Tak, ten nurek się udał i nikomu się nic nie stało, ciepłe wody itd. Byłby niezły cyrk, jakby im tam się coś poieprzyło we wraku, jakiś awaria automatu, pęknięty wąż ( no nie można wliczyć zamarznięcia) ogólma panika i spieprzanie do góry, potm atak na innych nurków w celu podania powietrza. Już tu była raz dyskusja o narażaniu się w celu ratowania ,,kozaczków'' co se za głęboko poszli i im trochę gazu zbrakło. Wywalenie w panice z 55 m, na których rzekomo się było 10 min i jeszcze kolejne 10 na 45 nie dla każdego zakończy się bez konsekwencji. A na zadupiu do komory daleko, tlen droższy niż trymiks. Każdy zrobił jakąś akcję po bandzie, większości się udała, jak nie to mamy opisy jak z Hermanic w zimie. Ale żeby instruktor chwalił się swoją głupotą i tym ,że zaproponował to ludziom, nad którymi ma opiekę i którzy mu ufają to już przegięcie.
gorcio [Usunięty]
Wysłany: 30-05-2012, 08:15
bsykus napisał/a:
Nurkowaliśmy na powietrzu z butlami 15 L, w ładowniach na 50m byliśmy 10 min, potem dziób i czołgi, pewnie około 15min, maksymalną głębokość na moim komputerze odczytałem 55m. Kiedy dopłynęliśmy z powrotem do opustówki mieliśmy po 80 barów w naszych piętnastkach, kiedy przełączyłem się na nitrox na 8 metrach w mojej 15ce było jeszcze 60 bar.
1. pozazdroscic zuzycia gazu ... chyba, ze zaczynaliscie od 300bar, a nie od 200 .
2. jak bym nie liczyl to dupa z tylu i rozpiska dekompresji mi wychodzi konkretna. Jakbys z laski swojej napisal, ile czasu robiliscie to deco na 8/10 metrach ? I w ilu ? Pytam z czystej ciekawosci, nie zamierzam sie bawic w wieszanie kogokolwiek ...
3. zazdroszcze wyjazdu, sam planuje sie tam wybrac. Fajne nurkowanie, ale ... sam bym sie na takie nie skusil. Za mnientki jestem.
Ostatnio zmieniony przez gorcio 30-05-2012, 08:50, w całości zmieniany 2 razy
Dołączyła: 02 Paź 2010 Posty: 887 Skąd: może być z Pucka :)
Wysłany: 30-05-2012, 08:40
gorcio napisał/a:
bsykus napisał/a:
Nurkowaliśmy na powietrzu z butlami 15 L, w ładowniach na 50m byliśmy 10 min, potem dziób i czołgi, pewnie około 15min, maksymalną głębokość na moim komputerze odczytałem 55m. Kiedy dopłynęliśmy z powrotem do opustówki mieliśmy po 80 barów w naszych piętnastkach, kiedy przełączyłem się na nitrox na 8 metrach w mojej 15ce było jeszcze 60 bar.
1. pozazdroscic zuzycia gazu ... chyba, ze zaczynaliscie od 300bar, a nie od 200
no i właśnie to jest ten fragment, przez który uważam temat za podpuchę
Albo tego nurkowania nie było, albo zrobili je na prawdę doświadczeni nurkowie, którzy na pewno decyzję o ryzyku podjęli samodzielnie i nie szli za bsykusem jak za kaczą mamą A w takim razie mi nic do ich nurkowania
Ostatnio zmieniony przez pomorzanka 30-05-2012, 08:48, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 52 Dołączył: 15 Mar 2010 Posty: 1532 Skąd: Jaworzno
Wysłany: 30-05-2012, 08:52
adriano210 napisał/a:
dziwnym trafem najwięcej wypadków to mają techniczni oblepieni plastykami bo to oni najwięcej ryzykują
A może dlatego że robią bardziej wymagajace nurkowania?
Powiedzmy sobie szczerze, trochę na przekór postom na forum, nurkowie rekraacyjni giną pod wodą nie dlatego że nie znają Rock Bottom, że pływają w piankach, że ich trym jest nieidealny a na przystanku bezpieczeństwa mają wachnięcia wieksze niż 0.5m. Najczęściej giną bo zignorowali najbardziej elementarne zasady bezpieczeństwa a dodatkowo nałożyło się kilka niesprzyjających okoliczności. Margines bezpieczeństwa w takich nurkowaniach jest tak duży że nawet nie przestrzeganie tak elementarnych zasad jak min 50bar, nie nurkować z niesprawnym sprzętem, unikać over-head, kończy się wypadkiem bardzo rzadko. Dodatkowo incydenty w nurkowaniu dają efekt bardzo biegunowy albo zostaje nam zabawna historyjka do opowiadania albo (bardzo bardzo rzadko) kończy sie to śmierć lub wizyta w komorze, prawie żadnych urazów, kontuzji etc. Przez to nie uczymy sie na błędach (ani swoich ani cudzych) i prowokuje nas to do olewania regół - bo przecież nic się nie dzieje.
