Wiek: 62 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 27-08-2010, 13:05
maran napisał/a:
No właśnie, jakbyś tego nie widział, to TY ciągle dolewasz oliwę do ognia.
To prawda, nic Jacku nie zdziałasz. W naszym ludnym kraju zagospodarowanych miejsc nurkowych jest mało, będą tam jeździć, bo nie mają wyboru. I nic ich nie obchodzi, że X czy Y nie są Matką Teresą. Badylarz zawsze będzie badylarzem, nawet jak ubierze szlafrok z napisem Dyrektor. I tak naprawdę niemal nikogo to nie obchodzi.
maran napisał/a:
Proszę nie odpowiadaj, nie udowadniaj kto ma rację.
Bo to zepsuje sielankowy nastrój.
Jacku, nie przeżywaj, tylko jedźmy gdzieś dać ognia, zrobimy 45 minut na 6 dychach, wieczorem walniemy po 3 piwa, opowiemy sobie jak to X czy Y jest taki czy owaki, pośmiejemy się, a na przyszłośc będziemy ich omjać z daleka.
Chcesz im zrobić kuku - żeby się z Toba liczyli - kup sobie uprawnienia IT na coś, czego będą w niedalekiej przyszłości potrzebowali. Ja osobiście jestem "ponad to" i mam to gdzieś.
Ostatnio zmieniony przez TomM 27-08-2010, 13:07, w całości zmieniany 1 raz
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 27-08-2010, 18:00
TomM napisał/a:
jedźmy gdzieś dać ognia, zrobimy 45 minut na 6 dychach, wieczorem walniemy po 3 piwa, opowiemy sobie jak to X czy Y jest taki czy owaki, pośmiejemy się, a na przyszłośc będziemy ich omjać z daleka.
Na 6 dych jeszcze za cienki jestem, ale trochę płycej, czemu nie Cholewcia, cała ekipa na Zatokę bieży, a ja mogłem tylko pomachać na drogę... I to jest zmartwienie, a nie jakaś zapyziała sadzawka na kompletnym zadupiu
Czytam te szkalujące wątki - w sumie niewiele ciekawszego ostatnio na Forum.
Niby nic nowego - zawsze w dużych społecznościach zdarzają się co jakiś czas ostre konflikty.
Zwykle trzymam się z daleka - ale jak postąpić, gdy wyraźnie po jednej stronie są ludzie których lubię i szanuję, a po drugiej Ci, których zupełnie nie znam?
Tak sobie myślę, że jest przynajmniej jedno miejsce nurkowe, w którym pewnie nigdy się nie pojawię i zupełnie mnie nie interesuje, czy mam tam zakaz wjazdu, czy nie.
I dalej sobie myślę, czy po iluśtam godzinach dennych człowiek nie staje się czasem trochę "crazy"? Dobrze jak to wariactwo prowokuje nas do nowych odkryć, podrózy, gorzej, gdy budzi agresję.
Gdybym ja czasem z kimś zadarł - proszę wspomnijcie mi, że to czas denny - wycofam się i przeproszę.
Przypominają mi się pierwsze spotkania ze światem nurkowym - gdy moja połowa poznając kolejną osobę z dużym stażem pod wodą powiedziała coś takiego: oni wszyscy są jacyś dziwni, jakby "splątani".
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko