<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-1"?>
<rss version="2.0">
<channel>
  <title>FORUM-NURAS</title>
  <link>http://www.forum.jds.pl/index.php</link>
  <description>Froum dla nurkujących i nie tylko ...</description>
  <language>polish</language>
  <copyright>(c) Copyright Dzisiaj 21:52 by FORUM-NURAS</copyright>
  <managingEditor>dareks@forum-nuras.com</managingEditor>
  <webMaster>dareks@forum-nuras.com</webMaster>
  <pubDate>Dzisiaj 21:52</pubDate>
  <lastBuildDate>Dzisiaj 21:52</lastBuildDate>
  <docs>http://backend.userland.com/rss</docs>
  <generator>phpBB2 RSS Syndication Mod by Lucas</generator>
  <ttl>1</ttl>

  <image>
    <title>FORUM-NURAS</title>
    <url></url>
    <link>http://www.forum.jds.pl/</link>
    <description>Froum dla nurkujących i nie tylko ...</description>
  </image>

                                      <item>
                                        <title>Re: Rescue Diver</title>
                                        <link>http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=13808#13808</link>
                                        <description>&lt;br /&gt;
                                      Autor: &lt;a href='http://www.forum.jds.pl/profile.php?mode=viewprofile&amp;u=-1'&gt;Anonymous&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Wysłany: 18-08-2003, 21:24&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Dwudniowy Rescue? Czemu nie; jeżeli tylko są spełnione dwa podstwowe warunki; to znaczy kursy na poprzednie stopnie były robione &quot;po bożemu&quot; i instruktorzy są przygotowani, to jak najbardziej... Wróciłem właśnie z takiego kursu (choć korzystając z przedłużonego weekendu dołożyłem jeszcze jeden dzień na FMA czy też - jak to się według nowego programu nazywa - EFR.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Kurs był w pełnym tego słowa znaczeniu &quot;intensywny&quot; (dwa bite dni od 9 do 9; pięć sesji &quot;wodnych&quot;; może raczej wodno-lądowych), to znaczy czuję wszystkie mięśnie, z których istnienia jeszcze niedawno nie zdawałem sprawy.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Program oczywiście &quot;by PADI&quot;, ale liczne polskie &quot;urealnienia&quot;:&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zapytaj dyspozytorkę pogotowia o nazwisko, przedstaw się i powiedz, że na formularzu wypadku odnotowałeś godzinę zgłoszenia... Teraz jest szansa, że nie zignoruje twojego telefonu.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Upewnij się czy zepół wyjazdowy ma tlen, czy też to tylko karetka &quot;transportowa&quot;. Zapytaj czy mają tlen w szpitalu (jesteście pewni, że to absurdalne pytanie?)...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Co to jest defibrylator? To urządzenia ratujące życie, ale w Polsce praktycznie zakazane poza szpitalami i zespołami wyjazdowymi (zakaz obsługi przez nie-lekarzy).&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeżeli kierujesz akcją ratowniczą, to czy pamiętałeś o wyznaczeniu osoby do pilnowania otwartego samochodu przeznaczonego do transportu poszkodowanego? Złodziej nie śpi. Zabezpiecz komputer nurkowy ofiary zanim go ukradną.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Czy pamietasz, że w dni wolne od pracy szybciej można się dostać do komory dekompresyjnej jadąc samochodem do Gdyni niż czekając na zgodę na użycie smigłowca do transportu poszkodowanego?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyznacz osobę do kontroli tłumu gapiów i OCHRONY prowadzących reanimacje przed nieprzewidywalnymi reakcjami widzów.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Jeżeli prosisz o coś osoby postronne (np. o wykonanie telefony), to pytaj o imię (będą się wstydzić uciec jeżeli się przy wszystkich przedstawili) a najlepiej wyzancz dwie osoby - będą się nawzajem pilnowali.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wymuś na izbie przyjęć zaznaczenie na karcie (najlepiej na czerwono), że chodzi o wypadek nurkowy, poproś o rozmowę z lekarzem (weź jego nazwisko!), upewnij się, że wie co w takim wypadku robić (w razie czego zostaw wydrukowany, standardowy schemat postępowania), podaj numer do komory, ale na wszelki wypadek zawiadom też Instytut Hiperbarii gdzie odwiozłeś poszkodowanego...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ten kurs uczy dopiero systematcznego myślenia &quot;na zapas&quot; - rzeczywiście warto go zrobić. I kupić porzadny zestaw ratunkowy zamiast tego g...a, które z niewiadomych powodów nazywają samochodowymi &quot;apteczkami&quot;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Moje ulubione ćwiczenie: holowanie nieprzytomnego nurka z jednoczenym sztucznym oddychaniem - po kilkudziesięciu metrach byłem gotowy się z nim zamienić miejscami.</description>
                                        <comments>http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=13808#13808</comments>
                                        <author>Anonymous</author>
                                        <pubDate>18-08-2003, 21:24</pubDate>
                                        <guid isPermaLink="true">http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=13808#13808</guid>
                                      </item>
                                      <item>
                                        <title>Re: Rescue Diver</title>
                                        <link>http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=13786#13786</link>
                                        <description>&lt;br /&gt;
                                      Autor: &lt;a href='http://www.forum.jds.pl/profile.php?mode=viewprofile&amp;u=-1'&gt;Anonymous&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Wysłany: 18-08-2003, 12:01&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Było piękne, słoneczne, czwartkowe przedpołudnie. Nasza łódź delikatnie kołysała się na falach a wiatr smagał spalone słońcem ciała łagodząc żar lejący się z nieba. Snuliśmy się leniwie po pokładzie wspominając nurkowania z ostatnich dni. Nawet najmniejsze oznaki nie zwiastowały nadciągających dramatycznych chwil jakie pojawiły się niebawem...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Dorota i Radegast popłynęli wraz z grupką osób uczestniczących w programie DSD. Po powrocie Radegast zakomunikował, że jeszcze na chwilę wraca w okolice rafy. Chciał popłynąć sam. Odradzaliśmy mu tego pomysłu ale upierał się, że rafa jest płytka około 6m i że w zasadzie będzie w pobliżu łodzi i nie długo wraca...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Radegast jest odpowiedzialnym i świadomym nurkiem więc zaczęła nas niepokoić sytuacja gdy po kilku minutach od planowanego wypynięcia nie pojawił się na powierzchni wody.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Postanowiłem rozpocząć poszukiwanie Radegasta...&lt;br /&gt;
Poprosiłem Wojtka aby towarzyszył mi na powierzchni i był moim kontaktem z łodzią.&lt;br /&gt;
Na łodzi wyznaczyłem jedną osobę do obserwowania powierzchni morza i w razie gdyby Radegast wynurzył się ja będę pod wodą aby osoba dała znać Wojtkowi, że wszystko jest w porządku a ten poinformuje mnie. Mieliśmy umówiony sposób kontaktu.&lt;br /&gt;
Osoba ta miała również za zadanie poinformowanie dwóch osób, które wyznaczyłem do pomocy w razie gdyby się okazało, że będę holował Radegasta do łodzi i będzie trzeba wciągnąć go na pokład.&lt;br /&gt;
Kapitanowi poleciłem skontaktowanie się z komorą hiperbaryczną w El Gounie aby pozostali w pogotowiu i wyznaczyli miejesce gdzie nasza łódź miałaby dotrzeć aby grupa ratownicza przejęła Radegasta od nas.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Po zorganizowaniu akcji rozpocząłem poszukiwania...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wiedząc w przybliżeniu gdzie Radegast miał się udać oraz korzystając z dobrej widoczności miałem ułatwione zadanie. Radegast wyłonił się po około 5 minutach poszukiwań. Leżał za małym zaułkiem, przy rafie na głębokośći około 5m twarzą w kierunku dna.&lt;br /&gt;
Sprawiał wrażenie jakby coś oglądał z bliska. Podpłynąłem aby zobaczyć co go tak zaciekawiło. Popukałem go w ramię... nie zareagował... Pomachałem ręką przed maską aby mnie zobaczył.... nie zareagował...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Aby nie dać ponieść się nerwom i emocjom na ułamek sekundy zatrzymałem się aby pomyśleć nad dalszą częścią akcji...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Usiadłem okrakiem na butli Radegasta i rozpoczęliśmy wynurzanie się. Pamiętając o tym aby nie doprowadzić do urazu płuc jedną ręką chwyciłem za brodę i automat i odchyliłem do tyłu aby udrożnić drogi oddechowe. &lt;br /&gt;
Musiałem również kontrować nasze wynurzanie gdyż byliśmy bezpośrednio pod małą pułeczką rafową i wychodząc pionowo w górę nabiłbym nieprztomnemu nurkowi guza...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na powierzchni szybko pozbyłem się balastów oraz masek i sprawdziłem Radegastowi oddech... nie oddychał... Szybko podałem dwa oddechy i zawołałem w kierunku łodzi o pomoc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Rozpoczęłiśmy holowanie. Co 5 sekund podawałem oddech i po woli pozbywałem się sprzętu. Dość silny prąd dokładnie z kierunku w którym płynęliśmy a do tego mała ale złośliwa fala bardzo utrudniały holowanie. Walczyłem o to aby woda nie zalała twarzy Radegastowi. Po kilkunastu minutach holowania podczas których nie wiele przybliżyliśmy się do łodzi poprosiłem Wojtka o pomoc.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wojtek pchał Radegasta a ja go ciągnąłem nieustannie podając oddech co 5 sekund.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Wyczerpany po dopłynięciu do łodzi jeszcze raz powtórzyłem osobom wyciągającym w jaki sposób mają ode mnie odebrać Mateusza i co z nim dalej zrobić.&lt;br /&gt;
Podałem ręce Radegasta osobom na łodzi aby był w pozycji tyłem do łodzi. Umożliwiało to od razu położenie go na plecach. Sam wszedłem pod Radegasta żeby mogli wciągnąć go po mnie i nie uszkodzić kręgosłupa.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Zaraz po tym znalazłem się na pokładzie. &lt;br /&gt;
Położyliśmy Mateusza w miejscu widocznym na Wojtka zdjęciu. Sprawdziłem oddech i tętno... Nie było...&lt;br /&gt;
Rozpocząłem masaż serca i sztuczne oddychanie. &lt;br /&gt;
Prowadząc resuscytację przez moją głowę przelatywały mi tysiące myśli... Przypomniał mi się dzień kiedy poznałem Mateusza na spotakiu Forum Nuras... Przypomniało mi się jak powiedzieliśmy do siebie, że w końcu możemy się poznac bo tyle o sobie słyszeliśmy... &lt;br /&gt;
W myślach miałem wszystkie te dni kiedy razem nurkowaliśmy... Przed oczami miałem zawsze uśmiechniętą i radosną twarz Mata...&lt;br /&gt;
Powtarzałem sobie krzycząc w myślach, że nie mogę go stracić... to dodawało mi sił...&lt;br /&gt;
Po 5 minutach, które trwały jak wieczność Mat odzyskał akcję serca ale nie miał jeszcze oddechu. Po chwili znów stracił akcję serca ale na szczęście na krótko... zaraz potem znów ją przywróciłem a razam z nią pojawił się też oddech.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Od razu podałem mu tlen i ciągle kontrolując udaliśmy się w kierunku brzegu gdzie kapitan był umówiony na spotkanie z ekipą ratowniczą ze szpitala w El Gounie...&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Tak zakończył się mój egzamin na stopień Rescue Diver... &lt;img src=&quot;images/smiles/zz0012.gif&quot; alt=&quot;&amp;#058;))&quot; title=&quot;&amp;#058;))&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;top&quot; /&gt; </description>
                                        <comments>http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=13786#13786</comments>
                                        <author>Anonymous</author>
                                        <pubDate>18-08-2003, 12:01</pubDate>
                                        <guid isPermaLink="true">http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=13786#13786</guid>
                                      </item>
                                      <item>
                                        <title>Re: Rescue Diver</title>
                                        <link>http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=13721#13721</link>
                                        <description>&lt;br /&gt;
                                      Autor: &lt;a href='http://www.forum.jds.pl/profile.php?mode=viewprofile&amp;u=377'&gt;lobster&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Wysłany: 15-08-2003, 20:54&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;/span&gt;&lt;table width=&quot;90%&quot; cellspacing=&quot;1&quot; cellpadding=&quot;3&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;center&quot;&gt;&lt;tr&gt; 	  &lt;td&gt;&lt;span class=&quot;genmed&quot;&gt;&lt;b&gt;Dorota i Wojtek napisał/a:&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/td&gt;	&lt;/tr&gt;	&lt;tr&gt;	  &lt;td class=&quot;quote&quot;&gt;&lt;br /&gt;
Jak się okazało można zrobić taki kurs w dwa dni... !? &lt;br /&gt;
&lt;/td&gt;	&lt;/tr&gt;&lt;/table&gt;&lt;span class=&quot;postbody&quot;&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Te no.. standardy pozwalaja przeciez &lt;img src=&quot;images/smiles/wicked.gif&quot; alt=&quot;&amp;#058;wicked&amp;#058;&quot; title=&quot;&amp;#058;wicked&amp;#058;&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;top&quot; /&gt; </description>
                                        <comments>http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=13721#13721</comments>
                                        <author>lobster</author>
                                        <pubDate>15-08-2003, 20:54</pubDate>
                                        <guid isPermaLink="true">http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=13721#13721</guid>
                                      </item>
                                      <item>
                                        <title>Rescue Diver</title>
                                        <link>http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=13720#13720</link>
                                        <description>&lt;br /&gt;
                                      Autor: &lt;a href='http://www.forum.jds.pl/profile.php?mode=viewprofile&amp;u=428'&gt;Dorota i Wojtek&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Wysłany: 15-08-2003, 20:43&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
                                      Jedną z najciekawszych propozycji w programie szkolenia płetwonurków PADI jest naszym zdaniem kurs &quot;Rescue Diver&quot;.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Ciekawy program, urozmaicony zekres ćwiczeń &quot;ladowych&quot; i &quot;wodnych&quot;, cheć zdobycia dodatkowej wiedzy na temat radzenia sobie z własnymi problemami i problemami innych - to najczęściej wymieniane powody, dla kótrych studenci decydują się na rozpoczęcie tego szkolenia.&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Bardzo chętnie słuchamy uwag wszystkich osób, które mogą wnieść coś nowego do poprawienia sposobu szkolenia na tym i każdym innym poziomie. &lt;br /&gt;
Jak się okazało można zrobić taki kurs w dwa dni... !? &lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Niektórzy z naszych gości opisując swój &quot;Rescue&quot; potrafili zrobić to w kilku zdaniach: &quot;wiesz, kilka ćwiczeń na basenie - takie tam holowanie i uspokajanie. Potem podobne na wodach otwartych. Trzeba było załatwić papierek, że ma się przeszkolenie z zakresu pierwszej pomocy i po wszystkim...&quot; ???&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Nie chciało nam  się wierzyć, że za dwie godziny zajęć basenowych i 45min na wodach otwartych, ktoś mógł zapłacić 800pln !!! (kwestię instruktora, który takie &quot;szkolenie&quot; poprowadził pozostawiamy bez komentarza...)&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Na naszym Forum jest wiele osób, które robiły ten kurs. Jest też kilku instruktorów, które takie kursy prowadzą. &lt;br /&gt;
Może ktoś ma ochotę przybliżyć tajną wiedzę z zakresu &quot;jak zostać nurkiem ratownikiem...&quot;?&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
Poniżej DiveClub i Radegast - nierozłączna egipska para...&lt;br /&gt;
&lt;img src=&quot;http://www.forum.jds.pl/album_see.php4?id=283&quot; resizemod=&quot;on&quot; onload=&quot;rmw_img_loaded(this)&quot; border=&quot;0&quot; alt=&quot;&quot; /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;br /&gt;
 &lt;img src=&quot;images/smiles/wave.gif&quot; alt=&quot;&amp;#058;wave&amp;#058;&quot; title=&quot;&amp;#058;wave&amp;#058;&quot; border=&quot;0&quot; align=&quot;top&quot; /&gt; </description>
                                        <comments>http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=13720#13720</comments>
                                        <author>Dorota i Wojtek</author>
                                        <pubDate>15-08-2003, 20:43</pubDate>
                                        <guid isPermaLink="true">http://www.forum.jds.pl/viewtopic.php?p=13720#13720</guid>
                                      </item></channel></rss>