W nurkowaniu tech margines bezpieczeństwa kurczy się gwałtownie a skłonność do batelizowania zagrożeń pozostaje.
I tak mi się jeszcze nsunęło ciekawe przemyślenie. Nurek który od OWD pływa w suchrze z twinem w konfiguracji hogarthian i który zauważył że w tej konfiguracji można bardzo dużo zignorować/popsuc/olać a i tak nic groźnego się nie dzieje może mieć tenedencje do przenoszenia tego luźnego podejścia do nurkowań których margines bezpieczeństwa już na taka zabawę nie pozwala niż ten dla którego przejćie do tech było zmiana wszystkiego. Oczywiście po pewnej ilości nurkowań po których nic się nie stało ich podejście sie wyrówna.
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 30-05-2012, 10:25
pomorzanka napisał/a:
gorcio napisał/a:
bsykus napisał/a:
Nurkowaliśmy na powietrzu z butlami 15 L, w ładowniach na 50m byliśmy 10 min, potem dziób i czołgi, pewnie około 15min, maksymalną głębokość na moim komputerze odczytałem 55m. Kiedy dopłynęliśmy z powrotem do opustówki mieliśmy po 80 barów w naszych piętnastkach, kiedy przełączyłem się na nitrox na 8 metrach w mojej 15ce było jeszcze 60 bar.
1. pozazdroscic zuzycia gazu ... chyba, ze zaczynaliscie od 300bar, a nie od 200
no i właśnie to jest ten fragment, przez który uważam temat za podpuchę
Albo tego nurkowania nie było, albo zrobili je na prawdę doświadczeni nurkowie, którzy na pewno decyzję o ryzyku podjęli samodzielnie i nie szli za bsykusem jak za kaczą mamą A w takim razie mi nic do ich nurkowania
Czyżby? BT ok 25 min, średnia ok 50m. SAC rzędu 17-18l zostawi w 15-tce 80bar - bardzo częste jest bicie butli powyżej 200bar. Pamiętaj, że technologiczne przebicie to 10% ciśnienia roboczego. Czyli butlę legalizowaną do 230 bar możesz mieć nabitą do 253bar. 17-18l SAC nie jest niczym nadzwyczajnym - a średnią głębokość na pewno mieli mniejszą niż przyjąłem - tak przynajmniej wychodzi mi ze szczątkowych informacji o dekompresji - i wcale nie zdziwiłbym się, gdyby ich rzeczywisty SAC oscylował ok. 20l. Tyle, że już lekki stres podbija te wartości na tyle, że gazu nie ma prawa wystarczyć.
Ostatnio zmieniony przez jacekplacek 30-05-2012, 10:27, w całości zmieniany 1 raz
Dołączyła: 02 Paź 2010 Posty: 887 Skąd: może być z Pucka :)
Wysłany: 30-05-2012, 10:44
Jacek wiem, dlatego napisałam, że albo nurkowania nie było, albo nurkowie byli na tyle już wyedukowani, że świadomie podjęli swoje ryzyko Stres związany z głębokością, penetracją wraku musiałby zrobić swoje - mówię to na podstawie swojego własnego doświadczenia ja miałabym znacznie wyższy SAC i nie dałabym rady zrobić tego nurkowania z butlą 15 l przy tych czasach dennych
Oprócz tego uwzględnij, proszę, że bsykus podał czas przebywania na danej głębokości, dodaj czas na zanurzenie i jednak wynurzenie do tych 8 m. Ja mam za małą wiedzę i kiepska jestem z matmy, ale widzę, że SAC musiałby być całkiem niezły
wcale nie zdziwiłbym się, gdyby ich rzeczywisty SAC oscylował ok. 20l. Tyle, że już lekki stres podbija te wartości na tyle, że gazu nie ma prawa wystarczyć.
Jaki stres? Nurkowie na takich wyjazdach w większości są baaardzo wyluzowani. .
Tak się zastanawiam, po rozmowie ze Sławkiem: czy naprawdę nie wiecie, jak wygląda większość wyjazdów? Nie rozmawiacie z ludźmi, w jaki sposób nurkują? Nigdy nie spotkaliście się z podobnymi nurkowaniami, jakie opisuje Bsykus? W jakim świecie żyjecie? Opis nurkowania Bsykusa dla mnie jest jednym z wielu podobnych......
Trzeba wiedzieć, jak dane CN nurkuje, i starannie wybierać, z kim się wyjeżdża. Ja unikam polskich baz, o wiele lepiej czuję się w niemieckich.
Paradoksalnie, w takich bazach mam o wiele większą swobodę w nurkowaniu, niż miałabym z naszymi rodakami, ale też nigdy nie zdarzyło mi sie, aby jakiś Niemiec pod koniec nurkowania schodził w dół jak kamień na 60 m (uciekając guidowi), bo chciał zrobić "życiówkę" Wśród Polaków to jest nagminne, więc trzeba ich lepiej pilnować.........
gorcio [Usunięty]
Wysłany: 30-05-2012, 11:18
jacekplacek napisał/a:
Czyżby? BT ok 25 min, średnia ok 50m. SAC rzędu 17-18l zostawi w 15-tce 80bar - bardzo częste jest bicie butli powyżej 200bar.
Ja nie liczylem po sredniej, tylko na podstawie tego co kolega napisal i przy zalozeniu, ze butla bila bita do 200 bar. Jakos nie wierze ze przebijali, bo taki rzeczy na wyjazdach rzadko sie zdarzaja. To nie Jastarnia . Jesli bardzo chcesz sprawdzac moje wyliczenia - przyjalem 10'/50m + 15'/55m zgodnie z opisem. Nie liczylem czasu zanurzenia, bo nic na ten temat w opisie nie bylo. Jedyne zalozenie, wyraznie napisane, to 200b cisnienia poczatkowego w butli 15 litrow.
Ostatnio zmieniony przez gorcio 30-05-2012, 11:22, w całości zmieniany 1 raz
Czytając ten wątek przypominają mi się sytuacje, gdzie nauczyciele byli usuwani z pracy za to co zrobili poza szkołą (i nie mam na myśli ciężkich przestępstw). Nie zamierzam oceniać czy jest to zasadne czy nie (choć mam na ten temat swoje zdanie), chciałbym tylko zauważyć, że nurkowanie które opisuje bsykus nie było nurkowaniem kursowym, nie było przez niego prowadzone, więc nie bardzo rozumiem ofensywę na odebranie mu uprawnień itp. Czy instruktorowi nauki jazdy należałoby odebrać uprawnienia za przekroczenie prędkości i przyznanie się do tego? Za speeding z kursantem w aucie - na pewno tak, ale czy w jego czasie prywatnym również? Nie bardzo rozumiem co Maciek miałby zrobić z bsykusem? IMHO występuje tu jako osoba prywatna, fakt że jest CD PADI nie ma z tym forum żadnego związku.
BTW ciekawe, że na forum niektóre opisy nurkowań "po bandzie" wzbudzają oburzenie, a niektóre (nawet bardziej ryzykowne) podziw i uznanie...
Wiek: 48 Dołączył: 23 Sie 2006 Posty: 882 Skąd: Płock
Wysłany: 30-05-2012, 12:19
gorcio napisał/a:
Ja nie liczylem po sredniej, tylko na podstawie tego co kolega napisal ...
Mi, przy takich założeniach, również wyszedł SAC na poziomie 12-13l/m.
Tak jak jacekplacek napisał, wydaje się że troszkę mały...
pmk napisał/a:
Czytając ten wątek przypominają mi się sytuacje, gdzie nauczyciele byli usuwani z pracy za to co zrobili poza szkołą (i nie mam na myśli ciężkich przestępstw). Nie zamierzam oceniać czy jest to zasadne czy nie (choć mam na ten temat swoje zdanie), chciałbym tylko zauważyć, że nurkowanie które opisuje bsykus nie było nurkowaniem kursowym, nie było przez niego prowadzone, więc nie bardzo rozumiem ofensywę na odebranie mu uprawnień itp. Czy instruktorowi nauki jazdy należałoby odebrać uprawnienia za przekroczenie prędkości i przyznanie się do tego? Za speeding z kursantem w aucie - na pewno tak, ale czy w jego czasie prywatnym również? Nie bardzo rozumiem co Maciek miałby zrobić z bsykusem? IMHO występuje tu jako osoba prywatna, fakt że jest CD PADI nie ma z tym forum żadnego związku.
Zgadzam się. I też myślę, że ktoś się tu zagalopował. Nie pierwszy raz zresztą.
pmk napisał/a:
BTW ciekawe, że na forum niektóre opisy nurkowań "po bandzie" wzbudzają oburzenie, a niektóre (nawet bardziej ryzykowne) podziw i uznanie...
Jakie? Podaj proszę przykład.
Fridzia [Usunięty]
Wysłany: 30-05-2012, 12:34
pmk napisał/a:
Nie bardzo rozumiem co Maciek miałby zrobić z bsykusem? IMHO występuje tu jako osoba prywatna, fakt że jest CD PADI nie ma z tym forum żadnego związku.
Ja na miejscu Maćka wysłałabym do bsykusa PW (albo zatelefonowała) i nie wykluczone, że tak się właśnie stało. Nie wyobrażam sobie żeby CD opierniczał Instruktora na forum publicznym... To dopiero byłby niesmak
pmk napisał/a:
BTW ciekawe, że na forum niektóre opisy nurkowań "po bandzie" wzbudzają oburzenie, a niektóre (nawet bardziej ryzykowne) podziw i uznanie...
Też się zastanawiam, o które nurkowania chodzi? Jakoś sobie nie przypominam zachwytów...
Wątek przeniesiono do "ekstremalne i techniczne", co jest dla mnie mocno niezrozumiałe... bo ani to ekstrema, ani tym bardziej techniczne... chyba powinien być w "rekreacyjnym"
Bardzo proszę - ostatnie nurkowanie projektu "Korona jezior ziemi".
Sądzę, że ryzyko było tam znacznie większe niż u bsykusa.
Żebym nie został źle zrozumiany: nie krytykuję w żaden sposób chłopaków realizujących ten projekt, a wręcz przeciwnie - gorąco im kibicuję i z chęcią czytam relacje z wypraw.
Fridzia [Usunięty]
Wysłany: 30-05-2012, 12:49
pmk napisał/a:
Bardzo proszę - ostatnie nurkowanie projektu "Korona jezior ziemi".
Sądzę, że ryzyko było tam znacznie większe niż u bsykusa.
Myślałam właśnie, że o tym mówisz... Ale to jest przekraczanie granic i testowanie granic organizmu ludzkiego. Chłopaki mają tego pełna świadomość. Na Truk koledzy niczego nie odkrywali, zrobili niebezpiecznego nurka, którego można było zrobić w całkiem bezpieczny sposób. To kompletnie inne cele nurkowania i kompletnie inny poziom świadomosci. Chłopaki przyznają sami "że wiedzą, że nic nie wiedzą" i przeprowadzają eksperyment na własnym ciele. Tymczasem bsykus zdaje się mówić "głębokie nurki z 40 min. deco w konfiguracji rec są bezpieczne i jest OK"
Jasne, każdy ma swój "Mount Everest", ale czy naprawdę warto ryzykować zdrowie i życie dla rzeczy, które już odkryto i można je zrobić/zobaczyć bezpiecznie???
A tak BTW to nawet się zdziwiłam, że tak mało komentarzy jest tutaj po wyczynie Kamila... a już komenty w GW pod artykułem mnie po prostu zwaliły z nóg
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 30-05-2012, 12:50
Fridzia napisał/a:
Nie wyobrażam sobie żeby CD opierniczał Instruktora na forum publicznym...
Oczywiście, że nie opierniczy. Nawet poparł, że na wyjeździe, to sobie można pofolgować a zasad przestrzegać w Polsce:
kraken napisał/a:
Podróże w ogóle uczą nie zwracanie uwagi na pierdoły co nie znaczy, że tutaj na miejscu nie mamy zwracać uwagi na takie drobiazgi.
Jak i przyznał rację, co do szkoleń na wyższym poziomie:
kraken napisał/a:
Zgadzam się, że mamy lekką nadprodukcję nurków technicznych
A kompletne złamanie zasad nazwał nie cyzelowaniem...
kraken napisał/a:
Czym więcej będziemy podróżować tym większy procent nurków będzie zwracał uwagę na podróże a nie na cyzelowanie co akurat mnie niekoniecznie się podoba ale to akceptuję.
Dołączyła: 12 Maj 2011 Posty: 2773 Skąd: jak wyżej
Wysłany: 30-05-2012, 13:02
Fridzia napisał/a:
Ale to jest przekraczanie granic i testowanie granic organizmu ludzkiego. Chłopaki mają tego pełna świadomość. Na Truk koledzy niczego nie odkrywali, zrobili niebezpiecznego nurka, którego można było zrobić w całkiem bezpieczny sposób. To kompletnie inne cele nurkowania i kompletnie inny poziom świadomosci. Chłopaki przyznają sami "że wiedzą, że nic nie wiedzą" i przeprowadzają eksperyment na własnym ciele. Tymczasem bsykus zdaje się mówić "głębokie nurki z 40 min. deco w konfiguracji rec są bezpieczne i jest OK"
całkowicie się z tym zgadzam i dodam, że zupełnie nie rozumiem porównywania tych dwóch nurkowań. Nie mnie ingerować w to, że ktoś ma zamiar robić wejście zimowe na K2 np. i z pełną świadomością ryzykuje swoje zdrowie i życie, ale juz gdy ktoś zabiera, jako przewodnik i/lub organizator wyprawy wycieczkę turystów zimą na Rysy zapewniając ich, że plan jest bezpieczny w dodatku bez sprzętu, który w takich wypadkach powinien zabezpieczać taką wyprawę, to skuszę się na skomentowanie takiego działania.
Druga rzecz, ryzyko powtórzenia wyczynów z projektu Korona Ziemi przez nurków rekreacyjnych nawet po ich opisie na forum jest zadne, ryzyko powtórzenia nurka opisywanego przez bsykuta przez takich samych całkiem spore, szczególnie, że w zasadzie to są wprost zachęcani do tego.
Wiek: 52 Dołączył: 15 Mar 2010 Posty: 1532 Skąd: Jaworzno
Wysłany: 30-05-2012, 13:03
pmk napisał/a:
Bardzo proszę - ostatnie nurkowanie projektu "Korona jezior ziemi".
Moim zdaniem jest różnica między ryzykownym nrkowaniem ale wykonanym najlepiej jak się da w danych warukach a nurkowaniem które jest ryzykowne dlatego że zostało zaplanowane tak aby było ryzykowne.
Jakby bsykusa opisał że zrobił takie nurkowanie z twinem i deponując własne stejdze przy wejściu do wraku, to pewnie Hubert by stwierdził że to absolutnie karygodne i bez TMX to samobójstwo no może jeszcze ktoś z zapytałby o jego uprawnienia ale resztą by to specjalnie nie ruszyło i większoć by stwierdziła ze było może trochę ryzykownie ale ogólnie OK.
arkac123 napisał/a:
Jaki stres? Nurkowie na takich wyjazdach w większości są baaardzo wyluzowani.
A już szczególnie na 55m w cieplutkiej wodzie... Tam każdy czuje się wyluzowany przynajmniej do czasu aż coś się nie stanie
Ostatnio zmieniony przez mi_g 30-05-2012, 13:07, w całości zmieniany 2 razy
Fridzia [Usunięty]
Wysłany: 30-05-2012, 13:07
jacekplacek napisał/a:
A kompletne złamanie zasad nazwał nie cyzelowaniem...
kraken napisał/a:
Czym więcej będziemy podróżować tym większy procent nurków będzie zwracał uwagę na podróże a nie na cyzelowanie co akurat mnie niekoniecznie się podoba ale to akceptuję.
Jacku mnie się wydaje i tak odczytałam też to konkretne zdanie, że korzystając z wypożyczonego sprzętu po prostu nie zawsze jesteś w stanie uzyskać idealny trym, może być niezbyt wygodnie, czasem nieznajomość tego sprzętu też może być przyczyną kłopotów pod wodą itp, itd.
Przykład: na majówkę wybrałam się do Taby. Okazało się, że w CN są tylko b. duże kafle ołowiu, które nie mieszczą się do kieszonek w jackecie... Ja na egipską wodę potrzebuję 7-8kg, ale kafle były 4,5 kg (chociaż ile tam faktycznie miały to nikt nie wie). I co miałam zrobić? Ano wzięłam 9kg na pas i nurkowałam. Czy było to super komfortowe? Nie. Czy pobulał mi się trym? Jasne. No i co z tego??? Nurki płytkie i nie wymagające pomoczyłam tyłek i byłam zadowolona. Ot i tyle.
Drugi przykład: pojechaliśmy na wyprawę z jednym kolesiem. Koleś musiał mieć wszystko pod linijkę. W bazie okazało się, że kafle są w funtach a nie kg... no i płacz i zgrzytanie zębami "jak można w takich warunkach nurkować???" Non stop tylko narzekanie, że tu go gniecie tam go strzyka i szczerze powiem, że wszyscy mieli gościa dość i obchodzili szerokim łukiem zarówno pod wodą jak i nad.
Jak już pisałem wątek jest ciekawy a ponieważ chcę wszystko dobrze zrozumieć to czy ktos może mi wyjaśnić w jakim kontekście / znaczeniu zostało użyte pojęcie cyzelowania?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko