Wiek: 46 Dołączył: 03 Maj 2007 Posty: 248 Skąd: hereford
Wysłany: 20-08-2007, 20:00
co do londynu to mam 300km i odpada ale dziękuje
kurs to jest padi ale nie mają materjałów po polsku i powiedzieli mi że jestem pierwszym polakiem który u nich startuje bez języka ,ta perespektywa i tak nie jest wstanie przekreślić mojego zapału na nurkowanie .
więc zdobycie materjałów po polsku nie tylko dla mnie stanowi problem na obczyżnie
Wiek: 51 Dołączył: 10 Mar 2002 Posty: 7224 Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 20-08-2007, 20:46
Kup wysylkowo w PL i kaz sobie odliczyc koszty materialu z ceny kursu.
Justa [Usunięty]
Wysłany: 20-08-2007, 22:30
Skoro jestes az tak uparty to moge Ci "przetlumaczyc" te ksiazke,zgrac na dvd i przeslac poczta. Napisz na prv swoj adres. Zalacze Ci rowniez podreczny slowniczek najwazniejszych slowek nurkowych, ktore moga Ci sie przydac w czasie kursu.
Podaj adres na prv.
Pozdrawiam
PS Jesli powaznie myslisz o nurkowaniu to radzilabym Ci zakupic troche fachowej literatury. No i zapisac sie na kurs jezyka angielskiego.
Nuroslaw [Usunięty]
Wysłany: 22-08-2007, 16:33
jcsjacekj napisał/a:
ania1311 napisał/a:
Nie uwazasz, ze dorosly czlowiek jest odpowiedzialny sam za siebie?
Tak powinno być, ale tak nie zawsze jest.
Po to np. sa limity głębokości, ograniczenia prędkości, prawo jazdy.
To nakazy w celu ochrony "odpowiedzialnych" przed "nieodpowiedzialnymi".
Do przeciwników "nakazów" i piewców "pełnej wolności"
- proszę włączyć wyobraźnię
- wyobrażamy sobie świat w którym nie ma kodeksu drogowego
- nie ma policji
- nie ma znaków drogowych, nakazu, zakazu, ograniczeń prędkości
- nie ma obowiązku badań technicznych pojazdów
- nie ma ograniczeń w stosunku do kierowców (wiek, stan zdrowia, upojenie alkoholem, drugami)
To jest świat w pełni wolny. Teraz wsiadamy do auta i jedziemy np. Gdańsk-W-wa.
Proszę ręka w górę zwolenników życia w świecie "w pełni wolnym od nakazów" a który może jednak w takim świecie jaki mamy teraz (co nie znaczy że jest on idealny).
zobacz Turcja naprimier, ile mniej tam nakazów/zakazów niż w Polsce. I wszyscy grzecznie jadą. To co że są stłuczki, taki klimat, ostatecznie osób poszkodowanych nie ma wcale więcej niż poprawnej Polsce. Zobacz żagle, kodeks mówi że ustąpić musisz tym którzy płyną ... halsem, ale także większym jednostkom itd.
Powiem tak masz ograniczenie głębokości ? o ile mi wiadomo, organizacje nie mówią że nie mozesz głebiej (plastiku z tego powodu nikt Ci nie zabierze), tylko potwierdzają że do tej głębokosci powinieneś dać sobie radę, bo ćwiczyłeś to pod ich okiem co potwierdzają.
Podasz przykład zaraz Austrii itp. gdzie po nurku prosza o pokazenie uprawnień i komputera. gdzie masz jak na dłoni przebytą głębokość ?
Już tłumaczę. Wiele przepisów drogowych, policja itp. nie powstało po to,aby jeden baran z drugim sobie nic nie zrobili, tylko aby nie krzywdzić innych ludzi. Wiadomo jest jak baran jedzie z prędkością 100 km to nie zdąży wyhamować, a teren po którym się porusza, jest np. drogą osiedlową gdzie większość chce swobodnei chodzić bez obawy że jakiś wariat wyskoczy za zakrętu i.... wiadomo.
Wiadomo jest też, że im bardziej ucywilizowany kraj to często więcej zakazów. Dlaczego ? Bo co rusz jakieś dewoty wrzeszczą że idotą trzeba się zająć . Postaw się po stronie ratowników. Nikt nie lubi ratować wkółko tych samych. Najprościej zabronić, wtedy nikt nie będzie miał do sołtysa wsi pretensji że go nikt nie ostrzegł bo sobie tam polazł. A nie unikniesz, jak wszyscy chca tam chodzić. Więc idziesz na kompromis, pozwalasz ale pod warunkami.
Jeśli masz przejąć odpowiedzialność za kogoś, to chcesz przynajmniej mieć jakieś potwierdzenie że Xksinski który się u Ciebie pojawił ma jakieś tam pojęcie o tym co robi, reszta i tak wyjdzie w praniu. Chcesz każdą osobą testować zanim wpuścisz go do wody? przerobisz za każdym razem kurs od początku aby mieć pewność że chłop da sobie radę sam ? - po to są plastiki itp.
Chociaż ja w nurkowaniu nie spotkałem się z koniecznością posiadania uprawnień przy samodzielnych nurkach każdy robi to z rozsądku. Co innego jak przejmujesz jakaś odpowiedzialność za kogoś. Dopuszczasz go do pracy, zabierasz na rejs, wtedy jesteś odpowiedzialny za załogę.
Niestety, kultura życia, nie pozwala na naszej planecie umrzeć nikomu godnie. Wolimy aby człowiek konał w męczarniach przez lat 20 podłączony do aparatury, tylko nie dać mu umrzeć. Ta sama kultura zniszczy człowieka który wpuścił z terenu swojej bazy człowieka bez uprawnień do wody i który zginie. Będą pytania: na jakiej podstawie dopuściłeś go do wody? itd. brakuje jeszcze aby na schodach wszędzie wisiały np. tablice uwaga schody, trzymaj się poręczy itd...
Hodujemy coraz więcej kalek, idiotów, baranów, i innych zwierząt, i wszyscy normalni muszą się do ich ułomności dostostować. Znów mniejszość rządzi większością.
ufff, kończę, i idę się leczyć z nerwic.
P.S. DO w Polsce obowiązkowy, a w Angli chyba nie jest, a ludzie jakoś żyją
Ostatnio zmieniony przez Nuroslaw 22-08-2007, 16:36, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 46 Dołączył: 03 Maj 2007 Posty: 248 Skąd: hereford
Wysłany: 22-08-2007, 17:53
bo widzisz nurosław ja ten kurs robie dla siebie i powiększenia swojej wiedzy a nie dla jakiegoś plastiku .
bo ten plastik napewno mi nie pomomoże utrzymać się na powieszchni jak będę poraz kolejny wchodził do wody ani nie przypomni mi o tym żeby sprawdzić czy flaszke napewno odkręciłem za nim wygnę się za burtę.plastiku potżebuje do zdobywania wiedzy i praktyki bo nikt mnie nie weżnie na nurkowanie jak mu plastiku nie pokaże.
Oj ... Czy aby?
zajezdzam nurkowozem, gadam jak na pl.rec, wyciagam poobijanego twina, suchara, pyte, apeksy, jety, w bagazniku stage, ratowniczy zestaw tlenowy ...
I jedynie w ca. 40% przypadkow/baz prosza mnie o okazanie plastiku ...
Ostatnio zmieniony przez Beeker 22-08-2007, 22:45, w całości zmieniany 1 raz
W sumie to masz dobrze bo jeszcze jakaś panika Cię łapie. Ja pod wodą niezależnie od głębokości czuje się za pewnie i to mnie dziwi. Zeszliśmy na 17 metrów na Mamrach i z racji że nie miałem rękawic i nieco za luźną piankę to zacząłem marznąć. Instruktor pokazał bym zszedł niżej to odmówiłem. Nie dlatego że mi rozum odjęło czy miałem jakiś kłopot z decyzją , ale zdałem sobie sprawy że skoro mi i partnerowi jest za zimno i zaczyna się trząść to po co pchać się głębiej? Nie widziałem sensu. Nic na siłę nie robię. Owszem, czasem warto nieznacznie nagiąć swoje możliwości by coś tam zobaczyć ale zeszliśmy dość głęboko gdzie i ciemno i zimno i nie ma nic do oglądania. Przecież nuranie ma przynieść jakąś przyjemność a nie obowiązek czy coś również idiotycznego. Zdrowie ma się jedno! Jeśli miałeś kłopot to nie należy niżej schodzić tylko po odczekaniu minuty zacząć wynurzanie. NIC NA SIŁĘ.
Pozdrawiam i życzę rozwiązania problemu
Jeśli miałeś kłopot to nie należy niżej schodzić tylko po odczekaniu minuty zacząć wynurzanie.
W jakim celu czekac minute ?
slawek5000 napisał/a:
- na "dole" poprostu sie balem , moj oddech byl nierownomierny , podswiadomosc nakazywala mi wypluc automat ale resztkami rozsadku staralem sie nie dopuscic do tego. Caly czas wokol widzialem instruktora , ktory przygladal sie temu baletowi (ze strachu robilem niekontrolowane salta)
Tez tak ostatnio mialem jak sie ostatnio na 9 m zakrztusilem woda podczas dmuchania bojki. Oczy jak 5zl, szybki oddech, niekontrolowane ruchy. To typowa PANIKA.
Na szczescie nie doznalem uszczerbku na zdrowiu (wyrzucilo mnie na powierzchnie ale pamietalem o wydychaniu powietrza).
Ale porady mistrza - cwiczyc, czwiczyc - pomogly. Przy kolejenej probie, zchlysnalem sie (przypadkowo) na 7 m, ale sie okazalo ze kaszel przeszkadza i stresuje ale mozna go opanowac.
Wiek: 41 Dołączył: 15 Maj 2005 Posty: 615 Skąd: Poznań
Wysłany: 07-09-2007, 08:34
No ja wiem co to jest , tak mnie tp pytanie wtedy naszło bo jedna z dziewczyn które tańczą w poznańskiej Nefretete pracowała wcześniej w Pruderii. Stąd ciekawość czy ktoś słyszał o takim przybytku.
Wiek: 61 Dołączył: 24 Maj 2005 Posty: 2349 Skąd: Warszawa
Wysłany: 07-09-2007, 12:22
jcsjacekj napisał/a:
Oczy jak 5zl, szybki oddech, niekontrolowane ruchy
Jak mnie taki jeden rozjechał na Kulce po ciemku bo też zapomniał latarki to nie tylko z oddechem miałem problem, ale i ze zwieraczem
Po tym spotkaniu została mi jego płetwa w ręku
Ostatnio zmieniony przez waterman 07-09-2007, 12:23, w całości zmieniany 1 raz
Naprawde mily klub moge polecic tylko uwaga dziewczyny naciagaja na alkohol z gornej polki i przy placeniu niejednokrotnie wychodzi ponad 500 pln bez tancow.
Wiek: 58 Dołączył: 17 Mar 2002 Posty: 152 Skąd: Warszawa
Wysłany: 21-09-2007, 10:40
Spróbuj zanurkować nie biorąc ze soba komputera (głebokosciomierza) albo go weż na wszeli wypadek gdybyś się zgubił z partnerem tylko nie patrz przy zanurzaniu jaka jest głebokosć. Znam przypadek który nazwałem "syndrom 15 metra". Kolezanka nurczyni dopuki widziła na kompie mniej niz 15 było wszystko OK'. Po przekroczeniu tej magicznej cyferki zaczynała sie totalna panika. Jak jej zabrałem pod woda komputer okazało się że problemy zniknęly
uprawiam niebezpieczny sport, ktory sprawia mi duzo radochy".
no tak-ale ten sport nie jest tak niebezpieczny jak by się mogło wydawać-99% zależy ode mnie
jeżdzenie po polskich drogach-to dopiero ekstrema:nigdy nie wiesz,na kogo popadniesz!
[ Dodano: 23-09-2007, 02:28 ]
Beeker napisał/a:
jedynie w ca. 40% przypadkow/baz prosza mnie o okazanie plastiku ...
pracowałem w tym roku w jednej z baz nurkowych na Ińsku-na proste pytanie "co i gdzie będziecie robić" usłyszałem odpowiedż-a co ci do tego
[ Dodano: 23-09-2007, 02:29 ]
baza jest tak usytuowana,że każdy może podjechac,założyc szpej i nurać
Zibi72 [Usunięty]
Wysłany: 23-09-2007, 07:47
A to chamy... trzeba było dzwonić i kulturę byśmy uskutecznili dla opornych.
Wiek: 58 Dołączył: 17 Mar 2002 Posty: 152 Skąd: Warszawa
Wysłany: 24-09-2007, 10:50
Beeker napisał/a:
Oj ... Czy aby?
zajezdzam nurkowozem, gadam jak na pl.rec, wyciagam poobijanego twina, suchara, pyte, apeksy, jety, w bagazniku stage, ratowniczy zestaw tlenowy ...
I jedynie w ca. 40% przypadkow/baz prosza mnie o okazanie plastiku ...
To i tak masz niezła startystykę.
Ja nuram od 6-ciu lat. Srednio około 100 nurkowań rocznie z czego 70-80 w polsce .
Nie zawsze "z bazy" ale tylko 1 (słownie JEDEN!!!) raz poproszono mnie o pokazanie plastiku.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko