Ostatniej nocy, wracając do domu z imprezy, mały jelonek rozwalił mi auto
Rozumiem, że w weekend będzie pasztet?
Kiedyś we mgle przy 30 km/h zderzyłem się z klępą (ponoć to samica łosia). Reflektor, maska, szyba i luterko do wymiany. Niestety sprawczyni zbiegła. Jednak poszukiwania na szeroką skalę dokonane przez miejscowe koło łowieckie doprowadziły do ujawnienia miejsca ukrywania się podejrzanej wczesnym rankiem na drugi dzień i jej natychmiastowego wyeliminowania (pewnie stawiała opór)
A tak na poważnie to ponoć 5'ciu chłopa jej szukało z psami, "bo skoro ranna to trza ją dobić". A ja nie dostałem ani odszkodowania, ani nawet kilograma mięsa
Ostatnio zmieniony przez piotr_c 18-06-2012, 00:17, w całości zmieniany 1 raz
Marcin13736 [Usunięty]
Wysłany: 18-06-2012, 10:00
Cytat:
Rozumiem, że w weekend będzie pasztet?
Niestety sprawca zbiegł Teraz jedynie po DNA można by go szukać, bo pozostawił trochę krwi na błotniku i pokrzywioną blachę. Szczęście w nieszczęściu, że to on nasz uderzył a nie my jego- przez to straty są mniejsze.
Nie zdążył wejść na drogę, wpaść przez przednią szybę i wyjść tylną...
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 18-06-2012, 10:10
Cytat:
A tak na poważnie to ponoć 5'ciu chłopa jej szukało z psami, "bo skoro ranna to trza ją dobić". A ja nie dostałem ani odszkodowania, ani nawet kilograma mięsa
Tak naprawdę za szkody wyrządzone przez zwierzynę odpowiedzialne są lasy państwowe, ale że na większości terenów zwierzyna jest dzierżawiona przez koła łowieckie, to one w myśl prawa ponoszą odpowiedzialność. Takie koła oczywiście nie mają pieniędzy i nie ubezpieczają się, bo wiedzą, że praktycznie nikt nie idzie z tym do sądu.
Znajomy po zderzeniu z dzikiem zabrał go do domu. Parę godzin później był u niego prezes koła z policją. Dzika zabrali a na pismo w sprawie odszkodowania odpowiedzieli, że nie mają pieniędzy. Facet poszedł jednak do sądu i po kilku miesiącach było po sprawie.
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 18-06-2012, 12:13
piotr_c napisał/a:
Obejmuje, ale niby dlaczego ja mam tracić zniżki?
Tak naprawdę za szkody wyrządzone przez zwierzynę odpowiedzialne są lasy państwowe, ale że na większości terenów zwierzyna jest dzierżawiona przez koła łowieckie, to one w myśl prawa ponoszą odpowiedzialność. Takie koła oczywiście nie mają pieniędzy i nie ubezpieczają się, bo wiedzą, że praktycznie nikt nie idzie z tym do sądu.
A nie jest to tak, że jak jest sprawca, to ubezpieczyciel ściąga sobie z niego a nie Tobie zabiera zniżki? Czyli w tym przypadku, nie Ty a ubezpieczyciel dochodzi swego w sądzie.
No bo jeżeli myśleć: nie z mojej winy, ale nie zgłoszę bo i tak zabiorą zniżki, to po cholerę płacić za martwe ubezpieczenie?
A nie jest to tak, że jak jest sprawca, to ubezpieczyciel ściąga sobie z niego a nie Tobie zabiera zniżki?
Niestety tutaj tak to nie działa. Tego typu rozwiązanie, w którym odszkodowanie wypłaca Fundusz Gwarancyjny, który kieruje następnie roszczenia do sprawcy, działa jedynie w przypadku, gdy sprawcą jest osoba, na której ciąży obowiązek posiadania OC, a która tego obowiązku nie dopełniła. Tu pozostaje jedynie powództwo cywilne.
Tego typu rozwiązanie, w którym odszkodowanie wypłaca Fundusz Gwarancyjny, który kieruje następnie roszczenia do sprawcy, działa jedynie w przypadku, gdy sprawcą jest osoba, na której ciąży obowiązek posiadania OC, a która tego obowiązku nie dopełniła. Tu pozostaje jedynie powództwo cywilne.
Tak przynajmniej powiedzieli mi wtedy w PZU.
temat mnie zaciekawił, dlatego "pociągnę" - nie jestem specjalistą w zakresie ubezpieczeń OC - a to nie jest tak, że faktycznie dochodzenie roszczeń z powództwa cywilnego, ale to niech sobie ubezpieczyciel pozywa do sądu koło łowieckie z kodeksu cywilnego a nie Ty? - Ty zapłaciłeś OC i chcesz naprawić samochód, który został uszkodzony nie z Twojej winy...
z powództwa cywlinego czy nie - ubezpieczyciel chyba sobie potem odzyskuje...?
zastanawiam się czy po prostu w PZU nie chcieli Ci naprawić auta z odszkodowania a potem gonić się z kołem łowieckim sai - i nastraszyli Cię, że to Ty powinieneś się użerać na drodze cywilnej żebyś odpuścił temat - zgłoś to u Rzecznika Praw Ubezpieczonych - zobaczymy co Ci odpowie...
czy się mylę?
k
Ostatnio zmieniony przez klon 18-06-2012, 12:51, w całości zmieniany 2 razy
gwoli ścisłości chodzi o AC
W warunkach ubezpieczenia zawarte są wyłączenia odpowiedzialności ubezpieczyciela - jeżeli w konkretnym AC które posiadał Piotr C nie było wyłączenia w tym zakresie (a raczej nie było) ubezpieczyciel powinien przyjąć sprawę do likwidacji - zlikwidować ją jako szkodę Casco, a następnie wystapić z postępowaniem regresowym do Lasów Państwowych - które powinny posiadać ubezpieczenie OC.
Sprawa regresowa zasadniczo powinna zakńczyć się zwrotem kosztów regresu i nie obciążać zniżek Piotra *.
Takie rozwiązanie jest lepsze o tyle, że wyliczone odszkodowanie w sprawie casco będzie wyższe niż analogiczne wyliczenie w OC (inne wyliczenia kosztów części i robocizny), dlatego nie warto zwracać się bezpośrednio do ubezpieczyciela OC sprawcy szkody.
Opisywany przypadek nie podlega działalności UFG.
*) istnieje oczywiście ryzyko, że jeśli szkoda powstała na krótko przed terminem końca ubezpieczenia i podpisania nowej umowy, a sprawa regresowa nie została zakończona zniżki na moment przedłużenia umowy nie będą obowiązywać.
Nie jestem pewien czy po wyregresowaniu kwoty od sprawcy ubezpieczyciel zwróci nam kwotę utraconych czasowo zniżek. Na pewno nasza klasa Bonus Malus powinna powrócić do stanu sprzed zgłoszenia szkody + ewentualna zmiana zgodnie z warunkami umowy (np dalsza zniżka za kolejny bezszkodowy rok)
Wiek: 48 Dołączył: 23 Sie 2006 Posty: 882 Skąd: Płock
Wysłany: 18-06-2012, 15:30
gwoli ścisłości: nawet jeśliby chodziło o OC
jest to ubezpieczenie Twojej odpowiedzialności, a nie odpowiedzialności strony drugiej (kierowcy, dzika czy LP)
Aleksander napisał/a:
hm, nie było o sobie, o nas – a wiec śmiało –
No nie wiem, nie wiem. Historie niektórych forumowiczów są mi lepiej znane niż nazwiska dłużników
sowa_m napisał/a:
a nie, Andrzejku, w tym jestem konsekwentna, nie oglądam żadnych meczy -
A ja z synem (4 lata) kupiliśmy sobie trąbkę i nienawidzą nas wszyscy sąsiedzi
gwoli ścisłości: nawet jeśliby chodziło o OC
jest to ubezpieczenie Twojej odpowiedzialności, a nie odpowiedzialności strony drugiej (kierowcy, dzika czy LP)
Nie zawsze. Jeśli wypadek spowoduje kierowca który nie ma OC, to wtedy idziesz do ubezpieczyciela, u którego Ty masz OC i to on wypłaca Ci odszkodowanie. Z tego co wiem tak działa procedura.
Wiek: 48 Dołączył: 23 Sie 2006 Posty: 882 Skąd: Płock
Wysłany: 18-06-2012, 17:24
Nie do końca. Twój ubezpieczyciel nie bierze na siebie odpowiedzialności za nieubezpieczonych sprawców Twojej kolizji. W tym celu powołano UFG -
www.ufg.pl
Twój ubezpieczyciel tylko wskaże Ci drogę.
Twój ubezpieczyciel nie bierze na siebie odpowiedzialności za nieubezpieczonych sprawców Twojej kolizji.
Pewnie że nie bierze, ale załatwia za Ciebie sprawę.
Zadzwoniłem do agenta i wg. jego słów jest tak, że zwracasz się do swojego ubezpieczyciela i ten przygotowuje komplet dokumentów do UFG i załatwia za Ciebie sprawę.
Problem jednak w tym, że jak masz AC to i tak Ci nic nie wypłacą - musisz korzystać z AC.
Fridzia [Usunięty]
Wysłany: 19-06-2012, 01:34
piotr_c napisał/a:
Tak naprawdę za szkody wyrządzone przez zwierzynę odpowiedzialne są lasy państwowe,
NIE. Lasy Państwowe odpowiadają, w dużym uproszczeniu "za drzewa" i zalesianie.
piotr_c napisał/a:
ale że na większości terenów zwierzyna jest dzierżawiona przez koła łowieckie, to one w myśl prawa ponoszą odpowiedzialność.
Też NIE. Koła łowieckie absolutnie nie odpowiadają za wypadki komunikacyjne z udziałem zwierzyny! Mimo faktu dzierżawienia danego terenu przez Koło w myśl Ustawy "Prawo Łowieckie" zwierzyna w dalszym ciągu stanowi własność "Skarbu Państwa".Jedyny wyjątek stanowi tu polowanie pędzone czyli takie z naganką, celowo płoszącą zwierzynę. Masz jednak nikłe sznase udowodnić, że takie polowanie miało miejsce... A co może bardzo Cię zdziwi, za wypadek komunikacyjny " z winy" dzikiego zwierza, odpowiada miejscowy Zarządca drogi czyli w gros przypadków Wojewoda czy inny Zarządca drogi. JEDNA WAŻNA UWAGA: jeżeli Zarządca umieścił na drodze znak "Uwaga! Dzika Zwierzyna!" to o odszkodowaniu możesz zapomnieć (tak samo jest w przypadku wybojów (sic!!!) czy zwierząt gospodarskich)
piotr_c napisał/a:
Takie koła oczywiście nie mają pieniędzy i nie ubezpieczają się, bo wiedzą, że praktycznie nikt nie idzie z tym do sądu.
Koła nie ubezpieczają się na taką okoliczność, bo nie ma takiej potrzeby, patrz powyżej.
piotr_c napisał/a:
Znajomy po zderzeniu z dzikiem zabrał go do domu. Parę godzin później był u niego prezes koła z policją. Dzika zabrali a na pismo w sprawie odszkodowania odpowiedzieli, że nie mają pieniędzy. Facet poszedł jednak do sądu i po kilku miesiącach było po sprawie.
W świetle przepisów: ukradł własność Skarbu Państwa. Szybka reakcja Koła sugeruje dla mnie jasno właśnie "polowanie pędzone" i być może dlatego udało mu się uzyskać odszkodowanie.
Inną sprawą są tak zwane OHZ czyli Ośrodki Hodowli Zwierzyny- nie wiem jak tu wygląda odpowiedzialność, ale temat mnie interesuje, sprawdzę i napiszę co ustaliłam.
Co do "klępy" vel "łoszy" jest to gatunek objęty ochroną, nie jest gatunkiem łownym- tym bardziej Koło Łowieckie- nie może odpowiadać za szkody poczynione przez to zwierzę. To co opisałeś to był tzw. odstrzał sanitarny i apeluję mocno aby w przypadku gdy zwierzę przeżyje i pójdzie w las jednak zawiadamiali Policję i jeżeli mają możliwość miejscowe Koło łowieckie. Takie zwierzę naprawdę bardzo cierpi, a jest gnane adrenaliną i to, że szukali potrąconego przez Ciebie łosia przez całą noc to jedynie świadczy o solidności tych ludzi i ich wysokiej etyce. Jeżeli powiadomiłeś Policję i to na ich zlecenie ruszono myśliwych, to oni też nie "zakosztowali" łosiny, bo prawo obliguje ich do zwrotu właścicielowi czyli Wojewodzie.
Mam nadzieję, że wpis jest czytelny. Postaram się opracować krótki manual jak postępować w takim przypadku ze stosownymi paragrafami i wyjątkami Myślę, że będzie to przydatne, bo do wielu nurkowisk dojeżdżamy właśnie przez tereny, gdzie taki wypadek może nas z dużym prawdopodobieństwem spotkać.
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 19-06-2012, 07:38
Fridzia napisał/a:
Mam nadzieję, że wpis jest czytelny. Postaram się opracować krótki manual jak postępować w takim przypadku ze stosownymi paragrafami i wyjątkami Myślę, że będzie to przydatne, bo do wielu nurkowisk dojeżdżamy właśnie przez tereny, gdzie taki wypadek może nas z dużym prawdopodobieństwem spotkać.
Wiek: 48 Dołączył: 23 Sie 2006 Posty: 882 Skąd: Płock
Wysłany: 19-06-2012, 09:34
piotr_c napisał/a:
Problem jednak w tym, że jak masz AC to i tak Ci nic nie wypłacą - musisz korzystać z AC.
Czyli: jeśli zapłaciłeś składkę, to musisz korzystać z AC i dopłacić za utratę zniżek.
A jeśli zaoszczędziłeś na AC, to spoko, dalej nic nie zapłacisz.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko