Strona Główna FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy    KalendarzKalendarz
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
ADVANCED NITROX DIVER+DECOMPRESSION PROCEDURES DIVER TDI
Autor Wiadomość
nuras5 



Stopień: P3.Nitrox TDI
Kraj:
Antigu and Barbuda

Dołączył: 23 Sie 2002
Posty: 1556
Skąd: Inowrocław
Wysłany: 30-01-2012, 09:00   

jacekplacek napisał/a:
Robisz jak lubisz,


Nie - robię jak mnie szkolono.

jacekplacek napisał/a:
Bzdura


Nie - praktyka.
 
 
 
Włodek K
[Usunięty]

Wysłany: 30-01-2012, 09:20   

nuras5 napisał/a:
Włodek K napisał/a:
gdy coś nie będzie dobrze ułożone.


I w tym sęk - o sprzęt trzeba dbać - i jest to ważniejsze niż wszystkie s.v itd drille.oraz inne wydumane ćwiczenia.


Nie.
To że dbamy o sprzęt to całkiem normalny obowiązek. Jednak nie zwalnia to z możliwości pojawienia się przypadku, pecha w którym coś zawiedzie np oring wydmucha.

Wysnuwanie z tego wniosków że nie trzeba umieć tych różnych sztuczek uczonych na okoliczność braku powietrza, zgubienia się nurków, zalania maski, dzielenia się powietrzem czy wszystkich innych tzw skilsów, jest namawianiem ludzi na zrobienie sobie krzywdy.

Jest mocno nie odpowiedzialne zwłaszcza w ustach, jak piszesz, doświadczonego nurka jakim się przedstawiasz.

Mi przez 30 lat nigdy AO nie zamarzł. Jednak nie śmiał bym na tej mikrej bazie własnego doświadczenia podważać sensowność uczenia oddychania z bomblującego AO lub innych działań mających za zadanie poradzenie sobie z tym problemem np V-dril.

nuras5 napisał/a:
I tu się różnimy - u mnie nie ma czegoś takiego jak "solo nurek pod lodem"
Pod lód się wchodzi z partnerem i na uwięzi.


U Ciebie nie ma, bo to Twój wybór, ale u innych są dopuszczalne nurkowania solo w tym pod lodem. To rzeczywiście spora różnica. Jednak nie uprawnia to Ciebie do negowania innych sposobów nurkowania.

nuras5 napisał/a:
Teoretycznie masz rację - tyle, że zadbany sprzęt nie zawodzi - i wszystkie drile stają się niepotrzebne.


Czy to oznacza że nie dbasz o sprzęt?
Bo skoro aż 3 razy zalodziłeś AO to chyba jest tego jakaś przyczyna?
Wg Twojego poglądu to nie zadbany sprzęt nurkowy?
:)

Jak napisał Jacek Placek tym bardziej jest to groźny pogląd im więcej ludzi do niego przekonasz.
Pomyśl o tym jak chcesz oczywiście.
 
 
nuras5 



Stopień: P3.Nitrox TDI
Kraj:
Antigu and Barbuda

Dołączył: 23 Sie 2002
Posty: 1556
Skąd: Inowrocław
Wysłany: 30-01-2012, 09:28   

Włodek K napisał/a:
że nie trzeba umieć tych różnych sztuczek uczonych na okoliczność braku powietrza, zgubienia się nurków, zalania maski, dzielenia się powietrzem czy wszystkich


Chyba za daleko idące wnioski, z tego co napisałem - ja tylko napisałem, że podstawą jest dbałość o sprzęt. Wtedy wszystkie skillsy mogą być niepotrzebne - nigdzie nie napisałem, że nie trzeba umieć.
Włodek K napisał/a:
nurkowania solo w tym pod lodem


Dla mnie jest to proszenie się o kłopoty.
Sam z reguły nurkuję solo, ale nie pod lodem.

[ Dodano: 30-01-2012, 09:39 ]
Włodek K napisał/a:
Bo skoro aż 3 razy zalodziłeś AO to chyba jest tego jakaś przyczyna?


Oczywiście - moja własna niedbałość - np. oddychanie z mokrego automatu na powierzchni.
Ale o tym wiem i jestem przygotowany.
Ostatnio zmieniony przez nuras5 30-01-2012, 09:37, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
Włodek K
[Usunięty]

Wysłany: 30-01-2012, 09:44   

nuras5 napisał/a:

Chyba za daleko idące wnioski, z tego co napisałem - ja tylko napisałem, że podstawą jest dbałość o sprzęt. Wtedy wszystkie skillsy mogą być niepotrzebne - nigdzie nie napisałem, że nie trzeba umieć.


Nie.
Napisałeś że V-drile S... SĄ NIE POTRZEBNE
Nie napisałeś ze MOGĄ BYĆ niepotrzebne
To zasadnicza różnica.

Widzę brak logiki.
Skoro "nie napisałeś że nie trzeba umieć"
to jeśli chce się umieć,
to logicznym jest że trzeba się tego nauczyć.
Mylę coś czy jednak nie?

nuras5 napisał/a:

Dla mnie jest to proszenie się o kłopoty.


Owszem, taki Twój pogląd, przyjmuję jako bezdyskusyjny. Tak uważasz i już.

Tyle że to są decyzje jakiegoś Kowalskiego. Jeśli są poparte odpowiednim przygotowaniem do tego typu nurkowań, właśnie te V-drile czyli mocno rozbudowana samodzielność w rozwiązywaniu problemów pod wodą. Odpowiednio zadbany sprzęt i odpowiednio skonfigurowany.
To takie nurkowanie nie jest dla tej osoby zasadniczo bardziej niebezpieczne niż inne nurkowania z sufitem albo i bez sufitu.

Ja rozróżniam cztery składowe bezpiecznego nurka
- umiejętności,
- wiedza,
- doświadczenie,
- klamoty,

Klamoty nie przypadkiem ustawiam na końcu.

[ Dodano: 30-01-2012, 09:53 ]
nuras5 napisał/a:
Dla mnie jest to proszenie się o kłopoty.
Sam z reguły nurkuję solo, ale nie pod lodem.


To rozumiem że zdajesz sobie sprawę z tego że grozi Ci śmierć pod wodą?
W zasadzie tylko z jednego powodu.
Utrata przytomności, gdy nie ma partnera, w praktyce równa się zgonowi nurka.

Jeszcze odnośnie niespodziewanych defektów sprzętowych nawet w zadbanym sprzęcie.
Zgadnij kto napisał te słowa?

"Kiedyś zaczął mi bąblować wąż przy manometrze"

Ja znam przypadek wyrwania takiego wężyka i niespodziewanego wypływu gazu. Znam przypadek rozerwania wężyka średniego ciśnienia tak samo jak znam przypadki rozszczelnień na oringach.
 
 
nuras5 



Stopień: P3.Nitrox TDI
Kraj:
Antigu and Barbuda

Dołączył: 23 Sie 2002
Posty: 1556
Skąd: Inowrocław
Wysłany: 30-01-2012, 10:43   

Włodek K napisał/a:
Napisałeś że V-drile S... SĄ NIE POTRZEBNE

Chyba się czepiasz - mnie nie są potrzebne. Nie widzę zastosowań.
Włodek K napisał/a:
Jeśli są poparte odpowiednim przygotowaniem do tego typu nurkowań, właśnie te V-drile czyli mocno rozbudowana samodzielność w rozwiązywaniu problemów pod wodą.

Znam łatwiejsze rozwiązania - pod lód idę na uwięzi - i w razie kłopotów daję sygnał, co powoduje wyciągnięcie mnie - brak problemów i stresu.

Włodek K napisał/a:
Widzę brak logiki.
Skoro "nie napisałeś że nie trzeba umieć"
to jeśli chce się umieć,
to logicznym jest że trzeba się tego nauczyć.
Mylę coś czy jednak nie?


Sorki, ale to nic nie znaczący bełkot - a+b=c

Włodek K napisał/a:
"Kiedyś zaczął mi bąblować wąż przy manometrze"


Zapewne ja - ale nie wierzę, że sprawny wąż się nagle sam wyrwie - najpierw daje objawy - właśnie luz i bąblowanie.

[ Dodano: 30-01-2012, 10:49 ]
Włodek K napisał/a:
Ja znam przypadek wyrwania takiego wężyka i niespodziewanego wypływu gazu. Znam przypadek rozerwania wężyka średniego ciśnienia tak samo jak znam przypadki rozszczelnień na oringach.


Musiały być objawy wstępne, które zlekceważono - sam z siebie sprawny sprzęt nie wybucha.
 
 
 
jacekplacek
[Usunięty]

Wysłany: 30-01-2012, 13:51   

nuras5 napisał/a:
Musiały być objawy wstępne, które zlekceważono - sam z siebie sprawny sprzęt nie wybucha

Tez znam taki przypadek: rozerwało wzdłuż węża LP - pęknięcie na kilka centymetrów długości.

nuras5 napisał/a:
ale nie wierzę, że

Nie znajomość postaci rzeczy nie mąci jasności poglądów. Tak trzymaj.

nuras5 napisał/a:
moja własna niedbałość - np. oddychanie z mokrego automatu na powierzchni

Oddychanie zimą z mokrego automatu na powierzchni skutkuje jego zamarznięciem... na powierzchni. Odcięcie gazu i wsadzenie pod wodę likwiduje problem. Zamarznięcie automatu pod wodą, to trochę inna skala.
 
 
nuras5 



Stopień: P3.Nitrox TDI
Kraj:
Antigu and Barbuda

Dołączył: 23 Sie 2002
Posty: 1556
Skąd: Inowrocław
Wysłany: 30-01-2012, 17:36   

jacekplacek napisał/a:
Oddychanie zimą z mokrego automatu na powierzchni skutkuje jego zamarznięciem... na powierzchni. Odcięcie gazu i wsadzenie pod wodę likwiduje problem


NAPRAWDĘ????? Nie miałem pojęcia!!!!

jacekplacek napisał/a:
Zamarznięcie automatu pod wodą, to trochę inna skala.


Niewiele -również wystarczy na chwilę zablokować wypływ.

[ Dodano: 30-01-2012, 17:47 ]
jacekplacek napisał/a:
rozerwało wzdłuż węża LP


Jeśli młody wąż - wadliwa produkcja, stary - zmurszały, wcześniej pokazał bąbel, który zlekceważono, ostatnia możliwość -zamiast np. 6 bar "inteligentny " serwisant dał 12 bar międzystopniowego.
 
 
 
Włodek K
[Usunięty]

Wysłany: 30-01-2012, 18:15   

nuras5 napisał/a:
Chyba się czepiasz - mnie nie są potrzebne. Nie widzę zastosowań.

Nie nie czepiam się.
To że Ty nie widzisz zastosowań jakichś technik nurkowych nie oznacza że inni tego nie widzą i nie stosują. Tak się składa że świat nie koniecznie musi się kręcić w koło Twoich potrzeb czy horyzontów poznawczych.

nuras5 napisał/a:
Znam łatwiejsze rozwiązania - pod lód idę na uwięzi - i w razie kłopotów daję sygnał, co powoduje wyciągnięcie mnie - brak problemów i stresu.


I bardzo dobrze Nurkowie nie umiejący nurkować z kołowrotkiem, nie umiejący V-drila i bardzo wiele podstawowych umiejętności, mający obawy przed nurkowaniem z sufitem Naprawdę nie powinni inaczej nurkować jak na linie asekuracyjno sygnałowej. To bardzo dobry i bezpieczny sposób nurkowania.
Pod warunkiem ze umie się go wykonać.

nuras5 napisał/a:
Włodek K napisał/a:
Widzę brak logiki.
Skoro "nie napisałeś że nie trzeba umieć"
to jeśli chce się umieć,
to logicznym jest że trzeba się tego nauczyć.
Mylę coś czy jednak nie?


Sorki, ale to nic nie znaczący bełkot - a+b=c

Cóż czytanie ze zrozumieniem to też może być problem.

nuras5 napisał/a:
Włodek K napisał/a:
"Kiedyś zaczął mi bąblować wąż przy manometrze"


Zapewne ja - ale nie wierzę, że sprawny wąż się nagle sam wyrwie - najpierw daje objawy - właśnie luz i bąblowanie.

To Twój cytat.
Wiara to bardzo pożyteczna sprawa. Najlepiej aby ją uprawiać w kościele.
W świecie realnym masa rzeczy psuje się nie dając wcześniej żadnego znaku z niebios.

nuras5 napisał/a:
Musiały być objawy wstępne, które zlekceważono - sam z siebie sprawny sprzęt nie wybucha.


Wiara czyni cuda. Ja to widziałem w realu i wiem ze to był sprawny sprzęt nawet nowy. Nikt nie podejrzewał by że może być tam jakaś wada fabryczna. Niestety znaków z niebios wcześniej nie było. Domyślić się ze coś w środku jest nie tak też mi trudno przychodzi.
Ale ja wierzę w to ze są ludzie mający rentgena w oku i wiedzą że wężyk może być w jakimś miejscu słabszy.

nuras5 napisał/a:

jacekplacek napisał/a:
Zamarznięcie automatu pod wodą, to trochę inna skala.


Niewiele -również wystarczy na chwilę zablokować wypływ.

Że co?
Możesz opisać jak to robisz?
 
 
Yavox 



Stopień: T1 (GUE nTmx)
Kraj:
Poland

Wiek: 50
Dołączył: 29 Lis 2010
Posty: 3419
Skąd: Warszawa / Józefów
Wysłany: 30-01-2012, 18:23   

Jest szansa, ze wrocicie do pierwotnego tematu tego watku, czy nie ma mowy? :) :)
 
 
slawek290 



Stopień: Lista Wildszte
Kraj:
Poland

Dołączył: 13 Lis 2010
Posty: 1959
Skąd: UBeckie metody Panów
Wysłany: 30-01-2012, 20:30   

Koledzy - próbują delikatnie koledze wytłumaczyć w jak wielkim błędzie tkwi . Ja bym to ujął w 4 słowach , no może 6 . Ale szkoda pisać .
 
 
jacekplacek
[Usunięty]

Wysłany: 30-01-2012, 20:47   

nuras5 napisał/a:
Jeśli młody wąż - wadliwa produkcja, stary - zmurszały, wcześniej pokazał bąbel, który zlekceważono, ostatnia możliwość -zamiast np. 6 bar "inteligentny " serwisant dał 12 bar międzystopniowego.

Gościu: gdzie Ty żyjesz? Weź się ogarnij, rozejrzyj wokół i ponurkuj z kimś, kto ma pojęcie jak się to robi. Wszystko co napisałeś w tym wątku, to jakaś kompletna katastrofa i bezsens... Może źle to odbieram, ale na P3 powinieneś wiedzieć spooooro więcej i nie mieć podejścia huraoptymistycznego OWD po kiepskim kursie. To, że być może stopień PRZEWODNIKA CMAS wręczono Ci być może wiele lat temu, nie zwalnia od bycia na bieżąco - a wręcz przeciwnie: zobowiązuje do dawania przykładu a nie bredzenia jak malignie.

Yavox napisał/a:
Jest szansa, ze wrocicie do pierwotnego tematu tego watku, czy nie ma mowy?

Ale o so chozi? Jest jak zwykle :D
 
 
beroduar 



Stopień: Były przewodn. :-((
Kraj:
United Kingdom

Wiek: 54
Dołączył: 13 Mar 2010
Posty: 1192
Skąd: UK, Notts
Wysłany: 30-01-2012, 21:55   

Włodek K napisał/a:
Że co?
Możesz opisać jak to robisz?

No Jacek przecież pisał - zakręcić zawór singla, poczekać z pięć minutek - samo odmarźnie.
 
 
Włodek K
[Usunięty]

Wysłany: 30-01-2012, 22:20   

beroduar napisał/a:
No Jacek przecież pisał - zakręcić zawór singla, poczekać z pięć minutek - samo odmarźnie.


A nurek zrobi się taki bardziej zimny?
Jak to było?
A.... Bilans musi wyjść na zero :)
 
 
kraken 


Stopień: Course Director PADI
Kraj:
Poland

Wiek: 61
Dołączył: 02 Kwi 2006
Posty: 1304
Skąd: Kraków
Wysłany: 30-01-2012, 22:25   

Cytat:
Jest szansa, ze wrocicie do pierwotnego tematu tego watku, czy nie ma mowy?

Było super - Shisha Divers by Kraken :-)
MSC

 
 
jacekplacek
[Usunięty]

Wysłany: 30-01-2012, 22:34   

beroduar napisał/a:
No Jacek przecież pisał - zakręcić zawór singla, poczekać z pięć minutek - samo odmarźnie

Nigdzie tak nie napisałem.
 
 
nuras5 



Stopień: P3.Nitrox TDI
Kraj:
Antigu and Barbuda

Dołączył: 23 Sie 2002
Posty: 1556
Skąd: Inowrocław
Wysłany: 31-01-2012, 08:46   

Włodek K napisał/a:
To że Ty nie widzisz zastosowań jakichś technik nurkowych nie oznacza że inni tego nie widzą i nie stosują.


Zgadzam się całkowicie - ja po prostu wolę poświęcić czas na nurkowanie sensu stricte, niż trenować teoretycznie występujące sytuacje.
Zamiast robić jakieś drile - 2 ruchami zrzucam butle do przodu- co trwa jakieś 5 sek. i kręcę zaworami jak chce - to chyba łatwiejsze. Zawsze staram się ułatwić sytuacje pod wodą, a nie utrudniać.

Włodek K napisał/a:
I bardzo dobrze Nurkowie nie umiejący nurkować z kołowrotkiem, nie umiejący V-drila i bardzo wiele podstawowych umiejętności, mający obawy przed nurkowaniem z sufitem


Kto Ci powiedział, że boję się nurkowania z sufitem, albo nie umiem posługiwać się kołowrotkiem?
Po prostu pod lodem wolę używać innych technik.
Wybijałeś się kiedyś spod lodu przy brzegu? Jak to ćwiczenie potrenujesz to pogadamy
.
Włodek K napisał/a:
To bardzo dobry i bezpieczny sposób nurkowania.

To chyba w nurkowaniu jest najważniejsze.
To wy próbujecie lansować sposób nurkowania pod lodem, który może na wielu sprowadzić kłopoty.
Włodek K napisał/a:
Wiara to bardzo pożyteczna sprawa. Najlepiej aby ją uprawiać w kościele.

jacekplacek napisał/a:
Gościu: gdzie Ty żyjesz? Weź się ogarnij, rozejrzyj wokół i ponurkuj z kimś, kto ma pojęcie jak się to robi.

jacekplacek napisał/a:
Wszystko co napisałeś w tym wątku, to jakaś kompletna katastrofa i bezsens..

jacekplacek napisał/a:
a nie bredzenia jak malignie.


Ten poziom argumentacji merytorycznej mi nie odpowiada - więc EOT
Ostatnio zmieniony przez nuras5 31-01-2012, 08:54, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
jacekplacek
[Usunięty]

Wysłany: 31-01-2012, 09:38   

nuras5 napisał/a:
Wybijałeś się kiedyś spod lodu przy brzegu? Jak to ćwiczenie potrenujesz to pogadamy

Wybijałeś się kiedyś z jaskini przy brzegu? Jak takie ćwiczenie potrenujesz, to pogadamy.

Oczywiście użyłem sformułowań tak samo głupich i niedorzecznych, jak wybijanie się spod lodu w dowolnym jego miejscu. W nurkowaniach podlodowych jedynym celem tego ćwiczenia, jest pokazanie, że się nie da, że jest to nurkowanie typowo overhead, tyle że dużo niebezpieczniejsze niż w jaskini: w razie utracenia drogi, znalezienie wyjścia jest dużo trudniejsze a w pewnych warunkach graniczy z niemożliwością. Oczywiście jest jasno i fajnie, co wielu nurków kusi: dlatego wprowadzono pewne zasady(pływanie na smyczy, ciągła komunikacja z brzegiem, wyciągnięcie nurka w razie jakichkolwiek wątpliwości czy ma miejsce zagrożenie), by prawie każdy mógł odbyć sobie taką wycieczkę. Prawie, bo mimo komfortowych warunków dla wielu osób przekracza to ich próg odporności.
 
 
arkac123 



Stopień: RD
Kraj:
Poland

Dołączyła: 01 Paź 2009
Posty: 1753
Skąd: Chrzanów
Wysłany: 31-01-2012, 10:02   

jacekplacek napisał/a:
Prawie, bo mimo komfortowych warunków dla wielu osób przekracza to ich próg odporności.


Przepraszam, bo akurat z całą grupką umawiamy się na kurs podlodowy, i mnie to interesuje :ping: : Jacku, próg odporności na co? Możesz coś nam przybliżyć?
 
