<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-1"?>
<rss version="2.0">
<channel>
  <title>FORUM-NURAS</title>
  <link>http://www.forum.jds.pl/index.php</link>
  <description>Froum dla nurkujących i nie tylko ...</description>
  <language>polish</language>
  <copyright>(c) Copyright Dzisiaj 5:24 by FORUM-NURAS</copyright>
  <managingEditor>dareks@forum-nuras.com</managingEditor>
  <webMaster>dareks@forum-nuras.com</webMaster>
  <pubDate>Dzisiaj 5:24</pubDate>
  <lastBuildDate>Dzisiaj 5:24</lastBuildDate>
  <docs>http://backend.userland.com/rss</docs>
  <generator>phpBB2 RSS Syndication Mod by Lucas</generator>
  <ttl>1</ttl>

  <image>
    <title>FORUM-NURAS</title>
    <url></url>
    <link>http://www.forum.jds.pl/</link>
    <description>Froum dla nurkujących i nie tylko ...</description>
  </image>

                                      <item>
                                        <title>Re: Filozofia nurkowania wg Strugalskiego odc. 7</title>
                                        <link>http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=20306#20306</link>
                                        <description>&lt;br /&gt;
                                      Autor: &lt;a href='http://www.forum.jds.pl/profile.php?mode=viewprofile&amp;u=1274'&gt;Aaron&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Wysłany: 31-03-2004, 22:13&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Systemowa analiza wypadkow jest funkcja swiadomosci.&lt;br /&gt;
Swiadomosci, ze wlasna praktyka jeszcze nie dostarczyla nam odpowiednio wielu okazji do fuck-up'ow pod woda. A odmiennosc srodowiska, warunkow nurkowania, sprzetu, partnera czyni prawdopodobienstwo wystapienia problemu dosc wysokim.&lt;br /&gt;
Wszak lepiej skorzystac z czyjegos bolesnego doswiadczenia niz zebrac po wlasnym grzbiecie.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Generalnie, swiadomosc buduje sie poprzez doswiadczenie. Rowniez czyjes. Podoba mi sie praktyka Tomasza (analiza wypadkow na P2), bo dowodzi dojrzalosci instruktora. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z drugiej jednak strony, przydatnosc takiej analizy zalezy wylacznie od stopnia dojrzalosci kursanta i jego checi doskonalenia wlasnych umiejetnosci. Niezaleznie od organizacji/federacji. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z mojego punktu widzenia wymiana doswiadczen, rowniez tych mniej przyjemnych i, w opinii niektorych, mniej chlubnych, winna byc jednym z istotnych tematow forum. Jako PADI/IANTD nie mam nic przeciwko pokazywaniu wlasnych bledow, abyscie Wy (CMAS/SSI/PADI/TDI/IANTD/NAUI,etc.) nie popelnili ich w przyszlosci. Vice versa - bardzo na Was licze... &lt;img src=&quot;images/smiles/Roftl.gif&quot; alt=&quot;;)&quot; title=&quot;;)&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;top&quot; /&gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Pozdro,&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
PS. Ciekawym przykladem budowy zbiorowej swiadomosci na bazie wlasnych &quot;wstydliwych&quot; przygod jest dydaktyka Richarda Pyle's z IANTD. Zachecam do zapoznania sie z jego przewodnikiem po rebreather'ach, szczegolnie ostatnia czescia... &lt;img src=&quot;images/smiles/icon_smile.gif&quot; alt=&quot;&amp;#058;)&quot; title=&quot;&amp;#058;)&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;top&quot; /&gt; </description>
                                        <comments>http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=20306#20306</comments>
                                        <author>Aaron</author>
                                        <pubDate>31-03-2004, 22:13</pubDate>
                                        <guid isPermaLink="true">http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=20306#20306</guid>
                                      </item>
                                      <item>
                                        <title>mariulo ma rację, ale...</title>
                                        <link>http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=20087#20087</link>
                                        <description>&lt;br /&gt;
                                      Autor: &lt;a href='http://www.forum.jds.pl/profile.php?mode=viewprofile&amp;u=1157'&gt;Tomasz Strugalski&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Wysłany: 24-03-2004, 00:18&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;/span&gt;&lt;table width=&quot;90%&quot; cellspacing=&quot;1&quot; cellpadding=&quot;3&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;center&quot;&gt;&lt;tr&gt; 	  &lt;td&gt;&lt;span class=&quot;genmed&quot;&gt;&lt;b&gt;mariulo napisał/a:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;	&lt;/tr&gt;	&lt;tr&gt;	  &lt;td class=&quot;quote&quot;&gt; Opisy przypadków zawierają zbyt mało szczegółów. &lt;/td&gt;	&lt;/tr&gt;&lt;/table&gt;&lt;span class=&quot;postbody&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Naprawdę nie chcę być niegrzeczny ale co ja na to poradzę, że fakty są faktami. Piszesz kolego, że istotne jest analizowanie wypadków nurkowych. &lt;span style=&quot;font-weight: bold&quot;&gt;Masz bez wątpienia rację&lt;/span&gt;. Ale kto w takim razie kazał ci wybrać kurs w federacji, w której takich analiz nie przeprowadza się podczas szkolenia?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
 Na kursie P2/CMAS (prowadzonym w mojej bazie) uczestnicy szkolenia analizują protokoły wypadków nurkowych, uzyskane z różnych źródeł (IMMT, prokuratura, zeznania świadków itd.). Podczas obszernych seminariów, trwających dwa dni, nurkowie analizują ponad 30 takich wypadków, oczywiście przy zachowaniu całkowitej anonimowości ofiar. &lt;span style=&quot;font-weight: bold&quot;&gt;Zajęcia takie są po prostu integralnym składnikiem kursu P2.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeśli ktoś postanowił nie szkolić się na długim i obfitym w treści (a więc siłą rzeczy trudnym) CMASowskim kursie, lecz wybrał kurs krótszy i prostszy - jest to oczywiście jego wybór, który &lt;span style=&quot;font-weight: bold&quot;&gt;należy uszanować&lt;/span&gt;. Niech jednak ktoś taki nie dziwi się potem, że umie tyle ile umie. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ze sportowym pozdrowieniem&lt;br /&gt;
Szef szkolenia klubu płetwonurków Active Divers PTTK&lt;br /&gt;
Tomasz Strugalski</description>
                                        <comments>http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=20087#20087</comments>
                                        <author>Tomasz Strugalski</author>
                                        <pubDate>24-03-2004, 00:18</pubDate>
                                        <guid isPermaLink="true">http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=20087#20087</guid>
                                      </item>
                                      <item>
                                        <title>Re: Filozofia nurkowania wg Strugalskiego odc. 7</title>
                                        <link>http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=19716#19716</link>
                                        <description>&lt;br /&gt;
                                      Autor: &lt;a href='http://www.forum.jds.pl/profile.php?mode=viewprofile&amp;u=1110'&gt;mariulo&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Wysłany: 11-03-2004, 16:33&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Witam&lt;br /&gt;
Niestety, jest to prawda. Choć nie mogę zrozumieć dlaczego. Stąd próba zaproponowania dyskusji na taki temat. Wygląda jednak na to, że bezskutecznie. Pozostaje czytać ciekawostki typu za puszkę czy waz itp.&lt;br /&gt;
Szkoda.&lt;br /&gt;
Pozdrawiam&lt;br /&gt;
 &lt;img src=&quot;images/smiles/asthanos.gif&quot; alt=&quot;&amp;#058;asthanos&amp;#058;&quot; title=&quot;&amp;#058;asthanos&amp;#058;&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;top&quot; /&gt; </description>
                                        <comments>http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=19716#19716</comments>
                                        <author>mariulo</author>
                                        <pubDate>11-03-2004, 16:33</pubDate>
                                        <guid isPermaLink="true">http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=19716#19716</guid>
                                      </item>
                                      <item>
                                        <title>Re: Filozofia nurkowania wg Strugalskiego odc. 7</title>
                                        <link>http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=19715#19715</link>
                                        <description>&lt;br /&gt;
                                      Autor: &lt;a href='http://www.forum.jds.pl/profile.php?mode=viewprofile&amp;u=658'&gt;Sandii&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Wysłany: 11-03-2004, 15:39&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      widze dwa zrodla informacji pozwalajace na wyrobienie sobie zdania (teoretycznego, nie przecwiczonego;):&lt;br /&gt;
- opis &quot;z zycia intruktora&quot;&lt;br /&gt;
- rzetelny opis wypadkow nurkowych (i tych tragicznych i tych ktore &lt;br /&gt;
skonczyly sie szczesliwie)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
jest jeden powazny problem z opisem takich zdarzen; wszyscy jak ognia wystrzegaja sie podawania faktycznego przebiegu zdarzenia (pod pozorem ze srodowisko male i sie ofiare zidentyfikuje - co narazi ją na bliżej niezidentyfikowane straty) &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sandii</description>
                                        <comments>http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=19715#19715</comments>
                                        <author>Sandii</author>
                                        <pubDate>11-03-2004, 15:39</pubDate>
                                        <guid isPermaLink="true">http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=19715#19715</guid>
                                      </item>
                                      <item>
                                        <title>Re: Filozofia nurkowania wg Strugalskiego odc. 7</title>
                                        <link>http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=19699#19699</link>
                                        <description>&lt;br /&gt;
                                      Autor: &lt;a href='http://www.forum.jds.pl/profile.php?mode=viewprofile&amp;u=1110'&gt;mariulo&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Wysłany: 10-03-2004, 14:44&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Witam&lt;br /&gt;
Otóż tak.&lt;br /&gt;
Żadna organizacja (a może by się tak pozbyć przynależności) nie ma dośc jasno sprecyzowanego algorytmu postępowania. Ma recepty na poszczególne bolączki, które są jakoby częścią schematu. Raczej chodzi o to aby spróbowac znaleść pewnego rodzaju zasady standartowe. Posłużę  &lt;br /&gt;
się przykładem z innej dziedziny. Np. każdy kierujący w jakiś sposób zmienia pas ruchu. Generalnie czy ruch kierownicą będzie szybszy&lt;br /&gt;
czy wolniejszy jest to jego sprąwą. Natoniast schemat postępowania powinien być następujący. Popatrz w lusterko, włącz kierunkowskaz , itd....Może przytoczysz parę zdarzeń z doświadczalną nurkową i coś się zacznie myśleć? Temat bardzo ciekawy, zwłaszcza że na forum nie widziałem propozycji działania. Opisy przypadków zawierają zbyt mało szczegółów. Zazwyczaj jest to lakoniczne stwierdzenie typu dostałem powietrze i udało się. Wyobrażnia podpowiada co mogło się tam dziać na prawdę. Może jednak warto z spóbować ustandaryzować niestandartowe. Zwłaszcza dla mniej doświadczonych, a i bardziej doświadczenia będą mogli swoje doświadczenie łatwiej zaprezentować.&lt;br /&gt;
Pozdrawiam&lt;br /&gt;
 &lt;img src=&quot;images/smiles/asthanos.gif&quot; alt=&quot;&amp;#058;asthanos&amp;#058;&quot; title=&quot;&amp;#058;asthanos&amp;#058;&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;top&quot; /&gt; </description>
                                        <comments>http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=19699#19699</comments>
                                        <author>mariulo</author>
                                        <pubDate>10-03-2004, 14:44</pubDate>
                                        <guid isPermaLink="true">http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=19699#19699</guid>
                                      </item>
                                      <item>
                                        <title>Re: Filozofia nurkowania wg Strugalskiego odc. 7</title>
                                        <link>http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=19696#19696</link>
                                        <description>&lt;br /&gt;
                                      Autor: &lt;a href='http://www.forum.jds.pl/profile.php?mode=viewprofile&amp;u=658'&gt;Sandii&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Wysłany: 10-03-2004, 12:58&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;/span&gt;&lt;table width=&quot;90%&quot; cellspacing=&quot;1&quot; cellpadding=&quot;3&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;center&quot;&gt;&lt;tr&gt; 	  &lt;td&gt;&lt;span class=&quot;genmed&quot;&gt;&lt;b&gt;mariulo napisał/a:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;	&lt;/tr&gt;	&lt;tr&gt;	  &lt;td class=&quot;quote&quot;&gt;Rzecz następna. Sytuacje awaryjne. Od wielu lat system szkolenia w sytuacjach awaryjnych przewiduje zastosowanie się do pewnej metodologi, a co za tym idzie do zastosowwania pewnych schematów. Powtarzalnych systematycznie przy każdej okazji. Należy pamiętać, że kazdy zarówno ratujący i ratowany ulegają bardzo silnenu stresowi. O błąd bardzo łatwo, jeżeli wykonuję się czynność, której się systematycznie nie ćwiczy, a w dodatku za każdym razem ćwiczy się inaczej. I tu jest znowu miejsce na internet i forum. &lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;	&lt;/tr&gt;&lt;/table&gt;&lt;span class=&quot;postbody&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Każda organizacja ma juz swoje metody i przynajmniej teoretycznie na kursach rescue (lub stress &amp;amp; rescue) są ćwiczone takie zachowania.&lt;br /&gt;
