Wiek: 41 Dołączył: 15 Maj 2005 Posty: 615 Skąd: Poznań
Wysłany: 24-01-2008, 23:19
Mina, ja rozumiem ze moze Ty nie wierzysz w wyapdki nurkowe, ale one i tak wierza w Ciebie ;D Tak wiec ciekaw jestem co masz na mysli porownujac w/w ksiazke do SF
Wiek: 41 Dołączył: 13 Mar 2007 Posty: 287 Skąd: inąd
Wysłany: 25-01-2008, 11:23
The_PiotREX napisał/a:
Mina, ja rozumiem ze moze Ty nie wierzysz w wyapdki nurkowe, ale one i tak wierza w Ciebie ;D Tak wiec ciekaw jestem co masz na mysli porownujac w/w ksiazke do SF
Dla jasnosci - W wypadki nurkowe to ja wierze i to nawet bardzo ale w te opisane w ksiazce Strugalskiego to tak nie do konca a najbardziej podobaly mi sie wnioski normalna komedia
a porownalem te ksiazki przez wzglad na to ze "Autostopem ..." opowiada o tym jak zniszczono ziemie pod budowe miedzyplanetarnej trasy szybkiego ruchu w czwartek, a najinteligentniejszymi istotami na ziemi byly
3. Ludzie
2. Delfiny ktore ewakulowaly sie z ziemi przed jej zniszczeniem zostsawiajac wiadomosc : "Czesc i dzieki za ryby" ktora ziemianie odebrali jako prube wykonania podwojnego salta w tyl przez obrecz z jednoczesnym gwizdaniem hymnu stanow zjednoczonych
1. Hiperinteligentne pangalaktyczne istoty z innego wymiaru ktore robily na ludziach eksperymenty pod postacia Bialych myszek.
i mniej wiecej o to chodzi w porownaniu JEDEN WIELKI ABSURD
Ostatnio zmieniony przez Mina 25-01-2008, 11:25, w całości zmieniany 1 raz
PiotrzeKW - po tym co napisales wnioskuje, ze jesli zakochasz sie w Dziewczynie/Kobiecie i Ona w Tobie na zaboj, na amen i na zawsze, to nie bedziecie sie spotykac czesciej niz raz w tygodniu, a do lozka pojdziecie po pol roku znajomosci, bo wczesniej nie wypada? Znam pare, ktora w tydzien po poznaniu - pobrala sie i od ponad 8 lat "jest" szczesliwym malzenstwem z dwojka dzieci. To znaczy, ze to zle? No wiesz, jeden potrzebuje zakuwac do matury, a innemu wystarczy, ze chodzil przez cztery lata do LO. A inny jeszcze robi mature w trybie przyspieszonym w dwa lata i ma wybitne osiagniecia naukowe.... Czy trzeba generalizowac ludzi i negowac ich jakakolwiek odmiennosc? Sprowadzac w dodatku do obrzydliwej formy reklamy, baneru, manipulacji umyslem i wywierania presji na jednostke ludzka? Czy naprawde wierzysz we wszystko co pisza w Vivie, Gali i Party? Zapewniam Cie, z pierwszej reki, ze nie! Prosze nie oslabiaj mnie! Ja sie poprostu zakochalam bez pamieci i nie jestem w stanie powstrzymac sie przed tym co robie. Staram sie rzetelnie, bezpiecznie, po kolei i uczciwie przed sama soba!!!! to Twoim zdaniem zle? Widac nie jestem znormalizowanym obywatelem. A moze w kontekscie dzisiejszego panstwa moje dzialnie jest poprostu niemoralne. Przeciez to wola o pomste do nieba, ze milosc i wlasna pasje mozna spelniac codziennie, a nie tylko za pozwoleniem i od swieta!!!!
[ Dodano: 25-01-2008, 16:15 ]
P.S. do ksiazki "Wypadki nurkowe"
mozecie sie smiac, naigrywac i pekac z "radosci", ALE FAKTEM jest, ze takie WYPADKI ZAISTNIALY, sa i nadal BEDA realnym zagrozeniem dla kazdego nurka obecnego i przyszlego. I trzeba to przyjac do wiadomosci bezkompromisowo i bezkrytycznie, bo najwazniejszy jest CEL ( w tym przypadku uswiadomienie jak najwiekszej ilosi osob w temacie), a nie srodek (poczytajcie sobie reportaze "zawodowych" dziennikarzy w brukowych badz ekskluzynych "pismach" - czesto mozna usmiac sie wielokrotnie dotkliwiej niz przy tej akurat lekturze (czynnego pletwonurka - nie literata)). A zinterpretowac i skometnowac "wypadki" mozecie sobie sami - poprostu pomincie "komentarze", a moze wtedy inaczej spojrzycie na to cenne wydawnictwo....
pozdrawiam serdeczenie i cieplo, mimo potencjalnych podejrzen o moja zlosliwosc czy agresje
Wiek: 63 Dołączył: 13 Sie 2007 Posty: 2478 Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 25-01-2008, 17:21
Syrenka_013 napisał/a:
PiotrzeKW - po tym co napisales wnioskuje,
Przepraszam nie domyśliłem się , że mam do czynienia z Paganinim polskiego nurkowania. Przepraszam. Przecież to oczywiste że będąc zdolnym i pracowitym , można zostać np. doktorem medycyny w pół roku.
Pozdrawiam Piotr
Ostatnio zmieniony przez piotrkw 25-01-2008, 17:21, w całości zmieniany 1 raz
Syrenko
Nie chodzi o to, ze nie ma wypadkow nurkowych. Sa, Chodzi o to, ze autor ksiazki analizujac wypadki popelnia kardynalne bledy. A to juz powazny problem - poniewaz ktos moze to przyjac za dobra monete i wtedy nie nauczy sie niczego.
Jak chcesz - przeczytaj sobie uwagi Pawla Poreby do tej ksiazki:
http://nurkowanie.nekton.com.pl/WypadkiTS.php
A co do blyskawicznego posuwania ise po stopniach nurkowych - no comments - piotrkw to calkiem niezle wyrazil
hmm... błyskawiczne?
Czy półtorej roku nurkowania, ponad setka nurkowań na koncie zrobiona w różnych warunkach, to za mało żeby rozpocząć przygotowania do kursu technicznego?
Bo... hm... ja mogłabym się dokładnie podpisać pod tym co pisze syrenka.
Nurkuję od roku (no, może rok i parę miesięcy, ale intensywnie zaczęłam się moczyć w kwietniu 2007), mam na koncie w tej chwili około 80 nurkowań, a we wrześniu przyszłego roku - jeśli tylko finanse pozwolą na rozszerzenie konfiguracji sprzętowej - chciałabym zrobić wstęp do technicznego (myślę, że to odpowiednia nazwa na adv. nitrox ).
Nie czuję się Paganinim nurkowania, nie mam ambicji zdobywania głębokości, ani parcia na plastiki. Chcę po prostu poszerzać swoje umiejętności nurkowe. I myślę że kursy nurkowe to dobry sposób żeby owe umiejętności zdobywać.
Oczywiście na kurs należy się decydować wtedy, gdy jest się na nie gotowym - zarówno pod względem "technicznym" (ale tu każdy sensowny instruktor, zanim weźmie mnie na kurs, najpierw zrobi ze mną check dive'a i sprawdzi czy spełniam jego początkowe wymagania) jak i psychicznym.
A co do blyskawicznego posuwania ise po stopniach nurkowych - no comments - piotrkw to calkiem niezle wyrazil
Czy 140 nurkow pomiedzy P1 a P2 to wedlug Ciebie malo?
Syrenka_013 napisał/a:
Nurkuje od pol roku, mam na koncie 70 nurkow, a w lipcu 2008 mam zamiar zrobic P2 i conajmniej wstep do technicznego
Do tego czasu mam nadzieje wykonac drugie tyle nurkow i z ponad 100-ka przystapic do nastepnych kursow
Jestem zdania ze wlasnie intensywnosc cwiczen podnosi ich efektywnosc
Swego czasu cwiczylem codziennie 2 godz po pracy w przystani jachtowej pod oknem techniki jaskiniowe zanim wybralem sie na kurs i staralem sie do perfekcji opanowac plywalnosc
Max glebokosc 6m - rezultat - plywalnosc / poreczowanie / komunikacja z poreczowka opanowana do perfekcji
Co zlego w tym ze jak ktos ma warunki do nurkowania to nurkuje
Zrobilem kurs jaskiniowy od "0" do "stage" w 3 tygodnie
Oznacza to ze jestem gorszy od tych co go robili w 2 lata?
Po tym 78 nurkow w systemach bahamskich i florydy w niecale pol roku... to zle?
a moze na zaplanowanie takiego nurkowania potrzeba pare miesiecy?
Wiek: 63 Dołączył: 13 Sie 2007 Posty: 2478 Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 25-01-2008, 19:12
Po pierwsze ilość - to nie znaczy jakość, po drugie czas- to zdobywanie doświadczenia , a po trzecie nadajemy na innych częstotliwościach. Ale mimo to życzę powodzenia.
Pozdrawiam Piotr
Ostatnio zmieniony przez piotrkw 25-01-2008, 19:12, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 41 Dołączył: 15 Maj 2005 Posty: 615 Skąd: Poznań
Wysłany: 25-01-2008, 21:08
Zauwaze to co chyba unika kolegom i kolezankom niektorym, a mianowicie ze istnieje roznica czy ktos zrobil 60 nurkowac typu 15min@10m w miesiac po kursie (czyli circa 2 dziennie) a kims kto 60 nurkowan wykonal przez rok (i nie były to szybkei nurki na ilosc, tylko przemyslane wzglednie zaplanwoane, w roznych warunkach itd ). I chyba wiadomo ze jest to roznica na korzysc tego drugiego A przeciez obaj maja 60 nurow na koncie nie?
A zeby nie bylo to powiem cos o swoim doswiadczeniu. Rok po kursie podstawowym robilem mialem ponad 100 nurkow zrobionych (nie pamietam juz ile dokladnie), w kolejnym roku zrobilem nastepny stopień. Oczywiscie mogłem zrobic wczensiej, ale wolałem sie "doszlifować" i opływać. Dzięki temu na kursie mogłem po prostu odpocząć i się dobrze bawić (mogłem ale nie udało sie bo ktos uznał ze gdybym nie nauczył sie czegoś nowego czego nie am w programie tego kursu ale jest przydatne to bym sie nudzil ) Tak wiec moglem posiasc jeszcze wiecej umiejetnosci i wiedzy, I to jest plus przychodzenia na kurs z poziomem z jakim powinno się dany kurs kończyć.
Piotrze, chyba wogole sie nie zrozumielismy – zatem nie bede rozwijac watku. Niech kazdy wedle wlasnego gustu zinterpretuje nasza wymiane zdan. Chyba rzeczywiscie nadajemy na innych falach, ale dzieki za dobre zyczenia. No i wybacz – nie uwazam sie za nikogo wyjatkowego (lekka przeginka z ekstremalnymi porownaniami, ale zacne, wiec mnie nie raza) , a raczej za osobe malo oporna na wiedze i przyswajanie umiejetnosci , ktora idzie drobnymi kroczkami, ale ciagle do przodu, w tempie na ktore pozwala jej pasja, chec i kodowanie doswiadczenia. do kompletu - odpowiednio dobrani instruktorzy, ktorzy wiedza co i jak doradzic (to skarb). Choc zgadzam sie, ze bardzo waznym elementem doswiadczenia jest czas. Ale tego – wybacz – nawet Chuck Norris nurkowania nie przeskoczy
Maniu, tym razem ja chyba czegos nie doczytałam w Twoim poscie – oczywiscie przyznaje racje (dzieki za linka – przeczytam). Natomiast mnie osobiscie ta ksiazka uswiadomiła wiele rzeczy. Starałam sie czytac ja rozwaznie, pamietajac o moim skromnym zasobie wiadomosci i myslec po swojemu nad tym wszystkim. Potepiam absolutnie bezmyslne przelatywanie od deski do deski i slepa wiare w to co ktos napisal. Wszystko trzeba sprawdzac we wlasnym zakresie. I rzeczywiscie bezmyslna lektura moze wyrzadzic sporo szkod...
Alexandro – dzieki za wsparcie i werbalizacje mojej odpowiedzi w trzecim akapicie Twojego postu.
Arecki – bede sie starac brac z Ciebie przyklad – to jest to! Trening czyni mistrza!
PiotREX – dzieki za przypomnienie, ze istnieje cos takiego jak „jakosc” (nie smialabym logowac jakis wybrakowanych podrobek). A na nastepny stopien zamierzym przyjsc przygotowana wlasnie tak, jak było w Twoim przypadku, choc nie mam nadziei, ze moi instruktorzy pozwola mi odpoczac, a już na pewno nie pozwola nudzic
Zaproszone osoby: 1
Wiek: 42 Dołączyła: 09 Mar 2008 Posty: 533 Skąd: Kraków
Wysłany: 09-03-2008, 23:21
Hej Syrenka!
Mi tam bardzo się podoba Twoje podejście, pasja i totalne zwariowanie na punkcie nurkowania. Pewno dlatego mi się podoba, że i mnie to dotyczy:-D.
Nurkuję od niedawna bardzo, ale jak na razie z każdym dniem bardziej zafascynowana podwodnym światem. Z doświadczenia moich innych pasji wiem, że takie "emocje nowicjusza" to niesamowita rzecz, choć w nurkowaniu jest tyle rzeczy, że chyba dłuuugo można czuć się nowicjuszem w coraz to nowych sprawach.
Szkoda że z Warszawy Ty (no cóż, w końcu 'Syrenka') bo niesamowite byłoby nurkować z kobietą tak pozytywnie podwodnie zakręconą.
A co do ilości nurkowań między stopniami to CMAS wymaga 20 nurkowań pomiędzy P1 a P2, więc dziwi mnie, że niektórzy uważają, że 70 to mało. Wyraźnie widać, że koleżanka ma zdecydowanie 'konserwatywne' podejście, a nie 'kolekcjonerki plastików'. Oczywiście, że liczy się jakość, ale czy to znaczy, że w pół roku nie można wykonać 'porządnych' 70 nurów?
Niektórzy szczęśliwcy mogą częściej przebywać pod wodą...
Co do tematu postu to w sumie wszystko zależy od ludzia. Na pewno szkolenie, jeśli dobre mu nie zaszkodzi. Nawet w 14 dni. 14 dni porządnego nurania z instruktorem - fajna rzecz. Oczywiście zależy co taka osoba będzie robić PO kursie, bo zaawansowana ani doświadczona ona zdecydowanie nie będzie.
Chyba dość oczywiste jest, że sam plastik nie odwala za nas całej roboty i dlatego fajnie jest wiedzieć jakie ktoś ma doświadczenie, a nie tylko jaki "stopień".
Pomijam też sposób uzyskiwania stopni u niektórych instruktorów...
Poki co zadna z tych osob nie ma 140 nurkow. Jak bedzie miala to cool.
A 70 wobec wymaganych 20 to już nie cool?
Zastanawia mnie skąd w ludziach tyle zawiści i agresji... Dziewczyna ma pasję i możliwość żeby ją realizować, więc każdy na jej miejscu robiłby to samo. Na dodatek w mojej ocenie podchodzi do tego z należną ostrożnością i rozwagą, więc może by tak zaprzestać dalszego czepiania się wszystkich, którzy nie są Waszymi (szanowne grono przeciwników "drogi nurkowej" obranej przez Syrenkę) klonami!?
Syrenka - osobiście też Ci zadroszę (tak wiem, wstyd mi za siebie) ale tak poza tym też podziwiam i trzymam kciuki
Ostatnio zmieniony przez marta_d 18-04-2008, 12:59, w całości zmieniany 1 raz
mlody33 [Usunięty]
Wysłany: 12-05-2008, 00:19
Kiedys na allegro bylo juz cos podobnego takie inne kombo "Od zera do DiveMastera w pol roku"
Ostatnio zmieniony przez mlody33 12-05-2008, 00:20, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko