a mnie najbardziej cieszy to iz wciaz ,jak dawniej,glodny(ciekawy)jestem tego co pod woda,a moje kochanie to wciaz rozumie,nawet ostatnio kupilo mi ,niby to na urodziny ,nowy automat,pewnie po to bym mogl,jak zwykle bez ograniczen zanudzac ja opowiastkami z pod i nad powierzchni...
W 2010 roku miało być:
1) P2,
2) kupno sprzętu (wszystko oprócz SS),
3) wyjazd do Marsa
Było:
1) Deep w PADI (decyzja podjęta po rozmowie z instruktorem CMAS ),
2) zrealizowane,
3) wyjazd do Marsa i Czarnogóry.
Kryzysu nie odczuliśmy w żaden sposób. W 2011 będzie niestety gorzej: nie dostanę urlopu, więc nigdzie na dłużej nie wyjedziemy .
Plany na 2011:
1) kupno SS (już się szyją ),
2) zrobienie RESCUE,
3) warsztaty, dalsze doskonalenie,
Miało być:
1) kurs ext range i adv wreck na Bałtyku
2) jak najwięcej nurkowań na Bałtyku i w zimnych wodach
3)samodoskonalenie techniki
4)jakieś drobne sprzętowe uzupełnienia
5)zimowy wyjazd do Egiptu
Zrobione:
1) kurs ext range, kurs tmx, kurs gas blendingu
2)tygodnie nurkowań i szkoleń w pólnocnym Bałtyku
3)in progress:)
4)kurs scr-a i własny dolphin:), nowy SS (z konieczności)
5)zamieniłam Egipt na przegenialne nurkowania w jeziorze Genewskim (ciemno,zimno,przejrzyście i wrakowo)
Plan na 2011
1) kurs adv tmx i 100m
2)dalszy krok w obiegach zamkniętych
3)Scapa-Flow
4)nurkowanie na wraku Fockewulffa we Francji
5)dosprzętowienie o więcej butli i może krok w stronę własnego ccr-a?
6)no i wreszcie ten adv wreck
Kryzysu nie odczułam - zrezygnowałam z kilku wyjazdów ale raczej z wyboru niż z konieczności.
Ostatnio zmieniony przez Moann 27-12-2010, 15:49, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 50 Dołączył: 23 Mar 2004 Posty: 327 Skąd: Częstochowa
Wysłany: 27-12-2010, 18:21
Ja planowałem w tym roku jeden wyjazd do Eiptu oraz kurs Rescue.
Kurs zrobiłem a do Egiptu udało mi sie pojechać nawet 2 razy: w maju i w grudniu.
Trudno więc, żebym powiedział, że odczułem jakiś kryzys. Na szczęście nie....
W tym roku zrealizowałem główne zamierzenie, tzn. wreszcie znalazłem grupę fajnych ludzi, z którymi mogę regularnie i naprawdę sensownie nurkować :)
Poza tym, kilka miłych spraw takich jak: odwiedzenie kilku nowych akwenów, poznanie paru nurkujących osób, czasem mocno przypadkowo (choć zdecydowanie lepiej pasuje słowo "szczęśliwie" :). Więcej zanurzeń niż rok wcześniej, (w końcu przekroczona sumaryczna liczba 50 nurkowań), a wszystkie nurkowania albo udane albo pouczające, hehe. Poza tym, dokończenie kompletowania własnego podstawowego sprzętu, kilka zdjęć podwodnych, które lubię... Nie powinienem narzekać :)
A przyszły rok? Wszystko to, czego nie udało się zrealizować w tym i jeszcze kilka rzeczy - nie napiszę jakich, żeby nie rozśmieszać opatrzności ;-) Ale przede wszystkim: poznawanie fajnych ludzi i, jeśli się zgodzą, nurkowanie z nimi :)
1. Sfilmować wielką rurę na P4
2. Przepłynąć przez rurę
3. Zanurkować ciut głębiej niż w 2009
4. Pojechać gdzieś indziej niż Pogoria/Jaworzno/Zakrzówek
5. Znaleźć rumowisko na P3
6. Znaleźć szlaban na P3
7. Znaleźć łódkę na P3
8. Mieć zalogowane ponad 100h pod wodą
i realizacje
1. Się nie udało - praktycznie caly rok fatalna widoczność
2. Też się nie udało
3. Udało się w 2009 było 28m, teraz 32.
4. Udało się - doszedł Zabierzów i Hubertus
5. Udało się - teraz jest nawet obojkowane
6. Nie udało się
7. Udało się - znalazłem i sfilmowałem.
8. Nie udało się - wyszło 89 godzin.
Kryzys - tak i to dość odczuwalny. Brakło kasy na rodzinne wyjazdy na koparki,
sam biedny musiałem jeździć. ;-( , brakło też kasy na przejście z singla na twina.
Czego nie planowałem a się udało - znaleźć 20,5 metra w dół na koparkach
Ale to dzięki powodzi.
Miłe zaskoczenie ; z końcem listopada zmieniałem pracę - i koledzy z biura zrobili
zrzutę i sprawili mi nurkowy gift na pożegnanie - latarkę i nóż.
Zaproszone osoby: 1
Wiek: 42 Dołączyła: 09 Mar 2008 Posty: 533 Skąd: Kraków
Wysłany: 06-01-2011, 20:12
a ja nie miałam kompletnie żadnych założeń.
a zaczęło się ostro...
początek kwietnia 2010, mam 16 nurkowań za sobą, z czego ANI jedno nie było "normalnym nurkowaniem". dopiero 2.4. nurkujemy na Koparkach, w twinach, bawiąc się pod wodą.
a rok 2010 zaczął się: nurkowaniem w zalanym forcie, moje pierwsze Overhead i drugie w Side Mount.
następny nur również SM ku zaskoczeniu partnerów.
kolejny nur - inne overhead - pierwsze podlodowe na dodatek pierwsze górskie nurkowanie!
kilka górskich i podlodowych w różnych konfiguracjach, najczęściej jednak z twinem.
podlodowe warsztaty, jaskiniowe warsztaty wg. szkoły francuskiej by Majki - super rzecz!
znów kilka podlodowych i... nagle z niczego nic REBREATHER - pierwszy raz na obiegu zamkniętym - przeżycie nie do zapomnienia! dzięki Żaba!
potem dużo nurkowań rebowych, jakieś pojedyncze solówki na OC i nagle ni z tego ni z owego skuter podwodny! mam okazję sprawdzić jak na takiej zabawce można się poruszać pod wodą - super rzecz.
kończy się kwiecień, czas na rozpoczęcie sezonu bałtyckiego - w ciągu dwóch miesięcy odwiedzam 8 wraków bałtyckich, w tym 4 widzę pierwszy raz. pierwszy raz również zaczynam się uczyć poważniejszej penetracji wraków i robię coraz więcej w kierunku Adv.Ntx u Pawła Poręby.
dalej - Attersee - coś zupełnie nowego i to jeszcze na Hammerheadzie! przy okazji podglądam jak szkolą się kursanci na ntmx czy tmx - massakrycznie trudne kursy, no ale cóż, skoro instruktorem jest Żabierek
Kolejne nury. Bałtyk, jeziora, kamieniołomy.
Chyba zatęskniłam za Egiptem.
14 nurkowań podczas wrakowego safari egipskiego z Divemanią!
świetny wyjazd, świetne nury. wietrznie niestety było zbytnio, nie udało się zobaczyć wszystkich wraków, które się chciało, ale i tak niesamowite wrażenia zrobiły na mnie te wraczyska oraz rafy, delfiny i ukochane mureny.
Wracam do Polski, znów sporo nurów w różnych miejscach. Udało się odwiedzić nowe jeziora. Bałtyk. Dużo pracy i... jest w końcu wymarzony plastik Adv.Nitrox, spoglądam już też coraz pewniej w kierunku zaopiekowania się kimś pod wodą - i trafiają się takie okazje - kolega który zrobił P1 w Niemczech rok temu i ani razu nie nurkował od tego czasu, jacyś tam inni początkujący, nieznający okolicy podwodnej..
Aż w końcu smaczek jaskini, smaczek sztolni, smaczek penetracji głębszego wraku... To wszystko zostało na koniec 2010.
Aż dziw. Ale chyba nie będzie roku w którym będę mieć więcej "pierwszych razów"
Lód.
Fort.
Sztolnia.
Rebreather.
Skuter.
Wrak wewnątrz.
Jaskinia.
Nurkowanie z 2 stage.
Safari egipskie.
Nurkowanie na bezdechu wgłąb.
teraz już chyba nie da się tego specjalnie przebić, choć niewątpliwie mam duuuużo do nauki i widziałam ledwie kawałek podwodnego świata, ale raczej będzie to rozwijanie, a nie "pierwsze razy".
mam tylko nadzieję, że będzie można nadal dzielić pasję i cieszyć się z ludźmi tym co piękne, tym co podwodne a wszystkie problemy utopią się w głębi Błękitnej Dziury.
teraz już chyba nie da się tego specjalnie przebić, choć niewątpliwie mam duuuużo do nauki i widziałam ledwie kawałek podwodnego świata, ale raczej będzie to rozwijanie, a nie "pierwsze razy".