Piszę teoretycznie - uważam bowiem że taki kurs nalezy niezależnie od umiejętności i częstotliwości nurkowania powtarzać (tak jak kurs medyczny) raz do roku. &lt;br /&gt;
&quot;Wspomnienie ze szkolenia&quot; o tym jak należy sobie radzić jest mniej skuteczne niż &quot;świeżo przećwiczona umiejętność&quot;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;/span&gt;&lt;table width=&quot;90%&quot; cellspacing=&quot;1&quot; cellpadding=&quot;3&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;center&quot;&gt;&lt;tr&gt; 	  &lt;td&gt;&lt;span class=&quot;genmed&quot;&gt;&lt;b&gt;mariulo napisał/a:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;	&lt;/tr&gt;	&lt;tr&gt;	  &lt;td class=&quot;quote&quot;&gt;Proponuję przedyskutowac uniwersalną metodologię postępowania w sytuacjach nienormalnych. &lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;	&lt;/tr&gt;&lt;/table&gt;&lt;span class=&quot;postbody&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
hmmm ustandaryzować niestandardowe &lt;img src=&quot;images/smiles/Roftl.gif&quot; alt=&quot;;)&quot; title=&quot;;)&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;top&quot; /&gt; &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Sandii&lt;br /&gt;
ps. faktem jest że ćwiczy się jeden problem naraz, i faktem jest że problemy narastają lawinowo - ja widzę tylko jedno rozwiązanie: ćwiczyć i komplikować sobie ćwiczenia (nurkowałem z taką jedną ELĄ która jest w tym mistrzynią &lt;img src=&quot;images/smiles/zz0043.gif&quot; alt=&quot;;)))&quot; title=&quot;;)))&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;top&quot; /&gt; .</description>
                                        <comments>http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=19696#19696</comments>
                                        <author>Sandii</author>
                                        <pubDate>10-03-2004, 12:58</pubDate>
                                        <guid isPermaLink="true">http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=19696#19696</guid>
                                      </item>
                                      <item>
                                        <title>Re: Filozofia nurkowania wg Strugalskiego odc. 7</title>
                                        <link>http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=19695#19695</link>
                                        <description>&lt;br /&gt;
                                      Autor: &lt;a href='http://www.forum.jds.pl/profile.php?mode=viewprofile&amp;u=1110'&gt;mariulo&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Wysłany: 10-03-2004, 12:16&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      [b]Rzadko się odzywam na temat techniki nurkowania bo zdaje mi się, że internet nie do tego służy. Techniki nurkowania należy nauczać na kursach nurkowania a nie przez internet. [/b]&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Witam&lt;br /&gt;
A szkoda. Bo po to jest internet i forum. Po to, aby każdy mógł przeczytać o przesłankach do sytuacji awaryjnej, o samej takiej sytuacji, a co najważniejsze jak z takiej sytuacji wybrnięto. Jaka technikę postępowania zastosowano i jakie przyniosła efekty. Żeby można było zastanowić się czy obrany sposób postępowania był najoptymaniejszy, czy można było zrobić coś lepiej. I wcale nie dotyczy to tylko awarii ( oby ich nie było), ale każdego nurkowanioa, a co się z tym wiąże techniki, sprzętu i przygotowania człowieka. Nie tylko jego umiejętności i kwalfikacji, ale przede wszstkim przygotowania psycho-fizycznego. Im więcej informacji w internecie tym łatwiej poszerzać swoje horyzonty. Łatwiej wyobrazić sobie hipotetyczne sytuacje trudne i znajdywać na nie rozwiązanie. Do tego jednak trzeba informacji!!!!! Żaden kurs nie zastąpi własnej pracy. Taki jest zresztą między innymi cel każdego kursu. Dać podstawy i wzorce postępowania, a rónocześnie pobudzić wyobrażnie do pracy.&lt;br /&gt;
Rzecz następna. Sytuacje awaryjne. Od wielu lat system szkolenia w sytuacjach awaryjnych przewiduje zastosowanie się do pewnej metodologi, a co za tym idzie do zastosowwania pewnych schematów. Powtarzalnych systematycznie przy każdej okazji. Należy pamiętać, że kazdy zarówno ratujący i ratowany ulegają bardzo silnenu stresowi. O błąd bardzo łatwo, jeżeli wykonuję się czynność, której się systematycznie nie ćwiczy, a w dodatku za każdym razem ćwiczy się inaczej. I tu jest znowu miejsce na internet i forum. Proponuję przedyskutowac uniwersalną metodologię postępowania w sytuacjach nienormalnych. Czytając wiele postów wydaje mi się że wśród tak doświadczonej rzeszy nurków nie powinno to być problemem.&lt;br /&gt;
Pozdrawiam&lt;br /&gt;
 &lt;img src=&quot;images/smiles/asthanos.gif&quot; alt=&quot;&amp;#058;asthanos&amp;#058;&quot; title=&quot;&amp;#058;asthanos&amp;#058;&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;top&quot; /&gt; </description>
                                        <comments>http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=19695#19695</comments>
                                        <author>mariulo</author>
                                        <pubDate>10-03-2004, 12:16</pubDate>
                                        <guid isPermaLink="true">http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=19695#19695</guid>
                                      </item>
                                      <item>
                                        <title>Re: Filozofia nurkowania wg Strugalskiego odc. 7</title>
                                        <link>http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=19692#19692</link>
                                        <description>&lt;br /&gt;
                                      Autor: &lt;a href='http://www.forum.jds.pl/profile.php?mode=viewprofile&amp;u=1157'&gt;Tomasz Strugalski&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Wysłany: 10-03-2004, 09:14&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;/span&gt;&lt;table width=&quot;90%&quot; cellspacing=&quot;1&quot; cellpadding=&quot;3&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;center&quot;&gt;&lt;tr&gt; 	  &lt;td&gt;&lt;span class=&quot;genmed&quot;&gt;&lt;b&gt;Jan Nurkowski napisał/a:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;	&lt;/tr&gt;	&lt;tr&gt;	  &lt;td class=&quot;quote&quot;&gt;Zalewanie maski moze nastapic z wielu powodow, m.in:&lt;br /&gt;
w stresie nurek rusza nerwowo szczena i napina miesnie twarzy, co powoduje zle przyleganie gumy. Machajac nerwowo glowa i rekami moze rowniez spowodowac dostanie sie wody pod maske. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
pzdr&lt;br /&gt;
Jan&lt;/td&gt;	&lt;/tr&gt;&lt;/table&gt;&lt;span class=&quot;postbody&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nurkowski ma rację. Maska będzie prawie na pewno zalana z powodu mimowolnej mimiki. To zalanie z kolei może spowodować porażenie nerwu twarzowego i to aż do przykurczu krtani włącznie. Pojawi się więc zablokowanie wdechu i wydechu. Za chwilę pacjent wystrzeli do góry i barotrauma gotowa. Mamy tu do czynienia ze zjawiskiem tzw. &quot;lawiny zdarzeń&quot;, która zaczynając się od drobiazgu, poprzez pojawianie się coraz to nowych trudności, prowadzi w końcu do wypadku. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nieporozumienie wynika być może stąd, że na kursach ćwiczy się głównie tzw. proste sytuacje awaryjne, czyli takie, w których awarii uległ jakiś jeden element (np &lt;span style=&quot;font-weight: bold&quot;&gt;tylko&lt;/span&gt; zemdlał parter, &lt;span style=&quot;font-weight: bold&quot;&gt;tylko&lt;/span&gt; nawalił automat lub &lt;span style=&quot;font-weight: bold&quot;&gt;tylko&lt;/span&gt; zalała się maska), wtedy rzeczywiście dość łatwo zachować spokój. Jest to dobre szkolenie na początek, życie jednak uczy, że jak już się zacznie coś pieprzyć to się pieprzy wszystko na raz. Weźmy, dajmy na to, taki rozwód, kradzież samochodu, atak wyrostka robaczkowego i kontrolę skarbową...Wszystko to zdarzyło się mojemu wójkowi!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Częściowym rozwiązaniem tej sytuacji jest ćwiczenie na kursach tzw. &quot;złożonych sytuacji awaryjnych&quot;. Np podczas kursu P2 moi nurkowie ćwiczą wydobycie nieprzytomnego w sytuacji awarii kamizelki, a już na kursie P1 - podawanie powietrza przy zalanej masce. To wszystko jednak nic w porównaniu z tzw. &quot;normalnym życiem&quot;, które potrafi dać w kość bardziej niż jakikolwiek dydaktyk-faszysta nie wyłączając Strugalskiego.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rzadko się odzywam na temat techniki nurkowania bo zdaje mi się, że internet nie do tego służy. Techniki nurkowania należy nauczać na kursach nurkowania a nie przez internet. Co tylko pokazuje jak straszliwym jestem dinozaurem. Ja nawet, wstyd się przyznać bo to takie nienowoczesne, do wody czasem wchodzę!&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
pozdro &lt;br /&gt;
Strugal</description>
                                        <comments>http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=19692#19692</comments>
                                        <author>Tomasz Strugalski</author>
                                        <pubDate>10-03-2004, 09:14</pubDate>
                                        <guid isPermaLink="true">http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=19692#19692</guid>
                                      </item>
                                      <item>
                                        <title>Re: Filozofia nurkowania wg Strugalskiego odc. 7</title>
                                        <link>http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=19684#19684</link>
                                        <description>&lt;br /&gt;
                                      Autor: &lt;a href='http://www.forum.jds.pl/profile.php?mode=viewprofile&amp;u=336'&gt;Jan Nurkowski&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Wysłany: 09-03-2004, 23:01&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;/span&gt;&lt;table width=&quot;90%&quot; cellspacing=&quot;1&quot; cellpadding=&quot;3&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;center&quot;&gt;&lt;tr&gt; 	  &lt;td&gt;&lt;span class=&quot;genmed&quot;&gt;&lt;b&gt;Tommy222 napisał/a:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;	&lt;/tr&gt;	&lt;tr&gt;	  &lt;td class=&quot;quote&quot;&gt;  Ponadto dlaczego ratowany ma mieć wpół zalaną maskę ??? Próbuje z maski wsiąść wdech???&lt;br /&gt;
 Tommy&lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;	&lt;/tr&gt;&lt;/table&gt;&lt;span class=&quot;postbody&quot;&gt;&lt;br /&gt;
Zalewanie maski moze nastapic z wielu powodow, m.in:&lt;br /&gt;
w stresie nurek rusza nerwowo szczena i napina miesnie twarzy, co powoduje zle przyleganie gumy. Machajac nerwowo glowa i rekami moze rowniez spowodowac dostanie sie wody pod maske. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
pzdr&lt;br /&gt;
Jan</description>
                                        <comments>http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=19684#19684</comments>
                                        <author>Jan Nurkowski</author>
                                        <pubDate>09-03-2004, 23:01</pubDate>
                                        <guid isPermaLink="true">http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=19684#19684</guid>
                                      </item>
                                      <item>
                                        <title>Re: Filozofia nurkowania wg Strugalskiego odc. 7</title>
                                        <link>http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=19683#19683</link>
                                        <description>&lt;br /&gt;
                                      Autor: &lt;a href='http://www.forum.jds.pl/profile.php?mode=viewprofile&amp;u=482'&gt;Tommy222&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Wysłany: 09-03-2004, 22:05&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      [quote=&quot;Tomasz Strugalski&quot;]&lt;span style=&quot;font-weight: bold&quot;&gt;ratowany zwykle ma już wpół zalaną maskę i jest już tak niedotleniony i przerażony, że nie tylko nie wciśnie bypassu ale nawet nie włoży sobie dokładnie ustnika do ust&lt;/span&gt;. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tu nie mogę się zgodzić to, ze większość nurków jest w tej sytuacji przestraszona a nawet przerażona to nie znaczy, że wszyscy. Cześć która wielokrotnie ćwiczyła taką sytuacje i ma na przykład na wyciągniecie ręki instruktora z pewnością zachowa zimną krew. Ponadto dlaczego ratowany ma mieć wpół zalaną maskę ??? Próbuje z maski wsiąść wdech???&lt;br /&gt;
Kwestia jak trzymać podawany automat była już rozważana i należy tam się wypowiadać .&lt;br /&gt;
Z klubowym pozdrowieniem Tommy</description>
                                        <comments>http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=19683#19683</comments>
                                        <author>Tommy222</author>
                                        <pubDate>09-03-2004, 22:05</pubDate>
                                        <guid isPermaLink="true">http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=19683#19683</guid>
                                      </item>
                                      <item>
                                        <title>Re: Filozofia nurkowania wg Strugalskiego odc. 7</title>
                                        <link>http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=19647#19647</link>
                                        <description>&lt;br /&gt;
                                      Autor: &lt;a href='http://www.forum.jds.pl/profile.php?mode=viewprofile&amp;u=655'&gt;Mania&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Wysłany: 09-03-2004, 12:36&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Tomek&lt;br /&gt;
Zgodnie z przyjetym wczesniej zalozeniem przedyskutowanym z najaktywniejszymi uzytkownikami FN robie to samo co poprzednio - uniemozliwiam dyskusje. Powod jest jeden, ale dla mnie przynajmniej wazny - dyskusja tak czy siak - niezaleznie od uzytego przez Ciebie tytulu postow - przeradza sie w pyskowke. widac jest to silniejsze od wszystkich. A tym sie FN rozni od pl.rec, ze staramy sie unikac pyskowek. ale przynajmniej nikt sie nie podszywa pod Ciebie i nie [isze jako Ty postow.&lt;br /&gt;
Pozdrawiam&lt;br /&gt;
Mania&lt;br /&gt;
PS. Jesli moja decyzja wywola gwaltowny sprzeciw uzytkownikow Fn no to odblokuje temat...ODBLOKOWALAM.&lt;br /&gt;
Patrzcie watek:&lt;br /&gt;
&lt;a href=&quot;http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php4?p=19669#19669&quot; rel=&quot;nofollow&quot; target=&quot;_blank&quot; class=&quot;postlink&quot;&gt;http://www.forum.jds.pl/v...4?p=19669#19669&lt;/a&gt;</description>
                                        <comments>http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=19647#19647</comments>
                                        <author>Mania</author>
                                        <pubDate>09-03-2004, 12:36</pubDate>
                                        <guid isPermaLink="true">http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=19647#19647</guid>
                                      </item>
                                      <item>
                                        <title>Filozofia nurkowania wg Strugalskiego odc. 7</title>
                                        <link>http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=19646#19646</link>
                                        <description>&lt;br /&gt;
                                      Autor: &lt;a href='http://www.forum.jds.pl/profile.php?mode=viewprofile&amp;u=1157'&gt;Tomasz Strugalski&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Wysłany: 09-03-2004, 12:18&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Codziennie dostaję kilka czy kilkanaście maili (przepraszam, że nie mam kiedy na nie odpowiadać!) od nurków nie posiadających CMASowskich uprawnień, którzy twierdzą, że sprawia im przykrość tytuł :&quot;Filozofia CMAS...&quot;. Piszą, że można nie być CMASowcem a mimo to uważać, &lt;span style=&quot;font-weight: bold&quot;&gt;że baza nurkowa powinna być miejscem gdzie spotykają się przyjaciele a nie tylko wypożyczalnią sprzętu, że ceny kursów powinny być niskie, że sprzęt i powietrze powinny być w bazie za darmo, że instruktor powinien być godnym zaufania nauczycielem a nie straganiarzem, że właściciel bazy powinien odpowiadać za bezpieczeństwo prowadzonych w niej nurkowań, że w nurkowaniu ważniejsze jest partnerstwo niż głębokość, że nie należy robić na siłę bohaterów z ludzi, którzy zabili się bo nie umieli nurkować itd.&lt;/span&gt; Krótko mówiąc podpisują się pod moimi poglądami choć nie są płetwonurkami CMAS. Dlatego postanowiłem zmienić nazwę tego cyklu felietonów na &quot;Filozofia nurkowania...&quot;. Dalszy ciąg tytułu (tj. &quot;...wg Strugalskiego&quot;) oznaczający, że poglądy te są wyłącznie moje subiektywne a nie &quot;jedynie słuszne...&quot; pozostaje bez zmian. Jest bowiem rzeczą oczywistą, że jak każdy człowiek mam prawo się mylić, z którego to prawa ani myślę rezygnować. Bez zmian pozostaje oczywiście również fakt, że nie odpowiem na żaden napastliwy czy złośliwy komentarz będący próbą sprowokowania awantury.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dziś wykład siódmy:   &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy duża głębokość i trudne warunki nurkowania sprawiają, że nurkowanie jest bardziej niebezpieczne?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie, nie sprawiają. A w każdym razie nie głównie one. Z elementów nurkowania: warunki, sprzęt, człowiek - najwięcej kłopotów sprawia zawsze ten ostatni. To on jest najbardziej nieprzewidywalny i nieodporny. To on sprawia więc, że nurkowanie jest bardziej niebezpieczne. Nurkowanie z partnerami trudnymi, nieobliczalnymi (np uczestnikami kursu) wymaga najlepszego przygotowania i najwyższej zawodowej klasy. Dlatego zarezerwowane jest dla zawodowców - instruktorów. O tej, wydawałoby się, prostej prawdzie często zapominamy mówiąc, że trudne nurkowanie to takie, które wymaga specjalnego sprzętu czy, że trudne jest nurkowanie głębokie. To oczywiście prawda, lecz niecała. &lt;span style=&quot;font-weight: bold&quot;&gt;Najtrudniejsze&lt;/span&gt; jest bowiem nurkowanie po prostu z &lt;span style=&quot;font-weight: bold&quot;&gt;trudnym partnerem&lt;/span&gt;. Dlatego ten, kto szuka twardych wyzwań w nurkowaniu nie na głębokość powinien stawiać, czy wąski jaskiniowy korytarz, lecz zająć się robotą instruktorską. 100 m solo dla właściwie przygotowanego nurka okazać się może znacznie łatwiejsze niż dowolne ćwiczenie z parą przestraszonych kursantów na niewielkiej nawet głębokości. &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Często również zdarza się, że trudne warunki czy duża głębokość mobilizują nurka czy to przez wzmożone wydzielanie adrenaliny czy przez, po prostu, spowodowanie poważnego podejścia do sprawy. Gdzie zaś takich warunków nie ma (tylko są znacznie łatwiejsze) rozkojarzony i uwiedziony łatwymi warunkami (dobrą przejrzystością, ciepłem) nurek ginie, pomimo dobrego niekiedy wyszkolenia. &lt;span style=&quot;font-weight: bold&quot;&gt;Protokoły wypadków nurkowych, analizowane w mojej bazie na kursach P2, wyraźnie to pokazują.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ostatni element, o którym chcę dziś powiedzieć to niebezpieczeństwa płynące z tzw. &lt;span style=&quot;font-weight: bold&quot;&gt;&quot;myślenia sprzętowego&quot;. &lt;/span&gt;Uwiedzeni łatwością dostępu do sprzętu i złapani w pułapkę kolorowych reklam, często zapominamy, że sprzęt nie nurkuje sam a dopiero właściwe wykorzystanie go powoduje rozwiązanie trudnej sytuacji pod wodą. Typowym przykładem &quot;myślenia sprzętowego&quot; jest podawanie partnerowi powietrza (w sytuacji awaryjnej), takie przy którym ratownik trzyma za przewód LP. Argumentuje się wtedy, że przy takim chwycie ratowany może sobie sam wcisnąć bypass. Jest to typowy przykład &quot;myślenia sprzętowego&quot; : &quot;przecież dałem mu sprzęt, niech więc sobie dalej sam radzi&quot;. Tymczasem myślenie &quot;ludzkie&quot; (a mówię to naprawdę z perspektywy tysięcy wykonanych nurkowań i dziesiątków sytuacji awaryjnych) podpowiada, że &lt;span style=&quot;font-weight: bold&quot;&gt;ratowany zwykle ma już wpół zalaną maskę i jest już tak niedotleniony i przerażony, że nie tylko nie wciśnie bypassu ale nawet nie włoży sobie dokładnie ustnika do ust&lt;/span&gt;. Ratownik musi to zrobić za niego. Musi więc trzymać ZA PUSZKĘ, dopilnować starannego włożenia ratowanemu do ust ustnika a następnie palcem wskazującym lub środkowym wcisnąć mu bypass. Odpowiednio niewielki opór otwarcia zaworu wydechowego II stopnia gwarantuje w zasadzie, że zachłyśnięcie nie nastąpi. Oczywiście podawanie powietrza z jednoczesnym wciskaniem przez ratownika bypassu, ale tak by ratowany nie zachłysnął się wymaga pewnej wprawy, nie potrafię jednak nauczyć tego przez Internet. Sorry.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na zakończenie, dla uzasadnienia tytułu, szczypta prawdziwej filozofii, tej bez cudzysłowu. Prof. Tadeusz Kotarbiński, całe życie poszukujący etyki niezależnej (tj. niezależnej od religii) skonstruował ideał &lt;span style=&quot;font-weight: bold&quot;&gt;&quot;opiekuna spolegliwego...&quot;&lt;/span&gt; czyli takiego na którym można polegać, takiego który nie zawodzi. Pan profesor nie był nurkiem a szkoda, wiedziałby wtedy, że nurkowie właśnie w takiej definicji się mieszczą. Choć bowiem jest faktem, że nie sprzęt, głębokość czy warunki tworzą problem pod wodą to faktem jest również, że nie one są w stanie ten problem rozwiązać. To tylko nurek swoim postępowaniem i zachowaniem generuje zagrożenie. I tylko nurek, na którym można polegać może temu zagrożeniu zapobiec.            &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ze sportowym pozdrowieniem&lt;br /&gt;
Szef szkolenia klubu płetwonurków Active Divers PTTK&lt;br /&gt;
Tomasz Strugalski</description>
                                        <comments>http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=19646#19646</comments>
                                        <author>Tomasz Strugalski</author>
                                        <pubDate>09-03-2004, 12:18</pubDate>
                                        <guid isPermaLink="true">http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=19646#19646</guid>
                                      </item></channel></rss>