Torpeda - nie masz do końca racji z tymi pasożytami: Sanepid ostrzega. Raczej w autobusach same z siebie nie latają jaja tasiemca czy pierwotniaki powodujące toksoplazmozę.
Tokso to też surowe mięso i parę innych rzeczy, z którymi mamy kontakt na co dzień, częstszy niż z dzikimi kotami
Swego czasu trafiłam na artykuł dotyczący tego, na co można się natknąć w komunikacji miejskiej, w sensie bakteriologicznym, jaja tasiemca też tam były. Wszystko było. Brrr.
Ja też jestem przeciwna puszczaniu zwierząt samopas i uważam, ze właściciele powinni sprzątać po swoich zwierzakach. Też bym sprzątała po swoim psie, gdybym go miała
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 20-03-2012, 16:11
klon napisał/a:
z resztą nie ważne - wyżywanie się na zwierzętach nie rozwiąże problemu bo, jak pisała Pomorzanka, nie rozumieją w czym rzecz...
Nie całkiem. Na gołębie i owszem: nie działa. Jak mi się cholery na balkonie zalęgły, żadne petardy znienacka, naboje hukowe... nic nie działało - przyzwyczaiły się szybciej niż sąsiedzi. Chciałem wytruć plagę, ale Poręba mnie przekonał, więc założyłem siatkę. Natomiast gumowe kule perfekcyjnie zadziałały na psy. Nocowaliśmy kiedyśw leśniczówce, gdzie jedna z suczek miała ruję. Okoliczne nawet podkopy pod płotem porobiły... I kilka strzałów rozwiązało problem w sekundę i trwale. Co do kotów... hmm.Miałem kilka i strasznie nietresowalna gadzina. Rozdałem nie lubianym znajomym
Tak, biedny właściciel nie mógł zabezpieczyć suki od cieczki, bo szkoda kasy, a te głupie psy czuły zapach i lazły przez płoty i można je je było bezkarnie zastrzelić. Nie popieram puszczania psów w samopas, zwłaszcza w lesie, ale już widziałam agresywnych myśliwych co chcieli strzelać do każdego psa, niekoniecznie w lesie. Wiem też, że watahy zdziczałych psów są w stanie skutecznie zapolować, ale z kosmosu nie spadły, tylko ktoś te psy narozmnażał i wyrzucił. W moim mieście schronisko sterylizuje psy, może za 10 lat nie będzie tu wałęsających sie porzuconych psów.
Wiek: 63 Dołączył: 13 Sie 2007 Posty: 2478 Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 20-03-2012, 18:33
No i temat zszedł na psy.
jacekplacek napisał/a:
Natomiast gumowe kule perfekcyjnie zadziałały na psy. Nocowaliśmy kiedyśw leśniczówce, gdzie jedna z suczek miała ruję. Okoliczne nawet podkopy pod płotem porobiły... I kilka strzałów rozwiązało problem w sekundę i trwale.
Punkt widzenie zależy od punktu siedzenie ,Jacek , postaw się w ich sytuacji. Gdybyś tak Ty przez płot do panny ... w potrzebie , a sąsiad wygarnął solą i gumowymi kulami. Ładnie tak ??
Ostatnio zmieniony przez piotrkw 20-03-2012, 18:34, w całości zmieniany 1 raz
Dołączyła: 12 Maj 2011 Posty: 2773 Skąd: jak wyżej
Wysłany: 20-03-2012, 19:06
Chciałam uprzejmie podziękować pomorzance i Torpedzie, że przy moim ostatnim permanentnym braku czasu tak dzielnie mnie ( i moje zdanie ) tu reprezentowały i broniły
Krzysiek!!!!!!! całe szczęście, ze trafiłam tu teraz
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 20-03-2012, 19:21
ziemia napisał/a:
Tak, biedny właściciel nie mógł zabezpieczyć suki od cieczki, bo szkoda kasy, a te głupie psy czuły zapach i lazły przez płoty i można je je było bezkarnie zastrzelić
Ziemia, ale ON BYŁ U SIEBIE!!! Co miał zabezpieczać? W bunkrze ją zamknąć? Przeca nie poleciała na miasto się puścić, tylko hołota z czworaków na posesję podkopem wtargnęła. I nie zastrzelił, tylko klapsy gumowe rozdzielił
piotrkw napisał/a:
Gdybyś tak Ty przez płot do panny ... w potrzebie , a sąsiad wygarnął solą i gumowymi kulami. Ładnie tak ??
Jacek, psy nie znają prawa własności, a reagują na feromony i podlegają instytktom. Kolega myśliwy pewnie 2 razy do roku niezły ubaw ma, dobrze, że jaszcze nie wali z ostrych naboi, bo zrobi krzywdę komuś z ludzi, co się myśliwym czasem zdarza.
Dołączyła: 02 Paź 2010 Posty: 887 Skąd: może być z Pucka :)
Wysłany: 20-03-2012, 20:17
jacekplacek napisał/a:
klon napisał/a:
z resztą nie ważne - wyżywanie się na zwierzętach nie rozwiąże problemu bo, jak pisała Pomorzanka, nie rozumieją w czym rzecz...
Nie całkiem. (...) Natomiast gumowe kule perfekcyjnie zadziałały na psy. Nocowaliśmy kiedyśw leśniczówce, gdzie jedna z suczek miała ruję. Okoliczne nawet podkopy pod płotem porobiły... I kilka strzałów rozwiązało problem w sekundę i trwale. Co do kotów... hmm.Miałem kilka i strasznie nietresowalna gadzina. Rozdałem nie lubianym znajomym
nie, Jacek - te psy niczego nie zrozumiały, tylko potwornie przestraszyły się gumowych kul - nadal jednak nie rozumiały, dlaczego człowiek do nich strzela. Jedyne, co mogły zrozumieć, to że człowiek jest zły i należy go unikać.
lozerka napisał/a:
Chciałam uprzejmie podziękować pomorzance i Torpedzie, że przy moim ostatnim permanentnym braku czasu tak dzielnie mnie ( i moje zdanie ) tu reprezentowały i broniły
podziękowania mogę przyjąć, jednak - chciałam stanowczo zaznaczyć, że reprezentowałam tu wyłącznie siebie i swoje własne zdanie, a broniłam zwierząt
Ostatnio zmieniony przez pomorzanka 20-03-2012, 20:18, w całości zmieniany 1 raz
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 20-03-2012, 20:28
pomorzanka napisał/a:
te psy niczego nie zrozumiały, tylko potwornie przestraszyły się gumowych kul - nadal jednak nie rozumiały, dlaczego człowiek do nich strzela. Jedyne, co mogły zrozumieć, to że człowiek jest zły i należy go unikać.
Zrozumiały, że TEN człowiek jest zły i należy Go unikać. I o to chodziło Psy trzymamy na uwięzi. Ja tam mieszkałem jakiś czas i mając do wyboru komfort psychiczny piesków vs mój, byłem wredny i poparłem myśliwego.
U nas psy są kurturalne i nieproszone nie s.ają.
A jak jednak nas.ają (nas.ą? ), to właściciel sprząta. Kara 1000 funciorów.
Podobnie jest z piciem w miejscach publicznych.
A nawet kiedyś kupiłem 2 półlitrowe cydry, to pani w sklepie pytała mnie , czy na pewno nie będę ich pił w parku sam i na jeden raz.
Taki to naród te Angole...
Ostatnio zmieniony przez beroduar 20-03-2012, 21:57, w całości zmieniany 1 raz
KSD [Usunięty]
Wysłany: 20-03-2012, 22:11
jacekplacek napisał/a:
Zrozumiały, że TEN człowiek jest zły i należy Go unikać. I o to chodziło
Niestety to nie działa tak prosto. Te psy w które strzelaliście będą się bały zarówno Was jak i innych ludzi. Podobnie jak psy bite przez właścicieli nie mają zaufania i do innych ludzi (czasami można zauważyć takie czworonogi, którym chce się rzucić kij do aportowania, a one podkulają ogon i uciekają również od osób które nigdy ich nie uderzyły). Tak jest w całej przyrodzie. Nawet człowiek krzywdzony przez innego człowieka traci zaufanie do innych. Co do Twojego przykładu to proponuję proste rozwiązanie - sterylizacja. Koszt niewielki, spokój właścicieli zapewniony, a psina zyskuje nawet dodatkowe korzyści (mniejsza podatność na wiele różnych chorób). Załatwiając takie problemy w taki właśnie sposób (a nie po najmniejszej linii oporu - strzelając), pokazujemy, że jednak w jakiś sposób różnimy się od innych zwierząt.
Co zaś do nie sprzątania po swoich pupilach, to niestety jest to po prostu skrajny brak kultury właścicieli. Osobiście mam psa i nie wyobrażam sobie aby po nim nie posprzątać. W bardziej cywilizowanych krajach nie ma z tym problemu, u nas niestety wciąż bardzo duży. Powoli jednak są w tym względzie małe postępy, myślę, że kwestia jednego pokolenia i powinno być i w naszym kraju z tym dobrze.
Ostatnio zmieniony przez KSD 20-03-2012, 22:11, w całości zmieniany 1 raz
Dołączyła: 02 Paź 2010 Posty: 887 Skąd: może być z Pucka :)
Wysłany: 20-03-2012, 22:48
beroduar napisał/a:
wraz ze zbliżeniem rzeczonej wydaliny
to też zostało już przez naukę rozpoznane i zdiagnozowane :głupi żarcik:
niemniej jednak-zdecydowanie jestem za edukowaniem właścicieli czworonogów, żeby sprzątali poi pupilach
Ale uwierzcie - po szczęśliwym kocie nie da się ................
jak można porównywać strzelanie do kota do strzelania do człowieka...
tez sie zgadzam, choc w przekorny sposob - no bo przeciez nie mozna powiedziec, ze golebia, kota, dzika, czlowieka, nosorozca i slonia postrzal z wiatrowki bedzie bolec tak samo. im stwor mniejszy tym wiekszy bol i zniszczenie. zwykla zasada zachowana pedu + twardosc skory.
chociaz zwierze vs czlowiek rodzi jeszcze inny problem natury stricte filozoficznej. zdaje sie ze John Locke przedstawil koncepcje jakoby bol odczuwany przez zwierzeta byl mniejszy niz przez czlowieka ze wzgledu na brak swiadomosci "trwania w czasie". zwierze czuje ze je boli, ale nie ma swiadomosci ze bedzie je bolec przez najblizsze kilka godzin. stad wieksza odpornosc na bol.
co nie zmienia faktu, ze zadawanie bolu ktory nie jest absolutnie konieczny swiadczy o nizszym poziomie rozwoju osobnika zadajacego .
Dołączyła: 02 Paź 2010 Posty: 887 Skąd: może być z Pucka :)
Wysłany: 20-03-2012, 23:01
Haw napisał/a:
klon napisał/a:
jak można porównywać strzelanie do kota do strzelania do człowieka...
tez sie zgadzam, choc w przekorny sposob - no bo przeciez nie mozna powiedziec, ze golebia, kota, dzika, czlowieka, nosorozca i slonia postrzal z wiatrowki bedzie bolec tak samo. im stwor mniejszy tym wiekszy bol i zniszczenie. zwykla zasada zachowana pedu + twardosc skory.
chociaz zwierze vs czlowiek rodzi jeszcze inny problem natury stricte filozoficznej. zdaje sie ze John Locke przedstawil koncepcje jakoby bol odczuwany przez zwierzeta byl mniejszy niz przez czlowieka ze wzgledu na brak swiadomosci "trwania w czasie". zwierze czuje ze je boli, ale nie ma swiadomosci ze bedzie je bolec przez najblizsze kilka godzin. stad wieksza odpornosc na bol.
co nie zmienia faktu, ze zadawanie bolu ktory nie jest absolutnie konieczny swiadczy o nizszym poziomie rozwoju osobnika zadajacego .
Dołączyła: 12 Maj 2011 Posty: 2773 Skąd: jak wyżej
Wysłany: 20-03-2012, 23:43
klon napisał/a:
lozerka napisał/a:
Krzysiek!!!!!!! całe szczęście, ze trafiłam tu teraz
oj tam... - jakbyś nie znała mojej przewrotnej natury...
trochę znam ..ale z drugiej strony, są tematy, w których mój dystans do świata i poczucie humoru...kompletnie zanika
pomorzanko, chyba nieco za dosłownie przyjełaś moje słowa o reprezentacji - raczej mam świadomosc nieudzielenia nikomu żadnego pełnomocnictwa do wypowiadania sie w moim imieniu ale jako tradycyjnie biorąca się za łby z dyskutantami w takich wątkach w obronie zwierzaków, ucieszyłam się, że ktos pod moją nieobecność wypowiadał poglądy podobne do moich i równie żażarcie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko