Strona Główna FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy    KalendarzKalendarz
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Nurkowanie solo
Autor Wiadomość
Przemo_C 
Moderator Grupy


Kraj:
Jamaica

Wiek: 53
Dołączył: 20 Lis 2006
Posty: 697
Skąd: P-ń
Wysłany: 05-09-2011, 16:57   

W zeszłym roku jechaliśmy z większą częścią naszej ekipy ponurkować na Sparmannie, zatrzymaliśmy się na posiłek, po wyjściu z lokalu jakieś kobiety podbiegły z krzykiem, informując nas, że mężczyzna rozwożący posiłki na telefon, zasłabł w samochodzie.
Faktycznie gość był nieprzytomny, nie oddychał, ponieważ wśród nas chyba wszyscy mieli za sobą wspomniane szkolenie akcja przebiegła bardzo sprawnie, część z nas zajęła się organizacją (wezwanie pogotowia, zabezpieczenie dojazdu karetki itp..), część wyciągnęła gościa z samochodu, dwójka bezpośrednio prowadziła resuscytację krążeniowo-oddechową, była maseczka, rękawiczki itp.. jak na kursie. Karetka przyjechała bardzo szybko, ratownik obejrzał pacjenta i coś bąknął, że "po zawodach", ale pociągnęli akcję dalej. Ponieważ byliśmy już niepotrzebni przekonałem kolegów, żeby nie czekać na efekt akcji ratunkowej, pojechaliśmy dalej z myślą, że może się udało.
Ogólnie rzecz biorąc byłem zbudowany działaniem moich kolegów, szybkością podejmowanych decyzji i faktem, że coś robiliśmy, a nie staliśmy wśród gapiów, nie było to doświadczenie straszne i nie należy tego demonizować.
Chyba najważniejsze jest, żeby zacząć działać, dalej już idzie samo.
 
 
hubert68 



Stopień: ważny ciągły progres
Kraj:
Poland

Wiek: 58
Dołączył: 09 Mar 2008
Posty: 3897
Skąd: Łódź/Gliwice
Wysłany: 05-09-2011, 18:08   

Gratuluję wszystkim, którzy podjęli akcję. Tomku nie wykluczam lekarzy. Jako lekarz "w pracy" reanimowałem 2 razy, jako przypadkowy świadek znacznie więcej, nawet nie pamiętam ile.

Ale chciałbym przytoczyć zdarzenie. Moja koleżanka, dostała się na studia medyczne za piątym podejściem. Na trzecim roku, stała w kolejce, ze swoją koleżanką z liceum, już lekarką. Ktoś zasłabł. Ludzie zaczęli wołać: "lekarza, lekarza". I ta młoda lekarka była tak zszokowana zdarzeniem, że zaczęła wołać z innymi. Dopiero sprowokowana, przez tą moją koleżankę, razem z nią zaczęła udzielać pomocy...

Dlatego zgadzam się z twierdzeniem, że ci z Was, którzy teraz wypowiadają się w kategoriach: napewno i natychmiast, w praktyce nie powinni być tacy pewni siebie...
 
 
hennessy 


Kraj:
Belgium

Wiek: 58
Dołączył: 22 Paź 2009
Posty: 200
Skąd: inąd
Wysłany: 05-09-2011, 18:27   

akcja ratunkowa (wyniki pozytywne);
selekcja (wyniki wiadome).

Popieram Tomasza, nie ma się co pozycjonować byciem lekarzem.
Chwała przygodnym bohaterom, zawodowcom satysfakcja z pracy.
Ostatnio zmieniony przez hennessy 05-09-2011, 18:27, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
TomM 



Stopień: Adv. Tmx
Kraj:
Poland

Wiek: 62
Dołączył: 24 Maj 2004
Posty: 3728
Skąd: Katowice
Wysłany: 05-09-2011, 19:52   

hubert68 napisał/a:
Tomku nie wykluczam lekarzy


Skoro tak, to mnie się zdarzyło. Stricte w pracy jakieś 5? razy.
Poza pracą co najmniej tyle samo, z tego raz w wypadku nurkowym.
Ofiara ostatecznie nie żyje. Uraz ciśnieniowy.
 
 
 
Wieśkonur 


Stopień: wystarczający IANTD
Kraj:
Poland

Wiek: 55
Dołączył: 14 Lut 2010
Posty: 747
Skąd: Jaworzyna Śląska
Wysłany: 06-09-2011, 15:17   

hubert68 napisał/a:
Masz rację. Zapytam, kto z Was ma jakiekolwiek doświadczenia w ratowaniu umierających (niezależnie od przyczyny) ludzi. Np. kto w swoim życiu, choćby 1 raz prowadził resuscytację krążeniowo-oddechową czy choćby sztuczne oddychanie usta-usta?

Co prawda kilka razy z racji wykonywanego zawodu jak i kilka razy zupełnie przypadkowo zastanej sytuacji. Smutnym jest jednak to, że tylko w dwóch przypadkach zakończyło się to sukcesem.

[ Dodano: 06-09-2011, 15:19 ]
TomS napisał/a:
"Ocena miejsca wypadku: zatrzymaj się, pomyśl, działaj".

Myślę, że to jest kluczowe w podjęciu pomocy.
Emocje nie są najlepszym doradcą i działanie na spontan może czasem przynieść więcej złego aniżeli brak jakiegokolwiek działania.
Ostatnio zmieniony przez Wieśkonur 06-09-2011, 15:21, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
piotr_c 



Kraj:
Poland

Dołączył: 11 Sie 2008
Posty: 3070
Skąd: Neverland
Wysłany: 06-09-2011, 22:56   

hubert68 napisał/a:
I ta młoda lekarka była tak zszokowana zdarzeniem, że zaczęła wołać z innymi.


Jakoś mnie to nie dziwi, bo sam kiedyś znalazłem się w podobnej sytuacji i zajęło mi z pół minuty nim dotarło do mnie, że mimo bliskości szpitala coś trzeba zacząc robic.

Jechałem samochodem przez miasto i na przejściu dla pieszych upadł starszy człowiek. Wyskoczyliśmy z auta z kumplem, z którym wracałem z nurkowania, powoli robiło się już zbiegowisko, a że cała sytuacja zdarzyła się praktycznie przed szpitalem, to ktoś tam pobiegł po lekarza.

Facet był nieprzytomny i oddech był bardzo bardzo płytki (praktycznie ledwie wyczuwalny), natomiast puls dośc słaby ale w miarę regularny. Gdy początkowe nierozgarnięcie minęło, przystąpiliśmy do sztucznego oddychania z użyciem maski a w następnych minutach z zestawem tlenowym.

I choc człowiek ten nie odzyskał przytomności, to dobrze zrobiliśmy bo ekipa ratunkowa przybiegła po dośc długim czasie. Spakowali gościa na nosze i pobiegli do szpitala :)

Totalnym zaskoczeniem nastomiast była reakcja przechodniów - jakaś kobieta zabroniła nam dotykac tego człowieka bo... "pogotowie jest już w drodze" a częśc gapiów głośno zastanawiała się czy mamy odpowiednie umiejętności.
 
 
beroduar 



Stopień: Były przewodn. :-((
Kraj:
United Kingdom

Wiek: 54
Dołączył: 13 Mar 2010
Posty: 1192
Skąd: UK, Notts
Wysłany: 07-09-2011, 22:40   

piotr_c napisał/a:
przystąpiliśmy do sztucznego oddychania z użyciem maski a w następnych minutach z zestawem tlenowym
I to w nurkach lubię - zawsze jakimś sumptem mają przy sobie tlen i maski. Nie to co lekarze...
 
 
piotr_c 



Kraj:
Poland

Dołączył: 11 Sie 2008
Posty: 3070
Skąd: Neverland
Wysłany: 07-09-2011, 22:44   

beroduar napisał/a:
I to w nurkach lubię - zawsze jakimś sumptem mają przy sobie tlen i maski


Maskę mam zawsze, bo po prostu leży w schowku na apteczkę. A tlen? Cóż... akurat wracaliśmy z nura więc był pod ręką. Zaręczam Ci, że obecni tu lekarze również biorą tlen na nurkowania.
Ostatnio zmieniony przez piotr_c 07-09-2011, 22:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
kokaroll 


Stopień: Ins.SDI/TDI/nur.TMX
Kraj:
Poland

Wiek: 48
Dołączył: 31 Mar 2007
Posty: 400
Skąd: Kraków
Wysłany: 09-09-2011, 07:41   

beroduar napisał/a:
piotr_c napisał/a:
przystąpiliśmy do sztucznego oddychania z użyciem maski a w następnych minutach z zestawem tlenowym
I to w nurkach lubię - zawsze jakimś sumptem mają przy sobie tlen i maski. Nie to co lekarze...


Też w sumie nie wiem co w tym dziwnego,widuję na nurkowiskach coraz więcej aut które mają "na stanie"tlen.Sam szukam takiego zestawu obecnie.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Dodaj do: Wypowiedź dla Wykop  Wypowiedź dla Facebook  Wypowiedź dla Wyczaj.to  Wypowiedź dla Gwar  Wypowiedź dla Delicious  Wypowiedź dla Digg  Wypowiedź dla Furl  Wypowiedź dla Google  Wypowiedź dla Magnolia  Wypowiedź dla Reddit  Wypowiedź dla Simpy  Wypowiedź dla Slashdot  Wypowiedź dla Technorati  Wypowiedź dla YahooMyWeb
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi
umieszczanych przez użytkowników na Forum. Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24
godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.
Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko
FORUM-NURAS topic RSS feed