Strona Główna FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy    KalendarzKalendarz
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: DarekS
22-03-2011, 19:37
Jezioro Białe + łowiectwo podwodne + nurkowanie w Białym
Autor Wiadomość
Artur1234 


Kraj:
Poland

Dołączył: 05 Lip 2004
Posty: 551
Skąd: Brwinów
Wysłany: 22-03-2011, 15:08   Jezioro Białe + łowiectwo podwodne + nurkowanie w Białym

Poniżej załączam korespondencję z przedstawicielem właścicieli jez. Białego koło Gostynina
jest dość długi ale ważny porusza 2 bardzo ważne sprawy:
1. łowiectwa podwodnego na akwenie
2. nurkowania jako takiego - które z tego co napisano jest zakazane na tym zbiornkuk oprócz 2 miejsc.

Zostało to wstawione na Forum ogólne bo temat wielowątkowy.
pozdrawiam
Art
ps ciekaw jestem Waszych opinii.








Dnia 16-02-2011
Szanowny Panie,

na wstępie chciałbym bardzo podziękować, za miłą rozmowę i zrozumienie tematu łowiectwa podwodnego.
Wystąpiłem do Pana w tej kwestii, ponieważ uważam, że łowiectwo w Polsce powinno być uprawiane w świetle obowiązującego prawa, co w konsekwencji przekłada się również na ochronę zasobów naturalnych przyrody. Wiem, że jezioro Białe jest jeziorem prywatnym i poniższe prawa nie mają zastosowania. Pozwolę sobie jednak je Panu przekazać, gdyż mam nadzieję, że pokażą licencjonowane łowiectwo podwodne w zupełnie innym świetle.
Zgodnie z USTAWĄ z dnia 18 kwietnia 1985 r. o rybactwie śródlądowym,
Art. 7.
1. Za amatorski połów ryb uważa się pozyskiwanie ich wędką lub kuszą.
2. Amatorski połów ryb może uprawiać osoba posiadająca dokument uprawniający do takiego połowu, zwany dalej "kartą wędkarską" lub "kartą łowiectwa podwodnego", a jeżeli połów ryb odbywa się w wodach uprawnionego do rybactwa
- posiadająca ponadto jego zezwolenie.
Ponadto istnieje wiele innych aktów prawnych określających tak jak w przypadku wędkarzy limity dzienne złowionych ryb, okresy ochronne, wymiary (a nawet wyłączenie nie można strzelać do węgorzy). W samym prawodawstwie PZW jest zapis identyczny z Art. 7 pkt. 1, że dopuszczają połów ryb kuszą tylko nie wydają na to zezwolenia jakiś paradoks.
Niestety PZW bardzo negatywnie podchodzi do łowców podwodnych. Wynika to z niezrozumienia legalnego łowiectwa podwodnego i związanych z nim opinii, że jak ktoś ma kuszę to wyłapie wszystko, co się rusza w jeziorze.
Należy podkreślić, że kłusownicy zdarzają się wszędzie zarówno wśród wędkarzy jak i nurków. Moim zdaniem i tak, nie chcąc nikogo usprawiedliwiać, kłusownictwo nurków w porównaniu z ich ilością do
kłusownictwa wędkarzy jest procentowo niezauważalne. Nie wspominam już o innych sposobach kłusowania takich jak łapanie za pomocą prądu, czy sieci.
Reasumując mam nadzieję, że nasza dyskusja przyczyni się do uregulowania kwestii łowiectwa podwodnego w sposób satysfakcjonujący obie strony na tym akwenie. Niestety nie da się wyeliminować całkowicie kłusownictwa i chociaż nigdy nie łapałbym ryb na akwenie, na który nie mam pozwolenia to uporczywe utrudnianie dostępu do wody poprzez jednoznaczne i kategoryczne zakazywanie połowów kuszą, moim zdaniem, pośrednio promują kłusownictwo, ponieważ nie każdy jest w stanie po prostu zrezygnować.
Mam także nadzieję, że Pana interwencja w PZW, jako przedstawiciela właścicieli pozwoli na zakup licencji, przeze mnie, na połów kuszą na jeziorze Białym. Pragnę jednocześnie nadmienić, że zgodnie z moją wiedzą (regulacje ustawowe) prawo wydania pozwolenia na dany akwen ma właściciel akwenu, czyli Pan, a nie jednostka go dzierżawiąca, czyli PZW.
Pozdrawiam serdecznie

Dnia 21 lutego 2011 11:06

Witam.
Co do łowiectwa podwodnego to są małe szansze na taką zgodę. Rozmawiałem wstępie z głównymi udziałowcami jak i z PZW z Włoclawka. (reszta korespondencji nic nie wnosiła – wykasowana).


Dnia 23-02-2011
Witam,

Bardzo dziękuję, ze w ogóle chciał się pan tym trudnym tematem zająć. Będę czekał i trzymał kciuki żeby sie udało - może nawet na zasadach jakiś zgody ograniczonej czy coś takiego. Moim skromnym zdaniem uważam, że należy dążyć do ucywilizowania łowiectwa podwodnego bo i tak ono istnieje - kwestią jest żeby było po prostu legalne - a jednoznaczny zakaz (nie - bo nie) chyba nic nie da.
Pozdrawiam i czekam na ustalenia

Dnia 20 marca

Witam.
Długa zwłoka z moją do Pana odpowiedzią wynikła z faktycznej możliwości bezpośredniej konsultacji tak ze Związkiem Wędkarskim jak i główniejszymi współwłaścicielami jeziora. Praktycznie jednogłośnie została negatywnie przyjęta możliwość polowania na ryby przy pomocy kuszy. Tak więc zapraszamy Pana do korzystania z możliwości nurkowania na wyznaczonych akwenach dla grup nurkowych (teren działania Crazy Shark po stronie północnej jeziora i Fine Dive po stronie południowej jeziora). Wszelkie działania poza tymi obszarami, jak i używanie kuszy mogą być traktowane jako bezumowne jak i bezprawne.

Serdecznie pozdrawiam,


Witam

no cóż wielka szkoda dziękuję, za zainteresowanie i życzliwe podejście do sprawy - chociaż w sumie nie udało się właściwie nic załatwić. Martwi mnie jednak bardzo stwierdzenie, że nurkowanie poza obszarami Crazy Shark i Fine Dive może być uznane za "bezumowne i bezprawne". Wielokrotnie wchodziłem do wody z działek prywatnych za opłatą w różnych miejscach jeziora żeby nurkować z butlą. Rozumiem, że właściciele tych działek posiadają jakiś procentowy udział w jeziorze, ponieważ pozwalają na korzystanie z niego czy to w postaci nurkowania bez akwalungu czy z nim czy zwykłego kompania się.

Martwi mnie fakt, że jeżeli właściciel nie posiada jednak udziałów w jeziorze wiedząc, że jest ono własnością prywatną to nie informują mnie o tym, iż wchodzę na własną odpowiedzialność popełnia także jak to Pan napisał działanie "bezumowne i bezprawne" czyli popełnia tak jak ja w myśl powyższego przestępstwo.

Będąc nad Białym następnym razem przed wejściem do wody zapytam się czy właściciel gruntu ma udziały w jeziorze i jakie. Jeżeli ich mieć nie będzie poinformuję go, że popełnia przestępstwo pobierając pieniądze za udostępnienie wejścia do wody. Jeżeli będzie miał udziały to zakładam, że jest to jakiś procent niewyodrębniony, więc nieważne gdzie będę na jeziorze będę mógł na nim nurkować, jako że jest to zgodnie z prawem - procent łączny nie wyodrębniony.

Jeszcze raz bardzo dziękuję za pana zainteresowanie, serdecznie pozdrawiam i mam nadzieję, że kiedyś uda się to wszystko ucywilizować i poszanowanie własności prywatnej nie będzie w sprzeczności ze zdrowym rozsądkiem i wszyscy będą na tym korzystali.

Pozdrawiam
 
 
Nuroslaw
[Usunięty]

Wysłany: 22-03-2011, 20:53   

mnie interesuje natomiast ta własność. W świetle prawa wszystkie wody płynące stanowią własność skarbu Państwa. Na tej podstawie, Starosta jest w stanie po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniajacego przejać ponownie jezioro w zasób gruntów Skarbu Państwa.
Właściciel gruntu pod wodami płynącymi nie jest w świetle tej ustawy równoczesnie właścicelem wody płynącej (jezioro z conajmniej z dopływem/odpływem) gdyz z mocy prawa właścicieslkie do wód płynącyhc ma właśnie Skarb Państwa. Po przeanalizowaniu niektórych spraw sądowych w tym zakresie wynika, iż niewielu użytkownikow wód posiada całkowicie legalne i prawne podstawy do niezaleznego zarządzania takimi wodami, które utrzymyłaby się podczas rozprawy w obecnym systemie prawnym.
 
 
Yavox 



Stopień: T1 (GUE nTmx)
Kraj:
Poland

Wiek: 50
Dołączył: 29 Lis 2010
Posty: 3419
Skąd: Warszawa / Józefów
Wysłany: 22-03-2011, 21:23   

Jak ci zależy, to może powinieneś się spotkać z tymi ludźmi w szerszym gronie, zamiast liczyć na to, że osoba, z którą korespondujesz załatwi jakoś, żeby reszta się zgodziła pozwolić ci łowić. IMHO ci ludzie nie mają żadnego interesu w tym, żeby puszczać kogoś z kuszą pod wodę, skoro mogą protestować i się nie zgadzać - a nawet jakby większości to było obojętne, to wystarczy jeden krzykacz w tamtym gronie, żeby pojechać na obawach innych - więc nie-osobiście chyba wiele nie załatwisz.

Nie ma jakiegoś innego obejścia - np. jakaś ogólnopolska zgoda na łowienie z kuszą (nie wiem, czy jest taka karta, nie znam się) i zgoda choćby jednego współwłaściciela, że możesz od jego strony wchodzić do wody?

Linia argumentacji, że nie powinni zabraniać łowiectwa, bo jak będą zabraniali to i tak znajdą się tacy, którzy się nie powstrzymają, jest... hmmm.... Muszę to wypróbować na skarbówce u siebie - niech mi pozwolą nie płacić czasem podatków, bo jak się będą upierali, to mogę nie wytrzymać i i tak czasem nie zapłacę :)


Z jeszcze innej strony - skoro nad jeziorem są bazy nurkowe, to idąc na udry z rybakami sprowadza się duże niebezpieczeństwo na nurków. Ktoś kogoś zobaczy z kuszą, pójdzie generalizacja że nurkowie polują, zacznie się zarzucanie sieci, dla kursantów to jest duże źródło ryzyka. Nie warto.
 
 
Artur1234 


Kraj:
Poland

Dołączył: 05 Lip 2004
Posty: 551
Skąd: Brwinów
Wysłany: 23-03-2011, 07:51   

1. co do wlasności jeziora to chyba nie jest ono przepływowe więc może być prywatne.

2. Co do jeśli mi zależy - to mi nie zalezy bo po I ryby nie lubie jak coś złapię to oddaję a po (mam swój staw niestety z nieprzejrzystą wodą i jak coś chcę już zjeść to sobie tam łowię bez problemu) II to mija się to z celem. Jak juz napisałem korespondowałem z przedstawicielem włascicieli a tak naprawdę to nie zgodziło się PZW które ten akwen od nich sobie dzierżawi.

Coś Ty skończyłeś psychologie czy co :ping: z tymi pbawami to jest poprostu stara zaszłośc że kusza = brak ryb w całłłłłym jeziorze - kompletna bzdura zresztą bo na 5 wejść to może 1 rybę łapie jak jest naprawdę duża - chodzi o sam fakt polowania i adrenalinę znajdziesz nie znajdziesz dojdziesz nie dojdziesz na odległość strzału a nawet jak dojdziesz to i tak często odpuszczam.

Nie ma czegoś takiego jak ogólnopolska zgoda w tym chorym kraju - w krajach byłego ZSRR już jest - głupie co. Jest za to karta łowcy podwodnego, którą zresztą mam ale jak nie masz pozwolenia własciciela do i tak :000:


Co do linii obrony że jak się zabrania to i tak łowią to jest to mocna linia bo łowią a zarządca nic z tego nie ma (zresztą ile osób łowi bez karty i jest ok) ze skarbówką to sory ale jak kulą w płot oni Ciebie prawie zawsze znajdą a złapanie dobrego kolesia z kuszą prawie niemozliwe.

Co do pójścia na udry z rybakami - zakładam że nie znasz akwenu bo tam jako takich rybaków nie ma to dzierżawi PZW i są wętkarze no i elektrycy + sieciarze (oni to dopiero kłusują).

Co do zarzucania sieci na niednych kursantów to tego bym się nie obawiał, a to że mają zdanie że każdy nurek to pewno kłusownik to i tak je mają i własnie to jest głupie, że tak myślą. Bo po I nie poluje się z butlą po II i tak ich nie przekonasz ze jest inaczej.

Ja bym się obawial innej rzeczy nie tego, że zaczną zarzucać sieci an bienych kursantów ale że zaczną zrzucać bomby głebinowe ze swoich ścigaczy wiosłowych :bee; - no sory ale z tymi sieciami to pojechałeś. :humor:

pzd
Art

[ Dodano: 23-03-2011, 08:56 ]
1. co do wlasności jeziora to chyba nie jest ono przepływowe więc może być prywatne.

2. Co do jeśli mi zależy - to mi nie zalezy bo po I ryby nie lubie jak coś złapię to oddaję a po (mam swój staw niestety z nieprzejrzystą wodą i jak coś chcę już zjeść to sobie tam łowię bez problemu) II to mija się to z celem. Jak juz napisałem korespondowałem z przedstawicielem włascicieli a tak naprawdę to nie zgodziło się PZW które ten akwen od nich sobie dzierżawi.

Coś Ty skończyłeś psychologie czy co :ping: z tymi obawami to jest poprostu stara zaszłośc że kusza = brak ryb w całłłłłym jeziorze - kompletna bzdura zresztą bo na 5 wejść to może 1 rybę łapie jak jest naprawdę duża - chodzi o sam fakt polowania i adrenalinę znajdziesz nie znajdziesz dojdziesz nie dojdziesz na odległość strzału a nawet jak dojdziesz to i tak często odpuszczam.

Nie ma czegoś takiego jak ogólnopolska zgoda w tym chorym kraju - w krajach byłego ZSRR już jest - głupie co. Jest za to karta łowcy podwodnego, którą zresztą mam ale jak nie masz pozwolenia własciciela do i tak :000:


Co do linii obrony że jak się zabrania to i tak łowią to jest to mocna linia bo łowią a zarządca nic z tego nie ma (zresztą ile osób łowi bez karty i jest ok) ze skarbówką to sory ale jak kulą w płot oni Ciebie prawie zawsze znajdą a złapanie dobrego kolesia z kuszą prawie niemozliwe.

Co do pójścia na udry z rybakami - zakładam że nie znasz akwenu bo tam jako takich rybaków nie ma to dzierżawi PZW i są wętkarze no i elektrycy + sieciarze (oni to dopiero kłusują).

Co do zarzucania sieci na biednych kursantów to tego bym się nie obawiał, a to że mają zdanie że każdy nurek to pewno kłusownik to i tak je mają i własnie to jest głupie, że tak myślą. Bo po I nie poluje się z butlą po II i tak ich nie przekonasz ze jest inaczej.

Ja bym się obawial innej rzeczy nie tego, że zaczną zarzucać sieci an bienych kursantów ale że zaczną zrzucać bomby głebinowe ze swoich ścigaczy wiosłowych :bee; - no sory ale z tymi sieciami to pojechałeś. :humor:

pzd
Art
 
 
waterman 



Stopień: D-Diver
Kraj:
Poland

Wiek: 61
Dołączył: 24 Maj 2005
Posty: 2349
Skąd: Warszawa
Wysłany: 23-03-2011, 08:54   

Artur1234 napisał/a:
Co do zarzucania sieci na biednych kursantów to tego bym się nie obawiał
Oj przyjacielu, bywało i tak.
Ale mam dla Ciebie propozycję.......
1. zmień jezioro na bardziej przyjazne nurkom, a jest takich wiele.
2. zamień kuszę na widelec, ryby będą miały większe szanse
I jeszcze jedno nad jeziorem Białym nie ma bazy Fin Dive.
 
 
 
kesser 

Stopień: AI
Kraj:
Poland

Dołączył: 10 Maj 2008
Posty: 161
Skąd: Szczecin
Wysłany: 23-03-2011, 08:55   

W kwestii prywatności jezior już zostało powiedziane - może to być dzierżawa więc dzierżawca decyduje i pobiera opłaty.
W kwestii postawy typu wyciągam tylko czasami rybę to chwała Ci za to ale znam sporo przypadków "rzeźnickich" zachowań w tym temacie, a już szczytem jest zabicie i pozostawienie ryby, to najbardziej irytuje wędkarzy.
Kwestia kusz jest trochę uregulowana bo chyba na gumowe trzeba mieć pozwolenie z tego co wiem.
Natomiast Ci co mają działki nad jeziorem nie koniecznie są/muszą być współwłaścicielami akwenu i nie wolno im zabudować np. płotami do linii brzegu.
Jeśli akwen nie jest prywatny to linia brzegowa musi być dostępna.
Spotkałem się z praktyką, że gdy akwen jest prywatny lub dzierżawiony przez prywatne firmy to na drogach dojazdowych są postawione tablice informacyjne z kontaktem do zarządcy. Często jest też regulamin akwenu. Często korzystamy z prywatnego akwenu pod warunkiem, że nikt nie wchodzi z kuszą. Na kuszę trzeba się dogadać z właścicielem i mu zapłacić. Jak pierwszy raz przyjechaliśmy nad linię brzegową to nie zdążyliśmy wyłączyć silników, a już stróż przybiegł wypytać co, kto itd.
Ja generalnie jestem przeciw bo było kilka miejsc gdzie siedział ładny szczupak i odkąd rozwinęło się łowiectwo ryby poznikały.
 
 
Artur1234 


Kraj:
Poland

Dołączył: 05 Lip 2004
Posty: 551
Skąd: Brwinów
Wysłany: 23-03-2011, 09:33   

dobra zobaczę z tym widelcem :bee;

NA KUSZĘ GUMOWĄ NIE TRZEBA MIEĆ POZWOLENIA na pneumatyczną zresztą też.

co do znikania ryb a ja znam jezioro Leleskie i wiele innych, w którym ryb różnych dużych i małych było jak w akwarium az przyszedł koleś co sobie to jezioro wykupił i wszystko wyłapał i co tu nie ma jednolitego wzoru.

Zastanawia mnie tylko fakt dlaczego każdy może wędkować i polować zgodnie z ustalonymi zasadami a już łapanie na kusze rodzi tyle emocji zastanawiające. Może dlatego że poprostu ryb jest za mało bo się za mało zarybia + bieda i kłusownictwo eh może kiedyś będzie lepiej.
pzd
Art
 
 
kesser 

Stopień: AI
Kraj:
Poland

Dołączył: 10 Maj 2008
Posty: 161
Skąd: Szczecin
Wysłany: 23-03-2011, 10:10   

Artur1234 napisał/a:
dobra zobaczę z tym widelcem :bee;

NA KUSZĘ GUMOWĄ NIE TRZEBA MIEĆ POZWOLENIA na pneumatyczną zresztą też.


Faktycznie zwracam honor poczytałem tutaj dużo o przepisach i kwestiach które tu poruszamy.

Cytat:
co do znikania ryb a ja znam jezioro Leleskie i wiele innych, w którym ryb różnych dużych i małych było jak w akwarium az przyszedł koleś co sobie to jezioro wykupił i wszystko wyłapał i co tu nie ma jednolitego wzoru. t


To fakt, że często jeziora przechodzą w prywatne ręce i jest dramat też znam takie przypadki, że po okresie dzierżawy nic w jeziorze nie zostało.

Cytat:
Zastanawia mnie tylko fakt dlaczego każdy może wędkować i polować zgodnie z ustalonymi zasadami a już łapanie na kusze rodzi tyle emocji zastanawiające. Może dlatego że poprostu ryb jest za mało bo się za mało zarybia + bieda i kłusownictwo eh może kiedyś będzie lepiej.
pzd
Art


Może dlatego, że łatwiej podejść rybę :-)
 
 
rafixpol2 


Stopień: DM Padi, Deep
Kraj:
Poland

Wiek: 59
Dołączył: 19 Sie 2009
Posty: 66
Skąd: Warszawa
Wysłany: 23-03-2011, 10:22   

waterman napisał/a:
Artur1234 napisał/a:
Co do zarzucania sieci na biednych kursantów to tego bym się nie obawiał
Oj przyjacielu, bywało i tak.
Ale mam dla Ciebie propozycję.......
1. zmień jezioro na bardziej przyjazne nurkom, a jest takich wiele.
2. zamień kuszę na widelec, ryby będą miały większe szanse
I jeszcze jedno nad jeziorem Białym nie ma bazy Fin Dive.


Jarku. Pierwsze dwa jak najbardziej słuszne. Natomiast Baza Fun Dive Sławka Tutaka jest. W zeszłym roku już postawili kilka domków holenderskich jako część mieszkalną i nawet chyba sprężarka była. W tym roku mają otworzyć od majówki. Niestety nie wiem czy baza będzie czynna weekendowo czy przez cały tydzień. Ale najprościej zapytać bezpośredniego zainteresowanego:
http://www.fundive.pl/kontakt.php

Żeby nie było że reklama, jestem zupełnie niezwiązany z klubem Fun Dive. Ale się oczywiście znamy.
 
 
Artur1234 


Kraj:
Poland

Dołączył: 05 Lip 2004
Posty: 551
Skąd: Brwinów
Wysłany: 23-03-2011, 10:36   Czy łatwiej podejść

Hym czy łatwiej podejść rybę no nie wiem czasami tak czasami nie tu nie ma jednego wzoru. Ale zastanów się z 2 strony jak na akwenie jest 30 zdesperowanych wętkarzy łapiących np. szczupaka i spedzających cały dzień na brzegu łodzi pontonie itd, a znajdzie się jednen łowca podwodny, który zresztą wytrzyma w wodzie w miare ciepłej ze 3 h zanim poprostu zamarznie lub zdechnie kondycyjnie to jak myślisz kto wygra - są organizowane zawody wętkarze kontra łowcy i naprawdę przeważnie wędkarze wygrywają nawet jak jest powiedzmy 1:1 a tu mówimy może 1000 : 1

to trochę tak jakby do jeziora wylewali tony odpadów a ktoś bysię obruszył jak jedna osoba nasika.

Mozna oczywiście się nie zgodzić.

z innej beczni super że są 2 bazy nad biały to będzie konkurencja no chyba że tap pierwsza coś wymyśli na tą 2 :ping:
pzd.
Art
 
 
waterman 



Stopień: D-Diver
Kraj:
Poland

Wiek: 61
Dołączył: 24 Maj 2005
Posty: 2349
Skąd: Warszawa
Wysłany: 23-03-2011, 13:14   

Rafałek, a czy ja powiedziałem , że nie ma tam Tutaków? powiedziałem, że nie ma FIN DIVE
 
 
 
Artur1234 


Kraj:
Poland

Dołączył: 05 Lip 2004
Posty: 551
Skąd: Brwinów
Wysłany: 23-03-2011, 13:27   Epilog

Dostałem taka wiadomość poniżej - chyba jako końcową. Wiem moja sugestia o sądzie jest złośliwa ale ciekawy jestem co zrobiliby właściciele terenu na którym sa pola namiotowe przyległe do jeziora gdyby nazwijmy to Ci tak broniący prawa własciciele jeziora wystąpili na drogę sądową o odszkodowanie - no dobra iwem pewno ilość aktów przemocy wzrosłaby nieproównywalnie.

A nurków no cóż łatwo się przypier.... do kogoś nurkującego sobie np. z butlę jak się wie że jest mała szansa dostania po przyslowiowym ryju bo nurki przecież kólturalne som nie :ping:

pzd
Art



Dnia 23 marca 2011

Nie będę się tu rozpisywał ale chciałbym tylko nawiązać
do tej informacji od Pana w sprawie pobierania opłat za
wejście do wody. Śmiem stwierdzić, że Ci ludzie , którzy
pobierają opłaty napewno nie są udziałowcami we właśności
jeziora. Korzystają finanosowo z cudzej więc a więc
bezprawnie. Stąd moja informacja do Pana o korzystaniou z
akwenów "przydzielonych" do Crazy Shark i Fun Dive.
Pozdrawiam



Witam

Jeżeli jest tak to proponuję wystąpić na drogę sadową o zadość
uczynienie, sądzę że nie byłoby z tym problemu w takim przypadku.

Ze swojej strony będę korzystał z miejsc wydzielonych

pozdrawiam serdecznie

Art
 
 
Grotto8 


Stopień: Inst SDI
Kraj:
Poland

Wiek: 48
Dołączył: 23 Sie 2006
Posty: 882
Skąd: Płock
Wysłany: 23-03-2011, 13:33   

Nie będę cytował poszczególnych wypowiedzi, więc odniosę się do całości:
Jezioro Białe, w którym nurkowały setki z nas, znikło na zawsze. Sam uczyłem się tam nurkować i spędzałem mnóstwo fantastycznego czasu pod wodą.
Teraz jezioro nie nadaje się do nurkowania, a jeśli tak, to na pewno nie będzie to tak przyjemne jak kiedyś. Właściciele gospodarstw toczą wojny o 5 zł. Baza nurkowa (z obfajdanym kiblem) żąda 25 zł za wjazd na teren.
A widoczność ? Ręce opadają. Kiedyś za dzieciaka wchodziłem na kąpielisko gdzie był kocioł i tłok... i 10 m dalej woda miała 6-8 m widoczności. Dzisiaj 2 m to rarytas.Widoczność zadowalająca pojawia sie tylko pod lodem i czasami w sezonie. (Ostatnimi czasy drugi raz w życiu byłem w popularnej bazie nad białym i nurkowałem pod lodem. Tylko dzięki mojemu fantastycznemu super hiper extra power Azonowi nie wypaliłem czaszką w czerwono biały baner rozwieszony na jakiejś platformopodobnej konstrukcji, którą zobaczyłem tuż przed maską.
Myślę, że za taki stan rzeczy winę ponoszą "gospodarstwa" domowe, których przez ostatnie 10 lat powstało wokół jeziora całe seki, systematycznie i konsekwentnie zamieniając te jezioro w ściek. Również warunki pogodowe ostatnich kilku lat (powodzie i długotrwałe opady) są tutaj gwoździem do trumny.
Oskarżanie nurków (nawet tych z kuszą, robiących to nielegalnie) o spowodowanie zmniejszenia ilości ryb w akwenie jeź. Białego, to totalne nieporozumienie i brak wyobraźni.
Nurkuję tam od lat i spotkałem się ze zjawiskiem może ze dwa razy (w tym tylko raz skończyło się to zabiciem i zjedzeniem ryby).
Natomiast kłusownictwo jest tam obrzydliwą plagą. Miejscowi tam kłusują, zabijają ryby prądem i sieciami i kropka.
Jestem pewien, że autor odpowiedzi przytaczanych w pierwszym poście (ten który tak grzecznie informuje o odmowie udzielenia zgody na polowanie z kuszą i uprzejmie informuje o miejscach z których można nurkować po uiszczeniu odpowiedniej opłaty. Ten sam, który wzywał policję, kilkakrotnie, zgłaszając podejrzenie przestępstwa polegającego na kłusowaniu z kuszą pod wodą. Ten sam, który obserwował, jak policja przyjeżdża, czeka na nurków wychodzących z wody, jak kontroluje ich sprzęt i pojazdy, spisuję i po przeproszeniu za niepokojenie odjeżdża zniesmaczona obowiązkiem sprawdzania takich zgłoszeń) doskonale o tym wie. Jestem pewien, że wszystkich ich zna i jestem pewien że nie raz tak złowiona rybka bardzo mu smakowała. Jak to czytałem, to mnie mdliło, jak można być tak obłudnym.
OK. Uniosłem się. Do tematu:
Jest nad tym jeziorem kilka kąpielisk (2) pobierających legalnie opłaty i wystawiających na to dowody wpłaty (ta uwaga, to odnośnie przygody jackaplacka, który prosząc o potwierdzenie uiszczenia opłaty dostał ... ulotkę). Ludzie płacący za wstęp mogą korzystać z kąpieliska niestrzeżonego, czy robią to w majtkach, czy w piance z butlą na grzbiecie.
O ile się orientuję, to nie ma w polskim prawie zakazu nurkowania tam gdzie można się kąpać i odwrotnie (nie mówię o basenach i kąpieliskach z regulaminem, gdzie odpowiedzialność za bezpieczeństwo ponosi ratownik).
Do sedna: Dzień w którym nie będę mógł sam wybrać miejsca gdzie zanurkuję na tym jeziorze, będzie dla mnie bardzo przykry... ale nie będzie to tragedia. Jest w okolicy jeszcze kilka jezior, gdzie nikt mnie nie będzie zmuszał do odpłatnego korzystania z dobrodziejstw PADI. Swoją drogą... pewnie niedługo.
Pozdrawiam i życzę udanych nurkowań nad jeź. Białym
GT