 
Włodek K
[Usunięty]

Wysłany: 31-01-2012, 10:07   

nuras5 napisał/a:
Ten poziom argumentacji merytorycznej mi nie odpowiada - więc EOT
_________________


A jakiej jeszcze chcesz merytorycznej dyskusji, gdy sam wprowadzasz element wiary w to że coś się nie dzieje gdy jak najbardziej się dzieje?

nuras5 napisał/a:
Zamiast robić jakieś drile - 2 ruchami zrzucam butle do przodu- co trwa jakieś 5 sek. i kręcę zaworami jak chce - to chyba łatwiejsze. Zawsze staram się ułatwić sytuacje pod wodą, a nie utrudniać.


Nie, to nie jest łatwiejsze niż sięgnięcie ręką do odpowiedniego zaworu, a wręcz jest niebezpieczne! Tyle że V-drila jednak trzeba się nauczyć na odpowiednim sprzęcie to umożliwiającym.
Jak się nie umie i nie ma odpowiedniego zestawu powietrznego - pozostaje zastępcza ekwilibrystyka.

W chwili walki z zestawem i trzymania go w rękach tracisz możliwości bycia partnerem. Potem, gdy już, tak teoretyzując w necie jak teraz, założysz z powrotem taki zestaw pod wodą, ponownie może dojść do np zalodzenia AO.
Co wtedy? Też będziesz zakładał i ściągał zakładał i ściągał zakładał i ściągał?

Genialny jesteś? Ja w 5 sek dużego twina nie ściągnę przez głowę a już utrzymanie tego w celu kręcenia zaworami jest trudną sprawą. Ja tego nie potrafię sprawnie zrobić.
Moje gratulacje wyćwiczenia techniki.

Dołóż do tej konfiguracji jeszcze stage jedno albo dwa a będziesz wiedział jakie bzdury piszesz.

Bo nurkowanie pod lodem z kołowrotkiem w ręku (solo albo partnerskie) to przynajmniej twin z umiejętnościami sprawnego kręcenia gałkami - V-drile. Bez tego typu konfiguracji i należnych umiejętności to bardzo niebezpieczna zabawa..

Jeśli zakładasz takie nurkowania robić z pojedynczą flaszką (która faktycznie jest łatwa do przerzucenia nad głową) to rzeczywiście uwiąż się na sznurku i niech Cię asekuracja wyciąga. Wtedy będziesz w miarę bezpieczny.
Tyle że w pojedynczej butli nie zaleca się kręcenia gałkami bo można się pomylić i wtedy jest dopiero klops.
Również bez sensu jest podawanie takiej możliwości gdy wcześniej stwierdzasz że V-drile nie są potrzebne do niczego. Kręcenie zaworami to V-dril. Można go zrobić z sensem a można sobie utrudnić.

Widzisz kolego, proponujesz rozwiązania które same w sobie są nie do zastosowania Wydaje mi się że rzeczywiście zatrzymałeś się w rozwoju jakieś 20 -30 lat temu gdzie pewne rozwiązania uważało się że są do zastosowania.
Nurkowie nurkujący udowodnili swoją praktyką jakie jest miejsce dla owych mitów.

nuras5 napisał/a:
Po prostu pod lodem wolę używać innych technik.
Wybijałeś się kiedyś spod lodu przy brzegu? Jak to ćwiczenie potrenujesz to pogadamy


Super Tak trzymaj.
Nie miałem potrzeby wybijać się spod lodu :)

Zaś ćwiczyłem to wielokrotnie także w trakcie szkoleń podlodowych które prowadzę. Działanie bez sensu już przy lodzie takim jaki jest w tej chwili. Pięcio centymetrowej warstwy, zmrożonego czystego lodu, nie jesteś w stanie przełamać zapierając się o dno. Przekucie jest możliwe ale trwa na tyle długo i jest na tyle męczące że ryzyko zalodzenia AO rośnie w sposób wykładniczy.

To archaiczna technika której zadaniem jest dać złudne poczucie bezpieczeństwa gdy źle zaplanujesz i zrealizujesz plan nurkowania. Tym bardziej bez sensu im mniej masz gazu do dyspozycji i gdy pojawiają się problemy z podażą czynnika oddechowego.
Ale wierzyć możesz we wszystko co sobie wymyślisz.

Jeszcze chętnie dowiem się odpowiedzi na zadane pytanie.

nuras5 napisał/a:

jacekplacek napisał/a:
Zamarznięcie automatu pod wodą, to trochę inna skala.


Niewiele -również wystarczy na chwilę zablokować wypływ.

Że co?
Możesz opisać jak to robisz?

[ Dodano: 31-01-2012, 10:13 ]
Cytat:
Przepraszam, bo akurat z całą grupką umawiamy się na kurs podlodowy, i mnie to interesuje :ping: : Jacku, próg odporności na co? Możesz coś nam przybliżyć?

Na stres wynikający ze świadomości że nie ma prostego wyjścia na powierzchnię. Bywa to sporym obciążeniem emocjonalnym Które trzeba brać pod uwagę planując swoją zabawę w nurkowanie podlodowe czy jakiekolwiek inne np wewnątrz krzaków.
Jak zapytasz w kwietniu to chętnie opowiem o tych obawach tworzących się w głowie nurka np takiego który nie wie że ma jakieś klaustrofobiczne ograniczenia.

Uzupełnię.
Pojęcie stresu w nurkowaniu i odporności na niego związane jest z występowaniem tzw. stresorów.
Stresory są fizyczne i psychiczne. Każdy człowiek ma pewną skończoną odporność na stresory przy której nie występują jeszcze negatywne reakcje. Nurkowanie trudne z wieloma stresorami a takie jest. np pod lodem. Może doprowadzić do szybkiego wypełnienia możliwości konkretnego człowieka.
Zaczynją pojawiać się reakcje negatywne.
Prowadzić one mogą w dwóch zasadniczych skrajnych kierunkach. Reakcji aktywnej czyli walki potocznie nazywanej paniką lub reakcji pasywnej czasem w medycynie nazywanej stuporem.
Istnieje cały szereg reakcji pośrednich gdzie doświadczony instruktor powinien umieć je wychwycić na czas.
Powodzenia w szkoleniu podlowowym
Ostatnio zmieniony przez Włodek K 31-01-2012, 10:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
llopezor 


Stopień: P2
Kraj:
Poland

Wiek: 48
Dołączył: 19 Maj 2009
Posty: 181
Skąd: Leszno
Wysłany: 31-01-2012, 10:38   

Włodek K napisał/a:

Tyle że w pojedynczej butli nie zaleca się kręcenia gałkami bo można się pomylić i wtedy jest dopiero klops.

Włodku generalnie się z Tobą zgadzam ale nie rozumiem przez kogo jest ta czynność nie zalecana i czym się różni pomyłka zakręcenia odpowiedniego zaworu w pojedynczej flaszce od pomyłki zakręcenia odpowiedniego zaworu w twinie?

Moim zdaniem każdy kto ma flachę 2-zaworową i pływa z 2 zestawami automatów powinien znać możliwości i ograniczenia takiego rozwiązania.

Zanim sprawiłem sobie twina pływałem na poczciwym technisubie 15l 2-zaworowym właśnie z dwoma automatami. Porównując - dało się gmerać tam zaworami (w twinie jest łatwiej) bez potrzeby ściągania szpeju z pleców.

Umówmy się co do jednego - zabierany sprzęt pod wodę musi być opanowany na tyle by bezpiecznie z niego korzystać i dopasowywać nurkowania do jego konfiguracji lub na odwrót do zaplanowanego nurkowania dobrać odpowiedni sprzęt, który potrafimy w bezpieczny sposób obsłużyć.

ps też się kiedyś pokusiliśmy aby wybijać się spod lodu przy brzegu ćwiczebnie (2cm grubości) - dało się ale OMG! nigdy więcej. :ping:
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Dodaj do: Wypowiedź dla Wykop  Wypowiedź dla Facebook  Wypowiedź dla Wyczaj.to  Wypowiedź dla Gwar  Wypowiedź dla Delicious  Wypowiedź dla Digg  Wypowiedź dla Furl  Wypowiedź dla Google  Wypowiedź dla Magnolia  Wypowiedź dla Reddit  Wypowiedź dla Simpy  Wypowiedź dla Slashdot  Wypowiedź dla Technorati  Wypowiedź dla YahooMyWeb
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi
umieszczanych przez użytkowników na Forum. Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24
godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.
Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko
FORUM-NURAS topic RSS feed