<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-1"?>
<rss version="2.0">
<channel>
  <title>FORUM-NURAS</title>
  <link>http://www.forum.jds.pl/index.php</link>
  <description>Froum dla nurkujących i nie tylko ...</description>
  <language>polish</language>
  <copyright>(c) Copyright Dzisiaj 10:48 by FORUM-NURAS</copyright>
  <managingEditor>dareks@forum-nuras.com</managingEditor>
  <webMaster>dareks@forum-nuras.com</webMaster>
  <pubDate>Dzisiaj 10:48</pubDate>
  <lastBuildDate>Dzisiaj 10:48</lastBuildDate>
  <docs>http://backend.userland.com/rss</docs>
  <generator>phpBB2 RSS Syndication Mod by Lucas</generator>
  <ttl>1</ttl>

  <image>
    <title>FORUM-NURAS</title>
    <url></url>
    <link>http://www.forum.jds.pl/</link>
    <description>Froum dla nurkujących i nie tylko ...</description>
  </image>

                                      <item>
                                        <title>Na gorąco</title>
                                        <link>http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=26601#26601</link>
                                        <description>&lt;br /&gt;
                                      Autor: &lt;a href='http://www.forum.jds.pl/profile.php?mode=viewprofile&amp;u=456'&gt;Sławek&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Wysłany: 01-08-2004, 05:32&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Wyprawa Heweliusz 29-07-2004&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jak to zwykle bywa zaczęło się od odprawy przed wyjazdem w CN Ticada w Gdyni .Maciej ustalił kto gdzie i kiedy o 10.00 jazda do Sasnitz. Grupa liczy 9 osób jedziemy dwoma autami , Ticadowym  busem i  prywatnym autkiem. Busem docieramy na jedzonko przed granica tam dociera reszta i przez Lubieszyn  dojeżdżamy ok. 20-30 na keje w porcie i pakujemy sprzęt na pokład Brigitte. Na miejscu witają nas Ania i Tomek. Jaka była tego lata pogoda wszyscy wiedzą lecz to co nam się trafiło to istna perełka, Tomasz Stopyra któremu tylko raz w tym sezonie udało się zrobić Heweliusza nie wierzył własnym oczom. W pobliskie knajpce małe co nieco i wylądowaliśmy w kojach na odpoczynek. Rankiem następnego dnia 0 6-10 ;para na kotły ;i jazda przy cudownym poranku nad wrak Polskiej jednostki .Około 8 Tomek przeprowadził odprawę i filmik na wideo, tak jak by już kiedyś nurkował na promie. &lt;img src=&quot;images/smiles/icon_lol.gif&quot; alt=&quot;&amp;#058;lol&amp;#058;&quot; title=&quot;&amp;#058;lol&amp;#058;&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;top&quot; /&gt;   Ticadowcy jako pierwsi zostali wyznaczeni na nura , dlatego o 10 zwarci i lekko zgrzani wskoczyli do wody, nurkowaliśmy 3kami, tylko Piotr i piszący poszli w parze. Pierwszy nurek to 50 minutowy .rekonesans od opustówki w dół i w stronę dziobu, mijamy powywracane tiry, dalej na dziób okrętu i w górę w połowie odległości miedzy prawą burtą a dnem .Zaglądamy z Piotrem we wszystkie zakamarki prawie topiąc stal naszymi latarkami. Na rufie statku oglądamy imponującą śrubę napędową wierzcie mi robi wrażenie. Kiedy nadszedł czas na wyjście aż szkoda było wychodzić, po drodze mijaliśmy następnych nurków których wyjątkowo było tym razem na Brigitte 45. Prawie godzinna przerwa na pokładzie pozwoliła nam wymienić butle i ustalić jak będzie wyglądało 2 nurkowanie. Ustaliliśmy że wchodzimy całą piątką czyli Maciek, Grzesiek, Dymitr Piotr i Sławek od rufy i penetrujemy wnętrze wraku do samego dziobu wykorzystując poręczówki i wychodzimy w połowie przez otwór konstrukcyjny .Maciej, Dymitr i Sławek doszli do samego dziobu od wewnątrz dla reszty nie było miejsca Wracaliśmy troszkę na wyższym pułapie i natknęliśmy się na dziwny w takich warunkach napis ;tu wolno palić;. Kolejne 50 kilka minut dobiegło końca, jeszcze zerknęliśmy na dobrze widoczną nazwę Jan Heweliusz i w górę. Drugie nurkowanie na całej piątce zrobiło ogromne wrażanie, dla takich miejsc warto robić to co robimy. Ale jak to bywa dobre czasy lubią się kończyć za szybko nawet gorący posiłek nie był w stanie nas pocieszyć. Jako ciekawostkę dodam że jak dopłynęliśmy do portu to z pięknej , letniej i upalnej pogody zrobiło się mokro i pochmurnie. Ale myślę że scampi i lokalne piwko podane w restauracji pięknie podsumowało tak bardzo udanego nura. Wróciliśmy do 3miasta ok. 4 już 1 sierpnia.&lt;br /&gt;
Impreza bardzo udana, polecam pewnie wrócimy na Hewelka, podziękowania dla Andrzeja i Sebastiana z Ticady i dla Maćka który zgrał całą imprezę.&lt;br /&gt;
Pozdrawiam Sławek Buraczyński &amp;lt;slawnur&amp;gt;</description>
                                        <comments>http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=26601#26601</comments>
                                        <author>Sławek</author>
                                        <pubDate>01-08-2004, 05:32</pubDate>
                                        <guid isPermaLink="true">http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=26601#26601</guid>
                                      </item></channel></rss>