Wiek: 63 Dołączył: 13 Sie 2007 Posty: 2478 Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 23-09-2008, 21:43
Andrzej Kosko napisał/a:
Jest raczej niemożliwe-dlatego nie będę-ja ani moi koledzy-roztrzasać na FN tej tragedii.
Zbyt wiele razy obserwowałem wypociny ludzi,którzy nie mając pojęcia o czym mówią...niestety mówili
Pod żadnym pozorem nie namawiam Ciebie do przekazywania informacji , ale z drugiej strony tak rozumując, to rzeczywiście można zamknąć dział "wypadki nurkowe" . Nie chodzi o roztrząsanie ale o rzetelne informację , inaczej można opierać się na często przekłamanych dziennikarskich przekazach na portalach informacyjnych i dać sobie spokój z działem na Forum. Potwierdzasz, że $$ ma rację dając taki tytuł.
Pozdrawiam Piotr
Ostatnio zmieniony przez piotrkw 23-09-2008, 21:54, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 48 Dołączył: 08 Mar 2006 Posty: 1731 Skąd: Warszawa
Wysłany: 23-09-2008, 22:38
Andrzej Kosko napisał/a:
Zbyt wiele razy obserwowałem wypociny ludzi,którzy nie mając pojęcia o czym mówią...niestety mówili
I dlatego też - jeśli już cokolwiek w dziale wypadków jest wpisywane - pomijając opisy świadków i ew cytujących oficjalne czy medialne komunikaty, pozostałe komentarze powinny być wymoderowane w całości.
Jakiekolwiek snucie domysłów na podstawie plotek, doniesień mediów czy swoich interpretacji zdarzeń nikomu nie pomoże i niczego nie wyjaśni.
Moim skromnym, dział zupełnie niepotrzebny, podawanie linków do artykułów, które wyszły spod ręki osób mało obeznanych w temacie, albo spekulujących jest bez sensu.
Rozwiązanie zaczerpnięte od "Jankesów", które podał Beeker moim zdaniem bardzo dobre, ale zawsze musi być, jakieś ale ... IMHO podawanie suchych faktów, będzie bardzo trudne, bo tragedia zawsze ma "jakąś" twarz, którąś "Ktoś" będzie chciał odkryć, zdemaskować ....
Wiek: 45 Dołączył: 25 Sie 2007 Posty: 129 Skąd: Sochaczew
Wysłany: 23-09-2008, 23:50
Andrzej Kosko napisał/a:
Jest raczej niemożliwe-dlatego nie będę-ja ani moi koledzy-roztrzasać na FN tej tragedii.
Zbyt wiele razy obserwowałem wypociny ludzi,którzy nie mając pojęcia o czym mówią...niestety mówili
Andrzej, wg mnie wydane przez Wasz klub oświadczenie o nurkowaniu na wraku Heweliusza jest lakoniczne i niczego nie wyjaśnia. Jeśli mogę prosić o odpowiedź na FN lub na PW to proszę o informacje o nurkowaniu na którym niestety doszło do tragedii. Interesuje mnie:
plan nurkowania( na jaką głębokość, na jakim gazie, z jakim czasem, jaka konfiguracja)
jak doszło do rozdzielenia się partnerów
czy posiadali stosowne uprawnienia do penetracji wraków (niezależnie czy penetracja jest dozwolona prawnie czy też nie)
czy wpływając do wraku rozkładali poręczówkę?
Będę wdzięczny za odpowiedź, pozdrawiam i składam wyrazy współczucia.
Uważam że analiza błędów które doprowadzają do wypadków może ocalić w przyszłości życie kogoś innego.
to nie jest temat dotyczący jakiegokolwiek wypadku, Kacper... rozmawiamy o pisaniu o wypadkach ... ale nie sięgając daleko:
- Dahab,
- Piechcin,
- Piaseczno,
- Hańcza,
- Heweliusz,
... każdy z nich to zbyt wiele
... każdy miał jakąś praprzyczynę - może warto coś o tym napisać
Wiek: 45 Dołączył: 25 Sie 2007 Posty: 129 Skąd: Sochaczew
Wysłany: 24-09-2008, 00:32
Cytat:
to nie jest temat dotyczący jakiegokolwiek wypadku
Niby tak, ale nawet w temacie o wypadkach nic konkretnego się nie dowiadujemy
Cytat:
... każdy miał jakąś praprzyczynę - może warto coś o tym napisać
dokładnie, niektóre to awarie sprzetu - warto pisać, uczulając innych na co mają zwracać uwagę w swoim sprzęcie
a niektóre to zwykła głupota ludzka, brak zastanowienia, brawura itd - też warto o tym pisać, żeby uczulić innych którzy pchani ułańską fantazją przeceniają swoje możliwości.
Jedna wnikliwa i dokładna analiza wypadku jednej osoby może uchronić wiele innych od popełnienia podobnych błędów.
Proszę moderatora o przeniesienie mojego posta (dwa posty wyżej) do tematu o wypadku na Heweliuszu.
Wiek: 56 Dołączył: 20 Paź 2004 Posty: 2801 Skąd: Warszawa
Wysłany: 24-09-2008, 02:21
Jakie są źródła informacji o wypadku pod wodą?
- Przeważnie najlepsze źródło właśnie wyschło.
- Partner jest "ostatnim zainteresowanym" do dzielenia się wiedzą / wspomnieniami (nie przypominam sobie wypowiedzi partnera osoby poszkodowanej podającej szczegółowy przebieg wydarzeń).
- Inni nurkowie będący w okolicy - wiedzą przeważnie mniej bo sedno akcji rozgrywa się najczęściej w samotności nurka / zespołu. I też nie są skłonni do rozmów. Wypadek nurkowy to przeważnie błąd ludzki. Wyjawianie błędu prowadzi do ujawnienia winowajcy. A zawsze znajdą się chętni do mniej lub bardziej słusznego pognębienia owej osoby. Koszt dla bezpośrednio zainteresowanych jest zbyt duży wobec ewentualnego działania edukacyjno-ostrzegawczego.
- Rodzina - przeważnie niewiele wie i jest najbardziej rozemocjonowana - trudno oczekiwać informacji, szczególnie rzetelnej.
- Policja - z zasady niewiele podaje do wiadomości a już szczególnie przed zakończeniem śledztwa - czas stanowczo zbyt długi dla żądnych wiedzy.
- Media - żarty jakieś...
- ...i dalej - co raz bardziej zbliżamy się do plotkarstwa i oddalamy od faktów...
Reasumując: są znikome szanse na otrzymanie informacji o faktycznym przebiegu wydarzeń a co więcej - na zimną ich analizę. Pozostaje wąskie grono wstrzemięźliwych wtajemniczonych i szerokie rozgadanych widzów. Stąd moja propozycja o gadaniu na ten temat w HydeParku. Większość wypowiedzi będzie godna tego działu a nie będzie powodów do podgrzewania atmosfery przez pouczania typu "jak śmiesz", "jak Ci nie wstyd", "więcej szacunku" itd.
Zainteresowanie takimi sprawami osobiście wkładam lekką ręką pomiędzy widzów na igrzyskach w Koloseum, czytelników prasy brukowej, oglądaczy produktów paparazzich itd.
A garstkę tych, których pomimo ich zainteresowania nie wepchnął bym w powyższe towarzystwo pytam: Po co Ci taka wiedza? Porządnie się zastanów i nie próbuj głośno odpowiadać. Jeśli będziesz chciał wyartykułować powody, dla których interesują Cię takie rzeczy to Twój osąd własnej osoby może być bardzo subiektywny...
$$ [Usunięty]
Wysłany: 24-09-2008, 07:10
TomS napisał/a:
Po co Ci taka wiedza? Porządnie się zastanów i nie próbuj głośno odpowiadać.
Jaka była pierwotna przyczyna wypadku z MM w tle wiem, było to potrzebne w celach projektowych. Doświadczenie powinno być dobrze opisane po to żeby mogło też służyć innym. Jeżeli pojawiają się doświadczenia zdobyte za tak wysoką cenę, to warto żeby nie szły w niebyt. Wiedza o wypadku Bolesława Wiśniewskiego z przed 30 lat służy do tej pory, niedawno był wypadek na Hańczy 1 podejrzenie UCP. "TomM" nie był przekonany o konieczności wezwania śmigłowca. Z tamtego wypadku wiem że człowiekowi pozostał kwadrans mało komfortowego życia po masywnym UCP. Więc szybkie dostarczenie do komory, jest jedynie szansą na przeżycie.
Wiek: 51 Dołączył: 10 Mar 2002 Posty: 7224 Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 24-09-2008, 08:41
TomS napisał/a:
Partner jest "ostatnim zainteresowanym" do dzielenia się wiedzą / wspomnieniami (nie przypominam sobie wypowiedzi partnera osoby poszkodowanej podającej szczegółowy przebieg wydarzeń).
Nie zawsze. Jakies trzy..cztery lata temu na wyjezdzie klubowym nie wrocil z nurkowania kolega klubowy. Nurkowanie nie bylo ani specjalnie trudne, ani o szalonych glebokosciach. Jego partnur przebieg tego nurkowania opowiedzial szczegolowo przynajmniej dwa razy: podczas zebrania klubu nastepnego tygodnia oraz na pogrzebie, podczas mowy pozegnalnej.
Porządnie się zastanów i nie próbuj głośno odpowiadać.
Skoro pięść na stole to i brzęknąć coś musi, więc jednak się ośmielę odpowiedzieć ...
Obecny stan wiedzy o wydarzeniach jest najczęściej taki: zdarzył się wypadek nurkowy. "Cośtam" ze sprzętem, albo
I przeciętny nur (jak najbardziej subiektywnie) myśli ...
Przecież "wszyscy" wiedzą, że wypadki w nurkowaniu się zdarzają. Ale to nie mi. To gdzieś daleko. COŚ tam się musiało stać. Zapewne był to jakiś wielki i niewybaczalny błąd człowieka, ale ja takich nie popełniam. Bo ten co zginął to napewno był ekstremalny wariat, a ja taki rozsądny jestem. Ewentualnie jakaś horrendalna awaria sprzętu, która mojemu błyszczącemu szpejowi serwisowanemu przez Master'a się raczej nie zdarzy. Cóż, zapalmy świeczkę i łódź safari płynie dalej.
Jest tak?
A jeśli dotrzeć do sedna sprawy to jednak pewnie jest tak, że powód jest całkiem "błahy" - drobny ludzki błąd jaki popełniam może na co dzień, ale jak dotąd uszło mi to na sucho.
Zginął człowiek, bo ...
... nie odkręcił butli,
... nie popatrzył na manometr po odkręceniu butli,
... nie wpiął węża,
... nie pilnował się partnera i się przestraszył,
... nie umiał kontrolować pływalności i był przeważony,
... zapił dzień wcześniej,
... zlekceważył ten czy inny element nudnej procedury,
...
Oczywiste i nie warto o tym pisać?
Może tak, ale ja bym jednak chciał żeby te smutne przykłady przypominały mi (i nawet publiczności Koloseum) o tych "drobiazgach".
Wiek: 56 Dołączył: 20 Paź 2004 Posty: 2801 Skąd: Warszawa
Wysłany: 24-09-2008, 11:39
No właśnie, Beeker...
Beeker napisał/a:
zlekceważył ten czy inny element nudnej procedury,
- to jako kwintesencja wymienionych przez Ciebie wszystkich powyższych powodów. Zaniedbanie w tej rekreacji jest często śmiertelne. I nie nazwał bym tego błędem błahym. A tym bardziej nieuniknionym. Wystarczyło przestrzegać tego o czym trąbili instruktorowie. Bardziej istotnym z mojego punktu widzenia jest przytaczanie opisów wypadków typu "zaplątał się w sieci i nie dał rady wyciąć, nikt mu nie pomógł - DLACZEGO?" lub przypadki wspomniane przez $$ ale tu być może nie posiadam wiedzy, którą nurkowie reb uzyskują na kursach. Inna rzecz, że po moim kursie na Delfinie miał bym wiedzę, aby wapno wymienić (chyba...). Ale nadal twierdzę, że nurek wchodzi do wody z wystarczającą wiedzą, żeby się nie zabić. Podobnie jak kierowca, pilot czy inna osoba, która zdała egzamin aby coś takiego robić.
**********
Nie potępiam gadania o takich rzeczach.
Też oglądam z przyjemnością filmy sensacyjne i kryminalne a czasem na Discovery programy o zbrodni (mało bo mnie strasznie dołują).
Natomiast śmieszy mnie wymaganie od innych aby pisali / mówili tylko to, co chcemy czytać / słyszeć. A tym bardziej "święte oburzenie" osób nie związanych z ofiarą.
Śmierć człowieka nie jest niczym niezwykłym. Jest wręcz zjawiskiem popularnym i ma sporą tradycję. Nie zanosi się też na zmiany w tej materii. Jedyne uzasadnione emocje to żal po stracie kogoś bliskiego. Reszta emocji to Koloseum.
Wiek: 62 Dołączył: 03 Mar 2004 Posty: 107 Skąd: Warszawa
Wysłany: 24-09-2008, 12:25
TomS napisał/a:
Nie potępiam gadania o takich rzeczach.
Też oglądam z przyjemnością filmy sensacyjne i kryminalne a czasem na Discovery programy o zbrodni (mało bo mnie strasznie dołują).
Natomiast śmieszy mnie wymaganie od innych aby pisali / mówili tylko to, co chcemy czytać / słyszeć. A tym bardziej "święte oburzenie" osób nie związanych z ofiarą.
Śmierć człowieka nie jest niczym niezwykłym. Jest wręcz zjawiskiem popularnym i ma sporą tradycję. Nie zanosi się też na zmiany w tej materii. Jedyne uzasadnione emocje to żal po stracie kogoś bliskiego. Reszta emocji to Koloseum.
A tu się pozwole z Tobą nie zgodzić....nie każdy wypadek jest wypadkiem śmiertelnym i nie każdy jest spowodowany głupotą...
Podam 2 przykłady:
1) Zakłócenie pracy błędnika pod wodą w trakcie kursu...tylko dzięki przytomności znanego warszawskiego instruktora skończyło nie skończyło się tragedią. Po "wszystkim" zarówno z poszkodowanym jak i z instuktorem omawialiśmy ten wypadek...
2) Wada serca polskiej instruktorki...ujawniła się na śmiesznej głębokości w Meksyku..."poszkodowana mówi o tym bez sensacji itp...
I teraz powiedz....GDZIE TY TU WIDZISZ KOLOSEUM???
Wiek: 63 Dołączył: 13 Sie 2007 Posty: 2478 Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 24-09-2008, 13:59
TomS napisał/a:
Natomiast śmieszy mnie wymaganie od innych aby pisali / mówili tylko to, co chcemy czytać / słyszeć.
Nie to co chcemy usłyszeć, lecz konkretne i prawdziwe fakty od osób które mogą - chcą te fakty przedstawić . Jesteśmy środowiskiem osób nurkujących i między sobą wypada chyba o pewnych rzeczach mówić otwarcie . Chyba, że przyjmujemy że nie mówimy nic i wtedy zostanie nam do przeczytania relacja dziennikarska że " na pewno zabrakło mu tlenu w butli". ( bo wszyscy wiedzą, że nurkuje się z butlą tlenową ) i tym podobne pierdoły.
I czy nie będzie to wtedy hipokryzja ??? Dlaczego w programach motoryzacyjnych analizuje się i wręcz pokazuje skutki i przyczyny wypadków drogowych ??? Czy tylko dla taniej sensacji???
Pozdrawiam Piotr
Ostatnio zmieniony przez piotrkw 24-09-2008, 13:59, w całości zmieniany 1 raz
$$ [Usunięty]
Wysłany: 24-09-2008, 14:15
piotrkw napisał/a:
i tym podobne pierdoły.
W śród tych pierdół zdarzają się fakty, kiedy był wypadek, kiedy powiadomienie o nim.
piotrkw napisał/a:
bo wszyscy wiedzą, że nurkuje się z butlą tlenową
Dosyć krótko daje się przewentylować płuca inertem, ale do oddychania potrzebujesz tlen. A czy on jest jeszcze z czymś zmieszany to za wysoka szkoła jazdy dla wielu osób. Jako człowiek co czołg widział, wiesz też o ucieczkowych aparatach o obiegu zamkniętym, w których nie ma butli z tlenem.
Przechodzac do konkretow, moze :
utworzyc dzial "Wypadki nurkowe"
, w nim
-> "Informacje o wypadkach"
moderowany 100% (wymaga akceptacji) tylko oficjalne wiadomosci, linki itd
-> "Analiza wypadkow"
standardowy poziom moderowania (bez autoryzacji)
-> "Inne"
pozegnania, podziekowania, dyskusje o samym dziale Wypadki i wszystko co zwiazane z wypadkami a nie pasuje do 2 powyzszych - moderowanie - standardowe
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko