Strona Główna FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy    KalendarzKalendarz
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Kurs nurkowy
Autor Wiadomość
pawel_fe 


Stopień: DM+PN+SS
Kraj:
Poland

Wiek: 58
Dołączył: 14 Paź 2005
Posty: 33
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 18-12-2007, 04:53   Kurs nurkowy

Witajcie

Dopadło mnie obecnie przeziębienie, które wyeliminowało mnie z nurkowania na 3 tygodnie (pierwszy raz od kilku lat nie ma mnie tak długo w wodzie). W związku z tym postanowiłem ponurkować wirtualnie i opisać moje pierwsze kroki nurkowe - może komuś się to przyda.

Wszystko zaczęło się tego dnia, w którym zauważyłem, że coraz ciężej mi się wchodzi po schodach do mieszkania na czwartym piętrze. Dotychczas ignorowałem wszystkie sygnały ostrzegawcze wysyłane przez organizm mówiące o kompletnym braku formy i zdzadzieniu zabiurkowym. Ostatnie lata spędziłem na budowaniu od podstaw mojej małej firmy i tym świetnie tłumaczyłem swoje lenistwo. Ale wewnętrzna potrzeba aktywności powoli przedzierała się do mojej świadomości. Wcześniej dość intensywnie uprawiałem sport, ale kontuzja barku wyeliminowała mnie ze sportu wyczynowego przyprawiając od razu fałdy tłuszczu, gdy zabrakło nagle intensywnych treningów. Cały czas tęskniłem za tym oczyszczającym uczuciem błogości po intensywnym wysiłku i to pozwoliło mi się wydobyć z marazmu. Postanowiłem pójść w kierunku mojej wcześniejszej pasji - pływania. Ale z samym pływaniem też miałem kłopot, bo mam alergię na środki dosypywane do wody w basenach. Zostawały tylko wody otwarte. Ale pływać u nas bez pianki to można góra 3 miesiące w roku. A ja szukałem sportu, który mógłbym uprawić, na codzień przez cały rok. I tak powoli moje myśli skierowały się ku nurkowaniu. Zawsze sport ten kojarzył mi się z niebezpiecznym wyczynem. Zastanawiałem się czy aby to nie kryzys wieku średniego pcha mnie ku zagładzie. Zacząłem czytać intensywnie wszystko, co tylko miało jakikolwiek związek z nurkowaniem. Po kilku miesiącach tego etapu byłem już uspokojony, co do rzeczywistego zagrożenia wynikającego z uprawiania tego sportu i naładowany wiedzą teoretyczną poczynając od konstrukcji automatów na wszystkich możliwych schorzeniach nurkowych kończąc.
Ponieważ zbliżało się lato postanowiłem połączyć przyjemne z pożytecznym i przekonałem rodzinę, że najlepszym miejscem na wakacje będzie ośrodek nad jeziorem, nad którym przypadkowo zupełnie znajduje się baza nurkowa ;-) . Zapisałem się na dwutygodniowy kurs podstawowy i z utęsknieniem i obawą czy sobie poradzę czekałem na nasz wakacyjny wyjazd. W końcu wreszcie nadeszła wyczekana data naszych wakacji i udaliśmy się nad wyszukane przeze mnie jezioro. Rodzina zajęła się wczasowaniem a ja grzecznie podreptałem po śniadaniu na pierwsze zajęcia. Schody zaczęły się, gdy miałem skompletować sobie sprzęt. Okazało się, że baza nie dysponuje pianką w moim aktualnym wymiarze. Trochę mnie to dobiło i uświadomiło "nietypowość" mojej sylwetki. W klatce miałem 132 cm a w pasie 110. Takie pianki nie istnieją w typowej rozmiarówce... Cóż - wziąłem największą jaka była i oddaliłem się w pokorze aby ją ubrać. Po wykonaniu wielu karkołomnych wygibasów i na głębokim wydechu udało mi się jakoś wbić w moje gumowe ubranko. Przez kolejne dni kurs przebiegał zaskakująco gładko. Wykłady były ciekawie poprowadzone, a zajęcia praktyczne na szczęście nie nastręczały wielu problemów. Wszystko uległo zmianie pewnego dnia już pod koniec kursu. Tego ranka odbywaliśmy ćwiczenia z ratownictwa polegające na dopłynięciu po powierzchni w ABC i piance do miejsca gdzie znajdował się pod wodą nasz partner, którego mieliśmy ratować, wydobyciu go na powierzchnię z 5 metrów za pomocą jego kamizelki, a następnie odholowaniu 50 m do brzegu i rozebraniu ze sprzętu a następnie wyniesieniu na brzeg. Pierwszy etap ćwiczenia przebiegał bez większych problemów. Zanurkowałem po partnera, wydobyłem go na powierzchnię, a następnie rozpocząłem holowanie. Po chwili zacząłem odczuwać ogarniający mnie niepokój. Oddech mi raptownie przyśpieszył spłycając się znacznie. Straciłem całkowicie siły. Mój partner oddalił się przestraszony sytuacją, a ja miałem problemy z utrzymaniem się na wodzie, bo byłem wyważony na minimalny minus, aby łatwiej zanurkować po partnera. Rozpoczęła się typowa lawina zdarzeń mogąca prowadzić do nieszczęścia. Dużą przytomnością umysłu wykazał się instruktor nadzorujący ćwiczenie i błyskawicznie, (choć wtedy sekundy dłużyły mi się straszliwie) dopłynął do mnie. Wystarczyło dotknięcie przez niego mojego ramienia abym się znacząco uspokoił i pozbierał myśli. Wiedziałem, że są to objawy zatrucia dwutlenkiem węgla - i próbowałem pogłębić i uspokoić oddech... Ale nie jest to takie proste. Zajęło mi to dobre kilka minut po uprzednim rozpięciu pianki, której ciasnota w połączeniu z moim brakiem wytrenowania była przyczyną zadyszki.
Kurs ukończyłem pływając w rozpiętej piance, co było dość ciekawym doświadczeniem - bo nie dość, że taka pianka w takiej konfiguracji działa jak kotwica to delikatnie mówiąc komfort cieplny "lekko" ucierpiał na tym manewrze.

Od tamtego wydarzenia wykonałem kilkaset nurkowań i nie wyobrażam sobie teraz życia bez tego sportu. Cały stres codziennego życia można pozostawić na brzegu i pogrążyć się w cichy świat taktowany regularną pracą automatu oddechowego.
 
 
TomS 


Stopień: instr. SDI/TDI, PADI
Kraj:
Greenland

Wiek: 56
Dołączył: 20 Paź 2004
Posty: 2801
Skąd: Warszawa
Wysłany: 18-12-2007, 05:24   

pawel_fe napisał/a:
Mój partner oddalił się przestraszony sytuacją,
:651:


pawel_fe napisał/a:
byłem wyważony na minimalny minus
:kosci:


pawel_fe napisał/a:
taka pianka w takiej konfiguracji działa jak kotwica
:galy:
:576:
:aaa:
 
 
thorne 


Stopień: PADI OWD
Kraj:
United Kingdom

Wiek: 34
Dołączył: 27 Mar 2008
Posty: 55
Skąd: Lubin/London
Wysłany: 28-03-2008, 21:07   

Jeszcze niezabardzo to rozróżniam te minusy i w ogóle ale rozumiem ze ten patner zostawił Cię na "pastwę losu"?
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Dodaj do: Wypowiedź dla Wykop  Wypowiedź dla Facebook  Wypowiedź dla Wyczaj.to  Wypowiedź dla Gwar  Wypowiedź dla Delicious  Wypowiedź dla Digg  Wypowiedź dla Furl  Wypowiedź dla Google  Wypowiedź dla Magnolia  Wypowiedź dla Reddit  Wypowiedź dla Simpy  Wypowiedź dla Slashdot  Wypowiedź dla Technorati  Wypowiedź dla YahooMyWeb
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi
umieszczanych przez użytkowników na Forum. Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24
godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.
Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko
FORUM-NURAS topic RSS feed