4 Pierwsze słyszę, żeby nurkowanie za liną wytyczającą kąpielisko miejskie było czymś nagannym, wręcz przeciwnie nurkowie raczej unikają takich miejsc ze względu na małą atrakcyjność (chyba, że chodzi o akcje sprzątania świata).


KESSER - proszę skup się.
Jest woda, zbiornik wodny 54 ha. Część jest wydzielona na miejską plaże. Łapiesz?
Ta plaża jest ogrodzona liną - pływającą. W obrębie tej liny kąpią się dzieci itp.
ZA TĄ LINĄ na nieco głębszej wodzie, instruktor prowadzi kurs OWD. Nie ruszył tyłka do ratowników WOPRU z informacją, nie obojkował miejsca nurkowego. Skutek- łódka WOPRU przejechała kursantce po głowie. Kursantka wyszła z tego z życiem. Limit szczęścia wyczerpała do końca życia.

A teraz rozumiesz?

Doskonale zrozumiałem za pierwszym razem - zdarzył się wypadek. Chyba nie sądzisz, że przy takiej ilości kursantów w roku nie dochodzi do wypadków? Jeśli było tak jak piszesz to jest to wina instruktora i uwierz że każda licząca się federacja jeśli jest o tym poinformowana zajmie się dochodzeniem i ukaraniem winnego.

jacekplacek - 24-08-2010, 11:36

kesser napisał/a:
każda licząca się federacja jeśli jest o tym poinformowana zajmie się dochodzeniem i ukaraniem winnego

Sranie w banie.

mamuut - 24-08-2010, 15:40
Temat postu: Prowokacja
Wiecie co?

Cała ta sprawa wygląda mi na prowokację od samego początku.
Styl wypowiedzi poszkodowanej jest a la "komentarz na onecie".

Może się mylę i kogoś krzywdzę, ale nie wydaje mi się żeby osoba
z "wykształceniem prawniczym" nie wiedziała co w takiej sytuacji
robić, ani jaka jest droga postępowania. Pytania w stylu "czy
całowanie należy do standardowych ćwiczeń" trąci infantylizmem .
To mniej więcej tak jakby lekarz rodzinny zadał na grupie pytanie
"pacjentowi nie bije serce robić coś, czy tak ma być".

Każdy normalny człowiek wie że nie jest to standard. Jeśli
czuje się bardzo zniesmaczony to zgłasza na Policji że był/a
molestowana. A nie zagłębia się w standardy.
Dodatkowo - każdy znany mi osobiście prawnik jak ognia
wystrzegał się opiniowania sprawy przed wyrokiem sądu.


Dla wyjaśnienia w bazie CS w życiu nie byłem, właściciela nie znam.
Interesów z Nim nie robię. Mało tego nie podobała mi się Jego
reakcja na recenzję jp z jego bazy.

Ale normalne zdrowe myślenie, nie pozwala na człowieku powiesić
psa, dopóki sąd na to nie przyzwoli.

zbigniewb - 24-08-2010, 16:17

kesser napisał/a:
Doskonale zrozumiałem za pierwszym razem - zdarzył się wypadek. Chyba nie sądzisz, że przy takiej ilości kursantów w roku nie dochodzi do wypadków? Jeśli było tak jak piszesz to jest to wina instruktora i uwierz że każda licząca się federacja jeśli jest o tym poinformowana zajmie się dochodzeniem i ukaraniem winnego.


Kesser - nic nie zrozumiałeś.
Jeżeli przyczyną wypadków jest ilość kursantów, to wasze święte standardy są do d.
Skutkami wypadków zajmuje się prokurator i sąd, a nie związek zawodowy instruktorów.

Andrzej Minorczyk - 31-08-2010, 00:59

Jak na OWD są podwodne całuski to na DM trzeba pewnie pałkę zrobić :D :D
Co się dzieję pod tą wodą.

Darkoe85 - 31-08-2010, 06:31

Andrzej Minorczyk napisał/a:
Jak na OWD są podwodne całuski to na DM trzeba pewnie pałkę zrobić :D :D
Co się dzieję pod tą wodą.


:aaa: :aaa: :aaa: :aaa: :aaa: :aaa: :aaa: :aaa: :D
Z krzesła spadłem :D

Michal_J - 29-10-2010, 13:33

Andrzej Minorczyk napisał/a:
Jak na OWD są podwodne całuski to na DM trzeba pewnie pałkę zrobić :D :D
Co się dzieję pod tą wodą.


:aaa: Stary, siedze wlasnie w bibliotece i ludzie sie na mnie gapia jak na debila co sie smieje do ekranu :D

Andrzej Minorczyk - 29-10-2010, 14:55

:)
Henry - 29-10-2010, 15:46

Michal_J napisał/a:
Stary, siedze wlasnie w bibliotece i ludzie sie na mnie gapia jak na debila co sie smieje do ekranu

Miałem to samo w pracy po przeczytaniu tego komentarza.

Legendyogger - 30-10-2010, 14:39

zniszczyłeś system ;dddddd
wujo - 30-10-2010, 21:24

I jak sprawa się potoczyła dalej? Stanęło w miejscu czy ktoś beknął z tego tytułu :D
DM to początek zaawansowania PADI :) to nie chcę myśleć co trzeba będzie zrobić aby zostać MSD! :D

wielki nicpoń - 31-10-2010, 09:02

wujo napisał/a:
(...) nie chcę myśleć co trzeba będzie zrobić aby zostać MSD!

- to wspomnij na znaczenie wyrazu "twinset"...

wujo - 31-10-2010, 09:20

ha ha ha dobre :597:
andrzej4380 - 31-10-2010, 12:30

a ja bym chętnie usłyszał kilka słów od samej zainteresowanej bo jakoś ucichła i chyba stroni od komentarzy na temat (czy ja coś przeoczyłem??)
Bogus - 02-11-2010, 12:31

szkoda, że sam zainteresowany ciągle milczy...
adalbert - 04-11-2010, 11:21

Dzięks Bogus za pozdro, również najlepszego
KasiaK - 04-11-2010, 14:05

a może sobie dacie już spokój?
koleżanka milczy, "oskarżony" także, więc możemy i my zamilczmy? ;-)
w ogóle ten temat jest bez sensu.

nurkot - 04-11-2010, 15:59

KasiaK napisał/a:
w ogóle ten temat jest bez sensu.

jak wiele tematów ostatnio na forach nurkowych i... nietylkonurkowych

wujo - 04-11-2010, 16:00

Czy ja wiem czy taki bez sensu? Nie uważasz że ktoś powinien zakończyć ten temat wyjaśnieniami bo łatwo jest oskarżać i rzucać hasła będąc anonimowy w necie lub jeżeli takowa sytuacja miała faktycznie miejsce i została faktycznie udowodniona to należałoby napiętnować takie zachowanie aby nie powtórzyły się więcej. Bo na razie to grożenie sądami, sprawami i głośne "szczekanie" z jednej i drugiej strony a żadnych konkretów i wyjaśnień nie ma w sprawie a rzutuje to na całe środowisko. Chyba że jest to celowe działanie konkurencji lub zemsta za jakiś nieudany deal bo tak to wygląda patrząc z boku.
nurkot - 04-11-2010, 16:19

wujo napisał/a:
Chyba że jest to celowe działanie konkurencji lub zemsta za jakiś nieudany deal bo tak to wygląda patrząc z boku.


dlatego należy oceniać samemu, a nie wierzyć w opinie innych, a zdecydowanie nie wierzyć w opinie anonimów internetowych.
jeśli ktoś pisze jasno i logicznie i podpisuje się pod tym co pisze, to można w to wierzyć, jeśli znamy osobiście kogoś i mu ufamy to jeszcze bardziej można wierzyć.

natomiast jeśli ktoś coś pisze nie wiadomo dlaczego to albo chce komuś zaszkodzić bo go nie lubi i albo jest w tym krztyna prawdy, albo rzuca pomyje i błoto i pluje i bluzga bezsensownie, ale zawsze jakieś g... się przyczepi.

nie piszą obie strony - więc zapewne mają ku temu powody.
może lepiej iść do wody a kursanci niech pamiętają, że nie mają obowiązku całować się z instruktorami pod wodą.

ja osobiście wolę usłyszeć kilka opinii przed dokonywaniem wyborów i raczej nie opinii anonimów.
cokolwiek ktokolwiek nie napisze w tym wątku, nie sądzę by miało to jakikolwiek związek z prawdą. i tyle ode mnie. mam swoje zdanie na temat tego zdarzenia, ale nikomu nic do tego.
zresztą - nie nurkuję w tamtej okolicy i nie planuję.

Henry - 04-11-2010, 17:57

Cytat:
........pozdrawiam Cię serdecznie,

adalbert napisał/a:
Dzięks Bogus za pozdro, również najlepszego

Albercik ! Dajesz czadu. Już Cię lubie.
A reszta w istocie to morze bezsensu.

hubert68 - 04-11-2010, 18:53

Cytat:
adalbert pozdrawiam Cię serdecznie,

Możesz oddychać - jest OK
adalbert napisał/a:
Dzięks Bogus za pozdro, również najlepszego
Henry napisał/a:
Albercik ! Dajesz czadu. Już Cię lubie.

Henry, Byś wyjaśnił Koledze, zamiast się nabijać...

Adalbert, Bogus w stopce wykorzystuje narzędzie, które powoduje, że każdy zalogowany użytkownik widzi swój nick w tym pozdrowieniu. Ja widzę:
Cytat:
hubert68 pozdrawiam Cię serdecznie,

Możesz oddychać - jest OK


Ty, tak jak w pierwszym cytacie. Jak się nie zalogujesz, zobaczysz:
Cytat:
gość pozdrawiam Cię serdecznie,

Możesz oddychać - jest OK
(albo jakoś podobnie).
Ani - 04-11-2010, 19:54

Hubert 68
Dzięki za wyjaśnienie sprawy pozdrowień bo myślałam, że ze mną coś jest nie tak..., co jakiś czas widziałam pozdrowienia skierowane konkretnie do mnie od osób nieznanych a tu takie kwiatki:-)))))
No dobrzy jesteście:-)
pozdrawiam

styx - 04-11-2010, 21:28

nurkot napisał/a:
a kursanci niech pamiętają, że nie mają obowiązku całować się z instruktorami pod wodą.


zgadzam się w całej rozciągłości, kursanci nie powinni o tym zapominać.

~S

KazikS - 04-11-2010, 21:38

iwusek123 ja Cie nie rozumiem dziewczyno, jeśli to co opisałaś jest prawda ( znając ta osobe jestto wielce prawdopodobne) to walcz ,zemsta smakuje najlepiej na zimno.... POZEW POZEW POZEW, nie zrażaj sie do braci nurkowej nie wszyscy są chorzy to taki margines niestety , margines jest zwykle najbardziej zauważalny z tym sie jeszcze możesz spotkać pozdrawiam
KasiaK - 04-11-2010, 21:38

styx napisał/a:
nurkot napisał/a:
a kursanci niech pamiętają, że nie mają obowiązku całować się z instruktorami pod wodą.


zgadzam się w całej rozciągłości, kursanci nie powinni o tym zapominać.

~S


no chyba, że to obustronna decyzja i przyjemność ;-)

sorry, głupawkę mam ;)

Henry - 05-11-2010, 08:56

styx napisał/a:
nurkot napisał/a:
a kursanci niech pamiętają, że nie mają obowiązku całować się z instruktorami pod wodą.


zgadzam się w całej rozciągłości, kursanci nie powinni o tym zapominać.

no to (raczej) oczywiste że kursanci nie powinni . Fee. Ale kursantki ........... ?
Mam wątpliwości.

[ Dodano: 05-11-2010, 09:01 ]
Ani napisał/a:
Hubert 68
myślałam, że ze mną coś jest nie tak..., co jakiś czas widziałam pozdrowienia skierowane konkretnie do mnie od osób nieznanych a tu takie kwiatki:-)))

No nie mogę sie powstrzymać od śmiechu. Czyżbyście rywalizowali z " pałką Minorczyka" ?

nuras5 - 05-11-2010, 09:50

Henry napisał/a:
co jakiś czas widziałam pozdrowienia skierowane konkretnie do mnie od osób nieznanych a tu takie kwiatki:-)))


Przejrzyjcie temat testowy - wszystko szczegółowo wyjaśnione.

Henry - 05-11-2010, 10:51

No dobra. Teraz pośmiejemy się ze mnie . Widzę......... cytaty które zostały przypisane mojemu nickowi choć te nie są moje. Mam omamy, wirusa, czy jakieś inne dziadostwo wkradło się na forum . :????:
Nuras5 !!!! Ratuj kolego boś mnie tez tak bez przymrużenia oka w cytacie uczynił kobietą.

nuras5 - 05-11-2010, 14:02

Sorki :buuu: chochlik skryptu, na który już nie mam wpływu. :brrr:

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group