<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-1"?>
<rss version="2.0">
<channel>
  <title>FORUM-NURAS</title>
  <link>http://www.forum.jds.pl/index.php</link>
  <description>Froum dla nurkujących i nie tylko ...</description>
  <language>polish</language>
  <copyright>(c) Copyright Dzisiaj 2:02 by FORUM-NURAS</copyright>
  <managingEditor>dareks@forum-nuras.com</managingEditor>
  <webMaster>dareks@forum-nuras.com</webMaster>
  <pubDate>Dzisiaj 2:02</pubDate>
  <lastBuildDate>Dzisiaj 2:02</lastBuildDate>
  <docs>http://backend.userland.com/rss</docs>
  <generator>phpBB2 RSS Syndication Mod by Lucas</generator>
  <ttl>1</ttl>

  <image>
    <title>FORUM-NURAS</title>
    <url></url>
    <link>http://www.forum.jds.pl/</link>
    <description>Froum dla nurkujących i nie tylko ...</description>
  </image>

                                      <item>
                                        <title>WRAKI Z ŁEBY + NARTY</title>
                                        <link>http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=56494#56494</link>
                                        <description>&lt;br /&gt;
                                      Autor: &lt;a href='http://www.forum.jds.pl/profile.php?mode=viewprofile&amp;u=464'&gt;Kriss&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Wysłany: 04-07-2005, 14:12&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Krótka relacja z weekendu 2005-07-01-02-03.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Łeba 02- lipiec.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Port jachtowy godzina 9,00 &amp;#8211; kuter &amp;#8222; Litoral &amp;#8222;.&lt;br /&gt;
Kazik, Wojtek, kilku śmiałków, bezwietrzna pogoda, piękne słońce. Kilka formalności, odprawa straży granicznej i bosmana. Straż graniczna reprezentowana także przez płeć piękną w przenośni i dosłownie. Sylwetkę godną Wenus zakłóca wielki pistolet. Ostatnie metry falochronu i kanału portowego i wreszcie jest; nieskończony horyzont i błękit nieba zlewający się w jedność z niebieskością morza. Maleńkie obłoczki pasą się wysoko i nieruchomo. Kurs na &amp;#8222;Łyżwę&amp;#8221;. W pełnym słońcu, w bryzie wymuszonej ruchem łodzi, trwają przygotowania. Sprzęt sklarowany i przywiązany. Do pierwszego wraku jeszcze godzina drogi. Wojton omawia wrak; historia, pochodzenie, dane techniczne, przyczyna i okoliczności zatopienia. Przedstawia rysunki i omawia warunki nurkowania. Do wraku 30 minut obwieszcza Kazik. Zaczyna się ubieranie i ostatnie sprawdzenie szpeju. Pierwszy schodzi Wojtek i wiąże linę do wraku i boji. Kolejno schodzą uzgodnione wcześniej zespoły. Bałtyk pokazuje pazurki i bez litości wytyka niektórym braki w sprzęcie lub wyszkoleniu. Jest jednak ojcowsko łagodny i tylko grozi paluszkiem i ostrzega. Automaty sprawdzone w ciepłych krajach ojciec Bałtyk zamraża. Brak dwóch pierwszych stopni w takim przypadku to stres i koniec nura &amp;#8211; także dla partnera.&lt;br /&gt;
Sieci i żyłki też idą w sukurs ojcowskiej połajanki i plączą mniej lub bardziej skutecznie, majtane dwoma prądami. Wspólna walka z problemami i szczęśliwy powrót na pokład bez strat w ludziach i sprzęcie sprawiają jednak,że w pamięci pozostają piękne widoki a apetyt na drugiego wraczka rośnie. W przerwie w ruch poszły wędki. Ofiary wędkarstwa zostały zjedzone jeszcze na łodzi. Drugi wrak:&amp;#8221;Betonowiec&amp;#8221;. Piękny i monumentalny. Efekty szybkiego szkolenia na własnych błędach i nabyta naprędce pokora sprawiają, że tym razem o. Bałtyk jest łaskawy i docenia poprawę lub przynajmniej jej obietnicę. Uśmiechnięte paszcze uczestników to najlepsza ocena wyprawy, załogi i efektu końcowego.&lt;br /&gt;
Wspomniane wcześniej ofiary wędkarzy w postaci zupy rybnej zostają wchłonięte przez sprawców i oprawców bez litości i z zachwytem, jakiego nie powstydziłby się nawet najlepszy kucharz na świecie. Leniwy powrót do portu, znów Wenus z koltem i bosman. Godzina 16,15 &amp;#8211; cuma, rozładowanie klamotów, czas rozliczeń finansowych i pożegnań. &lt;br /&gt;
Zmęczenie daje znać o sobie w przyjemny sposób.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Podsumowanie: &lt;br /&gt;
-wraki z Łeby to dobry pomysł,&lt;br /&gt;
-	Głębokości operacyjne to 25-45m, a więc wymagające przynajmniej minimum praktyki i obycia,&lt;br /&gt;
-	Załoga łodzi to &amp;#8222;stare&amp;#8221; wilki morskie bez fobii za to z dużą dawką wyrozumiałości i cierpliwości,&lt;br /&gt;
-	Cena 160,00 plnów za dzień + ewentualne dobijanie butelek+dojazd+nocleg, to dość duże wydatki ale............&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
03 Lipca 2005. Baza Nurtur &amp;#8211; Narty.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Godzina 12,oo &amp;#8211; tłumy plażowiczów, piwoszy, siatkarzy, dzieci, mam, tatusiów, samochodów, rowerów wodnych i lądowych, desek.&lt;br /&gt;
 Ale nie ma odwrotu.Plan jest planem. Cennik nurkowanie 10,00,powietrze 1,00. Obojkowany i oporęczowany fragment jeziora dostępny z plaży. Atrakcje to szereg platform i wraków typu trabant i inne. Głębokości  atrakcji do 27m.&lt;br /&gt;
Widoczność od 4-5m do 0,5 m. Wyraźna termoklina na 6m. Dużo ryb.&lt;br /&gt;
Wakacje to nie jest termin, w którym pojedziemy tam ponownie (paszczak kocha ciszę)&amp;#8211;, jeśli to zimowe.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Z Polski PN dla czytaczy FN &amp;#8211; relację zeznali Tajni i  Świadomie Subiektywni Współpracownicy;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
 Kriss            &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
PS. Zdjęcia w obróbce.</description>
                                        <comments>http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=56494#56494</comments>
                                        <author>Kriss</author>
                                        <pubDate>04-07-2005, 14:12</pubDate>
                                        <guid isPermaLink="true">http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=56494#56494</guid>
                                      </item></channel></rss>