P.S.
A tak w ogóle to uważam, że uprawianie łowiectwa podwodnego z akwalungiem, to tandeta. Prawdziwym sportowym wyzwaniem jest robienie tego zgodnie ze sztuką, czyli na bezdechu.
 
 
 
Miły Maciej 


Kraj:
Poland

Dołączył: 18 Lut 2008
Posty: 1058
Skąd: ...
Wysłany: 23-03-2011, 13:52   

Hej Grotto ja to myślałem, że to ta baba poje...na zawsze milicje wzywa a ty piszesz że to jakiś on - mógłbyś coś bliżej napisać ?
A co do wizury to faktycznie jezioro się "kończy" ... szkoda bo z przyjaciółmi z Płocka mieliśmy przynajmniej pretekst żeby przy niedzieli sandacza opędzlować w Lucieniance.
 
 
 
Artur1234 


Kraj:
Poland

Dołączył: 05 Lip 2004
Posty: 551
Skąd: Brwinów
Wysłany: 23-03-2011, 15:10   Bardzo dziękuję za głos rozsądku

Grotto8 bardzo dziękuję Ci za ten głos rozsądku bo w pełni podzielam Twoje zdanie. Ja pierwszy raz bad jeziorem Białym byłem prawie 20 lat temu i było ono dzikie teraz jest "oblepione" ludźmi i domkami - no cóż takie czasy ale ścigać nurków za samo nurkowanie to jest poprostu chore
pzd.
Art
 
 
Nuroslaw
[Usunięty]

Wysłany: 23-03-2011, 19:50   

Grotto8 napisał/a:

A tak w ogóle to uważam, że uprawianie łowiectwa podwodnego z akwalungiem, to tandeta. Prawdziwym sportowym wyzwaniem jest robienie tego zgodnie ze sztuką, czyli na bezdechu.


w świetle przepisów polowanie z akwalungiem jest karalne. Jedyna dozwolona prawnie forma polowania z kuszą - wyłącznie na bezdechu.
 
 
waterman 



Stopień: D-Diver
Kraj:
Poland

Wiek: 61
Dołączył: 24 Maj 2005
Posty: 2349
Skąd: Warszawa
Wysłany: 23-03-2011, 20:10   

Myśle, że jeziorko się wcale się nie kończy. Myślę, że nurkować się bedzie tam jeszcze wiele lat. Są ludzie, którzy w to wierzą, patrz Fun Dive. Myśle tez, że nie ma co panikować. Jest wiele jeziorek do okoła, gdzie mozna nurkować w podobnych warunkach jak nad Białym. Zapraszam nad Piłakno. jeśli bedziesz miał dokumenty uprawiające do polowania z kuszą i wykupisz pozwolenie na połów. To nikt nie bedzie przeszkadzał.
 
 
 
Artur1234 


Kraj:
Poland

Dołączył: 05 Lip 2004
Posty: 551
Skąd: Brwinów
Wysłany: 23-03-2011, 20:25   A propo Piłakna

Z kim gadać o wykupienie pozwolenia na piłakno?

pzd

Art

[ Dodano: 24-03-2011, 15:22 ]
Dzwoniłem do zarządcy jeziora Piłakno tj. Gospodarstwa Rybackiego w Mrągowie i w pkt. 5 maja zakaz połowu kuszą jak zwykle chore i czy to nie jest pośrednie popieranie kłusownictwa człowiek chce zapłacić łapać zgodnie z prawem a nie może eh dziki kraj.
pzd
Art
 
 
karas81 

Kraj:
Poland

Dołączył: 17 Mar 2011
Posty: 45
Skąd: Kutno
Wysłany: 26-03-2011, 17:00   

Grotto8 chyba najlepiej napisał co się dzieje nad j.Białym i nie trzeba nic więcej dodawać.
Niestety warunki pod wodą coraz gorsze. Widoczność - najczęściej fatalna, zimą trochę lepiej ale bez szału. Ryb coraz mniej a samo jezioro śmierdzi jak "szambo".
Ogólnie szkoda czasu i pieniędzy aby tam jeździć.
Ze znajomymi szukamy alternatywy dla tego akwenu choć w okolicy jest z tym kiepsko bo większość ma 3 klasę czystości i jest płytka ale może coś się uda znaleźć:)
 
 
arfi 


Stopień: zadowalający
Kraj:
Poland

Dołączył: 02 Lip 2003
Posty: 8
Skąd: Nowe Miszewo
Wysłany: 27-03-2011, 21:13   

Szanowni Koledzy,
Czytam te posty i nie wiem, czy część z Was się zgrywa, czy naprawdę nie wie o co chodzi nad Białym.
Ale zanim o tym, to powiem jak wygląda jezioro.
Nurkuję w nim od 10 lat i z roku na rok wygląda coraz gorzej. Oczywiście zarówno Grotto jak i Waterman mają rację. Grotto ma rację, że obecnie jest tam syf, a Waterman ma rację, że znajdzie się zawsze ktoś, kto będzie chciał w tym syfie nurkować. I tyle.
Jeśli zaś chodzi o sedno sprawy, czyli o ilość baz nad Białym i o to czy konkurencja jest potrzebna czy nie, to tu jest sprawa bardziej skomplikowana.
Baz nad Białym było jeszcze 2 lata temu klika, rok temu dwie, a dzisiaj jest tylko jedna. Jedna i najdroższa w Polsce. Crezy Shark.
Rok temu była jeszcze baza - Vikinga, ale dziwnym trafem gdy pojawił się obok niej Fun Dive, zarządca jeziora wypowiedział Vikingowi umowę, oskarżając ich o szeroko tu omawiane kłusownictwo. Bo żeby było jasne, dla mnie strzelanie do ryb w miejscu gdzie one stoją i "oglądają" nurków, to kłusownictwo. A wielbicieli tego procederu wysyłam nad morze, niech tam się zmierzą z przyrodą.
Tak więc dzisiaj Fun Dive czeka na miejsce po Vikingu, a Viking na swojej działce zrobił sobie biwak i zamierza tam grillować do końca świata i o jeden dzień dłużej :humor: .
Nie oczekujcie tylko, że nad Białym będzie konkurencja, bo zarówno na jednym jak i drugim brzegu będziecie bulić po 25 zeta za nura w czarninie i tłoku.
I taka jest prawda o Białym. Warszawka rządzi!
A sprawa prywatności, no cóż. Pewnie się prędzej czy później wyjaśni :pa:
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Dodaj do: Wypowiedź dla Wykop  Wypowiedź dla Facebook  Wypowiedź dla Wyczaj.to  Wypowiedź dla Gwar  Wypowiedź dla Delicious  Wypowiedź dla Digg  Wypowiedź dla Furl  Wypowiedź dla Google  Wypowiedź dla Magnolia  Wypowiedź dla Reddit  Wypowiedź dla Simpy  Wypowiedź dla Slashdot  Wypowiedź dla Technorati  Wypowiedź dla YahooMyWeb
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi
umieszczanych przez użytkowników na Forum. Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24
godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.
Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko
FORUM-NURAS topic RSS feed