Nie dramatyzuj Mimo wszystko masz jeszcze przed sobą całą masę pierwszych razów: Pierwsza 70'ka, pierwsza 80'ka, pierwsza...
Atak na serio, to rok pod względem nurkowym miałaś zaiste imponujący. I nawet starczyło czasu i chęci na rybki w Egipcie
Ostatnio zmieniony przez piotr_c 07-01-2011, 00:36, w całości zmieniany 1 raz
Zaproszone osoby: 1
Wiek: 42 Dołączyła: 09 Mar 2008 Posty: 533 Skąd: Kraków
Wysłany: 08-01-2011, 13:52
piotr_c napisał/a:
Nie dramatyzuj
kokaroll napisał/a:
Szacun
Plotek napisał/a:
Nie zatrzymuj się
hmm.. skoro tak mówicie..
no może jeszcze zanurzę się kiedyś i zobaczę coś ciekawego pod wodą, ale muszę z przykrością stwierdzić, że albo się starzeję albo coś jest nie tak - nawalenie kursów wszelakiej maści, wszelkich organizacji, mając uprawnienia do nurkowania do 41,5m na gazie 21/25 absolutnie nie można zanurkować na 28m na gazie 32/25.
a! nie zapomnijmy jeszcze o domieszce argonu!
ciekawe, że w górach odchodzi się od uprawnień (patrz->likwidacja Karty Taternika) a w nurach ich nawarstwienie zaczyna się robić patologiczne.
każdy chce mieć taki kwit, bo ma go kolega a wkurza się że inny kolega zrobił taki sam, ale inny bo w innej organizacji a tamta organizacja nie powinna wydawać tamtych kwitów i w ogóle to każdy musi być jedyny w swoim rodzaju i niepowtarzalny - no przecież każdy jest TYM WYJĄTKOWYM odpowiedzialnym - a jakże - nurkiem a równocześnie musi być tacy jak inni, też niepowtarzalni i wszystko jedno czy należy do najstarszej oldskulowej organizacji gdzie pływa się na kajmanach i chomątach czy też dubluje i tripluje sprzęt na każde nurkowanie w akwarium wykonując pokazowo tysiące procedur.
no dobra.. jakaś chandra noworoczna.
w każdym razie - specjalnie nie ujęłam w spisie pierwszej X'tki (w sensie głębokości) ani nawet rekordu czasowego pod wodą czy też na odległość gdzieś tam.
to wiadomo, że zawsze być może - troszkę głębiej, troszkę dalej - co roku aż do momentu kiedy stwierdzę: stop (z dowolnych przyczyn)
inne "pierwsze razy" - na pewno będą, ale nie jestem jakąś "zdobywczynią dziewiczych aktywności" bo niedziewicze też mogą być fajne, a nawet fajniejsze
jak już się pewnie gdzieś czujesz i umiesz, to co robisz, to FUN jest przedni.
no zależy też z kim..
nie ważne gdzie, ważne z kim i ważne że pod wodą!
tym mottem kończę przydługie smędzenie przy kominku z powodu zapalenia krtani tak więc ponura domowa sobota.
ciekawe, że w górach odchodzi się od uprawnień (patrz->likwidacja Karty Taternika)
Bo w górach instynkt samozachowawczy działa jakoś tak... lepiej - to pierwszy powód.
Drugi powód jest taki, że w górach i w skałach czynnikiem ustawiającym w hierarchii jest cyfra. A ta jest bezlitosna - robisz, albo nie robisz. U nas cyfry nie ma, więc potrzebny jest substytut w postaci kwitów.
No i powód trzeci: w nurkowaniu "sukces" to funt wiedzy, funt techniki i szczypta kondycji. W górach i w skałach jest odwrotnie: szczypta wiedzy, funt techniki i funt kondycji.
To tyle w kwestii rozbudowanych kursów nurkowych vel likwidacji KT
Ostatnio zmieniony przez piotr_c 08-01-2011, 15:01, w całości zmieniany 1 raz
W miarę udany był roczek, trochę mniej nurków niż rok wcześniej ale za to dużo nocnych wspaniałych nurkowań. Na jednym pływałem z ogromnym przepięknym sumem, wspaniałe uczucie. Finansowo ok, kryzysu raczej nie odczułem, bardziej brak czasu. Pozdrawiam wszystkich i najlepszego w nowym roku.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko