Patrz ostatnie zdanie . Nie chciałbym natomiast aby zasadą podstawową było, że zawsze najlepszy prowadzi.
Dlatego napisałem"zwykle" co oznacza nie zawsze i daje podstawę do decyzji w grupie partnerskiej. Parawda?
Prawda. Natomiast nie popadając ze skrajności w skrajność dobrze by było, gdyby grupa podejmowała decyzje mające też na celu rozwój każdego członka zespołu. W przypadku jaki podałeś grupy często wykluczają możliwość nauki np. nawigacji pod okiem bardziej doświadczonych nurków mając na celu na pewno też ochronę/opiekę. Jest to dla mnie często błędne, żeby nie powiedzieć złe.
Włodek K [Usunięty]
Wysłany: 09-04-2012, 20:47
spierzakpiotr napisał/a:
Natomiast nie popadając ze skrajności w skrajność dobrze by było,
Ja nie popadam w skrajności.
Bo min nie uważam, co wykazałem, że najlepszą metodą jest prowadzenie grupy przez najsłabszego (teoretycznie najsłabsze ogniwo)
[ Dodano: 09-04-2012, 21:04 ]
spierzakpiotr napisał/a:
W przypadku jaki podałeś grupy często wykluczają możliwość nauki np. nawigacji pod okiem bardziej doświadczonych nurków mając na celu na pewno też ochronę/opiekę.
Nic takiego nie podałem. Podałem że zwykle .....
Poza tym, nawigacji uczyć się powinno na kursie. Potem jest jej stosowanie. Stosując ją nurek tylko doskonali swoje umiejętności już zdobyte.
Nurek, zwłaszcza mniej doświadczony, z powodzeniem może doskonalić te umiejętności w trakcie bycia podporządkowanym prowadzącemu grupę. Oczywiście jeśli jest w stanie bawiąc się np. busolą, być jeszcze partnerem.
Bycie przewodnikiem grupy nie zwalnia z bycia partnerem wzajemnym w tej grupie.
Zatem swobodnie można wyciągnąć wniosek mogący być prawdziwym, że nurek, który chce się uczyć nawigowania prawdopodobnie nie powinien być prowadzącym, ponieważ skupiony na busoli (innej metodzie nawigacyjnej) nie będzie dobrym partnerem.
To także wynika z zasady zrównoważonego rozwoju w nurkowaniu..... Która mówi, że nurek, któremu zadamy zbyt wiele na raz pogubi się i skutek edukacyjny poświęconego czasu i wysiłku może być nikły (gdzie narasta stres kończy się percepcja).
Ale w tym co piszę nie chodzi o to żeby Cię przekonać Bo każdy może robić jak chce
Wiek: 58 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 3897 Skąd: Łódź/Gliwice
Wysłany: 09-04-2012, 22:34
Włodku napisałeś bardzo istotną rzecz, której nie uświadamia sobie większość nurków. Osobiście nie lubię prowadzić zespołu a jeżeli już, to tylko wtedy, gdy mam partnerów LEPSZYCH od siebie.
A co do umiejętności DM. IMHO każdy nurek w zespole ma określone zadania do wykonania i "zwalanie" wszystkiego na prowadzącego jest nieporozumieniem. W dobrym zespole każdy nurek "opiekuje się" każdym innym członiekiem zespołu, tak, jak DM "opiekuje" się grupą podopiecznych. Tyle, że w tej drugiej sytuacji nie ma wzajemności. Ale umiejętność "zajmowania" się innymi, pomocy pod wodą, czyli umiejętności jakich nabywa DM (poza umiejętnościami szkoleniowymi), powinna być standardową umiejętnością nurka. I muszę przyznać, że w tej części znani mi "tradycyjni" CMAS-owcy na poziomie P3, pomimo innych braków prezentują się bardzo dobrze, często znacznie lepiej od znanych mi DM. Natomiast większość nurków nie ma wyrobionej tej cechy, stąd też odruchowo nie spodziewamy się po partnerach niczego dobrego. Ale to znowu znak wszechobecnej komercji. No bo, jeżeli wszyscy nurkowie byliby przygotowani do roli pełnoprawnych członków zespołu, to niepotrzebowaliby opieki "kaczej mamy", czyli DM. A bazy straciłyby część zysku, z racji "konieczności" zapewnienia przewodników... Więc po co wszystkich uczyć świadomego i odpowiedzialnego nurkowania?
Wiek: 56 Dołączył: 20 Paź 2004 Posty: 2801 Skąd: Warszawa
Wysłany: 10-04-2012, 02:31
hubert68 napisał/a:
W dobrym zespole każdy nurek "opiekuje się" każdym innym członiekiem zespołu, tak, jak DM "opiekuje" się grupą podopiecznych. Tyle, że w tej drugiej sytuacji nie ma wzajemności.
A to ciekawostka ... Jeden DM prowadzący jedną parę i co..? A jak mu się coś stanie? W planach nie było "opieki nad DM"..?
Wiek: 58 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 3897 Skąd: Łódź/Gliwice
Wysłany: 10-04-2012, 06:00
Tomku "ryzyko zawodowe" przecież wiesz o czym piszę, o fakcie, że sporo nurków trzeba prowadzić za rączkę, zaplanować nurkowanie i niemal włożyć automat do paszczy, bo inaczej się potopią. I tak dobrze, jak chociaż sobie z tego zdają sprawę...
Włodek K [Usunięty]
Wysłany: 10-04-2012, 09:26
hubert68 napisał/a:
W dobrym zespole każdy nurek "opiekuje się" każdym innym członiekiem zespołu,
Nazywam to wzajemnością. Partnerstwo w nurkowaniu bez wzajemności nie istnieje. Jest rodzajem handlu w którym bilans musi wyjść na 0. Jest także najtrudniejszą ze sztuk nurkowych. Wręcz sprzeczną z naturalnym egoizmem własnym. To trochę dziwnie brzmi gdy mówi się "jestem dla Ciebie partnerem i chcę/żądam byś Ty także był dla mnie partnerem co najmniej tak dobrym jak ja dla Ciebie" Taki rodzaj kupczenia sobą
hubert68 napisał/a:
tak, jak DM "opiekuje" się grupą podopiecznych. Tyle, że w tej drugiej sytuacji nie ma wzajemności.
I tak i nie.
O ile zamawiając usługę organizowania nurkowania możemy się spodziewać że nasz przewodnik spojrzy na nasze nurkowanie z boku i z czujnością większą niż my sami wyprzedzi nasze błędy, poda rękę, gdy my sami nie umiemy sobie z czymś poradzić, przypomni o wielu sprawach, o których "amator" nie zawsze pamięta. Taki rodzaj anioła stróża przed stratą i anioła stróża w trakcie nurkowania.
Z drugiej strony postrzeganie DM (i instruktora) jako czegoś więcej niż człowieka przygotowanego do swojej pracy rodzaju nadczłowieka któremu nic się nie może przydarzyć.
Może skutkować, dość często skutkuje, nie uzasadnioną wiarą że nie musimy być dla DM/instruktora partnerami.
Początkujący nurek ma prawo skupiać się na sobie i gubić chwilowo partnerstwo. Ale gdy nurek ma swoje własne doświadczenia a czasem wręcz jest już doświadczony i nie zwraca uwagi na swoich partnerów to albo nikt mu nie starał się wskazać literalnie właściwe sposoby zachowania w wodzie albo człowiek ten nie powinien nurkować partnersko. Są przecież inne sposoby uprawiania tego hobby.
Jedną z ról instruktora winna być także świadomość że w trakcie nauki nurkowania instruktor produkuje dla siebie partnerów nurkowych.
Wczoraj z jednym z absolwentów puściłem się po krzaczorach. Na pytanie jak się nurkowało stwierdził że ujowo bo się partnerstwo rypało (nie doszło do zgubienia mimo wizury czasami max 1,5 m a ja celowo nie pomagałem w tym ). Jest szansa że następnym razem poprawi się to nasze partnerstwo bo jest świadomość jak powinno wyglądać.
Za to z przyjemnością przypiąłem go do linki na dnie, wiszącym karabinkiem od manometru (nie chciało mu się sklarować do deringa dyndadła to się zaczepiło
Wiek: 58 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 3897 Skąd: Łódź/Gliwice
Wysłany: 11-04-2012, 00:19
Włodek K napisał/a:
I tak i nie.
O ile zamawiając usługę organizowania nurkowania możemy się spodziewać że nasz przewodnik spojrzy na nasze nurkowanie z boku i z czujnością większą niż my sami wyprzedzi nasze błędy, poda rękę, gdy my sami nie umiemy sobie z czymś poradzić, przypomni o wielu sprawach, o których "amator" nie zawsze pamięta. Taki rodzaj anioła stróża przed stratą i anioła stróża w trakcie nurkowania.
Włodek, ja nie pochwalam tego, po prostu oceniam smutną rzeczywistość. Oczywiście masz rację, że POWINNA zawsze obowiązywać zasada wzajemności.
Więc muszę zsynchronizować robienie DM, składkowanie i zakupy sprzętu i policzyć, czy to w takim układzie wychodzi przynajmniej w okolicy zera, niezależnie po której jego stronie
Myślałeś może nad zrobieniem DM + AI? To też może być ciekawa opcja dla pogłębienia wiedzy i spojrzenia na nurkowanie z drugiej strony.
Myślałeś może nad zrobieniem DM + AI? To też może być ciekawa opcja dla pogłębienia wiedzy i spojrzenia na nurkowanie z drugiej strony.
AI jak asystent instruktora czy jak sztuczna inteligencja? Nie myślałem, bo na co dzień się zajmuje prowadzeniem szkoleń i uczeniem dorosłych. Robię to ok. 100 dni w roku. Czasami mam kryzysy, bo jak kolejna grupa w danym miesiącu zadaje mi w przewidywalnym miejscu szkolenia to samo pytanie, które już 10 razy w ciągu ostatniego kwartału słyszałem, to mam ochotę im odpowiedzieć, żeby poszli się zapytać kogoś innego. Kolacje zamawiam do pokoju, żeby już nie patrzeć wieczorem na uczestników swojego szkolenia, jeśli naprawdę nie muszę. W czasie obiadu chętnie zostaję na sali konferencyjnej, żeby poodpisywać na maile i żeby mieć spokój z odpowiadaniem w przewidywalnych miejscach obiadu na przewidywalne pytania. Jak widzisz, to się nazywa wypalenie zawodowe W związku z powyższym, nie interesuje mnie w najmniejszym stopniu instruktorowanie, nawet gdybym kiedyś potrafił - po pierwsze, z przyczyny wyżej wymienionej, po drugie - bo gdybym miał na tym zarabiać to zarobię mniej niż wykonując swoje obecne zajęcie.
Jedyny powód, który mógłby mnie skłonić do pójścia w AI i dalej to perspektywa, że jestem w stanie raz w roku na 2 miesiące gdzieś wyjechać w ładne miejsce i pracując tam przy nurkowaniu przez część czasu zarobić na koszty pobytu swojego, żony i dwójki dzieci. Wtedy by się opłacało - zamiast musieć zarabiać tyle przez 10 miesięcy, żeby starczyło na brak pracy w wakacje oraz konieczność wydatków przez lipiec i sierpień, mógłbym 10 miesięcy pracować normalnie bo wakacje by się nam z nurkowania sfinansowały. Optymalnie - co rok, inne miejsce. Niestety moim zdaniem nie ma aż takiej kasy z bycia DM czy instruktorem, żeby to się tak dograło, więc ten potencjalny powód pójścia w stronę AI / I też odpada.
Myślałem tylko o satysfakcji ze szkolenia.
Obawiam się, że masz rację nie licząc na zarobek z bycia DM lub AI.
Yavox, ja też traktuję nurki jako odskocznię od dnia codziennego Bardzo potrzebną odskocznię...
PS: Ciekawe, że AI skojarzyło Ci się ze sztuczną inteligencją
Ja juz nie raz zastanawialem sie nad zamknieciem firmy i zyciu z nurkowania - niestety mam kilku kolegów w tej branzy i nie jest to najlepszy pomysł- ale jak to mówi jeden z nich - kasy niema ale jest zajebiscie
Włodek K [Usunięty]
Wysłany: 12-04-2012, 09:18
Cytat:
Jedyny powód, który mógłby mnie skłonić do pójścia w AI i dalej to perspektywa, że jestem w stanie raz w roku na 2 miesiące gdzieś wyjechać w ładne miejsce i pracując tam przy nurkowaniu przez część czasu zarobić na koszty pobytu swojego, żony i dwójki dzieci. Wtedy by się opłacało
I znowu odpowiadać na te same pytania, po to aby nie oglądać tych samych twarzy przy obiedzie będziesz tym razem z rodziną uciekał dalej od grupy?
Czy tak chcesz walczyć z wypaleniem zawodowym?
Które, w mojej ocenie, dotyka szczególnie łatwo tych dla których nurkowanie jest pasją.
Chyba łatwo nie dotknie tych dla których kasa jest pasją.
Tak mi się wydaje.
Nie będę się pytać Yavox'a jakie szkolenia przeprowadza - szczególnie po dość sugestywnym opisie, ale skojarzenie skrótu AI ze sztuczną inteligencją skłoniło mnie do przypuszczeń, że szkolenia mają związek z informatyką lub robotyką. Moje skojarzenie może wynikać z tego, że sam się tym zajmuję(choć nie szkoleniami) a opis Yavox'a jest mi bliski.
Co do szkolenia DM to wg. mnie trwa tak długo jak długo ktoś jest DM (nurkiem?):
- ciągle spotyka się z nowymi ludźmi, każdy jest inny, powstają nowe sytuacje, a DM jako lider musi je "ogarnąć" i wyciągnąć z tego wnioski
- nurkowanie się rozwija, więc trzeba być na bieżąco np.: z nowymi konfiguracjami, nowym sprzętem, nowymi wzorami nurkowań - tu przydatne są szkolenia, nurkowanie z instruktorami
- lepiej poznaje miejsca, w których wykonuje nurkowania; widzi jak zmieniają się w czasie (prądy,pogoda,migracje zwierząt), lub poznaje się zupełnie nowe miejsca
Gdy spojrzy się na nurkowanie z pozycji uczącego, otwierają się "oczy" - to co robiło się do tej pory będzie wyglądać inaczej w tej nowej perspektywie.
Inaczej się spojrzy na sprawę partnerstwa. Zasady bezpieczeństwa - do tej pory wyśmiewane, stosowane czy też stosowane ze zrozumieniem (w zależności od nurka) od tej pory to nam zaczyna zależeć by były przestrzegane - i rozumiemy dlaczego są takie ważne.
Jako DM pod względem prawnym nie odpowiada się za SAMODZIELNYCH nurków z uprawnieniami (przecież DM nie ma prawa kazać coś zrobić) - ale taką odpowiedzialność za udane nurkowanie się jednak odczuwa. Chciało by się, by wszystko przebiegło bez problemów, z fajnymi wrażeniami, a tu się prowadzi mało doświadczonych nurków w nocy.
To są moje spostrzeżenia.
Jak ktoś zdecyduje się zrobić kurs DM dla satysfakcji, pogłębiania wiedzy,- to wydaje mi się, że fajnie jest też zrobić kurs AI. Powstaje wtedy taki spójny program nauczania.
Ostatnio zmieniony przez ZielonySmok 12-04-2012, 12:19, w całości zmieniany 1 raz
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 12-04-2012, 18:00
kraken napisał/a:
Asystent Instruktora PADI przegrywa z taką konkurencją
Nie możliwe. PADI nie może przegrywać: nigdy i na żadnym polu
Wiek: 61 Dołączył: 02 Kwi 2006 Posty: 1304 Skąd: Kraków
Wysłany: 01-05-2012, 22:59
Cytat:
Jak ktoś zdecyduje się zrobić kurs DM dla satysfakcji, pogłębiania wiedzy,- to wydaje mi się, że fajnie jest też zrobić kurs AI. Powstaje wtedy taki spójny program nauczania.
Kurs Asystenta Instruktora to wstęp do kursu instruktorskiego.
Kurs na AI można zrobić na kursie prowadzonym samodzielnie czyli odbywa się po prostu kurs Asystentów lub jako pierwsza część kursu instruktorskiego PADI.
Prowadzę teraz kurs instruktorski połączony właśnie z kursem Asystenta Instruktora.
3 osoby robiły kurs Asystenta a 6 kandydatów pełny kurs instruktorski.
Czyli patrząc na cały harmonogram:
2 dni sobota niedziela - kurs Instruktora EFR
5 dni - poniedziałek piątek - kurs Asystenta Instruktora / Pierwszy tydzień kursu instruktorskiego.
6 dni - sobota czwartek - kontynuacja kursu Instruktora PADI
1 dzień - piątek kurs Instruktora nitroksowego
2 dni - sobota niedziela - Egzamin Instruktorski
Łącznie 16 dni w tym 2 dni EFR, 11 dni Instruktor PADI, 1 dzień Instruktor Nitroks, 2 dni egzamin
Instruktor EFR to wiadomo.
Asystent instruktora oraz jednocześnie pierwszy tydzień kursu instruktorskiego to metodyka:
Basen ze szlifowaniem ćwiczeń
Nauka prowadzenia wykładów
Nauka prowadzenia zajęć na basenie
Nauka prowadzenia zajęć na wodach otwartych
Na przykład jak uczyć na basenie CESA'y czy jak uczyć na wodach otwartych wydobywania nieprzytomnego nurka.
Potem reszta kursu instruktorskiego.
Drugi tydzień to głównie nurkowanie oraz szlifowanie wiedzy do egzaminu.
Czyli codziennie przed południem sala wykładowa a po południu codzienne nurkowania.
Oczywiście to trochę zależy od potrzeb kandydatów ale teraz jest mocna grupa więc codziennie nurkujemy.
Jeżeli chodzi o wody otwarte to nurkowania obejmują szkolenia z metodyki oraz technik nurkowych. Czyli znowu np. uczenie CESA'y ale również pływanie na kompas, techniki ratownicze, techniki pracy płetw, a jeżeli kandydat nurkuje w suchym skafandrze to także szlifowanie tych umiejętności. Sporo filmujemy więc kandydaci widzą co i jak robią i od razu mają ciekawą pamiątkę.
Kandydaci mają trzy cele - zdać egzamin, podnieść swoje umiejętności, opanować metodykę szkolenia. 16 dni do sporo czasu aby dużo zrobić.
Wracając do AI - jeżeli ktoś zrobił DM lubi uczyć a nie ma na razie czasu czy ochoty na kurs instruktorski to kurs AI jest na pewno dobrym wyborem.
Maciek "Szczęściarz" Curzydło
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko